brunatny śluz

06.07.07, 12:46
Dziewczyny, jestem po clo, dzisiaj 15 dc i od rana śluz jak płodny
(konsystencja)ale lekko brunatny a nie przeźroczysty. Na usg w 12 dc widoczna
była śliczna wymiarowa komórka, wczoraj bolały mnie jajniki a dzisiaj to, co
mam myśleć, czy to już koniec nadziei na maluszka?Może któraś tak miała,
proszę napiszcie.
    • j_o_asia Re: brunatny śluz 06.07.07, 12:53
      Niektóre dziewczyny przy owulacji troszkę plamią lub właśnie śluz jest
      zabarwiony lekko krwią, więc zapewne z tego powodu masz brunatny śluz. Wszystko
      jest oki.
      • klarysa5 Re: brunatny śluz 06.07.07, 12:56
        Dzięki, sama też tak sobie tłumaczę ale i tak mam stracha.Jeszcze raz dzięki za
        szybki odpis
        • gosia1705 Re: brunatny śluz 06.07.07, 15:04
          Nie martw sie. Ja miałam tak kilka razy ze przy owulacji pojawiała sie wraz ze
          sluzem odrobina krwi.
          • polpotworek Re: brunatny śluz 06.07.07, 16:16
            spokojnie. Czasem przy przytulanku mozna naruszyc sluzówkę szyjki macicy. Mi
            sie to zdarzylo nie raz w polowie cyklu a @ dostalam dopiero za 2 tyg. zycze by
            twoja wredzizna nie przyszla i trzymam kciuki za staranka smile))))
            • klarysa5 Re: brunatny śluz 06.07.07, 17:04
              Dzięki za słowa pocieszenia ale martwię się coraz bardziej bo boli mnie dolna
              część brzucha(jak na okres)i nadal ten dziwny śluz. Teraz to już nie wiem czy
              łykać duphaston(miałam to robić wg zaleceń od jutra-16dc)bo mam niski
              progesteron, czy owulacja już była, sama już nie wiem co myślećsad
              • dobdob0106 Re: brunatny śluz 09.07.07, 08:01
                Kazdego dnia rano przeglądam forum, to chyba juz taki nałóg, ale dzięki Bogu ze
                jest. Tak sobie pomyslałam że pewnie kobiety które nigdy tak jak wiekszość z
                nas się nie starało, nawet nie mają pojęcia o tych wszystkich śluzach,
                hormonach pęcherzykach itd.Czemu to takie niesprawiedliwe? Czasem się
                zastanawiam co ja takiego zrobiłam że mnie właśnie to spotyka , za co takie
                doświadczenie. No ale co zrobić , trzeba żyć dalej .Trzymajcie się dziewczyny.
Pełna wersja