Dodaj do ulubionych

Znowu o CLO i owulacji cz.II

08.08.07, 08:57
miss30
załozyłam nowy wątek będzie wygodniej dla nas wszystkich
Rozumiem twoje obawy są normalne pewnie kazda z nas by tak czuła ,trzeba
wierzyc że będzie wszystko dobrze że fasolka juz zostanie .
widze że twoja córeczka ma na imię Julia bardzo mi sie podoba to imie choc
teraz pełno julek moja też tak będzie miała na imie
To idz do gina choc nic jeszcze nie widac ale może zobaczy bete i będzie kazal
zrobic jeszcze jakies inne badanie da odpowiednia dawke luteiny czy duphastonu .
ja miałam wrazie ciąży zaraz przyjsc na wizyte do gina
Pytasz o test PCT pobierała mi laborantka założyła wziernik i specjalną
strzykawka wysysała śluz kilka razy z roznych miejsc pochwy
miałam go pełno i jak zwykle z krwia .
teraz tylko czekac na wynik miał byc juz na 17;00 ale my wrócilismy zaraz po
wizycie do domu bo wyobras sobie że jeszcze w ten dzien wycinałam pieprzyka
(czekałam 3 miesiące)tak więc teraz przytulanka tylko od tyłu bo mam opatrunek
na plecach ,trochę się bałam go wycinac w trakcie staranek ale gin mi pozwlił
powiedzial że nie zaszkodzi to jest miejscowe znieczulenie .Tak więc pozbyłam
się tego znamienia bo był nie ladny dysplastyczny teraz czekam jeszcze na
hist-pat
30 mm to duzy pęcherzyk nigdy takiego nie miałam i to w 13 d.c nic nie mowił
powiedział że wszystko o.k że owu zaraz powinna byc
Gdzies czytałam że po clo moga takie byc

lisku i inne dziewczyny zapraszamy tu
Obserwuj wątek
    • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 08.08.07, 09:09
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=62238239
      tu poprzedni wątek jak widac zakonczył się szczęsliwie oby ten był równie
      szczęsliwy .
    • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 08.08.07, 09:12
      Melduję się na nowym wątku, o jak krótko się tu wchodzi.
      Wiesz co z imieniem naszej córki to była taka śmieszna historia. To
      imię wybrał mój mąż. Po urodzeniu w szpitalu zapytano nas o imię,
      jak powiedzieliśmy to panie takie zaskoczone odpowiedziały, to tak
      jak ta Julka z serialu Na dobre i na złe (wtedy ten serial był na
      topie). O jak się mój m wkurzył, nie lubi ogladać seriali (a już
      tego szczególnie), no i od razu wiedzieliśmy, że teraz to pewnie
      będą same Julki. I tak też jest, ale to jest śliczne imię i nigdy
      bym go nie zmieniła.
      Gin nic nie zobaczy, ale mam nadzieję, że jeżeli coś będzie nie tak,
      to wypatrzy.

      Ten pieprzyk to pewnie nic złego, ale faktycznie warto się go
      pozbyć. Trzymam kciuki za owu i starania. Może i Tobie się teraz uda
      i razem będziemy przez to wszystko przechodzić. Mam nadzieję, że tak
      będzie.
      • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 08.08.07, 09:54
        To fajna historia z imieniem .gin nic nie zobaczy ale napewno warto pojsc żeby
        sie upewnic czy wszystko o.k czy odpowiednia dawke luteiny bierzesz .to znamie
        narazie nie jest grozne ale w ciągu kilku lat mogłby się rozwinąc czerniak tak
        więc mam juz go z głowy tylko teraz z opalania nici ale nie musze choc pogoda
        super się zrobiła .
        w piątek jedziemy znowu do Gdanska bo w sobote wizyta u gina i endo i zostajemy
        tam do środy mamy juz kwatere zamowioną ,maz miał jechac na kurs ale jednak nie
        jedzie i mogł wziąsc troche urlopu .
        to bedzie juz po staraniach ale moze troche wypoczne i odsteruje się tak jak ty
        i moze mi się uda.
        choc nie wiadomo jak wyjdzie ten test jesli bedzie zły to tylko IUI ale
        wczensiej jeszcze zrobie bad z krwi na p/przeciwplemnikowe bo jesli będę je
        miała w krwi to żadna IUI tu nic nie pomoże wtedy tylko in vitro a szanse sa
        mnijesze .Ale mam nadzieje że u mnie to tylko z hormonow tak jak u Ciebie w
        sumie jestesmy podobne przypadki.
        Wczoraj kupiłam sobie książke Droga po dziecko jest o adopcji fajnie napisana
        tak humorystycznie .
        Pozdrawiam
        • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 08.08.07, 20:53
          Ja się też melduję.Finko trzymam kciuki za to byś w Gdańsku
          faktyczniue odpoczęła.Miss30 moja koleżanka też ma Julcie też mi się
          podoba ale gdybym miała mieć dziewczynkę to na drugie dam Agatka a
          na pierwsze jeszcze nie wiem.Dla chłopczyka to pewnie Tomasz
          łukasz.Byłam dziś u gina.Na jajnkach nic nie ma teraz miesiąc
          przerwy a we wrześniu clo 3tabl. jednorazowo.Aż się boję nie wiem
          jak to wytrzymam już przy 2wariowałam a co bedzie przy 3
          • lisek78 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 08.08.07, 21:51
            Ja też znalazłam drugą cześć naszego wątku.Znowu potrzebuję Waszej
            pomocy.Otóż,zrobiłam usg dzisiaj (12dc) - brak pęcherzyka
            dominującego.Największy jak gin zobaczył ma 13,7mm.Na szczęście żadnych
            torbieli po poprzednich cyklach nie ma.Jak myślicie,urośnie jeszcze do
            normalnych rozmiarów?Mam szansę?
            Poza tym odebrałam wyniki testosteronu - dwa razy więcej niż przewidują normysad
            Załamałam się normalnie i nie wiem teraz co robić.
            pomocy
            • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 09.08.07, 07:21
              Lisku, podwyższony wynik testosteronu sugeruje PCO, wiem że masz też
              takie podejrzenie. Myślę, że jeszcze nic straconego, Ty masz dłuższe
              cykle niż my, także owulację możesz mieć później (nawet ok. 20dc).
              Jaką dawkę Clo bierzesz? Może spróbować przy zwiększonej dawce.
              Przymonitoruj do końca ten cykl żeby wiedzieć co tam się będzie
              działo.
          • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 09.08.07, 07:25
            Anulka, ja też wariowałam przy Clo, brałam 2 tab dziennie, czyba
            każda z nas ma taki etap. To ten lek tak na nas działa, u mnie brak
            tej nerwowości zuważyłam dopiero w 4 cyklu z Clo (czyli tym
            ostatnim), chyba uodporniłam się na niego. A było ciężko, mój m.
            często wyjeźdżał i jak go nie było to było świrowanie. Poprostu
            musimy przez to przejść.
            • miss30 Finka 09.08.07, 07:41
              Jak test, masz już wyniki? Ale Ci zazdroszczę tego wyjazdu, my
              planujemy podskoczyć w góry w długi weekend, ale nie wiem jak kasowo
              będzie. Ja wolę jednak morze niż góry.
              • finka77 miss30 09.08.07, 07:47
                wynik dopiero oodbieram w sobote bo to w gdansku
                Może lepeiej nigdzie nie jedzicie musisz teraz uważac na siebie ,ja wole jednak
                góry chyba pewnie przez to że morze mam pod nosem .Mnie tu denerwuja wiatry są
                często a jesienia to czasem wyjsc nie można jak sa sztormy ten morski wilgotny
                klimat mi nie odpowiada ,od kąd zamieszkałam nad morzem mam ciągłe problemy z
                pecherzem .
                Pozdrawiam
            • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 09.08.07, 07:44
              Lisku
              napewno jeszcze podrosnie tak jak pisze miss przy twoim PCO masz napewno pozniej
              owu pęcherzyk rosnie 1-2 mm na dobe w 12 d.c nie masz az tak małego tego
              pecherzyka napewno urosnie jeszcze.A testosteron wysoki tez pewnie przez PCO a
              robiłas juz inne badania hormonalne

              miss30
              jak się dzis czujesz napewno świetnie widziałam masz sliczna bete ,kiedy idziesz
              do gina .

              anulka
              mam nadzieje że wypoczne
              ja tez wariuje najgorzej było w 2 cyklu z clo prawie cały czas ryczałam a teraz
              od dzis jestem jak osa chyba juz mam n.p.m
              to clo tak na nas działa.
              to bierzesz clo teraz u nic nie urosło.
              Masz brac 3 tabl dziennie jednorazowo czy jak,bo nie zrozumiałam

              Ja juz chyba po owu bo od wczoraj nie ma sluzu płodnego ale od 12 d.c znowu mam
              krew 12,13 była ze śluzem a wczoraj po przytulanku jak robiłam siku .juz nie
              wiem co mi jest czy to z owu czy nie .
              Tak sobie teraz siedze i wspominam jak planowałam że do 30 urodze dwoje dzieci
              ,a dzis właśnie mam 30 urodziny i nawet w ciąży nie jestem .
              Przeraziłam się pierwsza ciąża po 30 stce jak uda mi się to bede stara
              pierwiastką ech .
              Pozdrawiam
              • miss30 Fineczko kochana 09.08.07, 07:53
                Wszystkiego Najlepszego z okazji urodzin, Ty wiesz czego Ci życzymy,
                BRZUSZKA ślicznego. Ja wierzę w to, że to tylko kwestia czasu,
                trzeba w to wierzyć. Ktoś na forum mi kiedyś napisał, że najlepsze
                cykle z Clo to 3 i 4 cykl z kolei, bo wtedy są najlepsze jakościowo
                jajeczka - uwierzyłam.

                Ja w 26 maja skończyłam 30 imprezowaliśmyzy ze znajomymi, oj hucznie
                było. Zabaw się, nawet tylko z m. poszalejcie na wyjeździe.
                • finka77 Re: Fineczko kochana 09.08.07, 08:36
                  miss30
                  Kochana dzieki mam nadziej że moje marzenia się spełnią , dzis idziemy na
                  kolacje do resttauracji raczej nie poszalejemy ja boje sie pic alkoholu przez
                  parlodel
                  boje się że bede sie zle czuła .I jeszcze te obolałe plecy po wycieciu znamienia .
                  mam nadziej że ten albo nastepny cykl bedzie szczesliwy tak jak u ciebie ,bo jak
                  nie to musze myslec o IUI
                  To było podwojne święto u Ciebie bo to tez Dziń Matki
                  Jeszcze raz dzieki za życzenia kurcze juz 30 na karku ale jednak czuje sie
                  młodziej , jeszcze 2 lata temu jak kupywałam piwo pytali czy mam juz dowod .a
                  chciałabym miec o kilka lat mniej miałabym więcej czasu na dziecko .No nic
                  przynudzam.
                  dbaj o siebie super że Ci sie udało bo juz miałas jechac do kliniki i robic
                  badania dobrze że cie to omineło bo wiesz jakie to stresujące i meczące .
                  • miss30 Re: Fineczko kochana 09.08.07, 12:23
                    Nie przynudzasz, lubię tu wchodzić i czytać. Marzenia często się
                    spełniają, trzeba tylko w to wierzyć. Ja 4 lata temu jechałam
                    autobusem na bilecie ulgowym, oczywiście była kontrol, pan poprosił
                    o legitymację (oczywiście jej nie miałam), to był 1 września,
                    powiedziałam, że 1 dzień szkoły i zapomniałam. Pokiwał palcem i
                    powiedział, że następnym razem mi nie odpuści. Ale miałam w pracy
                    ubaw - nie wyglądam na tyle lat co mam, cały czas mi to powtarzają.

                    Czuję się dobrze, nie mam plamień, trochę tak falowo pobolewa mnie
                    brzuch, ale nic poza tym. Piersi bolą, ale nie jakoś tak bardzo,
                    wrażliwsze są sutki, brzuch mam taki wzdęty, taki jak przed @.
                    Ogólnie mam wszystkie objawy na @.
                  • anulka59 Re: Fineczko kochana 09.08.07, 12:35
                    Lisku jeśli masz długie cykle to owu jest później-około 20dc więc
                    wydaje mi się że szanse masz>Ja mam PCO ale u mnie akurat
                    testosteron był w
                    normie.
                    Miss30 to mnie trochę pocieszyłaś ze u Ciebie clo też takie skutki
                    wywoływało.U mnie niestety z miesiąca na miesiąc było gorzej.U
                    Ciebie moze fakt wyjazdów M pogarszał sprawę.Trochę mnie zmartwiłaś
                    tym że najlepsze cykle z clo to 3 i 4 bo ja po 4cyklu jestem i nic
                    nie wyszło.Oj chyba bardzo łatwo wpadam w
                    dołek.

                    Finko wszystkiego naj naj zdrówka i wytrwałości w dążeniu do
                    upragnionego celu czyli do BOBASKA. Chciałabym nad morze pojecghać
                    ale ze względu na leczenie niestety ni jedziemy nigdzie.Trzymam
                    kciuki za wyniki. Dziś mam 7dc i nie biorę clo.Pisząc że nic nie mam
                    miałam na myśli że nie ma torbieli po ostanim cyklu z clo. Jak w
                    wrześniu dostanę @ to mam brać 3tabl raz dziennie przez 5dni od
                    4dc. Pocieszę Cię ja mam 2lata więcej i wyrzucam sobie ze to moja
                    wina że czas ucieka a ja nie zachodzę w ciążę.Jedno czym się
                    pociezaam to to że M mnie wspiera jak może no i że mam wspaniałego
                    gina.
                    • miss30 Anulka59 09.08.07, 13:58
                      Anulka ja napisałam, że 3,4 cykl (w sumie źle to określiłam), jak ja
                      zrozumiałam to dopiero od 3,4 są najlepsze cykle - co do jakości
                      jajeczek, czyli następne też. Proszę nie stresuj się tym, to
                      usłyszałam od forumowiczki, nie od gina.
                      • anulka59 Re: Anulka59 09.08.07, 15:34
                        Missdzięki za otuchę>Wiem że to gdzieś przeczytałaś ale wiesz jak
                        czegoś pragniemy a nam nie wychodzi to czasem byle głupstwo nas
                        dołuje.Cieszę się ze Tobie sie udało to daje nadzieję.Ja nawet
                        wczoraj ginowi powiedziałam że jak się nie uda to trudno ja walczyć
                        za wszelką cenę nie będę o dziecko.No i teraz każdy dzień tego cyklu
                        trwa wieczność a ja chciałabym żeby to juz był wrzesień i żebym
                        miała @ i zaczęla leczenie.
              • lisek78 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 09.08.07, 23:12
                Finko,wszystkiego najlepszego w dniu urodzin!

                Miss,widziałam betę!Gratuluję i wierzę,że to dobry początek dla
                naszego wątku.

                Macie rację co do moich długi cykli i pcos.Oprócz testosteronu
                robiłam progestern,prolaktynę i lh,fsh.Wszystko ok.
                Od 18dc biorę też luteinę.Któraś w Was powiedziała,że owu może być
                nawet w 20dc,a co wtedy z tą luteiną?Czy to prawda,że luteina może
                powodować wchłonięcie się takiego prawie dojrzałego i gotowego do
                pęknięcia pęcherzyka???Czy mogę wziąć tę luteinę później,skoro owu
                może być później?
                • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 10.08.07, 07:51
                  miss30
                  super że dobrze się czujesz objawy jak na @ jak sama wiesz sa też na ciąże ,dbaj
                  teraz o siebie ,dobrze wyglądac na mniej lat , zwłaszcza jak się nie ma dziecka
                  ,tu gdzie mieszkam to mnie nikt nie zna .nie wie ile mam lat ile jestm po slubie
                  i napewno jest mi latwiej bo jak ktos spyta kiedy dziecko to mowie ze mam
                  jeszcze czas .

                  anulka
                  dzieki za zyczenia,duza masz ta dawkę przepisana napewno cos urosanie ,nie
                  wyrzucaj sobie że nie zachodzisz w ciąże to nie nasza wina.Dobrze miec męża
                  który wspiera ja tez takiego mam ,wozi mnie na badania wizyty ,znosi moje humory
                  az mu współczuje on tego tak nie przezywa jak ja ale tez bardzo pragnie dzidziusia .
                  lisku
                  dzieki za zyczenia ,luteine bierz dopiero po stwierdzonej owu tak jak piszesz
                  moze zablokowac owu ,a idziesz jeszcze na usg dobrze by było bo bys wiedziała
                  kiedy jest owu czy peka i wtedy dopiero za 2,3 dni po owu powinnas wziąsc luteine.

                  ja juz chyba jestem po owu napewno dzis 16 d.c od przedwczoraj mam zły humor
                  ciągle rycze ,jutro wizyta sprawdzic czy pękło i odbieram test PCT troche się boje .
                  Pozdrawiam
                  • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 10.08.07, 08:14
                    Anulka będzie dobrze, trzeba w to wierzyć.

                    Lisku, jak Ty masz owu później to faktycznie luteinę dopiero brać po
                    owu. Zrób jeszcz USG żeby wiedzieć, czy urosło i czy pękło.

                    Finko, trzymam kciuki za test, cały czas. Mam nadzieję, że to nie to.

                    A ja dzisiaj idę do gina, niestety nie mojego, ale zobaczymy co
                    powie. Do mojego pójdę po 20.08, jak wróci z urlopu, mam nadzieję,
                    że wtedy już coś zobaczy. To będzie (mam nadzieję, że będzie) 7 tc
                    licząc od daty ostatniej @. Oj będę siedzieć, jak na szpilkach.
                    • piagetto Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 10.08.07, 08:38
                      przyłączam się do wątku smile
                      Miss gratuluję smile

                      ja też mam pco i owu dopiero ok. 16 dc, więc może być różnie.
                      za to mam inny problem; po clo pęcherzyki pięknie rosną i pękają,
                      ale nic z tego nie wynika. we wtorek idę na hsg może to coś
                      rozjaśni. i teraz nie wiem, czy iść do gina (leczę się w klinice,
                      więc każdy rozpoczęty cykl to koszty, bo płaci się z góry) i się
                      stymulować? wolałąbym odpuścić ten cykl, żeby odpocząć od leków
                      (ciągle mnie wszystko boli; brzuch, jajniki, piersi) i żeby
                      sprawdzić co z tą drożnością.
                      • piagetto Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 10.08.07, 08:40
                        aha, jeszcze chciałąbym zapytać o te testy na wrogość, wiem, że się
                        robi pct,a jak wyglądają te z krwi i co wykrywają?,
                        • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 10.08.07, 08:51
                          miss30
                          ja mam nadzieje że ten test wyjdzie dobrze bo jesli nie to czekają mnie jeszcze
                          badania z krwi i wtedy naturalnie raczej się nie uda.
                          napewno w 7 t tyg ciazy będzie o.k to juz wtedy powinno widac serduszko prawda
                          ,ale to będzie uczucie .

                          piagetto
                          Witaj
                          a ile cykli bierzesz juz clo , jesli jestes juz po 4 cyklach i nie ma ciazy to
                          HSG napewno warto zrobic .I w tym cyklu co bedzie HSG nie bierz clo bo wtedy nie
                          można się starac .ja mam juz za soba sprawdzanie droznosi miałam laparo .
                          Jesli wynik testu PCT (pobieraja specjalna strzykawką z kilku miejsc pochwy
                          sluz) musisz byc 8 godz po stosunku w okresie okołoowulacyjnym
                          wyjdzie żle to wtedy trzeba zrobic badanie na przeciwciała przeciwplemnikowe z
                          krwi .
                          Pozdrawiam
                    • mjulka Re:Miss:DDDDDD 10.08.07, 09:55
                      nie było mnie tu kilka dni, a tu proszębig_grinDD TAKIE WIEŚCI!!!!
                      Strasznie się cieszęsmile Aż mi dech zaparło jak przeczytałam o Twoich
                      II kreskachsmile. To teraz nie pozostaje nic innego, jak zaciskać za
                      Was kciuki i czekać na dalsze relacjesmile
                      Fakt, takie przypadki jak Twój rozbudzają dawno już utracone
                      nadziejesmile)
                      A!!! no i oczywiście gratulujęsmile i nie powiem, że nie zazdroszęsmile
                      Ale wierzę, ze i nam tu się wszystkim kiedyś udasmile.
                      Miss, informuj na bieżaco konieczniesmile
                      Ło matko, jak ja się cieszę!
                      • miss30 Re:Miss:DDDDDD 10.08.07, 11:03
                        Nie dziękuję, podziękuję wszystkim po pierwszym USG. Jestem prawie
                        pewna, że do owu doszło 15dc (liczyłam na kalkulatorach i tam
                        podają, ze to był najlepszy moment), czyli grzybica uratowała nam
                        jakość nasionek (były przez nią 4 dni przerwy w staraniach i ja
                        myślałam, że już po owu, czyli nie kochaliśmy się tylko po to żeby
                        zrobić dziecko). Cieszę się, ale i boję się, wszystko rozstrzygnie
                        się w ciągu 3 m-cy, mam nadzieję, że dzidzia będzie chciała z nami
                        zostać.

                        Wszystkim Wam kibicuje i za wszystkie trzymam kciuki.
                        • mjulka Re:Miss:DDDDDD 10.08.07, 11:09
                          pewnie, że będzie dobrzesmile))! Nawet nie myśl inaczej!

                          ja wracam w tym cyklu do clo. I wstąpiła we mnie nadziejasmile
                          • finka77 Re:Miss:DDDDDD 10.08.07, 12:31
                            miss30
                            dobrze że Ci tak szybko przeszedł ten grzyb i sie staraliscie i trafiliscie ,ja
                            tak się zastanawiam czy my zbyt za często nie działamy w okresie płodnym to
                            robimy ze 3 dni pod rząd ale tak kaze gin ,jesli się w tym cyklu nie uda to w
                            nastepnym przytulamy się co 2 dni .
                            Myslisz że to dobry pomysł .
                            Trzymam kciuki za dziszejsza wizyte .

                            Dziewczyny ja dzis wyjeżdzam wracam we wtorek tak więc nie bedzie mnie kilka dni
                            ,trzymam za was wszystkie kciuki .
                            Pozdrawiam
                            • miss30 Finko baw się dobrze 10.08.07, 12:51
                              Ja też miałam zalecenia gina żeby robić to codziennie od 13dc do
                              15dc. Ale jak widać po prostu trzeba się wstrzelić. Myślę, że
                              możecie spróbować co dwa dni i odpuścić przytulanie od 9dc-12dc (no
                              chyba, że będą jakieś sygnały, że jest owu). Ja np. zawsze w lewym
                              jajniku czułam, że jest pęcherzyk i po pęknięciu nie czułam
                              rozpierania w tym jajniku, domyślałam się więc, że jest po owu.
                              Teraz nie wsłuchiwałam się tak w ten organizm, bo byłam przkonana,
                              że i tak nic z tego. I chyba tak jest lepiej, spróbować nie
                              doszukiwać się żadnych objawów. Ja jednak trzymam kciuki za ten Twój
                              cykl.
                              • finka77 Re: Finko baw się dobrze 10.08.07, 14:20
                                Chyba jak teraz się nie uda to bedziemy się przytulac co 2 dni ,codziennie
                                nasienie moze byc słabe .lecę sie dalej pakowac po 16;00 wyjeżdzamy .pozdrawiam
                                • finka77 Re: Finko baw się dobrze 10.08.07, 14:21
                                  miss30
                                  ja chyba nie umiem się juz bawic dobrze ale sprobuje żeby tylko pogoda była
                                  dobra a ma byc deszcz .Trzymaj sie odezwe sie we wtorek .
                                  • anulka59 Re: Finko baw się dobrze 10.08.07, 15:52
                                    Lisku myślę że lepiej później wziąść tą luteinę choć z tym
                                    jajeczkowaniem to u nas jest
                                    różnie.
                                    Mjulka oby ta Twoja radość była podwójna gdy i Ty zobaczysz
                                    2kreseczki.
                                    piagetto ja Ci o testach nie napiszę bo nie miałam ale już widzę
                                    ze dziewczyny napisały. Za hsg to będę trzymać kciuki.Widzisz ja mam
                                    drożne jaowody i niby owu wg USG też były a ciąży brak więc z tą owu
                                    to też jakaś dziwna sprawa a może te pęcherzyki pękają ale nie ma w
                                    nich jajeczka?
                                    • anulka59 Re: Finko baw się dobrze 10.08.07, 16:35
                                      Miss Mój gin jak zaczynałam pierwszy cykl z clo powiedział żeby
                                      współżyć w 9 i 15 dc a później z tymm że miałam brać pod uwagę
                                      spadek temp.i ewentualnie w ten dzień też współżyć.Codziennie to też
                                      nie za dobrze bo plemniki słabe.A przy płodnym śluzie żyją do 3dni w
                                      nas więc codziennie ie trzeba.A tobie sie udalo i ja myślę że to
                                      dlatego że tak do końca to owu nic nie jest w stanie tak dokładnie
                                      ocenić tzn sam moment owu. Dzięki za
                                      pocieszenie
                                      Finko dzięki za pocieszenie.To dobrze że też Twój M tak
                                      dzielnie znosi Twoje humorki.Niestety ja już dość dużo w życiu
                                      przeszłam przykrego dlatego straciłam trochę wiarę w lepsze
                                      jutro.Dlatego też często mam takie dni że nie wierzę że się
                                      uda.Dawka duża ale co zrobić oby tylko to poskutkowało. Nie wiem
                                      jak to z tym współżyciem ale jak ja miałam na USG dość duży
                                      pęcherzyk to gin też kazał dziś i jutro podziałać. Udanego
                                      wyjazdu.
                                      • miss30 Re: Finko baw się dobrze 13.08.07, 07:50
                                        Dziewczyny byłam w piątek u gina, niestety nie mojego, bo jest na
                                        urlopie do 20 sierpnia. Pęcherzyka jeszcze nie widać, no i w ogóle
                                        poszłam do niego za wcześnie. Teraz mam przyjść 20 sierpnia.

                                        Anulka ja nie mierzyłam tempki, miałam taki zamiar od czerwca, ale
                                        jak kupiłam termometr (rtęciowy), raz zdąrzyłam zmierzyć temp. stukł
                                        mi się w toalecie. Uznałam to za znak z góry, że mam nic nie
                                        mierzyć, nie kupiłam już więcej i stwierdziłam, że nie będę mierzyć
                                        tej temp.

                                        Lisku, jak USG, jak pęcherzyki, byłaś na podglądzie?

                                        Finko, ciekawa jestem Twojego wyniku. Ale odpoczywaj teraz, po
                                        powrocie napiszesz, jak wyszedł.
                                        • lisek78 Re: Finko baw się dobrze 13.08.07, 15:11
                                          Cześć.
                                          Właśnie wróciłam z usg - niestety doopa...Nie ma śladu po
                                          pęcherzyku,który (według moich wyliczeń) powinien mieć ok.18-
                                          19mm.Gin stwierdził śladowe ilości płynu w zatoce D.Największy
                                          pęcherzyk w tej chwili ma 11mmmsad Powiedział też,że nie wiadomo czy
                                          była owulacja czy nie.JJeśli chodzi o moje odczucia to cały
                                          wczorajszy dzień czułam dziwne bóle,napięcie w okolicy pachwin,ale
                                          nie wiem czy to może być związane z owu.
                                          Nie wiem co dalej robić...Straszny dół złapałam...
                                          • anulka59 Re: Finko baw się dobrze 13.08.07, 16:15
                                            Miss szkoda ze za wcześnie poszłaś a był w ogóle jakiś pęcherzyk
                                            dominujący?A może spróbuj jednak z pomiarem temoki(ja mierzę
                                            elektronicznym termometrem w pochwie)/Tą tempkę ma się mierzyć przd
                                            wstaniem z łóżka i może Ci pomóc. (przed owu jest spadek co jednak
                                            się nie równa że na 100% owu będzie do 12godz po tym
                                            spadku)
                                            Lisku przykro mi ze nie ma śladu po pęcherzyku a moze była owu
                                            skoro jest płyn?Wiem że to przykre i smutne ale może akurat jeszcze
                                            ten 11mm urośnie i da szczęsliwe zakończenie?Trzeba mieć nadzieje
                                            choć mi jej też czasem brakuje niestety.Musimy jednak się trzymać bo
                                            nasze psychiczne nastawienie też jest ważne>Przy stresie jeszcze
                                            skacze do góry prolaktyna więc tylko gorzej jeszcze moze być.
                                          • miss30 Re: Finko baw się dobrze 14.08.07, 07:35
                                            Lisku, przytulam, widzę że masz doła. Tak naprawdę wszystko jest
                                            możliwe, płyn w zatoce D może świadczyć o owu, w innych przypadkach
                                            on się tam nie powinien znajdować, także kto wie.
                                            Spróbuj może podziałać w klinice leczenia niepł. Jaką dawkę Clo
                                            bierzesz, może wystarczy tylko ją zwiększyć?
                                            • anulka59 Re: Finko baw się dobrze 14.08.07, 08:47
                                              Tak mi się nasunęło jak przeczytałam post Miss jak radzi Tobie Lisku
                                              wizytę w klinice niepłodności.Ja widać mialam szczęscie trafić na
                                              gina który nie pracuje w klinice niepłodności ale mówi ze po clo da
                                              mi gonadotropiny-On ma nadzieje ze się pod jego opieką doczekam
                                              ciąży.Ja bymn najpierw pogadała ze swoim ginem i zapytała jakie inne
                                              leczenie może mi zaproponować.U mnie wizyta w klinice to już
                                              ostateczność będzie.
                                              • miss30 Re: Finko baw się dobrze 14.08.07, 09:12
                                                Anulka, tzn. że miałaś szczęście trafiając na takiego gina. Który po
                                                nieudanych cyklach z Clo prowadzi stymulację również
                                                gonadotropinami.

                                                Jeżeli mi by się nie udało nie miałam co liczyć na mojego gina z
                                                przychodni, myślałam już o powrocie do kliniki leczenia niepł. -
                                                sama myśl, że tam znają temat od podszewki dawała mi dużo nadziei.
                                                • finka77 już wróciłam 14.08.07, 10:50

                                                  hej dziewczyny juz wróciłam bo maż dzis musiał cos załatwic

                                                  odebrałam test PCT i jest o.k
                                                  ilośc plemnikow w polu widzenia 5-10
                                                  plemniki ruchome - 564
                                                  plemniki nieruchome - 482
                                                  gin powiedzial że sa dobre
                                                  tak więc chyba nie musze juz robic z krwi p/ciał przeciwplemnikowwych
                                                  zapomniałam spytac ,ale gin nic nie mowił.
                                                  pęcherzyk pękł endo było ładne tak więc tylko czekac ,umówiłam się juz że biore
                                                  jeszcze we wrzesniu (4 cykl z clo) potem miesiąc odwyk i
                                                  IUI tak jak wczesniej pisałam.
                                                  byłam tez u endo zwiekszyłam mi dawke letroxu bo badania się nie polepszyły mam
                                                  jeszcze zrobic kilka badan bo podejrzewa że mogł byc mikrogruczolak choc z MR
                                                  wyszło o.k
                                                  • finka77 Re: już wróciłam 14.08.07, 10:58
                                                    miss
                                                    jak się czujesz ,czytałam że byłas u gina no tak niby za wczesnie bo pęcherzyk
                                                    widac dopiero 21 dni po zapłodnieniu .
                                                    Moj gin praktykuje że zaraz po pozytywnym tescie robie bete ,progesteron i
                                                    estradiol i ide z tymi badaniami (jak oczywiscie zajde w ciąże) .Ale on pewnie
                                                    patrzy juz pod katem niepłodnosci i dlatego tak robi.

                                                    lisku
                                                    moze jeszcze urosnie ten pęcherzyk a moze owu była skoro jest płyn .Trzeba miec
                                                    nadziej a moze wybierz się do kliniki niepł tak jak dziewczyny radza najlepeij w
                                                    Warszawie bo tam masz najblizej ,ja od listopada jestm w invicie i jestem
                                                    zadowolona ufam swojemu ginowi pełny profesionalizm .choc to dla mnie męczące bo
                                                    mam ponad 120 km ,ale napewno warto
                                                    wczesniej chodziłam tu u siebie to mam porownanie (byłam u kilku i żaden nie
                                                    mial pojecia o leczeniu)
                                                  • finka77 Re: już wróciłam 14.08.07, 11:04
                                                    piagetto
                                                    napisz jak tam po HSG
                                                    anulka
                                                    widze że masz niezłego gina mi żaden nie proponowałał nawet clo a co dopiero
                                                    gonadotropiny ,dopiero w invicie .
                                                    radziłabym u zwykłego gina nie brac gonadotropin bo sa drogie i duze ryzyko
                                                    hiperstymulacji i ciązy mnogiej może warto zrobic inseminacje
                                                    w klinice wtedy większa szansa na ciąże
                                                    Pozdrawiam
                                                  • miss30 Re: już wróciłam 14.08.07, 10:58
                                                    Finko, cieszę się, że to nie to, jestem przekonana, że to teraz
                                                    tylko kwestia czasu, odpowiedniego miesiąca.
                                                  • finka77 Re: już wróciłam 14.08.07, 11:07
                                                    miss
                                                    mam taka nadzieje w sumie oprucz zaburzen hormonalnych problem z prl ,fSH (choc
                                                    tym mam się jeszcze nie martwic tym bardziej że dobrze się stymuluje i mam swoja
                                                    owu) i tarczycą jest wszystko o.k
                                                    Musze spokojnie czekac choc chwilami wszystko mnie wkurza jak to w II fazie cyklu.
                                                    A jak Ty sie czujesz .
                                                    Pozdrawiam
                                                  • miss30 finka 14.08.07, 11:23
                                                    czyli finko, masz takie problemy hormonalne jak ja - prl, fsh (ja
                                                    miałam z tarczycą ok). Mi się udało przy takim poziomie fsh, jak
                                                    Twój, więc to naprawdę tylko kwestia czasu.
                                                  • miss30 Re: już wróciłam 14.08.07, 11:10
                                                    Finko czuję się dobrze, mam tylko czasem bóle brzucha takie jak na
                                                    @, ale wiem, że one miną, w pierwszej ciąży też tak było.
                                                    No i kochana bardzo mocno Ci kibicuję, czekam na Ciebie. Kiedy
                                                    będziesz już coś wiedzieć? Kiedy testujesz? Tak w ogóle pomyślałam
                                                    sobie, że prześlę Ci testy ciążowe, zostały mi jeszcze 4 sztuki, jak
                                                    narazie nie są mi potrzebne a termin ważności jest do końca
                                                    września. Mi pokazały 2 kreski może i Tobie pokażą? Co o tym
                                                    sądzisz? Jeżeli byłabyś za, to podaj mi swój adres na gazetowego
                                                    maila.
                                                  • lisek78 Re: już wróciłam 14.08.07, 11:36
                                                    Dzięki wielkie za rady i wsparcie!Spróbuję nabrać troszkę dystansu
                                                    do siebie,bo czuję,że psychicznie nie dam rady.Oczywiście to,że mam
                                                    gina do niczego to już na szczęście to wiem.Teraz tylko muszę podjąć
                                                    decyzję - co dalej?Tak jak pisałam wcześniej chyba zrobię sobie
                                                    miesiąc przerwy.Przez ten czas poszukam dobrego lekarza.Niestety,nie
                                                    dam rady finansowo korzystać z kliniki leczenia niepłodności:
                                                    (Wiem,że to mało popularne,ale tak właśnie jest.

                                                  • piagetto Re: już wróciłam 14.08.07, 14:22
                                                    dziewczyny, dzięki za ciepłe przyjęcie smile finka, anula dzięki za
                                                    wyjaśnienia smile miss, jeszcze tylko kilka dni - wytrzymaj smile)
                                                    dziś hsg boję się i jednocześnie nie mogę doczekać. zobaczymy jak to
                                                    będzie. ja jestem 5 cykli na clo + jeden na gonado, więc może
                                                    wreszcie nadejdzie mój czas? do tego mam insulinooporność i biorę
                                                    metformax, może to jest przyczyną (zbyt gruba otoczka jaja)? nie
                                                    wiem, mam nadzieję, że hsg coś wyjaśni. do tej pory, mimo
                                                    monitoringu nie zdążyłam zrobić pct, więc muszę to też sprawdzić.
                                                    resztę hormonków i chłopaki m. są ok, oprócz sh i fsh - ale to
                                                    wiadomo, przy pco tak jest. aaaa i odpuściłam ten cykl, mam dość
                                                    tego, że ciągle mnie wszystko boli, poczekam do następnego smile
                                                  • anulka59 Re: już wróciłam 14.08.07, 16:34
                                                    piagetto dobrze ze będziesz miała hsg za sobą.to nie jest straszne
                                                    badanie więc dzielnie je zniesiesz.Metformax też biorę więc nie
                                                    jesteś z tym sama.A przerwa w leczeniu też musi być-ja też mam
                                                    właśnie w tym cyklu
                                                    przerwę.
                                                    Miss szkoda ze Twój gin na nic więcej się nie pisal.Ja mam
                                                    zaufanie do mojego gina i to mnie cieszy że on tak szybko nie
                                                    rezygnuje.Tak na marginesie to jest lekarz z wielkim sercem i ma
                                                    powołanie do tego co robi. Mam nadzieję ze te bóle szybko Ci przejdą
                                                    (a może nospa trochę pomoże?)No i Twoja ciąża trochę daje mi
                                                    nadzieję że jednak to jest
                                                    możliwe.
                                                    Finko witaj po przerwie.Super że wyniki OKI.Wydaje mi się że gin
                                                    jakby było coś nie tak zleciłby dalsze badania. Faktycznie te do
                                                    jazdydo kliniki to męczące.Ja też jestem za by lisek wybrał się do
                                                    kliniki niepł. Musisz jakoś wytrzymać.Wiem ze to trudne ta
                                                    niepewnośc i czekanie ale jakoś musimy przez to przejść.Ja mam
                                                    przerwę w clo i też mi się ten cykl ciągnie w nieskończoność.A co do
                                                    gina mam do niego zaufanie robi mi monitoring więc w klinice na tym
                                                    etapie nic innego by mi nie zrobili a skoro się zdecydował to chcę
                                                    przy nim spróbować.Zdaję sobie sprawę z powikłań-on tego przede mną
                                                    nie ukrywa(skutki uboczne gonadotropin ciąża mnoga)
                                                  • miss30 Re: już wróciłam 14.08.07, 19:36
                                                    Anulka to dobrze, że ufasz swojemu ginowi, myślę że zaufanie to połowa sukcesu.
                                                    Też jestem tego zdania żeby próbować u zwykłego gina (ja do takiego chodziłam na
                                                    stymulacje i udało się), dopiero jak skończą się pomysły to warto udać się do
                                                    kliniki. Anulka skąd jesteś? Bo może lisek udałby się do Twojego gina. Lisku co
                                                    o tym sądzisz, może będzie Ci po drodze.

                                                    Lisku, ja też nie bardzo miałabym kasę na klinikę lecz. niepł. rozumiem Cię,
                                                    może po prostu spróbuj znaleźć zwykłego gina, który dokładnie się tobą zajmie.
                                                    Kurcze musisz znaleźć porządnego lekarza!!!!!!!!!!

                                                    Piagetto mam nadzieję, że na hsg wszystko ok wyjdzie, trzymam kciuki.

                                                  • piagetto Re: już wróciłam 14.08.07, 20:58
                                                    uffff, już po - nie było przyjemnie (dziewczyna przede mną o mało
                                                    nie zemdlała...) bolało, ale wytrzymałam. cieszę się, że mam już to
                                                    za sobą, odetchnęłam. wyniki w czwartek. w sumie to mi wszystko
                                                    jedno jak wyjdą, bo nawet jeśli będą niedrożne, to będę miała
                                                    diagnozę i wreszcie się dowiem, o co chodzi. jeśli drożne, to
                                                    dobrze, ale to będzie znaczyło kolejną niewiadomą... także nie
                                                    zastanawiam się i nie nastawiam, co ma być to będzie.
                                                    anulka, ja też ten cykl odpoczywam. muszę chyba zadzwonić do ginki
                                                    jak to jest po tym hsg, kiedy w ogóle można zacząć współżyć (matko,
                                                    ale to brzmi) a kiedy staranka, bo wiem, ze zdania są podzielone -
                                                    jest na forum dziewczyna, która zaszła właśnie w cyklu po hsg smile
                                                  • anulka59 Re: już wróciłam 14.08.07, 21:07
                                                    Miss to fajnie że uniknęłaś wizyt w klinice niepł.wiem ze tam są po
                                                    to żeby pomagać takim jak my ale tam wszystko jest droższe (nie wiem
                                                    na czym to polega ze we wszystkich klinkach już samo USG drożej
                                                    wychodzi )no i oni raczej nastawiaja się na inseminacje itp a nie na
                                                    stymulację i normalne współżycie.Mój gin ma kolegę ze studiów który
                                                    jest kierownikiem kliniki niepło. i może z nim się kontaktował nie
                                                    wiem bo tego mi nie powie ale chcę mieć nadzieję ze w jego rekach
                                                    znajdę pomoc.Na początku jak trafiłam do niego yo wcale mu nie
                                                    ufałam a nawet miałam za zło konieczne ale z biegiem czasu nabrałam
                                                    zaufania.(bałam się piekielnie gina po tym jak mnie jeden tak zbadał
                                                    ze płakałam z bólu i krwawiłam po badaniu bo mnie idiota zbadał
                                                    dużym wziernikiem i mnie tam zranił.Ja jestem ze śląska więc nie
                                                    iwem czy lisek będzie miał po drodze ale jakby co to służę danymi
                                                    gina jak najbardzirj.Moja kuzynka nawet mówiła że mój gin mimo że
                                                    nie pracuje w klinice niepł. pod tym względem cieszy si e w naszym
                                                    rejonie powodzeniem.
                                                  • lisek78 Re: już wróciłam 14.08.07, 23:00
                                                    Dzięki dziewczynki,że się o mnie matwicie.Chętnie korzystam z
                                                    waszych porad,ale na śląsk do lekarza to "trochę"jak dla mnie za
                                                    daleko jednak.Jakieś 600km ode mniewink
                                                    Co do moich (pożal sie Boże)lekarzy to tak - w poniedziałek usg
                                                    robił mi kolejny (obcy dla mnie) gin.Ale wyśpiewałam mu wszystko o
                                                    sobie (znaczy o leczeniu itd)i zapytałam gdzie,jego zdaniem powinnam
                                                    szukać pomocy.I wiecie co - był pierwszym,który powiedział,że "u nas
                                                    na wsi" żadnego specjalisty leczenia niepłodności nie znajdę i nie
                                                    ma co się łudzić,że w najbliższym mieście wojewódzkim (bądź co bądź)
                                                    też znają się na rzeczy.Dodam,że w mieście tym są aż dwie prywatne
                                                    kliniki leczenia niepłodności.Żadnej nie polecił.Powiedział
                                                    natomiast w jaki sposób mam dostać się do Centrum Zdrowia Matki
                                                    Polki w Łodzi.I postanowiłam,że zrobię sobie miesiąc
                                                    przerwy,odwyku,a potem spróbuję z tą Łodzią.Co myślicie o takim
                                                    pomyśle?Mam szanse sie tam jakoś dostać?
                                                  • anulka59 Re: już wróciłam 14.08.07, 23:08
                                                    Lisku szkoda że tak daleko.Wiesz wiara czyni cuda więc jeśli tylko
                                                    będziesz bardzo chciała to i do łodzi się dostaniesz.Wydaje mi się
                                                    że w Twojej sytuacji to dobre rozwiązanie.Wiesz teraz jeszcze
                                                    bardziej przekonałam się jakie mam oggggrrrooommmnnneee szczęście ze
                                                    mam mojego gina.
    • kasiunia2124 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 15.08.07, 10:40
      Cześć dziewczyny.
      Mam pytanie czy przy braniu clo bolą was jajniki ja czuje jak by mi cały czas
      rosły pęcherzyki,a monitoringu nie mam bo mi lekarz nie zalecił. Dziś 10 dc więc
      wiecie co to oznacza sex, sex, sex.

      Pozdrawiam was
      • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 16.08.07, 06:54
        Mnie bolą do połowy cyklu po prawdopodobnej owu bóle
        ustępują.
        Dziewczyny a ja mam takie pytanko jakie macie piersi w cyklu bez
        clo/mi się zachowują tak jak przy clo czyli nabrzmiałe przy ucisku
        trochę bolą.zastanawiam się czy znów nie skoczyła mi
        prolaktyna.
        • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 17.08.07, 15:14
          czesc dziewczyny ale tu cisza pewnie odpoczywacie.
          ja miałam problem z kompem ale juz wszystko o.k.
          miss30
          co tam u ciebie ja się czujesz juz chyba niedługo masz wizyte i pewnie zobaczysz
          bijące serduszko.
          jesli ci nie sprawi to problemu to mozesz przysłac mi testy napisze adres na meila .
          testuje za tydzien o ile wczesniej nie przyjdzie @
          mam nadziej że to kwestia czasu tak jak u Ciebie w sumie podobne z nas przypadki
          lisku
          ty chyba jestes z okolic lublina to faktycznie nie ma w tym miescie dobrej
          kliniki , a w szpitalu w łodzi to chyba strajki są a do jakiego gina miałabys
          tam jechac.
          Nie wiem co Ci radzic
          ja tez kiedys leczyłam się u zwykłych ginow ale nie mieli pomysłow więc
          postanowiłam jechac do invicty w sumie tu nie jest tak drogo za usg płace 60 zł
          , hormony i inne badania tez nie są takie drogie no musze doliczyc dojazdy i
          czasami spanie .
          szkoda że tu masz daleko bo najblizej to masz w warszawie chyba co a tam jest
          drogo faktycznie zwłaszcza w novum
          anulka
          mnie piersi nie bola jak biorę clo to znaczy tylko trochę przed @ ale jak nie
          biorę clo to bolą nawet przez cały cykl ja tez mam problem z prl choc jest juz w
          normie a piersi nadal bolą
          piagetto
          jak tam wynik HSG dobrze że masz juz za soba to badanie
          kasiula
          mnie jajniki bola najbardziej w srodku cyklu i po 20 d.c przez kilka dni to
          normalne przy clo
          szkoda że nie masz monitoringu

          • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 17.08.07, 19:12
            finko ja nie pisałam jakoś tak wyszło.No to mnie pocieszyłaś z tymi
            piersiami.Pewnie i tak gin każe zrobić prolaktyneę jak mu powiem że
            piersi cały czas takie nabrzmiałe.Wiesz jak czytam o tych Twoich
            ginach to jeszcze bardziej jestem zadowolona że trafiłam na mojego
            gina który się mną tak wspaniale zajmuje.
            • lisek78 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 17.08.07, 20:06
              Cześć!
              Ja nie pisałam,bo tak naprawdę to odpoczywam.Wykorzystuję ostatnie
              dni wakacji!Od września wracam do pracy.Jeśli chodzi o moje staranka
              to na pewno w przyszłym cyklu robię przerwę.Kompletnie nic!Żadnych
              leków,temperatury,obserwacji.Tylko sekswinkGdzieś za tydzień powinnam
              dostać @,więc grzecznie czekam.Co ma być,niech będzie!

              pozdrawiam!
              • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 17.08.07, 22:35
                Lisku to odpoczywaj.To będziesz miała przerwę akurat wtedy gdy ja
                znów zacznę clo.@ mam dostać na początku września-o ile ją dostanę
                bo przed leczeniem bez wywoływania nie miałam.No i od 4dni cyklu clo
                aż 3tabletki naraz.Jka to zniosę nie wiem ale przecież nie mam
                wyjścia.
                • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.08.07, 23:03
                  Dziewczyny ja też na odpoczynku byłam, ale nie jestem z niego zadowolona. Cały
                  piątek wymiotowałam i to chyba nie były wymioty ciążowe, tylko zatrucie bądź
                  grypa jelitowa (jednodniowa), cały piątek nic nie jadłam a jak zjadłam to od
                  razu było ble - wczoraj i dzisiaj wymioty nie powtórzyły się. Generalnie
                  samopoczucie mam fatalne, hormony źle buzują (jak przed @) i jak tak dalej
                  pójdzie to chyba dojdzie do rozwodu. Jutro idę do gina sprawdzić dzidzię - nie
                  wiem czy się bać, przez to wszystko strasznie zobojętniałam.
                  Finko - sprawdzę pocztę, jak tylko będzie adres, jutro Ci je wyślę (mam
                  nadzieję, że będą szczęśliwe)
                  Lisku, ja jestem spod Łodzi, nie jeździłam do CZMP, tylko do Salve, ale kilka
                  moich koleżanek tam jeździ i są zadowolone. Tam jest o tyle dobrze, że w razie
                  konieczności zabiegów (laparoskopia, hsg) są refundowane. Tylko, że faktycznie
                  tam jest teraz chyba nieciekawa sytuacja - strajki i coś piszą, że chcą zamknąć
                  ten oddział. No ale musisz zadzwonić i na pewno Cię pokierują.
                  Piagetto - trzymam kciuki za wynik, mam nadzieję, że jednak jajowody są drożne,
                  bo udrożnienie jest trudne.
                  Anulka - trzymam kciuki za kolejny cykl, ale może jeszcze w tym coś się wydarzy?
                  Prolaktyne lepiej powtórzyć, ja brałam bromergon przez pół roku (w pierwszych 3
                  m-cach 2 tab a potem 1 tab dziennie), musiała mi spaść w ciągu tego pół roku, bo
                  udało mi się zaciążyć. Nawet rozmawiałyśmy z finką, że lepiej brać leki na
                  obniżenie nawet, jak wynik PRL jest już w normie.
                  • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.08.07, 07:14
                    Miss mam nadzieję ze takie wymioty sie już nie powtórzą.Napisz
                    koniecznie co gin powiedział.Trzymaj się i nie daj zwariować
                    hormonom.Wiem o tym że bromergon czasem i przy prawidłowej prol
                    dobrze jest brać ale musiałabym poprosić gina o receptę bo w domu
                    akurat nie mam.
                    • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.08.07, 07:22
                      Anulka ja mam w domu jedno opakowanie Bromergonu, jak chcesz mogę Ci
                      przesłać?
                      • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.08.07, 07:38
                        miss30
                        pewnie cos ci zaszkodziło ale dobrze że juz jest wszystko w porządku.
                        ja wczoraj tez zle się czułam wymiotowałam i wiecie co jeszcze jednoczesnie oj
                        strasznie bolał brzuch ,moze faktycznie jakis wirus jest w powietrzu .
                        Ale dzis jest o.k
                        miss trzymam kciuki za wizyte oby wszystko było o.k a te humorki to chyba
                        normalne dla kobiet w ciązy mąz musi jakos to wytrzymac .
                        Powiedz mi a ile bierzesz duphastonu jaka masz dawkę .
                        Adres ci napisałam na poczte.

                        anulka
                        ja parlodel biore juz ponad 3 lata z przerwa na 2 miesiące gdzie prl znowu
                        podskoczyła (kazał mi odstawic zwykły gin) i musiałam wrocic do leku ,gin w
                        invicie kaze brac cały czas az do zajscia w ciaze nawet w ciąży mam brac .nawet
                        jak prl jest w normie tak jak u mnie .

                        lisku
                        odpoczynek to dobry pomysł ,moze akurat bedziesz mniej myslała i wtedy zajdziesz
                        w ciąże ,ja po 4 cyklach jak się nie uda tez ide na odwyk a potem IUI

                        Czuje juz coraz bardziej @ bola jajniki ,brzuch piersi po bokach i jak zwykle
                        pełno sluzu wszystkie ojbawy jak zwykle .
                        No nic spokojnie czekam choc tak trudno .
                        Pozdrawiam
                        • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.08.07, 10:32
                          Ja biorę 2 tab dziennie, taką dawkę zapisał mi gin, u którego byłam
                          w zastępstwie mojego. Powiedział, że każda ciąża na tak wczesnym
                          etapie jest zagrożona, także stosuję się do jego zaleceń. Jeżeli mój
                          gin zmieni dawkę to oczywiście dostosuję się do mojego. Ale to
                          dzisiaj, nie mogę się już doczekać, na szczęście przyjmuje już od
                          16. Boję się tylko kolejki, bo po jego urlopie to z pewnością będzie
                          nas dużo.
                          • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.08.07, 11:29
                            miss
                            to napisz szybciutko po wizycie pewnie będzie juz biło serduszko .
                            Oj to czekanie w kolejce jest najgorsze pewnie będzie duzo pacjentek skoro gin
                            był na urlopie.
                            Szkoda że nie jest na umówiona godzine choc tak tez nie jest dobrze bo czasem
                            czeka się ,ja kiedys chodziłam do takiego gina do ktorego mosiałam się umowic 2
                            tyg wczesniej.
                            Trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze.

                            Jak z wasza wagą ,przytyłyście po clo.
                            ja wczoraj stanęłam na wagę i normalnie szok 57,5 kg
                            Rok temu wazyłam 50 kg ,od jesieni juz przytyłam bo to chyba przez
                            niedodczynnosc tarczycy ale teraz chyba troszke tez bo mam coraz większy brzuch
                            normalnie jak bym była w ciąży.
                            chyba trzeba zaczac cwiczyc
                            • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.08.07, 13:06
                              Miss posłałam Ci adres na priv.Mam nadzieję że humorek
                              lepszy .Trzymam kciuki by od gina były same dobre wieści.Wiem coś na
                              temat czekania u gina na swoją kolejkę po jego urlopie bo mój ma
                              wtedy
                              tłumy.
                              Finko ja brałam Bromergon 2lata ale teraz miałam 2lata spokój z
                              prl a staranek nie bło więc nie brałam.Przy clo nie tyję na
                              szczęscie.Ani teraz ie tyję ani przy poprzednim leczeniu 3lata
                              temu.Mam nadzieję że mimo objawów znienawidzona @ nie przyjdzie.
                              • piagetto Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.08.07, 14:57
                                dziewczyny, mam nadzieję, że już po Waszych sensacjach jelitowych smile
                                miss, jak tam badania, pewnie już wszystko wiesz?
                                anulka - trzymam kciuki.
                                lisku - jasne, każdej z nas należy się chwila oddechu, ja włąśnie
                                też mam przerwę.
                                mam wyniki, oba drożne. fajnie, tylko co dalej? nadal nie znamy
                                przyczyny...
                              • lisek78 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.08.07, 17:01
                                Anulka59 - mam do Ciebie pytanie.Jeśli wyda Ci się ono zbyt obcesowe i
                                bezpośrednie to udaj,że nie czytałaświnkok?
                                Chodzi o to,że w innym wątku przeczytałam,że schudłaś 30kg.W związku z tym mam
                                właśnie pytanie - jak to zrobiłaś?jakich środków wspomagających używałaś,w jakim
                                czasie udało Ci się to zrobić?

                                Wiesz,ja mam pcos i KONIECZNIE muszę pozbyć się "kilku" kilogramów.Szukam więc
                                pomocy.
                                • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.08.07, 17:32
                                  Piegato to fajnie ze oba jajowody grożne.Szkoda tylko ze nadAL NIE
                                  ZNASZ przyczyny.To pewnie pomogłoby dobrać leki i sposób
                                  leczenia.
                                  Lisku to żadna tajemnica.Od dziecka byłam osobą otyłą.W moim
                                  przypadku zaczęło się od stresu związanego z tym że mój narzeczony
                                  zginął w wypadku samochodowym i przypuszczam ze ten szok spowodował
                                  częściowe schudnięcie.Ale poza tym 5razy w tyg ćwiczyłam(kaseta
                                  wideo z ćwiczeniami Sindi Crowford )Kolację zaczęlam jeść około
                                  18.Ograniczyłam słodycze(ale nie zrezygnowałam z nich)i żółty
                                  ser.Chudłam gdzieś tak 1,5kg na miesiąc i chyba dlatego nie mam
                                  efektu jojo.Trwało to około półtora roku. Raz w tygodniu wypijamn
                                  sobie herbatkę pu erh i to wszystko.
                                  • lisek78 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.08.07, 21:42
                                    Anulka,
                                    Wielkie dzięki.Znowu potrzebuję jakiegoś pozytywnego kopa do tego cholernego
                                    odchudzania.Jest mi coraz trudniej,sama nie wiem dlaczego.Podejrzewam,że nie
                                    mogę schudnąć przez te moje rozregulowane hormony.Ale dzielnie walczę...a Twój
                                    przykład dodaje mi odwagi i wiary,że można!Podziwiam!
                                    • piagetto Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.08.07, 22:32
                                      lisku, a czy adałaś tarczycę i cukier? nie pamiętam, czy o tym
                                      pisałaś - ja mam pco i od dawien dawna nie mogłam schudnąć, bolało
                                      tym bardziej, że jako nastolatka byłam szczupła i zgrabna. okazało
                                      się, że mam insulinooporność - metformax nie zadziałał odchudzająco,
                                      ale jem regularniej, nie mam ochoty na słodycze i nie tyję "od
                                      powietrza". mogę jeść wszystko, a jak się trochę pilnowałąm, to
                                      schudłam 3 kg. jeśli nic Ci nie pomaga, ogranicz cukier do minimum
                                      (dieta jak dla diaetyka), zawsze daje efekty smile
                                      • lisek78 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 00:00
                                        Piagetto,ja też mam pco i łykam metformax od pół roku,ale nie pomógł
                                        schudnąć.Pół roku temu rzuciłam palenie i przybrałam nagle na wadze.Nigdy
                                        zresztą nie byłam super szczupła.Od końca czerwca zgubiłam parę kilogramów,ale
                                        to wszystko ciągle za mało.Nie za bardzo lubię ćwiczyć,ale diete oczywiscie
                                        stosuję.Często jednak wydaje mi się,że,jak powiedziałaś,"tyję od
                                        powietrza".Acha,i jestem bardzo niecierpliwawink
                                        • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 07:26
                                          anulka
                                          zbadaj sobie teraz prl skoro ,kiedys miałas z nia problem to nie wiadomo jak
                                          jest teraz moze trzeba powrocic do bromka bez badan nie bierz go .
                                          Dobrze że nie tyjesz po clo

                                          ja zawsze byłam chuda 48,50 kg przy wzroscie 160 ale od jesieni zaczełam tyc i
                                          miałam kilka objawow nied tarczycy wiec zrobiłam badania
                                          lisku jak nie badałas tarcycy to zbadaj TSH FT4 i przeciwciała anty TP-0

                                          piagetto
                                          super że jajowody drozne

                                          miss
                                          co tam u Ciebie jak po wizycie ,byłas u gina odezwij się.

                                          ja dzis rano miałam troszke sluzu z krwia to chyba zapowiedz @ tak zawsze mam .
                                          • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 07:35
                                            Finko szkoda ze ta @ przyszła.A prl
                                            pewnie zbadam bo piersi jakieś nabrzmiałe ostatnio mam nawet przy @
                                            a takich przy niej nie
                                            miałam.
                                            Lisku to pewnie hormony nie ułatwiają odchudzania a z drugiej
                                            strony otyłośc udzie raczej w parze z PCO-ja tezż je mam.Mam
                                            nadzieję ze mimo wszystko uda Ci się schudnąć.Ja biorąc teraz
                                            metformax teżnie chudnę a jeszcze dość trochę nadwagi i tak
                                            zostało. A rezucenie palenia u wielu osób powoduje
                                            tyccie.
                                            Piegato o to dziwne ze jako dziecko byłaś szczupła.Zupełnie
                                            odwrotnie jak u mnie od dziecka byłam
                                            gruba.
                                          • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 07:49
                                            Piagetto
                                            to dobrze, że jajowody drożne. Czy będziesz jeszcze się badać w
                                            kierunku innych przyczyn?

                                            Lisku
                                            odpoczywaj teraz, każdej z nas jest to potrzebne, ja też chciałam po
                                            tym 4 razie z Clo zrobić przerwe i potem ruszyć z kopyta, no ale
                                            dziwnym trafem wyszło.

                                            Anulka i Finka
                                            Wysłałam Wam wczoraj przesyłki, poszły zwykłym listem.
                                            Anulka, ale faktycznie lepiej zrób badanie PRL zanim weźmiesz bromek.
                                            Finko wszystkie objawy na @ mogą też być na ciążę a może to były
                                            implantacyjne plamienia?

                                            A co u mnie. Jest pęcherzyk dobrze zagnieżdżony, ale jeszcze nic nie
                                            widać - nie widać pęcherzyka żółtkowego i bicia serca. Jak to
                                            stwierdził gin to jest wczesna ciąża, wg USG 6 tydzień, czyli do
                                            zapłodnienia mogło dojść później (napewno po 14dc). Mam zrobić
                                            badania krwi i moczu w przyszłym tygodniu i przyjść za 2 tygodnie,
                                            bo już powinno być coś widać. Niestety mam nadal grzybka w pochwie,
                                            dostałam na niego nystatyne, gin był zdziwiony jak powiedziałam, że
                                            nie odczuwam dolegliwości. Także dziewczyny jeszcze nie wiem nic,
                                            wykluczyć można tylko ciążę pozamaciczną. Aha pytałam go o moje
                                            piątkowe wymioty, powiedział, że to mogło być spowodowane ciążą, mój
                                            organizm zareagował wrażliwie na coś co zjadłam (tak ponoć jest) a
                                            ja faktycznie zjadłam w czwartek wieczorem bogracza, który tak
                                            naprawdę mi nie smakował, ale głód zniesie wszystko. Do tej pory jak
                                            pomyślę o tym bograczu mam odruch wymiotny.
                                            • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 10:20
                                              Miss dziekuję za wysłanie paczuszki.Prolaktynę zrobi etylko nie wiem
                                              kiedy pójdę może w przyszłym tyg mi sie uda.Mam naddzieję ze za 2tyg
                                              już będzie widać wiecej no i że sensacje żołądkowe nie bedą Cię już
                                              męczyły..
                                              • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 12:03
                                                miss30
                                                Dobrze że wszystko o.k że nie ma ciązy pozamacicznej pewnie do zapłodnienia
                                                doszło pozniej i dlatego nie widac jeszcze serduszka ,ale na pewno wszystko
                                                dobrze z fasolką.A jakie masz zrobic badania takie standardowe dla kobiet w
                                                ciązy czy cos innego jeszcze .
                                                dzięki za wysłanie testow chyba w tym cyklu juz nie przydadza się bo wydaje mi
                                                się że to zapowiedz @
                                                To raczej nie zagnieżdzenie bo owu miałam w 13 d.c a dzis 27 d.c
                                                Ciągle chodze do łazienki i sprawdzam bo wydaje mi się że juz dostałam no ale
                                                narazie czekam zwariowac mozna .
                                                dbaj o siebie i lecz grzybka ,ja tez czasem miałam grzyba i nic nie wiedziałam
                                                wychodzil dopiero na posiewie jesli był mały ale jesli bardziej nasilony to nie
                                                da się tego przeoczyc bo strasznie swedzi i sa upławy jak ser
                                                napewno szybko to wyleczysz to czesto przypadłosc zwłaszcza w ciąży
                                                Trzymaj się
                                                • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 12:29
                                                  Finko z grzybkiem masz rację nie daje czasem objawó ale czasem
                                                  teztak swędzi że szok.Ja też miałam na to nystatynę tylko że mój gin
                                                  uprzedzał fakty i mówil że w ciąży często się trafiają jakieś
                                                  infekcje i najpierw miałam nystatynę a później gynofemidazol.Szkoda
                                                  faktycznie ze się nie udało a tak trzymałam kciuki.Mam nadzieję ze
                                                  dołączymy do miss...... kiedyś
                                                  • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 13:23
                                                    Finko sama mi napisałaś, że jeżeli jeszcze nie ma @ to jest szansa,
                                                    czekajmy i trzymajmy kciuki. Mam zrobić podstawowe badania dla
                                                    kobiet w ciąży krwi i moczu.
                                                    Nie mam wyjścia muszę poczekać te 2 tygodnie, ale będą one
                                                    najdłuższe w moim życiu. Boję się strasznie.
                                                  • izabelatd Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 14:03
                                                    Witajcie!
                                                    Czytam Wasze odpowiedzi od jakiegoś czasu - bardo podoba mi się jak sobie razem
                                                    pomagacie, wspieracie się. Ja również chciałabym dołączyć do Waszego grona.
                                                    W tym cyklu brałam clo od 5 do 9 dc następnie luteine od 16 do 25 dc, w 12 dc
                                                    miałam monitoring jajeczko miało 28 mm lekarka powiedziała że jest bardzo
                                                    dobrze. Teraz u mnie jest 32 dc test wyszedł negatywnie i miesiączki nie mam, do
                                                    tego żadnych objawów ciążowych tylko bóle pleców i brzucha jak przed miesiączką
                                                    - wiem że ten cykl stracony, a do tego mam pco. Sorry że tak marudzę ale
                                                    musiałam komuś o tym powiedzieć .Pozdrawiam Was
                                                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 14:25
                                                    izabelatd Witaj
                                                    fajnie że dołączyłas w grupie zawsze razniej .
                                                    A jak długie masz cykle ,może jeszcze nic straconego trzeba czekac ,czasem testy
                                                    nawet po terminie @ mogą nie wyjsc .
                                                    takie bole jak na @ moga byc równiez na ciąże .
                                                    Pozdrawiam
                                                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 14:21
                                                    miss zgadzam się z Tobą poki nie ma @ to jest jeszcze szansa
                                                    napewno te 2 tyg będa dla Ciebie stresujące ale napewno wszystko będzie dobrze
                                                    my juz baby takie jestesmy że zawsze się zamartwiamy zwłaszcza w takich
                                                    sprawach.Trzymaj się
                                                    u mnie nadal nic tzn było znowu troszkę krwi jak robiłam siku na papierze .
                                                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 14:17
                                                    ja tez mam taka nadzieję musimy wierzyc że w koncu się uda
                                                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 14:18
                                                    to wyzej to do anulki było
                                                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 15:56
                                                    Dziewczyny jednak nadeszła @ tak więc zaczęłam 4 cykl z clo i chyba ostatni .


                                                  • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 16:17
                                                    Finka nawet nie wiesz jak mi przykro.A tak trzymałm kciuki i do
                                                    końca chciałam mieć nadzieję że nie dostaniesz @.Ja przy pierwszym
                                                    cyklu z clo miałam przez 2dni tylko plamienie wiec sie łudziłam
                                                    potem 2dni skąpego krwawienia i już było po @. I już po nadzieji.No
                                                    cóż kolejny cykl z clo przed tobą.Będę trzymała kciuki by był
                                                    ostatni bo owocny.Miss wiem to czekanie to jest straszne.Mam teraz
                                                    cykl [rzerwy i też mi się to ciągnie Przy wrześniowej @ zaczynam
                                                    znów clo a ja już chciałabym by @ przyszła.Mam nadzieję ze będzie
                                                    OK i Ty też tak myśl bo dołowanie się nic nie
                                                    pomoże.
                                                    izabelatd witaj fajnie ze do nas dołaczyłaś.Ja też jakiś
                                                    czas podczytywałam ten wątek ale nie miałam dowagi z dziewczynami
                                                    poklikać bo praktycznie najczęściej bylka tu Finka i miss ale jak
                                                    dołaczyłam to jest mi raźniej bo wiem ze dziewczyny wiedzą co czuję
                                                    bo są w takiej samej sytuacji.Poczekaj jeszcze trochę i powtórz
                                                    test.One czasem i po terminie @ wychodzą ujemne.
                                                  • izabelatd Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 18:04
                                                    Dzięki - fajnie że ktoś rozumie to co się w takiej sytuacji czuje.
                                                    Finka mi również jest przykro że przyszła @.
                                                    U mnie cykle są różne zależne od luteiny albo dufastonu - przeważnie trzy dni po
                                                    odstawieniu miałam miesiączkę, trochę się nakręcam bo siedzę w domu na urlopie ,
                                                    a mąż w pracy i takie rzeczy wymyślam że ho ho . Pozdrawiam iza
                                                  • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 20:09
                                                    izabelatd bedziemy na forum się wspierać napewno.Nie myśl tylko o
                                                    ciąży bo to
                                                    źle.
                                                    Dziewczyny a jak myślicie czy najpierw spróbować gonadotropin czy
                                                    poprosić gina by zrobił mi najpierw laparoskopię?- gdyby oczywiście
                                                    clo nie przyniosło ciąży.
                                                  • piagetto Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 22:26
                                                    finka, trudno - nowy cykl nowa szansa, więc głowa do góry smile
                                                    izabelatd - witaj smile
                                                    miss - wytrwałości, co to jest dwa tygodnie wink odpoczywaj dużo i
                                                    odżywiaj się zdrowo, na pewno wszystko będzie jak należy.
                                                    ja to już nie wiem, co dalej - potwierdzone pcos, insulinooporność,
                                                    po CLO pęcherzyki rosną i pękają same, a ciąży brak. (ha,
                                                    najciekawsze jest to, że gonado nie podziałały) jajowody drożne. nie
                                                    wiem o co chodzi. sprawdzę jeszcze ten śluz, może to cos da, o jak
                                                    nie to ja nie mam więcej pomysłów.
                                                    mam fajną ginkę w klinice, ale oni są nastawieni na efekt i kasę i
                                                    już mi sugerowano invitro... a ja bym jeszcze poszukała i poczekała,
                                                    bo słyszałam, że metformax potrzebuje kilka miesięcy żeby zacząć
                                                    działać - może moje tkanki są za mało wrażliwe i muszą się
                                                    odcukrzyć? mam tylko te dwa pomysły, nic więcej nie wymyślę
                                                  • piagetto Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.08.07, 22:30
                                                    anulka, najpierw gonado, potem laparo - w końcu to zabieg inwazyjny.
                                                    mi się wydaje, że jednak tzreba najpierw wszystkie możliwe metody
                                                    wykorzystać,a dopiero potem się "kroić".
                                                    a swoją drogą już pisałam, że na mnie gonado (fostimon) nie
                                                    podziałały, jajo urosło do 9mm i nic więcej. no i mam małe endo
                                                    zawsze, choć w mojej diecie nie brakuje sera orzechó, wina - a to
                                                    podobnie dobzre wpływa na endometrium
                                                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.08.07, 15:05
                                                    hej dziewczyny
                                                    dzis nie zabardzo dobrze się czuje jeszcze ten upał .
                                                    Jesli chodzi o laparo to ja mam ją za sobą nic strasznego anulka a miałas HSG
                                                    chyba pisałas że tak i wszystko o.k jesli nie podejrzewasz endometriozy to nie
                                                    koniecznie trzeba robic laparo ,no chyba że trzeba ponakłowac twoje jakniki bo
                                                    masz chyba pco
                                                    Porozmawiaj o tym z ginem
                                                    Pozdrawiam
                                                  • lisek78 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.08.07, 16:52
                                                    Cześć wszystkim!
                                                    Tak Was czytam systematycznie i kibicuję Waszym zmaganiom.Sama nie
                                                    mam najczęściej nic ciekawego do powiedzenia.Jednocześnie ciągle się
                                                    czegoś nowego uczę od Was.Za kilka dni będę w sytuacji finki (znaczy
                                                    @ przyjdzie...albo niewink)Tymczasem czekam,czekam i gdyby nie to,że
                                                    nie jestem w tej biedzie sama to pewnie już dawno bym zwariowała.
                                                    Dzięki i pozdrawiam!
                                                    No i przecież wiem,że kiedyś sie uda.Tak jak miss na przykładwink
                                                  • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.08.07, 18:43
                                                    Lisku sale nawet nic ciekawego mozesz napisać.Życzę by @ nie
                                                    przyszła.
                                                    Piegato to masz podobne zdanie do mojego jeśli chodzi o kliniki.Oni
                                                    zaraz proponują- jak piszesz -inseminacje albo in vitro a przecież
                                                    to są kosztowne zabiegi niestety. Dzięki za poradę co do laparo.
                                                    Też mi sie wydaje ze gdzieś czytałam o tym że metformax potrzebuje
                                                    czasu ale nie wiem czy tak
                                                    jest.
                                                    Finko to pewnie spowodu @ źle sie czujesz.Tak HSG wyszło OK a
                                                    endometriozy nie podejrzewamy. A raczej o jajniki mi chodzi bo
                                                    wyglądają okropnie.
                                                  • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.08.07, 21:05
                                                    Miss dzięki za bromek.Dziś doszedł.
                                                  • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 23.08.07, 07:56
                                                    Finka - przykro mi, że @ przylazła. Trzymam kciuki za następny cykl,
                                                    musi w końcu się udać. Spróbujcie do 11dc nie przytulać się a potem
                                                    może faktycznie co 2 dni.

                                                    Lisku - a mogło coś wyjść teraz? Pęcherzyk urósł? W każdym bądź
                                                    razie trzymam kciuki, za oczekiwanie i dwukreskowy wynik. Coś
                                                    słyszałam, że ma się skończyć strajk w CZMP, lisku do dzieła. W
                                                    razie potrzeby noclegu służę pomocą, co prawda ja mieszkam 60km od
                                                    Łodzi, ale ode mnie to tylko godzina pociągiem.

                                                    Anulka 59 - cieszę się, że przesyłka doszła (muszę pochwalić pocztę,
                                                    że się tak szybko uwinęła). Jeżeli miałabyś możliwość skorzystania z
                                                    laparo, to się nie wahaj, ja na początku roku myślałam, że mnie to
                                                    czeka - wtedy walczyłam z torbielami, ale jakoś udało mi się pozbyć
                                                    torbieli hormonalnie. W czasie laparo można zrobić trochę porządku z
                                                    jajnikami. Nie zastanawiaj się, jak będziesz miała taką możliwość.

                                                    Piagetto - spotkaj się z ginem i spróbujcie ustalić plan działania,
                                                    zobaczysz, że wtedy będzie Ci lżej. Jedno masz za sobą, hsg, teraz
                                                    musisz ustalić co dalej.

                                                    A ja staram się nie stresować tym, że nie ma jeszcze bicia
                                                    serduszka. Wytłumaczyłam sobie, że do zapłodnienia doszło późno, no
                                                    i zobaczyłam moje badania sprzed 7 lat, kiedy to byłam w ciąży z
                                                    moją córką - wtedy ostatnią @ miałam 7 czerwca i pierwsze usg miałam
                                                    26 lipca (wtedy było już bicie serduszka), jak by to odnieść do
                                                    teraz to byłam na usg o tydzień wcześniej. Pewnie po prostu było
                                                    jeszcze za wcześnie.
                                                  • lisek78 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 23.08.07, 12:23
                                                    Miss,spokojnie,na pewno wszystko jest dobrze i już za parę dni usłyszysz
                                                    serduszko.Nie można przecież negatywnie się nakręcać.A jeszcze jak porównałaś
                                                    czas usg i @ w ostatniej ciąży znaczy,że wszystko jest w normie.Życzę
                                                    cierpliwości,choć to trudne.

                                                    Co do mnie to nie wiem czy pęcherzyk ostatnio dojrzał i pękł,bo w 12dc miał
                                                    13,7mm,a w 17dc już go nie było.Pozostaje tylko czekać,ale nie jestem jakoś
                                                    specjalnie nakręcona,czy pozytywnie nastawiona.Po prostu czekam na @ i robię
                                                    sobie jeden cykl przerwy.Co ma być to będzie.

                                                    Miss,trzymaj się dzielnie.
                                                  • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 24.08.07, 07:33
                                                    Miss dobrze że tak się dzielnie trzymasz.U nas walczących z
                                                    niepłodnością jest to inaczej że wcześnie robimy test bo
                                                    przypuszczamy że teraz się udało i dlatego też wcześniej idziemy do
                                                    gina.Mam nadzieję że nastepnym razem już serduszko będzie biło.A co
                                                    do laparo to ja się jakoś wcale jej nie boję i wiem że gdy tylko gin
                                                    powie że chciałby ją zrobić to bez wahania
                                                    pójdę.
                                                    Lisku ja też kilka razy tak miałam ze był pęcherzyk a za dwa dni go
                                                    w ogóle nie było oni płynu ani niczego w jajniku co mogłoby
                                                    świadczyć że pęcherzyk pęknął-on się poprostu wchłonął.Mam nadzieję
                                                    ze ta miesięczna przerwa coś nowego przyniesie bo przecież jeszcze
                                                    chyba te leki jakoś dziąłają na nasz organizm.
                                                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 24.08.07, 08:12
                                                    miss
                                                    Napewno za wczesnie jeszcze było żeby zobaczyc serduszko ,teraz jak pojdziesz to
                                                    juz napewno będzie .Wyobrazam sobie jakie to trudne to czekanie ale musisz byc
                                                    dzielna i nie denerwowac się (wiem że nie jest łatwo) zdorwo się odzywiac i duzo
                                                    wypoczywac.
                                                    Testy doszły wczoraj dzieki kochana mam nadzieje ze przyniosa mi takie szczęscie
                                                    jak i Tobie.
                                                    Własnie tak w tym miesiącu zrobimy starania tylko co 2 dni moze było za czesto i
                                                    plemniki były słabe ,choc tak kazał gin ale teraz sprubuje wtedy kiedy będe
                                                    miała najwieksza ochote i nie ide na usg przed owu bede mierzyc tempkę ,u mnie
                                                    nie da się nie zauwazyc owu bo mam pełno sluzu i to z krwia i bole jajnikow
                                                    (tylko nie dowiem się ile było pęcherzykow) ale trudno chce troche w tym
                                                    miesiącu mniej o tym myslec pojade do gina dopiero po owu 18 dnia cyklu żeby
                                                    sprawdził czy nie ma torbieli czy wszystko o.k i pogadam co dalej.
                                                    Myslisz że dobrze robię.
                                                    lisku
                                                    moze owu jednak była pęchezrk rosnie 1-2 mm na dobe jest szansa że pękna bo
                                                    zdolny jest juz 20 mm a byl jakiś płyn lub ciałko żółte.
                                                    Do konca trzeba wierzyc ,miesiąc przerwy do dobre rozwiązanie starajcie się
                                                    wtedy bo clo działa jeszcze na nastepny cykl
                                                    anulka i piagetto
                                                    ja tez myslałam że jak pojade do kliniki niepł to odrazu beda proponowac IUI ale
                                                    tak nie było doktor dał najpierw clo i kazał naturalnie nic nie przyspiesza to
                                                    ja jestem bardziej narwana i chce z nim juz gadac o IUI on dopiero wspominał że
                                                    jak nie wyjdzie przez 4,5 cykli to wtedy trzeba robic inseminacje .

                                                    Pozdrawiam
                                                  • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 24.08.07, 08:52
                                                    Dziewczyny moje kochane, bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy, staram
                                                    się nie denerować (nawet w pracy) i tak co ma być to będzie, nic nie
                                                    zmienię. Postanowiłam, że póki nie będę mieć pewności, że jest
                                                    bijące serduszko nie mówię nic dziecku, teściom i w pracy (moi
                                                    rodzice wiedzą), nie chcę aby rodzina się zawiodła a w pracy jeszcze
                                                    zdążę powiedzieć. Tym bardziej, że gin zasugerował zwolnienie, jak
                                                    przyjdę do niego następnym razem.

                                                    Finko, odpuść ten monitoring, przecież wiesz, że pęcherzyki pękają
                                                    (ja dlatego, że wiedziałam, że u mnie pękają odpuściłam ten 4 raz).
                                                    Czujesz, że jest pęcherzyk? Faktycznie nie trudno przegapić u Ciebie
                                                    tą owu, myślę że trochę luzu się przyda.

                                                    Lisku finka ma racje ta owu mogła być, czy był płyn w zatoce D?

                                                    Ale fajnie wreszcie dzisiaj piątek, kolejny tydzień z głowy, no i
                                                    weekend wolny.

                                                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 24.08.07, 09:22
                                                    miss
                                                    Pewnie że nie trzeba nikomu mowic jeszcze ,ja jak zajde w ciąże to pewnie mamie
                                                    i siostrze odrazu powiem ale inni dowiedza się dopiero jak będe wiedziała że
                                                    jest wszystko o.k
                                                    Musisz byc cierpliwa tak daleko juz zaszłas udało się i napewno do konca bedzie
                                                    wszystko dobrze bierzesz duphaston .Napewno bedzie dobrze.
                                                    odpuszcze ten monitoring i tak nie biore pragnylu pojade tylko sprawdzic czy nie
                                                    ma torbieli
                                                    odpoczywaj sobie w wolne dni .
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 24.08.07, 15:32
                                                    Finko ja nie twierdzę ze każdy lekarz w klinice niepłodności zaraz
                                                    namawia do jakiś zabiegów ale jak poczytasz forum to najczęściej tak
                                                    bywa.A niestety w naszym kraju niepłodność to coś na czym się
                                                    zarabia a nie dofinansowywuje.Wydaje mi się ze dovbry masz pomysł z
                                                    tym małym odpuszczeniem.Może akurat to przyniesie skutek.Ja
                                                    natomiast planuję iść w połowie cyklu na USG przy tych 3tabl. clo bo
                                                    trochę się tej dawki boję.Ja na razie nawet nie myślę o IUi czy in
                                                    vitro. Fajnie się masz że masz takie objawy owu ja niestety mogę
                                                    tylko opierać sie na temperaturze która i tak zawopdzi no i na
                                                    monitoringu.
                                                    Miss trzymaj się dziewczyno dzielnie.Wiem że szczęście każe
                                                    Ci krzyczeć ze jesteś w ciązy ale troszkę poczekaj przynajmniej
                                                    do nastepnej wizyty u gina.
                                                  • izabelatd Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 24.08.07, 15:40
                                                    Witajcie!
                                                    Dołączam do ponownie oczekujących na efekty.
                                                    Od dziś rozpoczynam nowy cykl z clo - tym razem musi nam się wszystkim udać
                                                    trzymam za Was kciuki iza
                                                  • lisek78 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 27.08.07, 06:55
                                                    Cześć wszystkim!
                                                    Powiedzcie mi jak to jest z luteiną - mogę dostać @ jak ją biorę,czy
                                                    dopiero jak odstawię?Bo nie wiem co mam robić.Mam dziś 31dc,nie
                                                    zanosi się na @,nie czuję nic specjalnego i nie wiem co z tą
                                                    luteiną.Gin mówił,że trzeba brać aż do końca cyklu.
                                                  • miss30 Lisek 27.08.07, 07:44
                                                    Luteina zazwyczaj nie wydłuża cyklu, można dostać @ podczas jej
                                                    brania.
                                                  • finka77 Re: Lisek 27.08.07, 12:03
                                                    anulka
                                                    ja wiem że sa takie kliniki że chodzi o kase no ale mysle że sa tez i takie
                                                    ktore chcą nam naprawde pomoc ,ja mam to szczescie że trafiłam własnie na
                                                    takiego gina .

                                                    izabelatd
                                                    trzymam kciuki za nastepny cykl a ktory to juz .napewno w koncu musi się udac

                                                    lisku
                                                    tak jak pisze miss jak masz dostac @ to przyjdzie mimo brania luteiny ,mi tez
                                                    kiedys kazał gin brac luteine do @ tylkio że ja zle reaguje na nia i juz nawet w
                                                    20 d.c dostaje @ tak więc nie biore jej.
                                                    miss
                                                    co tam u Ciebie jak się czujesz

                                                    ja dzis biore ostatnia tabl clo i od soboty starania no chyba że zobacze
                                                    wczesniej sluz i tak jak pisałam co 2 dni
                                                    Pozdrawiam
                                                  • miss30 finka 27.08.07, 13:10
                                                    Generalnie czuję się ok, nie mam wymiotów, mam tylko mdłości, jak
                                                    jestem głodna, muszę cały czas coś podjadać. Jutro wybieram się na
                                                    badania krwi i moczu, no i z wynikami do gina w następny
                                                    poniedziałek. Już nie mogę się doczekać - ta niepewność jest
                                                    najgorsza.

                                                    Finko, trzymam kciuki za ten ostatni cykl, nie będę nic pisać żeby
                                                    nie zapeszać. Wyluzuj z monitoringiem.
                                                  • anulka59 Re: finka 27.08.07, 15:28
                                                    izabelatd pewnie będzie nam raźniej gdy z nami
                                                    będziesz.
                                                    Miss fajnie że dobrze się Czujesz no i oby badania były
                                                    dobre.
                                                    Lisku myślę tak jak miss nawet przy braniu luteiny @może
                                                    nadejść.
                                                    Finka ja też trafiłam na gina dla którego nie liczy się kasa ale
                                                    chęc pomocy.Tak jak miss trzymam kciuki za staranka
                                                  • izabelatd Re: finka 27.08.07, 18:32
                                                    Hej!
                                                    Dzisiaj byłam 1 dzień po urlopie w pracy, teraz będzie mój 2 cykl z clo
                                                    wcześniej 2 lata i nic.a 4 lata temu za pierwszym razem się udało i mam 3 letnią
                                                    Zuzie.(choć mam pco i za mało progesteronu)
                                                    Luteina dziwnie działa, przeważnie ja mam @ po 3-4 dniach ostatnio po 12 więc
                                                    zależy to od organizmu i chyba cyklu no i innych zewnętrznych czynników
                                                    Pozdrawiam Was
                                                  • lisek78 co do mojej luteiny... 27.08.07, 18:35
                                                    Właśnie przed kilkoma minutami zobaczyłam jedną okropną kreskę na
                                                    teście.Nie wiem nawet który to już raz...Ryczeć mi się chce
                                                    ponownie.Postanowiłam nie brać już dziś tej luteiny,to może za kilka
                                                    dni dostanę @...Skoro z ciąży i tak i tak nici,to trzeba chyba żeby
                                                    ten cykl był w miarę normalnej długości.
                                                    Życie jest okrutnie niesprawiedliwe...czym ja sobie zasłużyłam na to
                                                    wszystko?
                                                    szkoda słów
                                                  • anulka59 Re: co do mojej luteiny... 27.08.07, 20:02
                                                    Lisku wiem co cujesz bo miesiąc temu też to przechodziłam.Musimy być
                                                    dzielne bo nie wiemy jak długo jeszcze bedziemy czekały na
                                                    2kreseczki.Faktycznie nie bierz już luteiny to pewnie
                                                    @dostaniesz.
                                                    izabelatd oj nieznane te naszwe hormony nieznane.Może za
                                                    bardzo chcesz zajsc w ciążę?wiem że to wszędzie powtarzają ale to
                                                    może jest
                                                    prawdą?
                                                    ja byłam dziś u gina bo kończy mi się metformax jak zwykle
                                                    sobie "pomacał"Jajniki i macica w normie a od 4dnia cyklu clo i w
                                                    połowie cyklu na USG(kazał przyjść tak w 13-14dniu a potem za 3dni
                                                    żeby sprawdzić czy była owu.
                                                  • piagetto Re: co do mojej luteiny... 27.08.07, 21:28
                                                    lisku głowa do góry! choć to marne pocieszenie; domślamy się, co
                                                    czujesz, bo same przez to przechodzimy co miesiąc. mi np. szkoda już
                                                    kasy na testy, które co miesiąc pokazują to samo. ale nie ma co,
                                                    nowy cykl nowe możliwości smile) trzymaj się ciepło.
                                                    co do klinik to nie wiem jak jest gdzie indziej, ale moja ginka
                                                    powiedziała, że jeśli 2 cykle z clo nie poskutkują, jedziemy dalej.
                                                    po 2 cyklach (1 tabletka, 4 pęcherzyki, urosły pękły - za drugim
                                                    razem połowa dawki, 2 pęcherzyki, oba pękły) dostałam gonadotropiny
                                                    (nie poskutkowały), potem znowu clo ale tylko dlatego, że
                                                    wyjeżdżałam na wakacje (bez monitoringu) bo ginka zaczęła już mówić
                                                    o in vitro... więc tempo jest niezłe. sama zrobiłam hsg, bo chciałam
                                                    mieć pewność. teraz jeszcze muszę zrbić PCT (wrogość ślluzu) żeby
                                                    mieć pewność. no nie wiem, chciałabym spróbować inseminacji, bo to
                                                    tańsze i jednak mniej inwazyjne. kurcze, jeśli chodzi o hormony, to
                                                    ja mam tylko zły stosunek FSH do LH (co wskazuje na pcos i brak
                                                    owulacji) - jednak po clo stymulacja się udaje a ciąży wciąż brak...
                                                    chciałabym wiedzieć, co mi dolega, bo tak to sobie można zgadywać w
                                                    nieskończoność (chłopaki zdrowe), eh
                                                  • anulka59 Re: co do mojej luteiny... 27.08.07, 22:08
                                                    Piegato podobnie jest u mnie z hormonami.Poprzednim razem przy
                                                    skojazeniu clo i metformaxu udało się po 2miesiącach ale całe
                                                    leczenie trwało rok.Więc wiem że to może jeszcze potrwać ale gin
                                                    powtarza mi ciągle że on tak łatwo nie odpuści i jeśli clo nie
                                                    pomoże to da mi gonadtropiny (choć nie pracuje w klinice
                                                    niepłodności)aja nie chcę iść do takiej kliniki bo akurat 2 do
                                                    których miałabym około 40km to raz sa chwalone a raz znów raczej nie
                                                    więc nie mam zbyt dużego wyboru.
                                                  • lisek78 Re: co do mojej luteiny... 28.08.07, 07:46
                                                    Anulka,powiedz mi co masz na myśli,pisząc,że leczenie metformaksemi
                                                    clo trwało rok?Wytłumacz mi to jeśli możesz.Jeśli chodzi o kliniki
                                                    niepłodności ja mam podobnie - nie chcę iść 'w ciemno' do żadnej z
                                                    nich.Poza tym boję się,że zaraz będą chcieli wysłać mnie na in vitro
                                                    czy coś podobnegowinkA ja póki co nie chcę.Teraz to nie wiem co robić
                                                    i liczę na Wasze opinie,bo tak:
                                                    po pierwsze - mogę nie robić nic,leżeć i czekaćwink
                                                    po drugie - zgodzić się na diane 35 na pół roku (obniżyć testosteron
                                                    dzięki temu,wyciszyć jajniki itp.)
                                                    po trzecie - zgodzić się na na dalsze leczenie po clo (jak dobrze
                                                    pamiętam to mają to być gonadotropiny)
                                                    Uwierzcie mi,naprawdę nie wiem co robić.Miałam w tym cyklu
                                                    odpocząć,ale chyba nie mam już czasu na odpoczynek.Przecież z
                                                    miesiaca na miesiąc jestem co raz starsza.Co robić???
                                                  • miss30 Re: co do mojej luteiny... 28.08.07, 08:04
                                                    Lisku, ja gdybym była na Twoim miejscu skłaniałabym się ku tej
                                                    trzeciej możliwości. Z tego co pamiętam Clo działa na Ciebie tak
                                                    sobie (o ile dobrze pamiętam z ostatniego monitoringu), może warto
                                                    spróbować z gonadotropinami lub zwiększoną dawką Clo (z
                                                    monitoringiem - czy rośnie i jak reagujesz), z tym że max 6 razy
                                                    powinno sie próbować z Clo a potem przerwa. Może dziewczyny będą
                                                    miały jeszcze jakieś pomysły.
                                                  • anulka59 Re: co do mojej luteiny... 28.08.07, 10:17
                                                    Lisku mam podobne zdanie do miss-próba ze zwiekszoną dawką clo z
                                                    monitoringiem ale nie rezygnuj z leczenia.Nie wiem czy dian35 pomoże
                                                    faktycznie wyciszyć jajniki może i tak ale np ja jak dostałam cilest
                                                    to pojawił sie problem z prolaktyną i przez 2lata byłam na
                                                    bromrergonie.Jeśli clo nie pomoże to gonadotropiny -ja właśnie mam
                                                    taki scenariusz założony przez mojego gina.Na końcu jeszcze myślę o
                                                    laparo ale nie myślę o rezygnacji z leczenia bo wiem że może
                                                    przynieść wspaniały edfekt.Pytasz co mam na myśli że poprzednie
                                                    leczenie trwało rok no to piszę.Najpierw clo przez kilka miesięcy
                                                    było samo clo.Niestety najczęściej tworzyły się torbiele więc
                                                    musiałam robić przerwy.Jak się wchłonęły to znów clo.w końcu w
                                                    przerwie z clo gin dal metformax po miesiącu samego metformaxu
                                                    dołączyła 1tabl clo-oczywiście monitorowane cykle i się udało
                                                    zajśc w ciąze.W lutym 2005 gin na USG w połowie cyklu
                                                    powiedział"dobrze byłoby żeby Pani dziś i jutro podziałała"no i
                                                    podzialaliśmy i mamy listopadowego zdrowego synka.Teraz to leczenie
                                                    zaczęłam właśnie od tego co przed tem dało ciaże a teraz niestety
                                                    jej nie ma wiec tym sie martwię i mimo tego ze powtarzam sobie że
                                                    jeśli raz sie udało to i tym razem się uda to nie potrafię tak do
                                                    końca mieć nadzieji na ciąże.
                                                  • anulka59 Re: co do mojej luteiny... 28.08.07, 10:18
                                                    ależ strzeliłam posta.Sorki ze tak o sobie tylko.Chcę jeszcze dodać
                                                    że gin powiedział że jeśli będzie mnie brzych bolał to mam przyjść
                                                    wcześniej na wizyetę niż w 14dc.(to do mojego wczorajszego postu)
                                                  • finka77 clo 28.08.07, 12:26
                                                    lisku Tak jak pisza dziewczyny moze warto sprobowac z gonadotropinami ale wtedy
                                                    juz koniczny monitoring ,ale czy znajdziesz u siebie takiego gina ktory cie
                                                    poprowadzi .
                                                    ja jak wiesz jestem 4 cykl na clo i jak w lipcu byłam na wizycie u gina to
                                                    rozmawiałam co dlaej jak się nie bedzie udawac to gin powiedział 4,5 cykli z clo
                                                    potem inseminacja rowniez clo (ze 4 razy) ale jak bym zle reagowała na clo (choc
                                                    ja reaguje świetnie) to wtedy gonadotropiny ale
                                                    tylko razem z inseminacja bo one sa drogie a IUI zwieksza szanse na powodzenie.
                                                    jesli chodzi o tabl anty to moze jeszcze ich nie bierz a wytrzymasz tyle czasu
                                                    bez staran i czy jest gwarancja ze one pomogą no i tak jak pisze anulka po nich
                                                    mozesz miec problem z prl.
                                                    Wiem że obawiasz się wizyty w klinice ale ja naprawde Ci ja radze i napewno
                                                    bedzie to dla ciebie bardziej opłacalne finansowo i nie tylko bo do zwykłych
                                                    ginow mozesz chodzic ciągle płacic za wizyty a w klinice naprawde podejda do
                                                    sprawy profesjonalnie jak trzeba zrobic jeszcze jakies badania to zlecą i
                                                    naprawde nie boj się że odrazu zaproponuja in vitro przeciez jesli masz jajowody
                                                    drozne i uda się wystymulowac pęcherzyki to wtedy mozna zrobic IUI

                                                    miss
                                                    super że dobrze się czujesz to najwazniejsze napewno jest wszytsko dobrze z
                                                    fasolka juz za pare dni sie dowiesz .
                                                  • finka77 Re: clo 28.08.07, 12:28
                                                    anulka a za ktorym razem z clo udało Ci się zajsc w ciąże
                                                  • anulka59 Re: clo 28.08.07, 13:06
                                                    Lisku Finka z kliniką ma trochę racji-jeśli nie masz usiebie gina
                                                    który jest w stanie zająć się tobą tak jak mój(gonadotropiny hormony
                                                    i monitoring)to może dobrze byłoby bys zawitała do takiej kliniki
                                                    ale ja jakoś nie mam 100%przekonania bo raz daną klinikę chwalą a
                                                    jak zapytasz konkretnie to znów odradzają bo brak efektów.leczenie
                                                    nieplodności nie jest taką perostą sprawą.I mi się wydaje ze tu też
                                                    musi dopisać
                                                    szczęscie.
                                                    Finko równy rok sie leczyłam i jak zaszłam w ciążę to to był
                                                    2miesiąc metformax i pierwszy clo.Wcześniej janiki na clo reagowały
                                                    i mniej wiecej wygladało to tak:1miesiąc 1tabl. i nic 2miesiąc 2tabl
                                                    było coś na jajniku 3miesiąc ta sama dawka i torbiele 2miesiące
                                                    przerwy i znów 1tabl clo i jakaś mały pęcherzyk 2miesiąc 1tabl i 2
                                                    duże torbiele i przerwa w clo aż się wchłonęły no a potem juz po tej
                                                    przerwie był metformax a potem clo.
                                                  • miss30 Re: clo 29.08.07, 07:35
                                                    Dziewczyny u mnie chyba nie jest dobrze, odebrałam wyniki badań i o
                                                    ile krew w miarę w porządku o tyle w moczu wykryto bakterie,
                                                    leukocyty i coś jeszcze. Strasznie się boję, mam złe przeczucia. Na
                                                    wizytę do gina idę dzisiaj, muszę zacząć to leczyć i to jak
                                                    najszybciej. Wiedziałam, że okoliczności zapłod. (moje swędzenia i
                                                    pieczenia) to nic dobrego i może być różnie.
                                                  • finka77 Re: clo 29.08.07, 08:07
                                                    miss
                                                    to lec dzis do gina napewno to zapalenie pęcherza a masz jakies jego objawy
                                                    pieczenie ,bol po srodku brzucha .
                                                    To czesta przypadłosc kobiet w ciąży tak jak grzyb napewno szybko wyleczysz .a
                                                    jesli jest duzo leukocytow i bakterii moze trzeba zrobic posiew moczu sprawdzic
                                                    jaka to bakteria.
                                                    jaz pecherzem mam problem od 4 lat miałam ciągle objawy zapalenia ale bakterii
                                                    nie było , miałam nawet 2 cystoskopie i okazało się że mam zweżenie cewki
                                                    moczowej po przebytym zap pęcherza .teraz jest o.k ale
                                                    musze uwazac na sibie ciepło się ubierac nie siadac na zimnym ,przez te
                                                    poroblemy pecherzowe nie mogłam zaczac staran bo tak mnie to meczyło.
                                                    Trzymaj sie napewno szybko to wyleczysz

                                                    ja coraz bardziej mysle że jak teraz nie wyjdzie to jak doktor bedzie jeszcze
                                                    kazał mi wziąsc clo 5 cykl to wezme chyba a potem w 6 cyklu IUI ( jak nie beda
                                                    się udawac to w invicie robią zazwyczaj 4 IUI ) to by wypadało że miałabym 9
                                                    cykli z clo o ile wczesniej się nie uda.
                                                    troche to duzo ale gin powiedzial mi juz w lipcu że mozna brac dłużej niz 6
                                                    miesięcy pod warunkiem że sie minitoruje że nie robia się torbiele i pecherzyki
                                                    rosna.Tylko zastanawiam się czy to clo potem tak dobrze działa bo w sumie
                                                    najlepsze efekty sa w pierwszych 3,4 cyklach .co mylsisz na ten temat
                                                  • finka77 Re: clo 29.08.07, 08:09
                                                    anulka
                                                    to napewno teraz tez sie uda zajsc w ciąże raz się udało z clo i tym lekiem co
                                                    bierzesz ,pewnie trzeba troche czasu tak jak kiedys,musisz byc cierpliwa choc to
                                                    nie łatwe
                                                  • miss30 Re: clo 29.08.07, 08:29
                                                    finka
                                                    Czasem mam bóle brzucha, i takie kłujnięcia, ale nie wiązałam tego z
                                                    tym. Dziękuję Ci finko za informacje, zdążyłam trochę poczytać, że
                                                    leczy się te bakterie i można donosić ciążę, także muszę wierzyć w
                                                    to, że się uda. Od wczoraj panikuję, w nocy nie mogłam spać, teraz
                                                    jestem troszkę spokojniejsza, ale całkowicie uspokoję się po wizycie
                                                    (oczywiście jeżeli będzie ok).

                                                    Finko podejmiesz słuszną decyzję zobaczysz, będzie ok.
                                                  • lisek78 Re: clo 30.08.07, 08:20
                                                    Znowu potrzebuję Waszej pomocy.Otóż,zastanawia mnie jedna rzecz: brałam luteinę
                                                    dopochwowo od niedzieli.W poniedziałek 31dc (po
                                                    południu)zrobiłam test,wyszła jedna kreska,więc przestałam brać luteinę żeby w
                                                    miarę w normalnym czasie dostać @.Jednak wbrew moim wszelkim wyliczeniom @ nie
                                                    nadchodzi.Bolą mnie tylko sutki (nie całe piersi) i coś jak jajnik z prawej
                                                    strony,takie dziwne ukłucia co jakiś czas.Czy to możliwe,że jak przestałam brać
                                                    progesteron to dopiero po trzech dniach wystąpiły skutki uboczne (bolące
                                                    sutki)?Nie wiem w ogóle o co chodzi.Nigdy tak jeszcze nie miałam.A @dostawałam
                                                    zaraz po zaprzestaniu brania lut,a nawet w trakcie.
                                                    Jakaś dziwna jestem?
                                                  • finka77 Re: clo 30.08.07, 09:53
                                                    Lisku
                                                    moze zrob jeszcze jeden test jutro rano z pierwszego moczu albo lec na bete .Z
                                                    tesu ktory robiłas w poniedziałek mogła ciaża jeszcze nie wyjsc bo robiłas jak
                                                    piszesz po południu
                                                    Ja nie biore luteiony ale jak ja brałam to dostawałam w czasie jej brania nawet
                                                    w 19 d.c i zle sie po niej czułam miałam bardzo duze n.p.m
                                                    ale wiem że niektore dziewczyny dostaja dopiero po odsawieniu za pare dni @ ale
                                                    moze Ty juz nie dostaniesz .
                                                    Zrob jutro rano test
                                                    Trzymaj sie

                                                    miss
                                                    jak tam po wizycie byłas wczoraj martwie sie o Ciebie czy wszystko o.k miałas
                                                    usg było juz serduszko bijące ,a jak tam bakterie dostałas jakis lek.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anulka59 Re: clo 31.08.07, 07:05
                                                    Miss właśnie jak po wizycie.Mam nadzieję ze te bakterie nic złego
                                                    nie zrobią i że gin coś zaradził.Zdawaj relację z
                                                    wizty.
                                                    lisku mi się wydaje że na skutki uboczne leku to za późno.Powtórz
                                                    test ale tak jak pisze finka z rannego
                                                    moczu.
                                                    Finka żebyś wiedziała ze to nie łatwe wierzyc że sie uda gdy
                                                    przy tych lekach już w 2cyklu się udało poprzednio a teraz nic.Wiesz
                                                    mój gin nie mówił ile cykli można brać clo bo jak wiesz miałam
                                                    torbiele więc miałam i prezrwy.Może spróbuj to IUI ale może
                                                    spróbujesz zrobić przed tem 2miesiące przerwy w
                                                    clo?
                                                    A ja jak głupia dziś rano test robiłam mimo że przecież nie
                                                    brałam clo no i oczywiście mogę czekać spokojnie (?)na @ sad
                                                  • finka77 Re: clo 31.08.07, 09:49
                                                    anulka
                                                    moze teraz potrzebujesz troche więcej czasu , chyba nie bede robiła przerwy w
                                                    clo mam zamiar jeszcze wziąsc 5 cykl jak teraz się nie uda i potem podejsc w 6
                                                    cyklu do IUI a potem to nie wiem mysle o IUI na gonadotropinach tylko nie wiem
                                                    czy bede musiała zrobic przerwe czy moge odrazu po 6 cyklu z clo podejsc.Dowiem
                                                    się wszystkiego na wizycie jade 8 wrzesnia i sprawdze czy wszystko o.k tam mam
                                                    bo postanowiłam przed owu nie isc do gina dopiero po owu.

                                                    miss
                                                    co tam u Ciebie nie odzywasz się napisz czy byłas u gina

                                                    lisku
                                                    robiłas test

                                                    A ja dzis 11 d.c od wczoraj czuje juz jajniki ale śluzu jeszcze nie ma ,jutro
                                                    zaczynamy starania .
                                                    Pozdrawiam
                                                  • miss30 Re: clo 31.08.07, 10:00
                                                    Dziewczyny poszłam do gina, ale nie weszłam na wizytę, weszłam tylko
                                                    przed tłumem babeczek zeby pokazać gieniowi wyniki i czy powinnam
                                                    zaczekać, czy przyjść w poniedziałek tak jak byliśmy umówieni.
                                                    Obejrzał wyniki i powiedział, że spokojnie mam się nie martwić i
                                                    mogę przyjść w poniedziałek, także USG nie było, ale może to i
                                                    dobrze, bo jak by nie było bicia serduszka to już bym w ogóle nie
                                                    wiedziała co myśleć. Jeżeli w poniedziałek nie będzie to wiem, co
                                                    mnie czeka.

                                                    Lisku zrób test z porannego moczu, tamten mógł nie wyjść, ty mogłaś
                                                    mieć późno owu.

                                                    Finka, mi gin chciał dać 2 cykle Clo potem przedłużył na 4 cykle a
                                                    potem miała być przerwa. No, ale jak wiemy co gin to inna wyuczona
                                                    szkoła.

                                                    Anulka, przykro mi z wyniku testu. Mogło coś teraz wyjść?
                                                    Monitorowałaś ten cykl bez Clo?
                                                  • finka77 Re: clo 31.08.07, 10:07
                                                    miss30
                                                    To dobrze że z wynikami o.k teraz tylko do poniedziałku i trzymam kciuki żeby
                                                    wszystko było dobrze.
                                                    jade 8 wrzesnia do gina i wtedy chce juz pogadac ustalic plan działania
                                                    co dalej jak sie teraz nie uda mysle o tych gonadotropinach tylko teraz mi
                                                    przyszło do głowy czy przy moim FSH 11.1 mozna je brac czy moze zle na nie
                                                    zareaguje i w sumie ja mam swoja owu czy ten lek nie za mocny dla mnie .Chce o
                                                    tym pogadac z ginem .
                                                    Moze to clo działa na mnie bo mam pecherzyki jak wiesz ale podobno
                                                    gonadotropiny daja lepsze efekty .

                                                  • miss30 Re: clo 31.08.07, 10:37
                                                    Finka
                                                    No właśnie też tak słyszałam o tych gonadotropinach. Nie upośledzają
                                                    endo i są lepsze jakościowo pęcherzyki, ale czy jest sens je brać,
                                                    jak masz swoją owu? A z drugiej strony, może warto spróbować. Ja
                                                    myślałam o takim rozwiązaniu od września, żeby zacząć w klinice
                                                    lecz. niepł. stymulacje, ale właśnie z gonadotropinami. Pogadaj z
                                                    ginem zobaczymy co powie.
                                                  • lisek78 Re: clo 31.08.07, 10:13
                                                    Miss,widzisz,do wszystkiego trzeba podejść spokojnie.Cieszę się
                                                    bardzo,że te Twoje bakteie to nic strasznego.W poniedziałek
                                                    zobaczysz serduszko i wszystko wypięknieje!

                                                    Anulka,@ to nowiutki,świeżutki cykl,więc trzeba podnościć rękawice i
                                                    walczyć.

                                                    A ja cóż,testu nie robiłam,bo jestem niesamowitym tchórzem.
                                                    Poczekam jeszcze kilka dni.Dziś 35dc,a przez ostatnie jakieś 7
                                                    miesięcy nie mój najdłuższy cykl skończył się na 35d.Wczoraj byłam u
                                                    gina i powiedział,że należy poczekać z powtórzeniem testu.No i
                                                    oczywiście nie chcę się nakręcać.

                                                    Finka,będąc na Twoim miejscu zrobiłabym przerwę.Dostałam wczoraj
                                                    diane na 2miesiace na obniżenie testosteronu,więc w moim przypadku
                                                    przerwa jest nieunikniona.

                                                  • anulka59 Re: clo 31.08.07, 16:59
                                                    Finko pewnie masz rację z tym że potrzebuję wiecej czasu ale sama
                                                    wiesz jak czeka się na 2kreseczki.Na mnie to że do tej pory się nie
                                                    udało wcale nie wpływa dobrze bo ciągle się zadręczam że skoro
                                                    poprzednim razem sie udało to dlaczego teraz nie wychodzi co tym
                                                    razem zawodzi?My ślę że gonadotropiny w Twoim przypadku nie bardzo
                                                    na miejscu będą bo masz owu.Moze clo i IUI przyniesie efekt a jeśli
                                                    nie to chyba choć miesiąc przerwy i dopiero gonadotropiny.Ja nie
                                                    będę miała chyba wyjścia jeśli we wrześniu się nie uda to gin
                                                    planuje gonadotropiny ale jeszcze dokładnie o tym z nim nie
                                                    rozmawiałam.
                                                    Miss to dobrze że choć z wynikami byłaś.A wiesz mi w ciąży też
                                                    pierwszy raz też wyszły bakterie i gin nic nie mówił na
                                                    nie.Następnym razem już było OK.Dzięki za słowa otuchy.Trzymam
                                                    kciuki za to by było serduszko. Ja mam to szczęscie że mój gin chce
                                                    spróbować z gonadotropinami więc jeśli teraz nic nie wyjdzie to nie
                                                    będę musiała jechać do kliniki niepłodności i jestem bardzo
                                                    wdzięczna za to mojemu
                                                    ginowi.
                                                    Lisku oj tak jak przyjdzie @ to zakasam rękawy i ostro do dzieła bo
                                                    aż 3tabl. clo jednorazowo przez 5dni będę brała.Przerwą się nie
                                                    martw bo przecież robisz ją by unormowąć testosteron więc czemuś ta
                                                    przerwa posłuży.A z testem może faktycznie poczekaj kilka dni no i
                                                    odwagi życzę.
                                                  • anulka59 Re: clo 31.08.07, 18:04
                                                    Miss jeszcze dodam że USG miałam na początku cyklu i nic nie było w
                                                    jajnikach.Później już nie robiłam USG tylko temperaturę i według
                                                    niej owu była ale ciąży pewnie brak.Poczekam ciekawe kiedy @przyjdzie
                                                  • miss30 Re: clo 03.09.07, 08:41
                                                    Anulka póki nie ma @ szansa jest.

                                                    A ja dzisiaj do gienia, trzymajcie proszę kciuki.
    • aaa2006 clo i trądzik? 03.09.07, 10:34
      dzis 3 dzien w 1 cyklu z clo. Trądzik obsypał mnie, czoło i brodę... Czy wy tez
      tak reagowayście na clo ?
      • finka77 Re: clo i trądzik? 03.09.07, 11:01
        W sobote jade na wziyte to pogadam o gonadotropinach bo jesli nic nie wyjdzie z
        tego i nastepnego cyklu to wtedy chce podejsc do IUI i to było by juz pod koniec
        pazdziernika i wtedy bym podeszła jeszcze na clo
        ale jesli się nie uda ta iui to wtedy nastepne chce zrobic na gonadotropinach
        szukałam duzo po necie i niektore dziewczyny miały swoja owu i iui na
        gonadotropinach .Ale zobaczymy co gin powie moze sam cos wspomnie tak jak
        kiedys o iui.

        miss
        trzymam kciuki żeby wszystko było o.k napisz po wizycie .

        lisku i anulka
        jak tam u Was przyszła @ a moze jednak nie co by oznaczało ciąże

        aaa2006
        U mnie pod koniec cyklu pojawia się kilka pryszczy ,mysle że to normalne .
        A ktory to Twoj cykl z clo

        anulka a ile miałas lat jak zaszłas w ciąże a ile masz teraz ,moze to przez
        wiek wtedy było Ci łatwiej zajsc bo byłas młodsza

        U mnie 14 d.c i starania w pełni sluz jest i to jak zwykle z krwią choc troche
        mniej niz zawsze ,jajniki tez czuje .W sobote jade sprawdzic czy nie ma torbieli
        czy sa ciałka żółte.
        Pozdrawiam
        • aaa2006 Re: clo i trądzik? 03.09.07, 13:21
          To moj 1 cykl z clo, jeszcze 2,5 dnia...eh. Jednak trądzik zauwazyałam duzo
          wiekszy niz zwykle przy okresie 2-3 krosty. Tez macie trądzik przy clo ?
          • miss30 Re: clo i trądzik? 03.09.07, 14:08
            Przy pierwszych 2 cyklach z Clo zauważyłam wzmożony trądzik, z tym
            że chyba dopiero w II fazie cyklu. Przy kolejnych trądziku nie było.

            Finka dobrze, że masz plan, przedyskutuj to jeszcze z ginem i do
            ataku. Chociaż ja cały czas mam nadzieję, że plany nie będą
            potrzebne. Mam nadzieję, że będzie tak jak u mnie, czyli planowanie
            i na tym zakończyłam.

            Lisku, to chyba dobry pomysł z obniżeniem testosteronu, mam
            nadzieję, że wypali. 2 m-ce to znowu nie tak długo. Ja na początku
            roku musiałam brać Orgametril przez 2 m-ce żeby wchłonęła mi się
            torbielka. Oj płakałam, że muszę opuścić te 2 m-ce w staraniach, ale
            z perspektywy czasu wiem, że nie było innego wyjścia.

            Jutro po wizycie dam znać, co u mnie.
            • anulka59 Re: clo i trądzik? 03.09.07, 14:19
              aaa2006 ja akurat trądziku nie miałaam przy clo ale w tym cyklu
              miałam przerwę i skóra dużo gorsza niż przy clo normalnie
              masakra.
              Miss pewnie ze kciuki trzymać będziemy i mam nadzieję że jutro będą
              dobre wiadomości od Ciebie. A nadzieję już mogę odpuścić bo @
              przyszła dziś rano więc znów łezka w oku ale cóż od czwartku biorę
              clo no i monitoring
              będzie.
              Finka trzymam kciuki by plan nie był potrzebny.Ale dobrze ze go
              masz bo przynajmniej masz nadzieję ze jak jedbno zawiedzie to może
              drugie pomoże.Miałam 30na karku jak zaszłam i jak urodziłam i mam
              prawie dwulatka w domu więc jeszcze ąz taka stara to chyba nie
              jestem.
              • lisek78 Re: clo i trądzik? 03.09.07, 22:18
                Jeśli chodzi o trądzik - z clo mam dużo większy niż zwykle.
                Ale nie wiem czy to jest reguła.
                Finko,życzę udanych starań i duuużo siływink
                Anulko,wiem,że ta łezka się kręci,ale przynajmniej możesz zacząć nowy cykl.
                Miss,trzymam mocno kciuki za wizytę u gina.Będzie dobrze!

                A ja ciągle czekam na @(38dc).Od ostatniego testu minął cały długi tydzień.W
                czwartek gin kazała czekać jeszcze z tydzień na kolejny test,znaczy - znowu
                czwartekwinkNie wiem czy ja sie odważę na zrobienie!Zazwyczaj to nie miałam
                większych oporów,a tym razem jakoś mi się nie spieszy do tego,żeby po raz setny
                ta sama cierpka łezka zakręciła mi się w oku... Już się boję,że znowu jest coś
                ze mną nie tak,jak powinno być.Nie mam żadnych objawów ani na @ ani
                na....wiadomo co.Co robić?Chyba strzelę sobie w łeb!
                Zapewne w czwartek rano zobaczę jedną kreską,a @ przyjdzie za 2,3 dni...A ja nie
                będę mogła pozbierać sie do życia.Ehhh...
                • anulka59 Re: clo i trądzik? 03.09.07, 23:02
                  Oj lisku jak ja Cię dobrze rozumię.Bez leków też czekałam wieki na @
                  i też robiłam testy które uparcie pokazywały 1kreseczkę no i po 2-3
                  przychodziła wstrętna @.trzymaj się dziewczyno z nadzieją a nie z
                  łezką w oku.
                  • miss30 Re: clo i trądzik? 04.09.07, 07:54
                    Kochane dziewczyny
                    strasznie mi przykro: anulka z powodu @
                    a Lisku -ja wierzę, że może jednak?
                    Finka jak starania, co dwa dni?

                    Byłam wczoraj u gina. Moja mała kruszynka rozwija się prawidłowo,
                    jest bijące serduszko, pęcherzyk żółtkowy, i niestety nadal trochę
                    grzybka w pochwie (mam jeść na kwaśno - ogóry, kapucha zeby zakwaśić
                    środowisko w pochwie, bo grzybki tego nie lubią). Gin założył mi
                    kartę ciąży i mam przyjść do niego za miesiąc. Także chyba się
                    udało. Teraz mogę podziękować Wam za gratulacje i życzę Wam Wy
                    wiecie czego, tego skarbu i szczęścia, które mnie spotkało.
                    • lisek78 Re: clo i trądzik? 04.09.07, 08:03
                      Miss,teraz tylko spokój i pozytywne myślenie.Dziecię rośnie i
                      rozwija się prawidłowo,więc podejrzewam,że niczego więcej nie
                      potrzebujesz do szczęścia.Przynajmniej teraz.
                      Pozdrawiam ciepło i mocno wierzę,że kiedyś wszystkie będziemy mieć
                      swoje własne,prywatne mega szczęście!
                      Miłego dnia!
                      • finka77 Re: clo i trądzik? 04.09.07, 10:26
                        miss
                        super że wszystko o.k z fasolką .a ktory to juz tydz i na kiedy masz termin porodu.
                        jak dobrze że Ci sie udało ominał Cie ten cały stres z HSG i innymi badaniami
                        ,napewno bedzie w szystko dobrze i na wiosne powitasz swojego dzidzisia .
                        ja tez miałam czesto grzybka ,tak jak radzi gin zakwaszaj się ,moze po leczeniu
                        jak dostałas znowu jakis lek kup sobie lacibios femina chyba w ciąży mozna żeby
                        uzupełnic dobre bakterie .
                        U mnie starania były 12 d.c rano , 13 d.c wieczorem ,14 d.c wieczorem
                        dzis odpoczynem i dopiero jutro czyli 16 d.c jednak pomyslałam że tak bedzie
                        dobrze ,wrazie czego w nastepnym cyklu co 2 dni ale juz wtedy z monitringiem
                        ,owu raczej juz była bo miałam wszystkie jej objawy od wczoraj nie mam juz sluzu
                        .teraz jade w sobote sprawdzic czy pękło i znowu to długie czekanie .
                        Dbaj o siebie i fasolke.
                        lisku
                        moze zrob ten test jutro rano ,musimy wierzyc ze uda się kazdej z nas
                        poprostu potrzebujemy więcej czasu od innych (tych co szybko zachodzą) ja sobie
                        tak tłumacze a że po drodze jest tyle badan ,nerwow ale wierze to zostanie nam
                        wynagrodzone to cierpienie .
                        Moze udało Ci się juz bo nie ma @ a jak nie to tak jak piszesz obnizysz
                        testosteron doprowadzisz hormony do porzadku i napewno bedzie łatwiej zafasolkowac .
                        Trzymaj się
                        anulka
                        szkoda że nadeszła ,no ale nowy cykl nowa nadzieja zaczynasz clo i napewno sie
                        uda ,no pewnie że nie jestes taka stara ale wiadomo że nam troche więcej czasu
                        trzeba żeby zajsc w ciąże niz 20 latce ja tez juz 30 stka .

                        U mnie juz chyba po owu bo nie mam juz sluzu .
                        Pozdrawiam
                        • anulka59 Re: clo i trądzik? 04.09.07, 15:45
                          Miss o9by tak dalej było z ciążą.To dobrze że masz takie
                          samopoczucie bo to ważne. Właśnie miss laktowaginal też zakwasza
                          środowisko w pochwie więc przy grzybku
                          pomoże.
                          Lisku oj tak musimy wierzyć że nasze mega szczęcie kiedys
                          nadejdzie.
                          Finka mam nadzieję ze tym razem owu była skoro były objawy.Może USG
                          to potwierdzi i napisz co myśli gin o Twoim planie. Masz rację
                          przyszła @ a to nowa szansa i zjednej strony się cieszę ale z
                          drugiej ten strach że znów się nie uda.
                          • anulka59 Re: clo i trądzik? 05.09.07, 08:24
                            Dziewczyny jutro zacznę clo i zastanawiam się czy brać go rano czy
                            wieczorem.W poprzednim leczeniu bralam wieczorem teraz też i wtedy
                            się udało a teraz się jeszze nie udało i zastanawiam czy może
                            spróbować rano.Myślicie że ma to jakieś znaczenie?
                            • finka77 Re: clo i trądzik? 05.09.07, 09:04
                              anulka to chyba nie ma znaczenia ale jak miałas objawy niepożądane po clo to
                              lepiej wieczorem brac.
                              ja biore o.k 14:00 bo rano biore letrox na nied tarczycy a wieczorem parlodel na
                              prl , i dlatego ten lek biore w dzien .

                              Ja wczoraj w 15 d.c jestem juz chyba po owu bo śuzu nie ma ze 2 dni miałam znowu
                              plamienie i boli brzuch jak bym miała @ to czesto mi sie zdarza ,dzis mamy się
                              jeszcze starac ale nie wiem czy dam rade .
                              Pozdrawiam
                              • miss30 Re: clo i trądzik? 05.09.07, 09:28
                                Anulka, ja przez 3 m-ce brałam Clo 1 tab rano i 1 tab wieczorem. W
                                ostatnim cyklu (czwartym) po informacji dziewczyn z forum, że
                                wszystko co z hormonami związane lepiej brać rano i to 2 tab na raz,
                                i tak brałam: rano 2tab - i wtedy udało się.

                                Finka, ja miałam raz plamienia przy owu i u mnie to było tak, że
                                plamienie było dzień przed owu i dzień po owu, w tym dniu co była
                                owu plamienia nie było. Może jeszcze dzisiaj faktycznie przytulanko.
                                Ja w ogólne w tym cyklu co zaszłam nie kojarzę żeby był u mnie śluz
                                płodny, tzn był czułam go, ale w 10dc a do zapłodnienia najwcześniej
                                doszło 15dc (kiedy już tego śluzu nie czułam).

                                Dziękuję dziewczyny za ciepłe słowa i za gratulacje (narazie jeszcze
                                po cichu, bo nic jeszcze nie wiadomo, ale jestem bardzo spokojna)
                                • anulka59 Re: clo i trądzik? 05.09.07, 10:33
                                  Finka dzięki za odpowiedź właśnie dlatego ze źle clo znoszę brałam
                                  wieczorem no a rano biorę bromek ales to mogę zmienić w Toim
                                  przypadku faktycznie o inną porę brania.mam nadzieję ze staranka się
                                  udadzą.
                                  Miss tak trzymaj z tym spokojem a będzie pewnie OK. ja też
                                  czytałam ze lepiej brać rano ale boję si ę skutków ubocznych które
                                  tym razem dość mocno czuję.To że wszystkie tabletki jednocześnie mam
                                  wziąść to wiem bo gin ciągle mi to powtarzał. Boję się poprostu
                                  wziąść 3tabletek rano a jeśli jutro tak wezmę to będę musiała już do
                                  końca a najczęściej jestem sama z synkiem w domu więc jak widzisz
                                  mam twardy orzech do zgryzienia.
                                  • miss30 Re: clo i trądzik? 05.09.07, 11:55
                                    Anulka, ja Clo znosiłam strasznie, tzn. fizycznie było Ok, ale
                                    psychicznie było bardzo źle. Też długo zastanawiałam się nad tym czy
                                    brać rano, czy wieczorem, ale stwierdziłam, że zagryzę zęby i w
                                    zasadzie urlop będę miała i jakoś spróbuję to wytrzymać. I
                                    faktycznie tak było urlop pomógł mi ze spokojem przejść przez tą
                                    ostatnią próbę. Nie wiem co Ci doradzić, tak naprawdę zastanawiam
                                    się, czy pora dnia ma aż tak duże znaczenie.
                                    • finka77 Re: clo i trądzik? 05.09.07, 13:01
                                      miss
                                      ja te plamienia mam różnie przed w czasie i po owu przez kilka dni ale wczoraj
                                      było takie inne jak by mi się @ zaczynała ale spojrzałam w kalendarz w moje
                                      zapiski to w 2 cyklu tez tak miałam .
                                      Jak dzis dam rade to się jeszcze poprzytulamy a jak nie to trudno mysle że
                                      jestem juz 3 dni po owu .
                                      U mnie tez było mało ślzuzu w tym cyklu moze to skutek uboczny clo bo w sumie
                                      uposledza sluz .

                                      anulka ja clo fizycznie dobrze znosze ,w 1 cyklu troche bolała mnie głowa ,w 2
                                      miałam mdłości i wymiotowałam ale raczej jest o.k da sie przezyc ,gorzej z
                                      psycha tak ja u miss było .
                                      a czemu bromek bierzesz rano nie masz po nim złego samopoczucia ,raczej bierze
                                      się wieczorem żeby przespac wszystkie niepożądane skutki .

                                      dziewczyny
                                      jak teraz nam nie wyjdzie to w 5 cyklu z clo planujemy jechac do łeby do hotelu
                                      łeba na czas owu ,zaszalejemy troszke ,jest tam troche atrakcji w hotelu
                                      ,moze chwila zapomnienia przyniesie efekty tak jak u Ciebie miss.
                                      Pozdrawiam
                                      • anulka59 Re: clo i trądzik? 05.09.07, 15:17
                                        Miss ja też ciągle się nad tym znaczeniem pory dnia
                                        zastanawiam.Niestety ja od smerfa urlopu nie moge wziąść.A clo i
                                        fizycznie i psychicznie to dla mnie tragedia była nawet jak brałam
                                        go nan noc.Jeszcze teraz mam 3tabl wiec dlatego się ak
                                        zastanawiam.
                                        Finka zaczęłąm rano brać bromek bo jak go brałam wcześniej to
                                        tylko początek byl dla mnie trudny jeśli chodzi o jego uboczne
                                        działanie a potem to juz było spokojnie.No i myślalam o tym że clo
                                        będę łykała wieczorem ale teraz już sama nie wiem co zrobić.Super
                                        pomysł z tym wjazdem do Łeby.Tam już Wam się musi udać.k
                                        • lisek78 Re: clo i trądzik? 05.09.07, 19:32
                                          Jak wystarczy mi odwagi to jutro rano pójdę na betę.Niech się dzieje
                                          co chce.Przecież w końcu muszę wiedzieć o co chodzi na pewno,by
                                          zacząć diane.
                                          Ciężko mi strasznie...
                                          • miss30 Lisek 06.09.07, 07:39
                                            A sikańca robiłaś?
                                            Ty naprawdę mogłaś mieć późną owu, u dziewczyn z PCO zdarza się tak
                                            bardzo często. Ja cały czas wierzę i mam nadzieję, zaciskam piąstki
                                            i telepatycznie dodaję Ci odwagi. Ale by było super.
                                            Trzymaj się, wiem, że Ci ciężko.
    • just_woman dołączam do Was 05.09.07, 16:06
      Witajcie!
      czytam Was od jakiegoś czasu i podoba mi się atmosfera na tym wątku.
      To jak się wspieracie, dzielicie obawami, spostrzeżeniami,
      doświadczeniami.
      Moja historia jest taka: jestem mężatką od 12 lat. Z początku nie
      staraliśmy się o dziecko. Po paru latach przestaliśmy się w
      jakikolwiek sposób zabezpieczać, ale skutków nie było. Ponieważ
      jednak obsesyjnie nam nie zależało, toteż taki stan nam nie
      przeszkadzał. 6 lat temu mąż zrobił badanie i okazało się, że nie
      może mieć dzieci. Żołnierzyków niewiele, do tego na podstawie
      zleconego badania specjalistycznego okazało się, że mają wadę
      genetyczną na tyle poważną, że dyskwalifikuje ona męża z grona
      przyszłych ojców. Diagnoza brzmiała jak wyrok - nie ma na tę wadę
      ani lekarstwa ani nie znają przyczyny jej powstawania (do dziś
      dokładnie nie wiem co to było). pozostaje nam adopcja lub bank
      nasienia, bo nawet in vitro w naszym przypadku jest bez szans na
      powodzenie. Padła z ust obecnie znanego dobrze w naszym mieście
      właściciela kliniki zajmującej się leczeniem niepłodności. Od tego
      czasu nie wracał temat. Ostatnio jednak poczułam potrzebę
      sprawdzenia własnych możliwości. Zrobiłam skrócony cykl hormonalny i
      okazało się, że nie mam owulacji. Podłamałam się. Ale za to mąż
      jakby trochę odetchnął (nie, żeby się cieszył - broń Boże!!), bo
      przez lata żył ze świadomością, że to tylko jego wina.
      Z wynikami poszłam do mojej lekarki, a ona zapisała mi na razie clo
      od 5 dnia co 2-go dzień 5 tabletek, a potem duphaston. Mężowi
      zapisała miesięczną kurację testosteronem, którą właśnie skończył i
      jutro wybiera się na badanie. ja obecnie jestem w połowie drugiego
      cyklu z clo. nie mam jednak żadnego monitoringu - lekarka zaleciła
      mi tylko obserwowanie swoich reakcji, odczuć. Tyle, że nic nie
      czuję - żadnych objawów owu. Zamierzam kupić sobie testy - nie wiem
      czy są skuteczne. Z tego co czytam wiele z Was ma spore
      doświadczenie w staraniach. Mam trochę wyrzuty, że tyle czasu
      straciłam i boję się, czy teraz nam się uda. Myślę, że jeśli się za
      młodu nie "wpadnie" to potem z wiekiem coraz trudniej podjąć
      decyzję, bo zawsze jest jakieś ale... a w końcu jak się dojrzeje to
      może być za późno.
      Potrzebuję wsparcia - zwłaszcza od kogoś w podobnej sytuacji.
      Chętnie sama też udzielę swojego w miarę możliwości.
      Pozdrawiam i sorry za przydługi post.
      • miss30 Re: dołączam do Was 06.09.07, 08:00
        Witamy Cię na naszym wątku, ja co prawda jestem już zaciążona, ale
        od niedawna i piszę z dziewczynami codziennie. Uzależniłam się od
        tego forum, raczej nie ma dnia żeby mnie tu nie było. Dziewczyny
        bardzo mi pomogły, zawsze mogłam na nie liczyć, zawsze miały dla
        mnie dobre słowo i mam nadzieję, że po kolei będziecie do mnie
        dołączać.
        Czy ponawialiście badania m.? Może warto by się mu przyjżeć jeszcze
        raz. Co do Clo, to najlepiej brać i mieć monitoring, choćby na
        początku, bo wtedy widać jak reagujesz na ten lek i czy czasem nie
        trzeba zwiększyć dawki (czy rosną pęcherzyki, czy pękają, co z
        endo), dobrze jest z dwa pierwsze cykle poobserwować. Jak ja się
        dowiedziałam, że mam cykle bez owu zrobiłam wszystkie badania
        hormonów (FSH, LH, E2, Progesteron, testosteron, PRL). Wyszło mi, że
        mam za wysoką PRL, trochę wysokie FSH i niski progesteron. Wszystko
        to złożyłam z ginem do kupy i zaczęła się walka o normalność. Bardzo
        często przyczyną cykli bez owu jest wysoka PRL, a da się ją w miarę
        szybko zbić lekami.
        Z testów korzystałam przez 2 cykle, w pierwszym nie wykazał owu (ale
        faktycznie jej nie było) a w drugim trochę przekłamały, bo owu była
        a testy wskazywały, ze nie było jej.
        Just_woman będzie dobrze, ustal tylko przyczynę cykli bez owu a
        zobaczysz, że dalej potoczy sie wszystko z górki. Próbujcie,
        walczcie, musisz wierzyć, że będzie dobrze.
        • just_woman wielkie dzięki 06.09.07, 09:19
          Miss, serdeczne dzięki za obszerną odpowiedź i dużo informacji. Jak
          widzę nie pomyliłam się co do Was. Takie słowa dodają otuchy. A
          dzisiaj dodatkowo tak smutno i szaro za oknem, że można wpaść w
          dołek od samej pogody smile
          Badania m. ponawiamy - po miesięcznej kuracji testosteronem właśnie
          poszedł na badanie. Popołudniu odbiorę wynik i zobaczymy czy coś się
          poprawiło. Co do mnie od wczoraj czuję się jak przed @, tj. pobolewa
          mnie dół brzucha. A poza tym nic nadzwyczajnego nie czuję. W
          poniedziałek wybieramy się do gin z wynikami i na badanie -
          faktycznie boję się tych torbieli, które - jak czytałam na forach -
          dość często zdarzają się przy braniu clo.
          Masz rację z tymi hormonami - nie wiem jak szybko są wyniki, ale
          może zrobię sobie przed wizytą. Napewno warto. Co do monitoringu to
          muszę pogadać z moją dr w poniedziałek. Wogóle zobaczę co mi powie,
          bo skończyłam zapisane opakowanie clo i musi zdecydować co dalej.
          Cieszę się, że tu jestem. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko OK (jak
          długo jesteś w tym błogosławionym stanie?)
          Pozdrawiam,
          Kama
          • miss30 Re: wielkie dzięki 06.09.07, 09:39
            Kama hormony należy zrobić w konkretnych dniach: FSH, LH, E2 (2-4dc,
            ale najlepiej w 3dc), z tym badaniem można zrobić testosteron i PRL
            (bo nie ma znaczenia dzień cyklu), natomiast progesteron ok. 7 dni
            po owu.
            Trzymam kciuki za badania m., mam nadzieję, że są lepsze i znajdzie
            się dla Was szansa.
            Udało mi się zaciążyć pod koniec lipca, to był 4 cykl z Clo.
            Straciłam wtedy nadzieję, że się uda i planowałam co dalej, jakie
            badania. Miałam plan, że do końca roku badania, diagnozowanie,
            dalsze stymulacje a jak to by nie wyszło to w przyszłym roku INV.
            Ależ los mi przygotował wspaniałą niespodziankę. Teraz czekam na Was.
      • finka77 Re: dołączam do Was 06.09.07, 08:07
        witaj just_woman
        Miło że dołączyłas do nas ,masz racje u nas jest świetna atmosfera i fajnie jak
        bys została z nami.
        Szkoda że nie masz monitoringu nie bedziesz wiedziała czy reagujesz na lek czy
        jest dobrze dobrana dawka czy masz owu i jak endometrium bo moze byc cienkie
        przez clo ono je uposledza.Testy owu nie są az tak bardzo skuteczne w moim
        przypadku tak naprawde to nie mozna zawsze z nich odczytac czy jest pozytywny bo
        czasem mam druga kreske ale taka jasna jeszcze nigdy nie wyszła taka jak powinna
        a owu mam potwierdzona monitoringiem .tak więc lepeij zrob sobie usg nie wiem
        jakie masz cykle ale powinnas pojsc przynajmniej 2 razy przed owu tak ze 2 dni i
        po owu kilka dni sprawdzic czy pecherzyk pękł czy nie ma torbieli bo czesto
        powstaja po clo.A moze jednak się okaze że smae nie pekaja i trzeba podac pregnyl.
        Masz racje że jak się za młodu nie wpadnie to potem ciężko ja tak żałuje że nie
        wpadłam ,no ale trudno trzeba wierzyc że nam się uda .
        Zycze aby twojemu męzowi poprawiło się nasienie to macie probowac naturalnie gin
        powiedział że jednak jest szansa .
        Trzymaj się trzeba wierzyc że się uda a jak nie to zawsze jest adopcja myslicie
        o niej bo wyzej napisałas.
        my z mężem juz mysleimy chcemy zrobic jeszcze 4 inseminacje i jak nie wyjdą
        (choc mam nadziej że moze jednak się uda) to jedziemy do ośrodka ,jestesmy
        zgodni co do tej decyzji .

        lisku
        jak tam robiłas test czy poszłas na bete.

        A ja juz mam taki sluz jak zawsze przed @ kurcze ,no niby to przez progesteron
        ,i mam jak zwykle juz n.p.m
        w sobote dowiem się co dalej .
        Pozdrawiam
        • just_woman Re: dołączam do Was 06.09.07, 09:45
          finka, cieszę się, że i Ty napisałaś tak dużo. Jesteście naprawdę
          super i nie żałuję, że się tu "wprosiłam". Czasem dobrze pogadać z
          kimś, kto ma podobne problemy. Tym bardziej jak jest - jak Wy tutaj -
          o krok przede mną. Dobrze skorzystać z rad zamiast szukać po
          omacku. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że każdy jest inny i
          przyczyny mogą być różne, ale dobrze wiedzieć od czego zacząć.
          Jak pisałam do Miss napewno zrobię sobie te hormony, bo tak naprawdę
          jedynymi moimi badaniami do tej pory była cytologia i ten cykl,
          który wykazał brak owu. W poniedziałek pójdziemy na wizytę z
          wynikami m. i przy okazji spytam co dalej, bo dzisiaj łykam ostatnią
          zapisaną tabletkę clo. Zobaczę też jak z tym monitoringiem - moja dr
          napewno sama nie zrobi, bo nie ma usg w gabinecie - ciekawa jestem
          czy coś sama zaproponuje. I oczywiście badanie - boję się tych
          torbieli, bo faktycznie sporo o nich piszą dziewczyny na forach.
          I jeszcze dodam, że moja gin to starsza babka - lata temu operowała
          moją mamę i mama mi ją poleciła. Jak pisałam w pierwszym poście
          kilka lat temy wybrałam się do Fertility Clinic na Pl. szczepańskim
          i stamtąd lekarka jak zobaczyła wynik m. to kazała zrobić
          dokładniejsze badanie i z tym wynikiem poszliśmy do dr JJ, który
          stwierdził co napisałam. Według niego przy tej wadzie plemników
          nawet in vitro jest bez sensu, bo nawet jeśli by się udało, to ciąża
          się rozwija do 3 m-ca i koniec. Mówił, że miał kilka takich
          przypadków. Ale w końcu to było parę lat temu - medycyna postępuje
          do przodu... Moja dr po obejrzeniu tych wyników stwierdziła, że
          jeśli są wogóle jakieś plemniki to nie można się poddawać. Ona w
          swojej karierze miała tylko 2 przypadki, gdzie nie było szansy
          zupełnie, bo panowie nie mieli plemników wogóle. Pytała czy m.
          kiedykolwiek był leczony - nie był. Dlatego zapisała mu ten
          testosteron i zobaczymy, czy to coś dało. Dzisiaj popołudniu będę
          chciała odebrać wynik - bardzo jestem ciekawa.
          Jeśli o mnie chodzi to pocieszyła mnie babka, która mi robiła cykl,
          że dobrze, że "coś" jest (w sensie, że ten brak owu wyszedł). Dobrze
          w przenośni oczywiście, bo gorzej jak wszystkie wyniki są OK a ciąży
          nie ma. U mnie jest co leczyć, więc może i szansa jest. Staram się
          wierzyć, że się uda.
          Pozdrawiam ciepło,
          Kama
        • miss30 Re: dołączam do Was 06.09.07, 09:47
          Finko podoba mi się pomysł z Łebą. Odpoczniesz, pomasujesz się,
          posaunujesz, popływasz, odnowisz się i zobaczysz zaszkoczysz.

          Ja wtedy co zaszłam też miałam śluz biały taki jak przed @, to samo
          było z n.p.m., fineczko sama mi kiedys powiedziałaś póki nie ma @
          jest szansa. Więc czekamy razem z tobą i kciuczymy.
          • anulka59 Re: dołączam do Was 06.09.07, 11:25
            just_woman witam Cię serdeczne.ja też od niedawna jestem tu z
            dziewczynami i ciepło mnie przyjęły>Faktycznie może nie będzie łatwo
            z ciążą ale musisz mieć nadzieję.Szkoda ze nie masz monitoringu to
            dużo daje.Mój gin mówi że pierwszy cykl z clo uspakaja jajniki więc
            raczej ciąży w nim nie ma ale co gin to pwnie inne zdanie.Nie
            wierzyłabym tak do końca w słowa gina że ciąża rozwinie się tylko do
            3miesiąca.Tego nikt nie może przewidzieć jak przebiegać będzie ciąża
            a przecież dużo jest poronien właśnie do 3miesiaca i to zdrowuych
            ciąż więc skąd on juz to wiedział?Myślę ze obecna lekarka wie co
            robi.Mój gin też nie jest ginem od niepłodności a już drugi raz
            podchodzę u niego do leczenia(mam nadziej ę i ją tracę ale to tak
            wszystkie mamy)Dzięki pierwszemu leczeniu mam synka.mam nadzieję z e
            wam się uda.
            • anulka59 Re: dołączam do Was 06.09.07, 11:34
              Miss czyli potwierdza się u Ciebie reguła ze najlepsze efekty clo
              daje w 3,4cyklu.Ciekawe co będzie teraz u mnie.Clo jednak wezmę
              wieczorem-najwyżej będę sobie wyrzucać ze źle zrobiłam(w poprzednim
              leczeniu też brałam wieczoremm i się
              udało)
              Finka ja po cichu wierzę ze mimo śluzu z przed @ będą na teście
              2kreseczki.
              just_woman jeszcze co do testów na owu ja ich nie robiłam ale
              dziewczyny raczej nie są z nich zadowolone.
              • lisek78 Re: dołączam do Was 06.09.07, 11:43
                Wyniki bety po południu,ale tak naprawdę to nie wierzę,że jest ok...
                Mam przeczucia,że nic z tegosad(( Martwię sie na zapas.Tak chyba
                lepiej,przynajmniej psychicznie przygotuję sie na złe wiadomości.
                • miss30 Re: dołączam do Was 06.09.07, 12:26
                  Oj Lisku, czekamy na informacje!!!!!!!!!!
                  • lisek78 o co chodzi??? 06.09.07, 15:36
                    Wynik beta hcg 4,18 miu/ml

                    nie mam norm,nikt nic mi nie powiedział w laboratorium i na szybko w
                    necie też nie mogę niczego znaleźć.Coś mi się wydaje,że to nie te
                    jednostki co powinny być.Jak czytałam wyniki innych na forum to to
                    zawsze były duże wartości.
                    pomocy
                    • anulka59 Re: o co chodzi??? 06.09.07, 16:05
                      Lisku ja Ci nie pomogę.Moze znajdź telefon do jakiegoś innego lab. i
                      tam zapytaj,choć teraz to co lablatorium to inne normy.Ale na ciażę
                      to chyba za niska ta beta.
                      • anulka59 Re: o co chodzi??? 06.09.07, 16:10
                        www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,48,245,16336 Lisku
                        zobacz na tej stronie
                        • lisek78 Re: o co chodzi??? 06.09.07, 19:23
                          sad
                          to nie tak miało wyglądać... to niesprawiedliwe
                          • just_woman Re: o co chodzi??? 06.09.07, 23:52
                            Lisku, właśnie przeczytałam Twój wpis... strasznie mi się smuno
                            zrobiło. tak chciałabym przeczytać dobre wieści.
                            czytałam też Twój wcześniejszy post, w którym pisałaś, że nie
                            nastawiasz się na sukces. może to głupie, ale myślę sobie, że trzeba
                            zawsze myśleć pozytywnie. nawet jeśli miałabym się rozczarować. w
                            końcu Ty nastawiłaś się na niepowodzenie, a jak się potwierdziło to
                            wcale nie jest Ci to obojętne - jestem pewna, że to przeżywasz. nic
                            nie dało to negatywne nastawienie. i tak jesteś zawiedziona i
                            rozczarowana.
                            i jeszcze dodam, że czytałam kiedyś o samospełniającej się
                            przepowiedni - jak mocno myślisz o czymś, co miałoby się wydarzyć to
                            w końcu to się staje faktem. to jakby ściągać na siebie (przeważnie)
                            niechciane wydarzenia. wniosek jest jeden - trzeba zmienić
                            nastawienie. zwłaszcza w naszej sytuacji smile
                            trzymaj się mocno. co nas nie zabije to nas wzmocni. trzymam kciuki
                            za powodzenie w dalszych staraniach.
                            • miss30 Re: o co chodzi??? 07.09.07, 07:32
                              Lisku, bardzo mi przykro, miałam nadzieję, że jednak się uda. Ale
                              spójrz na to z innej strony, za chwilę zacznie się nowy cykl i nowe
                              nadzieje i możliwości dla Ciebie. Obniżysz progesteron, wyciszysz
                              jajniki przez te 2 m-ce a potem ruszysz z kopyta, tak jak by
                              odnowiona, zobaczysz będzie dobrze a nawet i lepiej.
                            • anulka59 Re: o co chodzi??? 07.09.07, 07:37
                              Lisku trzymaj się.Pisz do nas jakoś musisz sie pozbierać aby za cząć
                              staranka w nowym cyklu -jeśli @przyjdzie.Zamknij w sercu iskierkę
                              nadzieji że w końcu się uda.Wiem ze to trudne.Sama już to
                              przerabiałam nie raz.porzednim razem już też nie miałam jakoś
                              przekonania ze sie uda.Gin ciągle powtarzał ze muszę mieć nadzieję.
                              a jednak widzisz mam małego smerfa w domu.Dopuki wszystkich metod
                              nie wykorzystasz to dmuchaj na iskierkę nadzieji a zobaczysz że
                              kiedyś napiszesz nam że masz 2kreseczki.
                              • finka77 Re: o co chodzi??? 07.09.07, 08:13
                                lisku
                                tak mi przykro ale trzeba wlaczyc dalej probowac innym mozliwosci tak jak pisze
                                miss wyciszysz troche jajniki obnizysz testosteron i zaczniesz dalsza walke
                                .nadzieje trzeba miec zawsze .
                                Trzymaj się

                                just_woman
                                w grupie zawsze razniej mozna znalesc porade pocieszenie przeciez my wszystkie
                                jedziemy na tym samym wózku i swietnie sie rozumiemy.
                                jesli jest szansa trzeba walczyc a napewno taka u Was jest ,odebrałas wyniki
                                nasienia.
                                Monitoring miałas tylko jeden tak ,to w sumie nie wiadomo czy masz cykle
                                bezowulacyjne bo nawet zdrowa kobieta je ma i moze akurat trafiłas na taki cykl
                                gdzie nie było owu.
                                zrob te wszystkie badania hormonalne to wtedy bedzie jasne co i jak moze masz
                                problem z plr to wtedy trzeba było by wziąsc bromek ,samo clo tu by nie pomogło.
                                Ale nawet jak masz swoja owu i teraz bierzesz clo to nie zaszkodz i ja mam swoja
                                owu ale mam problem z prl i troszke wysokie fsh i dlatego dostałam clo.
                                Tak więc zrob te badania .
                                Szkoda że Twoja gin nie ma usg to troche nie dobrze ,moze poszukaj innego na usg .
                                fajnie że dołączyłas do nas i oby jak najszybciej kazda z nas tak jak miss
                                zafasokowała .
                                Trzymaj się

                                miss
                                jesli teraz się nie uda i @ dostane w terminie to wtedy owu nastepna mi wypadnie
                                w weekend i wtedy napewno jedziemy bo w tyg nie damy rady,akurat jest teraz
                                znizka to troche taniej zapłacimy ,jak wiadomo szkoda teraz kasy bo za te
                                pieniądze mozna by było zrobic IUI ale moze akurat taki wyjazd jest nam
                                potrzebny w tych dniach.
                                Jak się czujesz a ile tabl bierzesz duphastonu.
                                Pozdrawiam

                                anulka
                                i jak tam bierzesz juz clo i jak się czujesz łykając 3 naraz

                                Ja juz 18 d.c mam i 17 wrzesinia bede testowac o ile wczesniej nie przyjdzie @
                                tak jak to było w poprzednim cyklu.

                                • anulka59 Re: o co chodzi??? 07.09.07, 08:42
                                  Finka też myslę ze ten wyjazd dobrze wam zrobi.Jak wiesz trzymam
                                  kciuki za 2kreseczki.Tylko to czekanie nie?tak wczoraj był pierwszy
                                  dzień jak zaczęłam brać i czuję się fatalnie gorzej niż poprzednio-
                                  prz2tabl.tylko jeszcze mi wysypki brak na skórze.Najgorsze są te
                                  zawroty głowy i jakieś mroczki przed oczami.Muszę to jakoś znieśc.
                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 07.09.07, 08:50
                                    Jedno co mi się wyfdaje to to że dobrądecyzję podjęłam co do
                                    wieczornego brania clo bo tak to musiałabym go już po wczorajszej
                                    dawce odstawić.
                                    • anulka59 Re: o co chodzi??? 08.09.07, 14:18
                                      Ja tylko na moment bo padam.Czuję się tragicznie.Jeśli to co teraz
                                      przechodzę nie przyniesie wymarzonych 2kreseczek to chyba się
                                      poddam. Lisku znalazłam jeszcze taką stronkę i tu jest to lepiej
                                      podane.www.staramysie.pl/index.php?
                                      option=com_content&task=view&id=22&Itemid=20
                                      • lisek78 Re: o co chodzi??? 09.09.07, 11:06
                                        Dzięki,Anulka.
                                        Powiem Wam,że to życie jest pokręcone: w czwartek rano beta,a co za
                                        tym idzie maleńka iskierka nadziei,że może tym razem...Po południu
                                        dół czarnej rozpaczy,bo wskaźnik bety w zasadzie żaden.Później
                                        mozolne i bolesne zbieranie się "do kupy".W tzw.międzyczasie - dwie
                                        kłótnie z M,jedna rozwalona szuflada i bałagan w pracy;0 A
                                        następnego dnia wieczorem przyszła @ - bez zapowiedzi,w najmniej
                                        oczekwianym momencie,jak nielubiana siostra starej babkiwink
                                        Ale w końcu mogę zacząć nowy etap - dwa miesiące z dianą na
                                        obniżenie testosteronu.Już się nie mogę doczekać końca tych piguł.
                                        Dziękuję Wam za wspomaganie w trudnych chwilach i w ogóle za
                                        obecność.Mimo,że moje starania są z przyczyn oczywistych zawieszone,
                                        będę tu do Was zaglądać,bo stałyście mi się bardzo bliskie i zależy
                                        mi na Waszych sukcesach!Dzięki Wam umiem się pozbierać i wiem,że
                                        koniec świata (w postaci nieudanego cyklu) nie możę trwać długo.
                                        Przepraszam za przydługi post.
                                        pozdrawiam i trzymam kciuki za dwie kreski,wysokie bety i inne
                                        radości!
                                        • anulka59 Re: o co chodzi??? 09.09.07, 14:47
                                          Lisku nie maswz za co przepraszać i dziekować.Nie myśl o tych
                                          2miesiącach jak o przerwie w staraniach tylko jak o czymś co ma
                                          pomóc w zajściu w ciążę-tylko trochę później.@ to nowy cykl więc
                                          jeszcze 'tyklko"2miesiące i znów działania.Ja też tak mam że przed @
                                          rozniosłabym z nerwów cały dom -co te hormony z nami robią ja mam
                                          meeega dola po clo a jeszcze dziś i jutro biorę.No i te wstrętne
                                          działania uboczne mi dokuczają.to chyba jak dla mnie za duża dawka
                                          była no ale cóż to ja mam feler i to ja z nim muszę walczyć.
                                          • finka77 Re: o co chodzi??? 10.09.07, 07:53
                                            anulka
                                            musisz jakos przetrwac te skutki masz dużą dawke i pewnie dlatego tak reagujesz
                                            a jak dzis sie czujesz kiedy idziesz na usg przy tak duzej dawce to trzeba
                                            pewnie wziąsc pregnyl na peknięcie co.
                                            lisku
                                            trzymaj się dzielnie 2 miesiące szybko zlecą ja na początku roku tez miałam
                                            przerwe w staraniach walczyłam 3 cykle z bakteriami przed laparo potem było
                                            laparo a potem miesiąc wracania do sił po laparo w sumie 5 miesięcy . Jakos
                                            dałam rade choc było ciężko .
                                            My kobiety wszystko zniesiemy jesli jeszcze pomyslisz że to robisz żeby pomogło
                                            Ci zajsc w ciąże .

                                            Dziewczyny nie byłam na wizycie nie zdążyłam pociąg mi się opuznił 2 godziny
                                            wróciłam do domu z płaczem i potem cały dzien przeryczałam ,uzalałam się nad
                                            sobą jaki to ja mam los .
                                            tez była lekka awantura mąz powiedział że wykończy się razem ze mna
                                            psychicznie.Postanowilismy zrobic miesiąc przerwy od clo tak więc nie biore juz
                                            5 cykl ale staranka będą po niby te clo działa tez na nastepny cykl zreszta ja
                                            mam swoja owu .Nie ide tez nigdzie sprawdzic czy jest tam wszystko o.k nie biore
                                            juz clo to nawet jak była by torbiel to mam nadziej że się wchłonie w czasie @
                                            .Musze odpoczac bo te clo na moją psychike tez zle działa poprostu nie dam
                                            więcej rady.
                                            Pod koniec pazdziernika wroce do niego i wtedy zrobimy IUI .
                                            Troche żałuje że nie byłam na wizycie bo bym dalej wiedziała co i jak
                                            .Myslecie że dobrze że robie miesięczna przerwe od clo .Oczywiscie jak mi się
                                            teraz nie uda dzis 21 d.c jeszcze tydz czekania .
                                            Pozdrawiam
                    • just_woman Re: o co chodzi??? 10.09.07, 11:09
                      Witajcie po weekendzie!
                      mocno zajętym - mój brat się żenił smile (bratowa ma termin porodu na
                      Wigilię smile
                      w piątek jeszcze odebraliśmy wyniki m. niestety nie widzę wielkiej
                      poprawy od tych ostatnich sad wtedy ruchomych było 100 tys,
                      nieruchomych 500 tys, to w sumie 600 tys. (przy normie powyżej 20
                      mln.). Aktualnie analogicznie mamy 275 tys. i 600 tys. Co w sumie
                      daje 875 tys. przy niezmiennej normie WHO na poziomie 20 mln. Ale co
                      tam normy - pocieszam się, że po 1-sze ruchomych jest więcej, a po 2-
                      gie tak naprawdę do szczęścia potrzebny jest tylko JEDEN!
                      no nic - dzisiaj popołudniu idę do mojej lekarki. od soboty biorę
                      Duphaston, dzisiaj mam 17dc i jeszcze 8 tabletek. Jak czytam Wasze
                      wpisy to przykro mi, że tak się źle czujecie po clo. ja - odpukać -
                      znoszę tę kurację w miarę dobrze. pewnie, że mam huśtawki nastrojów,
                      ale przynajmniej fizycznie nie mam jakichś przykrych objawów. ale
                      też nie biorę dużej dawki, bo tylko 1 tabletkę co 2-gi dzień. Nie
                      wiem jak czułabym się po dwóch i więcej jak np. Anulka.
                      a wogóle to dzisiaj mam urodziny więc spodziewam się usłyszeć od
                      lekarki popołudniu coś optymistycznego.
                      Anulka, mam nadzieję, że czujesz się lepiej. Daj znać.
                      Lisku, dwa miesiące szybko miną - najważniejsze, że już się
                      zaczęły smile
                      Finko, ale miałaś pecha z tym pociągiem sad ale może faktycznie
                      przerwa dobrze Ci zrobi - postaraj się zrelaksować.
                      Ech, myślę tak sobie jak ta natura nas skonstruowała - w naszej
                      sytuacji zdecydowanie mogłyby te cykle być krótsze niż m-c. Tak,
                      żeby po nieudanym szybko zacząć nowy z nową nadzieją.
                      Trzymam za Nas kciuki!
                      • finka77 Re: o co chodzi??? 10.09.07, 11:57
                        just_woman
                        Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin , spełnienia marzen i pieknego zdrowego
                        różowego dzidziusia.
                        A mozna wiedziec ktore to juz twoje urodzinki ,ja miesiac temu skonczyłam 30 stkę .
                        fajnie twojemu bratu długo nie musieli czekac na dzidzię ,ja żałuje że jeszcze
                        przed slubem nie zaszłam w ciąże.
                        szkoda że nie ma wielkiej poprawy w badaniu nasienia ale jak piszesz do
                        zapłodnienia potrzebny jest jeden plemnik ,trzeba wierzyc że się uda.
                        jakos dziwnie bierzesz clo co drugi dzien to od ktorego dnia i ile tabletek i do
                        ktorego dnia .Nie spotkałam się z takim dawkowaniem.
                        Oj wkurzona byłam że się opuznił pociąg ale juz mi przeszło moze to był jakis
                        znak żeby zrobic sobie przerwe ,troszke odpocząc od wizyt .
                        Trzymam kciuki za dzisiejszą wizyta i pogadaj o monitoringu .
                        Pozdrawiam
                        • just_woman Re: o co chodzi??? 10.09.07, 12:15
                          Finka, dzięki za życzenia. to już 37... wiem, że sporo, im później
                          tym szanse mniejsze, ale mam nadzieję, że może jednak jeszcze coś z
                          tego (ze mnie) będzie... domyślam się, że jestem tu weteranką
                          wiekową.

                          co do clo, to faktycznie mam chyba nietypowe dawkowanie, bo biorę 1
                          tabletkę co 2-gi dzień począwszy od 5-go dnia cyklu (cykle miałam
                          nieregularne tak pomiędzy 28-32 dni) 5 tabletek do 13-go dnia, a
                          potem od 15-go 10 tabletek Duphastonu codziennie po 1.

                          bratowej się udało - fakt, ale nie bez kłopotów (są razem już 7
                          lat). Też przeszła swoje, żeby zafasolkować, ale konkretnie nie wiem
                          co jej było, bo ona sama nie była chętna do opowieści a ja nie
                          chciałam wyjść na ciekawską. po ślubie chciałam zapytać, ale było
                          raczej niezręcznie. a już za kilka dni lecą z powrotem do siebie
                          zagranicę. może uda mi się jeszcze pogadać.

                          co do wizyty, to napewno będę rozmawiać i o monitoringu i badaniach.
                          tyle się ostatnio naczytałam na różnych forach i nie tylko, że
                          lepiej wiem o co pytać. napiszę co i jak, kiedy już będę "po".

                          Pozdrawiam,
                          Kama
                          • finka77 Re: o co chodzi??? 10.09.07, 14:53
                            just_woman
                            faktycznie jestes weteranka ,ale do 40 stki masz jeszcze czas i zycze obys
                            zaszła jak najszybciej.
                            naprawde masz nietypowe dawkowanie w wielu klinikach leczenia niepł lecza od 2
                            lub 3 d.c przez 5 dni .
                            ja biore od 3-7 d.c po 1 tabl
                            a bierze sie wczesniej żeby nie miec problemu ze sluzem i endometrium po clo je
                            upośledza .
                            Moze pogadaj o zmianie dawkowania albo od 5 d.c przez 5 dni tak jak to jest na
                            ulotce albo wczesniej
                            Mysle że koniecznie musisz zrobic badania hormonalne i nie tylko prl i
                            progesteron ale równiez FSH w 2 lub 3 d.c ze wzglęgu na wiek bo mozesz juz miec
                            wyczerpująca lub obniżona rezerwe jajnikowa .
                            ja mimo 30 stki mam obniżona rezerwe jajnikową .
                            Poczytaj na innych forach o tych badaniach a jak chcesz to ja moge Ci napisac
                            jakie badania robiłam (takie kazali mi w invicie) w gdansku bo tam się lecze.
                            To trzymam kciuki za wizyte
                            Pozdrawiam
                            • anulka59 Re: o co chodzi??? 10.09.07, 15:58
                              Finka wiem ze musze wytrzymać i wytrzymam choć to nie łatwe.Co do
                              pregnylu to zobaczymy na USG i gin wtedy zdecyduje ale mi raczej
                              same pękały po clo wiec może się obejdzie-jeśli gin zdecyduje że
                              trzeba to wezmę pregnyl.Mam do gina zaufanie.Wiesz co wydaje mi się
                              ze Tobie dobrze zrobi ta przerwa w clo.Psychicznie musisz jakoś
                              przestać tak nagminnie myśleć o zajściu w ciąże i może właśnie ten
                              miesiąc ci pomoże.Szkoda ze wizyta nie doszła do skutku ale może to
                              faktycznie jakis
                              znak.
                              • anulka59 Re: o co chodzi??? 10.09.07, 16:13
                                just_woman dziwne to twoje dawkowanie clo a cykle wg mnie to miałaś
                                w miarę regularne.ja to nawet przez 3miesiące nie miałam @.A z
                                plemnikami widzisz jest trochę lepiej moze to nie to o czym
                                mzrzycie ale zawsze no i przeciez jest ten jeden który jest
                                potrzebny. Wiek pewnie w nszej sytuacji nie działa na naszą kożyśc
                                ale jak pewnie zauważyłaś dziewczyny nawet starsze od ciebie
                                zachodzą w ciążę wiec głowa do góry i wszystkiego naj naj naj a
                                przede wszystkim 2kreseczek na teście z okazji takich fajnych bo z 7
                                urodzin.Gratulacje dla brata i bratowej.Wiesz moja kuzynka mi
                                niedawno powiedziała że dzieci przywolują dzieci wiec może jeśli
                                wcześniej nie uda Ci się zajść w ciążę to może bratanek lub
                                ratanica przywołają smerfika?ja sie tego uchwyciłam jak tonący
                                brzytwy bo kuzynka miesiąc temu urodziła a ja nie unikam spotkań z
                                małymi dziećmi.
                                • piagetto Re: o co chodzi??? 10.09.07, 21:22
                                  cześć dziewczynki,
                                  byłam na urlopie w ciepłym kraju i dlatego nie pisałam. przeczytałam
                                  wszystkie Wasze wpisy ale wybaczcie, nie spamiętam wszystkiego na
                                  raz smile)
                                  u mnie czuję, że nadchodzi @... ten cykl był bez clo, monitoringu,
                                  duphastonu i innych świństw, bo miałam już dość fizycznego bólu. mi
                                  po clo nic nie jest ale II połowa cyklu to już sam ból: piersi,
                                  brzuch, jajniki - dlatego zrobiłam sobie przerwę. teraz zastanawiam
                                  się co dalej...
                                • just_woman Re: o co chodzi??? 11.09.07, 09:00
                                  anulka - pocieszające to, co piszesz smile oby się sprawdziło.
                                  a'propos mojego dawkowania clo - po wczorajszej wizycie jest
                                  zmiana. od następnego cyklu mam brać codziennie po 1 tabl. od 5-10
                                  dc. i potem od 15 dc duphaston. wyniki m. lekarka oceniła
                                  pozytywnie - widać (nieznaczną, ale jednak) poprawę. ponieważ jego
                                  dawka hormonów podobnie jak moja była b.delikatna toteż została
                                  zwiększona z 2 do 3 tabletek undestoru dziennie. do tego niestety
                                  przyplątała mi się jakaś infekcja i mam spore upławy, które musimy
                                  wyleczyć, bo one też mogą mieć neg.wpływ na starania. na razie
                                  jednak powiedziała, że za wcześnie na efekty - mamy się nadal
                                  faszerować a ona powie, kiedy trzeba będzie zacząć intensywniej się
                                  przytulać. a i na badania ma skierować we właściwym czasie. czyli
                                  leczenia cd.
                                  dzisiaj mam się widzieć z bratem i bratową to może uda mi się z nią
                                  pogadać. i ze smerfem w brzuchu wink
                                  pozdrawiam,
                                  kama
                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 11.09.07, 12:56
                                    Piegato dobrze że wypoczęlaś nadrabałaś sił do walki o dzidzię
                                    przynajmniej mam taką nadzieję tak?@ ozanacza nowy cykl wiec może
                                    już w następnym...o tego pocieszenia chwyciłam się jak ostatniej
                                    deski
                                    ratunku.
                                    Mnie trochę pobolewa po bokach brzucha ale to taki tępy
                                    ból.zastanawiam sie kiedy wybrać się do gina-w piątek(12dc)czy w
                                    pon.
                                    Just-woman no widzisz lekarka chce Wam pomóc.tylko trzeba duże
                                    wiary.A jak wyleczysz infekcję to wkładaj sobie do pochwy co kilka
                                    dni(ja to robię raz na tydzień)laktowaginal który zakwasza
                                    środowisko pochwy.Mam nadzieję zę spotkanie będzie udane.
                                    • finka77 Re: o co chodzi??? 12.09.07, 09:45
                                      Piegato
                                      fajnie Ci wypoczełas ,opaliłas się napewno ,odprężyłas i napewno masz nowe siły
                                      do walki .A ile juz tych cykli z clo miałas ,a moze trzeba pomyslec o IUI choc
                                      ty chyba pisałas że ją miałas .
                                      A myslałas nad gonadotropinami.

                                      anulka
                                      boli to dobry znak ja na usg pierwsze chodz 12 d.c i juz wtedy mam pecherzyki po
                                      18 mm a cykle mam 27 dniowe.
                                      Jesli masz dłuższe to mysle że wtedy w poniedziałek jesli krótkie i noirmalne to
                                      idz w piątek

                                      Just-woman
                                      dobrze że zmieniałas dawkowanie a jeszcze jesli chodzi o duphaston to powinnas
                                      go wziąsc dopiero 2,3 dni po owu a ty masz brac 15 d.c a jesli nie będzie
                                      jeszcze do tej pory owu to ten lek ja zachamuje
                                      Dlatego tak wazny tez jest monitoring żeby nie tylko sprawdzic jak rosnie i czy
                                      peka ale kiedy wziasc duphaston.
                                      ja tez czesto mam st zapalne faktycznie dobry jest lactovaginal jak pisze anulka
                                      ja tez tak sobie go aplikowałam ale teraz od wiosny uzywam lacibios femina
                                      podobno sa lepsze i to sa kapsułki do łykania.
                                      Fajnie że jest poprawa trzeba wierzyc a napewno się uda

                                      ja dzis 23 d.c juz powoli czuje że nadchodzi @ mam jej wszystkie objawy no ale
                                      poki nie ma to zawsze jest nadzieja .
                                      Mysle że jak teraz dostane @ to ten miesiąc przerwy dobrze mi zdobi ,potem wroce
                                      jeszcze do clo jak tzreba bedzie
                                      Pozdrawiam
                                      • anulka59 Re: o co chodzi??? 12.09.07, 10:21
                                        Finko no właśnie mam długie cykle-przy clo gdzieś tak co 32 dni
                                        przychodziła @.Dlatego też mi się wydaje że w 12dc to będzie za
                                        wczęśnie.Dziś już znów nic ne czuję w brzuchu -aż się boję że i ta
                                        dawka nie pomogła.mam trochę obaw co do gonadotropin-jak będę jez
                                        nosići jak zareagują na nie te moje nieszczęsne jajniki.Ale samego
                                        leczenia w rękach mojego gina się nie boję-dziwne te moje odczucia.
                                        Wiesz z ciąża to tak jest że na początku wszystko wskazuje na to że
                                        @ przyjdzie.
                                      • kasia_g Re: o co chodzi??? 12.09.07, 14:45
                                        finko, dzięki za zainteresowanie - widzę, że Twoja wiedza jest
                                        znacznie większa niż moja smile zresztą wogóle sporo się dowiaduję od
                                        Was na tym forum.
                                        ja z tymi infekcjami już walczę gdzieś od lipca - przed urlopem
                                        skończyłam leczenie. potem byliśmy w Grecji na wakacjach.
                                        mieszkaliśmy w domkach kempingowych z łazienkami, w których stan
                                        sanitariatów nie pozwalał na zachowanie czystości na jakimś
                                        normalnym poziomie. starałam się jak mogłam, by uniknąć ryzyka
                                        złapania czegoś. ale kąpieli w morzu sobie nie odmawiałam - nie dało
                                        się smile może to stąd - choć niekoniecznie. w każdym razie teraz
                                        lekarka zapisała mi mocniejszą kurację - najpierw mam się leczyć
                                        jakimiś globulkami robionymi na zamówienie (ze składników pamiętam
                                        tylko nystatynę), a po ich skończeniu jeszcze 2 op. Gynalginu (czyli
                                        miesiąc celibatu wink
                                        jeśli chodzi o profilaktykę to na codzień używam do mycia Lactacyd
                                        Femina. ale poczytałam teraz jeszcze o Lactovaginalu i Lacibios
                                        Femina. to drugie wydaje mi się "przyjaźniejsze", bo doustne wink a po
                                        miesiącu zapychania się czopkami i globulkami będę już pewnie miała
                                        serdecznie dość tej drogi aplikowania leków. bardzo tego nie
                                        lubię... zwłaszcza jak na drugi dzień resztki tego wyłażą z
                                        człowieka. no ale cóż - jak mus to mus.
                                        finka, może jednak to nie @ smile trzymam kciuki!
                                        kama
                                        • anulka59 Re: o co chodzi??? 12.09.07, 15:03
                                          Kasia ja też leczyłąm sie kiedyś robionymi w aptece globulkami i
                                          pomogły.Faktycznie masz strasznie długie leczenie przed sobą
                                          • just_woman Re: o co chodzi??? 12.09.07, 15:22
                                            anulka - właśnie sad ale sama widziałam co lekarka miała na
                                            wzierniku. no i mam nadzieje, że faktycznie leczenie okaże sie
                                            skuteczne.

                                            PS. sorry za zamieszanie z nickami - poprzedniego posta wpisałam "na
                                            konto" koleżanki, bo nie zauważyłam, że się u mnie logowała na innym
                                            forum smile

                                            kama
                                            • finka77 Re: o co chodzi??? 13.09.07, 07:51
                                              anulka to gin proponuje Ci gonadotropiny jak by nie wyszło z clo ja tez o nich
                                              mysle jak jeszcze ze 2,3 cykle się nie uda ale ja bede robiła juz wtedy IUI
                                              na uSg to najlepiej isc jak poczujesz śluz

                                              just_woman
                                              kazda z nas jak troche posiedzi na forach to ma spora wiedze , ja juz
                                              przechodziłam te wszystkioe zapalenia kilka lat temu i duzo czytałam co robic
                                              zeby się w koncu wyleczyc bo same leki nie pomogą
                                              Jesli chodzi o globulki robione to i ja je miałam i normalnie po nich dostalam
                                              strasznego grzyba (one były na bakterie) bo gin kazał mi je przyjmowac 3 razy
                                              dziennie ,a to troche za duzo i na koniec to juz tak swedziało i piekło że potem
                                              przez nastepne 10 dni leczyłam grzyba
                                              mam nadzieje że Ty mam mniejsza dawke o i tak mnie gin załatwił ale więcej sie u
                                              niego nie pokazałam

                                              ja coraz mocniej dziewczyny czuje @ i bola cycki i przelewa mi się cos w brzuchu
                                              wszystko jak zwykle a potem przychodzi @
                                              • anulka59 Re: o co chodzi??? 13.09.07, 09:16
                                                just_woman będę trzymała kcciuki za leczenie a raczej za jego dobry
                                                wynik.
                                                Finko tak gin proponuje mi gonadotropiny jeśli clo nie przyniesie
                                                ciąży ale nie wiem czy juz w następnym cyklu czy jeszcze będę
                                                próbować raz z taką dawką clo jak teraz.Przypuszczam że będzie mi
                                                chciał zrobić przerwę między clo a gonadotropinami.Dziś nadal nic
                                                nie czuję-żadnych bóli śluzu też jeszcze nie mam więc raczej pójde w
                                                poniedziałekJak ja wam zazdroszczę tych bóli jajników-przynajmniej
                                                możecie mieć nadzieję ze jajniki działają a ja?Wiem dziewczyny ze
                                                smucę ale jakoś nie potrafię wierzyćże coś z tego cyklu
                                                wyjdzie.Ostatnio nawet po przytulanku się popłakałam-pomyślałam że z
                                                tego i tak nic nie będzie.
                                                • just_woman Re: o co chodzi??? 13.09.07, 10:29
                                                  anulka, nie martw się na zapas. musisz / wszystkie musimy myśleć
                                                  pozytywnie. nie nastawiaj się od razu na niepowodzenie. jak mawiała
                                                  moja prababcia krakanie zostaw wronom smile
                                                  Twoje nastawienie psychiczne ma wielki wpływ na Twoje ciało. każdy
                                                  lekarz Ci to powie, że jak nie masz w sobie woli wyzdrowienia to
                                                  sama medycyna wiele nie pomoże. choćby najnowocześniejsza. zamiast
                                                  smucić po przytulanku popatrzcie sobie z mężem głęboko w oczy w
                                                  trakcie i powiedzcie sobie razem głośno, że tym razem się uda... i
                                                  tak za każdym razem smile ja wiem, że hormony sprawiają, że zaczynamy
                                                  świrować, ale trzeba z tym walczyć. głowa do góry, pierś do przodu!!!

                                                  finko, moja dawka to 1 x dziennie. a mam tych gałek 12 (bleeee).
                                                  wczoraj zaaplikowałam pierwszą i musiałam na noc zakładać majtki z
                                                  wkładką - prawie od razu sie chyba paskudztwo rozpuściło i zaczęło
                                                  wyciekać. i tak sie będę męczyć z tym świństwem a potem z
                                                  Gynalginem. ale chciałabym się wreszcie tego pozbyć jednak. ech...
                                                  • piagetto Re: o co chodzi??? 13.09.07, 13:03
                                                    finko, ja to coś czuję, że ta @ u Ciebie nie nadejdzie smile
                                                    a ja IUI nie miałam, tylko HSG (ok) ale lekazr od razu mówił oin
                                                    vitro. nie wiem, idę w sobotę to zobaczymy co dalej, bo ja już nie
                                                    mam siły.

                                                    just_woman no niestety, tzreba się pomęczyć, ale pomyśl, że w sumie
                                                    to nie jest długo i szybko minie smile

                                                    u mnie @ nadeszła 1-2 dni spóźniona, co dało mi cień nadziei - ale
                                                    w sumie nie brałam żadnych leków, a @ mam nieregularne więc w sumie
                                                    to w ogóle się cieszę, że sama przyszła (choć wiadomo, że lepiej aby
                                                    wcale jej nie było)
                                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 13.09.07, 23:27
                                                    just_woman j tak zgadzam się z Tobą ale czasem mi juz tak trudno
                                                    wierzyć.Mi się też te globulki
                                                    wylewały.
                                                    Piegato no cóż @ robią nam figle i to takie których nie chcemy
                                                    niestety.Mam nadzieję ze w sobotę dasz znać co i jak.
                                                  • finka77 Re: o co chodzi??? 14.09.07, 11:55
                                                    anulka
                                                    ja bym na Twoim miejscu popróbowała ze 3,4 cykle z clo jesli będzie owu a potem
                                                    gonadotropiny , a powiedz mi daleczego masz tak dużą dawke za 1 razem czytałam
                                                    że najepsze efekty sa po 1 lub 2 tabl
                                                    piagetto
                                                    napisz jak tam po wizycie a moze najpierw trzeba zrobic IUI

                                                    jus_women
                                                    to niezłą masz kuracje koniecznie pamietaj o lacibios femina (ja łykałam ją
                                                    miesiąc po leczeniu bakterii) dobra jest tez żurawina kapsułki żurawinowe przed
                                                    laparo tez to łykałam razem z lacibios femina wczesniej meczyłam się przez kilka
                                                    miesięcy z bakteriami i te specyfiki pomogły mi posiew był jałowy i oganicz
                                                    słodycze.Oczywiscie wczesniej wytępiłam je lekami a to tylko pomogło nie zdobyc
                                                    nowych bakterii bo było duzo tych dobrych bakterii

                                                    ja tak się zastanawiam czy ta miesięczna przerwa po 4 cyklach z clo to dobry
                                                    pomysł czy moze lepiej jest kontynuowac clo przez 6 miesięcy bez przerwy .
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 14.09.07, 18:03
                                                    Finko ale to już mój 4cykl z clo tzn najpierw były 3cykle potem
                                                    jeden cykl przerwy i teraz clo.Gin spróbował taką dawkę bo uznał że
                                                    słabo reagowałam (chociaż niby objawy owu były ale ciąży brak)-tak
                                                    mi się wydaje przynajmniej.Dlatego już myslimy z ginem o gonado bo
                                                    jak widzisz to już 4cykl z clo. Nie wiem co ni gin powie w
                                                    poniedziałek ale mam zamiar go zapytać o czym tak dokładnie mysli.Z
                                                    przerwą w clo myślę że to dobry pomysł ale to Ty z ginem decydujesz.
                                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 14.09.07, 23:45
                                                    Od godzinki pobolewają mnie boki brzucha ale nie wiem czy to
                                                    jajniki.Śluzu mam malutko sama nie wiem czy dobrze zrobilam nie idąc
                                                    dziś do gina.Trudno będę miała sobie co wyrzucać-a tak naprawdę to
                                                    już sobie to wyrzucam.Uciekam już nie smucę.
                                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 16.09.07, 20:06
                                                    Oj i ja się zamartwiam bo dziś boli mnie brzuch tak po bokach.Dziś
                                                    też mialam spadek tempki.Boję się ze na USG będzie już jutro za
                                                    późno.Ale jestem głuupia ze nie poszłam w piątek dowiedziałabym si
                                                    e co tam słychać w jajnikach no ale cóż moja głupota wzięła górę nad
                                                    intuicją która mówiła żeby iśc do gina.
                                                  • finka77 Re: o co chodzi??? 17.09.07, 07:44
                                                    anulka moze nie za pozno ,ale chyba starania były .No jednak szkoda że nie
                                                    poszłas ale idz dzis to przynajmniej bedziesz wiedziała czy była owu czy jeszcze
                                                    nie.
                                                    ja myslałam że ty bierzesz clo 1 cykl ,zrozumiałam że brałas tylko jak starałas
                                                    się o pierwszą ciąże i wtedy zaszłas na clo.
                                                    A teraz to od kiedy bierzesz i czemu zrobiłas po 3 cyklach przerwe gin Ci kazał
                                                    i ile ta przerwa trwała.

                                                    Ja narazie nie mam @ od wczoraj brzuch juz boli coraz mniej ,wczoraj robiłam
                                                    test i była tylko 1 kreska ,jak do jutra nie dostane do znowu robie test .
                                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 17.09.07, 10:12
                                                    Finka mnie też te testy tak kuszą ale one czasem robią
                                                    psikusa.Kuzynka tak miała @ się spóźniała a test był z 1kreseczką a
                                                    za 2dni już miała 2kreseczki.Przerwę zrobił mi mój gin on tak
                                                    poprostu robi.Przerwy miałam 2miesiące a wcześniej te 3cykle z clo
                                                    o których wiecie.Dziś idę do gina więc dam znać co i jka.Brzuch już
                                                    trochęe mniej pobolewa tylko że ja nie wiem czy to te bóle które
                                                    maiłybybyć bo nigdy bóli owulacyjnych nie miałam.A może na nie nie
                                                    zwracałam uwagi. Na już to jestem pełna obaw ale staranka były i w
                                                    piątek(spadła trochę tempka )i wczoraj bo znów był spadek tempki.
                                                  • finka77 Re: o co chodzi??? 17.09.07, 10:55
                                                    moze jeszcze z wczesnie zrobiłam test bo wczoraj był termin @ ,czuje się jak
                                                    zwykle przed tylko mniej juz boli brzuch ,no ale zobaczymy musze czekac .
                                                    czyli twoj gin po 3 cyklach zrobił przerwe ,myslisz ze takie przerwy gdzie
                                                    organizm troche odpocznie dobrze działaja na nastepne cykle czy moze lepeij
                                                    jednak nie robic przerwy tylko odrazu 6 cykli.
                                                    Choc ja napewno robie przerwe ale sama tak zdecydowałam bo nie byłam na wizycie
                                                    ostatnio.
                                                    Jesli była u Ciebie owu to napewno gin to stwierdzi dobrze że były staranka
                                                    ,będziesz dzis gadała o gonadotropinach .
                                                    Trzymam kciuki za wizyte
                                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 17.09.07, 15:55
                                                    Dokładnie tak i w poprzednim leczeniu też tak było zrobione no i jak
                                                    widzisz był efekt bo to po 2miesiącach przewrwy się trafiła
                                                    ciąża.Już po wizycie.Owu nie było ale jest pęcherzyk 25 na 18mm wiec
                                                    pewnie będzie pękał.jajnik lewy oczywiscie z tego powodu powiększony
                                                    i pobolewa.Ale cieszę sie że jest bo w poprzednich cyklach żaden
                                                    nbie był takich rozmiarów.Próbujemy bez pregnylu tym razem i jeśli
                                                    to nie pęknie to w kolejnym cyklu będzie z pregnylem.Dziś jeszcze
                                                    mamy poprawić staranka.W czwartek kolejne USG no i od czwartku mam
                                                    brać luteinę i pod język i dopochwowo.
                                                  • finka77 Re: o co chodzi??? 17.09.07, 16:19
                                                    To super pecherzyk jest ładny teraz tylko się przytulac i czekac na efekty oby
                                                    były tak owocne jak poprzednio .
                                                    Ja nadal nie mam @ kurcze chciałabym wiedziec co i jak a jak ciąży nie ma to
                                                    zacząc normalnie cykl .

                                                    dziewczyny co u Was ostatnio zaglądam tu tylko ja i anulka.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 17.09.07, 19:35
                                                    Finko ja też takie mam wrażenie że zostałyśmy tu same.Wiem że
                                                    pęcherzyk ładny oby tylko pęknął.Cieszę sie że chociaż teraz tak
                                                    zreagowałam na clo no i że jeszcze ewentualnie jewden cykl z clo +
                                                    pregnyl.jakoś boję się tych gonadotropin.Dla mnie clo jednak wydaje
                                                    się bezpieczniejsz-po gonadotropinach ryzyko cciąży mnogiej jest
                                                    dużo większe a ja mam malutką macicę i donoszenie tamtej ciąży było
                                                    cudem a co dopiero mnogiej ciąży.A możew @ u Ciebie nie przyjdzie?
                                                    Oby tak było tego z całego serca Ci życzę..
                                                  • piagetto Re: o co chodzi??? 17.09.07, 21:41
                                                    finko, mocno trzymam kciuki, żeby to było TO smile) wytrzymaj jeszcze
                                                    trochę albo leć na betę, wszystko będzie jasne.
                                                    anulka, to mamy podobnie - ja 4 cykle na clo (piękne pęcherzyki)i 1
                                                    na gonado (po których nie było reakcji). teraz mam clo+gonado (biorę
                                                    jeszcze metformax i teraz 1 cykl acard). generalnie ostatnia wizyta
                                                    u ginki mnie podbudowała, szłam z okropnym nastawieniem a ginka mnie
                                                    pocieszała, opowiadała o innych pacjentkach z PCO, które cieszą ię
                                                    dziećmi i w ogóle. nie iem tylko, po co jakiś czas temu straszyła
                                                    mnie in vitro... albo jej się wtdy coś pokićkało, albo miała zły
                                                    dzień (no sama nie wiem). w kadym razie powidziałą mi tak: skoro na
                                                    naturalną ciążę daje się rok (jeśli para nie ma żadnych problemów),
                                                    to spokojnie można założyć rok (12 cykli) stymulacji... nie wiem,
                                                    czy Was to przekonuje ale mnie tak. pozdrawiam cieplutko
                                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 17.09.07, 22:14
                                                    piegato ginka pewnie ma rację że leczenie musi potrwać ale czy nam
                                                    wystarczy nadziji na tak długo?A teraz masz clo i jaką gonadotropinę
                                                    i w jakiej dawce jeśli mogę zapytać?Ja też szłam zmartwiona dziś do
                                                    gina bo myślałam że to USG nie bedzie miało znaczenia a tu jednak
                                                    coś wyszło.Teraz tylko pozostaje mi się modlić by ten pęcherzyk
                                                    zechciał pęknąć.
                                                  • just_woman Re: o co chodzi??? 18.09.07, 09:06
                                                    cześć dziewczyny,
                                                    ja ostatnio jestem troche "na podsłuchu" (a raczej na podglądzie),
                                                    bo złapałam lekkiego doła. od tygodnia biorę te robione globulki (po
                                                    pierwszych dwóch przysięgam miałam ochotę wrócić do apteki i
                                                    poprosić o instrukcje wydobywania ich z opakowania - nagroda dla
                                                    tego, co mu sie uda w czasie poniżej 3 min. nie uszkodziwszy
                                                    zawartości i nie upaprawszy sie na tłusto - masakra!), po każdej od
                                                    razu muszę zakładać na noc majtki z wkładką, bo momentalnie wypływa
                                                    ta tłusta maź. a jak pomyśle, że to dopiero pierwsze opakowanie,
                                                    potem drugie i 2 Gynalginu to mi ręce opadają. wczoraj wzięłam
                                                    ostatnią tabl. Duphastonu i pewnie jutro , pojutrze przyjdzie @
                                                    (chociaż brzucha nie czuję, za to piersi owszem). i mam poczucie
                                                    straty czasu... może powinnam mieć przerwe w braniu clo - nie wiem
                                                    czy nie szkoda tracić cyklu, skoro i tak biore globulki i z
                                                    przytulania nici... jakby tego było mało na wardze wykwitła mi
                                                    oprycha i dodatkowo psuje mi samopoczucie.
                                                    ech... to pewnie pms, ale i tak lipa.

                                                    mam nadzieję, że chociaż u Was lepiej. Finka, Anulka - trzymam
                                                    kciuki smile
                                                  • finka77 Re: o co chodzi??? 18.09.07, 13:25
                                                    No i dzis rano przyszła @ tak więc mam 4 cykle z clo za sobą i mimo że
                                                    pęcherzyki rosły po 2,3 same pękały , endo a do ciąży nie doszło Tak więc robie
                                                    sobie miesiąc przerwy od clo chcoc mąż raczej zdąży na moją owu i licze na efekt
                                                    z odbicia.

                                                    anulka
                                                    ja na Twoim miejscu jak teraz się nie uda to bym wzięła clo jeszcze ze 2 cykle a
                                                    dopiero potem myslała o gonadotropinach ,tak jak piszesz moze byc ciąża mnoga a
                                                    wiadomo że jest większego ryzyka i jeszcze masz małą macice .
                                                    Ale trzyam kciuki za Ciebie mi się nie udało ale teraz ty będziesz czkała na efekty.

                                                    piagetto
                                                    Gin ma racje skoro zdrowej parze trzeba troche czasu to tym bardziej nam , a czy
                                                    twoja gin chce Cię stymulowac przez rok ,chyba to troche za duzo ,mam nadziej że
                                                    wczesniej Ci się uda zafasolkowac .
                                                    No niestety musimy byc cierpliwe chcoc to nie łatwe.
                                                    Powiedz mi skoro reagowałas na clo to czemu gin dała Ci gonadotropiny
                                                    ,dobrze że po wizycie jestes zadowolona .

                                                    jus_women
                                                    Ja bym na Twoim miejscu nie brała clo skoro bierzesz te globulki to tak jak
                                                    piszesz szkoda cyklu przeciez i tak się nie staracie.
                                                    Clo mozna brac 6 miesięcy tak więc szkoda cyklu.
                                                    Wylecz te bakterie wspołczuje Ci tyle globulek ja tak miałam przed laparo tylko
                                                    miałam trocche mniej globulek bo łykałam augmentin.
                                                    Niezle sie wyjałowisz pamiętaj o lacibios femina zaraz po zakonczeniu leczenia
                                                    wes to .Trzymaj się
                                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 18.09.07, 15:10
                                                    just_woman ja bym na Twoim miejscu zrobiła przerwę w clo-bez
                                                    staranek i nici z brania clo.Współczuję tych globulek ale teraz jak
                                                    @ dostaniesz to chyba ich nie będziesz
                                                    brała?
                                                    Finka przykro mi że znienawidzona @ przyszła a ja tak mocno
                                                    trzymałam kciuki by Ci się udało-widocznie jeszcze za słabo.A nóż
                                                    prwaie w tym cyklu będzie niespodzianka-nie będziesz liczyła na
                                                    ciażę i może akurat się uda.To się miałaś fajnie ze tak reagowałaś
                                                    na clo mi rosły przy mniejszej dawce niż te 3tabl po jednym ale i
                                                    tak były za małe by pękać.Teraz też urósł tylko jeden.Dlatego gin
                                                    pewnie nie chce dać pregnylu bo nie mialiśmy okazji sprawdzić czy
                                                    same mogą pękać te moje pęcherzyki.W następnym cyklu jeśli się teraz
                                                    nie uda to będzie pregnyl.Ja się dlatego boję tych gonadotropin
                                                    (ciąża mnoga)więc tak szybko z ginem się na nie nie zdecydujemy w
                                                    przyszłym cyklu jeszcze clo pewnie też w tak dużej dawce jak teraz i
                                                    pregnyl a dalej to nie
                                                    wiem.
                                                    Brzuch mnie nadal pobolewa więc się boję ze ten pęcherzyk nie
                                                    pęknie i będę musiała w czasie @ iść na USG żeby sprawdzić co sie z
                                                    nim dzieje. Ciągnie mi się ten dzień już chciałabym żeby był
                                                    czwartek bo wtedy sie dowiem czy pękł czy nie ten mój olbrzymi
                                                    pęcherzyk.a po czwartku prawie 2długie pełne niepewności tygodnie do
                                                    @.
                                                  • piagetto Re: o co chodzi??? 18.09.07, 17:51
                                                    anulka, musi nam starczyć nadziei! choć ja się dziś podłamałam, bo napisała do
                                                    mnie koleżanka, że jest w ciąży i w grudniu rodzi... zamiast się cieszyć,
                                                    poczułam się źle... głupia reakcja, wiem, ale po prostu zrobiło mi się przykro.
                                                    finko, a tak wierzyłam, ze tym razem się uda. trudno, może rzeczywiście się uda
                                                    z "odbicia" smile
                                                    just_ odpuść ten cykl, szkoda jajników, najpierw pozbądź się tego cholerstwa.

                                                    a ja na clo reaguję, ale ciąży brak. leczę się w klinice i tam mają swoje
                                                    procedury. wcześniej brałam już gonado (fostimon po 1/2 amp.) ale nie
                                                    zareagowałam, więc teraz mam clo+gonado (gonal). zobaczymy. ja się nie martwię
                                                    gonado, bo to dla mnie kolejny krok. wszystko nam szkodzi, wiadomo, nawet
                                                    nadmiar szpinaku może być niebezpieczny, więc nie myślę w tych kategoriach. i
                                                    tak nie ma innego wyjścia.
                                                    w tym cyklu postaram się zrobić PCT - to ostanie badanie, którego mi brakuje
                                                  • anulka59 Re: o co chodzi??? 18.09.07, 22:49
                                                    piagetto wiesz jak się dowiedziałam że kuzynka jest w ciąży to też
                                                    się podłamałam a nawet poplaaklam ale później się cieszyła a teraz
                                                    jak już mała jest potej stronie brzuszka nie unikam z nim
                                                    spotkań.Widzisz ja sie też nie martwię o uboczne działanie gonado
                                                    nawet nie pogniewam się na ciażę mnogą tylko się jej boję bo gin
                                                    mówi ze ta moja macica jest strasznie malutka.Ordynator (jak byłam
                                                    badana przez niego przed HSG)stwierdził nawet że mam niedorozwój
                                                    macicy i nawet takie rozpoznanie mam na wypisie.Sama widzisz że mam
                                                    sie czego bać.Uboczne działanie clo źle znoszę ale znoszę więc
                                                    gonado też przetrzymam bo wiem ze muszę.
                                                  • finka77 Re: o co chodzi??? 19.09.07, 07:38
                                                    ja juz nie płacze na wiadomosc o ciazy ,ale kiedys przezywałam każdą ciąże teraz
                                                    podchodze do tego z dystansem poprostu przestałam sie interesowac kto jest w
                                                    ciąży ,ułatwia mi to że mieszkam daleko od rodziny i znajomych ,a tu mam ich nie
                                                    wiele .
                                                    Oczywiscie jak sie dowiem to jest mi przykro ale chyba juz przywykłam do tego że
                                                    to innym rodza się dzieci że ja musze sie bardzo mocno starac i leczyc żeby miec
                                                    swoja upragniona fasolke.

                                                    anulka
                                                    raz Ci sie udasło z clo to i teraz sie uda ,tylko pewnie trzeba czasu
                                                    a moze u Ciebie trzeba zmniejszyc dawke clo i tak jak u piagetto połączyc w
                                                    jednym cyklu z gonadotropinami .

                                                    piagetto
                                                    ja juz test PCt mam za sobą zrob go jest naprawe wazny u mnie wszystko o.k było
                                                    A w jakiej klinice sie leczysz bo ja w gdansku w invicie.

                                                    A ja jak pisałam robie sobie miesiąc przerwy ale oczywiscie starania bedą mąż
                                                    wróci w 10 d.c a ja owu mam 13,14 i na początku pazdziernika jade do gina
                                                    pogadac o IUI i chyba zdecydujemy się juz w paadzierniku
                                                    bo jesli nie wyjdzie mi za 1 czy 2 razem to wtedy trzeba robic 3,4 iUI a ja nie
                                                    chce tak długo brac clo bo IUI była by na clo .
                                                    Martwie sie o upłynnienie nasienia moj mąz ma 60 min norma w invicie jest do 60
                                                    czyli niby jest w normie ale w niektorych klinikach jest do 30 min troche się
                                                    tym martwie ,musze o tym pogadac z ginem .
                                                    A u was jak jest z upłynnieniem nasienia u męża oczywiscie.
                                                    Pozdrawiam
    • just_woman Dziewczyny, 19.09.07, 09:33
      dzisiaj popołudniu przyjmuje moja lekarka, więc zadzwonię do niej i
      spytam o tą przerwę, bo w mojej sytuacji wydaje się logiczna.
      zobaczę co mi powie. oczywiście jak dostanę @ to muszę przerwać
      branie globulek. czyli czas leczenia jeszcze się wydłuży o kilka
      dni sad
      Finka, współczuję @. złośliwa bestia - nie mogła sobie odpuścić??
      i jeszcze w kwestii psychologicznej... jak wcześniej pisałam mój
      brat (4 lata młodszy) spodziewa się dziecka - żona oczywiście. po 7
      latach razem udało się. kiedy w maju ogłosili nowinę, radości nie
      było końca. a chyba najbardziej cieszyła się moja mama, że WRESZCIE
      zostanie babcią. marzyła o tym od dawna - jej siostra i kuzynka mają
      już nastoletnie wnuki. nie mówiąc o znajomych. wiecie jak to jest -
      spotykają się babki i mają temat do rozmów: wnuki. a moja mama nic.
      więc teraz lekko ześwirowali. a ja... zamiast się cieszyć, z
      początku się załamałam. pomyślałam, że to nie tak miało być. to ja
      jestem starsza, ja powinnam być pierwsza. płakałam i było mi
      przykro, ale starałam się nie dać poznać po sobie. wzięłam się
      solidnie za leczenie, bo w efekcie podziałało to na mnie
      mobilizująco. i był taki czas, że wierzcie mi - widziałam wszędzie
      ciąże w sensie kobiety w ciąży. dziesiątki, setki ciężarnych.
      wszędzie - w sklepach, na ulicach, w autobusach. i nie wiem czy to
      wysyp był taki, czy to moja selektywna obserwacja świata smile
      póki co czekam na bratanka/bratanicę - ma być prezentem na Boże
      Narodzenie. i sama działam. oby skutecznie - czego i Wam życzę smile

      a ciekawe co u Liska... jak tam samopoczucie Miss...
      • finka77 Re: Dziewczyny, 19.09.07, 10:54
        just_woman
        To zadzown do gin i spytaj czy masz brac dalej ale jak sama piszesz to logiczne
        że skoro nie będzie staran to clo jest nie potrzebne ,po co nie potrzebnie
        faszerowac się chemia i tracic cykl a clo mozna brac tylko 6 cykli a potem
        trzeba zrobic dłuższa przerwe .
        To zawsze będzie przykre dla nas wiesc o innych ciążach zwłaszcza bliskich osób
        ,ale skoro twojemu bratu sie udało a tez pisałas że mieli z tym problem i
        napewno wam się uda ,zaczęłas znowu leczenie i trzeba wierzyc .
        Moja mama jest juz babcia ,moja 7 lat starsza siostra ma 11 letniego syna ale
        teraz tez bardzo chciałaby małego wnusia lub wnusie .

        Tez jestem ciekawa co u Liska i miss co tam u Was odezwijcie się dziewczyny

        miss jak tam fasoleczka jak się czujesz dawno nie zagladałas do nas ale rozumiem
        teraz musisz duzo wypoczywac i dbac nie tylko o siebie ,
        jak widzisz mam 4 cykle w plecy nie udało mi się robie miesiąc przerwy a potem IUI .

        Lisku odezwij się jak tam leci bierzesz pigułki
        Pozdrawiam
        • anulka59 Re: Dziewczyny, 19.09.07, 14:34
          Finko oby ten cykl przyniósł efekt i IUI nie będzie potrzebne.Może i
          takie leczenie jak u piegato byłoby dobre ale na już muszę czekać do
          jutra do USG a potem na @.Chcę jeszcze spróbować z clo i pregnylem a
          dopiero włączyć gonado na samym końcu.Mam zaufanie do mojego gina i
          tak jak piszesz skoro się udało raz to może przy nim uda się drugi
          raz.Co do ciąży innych to widać wszystkie tak mamy że robi nam się
          przykro na wiadomość ze komuś się udało od tak
          poprostu.
          just_woman nie załamuj się ciażą bratowej.Ja też jestem starsz a
          od drugiej synoej moich teściów a to ona pierwsz urodziła im wnuka i
          to ona jest tą lepszą synową no i tamten wnuk najukochańszym wnukiem
          na świecie ale cóż życie pisze nam taki a nie inny scenariusz więc
          głowa do góry i do działania.
          • anulka59 Re: Dziewczyny, 19.09.07, 14:46
            dziewczyny zastanawiam się jeszcze nad ty czemu gin kazał mi brać aż
            2luteiny-rano pod język a wieczorem dopochwowo.Może to głupie ale
            nie zapytałam go a teraz cały czas to pytanie za mną chodzi.
            • finka77 Re: Dziewczyny, 20.09.07, 08:54
              anulka
              fajnie by było nie musiałabym podchodzic do IUI ,nie boje się jej tylko
              martwie o sprawy techniczne żeby nie przegapic owu i takie tam .
              pewnie że prubuj jeszcze z clo czasem trzeba kilku cykli raz sie udało i teraz
              tez napewno się uda.
              Może dlatego że rano wygodniej wziąsc pod język nie zawsze jest mozliwosc
              podmycia a wieczorem po myciu do pochwy .
              Bierz tak jak kaze gin.
              ja luteiny nie biore duphastonu zreszta tez po zle reaguje na luteine ,
              ale zauważyłam że samo clo pomogło mi równiez na 2 faze zawsze miałam ją 12 dni
              a teraz to 15,16 dni.
              Dziewczyny
              Mojego męża siostra jest od nas młodsza o 2 lata w tym samym roku bralismy ślub
              i ona ma juz 2 dzieci przykro nam było ,tesciowa swiatat poza nimi nie widzi ale
              to chyba normalne .
              Oni do nas mają ciągłe pretensje że tak żadko ich odwiedzamy , obrazili się jak
              nie chcielismy pojechac jak dzidzis 2 sie urodził ale ja nie byłam w stanie bo
              przygotowywałam się do laparo a oni mieszkaja 200 km od nas.I wiedzieli juz
              wtedy że mamy problem ,ale ludzie tego nie rozumieja jak nam jest przykro jak
              serce krwawi.

              anulka a ty ile się starałas o pierwsze dziecko to rozumiem że to hSG miałas
              jeszcze przed 1 dzieckiem .To że Tobie się udało daje moc i siłe żeby walczyc że
              jednak warto.
              tak więc walcz o 2 napewno się uda i nam wszystkim tez.
              • anulka59 Re: Dziewczyny, 20.09.07, 09:43
                Finka dla mnie te sprawy techniczne zwiazane z IUI tez powodują lek
                chociaż ja o IUI nie myślę przynajmniej na razie.Będziesz musiała
                częsciej na USG chodzić i wydaje mi się ze wtedy będzie dobrze choć
                nadal trzymam kciuki za to by IUI nie było potrzebne.Mi jest
                wszystko jedno jaą i kiedy biorę luteinę tylko zastanawia mnie ta
                dawka.Jak mi kazał gin brać to jedną tabl a teraz mnie tą podwójną
                dawką zaskoczył.Wiesz mi clo też wpłynęło na cykle-mam przynajmniej
                tak co 30-32 dni a przedtem bez duphastonu albo luteiny ani rusz.No
                to masz podobną sytuację z bratową jak ja o czym wyżej już kiedyś
                pisałamNo cóż finko taki nasz los ale tak jak piszesz musimy mieć
                nadzieję.Ja też pocieszam się faktem że raz sie udało to i tym razem
                tez się uda ale czasem i tak gdzieś gubię nadzieję i wiarę w to że
                będzie OK.Tak HSG było przed 1 dzieckiem.A teraz boję śię że to
                ędzie trzeba powtórzyć bo od ciąży miałam już 2razy zapalenie błony
                macicy i przydatków a to grozi niestety zrostami.Tamto leczenie
                trwało równy rok.Dziś idę na USG i jestem jakaś dziwna boję się ze
                ten pęcherzyk nie pęknął.
                • finka77 Re: Dziewczyny, 20.09.07, 12:43
                  No właśnie będe musiała częsciej chodzic na usg a raczej jezdzic bo do Gdanska
                  mam 120 km i to mnie przeraza ale gadałam juz z mężem ma jeszcze troche urlopu i
                  będzie jezdził ze mna nie tylko w dzien IUI i mozemy nawet gdzies się przespac w
                  gdansku .ja samam jakos jestem bezradna lubie jezdzic razem z mężem .
                  ja nie pamiętam jak brałam luteine ale chyba rano i wieczorem po 1 tabl podjęzyk.
                  Kurcze to faktycznie po tym zapaleniu mogły ci się zorobc zrosty ale jak byłas
                  dobrze leczona to moze jest tam wszystko o.k.
                  ja miałam 3 st zap przydatkow i strasznie bałam się że mam niedrozne jajowody
                  ale na szczęscie ku mojemu zdziwieniu mam tam wszystko o.k ja nie miałam hSG
                  tylko odrazu laparo bo miałam tez podejrzenie endo ale tego tez nie mam .Tak
                  więc trzeba byc dobrej mysli że ma się tam wszystko o.k
                  A poweidz mi czy jak zaszłas w ciąże po clo czy ciąża była zagrożona jak się
                  czułas czy były jakies problemy i co brałas luteine czy duphaston .
                  Trzymam kciuki za wizyte żeby pęcherzyk jednak pękł .
                  • anulka59 Re: Dziewczyny, 20.09.07, 15:39
                    Finka to dojazdy faktycznie pochłoną dużo czasu a może u siebie
                    znajdziesz gina kt óry będzie Ci robił USG?Dobrze ze na męża możesz
                    liczyć.Co do ciąży to musiałam leżeć miałam o samego początku
                    skurcze które jak gin widział(taki stradsznie twarduy brzuch mi się
                    robił)to mi mówił że jeśli tka dalej będzie to urodzę w
                    połowie.Brałam duphaston 3razy po 1tabl,nospę forte fenoterol i
                    isoptin no i musiałam dużo leżeć.Pytałam gina o ponowne HSG ale
                    powiedział że jemu się tam wszystko ładnie bada(tzn jajniji i
                    jajowody s ą ruchome więc raczej nie będzie potrzeby
                    ponawiania.Laparo na już nie wchodzi w grę bo i tak zwiększyłaby mi
                    szansę na ciążę tylko na 3miesiące a to i tak nic pewnego więc
                    raczej gonado.A USG no cóż nie pękł pęcherzyk tylko urósł jeszcze i
                    ma 3cm na 2,5 więc znów jestem w dołku i płaczę.Życie jest do d...y
                    • finka77 Re: Dziewczyny, 20.09.07, 15:55
                      kurcze szkoda że nie pękł a jednak mogłas wziąsc pregnyl .
                      takie ciąże długo oczekiwane zazwyczaj sa zagrożone dobrze że u Ciebie wszytsko
                      się ładnie skończyło że urodziłas dzidziusia a ile ma juz latek i czy to
                      chłopczyk czy dziewczynka .Wole jechac do gdanska na usg
                      i wtdy gin powie kiedy ma byc iUI
                      ale po IUI to juz pojde u siebie na USG zeby sprawdzic czy pecherzyk pekł.
                      Trzymaj się szkoda że się zrobiła torbiel ja nie miałam torbieli zawsze same
                      pieknie pekaja ale i tak ciązy nie ma.
                      • anulka59 Re: Dziewczyny, 20.09.07, 17:07
                        Finko to masz szczęście że pęcherzyki same pękają.Gin powiedział że
                        miał nadziję ze pęknie a pregnylu nie brałam bo nie wiedzieliśmy czy
                        pękają same-wcześniej w ogóle taki poęcherzyk nie urósł dlatego nie
                        wiedzieliśmy czy same pekają.Dziś żałował(nawet powiedział-gdybym
                        wiedział że nie pęknie to podałbym pregnyl) no ale cóz ja też byłam
                        za taką decyzją.Mam synka który w listopadzie będzie miał swoje
                        drugie urodzinki.Ja za tydzień idę znów do gina na USG zobaczyć co z
                        tą torbielą sie dzieje.
                        • lisek78 Re: Dziewczyny, 21.09.07, 07:11
                          Witam wszystkie bardzo ciepło!
                          Miło mi,że się o mnie martwicie i że w ogóle pamiętacie.Staram się
                          czytać Was systematycznie,ale sama mam niewiele do powiedzenia.
                          Biorę tą nieszczęsną dianę już dwa tygodnie i ciągle przez cały czas
                          mam mega plamienia,albo jak kto woli jest to dość skąpa @.W ogóle
                          fatalnie sie czuję-bolą mnie piersi,mam nabrzmiały brzuch,ciężkie
                          nogi itd.Nie wiem czy tak to ma wyglądać.Jeśli nie umrę do końca
                          tego pierwszego opakowania to dokończę,a potem nie wiem co
                          robić.Może nie powinnam przy ciągłej @ łykać tych tabletek?Poradźcie
                          coś.
                          pozdrawiam
                          • anulka59 Re: Dziewczyny, 21.09.07, 08:33
                            Lisku ja tak kiedyś miałam przy cileście i bylam u gina i kazał mi
                            zwiększyć dawkę ale z tego co wiem to Diane jest bardziej
                            nafaszerowane hormonami niż cilest.te uboczne objawy jają podobno po
                            pierwszym cykluale ja skonsultowałabym to z ginem.A ja dziś znów
                            płaczę nie potrafię zaakceptowac tego że ten przeklęty pęcherzyk
                            urósł a nie pęknął i kolejny cykl na marne.I ta niepewność do
                            przyszłego czwartku co tam z tym jajnikiem się dzieje.
                            • finka77 Re: Dziewczyny, 21.09.07, 13:50
                              anulka
                              to oby do nasteponego cyklu nie było tej torbielki żebys mogła wziąsc clo i nie
                              musiała robic przerwy.
                              fajnie że masz synka napewno łatwiej Ci znosic te nie powodzenia

                              lisku
                              ja bym poszła do gina i spytała o te plamienia ,tylko nie przerywaj lekow musisz
                              chyba dobrac do konca najwyzej nie bierz juz w nastepnym cyklu .
                              ja kiedys brałam minisiston i tak strasznie żle się czułam po nim bolało mnie
                              serce że po 6 dniach juz nie wziełam sama przerwałam dostałam strasznego krwawienia
                              Pozdrawiam

                          • just_woman Re: Dziewczyny, 21.09.07, 15:30
                            lisku, pamiętam, że na pierwsze w życiu pigułki też tak
                            zareagowałam - miałam niekończące się plamienia. ale zamiast iść doo
                            lekarki odstawiłam to i olałam temat. to było kilkanaście lat temu.
                            za to 4-5 lat temu znowu się pokusiłam o branie - bynajmniej nie w
                            celu zabezpieczenia (już wtedy wiedziałam, że mąż ma problem, nie
                            wiedziałam, że sama też mam) ale żeby wyregulować sobie cykle i
                            uniknąć przykrych objawów pms i bóli menstruacyjnych, jakie mnie
                            nękały. dostałam Logest i od pierwszego cyklu czułam się z nim
                            świetnie. żadnych efektów ubocznych. brałam ze 2 lata, aż
                            stwierdziłam, że niepotrzebnie się faszeruję. miałam trochę kiepskie
                            wyniki wątrobowe i odstawiłam.
                            a teraz to już wiadomo jak jest. na Twoim miejscu chyba jednak bym
                            sie skonsultowała z lekarzem - choćby telefonicznie.
                            trzymaj się ciepło,
                            pozdrawiam, kama
                            • miss30 Re: Dziewczyny, 24.09.07, 08:11
                              Witajcie moje kochane koleżanki. Nie bywałam ostatnio na forum, bo
                              strasznie się przeziębiłam i bity tydzień leżałam w łóżku na
                              zwolnieniu. Dzisiaj jestem w pracy, na szczęście już przeszło. 1
                              października mam kolejną wizytę u gina zobaczymy, jak się maleństwo
                              rozwija i czy to wstrętne przeziębienie nie zaszkodziło. Dziękuję,
                              że o mnie pamiętacie, to bardzo miłe. Ja dzisiaj nadrabiałam
                              zaległości w czytaniu.

                              Finka, miałam nadzieję, że jednak małpisko nie przyjdzie. Dobrze, że
                              robisz przerwę, trzeba dać odpocząć jajnikom, tym bardziej, że Ty
                              produkujesz dużo jajeczek. Mam nadzieję, że w tym cyklu jednak
                              wyjdzie. Napisz coś więcej o Twojej przypadłości z tarczycą.

                              Anulka, u mnie gin za 1 razem z Clo też nie chciał podać pregnylu,
                              bo też chciał zobaczyć czy pęknie. No i jak poszłam do niego w 16dc
                              i pęcherzyk jeszcze był, wysłał mnie po biogonadyl (odpowiednik
                              pregnylu) i zaaplikował mi go. Po tym Biogonadylu pęcherzyk pękł.
                              Generalnie pierwszy raz sprawdzają. Trzymam kciuki, aby ten
                              pęcherzyk się wchłonął. Ja zawsze brałam 2 tab duphastonu lub
                              Luteiny dziennie (rano i wieczorem), u Ciebie gin może przepisał
                              taką dawkę żeby pomóc torbielce przy wchłanianiu.

                              Lisek, wiem, że dziewczyny często plamią po antykach, ale lepiej
                              skonsultować z ginem. Faktycznie opakowanie musisz wykończyć.

                              Just-woman, mam nadzieję, że szybko wyleczysz te paskudy i będziecie
                              mogli zabrać się do pracy. Mi też było ciężko patrzeć na moje
                              koleżanki, które rodziły kolejne dzieci a ja stałam w miejscu. W
                              zeszłym roku w listopadzie na imprezie u znajomych usiadłam w kątku
                              i cichutko patrzyłam na to co się dzieje (jedna koleżanka z drugim
                              dzieckiem w ciąży, druga dopiero co drugie urodziła). Musiałam sobie
                              to wszystko jakoś przetrawić, tylko, że mi było łatwiej, bo mam już
                              jedno dziecko. Wierzę, że na Was też przyjdzie kolej, chcę bardzo
                              cieszyć się z Wami.

                              Piagetto, i co teraz, masz już plany co dalej?
                              • finka77 Re: Dziewczyny, 24.09.07, 10:46
                                Witaj miss
                                fajnie że sie odezwałas ,dobrze że juz wyzdrowiałas ,teraz pełno ludzi choruje
                                no szkoda że i Ciebie dopadło przeziebienie ale napewno fasolce nie
                                zaszkodziło.Ale to szybko leci juz idziesz na 2 wizyte a jak się czujesz masz
                                mdłości a który to juz tydzien ci leci .
                                Jednak @ przyszło i 4 cykle w plecy no nic jakos trzeba było sie pozbierac i
                                walczyc dalej teraz odpoczynek od clo i chyba bedzie w pazdzierniku IUI .Ja
                                zaczęłam tyc od jesieni zwłaszcza na brzuchu ,było mi ciągle zimno ,szybko się
                                męczyłam i wyczytałam że to moze byc niedoczynnosc tarczycy i dlatego zrobiłam
                                TSH, FT3 i FT4 i okazało się że mam jej początki i biore letrox .A czy ty kiedys
                                robiłas te hormony warto w ciąży zrobic tSH i FT4 zwłaszacza jak miałas problem
                                z prl ,to wazne dla fasolki żeby była zdrowa .
                                Cieszę się że się odezwałas ja za 3,4 dni znowu zaczynam staranka a potem znowu
                                czekanie na efekty tak chciałabym żeby nie musiało dojsc do IUI no ale jak
                                trzeba bedzie to robimy .
                                Pozdrawiam
                                • miss30 Re: Dziewczyny, 24.09.07, 12:32
                                  Ja w zeszłym roku w październiku robiłam badanie TSH, było w normie,
                                  wynik chyba 1,56 czy jakoś tak. Nie robiłam badań FT3,4, bo gin
                                  stwierdził, że nie ma takiej potrzeby, skoro tsh jest ok. Pogadam z
                                  ginem, czy nie trzebaby zrobić teraz. W ogóle zastanawiam się, czy
                                  nie zrobić testu Pappa - wyniki tego testu nie są jednoznaczne, ale
                                  moga pokazać czy z dzidzią genetycznie jest ok. Jedno co mnie
                                  przeraża to koszt ok 300 zł. U mnie to już 10tc, licząc od
                                  ostatniego USG. Mdłości powolutku mi przechodzą, zaczynam czuć się
                                  już dobrze, w spodnie wchodzę, ale mnie cisną, więc wyciągnęłam z
                                  szafy starą sukienkę i spodnie, które były na mnie za duże o 2
                                  numery. I tak jakoś pomalutku leci.
                                  Szkoda, że nie wyszły te cykle, ale trzeba mieć nadzieję, może teraz
                                  bez leków? A jedziecie gdzieś na te dni około owu, wcześniej pisałaś
                                  o wypadzie do hotelu? Trzymam kciuki.
                                  • anulka59 Re: Dziewczyny, 24.09.07, 15:39
                                    Finko czasem nawet to że mam synka nie pomaga wierzyć w to że tym
                                    razem sie uda bo właśnie ten zestaw leków(clo metformax i bromek)
                                    dały ciążę w drugim cyklu a teraz już 6miesięcy i nic.Mam nadzieję
                                    ze tym razem mimo że nie bierzesz clo to się
                                    uda.
                                    just_woman no to się nałykałaś tych antykoncepcyjnych
                                    tabletek.Ja niestety też przy anty miałam problemy więc raczej ich
                                    unijkam.
                                    miss witaj i wpadaj częściej do nas. Mam nadzieję ze po
                                    przeziębieniu już ani śladu.A jak duży miałas ten pęcherzyk?W
                                    następnym cyklu z clo będę miała właśnie pregnyl juz na bank.Mi się
                                    wydaje że w tym cyklu to już było za późno na pregnyl(18dc) i że
                                    pęcherzyk był za duży(te które są gotowe do owu mają góra2,5cm)Gin
                                    żaował ze mi tego nie podał ale wierz mi ja nawet nie mam żalu że
                                    nie było pregnylu.Ja nawet sama bardzo się cieszyłam ze jest
                                    pęcherzyk który może pęknąć i miałam taką nadzieję bo w poprzednim
                                    leczeniu pęcherzyk pęknał sam.Co do testu papa ja nie miałabym
                                    takiej odwagi-a jeśli nawet coś wyjdzie nie tak to co usuniesz ciążę?
                                    Tak będzie co ma być.Dla mnie czekanie na wyniki byłoby większym
                                    stresem niż niewiedza że coś jest nie tak a zresztą nawet nie myśl
                                    ze może być coś nie tak.
                                    • miss30 Re: Dziewczyny, 25.09.07, 08:35
                                      Anulka, mój pęcherzyk był mniejszy od Twojego, miał 2,5cm. Pękł, ale
                                      i tak nic z tego nie było, mi też się wydawało, że już chyba za
                                      późno, ale przynajmniej pozbyłam się torbielki (ja miałam cykle 25-
                                      27 dniowe, przy takich cyklach po tak późnej owu na fazę lutealną
                                      miałam niecałe 10 dni - i tak u mnie bywało).
                                      Myślę nad testem pappa, bo u mojej koleżanki wydarzył się przykry
                                      przypadek i gdyby ona zrobiła to badanie wszystko potoczyło by się
                                      inaczej. Ja jeszcze nie wiem, ale chcę porozmawiać z ginem na ten
                                      temat, ciekawa jestem co on na to powie.
                                      • anulka59 Re: Dziewczyny, 25.09.07, 09:32
                                        No to miałaś taki pęcherzyk jak ja w 15dc kiedy to gin mił nadzieję
                                        ze to peknie. Wiesz ja nie zdecydowałam się na test pappa w
                                        pierwszej ciążyi gdy będę drugi raz też nie będę się nad tym
                                        zastanawiać.To co piszesz -że koleżanka nie zrobiła testu i pewnie
                                        wszystko potoczyłoby się inaczej-też niewiadomo czy byłaby w stanie
                                        podjąć inna decyzję niż donoszenie ciąży.Pewnie że badanie jest dla
                                        nas dla naszej pewności ale też nie łatwo czasem wynik
                                        zaakceptować.Nie odradzam Ci tego badania-zrobisz jak uważasz myślę
                                        ze po rozmowie z ginem będzie Ci łatwiej zdecydować.
                                        • finka77 Re: Dziewczyny, 25.09.07, 11:16
                                          miss
                                          A co to jest ten test pappa
                                          Warto zrobic w ciązy TSH i FT4 zwłaszcza FT4 bo dzidzius najbardziej tego
                                          potrzebuje pogadaj o tym z ginem .ja TSH miałam 2,5 a następnym razem 2 ale
                                          ft4 było poniżej normy w w nastepnym badaniu w dolnej granicy i dlatego dostałam
                                          lek ,normalnie jak bym się nie starała o dzidzie to bym nie musiała brac letroxu.
                                          Dobrze że juz mdłości przechodzą to juz 10 tydz ale czas leci.
                                          Nie jedziemy do łeby bo zmieniły się plany mąż na wyjezdzie i dopiero dzis wraca
                                          na szczęscie zdąży przed owu bo dzis dopiero 8 d.c czuje że będzie owu bo juz
                                          mam sluz narazie grutkowaty .
                                          6 wrzesnia jade do Gdanska na wizyte i chce pogadac o IUI a 8 wrzesnia musze
                                          zrobic jeszcze kilka badan jakas makroprolaktynA i test po MTC tak kazała mi
                                          endo i ta makropr robią tylko w invicie i zamierzamy z meżam jechac na te kilka
                                          dni do Gdanska razem .Zreszta juz postanowilismy maż ma jeszcze troche urlpou i
                                          żeby to było mniej stresujące bedziemy razem jezdzic do Gdanska nie tylko w
                                          dzien IUI i będziemy te kilka dni tam gdzies spac .Inaczej nie dam razdy
                                          ostatnio nie pojechałam na wizyte bo pociąg się opuznil i płakałam przez to cały
                                          dzien tak nie dam rady ja saMA nie dam rady z mężem razniej i wygodniej bo
                                          pojedziemy samochcodem .

                                          anulka
                                          a Ty kiedy idziesz na USG zobaczyc co z tą torbielką
                                          • miss30 Re: Dziewczyny, 25.09.07, 11:46
                                            Finko, w skrócie o teście pappa - pobierają krew i badają pod kątem
                                            wad genetycznych u płodu (np. zespół Downa). Każda kobieta, która
                                            skończyła 35 lat ma obowiązek wykonać takie badanie, kobiety młodsze
                                            mogą zrobić to na własne życzenie. Z tym, że ten test nie daje
                                            jednoznacznej odpowiedzi, że płód jest wadliwy, on kwalifikuje
                                            ewentualnie do kolejnych badań. Moja koleżanka jak już pisałam (ma
                                            28 lat i już jednego zdrowego syna), nie zrobiła testu i okazało
                                            się, że płód jest obciążony poważnymi wadami genetycznymi, niestety
                                            dziecko zmarło (żyło pół roku). Jak się okazało choroba ta
                                            kwalifikuje do legalnej aborcji. Koleżanka strasznie to przeżyła,
                                            nie mówiąc o dzicku, które męczyło się przez pół roku (doszło do
                                            tego, że błagali Boga, aby je zabrał). Ona wie jedno gdyby wiedziała
                                            wcześniej usunęłaby tą ciążę, ona z góry była skazana na porażkę.
                                            Bardzo smutna jest ta historia i działo się to bardzo niedawno, nie
                                            widziałam się z tą koleżanką przez prawie rok, unika znajomych,
                                            generalnie zamknęli się w sobie.
                                            Ja zobaczę, co powie gin.
                                            Finko, pewnie, że z m. zawsze raźniej. To wasza wspólna sprawa i on
                                            musi Ci pomagać, taka już rola tych naszych chłopów. Postaraj się
                                            nie myśleć o dziecku, tylko potraktować te wyjazdy jako długie
                                            weekendy w czasie, których masz wypoczywać. Nie słyszałam nic o
                                            badaniu makroprolaktyny hhmmm? Ja nie badałam prolaktyny po
                                            obciążeniu, niektórzy gini mówią, że nie ma sensu. A mi się zawsze
                                            wydawało, że właśnie najbardziej wiarygodne jest badanie PRL właśnie
                                            po obciążeniu, skoro endo zalecił to badanie tzn. że nie jest takie
                                            bez znaczenia. Czas leci i to bardzo, to już u Ciebie 8dc.

                                            Anulka, no właśnie kiedy idziesz na sprawdzenie torbielki? Trzymam
                                            kciuki za szybkie wchłanianie. Ja tak sobie jeszcze myślę, bo gdzieś
                                            czytałam, że nawet 3cm pęcherzyk może uwolnić komórkę i może dojść
                                            do zapłodnienia, może jeszcze byłaś przed owu - w sumie Ty masz
                                            długie cykle? No nie wiem, chyba że lekarz już widział, że to jest
                                            torbiel.
                                            • anulka59 Re: Dziewczyny, 25.09.07, 15:55
                                              Finka to szkoda ze tym razemwyjazd do łeby nie dojdzie do skutku.no
                                              ale mąz wraca więc do dzieła dziewczyno.Fajnie że mąż z tobą będzie
                                              w Gdańsku.Będziesz miała pokrewną duszę przy sobie.Ja idę w czwartek
                                              do gina a już się nie umię doczekać bo czasem jeszcze zaboli mnie z
                                              tej lewej strony.o badaniu makroprolaktyny nie słyszałam ale ja to
                                              na bakier z tymi badabniami jestem więc może jeszcze mało
                                              słyszałam.
                                              Miss wiesz a mnie sie wydaje ze moleżanka tak mówi teraz bo życie
                                              ich przykro doświadczyło ale w ciąży też pewnie by się wahała a
                                              potem miałaby ewyrzuty sumienia ze tak właśnie zrobiłaa mogłoby się
                                              okazać że dziecko nie miałoby aż tak poważnej wady.Niwe wiem moj gin
                                              namawiał mnie tylko na USG genetyczne i to mi wystarczyło.Nawet
                                              gdyby na USG było coś nie tak to testu bym nie robiła.Ja mam długie
                                              co 30-32dni ale wg temperatury to już byłam po owu-teoretycznie
                                              oczywiście.no ale cóz teraz do czwartku i zobaczymy co dalej.Dam na
                                              pewno znać.
                                              • piagetto Re: Dziewczyny, 25.09.07, 21:07
                                                miss dobrze że do nas zaglądasz i dajesz nam nadzieję smile
                                                ja byłam wczoraj na USG i okazało się, że przy clo+gonal mam aż 4
                                                pęcherzyki (największy ma 18mm najmniejszy 13mm) i ginka zakazała
                                                seksu, zbyt duże ryzyko... ale endo tylko 5 mmm...w czwartek idę na
                                                kolejne USG i zobaczymy co z tego wyszło i co dalej.
                                                zdziwiłam się, bo moje pęcherzyki pękają przy wielkości 16-18 mm, a
                                                tu takie wielkie. za to mam zawsze małe endo, przy owulacji 6-7 mm,
                                                więc one chyba po prostu za wcześnie pękają i nie są dojrzałe - tak
                                                to sobie wydedukowałam - tym bardziej że mam PCO i zaburzony
                                                stosunek LH do FSH i może dlatego one zbyt szybko pękają? do tego
                                                mam za małe endo, by zarodek się zagnieździł. a skoro pęcherzyk
                                                może sobie rosnąć nawet do 25 mm (czyli jakieś 3-4 dni dłużej) to i
                                                endo miałoby szansę urosnąć.
                                                może dlatego też mam problem ze śluzem (od kilku cykli baaardzo
                                                skąpy), bo endo nie jest gotowe. co o tym myślicie, ma to sens? w
                                                tym cyklu biorę też acard na lepsze ukrwienie macicy a sama łykam
                                                kwas mega3, podobno pomaga w pogrubieniu endo smile jeśli to, co
                                                wymyśliłam jest kluczem do sukcesu, to wystarczyłoby pohodować nieco
                                                dłużej pęcherzyki (może na samych gonado) i byłby efekt? fajnie by
                                                było smile
                                                • miss30 Re: Dziewczyny, 26.09.07, 07:59
                                                  piagetto, endo masz faktycznie małe a pęcherzyki mogą być dojrzałe,
                                                  chociaż dobrze by było gdyby osiągnęły z 2 cm. Porozmawiaj z ginem o
                                                  aplikowaniu tylko gonado, Clo upośledza endo a gonado nie, to
                                                  faktycznie może byc klucz to sukcesu. Dodatkowo możesz łykać Oeparol
                                                  (olej z wiesiołka) - poprawia śluz, łyka się go od 1dc tylko do owu.
                                                  Ale z Ciebie kurka nioska, 4 jajeczka, no nieźle, niektóre
                                                  dziewczyny przy in Vitro potrafią wyprodukować taką ilość jajeczek,
                                                  tylko pogratulować (chociaż przykre, że przez to musicie zawisić
                                                  starania w tym miesiącu). Ale w następnym cyklu gin dobierze
                                                  odpowiednią dawkę gonado i będzie dobrze.
                                                  • anulka59 Re: Dziewczyny, 26.09.07, 15:50
                                                    piagetto może pęcherzyki faktycznie troszkę za małe ale czy miałaś
                                                    stwqierdzone owu dokładnie że wiesz ze takie pęcherzyki pękają?Endo
                                                    faktycznie małe ale wydaje mi się ze to nie jest związane ze slluzem-
                                                    to raczej sprawa hormonów ten śluz.No i jeśli jest skąpy i gęsty to
                                                    raczej nie sprzyja płodności.No a jeśli staranka masz zabronione to
                                                    jak ten cykl wykorzystacie?Ja się dlatego boję tych gonado.No i
                                                    pocieszające jest to że tak fajnie reagujesz na leki
                                                    (4pęcherzyki)
                                                    miss podzielam Twoje zdanie co do leków u piegato ale pewnie i tak
                                                    to jej gin zadecyduje co i jak będzie
                                                    dalej.
                                                    A mnie juz powoli brzuch zaczyna boleć jak na @ no i stasznie
                                                    nerwowa jestem.Jestem poprostu wściekła na samą siebie że w tym
                                                    cyklu znów nic nie
                                                    wyszło.
                                                  • anulka59 Re: Dziewczyny, 27.09.07, 15:48
                                                    Hej dziewczyny gdzie jesteście?Ja już po USG i wiecie co mam
                                                    pęcherzyk 16mm na prawym jajniku a na lewym nic.był płyn za macicą
                                                    więc ten duży pęcherzyk pękł.Teraz muszę czekać do przyszłego tyg
                                                    żeby zrobić test i pewnie dostać @.W czasie @ znów USG dopochwowe no
                                                    i kolejny cykl z clo taką dawką jak tym razem.Dziewczyny czy was też
                                                    tak gini męczą z tym USG przez pochwę w czasie miesiączki?
                                                  • piagetto Re: Dziewczyny, 27.09.07, 21:39
                                                    cześć, jestem dziś po kolejnym usg - w trakcie owulacji (zresztą
                                                    jajniki bolą i "ciągną" więc i tak sama wiedziałam, że to dziś.
                                                    niestety 4 dorodne pęcherzyki i piąty gdzieś za nimi... ze staranaek
                                                    nici. stymuluję się świetnie, aż za bardzo... w kolejnym cyklu
                                                    spróbujemy same gonado bez clo, albo w ogóle bez leków - zależy jak
                                                    to wszystko będzie wyglądać w nowym cyklu. endo wreszcie urosło i
                                                    dziś miało ponad 10 mm smile) nie wiem, co pomogło, czy te gonado, czy
                                                    może te kwasy omega?
                                                    miss - od przyszłego cyklu będę łykać wiesiołek na śluz. martwi mnie
                                                    to, że coraz więcej leków w siebie wrzucam, ale skoro ma to pomóc..
                                                    anulka - niestety nas gin też tak męczy, nie dość że podczas @ co
                                                    jest krępujące (za pierwszym razem rozdziawiłam buzię z wrażenia) a
                                                    teraz jeszcze usg co kikla dni...
                                                  • anulka59 Re: Dziewczyny, 27.09.07, 23:09
                                                    No to mnie pocieszyłaś piegato że nie tylko mnie gin w czasie
                                                    miesiączki"molestuje"głowicą dopochwową.Mnie poza @ to już nawet nie
                                                    krępuje to robione prze gina USG ale w czasie @ czuję sie
                                                    nieswojo.Wiesz ja się właśnie tej dużej ilości pęcherzyków boję po
                                                    tych gonado.
                                                  • miss30 Re: Dziewczyny, 28.09.07, 07:41
                                                    Piagetto, olej z wiesiołka i omega 3 to nie leki, to zioła, ale
                                                    fakt, że łykasz trochę tych hormonów. Ma to pomóc, więc trzeba, nie
                                                    będziesz żałować. Ja łykałam po 2 tab Clo, kwas foliowy, Oeparol,
                                                    pregnyl w 3 cyklach, mój m. jak widział mnie z kupką tabs do
                                                    połknięcia to też kiwał głową. Ale wiem, że było warto. Trzymam
                                                    kciuki za następny cykl, teraz napewno dobrze dobierzecie dawkę.

                                                    Anulka, ja na USG w czasie @ byłam raz, ale to tylko dlatego, że
                                                    miałam torbielkę i trzeba było sprawdzić, czy się wchłonąła w cyklu
                                                    naturalnym. Niestety brałam wtedy antyki przez 2 m-ce.
                                                    Coś mi mówiło, że u Ciebie ten pęcherzyk jeszcze może pęnkąć, bardzo
                                                    się cieszę, jak już Ci pisałam 3cm też pękają i dochodzi do
                                                    zapłodnienia, także teraz trzymamy kciuki za test.

                                                    Finka77, Just-woman, Lisek odezwijcie się, co u Was. Lisku i just-
                                                    woman wiem, że pauzujecie w staraniach, ale napiszcie, jak się
                                                    czujecie, Lisek jak po antykach dalej masz plamienia? Just-woman a
                                                    jak u Ciebie tępienie paskudników. Finka, gdzie jesteś!!!!!!!!!!!!!
                                                  • finka77 Re: Dziewczyny, 28.09.07, 08:57
                                                    Jestem jestem już miałam problem z komputerem a męza nie było i nie miał kto
                                                    zobaczyc co jest grane ,ale juz wszystko o.k .

                                                    ja od wczoraj zaczęłaM JUZ STARANKA dzis mam pełno śluzu jak jajko kurze w sumie
                                                    to troche wczesnie bo to dopiero 11 d.c i bola jajniki prawie tak jak podczas
                                                    cyklu z clo czyli te clo chyba naprawde działa na nastepny cykl .W tym cyklu
                                                    działamy co 2 dni juz napewno.

                                                    miss
                                                    przedwczoraj na TVN Style lekarz mówił o tym tescie bo byl poruszany temat ciąża
                                                    po 30 stce że warto zrobic ten test Pappa juz po 30 roku zycia dla pewnosci że
                                                    wszystko o.k ,mówił że robi się go po 35 r. zycia ale warto wczesniej
                                                    Ja własnie chce potraktowac te wyjazdy do gdanska jak weekendowe pochodzimy po
                                                    miescie po galeriach handlowych i oczywiscie do kliniki
                                                    musze tak bo inaczej nie dam rady .

                                                    anulka
                                                    super że pęcherzyk jednak pękł tak wiec jest duza sznasa trzymam kciuki ,jak tak
                                                    miss pisze że moze peknąc pęcherzyk 30 mm to ja tak miałam w 3 cyklu z clo
                                                    miałam 30 mm i za 3 dni juz go nie było po clo takie giganty mogą rosnąc

                                                    piagetto
                                                    to pomysl o tych gonado napewno endo będzie lepsze bo nie uposledzaja je jak clo
                                                    a tu o maktroprolaktynie
                                                    www.laboratoria24.pl/lab/_badania.php/id/56
                                                    ja tez wczesniej nie słyszałam o tym badaniu ,endo chce sprawdzic czy był
                                                    mikrogruczolak bo wszystko na to wskazuje ,chcoc rezonans magnetyczny nic nie
                                                    wykazał bo prl była juz po 3 letnim leczeniu i była w normie ale jak był ten
                                                    mikrogr to mam zwiekszyc dawke leku lub zmienic na inny mimo że prl jest w normie
                                                  • miss30 Re: Dziewczyny, 28.09.07, 09:06
                                                    A ja dziewczyny w poniedziałek mam wizytę u gina, boję się
                                                    strasznie, bo to już miesiąc minął od ostatniej. W zasadzie minęły
                                                    mi mdłości i to mnie trochę martwi, bo to zawsze jest dobry objaw a
                                                    ja do 12tc mam jeszcze niecałe 2tygodnie. Proszę trzymajcie za mnie
                                                    kciuki.
                                                  • finka77 Re: Dziewczyny, 28.09.07, 09:35
                                                    miss
                                                    trzymam kciuki napewno wszystko jest o.k pogadaj z giem o tym tescie będziesz
                                                    spokojniejsza bo napewno wszystko jest o.k
                                                  • miss30 Re: Dziewczyny, 28.09.07, 09:56
                                                    Oj Finko trzymaj kciuki trzymaj, ja będę trzymać za Ciebie i za
                                                    starania (a masz już plamienia około owu). Wiem dziewczyny, że
                                                    zawsze można na Was liczyć.
                                                    Niestety nie oglądałam tego programu na TVN Style. O teście napewno
                                                    porozmawiam z gieniem, sama jestem ciekawa, co powie. Mogłabym go
                                                    zrobić już w przyszłym tygodniu.
                                                  • anulka59 Re: Dziewczyny, 28.09.07, 10:37
                                                    Miss wiesz ja wymiotowałam od 4miesiąca ciąży a przez te 12tyg
                                                    miałam lekkie nudności więc chyba nie masz się czym martwić.Będę
                                                    trzymała kciuki za wizytę i mam nadzieję ze dasz znać co i jak.Wiesz
                                                    ja wątpiłam w to że ten pęcherzyk pęknie bo przecież brałam luteinę
                                                    no ale jak widać nie zawsze luteina hamuje owu.W przyszłym tygodniu
                                                    będę mogła zrobić
                                                    test.
                                                    Finka szkoda że mnie widziałam tego programu.Jakoś nie potrafię
                                                    wierzyć w owocność tego cyklu no ale może dzięki temu że ten
                                                    pęcherzyk pękł nie będę musiała robić przerwy w clo.Oczywiście
                                                    trzymam kciuki za staranka i ich owocność.
                                                  • just_woman Re: Dziewczyny, 28.09.07, 11:10
                                                    witajcie kochane,
                                                    nie było mnie chwilę - od ostatniego wpisu zalała mnie @, ale już
                                                    jestem po. od przewdczoraj biorę jednak clo, tylko w inny sposób,
                                                    czyli od 5 dc codziennie, a nie co drugi dzień jak poprzednio.
                                                    poza tym moja gin powiedziała, żebym nie przerywała kuracji clo,
                                                    niech rozusza troche jajniki. w końcu to "dopiero" trzeci cykl.
                                                    myślę, że w następnym już będziemy mogli podziałać, bo już powinnam
                                                    skończyć brać globulki. wczoraj po przerwie spowodowanej @
                                                    skończyłam to świństwo robione i od dzisiaj przechodzę na Gynalgin.
                                                    zobaczę jak będzie. i czy poczuję jakiekolwiek objawy owu (w
                                                    pierwszym cyklu nic nie czułam, w drugim ok. 13-14 dc czułam lekki
                                                    ból jajników). nie wiem czy Wy też tak macie (czy to wina hormonów) -
                                                    ostatnia @ w pierwszym dniu mnie nieźle przeorała - takich bóli
                                                    dawno nie miałam. za to po 2 dniach solidnego krwawienia pozostałe 3
                                                    to było tylko plamienie.
                                                    na dodatek od kilku dni walczę z paskudnym katarem, co wcale dobrze
                                                    na mnie nie wpływa. głowa mi pęka, oczy łzawią prawie non-stop,
                                                    ledwo mogę pracować przy komputerze. a na zwolnienie nie pójdę, bo
                                                    poza wyciekiem z nosa nic mi nie jest.
                                                    miss - dobrze, że z nami jesteś, trzymam kciuki za Twoją wizytę.
                                                    mdłościami się nie martw - moja koleżanka niedawno urodziła i jak
                                                    pamiętam sama była zdziwiona, ale mdłości nie miała żadnych. jedynie
                                                    duży apetyt i bardzo różnorodne zachcianki smakowe wink
                                                    Lisku - a jak Twoje samopoczucie?
                                                    Finko, Anulko, Piagetto - walczymy dalej smile
                                                    Pozdrawiam ciepło,
                                                    kama
                                                  • piagetto Re: Dziewczyny, 29.09.07, 18:42
                                                    miss, na pewno wszystko jest ok, w końcu im dalej tym lepiej smile)
                                                    anulko, trzymam kciuki, musi się udać smile)
                                                    just_woman - ja też tak mam po clo: czuję owu bardzo (wiem kiedy
                                                    jest) i potem naprawdę ostre bóle przy @ która trwa 1 dzień bardzo
                                                    mocno i potem leciutko 2-3 dni jeszcze. więc te hormonki mają wpływ.
                                                    dobrze że już kończysz te globule i zaczynasz walkę na nowo, mam
                                                    nadzieję, że ze zdwojoną siłą smile)
                                                  • baby1982 Re: Dołączam i ja 29.09.07, 22:21
                                                    Hej dziewczyny.Czasami pojawiam się na forum.Walczę z PCO od ponad 6 lat.O
                                                    dziecko staramy się dwa lata.Na początku nie wiadomo co było.Potem moje jajniki
                                                    i 3 cykle na CLO-nieudane.Teraz dwa cykle miałam przerwę.Po CLO bolesne @.Dziś
                                                    mam 42 dc i jestem po usg.Dużo pęcherzyków na jajnikach.Gin zaproponował jeszcze
                                                    3 cykle na CLO a potem dopiero laparoskopię.Mąż ma takie sobie wyniki ale
                                                    androlog w Poznaniu stwierdził że mieszczą się w granicach normy.A ja z każdym
                                                    cyklem wymiękam psychicznie.
                                                    Miss na pewno będzie dobrze.
                                                    Nie wiem jak kiedy będę teraz w domu bo mam ciężko chorą mamę(stwardnienie
                                                    rozsiane).Mój mężuś 2 tygodnie w pracy więc przenoszę się do mamy.Może mniej
                                                    będę myślała o starankach. Odezwę się.Powodzenia dziewczyny.Mam nadzieję że mnie
                                                    przyjmiecie w tym wątku.Pozdrawiam
                                                  • anulka59 Re: Dołączam i ja 29.09.07, 22:53
                                                    just_woman witaj po przerwie.Widzisz jakoś wytrzymałaś prawie do
                                                    końca tych globulek.To fajnie że będziesz mogła już w tym cyklu
                                                    zacząć staranka.Mam nadzieję ze katar już ustępuje.Oj ja mogę sobie
                                                    wyobrtazić jak Cię brzuch bolał bo mam od zawsze bolesne @ aż do
                                                    tego stopnia że mdleję z
                                                    bólu.
                                                    Piegato a ja trzymam kciuki za Ciebie.Jakoś nie potrafię wierzyć
                                                    ze się tym razem udało-poprostu boję się kolejnego
                                                    rozczarowania.
                                                    baby1982 Witaj. A dlaczego gin zaraz po tak krótkim czasie z clo
                                                    chce Ci robić laparo?ja poprzednio leczyłam się clo rok nim zaszłam
                                                    w ciążę.Prócz clo brałam metformax i bromergon więc może pogadaj z
                                                    ginem o włączeniu metformaxu albo gonadotropin a potem
                                                    laparo.przynajmniej ja tak teraz jestem umówiona z moim ginem że
                                                    jeśli leki zawiodą to robimy laparo-ciachanie na końcu.ja też mam
                                                    PCO.Trzymam kciuki za staranka.
                                                  • finka77 Re: Dołączam i ja 01.10.07, 10:12
                                                    miss
                                                    plamienia miałam tylko jednen dzien .Trzymam kciuki za dzisiejszą wizyte
                                                    bo chyba dzis ja masz .Ja jestem w czasie staran dzis 14 d.c i przytulamy się co
                                                    2 dni wieczorami wogóle nie myusle że robimy dzidzie
                                                    anulka
                                                    musisz wierzyc że się uda masz dużą szanse raz się udało to czemu teraz nie
                                                    miało by no moze jak nie w tym cyklu to w nastepnym
                                                    jus_women
                                                    ja tez czuje bol jajnikow w czasie owu tylko że ja bardzo mocny ,a @ równiez
                                                    jest bolena ja sobie to tłumacze tym że to przez owu bo przy cyklach
                                                    owulacyjnych powinny byc bolesne a ja produkowałam po 2,3 pęcherzyki .I tez @
                                                    była krótsza tak duzo dziewczyn pisze że ma to chyba normalne przy clo.Troche
                                                    szkoda że bieresz to clo a i tak się nie starasz dziwne metody ma Twoja gina a
                                                    najwięcej ciąż jest w pierwszych 3 cyklach z clo (70 %)
                                                    baby 1982
                                                    Witaj to probuj jeszcze clo a jak gin będzie chciał zrobic laparo to nie ma co
                                                    się bac ja ja miałam w kwietniu .
                                                    Ale jak pęcherzyki dobrze rosna to jest szansa że moze obejdzie się bez laparo
                                                    tego Ci zycze.
                                                  • miss30 Re: Dołączam i ja 01.10.07, 11:35
                                                    Witaj baby1982, rozmawiałyśmy już kiedyś na innych wątkach. W
                                                    zasadzie ten wątek założyłaś Ty. Fajnie, że jesteś z nami.
                                                    Bardzo mi przykro z powodu choroby Twojej mamy, życzę Wam dwóm dużo,
                                                    dużo zdrowia.
                                                    Finka, trzymam kciuki i myślę o Tobie.
                                                    Anulka, kiedy testujesz?
                                                    Just-woman faktycznie dziwne metody ma Twoja ginka, po co brać Clo,
                                                    jak wiesz, że i tak nie będziesz się starać. Mi gin powiedział, że
                                                    Clo bierze się, przy staraniach, bo ma dużo skutków ubocznych i nie
                                                    ma po co się nim faszerować.
                                                  • finka77 Re: Dołączam i ja 01.10.07, 12:33
                                                    miss
                                                    dzięki ja tez trzymam za Ciebie za wizyte oby było wszystko o.k a napewno jest.
                                                    Ja mam nowy problem bo endo kazała mi zrobic test po mtc (prolaktyna po
                                                    obciążeniu) w 22 d.c i tak zastanawiam się czy ta 1 tabl nie zaszkodzi w razie
                                                    ciazy w sumie w tym dniu mogło juz dojsc do zagniezdzenia .
                                                    Nie wiem co robic zawsze robiłam w 3 d.c to badanie .
                                                    za tydz jade na wizyte w 21 d.c moze wtedy zapytam gina ale kurcze musze spac w
                                                    Gdansku bo rano nie dojade ,wkurza mnie juz to bo nie wiem co robic
                                                    Jeszcze ta big prolaktyna mam nadzieje że w tym badaniu nie trzeba łykac
                                                    jakiegos swinstwa
                                                  • miss30 Re: Dołączam i ja 01.10.07, 13:11
                                                    Finko a czy ta cała meto...coś tam, to co się łyka żeby określić
                                                    prolaktynę po obciążeniu ma jakiś wpływ na ciążę? Spróbuj zadzwonić
                                                    do laba i zapytać o to, czy można zrobić to badanie przy ewentualnej
                                                    ciąży. Badanie prolaktyny w zasadzie nie ma znaczenia kiedy jest
                                                    wykonanie (w którym dc), w II fazie cyklu obserwuje się trochę
                                                    wyższe wyniki. Ja robiłam w I fazie i w II fazie cyklu, ale samą prl
                                                    w II fazie była ciut wyższa. Najważniejsze żeby zrobić rano. Warto
                                                    by to faktycznie skonsultować ze specjalistą.
                                                  • anulka59 Re: Dołączam i ja 01.10.07, 14:48
                                                    Finka no to mega kciuki trzymam za staranka.Wydaje mi się ze ta tabl
                                                    raczej nie zaszkodzi-ale zapytaj lepiej gina jak będziesz na
                                                    wizycie bo w sumie to musiałabyś wcale nie robić tego badania bo jak
                                                    staranka to staranka i zawsze jest szansa.Trochę Ci zazdroszczę tych
                                                    bóli przy owu bo mnie w tym cyklu bolała ale to nie było to bo
                                                    mimoże pęcherzyk pękł mnie jeszcze kilka dni bolało.A @ miałam
                                                    zawsze bolesne a jak widzisz cykle bez owu więc to nie w tym
                                                    rzecz.Mi gin kiedyś tłumaczył ze za ból miesiączkowy odpowiedzialne
                                                    są prostaglandyny wytwarzane w
                                                    macicy.
                                                    Miss trzymam kciuki za dzisiejszzą wizytę.daj znać co z
                                                    maluszkiem.
                                                    Nie miałam jakoś wiary w to że tym razem się uda i chyba się nie
                                                    pomyliłam.dziś mnie pobolewa brzuch jak na @ a pochwie już troszkę
                                                    krwi miałam więc ta durna @ pewnie przyjdzie.testowanie zostawię na
                                                    czwartek albo piątek ale chyba nie będzie
                                                    potrzebne.
                                                  • baby1982 Re: Dołączam i ja 01.10.07, 20:52
                                                    Cześć dziewczyny wpadłam na chwilę do siebie do domu (u mamy nie mam
                                                    neta).Dzięki za włączenie mnie w nasz wątek.Ja jeszcze czekam na @ dziś
                                                    46dc-masakra.Bóle brzucha już są także tylko czekać.
                                                    Narazie będę jadła to Clo-paskudztwo.Potem monitoring.Gin narazie tylko
                                                    napomknął o laparo.Teraz skupiam się na stymulowaniu CLO.Pozdrawiam.Odezwę się
                                                    po powrocie od mamy.Trzymam za was kciuki.Pa
                                                  • lisek78 Żyję,ale co to za życie...;) 01.10.07, 21:28
                                                    Witam po przerwie,choć w zasadzie to nie była tak prawdziwa przerwa -
                                                    cały czas czytam co piszecie i jestem z wami wszystkimi duchem i
                                                    wspieram dobrymi myślamismile
                                                    A u mnie?No cóż,w piątek skończyłam pierwsze opakowanie diany i moje
                                                    samopoczucie poprawiło się jak za dotknięciem czarodziejskiej
                                                    różdżki.Ale troszkę się martwię,bo nie dostałam jeszcze @.Może to
                                                    jeszcze za wcześnie?Już nie pamiętam jak to kiedyś miałam po
                                                    tabletkach. Narazie poczekam,bo cóż innego mi pozostało?Mam tylko
                                                    nadzieję,że to wszystko w końcu się skończy i dobrnę do upragnionego
                                                    celu... Powiem Wam coś jeszcze - chyba potrzebna była mi taka
                                                    przerwa w kwestii hmmm... intensywnego starania się.W trakcie starań
                                                    myślałam często o seksie jak o mechanicznej czynności,a to przecież
                                                    katastofa!Myślę,że wiecie o czym mówię.Jeszcze co najmniej jedno
                                                    opakowanie koszmarnej diany przede mną,ale dam radę.Dziś już to wiem
                                                    na pewno!Czasem tylko braknie mi sił.
                                                    Pozdrawiam wszystkie bardzo ciepło i trzymam kciuki za: wyniki
                                                    badań,za testy, za nieprzychodzące @,za pięknie rozwijąjące się
                                                    malenstwa.

                                                  • miss30 Po wizycie 02.10.07, 09:08
                                                    Dziewczynki, ja jestem po wizycie, wszystko w porządku. Jest bicie
                                                    serduszka, główka, nóżki, kręgosłupik, no i rączki, jedną dzidzia
                                                    machała do mnie, mam teraz znowu przyjść za miesiąc. Rozmawiałam z
                                                    nim odnośnie testu pappa i całych tych badań prenatalnych, nie
                                                    namawiał mnie ani nie odradzał, dał namiary na przychodnię w Łodzi,
                                                    ale decyzję mam podjąć sama. Powiedział, że on swojej żonie nie
                                                    robił żadnych testów i że te testy dają tylko prawdopodobieństwo
                                                    wystąpienia wad. I co ja mam teraz zrobić, mój m. odradza, bo mówi,
                                                    że przecież i tak nie usuniemy ciąży.
                                                    Dziewczyny, trzymam za Was kciuki, za wszystkie.
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 02.10.07, 09:35
                                                    Miss widzisz jest tak jak Ci pisałam-to nie pewnik te badania a
                                                    tylko nerwy.One nie powiedzą Ci czy tak do końca będzie coś nie tak-
                                                    czasem coś tam wychodzi a dzidzia rodzi się zdrowa a czasem bywa na
                                                    odwrót.Ja nie chcę Ci odradzać ale tak jak gin nie będę
                                                    namawiać.Wiem że ja się nie zdecyduję na to badanie.No i super że z
                                                    dzieciaczkiem OK.Oby tak
                                                    dalej.
                                                    Lisku z tego co wiem to przy antykach czasem nie ma krwawienia
                                                    i następne opakowanie wtedy i tak zaczynasz po tygodniu od ostatniej
                                                    tabletki.Krwawienie może się pojawić nawet w tydz po odstawieniu
                                                    leku.Trzyma kciuki by to drugie opakowanie już Cię tak nie
                                                    męczyło.
                                                    ja czekam na @ brzusio pobolewa więc tracę resztki nadziji na
                                                    to że ten cykl skończy się szczęśliwie.
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 03.10.07, 06:38
                                                    No i nie wytrzymałam i zrobiłam teścik.Diś 31dzzień cyku i wyszła
                                                    UPARTA ZNIENAWIDZONA JEDNA KRESKA.
                                                  • miss30 Re: Po wizycie 03.10.07, 07:37
                                                    Anulka, póki nie ma @, to nic nie wiadomo, wiesz jakie psikusy testy
                                                    potrafią czynić - tym bardziej, że tą owu miałaś późno.
                                                    Jeżeli nie wyszło teraz, to wyjdzie w następnym cyklu, W KOŃCU SIĘ
                                                    UDA.
                                                  • finka77 Re: Po wizycie 03.10.07, 08:49
                                                    miss
                                                    musicie z mężem sami podjąc decyzje co do tych badan ,ja nie wiem czy bym je
                                                    zrobiła po 35 roku napewno a teraz no nie wiem trudna sprawa.
                                                    Napewno podejmniecie słuszna decyzje.
                                                    Super że po wizycie wszystko o.k z maluszkiem .
                                                    Ja wczoraj dzwoniłam do invicty i pytałam o to badanie to na rezepcji nie
                                                    wiedziały ale spytały w laboratorium i jak tak endo kazała i wie że się straam
                                                    bo mowiłam jej że jestem na clo (wtedy w sierpniu) jak byłam na wizycie to
                                                    napewno nie zaszkodzi w razie ciązy i jade tylko jesdzcze nie wiem czy w
                                                    poniedziałek czy we wtorek zalezy to od męża bo jedziemy razem .I pytałam o ta
                                                    makroprolaktyne to tez podobno cos podaja jakis lek ale tez niby nie szkodzi
                                                    kurcze troche się boje ale wczesniej ide na wizyte to zapytam gina .
                                                    Anulka
                                                    poki nie ma @ tak jak pisze miss to jest szansa a test nie zawesze mowi prawde
                                                    ,trzymam kciuki
                                                    lisku
                                                    ja wiem jak to fajnie zrobic przerwe w leczeniu ,napewno ona dobrze zrobi
                                                    ,trzymaj się
                                                    baby 1982
                                                    co tam u Ciebie przyszła @ zaczęłas nowy cyklz clo

                                                    Ja dzis 16 d.c mam kurcze jeszcze jest śluz płodny troche to dziwne juz 6 dzien
                                                    no nic starnia sa co 2 dni .
                                                    Pozdrawiam
                                                  • finka77 Re: Po wizycie 05.10.07, 08:14
                                                    Ale tu cisza
                                                    Dziewczyny co tam u was
                                                    ja juz umówiłam się na wizyte na wtorek a w srode rano robie badania te co
                                                    kazała endo ,nocleg juz załatwiony jade razem z mężem ciesze się .
                                                    Mam juz n.p.m
                                                  • miss30 Re: Po wizycie 05.10.07, 08:40
                                                    Finko, a może npm ciążowe, co? Czy jak teraz nie wyjdzie to pod
                                                    koniec października robisz IUI? Chciałabym żebyś nie musiała jej
                                                    robić.

                                                    Ja zapisałam się na te badania prenatalne na środę, ich koszt w
                                                    Łodzi to 380 zł, jeszcze nie wiem skąd wezmę kasę, ale muszę skądś
                                                    wykombinować.
                                                    U nas dzisiaj bardzo brzydka pogoda, leje i czarno za oknem.

                                                    Dziwczyny co u Was?
                                                  • finka77 Re: Po wizycie 05.10.07, 09:20
                                                    miss
                                                    fajnie by było jak by to było ciążowe .Tak chce robic pod koniec IUI jade teraz
                                                    ustalic z ginem ,zobaczymy co powie ,w sumie to mogłabym jeszcze starac się z
                                                    clo naturalnie ale jak nie wyjdą jescze te 2 cykle to potem trzeb było by zrobic
                                                    przerwe i chyba to zle na mnie wpłynie ,ustaliłam z mężem że robimy 4 IUI jedna
                                                    za druga no chyba że cos wypadnie niespodziewanego ,choroba czy owu w niedziele .
                                                    Coraz powazniej rozmawiamy o adopcji ,mąz juz tak podpytuje mnie jak to bedzie
                                                    wyglądało ja juz sie naczytałam na bocianie on wie że duzo na ten temat wiem
                                                    .Cieszę się bo jak się nam nie uda zajsc w ciąże to zaraz po 4 IUI jedzieny do
                                                    OAO .Skoro jestesmy razem za adopcja to po co to odwlekac a wiesz że ja in vitro
                                                    nie chce nie dam rady psychicznie .A coraz smutniej tak tylko we dwoje
                                                    To rób te badania bo jak tak masz myslec i zamartwiac ze moze jest cos nie tak
                                                    to lepeij zrobic ,szkoda że takie drogie ,no ale napewno warto.
                                                    A jak się czujesz na kiedy masz termin porodu ,ciekawe co bedzie chłopczyk czy
                                                    dziewczynka .Fajnie Ci dobrze że nie musisz więcej zamartwiac się i myslec co
                                                    dalej .
                                                    U nas tez brzydka pogoda ,teraz juz nie pada ale rano padało .

                                                    dzieczyny co tam u Was !!!!
                                                  • miss30 Re: Po wizycie 05.10.07, 09:49
                                                    Finko, zazdroszczę Wam tego podejścia z adopcją. Ja chyba bym się
                                                    nie zdecydowała, ja chyba jednak zrobiłabym INV, wykorzystałabym
                                                    wszystkie możliwości. A ja Finko myślę, że Ty jesteś bardzo silną
                                                    osobą, ja na Clo wymiękałam, pisałam nie raz, że chyba dojdzie do
                                                    rozwodu, bo nie mogę się z m. dogadać, szalałam strasznie a Ty
                                                    jesteś spokojna, też masz chwile słabsze, ale generalnie nie
                                                    szalejesz.

                                                    Ja mam termin porodu wg OM na 21 kwietnia a ostatnie USG pokazało 11
                                                    kwietnia, generalnie kwiecień. Czuję się dobrze, chociaż znowu rano
                                                    mam mdłości po paście do zębów, dzisiaj to aż m. się obudził,
                                                    popatrzył tylko na mnie i spytał, czy ja to tak mam codziennie. Ale
                                                    co tam przetrwam to. Jest mi wszystko jedno co będzie, czy
                                                    chłopczyk, czy dziewczynka, moja córka chce siostrę, a ja mam tylko
                                                    nadzieję, że będzie zdrowe. Nie muszę już myśleć o staraniach i
                                                    planach, ale mam inne problemy, niestety finansowe, odkujemy się
                                                    dopiero w grudniu, no ale do tego czasu musimy coś jeść. Trochę
                                                    ciężko nam teraz.
                                                  • finka77 Re: Po wizycie 05.10.07, 12:46
                                                    miss
                                                    ja jestem słaba psychicznie teraz ostatnio nie mogę sobie poradzic z
                                                    najprostszymi czynnosciami ,ciągle rycze a jak mi się cos nie udaje to jak
                                                    wariat jestem roztrzęsiona .2 dni temu mąż mnie toche wkurzył to mało co go nie
                                                    pobiłam no ale tylko troszke go podrapałam .
                                                    Tak więc szaleje szaleje i to jak czasmi .
                                                    ja się cieszę że razem z mężem chcemy adoptowac i to że nie chcemy z tym zwlekac
                                                    ,jest coraz dłuższy czas oczekiwan na dzidziusia a ja chce byc jeszcze w miare
                                                    młoda mama no juz nie najmłodsza bo przeciez 30 stka mi minęła w sierpniu.

                                                    fajny termin kwiecien akurat tak na wiosnę ,dobrze że się czujesz a mdłości
                                                    napewno niedługo przejdą .
                                                    Pewnie że wszystko jedno co bedzie oby zdrowe .
                                                    To oby problemy finansowe poszły w zapomnienie ,u nas tez nie najlepeij
                                                    zwłaszcza że teraz bedą duze wydatki obliczyłam że teraz wydamy ok 500 zł na
                                                    wiyte , badania ,nocleg i dojazd a pod konic pazdziernika jeszcze więcej bo
                                                    bedzie IUI sama 400 zł kosztuje i znowu trzeba doliczy to co wyzej
                                                    No ale biore juz pod uwage te wydatki zawsze mozna zrobic debet .

                                                  • miss30 Re: Po wizycie 05.10.07, 13:47
                                                    Masz plan i to najważniejsze, ja mam wrażenie, że bez planów
                                                    czułabym się zagubiona, zawsze to mnie trzymało. Zazdroszczę Wam tej
                                                    decyzji.

                                                    Kurcze wcześniej kasa mi ubywała bo wszystkie badania, ale teraz mam
                                                    gorzej, bo mój m. nie pracuje, tzn. dorabia zleceniami, ale to jest
                                                    tak, że trzeba włożyć trochę kasy żeby, np za 3 m-ce je odzyskać z
                                                    zarobkiem. Od września żyjemy tylko na mojej pensji i tak do
                                                    grudnia, bo wtedy dopiero fajna kaska spadnie, także musimy
                                                    przetrwać jeszcze te 2 m-ce. Przepraszam, że Ci tak marudzę,
                                                    chciałam Ci tylko napisać, że jeden problem się kończy a zaczyna
                                                    drugi. Także u mnie oby do grudnia.
                                                  • finka77 Re: Po wizycie 05.10.07, 14:58
                                                    miss
                                                    No co Ty nie marudzisz a nawet jak bys marudziła to kobiecie w ciąży mozna .To
                                                    oby jak najszybciej do grudnia musicie jakos sobie poradzic dobrze ze dzidzius
                                                    urodzi się na wiosne bo beda wydatki .
                                                    Moj mąż wojskowy to zawsze stała kasa co miesiąc ,ja obecnie od kwietnia nie
                                                    pracuje ale jakos dajemy rade ,narazie nie szukam pracy bo bym nie zabardzo
                                                    mogła zwalniac się do Gdanska a chcemy tam spac w czasie IUI tak więc mąz bedzie
                                                    brał urlop bo ma go jeszcze troszke.a ja moge jechac kiedy chce bez problemu.
                                                    dobrze miec paln to trzyma przy życiu .
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 05.10.07, 20:12
                                                    Miss dzięki za pocieszenie.Faktycznie nie wesoło masz z tą kaską ale
                                                    kto dziś ma jej dużo?My też z jednej wypłaty żyjemy i jakoś nam się
                                                    to udaje wszystko tak pokombinować żeby wystarczyło od wypłaty do
                                                    wypłaty.Ja Cię podziwiam za odwagę podjęcia decyzji o tych
                                                    badaniach.ja w pierwszej ciąży nie robiłam i jak mi będzie dane
                                                    drugi raz być w ciąży to też nie będę raczej ich robić ze względu na
                                                    to że nawet gdyby coś nie daj Boże było nie tak to i tak nie usunę
                                                    ciąży a dwa to koszty-sama widzisz że to spory wydatek.Mam nazxieję
                                                    ze badanie wyjdzie OK.A nie zaczęłaś brać np żelaza że mdłosci
                                                    wróciły?Ja tak miałam jak zaczęłam brać sorbifer ale przeszły gdy
                                                    zaczęłam go brać po śniadaniu a nie tak jak pisało w ulotce że pół
                                                    godz przed jedzeniem.Fajny masz termi-będziesz mogła szybko
                                                    wychodzić na
                                                    spacerki.
                                                    Finka trzymam mocno kciuki za wizytę u gina no i za
                                                    badanka.Napisz co i jak było u gina. a może miss ma rację i będą
                                                    to objawy ciążowe a nie npm. Wiesz ja też tak mam jak Ty więc
                                                    te 'szaleństwa ' to nie tylko mi się trafiają.Dobrze ze masz plan że
                                                    jeśli nic ze staranek to adopcja-gdzieś pewnie jakiś dzieciaczek
                                                    jest Wam pisany.Ja nie myślę na już o adopcji ale tylko dlatego ze
                                                    przeraż mnie to wszystko co z adopcją jest związne-wymogi szkolenia
                                                    wizyty pracowników ośrodka w domu. Ja jak już pisałam miss yeż nie
                                                    pracuję i to ze względu na małego ale teraz gdy wizyty u gina takie
                                                    częste to ciesze się ze jest jak jest bo przynajmniej mogę
                                                    bezproblemu na te wizyty
                                                    jeździć.
                                                    a teraz co u mnie no to właśnie DOSTAŁAM @ brzucho boli i
                                                    plamię.Za pierwszy dzień @ chyba policzę dopiero jutro bo teraz
                                                    zaczęłam plamić a to już właściwie koniec dnia ale w poniedziałek
                                                    idę na USG więc jeszcze zapytam gina jak ten cykl zacząć liczyć bo
                                                    zawsze jakoś tak dostawałam albo w nocy albo rano a teraz tak
                                                    śmiesznie.
                                                  • finka77 Re: Po wizycie 06.10.07, 12:18
                                                    anulka
                                                    Przykro mi że są juz plamienia ,licz @ dopiero od dzis jako 1 dzien cyklu tak mi
                                                    gin tłumaczył że jak się dostanie wieczorem to juz 1 d.c jest na nastepny dzien.
                                                    Napewno uda się nastepnym razem .
                                                    Co do adopcji ja tez troche boje się tej procedury ale tak naprawde to wydaje mi
                                                    się że nie ma co się tego bac wiele osob jest zadowolonych i piszą że nie
                                                    potrzebnie sie tak denerwowali.Ja bardziej boje się żeby dzidzius nie był chory .
                                                    No ale jescze mam szanse na ciąże jak nie teraz to czeka mnie 4 IUI i dopiero
                                                    wtedy jedziemy do OAO jak się oczywiscie nie uda.
                                                    Trzymaj się
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 06.10.07, 13:18
                                                    Finka dzięki za pocieszenie.Taki mam zamiar-liczyć @ od dziś.Z
                                                    adopcją pewnie jest tak jak piszą ale co przeszli to ich i napewno
                                                    łatwo im nie było.Mam nadzieję że się Wam uda i nie trzeba będzie
                                                    jechać do ośrodka.
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 08.10.07, 22:14
                                                    A co tu taka cisza?Ja po wizycie i po USG.na jajnikach spokojnie
                                                    więc od jutra znów 3tabl clo za jednym zamachem przez 5dni.Jutro mam
                                                    zrobić FSH a za tydzień estradiol i progesteron.Nie wiem po co ale
                                                    gin kazał to zrobię.No i już wiem że teraz będzie z pregnylem.I w
                                                    przyszłym tygodniu znów spotkanko z ginem.
                                                  • miss30 Re: Po wizycie 09.10.07, 08:56
                                                    Anulka, to widzę, że na ten cykl masz dopięte wszystko na ostatni
                                                    guzik. Trzymam kciuki. gin chce sprawdzić jakie masz FSh na ten cykl
                                                    a Estradiol i progesteron za tydzień, bo chce wyczaić najlepszy
                                                    moment na podanie pregnylu. Dobre posunięcia.
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 09.10.07, 18:57
                                                    Dzięki za wyjaśnienia.Tylko mnie3 utwierdziłaś w przekonaniu że
                                                    jednak MAM MEGA SZCZĘŚCIE MAJĄC TAKIEGO GINA i to nie specjalista od
                                                    nieplodności.
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 09.10.07, 19:38
                                                    Miss no a kiedy będziesz miała wyniki badań?A Finka chyba w Gdańsku
                                                  • miss30 Re: Po wizycie 10.10.07, 10:32
                                                    Zaufanie, zaufanie i jeszcze raz zaufanie do gina to podstawa
                                                    dojścia do celu, faktycznie zajmuje się tobą super.

                                                    Ja nie jadę na badania, to już postanowione, muszę tylko odwołać
                                                    wizytę. Po wczorajszej rodzinnej burzy mózgów postanowiliśmy, że nie
                                                    jedziemy.

                                                    Fineczko trzymamy kciuki za badania.
                                                  • finka77 Re: Po wizycie 10.10.07, 16:42
                                                    czesc dzieczyny
                                                    ja juz wróciłam z Gdanska , wczoraj była wizyta i uzgodnilismy z ginem IUI moge
                                                    juz podejsc w tym miesiącu ale chyba robimy ja dopiero w listopadzie bo chce
                                                    jeszcze pojsc z wynikami do endo (dzis robiłam ta makroprolaktyne i test po mtc
                                                    ,TSH i ft4 ).i jak tzeba zwiekszyc dawke parlodelu lub letroxu to chce to
                                                    zrobic przed IUI.
                                                    na USG było o.k torbieli brak .
                                                    mam jeszcze zrobic badanie na ocenę rezerwy jajnikowej AMH i inhibina B
                                                    to chyba te badania o ktorych pisałas miss (kosztuja 200 zł)

                                                    miss
                                                    napewno podjęłas słuszna decyzje co do badan
                                                    anulka
                                                    ty masz super gina zna się dobrze na tych sprawach a ja musze jezdzic az do
                                                    gdanska bo u mnie nikt mi nie umiał pomoc.
                                                    A robiłas juz FSH napisz jaki masz wynik

                                                    Pozdrawiam
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 10.10.07, 19:53
                                                    Miss masz rację ma zaufanie do gina.Chodzę do niego od 5lat i czasem
                                                    on już po mojej minie widzi że czymś sie martwię. Mam nadzieję ze
                                                    decyzję podjęłiście słuszną-ja ze względu na stres zwiaązany z
                                                    oczekiwaniem na wyniki nie zdecydowałabym się na to badanie a
                                                    zresztą choćby nawet to nie byłabym w stanie zabić kruszynki pod
                                                    sercem.
                                                    Finko mam nadzieję ze dzisiejsze wyniki będą OK.powtórzę to co
                                                    napisałam już miss mam szczęście że mam takiego gina.On nier jest od
                                                    niepłodności ale wiem że jego to wszystko kusi i łatwo się nie
                                                    podda.Ciągle jeżdzi na jakieś sympozja-nawet choćbym miała być jego
                                                    pierwszą pacjentką u której zastosuje gonado to chcę żeby tak
                                                    było.
                                                  • piagetto Re: Po wizycie 10.10.07, 20:03
                                                    witajcie,

                                                    ja też nie mam najlepszych wieści. wczoraj z potwornym bólem
                                                    dotarłam do lekarza, podejrzewali zapalenie wyrostka ale dziś
                                                    okazało się, że mam kamień w nerce i stą ten ból. pierwszy raz mam
                                                    nadzieję, że nie jestm w ciąży i @ przyjdzie... powinna, bo staranek
                                                    nie byóo, ale wiecie, jak to potrafi zaskoczyć... nie chcę, bo i
                                                    wczoraj i dziś brałam mocne leki przeciwbólowe (zastrzyk z
                                                    pelarginy) i teraz mnie jeszcze czeka rtg ten nerki, więc
                                                    nieajlepszy moment na dzidzię. ech. mam nadzieję, ze wszystko będzie
                                                    ok, dzis ostatni dzień duphastonu więc za kilka dni wszystko będzie
                                                    jasne.
                                                  • miss30 Re: Po wizycie 11.10.07, 12:08
                                                    Finka, dobrze pamiętasz dostałam skierowanie na zbadanie rezerwy
                                                    jajnikowej, ale ja miałam zrobić tylko AMH. Mi gin z kliniki
                                                    leczenia niepł. dał skierowanie, ale miałam zrobić to badanie
                                                    jeszcze przed stymulacjami. A jak wiesz na stymulacje poszłam u
                                                    siebie w mieście do zwykłego gina. Zresztą bałam się zrobić to
                                                    badanie, bo dużo naczytałam się o FSH i jak wiesz byłam
                                                    zaniepokojona moim wynikiem. Na szczęście u mnie to chyba była tylko
                                                    obniżona rezerwa. Twój gin ma rację, lepiej sprawdzić i skonsultować
                                                    wszystkie wyniki przed IUI niż potem żałować, że się wszystkich
                                                    badań nie zrobiło. Ale ten czas nam leci, ty już na poważnie z ginem
                                                    rozmiawiasz o IUI.
                                                    Anulka, czy podjęłam słuszną decyzję to nie wiem, ale
                                                    przeanalizowaliśmy z m. wszystkie + i - i jakoś tak nam wyszło, że
                                                    zrezygnowaliśmy z badań.
                                                    Piagetto trzymaj się, mam nadzieję, że z tą nerką jakoś się ułoży,
                                                    czy lekarze mówili coś o laparoskopii? Gdzieś czytałam, że to dobra
                                                    metoda na pozbycie się kamienia. Oby nie przyszło Ci go rodzić, ja
                                                    tego nie miałam, ale wiem, że to paskudny ból. U mnie w moczu
                                                    wykryto znikome ilości szczawianów wapna, co by mogło oznaczać
                                                    skłonność do kamicy, od wtedy mam przykazanie lekarza żeby dużo pić.
                                                  • finka77 Re: Po wizycie 11.10.07, 12:51
                                                    miss
                                                    ja tez sie boje robic to badanie ale zrobie i chyba nawet za tydz jak oczywiscie
                                                    nadejdzie @ bo badanie mam zrobic w 2 lub 3 d.c i chyba pojde jeszcze raz do
                                                    gina bo mam juz wyniki moich badan (przyszły meilem bo miały byc dopiero po 17 a
                                                    ja juz musiałam wracac tzn mąż a ja z nim) i tarczyca sie poprawiło tSh 0.911
                                                    ft4 17.6 tak więc dalej biore letrox 25 i nie musze chyba zwiekszac bo lek
                                                    dobrze działa progsteron 17.0 nigdy taki dobry nie był mysle że clo go poprawiło
                                                    bo wydłużyła mi się 2 faza do 15,16 dni a zawsze była tylko 12 dni.
                                                    No ale prl
                                                    0 min -458 (40 - 530 )
                                                    60 min -498
                                                    120 min - 517
                                                    i tu się martwie bo w ostatnim badaniu miałam 456 (to było w lutym) i chyba bede
                                                    musiała zwiekszyc dawke leku jak wspominała endo ale sama tego nie zrobie i
                                                    chyba jak za tydz bede jechan na to badanie rezerwy
                                                    jajnikowej to i chyba pojde na wizyte .jak myslisz czy powinnam zwiekszy c dawke
                                                    nibyt w normie al do zajscia powinna byc nizsza o połowe i jeszcze ta
                                                    makroprolaktyna wyszło > 60 % czyli monomery prl a o co tu chodzi to nie wiem no
                                                    napewno nie mam makroprolaktyny

                                                    > Piagetto współczuje Ci ja miałam kamien ale w pęcherzu krwawiłam i zrobili mi
                                                    cystoskopie ,trzymaj się

                                                    anulka
                                                    to dobrze że twoj gin jezdzie na konfesencje w tym zawodzie ciągle są jakies
                                                    nowosci io trzeba się uczyc cały czas zeby byc dobrym ginem.


                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 11.10.07, 20:44
                                                    Piegato oj wiem co czujesz bo ja 2tyg temu miałam zapalenie
                                                    korzonków i brałam leki przeciwbólowe i wzapalne a to była końcówka
                                                    cyklu.To było najgorsz bo musiałam też zrobić RTG kręgosłupa.Coś w
                                                    środku podpowiadało ze i tuym razem się nie udao ale i tak potworny
                                                    strach że szkodzę dziecku nie opuścił mnie nawet wtedy gdy test
                                                    pokazał 1kreseczkę.Mam nadzieję ze szybko ból przejdzie i tak jak
                                                    pisze miss-usunięcie kamienia
                                                    laparoskopowo.
                                                    Miss nigdy nie jesteśmy pewni podjętych decyzji czas pokaże czy sa
                                                    dobre czy złe.mam nadzieję ze wy akurat zrobiliście słusznie no i
                                                    jeszcze jak pisałaś z kaską u Was
                                                    krucho.
                                                    Finko pytałaś ostatnio o wynik nie miałam go i nie mam ale
                                                    dzwoniłam do labola i wiem że mieści się moje FSH w normie.To dobrze
                                                    ze choć letroxu nie będziesz musiała zwiększać.Wiem że to dobrze że
                                                    mój gin jeździ ciągle-On poprostu kocha swój zawód i ciągle goni za
                                                    nowościami-zresztą ma doktorat więc chyba ma głowę na karku.Cieszę
                                                    się ze 5lat temu trafiłam do niego.
                                                  • miss30 Re: Po wizycie 12.10.07, 07:59
                                                    Finka, winik TSH super, widać, że leki na Ciebie działają. Oby tak
                                                    dalej. Ty bierzesz 1 tab dziennie bromka? Ja nie miałam badanej PRL
                                                    po obciążeniu a normalny wynik miałam 26,62 ng/ml, czyli
                                                    przekroczenie niewielkie a dostałam od gina lecz. niepł. wskazanie
                                                    do brania 2 tab bromka dziennie. Po 3 m-cach ten mój miastowy gin
                                                    zmniejszył mi dawkę na 1 tab dziennie. Sama nie zwiększaj dawki
                                                    poczekaj co powie gin.
                                                  • finka77 Re: Po wizycie 12.10.07, 14:33
                                                    anulko
                                                    to super że fsh o.k jak bedziesz miała juz wynik w domku to napisz jaki jest .A
                                                    kiedy teraz idziesz na USG żeby sprawdzic co rosnie .Super masz gina .
                                                    miss
                                                    tak biore 1 tabl ,poczekam na wizyte sama nie zwiększe pogadam o tym z ginem .W
                                                    sumie kiedys brałam 2 razy dziennie i moja prl była ok 350 przy normie tej do
                                                    511 czyli nawe niezle ,ale potem zaprzestałam leczenie bo kazał mi tak gin w
                                                    moim miescie i znowu prl podskoczyła i juz rok biore 1 tab po 2 miesięcznej
                                                    przerwie w leczeniu.
                                                    Mnie martwi bol piersi praktycznie boli przez cały miesiąc i to czasami nie
                                                    wytrzymuje , w sumie maja prawo bolec ale w czasie n.p.m
                                                    pamiętam że jak brałam 2 tabl to mnie nie bolały wydaje mi się że dla mnie ze
                                                    względu na to ze prawdopodobnie byl mikrogr powinnam brac 2 razy dziennie
                                                    (bromek ma krótki czas działania) .A Ty robiłas prl jaka ostatnio miałas przed
                                                    zajsciem w ciąże i pamietam że chyba przestałas brac bromek.

                                                    ja juz dzis 25 d.c i objawy są jak na @ to czekanie mnie juz wykancza
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 12.10.07, 15:45
                                                    Miss bo z bromkiem to chyba tak jest żeby jak najmniejszą dawkę
                                                    podawać która skutkuje.ja się czuję po nim fatalnie a biorę tylko
                                                    pół
                                                    tabl.
                                                    Finka wynik mam 5,coś tam a norma od 3,coś do 12,coś ale dokładnie
                                                    to w przyszłym tygodniu będę wiedziała bo odbiorę wynik jak pojadę
                                                    na estradiol i progesteron.Wizytę mam w środę jeśli uda mi się
                                                    telefonicznie jeszcze w srodę uzyskać wynik a jeśli nie to w
                                                    czwartek.Mam nadzieję ze tym razem to nie @ a coś upragnionego.Mnie
                                                    też bolały piersi i wtedy gin mi zwiększał dawkę.Teraz jest OK z
                                                    piersiami.
                                                  • baby1982 Re: Po wizycie 14.10.07, 18:58
                                                    Hej dziewczyny.Dawno mnie nie było.Opieka nad mamą zdominowała mnie na ostatnie
                                                    dwa tygodnie.Ale już jestem w domciu z mężusiem, który wrócił z pracy.
                                                    Miss cieszę się że ciąża przebiega dobrze.Oby tak dalej.
                                                    Finka-trzymam kciuki z decyzją o adopcji i za wszystkie badania.
                                                    Anulka-przed Tobą kolejny cykl:może teraz się uda.
                                                    Ja to już nie wiem co mam robić.Byłam u gina 27 września.Okazało się że moje PCO
                                                    znowu sprawiło że owulki nie było.Dziś mam 56 dc i okresu brak.To jest
                                                    masakra.Gin nie chciał mi dać na wywołanie bo mówił że okres sam przyjdzie.A jak
                                                    przyjdzie to CLO od 2 do 6dc.Zobaczcie jak wiele dni mam już
                                                    zmarnowanych.Dlatego w tym tygodniu postanowiłam pójść do innego lekarza.Kumpela
                                                    poleciła mi swoją lekarkę.Wkurzam się że nie mam tego okresu a bóle brzucha
                                                    średnio co tydzień.Miałam nadzieję że może później zaszłam w ciążę więc w 46dc
                                                    zrobiłam bete ale wyszła negatywna.A to czekanie poprostu mnie zabija.
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 14.10.07, 20:11
                                                    baby zmień lekarza.Ja przed zaczęciem leczenia brałam luteinę na
                                                    wywołanie miesiączki bo gin zalecił no i jak @przyszła to od 4dc
                                                    clo.Takie długie przerwy w @ są niedobre.Oj jak czytam posty o
                                                    ginach na forum to tylko utwierdzam się w przekonaniu że MAM
                                                    WSPANIAŁEGO GINA.
                                                  • finka77 Re: Po wizycie 15.10.07, 13:07
                                                    anulko
                                                    to masz super FSH norma jest do 12 ale najlepeiej jak by było do 9 bo 9-12
                                                    oznacza juz wyczerpującą się rezerwe jajnikową a ja własnie taką mam moje FSH
                                                    11.1 a w nastepnym badaniu było 9.5
                                                    tak więc tym nie ma co się przejmowac i napewno masz dobre komorki

                                                    baby
                                                    tak jak Ci radzi anulka zmien gina moze trzeb wziąsc ta luteine szybciej
                                                    zaczniesz cykl i wezmiesz clo

                                                    miss
                                                    co tam u przyszłej mamusi

                                                    Ja dzis 28 d.c i jescze nie ma @ ale chyba nadejdzie nie lubie tego czekania
                                                    Pozdrawiam
                                                  • miss30 Re: Po wizycie 15.10.07, 13:23
                                                    Finko a robiłaś test?
                                                    Finko pamiętaj ja miałam podobne FSH do Twojego i jakoś się udało,
                                                    Ty masz jak narazie obniżoną rezerwę jajnikową, nie wyczerpującą,
                                                    tego musimy się trzymać.
                                                    U mnie jakoś leci pomalutku.
                                                  • finka77 Re: Po wizycie 15.10.07, 13:37
                                                    Nie robiłam testu jesli do jutra nie przyjdzie to robie jutro rano .
                                                    Pamiętam pamietam że miałasmy podobne FSH i mam nadzieje że tak jak Tobie i mi
                                                    się uda ,tylko jest mniejsza szanasa bo te jajeczka mogą byc juz gorszej jakosci
                                                    ale mam nadzieje że nie w tym tyg zrobie te badanie na rezerwe jajnikową i za 3
                                                    tyg bedzie wynik
                                                    narazie leci po malutku ale nie zdążysz się obejzec a juz będzie dzidzius a
                                                    wymyslkacie juz imiona
                                                    Pozdrawiam
                                                  • miss30 Re: Po wizycie 15.10.07, 14:11
                                                    Ja mam nadzieję, że Twoje wyniki na rezerwę będą dobre, przecież
                                                    stymulujesz się dobrze.
                                                    Imiona wymyśla moje dziecko, czasem jak jej się przypomni to potrafi
                                                    temat z imionami wałkować godzinę. Wie, że ona ma wybrać imiona a
                                                    jeżeli nie wybrać to musi zaakceptować nasz wybór, więc cały czas
                                                    próbuje wpaść w nasze gusta. Dla nas to jest jeszcze dużo czasu, jak
                                                    narazie nie myślimy o wyborze. Mam przeczucie, że to będzie
                                                    dziewczynka, takie też przeczucie ma moja bratowa. HHHmmm ciekawe.
                                                  • baby1982 Re: Po wizycie 15.10.07, 17:46
                                                    Finko mam nadzieję że u ciebie @ nie nadejdzie tylko z powodu ciąży.
                                                    Będę trzymała kciuki.
                                                    Miss zazdroszczę ci ciąży(pozytywnie),fajnie macie z tym wyborem imion.Ja
                                                    czasami sobie marząc wymyślam imiona dla dzidzi.
                                                    Gin mi powiedział że psychicznie mogłam się zablokować (co on wie).Przecież
                                                    ostatnie 4 cykle miałam pięknie co 32dni i były ładne pęcherzyki.A tu nagle co 2
                                                    miechy bez @ to aż dziwne-przynajmniej dla mnie.Zarejestruję się do innego
                                                    lekarza.Tym razem polecono mi kobietę.Do Poznania już mi się nie chce jeździć
                                                    więc tu w Pile muszę komuś powierzyć moje sprawy.Ciekawe jak wyniki mojego
                                                    mężusia?Ostatnio badania robił w kwietniu.Miał taką sobie morfologię ale
                                                    androlog stwierdził że mieści się w granicach normy.Myślicie że warto powtórzyć
                                                    te badania?Bierze witaminki.A ja wciąż czekam.Ściskam
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 15.10.07, 20:37
                                                    Finko dlatego jestem przeszczęśliwa ze choć GSH ma taki wynik.Mam
                                                    nadzieję ze u Ciebie będzie to o czym wszystkie marzymy i za co
                                                    trzymamy kciuki.Napisz konicznie co pokazał
                                                    test.
                                                    Baby może nowa gin coś da M na plemniki.Pokaż jej wyniki i ona
                                                    zdecyduje. Może akurat trafisz na wspaniałą gin.
                                                  • anulka59 Re: Po wizycie 15.10.07, 20:56
                                                    Miss to fajnie ze u Ciebie Ok.Twój przykład faktycznie może dawać
                                                    fince nadzieję i oby spełniło się Jej marzenie.Dla mnie tak jak dla
                                                    Ciebie najważniejsze żeby było zdrowe.Co do przeczuć płci dziecka to
                                                    ja od początku wiedziałam że będę miała małego faceta w domu no i
                                                    sprawdziło się. Co do imienia to pewnie jeszcze nie raz zmienicie
                                                    zdanie.Będąc w ciąży twierdziłamm że to będzie łukasz ale zrobił
                                                    się
                                                    Mateusz.
                                                    A ja w środ ę na badanko no i liczę na wizytę u gina .Jajników
                                                    nie czuję bolały jak clo brałam a teraz nic.Jeszcze na domiar
                                                    wszystkiego złego dziś rano spadła mi tempka aż o 4kreseczki więc
                                                    straciłam nadzieję ze tym razem coś z tego będzie bo jak wykresy
                                                    miałam "w góry doliny" to nic nie wychodziło..
                                                  • finka77 nadeszła @ 16.10.07, 07:43
                                                    Dziewczyny dzięki za kciuki ,ale niestety dzis rano nadeszła @ przeczuwałam bo
                                                    wczoraj wieczorem miałam juz plamienie .No nic trzeba walczyc dalej zapisałam
                                                    się przed chwilką na wizyte na czwartek i rano robie badanie na ta rezerwe
                                                    ,hotel tez juz mam załatwiony .Tak więc jutro jade do Gdanska i mam nadzieje że
                                                    w tym cyklu bedzie juz IUI
                                                    Co do imion to faktycznie upodobania się zmieniaja ja kiedys chciałam Karoline i
                                                    Kubę a teraz to była by Julka i Wiktor .Ale to narazie marzenie .
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 16.10.07, 13:32
                                                    Finko ale marzenia właśnie poto są by się spełniały.Chociaż one
                                                    spełniają się nie tak i nie wtedy kiedy tego pragniemy.Szkoda że się
                                                    nie udało oby tylko IUI przyniosło efekt.
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 16.10.07, 13:32
                                                    Finko ale marzenia właśnie poto są by się spełniały.Chociaż one
                                                    spełniają się nie tak i nie wtedy kiedy tego pragniemy.Szkoda że się
                                                    nie udało oby tylko IUI przyniosło efekt.
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 16.10.07, 13:32
                                                    Finko ale marzenia właśnie poto są by się spełniały.Chociaż one
                                                    spełniają się nie tak i nie wtedy kiedy tego pragniemy.Szkoda że się
                                                    nie udało oby tylko IUI przyniosło efekt.
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 16.10.07, 13:32
                                                    Finko ale marzenia właśnie poto są by się spełniały.Chociaż one
                                                    spełniają się nie tak i nie wtedy kiedy tego pragniemy.Szkoda że się
                                                    nie udało oby tylko IUI przyniosło efekt.
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 16.10.07, 13:32
                                                    Finko ale marzenia właśnie poto są by się spełniały.Chociaż one
                                                    spełniają się nie tak i nie wtedy kiedy tego pragniemy.Szkoda że się
                                                    nie udało oby tylko IUI przyniosło efekt.
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 16.10.07, 13:32
                                                    Finko ale marzenia właśnie poto są by się spełniały.Chociaż one
                                                    spełniają się nie tak i nie wtedy kiedy tego pragniemy.Szkoda że się
                                                    nie udało oby tylko IUI przyniosło efekt.
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 16.10.07, 13:32
                                                    Finko ale marzenia właśnie poto są by się spełniały.Chociaż one
                                                    spełniają się nie tak i nie wtedy kiedy tego pragniemy.Szkoda że się
                                                    nie udało oby tylko IUI przyniosło efekt.
                                                  • finka77 Re: nadeszła @ 16.10.07, 17:19
                                                    anulko dzięki kochana ja wierze że maezenia się spełnią nam wszystkich tu ,no
                                                    nic jak nie teraz to moze nastepny cykl bedzie szczesliwy ,a Ty kiedy idziesz na
                                                    podglądanko.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 16.10.07, 18:11
                                                    Jutro idę na badanie krwi rano a popołudniu do gina-chyba że mie
                                                    będę miała wyniku to w czwartek pójdę.
                                                  • finka77 Re: nadeszła @ 16.10.07, 18:57
                                                    to trzymam kciuki za badania i wizyte .Pozdrawiam
                                                  • miss30 Re: nadeszła @ 17.10.07, 07:49
                                                    Finka bardzo mi przykro, wredna @, ale masz rację jak nie teraz to
                                                    następnym razem. Czy do inseminacji będziesz się stymulować?

                                                    Anulka, oby badania wszystko wyjaśniły i podacie pregnyl w
                                                    najlepszym momencie, trzymam kciuki.

                                                    Lisek, just-woman, co u Was, jak się czujecie, Lisku jak antyki,
                                                    just-woman, jak Twoja kuracja i owulacja?

                                                    Piagetto mam nadzieję, że już po atakach bólu. Jaki masz plan
                                                    działania?

                                                    Baby mam nadzieję, że mama dobrze się czuje. Wracacie do starań,
                                                    jaki masz plan działania?
                                                  • finka77 Re: nadeszła @ 17.10.07, 08:30
                                                    miss
                                                    mam nadzieje że tak bedzie ale tak bardzo nie licze że ta 1 IUI się uda
                                                    zazwyczaj udaje sie za 3-4 razem ,no ale różnie to bywa jestem przygotowana
                                                    nawet na te 4 razy .tak bede stymulowana clo pewnie taka sama dawka co teraz 1
                                                    tabl bo dobrze reaguje ,gadałam juz z ginem że te 4 IUI beda na clo a potem moge
                                                    jescze ze 2 zrobic na menopurze ale to po 3,4 miesiecznej przerwie bo bede
                                                    chciała odpoczac .
                                                    Jutro wizyta u gina ale dzis juz jade bo musze rano zrobic badania odezwe się po
                                                    wizycie wracam chyba dopiero w piątek bo nie wiem czy zdaze na pociag bo mam
                                                    pozno wizyte a po nocach nie chce jechac.Jade sama bo maz na wyjezdzie ale nie
                                                    panikuje staram sie zachowac spokoj.

                                                    Pozdrawiam Ciebie i malenstwo no własnie jak tam pozostałe dziewczyny
                                                    co u Was

                                                    anulka jeszcze raz trzymam kciuki

                                                    Pozdrawiam
                                                  • pegunia Re: nadeszła @ 17.10.07, 12:56
                                                    cześć dziewczyny,
                                                    Czy możecie mi powiedzieć co to jest IUI? Czy to to samo co
                                                    inseminacja?
                                                    I czy któraś ma dzidziusia z inseminacji? Bo planuję i chciałabym
                                                    sie coś więcej dowiedzieć?
                                                  • baby1982 Re: nadeszła @ 17.10.07, 16:49
                                                    Cześć dziewczynki!
                                                    Decyzja podjęta-zmieniam lekarza.Ale o tym zaraz.
                                                    Finka szkoda że @ się zjawiła.Trzymam kciuki za następny etap w waszych staraniach.
                                                    Anulka Ty znowu masz zaraz szansę na staranka-oby owocne czego życzę z całego serca.
                                                    Miss zazdroszczę możliwości wyboru imion.
                                                    Zmieniam lekarza bo 60 dni bez @ mnie dobija.Ile mam jeszcze czekać.Najlepsze
                                                    jest to że wszystkie wyniki badań ma mój stary ginekolog więc temu będę
                                                    opowiadała wszystko od nowa.Mam tylko ostatni wynik usg(mnóstwo pęcherzyków na
                                                    jajnikach).Prolaktynę zbiłam ale dalej biorę bromek.Jak dostanę okres to pewnie
                                                    stymulacja CLO.Zresztą zobaczymy co powie lekarz.Wizyta jutro po południu.Nie
                                                    wiem czy mężuś nie musiał by powtórzyć badań-robił je w kwietniu(fatalna
                                                    morfologia) i w lipcu(androlog stwierdził że wynik w granicach normy).Jutro mam
                                                    nadzieję moje wątpliwości zostaną rozwiane.Odezwę się.Pozdrawiam pa pa
                                                    P.S. Pegunia IUI to inseminacja.My narazie naturalnie ponad rok.
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 17.10.07, 21:41
                                                    Miss dzięki za
                                                    kciuki.
                                                    Finka trzymam kciuki za Ciebie i wiesz od Twoich postów wieje
                                                    optymizmem-masz plany więc masz i nadzieję.To najważniejsze. No i
                                                    dobrze że wystarcza Ci jedna tabl clo.Mi po 1nic nie rosło.A może Ty
                                                    będziesz wyjątkiem co do
                                                    IUI?
                                                    Peguniatak IUI to inseminacja.My nie myślimy na już o IUI i tak
                                                    naprawdę to wolałabym jej uniknąć.A dlaczego już myszlisz o IUI?Jak
                                                    długo się
                                                    staracie?
                                                    Baby to dobrze ze podjęłąś decyzję o zmianie lekarza. Trzymam
                                                    kciuki za wizytę no i daj znać co i
                                                    jak.
                                                    A ja już po wizycie.Badanka w normie tzn trochę za niski
                                                    progesteron jak na ten dzień cyklu ale na USG był ładny pęcherzyk-
                                                    20nza 20 więc był też i pregnyl.No i przytulanko.W piątek znów
                                                    wizyta u gina bo jeśli nie pęknie to jeszcze raz pregnyl.
                                                  • miss30 Re: nadeszła @ 22.10.07, 07:39
                                                    Co tak cicho, nie było mnie przez weekend, myślałam, że jak wrócę to
                                                    nie zdąrzę się naczytać a tu cichutko.
                                                    Finko, ja w Gdańsku, Anulka ,Baby, Lisek, Just-woman, Piagetto co u
                                                    Was?
                                                  • finka77 Re: nadeszła @ 22.10.07, 09:42
                                                    No właśnie co tak cicho dziewczyny
                                                    Ja w tym miesiącu jednak nie podchodze do IUI postanowilismy zwiększyc dawke
                                                    parlodelu i zbic jeszcze troszke prl w w grudniu jak bede u endo to chyba
                                                    zmienie na dostinex .
                                                    Clo tez nie biore tak więc starania bedą ale naturalisik i mam nadzieje że juz w
                                                    listopadzie na 100 % podejde ,choc jakos słabo wierze w powodzenie IUI jak widze
                                                    po dziewczynach z forum to szanse są małe.
                                                    No ale trzeba probowac moze akurat u mnie to poskutkuje .

                                                    miss
                                                    jak się czujesz kiedy teraz masz wizyte ,pewnie juz brzuszek jest zaokrąglony
                                                    Dziewczyny co u Was
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 22.10.07, 10:38
                                                    Jakoś t5ak nie miałam weny do pisania.Miss właśnie napisz jak się
                                                    czujesz?
                                                    Finko widzę ze czeka Cię przerwa w clo ale chyba wiesz że z efektu
                                                    odbicia jak to nazywają też może być ciąża.Masz rację że to IUI to
                                                    nic pewnego.Niejednokrotnie czytałam że nawet po kilku się nie
                                                    udało.
                                                    A przede mną 2długie tyg bo po podaniu Pregnulu(zeszła środa) w
                                                    piątek był widoczny na USG pękający pęcherzyk.W niedzielę miałam
                                                    2zastrzyk.Mam niski progesteron więc od jutra 2razy dziennie
                                                    duphaston i do pochwy luteina.Leki mam brać do 28dc i zrobić test
                                                    żeby przy ewentualnej ciąży nie przerywać tych leków.Chyba że
                                                    wyjdzie 1krecha to odstawiam i czekam na @.I przy @ USG i
                                                    ewentualnma decyzja czy robimy przerwę czy też jeszcze jeden cykl z
                                                    clo-chyba że gin zdecyduje o gonado.
                                                  • baby1982 Re: nadeszła @ 22.10.07, 18:10
                                                    Hej dziewczynki.
                                                    Mi też jakoś się nie chciało zebrać do pisania.Miałam straszny weekend-nie
                                                    wychodziłam z łóżka,bo tak fatalnie się czułam po lekach od nowego lekarza.Jak
                                                    wiecie w czwartek miałam wizytę u innego ginekologa.I jestem zachwycona,bo
                                                    trafiłam na specjalistę od niepłodności.Nawet nie wiedziałam,że w Pile są tacy
                                                    fachowcy(poleciła mi go kuzynka).Stwierdził,że do pewnego momentu byłam dobrze
                                                    prowadzona przez tamtego gina.No ale nie można czekać wiecznie na okres przy
                                                    PCO.Dostałam zatem duphaston na wywołanie(przez 7 di mam brać).Do tego znowu mam
                                                    podwyższoną prolaktynę więc bromergon 2 razy dziennie.I to nie wszystko.Do
                                                    całości doszedł metformax (rzygam po nim jak kot)i CLO po tym jak dostanę okres.
                                                    No i jak już będzie @ to ok 6-8 dc na monitoring.Tak się zastanawiam czy @
                                                    dostanę dopiero jak odstawię duphaston?Jak to jest dziedwczyny?
                                                    Miss jak się czujesz?Dzidziuś się rozwija?
                                                    Finko życzę powodzenia w naturalnym cyklu.Też czytałam wątki dziewczyn o
                                                    inseminacjach i ich nieudanych efektach.Ale komuś z nas w końcu musi się
                                                    udać,tak jak udało się miss.
                                                    Anulka ty już prawie w połowie cyklu.Musi być dobrze.Będę trzymała kciuki.Ja na
                                                    razie w oczekiwaniu na okres...
                                                    POWODZENIA pa pa
                                                  • lisek78 Re: nadeszła @ 22.10.07, 18:52
                                                    No i ja się melduję.Nie mam ostatnio zupełnie czasu na nic i stąd moje
                                                    milczenie,a poza tym nie mam o czym pisać.W dalszym ciągu łykam te głupią
                                                    dianę,ale to już ostatni tydzień.W piątek nareszcie koniec!!!Potem mam zamiar
                                                    zbadać poziom testosteronu - mam nadzieję,że spadł choć troszkę.Później dopiero
                                                    się zdecyduję co dalej.Niestety nadal nie wiem co robić.
                                                    pozdrawiam wszystkie cieplutko...
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 22.10.07, 23:05
                                                    Beby ja też mam te same leki co Ty i pio metformaxie też
                                                    wymiotowałam a brałam od 1tabl potem 2 i dopiero 3 po ponad miesiącu
                                                    były 3tabl bo gin powoedział że jeśli będę się źle czuła to mam nie
                                                    zwiększać dawki.To dobrze ze trafiłaś do takiego gina.Ja uważamn że
                                                    dobry gin to ponad połowa sukcesu. Ja po luteinie lub Duphastonie @
                                                    dodstawałam różnie od 2do 7dni od ostatniej tabletki.Dzięki za kciu
                                                    ki
                                                    Lisku trzymam kciuki za badanka no i za jakiś plan.
                                                  • miss30 Re: nadeszła @ 23.10.07, 07:57
                                                    U mnie cisza, nic się nie dzieje. Na wizytę powinnam iść za tydzień,
                                                    ale chyba wybiorę się dopiero za 2 tygodnie, bo chcę poprzesuwać
                                                    terminy wizyt na późniejesze. Cały czas mam tylko swędzenia i
                                                    pieczenia, tak myślę, że chyba nie wyleczę tego grzyba do końca
                                                    ciąży, no i tak męczę się z tym g..nem. Po lekach przechodzi mi na 2
                                                    tygodnie a potem zaczyna się znowu.

                                                    Anulka kiedy testujesz?

                                                    Baby jest różnie tak jak pisze Anulka, ja np. dostawałam @ zaraz na
                                                    drugi dzień po odstawieniu, ale ja miałam niedomogę lutealną, przy
                                                    PCO może to być więcej dni. Jaki macie plan z ginem, w tym cyklu
                                                    monitorujecie pęcherzyki przy Clo?

                                                    Lisku szybko zleciały te 2 miesiące, już kończysz antyki, mam
                                                    nadzieję, że udało zbić się testosteron i będziesz mogła zacząć
                                                    dalsze leczenie.

                                                    Finka, trzymam kciuki za naturalsika.
                                                    Pozdrawiam Was, bo ostatnio jakoś tak zimno na dworze.
                                                  • anulka59 Re: nadeszła @ 23.10.07, 09:25
                                                    Miss super ze czujecie się OK.Jeśli Ci nic nie dolega to wydaje mi
                                                    się ze ten tydzień nie zrobi aż takiej różnicy.Ja bedę testować
                                                    chyba końcem przyszłego tygodnia-w okolicach wszystkich świętych mi
                                                    to wypadnie.A co do Twoich problemów z grzybkiem-ja też tak miałam i
                                                    gin ciągle mi przepisywał globulki-tydzień brałam i po tygodniu
                                                    dwóch znów brałam.To zmiany hormonalne są przyczyną tych stanóww
                                                    zapalnych.
    • baby1982 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 23.10.07, 18:21
      Dziś mój 6 dzień z duphastonem.Jutro odstawiam i czekam na okres.Mam nadzieję że
      w końcu przyjdzie.Jak już będzie to znowu próbuję przez 3 miechy na CLO od 2 do
      5 dc 2 razy dziennie.Ok 6-8 dnia cyklu mam przyjść na monitoring.Mam nadzieję że
      w końcu coś drgnie i po tych 2 miesiącach liczenia na cud coś się zadzieje.Mężuś
      wyjeżdża na 2 tyg.więc jak wróci to tak akurat na staranka.
      Trzymam kciuki Anulka za szybkie i pozytywne testowanie.
      Miss myślę że to hormony, jak mówi Anulka i to minie.
      Finko jak tam u ciebie?
      Dziewczyny kiedy coś na tym naszym wąteczku znowu drgnie.Miss pewnie osamotniona
      z tą ciążą wink)))))))))))))))
      BUZIAKI
      • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 25.10.07, 11:52
        baby1982 napisała
        > Dziewczyny kiedy coś na tym naszym wąteczku znowu drgnie.Miss pewnie osamotnion
        > a
        > z tą ciążą wink)))))))))))))))
        > BUZIAKI
        No właśnie mogłoby cos ruszyc
        Przyszła juz @ zaczęłas nowy cykl a wczesniej to ile cykli brałas to clo i jaka
        miałas przerwe


        U mnie zaczęły się juz staranka juz dzis rano miałam śluz mysle że za 2,3 dni
        powinna byc owu ale wiecie co czuje się tak jak bym brała clo bola mnie jajniki
        tak jak przy clo normalnie tak nigdy nie miałam bolały troszke a to juz 2 cykl
        jak nie biore clo .

        anulko
        jak tam kiedy testujesz

        miss
        chyba ta wizyta tydz pozniej jak wszystko o.k jest nie zrobi różnicy

        lisku
        fajnie że się odezwałas widzisz jak szybko zleciało juz konczyc antyki to za
        dobry testosteron
        • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 25.10.07, 16:10
          Baby ja równiez trzymam za ciebie i Wasze staranka kciuki.Oby tu coś
          drgnęło.
          Finko to owocnych starań.Ja wiele sobie p[o teście nie obiecuję
          (gdzieś koniec przyszłego tyg test) bo już mnie boli brzuch jak na @
          wiec nie chcę sobie robić zbytnich nadzieji.
          • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 26.10.07, 08:38
            anulko
            dopuki nie ma tej wstrętnej @ to nadzieja jest przeciez takie same bole jak na @
            moga byc na ciąże.Trzymam kciuki.
            A u nas starania w pełni i w tym cyklu przytulamy się wtedy kiedy ja mam
            największą ochote az się dziwie że mi się chce ,postanowilsimy że nie staramy
            się tylko tak jak dawniej było przytulamy ,nawet nie trzymam nog do gory he he
            .......
            Taka ostatnia szansa przed IUI zupełnie nie licze na cud ale fajnie by było jak
            by się zdazył .
            Pozdrawiam
            • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 26.10.07, 10:27
              Ja też chciasłabym finko aby ten cud się u Ciebie zdażył.Wiem że te
              bóle nie mówią wiele ani też nie przekreślają ale ja się boję mieć
              nadzieję-temperaturkę mam podobną do tej z przed prawie 3lat gdy się
              udało -szukamm już najróżniejszych możliwości by iskierka nadzieji
              nie zgasła.
              • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 29.10.07, 07:28
                Jak tam dziewczyny po weekendzie?
                Ja zdecydowałam, że idę dzisiaj do gina, niby nic się nie dzieje,
                ale jestem bardzo ciekawa co tam w środku słychać.
                Jutro napiszę co u mnie.
                A co u Was? Finka jesteś już po owu, Anulka trzymamy kciuki za
                testowanie, lisku kończysz antyki i inne dziewczyny?
                • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 29.10.07, 08:43
                  Trzymam kciuki nadal za Twoje małe szczęście no i żeby wizyta była spokojna.Ja
                  nie wiem brzuch troszkę czasem poboli piersi troszkę takie jak w drugiej połowie
                  cyklu(ale biorę bromek) więc za bardzo się nie nakręcam.Boję się że znów się nie
                  udało.
                  • baby1982 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 30.10.07, 10:31
                    Dziewczynki sorki za milczenie jestem zdołowana i nic mi się nie chce.Nie
                    zareagowałam na duphaston i tydzień po odstawieniu @ brak.Ja już nie wiem co
                    mam robić.Stoję w miejscu odprawie 3 miesięcy i nic.Lekkie plamienia ból jak na
                    okres i na tym się kończy.Za tydzień we wtorek mam wizytę bo gin się zdziwił że
                    nie dostałam @ po duphastonie.Żyć mi się odechciewa.
                    Cieszę się że u was staranka pełną parą.Trzymam kciuki i mam nadzieję że będą
                    owocne.
                    Miss powodzenia na wizycie.
                    Pa
                    • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 30.10.07, 11:01
                      baby
                      a jaka masz prl ja jak miałam bardzo wysoka to @ opuzniała mi sie po 2 tyg ,
                      moze jeszcze zareagujesz na duphaston kazdy organizm jest inny i trzeba więcej
                      czasu penie u Ciebie .
                      Idz za tydz do gina moze cos zaradzi jak nie przyjdzie @ .
                      Zobaczysz i ty niedługo bedziesz mogła się starac .Trzymaj się

                      miss
                      jak tam po wizycie
                      tak jestem juz po owu wydaje mi sie że była przedwczoraj ,a dzis juz mam lekkie
                      n.p.m i sluz jest ale grutkowaty i jak nie płakałam z tydzien tak dzis cały czas
                      rycze.
                      anulko
                      kiedy testujesz jak tam sa jakies objawy
                      • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 30.10.07, 15:45
                        Baby, dziewczyny z PCO często mają skąpe @, może te plamienia to u
                        Ciebie była właśnie @. Słyszałam już o kilku takich przypadkach,
                        dziewczyny myślały, że nie dostały @, że było tylko plamienie a
                        okazywało się, że już są po @ - mogłaś mieć cienkie endometrium.

                        Finka, dzisiaj taki dzień, smutno i szaro za oknem, niestety jest
                        jesień. Ostatnia jesień dla mnie była straszna, miałam potwornego
                        doła (myślę, że chyba depresyjkę). Teraz jakoś się trzymam, ale los
                        mi i tak złe figle płata. Pomimo tego złego humoru, wierzę że u
                        Ciebie będzie dobrze. Zaciskam piąstki. Czy masz już wyniki badań?

                        Anulka, do testowania coraz bliżej.

                        U mnie po wizycie wszystko ok, to już 15tc i 3dzień, maleństwo
                        rośnie, ja tyję niewiele, no i mam przyjść za m-c. Dziewczyny chyba
                        będzie dobrze (obym nie zapeszyła).
                        • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 30.10.07, 16:59
                          Baby ja też czasem miałam tylko plamienie przez kilka dni a potem skąpą @.czasem
                          u nas tak jest.Mam nadzieję że dowiesz się coś konkretnego na wizycie.
                          Finko to czasem tak bywa z tymi hormonami-ja też tak mam-raz płaczę cały dzień
                          jeszcze przy takiej pogodzie jak dziś a raz się wściekam bez powodu na
                          wszystko.Trzymam mocno kciuki za to by @ nie przyszła.Ja też kilka razy po
                          rzekomej owu i śluzie płodnym miałam taki biały grudkowaty. Co do testu
                          to będę go robiła w 29dc bo do 28dc mam brać duphaston i luteinę dopochwowo i
                          albo skończę branie leków albo będę brała nadal.To zależy jak wyjdzie test-nie
                          mogę zrobić przerwy w lekach gdy wyjdzie test dodatni bo mam bardzo niski
                          progesteron.A jeśli jedna krecha będzie na teście to odstawiam leki i czekam
                          na @.Nie mam konkretnych objawów brzuch czasem pobolewa i jestem zmęczona no i
                          nerwowa jak przed @ więc nie mam zbyt dużych nadzieji
                          Miss to super że z Twoją ciążą OK i
                          że dobrze się rozwija.Ja też nie przybierałam zbytnio na wadze..


                          • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 03.11.07, 08:13
                            A gdzie Wy się wszystkie podziałyście?Niestety leki odstawiam i czekam na @ bo
                            na teście WSTRęTNA JEDNA KRESECZKA.Dziewczyny ja już nie wierzę że się nam
                            uda-zbyt wiele rozczarowania kosztują mnie te testy.Sorki za smuteczki ale już
                            nie chcę kolejnych rozczarowań.
                            • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 05.11.07, 08:38
                              anulko
                              i jak tam nadeszła ta wstrętna @ a może jednak nie a test był jeszcze za
                              wczesnie wykonany.
                              Musisz wierzyc że się uda raz się udało to i teraz musi.

                              miss
                              to super że po wizycie o.k ,a czy bierzesz jakies witaminy .
                              Ja biore folik ale jakos słabo ostatnio się czuje i chce sobie kupic jakies wit
                              dla kobiet w ciąży czytałam że mozna je brac równiez przed
                              mozesz mi doradzic jakies ja myslałam nad elevit bo na bocianie chwalą te wit
                              badan jeszcze nie mam bo czeka się 3 tyg na tą rezerwe jajnikową.

                              ja jeszcze z tydz i bedzie wszystko jasne czy jade na IUI ale raczej tak juz
                              czuje się jak zwykle przed @ Pozdrawiam
                              • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 05.11.07, 15:33
                                Anulka, jeszcze wierzymy, póki krwi nie ma wierzymy.

                                Finka, ja biorę tylko folik i kopmlex wit B. Próbowałam brać
                                Prenatal, ale niestety mam po nim mdłości i wymioty, lekarz
                                powiedział żebym na razie nie katowała się tymi preparatami
                                wielowitaminowymi, bo morfologie mam ok a i one przewidziane są dla
                                większych ciąż. Finka to chyba nie po foliku słabo się czujesz, może
                                to co innego coś dwukreskowego?

                                Trzymam za wszystkie kciuki, bardzo mocno.
                                • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 05.11.07, 15:40
                                  Miss dzięki za kciuki.To dobrze że z Twoją morfologią OK,A próbowałaś brać
                                  Falwit?Mi właśnie w ciąży gin polecił falwit i było OK. Finko
                                  oby Tobie się udało też mi się wydaje że to nie folik jest przyczyną złego
                                  samopoczucia.No i już się nie łudzę bo już jak wróciłam do domu z zakupów na
                                  bieliźnie była krew więc TA CHOLERNA @ PRZYSZłA.
                                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 05.11.07, 17:24
                                    anulko
                                    przykro mi że nadeszła @ ,jaki masz plan bierzesz w tym cyklu clo ,kiedy idziesz
                                    do gina.Trzymaj się

                                    Dziewczyny tak tak to nie od foliku zle się czuje chyba juz jestem tym wszystkim
                                    zmęczona w sumie jem duzo warzyw i owoców ale czuje że potrzebuje jakis witamin
                                    tak na miesiąc a wyczytałam że elevit jest dobry i nie trzeba brac dodatkowo
                                    foliku oczywiscie za miesiąc znowu wróce do foliku.
                                    Mysle tez żeby kupic cos mężowi miał juz salfazin teraz moze kupie mu
                                    androvit i folik a wasi mezowie cos łykali .
                                    Mąz chciał kupic sobie na odpornosc echinacea ale mu nie pozwoliłam bo to jest z
                                    jeżówki i nie wiem jak działa na plemniki ,on często choruje na przeziębienia
                                    .no nic trzeba się obejsc bez tego.

                                    miss ja czytałam że jak jest dobra morfologia to nie trzeba brac żadnych wit w
                                    ciąży wystarczy folik i dobra dieta ,a czy robiłas żelazo .
                                    Pozdrawiam
                                    • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 05.11.07, 18:01
                                      Finka w srodę lub w czwartek idę do gina przy @ znów będę miała USG przez
                                      pochwę.Nie wiem jaki plan działania czy robię przerwę czy biorę clo a może gin
                                      już spróbuje z gonado?Mam do niego zaufanie i co do leków to daję mu się
                                      prowadzić.Wszystko okaże się po USG.Mój M łykał tylko witaral i lubi pestki
                                      dyni jeść.
                                      • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 06.11.07, 08:54
                                        to trzymam kciuki za wizyte a wspominał gin jakie to gonado by były ,ja
                                        mam miec IUI na clo ze 3 ale potem to juz gadałam z ginem że jak sie nie uda to
                                        on powiedział że na menopurze .
                                        Ja w nastepnym tyg bede miała takie USG raz juz miałam ale w 4 d.c a teraz to
                                        mam miec w 2 lub 3 ,masakra .
                                        A ile cykli brałas clo bo zapomniałam
                                        I co maja pestki z dyni jakie witaminy.
                                        Pozdrawiam
                                        • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 06.11.07, 10:43
                                          Finko ja już leczę sie 8miesięcy w tym były 2przerwy w braniu clo.Teraz przez
                                          2miesiące miałam 3tabl clo.Nie wiem ja się tych gonado jakoś boję i nie pytałam
                                          gina o jakim leku konkretnie myśli ale myślę że jutro porozmawiam z ginem o
                                          tym.Ja jeszcze raz chciałabym spróbować z clo ale nie chcę gdybać co gin
                                          zdecyduje to będzie.
                                          • baby1982 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 06.11.07, 16:22
                                            Cześć dziewczyny. Miss cieszę się że ciąża się dobrze rozwija.
                                            Finko póki nie ma @ musisz wierzyć że może...
                                            Anulka rozumiem twoją złość na @.Ja dostałam ją 7 dni po odstawieniu
                                            duphastonu.Wczoraj skończyłam CLO.Dziś byłam na usg (7dc).Pęcherzyk tylko 10mm,
                                            śluzówka 6.Masakra.Czy to w ogóle jest szansa że jeszcze urośnie?Następne usg w
                                            piątek (10dc) i potem w 12 dc.Ale czuję że nic z tego nie będzie.Cały czas mam
                                            brać metformax,bromergon.Już nie mam naprawdę siły na dalsze leczenie.
                                            • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 06.11.07, 17:30
                                              anulko
                                              napewno z ginem podejmiecie dobra decyzje ,mysle że mozesz jeszcze 1 cykl
                                              spróbowac z clo .
                                              ja tez troche boje się gonado ale jesli się monitoruje to raczej bedzie wszystko
                                              o.k
                                              czytałam że po gonadotropinach jest nie tylko czesciej owu ale i więcej ciąz niz
                                              po clo bo niby jaeczka sa bardziej wartościowe.

                                              baby
                                              Nie martw się jeszcze wczesnie pęcherzyk urosnie ,wydaje mi się że za wczesnie
                                              poszłas na USG ja chodziłam 12 d.c przy cyklach 28 dniowych i pęcherzyki w tym
                                              dniu miały po 17,18 mm
                                              Pęcherzyki rosna 1,2 mm na dobe tak więc jak na 7 d.c to masz bardzo ładny
                                              pęcherzyk a endo jeszcze napewno podrośnie.

                                              Mnie jakos łapie przeziebienie łyknęłam rutinoskorbin i piję herbate z cytryna
                                              kurcze mam kaszel pewnie ciązy nie ma ale poki nie ma @ to wole byc ostrożna co
                                              moge brac na przeziębienie .
                                              • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 06.11.07, 18:38
                                                Baby wydaje mi się ze jak na 7dc to pęcherzyk jest Ok.Rosną podobno2mm na dobę
                                                więc jeszcze jest szansa.Ja w 12dc miałam pęcherzyk 20mm byleby tylko
                                                pęknął.Wiem że to głupio zabrzmi jak sama tracę nadzieję ale musisz ją mieć.A ja
                                                dostałam @ w 3d po odstawieniu duphastonu. Finko
                                                aha co do dyni to już nie pamiętam co ona tam ma ale kiedyś gdzieś wyczytałam że
                                                wpływa na jakość nasienia.Ja też czytałam ze po gonado są większe szanse ale nie
                                                w 1005 a i ryzyko poronienia też jest więc to wcale nie tak różowo wygląda jakby
                                                mogło.
                                                • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 07.11.07, 12:51
                                                  anulko no nie jest różowo i po tych gonado ,ale napewno sa skuteczniejsze .
                                                  Już kupiłam pestki dyni dla męża on na szczescie je lubi to nie bedzie jadł na
                                                  siłe ,postanowiłam tez mu kupic androvit bo salfazin juz kiedys miał .Jak jest w
                                                  domu to sie dobrze odzywia ale czesto wyjezdza (na tydz raz w miesiącu) i wtedy
                                                  to jak to na wyjezdzie waiadomo co się je .
                                                  A sobie kupie elevit ale tylko na 1 miesiąc bo mam mało żelaza .
                                                  • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 07.11.07, 15:21
                                                    Finko no to mam nadzieję ze się poprawi po witaminkach Twoje żelazo.Ja już po
                                                    wizycie u gina.Głupio wyszło bo zajechałam a tu się okazuje że gin ma od dziś
                                                    przez tydzień urlop.Dzwonię więc do niego i na moje szczeście był w domu kazał
                                                    mi przyjechać do siebie do domu-o13.45 wyjeżdżał na lotnisko.Jajniki Ok więc clo
                                                    w tym cyklu jeszcze biorę a potem zobaczymy.Na pewno przerwa po tym cyklu a
                                                    dalej nie wiem.Następnym razem go pomęczę bo teraz przed samym wyjazdem nie
                                                    chciałam zawracać mu głowy.Znów będzie pregnyl i progesteron z estradiolem mam
                                                    zrobić. To chyba wszystko.
                                                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 07.11.07, 17:13
                                                    anulko
                                                    to miałaś szczęscie że gin jeszcze był w domu i Cie przyjął.
                                                    Tak więc nowy cykl nowa nadzieja i oby on byl ostatni .
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 07.11.07, 18:07
                                                    finko jest tak jak piszesz-o niczym innym nie marzę.A gina mam naprawdę
                                                    wspaniałego powiedział mi kiedyś że on mnie bez pomocy nie zostawi i dla mnie
                                                    zawsze jest pod telefonem.
                                                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 08.11.07, 11:28
                                                    anulko
                                                    zazdroszcze ci takiego gina niedosyc że dobrze się zna na niepłodności to
                                                    jeszcze jest taki wspaniały i to wszystko masz na miejscu.
                                                    Ja niestety musze jechac 120 km bo tu u siebie trafiałam na beznadziejnych ginow .
                                                    ja powoli czuje że nadchodzi @ w nastepnym tyg jade do gdanska na wizyte i mam
                                                    nadzieje że ok 24 listopada bede miała IUI
                                                    Pozdrawiam
    • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 09.11.07, 08:09
      Anulka bardzo mi przykro, że dostałaś @, następnym razem musi się
      udać, Twój lekarz napewno zdecyduje dobrze.
      Finka, jak Twój humor, kiedy robisz test? Zapomniałam Ci jeszcze
      dopisać, że mój m. wcinał Adrovit.
      Lisek co teraz po antykach, napisz nam coś.
      Baby musisz wytrzymać, niestety te wszystkie piguły działają na
      naszą psychikę, ale pomyśl ile będzie radości, jak się uda. A musisz
      wierzyć w to, że się uda.
      A u mnie jakoś leci, jestem strasznie zabiegana w pracy, jeszcze na
      dodatek mam nad głową dziewczynę, którą przyczam do pracy na moje
      zastępstwo, trudno mi teraz wejść na forum. Ale staram się na
      bieżąco czytać.
      • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 09.11.07, 19:42
        miss
        u mnie dzis niezła deprecha jak to zwykle przed @ ciągle rycze a na dodatek nie
        ma męża bo jest na wyjezdzie .Testuje o ile wczesniej nie przyjdzie w poniedziałek .
        A do kiedy będziesz pracowac pewnie juz niedługo skoro przyszła nowa pracownica.
        Pozdrawiam
        • baby1982 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 09.11.07, 19:50
          Trzymaj się Finko-może nie wszystko stracone.Najgorsza jest ta nadzieja prawda?
          Ja to mam taki etap, że zostawiłabym całe to leczenie i zostawiła wszystko
          własnemu biegowi.Ale chyba czekanie na okres przez kolejne 70 dni doprowadziła
          by mnie do załamania nerwowego.
          Dziś mam 10dc,byłam na usg.Pęcherzyk 14mm,śluzówka 4,5mm-kiepsko no nie?Chociaż
          może do wtorku(kolejne usg)coś przyrosną.Wgląda na to że cykl będzie dłuższy niż
          28 dni.Jakbym chciała aby te dni zleciały szybko.
          Finko trzymam kciuki.
          Anulka co Ciebie?
          Miss kiedy idziesz na urlop,no i jak tam ciąża.Dobrze się czujecie?
          Pozdrawiam
          • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 10.11.07, 15:02
            Finko, starsznie mi przykro, że masz te doły, rozumiem to, bo sama
            przez 2 lata to przechodziłam. Bałam się strasznie jesieni i zimy.
            Teraz jak jestem w ciąży, jest wszystko ok, ale to przez działanie
            estrogenów, których chyba mam bardzo dużo, bo jestem naładowana
            bardzo pozytywnie. Trzymaj się kochana.
            Baby 14mm w 10dc to wcale nie jest źle, ja nie mam pco i miałam w
            jednym cyklu w 10dc 12mm pęcherzyk.
            Ja na zwolnienie jeszcze nie wiem kiedy pójdę, myślę o styczniu, bo
            jakoś szkoda mi pracę opuszczać. Czuję się ok. i czekam jeszcze 2
            tygodnie na kolejną wizytę, może wtedy poznam już płeć.
            • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 12.11.07, 08:06
              A ja dzis przed chwila dostałam @ ,chwila placzu ale szybko trzeba było dojsc do
              siebie bo musiałam sie umowic na wizyte w środe jade do gdanska i mam nadzieje
              ze IUi będzie gdzies ok 24 listopad .
              baby
              pęcherzyk jest o.k naprawde ja w 12 d.c mam po 18 mm tylko te endo masz małe
              moze trzeba czyms wspomoc cos dam dziewczyny jedza i moza brac jakies tabl nie
              pamietam ale chyba estrofen .
              ja z endo nie mam problemu .
              Nie poddawaj się walcz takie długie cykle to Cie wykończą.
              Trzymaj się
              miss
              pracuj jak najdłuzej jak dobrze się czujesz .
              Fajnie juz niedługo poznasz płec a moze czujesez co bedzie .
              teraz czuje sie juz o.k najgorzej jest przed @ taka niewiadoma a teraz to wiem
              że musze walczyc dalej wziąsc się w garsc i jutro jechac do gdanska ,złatwiłam
              sobie nocleg bo gin chce mi zrobic to USg w czasie @ i musz byc tam swieza bo
              mam tendencje do st zapalnych.
              anulko co u Ciebie
              A pozostałe dziewczyny.
              Pozdrawiam
              • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 14.11.07, 08:47
                Finko, to dobrze, że potrafisz szybko się pozbierać. 24 listopada to
                już niedługo, będę myśleć wtedy o Tobie. Ja cały czas się
                zastanawiam, co u Ciebie jest nie tak, wszystkie badania wychodzą
                ok, więc co jest nie tak. Mam nadzieję, że IUI się powiedzie. Ty
                teraz jesteś po 2 miesięcznej przerwie z Clo, dobrze pamiętam?
                Daj znać jak po wizycie.
                • piagetto Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 14.11.07, 10:39
                  dziewczynki, nie było mnie jakiś czas, ale wspieram was bardzo
                  bardzo mocno i pamiętam. Ale chciałąm Wam przesłać tysiące
                  pozytywnych myśli i fluidków, bo zdaje się, że zafasolkowałam smile)

                  jak pamiętacie ostatni cykl był starcony bo po gonado+clo miałam aż
                  4 pęcherzyki i ginga zakazała starań. w tamtym cyklu miałąm też
                  włączony acard i sama zaczęłam brać kwasy mega-3 (kapsułki) na
                  poprawę endo (u mnie słabe zawsze). no ale nie wyszło. potem brałam
                  duphaston 3x dziennie i maiałam umówioną wizytę na początku
                  następnego cyklu, na którą nie dotarłam - nie mogłam się zwolnić z
                  pracy. więc cykl nie był stymulowany, jedynie metformax+acard+folik
                  i sama dodałam wiesiołka na śluz (marny po clo) W
                  w 12 dc poszłam kontrolnie na usg i był pęcherzyk 15 mm, endo 6 mm.
                  Gin powiedział, że najwięcej ciąż jest przy endo 8 mm i że mój prawy
                  jajnik nie wygląda już na policystyczny - pewnie metformina zaczęła
                  działać. niew iem kiedy była owu, na wyczucie wzięłam duphaston i po
                  odstawieniu (w dniu spodziewanej @)zrobiłam test - negatywny. Nie
                  liczyłam na wiele, ale i tak poczułam się rozczarowana... ale minęły
                  kolejne 2 dni, a @ nie było, więc zaczęłam coś podejrzewać. 3 dnia
                  zrobiłam test i zobaczyłam bladziutką II kreseczkę smile) tego samego
                  dnia beta wyszła 240 czyli 4-5 tc smile) ciąża naturalna (albo może
                  z "odbicia?")
                  dziewczyny, mam nadzieję, że to doda Wam wiary i nadziei, że w końcu
                  się uda. Pokonałam to głupie PCO i mam nadzieję, że wszystko będzie
                  dobrze. Jutro kolejna beta a w piątek wizyta u gina. trzymajcie
                  kciuki smile)
                  • miss30 Piagetto 14.11.07, 11:55
                    Cieszę się bardzo razem z Tobą, OGROMNIE GRATULUJĘ, fajnie, bo
                    zaczyna pozytywnie powiewać na forum. Teraz obydwie będziemy
                    wspierać i dopingować dziewczyny. Przesyłam dużo uścisków i trzymam
                    mocno kciuki za pomyślny rozwój dzidzi.
                    Na kiedy miałabyś termin?
                    • baby1982 Re: Piagetto 14.11.07, 21:46
                      Gratuluję niezmiernie!!!!!!!!!!!!!
                      Ja dziewczyny też mam mały sukces.Otóż wiecie jak kiepskie miałam ostatnie cykle
                      i endo kiepskie i w 10dc pęcherzyk mały.A tu wczoraj ogromna niespodzianka.14dc
                      a moje endo 9mm a pęcherzyk 23mm.Odrazu dostałam pregnyl i w piątek usg aby
                      sprawdzić czy pękł.Najgorsze jestto że przytulanko możemy kontynuować do jutra
                      bo mężuś jedzie do pracy.Dopiero mógłby wpaść w sobotę do mnie.Myślicie że od
                      wtorku do czwartku to tak w miarę??
                      Anulka co u Ciebie?
                      Finko trzymam kciuki za wizytę i trzymam kciuki za inseminację.
                      Miss ciesz się dalej swoim maleństwem i odpczywaj.
                      Piagetto oby tak dalej,ja też liczę że w końcu pokonam PCO.
                      Acha mam pytanko:kiedy po pregnylu najszybciej test???
                      Trzymajcie się ciepło.
                      • finka77 Re: Piagetto 15.11.07, 08:06
                        Piagetto
                        Gratulacje !!!
                        Super że Ci się udało , czyli zafasolkowałas w nastepnym cyklu po clo tak jak
                        piszesz owu z odbicia.
                        Jak się czujesz kiedy idziesz do gina.

                        miss
                        to trzymaj za mnie kciuki bo IUI bedzie ok 23,24 listopada , sama nie wiem czemu
                        nam nie wychodzi w sumie teraz jest wszystko o.k ,moze przez moje FSH choc jak
                        sama wiesz mozna zajsc przy takim bo tobie się udało ,no zobaczymy jak bedzie po
                        IUI dajemy sobie 4 próby.
                        Tak jestem po 2 cyklach naturalnych .

                        baby
                        super pęcherzyk i endo jak dostałas we wtorek pregnyl to te dni na przytulanko
                        sa o.k pęcherzyk peka 30-36-42 godziny po pregnylu a i plemniki moga troche
                        wrazie czego zaczekac tym sie nie martw .
                        test owu chyba sie robi po 14 dniach od pregnylu ja dokładnie nie wiem bo nie
                        miałam tego zastrzyku same mi pekaja .

                        A ja po wczorajszej wizycie biore juz clo i mam przyjechac 23 listopada i IUI
                        prawdopodobnie bedzie 24 .
                        • lisek78 Witam po przerwie antykowej 15.11.07, 16:22
                        • lisek78 Witam po przerwie antkowej... 15.11.07, 16:30
                          nie było mnie bardzo dawno,bo zosałam pozbawiona dostępu do sieci. A
                          tu dziś wchodzę i co widzę???? Piagetto sie spodziewa!!!Super
                          gratuluję!
                          No cóż,a u mnie? Po dwóch dłuuuugich miesiącach na dianie odpoczywam
                          jeden miesiąc.Nie badam,nie sprawdzam,nie biorę nic.Potrzebuję tego
                          spokoju.Drugi miesiąc z dianą dało się jakoś wytrzymać,a @ przyszła
                          jakaś skoromnie malutka i bez uciążliwych bólów.Nadal nie wiem co
                          mam dalej robić.Na pewno,w następnym cyklu zbadam ten cholerny
                          testosteron.mam nadzieję,że troszkę sie zmniejszył po tych dwóch
                          cyklach.Powiem szczerze,że całe szczęście,że nie mam zbyt wiele
                          czasu (praca,dom,przeprowadzka,działka,druga praca itd),bo jakoś tak
                          poczuła,że odpoczywam od tego gonienia,liczenia i stresu przed,po i
                          w trakcie.Trzymam za wasz wszytkie kciuki,ciepło pozdrawiam i mam
                          nadzieję,że następnym razem jak tu zajrzę to będę tak mile
                          zaskoczona jak dziś.Duża buźka dla wszystkich!
                          • anulka59 Re: Witam po przerwie antkowej... 15.11.07, 20:55
                            Miss fajnie że jesteś z nami i ze z Twoich postów wieje wiarą ze się udaje.
                            Pracuj jak najdłużej póki brzusio nie przeszkadza. Finko moj gin co dziwne
                            nie jest specjalistą od niepłodności ale robi to co w klinkach.jeśli chodzi o
                            niego to wygrałam los na loterii-nie daleko do gina i praktycznie codziennie
                            mogę do niego podjechać(jak nie do gabinetu to do szpitala. Szkoda że się nie
                            udało.Będę mocno trzymała kciuki za Twoje IUI . Nie było mnie przez kilka dni bo
                            byłam u teściów. Piegato bardzo się cieszę że dołączyłaś do
                            miss.To dodaje mi nadzieii że i może mi się uda?
                            baby widzę ze możesz mieć nadzieję że w tym cyklu coś
                            będzie.Wydaje mi się że to nie aż tak długa przerwa.Mi gin każe "działać"co
                            drugi dzień a podobno plemniki mogą przetrwać do 3dni więc może warto mieć
                            nadzieję. Lisku a może właśnie to
                            Twoje zabieganie przyniesie efekt 2 kreseczek?Czasami właśnie tak się dzieje że
                            odstawiamy leczenie zajmujemy się czymś no i masz.
                            Ja no cóż jutro rano badanko prog i estradiolu a popołudniu z wynikami do
                            gina na USG.Jestem dziś w 11dc.Clo znów znosiłam fatalnie aż się żyć nie chce.
                            • finka77 Re: Witam po przerwie antkowej... 16.11.07, 07:59
                              lisku
                              tak jak pisze anulka moze w takim zapomnieniu bedzie dzidzius często tak bywa
                              .Trzymam kciuki za Ciebie
                              anulko
                              jak juz Ci pisałam masz wspaniałego gina tez bym chciała miec takiego w moim
                              miescie ale niestety u nas nie ma takiego co chcocby troszke znał się na
                              niepłodnosci ,no i musze jezdzic do Gdanska .
                              Ja clo dobrze znosze wzięłam juz 2 tabl .
                              To za Twoje USG
                              • anulka59 Re: Witam po przerwie antkowej... 16.11.07, 22:36
                                Finko dziękuję za kciuki już nie są potrzebne.Płaczęod wizyty u
                                gina bo mimo tego ze jest wspaniały-dziś znów mi powiedział że
                                zawsze mogę liczyć na jego pomoc-nie ma wpływu na to co się dzieje w
                                moim organiźmie.Niestety w tym cyklu pęcherzyk urósł zbyt duży aż
                                się przestraszyłam jak go zobaczyłam-5cm na 6cm-normalnie jakbym
                                miała tam większą pomarańczę.Plany zmienione-duphaston od 16dc przez
                                10dni(mam jeszcze niższy prog niż ostatnio)3razy dziennie i
                                na2miesiące clo odstawione a co potem nie wiem.Pewnie diana przez
                                4miesiące ale to się jeszcze okaże.
                                • baby1982 Re: Witam po przerwie antkowej... 17.11.07, 14:40
                                  Aniu przykro mi bardzo...ale to już ostateczna wersja w tym cyklu.Ja będąc u
                                  gina w 12 dc też myślałam że już nic nie będzie.Ja też brałam CLO tak jak TY.
                                  Wczoraj usg wykazało że pęcherzyk pękł a śluzówka weszła w II fazę.Dostałam
                                  luteinę na 10 dni a 11 mam zrobić test.To czekanie jest najgorsze.
                                  Finko ja 24 listopada testuję a ty masz inseminację.Będę trzymała kciuki.
                                  Lisku witaj znowu u nas ale to szybko zleciało
                                  Miss jak tam się czujesz???
                                  Piagetto dbaj o siebie i spokojnej ciąży życzę.
                                  • anulka59 Re: Witam po przerwie antkowej... 18.11.07, 07:44
                                    Baby tobie się jednak w tym cyklu może udać więc trzymam mocno kciuki a mnie
                                    niestety już wcale bo z torbieli która ma 5cm na 6cm niestety ale owu nie będzie
                                    no i teraz 2miesiące przerwy żeby się torbiel wchłonęła potem prawdopodobnie gin
                                    przepisze dianę na 4miesiące więc jak widzisz ponad pół roku minie nim znów
                                    zacznę staranka a mi latka uciekają więc naprawdę jestem załamana-nie wiem czy
                                    znajdę siłę w sobie by po takiej przerwie zacząc znów leczenie -a wiekiem coraz
                                    trudniej przecież zajść w ciazę.
                                    • baby1982 Re: Witam po przerwie antkowej... 18.11.07, 09:26
                                      Trzymaj się Anulka.Wiem,jak ci ciężko.Trudne dni przed Tobą.
                                      Mi jeśli się nie uda to w styczniu laparoskopia,najgorsze są te wszystkie
                                      leki,po których nic mi się nie chce-tylko płakać i wymiotować.
                                      Mąż nie dojechał do mnie wczoraj więc pozostaje mieć nadzieję że przytulanka z
                                      wtorku i środy wystarczą.Ale i tak jest niepewność.
                                      Trzymaj się ciepło.Pa
                                      • finka77 Re: Witam po przerwie antkowej... 19.11.07, 07:37
                                        anulko
                                        Przykro mi że zrobiły się torbiele masz bardzo duża dawke a własnie przy takim
                                        dawkowaniu często robią się torbiele , moze nie bedziesz musiała brac diane
                                        powinnos Ci to zginąc po duphastopie .
                                        A jak nie to traktuj to jako przerwe jajniki troche odpoczna a potem bedą się
                                        lepiej stymulowały .

                                        baby
                                        to trzymam kciuki za testowanie ,napewno te przytulanka wystarczyły , ja juz
                                        miałam laparo nic starasznego ale życze Ci żebys nie musiała jednak do niej
                                        podchodzic.

                                        Ja juz coraz blizeju IUI powoli zaczynam czuc jajniki ,mam nadzieje że wszystko
                                        dobrze pojdzie .
                                        Pozdrawiam
                                        • miss30 Re: Witam po przerwie antkowej... 19.11.07, 09:54
                                          Anulka, szkoda, że zrobiła się torbiel, ale faktycznie jak pisze
                                          finka nie ma tego złego. Ja miałam torbiel 4 cm (nie po Clo) i tak
                                          się z niej cieszyłam, bo wiedziałam, że przynajmniej coś tam w tych
                                          moich jajnikach wyrosło (na wcześniejszych monitoringach niestety
                                          nie miewałam w ogóle pęcherzyków). Sam fakt, że po tej suszy pojawił
                                          się pęcherzyk bardzo mnie ucieszył. Na torbielkę (ponieważ nie
                                          chciała się wchłonąć) dostałam Orgametril na 2 m-ce (zła byłam
                                          strasznie), ale po tych 2 m-ch torbielka się wchłonęła i w cyklu po
                                          odstawieniu miałam swoją własną owu (po pół roku). Nic wtedy z tego
                                          nie wyszło, ale myślę, że po antykach wszystko się tam jakby zaczęło
                                          naprawiać. Potem było Clo i jakoś wyszło. Także głowa do góry, nawet
                                          jak będziesz musiała łykać antyki przez 2 m-ce to naprawdę może to
                                          wyjść na dobre. Po antykach jest też coś takiego jak efekt odbicia.

                                          Finko to jeszcze tylko kilka dni, będziemy wszystkie trzymać
                                          mocniasto kciuki. Oby się udało. Czy masz już wyniki badań?

                                          Baby trzymam kciuki za test, faktycznie oczekiwanie jest najgorsze.

                                          Lisku a Ty jakie masz teraz plany, co po antykach?

                                          A u mnie ok, czuję się dobrze, do gina idę za tydzień, chyba w
                                          środę. Widać już brzuszek, no i nie wiem co to będzie jak urodzi się
                                          chłopak, bo moja córka chce siostrę i ostatnio zrobiła nam awanturę
                                          o siostrę, także w domu płeć to teraz temat tabu, jak się okaże że
                                          będzie chłopak będziemy nad nią pracować, jak narazie nie ma co jej
                                          stresować.
                                          • finka77 Re: Witam po przerwie antkowej... 19.11.07, 10:13
                                            miss
                                            fajnie że się odezwałas ,to juz może poznasz płec maluszka ale ten czas leci
                                            .Julka napewno wrazie czego zaakceptuje braciszka .Super że wszystko jest o.k
                                            A ja im blizej IUI to coraz więcej rozmyslałam ,gin kazał mi przyjechac w 12
                                            d.c to bedzie piątek rano mam zrobic estradiol i LH a potem za 3 godz wizyta i
                                            wiesz martwi mnie jedno bo gin kazał przyjechac juz z mężem powiedział że moze
                                            iUI bedzie juz w piątek a z tego co wiem to po pregnylu pęcherzyki pekaja 30-36
                                            godz a podobno nasienie do IUI po obróbce żyje krócej niz normalne.
                                            jestem wkurzona bo zamiast czekac spokojnie na IUI to ja się zamartwiam
                                            ,wyczytałam że w invicie tak robią że nawet po 3 godz od pregnylu robia IUI
                                            No ale zobaczymy pogadam o tym z ginem powiedział że moze byc w piatek lub
                                            sobote to mam nadzieje że będzie o.k
                                            A moze orjentujesz sie jak by np pęcherzyk miał więcej niz 18 mm a np 22,24 czy
                                            po podaniu pregnylu tez tak długo dojrzewa jak ten co ma 18 mm czy moze szybciej
                                            bo jest większy.
                                            ja oczywiscie musze wszystko dokładnie wiedziec .
                                            Pozdrawiam
                                          • anulka59 Re: Witam po przerwie antkowej... 19.11.07, 10:18
                                            Baby ja też źle znoszę leki.Mój gin uważa ze laparo na samym końcu i
                                            ja się jej w ogóle nie boję-tym bardziej że robiłby mi ją mój
                                            gin.Mam nadzieję ze u Ciebie będzie
                                            OK.
                                            Finko ja mocno trzymam kciuki by Tobie się udało już przy
                                            pierwszej IUI i za samo IUI też trzymam kciuki to już w tym
                                            tygodniu! Wiem że im wwiększe dawki tym większe niebezpieczństwo
                                            torbieli ale estradiol miałam niższy niż w zeszłym cyklu (wtedy był
                                            ładny pęcherzyk)a tu taka duża
                                            pomarańcza.
                                            Miss ja się cieszyłam 3miesiące temu jak pojawił się pęcherzyk przy
                                            tej dawce clo bo wcześniej też była cisza.Ja niestety już kiedyś
                                            (jeszcze dużo przed planowaną ciąża)brałam antyki i niestety owu po
                                            nich nigdy nie było a tylko skutki uboczne.No i czas to nie tylko
                                            dwa miesiace bo teraz czekają mnie 2miesiące przerwy w lekach -ani
                                            clo ani antyki a potem na minimum 4miesiące diane więc jak widzisz
                                            to pół roku a mi latka uciekają i już widzę że jest trudniej a co
                                            dalej?Sorki dziewczyny ze tak smucę ale naprawdę w padłam w dolek i
                                            chyba nie będę umiała się podnieść.
    • m_adzik777 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 10:11
      Witajcie dziewczyny!!
      Od dwóch miesięcy czytam wszystkie Wasze posty i chciałabym do Was
      dołączyć. W grudniu 2004 roku poroniłam w 7tc, przez ten cały czas
      były tylko naturalne starania, z których niestety dalej 2 kreseczek
      nie ma. Wspólnie z mężem podjeliśmy decyzję o tym by wkońcu zrobić
      badania i dowiedzieć się co jest nie tak. Podczas pierwszej wizyty u
      ginekologa dostałam skierowanie na FSH, LH i PRL, a mąż na badanie
      nasienia. Moje wyniki wyszły bardzo dobre u męża już gorzej. W 12dc
      miałam tylko jeden pęcherzyk w prawym jajniku wielkości 15mm, a w
      14dc już go nie było.Cykle mam regularne 29dniowe. Teraz jestem w
      kolejnym cyklu dzisiaj 4dc dostałam CLO i mam go brać od 5dc do 9 dc
      po jednej tabletce.7dc dokładnie w ten czwartek idę na monitoring.
      Nie wiem czego się spodziewać? Podczas wizyty z wynikami badań
      ginekolog zaproponował takie etapy leczenia: laparoskopowe badanie
      drożności jajowodów, i w zależności od wyników tego badania w
      kolejnym etapie skierowanie na IUI. Czytam wszystkie posty...i teraz
      dopiero zaczęłam się martwić. Myślę dlaczego tak długo zwlekałam z
      pójściem do lekarza? z badaniami?Mam 27lat.
      Trzymam mocno kciuki za Was wszystkie!!!
      P.S. Przyjmiecie mnie do siebie?? smile
      • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 10:21
        m_adzik777
        Witaj
        Nie zamartwiaj się trzeba troche czasu żeby pojsc do gina to jest duze przezycie
        ,teraz zaczęłas leczenie i napewno wszystko pojdzie dobrze .
        Wiekiem się jeszcze nie przejmuj chciałabym miec tyle lat co ty mi stuknęła juz
        30 stka ,a Ty do 30 napewno zostaniesz juz mamusią .
        Trzymam za Ciebie kciuki .
        A czy masz swoja owu i który to Twoj cykl z clo trzeba wierzyc że sie uda , a
        jak nie tpo laparo nic starasznego ja tez sie bałam ale jakos przezyłam a czemu
        gin zamiast HSG odrazu chce robic laparo masz podejrzenie endometriozy ,ja nie
        miałam HSG tylko odrazu laparo bo własnie miałam podejrzenie endo ale mam tam na
        szczesice wszystko o.k
        fajnie że do nas dołączyłas w grupie zawsze razniej.
        Trzymaj się
        • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 10:24
          anulko
          zobaczysz teraz masz doła ale nabierzesz sił do walki ja juz nie raz tak miała
          ,większosc z nas tak ma .Trzeba upaśc żeby potem sie podnieśc .Trzymaj się .
          A co sądzisz o tym co napisałam że gin chce mi robic IUI w ten sam dzien co
          pregnyl jestem tym troche podłamana
        • m_adzik777 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 11:05
          finka
          Witaj
          To będzie mój pierwszy cykl z CLO.Wstyd się przyznać, ale nie
          rozumiem pytania"czy mam swoją owu?" Dlaczego odrazu laparo też nie
          wiem, gin nic nie mówił o podejrzeniach endometriozy sad W czwartek
          idę do gina to spytam.

          • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 11:55
            m_adzik777
            chodzi mi czy masz swoja owulacje ,czy wogóle miałas monitroing zeby to
            potwierdzic .A laparo pewnie gin chce zrobic bo niektórzy robia ja własnie odrazu .
            to trzymam kciuki za 1 cykl
            • m_adzik777 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 12:07
              W poprzednim cyklu w 12dniu byłam na usg i miałam wtedy jeden
              pęcherzyk 15mm w 14dc byłam kolejny raz na usg i już tego pęcherzyka
              nie było. Nie mam żadnych wydruków z tego badania. Zobaczymy co
              przyniesie 1 cykl z CLO. Na laparo dokładnie nie wiem kiedy pójde,
              dopiero 29 listopada mam drugie szczepienie przeciw żółtaczce, także
              najszybciej 30tego listopada do szpitala. Myślę, że dużo więcej będę
              wiedzieć w czwartek na 18tą mam gina i monitoring.
              • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 12:16
                jesli nie miałas zapalenia przydatków to sprobuj ze 3,4 cykle z clo a jak sie
                nie uda to wtedy laparo .
                To raczej swoja owu masz ,ja tez mam ale może byc nieprawidłowa bo mam troszke
                wysokie FSH ,po clo moze bedziesz miała więcej pęcherzykjow i bedzie większa
                szansa na ciąże.
                • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 15:50
                  m_adzik777 witam.Pewnie że przyjmiemy Cię do naszego gronka.Myśle
                  tak jak finka-ze 3cykle z clo a potem laparo a mozesz też mieć
                  zamiast laparo drożność jajowodów sprawdzoną HSG.zawsze to tylko
                  badanie a nie zabieg.Wydaje mi się że wcale nie za późno na badania
                  i wizyty u gina.ja przez 5lat chodziłam do gina który tylko namawiał
                  do ciąży i twierdził że jest OK a jak go zmieniłam to zaraz się
                  zaczęly badanka i
                  leczenie.
                  Finko dziwne to trochę ze IUI w tym samym dniu co pregnyl bo
                  przecież pęcherzyk zaraz nie pęknie a czasem pęka dopiero po 2dniach
                  więc wydaje mi się że lepiej na drugi dzień po pregnylu IUIale
                  wiesz to moje zdanie ale mam nadzieję ze Twój gin dobrze to
                  przemyślał.dziękuję za pocieszenie.
                • miss30 Finka, anulka, madzia_777 19.11.07, 15:51
                  Będziesz miała w piątek zrobione badanie estradiolu i LH i po tym
                  gin zdecyduje czy robić IUI, musisz mu zaufać, zbadanie tych
                  hormonów powie mu, czy warto robić IUI w piątek. Zapytaj go, bo w
                  niektórych klinikach robią IUI dwa razy w tym samym cyklu - po
                  podaniu prgnylu i jeszcze 2 raz za dwa dni, napewno zwiększa to
                  szanse. Co do wielkości pęcherzyka to trudno to tak określić. Ja
                  kiedyś miałam ładny pęcherzyk w 12dc (ok. 22cm) i wieczorkiem tego
                  dnia podany miałam Pregnyl i miałam wrażenie, że 13dc rano
                  pęcherzyka już nie było, na monitoringu byłam w 14dc i pęcherzyka
                  faktycznie nie było, także różnie to jest, one pękają jak są gotowe.
                  Miałaś robiony test i wiesz, że chłopaki żyją u Ciebie, także będzie
                  dobrze.

                  Anulka, faktycznie też byłoby mi bardzo przykro gdybym miała sobie
                  odpuścić pół roku. Ale musisz wierzyć, że w końcu się uda. Popłacz i
                  uszy do góry.

                  Madzia witaj, jeszcze dużo czasu przed Tobą, 27 lat to jeszcze nie
                  tak wiele, i tak jak pisze finka do 30 Ty już będziesz mamą, to
                  tylko kwestia czasu.
                • m_adzik777 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 15:52
                  Zapalenia przydtaków nie miałam, dziękuje za podpowiedź smileMam
                  nadzieję,że samo CLO wystarczy.
                  • baby1982 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 16:55
                    Madziu witaj na naszym wątku.Spróbuj narazie na CLO.Ja mam 1 cykl na tym leku po
                    3 miesięcznej przerwie.Narazie czekam na rezultaty.
                    Anulka trzymaj się dzielnie.Musi być dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    Finko trzymam kciuki.Ja też jestem tego zdania co dziewczyny,że pękanie
                    pęcherzyków to indywidualna sprawa.Ja na usg w 17dc nie miałam go już, a
                    pregnyl był 14dc.Zawierz lekarzowi.
                    Miss cieszę się że u Ciebie wszystko dobrze.Myślę że córcia przyjemnie
                    dzidziusia z radością i zapomni że chciała siostrę.
                    Ja dziś 20dc jeszcze tydzień i test-bardzo mi się dłuży ten czas.Jeszcze mężuś
                    wyjechał to już w ogóle nie mam czym myśli zająć.
                    A powiedzcie mi dziewczyny czy może bete można zrobić szybciej?Czy pregnyl nie
                    zafałszuje bety?Jak myślicie.
                    Trzymajcie się ciepło.Ania
                    • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 17:18
                      Miss widzę ze Ty jesteś zorientowana w procedurze iUI.Przynajmniej finka nie
                      będzie się tak martwiła.Co do pęcherzyka to ja miałam pregnyl w 12dc a w 14dc na
                      USG było widać pęknięty pęcherzyk.Od wczoraj boli mnie ten lewy jajnik.Mam
                      nadzieję ze przestanie i że nie będę musiała iść do gina.
                      Baby ja dzwoniłam do
                      labolatorium w poprzednim cyklu bo też musiałam robić test już w 28dc i chciałam
                      wiedzieć czy beta będzie wcześniej i usłyszałam coś takiego że zaleca się
                      zrobienie bety w 2-3spodziewanej @ albo jeśli wiesz kiedy dokładnie było
                      zapłodnienie to 10dni od tego zapłodnienia.
                      • baby1982 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 19.11.07, 17:54
                        No właśnie w tym jest problem że nie wiem kiedy spodziewać się okresu,bo
                        poprzedni cykl był strasznie długi.Miałam pregnyl w 14dc,17dc już pękł
                        pęcherzyk.I tak mi chyba pozostaje czekać do następnego poniedziałku.Chociaż
                        korci mnie zrobienie bety np.w piątek.
                        • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.11.07, 08:36
                          Baby1982 ja miałam 3 razy podawany Pregnyl (5000j.) i kiedyś
                          zrobiłam test sikany dla sprawdzenia, czy wyjdzie po 7 dniach i była
                          tylko 1 kreska, czyli Pregnyl zdążył się już ulotnić. Ale piszą żeby
                          najwcześniej Betkę sprawdzać po 14 dniach od podania Pregnylu. Może
                          zrób sikańca (najlepiej tego najczulczego, który wykrywa już 10 j.)
                          przed Betką, zobaczysz czy wyjdzie II kreska. A w piątek to który
                          dzień będzie u Ciebie?
                          • baby1982 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.11.07, 09:05
                            Miss poszłam za Twoją radą.Zrobiłam test i wyszła druga kreska-blada ale
                            jest!!!!!!!!!Dziś mam 8 dzień od podania pregnylu.W piątek mam 11 dzień od
                            podania pregnylu.Od wczoraj boli mnie brzuch jak na okres.Myślę że albo pregnyl
                            się nie ulotnił,albo coś się tam dzieje.Chyba muszę się opanować i cierpliwie
                            czekać.
                            Anulka jak się czujesz??
                            Finko napisz co u ciebie,jak nastawienie?
                            Madzik i co powiedział lekarz??
                            Pozdrawiam.Ania
                            • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.11.07, 09:49
                              Baby, trochę za wcześnie na test sikany pod kątem ciążowym, ta druga
                              kreska to pewnie jeszcze Pregnyl, jaką dawkę Pregnylu miałaś podaną?
                              Zrób test sikany w piątek rano i wtedy najlepiej zdecydować, czy
                              jest już czas na Betkę.
                              Trzymam mocno kciuki żeby kreseczka druga była i okazała się ciążą.
                            • m_adzik777 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.11.07, 12:42
                              baby1982
                              Mocno trzymam kciuki za Twoje dwie kreseczki!!
                              Ja dzisiaj pierwszy dzień z CLO, dopiero o 18tej w czwartek gin i
                              monitoring, czyli w 3 dzień z CLO.Obym miała co oglądać.
                              Madzia
                              • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.11.07, 14:32

                                Dziewczyny ja juz coraz bardziej nie mozliwa sie robię chyba znowu mi odbija po
                                tym clo .Mam nadzieje że gin wie co robi , ja wiem że w invicie tak robia zaraz
                                po pregnylu ,w sumie czemu to nie wiem ale juz czytałam o tym na bocianie.
                                Juz chciałabym miec to za sobą to czekanie mnie dobija .

                                Pozdrawiam
    • baby1982 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 20.11.07, 20:24
      Finko postaraj się nie denerwować(wiem,że łatwo mówić).Trzymam kciuki.
      I dziękuję że Wy trzymacie kciuki za mnie.Ja też się niecierpliwię i
      denerwuję.Ten "diabelny" pregnyl.
      Dzięki za wszystko dziewczynki.
      • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.11.07, 07:26
        baby no to miejmy nadzieję zę ta 2kreseczka to właśnie TO o czym marzysz a nie
        pregnyl.Mi w 14dniu od podania pregnylu wyszła na teście1krech zresztą mój gin
        powiedział ze pregnyl raczej mi nie zatuszuje wyniku i jak się okazało to miał
        rację. Finko mam nadzieję zę się troszkę
        uspokoiłaś.Trzymam mocno kciuki za Ciebie i myślami jestem i w Gdańsku też będę.
        m_adzik777 trzymam kciuki byś
        faktycznie miała co oglądać tylko oby to nie było to co u mnie 5-6cm torbiel.
        A u mnie no cóż dołek nadal mam nie potrafię
        znalaźć sobie miejsca.Chyba wybiorę się do gina bo brzuch mnie coraz bardziej
        boli nie wiem czy to ta torbiel czy co.
        • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 21.11.07, 12:09
          baby
          to oby ta druga kreseczka była nie z powodu pregnylu tylko ciąży.
          Trzymam kciuki ,juz sie mniej denerwuje mam nadzieje ze bedzie o.k
          anulko
          jak tam nadal boli ,pewnie to od torbieli ,ja tez ostatnio nie moge sobie
          znalesc miejsca i jeszcze to czekanie .
          Postaraj się pomyslec pozytywnie ze troszke odpoczniesz nabierzesz sił i znowu
          zacznisz walczyc ja tez miałam przerwy np przed laparo musiałam leczyc bakterie
          ze 2,3 miesiące potem była laparo i chyba z 5 cykli się nie starałam a to było
          na poczatku roku.
          Trzymaj za mnie kciuki.
          Pozdrawiam
          • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.11.07, 10:54
            Dziewczyny trzymajcie za mnie kciuki za moją IUI ja juz dzis jade z mężem do
            gdańska bedziemy tam nocowac odezwę się w sobote jak wrócę mam nadzieje że bede
            po ,że wszystko będzie o.k
            Pozdrawiam
            • m_adzik777 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.11.07, 11:19
              Finko z całego serca życzę Ci żeby ten wyjazd był owocny!!Oczywiście
              trzymam kciuki smile i myślami jestem z Tobą.

              Pozdrawiam
              Magda
              • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.11.07, 11:34
                Finko, ja też zaciskam piąstki, będę myśleć o Tobie jutro. Tak
                bardzo chcę usłyszeć dobre wieści. Trzymaj się, powodzenia.
                • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.11.07, 12:12
                  Kochane jestescie
                  miss zaciskaj piąstki
                  baby ja jak wróce to mam nadzieje że przeczytam o 2 kreseczkach
                  i dołaczysz do miss
                  lecę się dalej pakowac .
                  Pozdrawiam
              • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.11.07, 12:14
                madzik
                dzięki mam nadzieje że moze będzie owocny
                Pozdrawiam
    • m_adzik777 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.11.07, 12:29
      Dzisiaj czwartek mój 3 dzień z CLO , o 18tej gin. Co do objawów po
      CLO to nie mam żadnych, być może dlatego że biorę po 1 tabletce.
      Tak bym chciała zobaczyć ładne pęcherzyki.
      Miss jak u Ciebie samopoczucie?
      Baby1982 koniecznie napisz co z Twoimi dwiema kreseczkami?
      Anulka 59 byłaś u gina?Jak się czujesz?

      Podrawiam
      Magda

      • baby1982 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.11.07, 17:34
        FINKO trzymam mocno kciuki!!!!!!!!!!!!!
        Ja dziś ma 10dzień od podania pregnylu i ogarnął mnie spokój.Do wczoraj byłam
        gotowa latać co 2 dni na bete (wariatka).Nie mam żadnych objawów ani na ciążę
        ani na okres.Tylko się modlę.W poniedziałek wszystko będzie jasne.Bardzo się
        boję że zobaczę 1 kreskę.Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie.
        Anulka jak się miewasz????
        Madzik z tym CLO może być różnie.Mi tak do 14dc kiepsko rosły
        pęcherzyki.Dopiero 14dc okazało się że pęcherzyk rósł.Także jeśli nie zobaczysz
        dużego pęcherzyka (czego nie życzę) to się nie dołuj.Cierpliwości i tyle.Daj
        znać jak po wizycie.
        Miss pozdrawiam Cię.
        • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 22.11.07, 18:19
          Finko Ty już w Gdańsku a ja MOOOOCNO trzymam kciuki by się udało.Dziękuję za
          słowa otuchy.Wydaje mi się ze teraz jest mi ciężko ale za jakiś czas będę
          potrafiła się pogodzić z tym co teraz się dzieje.Pewnie masz rację że odpocznę i
          nabiorę sił ale mnie jak na razie to jakoś nie cieszy.
          m_adzik777 to dobrze że nie masz skutków ubocznych po clo.ja niestety źle go
          znosiłam Mam nadzieję że na USG zobaczysz jakiś dominujący pęcherzykdziękuję za
          troskę.Do gina nie wiem kiedy pójdę.Myśle najpierw do niego zadzwonić i zapytać
          czy ten ból ustąpi przy duphastonie który biorę od wtorku. Baby
          trzyma kciuki za 2kreseczki.To chyba najdłuższy Twój weekend.Mnie brzuch nadal
          boli psychicznie też jeszcze mam dołek.po duphastonie boli mnie jeszcze głowa
          ale wiem że muszę to znieść. Dziewczyny wiecie co
          teraz sobie uświadomiłam-że biorę leki te które zlecił mi gin (metformax
          bromek)to chyba gdzieś na dnie serca mam nadzieję.Muszę się otrząsnąć i walczyć
          dalej.
    • m_adzik777 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 23.11.07, 09:09
      Cześć kochane Dziewczyny!

      Byłam wczoraj u gina i pęcherzyki są w obu jajnikach, ale póki co
      małe i nie ma dominującego, wczoraj 7dc i 3dzień z CLO. Przypomnę,że
      bez CLO czyli na własnej owu miałam tylko jeden pęcherzyk w prawym
      jajniku w 12dc wielkości 15mm,a w 14dc już go nie było.
      Dzisiaj 8dc i 4ta tabletka CLO, w poniedziałek 11dc o 16tej idę do
      gina na kolejny monitoring, wtedy zobaczymy jak rosną pęcherzyki i
      czy będzie jakiś dominujący. Ponadto lekarz wspomniał o 4 cyklach na
      CLO.
      ehhhh najgorsze to czekanie...

      pozdrawiam
      Magda
      • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 23.11.07, 09:23
        Dziewczyny trzymam za Was kciuki:
        Finka za IUI, baby za test poniedziałkowy, anulka za wchłanianie
        pęcherzyków, madzik za wzrost pęcherzyków i udaną owu, no i za
        resztę dzięwczyn za starania.
    • baby1982 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 24.11.07, 17:40
      Cześć dziewczyny co u was??Jak samopoczucie?Ja już bym chciała poniedziałek by
      wiedzieć.Boli mnie brzuch jak na @ więc pewnie nic z tego.
      Mam do was pytanie.Wczoraj spotkałam się z kuzynka-też walczy z
      niepłodnością.Miała podobnie jak ja monitorowany cykl (CLO i
      pregnyl).Denerwowała się bardzo więc w 7dniu od pregnylu poszła na bete-wynik
      13,16.Mówiłam jej że to pregnyl na pewno.No to powtórzyła test wczoraj i beta
      3,9.Czyli pregnyl się ulatnia.Ona jeszcze wierzy że jak zrobi test po 14 dniach
      od podania pregnylu wynik da ciążę.Próbowałam ją przekonać że to chyba
      niemożliwe.Co wy na to???
      Pozdrowienia
      • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 25.11.07, 15:53
        Hej dziewczyny melduje się juz po swojej 1 IUI miałam ją wczoraj po 24 godz od
        podania pregnylu tak więc mam nadzieje że wszystko poszło dobrze teraz tylko
        czekac na efekty ,miałam 2 pęcherzyki po 20 mm i endo tez było o.k
        Dzis w nocy chyba była owu bo przebudziłam się i bardzo bolały jajniki ,we
        wtorek jade sprawdzic czy pękły .troszke plamię ale gin powiedział że tak moze
        byc .W koncu mam IUI za sobą .

        miss
        a Ty kiedy kochana idziesz do gina ciekawe czy bedzie widac płeć maluszka ,a jak
        się czujesz
        baby
        no nie wiem jak to jest z pregnylem bo dopiero pierwszy raz go brałam
        ale nie ma sensu tak latac na bete ,szkoda kasy
        A ty kiedy testujesz
        anulko
        to dobrze ze jest juz lepiej zobaczysz odpoczniesz i znowu zaczniesz działac
        madzik
        mysle że za wczesnie poszłas na usg ,ja na 1 usg chodze w 12 d.c a clo biore od
        3-7 d.c
        czyli 5 dni po ostatniej tabl i pęcherzyki maja po 18,20 mm
        • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 26.11.07, 08:05
          Finko to teraz czekacie, oby czas szybko minął. Postaraj się myśleć
          o czymś innym a nie o wyniku, wiem że tak się łatwo mówi a gorzej
          wykonać, ale musisz spróbować. Trzymamy kciuki, kiedy testujesz? Jak
          byś dodała czas po Pregnylu do owu to ile czasu minęło? Napisz nam
          coś więcej, jak przebiegało IUI, czy wszystko było ok, jak Twoje
          samopoczucie, czy poprawialiście po IUI z mężem, mówił Wam coś o tym
          lekarz? Przepraszam za tyle pytań, ale ciekawość mnie zźera.

          Ja idę do gienia najprawdopodobniej w czwartek, miałam iść dzisiaj,
          ale nie zrobiłam badań. O płeć nie będę jeszcze pytać, myślę, że i
          tak nic nie zobaczy, ja nastawiam się dopiero na tą wiadomość na
          styczeń. Czuję się generalnie ok, tylko mam bolesne skurcze w
          łydkach, znacie może metodę, jak się ich pozbyć.
          Baby
          tak jak pisze finka, przy pregnylu szkoda kasy na betę, w sumie do
          14 dni po jego podaniu to i tak nigdy nie ma pewności, czy wynik II
          kreski to Pregnyl, czy ciąża lepiej uzbroić się w cierpliwość (wiem
          łatwo się to pisze a gorzej wykonuje). Jak wynik u ciebie?
          anulka
          co u Ciebie byłaś u lekarza, jak bóle?
          Madzik
          Ja najwcześniej na monitoring chodziłam w 10dc, jak kiedyś poszłam
          do gina w 7 dc, to odesłał mnie i powiedział żeby przyjść za 3 dni.
          • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 26.11.07, 08:21
            miss
            tak jak piszesz postaram się mniej myslec ,teraz jeszcze głowa pełna mysli bo
            jutro jade do gdanska sprawdzic czy pęcherzyki pękły ,ale bardziej się stresuje
            podróżą jak zwykle .
            Było troche męcząco bo w sumie od piątku byłam tam 4 razy rano robiłam LH i
            estradiol potem za pare godz wizyta a na nastepny dzien najpierw do strzelnicy
            potem ponad 2 godz czekania na IUI ,ale na sczescie invicta znajduje się na
            ostatnim piętrze galerii to połazilismy po sklepach zjedlismy objad kupilismy
            sobie kurtki tak więc i rozrywki tez troche było.Mysle ze poszło wszystko o.k
            nie wiem jakie było nasienie bo oni nie mowia gin założył wziernik wstrzyknął
            nasienie i poleżałam z 10 min z nogami w górze .Tak więc troche jest to męczące
            ale nic strasznego ,bałam się że by był odpowiedni moment wydaje mi się ze po
            pregnylu to owu była 36-40 godz .
            Jutro jade na wizyte i chyba dostanie duphaston tylko troche sie martwię bo
            pamiętasz pisałam Ci że po luteinie dostaje obfitych krwawien i to juz w 20 d.c
            ,mowiłam mu o tym zobaczy jakie jest endo i wtedy zadecyduje ,myslisz ze po
            duphastonie tez tak mogłabym zareagowac lepiej go brac czy nie .A Ty jak sie po
            nim czułas .
            To trzymam kciuki za wizyte , na te łydki wiem że pomaga magnez ale ty chyba
            nie mozesz sama nic brac ,spytaj jutro gina ale to chyba normalne u kobiet w
            ciązy .To dobrze że tak pozatym wszystko jest o.k
            Mielismy poprawic ale ja troszke żle się czułam miałam jeszcze troszke plamien i
            bolał brzuch dzis jest o.k ,gin nic nie mowił o przytulanku sama spytałam czy
            moge to powiedział że tak no ale nie było jednak nie chciałam nic na siłę z
            bolem i plamieniami.
            Pozdrawiam
        • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 26.11.07, 08:24
          m_adzik777 to jeszcze wcześnie więc dlatego nie ma dominującego pęcherzyka ja
          mam monitoring w 12dc a później (po pregnylu) w 14dc. Miss
          fajnie że jstes z nami nam kibicujesz. baby1982 wydaje mi
          się ze chyba koleżance nic nie wyszło ale ja się na tym nie znam-7dni od
          pregnulu to na pewno pregnyl był powodem takiej bety.Oby Tobie się udało.
          Finko no to teraz trzymam kciuki za owoce IUI.Oj tak masz
          rację że jast już psychicznie troszkę lepiej.Boli mnie brzuch nadal i
          najgorsze są te kłócia w lewym jajniku.Czasem dają mi popalić.
          • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 26.11.07, 14:44
            Finko, ja na luteinę w ogóle nie reagowałam, 2 lata brałam
            Duphaston, uważam że jest lepszy niż Luteina. Generalnie czułam się
            po nim ok, brzuszek miałam trochę większy, pulchniejszy, trochę mi
            się przytyło, ale generalnie ok.
            Daj znać po wizycie.
            • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 26.11.07, 18:19
              anulko
              to super że jest juz lepiej ,to pewnie przez torbiel masz bole jajnika , a ja w
              koncu po IUI teraz tylko to czekanie ale mysle pozytywnie w koncu to nowa szansa .
              miss
              odezwe się jutro pogadam z ginem czy brac czy nie ten duphaston ja wolałabym nie
              bo sie boje reakcji moze zaburzy mi cykl ale jak by była ciąża to boje sie że
              bez duphastonu moze na początku dojsc do poronienia ,moze pogadam ze jak juz
              była by ciąża to odrazu biore duphaston zanim do niego przyjade bo mam zrobic
              bete i estradiol i do niego przyjechac.jak myslisz.
    • m_adzik777 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 26.11.07, 20:29
      Witajcie
      Byłam dzisiaj u gina na USG 11dc, niestety CLO nie działa, tzn.
      pęcherzyki są ale malutkie, nawet nie ma co mierzyć, wogóle nie
      rosną. Dostałam skierowanie do szpitala na laparoskopię na 21
      grudnia.Załamałam się sad
      • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 27.11.07, 09:30
        Finko, daj znać jak będziesz po wizycie. Co do Twojego pytania to
        pewnie gin Ci na nie odpowie, ale ja bym nie bała się duphastonu, ja
        bym go wypróbowała, na mnie naprawdę działał, byłam z niego
        zadowolona (tylko cena trochę za wysoka).
        Madzik, strasznie mi przykro, że nie rosną, może potrzebujesz
        większej dawki, ile tab brałaś? Ja od samego początku dostałam 2tab
        dziennie od 3dc do 7dc, myślę że ze względu na moje dosyć wysokie
        FSH - a i tak przy tej dawce miałam w 4 cyklach tylko raz 2
        pęcherzyki.
        • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 27.11.07, 10:25
          miss ja też czuję się po duphastonie OK.
          Finko wydaje mi się ze miss ma rację z duphastonem-nie zaszkodz no ale lepiej
          jakby gin zdecydował.Mi duphaston wyregulował cykl więc było lepiej niż bez.Mam
          nadzieję ze się uda no i czekam na wieści z wizyty. Madzik właśnie a ile
          tabletek brałaś-ja przy jednej też nic nie miałam a ostatnio brałam nawet 3tabl
          i miałam po 1pęcherzyku przez 2cykle a teraz w tym urosła mi torbiel 6cm.Laparo
          to nic strasznego mnie też pewnie czeka ale może najpierw spróbuj z większą
          dawką clo?
    • m_adzik777 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 27.11.07, 13:19
      Witajcie
      Brałam od 5-9dc po jednej tabletce. Lekarz do którego chodzę jest
      ordynatorem na oddziale ginekologiczno-położniczym.MA bardzo dobrą
      opinię....staram się zaufać jego metodom leczenia. Na początku
      mówił, że spróbujemy 4 cykle na CLO. Bez CLO miałam swój pęcherzyk
      jeden dominujący w 12dc 15mm. Założenie było takie, że po CLO będzie
      wiecej pecherzyków...i że będą rosły lepiej.Niestety nic nie urosły
      w 11dc drobne pęcherzyki w obu jajnikach. Lekarz powiedział, że
      zrobi mi w przyszłym cyklu laparo, żeby dowiedzieć się jak
      najszybciej wszystkiego. Na 19tego grudnia mam się wstawić w
      szpitalu i 2 dni badań, a 21 grudnia laparo. Z jedenej strony się
      cieszę ,że lekarz działa odrazu, a z drugiej martwię się tym laparo.
      Już tyle wyczytałam na internecie i różnych forach, że strach się
      bać.

      pozdrawiam
      Magda
      • kasiunia2124 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 27.11.07, 19:23
        Cześć adzik ja co moge ci napisać że warto zrobić laparo i hsg bo przynajmniej
        będziesz wiedzieć na czym stoisz.Ja miałam robione laparo i hsg tydzień temu i
        okazało sie że mam niedrożny jajowód, więc lekarz mój może dobrze mi dobrać leki
        jestem na clo, a tym że to jest straszne to sie nie przejmuj bo będziesz pod
        narkozą i nic nie będziesz czuła później pomogą ci tabletki przeciwbólowe głowa
        do góry będzie dobrze
        • piagetto Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 27.11.07, 20:27
          cześć kochane,
          widzę, że znowu sporo zamieszania z tymi owulkami... eh, żeby to
          wszystko wreszcie miało ręce i nogi... tego Wam życzę! smile

          miss, jak tam ciąża, dokucza mocno? a na łydki rzeczywiście dobry
          magnez - mi lekarz pozwolił brać, więc chyba nie ma przeciwwskazań
          finko trzymam kciuki, oby tym razem się udało!
          anulka - przykro mi, że tak wyszło z tą torbielą - kurcze, nigdy nie
          wiadomo jak organizm zareaguje. ale nie mart się, duphaston powinien
          się z nią uporać, może oejdzie się bez antyków - trzymam kciuki!
          madzik - ja bym jednak zmieniła lekarza, jeden cykl to za mało, tak
          jak mówią dziewczyny, trzeba spróbować kilka razy i różne dawki,
          żeby coś powiedzieć. dodam, że moja ginka (z kliniki leczenia
          niepłodności, więc mam nadzieję, że się zna) generalnie nie pochwala
          laparo, bo to jest ingerencja, która niesie nieodwracalne zmiany -
          ale wiadomo, co lekar zto teoria.

          ja jestem po pierwszej wizycie u gina i na razie biorę duphaston,
          zapobiegawczo. za tydzień idę na usg i mam nadzieję, że zobaczę już
          serduszko mojego bąbla smile trochę się martwię, czy wszystko jest ok
          ale dlaczego miałoby nie być? niestety boli mnie brzuch, ale w nocy
          tylko i łykam nospę - mam nadzieję, że to nic poważnego
          (przypuszczam, że boli mnie w nocy po męczącym dniu - oby tak było)
          wszystkiego dowiem się za tydzień.
          najgorsze jest to, że nie wiem kiedy powiedzieć w pracy, trochę się
          tego boję - ale z drugiej strony wolałabym mieć to już za sobą, eh
          • anulka59 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 28.11.07, 07:00
            kasiunia2124 a nie dało się udrożnić tego jajowodu?Często przy laparo gdy się
            okaże że jest niedrożny to próbują go przedmuchać. Piegato dzxiękuję za
            kciuki ja również trzymam zaCiebie i kruszynkę.Duphaston na pewno nie zaszkodzi
            ciąży a pomoże ją utrzymać. Madzik to mało
            1cykl.Spróbuj może przynajmniej skonsultować to leczenie Twojego gina z innym.To
            że jest ordynatorem to jeszcze o niczym nie świadczy(u nas w szpitalu ordynator
            nie jeździ na żadne szkolenia a wszystko robi tak jak się nauczył lata
            temu)więc dla mnie argument ze jest ordynatorem to pewnie dobry lekarz to nic
            nie zanczy.Pociąć się zawsze możesz dać ale nie po 1cyklu i to przy 1tabl.Mniej
            inwazyjne jest HSG więc może od tego zacząć-widzisz u mnie poprzednim razem po
            2latach z clo się udało i obeszło się bez laparo.Nie chcę Ci odradzać laparo bo
            sama pewnie się jej poddam jeśli gin stwierdzi że przydałoby się ale czy tak
            wcześnie decyzja o laparo jest słuszna?
            • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 28.11.07, 07:59
              Finka, jak tylko będziesz przy kompie napisz nam jak wczorajsza
              wizyta.
              Piagetto wszystko będzie dobrze, mnie też czasem na początku
              pobolewał brzusio, który to tydzień u Ciebie?

              A u mnie żeby nie było cukierkowo, to jak zwykle mam nieciekawe
              niespodzianki. Wczoraj odebrałam wyniki badań krwi i moczu, no i jak
              to stwierdził pan laborant o ile krew ok o tyle z wynikami moczu mam
              udać się do lekarza. Wzrósł mi poziom leukocytów, mam dość liczne
              bakterie, jakieś płaskie płytki (czy coś takiego) i liczne
              szczawiany wapnia (znowu, tylko że teraz są liczne a 2 lata temu
              były niewielkie ilości). Zmartwiłam się tym wynikiem, dzisiaj pędzę
              po pracy do gina. Jest pewne mam infekcje w pęcherzu moczowym,
              ciekawe co mój gin na to.
              • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 28.11.07, 08:19
                ja juz po wczorajszej wizycie pęcherzyki pekły endo 15 mm czyli teraz tylko
                czekac ,duphastonu nie dostałam tzn gin chciał dac ale jak mu wspomniałam ze na
                luteine tak dziwnie reaguje to powiedział ze na duphaston tez tak moge i jak się
                boje to wcale nie musze nic brac bo napewno progesteron bedzie dobry bo była
                podwojna owu .Tak więc nie mam nic na 2 faze ,wczesniej tez nic nie brałam jak
                miałam samo clo i cykle były 28,29 dniowe ,żaqdnych palmien tez nie było przed @
                a jak nie brałam clo to były tak więc samo clo poprawia mi owu i jakosc 2 fazy.
                Test mam zrobic 9.12 a jak przyjdzie @ to odrazu przed świętami jesdzcze robimy
                nastepną IUI
                miss
                to prędziutko idz dzis do gina tak jak grzyb to chyba czesta przypadłosc
                cięzkarówek ,a te szczawiany to od nich moga się zrobic kamienie ,napewno szybko
                wyleczysz ,powinnas uniukac słodyczy.
                madzik
                przykro ze pecherzyki nie rosna ,a laparo nie boj się ja miałam w kwietniu
                szybko się do siebie dochodzi najgorsze są przygotowania przed i doba po ale
                lezysz wtedy na SID pod tymi wszystkimi urzadzeniami i z kroplówka ja prawie
                cały czas spałam bolu zadnego nie było bo dostaje z kroplówka cos przciwbolowego
                a na nastepny dzien wstajesz i wtedy jest najgorzej sie rozruszac bo kreci sie w
                głowie czasem wymjotuje .Da się przezyc i wszystko wraca sie do siebie.
                anulko
                jak tam samopoczucie mam nadzieje że lepeij
                piagetto
                to trzymam kciuki za USG ,a bol brzucha to chyba normalne na poczatku
                • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 28.11.07, 10:26
                  Finka teraz trzymamy kciuki, oby czas szybko minął, to jeszcze tylko
                  ok. 10 dni. Mam nadzieję, ze ta II IUI nie będzie potrzebna.

                  Mam nadzieję, że mój lekarz uspokoi mnie, co do tych częstych
                  przypadłości ciążowych a jeżeli zapisze jakiś lek to oczywiście
                  wezmę bez wahania.
                  • finka77 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 28.11.07, 10:31
                    miss
                    to trzymaj kciuki fajnie by było jak bym juz nie musiała robic 2 IUI
                    A gin napewno Cie uspoki i jesli da lek to napewno bezpiczny dla dzidziusia
                    ,napisz po wizycie co powiedział
                    A jeszcze do tego duphastonu wroce a jak on działa poprawia ciało żółte a endo
                    to troche nie zagrube to było ze 2,3 dni po owu (16 d.c) jak myslisz .
                    Pozdrawiam
                    • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 28.11.07, 11:34
                      Endo grubaśne, ale to może być dobry znak, przecież tam ląduje
                      zarodek (pięknie nazywają endo - pierzynką), ja też kilka razy
                      miałam endo takiej wielkości, niestety nie wiem, jakie było wtedy
                      kiedy się udało.
                      Z tego co ja się orientuję to Duphaston uzupełnia niedobory
                      Progesteronu, niegdzie nie czytałam żeby poprawiało ciałko żółte.
                • miss30 Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 28.11.07, 10:27
                  Aha dziewczyny może założymy cz. III naszego wątku?
                  • piagetto Re: Znowu o CLO i owulacji cz.II 28.11.07, 19:46
                    miss - koniecznie, sporo już tego jest smile
                    dzięki za kciuki, ja dziś odkryłam śladowe ilości brązowego śluzu i
                    się przestraszyłam. zadzwoniłam do ginki, kazała mi zwiększyć
                    duphaston do 3x i brać nospę, mam odpoczywać. matko, mam nadzieję,
                    że to tylko przejściowe... pocieszam się tym, że naprawdę ilość
                    znikoma, no ale zawsze... do tego pobolewał brzuch, ale bardzej tak
                    ciągnął niż skurcze... aa, to mój 7 tydzień smile
                    • piagetto pytanie 28.11.07, 19:51
                      dziewczyny, słuchajcie, mam pytanie: jakiś czas temu napisałam do
                      wp.pl (taki kącik, gdzie można powiedzieć co cię bulwersuje, wkurza,
                      lub na co chciałabyś zwrócić uwagę) takiego maila o niepłodności, o
                      nierefundowanych lekach, niedoświadczonych lekarzach itp... i
                      odezwała się teraz do mnie dziewczyna (pewnie dziennikarka) czy nie
                      chciałabym się spotkać i opowiedzieć czegoś więcej na ten temat.
                      myślicie, że powinnam iść? trochę się boję, że np. dziewczyna szuka
                      sensacji i zamiast rzetelnego artukułu wymodzi jakiś paszkwil...
                      sama nie wiem. myślicie, że powinnam się spotkać?
                      a może zaprosić jeszcze kogoś z forum? co myślicie?
                      • kasiunia2124 Re: pytanie 28.11.07, 20:06
                        cześć
                        Uważam że powinnaś iść spotkać się, jeśli jest jakaś możliwość dla nas to tylko,
                        wiele osób nie wie co my przechodzimy najwyższy czas aby dotarło to do
                        większości może coś się uda zrobić. Spróbuj z kimś jeszcze iść czym więcej osób
                        tym ci będzie lepiej. Pozdrawiam i czekam na info.
                        • finka77 Re: pytanie 29.11.07, 08:10
                          miss to dobry pomysł trzeba załozyc nowy wątek ,teraz wychodze ale jak przyjde
                          to zrobię.
                          A Ty chyba juz po wizycie byłas u gina co powiedział o tych badaniach moczu.
                          piagetto
                          odpoczywaj sobie oby z fasolka było wszystko o.k trzymam kciuki
                          tak jak pisze kasiunia powinnas isc ale pod warunkiem że dobrze zie czujesz bo
                          nie mozesz się teraz denerwowac .
                          • miss30 Re: pytanie 29.11.07, 12:16
                            Wczoraj na wizycie byłam, lekarz jak zwykle uspokoił mnie, ponieważ
                            leukocyty były tylko w moczu a nie było we krwi, więc stanu
                            zapalnego nie ma, jak to lekarz stwierdził pewnie źle pobrałam
                            próbkę moczu a szczawiany wapnia mam wypłukiwać. Z dzidzią ok, jak
                            narazie lekarz nie widzi nic złego w rozwoju.
                            Piagetto, odpoczywaj 3 tab duph to dobry pomysł, jak zauważysz, że
                            śluz jest bardziej podbarwiony to leć do lekarza. W sprawie
                            spotkania przyłączam się do zdania dziewczyn, idź jeżeli czujesz się
                            na siłach.
                            Finka jak samopoczucie, czekamy na nowy wątek.
                            Anulka jak się czujesz?
                            Baby, jak Twój test, miałaś robić w poniedziałek, może nie
                            doczytałam?
                            Lisek jesteś jeszcze znami?
                            • curry1 pytanie 03.12.07, 11:05
                              witam,
                              dziewczyny mam szybkie pytanie: czy jest jakas zalecana pora przyjmowania
                              clostilbegtytu? czy ktos ma jakies doswiadczenie? podobno najgorsze objawy sa
                              ok. 1,5h po przyjęciu tabletki więc tak sobie wymysliłam, że może najlepiej
                              przyjmowac je wieczorem...Bede wdzieczna za odpowiedz...pozdr
                              • miss30 Re: pytanie 03.12.07, 12:07
                                Ja przyjmowałam 2 dziennie - 1 rano, 1 wieczorem - przez 3 m-ca a
                                udało mi się zaciążyć w 4 m-cu kiedy przyjmowałam 2 tab na raz rano.
                                Słyszałam, że leki hormonalne i związane z hormonami najlepiej brać
                                rano.

                                Dziewczyny co u Was?
                                • anulka59 Re: pytanie 03.12.07, 12:50
                                  Dziewczyny nie było mnie bo mały chory był i w domu miałam szpital terazjuż jest
                                  Ok więc postaram się odpisywać na bieżąco. Curry ja
                                  brałam jednorazowo wieczorem a skutki uboczne no cóż jedne je mają drugie nie ja
                                  mimo tego ze brałam wieczorem czułam się źle.Podobno faktycznie lepiej brać rano
                                  ale poprzednim razem też brałam wieczorem o stałej porze i mam 2letniego synka.
                                  • anulka59 Re: pytanie 03.12.07, 12:55
                                    Czuję się źle-czekam na @ a do gina nie wiem kiedy pójdę ale najgorsze jest to
                                    że ten dołek psychiczny nie mija.
                                    • lisek78 jestem,jestem... 03.12.07, 16:08
                                      Cześć wszystkim.
                                      Miss,jak widzisz jestem z Wami,choć niezbyt często.Niestety nie
                                      udalo mi się w pierwszym cyklu po antykach.Narazie to znowu nie wiem
                                      co robic i jestem w dołku.Już myślała,że te Wasze uwagi,że jestem
                                      zabiegana, zapracowana...i że to wtedy może się udać.Wiecie co,chyba
                                      nie można tak w ogole nie myśleć o TYM.Mnie przynajmniej się nie
                                      udało.Owszem,byly dni,kiedy zupełnie zapomnialam,że mam Z TYM
                                      klopoty,ale jak przyszlo co do czego,tzn.jak kończyl się cykl to
                                      oczywiście dostawałam małpiego rozumu i wariowałam z
                                      nerwów,oczywiście aż do znienawidzonej @.Testu nie robiłam,bo to
                                      wpatrywanie się w okienko z jedną nieublaganą kreską,która jest
                                      świadkiem mojej kolejnej porażki,byloby nie do zniesienia.Nie wiem
                                      czy mam silę jeszcze w grudniu na jakieś dzialania.narazie sobie
                                      pocierpię w samotności...
                                      pozdrawiam wszystkie przed,po i w trakcie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka