wiewiorka76
30.08.07, 15:50
Hej dziewczyny! Najprawdopodobniej będziemy mieli inseminację w
listopadzie. Lekarz ocenia szansę na 5 - 10%. Jak było u Was?
Domyślam się, że szanse są indywidualne dla każdej pary, ale skoro
są zwykle kilku lub kilkunastoprocentowe, to czy taka inseminacja
ma jakiś sens? Nie lepiej od razu in vitro? Nasz lekarz (Woźniak z
Novum) mówi, że w naszym przypadku do in vitro jeszcze bardzo długa
droga i że teraz absolutnie nie. Czekam na opinie od wszystkich
dziewczyn, które stosują lub stosowały inseminację. Miałyście
podobne dylematy? Pozdrawiam.