30.08.07, 15:50
Hej dziewczyny! Najprawdopodobniej będziemy mieli inseminację w
listopadzie. Lekarz ocenia szansę na 5 - 10%. Jak było u Was?
Domyślam się, że szanse są indywidualne dla każdej pary, ale skoro
są zwykle kilku lub kilkunastoprocentowe, to czy taka inseminacja
ma jakiś sens? Nie lepiej od razu in vitro? Nasz lekarz (Woźniak z
Novum) mówi, że w naszym przypadku do in vitro jeszcze bardzo długa
droga i że teraz absolutnie nie. Czekam na opinie od wszystkich
dziewczyn, które stosują lub stosowały inseminację. Miałyście
podobne dylematy? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • julcia2222 Re: Sens iui 30.08.07, 16:16
      Witam, po pierwsze trafiłaś do świetnego lekarza, też do niego chodzę. U nas IUI
      miało sens bo jestem właśnie w ciąży wink, co prawda dopiero 6 tydzień, ale
      bardzo się cieszymy. Zaufaj temu lekarzowi, jest uczciwy i wie co robi wink.
      Pierwsza inseminację mieliśmy przed pęknięciem i niestety nie udała się, bo
      pęcherzyk nie pękł. więc kolejna była na pęknięty, ale chyba za
      wcześnie,(plemniki są dosyć słabe u nas), a trzecia się udała... Więc z tymi
      procentami to jest różnie i trzymam kciuki i życzę powodzenia. W razie czego
      pytaj wink
      • kinga38 Re: Sens iui 30.08.07, 16:18
        Ja miałam dwie iui i żadna się nie udała.Ale za ciebie trzymam kciuki!smile
    • magdaszek Re: Sens iui 30.08.07, 17:03
      zawsze mozna spróbować. Mój profesor zdecydował sie zrobić IUI przy 5%
      powodzenia. Zrobił to na niepekniety pecherzyk. Udało sie za pierwszym razem.
      Zostały mi 2 tyg do terminu porodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka