Dodaj do ulubionych

Pytanie o criotransfer

01.12.07, 15:32
Niestety w tej chwili to mi zostało i będę wdzięczna za wszelkie
informacje od zapoznanych z tematem dziewczyn.
Leczę sie w Invimedzie w Warszawie, wiem z Waszych postów ze
skuteczność jest niska ok 15-20%, a najwyższa w Novum nie chciałabym
jednak zmieniać kliniki, bo mam zaufanie do tutejszych lekarzy, a do
Novum już chodziłam, brrrr...fabryka. Powiedzcie mi kochane wiem, że
szanse są relatywnie mniejsze niż ze świeżaczków, ale jak to wygląda?
Jakie są koszty? Czy przeprowadza sie criotransfer na naturalnym
cyklu czy jest potrzebna stymulacja? Czy przez transferem można
jeszcze bardziej "wyhodować" zarodki? A może można podejśc do nowego
pełnego programu ICSI, mając śnieżynki, czy dopiero po
ich "wyczerpaniu"? Będę wdzięczna za wszelkie pomocne informacje,
szczególnie od "Invimedówek", ale nie tylko.
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie.
Obserwuj wątek
    • gusia_78 Re: Pytanie o criotransfer 01.12.07, 21:27
      Podnoszę ten wątek, bo bardzo bardzo mi zależy na informacjach od
      osób, które mają doświadczenia w tej materii...
      • misia322 Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 00:16
        witaj gusia!!! hmm kwiecien 2006 nie udane icsi , sierpien 2007 nie udany
        kriotransfer... i włsnie szykuje sie do ostatniego krio ( mam dwa mrozaki) w
        grudniu ,wypadnie to chyba pomiedzy swietami a sylwestrem....i wiesz co mnie
        tez sie wydaje ze skutecznosc krio jest bardzo mała..i jesli sie nie powiedzie
        to zaczynam cały program od nowa i zmieniam klinike (teraz jestem w nowomedice a
        bede próbowac jeszcze w prowicie imsi) mozesz chyba do całego programu
        podchodzic od nowa, ale chyba lepiej wykorzystac sniezynki które masz bo moze
        szanse są małe ale zawsze są...no i oczywiscie chodzi tez o kwestie finansowe
        pozdrawiam pa
    • misia322 Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 00:23
      aha i jeszcze wiec mnie krio kosztowało 1300 zł + do tego leki 100 zł ja byłam
      stymulowana lekami brałam progynowe na przyrost endometrium od 1dc a po
      transferze dalej progynowe i utrogestan do pochwowo, z tego co słyszałam mozna
      przeprowadzac krio na naturalnym cyklu ale wtedy szanse maleja...
    • natalia2005r Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 07:52
      Witaj ja podchodziłam na cyklu naturalnym więc bez żadnych leków tylko moje
      jajeczkowanie i w 2 dniu od pęknięcia pęcherzyka miałam transfer.Koszt 1700 bez
      nacinania otoczki, co do reszty pytań to nie wiem, ja też z invimedu teraz
      czekam na wyniki crio.Pozdrawiam
    • gusia_78 Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 09:14
      Kochane Dziewczyny, bardzo dziękuję za te informacje i życzę Wam obu
      powodzenia. A wiecie może coś jeszcze na temat dalszego "hodowania"
      zarodków przed criotransferem? A może jeszcze ktoś się odezwie.
    • miceel Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 09:28
      gusia78 ja wczoraj wróciłam z NOVUM i u mnie nie doszło do
      transferu bo zostałam troche przestymulowana i został mi tylko
      criotransfer. Jeżeli chodzi o skutecznośc to pani dr.i pani z
      laboratorium twierdzą że statystycznie jest taka sama(w NOVUM )
      nie wiem jak w Invimedzie bo nie znam tej kliniki. Moja sytuacja
      jest o tyle trudna bo leczę się 10 lat i mam 5 icsi na swoim
      koncie przeprowadzonych w Krakowie. To jest 10zmarnowanych lat bo
      nic Kraków nie potrafił wychodowac max 2lub 3 zarodki bardzo
      słabe a w NOVUM mam 11 mrozaczków z czego 8 bardzo wysokiej
      jakości i to juz jest dla mnie sukces. Pozdrawiam gorąco i
      powodzenia.Musi byc dobrze.
      • gusia_78 Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 09:33
        Droga miceel to wspaniała informacja, dająca morze nadziei. Novum ma
        podobno najlepsze wyniki w kraju, jeśli chodzi o crio, więc możesz
        być spokojna, skoro lekarz tak Ci powiedział, to nie ma co sugerować
        się innymi opiniami. Szkoda tylko tych 10 lat, ja leczę się od 4.
        Wierzę bardzo, że obu nam sie uda. Ściskam cieplutko.
    • miceel Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 09:46
      gusia78 dziękuje za słowa otuchy. A jaka jest u Ciebie przyczyna
      bezpłodności? Bo ja już zgłupiałm w Krakowwie mówili że problem
      jest po stronie męża a będąc u lek. z Białegostoku powiedział że
      jedyne wyjście to dawczyni komórki natomiast w NOVUM nasienie
      dobre a mi pobrali 22 kom. Pozdrawiam
      • gusia_78 Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 09:58
        Asthenozoospermia u męża. Zdiagnozowana właśnie w Novum. Ja jestem
        całkowicie zdrowa, lecz cóż z tego skoro i tak tylko ja na tapecie.
        Taki los kobiety.
        A poza tym kochana pamiętaj, że jesteśmy parami niepłodnymi, a nie
        bezpłodnymi. To zdecydowana różnica, bo inaczej nie byłoby już w
        ogóle o czym mówić smile
        • miceel Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 10:25
          Tak sobie myśle o tym co napisałaś i pamiętam że w Krakowie cały c
          zas przepisywali mojemu mężowo leki o nazwie Undestor i Nolwadex
          i nic one nie pomagały dopiero taka starsza pani mgr. która od
          lat zajmuje się badaniem nasienia poradziła mu AndroVit, który
          mąż brał pół roku przed INV . Tylko teeraz nie wiem czy
          pomógł AndroVit czy w Krakowie postawili złą dignoze czy jakiś
          cód bo ta poprawa jest ogromna .
          • gusia_78 Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 10:51
            Nie ma tak naprawdę skutecznych leków dla mężczyzn są tylko
            wspomagacze (chyba te o których napisałaś) i po których mój mąz miał
            tylko zaburzenia żołądkowe, a poprawy żadnej. Androvit też stosuje,
            mimo tego ostatnie wyniki były tak złe, że trzeba było przeprowadzić
            ICSI, bo IVF mogłoby sie nie udać. Lekarze mówią, że wyniki moga się
            zmieniać jak sinusoida. Tak jest w przypadku mojego męża.
    • jollyb pytanie do miceel 02.12.07, 11:51
      Gdzie sie leczylas w krakowie?? ja wlasnie zaczelam w krakowie na 29
      listopada,dr janeczko czy to stamtad masz takie zle doswiadczenia??
    • lilyan Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 12:05
      Ja jestem po kriotransferze smile Pierwszy kriotransfer sie nie udał,
      ale drugi to już sukces! Leczyłam sie w Invimedzie. Przed
      kriotransferami brałam tylko estrofem, żeby podkarmić endometrium,
      bo samo słabo rosło, ale to chyba wina niedawnego łyżeczkowania.
      Cena to 1700, z czego 1400 to kriotransfer, a 300 to wizyty.
      Ja jestem bardzo pozytywnie nastawiona do krio, bo wśród moich
      forumowych koleżanek jest coraz więcej sukcesów z mrozaków.
      • miceel Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 12:27
        Jak mam byc szczera to poleciłabym Ci Warszwe .Ja znam NOVUM i
        jestem bardz zadowolona , w porównaniu z Krakowem ogromna
        przepaśc.Jeżeli chodzi o Kraków to nie chcę oczerniac lekarzy bo są
        dziewczyny które są zadowolone mnie się nie udało i żałuje że
        nie pojechałam do Warszawwy wcześniej.
      • gusia_78 Don lilyan 02.12.07, 12:41
        Dziękuję Ci - wlałaś mi dużo nadziei. Rozumiem, że miałaś oba crio
        na naturalnych cyklach? U jakiego lekarza? Czy przez transferem coś
        jeszcze robiono z Twoimi zarodkami, np. hodowano do blastocysty? A
        czy wśród Twoich kolezanek po udanym crio jest trochę Invimedówek?
        • lilyan Re: Do lilyan 02.12.07, 13:18
          Cieszę się, że pomogłam poprawić nastrój smile Jedna Invimedówke już
          znalazłaś na forum Invitrówek, którym się udało smile jest tam jeszcze
          kilka dziewczyn po krio w różnych klinikach.
          Jeśli chodzi o mnie to leczymy się u tego samego lekarza, czyli dr
          D smile Uważam, że to świetny specjalista. Do krio podchodziłam na
          naturalnym cyklu, tylko tak jak napisałam brałam Estrofem. Pozostałe
          leki zaczęłam brać stopniowo na dwa dni przed transferem. Tu trochę
          pisałam o lekach:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49471&w=71940283
          Wydaje mi się, że moich zarodków nie hodowano do blastocysty.
          Decyzję, że jestem gotowa na transfer podejmował lekarz na podstawie
          usg, a dwa dni później miałam transfer, więc wydaje mi sie, że nawet
          nie było czasu na dodatkową hodowlę po rozmrożeniu. W ogóle mój
          lekarz zupełnie inaczej opisywał mi w jakim stadium były mrożone,
          ale nie pamiętam jak to nazywał. W każdym bądź razie wiem tyle, że
          moje komóreczki były bardzo ładne i ładnie się rozmrażały.

          Nie wiem co mogę jeszcze napisać. Jesli masz pytania to pisz tu,
          albo na forum zaciążonych invitrówek.
          • gusia_78 Re: Do lilyan 02.12.07, 13:29
            Dzięki smile Ja do dr D. idę dopiero za 2 tyg., w połowie cyklu i
            wtedy zasypię go pytaniami. Rozumiem, że nie pamiętasz ilu komórkowe
            miałaś zarodeczki i jakiej klasy? Czy były nacinane przed transferem?
            Zastanawia mnie dlaczego przy crio szanse są mniejsze (może ta
            statystyka już sie poprawiła), ale Ty na szczęście zadajesz kłam tej
            teorii, a do dra D. mam do niego ogromne zaufanie. Jeśli mozesz mi
            jeszcze powiedzieć od czego zależy decyzja czy crio jest na
            naturalnym cyklu czy też stymulowanym? Ty sama ją podjęłaś czy też
            lekarz? Czy to ma wpływ na szanse?
            Przepraszam Cię za nawał tych pytań, ale chyba mnie rozumiesz...
            • lilyan Re: Do lilyan 02.12.07, 13:58
              Własnie z ta ilościa komórek w zarodku to ja zawsze miałam problem,
              bo lekarz okreslił moje komóreczki: część jako komórki w stadium 2
              przedjadrzy, a część w stadium rozwojowym (znalazłam swoje stare
              notatki smile). Wiem tylko, że faza 2 przedjądrzy jest wczesna fazą,
              czyli zamrozili je szybko po zapłodnieniu, reszta zaczęła się
              rozwijać dalej i pewnie została zamrożona w ciągu 48 godzin od
              punkcji, bo jak miałam transfer, to już wszystkie siedziały w
              lodówce...
              Moje zarodeczki nie były nacinane (w kazdym razie nic o tym nie
              wiem). A lekarz ostatnio powiedział mi, ze ja bardzo ładnie zachodzę
              w ciążę wink
              O sposobie podchodzenia do krio decyduje lekarz. On wie najlepiej,
              czy kobieta potrzebuje jakiegos podstymulowania, czy nie. Przeciez
              to on sprawdza wyniki Twoich badań i on najlepiej potrafi je
              kompleksowo ocenić. Myślę, że lekarz dobierze taka drogę, która da
              największe szanse smile

              Wydaje mi się, że najwiekszy wpływ na skuteczność krio ma to czy
              zarodki sie dobrze rozmrożą. Zdarza się niestety, że nie wszystkie
              zarodki przeżywają procedurę rozmrażania. Ale jeśli już się rozmrożą
              ładnie, to cała nadzieja w tym, żeby spodobał mu sie nowy dom w
              Twoim brzuchu smile
              • gusia_78 Re: Do lilyan 02.12.07, 14:01
                smile)) Życzę Ci szczęśliwej, spokojnej i zdrowej ciąży.
                • lilyan Re: Do lilyan 02.12.07, 17:27
                  Dzięki smile Ja tobie też zycze jak najszybszego sukcesu i spokojnych 9
                  miesięcy kiss
    • miceel Re: Pytanie o criotransfer 02.12.07, 12:33
      Zapomniałam jeszcze napisac ,że przed wizytą w NOVUM zrobiłam
      całą diagnostyke u prof. Malinowskiego w Lodzi. Postanowiłam
      zrobic wszystko
    • jollyb do miceel 02.12.07, 13:21
      moze jednak napiszesz do mnie na maila gazetowego?? po prostu jestem
      ciekawa a warszawa na razie odpada ze wzgledu na odleglosci.
      • miceel Re: do miceel 02.12.07, 13:36
        ok wszystko Ci dzisiaj napisze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka