Dodaj do ulubionych

Jeszcze boję sie cieszyć, ale...

31.12.07, 13:47
Dzisiaj zdarzyło się coś niesamowitego, 12 dzień po criotransferze,
od 6 dni brzuch mnie ciągnie w dół, zespół napięcia
przedmiesiączkowego do kwadratu. Wczoraj cały wieczór przepłakałam,
że nic z tego. Mąż się bardzo silnie przeziębił i nie zdołalismy
dzisiejszego dnia dojechac na betę. Pomyślałam, zrobię test apteczny
dla świętego spokoju, by z czystym sumieniem odstawić leki. Wchodzę
po 3 minutach do łazienki a tutaj 2 kreski!!! (oczywiście testowa
bledsza). Myślałam, ze się przywidziałam, poleciałam jeszcze raz do
apteki i kupiłam 5 testów (2 różnych firm)i kolejny też wyszedł smile
Szok! Zadzwoniłam do mojego doktora z informacją i zapytaniem czy
leki, które biorę mogły zafałszować wynik testu. Stwierdził, że nie,
mam przyjąć, że się udało i oczywiście 2 stycznia zrobić betę. Chyba
nie wytrzymam do tego czasu. Czuję się jakbym miała zaraz
eksplodować, brzuch strasznie ciągnie w dół. Trzymajcie kciuki !!
Obserwuj wątek
    • z_milo Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 31.12.07, 15:28
      no Gusia, chyba Pan Buczek okienko Ci otworzył, serdeczne gratulacje, to się
      nazywa wejście w nowy rok smile trzymam kciuki, naturalnie
      • gusia_78 Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 31.12.07, 15:45
        Nie dziękuję, aby nie zapeszać...smile do 2 stycznia tak strasznie
        daleko...
        • apple311 Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 02.01.08, 17:23
          Gusia Kochana!!!!!! mysle o Tobie intensywnie, myslalam, ze dopiero w styczniu
          podchodzisz, a tu juz widze, ze jestes po!!!! i jak beta? daj znac
          • gusia_78 Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 02.01.08, 17:28
            Chyba już mogę się cieszyć: mąż własnie odebrał wynik bety
            1088mu/ml 14dpt smile))))) Wiesz jaka jestem szczęśliwa !
            • apple311 Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 02.01.08, 17:30
              no to super!!!!!!!!!!! gratuluje. widzisz, ze statystyka nie warto zawracac
              sobie glowysmile))
            • lilyan Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 02.01.08, 20:17
              SUUUPPPEEERR !!! Serdecznie gratulacje !!! Chociaż to juz było
              wiadome, że się udało smile Ale teraz to juz tak całkiem oficjalnie smile
              Życzę teraz spokojnych 9 miesięcy.
              • ewula771 Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 02.01.08, 22:21
                Zyczę ci spokojnych 9 m-cy
                Ja w 14dpt mialam bete 1108 a dziś byłam u lekarza i zrobił mi usg i
                wiesz co ...........były 2 maleństwa wielkości 6mm!!! Ale widok!!!

                Tak więc chyba i ty zostaniesz mamą bliżniakową smile)
                • gusia_78 Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 02.01.08, 22:45
                  Gratuluję i bardzo się cieszę, to musiało być niesamowite!!!
                  Bliźniakową tak, trojaczkową nie...
              • gusia_78 do lilyan 02.01.08, 22:48
                Bardzo dziękuję, ściskam Cię mocno, a widzisz jeszcze miesiąc temu
                doradzałaś mi w sprawie criotransferu smile)))) Nasz doktor ma złote
                ręce. Prowadzisz ciążę u niego? Powiedz mi jeszcze proszę czy nadal
                bierzesz te same leki w tej samej dawce? Mam tu szczególnie na myśli
                ten koszmarny metypred na przeszczepy i estrofem. Doktor dopiero za
                kilka dni wróci z urlopu, wiec nie mam z kim o tym pogadać.
                Ucałowania dla Ciebie i Twojego maluszka
          • gusia_78 Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 02.01.08, 17:29
            Apple ja również o Tobie myślałam: jak maleństwo, jak się ogólnie
            czujesz? Napisz koniecznie...
            • apple311 Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 02.01.08, 17:34
              jestem sobie na zwolnieniu, czuje sie roznie, ale doktor mowi, ze tak ma byc. na
              usg widac juz pepowine, przeplywajaca krew, bijace serduszko, zaczatki raczek i
              nozek i glowka sie wyodrebnia smile))) nastepna wizyta za 2 tyg,ale dr juz mnie
              przerzucil do siebie na prowadzenie ciazy, wiec do invimedu juzchyba nie bede
              chdzic- ale to zalezy od niegosmile)) poki co lustro obwieszone zdjeciami z usg smile))
              • aniaresz Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 02.01.08, 21:16
                Super!!!!!!!!!!!!!!!Gratuluje!!!!!!!!!! beta piękna, może bliźniaki??????????????????? Ile podanych zarodków?????? Czuję że ten rok będzie super dla nas wszystkich, długo się staraliści???????
                • gusia_78 do aniaresz 02.01.08, 22:37
                  Staraliśmy się 4,5 roku, a to był drugi transfer. Dziękuję za
                  gratulacje...smile Życzę Ci, aby ten rok był również dla Ciebie
                  szczęśliwy.
              • gusia_78 do apple 02.01.08, 22:43
                To bardzo się cieszę,że wszystko ok., niech dzidzia rośnie zdrowo :-
                ) Myślę, że będziemy w forumowym kontakcie. Powiedz mi jeszcze
                kochana ile dni po transferze poszłaś do doktora na pierwszą
                wizytę "ciążową". Ja mam ten problem, że mój doktor jest do
                poniedziałku na urlopie wtedy będzie 19dpt i nie wiem na jaki dzień
                mam się zapisać? Proszę o info.
                Czy masz jeszcze bóle, jak na @. Jeśli nie, to kiedy ustąpiły?
                Robisz coś w domu (mam na myśli prozaiczne zajęcia: pranie,
                sprzątanie, gotowanie etc.)?
                • apple311 Re: do apple 03.01.08, 12:20
                  ja pierwsza wizyte mialam ok 20 dpt, bo 11 dnia byla pierwsza beta, a dr kazal
                  mi przyjsc chyba za jakies 10 dni, wiec zapisz sie na 1,2gi dzien obecnosci dr.
                  ja bylam u mojego pierwszy raz w dniu bety, ale nie na badaniu, tylko po
                  recepte, wiec tego nie licze. bole jak na @ mialam dosc dlugo, jakos do 6-7 tyg
                  ciazy, nawet teraz czasem sie pojawiaja, ale raczej juz rzadko. ja sie strasznie
                  tymi bolami martwilam, ale okazuje sie, ze nie warto, wiec prosze, nie panikuj
                  (mowie to tak na wszelki wypadeksmile))). jestem caly czas na lekach, duphaston i
                  luteina, nie wiem, jak dlugo to jeszcze potrwa, pewnie do konca 12 tyg na bank,
                  a potem zobaczymy. ogolnie to ja jestem spiaca, troche oslabiona, boli mnie
                  czasem brzuch, zreszta teraz, choc jeszcze nie widac ciazy, to ja juz czuje, ze
                  niektore rzeczy mnie uwieraja, wiec chyba czas skorzystac z przecen i kupic cos
                  ze 2 rozmiary wieksze niz zazwyczaj smile))z boli, to jeszcze mnie piersi
                  pobolewaja, ale teraz to juz prawie nie, natomiast na poczatku byl koszmar,
                  nawet kurtka mnie draznila. w domu robie wszystko poza noszeniem ciezarow, czyli
                  zero duzych zakupow, a jak chce umyc podlogi to maz nosi wiadro z woda. ale
                  przed swietami posprzatalam, tylko okna odpuscilam, natomiast takie podstawowe
                  rzeczy robie. gorzej z gotowaniem, bo miewam mdlosci i niektore zapachy mnie
                  dobijaja. poza tym chyba reszta normalnie (tylko tej reszty juz prawie nie ma
                  smile)). buziaki dla Ciebie i maluchow (chyba wiecej niz 1, bo ja w 14 dpt mialam
                  bete cos ok 300 i to bylo podobno ok, a ponad 1000 mialam dopiero ok 17-18dpt)
                  • gusia_78 Re: do apple 03.01.08, 12:37
                    Dziękuję kochana za tak szczegółowe wyjaśnienia. Ja też jestem taka
                    śnięta, chwilami mi słabo i kręci się w głowie, no i mam bóle jak
                    przed @ (ale chyba już trochę rzadziej).
                    To, że bliźnięta to ja już wiem i z tym się liczyłam, gorzej -
                    ptrzeraża mnie perspektywa trojaczków sad((( Nie jestem gotowa na
                    coś takiego. Widzisz, przy crio. miałam podane 3 zarodki (2 bardzo
                    ładne i chyba już mogę założyć, ze oba się przyjęły smile i jeden
                    bardzo marny klasy 3G,(trzy komórkowy z najgorszą fragmentacją) dr
                    od razu powiedział, żeby specjalnie na niego nie liczyć, nie wiem
                    czemu mi podał, ale teraz ten jeden zarodek napędza mi ogromnego
                    stresu i zamaist szaleć ze szczęścia to ja się zamartwiam.
                    Do lekarza zapisałam się już na poniedziałek, przy tak wysokiej
                    becie to już powinno być cos widać i przepraszam, że piszę to na
                    forum o niepłodności, ale modlę się, aby były to DWA zarodki. Chyba
                    mnie rozumiesz...Nie wyobrażam sobie po prostu innej opcji, nie dam
                    sobie rady, a prowadzenie ciąży...masakra...Przepraszam, ale
                    musiałam się wygadać, chyba mnie rozumiesz
                    • martucha90 Re: do apple 03.01.08, 12:44
                      Ja Cię rozumiem, mnie też by przerażała wizja trojaczków w domu,
                      ale z drugiej strony... pomyśl o nim ,moje DZIECKO, nie "zarodek",
                      a przyjdzie spokój. Wszystko będzie dobrze smile
                      • gusia_78 Re: do apple 03.01.08, 12:50
                        Dzięki dziewczyny - oby, chociaż do poniedziałku to się pewnie nie
                        uspokoję.
                        • apple311 Re: do apple 03.01.08, 12:52
                          smile))) buziaki
                    • apple311 Re: do apple 03.01.08, 12:46
                      u mojego dr w gabinecie jest zdjecie meza pacjentki, ktora urodzila 3jaczki. jak
                      ja to zobaczylam to sobie pomyslalam "wspolczuje", a dr sam powiedzial, ze to
                      bylo niezle wyzwanie i pelno emocji. ja nie wiem, czy bym dala rade z 2 na raz,
                      wiec rozumiem o czym mowisz. mysle, ze 3 to nie beda, bo chyba beta bylaby
                      wyzsza jeszcze, a poza tym skoro lekarz mowil, ze 3ci zarodek jest kiepski, to
                      pewnie go podal, zeby nie przetrzymywac go w lodowce. troche to brutalne, co
                      mowie, ale mysle, ze branza ma inne podejscie do sprawy niz pacjentka i czasem
                      tez chodzi o wzgledy ekonomiczne i logistyczne. nie stresuj sie i odpoczywaj smile))
                      • gusia_78 Re: do apple 03.01.08, 13:48
                        Myślę, że Twoje wyjasnienie jest bardzo logiczne, bo inaczej po co
                        rozmrażać 3-ci jeśli 2 są ładne. Chyba specjalnie wybrali taki
                        kiepski, bo wiem, że pozostałe śnieżynki były dużo lepsze. Ściskam
                        Cię i całuję - odezwę się jak już będę coś wiedzieć.
    • gusia_78 Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 02.01.08, 22:35
      Kochane Dziewczyny, bardzo dziękuję za gratulacje, przesyłam moc
      wirusków, a zaciążonym życzę zdrówka. Wynik wskazuje na ciążę mnogą,
      jeśli to będą bliźniaki to będę bardzo szczęśliwa, ale jeśli
      trojaczki..boję się jak diabli. Miałam podane 3 zarodki (ale trzeci
      bardzo marny i p. doktor powiedział, że specjalnie by na niego nie
      liczył, więc nie wiem po co w ogóle). Wszystkiego dobrego dla Was!!!
      • szyszka39 Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 03.01.08, 14:03
        Gratuluje, bete masz wspanialasmile
        • gusia_78 Re: Jeszcze boję sie cieszyć, ale... 03.01.08, 14:38
          Chyba aż za bardzo..
          a ja trzymam kciuki za ciebie, wiem co ostatnio przeszłaś...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka