Dzisiaj zdarzyło się coś niesamowitego, 12 dzień po criotransferze,
od 6 dni brzuch mnie ciągnie w dół, zespół napięcia
przedmiesiączkowego do kwadratu. Wczoraj cały wieczór przepłakałam,
że nic z tego. Mąż się bardzo silnie przeziębił i nie zdołalismy
dzisiejszego dnia dojechac na betę. Pomyślałam, zrobię test apteczny
dla świętego spokoju, by z czystym sumieniem odstawić leki. Wchodzę
po 3 minutach do łazienki a tutaj 2 kreski!!! (oczywiście testowa
bledsza). Myślałam, ze się przywidziałam, poleciałam jeszcze raz do
apteki i kupiłam 5 testów (2 różnych firm)i kolejny też wyszedł

Szok! Zadzwoniłam do mojego doktora z informacją i zapytaniem czy
leki, które biorę mogły zafałszować wynik testu. Stwierdził, że nie,
mam przyjąć, że się udało i oczywiście 2 stycznia zrobić betę. Chyba
nie wytrzymam do tego czasu. Czuję się jakbym miała zaraz
eksplodować, brzuch strasznie ciągnie w dół. Trzymajcie kciuki !!