Dodaj do ulubionych

niedoszły transfer

22.01.08, 20:25
Dziewczyny w niedzielę miałam mieć transfer, transfer się nie odbył
a marzenia o dzieciątku znowu gdzieś daleko. Pobrali mi 5 dni
wcześniej 4 komórki, 2 się zapłodniły ale przez 5 dni nie podzieliły
się tak jak trzeba. Jestem naprawdę zmęczona przygotowaniem mnie,
stymulacją. Dziś lekarz kazał mi tylko 3x1 pod język brać luteinę.
Mam wrażenie że organizm odreagowuje wszystkie tabletki, zastrzyki.
Od niedzieli boli mnie żołądek, podbrzusze.Jestem zmęczona. Za
6miesięcy próbujemy jeszcze raz o ile zdobędziemy środki ale
szczerze pisząc zastanawiam się z zmężem czy następny raz będzie
lepszy. Mam 33 lata. Tak strasznie się boję...samotności we dwójkę.
Obserwuj wątek
    • aga2515 Re: niedoszły transfer 22.01.08, 21:18
      Cześć Serce17! Bardzo mi przykro, że wszystko tak się ułożyło. Mi
      pobrano 14 komórek z czego 6 się podzieliło. Miałam transfer 2
      embrionów(nieudany)4 komórki zamrożono. Miałam mieć krio i dzień
      wcześniej o godz. 22:30 zadzwoniono że mam nie przyjeżdżać bo żaden
      nie przeżył. Załamanie na całej linii. Psychiczny taki dół że szok.
      Teraz zaczynamy od nowa, ale na samą myśl o powrocie do kliniki łzy
      same cisną mi się do oczu i ta złość na cały świat i Boga. Ale chyba
      gdzieś to jest zapisane. Ja wiem jedno że jeżeli teraz się nie uda
      to składamy papiery o adopcję bo mój organizm nie wytrzyma więcej
      stymujacji. Ściskam Cię mocno
      • batutka Re: niedoszły transfer 22.01.08, 21:38
        serduszko, strasznie mi przykro - trzymalam za Ciebie kciuki...sad
        ale blagam Cie, nie poddawajcie sie - przeciez to, ze sie teraz nie udalo, nie
        znaczy, ze sie nie uda za drugim razem - jeszcze bedziecie we trojke (z moze i
        czworke) - tylko nie rezygnujcie
        wielu parom invitro udalo sie za drugim razem i sa szczesliwymi rodzicami i z
        Wami tez tak bedzie
    • kate888 Re: niedoszły transfer 23.01.08, 11:15
      U mnie była taka sama sytuacja. Pobrano u mnie 10 komórek, 8 było
      dojrzałych, zapłodniło się 6. Jedna komórka obumarła na 2 drugi
      dzień, a pozostałych 5 było hodowane do stadium blastocysty. Gdy
      przyjechałam w 5 dniu do kliniki na transfer, dowiedziałam się, że
      nic z tego nie będzie, bo komórki rozwinęły sie do ośmiokomórkowców,
      po czym przestały się dzielić i zaczęły obumierać. Nikt nie potrafił
      mi odpowiedziec dlaczego tak się zadziało. Kazano nam zrobić badania
      genetyczne. Juz po nich jesteśmy - wszystko wyszło ok. Obecnie
      jestem na antykach i pod koniec lutego podchodzę raz jeszcze.
      Ostatni raz bo nie posiadam już finansów. Bardzo boję się tego
      podejścia. Myslałam, że przy ICSI problemem może być wystymulowanie,
      a nigdy nie przypuszczałam, że moje zarodki obumrą. Ciekawe czy
      któraś z dziewczyn przeszła to co my, i czy w końcu się udało.
      Pozdrawiam i życzę dużo odwagi...
      • lusiasia Re: niedoszły transfer 23.01.08, 16:48
        Ja przeszlam 2 niedoszle in vitro-stymulacje, nic nie wytworzylam, nie doszlo do
        punkcji nawet, pewnie czujesz to samo co ja czulam kilka miesiecy temu

        u mnie sytuacja przy drugim in vitro sie powtorzyla, teraz jestem w innej
        klinice i duzo mi narobili nadzieji, ale ja wiem ze sytuacja moze sie powtorzyc
        trzeci raz, ze znowu nie bedzie komoreczek do punkcji

        ja caly czas sobie powtarzam ze ludzie maja wieksze tragedie ( i to jest
        niestety prawda), we dwoje to nie samotnosc, chcemy dziecka i jak bardzo je
        chciec bedziemy to ono sie w koncu pojawi, ale z drugiej strony glowa muru nie
        przebijemy, my jestesmy na etapie ze nasze dziecko to nie tylko to dziecko z in
        vitro ale tez adoptowane

        Jesli masz sile i pieniadze to walcz, ja tez zamierzam jeszcze powalczyc ale
        wiem tez ze nawet jak przegram to mam kolejny plan, mnie pomaga takie myslenie,
        chcemy dziecko i zrobimy wszsytko zeby je miec i w koncu sie uda w taki czy inny
        sposob
        zycze powodzenia
        • serce17 Re: niedoszły transfer 24.01.08, 17:08
          Drogie dziewczyny. Zastanawiam się z jakich jesteście klinik? Ja
          zaczęłam w invicie i narazie mam uzgodnione z męzem, że tam
          zostaniemy. Myślę, że będziemy mieli 2 próbę i ostatnią. Przed
          stymulacją nie myślałam, że taki ogromny ma ona wpływ na
          funkcjonowanie mojego organizmu. szczerze pisząc w czasie stymulacji
          nie czułam się tak brzydko jak dziś. Napewno prawdą jest, że nie bez
          skutków ubocznych dla nas. Byłam bardzo naiwna myśląc, że nam się
          napewno uda za pierwszym razem Dziewczyny może się Wam wyda dziwne
          to co teraz napiszę ale ja wierzę wróżce, u której byłam parę lat
          temu. Powiedziała mi,że będę 3 razy w ciąży ale będę miała 2 dzieci
          i tego będę się trzymać. Dziewczymy nabieram sily, mam cudownego
          męża za to dziękuję Bogu. Wam życzę tyle samo siły ile ja mam W TEJ
          CHWILI. <bydgoszczanka>
          • lusiasia Re: niedoszły transfer 27.01.08, 09:29
            pewnie ze wierzyc trzeba smile
            mnie kiedys wrozka powiedziala ze bede miec wysokiego meza i 3 wysokich synow (
            z kolezanka tam bylam, mialysmy po 19 lat i sie smialysmy ze prawdziwa druzyne
            koszykarska bede miec)
            po 11 latach narazie sie "wywrozyl" dobrze maz (196 cm) i "czekam" na ciag
            dalszy smile))
            • lusiasia Re: niedoszły transfer 27.01.08, 09:54
              A co do klinik (ja sie leczylam za granica ale tu juz nas nie chca leczyc),
              bylam w w Polsce w Gamecie (lodz), Invimed i Novum (Warszawa)
              i w Gamecie zaproponowano mi szczepionki ( po pierwszym in vitro-stymulacji), w
              Invimidzie (oocyt lub na wlasne zyczenie cykl naturalny), w Novum (normalne in
              vitro lub cykl naturalny)
              z tego wzgledu ze juz postanowilam ze nie bede sie faszerowac lekami,
              najprawdopodobniej wybieram Novum i cykl naturalny
              ogolnie o Novum mam obecnie najlepsze zdanie i nawet bym ci doradzila zebys sie
              zastanowila czy nie sprobowac wlasnie tam
              ja na przyklad teraz zaluje ze po pierwszym in vitro-stymulacji, nie pojechalam
              wlasnie do novum (mowie tak nawet jak mi sie tam nie uda)
            • lusiasia Re: niedoszły transfer 27.01.08, 10:08
              A co do klinik (ja sie leczylam za granica ale tu juz nas nie chca leczyc),
              bylam w w Polsce w Gamecie (lodz), Invimed i Novum (Warszawa)
              i w Gamecie zaproponowano mi szczepionki ( po pierwszym in vitro-stymulacji), w
              Invimidzie (oocyt lub na wlasne zyczenie cykl naturalny), w Novum (normalne in
              vitro lub cykl naturalny)
              z tego wzgledu ze juz postanowilam ze nie bede sie faszerowac lekami,
              najprawdopodobniej wybieram Novum i cykl naturalny
              ogolnie o Novum mam obecnie najlepsze zdanie i nawet bym ci doradzila zebys sie
              zastanowila czy nie sprobowac wlasnie tam
              ja na przyklad teraz zaluje ze po pierwszym in vitro-stymulacji, nie pojechalam
              wlasnie do novum (mowie tak nawet jak mi sie tam nie uda)
    • molonela Re: niedoszły transfer 27.01.08, 23:01
      hej, mialam podobna sytuacje, tylko, ze u mnie nie doszlo nawet do
      jednego zaplodnienia (a byl to juz 2. protokol do ktorego
      podeszlam), zmienilam lekarza i w kolejnym 3. podejsciu udalo się,
      jestem w 28 tc, rowniez mam 33 lata, takze glowa do gory, trzeba
      probowac dalej i nie poddawac, a moze pomyslec o zmianie
      lekarza/kliniki, trzymam kciuki
    • kate888 Re: niedoszły transfer 28.01.08, 09:35
      Dziewczyny ja jestem w Salve. Prawdopodobnie byłam pierwszym
      przypadkiem u nich, gdzie obumarły wszystkie zarodki. Powiem Wam że
      tak strasznie boję się tego 2 podejścia. Cały czas biję sie z
      myślami, czy zmienić klinikę, a może poddać sie i więcej nie
      próbowac. Doktor co prawda powiedział "lepiej że te zarodki obumarły
      teraz niż później po transferze. Jakby po becie zobaczyła pani że
      się udało, to obwiniała by się pani o to że np. krzywo pani stanęła
      i to prze to". Tylko jakoś mnie to nie przekonuje. Wyczytałam
      gdzieś, że u niektóre zarodki nie lubią długiej hodowli w
      laboratorium i poza organizmem matki obumierają. Mój doktor to
      wykluczył, powiedział że warunki laboratoryjne niczym nie różnią się
      od warunków w łonie matki. Po prostu nie wiem co dalej robić sad
    • molonela Re: niedoszły transfer 28.01.08, 10:19
      Dziewczyny,aby zwiekszyc szanse przy in vitro polecam stosowanie od
      początku stymulacji diety poprawiajacej jakosc komorek jajowych:
      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=37796
      Z początku myślałam, że to jakies zabobony, ale w tych moich dwóch
      protokolach, w ktorych byly zarodki - wszystkie byly klasy A, wiec
      wierze, ze ta dieta działa.

      A dla męża łykanie co najmiej 3 miesiace wczesniej preparatów Promen
      (nie myslic z Permen) i Maca.
      • lusiasia Re: niedoszły transfer 28.01.08, 16:56
        Ja bym na waszym miejscu, po takich przykrych doswiadczeniach drugi raz w tej
        samej klinice nie podchodzila
        Ja powinnam byla zmienic kraj po pierwszej nieudanej stymulacji, ale wydawalo mi
        sie ze przeciez 2 razy nie moze mi sie przytrafic takie nieszczescie, ale sie
        mylilam

        tak jak moze zdarzyc sie cud, to niestety tez te przykre sytuacje sie powtarzaja

        • miceel Re: niedoszły transfer 28.01.08, 17:19
          Ja też bym zmieniła klinike.Sama trzymałam się jednej kliniki pare
          lat i dopiero jak zmieniłam klinike, to zobaczyłam ile sobie kzywdy
          wyrządziłam.
      • lotka-1 Re: niedoszły transfer 05.03.08, 13:38
        Permen tez działa na poprawe nasienia. Czytałam wyniki badań Słowackich i
        wyszło, że w 75 % przypadków nasienie było lepszej jakości niż przed kuracją.
    • kolitka Re: niedoszły transfer 28.01.08, 20:05
      Cześć ja też byłam w takiej sytuacji. Przy I podejściu wyhodowałam
      tylko dwie komórki sad. Jedna się zapłodniła, niesety nie dzieliła
      się, transferu nie było. Drugi raz podeszłam w tej samej klinice ,
      bo pomyślałam, że może lekarz nie popełni drugi raz tego samego
      błędu. po I niudanej próbie zlecił mi dodatkowe badania, zmienił
      protokół stymulacji, krótko mówiąc, szło to inaczej niż za I razem.
      I faktycznie jest lepiej, pobrano 6 komórek, zapłodniło się 5,
      powstały 4 zarodki, 2 podane, 2 zamrożone. czekam na wynik smile.
      Moim zdaniem, jeśli klinika ma dobre opinie, lekarz zmienia
      strategię stymulacji, to warto zostać niż zaczynać od początku w
      nowej klince. Oczywiście jeśli ta próba i mrożaczki sie nie powiodą
      to wtedy zmienię klinikę, na zasadzie może gdzieś indziej sie uda,
      ale po I próbie zostałam w "starej" klinice.
      • serce17 Re: niedoszły transfer 29.01.08, 08:24
        Z mężem myślimy, że powinniśmy zostać na 2 próbę bo nas tam już
        znają.Mam nadzieję, że inaczej się do nas zabiorą. Zastanawiam się
        dlaczego dziewczyny po jednej nieudanej próbie tak krzyczą za zmianą
        kliniki.
        Zastanawiałam się także nad innym jajeczkiem ( darowanym) może to
        zwiększyłoby sznsę. Ale szczerze pisząc im więcej o tym myślę tym
        gorzej znoszę tą myśl. Z drugiej zaś strony do wszystkiego trzeba
        czasu, tak jak oswajałam się z in vitro. Kiedyś nie dopuszczałam
        myśli o adopcji.. a dziś już nawet atakują mnie podobne myśli.
        • kate888 Re: niedoszły transfer 29.01.08, 09:49
          Z mężem podjeliśmy decyzję że zostajemy w tej samej klinice z dwóch
          powodów:
          1 - tak jak napisała Serce17 - już nas tam znają (wiedzą jak się
          stymuluję itp.);
          2 - ze względu na szereg badań, które mam jeszcze aktualne, a które
          kosztowały mnie ok. 1500 , a w innej klinice mogą być nie honorowane.
          Po cichutku wierzę, że tym razem się uda. Jeżeli nie kończymy nasze
          starania. Pozdrawiam i życzę wam wszystkim wytrwałości smile
          • mytest Re: niedoszły transfer 29.01.08, 10:49
            Nie zmianiaj tak hop siup kliniki jeżeli ma dobre opinie. Rzeczywiście naiwne
            jest sądzić że uda się za pierwszym razem skoro szanse sa mniejsze niż 50 % a
            nawet <40%. Trzeba podejść kilka razy. Pozatym za drugim razem doświadczony
            zespół zmiania protokół i leki. Pierwsze podejście jest zazwyczaj na tzw. długim
            protokole. Ja podchodziłam za kolejnymi razami na tzw. protokole z antagonistą
            który to m. in. stosuje się u kobiet ciężko stymulujących się. To naprawde nie
            świadczy źle o zespole że nie udało się u Ciebie uzyskać dobrych wyników, w 90%
            (strzelam) ten własnie protokół daje najlepsze rezultaty ale nie u wszystkich
            dlatego się od niego zaczyna.
            • serce17 Re: niedoszły transfer 01.02.08, 19:20
              Dziewczyny tak bardzo się cieszę że podzielacie nasze zdanie.
              Zbieram siłę " w psyche " na lato, bo wtedy prawdopodobnie
              spróbujemy jeszcze raz. Szczerze pisząc każdy dzień przynosi mi
              niespodzianki.. wstanę w dobrym chumorze a w południe mam doła.
              Czasem mam dość. Staram się myśli skierować w innym kierunku. Dużo
              siły daje mi właśnie nasze forum. Dziękuję Wam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka