Dodaj do ulubionych

przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII

29.01.08, 23:58
czesc babeczki - ponownie witam w kolejnym watku smile
Obserwuj wątek
    • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 30.01.08, 00:03
      poniewaz przeszlysmy do watku 12-ego, a w 11-tym jest sporo zdjec Ani i
      Michasi, ktorych nie widzialyscie (niektore nasze kolezanki) - to kopiuje je,
      zebyscie mogly je zobaczyc:

      OTO MICHASIA:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=72695984&a=74958157&s=4
      OTO ANIA:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=72695984&a=74873249
      • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 30.01.08, 14:41
        hej hej, co tu taka cisza?
        ja zaraz ide z Ania na spacerek, ale jak wroce, to wpadne do Was smile
    • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 30.01.08, 18:48
      jak wczoraj pisalam, bylam z Ania na spacerze i po raz pierwszy mi w gondoli
      siedziala, a wlasciwie byla w pozycji pollezacej
      opuscilam budke od gondoli, na niej oparlam poduszke, a na niej Anie smile
      oto fotograficzna relacja:

      Ania w wozeczku, byla bardzo ciekawa swiata i sie fajnie rozgladala:
      img138.imageshack.us/my.php?image=siedziwwozkuic6.jpg
      img182.imageshack.us/my.php?image=siedziwozekdalejni3.jpg
      img100.imageshack.us/my.php?image=zblizeniawozekza5.jpg
      img100.imageshack.us/my.php?image=siedziwozeczekbliskour6.jpg
      img137.imageshack.us/my.php?image=rozgladalu8.jpg
      img137.imageshack.us/my.php?image=rozgladawwozkuar5.jpg
      img295.imageshack.us/my.php?image=obokplacuzabawpy4.jpg
      tak sie rozgladala z ciekawoscia, ze az usnelasmile :
      img261.imageshack.us/my.php?image=spiwozekzo0.jpg
      img141.imageshack.us/my.php?image=spizblizeniese2.jpg
      img141.imageshack.us/my.php?image=spiochzblizenieqa0.jpg
      a jak przyszla do domku, to rowniez spala, nadmiar wrazen ja zmeczylsmile :
      img179.imageshack.us/my.php?image=lezacanaposcielizv7.jpg
      a jak astala, to zaczela sie zabawa jej ulubiona zabawka czyli butelka
      wypelniona kukurydza smile)) :
      img146.imageshack.us/my.php?image=butelkacdjw3.jpg
      img514.imageshack.us/my.php?image=butelkacdot3.jpg
      a oto usmiech dla cioteczek forumowych:
      img514.imageshack.us/my.php?image=smiejacaaniaqg6.jpg
      • weronusia_33 Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 30.01.08, 19:00
        • weronusia_33 Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 30.01.08, 19:01
          Batutko musisz czerwoną kokardkę do tego czerwonego wózeczka dowiązać smile smile smile
          Radość ogromna !!!
        • batutka Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 30.01.08, 19:02
          kiss***********
          wieeeeelki buziak dla cioci weronusi smile))
          • ataner30 Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 30.01.08, 22:41
            Sliczne sa te wasze coreczki - az milo popatrzec.
            Obiecalam ze dam znac jak juz bede wiedziala kto u mnie w brzuchu siedzi - no wiec juz wiem ... dziewczynka smile)) Bardzo sie ciesze, wreszcie spelni mi sie to o czym marzylam gdy przez caly ubiegly rok czytalam wasze watki. Pozdrawiam i buziaki dla coreczek.
            • batutka Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 31.01.08, 01:35
              ataner30 napisała:

              > Sliczne sa te wasze coreczki - az milo popatrzec.
              > Obiecalam ze dam znac jak juz bede wiedziala kto u mnie w brzuchu siedzi - no w
              > iec juz wiem ... dziewczynka smile)) Bardzo sie ciesze, wreszcie spelni mi sie to
              > o czym marzylam gdy przez caly ubiegly rok czytalam wasze watki. Pozdrawiam i
              > buziaki dla coreczek.

              ataner - wspaniala wiadomosc smile)))
              kolejna babeczka w naszym watku smile))
              zycze Wam zdrowka!!!!!!!!!!!!!!1
              • figoglinka No proszę - XII cz. 31.01.08, 11:02
                Witam w nowym wątku. Zdjęcia i córeczki oczywiście śliczne,
                gratulacje dla Ataner, że córka, bo tutaj w moim środowisku same
                chłopy. U mnie pewnie też, tak się do tej myśli już przywyczailiśmy,
                że jakby była dziewczynka, to bym się nieźle zdziwiła.

                U nas znowu jakieś infekcje, synek z kaszlem i katarem jeszcze jakoś
                funkcjonuje, ale tak bardzo nie chce chodzić do przedszkola, że
                serce się kraje. Teraz nie robi już megascen przy rozstaniu tylko
                tak strasznie smutno patrzy i wielkie łzy mu kapią po policzkach.
                Dzisiaj wieczorem przyjeżdża do nas moja mama, żeby pomóc nam w
                przeprowadzce, więc jakby co, to będzie mógł zostać z babcią,
                chociaż wtedy pewnie nic nie uda się jej zrobić ani w domu ani wkoło
                siebie. Myślami jesteśmy już w podróży, a i bałagan w domu coraz
                większy. Mąż wynajął już dla nas lokum w uk, mikroskopijne, ale w
                miarę czyste. Więc trzeba będzie trochę rzeczy wyrzucić (i to chyba
                sporo), bo nie będzie gdzie trzymać. Jak będziemy na miejscu, to wam
                prześlę kilka zdjęć.

                Odliczam już dni do wolnego, tak mi już obrzydła ta robota. Zresztą
                u mnie panuje taka specyficzna atmosfera - przy porannej kawie
                ulubionym tematem jest narzekanie i odliczanie ile komu zostało do
                emerytury smile
                • batutka Re: No proszę - XII cz. 31.01.08, 11:50
                  hej figoglinko smile))
                  dziekujemy w imieniu naszych dziewczyn za komlementy smile
                  szkoda, ze Twoj synek znow chory, bidulek sie musi nameczyc, a jeszcze dochodzi
                  stres w przedszkolu sad
                  i faktycznie chyba gorsze to smutne spojrzenie niz placz sad(((
                  ale juz niedlugo wiosna, potem lato - i zupelnie inne spojrzenie na swiat smile))
                  czekamy oczywiscie na zdjecia z niecierpliwoscia
                  buziaki kiss
                  • batutka Re: No proszę - XII cz. 31.01.08, 12:00
                    ojej, ale dzis buro i beznadziejnie na dworzu - nie chce sie wyjsc, zreszta
                    chyba nie wyjdziemy, bo zbiera sie na padanie sad
                    a wczoraj bylo tak pieknie, spacerowalysmy poltorej godziny smile
                    no coz, pocieszam sie,ze niedlugo wiosna - nienawidze zimy i juz nie moge sie
                    doczekac cieplych (ba, goracych) dni smile

                    a wiecie co? wczoraj byla u nas pielegniarka srodowiskowa
                    wprawdzie my chodzimy sie leczyc do luxmedu (tam mamy abonament), ale
                    zapisalismy tez Anie w przychodni rejonowej i wlasnie stamtad przyszla do nas
                    wczoraj pielegniarka - po 8 rano!
                    Marcin szykowal sie do pracy, a ja w pizamie karmilam Anie smile
                    w mieszkaniu balagan (co sie u nas coraz czesciej zdarza, szczegolnie rano -
                    malo czasu na sprzatanie, jak jest z nami Anulka smile)
                    weszla do pokoju i powiedziala, ze musi zadac kilka pytan o rozwoj dziecka, no i
                    chodzi do ludzi patrzec w jakich warunkach mieszkaja dzieci...hmmm...smile)
                    smialysmy sie,ze dzis u nas warunku wspaniale, biorac pod uwage ten balagan w
                    mieszkaniu
                    a! zapomnialam napisac, ze w przedpokoju powitaly ja 2 wielkie torby z ubraniami
                    (robilismy porzadek w szafach i wybralismy ubrania na PCK) smile
                    no, ale babeczka byla bardzo mila - pogadalysmy troche, pobawila sie troche z
                    Ania i poszla komplementujac nas jeszcze, ze mamy ladne meszkanie surprised

                    sympatycznie bylo, ale kurcze, wydaje mi sie, ze taka pielegniarka powinna
                    najpierw umowic sie z nami na takie spotkanie - przeciez moglismy na przyklad
                    jeszcze spac albo co gorsza robic inne rzeczy wink)
                    • batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 12:40
                      wczoraj dziewczyny przyszla ta hustawka-bujaczek, co mi ja sloneczko polecila
                      (sama jakis czas temu kupila dla Michasi) i Ania od pierwszej chwili go polubila smile
                      jak ja posadzilam i wlaczaylam bujanie i muzyczke, od razu usnela smile)))
                      ale potem bylo juz lepiej - mogla dluzej sie nim nacieszyc i juz nie spala smile
                      byli u nas wczoraj goscie i siedziala w tym bujaczku razem z nami kolo stolu - i
                      mogla patrzec na nas z odpowiedniej wysokosci (bo jak sie ja sadzalo w nosidelku
                      samochodowym, to stal on za nisko, na podlodze, a hustawka jest dosyc wysoka,
                      wiec miala na nas dobry widoksmile)
                      na razie zdjelam jej ten pałąk z konikami nad glowa, bo wtedy ma gorszy widok
                      (bo koniki jej przeslaniaja swiatsmile), ale od czasu do czasu zakladam i wtedy
                      uderza lapkami w te koniki i sie cieszy smile
                      ogolnie mowiac: hustawka to byl dobry wybor smile
                      • batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 12:42
                        a wiecie co? zaczelam w koncu ladnie i systematycznie spadac z wagi - zostalo mi
                        juz do zrzucenia tylko 8 kg - ale szybko pojdzie
                        od urodzenia Ani schudlam 13 kg!!! smile
                        przed ciaza wazylam 50kg, przed samym porodem 80!!!
                        jak urodzilam Anie: 71, a teraz mam na koncie 58, a waga spada smile))
                        • batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 12:43
                          a w ogole sie chcialam zapytac co tu taka cisza?

                          cicho wszedzie, glucho wszedzie...co to bedzie,co to bedzie... smile))
                        • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:17
                          batutka napisała:

                          > a wiecie co? zaczelam w koncu ladnie i systematycznie spadac z
                          wagi - zostalo m
                          > i
                          > juz do zrzucenia tylko 8 kg - ale szybko pojdzie
                          > od urodzenia Ani schudlam 13 kg!!! smile
                          > przed ciaza wazylam 50kg, przed samym porodem 80!!!
                          > jak urodzilam Anie: 71, a teraz mam na koncie 58, a waga spada :-
                          )))

                          cholerka a mi jak staneła to ani drgnąć na dół nie chcesad tylko że
                          ja to przyznaje się że troche odpuściłam teraz te djetki mojeuncertain no
                          i co tu się dziwić że waga mi nie spadauncertain buuuuu le mam nadzieję że
                          do lata uda mi sie zrzucić teżjeszcze 8kg.
                          • batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:25
                            sloneczko271 napisała:

                            > cholerka a mi jak staneła to ani drgnąć na dół nie chcesad tylko że
                            > ja to przyznaje się że troche odpuściłam teraz te djetki mojeuncertain no
                            > i co tu się dziwić że waga mi nie spadauncertain buuuuu le mam nadzieję że
                            > do lata uda mi sie zrzucić teżjeszcze 8kg.
                            >

                            sloneczko - co to dla nas 8 kg smile do lata jeszcze sporo czasu smile
                      • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:15
                        batutka napisała:

                        > wczoraj dziewczyny przyszla ta hustawka-bujaczek, co mi ja
                        sloneczko polecila
                        > (sama jakis czas temu kupila dla Michasi) i Ania od pierwszej
                        chwili go polubil
                        > a smile
                        > jak ja posadzilam i wlaczaylam bujanie i muzyczke, od razu
                        usnela smile)))
                        > ale potem bylo juz lepiej - mogla dluzej sie nim nacieszyc i juz
                        nie spala smile
                        > byli u nas wczoraj goscie i siedziala w tym bujaczku razem z nami
                        kolo stolu -
                        > i
                        > mogla patrzec na nas z odpowiedniej wysokosci (bo jak sie ja
                        sadzalo w nosidelk
                        > u
                        > samochodowym, to stal on za nisko, na podlodze, a hustawka jest
                        dosyc wysoka,
                        > wiec miala na nas dobry widoksmile)
                        > na razie zdjelam jej ten pałąk z konikami nad glowa, bo wtedy ma
                        gorszy widok
                        > (bo koniki jej przeslaniaja swiatsmile), ale od czasu do czasu
                        zakladam i wtedy
                        > uderza lapkami w te koniki i sie cieszy smile
                        > ogolnie mowiac: hustawka to byl dobry wybor smile

                        to super! big_grin wiedziałam że się anulce spodobasmile))))
                        wyobraz sobie batutko ze michaśka to sobie pare razy sama ten pałąk
                        wyciągnełasmile hi,hi,hibig_grin jakoś jej się to udało. my iedyś patrzyy a
                        ona sobie go w ręce trzymasmile))
                        • batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:27
                          sloneczko271 napisała:

                          > to super! big_grin wiedziałam że się anulce spodobasmile))))
                          > wyobraz sobie batutko ze michaśka to sobie pare razy sama ten pałąk
                          > wyciągnełasmile hi,hi,hibig_grin jakoś jej się to udało. my iedyś patrzyy a
                          > ona sobie go w ręce trzymasmile))
                          >

                          to spryciula smile
                          a moja Anie ten palak troche wkurza wiec go zdjelam smile
                          przeszkadza jej w ogladaniu telewizji (a dokladnie miniminismile)
                    • figoglinka buro, mokro i znów poniedziałek 04.02.08, 10:01
                      Hej tam. Mam nadzieję, że się nie rozłożyłyście po tym weekendzie,
                      chociaż u nas było naprawdę ładnie, tylko zimno. Udało się zgrabić
                      liście w ogrodzie, były już mocno zbutwiałe, więc zajęły mniej
                      miejsca w zielonym koszu, poza tym przyjechała do nas babcia (moja
                      mama) i jest oczywiście większy ruch. Dzisiaj powrót do
                      codzienności, ale ponieważ tutaj jest przerwa międzysemestralna i
                      karnawał, to nawet w przedszkolu jest zaledwie kilkoro dzieci, a na
                      drogach puściutko. I świetnie.

                      We środę mam usg maleństwa (echo serca), bo wszystko wskazuje, że
                      Michałek,(już wiadomo, że chłopczyk), ma wadę serca. Teraz przed
                      wyjazdem musimy się jeszcze postarać jak najlepiej go zdiagnozować,
                      żeby mądrze wybrac w uk szpital na poród i wiedzieć co robić, jak
                      się urodzi. Ja też muszę poczytać o takich sprawach, żeby lepiej się
                      przygotować i wiedzieć co robić. Najważniejsze, że kariotyp ma
                      prawidłowy, bo w zeszłym tygodniu, zanim dostaliśmy wyniki, z tego
                      całego stresu postarzeliśmy się o 10 lat.

                      Pomału wykonujemy ruchy przeprowadzkowe. Pojawiła się firma z
                      Krakowa, która oferuje sporo niższą cenę (mimo przyjazdu z kraju)
                      niż te tutejsze, wiec zaraz wysyłam im wykaz naszych bambetli i
                      czekam na wycenę. Trzymajcie sie ciepło, tymczasem.
                      • batutka Re: buro, mokro i znów poniedziałek 04.02.08, 10:37
                        o kurcze figoglinko, to mieliscie stresu sporo - no, ale miejmy nadzieje, ze
                        wszystko bedzie ok, skoro kariotyp prawidlowy, to musi byc dobrze
                        ale nerwow nie zazdroszcze - sama sie denerwowalam jak w 9 tyg ciazy lekarz
                        powiedzial, ze nt jakby za duze
                        juz sobie rozne rzeczy wyobrazalam, stresowalam sie, a Ania zdrowa jak ryba
                        no, ale taki juz nasz los - matek - zawsze beda powody do denerwowania i drzenia
                        o swoje dziecko
                        bedzie dobrze!!!
                        i gratulacje z powodu chlopca - nareszcie jakis facet w naszym gronie (bo
                        malutko tu ich mamy...i kogo na zieciow mamy wybierac dla naszych corek wink)
                        • sloneczko271 Re: buro, mokro i znów poniedziałek 05.02.08, 14:27
                          batutka napisała:

                          > o kurcze figoglinko, to mieliscie stresu sporo - no, ale miejmy
                          nadzieje, ze
                          > wszystko bedzie ok, skoro kariotyp prawidlowy, to musi byc dobrze
                          > ale nerwow nie zazdroszcze - sama sie denerwowalam jak w 9 tyg
                          ciazy lekarz
                          > powiedzial, ze nt jakby za duze
                          > juz sobie rozne rzeczy wyobrazalam, stresowalam sie, a Ania zdrowa
                          jak ryba
                          > no, ale taki juz nasz los - matek - zawsze beda powody do
                          denerwowania i drzeni
                          > a
                          > o swoje dziecko
                          > bedzie dobrze!!!
                          > i gratulacje z powodu chlopca - nareszcie jakis facet w naszym
                          gronie (bo
                          > malutko tu ich mamy...i kogo na zieciow mamy wybierac dla naszych
                          corek wink)


                          no dokładniebig_grin facecików małych nam tu trzeba więcej na forumsmile))
                      • sloneczko271 Re: buro, mokro i znów poniedziałek 05.02.08, 14:26
                        figoglinko u nas pogoda wczoraj i dziś jak wiosnąsmile cieplutko i
                        słoneczniesmile
                        ale co do michałka serduszka to kurcze! strasznie smutna wiadomośćsad
                        mam jednak nadzieję że to nie jest jakaś strasznie duża wada-co? uncertain
                    • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:12
                      batutko ale się uśmiałam z tej wizyty pielęgniarki środowiskowejsmile))
                      kurcze! ale naprawde to jest dziwne, ona powinna chyba was uprzedzić.
                      chociaż taka środowiskowa to może musi przyjść bez zapowiedzi skoro
                      ma zobaczyć w jakich warunkach dziecko żyje. cholerka jak by tak do
                      nas przyszła to też by sterylnego pożądku nie zastałauncertain bo ciągle
                      albo pranie wisi na suszare w kuchni albo sterta rzeczy do
                      prasowania leży i pożądku to chyba jeszcze długo nie będzieuncertain no bo
                      jak przy dziecku mieć taki extra pożądek? big_grin
                      aaa wiesz co batutko. do mojej siostry też przychodziła kilka razy
                      ta pielęgniarka środowiskowa i jak przyszła ostatnio a jej niunia ma
                      już roczek i akurat mieli remont w mieszkaniu no i oczywiście syf w
                      chałupie jak djabli jak to przy remonciesmile)) a moja siostra jeszcze
                      do tego była na coś tam wściekła i się wkurzyła i do tej położnej
                      powiedziała ,,ile razy jeszcze zamierza pani przychodzić?!!! czy my
                      do cholery jesteśmy jakąś patologiczną rodziną czy co???!!!" big_grin i
                      podobno tej położnej się głupio zrobiło i już od tamtej pory nie
                      przyszła.
                      moja siostra się naprawde wkurzyła bo kurcze do takiej jakiejś
                      meliniarskiej rodziny gdzie dzieci katują i biją to taka położna nie
                      pójdzie a oni dbają o niunie jak tylko moga najlepiej, mają ładny
                      duży dom a ta ciągle ich nawiedzała i tłumaczyła się że jak wraca z
                      pracy do domu to ma do nich po drodze i dlatego tak często
                      przyjeżdza. no ale takie niezapowiedziane odwiedziny to są
                      wkurzające bo wiadomo że zawsze sterylnego pożądku się w domu nie
                      ma.
                      • batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:33
                        sloneczko - wcale sie nie dziwie,ze siostra sie zdenerwowala jesli czeste te
                        wizyty...
                        a jesli chodzi o porzadek w domu, to ja nie mam na nic czasu - jak Marcin w
                        pracy, to malo sprzatam, bo zajmuje sie Ania (czasem tez spie, jak ona spi, bo
                        jestem zmeczona), a jak Marcin wraca z pracy, to gadamy, bawimy sie z Ania i
                        jakos sie nam nie chce sprzatac smile
                        jak Ania spi, to wlasciwie mozna sprzatac, ale w tym czasie wole odpoczac,
                        zrobic cos dla siebie smile
                        najlepiej od razu po sobie sprzatac, nie zostawiac na pozniej, bo z
                        doswiadczenia wiem, ze jak sie tak robi, to rosnie sterta rzeczy do zrobienia
                        i pomyslec, ze przed urodzeniem Ani odkurzalam i sprzatalam codziennie i nawet
                        pyłka nie moglo byc widac, bo mnie to denerwowalo smile
                        ale co tam - "madrzy ludzie zyja w brudzie" wink
                        • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 14:22
                          hi,hi,hi podoba mi się batutko to powiedzenie bardzo! big_grin bo u nie
                          to też jest taki pażądek że aż straszwink już w przedpokoju można się
                          zabićwink
                          a tak na serio to naprawde u mnie jest tak jak u ciebie: cały dzień
                          siedze z miśką a przy niej to się nie da nic posprzątać. a jak uśnie
                          w dzień to na 30 minut i dupa-blada. ja przez 30 minut to sobie
                          zdąże kawe wypićsmile))
                • ataner30 Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 14:08
                  > Witam w nowym wątku. Zdjęcia i córeczki oczywiście śliczne,
                  > gratulacje dla Ataner, że córka, bo tutaj w moim środowisku same
                  > chłopy. U mnie pewnie też, tak się do tej myśli już przywyczailiśmy,
                  > że jakby była dziewczynka, to bym się nieźle zdziwiła.

                  dzieki za gratulacje. U nas wsrod znajomych tez same chlopy i tez sie mocno
                  zdziwilismy ze bedzie dziewczynka smile) Moze u ciebie bedzie tak samo i dolaczy
                  kolejna panna.
                  • batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 17:18
                    puk puk...
                    • batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 18:56
                      wiecie co? przeczytalam artykul na temat sczepionek skojarzonych i przerazilam sie
                      juz sama nie wiem co z druga dawka szczepionki, czy ja dawac Ani czy nie - bo po
                      tym co przeczytalam, zaczelam sie bac:
                      www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22205
                      • batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 19:33
                        batutka napisała:

                        > wiecie co? przeczytalam artykul na temat sczepionek skojarzonych i przerazilam
                        > sie
                        > juz sama nie wiem co z druga dawka szczepionki, czy ja dawac Ani czy nie - bo p
                        > o
                        > tym co przeczytalam, zaczelam sie bac:
                        > www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22205

                        wlasnie przeczytalam mezowi ten artykul i mnie opieprzyl, ze czytam takie
                        nierzetelne artykuly (no bo niby dlaczego nie napisali nazwy szczepionki), a
                        potem sie nakrecam sama i denerwuje uncertain
                        • mika805 Re: No proszę - XII cz. 02.02.08, 09:04
                          hej mamuśki!!!widzę, że u was ok.dziewczynki rosną jak na drożdżach, już niezłe panny wyrosły.niedługo sukieneczki letnie będziecie kupowały, takie słodkie i sandałki śliczne.bardzo zazdroszczę wam tego ale chciałam wam powiedzieć, że podjęliśmy decyzję....odpuszczamy do stycznia 2009.mam kłopoty z sercem i nerwicę żołądka i dwunastnicy, więc teraz to by było trochę ryzyko....jakoś musze się uspokoić podleczyć i wtedy znów będzie icsi.teraz ostro wzięłam się za remont domu, robimy nowa łazienkę, kominek i poddasze, wymieniamy podłogi, więc mam burdelik ale przynajmniej mysli skierowane trochę w inną stronę.nie będę tu często zaglądać, ale będę pod komórką, więc myślę że będziemy w kontakcie.pozdrawiam was i całuję i wasze córeczki również. ps przepraszam,że tak długo......bużka
                          • batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:36
                            mikus - mysle, ze z tym odpuszczeniem sobie na razie i odpoczynkiem to dobry pomysl
                            organizm musi sie zregenerowac i psychicznie i fizycznie
                            a do 2009 roku blisko wiec jeszcze przed Wami rok szalenstw, a potem tylko
                            pieluchy smile)))
                            uda sie - masz moje slowo smile)
                            odzywaj sie do nas
                            buzka
                          • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 14:35
                            mika805 napisała:

                            > hej mamuśki!!!widzę, że u was ok.dziewczynki rosną jak na
                            drożdżach, już niezłe
                            > panny wyrosły.niedługo sukieneczki letnie będziecie kupowały,
                            takie słodkie i
                            > sandałki śliczne.bardzo zazdroszczę wam tego ale chciałam wam
                            powiedzieć, że po
                            > djęliśmy decyzję....odpuszczamy do stycznia 2009.mam kłopoty z
                            sercem i nerwicę
                            > żołądka i dwunastnicy, więc teraz to by było trochę
                            ryzyko....jakoś musze się
                            > uspokoić podleczyć i wtedy znów będzie icsi.teraz ostro wzięłam
                            się za remont
                            > domu, robimy nowa łazienkę, kominek i poddasze, wymieniamy
                            podłogi, więc mam bu
                            > rdelik ale przynajmniej mysli skierowane trochę w inną stronę.nie
                            będę tu częst
                            > o zaglądać, ale będę pod komórką, więc myślę że będziemy w
                            kontakcie.pozdrawiam
                            > was i całuję i wasze córeczki również. ps
                            przepraszam,że tak d
                            > ługo......bużka


                            mikuś dziękujemy za komplementybig_grin
                            a co do twojego odpuszczenia na rok to powiem ci że chyba dobrze
                            robisz. skoro masz problemy ze zdrowiem to nie ma co ryzykować. nic
                            na siłe.
                            no a pozatym to kto wiewink może jak tak zupełnie teraz odpuścisz i
                            twoje myśli będą skierowane w inną strone to może naturalnie się
                            udasmile było by super! big_grin bardzo cię proszę nie opuszczaj nas tak
                            zupełnie. i zaglądaj troche częściej niż od czasu do czasusmile
                            pozdrawiamy cię też serdecznie i życzymy ci udanego remoncikusmile))
                            fajnie masz z tym kominkiembig_grin my mieszkamy w bloku więc jak słysze
                            kominek to odrazu sobie wyobrażam jak siedze przy takim kominku zimą
                            z ciepłym piwkiem w ręcesmile)) ach.... big_grin
                        • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 14:28
                          batutko a co ja wczoraj przeżyłam przez ten artykuł to szok! smile
                          bo właśnie wróciliśmy z michaśką z drugiego szczepienia i misia
                          zasneła więc ja do kompa a tam ten artykuł który oczywiście
                          przeczytałam od deski do deski i poprostu zamarłam z przerażenia. no
                          i nagle się misia obudziłą z wielkim płaczem i taka niespokojna juz
                          była do samego wieczora to ja zaraz w panike że może to przez tą
                          szczepionkesad normalnie wczoraj ją cały czas obserwowałam, jak się
                          zachowuje itp.
                          pózniej to żałowałam że nie robiłam jej jednak tych szczepionek
                          pojedyńczychuncertain
                          jak mąż mój przyjechał z pracy to też opiernicz dostałam że czytam
                          takie artykuły a pózniej to przeżywam i się denerwuje no i że szukam
                          dziury w całymuncertain
                          a misi daliśmy troche paracetamolu w syropie i jej nerwy przeszły.
                          niby spała ale cotroche się budziła i płakałasad
                          i tak walczyła do godz.22 a potem się rozespała i już ładnie spałasmile
                          całe szczęśćie dziś już jest okbig_grin
                • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 04.02.08, 23:59
                  figoglinkosmile
                  tak mi kochanie szkoda tego twojego syneczka z tym przedszkolemuncertain
                  rozumiem go bardzo dobrze bo ja tez jako dziecko nienawidziłam
                  przedszkolasad(( tylko że u mnie to ja miałam powód bo te głupie
                  baby w przedszkolu o normalnie terroryzowały te biedne dzieciaczkiuncertain
                  pamiętam że zmuszały mnie do jedzenia i na siłe kazały mi pić mleko
                  a ja zawsze niecierpiałam mleka i teraz tez nie przekłkne mlekauncertain
                  bleee.
                  do tego mi się zawsze często siku chciało i ja ciągle się pytałam
                  czy mogę iść do ubikacij i wyobrazcie sobie że te babska myśłały że
                  ja sobie takie ,,spacerki urządzam" i mnie nie puszczały do tej
                  toalety a ja pózniej zawsze jak było leżakowanie to się w portki
                  zlałam i znowu mama na mnie była zła w domuuncertain no mówie wam ja
                  przedszkole to wspominam jako jeden wielki horror!
                  mam nadzieję że teraz już jest inaczej w tych przedszkolach. zresztą
                  napewno jest inaczej bo mamy przykład-batutkosmile ona jest
                  przedszkolanką z powołaniasmile mam nadzieję że teraz już wszystkie
                  przedszkolanki są takie dobre dla dzieci.
                • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:00
                  figoglinka napisała:
                  > Odliczam już dni do wolnego, tak mi już obrzydła ta robota.
                  Zresztą
                  > u mnie panuje taka specyficzna atmosfera - przy porannej kawie
                  > ulubionym tematem jest narzekanie i odliczanie ile komu zostało do
                  > emerytury smile

                  no to faktycznie figoglinko, w tej pracy masz nieciekawa atmosfereuncertain
                  kurcze! to można tylko w jakieś doły popaść.
            • sloneczko271 Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 04.02.08, 23:51
              ataner30 napisała:

              > Sliczne sa te wasze coreczki - az milo popatrzec.
              > Obiecalam ze dam znac jak juz bede wiedziala kto u mnie w brzuchu
              siedzi - no w
              > iec juz wiem ... dziewczynka smile)) Bardzo sie ciesze, wreszcie
              spelni mi sie to
              > o czym marzylam gdy przez caly ubiegly rok czytalam wasze watki.
              Pozdrawiam i
              > buziaki dla coreczek.


              super! kochaniebig_grin
              dziewczynki są cudne! big_grin zresztą chłopczyki tez są fantastyczni ale
              ja wiem o czym mówisz, bo ja też zawsze ale to zawsze marzyłam o
              dziewczyncebig_grin
              a jak będzie miała na imie? już wiesz skarbie? smile))
      • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 04.02.08, 12:25
        melduje się na nowym wąteczkubig_grin
        i powiem wam że aż wstyd się przyznać ale ja ciągle zaglądałam na
        wątek XI i się zastanawiałam dlaczego nic nie piszecie więc się też
        nie odzywałam i nawet nie zauważyłam że już jest wątek XII smile))
        hi,hi,hibig_grin ale wstyduncertain

        batutko ania wygląda superowo! big_grin a ten uśmiech to jest poprostu
        powalającysmile)))) wycałuj ją mocno odemniesmile))))
        • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 06.02.08, 01:37
          sloneczko271 napisała:

          > melduje się na nowym wąteczkubig_grin
          > i powiem wam że aż wstyd się przyznać ale ja ciągle zaglądałam na
          > wątek XI i się zastanawiałam dlaczego nic nie piszecie więc się też
          > nie odzywałam i nawet nie zauważyłam że już jest wątek XII smile))
          > hi,hi,hibig_grin ale wstyduncertain
          >
          > batutko ania wygląda superowo! big_grin a ten uśmiech to jest poprostu
          > powalającysmile)))) wycałuj ją mocno odemniesmile))))

          dzieki ciociu - juz ucalowalam smile
          a z tym watkiem to faktycznie smieszna sprawa smile)))
    • lilyan batutko 03.02.08, 10:01
      oglądałam Wasze zdjęcia i zauważyłm, że oprócz ślicznej córy (piekny
      uśmiech smile) masz chyba wózek, który mnie bardzo interesuje. to xa
      prawda? mogłabyś napisać jak Ci się go używa? chodzi mi szczególnie
      o to czy zauwazyłas jakieś wady w tym modelu?
      rozglądałam się już za wózkami i póki co jest to jedyny wózek
      któremu nie mogę póki co nic zarzucić. jedyne co mnie zastanawia to
      amortyzacja, ale mam nadzieję, że na warunki miejskie będzie ok.

      będę wdzięczna za wszelkie sugestie smile
      • batutka lilyan 03.02.08, 20:23
        wozek to rzeczywiscie x-lander xa i musze Ci powiedziec, ze ja jestem z niego
        bardzo zadowolona
        wprawdzie mam go od pazdziernika wiec nie tak dlugo, ale jeszcze nie nawalil,
        nie zepsul sie
        swietnie sie go prowadzi (bardzo lekko, ma kola skretne, wiec mozna prowadzic
        jedna reka)i rzeczywiscie bardzo dobrze amortyzuje
        my dodatkowo mamy do stelaza fotelik - nosidelko samochodowe i spacerowke
        a jesli chodzi o wady...hm...trudno powiedziec,ja nie zauwazylam zadnych smile)
        niektorzy twierdza,ze gondola powinna byc wieksza, ale teraz jest zima, Ania juz
        skonczyla prawie 4 miesiace, wiec jest juz duza,a dodatkowo poubierana w
        kombinezony i inne "ciezkie" zimowe rzeczy i sie swobodnie miesci, wiec nie ma
        dla mnie problemu
        a juz w kwietniu, albo nawet marcu przesiadamy sie w spacerowke smile

        ja polecam Ci ten wozek - nie bedziesz zalowala :-0
        • batutka Re: lilyan 03.02.08, 20:24
          batutka napisała:

          > ja polecam Ci ten wozek - nie bedziesz zalowala :-0

          mialo byc "nie bedziesz zalowala smile" smile
        • lilyan Re: lilyan 03.02.08, 21:12
          gondolka faktycznie nie jest duża, ale w sumie jest chyba taka jak w
          innych wózkach wielofunkcyjnych. ciężko znaleźć naprawdę dużą, no
          chyba że wózek jest typowo spacerowy i strasznie ciężki.
          ja mam termin na początek lipca, więc na początku zimy Jr będzie
          miał już jakieś 5 m-cy. ale ten wózek tak mi się podoba, ze najwyżej
          jak zacznie się robić ciasny, to się zaopatrzę w taka usztywnianą
          wkładke do spacerówki. musze jeszcze tylko sprawdzić czy spacerówka
          rozkłada się na płasko.

          ciesze się, że polecasz ten wózek, jakoś bardziej się ufa komuś kogo
          się troszeczkę zna smile
          • batutka Re: lilyan 03.02.08, 22:14
            lilyan - w grudniu juz spokojnie przerzucicie sie na spacerowwkesmile
    • batutka fajna stronka 04.02.08, 14:41
      znalazlam ciekawa strone o diecie, zywieniu dzicka - wpisuje sie tylko jego date
      urodzenia, rodzaj karmienia (sztuczne, naturalne) i zatwierdza i pokazuje sie
      stronka co aktualnie powinno sie dawac dziecku do jedzenia smile
      • batutka Re: fajna stronka - link 04.02.08, 14:42
        no tak, zapomnialam dolaczyc link:
        www.twojadieta.pl/dz.php
        • batutka sloneczko 06.02.08, 01:38
          kochanie - napisz koniecznie jak sie ma dzis Misia po szczepionce, dobrze sie czuje?
          • batutka Re: sloneczko 06.02.08, 01:41
            sloneczko - a jak tam dietka Michasi? podajesz juz mleko nastepne?
            ja zaczne juz lada dzien
            a dzis przyszla do mnie paczka - ciag dalszy tego blekitnego pudelka ze szpitala
            dostalam sloiczek z zupka i deserkiem, kaszke i fajny poradnik dotyczacy
            zywienia dzieci (od 5 miesiaca)
            i dzis dalam Ani dwie lyzeczki tego deserku - banan z jablkiem - Ania yla
            baaaardzo zdziwiona nowym smakiem, ale jadla i smiala sie, tak jej to smakowalo smile
            • batutka Remont 06.02.08, 01:45
              a mnie wkrotce czeka dalsza czesc romontu mieszkania
              wyremontowalismy juz kuchnie i lazienke z wc, a teraz zostala dalsza czesc
              mieszkania
              i juz sie boje co to bedzie - pamietam remont jak bylam w ciazy, jak mnie to meczylo
              potem musielismy przerwac, bo Ania sie urodzila, no, ale juz powoli mysle o
              dalszym etapie i az mnie ciarki przechodza...
              mamy stare meble po poprzeenich wlascicielach (zupelnie nie w moim stylu) i juz
              nie moge patrze na to mieszkanie, ale tak bym juz chciala byc po remoncie
              a najwazniejszy pokoj Ani smile
              • batutka ... 06.02.08, 01:48
                a ja zamiast spac, to siedze w internecie smile
                nie chce mi sie spac, wiec klikam i klikam jak glupia, a jutro bede zmeczona smile
                a u mnie w klatce schodowej jest remont i rozwalaja sciany, klada gładź i nie
                moge stawiac wozka na dole (bo by mi go zniszczyli) i zastanawiam sie jak ja z
                Ania bede chodzila na MArcina jak wroci z pracy,ale wtedy bedzie chyba za pozno
                na spacery...uncertain
                • figoglinka Popielec 06.02.08, 10:07
                  Batutko, podziwiam. Ja nie mam w sobie nic z nocnego marka i
                  najchętniej chodziłabym spać o 22.00 (najpóźniej). W tym tygodniu
                  synek robi mi niespodzianki, bo od poniedziałku nie płacze jak go
                  zostawiam w przedszkolu, nawet się jakoś ze mną nie żegna i
                  szczególnie nie ogląda, więc czyżby sie przyzwyczaił i zaakceptował
                  taki układ. Szkoda, że zajęło mu to niemal rok, a już za dwa - trzy
                  tygodnie nie będzie chodził, bo przecież wyjeżdżamy.

                  Dzisiaj środa popielcowa, ale w przedszkolu karnawał, przebierańce,
                  smażenie naleśników i podobne atrakcje. Poza tym cały tydzień uznany
                  jest za tydzień karnawałowy i nikt nie pamięta o tym, że głowę
                  trzeba posypać popiołem, bo z prochu powstałeś i w proch się
                  obrócisz. Uwielbiam zresztą tą kwestię, jest genialna.

                  Dzisiaj babcia odbiera Frania z przedszkola i jest cała
                  zestresowana. Zdumienie mnie ogarnia, bo przecież sama miała 3
                  dzieci (ja jestem najmłodsza) i jakoś nie miała z takimi rzeczami
                  kłopotu. Mam nadzieję, że pójdzie dobrze. Ja po południu mam usg
                  serca maluszka i nie wiem ile potrwa. Mam nadzieję, że nic już
                  doktorka nie znajdzie oprócz tamtej wady, bo byłoby kiepsko. I tak
                  bez operacji chirurgicznej na otwartym sercu się nie obejdzie,
                  pytanie tylko, kiedy trzeba będzie ją zrobić i czy sie uda.

                  W pracy szefowa wróciła i znowu zapanowało nieprzyjemne napięcie. W
                  sumie to mi to coraz bardziej obojętnieje, bo najważniejszy jest
                  teraz maluszek (będzie Michałek) i jego zdrowie.

                  Oglądałam tez wózki na brytyjskim ebayu i można nawet coś fajnego
                  znaleźć. Ja chciałabym tylko taką tradycyjną gondolę, bo spacerówkę
                  mamy, więc żeby miała dużą gondolę i dobrze się bujała (i koniecznie
                  4 koła, niepompowane, takie gąbkowe). Ceny są niskie (przynajmniej
                  te wywoławcze), ale trzeba odebrać samemu, więc muszę sie
                  przeszkolić w topografii wyspy. Pozdrowienia, pa
                  • batutka Re: Popielec 06.02.08, 11:15
                    figoglinko - trzymaj sie kochana, trzeba wierzyc, ze wszytsko sie uda i operacja
                    skonczy sie pomyslnie
                    lekarze pewnie mieli nie jeden taki przypadek, wiec sa juz specjalistami w tym
                    zakresie i zrobia dobra robote
                    trzymam kciuki
                    a jesli chodzi o synka, to super - wyglada na to, ze faktycznie przyzwyczail sie
                    do przedszkola - jednym wystarczy krotki okres adaptacji, a innym zabiera to
                    troche wiecej czasu - i pewnie juz Twoj synek jest na tym etapie smile))

                    u nas dzis okropny dzien - pada...hm...faktycznie jakos tak popielcowo,
                    nostalgicznie...
                  • sloneczko271 Re: Popielec 06.02.08, 16:47
                    figoglinko. trzymam mocno kciuki za dzisiejsze usg. napewno już nic
                    więcej nie znajdą u michałka. a tamtą wade napewno szybko lekarze
                    naprawią po jego porodzie. trzymam mocno, mocno kciukismile napewno
                    będzie dobrze.
                    jak znajdziesz jakiś fajny wózeczek dla michasia to pochwal się nam
                    i podaj nam link do niegosmile
                    a frania to mi naprawde szkoda, bo biedaczek ledwo się przyzwyczaił
                    do przedszkola a tu znowu zmiana. ale teraz całe szczęście będzie
                    miał zmiane na lepsze bo w końcu będzie z mamuniąbig_grin
                    i pewnie tą waszą przeprowadzke będzie dobrze kiedyś wspominał bo
                    bedzie miał miłe wspomnienia że po pierwsze już nie musi chodzić do
                    przedszkola a po drugie mama w domku będzie z nim i braciszkiem non-
                    stopbig_grin
                    a twoja mama to się może stresuje tym że w przedszkolu mówią w obcym
                    języku-co?
                • sloneczko271 Re: ... 06.02.08, 16:36
                  batutka napisała:

                  > a ja zamiast spac, to siedze w internecie smile
                  > nie chce mi sie spac, wiec klikam i klikam jak glupia, a jutro
                  bede zmeczona :-
                  > )
                  > a u mnie w klatce schodowej jest remont i rozwalaja sciany, klada
                  gładź i nie
                  > moge stawiac wozka na dole (bo by mi go zniszczyli) i zastanawiam
                  sie jak ja z
                  > Ania bede chodzila na MArcina jak wroci z pracy,ale wtedy bedzie
                  chyba za pozno
                  > na spacery...uncertain

                  może ci teść pomoże znosić wózek (pisałąś kiedyś że blisko koło was
                  mieszkają teście-tak?) ja też mam niestety z tym wózkiem przerąbane
                  i za każdym razem musze dzwonić po teścia. coprawda on nie grymasi i
                  zawsze chętnie przyjeżdza bez problemu mi pomóc no ale mi jest za
                  każdym razem głupio że go odrywam od jakiś tam prac. no ale trudno,
                  gdyby nie to, to bym musiała wychodzić z michaśką tylo w weekendy bo
                  jak mój misiek wraca z pracy to już i tak jest za pózno na spacery.
                  teraz kurcze jak było tak ładnie ciepło na dworze to my musiałyśmy
                  z miśką w domu siedzieć bo chore obie byłyśmy a jak dziś się
                  szykowałąm na dwór to deszcze znowu zaczoł padać i znowu siedzimy w
                  domuuncertain
                  kurcze! byle do wiosnybig_grin
                  • batutka Re: ... 07.02.08, 18:35
                    sloneczko271 napisała:

                    > może ci teść pomoże znosić wózek (pisałąś kiedyś że blisko koło was
                    > mieszkają teście-tak?) ja też mam niestety z tym wózkiem przerąbane
                    > i za każdym razem musze dzwonić po teścia. coprawda on nie grymasi i
                    > zawsze chętnie przyjeżdza bez problemu mi pomóc no ale mi jest za
                    > każdym razem głupio że go odrywam od jakiś tam prac. no ale trudno,
                    > gdyby nie to, to bym musiała wychodzić z michaśką tylo w weekendy bo
                    > jak mój misiek wraca z pracy to już i tak jest za pózno na spacery.
                    > teraz kurcze jak było tak ładnie ciepło na dworze to my musiałyśmy
                    > z miśką w domu siedzieć bo chore obie byłyśmy a jak dziś się
                    > szykowałąm na dwór to deszcze znowu zaczoł padać i znowu siedzimy w
                    > domuuncertain
                    > kurcze! byle do wiosnybig_grin
                    >

                    oj tak, byle do wiosny smile
                    no, ale juz blizej niz dalej smile
                    a najbardziej nie moge sie doczekac lata - uwielbiam jak jest cieplo na dworzu
                    a co do tescia, to niestety nie bedzie mogl przyjezdzac znosic mi ten wozek, bo
                    na emeryturze zachcialo mu sie pracowac i od niedawna bawi sie w nauczyciela na
                    uczelni (uczy studentow geodezji smile))) hihi
                    zamiast lezec do gory brzuchem - ale podoba mu sie to, wiec jak chce, to niech
                    pracuje...no, ale wozka mi przez to nie zniesie smile
                    nie wiem jak my to roziwazemy - bo ten remont klatki bedzie trwal do 31 marca -
                    wiec wozek nie moze stac na dole, na klatce
                    dzis wyszlam na dwor, bo Marcin wrocil z pracy po 15-ej, ale nie to sa wyjatki
                    • sloneczko271 Re: ... 07.02.08, 18:41
                      batutka napisała:
                      > oj tak, byle do wiosny smile
                      > no, ale juz blizej niz dalej smile
                      > a najbardziej nie moge sie doczekac lata - uwielbiam jak jest
                      cieplo na dworzu
                      > a co do tescia, to niestety nie bedzie mogl przyjezdzac znosic mi
                      ten wozek, bo
                      > na emeryturze zachcialo mu sie pracowac i od niedawna bawi sie w
                      nauczyciela na
                      > uczelni (uczy studentow geodezji smile))) hihi
                      > zamiast lezec do gory brzuchem - ale podoba mu sie to, wiec jak
                      chce, to niech
                      > pracuje...no, ale wozka mi przez to nie zniesie smile
                      > nie wiem jak my to roziwazemy - bo ten remont klatki bedzie trwal
                      do 31 marca -
                      > wiec wozek nie moze stac na dole, na klatce
                      > dzis wyszlam na dwor, bo Marcin wrocil z pracy po 15-ej, ale nie
                      to sa wyjatki

                      no faktycznie masz problem skarbie z tym wózkiemuncertain ale dobrze że to
                      tylko miesiącsmile więc szybko zleci.
                      ja dzisiaj nie wychodziłam z michasią na dwór . u nas było brzydko
                      wiało i chyba taka mrzawka padała więc sobie odpuściłyśmysmile
                      wogóle dzisiaj miśka obudziła się o 04 rano i zrobiła nam pobudke no
                      i już do rana nie spała.
                • sloneczko271 Re: ...praca. 06.02.08, 16:38
                  batutko a jak tam twój marcin? zmienił jużprace?
                  • sloneczko271 Re: ...praca. 06.02.08, 16:51
                    u mnie w pracy się wszystko popitoliło na maxa! sad
                    będzie najprawdopodobniej likwidacja zakładu i mnie zwolnią no i
                    przyjdzie mi chyba iść na kuroniówke.
                    naprawde mnie to wszystko już załamujeuncertain
                    • batutka Re: ...praca. 07.02.08, 18:27
                      sloneczko271 napisała:

                      > u mnie w pracy się wszystko popitoliło na maxa! sad
                      > będzie najprawdopodobniej likwidacja zakładu i mnie zwolnią no i
                      > przyjdzie mi chyba iść na kuroniówke.
                      > naprawde mnie to wszystko już załamujeuncertain

                      o kurcze - to faktycznie nieciekawie sad
                      kurcze, a moze jest jakis przepis chroniacy Cie - bo przeciez to nie Twoja wina,
                      ze likwiduja zaklad pracy, no sama nie wiem
                      a moze nie zlikwiduja...a moze czas na wlasny interes? smile
                      • sloneczko271 Re: ...praca. 07.02.08, 18:45
                        batutka napisała:
                        > o kurcze - to faktycznie nieciekawie sad
                        > kurcze, a moze jest jakis przepis chroniacy Cie - bo przeciez to
                        nie Twoja wina
                        > ,
                        > ze likwiduja zaklad pracy, no sama nie wiem
                        > a moze nie zlikwiduja...a moze czas na wlasny interes? smile

                        no ja też myślałam że jest jakiś przepis chroniący mnie ale się
                        prawnika pytaliśmy z miśkiem i wychodzi na to że jeśli jest
                        likwidacja zakładu to niestety mogą mnie zwolić i jużsad
                        a o własnym interesie myślałam ale teraz znowu kupiliśmy działke bo
                        była okazja i kurcze kasy to my już długo mieć nie będziemyuncertain
                        ja już nie wiem co robić. podłamuje mnie to wszystko.
                        • batutka Re: ...praca. 08.02.08, 19:59
                          sloneczko271 napisała:

                          > no ja też myślałam że jest jakiś przepis chroniący mnie ale się
                          > prawnika pytaliśmy z miśkiem i wychodzi na to że jeśli jest
                          > likwidacja zakładu to niestety mogą mnie zwolić i jużsad
                          > a o własnym interesie myślałam ale teraz znowu kupiliśmy działke bo
                          > była okazja i kurcze kasy to my już długo mieć nie będziemyuncertain
                          > ja już nie wiem co robić. podłamuje mnie to wszystko.

                          sloneczko, a jaka dzialke kupiliscie? taka rekreacyjna na wypady wakacyjne?
                          • sloneczko271 Re: ...praca. 09.02.08, 08:35
                            kochaniesmile
                            działke taką pod budowe domusmile tylko kiedy my ten dom wybudujemy to
                            ja nie wiem. no ale zawsze nam się domek taki mały marzył bo jednak
                            w tych naszych dwóch malutkich pokojach to będzie nam kiedyś troche
                            ciasno. coprawda ja nie narzekam ale poprostu zawsze nam się marzyło
                            żebyśmy mieli własny domek i żeby blisko nie było żadnych siąsiadów
                            którzy patrzą za płotuwink żeby to była taka działka żeby można było
                            latem wyjść sobie w na luzaka w samych ,,majtkach" i wypić kawke w
                            ogrodziebig_grin a zimą wypić grzańca przed kominkiembig_grin ach... ale się
                            rozmarzyłambig_grin
                            no ale mój misiek mi mówi że już pierwszy krok w tym celu
                            zrobiliśmysmile)) a że działke to my spłacimy za 5 lat jak dobrze
                            pójdzie już nie mówiąc o budowie domu to się śmiejemy że chyba na
                            starość sobie usiądziemy w tym ogrodziewink hi,hi,hibig_grin
                  • batutka Re: ...praca. 07.02.08, 18:28
                    sloneczko271 napisała:

                    > batutko a jak tam twój marcin? zmienił jużprace?

                    jeszcze jest w starej pracy, do nowej przejdzie gdzies w kwietniu, gora w maju smile
              • sloneczko271 Re: Remont 06.02.08, 16:30
                batutka napisała:

                > a mnie wkrotce czeka dalsza czesc romontu mieszkania
                > wyremontowalismy juz kuchnie i lazienke z wc, a teraz zostala
                dalsza czesc
                > mieszkania
                > i juz sie boje co to bedzie - pamietam remont jak bylam w ciazy,
                jak mnie to me
                > czylo
                > potem musielismy przerwac, bo Ania sie urodzila, no, ale juz
                powoli mysle o
                > dalszym etapie i az mnie ciarki przechodza...
                > mamy stare meble po poprzeenich wlascicielach (zupelnie nie w moim
                stylu) i juz
                > nie moge patrze na to mieszkanie, ale tak bym juz chciala byc po
                remoncie
                > a najwazniejszy pokoj Ani smile

                oj to ci kochanie nie zazdroszczeuncertain
                chociaż twoja ania jest spokojniejsza od michaśki to może jakoś to
                zniesiecie lepiej bo ja teraz remontu przy michalinie to sobie nie
                wyobrażam. już bez pemontu jest niezły rozgardjasz w chałupiewink
                • batutka Re: Remont 07.02.08, 18:00
                  sloneczko271 napisała:

                  > oj to ci kochanie nie zazdroszczeuncertain
                  > chociaż twoja ania jest spokojniejsza od michaśki to może jakoś to
                  > zniesiecie lepiej bo ja teraz remontu przy michalinie to sobie nie
                  > wyobrażam. już bez pemontu jest niezły rozgardjasz w chałupiewink
                  >

                  oj, ja sobie tez tego nie wyobrazam, no, ale trzeba to zrobic i miec to z glowy
                  a roboty jest, ze hej: wygladzenie scian w trzech pokojach i przedpokoju
                  pokojach, postawienie jednej scianki dzialowej (bo poprzedni wlasciciele
                  rozwalili scianke laczaca dwa pokoje i zrobili jeden, a my chcemy wrocic do
                  poprzedniego ustawienia scian i zrobic kolejny pokoj: dla Ani i wtedy beda trzy
                  pokoje,a nie jak teraz: dwa)
                  potem: pomalowanie tych scian, polozenie wszedzie podlogi (pewnie paneli albo
                  deski) na podlodze, bo teraz jest wstretna wykladzina - tez po poprzednich
                  wlascicielach
                  no i meble tzeba kupic
                  wiec roboty jest od groma uncertain
                  na razie mamy wyremontowana tylko kuchnie, lazienke i wc
                  no, ale juz po remoncie czekaja mnie same przyjemnosci czyli dekorowanie
                  mieszkania, kupowanie mebli, tkanin - uwielbiam to smile)))
                  • sloneczko271 Re: Remont 07.02.08, 18:35
                    o kurcze! :-0 to roboty was czeka multum! ale przynajmniej będziecie
                    mieli piękne mieszkanko takie jakie się wam marzysmile)) no i anulka
                    bedzie miała swój pokoik-super! big_grin no i to dekorowanie mieszkanka
                    też jest cudne! smile))
            • sloneczko271 Re: sloneczko 06.02.08, 16:25
              batutka napisała:

              > sloneczko - a jak tam dietka Michasi? podajesz juz mleko nastepne?
              > ja zaczne juz lada dzien
              > a dzis przyszla do mnie paczka - ciag dalszy tego blekitnego
              pudelka ze szpital
              > a
              > dostalam sloiczek z zupka i deserkiem, kaszke i fajny poradnik
              dotyczacy
              > zywienia dzieci (od 5 miesiaca)
              > i dzis dalam Ani dwie lyzeczki tego deserku - banan z jablkiem -
              Ania yla
              > baaaardzo zdziwiona nowym smakiem, ale jadla i smiala sie, tak jej
              to smakowalo
              > smile

              ja batutko zaczełam wprowadzać misi to ,,następne"
              mleczko ,,bebiko2" od poniedziałku.
              tylko że co 2 dni jej dodaje kolejną miarke drugiego mleczka żeby
              jej się znowu rewolucja w tym brzuszku nie porobiła. bo po tym
              antybiotyku długo nie mogła dojść do siebie i ciągle miała
              rozwolnienie. i w sumie to w poniedziałek też miałam wątpliwości czy
              już jej wprowadzać to nowe mleczko bo nadal miała takie lekkie
              rozwolnienie ale stwierdziłąm ze zaryzykuje bo niektórzy w rodzinie
              mi mówili że to rozwolnienie może też być od tego że zaczynją jej
              iść zęby, więc stwierdziłam że jeśli tak byb yło to jeszcze przecież
              długo będą jej te zębiska małe wychodzić i dlatego zaczełam jej
              wprowadzać to drugie mleczko.
              dziś dostaje na 150ml. wody 2 miarki ,,bebiko 2" i 3 miarki ,,bebiko
              1" i jutro zrobie tak samo a dopiero w piątek dorzuce jej kolejną
              miarke bebiko2. wole z nią przejść z tym mleczkiem tak pomalutku, bo
              ona ma jednak jakoś wrażliwy jeszcze ten układ pokarmowy skoro tak
              długo miała to rozwolnienie mimo preparatów osłonowych.
              a jak przejdzie już całkiem na drugie mleczko i będę jej podawać już
              z jakiś tydzień to zaczne jej dopiero serwować kolejne potrawysmile

              a anulke już widze jak pałaszuje ten deserekbig_grin pewnie się niezle
              umazała-co? wink hi,hi,hibig_grin
              ja właśnie czekam z niecierpliwością na tą paczke ale jeszcze jej
              nie dostałam. może lada dzień przyjdziebig_grin
              • batutka Re: sloneczko 07.02.08, 17:50
                sloneczko271 napisała:

                > ja batutko zaczełam wprowadzać misi to ,,następne"
                > mleczko ,,bebiko2" od poniedziałku.
                > tylko że co 2 dni jej dodaje kolejną miarke drugiego mleczka żeby
                > jej się znowu rewolucja w tym brzuszku nie porobiła. bo po tym
                > antybiotyku długo nie mogła dojść do siebie i ciągle miała
                > rozwolnienie. i w sumie to w poniedziałek też miałam wątpliwości czy
                > już jej wprowadzać to nowe mleczko bo nadal miała takie lekkie
                > rozwolnienie ale stwierdziłąm ze zaryzykuje bo niektórzy w rodzinie
                > mi mówili że to rozwolnienie może też być od tego że zaczynją jej
                > iść zęby, więc stwierdziłam że jeśli tak byb yło to jeszcze przecież
                > długo będą jej te zębiska małe wychodzić i dlatego zaczełam jej
                > wprowadzać to drugie mleczko.
                > dziś dostaje na 150ml. wody 2 miarki ,,bebiko 2" i 3 miarki ,,bebiko
                > 1" i jutro zrobie tak samo a dopiero w piątek dorzuce jej kolejną
                > miarke bebiko2. wole z nią przejść z tym mleczkiem tak pomalutku, bo
                > ona ma jednak jakoś wrażliwy jeszcze ten układ pokarmowy skoro tak
                > długo miała to rozwolnienie mimo preparatów osłonowych.
                > a jak przejdzie już całkiem na drugie mleczko i będę jej podawać już
                > z jakiś tydzień to zaczne jej dopiero serwować kolejne potrawysmile
                >
                > a anulke już widze jak pałaszuje ten deserekbig_grin pewnie się niezle
                > umazała-co? wink hi,hi,hibig_grin
                > ja właśnie czekam z niecierpliwością na tą paczke ale jeszcze jej
                > nie dostałam. może lada dzień przyjdziebig_grin
                >

                ja myslalam, ze juz dostalas - no, to pewnie niedlugo Ci przysla smile
                a ja od dzis wprowadzilam Ani bebilon 2 (podobnie jak i Ty - jak np je 150 i 5
                miarek mleka, to ja jej dalam 4 miarki nr1 i jedna nr 2, a jurto juz doloze o
                jedna miarke nr2 wiecej, az dojedziemy do tego,ze sama dwojeczke bedzie jadlasmile
                z tydzien na tej dwojce bedzie, a potem doloze jej jabluszko (mus) i tez
                tydzien, a potem marchewke (tez sama, bez dodatkow, ze sloiczka), potem juz - w
                kolejnym tygodniu zaczne jej dawac zupke jarzynowa, a potem kaszke, albo kleik
                sloneczko - a jak Ty bedziesz dawac Misi jedzonko? i powiedz mi jak z ta kaszka:
                kupic kaszke na mleku czy lepiej tak do rozrobienia na tym naszym mleku (ktore
                juz pija: bebiko, bebilon)?
                • sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 18:55
                  batutka napisała:
                  > ja myslalam, ze juz dostalas - no, to pewnie niedlugo Ci przysla :-
                  )
                  > a ja od dzis wprowadzilam Ani bebilon 2 (podobnie jak i Ty - jak
                  np je 150 i 5
                  > miarek mleka, to ja jej dalam 4 miarki nr1 i jedna nr 2, a jurto
                  juz doloze o
                  > jedna miarke nr2 wiecej, az dojedziemy do tego,ze sama dwojeczke
                  bedzie jadla:-
                  > )
                  > z tydzien na tej dwojce bedzie, a potem doloze jej jabluszko (mus)
                  i tez
                  > tydzien, a potem marchewke (tez sama, bez dodatkow, ze sloiczka),
                  potem juz - w
                  > kolejnym tygodniu zaczne jej dawac zupke jarzynowa, a potem
                  kaszke, albo kleik
                  > sloneczko - a jak Ty bedziesz dawac Misi jedzonko? i powiedz mi
                  jak z ta kaszka
                  > :
                  > kupic kaszke na mleku czy lepiej tak do rozrobienia na tym naszym
                  mleku (ktore
                  > juz pija: bebiko, bebilon)?

                  no ja jeszcze kochanie tej paczki nie dostałamuncertain ale pewnie lada
                  dzień mi przyśląsmile
                  a jedzonko będę wprowadzała misi tak jak ty skarbie anulcesmile))
                  tylko to mleczko to ja dodaje jej kolejną miarke co 2 dni ale to
                  przez to że miśka ma jakiś wrażliwy ten swój brzuszek.
                  wogóle zauważyłam że to mleczko ,,następne" jest troszke innej
                  konsystencij, jest takie bardziej sypkiesmile a to bebilon też jest
                  takie sypkie batutko?
                  a co do tych kaszek to ci powiem że nie mam zielonego pojęcia. zale
                  zanim wejdziemy jeszcze w te kaszki to jeszcze pewnie z miesiąc
                  miniewink
              • batutka Re: sloneczko 07.02.08, 17:52
                sloneczko271 napisała:

                > a anulke już widze jak pałaszuje ten deserekbig_grin pewnie się niezle
                > umazała-co? wink hi,hi,hibig_grin

                oj tak - caly sliniak byl ubrudzony i ona tez: i raczki i buzka smile))
                ona bidulka nie umie jeszcze jesc z lyzeczki i strasznie komicznie to wygladalo
                jak jej to jedzenia wychodzilo z ust smile
                • sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 19:04
                  batutka napisała:
                  > oj tak - caly sliniak byl ubrudzony i ona tez: i raczki i buzka :-
                  )))
                  > ona bidulka nie umie jeszcze jesc z lyzeczki i strasznie komicznie
                  to wygladalo
                  > jak jej to jedzenia wychodzilo z ust smile

                  hi,hi,hismile))))))))))))))))))))))))
                  no już sobie ją wyobrażambig_grin następnym razem zrób jej zdjęcie takiej
                  umazanejbig_grin
                  a miałam ci się kochanie jeszcze zapytać jak ty anulce podajesz
                  witaminki? to znaczy chodzi mi o to czy łyżeczką czy
                  np.strzykawką? smile
                  ja misi podaje łyżeczką i ona wsumie mi te witaminy ładnie bierze z
                  łyżeczki i dlatego jestem ciekawa jak jej pójdzie z np. takim musem
                  lub zupkąsmile)) ale pewnie też się niezle umarze bo jednak witaminki
                  to tylko pare kropelek no i też jest wtedy inna konsystencjabig_grin
                  oj już się niemoge doczekać jak zobacze jak misia pałaszuje ten
                  mussbig_grin zaraz jej zrobie wtedy sesje zdjęciowąwink
                  • batutka witaminy 08.02.08, 19:56
                    sloneczko - pytalas sie jak podaje Ani witaminki
                    powiem Ci,ze ja nie podaje jej zadnych witamin - lekarka mi nie dala, bo
                    powiedziala, ze w mlekach modyfikowanych jest mnostwo witamin i nie potrzeba
                    dodatkowo
                    a Wy jakie Misi podajecie witaminki?
                    • sloneczko271 Re: witaminy 09.02.08, 08:45
                      batutka napisała:

                      > sloneczko - pytalas sie jak podaje Ani witaminki
                      > powiem Ci,ze ja nie podaje jej zadnych witamin - lekarka mi nie
                      dala, bo
                      > powiedziala, ze w mlekach modyfikowanych jest mnostwo witamin i
                      nie potrzeba
                      > dodatkowo
                      > a Wy jakie Misi podajecie witaminki?

                      nie podajecie??? a to mnie zaskoczyłaś.
                      to nam lekarka kazała koniecznieuncertain a może to przez to że nasza
                      lekarka wie że dajemy misi ,,bebiko" a może w tym mleczku które wy
                      podajecie anulce ,,bebilon" jest więcej tych witamin, w końcu ona
                      jest jeszcze raz takie drogie jak ,,bebiko" może przez to.
                      my na początku jak karmiłam misie cycuchem to mieliśmy jej podawać
                      codzinnie witamine ,,k" i taki cały komleks witamin ,,cebionMulti".
                      a jak odstawiłam ją od cycuch to tylko te ,,cebinMulti" codzinnie po
                      3 kropelki. te witaminy można kupić bez receptysmile
          • sloneczko271 Re: sloneczko 06.02.08, 15:48
            batutka napisała:

            > kochanie - napisz koniecznie jak sie ma dzis Misia po szczepionce,
            dobrze sie c
            > zuje?


            dziś już skarbie bardzo dobrzesmile)) całe szczęście. bo wczoraj to
            miałam niezłego stracha:-0 jescze jak przeczytałam ten artykuł a ona
            była taka płaczliwa to normalnie aż mi się płakać chciało że ją
            zaszczepiliśmy-serio!
            ale dzisiaj jest już okbig_grin
            • batutka Re: sloneczko 07.02.08, 17:44
              sloneczko271 napisała:

              > dziś już skarbie bardzo dobrzesmile)) całe szczęście. bo wczoraj to
              > miałam niezłego stracha:-0 jescze jak przeczytałam ten artykuł a ona
              > była taka płaczliwa to normalnie aż mi się płakać chciało że ją
              > zaszczepiliśmy-serio!
              > ale dzisiaj jest już okbig_grin

              to dobrze - juz macie stres za soba - nas to pewnie czeka 27 lutego uncertain
              mam nadzieje,ze Ania dobrze przejdzie te szczepionke - chociaz tak slyszalam,ze
              ta druga jest faktycznie nieciekawa i dzieci sa marudne po niej - no, ale jak
              mus, to mus smile
              • sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 19:08
                batutka napisała:
                > to dobrze - juz macie stres za soba - nas to pewnie czeka 27
                lutego uncertain
                > mam nadzieje,ze Ania dobrze przejdzie te szczepionke - chociaz
                tak slyszalam,z
                > e
                > ta druga jest faktycznie nieciekawa i dzieci sa marudne po niej -
                no, ale jak
                > mus, to mus smile

                batutko ale może ania akurat bardzo dobrze zniesie tą szczepionke.
                miejmy nadzieję że tak będzie.
                misia była bardzo marudna i płaczliwauncertain
                ale doktórka odrazu nam powiedziała żebyśmy kupil paracetamol w
                syropie (bo miśka miała rozwolnienie to czopek odpadał).
                my już wcześniej mieliśmy ten syrop paracetamolu kupiony tak w razie
                czego gdyby np. w nocy dostała gorączki to żeby było ją czym ratować.
                i powiem ci batutko że ten paracetamol faktycznie szybko zadziałał i
                misia go łądnie połkła bo miał smak truskawkowysmile sama go wcześniej
                spróbowałam i faktycznie był w smaku dobrysmile
                • sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 19:11
                  dzisiaj chcemy troszke misie dłużej przetrzymać-chociaż o godzine,
                  żeby nam znowu się nie obudziła o 4 rano już gotowa do zabawywink
                  no ale co tu się dziwić jakona zasypiała o godz.19 to do 04 rano to
                  ona już dawno była wyspana to i tak 9 godzin przesypiałasmile)) no ale
                  jak my poszliśmy spać o godz.01 to byliśmy nietomniwink
        • sloneczko271 Re: fajna stronka - link 06.02.08, 15:47
          faktycznie batutko bardzo fajna jest ta stronkabig_grin
          • figoglinka cichutko 08.02.08, 12:08
            Wątek spada, bo u nas cichutko. Tutaj piękna pogoda, chociaż zimno i
            rano skrobaliśmy auto. Podpytałam synka, co będzie wolał w Anglii -
            zostać w domu z mamą czy iść do przedszkola, i odpowiedział, że
            przedszkole. Masz babo placek. Ale chyba na razie musimy się
            przystosować do nowej rzeczywistości, i zmierzyć się z wyzwaniami i
            zobaczyć jak długo tam naprawdę zostaniemy.

            Pomału wykonujemy już ruchy przeprowadzkowe, wczoraj dostałam 9
            kartonów z pracy, ale jeszcze muszę sie zakręcić za folią bąbelkową
            i takimi tam. A potem sporo rzeczy wyrzucić.

            Co u was, jak dziewczynki. Całusy
            • sloneczko271 Re: cichutko 08.02.08, 16:02
              figoglinobig_grin ale się kochanie uśmiałam z tego twojego synkasmile))))
              teraz pokochał przedszkole? big_grin ale jajca! big_grin hi,hi,hibig_grin

              co do przeprowadzki to uwarzaj kochanie na siebie i czasami nic nie
              dzwigaj i się nie przemęczaj. zostaw całą czarną robote facetom.

              pytasz się co u nas? hymmm u mnie jeśli chodzi o misie to jest
              super! big_grin
              ale mam kłopot z moją pracąuncertain moja szefowa likwiduje zakład i musi
              mnie zwolnić i walcze z nią o pieniądze bo mi nie chce nic zapłacić
              i coś czuje że trzeba bedzie wziąść adwokatasad bardzo mi jest
              smutno z tego powodu bo zawsze jej ze wszystkim szłam na ręke a
              teraz ona chce mnie na lodzie zostawićuncertain
              no zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdziesad
              • batutka Re: cichutko 08.02.08, 19:36
                oj cichutko smile
                ale juz sie pojawiam smile
                figoglinko - super, ze synek pokochal przedszkole - no, ale zobaczymy jak sie
                zaklimatyzuje w nowym miejscu, miejmy nadzieje, ze bedzie wszytsko dobrze
                moze juz dojrzal do przedszkola - w koncu to juz duzy facet smile

                sloneczko - szkoda z ta praca, cholercia, ale wiesz co - na wychowawczym i tak
                bys nie pracowala i nie dostawala kaski, wiec jesli chodzi o kaske, to bez
                roznicy - a jak Ci sie skonczy wychowawczy, to mysle, ze bez problemu znajdziesz
                druga prace (oczywisice jesli stracisz te prace) - a moze lepsza, lepiej platna
                - a moze tak jak pisalam: otworzysz swoj wlasny interes?
                to nielatwe, ale czasem warto sprobowac - na swoim byloby Ci latwiej chyba...no
                sama nie wiem, ale jak jestes odwazna, to warto sprobowac smile
                • batutka kaszka 08.02.08, 19:49
                  sloneczko - zasiegnelam jezyka w sprawie kaszek
                  bylam na forum :karmienie butelka (polecam) i tam ekspertem jest pani doktor
                  Barbara Gierowska-Bogus - pediatra z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie
                  zapytalam sie jej i innych doswiadczonych mam jak to jest z tymi kaszkami, jak
                  je wprowadzac
                  otoz pani doktor polecila, zeby przynajmniej na poczatku (ale zapomnialam sie
                  zapytac do kiedy) kupowac takie kaszki, ktore nie sa na mleku (nie maja w
                  skladzie mleka, czyli nie np mleczno-ryzowe), czyli kupowac np. kaszki ryzowe,
                  kaszki ryzowe z bananami, kaszki ryzowe z jablkami, malinami itp. do rozrobienia
                  z mlekiem, ktore pija dotychczas (czyli w naszym przypadku: z bebilonem, bebikiem)
                  chodzi o to, zeby dodatkowo nie dawac innego mleka dla dziecka (no bo nasze
                  niunie pija swoje mleczka, a w kaszce jest inne - i moze to byc za duzo na ich
                  wrazliwe, male zoladki)
                  ja bede kupowac Ani np takie kaszki:
                  www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BOBOVITA&id=194
                  www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BOBOVITA&id=214
                  www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BOBOVITA&id=197
                  i bede je rozrabiac z bebilonem

                  tak mi polecila ta lekarka

                  sloneczko - a bebiko i bebilon sa tej samej firmy, od tego samego producenta
                  (nutricia) i ten producent poleca kaszki bobo vita
                  wiec juz sie bede trzymala tej samej firmy karmiac Anie smile
                  • batutka forum: karmienie butelka 08.02.08, 19:51
                    podam loink od tego forum, bo tam mozna sie dowiedziec sporo fajnych rzeczy
                    dotyczacych zywienia dzieci i to nie tylko od mamuś, ale i od lekarki (wiec
                    forum wiarygodne i pomocne):
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=632
                    • batutka dziś 08.02.08, 20:04
                      a ja bylam dzis jednak z Ania na spacerku - jest remont w klatce, klada glazury,
                      terakoty, maluja na calego, wiec wozka nie zniosl Marcin na dol, na klatke - ale
                      gdzies tak po 12-ej przyszla tesciowa i znioslysmy we dwie wozek na dol i
                      spacerowalysmy poltorej godziny smile
                      tesciowka powiedziala, ze na czas remontu moze czesto przychodzic i mi pomagac
                      znosic wozek i bedziemy razem spacerowaly smile
                      to wlasciwie problem sie rozwiazal big_grin
                      a wiecie co?, moja Ania boi sie obcych ludzi - kurcze, dzikusek mi rosnie smile
                      jak widzi tesciowa, to za kazdym razem placze (hihi)
                      ale nie placze przy wszystkich - ma swoje sympatie i antypatie - jednych sie
                      boi, innych nie (ciekawe od czego to zalezy)
                      sloneczko, a Twoja Misia boi sie obcych?
                      • sloneczko271 Re: dziś 09.02.08, 10:20
                        batutka napisała:

                        > a ja bylam dzis jednak z Ania na spacerku - jest remont w klatce,
                        klada glazury
                        > ,
                        > terakoty, maluja na calego, wiec wozka nie zniosl Marcin na dol,
                        na klatke - al
                        > e
                        > gdzies tak po 12-ej przyszla tesciowa i znioslysmy we dwie wozek
                        na dol i
                        > spacerowalysmy poltorej godziny smile
                        > tesciowka powiedziala, ze na czas remontu moze czesto przychodzic
                        i mi pomagac
                        > znosic wozek i bedziemy razem spacerowaly smile
                        > to wlasciwie problem sie rozwiazal big_grin
                        > a wiecie co?, moja Ania boi sie obcych ludzi - kurcze, dzikusek mi
                        rosnie smile
                        > jak widzi tesciowa, to za kazdym razem placze (hihi)
                        > ale nie placze przy wszystkich - ma swoje sympatie i antypatie -
                        jednych sie
                        > boi, innych nie (ciekawe od czego to zalezy)
                        > sloneczko, a Twoja Misia boi sie obcych?

                        batutkobig_grin super! że rozwiązałaś problem z wózkiembig_grin dobrze że
                        takie utrudnienia masz tylko przez miesiącsmile)) wyobraz sobie że ja
                        tak mam cały czasuncertain
                        remont remontem ale za to jaką piękną będziecie mieć klatkebig_grin a
                        miesiąc szybko zlecibig_grin

                        kochanie a co do tego płączu naszych niuniek jak widzą obcą twarz.
                        to powiem ci że ja też już od jakiegoś czasu zauwarzyłam że misia
                        się zaczeła bać obcych ale to jest taki wieksmile)) jak spojrzałam w
                        książke to właśnie w 4-5 miesiącu życia dzieci mają taki czas że się
                        boją.
                        na początku to misi było praktycznie wszystko jedno kto przychodził
                        do domu i do wszystkich się uśmiechała kto się uśmiechał do niejbig_grin
                        a teraz też ma swoich wybrańsówwink np. jak widzi moją mame to się
                        śmieje aż w głos i to samo jest jak widzi mojego teściabig_grin to odrazu
                        ma papuche całą uśmiechniętąbig_grin
                        a np. już na mojego tate i teściową to tak już z pod byka patrzy
                        mimo tego że oni do niej się uśmiechają i jej ciuciają to ona jest
                        taka jakaś niedostępnawink hi,hi,hibig_grin
                        ale myśle że to dobrze że nasze niunie weszły już w następny etap
                        rozwoju i że się boją niektórych ludzi, bo w sumie to tak powinno
                        być żeby były pózniej ostrożniejsze i nie lgneły do wszystkich ludzi
                        bo ludzie są różni.
                        coprawda teraz to śmiesznie wygląda jak moja teściowa jej ciucia a
                        ona ma powarzną mine i patrzy tak na nią podejrzliwiebig_grin a wystarczy
                        że podejdzie do niej mój teść a ona cała radosnabig_grin na początku to
                        wszyscy mówili że ona poprostu lubi facetówwink hi,hi,hismile)) ale ta
                        teoria została już obalonabig_grin bo jak moja mam do niej podchodzi to
                        ona też szaleje ze szczęśćia a na mojego tate też patrzy z pod byka:-
                        D ale wiesz co batutko, my z miśkiem stwierdziliśmy że może to mieć
                        związek z paleniem papierosów bo np. miśka akurat nie bardzo lubi te
                        osoby które palą i może ona wyczówa ten smródsmile))
                        no nie wiem, może się myle ale akurat tak by się to nam zgadzałowink

                        michaśka jeszcze ostatnio fajnie się trzyma za stopy (czego
                        wcześniej nie potrafiła) i jak ją np. przebieram to komicznie to
                        wygląda bo jej już nie musze za nużki trzymać tylko ona sama sobie
                        nogi trzyma a ja jej tyłek wycieraz i smaruje maściąbig_grin wygląda to
                        komicznie! big_grin tak jak by mi pomagałasmile)))) hi,hi,hibig_grin
                    • sloneczko271 Re: forum: karmienie butelka 09.02.08, 09:16
                      batutka napisała:

                      > podam loink od tego forum, bo tam mozna sie dowiedziec sporo
                      fajnych rzeczy
                      > dotyczacych zywienia dzieci i to nie tylko od mamuś, ale i od
                      lekarki (wiec
                      > forum wiarygodne i pomocne):
                      > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=632


                      dzęki batutkobig_grin już spbie wrzuciłam to forum do ,,ulubionych" jak
                      będę mieć chwilke czasu to sobie poczytamsmile)) ale jak byś coś
                      wyczytałą ty kochanie jeszcze ciekawego to nam tu koniecznie napisz
                      big_grin
                  • batutka Re: kaszka - jeszcze jedno 08.02.08, 20:11
                    pani doktor radzi, zeby na poczatku:
                    zacząć od kleiku kukurydzianego - na początek 2 miarki
                    do mleczka tak przez tydzień obserwować dzidzię - potem dawkę można
                    zwiększać, a potem kleik ryżowy i nareszcie kaszkę ryżową, ale radzi
                    zacząć od tej niesmakowej (np gerber ma taką) zanim nie wprowadzi sie
                    innych pokarmów, bo po tej smakowej, słodkiej kaszce może nie mieć dziecko
                    ochoty na jałową marchewkę lub zupkę smile
                    • sloneczko271 Re: kaszka - jeszcze jedno 09.02.08, 10:36
                      batutka napisała:

                      > pani doktor radzi, zeby na poczatku:
                      > zacząć od kleiku kukurydzianego - na początek 2 miarki
                      > do mleczka tak przez tydzień obserwować dzidzię - potem dawkę można
                      > zwiększać, a potem kleik ryżowy i nareszcie kaszkę ryżową, ale
                      radzi
                      > zacząć od tej niesmakowej (np gerber ma taką) zanim nie wprowadzi
                      sie
                      > innych pokarmów, bo po tej smakowej, słodkiej kaszce może nie mieć
                      dziecko
                      > ochoty na jałową marchewkę lub zupkę smile

                      no bardzo mądra rada z tymi kaszkami bo faktycznie jak dziecko
                      posmakuje słodkie to gdzie pózniej bedzie chciało jeść samą
                      marchewkebig_grin ale z drugiej strony marchewnka jest w sumie słodkasmile))
                      chociaż różnie to bywa z tymi dzieciokamiwink bo np. wczoraj jak
                      misia dostała czkawki to stwierdziłam że dam jej spróbować soczku
                      jabłkowego i dla mnie on jest pyszny taki troche kwaśnawybig_grin a misia
                      zrobiła pierwszy łyk (bo myślała ze to pewnie coś innego do picia) a
                      tu zmyławink i językiem wypychała mi smoczekbig_grin więc stwierdziłam że
                      jeszcze z nią troche poeksperymentuje i dam jej ten sam soczek tylko
                      jej łyżeczką od lekarstwsmile)) no i efekt był taki że mi wszystko
                      wypluła i się tak skrzywiła jak by cytryne zjadłabig_grin wyglądalo to
                      komicznie ale się zdziwiłam że jej ten soczek nie smakuje. dziś
                      spróbuje jeszcze raz jej troszke dać może dziś jej posmakuje? smile))
                      on może stać otwarty 3 dni więc i jutro też jej podamsmile jak nie
                      będzie stanowczo go chciała pić to dam jej spokój i wypróbujemy
                      pózniej inny smak a za jakiś czas wrócimy do tego jabłkowegosmile coś
                      czuje że miśka będzie trudna do jedzenia tych nowości-to ma chyba po
                      tatusi bo tautuś też jest taka maruda do jedzenia a już do nowości
                      to absolutnie nie zje nic nowego czego nie zna. a ja znowu
                      przeciwnie lubie eksperymentowaćsmile)) no cóż pożyjemy-zobaczymybig_grin
                      narazie się cieszę że to mleczko ,,następne" dobrze toleruje i nie
                      robi mi żadnych strajków głodowychwink)) tylko pałaszuje to mleczko
                      ładniebig_grin
                  • sloneczko271 Re: kaszka 09.02.08, 09:13
                    super kochanie że się zapytałąś tej lekarki o te kaszkibig_grin weszłam w
                    tą stronke i naprawde fajnie jest to opisane-super! big_grin

                    ja od wczoraj przyśpieszyłam troche misi to przechodzenie na mleczko
                    nr.2 bo misia jej jednak dobrze tolerowała i nawet rozwolnienie jej
                    się skończyłobig_grin więc stwierdziliśmy że jej służy i dzisiaj już ma
                    proporcje na 150ml wody 4 łyżeczki mleczka nr.2 i jedną mleczka nr.1.
                    a jutro już będzie dostawała samą dwójeczke.
                • sloneczko271 Re: cichutko 09.02.08, 08:56
                  batutka napisała:

                  > oj cichutko smile
                  > ale juz sie pojawiam smile
                  > figoglinko - super, ze synek pokochal przedszkole - no, ale
                  zobaczymy jak sie
                  > zaklimatyzuje w nowym miejscu, miejmy nadzieje, ze bedzie wszytsko
                  dobrze
                  > moze juz dojrzal do przedszkola - w koncu to juz duzy facet smile
                  >
                  > sloneczko - szkoda z ta praca, cholercia, ale wiesz co - na
                  wychowawczym i tak
                  > bys nie pracowala i nie dostawala kaski, wiec jesli chodzi o
                  kaske, to bez
                  > roznicy - a jak Ci sie skonczy wychowawczy, to mysle, ze bez
                  problemu znajdzies
                  > z
                  > druga prace (oczywisice jesli stracisz te prace) - a moze lepsza,
                  lepiej platna
                  > - a moze tak jak pisalam: otworzysz swoj wlasny interes?
                  > to nielatwe, ale czasem warto sprobowac - na swoim byloby Ci
                  latwiej chyba...no
                  > sama nie wiem, ale jak jestes odwazna, to warto sprobowac smile


                  batutko co do syneczka figoglinki to ja jak to wczoraj przeczytałam
                  że wybrał przedszkole zamiast siedzenie w domku z mamą to się
                  uśmiałamsmile)))) dzici jednak potrafią zaskakiwaćbig_grin

                  a co do tej mojej pracy i kaski to faktycznie na wychowawczym i tak
                  bym jej nie dostawała ale chociaż ten czas by mi się liczył do
                  emertury a tak to dupa-bladauncertain no i ta niepewność co będzie dalej?
                  to jest strasznie stresujące no ale sobie powtarza że ,,nie ma tego
                  złego co by na dobre nie wyszło". zawsze chciałam mieć swój własny
                  gabinet kosmetyczny ale zawsze jakoś trudno mi się było odciąć od
                  mojej starej pracy, poprostu ja tam dość dobrze zarabiałam i się
                  bałam że mi się nie uda rozkręcić własnego interesu. a teraz będę
                  musiała spróbowaćsmile więc może tak musiało być żeby mnie to troche
                  popchło w tym kierunku.
                  zresztą wczoraj rozmawiałam z koleżanką która tam jeszcze pracuje,
                  tylko na drugiej zmianie i ona mi mówi że ciągle się klientki o mnie
                  pytają ,,kiedy wróce?" więc może jakoś by to mi poszło. no
                  zobaczymysmile
                  teraz wrzuciłam na luz bo i tak nie mam na to żadnego wpływu.
                  trudno, co ma być to będzie. musze być silna! posiedze z misią w
                  domku do końca roku i biore się za własny interesik.
                  chociaż misia na tym skorzysta bo miałam z nią siedzieć w domku do
                  września a teraz jej się znowu przedłuży siedzenie z mamą w domku do
                  końca roku a może i do marca następnego roku bo pewnie jak bym
                  zaczynała to gdzieś od marca chybasmile
                  jeszcze nie wiem dokłądnie jak to wyjdzie ale mam nadzieję że jakoś
                  to będziesmile
                  • sloneczko271 Re: goście:-) 09.02.08, 10:39
                    no dobra ja narazie zmykam dziewczyny bo musze troche chałupe
                    ogarnąćsmile no i siebie też ogarnąć jak mi misia pozwoliwink bo dziś o
                    godz.15 przyjeżdzają mi gościesmile)) a u mnie bajzel w chałupie
                    niesamowitybig_grin
                    • sloneczko271 Re: :-((( 11.02.08, 10:19
                      a co tu taka cisza? uncertain
                      ja od wczoraj chodze jak struta i tylko płacze:'-( wczoraj byłam u
                      mojej babci w szpitalu i poprostu mnie to wszystko rozwaliło
                      emocjonalniesad widać było że moja babcia strasznie cierpi a
                      najgorsze było to że nie można jej było pomóc:'-(
                      a dziś rano dostałam wiadomość że babcia w nocy zmarła:'-(((((((((((
                      dobrze że się wczoraj z nią pożegnałam, ucałowałam ją i powiedziałam
                      że ją bardzo kochamsad
                      • sloneczko271 Re: jadłospis. 11.02.08, 10:30
                        od wczoraj misia pije już w calości mleczko nr.2 i widać że bardzo
                        jej smakuje bo jak widzi butelke to aż się trzęsie i potrafi zjeść
                        nawet 160ml. co na miśke to jest strasznie dużo:-0
                        teraz cały tydzień będzie na tym mleczku i od przyszłej niedzieli
                        spróbuje jej już dać coś nowego np. soczek marchewkowy.
                        • batutka Re: jadłospis. 11.02.08, 11:00
                          sloneczko271 napisała:

                          > od wczoraj misia pije już w calości mleczko nr.2 i widać że bardzo
                          > jej smakuje bo jak widzi butelke to aż się trzęsie i potrafi zjeść
                          > nawet 160ml. co na miśke to jest strasznie dużo:-0
                          > teraz cały tydzień będzie na tym mleczku i od przyszłej niedzieli
                          > spróbuje jej już dać coś nowego np. soczek marchewkowy.

                          sloneczko - moja Ania tez od dzis pije juz tylko bebilon nr2
                          wszystko jest dobrze, zachowuje sie jak zwykle i ja juz w tym tygodniu podam jej
                          mus jablkowy, codziennie coraz wiecej, a w nastepnym tygodniu marchewke
                          fajnie,ze Misia ma apetyt - bedzie ladnie rosla smile
                          a moja Ania wczoraj pobila rekord, bo po nocy zjadla az 240 ml :-0
                          i dzis ja wazylam, to juz prawie wazy 7 kg smile
                          • sloneczko271 Re: jadłospis. 11.02.08, 11:19
                            batutka napisała:
                            > sloneczko - moja Ania tez od dzis pije juz tylko bebilon nr2
                            > wszystko jest dobrze, zachowuje sie jak zwykle i ja juz w tym
                            tygodniu podam je
                            > j
                            > mus jablkowy, codziennie coraz wiecej, a w nastepnym tygodniu
                            marchewke
                            > fajnie,ze Misia ma apetyt - bedzie ladnie rosla smile
                            > a moja Ania wczoraj pobila rekord, bo po nocy zjadla az 240 ml :-0
                            > i dzis ja wazylam, to juz prawie wazy 7 kg smile

                            o matko:-0 aż 240ml!??? szok! co za głodomór małysmile))))))))))))))))
                            a powiedz mi batutko to ile ty jej rozrabisz tego mleczka? za każdym
                            razem aż tak dużo czy poprostu jak widziałaś że ładnie zjadła
                            pierwszą porcje to jej dorobiłaś kolejną?
                            • batutka Re: jadłospis. 11.02.08, 11:23
                              sloneczko271 napisała:

                              > o matko:-0 aż 240ml!??? szok! co za głodomór małysmile))))))))))))))))
                              > a powiedz mi batutko to ile ty jej rozrabisz tego mleczka? za każdym
                              > razem aż tak dużo czy poprostu jak widziałaś że ładnie zjadła
                              > pierwszą porcje to jej dorobiłaś kolejną?
                              >
                              sloneczko - ja jej zawsze rozrabiam 5 miarek mleka na 150 ml wody czyli po
                              zmieszaniu wychodzi 160ml mieszanki
                              a jak skonczy jesc i widze, ze jeszcze chce, to jej dorabiam 30 ml smile
                              a dzis o 9 zjadla tylko 110, wiec jest z nia roznie
                              ale najczesciej zjada 160 ml
                      • batutka Re: :-((( 11.02.08, 10:57
                        sloneczko - strasznie mi przykro sad((((
                        pamietam jak momja babcia umarla (no, juz 15 lat temu) - rowniez bardzo
                        cierpiala - tez bardzo to przezywalam
                        moze to banalne co napisze, ale pewnie jej juz teraz lepiej, nie cierpi i
                        spoglada na Was szczesliwa z gory...
                        i pewnie teraz bedzie Waszym Aniolem Strozem - moze cos w tym jest, ale jak ja
                        bylam w ciazy, moi dziadkowie kilka razy w tygodniu mi sie śnili - nigdy tak
                        nie mialam, a w ciazy snili mi sie ciagle i wierze,ze mieli nas w swojej opiece...
                        • batutka wczoraj 11.02.08, 11:04
                          mnie wczoraj nie bylo na forum, bo pojechalismy na caly dzien, na obiad do moich
                          rodzicow - strasznie sie za Ania stesknili, nie widzieli jej 3 tygodnie, wiec
                          pojechalismy
                          Ania byla w doskonalym humorku, dostala od babci i dziadka 2 torby ubran -
                          babcia codziennie kupuje jakies ciuszki smile
                          no i wszystko jest sliczne smile

                          a Ania opanowala nowa umiejetnosc - odkryla,ze ma nozki i jak lezy, to raczkami
                          trzyma swoje stapy i niedlugo dosiegnie do buzki smile
                          • sloneczko271 Re: wczoraj 11.02.08, 11:31
                            batutka napisała:

                            > mnie wczoraj nie bylo na forum, bo pojechalismy na caly dzien, na
                            obiad do moic
                            > h
                            > rodzicow - strasznie sie za Ania stesknili, nie widzieli jej 3
                            tygodnie, wiec
                            > pojechalismy
                            > Ania byla w doskonalym humorku, dostala od babci i dziadka 2 torby
                            ubran -
                            > babcia codziennie kupuje jakies ciuszki smile
                            > no i wszystko jest sliczne smile
                            >
                            > a Ania opanowala nowa umiejetnosc - odkryla,ze ma nozki i jak
                            lezy, to raczkami
                            > trzyma swoje stapy i niedlugo dosiegnie do buzki smile


                            no to super! big_grin widze że nasze dziewczyny idą batutko łep w łep bo
                            misia też od kilku dni trzyma się stupeksmile)) i wygląda to nieraz
                            komicznie bo jak ją np. przebieram to wygląda to tak jak by mi
                            pomagała bo sama sobie nogi trzymabig_grin hi,hi,hibig_grin ale do buzi
                            jeszcze też nie sięgabig_grin
                            wczoraj też nas zaskoczyła bo przewróciła się sama 2 razy z pleców
                            na brzuszek-byliśmy z miśkiem w szoku! :-0
                            najpierw leżała na pleckach, potem się przekręciła na boczek i tak
                            majtała tyłkiem i nóżkami że się jej udało przekręcić na brzuszekbig_grin
                            coś czuje że teraz muszę ją bardziej pilnować i jej już samej nie
                            zostawić na łóżku bo ona się tak szybko z dnia na dzień zmienia że
                            oni się nie obejrze a mi zacznie się turlać po łóżkusmile
                            pozatym idą już miśce dwa ząbkina dole jak nic. widać je już z pod
                            dziąseł i ma takie dwie gurki na dole. ale przez te ząbki to misia
                            jest bardzo niespokojna szczególnei wieczoramiuncertain budzi nam się z
                            takim płaczem że szok! smarujemy jej te dziąsła żelem ale wczoraj to
                            nie pomagało musieliśmy jej dać paracetamol w syropie dopiero
                            zasneła.
                            a jak tam batutko anulka? widac już jej ząbeczki?
                            • batutka Re: wczoraj 11.02.08, 11:34
                              sloneczko271 napisała:

                              > no to super! big_grin widze że nasze dziewczyny idą batutko łep w łep bo
                              > misia też od kilku dni trzyma się stupeksmile)) i wygląda to nieraz
                              > komicznie bo jak ją np. przebieram to wygląda to tak jak by mi
                              > pomagała bo sama sobie nogi trzymabig_grin hi,hi,hibig_grin ale do buzi
                              > jeszcze też nie sięgabig_grin
                              > wczoraj też nas zaskoczyła bo przewróciła się sama 2 razy z pleców
                              > na brzuszek-byliśmy z miśkiem w szoku! :-0
                              > najpierw leżała na pleckach, potem się przekręciła na boczek i tak
                              > majtała tyłkiem i nóżkami że się jej udało przekręcić na brzuszekbig_grin
                              > coś czuje że teraz muszę ją bardziej pilnować i jej już samej nie
                              > zostawić na łóżku bo ona się tak szybko z dnia na dzień zmienia że
                              > oni się nie obejrze a mi zacznie się turlać po łóżkusmile
                              > pozatym idą już miśce dwa ząbkina dole jak nic. widać je już z pod
                              > dziąseł i ma takie dwie gurki na dole. ale przez te ząbki to misia
                              > jest bardzo niespokojna szczególnei wieczoramiuncertain budzi nam się z
                              > takim płaczem że szok! smarujemy jej te dziąsła żelem ale wczoraj to
                              > nie pomagało musieliśmy jej dać paracetamol w syropie dopiero
                              > zasneła.
                              > a jak tam batutko anulka? widac już jej ząbeczki?

                              nasze corcie, to jak siostry blizniaczki - w tym samym prawie wieku i tak
                              podobnie sie rozwijaja smile
                              moja Ania tez przekreca sie na boki, ale jeszcze na brzuszek nie przekrecila
                              sie, ale pewnie to juz lada dzien smile
                              a jesli chodzi o zabki, to jeszcze jej nie rosna...chyba...smile
                              musze sprawdzic, ale chyba jeszcze nie
                              a Michasi jak wyjda to koniecznie zrob zdjecie smile))
                              • sloneczko271 Re: wczoraj 11.02.08, 11:43
                                batutka napisała:
                                > nasze corcie, to jak siostry blizniaczki - w tym samym prawie
                                wieku i tak
                                > podobnie sie rozwijaja smile
                                > moja Ania tez przekreca sie na boki, ale jeszcze na brzuszek nie
                                przekrecila
                                > sie, ale pewnie to juz lada dzien smile
                                > a jesli chodzi o zabki, to jeszcze jej nie rosna...chyba...smile
                                > musze sprawdzic, ale chyba jeszcze nie
                                > a Michasi jak wyjda to koniecznie zrob zdjecie smile))

                                no dokładnie tak batutkobig_grin takie małe siostry blizniaczkiwink
                                hi,hi,hibig_grin
                                pewnie ania się też już niedługo ci przekręi na brzuszekbig_grin misi to
                                się wczoraj chyba tak tylko udałobig_grin bo przekręciła się tak 2 razy
                                pod rzą a pózniej już nie chciałabig_grin
                                no ale dla mnie jest już to sygnał że trzeba już na nią bardziej
                                uwarzać skoro już tak kombinuje z tą dupką małą się przemieszczaćwink
                                jak ania już się na boku przekręca to tylko patrzeć jak ci zaraz
                                fiknie na brzuszekbig_grin
                                a co do ząbków to zobacz czy nie ma spuchniętych dziąseł. u misi to
                                wyraznie widać.
                                a pytaliście się z marcinem rodziców kiedy wam wyszły ząbki? bo to
                                podobno jest dziedziczne.
                                moja mam mi powiedziała że mi też wyszły zęby najwcześniej z mojego
                                rodzeństwa i miałam podobno wtedy 4 miesiące a mojemu mężowi wyszły
                                jeszcze wcześniej bo teściówka mówi że miał 3 miesiące:-0 więc
                                pewnie misia ma to po nas.
                                z jednej strony to fajnie wygląda-takie małe dwa kiełki na dole ale
                                z drugiej strony to nie ma się co śpieszyć do tego ząbkowania bo
                                dziecko widać że bardzo cierpiuncertain
                          • sloneczko271 Re: wczoraj 11.02.08, 11:36
                            batutko kochanie co do ubranek to ty mi nic nie mówbig_grin my też się
                            nie możemy już pomieścić z tymi ciuszkami miśkibig_grin cotroche dostaje
                            nowe ubranka jak nie od mojej mamy to od siostry i bezprzerwy
                            dochodzi jej coś nowego.
                            ale stwierdziłam że musze zrobić jej tak pożadną selekcje w jej
                            szafie bo np. w święta dostała kilka nowych bodziaków, bluzeczek i
                            spodni i wtedy były jeszcze na nią dużó zaduże więc je odłożyłam na
                            dolną pułke a wczoraj nie wiedziałam w co ją ubrać i zaczełam
                            grzebać w tej jej szafie i sobie przypomniałam o tych ubrankach i
                            jakjej założyłam to się przeraziłam:-0 bo wszystko zapiełam jej tak
                            na styk! jeszcze pewnie z tydzień-dwa i bym ją w to nie wcisła i by
                            ani razu nie miała tego na sobiebig_grin normalnie byłam w szoku.
                            po ubrankach widać najbardziej ak te nasze niunie rosnąbig_grin
                        • sloneczko271 Re: :-((( 11.02.08, 11:23
                          batutka napisała:

                          > sloneczko - strasznie mi przykro sad((((
                          > pamietam jak momja babcia umarla (no, juz 15 lat temu) - rowniez
                          bardzo
                          > cierpiala - tez bardzo to przezywalam
                          > moze to banalne co napisze, ale pewnie jej juz teraz lepiej, nie
                          cierpi i
                          > spoglada na Was szczesliwa z gory...
                          > i pewnie teraz bedzie Waszym Aniolem Strozem - moze cos w tym
                          jest, ale jak ja
                          > bylam w ciazy, moi dziadkowie kilka razy w tygodniu mi sie śnili -
                          nigdy tak
                          > nie mialam, a w ciazy snili mi sie ciagle i wierze,ze mieli nas w
                          swojej opiece
                          > ...

                          kochanie też sobie to tak tłumacze:"-((((( ale narazie jest mi
                          strasznie ciężkosad((
                          jakoś wszystko na raz mi się zwaliło na głowęuncertain jeszcze do tego
                          jeszcze z tą moją pracą walcze i to mnie dodatkowo dobija bo niby
                          kobiety w ciąży i małymi dziećmi są w polsce chronione przez prawo a
                          tak naprawde to TO JEST NIEPRAWDA!!!
                          bo gdyby nie mój misiek który pracuje i nas utrzymuje to teraz bym
                          została z 4 miesięcznym dzieckiem zupełnie bez pieniędzy-i gdzie tu
                          do cholery! ta ochrona prawna!?
                          • batutka Re: :-((( 11.02.08, 11:27
                            sloneczko271 napisała:

                            > kochanie też sobie to tak tłumacze:"-((((( ale narazie jest mi
                            > strasznie ciężkosad((
                            > jakoś wszystko na raz mi się zwaliło na głowęuncertain jeszcze do tego
                            > jeszcze z tą moją pracą walcze i to mnie dodatkowo dobija bo niby
                            > kobiety w ciąży i małymi dziećmi są w polsce chronione przez prawo a
                            > tak naprawde to TO JEST NIEPRAWDA!!!
                            > bo gdyby nie mój misiek który pracuje i nas utrzymuje to teraz bym
                            > została z 4 miesięcznym dzieckiem zupełnie bez pieniędzy-i gdzie tu
                            > do cholery! ta ochrona prawna!?
                            >
                            sloneczko - w naszym kraju nie ma absolutnie polityki prorodzinnej
                            za wszystko musisz placic slone pienidze - jak chcesz byc pod dobra opieka w
                            ciazy muszisz miec prywatnego lekarza, jak chcesz miec porod rodzinny i
                            znieczulenie zewnatrzoponowe tez za to placisz
                            za szczepionki dla dziecka tez slono placisz
                            nie mowiac juz o marnym 4-miesiecznym urlopie maciarzynskim (straaasznie dlugi
                            uncertain - a potem juz kobiety nie maja wsparcia finansowego i pomocy panstwa
                            naprawde zeby nie nasi mezowie, to bylaby klapa uncertain
                            • sloneczko271 Re: :-((( 11.02.08, 11:50
                              batutka napisała:
                              > sloneczko - w naszym kraju nie ma absolutnie polityki prorodzinnej
                              > za wszystko musisz placic slone pienidze - jak chcesz byc pod
                              dobra opieka w
                              > ciazy muszisz miec prywatnego lekarza, jak chcesz miec porod
                              rodzinny i
                              > znieczulenie zewnatrzoponowe tez za to placisz
                              > za szczepionki dla dziecka tez slono placisz
                              > nie mowiac juz o marnym 4-miesiecznym urlopie maciarzynskim
                              (straaasznie dlugi
                              > uncertain - a potem juz kobiety nie maja wsparcia finansowego i pomocy
                              panstwa
                              > naprawde zeby nie nasi mezowie, to bylaby klapa uncertain

                              no dokładnie tak batutko!
                              jak ostatnio byłą u mnie moja przyjaciółka z podstawówki która teraz
                              mieszka w irlandii to jak mi opowiadała jak tam jest to aż trudno
                              uwierzyć:-0
                              na początku pracowałą u takich ludzi z 4 dzieci-pomagała przy tych
                              dzieciakach. i ona mówi że oni tam za urodzenie dziecka to dostają
                              takie pieniądze że szok! za siedzenie z dzieckiem w domu tez dostają
                              sporą kase i do tego opieke lekarską mają na dzieci za darmo i leki
                              za darmo i takiej kobiecie się poprostu nie opłaca iść do pracy
                              mając dzieci. do tego ta moja przyjaciólka mi powiedziała że ci
                              ludzie mieszkają w przepięknym domu z basenem a nie są jakimiś
                              bogaczami ale stać jest ich na wszystko na normalne życie. ten facet
                              jest podobno zwykłym jakimś robotnikiem a ona siedzi z dziećmi w
                              domu a żyją jak pączki w maśle.
                    • batutka Re: goście:-) 11.02.08, 11:09
                      sloneczko271 napisała:

                      > no dobra ja narazie zmykam dziewczyny bo musze troche chałupe
                      > ogarnąćsmile no i siebie też ogarnąć jak mi misia pozwoliwink bo dziś o
                      > godz.15 przyjeżdzają mi gościesmile)) a u mnie bajzel w chałupie
                      > niesamowitybig_grin

                      sloneczko - u mnie w sobote tez byli goscie smile)
                      moja przyjaciolka z coreczka i z mezem i...jeszcze z dzidzia w brzuszku smile)
                      jest w 17 tyg. ciazy smile
                      mieszkanko tez posprzatalismy, bo byl balagan smile
                      bardzo przyjemnie bylo - zrobilam placki z jablkami i jeszcze nasze ulubione
                      kotlety ryzowe (pychota) i wszyscy pałaszowali z apetytem smile
                      a w nastepna sobote bede nasi kolejni znajomi - ojej nie wyjde chyba z kuchni,
                      hihi - no, ale jeszcze Ani nie widzieli wiec musza ja zobaczyc smile
                      • batutka Re: goście:-) 11.02.08, 11:11
                        o, chyba bede musiala zmykac, bo mi sie Ania budzi - na razie steka i podnosi
                        nogi do gory - a to oznaka, ze zaraz sie obudzi na dobre smile
                        caluski i do zobaczenia wieczorkiem kiss
                        • batutka urolp maciarzynski 11.02.08, 11:42
                          ja dzis juz nie jestem na urlopie macierzynski -wlasnie wczoraj byl jego ostatni
                          dzien sad
                          teraz jestem jeszcze do 28 lutego na urlopie wypoczynkowym, bo zostalo mi z
                          tamtego roku, a potem juz na wychowawczy
                          a powiedz mi sloneczko, do kiedy Ty mialas maciarzynski?

                          a ja slyszalam,ze jest takie prawo, ze jak kobiecie sie skonczy macierzynski, to
                          moze jeszcze wziac sobie 60 dni zwolnienia od lakarza na opieke nad dzieckiem -
                          tak mowil kolega Marcina,ze jego zona tak zrobila i tym sposobem mialam placone
                          dodatkowo przez 2 miesiace od macierzynskiego - ale nie wiem czy to dokladnie
                          tak jest, czy mu sie cos nie pokrecilo - ale w kazdym razie mozna spytac kogos
                          kto sie orietuje
                          ale nie wiem czy to dotyczy kobiet, ktore z maciarzynskeigo przeszly na
                          wychowawczy - no bo przeciez wtedy sa z dzieckiem w domu, to nie wiadowmo jak z
                          tym zwolnieniem lekarskim na dziecko
                          • batutka Re: urolp maciarzynski 11.02.08, 11:43
                            oj, ,nie urolp, tylko urlop smile
                          • sloneczko271 Re: urolp maciarzynski 11.02.08, 12:05
                            batutka napisała:

                            > ja dzis juz nie jestem na urlopie macierzynski -wlasnie wczoraj
                            byl jego ostatn
                            > i
                            > dzien sad
                            > teraz jestem jeszcze do 28 lutego na urlopie wypoczynkowym, bo
                            zostalo mi z
                            > tamtego roku, a potem juz na wychowawczy
                            > a powiedz mi sloneczko, do kiedy Ty mialas maciarzynski?
                            >
                            > a ja slyszalam,ze jest takie prawo, ze jak kobiecie sie skonczy
                            macierzynski, t
                            > o
                            > moze jeszcze wziac sobie 60 dni zwolnienia od lakarza na opieke
                            nad dzieckiem -
                            > tak mowil kolega Marcina,ze jego zona tak zrobila i tym sposobem
                            mialam placone
                            > dodatkowo przez 2 miesiace od macierzynskiego - ale nie wiem czy
                            to dokladnie
                            > tak jest, czy mu sie cos nie pokrecilo - ale w kazdym razie mozna
                            spytac kogos
                            > kto sie orietuje
                            > ale nie wiem czy to dotyczy kobiet, ktore z maciarzynskeigo
                            przeszly na
                            > wychowawczy - no bo przeciez wtedy sa z dzieckiem w domu, to nie
                            wiadowmo jak z
                            > tym zwolnieniem lekarskim na dziecko


                            kochanie a ty skoro bierzesz urlop wychowawczy na całe 3 lata to
                            musisz jeszcze wybrać urlop wypoczynkowy za ten rok 2008 i dopiero
                            iść na urlop wychowawczy. tak mi powiedzieli jak ja się
                            dowiadywałam.

                            ja urlop macierzyński miałam do 5 luetgo a teraz jestem na urlopie
                            wypoczynkowym narazie za tamten rok 2007 i odrazu złożyłam podanie o
                            urlop wypoczynkowy za rok 2008 a dopiero potem urlop wychowawczy.
                            te wszystkie dokumenty zożyłam odrazu już w styczniu i dzięki Bogu
                            bo teraz w razie czego jak przyjdzie mi się procesować z moją
                            szefową to ja jestem czysta bo ja się wywiązałam z mojego obowiązku
                            i złożyłam dokumenty w czasie. teraz moja szefowa ma problem bo nie
                            może mi dac wypowiedzenia z prace jak ja jestem na urlopie
                            wypoczynkowym i chciała zakombinować żebym podpisała jej w papierach
                            że dostałam wypowiedzenie już w styczniu-czujesz jaka cwana! ale ja
                            głupia nie jestem i mam to gdzieś! to jest już jej problem. ja chce
                            dostać to co mi się należy! a jej tłumaczenie że ona nie ma
                            pieniędzy to mnie nie interesują bo ja też nie mam! i mam małe
                            dziecko w domu! jak nie ma kasy to niech pożyczy albo firme sprzeda!
                            i tak prawde mówiąc to jak by sprzedała firme to by było najlepiej
                            dla mnie bo wtedy sprzedaje razem z pracownikiem i by mi się
                            wszystko dallej liczyło. ale ona nie chce sprzedać tylko zlikwidować
                            i już. więc będzie miała problem bo ja nie popuszcze!
                        • sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 11:55
                          batutka napisała:

                          > o, chyba bede musiala zmykac, bo mi sie Ania budzi - na razie
                          steka i podnosi
                          > nogi do gory - a to oznaka, ze zaraz sie obudzi na dobre smile
                          > caluski i do zobaczenia wieczorkiem kiss

                          całuski kochaniekiss życzymy wam miłego dniabig_grin
                          mi misia jeszcze śpi aż jestem w szoku że tak długo bo ona
                          przeważnie to śmi jak zając tylko 30 minut po jedzeniuwink a teraz
                          jak zjadła o godz.10 to śpi do tej porysmile
                          zastanawiam się czy iść z nią dziś na spacerek bo chyba za ciepło to
                          nie jest ale może chociaż na 30 minut z nią wyjdę niech się
                          przewietrzy troche bo jednak za dużo mi siedzi w domu.
                          ale prawde mówiąc to mi się samej nie chce wychodzić bo zimnica
                          bryyyuncertain i do tego u nas nie ma gdzie chodzić, taka dziura zabita
                          dechamiwink byle do wiosny i lata to ją będę brać do mista obok
                          naszej dziurybig_grin
                      • sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 11:52
                        batutka napisała:
                        > sloneczko - u mnie w sobote tez byli goscie smile)
                        > moja przyjaciolka z coreczka i z mezem i...jeszcze z dzidzia w
                        brzuszku smile)
                        > jest w 17 tyg. ciazy smile
                        > mieszkanko tez posprzatalismy, bo byl balagan smile
                        > bardzo przyjemnie bylo - zrobilam placki z jablkami i jeszcze
                        nasze ulubione
                        > kotlety ryzowe (pychota) i wszyscy pałaszowali z apetytem smile
                        > a w nastepna sobote bede nasi kolejni znajomi - ojej nie wyjde
                        chyba z kuchni,
                        > hihi - no, ale jeszcze Ani nie widzieli wiec musza ja zobaczyc smile

                        no to faktycznie masz troche tych odwiedzinbig_grin
                        a jak robisz te pyszne kotlety ryżowe? napisz mi to moze też
                        spróbujebig_grin ja lubie nowoścismile))
                        • batutka Re: goście:-) 11.02.08, 12:04
                          sloneczko271 napisała:
                          > no to faktycznie masz troche tych odwiedzinbig_grin
                          > a jak robisz te pyszne kotlety ryżowe? napisz mi to moze też
                          > spróbujebig_grin ja lubie nowoścismile))

                          sloneczko - bardzo prosto sie robi te kotlety i zawsze sie udaja:

                          1. gotujesz 3 torebki ryzu w posolonej wodzie (wedlug przepisu na opakpowaniu)
                          2. jak sie ryz ugotuje, to przezucasz go do wiekszego garnka i czekasz az bedzie
                          chlodny
                          3. potem scierasz (do tego garnka z ryzem) na tarce jarzynowej 3 wieksze
                          marchewki surowe
                          4. wrzucasz do garnka z ryzem i marchewka pokrojona w malutkie kawaleczki jedna
                          cebule
                          5. nastepnie wsypujesz 3/4 szklanki mąki pszennej i p[ol szkalnki platkow
                          owsianych (zwyklych)
                          6. dodajesz 3 jajka
                          7. dodajesz sol i pieprz (ale nie duzo, bo juz ryz jak sie gotowal, to byla
                          posolona woda) - po prostu smakujesz czy dobre
                          8. i rozrabiasz rekoma jak kotlety mielone (wazne zeby dobrze to rozrobic, nie
                          za krotko - bo musza byc dobrze rozrobione)
                          9. formujesz kotleciki, obtaczasz w bulce tartej i kladziesz na rozgrzana
                          patelnie, na oleju (oleju nie za malo, zeby sie nie przypalily) i smazysz na
                          srednim ogniu
                          10. i koniec smile
                          najlepsze kotlety sa za godzine, dwie i pozniej od smazenia (wtedy te skladniki
                          sie jeszcze lepiej ze soba polacza, kotlet nie bedzie sie rozwalal, tylko bedzie
                          taki "zbity", ale miekki
                          czyli mozna je jesc cieple, ale najlepsze sa chlodne
                          na drugi dzien tez sa swietne
                          te kotlety sie je same, bez ziemniakow itp.

                          a teraz skladniki raz jeszcze:
                          - 3 torebki ryzu
                          - 3 wieksze marchewki
                          - 1 cebula
                          - 3/4 szklanki maki
                          - 1/2 szklanki platkow owsianych
                          - 3 jajak
                          - sol i pieprz do smaku
                          - olej do smazenia

                          my uwielbiamy te kotlety smile
                          • batutka :-) 11.02.08, 12:09
                            kurka - Ania marudzi, juz glodna, minely 3 godzinki od ostatniego jedznienia
                            wiec musze juz leciec, bo glodomorka trzeba nakarmic smile
                            jak bede miala troszke czasu, to wpadne smile)
                            caluski i na razie smile
                            • sloneczko271 Re: :-) 11.02.08, 12:14
                              batutka napisała:

                              > kurka - Ania marudzi, juz glodna, minely 3 godzinki od ostatniego
                              jedznienia
                              > wiec musze juz leciec, bo glodomorka trzeba nakarmic smile
                              > jak bede miala troszke czasu, to wpadne smile)
                              > caluski i na razie smile


                              okwink ucałuj głodomorka od nassmile))
                              misia już też mi się obudziłą i włąśnie siedzi mi na kolanach i się
                              wpatruje w monitor i też chce mi się do klawiatury dostać ale
                              jeszcze nie sięgasmile)))) hi,hi,hibig_grin coś czuje że niedługo jak
                              będziemy pisały to będę różne dziwne znaki się pojawiały jak się
                              naszym dziewczynom uda sięgnąćsmile))
                              ja miśce zawsze czytam co tam piszemy i jak ją biore na kolana do
                              kompa to jej mówi ,,chodz kochanie zobaczymy co tam ciotki
                              napisały" big_grin
                          • sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 12:11
                            dziękuję kochanie za przepisbig_grin wypróbuje go napewnosmile)) tylko
                            musze poczekać aż lodówke opróżnimy bo teraz musimy powyjadać
                            wszystko jeszcze po sobotniej imrezcebig_grin
                            ale jak pozjadamy to co zostało po imrezce to zakasam rękawy i się
                            biore za ,,kotleciki ala batutka" big_grin
                            tylko mi jeszcze powiedz czy tą cebule to się wcześniej smaży czy
                            surową się wsadza do tych kotletów?
                            • batutka Re: goście:-) 11.02.08, 12:12
                              sloneczko271 napisała:

                              tylko mi jeszcze powiedz czy tą cebule to się wcześniej smaży czy
                              > surową się wsadza do tych kotletów?

                              sloneczko - cebula surowa ma byc smile
                              • sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 12:20
                                batutka napisała:
                                > sloneczko - cebula surowa ma byc smile

                                achabig_grin ok już rozumiembig_grin zapytałąm się tak o tą cebule bo jak ja
                                robie kotlety milone to zawsze smaże wcześniej cebulesmile))
                                no nic. ja też zmykam się troche doprowadzić do łądu bo chyba wyjde
                                troche na spacerek z miśkąsmile coprawda mi się nie chce ruszać z domu
                                ale może chociaż na 30 minut wyjdebig_grin
                                to życze wam dziewczynki miłego dniasmile i do poklikania pózniejbig_grin
                                • batutka domek 11.02.08, 14:31
                                  sloneczko - pisalas, ze kupiliscie sobie dzialke pod zabudowe domu
                                  powiem Ci, ze ja z Marcinem tez marzymy o wlasnym domku
                                  jednak mieszkanie w bloku nie umywa sie do mieszkania w domu z ogrodem
                                  my tez chcemy sobie kupic domek - za jakis czas, ale na pewno - sprzedamy nasze
                                  mieszkanie, zarobimy troche kaski (szczegolenie Marcin, bo ja na wychowawczym na
                                  pewno zarobie kasesmile) i kupimy sobie domek
                                  mysle, ze za jakies 3, 4, gora 5 lat i to marzenie sie spelni - Marcin zmienia
                                  prace, wiec juz milowy krok w te strone jest zrobiony smile))
                                  nie ma to jak usiasc sobie we wlasnym ogrodku, dziecko bawi sie na wlasnym palcu
                                  zabaw, wieczorkiem jakis grill smilerobisz wlasciwie co chcesz - super
                                  ja nie chce duzego domu, ale taki ze 100 metrow (parterowy) by mi wystraczyl smile)
                                  • batutka sterylizator 11.02.08, 14:35
                                    sloneczko, a powiedz mi czy Ty swojej Michasi sterylizujesz butelki?
                                    ja na poczatku gotowalam po kazdym jej jedzeniu - a teraz juz sobie dalam z tym
                                    spokoj - juz i tak Ania bierze wszystko do buzi, wiec musialabym cale mieszkanie
                                    wysterylizowac, a pewnie mialabym lekki klopot z wygotowaniem kanapy wink
                                    ja po kazdym jedzeniu Ani myje butelke w plynie do mycia naczyn, potem baaardzo
                                    dokladnie plucze, a na koncu polewac wrzatkiem
                                    i tyle...smile
                                    • sloneczko271 Re: sterylizator 11.02.08, 16:34
                                      batutka napisała:

                                      > sloneczko, a powiedz mi czy Ty swojej Michasi sterylizujesz
                                      butelki?
                                      > ja na poczatku gotowalam po kazdym jej jedzeniu - a teraz juz
                                      sobie dalam z tym
                                      > spokoj - juz i tak Ania bierze wszystko do buzi, wiec musialabym
                                      cale mieszkani
                                      > e
                                      > wysterylizowac, a pewnie mialabym lekki klopot z wygotowaniem
                                      kanapy wink
                                      > ja po kazdym jedzeniu Ani myje butelke w plynie do mycia naczyn,
                                      potem baaardzo
                                      > dokladnie plucze, a na koncu polewac wrzatkiem
                                      > i tyle...smile

                                      hi,hi,hismile)))) no tak z wysterylizowaniem kanapy to miałabyś
                                      problembig_grin
                                      ja kochanie od samego początku sterylizowałam butelki michaśki w
                                      sterylizatorze takim do mikrofali. i tak prawde mówiąc robie to do
                                      tej pory. bo to szybko idzie, też najpierw myje je ręcznie z płynem
                                      do naczyń potem normalnie płucze, wkładam wszystkie do tego
                                      sterylizatora i wkładam do mikrofalówki na 5-6 minut i gotowesmile
                                      na początku to wszystko sterylizowałam i bardzo tego pilnowałam bo
                                      się strasznie bałam tych pleśniawek. teraz w dalszym ciągu butelki
                                      sterylizuje ale np.smoczek już tylko od czasu do czasu, a jak
                                      upadnie na podłode to tylko go przemywam wogą ciepłą.
                                      np. zabawki, gryzaki to tylko zalewam wqrzątkiem jak są nowe a potem
                                      to już je tylko myje jak upadną na podłoge i widze że mają jakieś
                                      babole na sobiewink
                                      też się staram już nie przesadzać z tym myciem wszystkiego ale
                                      butelki narazie w dalszym ciągu sterylizuje w tej mikrofalówce.
                                      powiem ci że widze że mój misiek to bardzo uwarza na to żeby miśka
                                      nie brała do buzi jak coś upadnie na podłoge a ja mu tłumacze że
                                      musimy troche przystopować z tym myciem wszystkiego. jak widze że
                                      jest coś naprawde brudne to oczywiście myje ale nie przesadzam.
                                      • monika_rostkowska Re: sterylizator 12.02.08, 16:56
                                        sloneczko - masz racje, ze z ta nadmierna czystoscia (wrecz sterylna) nie mozna
                                        przesadzac
                                        czytalam, ze jak dziecko zyje w sterylnym mieszkaniu, to jego organizm nie ma
                                        szansy na walke ze "zlymi" bakteriami i sie na nie nie uodparnia i w zwiazku z
                                        tym jak ma do czynienia z mniejszymi, mniej groznymi bakteriami (na ktore
                                        wlasciwie nie powienien reagowac) traktuje je jak wroga i z tego powodu sa alergie
                                        kurcze pogmatwalam to wszytsko, ale mam nadzieje, ze mozna zrozumiec co
                                        napisalam smile
                                        • batutka Re: sterylizator 12.02.08, 16:58
                                          monika_rostkowska napisała:

                                          > sloneczko - masz racje, ze z ta nadmierna czystoscia (wrecz sterylna) nie mozna
                                          > przesadzac
                                          > czytalam, ze jak dziecko zyje w sterylnym mieszkaniu, to jego organizm nie ma
                                          > szansy na walke ze "zlymi" bakteriami i sie na nie nie uodparnia i w zwiazku z
                                          > tym jak ma do czynienia z mniejszymi, mniej groznymi bakteriami (na ktore
                                          > wlasciwie nie powienien reagowac) traktuje je jak wroga i z tego powodu sa aler
                                          > gie
                                          > kurcze pogmatwalam to wszytsko, ale mam nadzieje, ze mozna zrozumiec co
                                          > napisalam smile

                                          hmmm...jak zwykle musze sie pomylic smile
                                  • sloneczko271 Re: domek 11.02.08, 16:23
                                    batutkobig_grin co do domku to może spełnią się nasze marzenia w tym
                                    samym czasie? big_grin coprawda my za 5 lat to dopiero spłacimy kredyt za
                                    działke no a potem pewnie wezmiemy kolejny kredyt na domsmile no chyba
                                    że wcześniej wygramy w toto lotkawink
                                    ale tak na serio to ja też marze o malutkim domu takim 4 pokojowym +
                                    kuchnia + łazienka + ubikacjabig_grin i też chce żeby był koniecznie
                                    parterowy. bo potem na starość to kto się będzie wspinał na samą
                                    góre? big_grin hi,hi,hismile)) no i musi mieć koniecznie kominek w salonie
                                    i duży ogród (taki dziki z dużą ilością drzew) big_grin achhh ale się
                                    rozmarzyłambig_grin
                                    ale co do tego domku parterowego to już nie mowiąc o tym że na
                                    starość się nie będziemy po schodach wspinać ale mi się takie domy
                                    naprawde bardziej podobająbig_grin
                                    powiem ci batutko że np. jak ja patrze na mojego kuzyna który odkąd
                                    pamiętam buduje wielki dom i on jest wciąż nie ukończony i co się
                                    biorą za kolejny pokój lub kolejne piętro to zanim je kończą to już
                                    to co pierwsze zrobili trzeba remontowaćuncertain no jednym słowem
                                    masakra! i ten dom nadal jest nieskończony. a jak przychodzą święta
                                    czy ogólnie np.sobota to tylko słysze jak narzekają że tyle trzeba
                                    sprzątać itp. a moją jedno dziecko które już teraz ich informuje że
                                    nie zamierza w polsce zostać i że jak tylko skończy studja to
                                    wyjeżdza z tego kraju. więc naprawde na starość zostaną w tej
                                    wielkiej chałupie sami. to jest bez sensu!
                                    coprawda zawsze mogą sprzedać ten dom ale to w takim razie po co go
                                    przez całe życie budować i ciągle wykańczać?
                                • figoglinka Re: goście:-) 11.02.08, 14:34
                                  Ale numer. Tez skopiowałam te kotlety ryżowe, którymś razem chętnie
                                  spróbuję. Przebojem mojej mamy są kotlety rybne (robi z mrożonych
                                  płatów rybnych i są naprawdę pycha).

                                  U Michałka wada potwierdzona i to niemała. Teraz muszę uzyskać
                                  skierowanie do szpitala specjalistycznego i przychodni w Londynie, a
                                  dalej to już tam zdecydujemy, czy rodzić w Cambridge czy raczej w
                                  Londynie, ze względu na bliskość kliniki kardiochirurgicznej.
                                  Chciałabym urodzić cc, żeby ryzyko dla synka było jak najmniejsze.

                                  Słoneczko - przykro mi z powodu twojej pracy. W moim urzędzie
                                  (administracja centralna) co i raz robi sie reorganizacje, żeby
                                  można było ludzi powyrzucać, bo inaczej jest trudno. No oprócz tego,
                                  że po każdych wyborach leci wierchuszka i wymieniają co ciekawsze
                                  stanowiska dyrektorskie.

                                  U Frania ciekawy weekend. Byliśmy na wycieczce w Mettlach - tam jest
                                  fabryka porcelany Villeroy i Boch, nakupiliśmy talerzy i brakujących
                                  miseczek. Jeszcze parę rzeczy dokupię, to tak fajnie, jak się ma
                                  wytłumaczenie, że to na pamiątkę, że przeprowadzka, że, że, że...
                                  Już spakowałam kilka kartonów, to nawet przyjemne. Poza tym piękna
                                  pogoda. Franio wczoraj zmorzony spacerami zasnął na kanapie o 17.30
                                  i spał do rana. Niesamowite. To ponad 13,5 godziny. Zaskoczył mnie.
                                  Tymczasem, pa
                                  • batutka Re: goście:-) 11.02.08, 14:40
                                    figoglinko - dobry pretekst na fajne zakupy nie jest zly smile)
                                    a co do spania Frania - niezle!!! smile
                                    moja Ania zasypia po polnocy i spi do rana, w dzien tez uskutecznia drzemki, ale
                                    tak dlugo jeszcze nie spala smile
                                    no, ale sen to zdrowie smile

                                    a co do wady serca Twojego drugiego synka, to kurcze, mam nadzieje,ze szybko to
                                    sie da "naprawic", no i przede wszystkim,ze operacja sie uda i wszystko bedzie
                                    dobrze - musi byc!!!
                                    a na operacje trzeba bedzie jakis czas poczekac po urodzeniu czy od razu beda go
                                    operowac?
                                  • sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 16:41
                                    figoglinko, tak mi przykro kochanie że jednak u michałka ta wada
                                    serduszka się potwierdziłasad wiesz co? w tym szpitalu w którym ja
                                    rodziłam w ,,matce polce w łodzi" to podobno jest to najlepszy
                                    szpital jeśli chodzi właśnie o problemy noworodków z serduszkim i do
                                    tego szpitala zworzą trudne przypadki z całej polski. podobno drugi
                                    taki szpital jest tylko w krakowie.
                                    i wydaje mi się że cesarke to ci zrobią na bank! bez żadnej
                                    dyskusij, bo przecież poród to dla dziecka to też jest męcząca
                                    przeprawa a przez cesarke to raz-dwa ci go wyciągną i nie będą
                                    michałka męczyć tylko się zajmną jego serduszkiem.
                                    kurcze! nie zazdroszcze ci tego wszystkiegouncertain tu przeprowadzka,
                                    poród, i jeszcze ta wada serduszkasad
                                    • batutka dzis 12.02.08, 17:05
                                      co dzis porabiacie?
                                      ja siedze w domku i sie nudze - Ania teraz spi wiec moge pobuszowac po necie smile
                                      nie bylam jeszcze z nia na spacerze, ale Marcin juz wraca z pracy i zaraz wychodzimy
                                      przez ten remont na klatce nie moze stac wozek na dole i nie moge wyjsc z Ania
                                      na spacer
                                      tesciowa sie zadeklarowala, ze bedzie przychodzic na czas remontu i mi pomagac
                                      znosic wozek i razem bedziemy spacerowaly, ale dzis ma jakas wizyte u lekarza i
                                      nie wyszlysmy
                                      no, ale zaraz to nadrobimy jak mezus z pracy wroci - niby juz pozno, ale w sumie
                                      chodzi o to, zeby Ania lyknela swiezego powietrza - wiec to, ze wieczor to chyba
                                      nie ma zadnego znaczenia...no, poza tym, ze mniej przyjemnnie sie spaceruje
                                      a ja wlasnie pieke pizze - mama dala mi blat (ciasto) pod pizze, wiec wlasciwie
                                      najwazniejsze juz mialam - ja tylko starlam ser, pieczarki, kielbase i wstawilam
                                      do piekarnika - zobaczymy czy da sie zjesc smile
                                      tzn czy Marcin to zje, bo ja na diecie smile
                                      ja dzis tylko zjadlam gotowana piers z kurczaka z pomidorem i pokrojonym
                                      ogorkiem i buraczkami - nic specjalnego (jak to na dieciesmile
                                      ale w sumie nie mam apetytu - na szczescie (co sprzyja zrzucaniu kilogramowsmile
                                      poza tym nuuuudze sie okropnie i czekam na lato - kurcze, jak ja juz bym chciala
                                      wyjechac na wakacje...ile to trzeba czekac uncertain/////
                                      • sloneczko271 Re: dzis 12.02.08, 17:13
                                        no faktycznie troszke pózno się wybieracie na ten spacerek ale co
                                        tambig_grin tak jak piszesz skarbie najwarniejsze zeby ania łykła troche
                                        powietrzasmile))
                                        • sloneczko271 Re: dzis 12.02.08, 17:14
                                          my dzisiaj też byłyśmy z miśką na długim spacerku bo aż 2 godzinnym-
                                          było fajniebig_grin
                                          • batutka Re: dzis 12.02.08, 22:12
                                            sloneczko271 napisała:

                                            > my dzisiaj też byłyśmy z miśką na długim spacerku bo aż 2 godzinnym-
                                            > było fajniebig_grin

                                            no to super - ale miala Michasia spacerek dlugi smile
                                            a my w koncu nie wyszlismy, ciemno bylo i juz nam sie nie chcialo uncertain
                                            ale jutro juz na pewno Ania wyjdzie na spacerek,nie moze sie tak kisic w domku
                                        • sloneczko271 Re: dzis 12.02.08, 17:16
                                          jutro jade rano na pogrzeb mojej babci a misia z tatą zostają w
                                          domu. nie chcemy jej ciągać po tych cmentarzach bo niedosyć że to
                                          pewnie ze 2-3 godziny będzie wszystko trwało to do tego miśka boij
                                          się obcych więc jak by moja rodzinka zaczeła do niej ciuciać to ona
                                          by się pewnie zawyłasmile więc niech lepiej siedzi w domku.
                                          • sloneczko271 Re: jadłospis. 12.02.08, 17:19
                                            dziś mój misiek mi dzwonił że nakupił misi jakiś soczków, deserków
                                            zupek i kaszekbig_grin więc pewnie dziś dam jej coś spróbować, chociaż z
                                            łyżeczkewink
                                            • batutka Re: jadłospis. 12.02.08, 22:08
                                              sloneczko271 napisała:

                                              > dziś mój misiek mi dzwonił że nakupił misi jakiś soczków, deserków
                                              > zupek i kaszekbig_grin więc pewnie dziś dam jej coś spróbować, chociaż z
                                              > łyżeczkewink

                                              sloneczko - daj koniecznie znac jaka byla reakcja Misi na nowy smak smile
                                              • sloneczko271 Re: jadłospis. 14.02.08, 17:15
                                                batutkosmile))
                                                co do nowych smaków to najpierw dawałam misi soczek jabłkowy na
                                                łyżeczce i wyobraz sobie że się krzywiła strasznie i wypluwałauncertain
                                                jednym słowem jej nie smakował. pózniej próbowałam jej ten soczek
                                                dać z butelki ale efekt był taki sam, więc narazie z soczkiem
                                                jabłkowym daliśmy sobie spokójwink może pózniej-za jakiś czas jej
                                                posmakujesmile))
                                                dziś rano dałam jej znowu na łyżeczce soczek tym razem marchewkowysmile
                                                no i wyobraz sobie że znowu wszystko było uplute marchewką ale
                                                popołudniu stwierdziłam że jeszcze raz jej spróbuje dać ten soczek
                                                marchewkowy ale z butelki i najpierw po pierwszysm łyku była znowu
                                                kwaśna mina ale za moment zaczeła ładnie pić i wypiła mi wszystko (a
                                                nalałam jej tak ok.30-40ml.) więc nie wiem czy poprostu ta łyżeczka
                                                kojaży się jej z lekami (bo na niej jej zawsze dajemy witaminy i jak
                                                była chora to też na tej łyżeczce dostawała leki) big_grin no w każdym
                                                bądz razie wypiła i teraz ją obserwuje czy nie dostanie żadnej
                                                wysypki itp. ale mam nadzieję że jej nic nie będziesmile))
                                                • batutka Re: jadłospis. 14.02.08, 19:48
                                                  sloneczko271 napisała:

                                                  > batutkosmile))
                                                  > co do nowych smaków to najpierw dawałam misi soczek jabłkowy na
                                                  > łyżeczce i wyobraz sobie że się krzywiła strasznie i wypluwałauncertain
                                                  > jednym słowem jej nie smakował. pózniej próbowałam jej ten soczek
                                                  > dać z butelki ale efekt był taki sam, więc narazie z soczkiem
                                                  > jabłkowym daliśmy sobie spokójwink może pózniej-za jakiś czas jej
                                                  > posmakujesmile))
                                                  > dziś rano dałam jej znowu na łyżeczce soczek tym razem marchewkowysmile
                                                  > no i wyobraz sobie że znowu wszystko było uplute marchewką ale
                                                  > popołudniu stwierdziłam że jeszcze raz jej spróbuje dać ten soczek
                                                  > marchewkowy ale z butelki i najpierw po pierwszysm łyku była znowu
                                                  > kwaśna mina ale za moment zaczeła ładnie pić i wypiła mi wszystko (a
                                                  > nalałam jej tak ok.30-40ml.) więc nie wiem czy poprostu ta łyżeczka
                                                  > kojaży się jej z lekami (bo na niej jej zawsze dajemy witaminy i jak
                                                  > była chora to też na tej łyżeczce dostawała leki) big_grin no w każdym
                                                  > bądz razie wypiła i teraz ją obserwuje czy nie dostanie żadnej
                                                  > wysypki itp. ale mam nadzieję że jej nic nie będziesmile))

                                                  przyzwyczai sie do nowych smakow, na pewno - moja Ania tez sie troche krzywi,
                                                  ale je smile)
                                                  a ja, jak jej kupilam sok jablkowy gerbera, to sie krzywila i robila takie miny
                                                  jakby cytryne jadla smile), ale kupilam jej soczek hippa - sok jablkowy ze
                                                  slodkich jablek i tez jej smakowal smile
                                                  a dzis kupilam jej marchewke (gerbera) - mus
                                                  jutro jej dam - zobaczymy czy jej bedzie smakowal smile

                                                  sloneczko - a jak sie czuje Michasia po bebiku nr2 ?
                                                  bo u mojej Ani po bebilonie nie widze zmian - dobrze go toleruje, tylko jakos
                                                  wiecej smierdzacych bakow puszcza,no, ale da sie przezyc smile)
                                                  a! i mialam juz dawno sie zapytac Ciebie o kupki Michasi - tzn o kolor
                                                  bo od czasu jak karmie Anie, to ona robi zielone kupki (juz nie pamietam kiedy
                                                  byly zolte) - pediatra powiedziala, ze to norma przy mleku modyfikowanym, ale
                                                  chcialam sie jeszcze Ciebie zapytac jak jest u Michasi?
                                                  • sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 09:30
                                                    batutkosmile
                                                    michaśka jak narazie cały czas robi kupki żółte, wczoraj jak mi
                                                    wypiła to 30-40ml. soczku marchewkowego to wieczorem zrobiła kupe
                                                    pomarańczową i aż się przestraszyłam i zapaliłam światło żeby
                                                    zobaczyć tą kupe bo jak ją przebierałam w takim pół mroku przy
                                                    kampce nocnej to widziałam tylko że ta kupa jakaś dziwna i się
                                                    przestraszyłam czy czasami nie jest z krwią ale całe szczęście jak
                                                    zapaliłam światło to była poprostu pomarańczowasmile
                                                    a co do tego mleczka nr.2 to misia też go dobrze toleruje i tak jak
                                                    ty nie zauważyłam jakiś widocznych zmian ale tak jak anulka miśka
                                                    teraz pierdzi na potęgębig_grin hi,hi,hismile)) i to takie śmierdziele że
                                                    szok! big_grin też się zastanawiałam czy to dobry znak czy niebardzo no
                                                    ale skoro anulka też takie śmierdziele puszcza to chyba normalnewink
                                                    może poprostu ich brzuszki muszą się teraz przyzwyczaić do nowych
                                                    smakówsmile))
                                                    a tymi zielonymi kupkami to się batutko nie przejmuj, skoro lekarka
                                                    ci powiedziała że to jest normalne to napewno tak jest-nie martw się
                                                    kochaniesmile pozatym piszesz że ania jest zadowolona i uśmiechnięta
                                                    więc napewno jest zdrowa i nic jej nie jestbig_grin

                                                    ja wczoraj wieczorem już się przestraszyłam że może misi zaszkodził
                                                    ten soczek marchewkowy bo była bardzo niespokojna i płakała-nie
                                                    chciała zasnąć. ale posmarowałam jej dziąsełka żelem na ząbkowanie i
                                                    po chwili zasneła. więc chyba to jednak było przez ząbkowanie. jak
                                                    jej macam palcem po dziąsłach to te jej małe ząbeczki już są bardzo
                                                    blisko pod skórą ale jeszcze się nie przebiły. ciekawe co to będzie
                                                    jak się w końcu przebiją-pewnie bedzie niezły płaczuncertain no ale dobrze
                                                    że są te wszystkie żele-moim zdaniem one działająsmile przynajmniej
                                                    misi jak posmaruje dziąsła to po chwili zasypia spokojnie więc chyba
                                                    znieczulają.
                                                  • sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 10:17
                                                    batutko a dawałaś już anulce jakąś kaszke lub kleik np. ryżowy?
                                                    wczoraj mój misiek kupił misi mleczko ,,bebiko 2 z kleikiem ryżowym
                                                    już w środku" ale jeszcze jej nie dawałam-jakoś się boję że zadużo
                                                    tych nowości na raz.
                                                    a z drugiej strony jak czytam co dziecko 5-6 miesięczne już powinno
                                                    jeść to znowu mi się wydaje że za wolno te nowości wprowadzam. no bo
                                                    skoro każdą nowość powinno się dodawać w odległości tygodnia od
                                                    drugiej nowości to przecież za dużo czasu by to wszystko trwało. no
                                                    sama nie wiem? co o tym myślisz kochanie?
                                                    może dać jej dzisiaj ten kleik do spróbowania? tam jest napisane że
                                                    podaje się go przez butelke ze smoczkiem więc chyba nie jest gęsty.
                                                  • batutka Re: jadłospis. 15.02.08, 13:07
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutko a dawałaś już anulce jakąś kaszke lub kleik np. ryżowy?
                                                    > wczoraj mój misiek kupił misi mleczko ,,bebiko 2 z kleikiem ryżowym
                                                    > już w środku" ale jeszcze jej nie dawałam-jakoś się boję że zadużo
                                                    > tych nowości na raz.
                                                    > a z drugiej strony jak czytam co dziecko 5-6 miesięczne już powinno
                                                    > jeść to znowu mi się wydaje że za wolno te nowości wprowadzam. no bo
                                                    > skoro każdą nowość powinno się dodawać w odległości tygodnia od
                                                    > drugiej nowości to przecież za dużo czasu by to wszystko trwało. no
                                                    > sama nie wiem? co o tym myślisz kochanie?
                                                    > może dać jej dzisiaj ten kleik do spróbowania? tam jest napisane że
                                                    > podaje się go przez butelke ze smoczkiem więc chyba nie jest gęsty.

                                                    sloneczko - ja tez kupilam kleik bobovity (taki zwykly), ale stoi w szafce i na
                                                    razie jej go nie podaje
                                                    jakos mi sie wydaje, ze za duzo by tego bylo - no bo zmienilysmy numer mleka,
                                                    zaczynamy podawac inne smaki wiec jeszcze kleik (wydaje mi sie, ze na taki
                                                    zoladeczek to za duzo)
                                                    ale za jakies 2 tygodnie (jak podam jabluszko i marchewke) i nie bedzie
                                                    problemow to dam jej ten kleik, potem kaszke smile
                                                  • sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 17:00
                                                    kochanie ale jabłuszko i marchewke to chcesz jej podać taką ze
                                                    słoiczka czy taką surową startą?
                                                    ja narazie podaje misi soczek marchewkowy i go chyba polubiła bo
                                                    wypiła mi go z chęcią wilką-musiałam jej prawie smoczek z buzi
                                                    wyrywaćwink
                                                    juto też jej podam ten soczek marchewkowy a w niedziele jabłkowy i
                                                    jak nie bedzie problemów to gdzieś tak może od przyszłego tygodnia
                                                    spróbowała bym jej zupke jarzynową ze słoicza podać, no nie wiem
                                                    jeszcze zobacze. powiem ci że troche zagubiona jeszcze jestem z tym
                                                    jej nowym jedzeniem.
                                                    a jak dzisiaj była u mnie znajoma której siostra ma dziecko 2
                                                    miesiące starsze od naszych kobitek małych to jak ona mi mówiła co
                                                    ten dzieciak już je to się za głowe złapałam:-0 szok! on już
                                                    normalnie wszystkie zupy domowe je łącznie kapuśniakiem, zalewajką i
                                                    najbardziej mu podchodzi wszystko to co ostre i kwaśnesmile)) no jak
                                                    mi opowiadała to on je normalnie wszyściutko:-0 a ja słuchałam i
                                                    tylko wielkie oczy robiłam, bo przeciez te wszystkie zupki, soczki
                                                    itp. dla dzieciaków to są zupełnie jak dla mnie bez płucioweuncertain i
                                                    ani nie słone ani nie ostre a ten mały wszystko już je jak dorosły.
                                                    i tak się zastanowiłam czy to my przesadzamy i tak bardzo uwarzamy
                                                    co dajemy jeść tym naszym niuńkom czy to ta mama tego dzieciaka
                                                    przesadza że już mu daje wszystko do jedzenia co dorosłemu?
                                                  • batutka Re: jadłospis. 15.02.08, 12:59
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutkosmile
                                                    > michaśka jak narazie cały czas robi kupki żółte, wczoraj jak mi
                                                    > wypiła to 30-40ml. soczku marchewkowego to wieczorem zrobiła kupe
                                                    > pomarańczową i aż się przestraszyłam i zapaliłam światło żeby
                                                    > zobaczyć tą kupe bo jak ją przebierałam w takim pół mroku przy
                                                    > kampce nocnej to widziałam tylko że ta kupa jakaś dziwna i się
                                                    > przestraszyłam czy czasami nie jest z krwią ale całe szczęście jak
                                                    > zapaliłam światło to była poprostu pomarańczowasmile
                                                    > a co do tego mleczka nr.2 to misia też go dobrze toleruje i tak jak
                                                    > ty nie zauważyłam jakiś widocznych zmian ale tak jak anulka miśka
                                                    > teraz pierdzi na potęgębig_grin hi,hi,hismile)) i to takie śmierdziele że
                                                    > szok! big_grin też się zastanawiałam czy to dobry znak czy niebardzo no
                                                    > ale skoro anulka też takie śmierdziele puszcza to chyba normalnewink
                                                    > może poprostu ich brzuszki muszą się teraz przyzwyczaić do nowych
                                                    > smakówsmile))
                                                    > a tymi zielonymi kupkami to się batutko nie przejmuj, skoro lekarka
                                                    > ci powiedziała że to jest normalne to napewno tak jest-nie martw się
                                                    > kochaniesmile pozatym piszesz że ania jest zadowolona i uśmiechnięta
                                                    > więc napewno jest zdrowa i nic jej nie jestbig_grin
                                                    >
                                                    > ja wczoraj wieczorem już się przestraszyłam że może misi zaszkodził
                                                    > ten soczek marchewkowy bo była bardzo niespokojna i płakała-nie
                                                    > chciała zasnąć. ale posmarowałam jej dziąsełka żelem na ząbkowanie i
                                                    > po chwili zasneła. więc chyba to jednak było przez ząbkowanie. jak
                                                    > jej macam palcem po dziąsłach to te jej małe ząbeczki już są bardzo
                                                    > blisko pod skórą ale jeszcze się nie przebiły. ciekawe co to będzie
                                                    > jak się w końcu przebiją-pewnie bedzie niezły płaczuncertain no ale dobrze
                                                    > że są te wszystkie żele-moim zdaniem one działająsmile przynajmniej
                                                    > misi jak posmaruje dziąsła to po chwili zasypia spokojnie więc chyba
                                                    > znieczulają.
                                                    >

                                                    moja Ania to ciagle ma te kupki zielone, juz nie pamietam kiedy byly zolte - no,
                                                    ale podobno to nic zlego
                                                    zaczna sie brazowe jak beda jadly normalne jedzenie smile
                                                    a co do baczkow...no to klekajcie narody - moja Ania pobija rekordy smile))
                                                    straszne smierdziele smile))

                                                    dzis ja tez dam Ani marchewke, tylko nie soczek, a mus - zobaczymy czy go polubi
                                                    - pewnie znowu zrobi zdziwiona mine smile) i tez pewnie kupa bedzie pomaranczowa
                                                    (no, w przypadku Ani - pomaranczowo zielona smile)

                                                    sloneczko, a napisz mi jak sie nazywa tez gel na dziaselka, bo moja Anula tak
                                                    sobie wklada te piastki do buzi i wszystko co popadnie, ze az mi jej szkoda
                                                    (pewnie ja tam swedzi)
                                                    a najsmieszniej jest wtedy jak bierze gryzaczek do buzi i nie moze go wsadzic,
                                                    bo cos sie zle ulozy - i sie wtedy strasznie denerwuje (normalnie piszczy z
                                                    nerwow - komicznie to wyglada jak taki szkrab pokazuje nerwy smile))
                                                  • sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 17:10
                                                    kochanie co do żelu na dziąsła to my pierwszy żel
                                                    kupiliśmy ,,Calgel" i jest on dla dzieci od 3 miesiąca. no i on moim
                                                    zdaniem działa-przynajmniej na misie bo jak płacze i nie może usnąć
                                                    to jak jej troszke tego żelu wmasowuje w dziąsełka to ona po chwili
                                                    zasypia i już ładnie śpi bez płaczu do rana więc chyba ten żel
                                                    działa.
                                                    w necie też wyczytałąm dobrą opinie o żelu o nazwie ,,kin-baby" i
                                                    też go kupiliśmy ale przez internet na stronie drewexu on jest. ale
                                                    jeszcze go nie urzywaliśmy. podobno on jest dobry jak już ząbki
                                                    przebiją się przez dziasło to ładnie leczą dziasełka i jest on na
                                                    jakiś naturalnych składnikach.

                                                    ale np. moja siostra i jej koleżanka które mają już roczne dzieciaki
                                                    to mówią że wypróbowały już różne żele i najlepszy podobno jest żel
                                                    o nazwie ,,dentinox-gel" podobno brdzo dobrze znieczula. ja go
                                                    jeszcze nie mam w domku ale chyba w razie czego też go kupie skoro
                                                    tak dobrze znieczula może się przydać kiedyś bo jednak zanim wyjdą
                                                    te wszystkie mleczaki to dziecko będzie chyba z 3 latka miałowink))
                                                  • batutka Re: jadłospis. 15.02.08, 18:52
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > kochanie co do żelu na dziąsła to my pierwszy żel
                                                    > kupiliśmy ,,Calgel" i jest on dla dzieci od 3 miesiąca. no i on moim
                                                    > zdaniem działa-przynajmniej na misie bo jak płacze i nie może usnąć
                                                    > to jak jej troszke tego żelu wmasowuje w dziąsełka to ona po chwili
                                                    > zasypia i już ładnie śpi bez płaczu do rana więc chyba ten żel
                                                    > działa.
                                                    > w necie też wyczytałąm dobrą opinie o żelu o nazwie ,,kin-baby" i
                                                    > też go kupiliśmy ale przez internet na stronie drewexu on jest. ale
                                                    > jeszcze go nie urzywaliśmy. podobno on jest dobry jak już ząbki
                                                    > przebiją się przez dziasło to ładnie leczą dziasełka i jest on na
                                                    > jakiś naturalnych składnikach.
                                                    >
                                                    > ale np. moja siostra i jej koleżanka które mają już roczne dzieciaki
                                                    > to mówią że wypróbowały już różne żele i najlepszy podobno jest żel
                                                    > o nazwie ,,dentinox-gel" podobno brdzo dobrze znieczula. ja go
                                                    > jeszcze nie mam w domku ale chyba w razie czego też go kupie skoro
                                                    > tak dobrze znieczula może się przydać kiedyś bo jednak zanim wyjdą
                                                    > te wszystkie mleczaki to dziecko będzie chyba z 3 latka miałowink))

                                                    dzieki sloneczko, musze Ani koniecznie ten gel kupic, bo ja te dziaselka swedza uncertain
                                                    bidulka ciagle wklada piastki do buzi smile
                                                  • sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 17:12
                                                    jak opisałas batutko jak ania pokazuje nerwy to śmiać mi się
                                                    zachciało bo jak bym miśke widziałabig_grin też jak jej coś nie pasuje to
                                                    piszczy jak śpiewaczka operowasmile)))) śmiesznie to wygląda bo nie
                                                    płacze tylko piszczy i się patrzy na nas czy reagujemybig_grin cwaniara
                                                    małasmile))
                                                  • sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 17:14
                                                    ciekawa jestem gdzie się podziewają kaka i szarlota? czy nas chociaż
                                                    czytają czy już zupełnie sobie odpuściły nasze forum? a może są
                                                    gdzie indziej np. na blizniakowych mamach?
                                                    mogły by coś podpowiedzieć więcej jak one wprowadzały nowe jedzonko
                                                    big_grin no i pochwalcie się dziewczyny swoimi dzieciaczkamibig_grin
                                          • batutka Re: dzis 12.02.08, 22:15
                                            sloneczko271 napisała:

                                            > jutro jade rano na pogrzeb mojej babci a misia z tatą zostają w
                                            > domu. nie chcemy jej ciągać po tych cmentarzach bo niedosyć że to
                                            > pewnie ze 2-3 godziny będzie wszystko trwało to do tego miśka boij
                                            > się obcych więc jak by moja rodzinka zaczeła do niej ciuciać to ona
                                            > by się pewnie zawyłasmile więc niech lepiej siedzi w domku.

                                            oj, to masz smutny dzien jutro...i masz racje, ze zostawisz Michasie w domku -
                                            pewnie bedzie duzo ludzi, to by sie bidulka zestresowala
                                            • batutka Re: dzis 14.02.08, 11:33
                                              hej dziewczyny - musze cos napisac coby watek nie spadl smile
                                              co porabiacie? ja jak zwykle siedze w domku, Ania teraz spi, wiec mam czas zeby
                                              pointernetowac smile
                                              a wiecie, ze ona wczoraj usnela o godzinie 20.00 i spala do 7 rano????
                                              to zupelnie do niej nie podobne, bo zapypia zawsze po polnocy
                                              a wczoraj usnela o 20.00 - ale o 21.30 minely 3 godziny od jej poprzedniego
                                              jedznia, wiec sie troche przebudzila i wlasciwie na spiocha jadala (ale zjadal
                                              sporo, bo 200ml), potem po jedzeniu od razu usnela i spala - ja po polnocy nie
                                              wiedzialam co robic, czy ja budzic na jedzenie, czy nie
                                              balam sie po prostu, ze jak sie obudzi, to juz mi w nocy nie usnie i zarwiemy nocke
                                              ale w koncu dalam spokoj i tez poszlam spac, pewna, ze o jakiejs 1-szej mnie obudzi
                                              a tu niespodzianka - obudzila sie o 7 rano w doskonalym humorku, zadowolona,
                                              rozesmiana smile)
                                              ale jak jej zrobilam jesc i zobaczyla butle, to myslalam,ze oszaleje: tak
                                              machala raczkami i nozkami (glodna budulka byla) - i zjadla....uwaga...rekord:
                                              270ml !!!!!!! smile))
                                              potem poszalala ze dwie godzinki i znow spanko do 11-ej smile
                                              w ogole ostatnio jest w takim humorze, ze prawie w ogole nie placze,
                                              usmiechnieta caly czas smile)
                                              a dodatkowo wczoraj przekrecila mi sie z pleckow na brzuszek, a za chwile z
                                              brzuszka na plecki i tak jej sie to spodobalo, ze teraz ciagle probuje smile))
                                              • batutka Re: dzis 14.02.08, 11:39
                                                a ja ostatnio pobuszowalam na allegro i mam na oku dwie kurteczki na wiosne i
                                                nie moge sie zdecydowac, ktora kupic...moze podpowiecie?
                                                www.allegro.pl/item308331002_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_m.html
                                                www.allegro.pl/item313042691_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_s.html#photo
                                                a, i jeszcze ta doszla (choc za rozem nie przepadam, to ta cos w sobie ma) :
                                                www.allegro.pl/item313043103_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_m.html#photo
                                                ale najbardziej pasuje mi chyba ta druga
                                                a Wy co sadzicie?
                                                • batutka Re: dzis 14.02.08, 12:15
                                                  sloneczko - czt Ty mieszkasz w miescie na literke "W"? smile))
                                                  • sloneczko271 Re: dzis 14.02.08, 18:01
                                                    batutka napisała:

                                                    > sloneczko - czt Ty mieszkasz w miescie na literke "W"? smile))


                                                    nie kochaniebig_grin na literke ,,Z" big_grin
                                                  • batutka Re: dzis 14.02.08, 19:42
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > nie kochaniebig_grin na literke ,,Z" big_grin

                                                    a, to sie pomylilam - myslalam, ze Cie znalazlam na portalu nasza-klasa, ale to
                                                    nie Ty smile
                                                  • sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 09:33
                                                    batutka napisała:
                                                    > a, to sie pomylilam - myslalam, ze Cie znalazlam na portalu nasza-
                                                    klasa, ale to
                                                    > nie Ty smile

                                                    powiem ci kochanie że jeszcze nie wchodziłam na ten portal-poprostu
                                                    nie mam jak, nie mam czasu. miśka mi mało w dzień śpi, tylko robi
                                                    sobie drzemki ze 2 nieraz 3 po 30 minut. więc nawet nie ma jaksmile
                                                • mika805 Re: dzis 14.02.08, 14:35
                                                  witajcie!powiem ci batutko że ja wiem dlaczego anusia jest radosna i spokojna,
                                                  ładnie śpi itd-ponieważ ma kochającą ją ponad życie mamusię, i tatusia pewnie
                                                  też, czuje spokój i miłość...to jest to!!!a co do kurtki to ta różowa jest
                                                  średnia tzn mi się nie podoba, ale ta pierwsza jest bardzo ciekawa nie widze
                                                  zbytnio jak ta druga ale są fajne.ściskam





                                                  • batutka Re: dzis 14.02.08, 19:41
                                                    mika805 napisała:

                                                    > witajcie!powiem ci batutko że ja wiem dlaczego anusia jest radosna i spokojna,
                                                    > ładnie śpi itd-ponieważ ma kochającą ją ponad życie mamusię, i tatusia pewnie
                                                    > też, czuje spokój i miłość...to jest to!!!
                                                    >
                                                    >
                                                    chyba tak, mikus, chyba tak smile))))
                                                • sloneczko271 Re: dzis 14.02.08, 18:00
                                                  batutka napisała:

                                                  > a ja ostatnio pobuszowalam na allegro i mam na oku dwie kurteczki
                                                  na wiosne i
                                                  > nie moge sie zdecydowac, ktora kupic...moze podpowiecie?
                                                  > www.allegro.pl/item308331002_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_m.html
                                                  > www.allegro.pl/item313042691_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_s.html#photo
                                                  > a, i jeszcze ta doszla (choc za rozem nie przepadam, to ta cos w
                                                  sobie ma) :
                                                  > www.allegro.pl/item313043103_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_m.html#photo
                                                  > ale najbardziej pasuje mi chyba ta druga
                                                  > a Wy co sadzicie?


                                                  no ja bym też tą drugą kupiła-jest super! big_grin chociaż ta pierwsza
                                                  też jest fajnabig_grin a tej różowej to bym nie kupiłauncertain
                                                  ale ta pierwsza i druga super! big_grin
                                                  • batutka kurtki 14.02.08, 19:40
                                                    mikus, sloneczko- mnie sie tez najbardziej podoba ta druga (chociaz pierwsza tez
                                                    jest fajna) - to moje kolory
                                                    faktycznie - fason tej rozowej jest fajny, ale kolor nie bardzo
                                                    ja w ogole nie mam rozowych ubran, wiec i na kurtke sie nie zdecydowalabym smile
                                                    chyba kupie wlasnie te druga smile
                                                  • sloneczko271 Re: kurtki 15.02.08, 09:35
                                                    batutka napisała:

                                                    > mikus, sloneczko- mnie sie tez najbardziej podoba ta druga
                                                    (chociaz pierwsza te
                                                    > z
                                                    > jest fajna) - to moje kolory
                                                    > faktycznie - fason tej rozowej jest fajny, ale kolor nie bardzo
                                                    > ja w ogole nie mam rozowych ubran, wiec i na kurtke sie nie
                                                    zdecydowalabym smile
                                                    > chyba kupie wlasnie te druga smile

                                                    kochanie nawet trudno by ci było pózniej dobrać do tej różowej
                                                    kurtki jakieś ubraniauncertain
                                                    ja z różowych rzeczy to mam tylko jeną różową letnią lnianą sukienke
                                                    i nic pozatymsmile
                                              • sloneczko271 Re: dzis 14.02.08, 17:56
                                                batutka napisała:

                                                > hej dziewczyny - musze cos napisac coby watek nie spadl smile
                                                > co porabiacie? ja jak zwykle siedze w domku, Ania teraz spi, wiec
                                                mam czas zeby
                                                > pointernetowac smile
                                                > a wiecie, ze ona wczoraj usnela o godzinie 20.00 i spala do 7
                                                rano????
                                                > to zupelnie do niej nie podobne, bo zapypia zawsze po polnocy
                                                > a wczoraj usnela o 20.00 - ale o 21.30 minely 3 godziny od jej
                                                poprzedniego
                                                > jedznia, wiec sie troche przebudzila i wlasciwie na spiocha jadala
                                                (ale zjadal
                                                > sporo, bo 200ml), potem po jedzeniu od razu usnela i spala - ja po
                                                polnocy nie
                                                > wiedzialam co robic, czy ja budzic na jedzenie, czy nie
                                                > balam sie po prostu, ze jak sie obudzi, to juz mi w nocy nie usnie
                                                i zarwiemy n
                                                > ocke
                                                > ale w koncu dalam spokoj i tez poszlam spac, pewna, ze o jakiejs 1-
                                                szej mnie ob
                                                > udzi
                                                > a tu niespodzianka - obudzila sie o 7 rano w doskonalym humorku,
                                                zadowolona,
                                                > rozesmiana smile)
                                                > ale jak jej zrobilam jesc i zobaczyla butle, to myslalam,ze
                                                oszaleje: tak
                                                > machala raczkami i nozkami (glodna budulka byla) - i
                                                zjadla....uwaga...rekord:
                                                > 270ml !!!!!!! smile))
                                                > potem poszalala ze dwie godzinki i znow spanko do 11-ej smile
                                                > w ogole ostatnio jest w takim humorze, ze prawie w ogole nie
                                                placze,
                                                > usmiechnieta caly czas smile)
                                                > a dodatkowo wczoraj przekrecila mi sie z pleckow na brzuszek, a za
                                                chwile z
                                                > brzuszka na plecki i tak jej sie to spodobalo, ze teraz ciagle
                                                probuje smile))


                                                ja niemogę 270ml!!!!! szok! big_grin to faktycznie rekord świata!!! big_grin
                                                a co do przewracanie to mówiłam ci kochanie że niedługo anulka
                                                będzie próbowała tych przekrętów z plcków na brzuszek i odwrotniebig_grin
                                                ach te nasze niuńki kochane są takie cudne! smile))))
                                                • batutka Re: dzis 14.02.08, 19:38
                                                  sloneczko271 napisała:

                                                  > ja niemogę 270ml!!!!! szok! big_grin to faktycznie rekord świata!!! big_grin
                                                  > a co do przewracanie to mówiłam ci kochanie że niedługo anulka
                                                  > będzie próbowała tych przekrętów z plcków na brzuszek i odwrotniebig_grin
                                                  > ach te nasze niuńki kochane są takie cudne! smile))))
                                                  >

                                                  sloneczko- dzis to z tym przekrecaniem sie to rekordy bije - jak lezy na
                                                  podlodze, na kocyku to ciagle sie przekreca - w taka juz weszla wprawe i tak jej
                                                  sie to spodobalo, ze ciagle sie przekreca smile))
                                                  fajne te nasze niunie, coraz fajniejsze smile))
                                                  • sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 10:03
                                                    batutka napisała:
                                                    > sloneczko- dzis to z tym przekrecaniem sie to rekordy bije - jak
                                                    lezy na
                                                    > podlodze, na kocyku to ciagle sie przekreca - w taka juz weszla
                                                    wprawe i tak je
                                                    > j
                                                    > sie to spodobalo, ze ciagle sie przekreca smile))
                                                    > fajne te nasze niunie, coraz fajniejsze smile))

                                                    nooobig_grin super! smile))))
                                            • sloneczko271 Re: dzis 14.02.08, 17:22
                                              batutka napisała:
                                              > oj, to masz smutny dzien jutro...i masz racje, ze zostawisz
                                              Michasie w domku -
                                              > pewnie bedzie duzo ludzi, to by sie bidulka zestresowala

                                              no jakoś przeżyłam ten dzieńsad uwyłam się strasznie:'-( no ale co
                                              zrobić-takie jest życieuncertain
                                              a zmarzłam tak okropnie że szok! jak wróciłam do domku to odrazu
                                              wypiłam gorącą cherbate z miodem i cytryną i połkłam zapobiegawczo 2
                                              aspiryny.
                                              pozatym wycałowały mnie jakieś ciotki których wogóle nie znałamwink
                                              no ale tak to jest jak się rodzina po polsce rozjechała i się
                                              kontaktów takich ścisłych nie utrzymuje to potem się ludzi nie
                                              poznaje.
                                              mój misiek się strasznie umęczył z michaliną i już był cały w
                                              strachu bo miśka zrobiła strajk głodowe. nie chciała mu ani jeść ani
                                              spać:-0 i nie wiem czy to przez to że ja jej znikłam na cały dzień
                                              czy poprostu przez te jej kiełkujące zębyuncertain no sama nie wiem ale
                                              jak ja przyjechałam to ładnie zjadła, powariowała jeszcze troszke i
                                              o.godz.20 zasneła i spała już do rano do godz.08 więc przespała cąłe
                                              12 godzinbig_grin
                                              • sloneczko271 Re: I LOVE you:-D 14.02.08, 18:05
                                                wszystkiego najlepszego dziewczyny z okazij walentynekbig_grin
                                                co dzisiaj porabiacie w tym miłosnym dniu? big_grin
                                                ja rano dostałąm od męża śliczną różyczke a my mu z misią zrobiłyśmy
                                                kolacyjke ze świecami i wineczkiemsmile))))
                                                na kolecje będą naleśniki dla niego na słodko a dla mnie na ostrobig_grin
                                                hi,hi,hismile))))
                                                • batutka z okazji Walentynek... 14.02.08, 19:30
                                                  to dla Was dziewczynkismile
                                                  img337.imageshack.us/my.php?image=49yo9.gif
                                                  • sloneczko271 Re: z okazji Walentynek... 15.02.08, 10:04
                                                    batutka napisała:

                                                    > to dla Was dziewczynkismile
                                                    > img337.imageshack.us/my.php?image=49yo9.gif


                                                    ach dziękujemybig_grin
                                                • batutka Re: I LOVE you:-D 14.02.08, 19:33
                                                  sloneczko271 napisała:

                                                  > wszystkiego najlepszego dziewczyny z okazij walentynekbig_grin
                                                  > co dzisiaj porabiacie w tym miłosnym dniu? big_grin
                                                  > ja rano dostałąm od męża śliczną różyczke a my mu z misią zrobiłyśmy
                                                  > kolacyjke ze świecami i wineczkiemsmile))))
                                                  > na kolecje będą naleśniki dla niego na słodko a dla mnie na ostrobig_grin
                                                  > hi,hi,hismile))))

                                                  bo Ty jestes ostra dziewczyna, a maz slodki wink))))
                                                  no to fajne macie walentynki smile
                                                  a mi Marcin kupil kwiatki, a ja mu zaprojektowalam i wydrukowalam (i dalam
                                                  oczywisciesmile) kartke walentynkowa smile
                                                  i Ania tez dostala od tatusia serduszko-gryzaczek smile)
                                                  • sloneczko271 Re: I LOVE you:-D 15.02.08, 10:05
                                                    batutka napisała:
                                                    > bo Ty jestes ostra dziewczyna, a maz slodki wink))))
                                                    > no to fajne macie walentynki smile
                                                    > a mi Marcin kupil kwiatki, a ja mu zaprojektowalam i wydrukowalam
                                                    (i dalam
                                                    > oczywisciesmile) kartke walentynkowa smile
                                                    > i Ania tez dostala od tatusia serduszko-gryzaczek smile)

                                                    super! big_grin
                                              • batutka Re: dzis 14.02.08, 19:36
                                                sloneczko271 napisała:

                                                >
                                                > no jakoś przeżyłam ten dzieńsad uwyłam się strasznie:'-( no ale co
                                                > zrobić-takie jest życieuncertain
                                                > a zmarzłam tak okropnie że szok! jak wróciłam do domku to odrazu
                                                > wypiłam gorącą cherbate z miodem i cytryną i połkłam zapobiegawczo 2
                                                > aspiryny.
                                                > pozatym wycałowały mnie jakieś ciotki których wogóle nie znałamwink
                                                > no ale tak to jest jak się rodzina po polsce rozjechała i się
                                                > kontaktów takich ścisłych nie utrzymuje to potem się ludzi nie
                                                > poznaje.
                                                > mój misiek się strasznie umęczył z michaliną i już był cały w
                                                > strachu bo miśka zrobiła strajk głodowe. nie chciała mu ani jeść ani
                                                > spać:-0 i nie wiem czy to przez to że ja jej znikłam na cały dzień
                                                > czy poprostu przez te jej kiełkujące zębyuncertain no sama nie wiem ale
                                                > jak ja przyjechałam to ładnie zjadła, powariowała jeszcze troszke i
                                                > o.godz.20 zasneła i spała już do rano do godz.08 więc przespała cąłe
                                                > 12 godzinbig_grin

                                                sloneczko - zebys sie przypadkiem nie dorobila i nie zachorowala
                                                a co do rodzinki-ja tez mam sporo ludzi w rodzinie, ktorych nie znam - ale w
                                                sumie dobrze, ze Misia nie poszla z Toba na ten pogrzeb, bo wszyscy by ja
                                                chcieli zobaczyc, calowac - dopiero by bylo...
                                                a tak to sie tylko mezus zmeczyl smile)
                                                • sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 10:11
                                                  batutka napisała:
                                                  > sloneczko - zebys sie przypadkiem nie dorobila i nie zachorowala
                                                  > a co do rodzinki-ja tez mam sporo ludzi w rodzinie, ktorych nie
                                                  znam - ale w
                                                  > sumie dobrze, ze Misia nie poszla z Toba na ten pogrzeb, bo
                                                  wszyscy by ja
                                                  > chcieli zobaczyc, calowac - dopiero by bylo...
                                                  > a tak to sie tylko mezus zmeczyl smile)

                                                  całe szczęście nic mi nie jestsmile może ta aspirynka odrazu
                                                  zadziałałasmile)) wczoraj jak byłam z misią na dworze to troche
                                                  zmarzłam-jakoś tak wiało niemiło i pochodziłyśmy tylko 40 minut i
                                                  sprułyśmy do domkusmile dzisiaj wogóle nie wychodzimy bo jak misiek
                                                  poszedł po chlebek to mówi że bardzo! bardzo! mocno wieje i to jakiś
                                                  taki niemiły zimy wiatr bryyy więc siedzimy dziś w domku. nie ma co
                                                  przesadzać. jeszcze ja tak się szybko przeziębiam że to jest
                                                  poprostu masakra. coprawda nigdy mi to nie przeszkadzało zbytnio ale
                                                  teraz muszę uwarzać ze względu na misie.
                                                  • batutka Re: dzis 15.02.08, 13:12
                                                    ja wlasnie tez o siebie bardziej dbam ze wzgledu na Anie
                                                    bo zawsze olewalam jakies choroby swoje, przeziebienia (nawet tabletek nie
                                                    bralam) - ale teraz boje sie, ze jak ja cos zlapie, to moze i Ania
                                                    chociaz ostatnio Marcin byl chory, ja tez (zasmarkana bylam, kichalam, bolalao
                                                    mnie gardlo), a Ani zdrowa smile)))
                                                    nic jej nie bierze...odpukac smile
                                                  • batutka Re: dzis 15.02.08, 13:24
                                                    a Marcin dzis mial na 13-ta do pracy (wyjatkowo, bo normalnie chodzi na 9-tasmile
                                                    i wyszlismy dzis z Ania na spacerek przed 11-ta
                                                    wrocilismy o 12-ej - rozebralam Aniutka, ale spi dalej jak suseł smile
                                                    faktycznie nieprzyjemnie na dworzu, zimno...brrrr...ja chce lata smile
                                                    a podobno ma byc jeszcze zimniej
                                                    jakie to szczescie,ze jestesmy na urlopach, to nie trzeba sie zbierac do roboty,
                                                    hihi smile)
                                                    moja praca tez dodatkowo mnie "zmuszala", ze tak powiem do codziennego
                                                    wychodzenia na dwor, poniewaz w przedszkolu wychodzimy z dziecmi codziennie (no,
                                                    poza jakimis ekstermalnymi warunkami pogodowymi)
                                                    najpierw dzieci przychodza do przedszkola, troche sie pobawia, potem jedza
                                                    sniadanie, potem robie im zajecia, a potem na dworek
                                                    najgorsze sa zimy...bo mroz, nieprzyjemnie, a trzeba wyjsc...poza tym pomagamy
                                                    dzieciom sie ubrac w szatni (one wlasciwie potrafia sie ubrac same, ale wiadomo
                                                    jakie sa zimowe ubrania, maja jakies skomplikowane zapiecia, suwaki wiec
                                                    pomagamy - dodatkowo trzeba sprawdzic czy dzieci sie odpowiednio ubraly, czy np.
                                                    po wyjsciu z sali pod zimowy kombinezon zalozyly rajstopki czy moze na gole
                                                    nogi...taki tez mielismy przypadek smile)
                                                    wiec zamieszania zawsze jest sporo
                                                    dobrze, ze ja pracuje w prywatnym przedszkolu i mam w grupie tylko 12 dzieci, bo
                                                    nie wyobrazam sobie pracowac z 30 dzieci (a takie sa nieststy grupy w
                                                    panstwowych przedszkolach) - i jak wowczas mozna opiekowac sie wszystkimi, nie
                                                    mowiac juz o indywidualnym podejsciu do dziecka uncertain
                                                    w ogole te panstwowe przedszkola to jakas porazka...nawet to lezakowanie (u nas
                                                    tego nie ma) - dziecko czy chce czy nie chce, musi spac...makabra jakas
                                                    albo slyszalam o przypadkach zmuszania dzieci do jedzenia uncertain
                                                    cale szczescie, ze moja Ania bedzie w "moim" przedszkolu, razem ze mna big_grinDDD
                                                    ale sie rozpisalam...chyba zaczelam tesknic za praca smile))
                                                    ale tak na marginesie - uwielbiam swoja prace i dzieci (a one mnie, hihi) - w
                                                    przedszkolu to ja jestem ta ulubiona pania (ale jestem skromna, co? smile))
                                                  • figoglinka Re: dzis 15.02.08, 15:11
                                                    Witajcie, aż przyjemnie czytać jak się cieszycie jak wasze panny
                                                    plują marchwią itp. Ja niestety miewam napady złości i wtedy się
                                                    kłócę z moim synkiem, ale powinnam pracować nad sobą. Dobrze, że już
                                                    dzisiaj piątek.

                                                    U nas znowu jakaś tajemnicza zaraza, wczoraj rozłożyło mojego męża,
                                                    dzisiaj mnie telepie, boli mnie głowa i w ogóle kiepsko. Do tego
                                                    rano jak poszłam kupić paracetamol w aptece pani zrobił mi wygawor,
                                                    że to duża dawka (1000 mg) i że w ciąży to nie należy łykać. Ja na
                                                    to, że lepiej łyknąć niż umrzeć z bólu migrenowego, a ona na to, że
                                                    w ciąży to można wytrzymać. Co za babsko. Lek kosztuje grosze,
                                                    sprzedała mi w końcu 1 op. a nie 2, jak prosiłam i niestety nie ma
                                                    pojęcia, co to migrena. Co za ludzie. A dalej w tym temacie, to moja
                                                    szefowa tez mi zrobiła wygawor o tym, jak to po mni widać, że praca
                                                    nie jest już dla mnie najważniejsza. Bo przecież nie jest. Co za
                                                    człowiek. No, ale już niedługo.

                                                    Niezłe też przejścia z umawianiem się na usg serduszka w uk. Otóż
                                                    trzeba przesłać skierowanie, opis ostatniego badania, oni nad tym
                                                    deliberują, po czym przysyłają list (nie wiadomo kiedy) z ew.
                                                    terminem badania. A jakby lekarz (dowolny) zadzwonił w moim imieniu,
                                                    to możliwe jest ustalenie terminu badania od ręki. No i teraz znowu
                                                    muszę prosić lekarkę, żeby zadzwoniła dla mnie, i to na swój koszt.
                                                    Żenująca sprawa.

                                                    Ale ogólnie jest dobrze. Pakowanie w zasadzie nie postępuje, bo
                                                    Franio sie stresuje kartonami, więc odkładamy poważne ruchy na
                                                    ostatni moment. Ucałowania i trzymajcie się ciepło.
                                                  • sloneczko271 Re: figoglinko:-D 15.02.08, 17:37
                                                    kochanie nie daj się temu choróbskuuncertain kurcze że też cię znowu
                                                    musiało coś dopaśćuncertain ale pociesze cię że ja w ciąży ctroche byłam
                                                    chora i zasmarkana i w sumie w całej ciąży to połkłam chyba ztone
                                                    lekarst ale homeopatycznych. paracetamol też połkłam chyba ze 2 może
                                                    3 razy jak mnie strasznie głowa bolała.
                                                    co do tej twojej szefowej to chyba jest walnięta na głowe! no pewnie
                                                    że najważniejsza dla ciebie praca nie jest! a co ona myślała że
                                                    postawisz prace ponad rodzine?! no chba ma coś niepokolei z głowąwink

                                                    a co do tego usg serduszka to powiem ci figoglinko że strasznie mnie
                                                    to dziwi jak jest we francij. to u nas w polsce żaden lekarz by
                                                    takiej sprawy chyba nie zbagatelizował. coprawda tam gdzie ja
                                                    chodziłam do lekarza w ciąży to za wszystko musiałam płacić, za
                                                    każde usg i każdą wizyte i badanie ale chociaż wiedziałam że jestem
                                                    w dobrych ręcach i nie wyobrażam sobie takiej sytuacij że dziecko ma
                                                    jakąś wade serduszka i nie chcą mi zrobić odpowiedniego usg.
                                                    a może idz gdzieś prywatnie figolinko do lekarza?
                                                  • batutka Re: figoglinko:-D 15.02.08, 18:35
                                                    ale Was te choroby dopadaja - no daj spokoj uncertain
                                                    no, ale aby do lata (bo na wiosne tez nieciekawie z chorobamiuncertain
                                                    a co do UK - to nizla opieka nad ciezarnymi tam jest, skoro jakies hocki-klocki
                                                    wymyslaja i takie problemy uncertain
                                                    sloneczko ma racje - musisz sie chyba prywatnie umowic, bo beda Ci wszystko
                                                    utrudniac...
                                                    a biedny Franio - pewnie juz sie stresuje wyprowadzka...miejmy tylko nadzieje,ze
                                                    nie bedzie przezywal tego az tak bardzo i szybko sie zaklimatyzuje w nowym
                                                    miejscu smile
                                                  • sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 17:40
                                                    batutko jak napisałaś o tym dziciaku który butki w zime założył na
                                                    gołe nóżki to się uśmiałamsmile)))))))))))) dzieci to mają pomysły-
                                                    co? big_grin ale macie kupe roboty przy takich maluszkachsmile ale za to
                                                    jaka wdzięczna jest taka praca jak się widzi jak takie bąble małe
                                                    rosną i mądrzeją a potem jesteś ich najukochańszą paniąbig_grin
                                                    ja to bym pewnie wyłą jak krowa jak takie dzieciaki idą pózniej do
                                                    szkołysmile
                                                  • sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 17:41
                                                    a jeszcze wracając do przedszkola to batutko widzisz pózniej się
                                                    jeszcze z tymi przedszkolakimi które już chodzą do szkoły? pozajesz
                                                    ich? big_grin
                                                  • batutka Re: dzis 15.02.08, 18:18
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > a jeszcze wracając do przedszkola to batutko widzisz pózniej się
                                                    > jeszcze z tymi przedszkolakimi które już chodzą do szkoły? pozajesz
                                                    > ich? big_grin

                                                    moje przedszkole jest w budynku szkoly - i moje przedszkolaki jak koncza
                                                    przedszkole, to wlasnie ida di tej szkoly (a przynajmniej wiekszosc) i ciagle
                                                    sie z nimi widze (a wlasciwie widzialam, bo teraz na urlopie smile
                                                    fajnie patrzec jak rosna smile))
                                                    a one ciagle do mnie biegna i sie przytulaja smile)
                                                  • sloneczko271 Re: dzis 16.02.08, 10:07
                                                    witam was dziewczyny w ten mrozny ale słoneczny poranekwink
                                                  • sloneczko271 Re: dzis 16.02.08, 10:08
                                                    batutka napisała:
                                                    > moje przedszkole jest w budynku szkoly - i moje przedszkolaki jak
                                                    koncza
                                                    > przedszkole, to wlasnie ida di tej szkoly (a przynajmniej
                                                    wiekszosc) i ciagle
                                                    > sie z nimi widze (a wlasciwie widzialam, bo teraz na urlopie smile
                                                    > fajnie patrzec jak rosna smile))
                                                    > a one ciagle do mnie biegna i sie przytulaja smile)

                                                    ale to musi być miłesmile)) naprawde masz cudną pracebig_grin
                                                  • batutka Re: dzis 15.02.08, 18:29
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutko jak napisałaś o tym dziciaku który butki w zime założył na
                                                    > gołe nóżki to się uśmiałamsmile)))))))))))) dzieci to mają pomysły-
                                                    > co? big_grin ale macie kupe roboty przy takich maluszkachsmile ale za to
                                                    > jaka wdzięczna jest taka praca jak się widzi jak takie bąble małe
                                                    > rosną i mądrzeją a potem jesteś ich najukochańszą paniąbig_grin
                                                    > ja to bym pewnie wyłą jak krowa jak takie dzieciaki idą pózniej do
                                                    > szkołysmile

                                                    sloenczko - czasem bylo bardzo smiesznie, bo jakis przedszkolak cos wymyslil smile
                                                    na przyklad kiedys jedna czesc mojej grupy poszla na angielski, a druga na
                                                    plastyke i ja mialam okienko i jadlam sniadanie, a jeden moj wychowanek nie
                                                    chcial pojsc ani na pierwsze, ani na drugie zajecia,wwiec sie go pytam:
                                                    ja: Michal, dlaczego nie poszedles na angielski?
                                                    Michal: prosze pani, nie chcialo mi sie, jestem zmeczony...
                                                    ja: Michal, to chociaz sie pobaw - przeciez sie nudzisz
                                                    Michal: nie nudze sie, musze odpoczac
                                                    ja: Misiu, a moze pojdziesz na plastyke?
                                                    Michal:tez mi sie nie chce
                                                    ja: a dlaczego ci sie nie chce?
                                                    Michal: ojej czy kobiety musza zadawac takie nielogiczne pytania? no
                                                    nie...mezczyzni nigdy nie zrozumieja kobiet...jak czlowiek jest zmeczony, to mu
                                                    sie nie chce nic robic...

                                                    smile)))))))))))))
                                                    i ja w tym momencie nie mialam wiecej pytan smile))

                                                    albo jeden Krzys mowi do kolegow, ze chcialby w przyszlosci zostac czlowiekiem
                                                    ulicy, a ja sie pytam Krzysia, co to znaczy "czlowiek ulicy", a Krzys mowi:
                                                    "prosze pani czlowiek ulicy to jest czlowiek ktory nie ma zony i nie ma dzieci i
                                                    nie ma pieniedzy, ale za to ma duuuzo swietego spokoju"

                                                    smile))))))))))))))

                                                    dzieci sa cudne smile))
                                                  • sloneczko271 Re: dzis 16.02.08, 10:11
                                                    hi,hi,hismile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    no to niezłe jaja macie w tym przedszkolubig_grin oj ciecko jak jużc coś
                                                    powie to powiebig_grin
                                                    kochane sąbig_grin
                                                  • sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 17:29
                                                    no bardzo skromna batutkowink)) hi,hi,hibig_grin ale co tam skoro tak jest
                                                    to nie ma co ukrywać tylko trzeba się chwalićbig_grin
                                                    powiem ci że prace masz naprawde super! smile)) taką wdzięczną i cay
                                                    czas ci zazdroszcze że bez roblemu teraz wychowujesz anulke na
                                                    urlopie wychowawczym a pózniej wrócisz do swojej ulubionej pracy
                                                    razem z aniąbig_grin masz poprostu idealny układ-chyba lepszego już mieć
                                                    nie można. naprawde ci zazdroszcze.
                                                    ja kurcze tak dobrze nie mamuncertain niedosyć że się ciągle musze urzerać
                                                    z tą moją szefową żeby mi wypłaciła pieniądze za urlop wypoczynkowy
                                                    to jeszcze do tego jak ona teraz zlikwiduje gabinet to ja bedę
                                                    musiała iść na kuroniówke i bezrobocie i cholera nawet urlop
                                                    wychowawczy mi wtedy przepadauncertain ach szkoda gadać!

                                                    a co do tego przedszkola to ja właśnie chodziłam do takiego
                                                    koszmarnego przedszkola gdzie mnie zmuszali do spania, jedzenia i
                                                    picia mleka którego zawsze nienawidziłam bleeeuncertain
                                                    jak michasie wyśle do przedszkola to napewno nie będzie to jakieś
                                                    przypadkowe przedszkole, nie chce żeby to samo przeżywała co ja. też
                                                    bedę szukała takiego w których jest mniej dzieci i w którym nie
                                                    zmuszają ani do jedzenia ani do spaniasmile
                                                    wyobrażacie sobie dziewczyny że ja jako teraz dorosła już kobieta
                                                    nadal doskonale pamiętam dzień w przedszkolu jak zabrakło dla mnie
                                                    leżakabig_grin i to był najwspanialszy mój dzień w przedszkolubig_grin to jest
                                                    szok jakie to jest warzne dla takiego dzieciaka. no bo zobaczcie ja
                                                    dorosła kobita a jeszcze takie coś pamiętam z przedszkola i wiem
                                                    jakie to było dla mnie święto jak nie musiałam przymusowo spaćsmile))
                                                  • sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 17:16
                                                    batutka napisała:

                                                    > ja wlasnie tez o siebie bardziej dbam ze wzgledu na Anie
                                                    > bo zawsze olewalam jakies choroby swoje, przeziebienia (nawet
                                                    tabletek nie
                                                    > bralam) - ale teraz boje sie, ze jak ja cos zlapie, to moze i Ania
                                                    > chociaz ostatnio Marcin byl chory, ja tez (zasmarkana bylam,
                                                    kichalam, bolalao
                                                    > mnie gardlo), a Ani zdrowa smile)))
                                                    > nic jej nie bierze...odpukac smile

                                                    tylko się skarbie cieszyć że taka odpornabig_grin odemnie niestety mśka
                                                    to swoje pierwsze chorubsko załapałauncertain coprawda 3 dni pózniej ale
                                                    załapała. i dlatego musze bardziej na siebie uwarzać.
                                                  • batutka super link - jadlospis :-) 15.02.08, 18:07
                                                    mam tu fajny link do postu, gdzie pediatra proponuje dzienny jadlospis dla malucha
                                                    fajne. bo mozna sie zorientowac co mozna podac o ktorej godzinie smile

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=71001263&a=71912589
                                                  • batutka sloneczko 15.02.08, 18:55
                                                    pisalas - pytalas sie czy podaje Ani jedzonko ze sloiczkow czy kupuje
                                                    teraz podaje jej ze sloiczkow, bo lekarka mowila, ze zima te warzywa z
                                                    hipermarketow sa sredniej (mowiac delikatnie) jakosci, pewnie pryskane
                                                    wiec dla bezpieczenstwa podaje jej ze sloiczkow smile
                                                  • batutka :-) marchewka 15.02.08, 18:59
                                                    a ja jakas godzinke temu podalam Ani marchewke (mus) ze sloiczka - mowie Wam,
                                                    ale jej smakowalo, oblizywala sie i miala błogą mine smile)))
                                                    i nawet zaczela buzie otwierac smile)
                                                    jablka niby tez jej smakowaly, ale w marchewce normalnie sie zakochala smile
                                                    az plakala jak jej juz nie dawalam smile
                                                    jak przerzuce zdjecia do kompka i je zmniejsze, to Wam pokaze te umazana buzke -
                                                    usta miala jakby pomalowala sobie szminka smile)))
                                                  • bravia1 Batutko i Słoneczko! 15.02.08, 21:07
                                                    Jestem na bieżąco w Waszych wątkach chyba od kilku czy kilkunastu miesięcy
                                                    (straciłam rachubę).
                                                    Macie urocze córeczkismile Piękne skarbeńki...
                                                    Śledziłam wątek jak starałyście się, próbowałyście , zaciążyłyście i urodziły smile
                                                    Można napisać książkę! - serio wink - Wasze przeżycia i szczere uczucia nie
                                                    dorównują niczemu!
                                                    Wasi mężowie są wspaniali! - serdecznie pozdrawiam! Życzę sobie i każdemu
                                                    odwiedzającemu to forum i ten wątek, aby doświadczył tyle szczęścia co Wy!!!
                                                    Ja mam taką cichą nadzieję, że uda nam się planowane in vitro (marcowe), i będę
                                                    się mogła podzielić oczekiwaną radością , moją i mojego męża Marcina z Wami -
                                                    już weterankami tego forum!!! Pozdrawiam Was serdecznie i życzę mamusiom i
                                                    tatusiom Michalinki i Ani duuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrowia i uśmiechu na co dzień!!!
                                                    Całuski!
                                                  • batutka bravia 15.02.08, 21:55
                                                    kochanie witajsmile))))))))))
                                                    Twoj dzisiejszy post jest jak miod na moje serce - prawie sie poplakalam,
                                                    naprawde...
                                                    strasznie sie ciesze, ze nasze posty sa dla Ciebie (i moze i innych dziewczyn)
                                                    czyms milym, jakas nadzieja smile
                                                    kurcze, nawet nie myslalam,ze nasze pogaduchy moga komus sprawic radosc - bardzo
                                                    mnie to wzruszylo i jestem Ci ogromnie wdzieczna za ten post kiss********
                                                    ja tez zycze Ci, aby spelnilo sie Twoje marzenie i aby marzec byl dla Ciebie
                                                    miesiacem szczescia - bede za Ciebie trzymala kciuki
                                                    a powiedz mi - gdzie, w jakiej klinice bedziesz z mezem miala invitro?
                                                    mam nadzieje,ze Wam sie uda - jakbys miala jakies pytania zwiazane z zabiegiem
                                                    czy czymkolwiek, to pytaj smialo i w ogole zapraszamy do naszego watku, zagladaj
                                                    tu jak najczesciej i pisz, pisz, pisz smile)

                                                    TRZYMAM KCIUKI smile)))))))))))))))))))

                                                    oj - jak milo sie czyta takie posty smile))))
                                                  • batutka Re: bravia 15.02.08, 21:56
                                                    a, i oczywiscie dziekujemy w imieniu coreczek za komplementy smile))
                                                    Ty tez niedlugo pochwalisz sie swoim bobaskiem smile))
                                                  • batutka marchewkowa Ania :-) 16.02.08, 00:18
                                                    tak jak obiecywalam, wklajam zdjecia Ani z dzisiejszej degustacji marchewkismile

                                                    img149.imageshack.us/img149/5979/jemmarchewkece5.jpg
                                                    img231.imageshack.us/img231/8774/jemmarchewke2da2.jpg
                                                    img148.imageshack.us/img148/8092/jemmarchewke3wc9.jpg
                                                    img20.imageshack.us/img20/9892/dobramarchewahm2.jpg
                                                    img20.imageshack.us/img20/4407/dobramarcheweczkagc4.jpg
                                                    img144.imageshack.us/img144/6955/jemmarchewkepf1.jpg
                                                  • batutka Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 00:36
                                                    i jeszcze:
                                                    img156.imageshack.us/img156/7620/zapackanamarcheweczkabn3.jpg
                                                    img156.imageshack.us/img156/7218/zapackanamarchewkaos9.jpg
                                                    a tak podnosze glowke:
                                                    img246.imageshack.us/img246/2326/podnoszeglowkewj9.jpg
                                                    img513.imageshack.us/img513/6260/podnoszeglowke2on9.jpg
                                                    img513.imageshack.us/img513/9717/podnoszeglowke3yo7.jpg
                                                    a to moja kochana hustaweczka:
                                                    img403.imageshack.us/img403/8889/mojahustawavf0.jpg
                                                    img135.imageshack.us/img135/637/mojahustaweczkapn7.jpg
                                                    img135.imageshack.us/img135/7354/mojahustawka2fj5.jpg
                                                    a oto efekt zabawy w hustawce:
                                                    img149.imageshack.us/img149/465/uspionahustawkazo1.jpg
                                                    img85.imageshack.us/img85/6601/uspionahustawka2qn2.jpg
                                                  • bravia1 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 08:51
                                                    Cudna Anulka! Śmieszek mały smile
                                                    Batutko jestem pewna że Wasze posty czyta z pół Polski wink) Tak miło widzieć
                                                    (->czytać) Waszą radość. Obyśmy się wszyscy tego doczekali...
                                                    My staramy się ok 5 lat. Jesteśmy po 2 iui. Słabe nasionka sad Leczymy się w
                                                    Provicie i mam nadzieję, że tam doczekamy naszego szczęścia!
                                                    A pytać będę na pewno! Jeszcze się znudzicie wink
                                                    Pozdrawiam! Całuski !
                                                  • sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 10:51
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Cudna Anulka! Śmieszek mały smile
                                                    > Batutko jestem pewna że Wasze posty czyta z pół Polski wink) Tak
                                                    miło widzieć
                                                    > (->czytać) Waszą radość. Obyśmy się wszyscy tego doczekali...
                                                    > My staramy się ok 5 lat. Jesteśmy po 2 iui. Słabe nasionka sad
                                                    Leczymy się w
                                                    > Provicie i mam nadzieję, że tam doczekamy naszego szczęścia!
                                                    > A pytać będę na pewno! Jeszcze się znudzicie wink
                                                    > Pozdrawiam! Całuski !

                                                    no nie mów brawia! pół polski?! :-0 o matko a ja tu takie byki wale
                                                    big_grin to odrazu wszystkich którzy czytają nasz wąteczek przepraszam za
                                                    te moje błędysmile
                                                    a co do bobaska to kochanie napewno się go doczekaciebig_grin a powiedz
                                                    mi bravia czy jeszcze będziecie podchodzić do kolejnego iui czy
                                                    odrazu ruszacie w marcu z ivf?
                                                    powiem ci że mojej siostrze się udało po 4iui. mi profesor mówił że
                                                    warto próbować do 4-5 iui no ale wiadomo-każdy przypadek może być
                                                    inny.
                                                  • bravia1 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 11:20
                                                    Słonko!
                                                    Nie przejmuj się bykami wink Nie Ty jedna wink
                                                    Co do iui: lekarz proponował co najmniej 6 razy. My po 2 tak jakoś przestaliśmy
                                                    w to wierzyć i postanowiliśmy zadziałać z grubej rury. Ja miałam każdą iui na
                                                    naturalnym cyklu, bez jakichkolwiek leków. zawsze jeden pęcherzyk. Pytałam
                                                    lekarza czy może jakies clo, ale stwierdził, że owu jest ksiażkowa, więc lepiej
                                                    się nie faszerować. Myślałam, ze przy większej ilości pęcherzyków to większe
                                                    szanse...
                                                    Stwierdziliśmy więc że jak tak mamy strzelać jeszcze 4 razy to weźmy się za to
                                                    solidnie! Poza tym latka uciekają crying Więc trza działać smile)
                                                    Pozdrawiam i całuski dla Misi smile
                                                  • sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 17:14
                                                    bravia kochanie co do byków to wiem że nie ja jedna ale wiem że ja
                                                    strasznie dużo błędów robieuncertain zresztą zawsze z ortografi miałam
                                                    pałeuncertain chyba jakiś dyslektyk jestem czy cowink no ale mniejsza ze
                                                    mnąbig_grin
                                                    skarbie co do twojej iui na cyklu naturalnym to mnie zdziwiłaś,
                                                    kurcze przecież gdyby ci dał jakieś leki na zwiększenie liczby jajek
                                                    to zawsze jest większe prawdopodobieństwo na dzidzie-czy ten lekarz
                                                    zwariował czy co?! uncertain i niedziwie ci się że chcesz odrazu
                                                    wystartować z grubej rurybig_grin ja też jak jezdziliśmy do lekarza to
                                                    zawsze chciałam żeby wszystko było jak najszybciej i szkoda mi było
                                                    każdego cyklu. ale zowu do tego profesora do którego ja jezdziłam to
                                                    on nie jest wcale taki chętny żeby tak odrazu robić ivf i mnie tak
                                                    trzymał przy tej myśli że najpierw musimy spróbować prostrzych metod
                                                    czyli iui i miałam 5 razy iui ale za każdym razem byłam na clo. no
                                                    chyba tylko ten pierwszy raz byłam bez leków ale wtedy bez leków
                                                    miałam chyba ze 3 jajka i byłam po laparoskopi. zresztą powiem ci że
                                                    gdymy też się nie uparła na to icsi to pewnie by mi też tak szybko
                                                    jej nie zrbił bo jak się nie udało 5 iui to on zaproponował że może
                                                    porobimy jeszcze jakieś badania i może jeszcze raz drożność
                                                    jajowodów? ale jak ja to usłyszałam to powiedziałam DOŚĆ! CHCE
                                                    PODEJŚĆ ODRAZU DO ICSI. no i w końcu on się zgodził. jeszcze to tak
                                                    śmiesznie wyszło bo ten profesorek myślał że my się dopiero będziemy
                                                    zastanawiać nad icsi i powiedział że jak się zdecydujemy na 100% TO
                                                    ŻEBYŚMY PRZYJECHALI PO LEKIsmile a ja mu na to że my już jesteśmy
                                                    zdecydowani i że już mamy kase na lekibig_grin i on wtedy zobaczył że
                                                    naprawde jesteśmy zdecydowani już na icsi i poszedł po leki i odrazu
                                                    mi wszystko wypisał co i jak. no i się udałobig_grin
                                                    i tobie bravia też się uda-zobaczyszbig_grin
                                                    pamiętaj że jesteśmy z tobąsmile
                                                  • bravia1 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 17.02.08, 11:42
                                                    Wiesz Słonko mi się wydaje, że ci lekarze do w dużej mierze odkładają
                                                    wszystko,żeby nachapać się większej kasy.
                                                    Ja też byłam zdziwiona,że wszystko na naturalnym cyklu, ale on że tak lepiej...
                                                    No i jak teraz pojedziemy to też mu powiem, że jesteśmy zdecydowani i niech
                                                    ustala plan działania tongue_out
                                                    A co!!!
                                                  • sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 17.02.08, 17:12
                                                    witam was dziewczynki.
                                                  • sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 17.02.08, 17:14
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Wiesz Słonko mi się wydaje, że ci lekarze do w dużej mierze
                                                    odkładają
                                                    > wszystko,żeby nachapać się większej kasy.
                                                    > Ja też byłam zdziwiona,że wszystko na naturalnym cyklu, ale on że
                                                    tak lepiej...
                                                    > No i jak teraz pojedziemy to też mu powiem, że jesteśmy
                                                    zdecydowani i niech
                                                    > ustala plan działania tongue_out
                                                    > A co!!!


                                                    masz racje kochanie! big_grin układaj plan działania z lekarzem i niech
                                                    działa jak najszybciejsmile)) nie ma na co czekaćbig_grin jak byś w marcu
                                                    już podeszła do ivf to już w styczniu następnego roku będziesz miała
                                                    bejbibig_grin
                                                  • sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 17:16
                                                    bravia1 napisała:
                                                    > Pozdrawiam i całuski dla Misi smile

                                                    my też cię kochanie pozdrawiamy i przesyłamy 1000 całuskówkiss** big_grin
                                                  • batutka Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 14:07
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Cudna Anulka! Śmieszek mały smile
                                                    > Batutko jestem pewna że Wasze posty czyta z pół Polski wink) Tak miło widzieć
                                                    > (->czytać) Waszą radość. Obyśmy się wszyscy tego doczekali...
                                                    > My staramy się ok 5 lat. Jesteśmy po 2 iui. Słabe nasionka sad Leczymy się w
                                                    > Provicie i mam nadzieję, że tam doczekamy naszego szczęścia!
                                                    > A pytać będę na pewno! Jeszcze się znudzicie wink
                                                    > Pozdrawiam! Całuski !

                                                    smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    na pewno sie nie znudzimy - nie my smile)
                                                    my tak lubimy ze soba gadac, tu na tym forum i w tym watku, ze jakbysmy mialy
                                                    troche wiecej wolnego czasu, pewnie nie jadlybysmy i nie spaly, tylko ze soba
                                                    rozmawialy, hihi smile)
                                                  • sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 17:18
                                                    batutka napisała:
                                                    > smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    > na pewno sie nie znudzimy - nie my smile)
                                                    > my tak lubimy ze soba gadac, tu na tym forum i w tym watku, ze
                                                    jakbysmy mialy
                                                    > troche wiecej wolnego czasu, pewnie nie jadlybysmy i nie spaly,
                                                    tylko ze soba
                                                    > rozmawialy, hihi smile)

                                                    hi,hi,hismile)))))))))))))))))))))
                                                    a mało to razy były pogaduchy o 4 nad ranemwink hi,hi,hismile)))))))))
                                                  • sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 10:36
                                                    batutkobig_grin anulka jak zwykle cudna! big_grin i wiesz co? jak miśka się
                                                    buja na tej huśtawce to też się właśnie tek rączką trzyma tego
                                                    szczebelkabig_grin wygląda to kimiczniesmile)) no i usnąć to też mi już
                                                    nieraz usneła na tej huśtawcesmile)))) śliczna mała kobietkabig_grin
                                                  • sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) 16.02.08, 10:31
                                                    batutka napisała:

                                                    > tak jak obiecywalam, wklajam zdjecia Ani z dzisiejszej degustacji
                                                    marchewkismile
                                                    >
                                                    > img149.imageshack.us/img149/5979/jemmarchewkece5.jpga
                                                    > img231.imageshack.us/img231/8774/jemmarchewke2da2.jpg
                                                    > img148.imageshack.us/img148/8092/jemmarchewke3wc9.jpg
                                                    > img20.imageshack.us/img20/9892/dobramarchewahm2.jpga
                                                    > <a
                                                    href="img20.imageshack.us/img20/4407/dobramarcheweczkagc4.jpg"

                                                    target="_blank">img20.imageshack.us/img20/4407/dobramarcheweczkagc4.j
                                                    pg</a>
                                                    > img144.imageshack.us/img144/6955/jemmarchewkepf1.jpga


                                                    ale śliczny marchewkowy moruseksmile))))))))))))))) cudowna! big_grin
                                                  • batutka Re: marchewkowa Ania :-) 16.02.08, 14:05
                                                    DZIEKI dziewczyny za komplementy kiss*
                                                  • sloneczko271 Re: bravia 16.02.08, 10:29
                                                    batutka napisała:

                                                    > kochanie witajsmile))))))))))
                                                    > Twoj dzisiejszy post jest jak miod na moje serce - prawie sie
                                                    poplakalam,
                                                    > naprawde...
                                                    > strasznie sie ciesze, ze nasze posty sa dla Ciebie (i moze i
                                                    innych dziewczyn)
                                                    > czyms milym, jakas nadzieja smile
                                                    > kurcze, nawet nie myslalam,ze nasze pogaduchy moga komus sprawic
                                                    radosc - bardz
                                                    > o
                                                    > mnie to wzruszylo i jestem Ci ogromnie wdzieczna za ten post :-
                                                    *********
                                                    > ja tez zycze Ci, aby spelnilo sie Twoje marzenie i aby marzec byl
                                                    dla Ciebie
                                                    > miesiacem szczescia - bede za Ciebie trzymala kciuki
                                                    > a powiedz mi - gdzie, w jakiej klinice bedziesz z mezem miala
                                                    invitro?
                                                    > mam nadzieje,ze Wam sie uda - jakbys miala jakies pytania zwiazane
                                                    z zabiegiem
                                                    > czy czymkolwiek, to pytaj smialo i w ogole zapraszamy do naszego
                                                    watku, zaglada
                                                    > j
                                                    > tu jak najczesciej i pisz, pisz, pisz smile)
                                                    >
                                                    > TRZYMAM KCIUKI smile)))))))))))))))))))
                                                    >
                                                    > oj - jak milo sie czyta takie posty smile))))


                                                    kurcze przyznam się wam że mi też się łezka w oku zakręciła jak
                                                    przeczytałam to co napisała bravia:'-) i w sumie to też sobie nawet
                                                    nie zdawałam sprawy z tego że te nasze pogaduchy czytać może tyle
                                                    osób i się poprostu nie odzywać tylko czytać. ale również tak jak
                                                    batutce jest mi bardzo miło że to daje nadziejesmile))
                                                    ja to już sobie nie wyobrażam dnia żeby nie zajrzeć na forum i nie
                                                    poplotkować z batutką i resztą dziewczynsmile)) poprostu chociaż się
                                                    nie znamy osobiście to traktuje batutke jak przyjaciółkesmile)) fajnie
                                                    by się było kiedyś tak zebrać i spotkać gdzieś na żywo ze wszystkimi
                                                    dziewczynamibig_grin ojjj już sobie wyobrażam to spotkaniewink)) pewnie
                                                    pogaduchów by nie było końcabig_grin
                                                    bravia dołącz do nas konieczniesmile))
                                                  • batutka Re: bravia 16.02.08, 14:04
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    kurcze przyznam się wam że mi też się łezka w oku zakręciła jak
                                                    > przeczytałam to co napisała bravia:'-) i w sumie to też sobie nawet
                                                    > nie zdawałam sprawy z tego że te nasze pogaduchy czytać może tyle
                                                    > osób i się poprostu nie odzywać tylko czytać. ale również tak jak
                                                    > batutce jest mi bardzo miło że to daje nadziejesmile))
                                                    > ja to już sobie nie wyobrażam dnia żeby nie zajrzeć na forum i nie
                                                    > poplotkować z batutką i resztą dziewczynsmile)) poprostu chociaż się
                                                    > nie znamy osobiście to traktuje batutke jak przyjaciółkesmile)) fajnie
                                                    > by się było kiedyś tak zebrać i spotkać gdzieś na żywo ze wszystkimi
                                                    > dziewczynamibig_grin ojjj już sobie wyobrażam to spotkaniewink)) pewnie
                                                    > pogaduchów by nie było końcabig_grin
                                                    > bravia dołącz do nas konieczniesmile))

                                                    tak jest jak pisze sloneczko - nigdy sie nie widzialysmy na zywo, ale jestesmy
                                                    dla siebie przyjaciolkami i tak jest jakbysmy sie znaly od urodzenia smile)))
                                                    ja tez nie wyobrazam sobie,ze moglabym przestac pisac na tym forum i w tym watku
                                                    na poczatku troche sie obawialysmy reakcji niektorych na tym fotum - no bo
                                                    przeciez zaciazylysmu, urodzilysmy dzieci i wlasciwie nie powinnysmy tu pisac
                                                    ale jak juz wczesniej ze soba rozmawialysmy - czyjemy sie tu dobrze, kurcze- to
                                                    forum, to prawie jak nasza rodzina...no i najwazniejsze :stad pochodzimy, tu
                                                    zaczynalysmy nasze starania, tu zmagalysmy sie z nieplodnoscia - jakze
                                                    mialybysmy stad odejsc smile))))
                                                    a przy okazji jak jest potrzeba, mozemy pomoc smile)
                                                    no i faktycznie super byloby sie spotkac - na pewno zorganizujemy takie
                                                    spotkanie - koniecznie smile)
                                                    i bravia - dolacz do nas (i wszystkie dziewczyny, ktore chca - ZAPRASZAMYsmile)
                                                  • sloneczko271 Re: Batutko i Słoneczko! 16.02.08, 10:22
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Jestem na bieżąco w Waszych wątkach chyba od kilku czy kilkunastu
                                                    miesięcy
                                                    > (straciłam rachubę).
                                                    > Macie urocze córeczkismile Piękne skarbeńki...
                                                    > Śledziłam wątek jak starałyście się, próbowałyście , zaciążyłyście
                                                    i urodziły :
                                                    > )
                                                    > Można napisać książkę! - serio wink - Wasze przeżycia i szczere
                                                    uczucia nie
                                                    > dorównują niczemu!
                                                    > Wasi mężowie są wspaniali! - serdecznie pozdrawiam! Życzę sobie i
                                                    każdemu
                                                    > odwiedzającemu to forum i ten wątek, aby doświadczył tyle
                                                    szczęścia co Wy!!!
                                                    > Ja mam taką cichą nadzieję, że uda nam się planowane in vitro
                                                    (marcowe), i będę
                                                    > się mogła podzielić oczekiwaną radością , moją i mojego męża
                                                    Marcina z Wami -
                                                    > już weterankami tego forum!!! Pozdrawiam Was serdecznie i życzę
                                                    mamusiom i
                                                    > tatusiom Michalinki i Ani duuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrowia i uśmiechu
                                                    na co dzień!
                                                    > !!
                                                    > Całuski!


                                                    kochanie ale to miłe co napisałaśbig_grin bardzo dziękujemy za tak miłe
                                                    słowabig_grin
                                                    i mocno trzymamy kciuki za ciebie skarbie-napewno tobie też się uda
                                                    smile)) dołącz do nas braviasmile pisz codzinnie co u ciebie słychać?
                                                    jak się czusz? i wogóle co danego dnia porabiaszsmile)) a my będziemy
                                                    razem z tobą w całym procesie przygotowań do ivf. będziemy cię
                                                    wspieraćsmile))
                                                    napisz nam kochanie coś więcej o sobie: jak długo się starcie o
                                                    dzieciątko? i w jakim mieście będziesz podchodziła w marcu do ivf?
                                                    pozdrawiamy cię serdeczniesmile)) buziaki i pamiętaj-odzywaj się do
                                                    nas! big_grin
                                                  • bravia1 Re: Batutko i Słoneczko! 16.02.08, 11:24
                                                    Kochane jesteście smile)))

                                                    2 posty wyżej napisałam gdzie się leczymy smile

                                                    Całujęsmile
                                                  • sloneczko271 Re: :-) marchewka 16.02.08, 10:15
                                                    batutka napisała:

                                                    > a ja jakas godzinke temu podalam Ani marchewke (mus) ze sloiczka -
                                                    mowie Wam,
                                                    > ale jej smakowalo, oblizywala sie i miala błogą mine smile)))
                                                    > i nawet zaczela buzie otwierac smile)
                                                    > jablka niby tez jej smakowaly, ale w marchewce normalnie sie
                                                    zakochala smile
                                                    > az plakala jak jej juz nie dawalam smile
                                                    > jak przerzuce zdjecia do kompka i je zmniejsze, to Wam pokaze te
                                                    umazana buzke
                                                    > -
                                                    > usta miala jakby pomalowala sobie szminka smile)))

                                                    hi,hi,hismile)))) to super że taka marchewkowa panienka jest z niejbig_grin
                                                    będzie miała ładną marchewkowa cerebig_grin michasi też bardzo posmakował
                                                    soczek marchewkowybig_grin musu jeszcze jej nie dawałamsmile))
                                                  • batutka Re: :-) marchewka 17.02.08, 14:42
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > hi,hi,hismile)))) to super że taka marchewkowa panienka jest z niejbig_grin
                                                    > będzie miała ładną marchewkowa cerebig_grin michasi też bardzo posmakował
                                                    > soczek marchewkowybig_grin musu jeszcze jej nie dawałamsmile))

                                                    wczoraj znow byl sukces z marchewka - zjadlapol malutkiego sloiczka gerbera -
                                                    baaaardzo jej smakowalo
                                                    dzis znow dokupilam kilka sloczkow i soczek marchewkowy smile
                                                    ciekawe jak jej soczek posmakuje
                                                    sloneczko, a jakiej firmy soczek jej kupiliscie? - bo ja dzis w rossmanie hippa
                                                  • sloneczko271 Re: :-) marchewka 17.02.08, 17:20
                                                    batutka napisała:
                                                    > wczoraj znow byl sukces z marchewka - zjadlapol malutkiego
                                                    sloiczka gerbera -
                                                    > baaaardzo jej smakowalo
                                                    > dzis znow dokupilam kilka sloczkow i soczek marchewkowy smile
                                                    > ciekawe jak jej soczek posmakuje
                                                    > sloneczko, a jakiej firmy soczek jej kupiliscie? - bo ja dzis w
                                                    rossmanie hippa

                                                    no my też kupiliśmy jej hippa. chociaż dzisiaj jej próbowałam dać
                                                    soczek jabłkowy z gerbera i kszywi się niemiłosiernie i nie chce go
                                                    pić. dawałam jej też dzisiaj muss marchew z jabłiem ale też nie
                                                    bardzo jej smakował. michaśka jak narazie pokochała soczek
                                                    marchewkowybig_grin
                                                  • batutka Re: :-) marchewka 17.02.08, 18:04
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > no my też kupiliśmy jej hippa. chociaż dzisiaj jej próbowałam dać
                                                    > soczek jabłkowy z gerbera i kszywi się niemiłosiernie i nie chce go
                                                    > pić. dawałam jej też dzisiaj muss marchew z jabłiem ale też nie
                                                    > bardzo jej smakował. michaśka jak narazie pokochała soczek
                                                    > marchewkowybig_grin

                                                    sloneczko - z soczkiem jablkowym gerbera jest u nas dokladnie to samo - Ania
                                                    krzywi sie jakby pila cytryne smile
                                                    ale za to lubi soczek jablkowy hippa albo bobovity (nazywa sie sok ze slodkich
                                                    jablek- i jest naprawde slodki)
                                                    a ja dzis dala Ani ten soczek marchewkowy i wypila 80ml(hm...nie wiem czy nie za
                                                    duzo jak na piersze raz, no, ale w sumie przedwczoraj i wczoraj jadla ten mus
                                                    marchewkowy wiec chyba nie bedzie zlesmile)
                                                    ale baaaardzo jej smakowal i najpierw wlalam 50ml,ale tak pila, ze jak sie
                                                    skonczyl, to minek miala smutna wiec musialam jej dolac smile))
                                                  • sloneczko271 Re: :-) marchewka 18.02.08, 08:17
                                                    batutkosmile to musze w takim razie spróbować misi dać soczek jabłkowy
                                                    z bobovity albo z hippa może wtedy go polubi bo jak narazie wychodzi
                                                    na to że misia soczku jabłkowego nie lubi a może poprostu jej nie
                                                    podchodzi ten z gerbera. w końcu jak my pijemy np. sok jabłkowy z
                                                    różnych firm to też się przecież czuje różnice że firma firmie nie
                                                    równasmile
                                                    kochanie czyli ten soczek jabłkowy ze słodkich jabłek to jest z
                                                    bobovity czy z hippa?
                                                  • sloneczko271 Re: sloneczko 16.02.08, 10:12
                                                    batutka napisała:

                                                    > pisalas - pytalas sie czy podaje Ani jedzonko ze sloiczkow czy
                                                    kupuje
                                                    > teraz podaje jej ze sloiczkow, bo lekarka mowila, ze zima te
                                                    warzywa z
                                                    > hipermarketow sa sredniej (mowiac delikatnie) jakosci, pewnie
                                                    pryskane
                                                    > wiec dla bezpieczenstwa podaje jej ze sloiczkow smile


                                                    achasmile dzięki za odpowiedzsmile)) ja narazie też tylko ze słoiczkówsmile
                                                  • sloneczko271 Re: super link - jadlospis :-) 16.02.08, 10:16
                                                    batutka napisała:

                                                    > mam tu fajny link do postu, gdzie pediatra proponuje dzienny
                                                    jadlospis dla malu
                                                    > cha
                                                    > fajne. bo mozna sie zorientowac co mozna podac o ktorej godzinie :-
                                                    )
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=71001263&a=71912589

                                                    fajnie! big_grin zaraz tam wejde i poczytambig_grin
                                                  • sloneczko271 Re: super link - jadlospis :-) 16.02.08, 11:20
                                                    kurcze batutkosmile przeczytałam ten cały jadłospis. dodałam do
                                                    ulubionych i troche jestem przerażonawink kurcze ja zawsze byłam i
                                                    jestem zresztą leń do gotowania a tu tyle gotowania nas czekasmile))
                                                    hi,hi,hibig_grin no może tylko mi się tak wydaje jak się to czyta ale
                                                    wychodzi na to że codzinnie czy się będzie chciało cyz nie to trzeba
                                                    robić objadek i to 2 daniowywink no nic trzeba będzie zakasać rękawy
                                                    i robić objadkismile))
                                                    chociaz może to tylko jak się czyta to tak strasznie trudno wygląda
                                                    a w rzeczywistości jak się już wejdzie w rytm tego wszystkiego to
                                                    pewnie żadna to trudność będziewink co??? jak myślicie dziewczyny? wink
                                                    ale się pocieszam co? big_grin
                                                  • bravia1 Zaczynam pytać :)) 16.02.08, 12:27
                                                    Dziewczyny czy jest sens robić samemu badania hormonów przed wizytą?
                                                    Czy zaczekać do wizyty i zrobić badania , które zleci lekarz?
                                                    Tak sobie myślę, ze zrobię sobie FSH, LH, Estradiol i ewentualnie Prolaktynę i
                                                    progesteron i zaoszczędzę już trochę czasu wink))
                                                    Tylko że te 3 pierwsze robi się chyba zaraz w pierwszych dniach cyklu? Co? A jak
                                                    na umówionej wizycie będę tuż przed @.
                                                    Jak myślicie? Kombinuję jak koń pod górę, żeby tylko wszystko przyspieszyć tongue_out
                                                    Nie wiem też czy każą zrobic najświeższe badania nasienia? Nasze są chyba sprzed
                                                    pół roku, mąż miał też robione wtedy DNA plemników i wyszło że kwalifikujemy sie
                                                    do IUI -więc do in vitro tym bardziej...
                                                  • batutka Re: Zaczynam pytać :)) 16.02.08, 13:54
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Dziewczyny czy jest sens robić samemu badania hormonów przed wizytą?
                                                    > Czy zaczekać do wizyty i zrobić badania , które zleci lekarz?
                                                    > Tak sobie myślę, ze zrobię sobie FSH, LH, Estradiol i ewentualnie Prolaktynę i
                                                    > progesteron i zaoszczędzę już trochę czasu wink))
                                                    > Tylko że te 3 pierwsze robi się chyba zaraz w pierwszych dniach cyklu? Co? A ja
                                                    > k
                                                    > na umówionej wizycie będę tuż przed @.
                                                    > Jak myślicie? Kombinuję jak koń pod górę, żeby tylko wszystko przyspieszyć tongue_out
                                                    > Nie wiem też czy każą zrobic najświeższe badania nasienia? Nasze są chyba sprze
                                                    > d
                                                    > pół roku, mąż miał też robione wtedy DNA plemników i wyszło że kwalifikujemy si
                                                    > e
                                                    > do IUI -więc do in vitro tym bardziej...

                                                    bravcia - ja bym poczekala do wizyty, bo moze sie okazac, ze faktycznie te
                                                    hormony trzeba zrobic w okreslonych dniach cyklu, a poza tym moze nie wszystkie
                                                    beda potrzebne
                                                    ja na przyklad w ogole nie robilam prolaktyny
                                                    u nas bylo podobnie - z nasieniem meza, wiec od razu zakwalifikowalismy sie do
                                                    invitro, lekarz nas nawet nie namawial na iui, bo powiedzial, ze nie warto
                                                    wydawac kase, bo i tak (z takim nasieniem) raczej sie nie uda, wiec niepotrzebne
                                                    nerwy beda, a i kaska niepotrzebnie wydana
                                                    tak tez wiec zrobilismy,ze od razu bez inseminacji podeszlismy do invitro smile
                                                    i faktycznie - jak z nasieniem kiepsko to nie ma co robic iui, bo raczej marne
                                                    szanse (a ile niepotrzenego stresu przy kazdym nastepnym zabiegu)
                                                    ja wiem, ze chcialabys to wszystko przyspieszyc (normalkasmile), ale poczekaj na
                                                    wizyte- lekarz Ci powie co i jak i wtedy zrobisz potrzebne badania
                                                    ciekawa jestem czy meza wysla na kolejne badania (jak te ostatnie ma sprzed pol
                                                    roku - bardzo mozliwe, ze bedzie musial zrobic)
                                                    a kiedy idziesz na wizyte?
                                                  • bravia1 Re: Zaczynam pytać :)) 16.02.08, 15:47
                                                    Batutko może masz rację... i odpuszczę te badania....
                                                    A wizytę w Provicie mam 25 lutego. Nie mogę się doczekać jaki plan działania
                                                    ustali lekarz. Oby wszystko trwało krótko wink

                                                    Batutko a czy Ty widziałaś figielek Twojego męża ? :

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=75215453
                                                    Batutnik! -uśmiałam się smile)))


                                                    A czy Ty Słoneczko miałaś iui bo się już pogubiłam? I jak długo dojrzewaliście
                                                    do decyzji o in vitro??

                                                    A Anula-piskula musi rozkosznie brzmieć z tymi swoimi piskami smile)
                                                  • sloneczko271 Re: Zaczynam pytać :)) 16.02.08, 17:48
                                                    hi,hi,hismile))))))))))))) no ja też się uśmiałam z batutnikabig_grin oj
                                                    się marcinkowi zebrało na jaja! big_grin hi,hi,hibig_grin

                                                    braviuś ja miałam 5 razy iui i jak się nie udało to odrazu od
                                                    następnego cyklu zaczełam przygotowania do icsi. ja do tej decyzij
                                                    nie musiałam dojrzewać, odrazu z góry załozyłam że jak się nie uda
                                                    do 5 razy iui to odrazu podchodzimy do icsi żeby nie tracić
                                                    niepotrzebnie czasusmile oczywiście miałam różne zozmyślania i
                                                    wątpliwości np. co będzie jak się nie uda? albo przeciwnie jak się
                                                    uda a mi zostanie dużo mrożaczków czy psychicznie to zniose ale
                                                    takie wątpliwości to ma chyba każda kobieta podchodząca do invitro
                                                    smile ale mimo tych wszystkich myśli i tak wiedziałam że nie odpuszcze
                                                    i będę walczyć do końcabig_grin i się udałobig_grin
                                                  • batutka batutnik :-)) 17.02.08, 14:28
                                                    oj ten moj mezus smile))))))
                                                    to dowcipnis smile))))))))))))))))
                                                    powiedzial, ze to nie koniec - ze jeszcze sie tu pojawi big_grinDDD
                                                  • sloneczko271 Re: batutnik :-)) 17.02.08, 17:22
                                                    batutka napisała:

                                                    > oj ten moj mezus smile))))))
                                                    > to dowcipnis smile))))))))))))))))
                                                    > powiedzial, ze to nie koniec - ze jeszcze sie tu pojawi big_grinDDD


                                                    oj to batutnik jedenwink hi,hi,hismile)))) uśmiałam się wczoraj z
                                                    niegobig_grin
                                                  • sloneczko271 Re: Zaczynam pytać :)) 16.02.08, 17:37
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Dziewczyny czy jest sens robić samemu badania hormonów przed
                                                    wizytą?
                                                    > Czy zaczekać do wizyty i zrobić badania , które zleci lekarz?
                                                    > Tak sobie myślę, ze zrobię sobie FSH, LH, Estradiol i ewentualnie
                                                    Prolaktynę i
                                                    > progesteron i zaoszczędzę już trochę czasu wink))
                                                    > Tylko że te 3 pierwsze robi się chyba zaraz w pierwszych dniach
                                                    cyklu? Co? A ja
                                                    > k
                                                    > na umówionej wizycie będę tuż przed @.
                                                    > Jak myślicie? Kombinuję jak koń pod górę, żeby tylko wszystko
                                                    przyspieszyć tongue_out
                                                    > Nie wiem też czy każą zrobic najświeższe badania nasienia? Nasze
                                                    są chyba sprze
                                                    > d
                                                    > pół roku, mąż miał też robione wtedy DNA plemników i wyszło że
                                                    kwalifikujemy si
                                                    > e
                                                    > do IUI -więc do in vitro tym bardziej...


                                                    skarbie powiem ci że ja bym chyba nie robiła żadnych badań przed
                                                    wizytą bo może one nie będą wogóle potrzebne więc po co kase
                                                    niepotrzebnie wydawaćsmile zapisz się na wizyte przed @ to wtedy jeśli
                                                    trzeba będzie zrobić badania to dużo czasu kochanie nie stracisz bo
                                                    wtedy ci @ lada dzień przyjdziesmile taka jest moja rada, ja
                                                    przynajmniej bym tak zrobiłasmile
                                                    powiem ci kochanie że ja te wszystkie hormony to miałam robione na
                                                    pierwszej wizycie w gamecie (bo akurat tak dobrze z dniem cyklu
                                                    trafiłam) i już pózniej mi ich nie powtarzali ani przed iui ani
                                                    przed icsi.
                                                    ja ci się radze braviuś wstrzymaćsmile a na kiedy jesteś zapisana na
                                                    wizyte? już masz termin wyznaczony czy jeszcze nie?
                                                  • bravia1 Re: Zaczynam pytać :)) 17.02.08, 11:49
                                                    25 luty Słonko smile Termin już dawno zaklepany, bo do Provity kolejki, że hej!!
                                                    I chyba jednak nie zrobię wcześniej tych badań, po co kasę tracić. A wg moich
                                                    obliczeń to @ będzie prawie jak ta wizyta to załatwię wszystko w klinice-w ich
                                                    laboratorium wink
                                                    A kasę za imsi to płaciliście po transferze?
                                                    I ile na leki mniej więcej poszło?
                                                    Mam nadzieję, że 10 tys. nam starczy na wszystko?
                                                  • batutka Re: Zaczynam pytać :)) 17.02.08, 14:25
                                                    bravia1 napisała:

                                                    A kasę za imsi to płaciliście po transferze?
                                                    > I ile na leki mniej więcej poszło?
                                                    > Mam nadzieję, że 10 tys. nam starczy na wszystko?

                                                    bravcia- jesli chodzi o keske, to zalezy jaki bedziesz miala protokol - krotki
                                                    czy dlugi
                                                    ja mialam krotki i za cale invitro zaplacilismy 8600 (wliczone w to leki,
                                                    wszystkie wizyty, monitoring, zabieg oczywiscie itp)- ja mialam invitro w
                                                    Warszawie w invimedzie i nie wiem jakie sa ceny w provicie, ale mysle,ze starczy
                                                    Wam spokojnie 10 tys smile
                                                    bedziemy za Ciebie kciuki trzymac - no i nic sie nie boj, bo cala procedura,
                                                    zabieg to naprawde przyjemne rzeczy smile
                                                    ja na przyklad lubilam robic sobie codziennie zastrzyki smile) i nawet sie
                                                    smialam, ze minelam sie z powolaniem - ze powinnam chyba zostac pielegniarka smile)
                                                  • sloneczko271 Re: Zaczynam pytać :)) 17.02.08, 17:39
                                                    batutka napisała:
                                                    > bravcia- jesli chodzi o keske, to zalezy jaki bedziesz miala
                                                    protokol - krotki
                                                    > czy dlugi
                                                    > ja mialam krotki i za cale invitro zaplacilismy 8600 (wliczone w
                                                    to leki,
                                                    > wszystkie wizyty, monitoring, zabieg oczywiscie itp)- ja mialam
                                                    invitro w
                                                    > Warszawie w invimedzie i nie wiem jakie sa ceny w provicie, ale
                                                    mysle,ze starcz
                                                    > y
                                                    > Wam spokojnie 10 tys smile
                                                    > bedziemy za Ciebie kciuki trzymac - no i nic sie nie boj, bo cala
                                                    procedura,
                                                    > zabieg to naprawde przyjemne rzeczy smile
                                                    > ja na przyklad lubilam robic sobie codziennie zastrzyki smile) i
                                                    nawet sie
                                                    > smialam, ze minelam sie z powolaniem - ze powinnam chyba zostac
                                                    pielegniarka smile
                                                    > )

                                                    dla mnie te zastrzyki w brzuch też nie były straszne bo raczej nie
                                                    bolały ale te domięśniowe w tyłek to niepowiem bo bolałyuncertain ale też
                                                    jak mi je misiek robił to się cieszyliśmy oboje bo wiedziałam że
                                                    każdy zastrzyk przybliża mnie do upragnionego celubig_grin
                                                  • batutka Re: Zaczynam pytać :)) 17.02.08, 18:06
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > dla mnie te zastrzyki w brzuch też nie były straszne bo raczej nie
                                                    > bolały ale te domięśniowe w tyłek to niepowiem bo bolałyuncertain ale też
                                                    > jak mi je misiek robił to się cieszyliśmy oboje bo wiedziałam że
                                                    > każdy zastrzyk przybliża mnie do upragnionego celubig_grin

                                                    sloneczko, o kurcze - to mnie zaskoczylas z tymi zastrzykami w pupe - ja w ogole
                                                    takich nie mialam :-0
                                                    moze jakas inna procedure mialam smile
                                                  • sloneczko271 Re: Zaczynam pytać :)) 18.02.08, 08:20
                                                    batutka napisała:
                                                    > sloneczko, o kurcze - to mnie zaskoczylas z tymi zastrzykami w
                                                    pupe - ja w ogol
                                                    > e
                                                    > takich nie mialam :-0
                                                    > moze jakas inna procedure mialam smile

                                                    ja miałam długi protokuł. i najpierw miałam zastrzyki w brzuch
                                                    podskórne a potem miałam domięśniowe w dupskosmile
                                                  • sloneczko271 Re: Zaczynam pytać :)) 17.02.08, 17:36
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > 25 luty Słonko smile Termin już dawno zaklepany, bo do Provity
                                                    kolejki, że hej!!
                                                    > I chyba jednak nie zrobię wcześniej tych badań, po co kasę tracić.
                                                    A wg moich
                                                    > obliczeń to @ będzie prawie jak ta wizyta to załatwię wszystko w
                                                    klinice-w ich
                                                    > laboratorium wink
                                                    > A kasę za imsi to płaciliście po transferze?
                                                    > I ile na leki mniej więcej poszło?
                                                    > Mam nadzieję, że 10 tys. nam starczy na wszystko?

                                                    dobrą decyzje podjełaś skarbiesmile nie ma co kasy wydawać za wcześnie
                                                    bo mogą zlecić jakieś inne badania. lepiej się nie śpieszyć. a
                                                    pozatym nawet gdybyś zrobiła te badania które trzeba to znowu mogli
                                                    by ci powiedzieć że trzeba je powtórzyć u nich w klinice więc lepiej
                                                    nie przekombinować.
                                                    co do kasy to my na początku zapłaciliśmy 3200zł. za leki pózniej
                                                    okazało się że dość szybko zareagowałąm na leki i nie wykożystałam
                                                    wszystkich ampułek więc oddałąm im leki a oni mi kase za te nie
                                                    wykorzystane ampułki 480zł.
                                                    potem jak przyjechaliśmy na punkcje jajek to płaciliśmy za punkcje
                                                    3000zł. i potem za transfer zarodków 850zł.
                                                    za zamrożenie zarodków i przetrzymywanie ich w gamecie przez
                                                    pierwszy rok płaci się 1000zł. ale ten koszt nas ominoł bo my
                                                    mrożaczków nie mieliśmy-niestetyuncertain
                                                    nie wiem jak jest w innych klinikach ale w gamecie płaci się pomału
                                                    za każdy zabieg osobno a nie za całe icsi bo np. nieraz okazuje się
                                                    że np. leki nie zadziałały i do punkcij nie dochadzi więc musieli by
                                                    oddawać te pieniądze. albo np do punkcij dojdzie ale np. jajka się
                                                    nie chcą podzielić. no albo tak jak w moim przypadku doszło do
                                                    punkcij i transferu ale np.zarodków już więcej nie mieliśmy do
                                                    zamrożenia.
                                                    ciekawa jestem jakie koszty są icsi w provicie? smile ale myśłe że
                                                    10000zł. powinno wam wystarczyć.
                                                  • batutka Re: super link - jadlospis :-) 16.02.08, 13:56
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > kurcze batutkosmile przeczytałam ten cały jadłospis. dodałam do
                                                    > ulubionych i troche jestem przerażonawink kurcze ja zawsze byłam i
                                                    > jestem zresztą leń do gotowania a tu tyle gotowania nas czekasmile))
                                                    > hi,hi,hibig_grin no może tylko mi się tak wydaje jak się to czyta ale
                                                    > wychodzi na to że codzinnie czy się będzie chciało cyz nie to trzeba
                                                    > robić objadek i to 2 daniowywink no nic trzeba będzie zakasać rękawy
                                                    > i robić objadkismile))
                                                    > chociaz może to tylko jak się czyta to tak strasznie trudno wygląda
                                                    > a w rzeczywistości jak się już wejdzie w rytm tego wszystkiego to
                                                    > pewnie żadna to trudność będziewink co??? jak myślicie dziewczyny? wink
                                                    > ale się pocieszam co? big_grin

                                                    sloneczko, na pewno nabierzemy wprawy - pamietam jak sie balysmy przed porodem
                                                    wszystlkiego (kapania, przebierania,brania na rece), a teraz same mozemy byc
                                                    ekspertkami w tej dziedzinie smile)
                                                  • batutka piski 16.02.08, 14:11
                                                    a Ania nauczyla sie piszczec i normalnie piszczy mi strasznie czesto - i z
                                                    radosci i jak jest wkurzona smile))
                                                    takie piski odchodza, ze az mnie uszy bola smile
                                                    w ogole ta moja Ania ma strasznie donosny glos i jak juz krzyknie, to chyba
                                                    pol bloku slyszy smile)
                                                    jak lezalysmy po porodzie w szpitalu, to jak zaczela plakac, to tez caly oddzial
                                                    sie budzil smile)))))
                                                  • sloneczko271 Re: piski 16.02.08, 17:56
                                                    batutka napisała:

                                                    > a Ania nauczyla sie piszczec i normalnie piszczy mi strasznie
                                                    czesto - i z
                                                    > radosci i jak jest wkurzona smile))
                                                    > takie piski odchodza, ze az mnie uszy bola smile
                                                    > w ogole ta moja Ania ma strasznie donosny glos i jak juz krzyknie,
                                                    to chyba
                                                    > pol bloku slyszy smile)
                                                    > jak lezalysmy po porodzie w szpitalu, to jak zaczela plakac, to
                                                    tez caly oddzia
                                                    > l
                                                    > sie budzil smile)))))


                                                    hi,hi,hismile)))) to michaśka też jest taki piszczekbig_grin one batutko
                                                    chyba poprostu odkryły że mogą troche pokombinować z tym swoim
                                                    głosikiembig_grin bo miśka też nieraz sobie np. leży na łóżku z nami i
                                                    widać że jest zadowolona i się wałkuje po tym łóżku ale piszczy tak
                                                    jak byśmy ją ze skóry obdzierali i się uśmiechabig_grin więc chyba to
                                                    jest tylko taka ,,próba głosiku" wink
                                                  • sloneczko271 Re: super link - jadlospis :-) 16.02.08, 17:53
                                                    batutka napisała:
                                                    > sloneczko, na pewno nabierzemy wprawy - pamietam jak sie balysmy
                                                    przed porodem
                                                    > wszystlkiego (kapania, przebierania,brania na rece), a teraz same
                                                    mozemy byc
                                                    > ekspertkami w tej dziedzinie smile)

                                                    no masz racje batutkobig_grin faktycznie przed porodem ,,strach miał
                                                    wielkie oczy" big_grin będziemy się wymieniać doświadczeniami i może
                                                    jakoś przebrniemy przez ten pierwszy rok z naszymi niuniami bo
                                                    jednak ten pierwszy roczek to jest taki najtrudniejszy z tym
                                                    jedłospisem i trzeba cudować z tym jedzeniem i wogólewink bo pózniej
                                                    to już chyba dziecko je to samo co dorośli-tak? czy się mylę? wink))
                                                  • batutka przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koniec... 18.02.08, 23:12
                                                    dziewczyny - pol godziny temu przezylam horror - dalam Ani w butelce sok
                                                    marchewkowy
                                                    strasznie go polubila (wczoraj plakala jak jej go zabralam)
                                                    i dzis pila - w pewnym momencie sie skonczyl i Ania zaczela strasznie plakac,
                                                    w pewnym momencie zrobila sie czerwona jak burak i nagle sie zaniosla -
                                                    myslala, ze to przerwa miedzy jednym wrzsnieciem, placzem, a drugim - wzielam
                                                    ja szybko na rece, a ona dalej nie placze i nie oddycha
                                                    nagle jakby stracila przytomnosc, zwiotczala, opadla mi na ramie jakby bez zycia
                                                    zaczelam nia potrzasac, maz ja ode mnie zabral taka bezwladna i zaczal tez nia
                                                    potrzasc, klepac i w pewnym momencie zlapala oddech i zaczela plakac
                                                    plakala krotko, a potem przestala i zachowywala sie normalnie - ja tylko bylam
                                                    w panice
                                                    ucieklam az do pokoju zeby niunia na mnie nie patrzyla, bo bylam okropnie
                                                    zdenerwowana
                                                    caly incydent trwal kilka, kilkanascie sekund, ale dla mnie to byla wiecznosc
                                                    zadzwonilam zaraz do luxmedu po porade lekarska i powiedziano mi,ze tak sie
                                                    moze zdarzyc,ale zebym sie umowila na wizyte kontrolna
                                                    juz sie umowilam na juto na 8.20
                                                    Boze dziewczyny - nikomu nie zycze tego co przezylam ja i moj maz...

                                                    a moze wiecie cos na ten temat, moze sie z tym spotkalyscie?
                                                  • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 18.02.08, 23:54
                                                    poczytalam na ten temat i chyba w naszym przypadku to jest napad afektywnego
                                                    bezdechu
                                                    podobno czesto sie zdarza i wlasnie sa takie objawy jak zwiotczenie miesni,
                                                    dziecko staje sie wiotkie, traci przytomnosc, sinieje
                                                    wtedy trzeba poklepac dziecko po plecach i silnie dmuchnac w twarz
                                                    nalezy profilaktycznie unikac sytuacji frustrujacych, ale i tak pojde do lekarza
                                                    oj, uspokoilam sie troche - kurcze, czlowiek jak nie wie co to jest, to wpada w
                                                    panike, nie wie co robic i stres siega zenitu...
                                                  • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 00:00
                                                    tu jest fajny artykul na temat afektywnego bezdechu - dokladnie to, co sie nam
                                                    przytrafilo
                                                    warto poczytac, zeby wiedziec jak postepowac w sytuacji bezdechu:
                                                    www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=13704&spec=70&_tc=8A693F6EE0224CDE911819AADD5C4856
                                                  • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 00:38
                                                    tak sobie mysle, ze moja Ania bylaby fajna reklama tego soku marchewkowego - to,
                                                    ze sie skonczyl, bylo dla niej tak ogromna sytuacja frustrujaca, ze az sie
                                                    zaniosla placzem, ktory doprowadzil do bezdechu uncertain
                                                  • bravia1 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 09:31
                                                    Boże Batutko! Koszmar!
                                                    Współczuję, ze musieliście to przeżyć... Nie probuję nawet my śleć co wtedy
                                                    czuliście! Dobrze, że był mąż w domu, bo sama to byś pewnie umarła ze strachu!
                                                    Masakra...
                                                    Ja pamiętam, jak moja siostra była maleńka to jak zaczęła strasznie płakać to to
                                                    też się jej przytrafiło. Tak się zanosiła, ze niemal mdlała Tata wtedy ją klepał
                                                    po pleckach i dmuchali do buzi powietrze. I jakoś pomagało Słyszałam wtedy, że
                                                    dzieci czeęsto się zanoszą.
                                                    Trzymajcie się, pozdrawiam!
                                                  • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 10:15
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Boże Batutko! Koszmar!
                                                    > Współczuję, ze musieliście to przeżyć... Nie probuję nawet my śleć co wtedy
                                                    > czuliście! Dobrze, że był mąż w domu, bo sama to byś pewnie umarła ze strachu!
                                                    > Masakra...
                                                    > Ja pamiętam, jak moja siostra była maleńka to jak zaczęła strasznie płakać to t
                                                    > o
                                                    > też się jej przytrafiło. Tak się zanosiła, ze niemal mdlała Tata wtedy ją klepa
                                                    > ł
                                                    > po pleckach i dmuchali do buzi powietrze. I jakoś pomagało Słyszałam wtedy, że
                                                    > dzieci czeęsto się zanoszą.
                                                    > Trzymajcie się, pozdrawiam!

                                                    dzieki bravcia - Ania dzis jak zwykle wesolutka - chociaz rodzice sie
                                                    zestarzeli o 10 lat wink
                                                    boje sie,zo to sie moze powtorzyc, bo Ania generalnie malo placze - alw jak
                                                    czegos sie przestraszy czy po prostu zaplacze, to zdarza jej sie plakac
                                                    histerycznie (rzadko, ale jednak) i wlasnie czasem ma taki lekki bezdech miedzy
                                                    jednym, a drugim placzem - ale nigdy jeszcze nie doszlo (tak jak wczoraj) do
                                                    omdlenia, zwiotczenia - kurcze, caly czas mam przed oczami ten obrazek - jak mi
                                                    lezala na ramieniu jak lalka
                                                    teraz - od razu lecimy do niej jak tylko westchnie z niezadowolenia uncertain
                                                    no, ale mam nadzieje,ze sie to nie powtorzy...bo sie wykoncze psychicznie i
                                                    fizycznie
                                                  • bravia1 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:18
                                                    Batutko, niestety jeszcze pewnie wiele ciężkich chwil przed Wami sad Czego Wam
                                                    oczywiście nie życzę, ale pewnie tak już to jest z wychowywaniem dzieci-że nie
                                                    przeżywamy tylko tych najpięniejszych chwil, ale równiez te mniej miłe, które
                                                    hartują nas -kobity do bycia matkami...
                                                  • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:27
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Batutko, niestety jeszcze pewnie wiele ciężkich chwil przed Wami sad Czego Wam
                                                    > oczywiście nie życzę, ale pewnie tak już to jest z wychowywaniem dzieci-że nie
                                                    > przeżywamy tylko tych najpięniejszych chwil, ale równiez te mniej miłe, które
                                                    > hartują nas -kobity do bycia matkami...

                                                    oj bravcia - masz racje
                                                    a wydaje mi sie, ze dodatkowo, my - kobitki majace problemy z zajsciem w ciaze -
                                                    bardzo emocjonalnie podchodzimy do takich sytuacji - tak bardzo wiemy ile mozemy
                                                    stracic
                                                    ja na przyklad od czasu zajscia w ciaze nie umiem az tak na 100% sie cieszyc
                                                    macierzynstwem - tzn oczywiscie jestem przeszczesliwa, ze mam Anie (to nasz
                                                    najwiekszy skarb - moj i meza), ale jakos tak do konca nie potrafie sie
                                                    wyluzowac, ciagle sie boje o te moja kruszynke, ciagle drżę o nia - oj te matki
                                                    panikary - ciezkie maja zycie smile)
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 20.02.08, 09:22
                                                    braviasmile
                                                    masz skrbie racje z tymi ciężkimi chwilami-niestety.
                                                    ja jak sobie przypomnie co ja wyprawiałam za numery jak byłam mała
                                                    to aż mi się włosy stają dęba i stwierdzam że miałam dużo! dużo!
                                                    szczęścia bo nieraz niedwa moje wybryki mogły się skończyć bardzo
                                                    zle. poprostu miałam więcej szczęścia niż rozumu.
                                                    naprawde nieraz wymyślałam takie zabawy że jak sobie teraz tak myśle
                                                    to nieraz mogło się to dla mnie skończyć tragicznie-szczególne
                                                    ciągoty miałam do zapałek i podpalania różnych rzeczy tak dla
                                                    zabawywink że ja całej chałupy nie spaliłam to jakiś cud! smile))
                                                    jednym słowem taki mały piroman byłamwink no i wogóle nieraz takie
                                                    rzeczy wyprawiałam że to jest niesamowite co dzieci potrafią
                                                    wymyśleć. i na moje szczęście lub nieszczęście ja pomiętam o tym
                                                    wszystkim co robiłam i teraz bardzo boję się o misie. mam nadzieję
                                                    że miśka nie będzie miała tego po mniesmile
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 11:06
                                                    batutka napisała:

                                                    > tu jest fajny artykul na temat afektywnego bezdechu - dokladnie
                                                    to, co sie nam
                                                    > przytrafilo
                                                    > warto poczytac, zeby wiedziec jak postepowac w sytuacji bezdechu:
                                                    > www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=13704&spec=70&_tc=8A693F6EE0224CDE911819AADD5C4856


                                                    zaraz przeczytam na wszelki wypadek.
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 11:04
                                                    o Boże! :-0 batutko bardzo ci współczuje to musiało być okropneuncertain
                                                    moim zdaniem to ania miała bezdech. ten bezdech ma też curka mojej
                                                    siostry. pierwszy raz się jej tak zrobiło jak jeszcze była z nią w
                                                    szpitalu po porodzie i wtedy położne powiedziały jej że niektóre
                                                    dzieci tak mają jak zaczynają bardzo płakać i wtedy trzeba dziecku
                                                    dmuchnąć w duzie żeby załapało oddech, no i niemożna doprowadzać do
                                                    takiego chisterycznego płaczu dziecka.
                                                    niunia mojej siostry miała taki bezdech kilka razy jeszcze pózniej
                                                    wdomu. teraz ma już rok i 3 miesiące i chyba już się jej to nie
                                                    zdarza ale nie wiem na 100% musze się zapytać mojej siostry.
                                                    może ania miała to samo?
                                                    no zobaczymy co powie jutro lekarz-mam nadzieję że to nic groznego i
                                                    że już się ani nie powtórzy. naprawde nie wyobrażam sobie siebie w
                                                    takiej sytuacij-współczuje wam bardzo.
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 13:02
                                                    batutko napisz koniecznie co powiedział wam lekarz.
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 13:07
                                                    nam dzisiaj michalina dała popalić w nocyuncertain cotroche się budziła z
                                                    płaczem i w końcu o godz.02.30 stwierdziła że ona jest już wyspana i
                                                    za nic na świecie nie chciała spać i tak wojowała do dodz.4.30 a my
                                                    wstaliśmy wykończeni jednak jak się człowiek w nocy nie wyśpi to
                                                    jest masakrauncertain
                                                    rano jej macałam palcem w buzi i te jej ząbki to już praktycznie
                                                    widać. już ma pod samą skórą takie dwie białe kreseczki i czuć je
                                                    wyraznie ale jeszcze nie wykiełkowały. coś czuje że ten moment jak
                                                    będą się przebijać to będzie najgorszysad żele w pogotowi mamy
                                                    kupione ale i tak się boję tego kiełkowania zębów. pocieszające jest
                                                    to że podobno jak już się zęby przebiją przez skóre to już pózniej
                                                    jak rosną to dziecko nie boli.
                                                    a nie orientujecie się dziewczyny które zęby wychodzą następne? bo
                                                    teraz jej wychodzą te dwa na dole na samym przedziesmile a następne
                                                    wychodzą u góry jedynki czy jakieś inne?
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 13:16
                                                    wiecie co? wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie moja szefowa i
                                                    poprostu wyprowadziła mnie z równowagi! no zepsuła mi cały wieczór i
                                                    upłakałam się strasznie:'-(
                                                    po pierwsze chce żebym jej podpisała wszystkie dokumenty z datą
                                                    kiedy mi się urlop macierzyński skończył i nadal nie chce mi nic
                                                    wypłacić i jeszcze mi tyle przykrych rzeczy powiedziała(( że nie
                                                    spodziewała się tego po mnie że jej będę robić takie trudności! i że
                                                    ona biedna ledwo z życiem uszła a ja jestem taka podła i jej nie
                                                    chce pomóc! i że nie spodziewała się tego po mnie i takie tam...
                                                    jednym słowem zamiast rozmawiać spokojnie to mi płakała prez telefon
                                                    i chciała we mnie wzbudzić wyrzuty sumienia że ona jest taka teraz
                                                    biedna, nie ma pieniędzy, musi gabinet zamknąć i jest do tego chora
                                                    a ja jestem taka złauncertain
                                                    powiem wam że tak mnie tym krurw... że wieczorem do niej zadzwoni
                                                    mój misiek i jej powie do słuchu! ja już nie chce z nią rozmawiać!
                                                    ona mówi że ja jestem zła a ona to co!? patrzy tylko na swoje dobro
                                                    i się chorobą zasłania!
                                                    przemyślałam to wszystko i dziś wieczorem dam jej do wyboru albo
                                                    wypłaca mi to co mi się należy i ja jej podpisze to wszystko z datą
                                                    w stecz albo niech się buja i idę z tym do państwowej inspekcij
                                                    pracy! i niech się oni za nią wezną-ja nie mam zamiaru popuścić.
                                                    przecież nie chce od niej nic wyłudzić tylko jeszcze jej chce iść na
                                                    ręke i chce te pieniążki które mi się poprostu należą jak ,,psu
                                                    zupa"! oj ciężkie jest to życie! uncertain
                                                    wiecie co teraz jak tak sobie wspominam to ona zawsze tylko myślała
                                                    o sobie, bo jak zaszłam z misią w ciąże i ona wiedziała o całym ivf
                                                    i od początku jej mówiłam że jak mi się uda zajść w ciąże to odrazu
                                                    idę na zwolnienie lekarskie bo nie chce ryzykować utrate dziecka bo
                                                    jednak ja musiałam do pracy dojechać godzine autobusem a wiadomo jak
                                                    jest w autobusach (zisno, zimno, i pełno zakatarzonych ludzi).
                                                    pozatym u mnie w pracy są różne środki śmierdzące (np. przy robieniu
                                                    tipsów) no i ciągle praktycznie się stoij na nogach. jednym słowem
                                                    nie chciałam ryzykować i moja szefowa wiedziała od początku że
                                                    odrazu ide na zwolnienie lekarskie jak zajde w ciążę. to zamiast już
                                                    szukać wszczęsniej wrazie czego kogoś na moje zastępstwo to ona
                                                    nawet palcem w tym kierunku nie kiwneła a potem jak się mi udało
                                                    zajść w ciąże to ona miała do mnie pretensje że ,,jak ja mogę ją
                                                    zostawić samą w gabinecie?! itp." a przecież to nie było dla niej
                                                    zaskoczenie bo ciągle jej mówiłąm o tym.
                                                    wychodzi na to że poprostu nie wierzyła że to ivf się może udaćuncertain i
                                                    nie wierzyła że będę w ciąży.
                                                    i przez to początek ciąży wspominam zle bo ona mi ciągle nerwy psuła
                                                    i mi ciągle dzwoniła z pretęsjami jak ja mogłam ją zostawić samą i
                                                    też miałam wtedy problem żeby mi wypłaciła pieniądze jak ja byłam na
                                                    zwolnienu lekarskim.
                                                    no i wspominam też taki moment który też był dla mnie przykry a
                                                    wiązał się z pieniędzmi jak ja byłam po operacij (jak mi tego guza
                                                    usówali z jajnika) i w tym samym czasie moja szefowa złamała sobie
                                                    rękę więc ja głupia nie wziełam zwolnienia lekarskiego po szpitalu
                                                    żeby jak najszybciej wrócić do pracy bo też nie maiał kto pracować,
                                                    i chociaż mnie wszystko bolało to poszłam do pracy. a za ten czas co
                                                    byłam w szpitalu to też mnie moja szefowa oszukała z pieniędzmi i mi
                                                    wypłąciła o 100zł. mniej kasy i tłumaczyła się tym że ona musi
                                                    zapłacić praktykantce która na ten czas była za mnie wpracysad tylko
                                                    dlaczego znowu moim kosztem?!
                                                    no i teraz powiedziałam DOŚĆ TEGO WYZYSKU!!! JUŻ DŁUŻEJ SIĘ
                                                    OSZUKIWAĆ NIE DAM! TERAZ NA KONIEC JAK MI NIE WYPŁACI TO IDZIEMY Z
                                                    TY DO SĄDU PRACY I MAM TO W DUPIE! DOSYĆ TYCH SENTYMENTÓW!
                                                  • batutka praca 19.02.08, 13:57
                                                    sloneczko, bardzo dobrze, ze jestes twarda i masz jeszcze oparcie w mezu -
                                                    kurcze jak cwana ta Twoja szefowa, po prostu nie obchodza ja inni tylko dba o
                                                    wlasny tylek
                                                    nie daj sie i nie ulegaj - jak bedzie trzeba, to odpowie przed sadem, cwaniara
                                                    a Ty masz swoje prawa i prawo jest po Twojej stronie
                                                    mam jednak nadzieje, ze jak zobaczy, ze jej nie ulegasz, to w koncu da spokoj i
                                                    wyplaci ci kase
                                                    ale pracodawca za dyche uncertain
                                                  • sloneczko271 Re: praca 19.02.08, 16:00
                                                    batutkosmile
                                                    dziękuję ci kochanie za wsparcie.
                                                    ta moja szefowa to chyba jeszcze żyje jak za komuny i myśli że takie
                                                    coś jej płazem ujdzie i że mnie wezmie na litość. ale ja jej nie
                                                    popuszcze.
                                                    teraz tak siedze i sobie wspominam te wszystkie czasy w w mojej
                                                    pracy i stwierdzam że ona zawsze była tak chytra na pieniądze że
                                                    szok! uncertain
                                                    pamiętam jak zbieraliśmy pieniądze na icsi i cała moja rodzina nam
                                                    pomagała, nawet moja przyjaciółka która właśnie wtedy sprzedała
                                                    mieszkanie powiedziała mi że jeśli potrzebujemy to ona nam pożyczy.
                                                    normalnie byłam w szoku że tak nam wszyscy chcieli pomóc. i w tym
                                                    samym czasie moja szefowa wygrała sporą kase i ani słówkiem nie
                                                    wspomniała że może nam pożyczy, nawet się nie spytała czy już mamy
                                                    uzbierane tylko planowała remont kuchni. a zawsze mówiła że traktuje
                                                    mnie jak curke. kurcze ona chyba nie wie co mówiła bo ja mam teraz
                                                    curke i bym dla niej zrobiła wszystko! a nie myślała tylko o sobie.
                                                    ja nie mówie że ona mi powinna pożyczyć wtedy te pieniądze bo i tak
                                                    bym od niej nie chciała pożyczać ale jak by była taka dobra to
                                                    powinna się chociaż zapytać czy nam nie pomóc a ona się nic nie
                                                    odzywała bo może się bała że powiem że ,,chętnie pożycze".
                                                  • sloneczko271 Re: praca 19.02.08, 16:03
                                                    batutka napisała:

                                                    > sloneczko, bardzo dobrze, ze jestes twarda i masz jeszcze oparcie
                                                    w mezu -
                                                    > kurcze jak cwana ta Twoja szefowa, po prostu nie obchodza ja inni
                                                    tylko dba o
                                                    > wlasny tylek
                                                    > nie daj sie i nie ulegaj - jak bedzie trzeba, to odpowie przed
                                                    sadem, cwaniara
                                                    > a Ty masz swoje prawa i prawo jest po Twojej stronie
                                                    > mam jednak nadzieje, ze jak zobaczy, ze jej nie ulegasz, to w
                                                    koncu da spokoj i
                                                    > wyplaci ci kase
                                                    > ale pracodawca za dyche uncertain

                                                    masz racje batutko ,,pracodawca za dyche!" ona nawet chyba nie wie
                                                    jakie ma obowiązki jako pracodawca! uncertain
                                                    nie życze nikomu trafić na takiego pracodawce i zamiast spokojnie
                                                    wychowywać dziecko na urlopie wychowawczym to ja się muszę z nią
                                                    urzerać!
                                                  • batutka Re: praca 19.02.08, 20:30
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    >> masz racje batutko ,,pracodawca za dyche!" ona nawet chyba nie wie
                                                    > jakie ma obowiązki jako pracodawca! uncertain
                                                    > nie życze nikomu trafić na takiego pracodawce i zamiast spokojnie
                                                    > wychowywać dziecko na urlopie wychowawczym to ja się muszę z nią
                                                    > urzerać!

                                                    kurcze - najgorsze jest to, ze czlowiek sie musi denerwowac takimi rzeczami,
                                                    ktore mu sie naleza, co powinni dostac bez zadnego ale...
                                                    wiesz co, rozmawiaj z nia na luzie, zeby nie widziala, ze sie denerwujesz - mow
                                                    do niej bez emocji i powiedz jej po prostu z grubej rury - ze jak Ci nie wyplaci
                                                    kasy, to pojdzisz z tym do sadu i ze nie zartujesz - powinna sie przestraszyc -
                                                    bo ona caly czas mysli,ze Cie wezmie na litosc, ze bedzie Toba manipulowac
                                                    musisz z nia krotko i na temat jak pisala bravia smile
                                                    mam nadzieje,ze sie to szybko skonczy i ze bedziesz ja miala z glowy
                                                  • sloneczko271 Re: praca 20.02.08, 09:28
                                                    batutka napisała:
                                                    > kurcze - najgorsze jest to, ze czlowiek sie musi denerwowac takimi
                                                    rzeczami,
                                                    > ktore mu sie naleza, co powinni dostac bez zadnego ale...
                                                    > wiesz co, rozmawiaj z nia na luzie, zeby nie widziala, ze sie
                                                    denerwujesz - mow
                                                    > do niej bez emocji i powiedz jej po prostu z grubej rury - ze jak
                                                    Ci nie wyplac
                                                    > i
                                                    > kasy, to pojdzisz z tym do sadu i ze nie zartujesz - powinna sie
                                                    przestraszyc -
                                                    > bo ona caly czas mysli,ze Cie wezmie na litosc, ze bedzie Toba
                                                    manipulowac
                                                    > musisz z nia krotko i na temat jak pisala bravia smile
                                                    > mam nadzieje,ze sie to szybko skonczy i ze bedziesz ja miala z
                                                    glowy

                                                    masz całkowitą racje skarbie. musze do tego podejść na spokojnie-
                                                    chociaż to jest bardzo! bardzo! trudne.
                                                    bardzo bym chciała żeby mi już wypłąciła tą kase i żeby mieć już ją
                                                    z głowy bo naprawde nie chciałabym się tłuc po sądachuncertain
                                                  • bravia1 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:14
                                                    I tak trzymaj Słonko!
                                                    Prywaciarze są najgorszymi sknerami i wyzyskiwaczami!Trza ich krótko i tyle!
                                                    Nie daj się!!!
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 20.02.08, 09:29
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > I tak trzymaj Słonko!
                                                    > Prywaciarze są najgorszymi sknerami i wyzyskiwaczami!Trza ich
                                                    krótko i tyle!
                                                    > Nie daj się!!!

                                                    dzięki kochaniebig_grin będe silna i twarda. albo kasa albo sąd! smile))
                                                  • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 13:59
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > nam dzisiaj michalina dała popalić w nocyuncertain cotroche się budziła z
                                                    > płaczem i w końcu o godz.02.30 stwierdziła że ona jest już wyspana i
                                                    > za nic na świecie nie chciała spać i tak wojowała do dodz.4.30 a my
                                                    > wstaliśmy wykończeni jednak jak się człowiek w nocy nie wyśpi to
                                                    > jest masakrauncertain
                                                    > rano jej macałam palcem w buzi i te jej ząbki to już praktycznie
                                                    > widać. już ma pod samą skórą takie dwie białe kreseczki i czuć je
                                                    > wyraznie ale jeszcze nie wykiełkowały. coś czuje że ten moment jak
                                                    > będą się przebijać to będzie najgorszysad żele w pogotowi mamy
                                                    > kupione ale i tak się boję tego kiełkowania zębów. pocieszające jest
                                                    > to że podobno jak już się zęby przebiją przez skóre to już pózniej
                                                    > jak rosną to dziecko nie boli.
                                                    > a nie orientujecie się dziewczyny które zęby wychodzą następne? bo
                                                    > teraz jej wychodzą te dwa na dole na samym przedziesmile a następne
                                                    > wychodzą u góry jedynki czy jakieś inne?

                                                    sloneczko, to faktycznie wczesnie rosna zabki Michasi
                                                    mojej Ani jeszcze nie, chociaz lapki wpycha sobie do buzi wiec tez juz pewnie
                                                    niedlugo jej wykielkuja smile
                                                    a co do zabkow (kiedy wychodza nastepne), to niestety nie wiem nic na ten temat,
                                                    ale chyba nastepne to u gory "jedyneczki" smile)
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 16:12
                                                    batutka napisała:
                                                    > sloneczko, to faktycznie wczesnie rosna zabki Michasi
                                                    > mojej Ani jeszcze nie, chociaz lapki wpycha sobie do buzi wiec tez
                                                    juz pewnie
                                                    > niedlugo jej wykielkuja smile
                                                    > a co do zabkow (kiedy wychodza nastepne), to niestety nie wiem nic
                                                    na ten temat
                                                    > ,
                                                    > ale chyba nastepne to u gory "jedyneczki" smile)

                                                    batutko, akurat co do ząbków to się ciesz kochanie że jeszcze ani
                                                    nie wychodzą bo to jest jednak naprawde dla dziecka męczące i
                                                    dziecko jest bardzo marudne. podobno normalnie to wychodzą pierwsze
                                                    ząbki ok5-6 miesiąca.
                                                    misi wychodzą wcześniej bo ma to po nas. ja podobno już miałam
                                                    pierwsze ząbki jak miałam 4 miesiące a mój misiek jeszcze wcześniej
                                                    bo podobno miał 3 miesiące więc w sumie misi to i tak wyjdą pózniej
                                                    niż nam. no ale niech jużjej wyjdą bo oszaleć można! dzisiaj to aż
                                                    mój misiek wysłał mina pomoc swojego tate żeby mnie chociaż troche
                                                    odciążył, żebym się chociaż godzinke przespała. michaśka bardzo lubi
                                                    mojego teścia. no i faktycznie jak go zobaczyła to była cała
                                                    szczęśliwa i śmiała się do niego w głos i gawożyła więc ja się
                                                    poszłam do drugiego pokoju położyć ale i tak nie mogłam zasnąć bo
                                                    ciągle nadsłuchiwałam jak ją mój teść zabawiałwink aż w końcu nie
                                                    mineło 30 minut i miśka się tak bardzo rozwyła że musiałam odrazu
                                                    interweniować no i było po moim spaniuwink no ale chociaż ją troche
                                                    ponosił i poęczył to ją pózniej nakarmiłam i chociaż mikimneła na
                                                    godzinkesmile
                                                    co do ząbków to też mi się wydaje ze następne to chyba wychodzą
                                                    górne jedyneczki ale nie jestem pewna. musze poczytać w necie o tych
                                                    zębach.
                                                  • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:34
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutko, akurat co do ząbków to się ciesz kochanie że jeszcze ani
                                                    > nie wychodzą bo to jest jednak naprawde dla dziecka męczące i
                                                    > dziecko jest bardzo marudne. podobno normalnie to wychodzą pierwsze
                                                    > ząbki ok5-6 miesiąca.
                                                    > misi wychodzą wcześniej bo ma to po nas. ja podobno już miałam
                                                    > pierwsze ząbki jak miałam 4 miesiące a mój misiek jeszcze wcześniej
                                                    > bo podobno miał 3 miesiące więc w sumie misi to i tak wyjdą pózniej
                                                    > niż nam. no ale niech jużjej wyjdą bo oszaleć można! dzisiaj to aż
                                                    > mój misiek wysłał mina pomoc swojego tate żeby mnie chociaż troche
                                                    > odciążył, żebym się chociaż godzinke przespała. michaśka bardzo lubi
                                                    > mojego teścia. no i faktycznie jak go zobaczyła to była cała
                                                    > szczęśliwa i śmiała się do niego w głos i gawożyła więc ja się
                                                    > poszłam do drugiego pokoju położyć ale i tak nie mogłam zasnąć bo
                                                    > ciągle nadsłuchiwałam jak ją mój teść zabawiałwink aż w końcu nie
                                                    > mineło 30 minut i miśka się tak bardzo rozwyła że musiałam odrazu
                                                    > interweniować no i było po moim spaniuwink no ale chociaż ją troche
                                                    > ponosił i poęczył to ją pózniej nakarmiłam i chociaż mikimneła na
                                                    > godzinkesmile
                                                    > co do ząbków to też mi się wydaje ze następne to chyba wychodzą
                                                    > górne jedyneczki ale nie jestem pewna. musze poczytać w necie o tych
                                                    > zębach.

                                                    sloneczko - mam dokladnie to samo - jakos nikomu (oprocz meza) nie potrafie do
                                                    konca zaufac jesli chodzi o opieke nad Ania
                                                    oczywiscie wiem,ze moja rodzina jej nic zlego nie zrobi, ale jakby byla pod ich
                                                    opieka, to nie moglabym sie w pelni odprezyc i uspokoic
                                                    ja tez bym nie mogla spac, jakby w drugim pokoju Ania opiekowal sie ktos inny
                                                    oprocz mnie czy Marcina - ciagle bym nasluchiwala czy nie placze, czy nic zlego
                                                    sie nie dzieje, no, a po wczorajszym incydencie z bezdechem - to juz na pewno
                                                    chyba nigdy nie zaznam spokoju uncertain
                                                    oj - jak ja bym chciala tak wyluzowac, nie martwic sie ciagle o to moje dziecko
                                                    - jakas panikara jestem smile
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 20.02.08, 09:39
                                                    batutka napisała:
                                                    > sloneczko - mam dokladnie to samo - jakos nikomu (oprocz meza) nie
                                                    potrafie do
                                                    > konca zaufac jesli chodzi o opieke nad Ania
                                                    > oczywiscie wiem,ze moja rodzina jej nic zlego nie zrobi, ale jakby
                                                    byla pod ich
                                                    > opieka, to nie moglabym sie w pelni odprezyc i uspokoic
                                                    > ja tez bym nie mogla spac, jakby w drugim pokoju Ania opiekowal
                                                    sie ktos inny
                                                    > oprocz mnie czy Marcina - ciagle bym nasluchiwala czy nie placze,
                                                    czy nic zlego
                                                    > sie nie dzieje, no, a po wczorajszym incydencie z bezdechem - to
                                                    juz na pewno
                                                    > chyba nigdy nie zaznam spokoju uncertain
                                                    > oj - jak ja bym chciala tak wyluzowac, nie martwic sie ciagle o to
                                                    moje dziecko
                                                    > - jakas panikara jestem smile

                                                    skarbie nie jesteś panikarą tylko poprostu matkąbig_grin ja mimo tego że
                                                    misia całe szczęście nie ma tego bezdechu ale i tak ciągle o nią
                                                    drżesmile)) to jest ten sam temat co pisałyśmy wcześniejbig_grin coś czuje
                                                    że to już tak do końca będziemy zawsze panikować i się bać o nasze
                                                    dzieci. taki już los matki.
                                                    ja pamiętam jak np. chodziąm gdzieś na dyskoteki i np. się spózniłam
                                                    z pół godziny i jak wracałam to moja mam na mnie czekała i mi mówiła
                                                    że zasnąć nie mogła dopóki nie wróce. ja wtedy patrzyłąm na nią ze
                                                    zdziwieniem i jej mówiłam ,,mama nie przesadzaj przecież nic mi się
                                                    nie może stać-przecież niegdy nie chodziłąm sama na jakieś wyskoki
                                                    tylko z całą grupą" a moja mam mi zawsze odpowiadała ,,że zrozumiem
                                                    to dopiero jak sama będę mamą" a ja jej nieraz mówiłąm ,,że napewno
                                                    nie będę taka nadopiekuńczą mamą i nie będę przesadzać" teraz mogę
                                                    tylko powiedzieć jedno MOJA MAMA MIAŁA CAŁKOWITĄ RACJE! smile boję się
                                                    o misię bardzo i już teraz się boję chwil jak ona zacznie ciekać na
                                                    discowink czy jakieś koncertyuncertain
                                                    wiem że wybiegam zbyt daleko ale jak sobie przypomnie jaki ja byłam
                                                    ciekus to mnie strach ogarniauncertain
                                                  • bravia1 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:26
                                                    Jakoś tak się składa, że w około mnie zawsze, wszędzie dzieci...Tylko nie u
                                                    mniesad( Najpierw siostra, potem dziecko 38-letniej cioci, chrześniak męza...i
                                                    tak dalejsad Więc mam pewne "doświadczenie" wink
                                                    I ząbki u tych maluszków wpierw wychodziły na dole, a potem takie dwie, wielkie,
                                                    śmieszne "łopaty" na górze smile))))))))
                                                  • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:37
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Jakoś tak się składa, że w około mnie zawsze, wszędzie dzieci...Tylko nie u
                                                    > mniesad( Najpierw siostra, potem dziecko 38-letniej cioci, chrześniak męza...i
                                                    > tak dalejsad Więc mam pewne "doświadczenie" wink
                                                    > I ząbki u tych maluszków wpierw wychodziły na dole, a potem takie dwie, wielkie
                                                    > ,
                                                    > śmieszne "łopaty" na górze smile))))))))

                                                    bravcia - niedlugo i Ty bedziesz sie cieszyc swoim szkrabem smile))
                                                  • bravia1 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 21:28
                                                    I ja mam taką nadzieję smile))))))))))))))
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 20.02.08, 09:43
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Jakoś tak się składa, że w około mnie zawsze, wszędzie
                                                    dzieci...Tylko nie u
                                                    > mniesad( Najpierw siostra, potem dziecko 38-letniej cioci,
                                                    chrześniak męza...i
                                                    > tak dalejsad Więc mam pewne "doświadczenie" wink
                                                    > I ząbki u tych maluszków wpierw wychodziły na dole, a potem takie
                                                    dwie, wielkie
                                                    > ,
                                                    > śmieszne "łopaty" na górze smile))))))))


                                                    kochanie i ty będziesz miała swoje dziecko-jestem tego pewna na
                                                    100%! big_grin w końcu o nie walczysz więc w krótsze wywalczyszbig_grin już w
                                                    marcu a marzec już za pasem zaczniesz całą procedure do icsibig_grin
                                                    będzie dobrze! big_grin
                                                    co do ząbków to dzięki skarbie za podpowiedzsmile to drugich ząbeczków
                                                    mogę zacząć wypatrywać na górzebig_grin oj już czuje jak wtedy dzieciak
                                                    śmiesznie wygląda z takimi ząbeczkamiwink hi,hi,hibig_grin
                                                  • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 14:03
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutko napisz koniecznie co powiedział wam lekarz.

                                                    sloenczko - w koncu nie pojechalismy do lekarza
                                                    tacy bylismy umeczeni tym wszytskim
                                                    na dodatek Ania sie przebudzila na jedzenia o 2 w nocy, potem o 4 (od razu
                                                    usnela po jedzeniu, ale nas wybudzila), ze nie mieleismy sily zwlec sie z lozka
                                                    (a wizyta byla umowilona na 8.20)
                                                    Ania sie siwetnie czula, wiec postanowilismy przelozyc te wizyte - dzis Marcin
                                                    zadzwoni do luxmedu i umowi Ania na jakis najblizszy termin
                                                    dzis jest ok - dokazuje, smieje sie - pewnie rosnie nam mala histeryczka wink)
                                                    ale trzeba po prostu uwazac - nie dopuszczac do takich atakow palczu
                                                    kurka - nigdy nie sadzilam, ze sak marchewkowy moze mojej Ani tak smakowac...smile)))
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 16:15
                                                    batutka napisała:
                                                    > sloenczko - w koncu nie pojechalismy do lekarza
                                                    > tacy bylismy umeczeni tym wszytskim
                                                    > na dodatek Ania sie przebudzila na jedzenia o 2 w nocy, potem o 4
                                                    (od razu
                                                    > usnela po jedzeniu, ale nas wybudzila), ze nie mieleismy sily
                                                    zwlec sie z lozka
                                                    > (a wizyta byla umowilona na 8.20)
                                                    > Ania sie siwetnie czula, wiec postanowilismy przelozyc te wizyte -
                                                    dzis Marcin
                                                    > zadzwoni do luxmedu i umowi Ania na jakis najblizszy termin
                                                    > dzis jest ok - dokazuje, smieje sie - pewnie rosnie nam mala
                                                    histeryczka wink)
                                                    > ale trzeba po prostu uwazac - nie dopuszczac do takich atakow
                                                    palczu
                                                    > kurka - nigdy nie sadzilam, ze sak marchewkowy moze mojej Ani tak
                                                    smakowac...:-
                                                    > ))))

                                                    hi,hi,hismile)) no musiała się niezle wkurzyć anulka że jej tą butle
                                                    zabrałaśwink michaśka jak narazie to kręci nosem na wszystkie soczki:-
                                                    / nic jej nie smakuje oprócz tez właśnie soczku marchewkowegobig_grin a
                                                    jak ja go spróbowałam to ten soczek jest okropny-taki bez smaku i
                                                    mdły bleeeuncertain
                                                  • batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 14:07
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > o Boże! :-0 batutko bardzo ci współczuje to musiało być okropneuncertain
                                                    > moim zdaniem to ania miała bezdech. ten bezdech ma też curka mojej
                                                    > siostry. pierwszy raz się jej tak zrobiło jak jeszcze była z nią w
                                                    > szpitalu po porodzie i wtedy położne powiedziały jej że niektóre
                                                    > dzieci tak mają jak zaczynają bardzo płakać i wtedy trzeba dziecku
                                                    > dmuchnąć w duzie żeby załapało oddech, no i niemożna doprowadzać do
                                                    > takiego chisterycznego płaczu dziecka.
                                                    > niunia mojej siostry miała taki bezdech kilka razy jeszcze pózniej
                                                    > wdomu. teraz ma już rok i 3 miesiące i chyba już się jej to nie
                                                    > zdarza ale nie wiem na 100% musze się zapytać mojej siostry.
                                                    > może ania miała to samo?
                                                    > no zobaczymy co powie jutro lekarz-mam nadzieję że to nic groznego i
                                                    > że już się ani nie powtórzy. naprawde nie wyobrażam sobie siebie w
                                                    > takiej sytuacij-współczuje wam bardzo.

                                                    sloneczko - najgorsza jest besilnosc i niewiedza, bo jesli bysmy wiedzieli
                                                    cokolwiek na ten temat, to pewnie nie byloby az tak strasznie dla nas, no, ale
                                                    czlowiek sie uczy
                                                    ja caly czas mam przed oczami Anie jak mi opadla na ramiona taka zwiotczala, jak
                                                    lalka - dobrze, ze Marcin byl ze mna, bo bym chyba umarla z rozpaczy
                                                    mowie Wam - ja juz myslala o najgorszym...
                                                    dzis juz mi przeszlo, ale wczoraj najadlam sie strachu

                                                    sloneczko - a corka Twojej siostry tez miala taki atak bezdechu ze zwiotczeniem
                                                    i jakby zaslabnieciem?
                                                  • sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 16:22
                                                    batutka napisała:
                                                    > sloneczko - najgorsza jest besilnosc i niewiedza, bo jesli bysmy
                                                    wiedzieli
                                                    > cokolwiek na ten temat, to pewnie nie byloby az tak strasznie dla
                                                    nas, no, ale
                                                    > czlowiek sie uczy
                                                    > ja caly czas mam przed oczami Anie jak mi opadla na ramiona taka
                                                    zwiotczala, ja
                                                    > k
                                                    > lalka - dobrze, ze Marcin byl ze mna, bo bym chyba umarla z
                                                    rozpaczy
                                                    > mowie Wam - ja juz myslala o najgorszym...
                                                    > dzis juz mi przeszlo, ale wczoraj najadlam sie strachu
                                                    >
                                                    > sloneczko - a corka Twojej siostry tez miala taki atak bezdechu ze
                                                    zwiotczeniem
                                                    > i jakby zaslabnieciem?

                                                    naprawde nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacij-ja straszna
                                                    panikara jestem. chyba bym muarła ze strachu:-0
                                                    co do curci mojej siostry to z tego co wiem to nie-nie miała takiego
                                                    zwiotczenia. wiem że robiła im się cała sina i sztywna i nie mogła
                                                    powietrza złapaćuncertain nigdy nie byłam przy takim napadzie bezdechu ale
                                                    już na samą opowieść to poprostu mrozi krew w żyłach!
                                                    jak niunia mojej siostry miała pierwszy taki napad jeszcze w
                                                    szpitalu to moja siostra strasznie zaczeła krzyczeć o pomoc i
                                                    zleciały się chyba wszystkie położne tak strasznie krzyczała i przy
                                                    tym była moja mama która po tym wydarzeniu się normalnie
                                                    rozchorowała-dostała takiego migranowego bulu głowy że aż do pracy
                                                    nie poszła tego dnia. a moja siostra jak wróciła z niunią do domu to
                                                    się bała z nią zostawać sam na sam w domu.
                                                  • batutka kleik 20.02.08, 12:42
                                                    hej dziewczynki smile
                                                    musze sie pochwalic, ze wczoraj po raz pierwszy na noc dalam Ani kelik
                                                    mialam to zrobic pozniej, jak wyprobuje jablko (teraz etap marchewkismile, gdziez
                                                    za tydzien, gora dwa
                                                    ale ostatnio Ania budzi mi sie w nocy na jedzenie i tak sobie pomyslalam, ze
                                                    moze sie nie najada, ze to moze jest ten skok rozwojowy i ze rosnie i potrzebuje
                                                    wiecej jedzenia
                                                    wiec zrobilam jej wczoraj 150 ml mleka+ 3 plaskie lyzeczki kleiku ryzowego i
                                                    razem to wyszlo 180ml mieszanki i zjadla wszytsko i chciala jeszcze to jej
                                                    jeszcze dorobilam i w sumie na noc zjadla 230 ml mieszanki smile
                                                    bardzo jej ten kelik smakowal, no i sycacy jest wiec mi spala ladnie przez cala
                                                    noc i dzis obudzila sie o 10.00 smile)))))))))
                                                    i juz o 10 dalam jej normalne mleczko, bez kleiku - kleik jej bede dawac na noc
                                                    zmienilam tylko smoczek w butelce na taki trojprzeplywowy do gestszych plynow,
                                                    typu kleiki, kaszki
                                                    ale mieszanka i tak byla dosyc rzadka, bo duzo jej tego kleiku na poczatek nie
                                                    dalam - musialam najpierw poprobowac, jak jej bedzie smakowac i jak sie po nim
                                                    bedzie zachowywac
                                                    ale wszytsko ok

                                                    w ogole ostatnio sie troche martwilam, bo Ania po zmianie mleka z nr 1 na nr 2
                                                    cos mniej jadla - kiedys jak jadla "jedynke", to jadla 160ml, a czasem to i
                                                    200ml, a jak je "dwojke" to coraz czesciej zjada 130, 150 - rzadko wiecej
                                                    poradzilam sie w tej sprawie lakarki na forum "karmienie butelka" i powiedziala
                                                    mi, zebym sie nie przejmowala tym, bo mleko nastepne jest troszke bardziej
                                                    kaloryczne i Ania po prostu mniej go je, bo sie szybciej najada smile
                                                    zapytalam sie tez o te jej zielone kupki i powiedziala mi,ze to norma przy mleku
                                                    hipialergicznym
                                                    no, to juz jestem uspokojona smile

                                                    sloneczko - a co podajesz teraz Misi - caly czas soczek czy moze cos dodalas?
                                                    bo ja jej daje soczek marchewkowy i caly sloiczek musu marchewkowego (ale taki
                                                    maly sloiczek 80 gram - gerber) - wszystko wcina, az jej sie uszy trzesa smile

                                                    a wczoraj znow dalam Ani ten "nieszczesny" sok marchewkowy, ale tym razem
                                                    rozcienczylam jej troche z woda - zeby bylo wiecej
                                                    bo nie chcialam jej dac za duzo soku (bo to poczatek nowego jedzenia, wiec nie
                                                    za duzo od razu powinna zjesc) - a musialam sie zabezpieczyc i zrobic jej wiecej
                                                    (dlatego rozcinczylam z woda) zeby sie szybko nie skonczyl i zeby znow mi sie
                                                    nie rozplakala jak ostatnio smile
                                                    no i wypila 130 ml soku smile)
                                                    w ogole moja Anula to amator sokow - o wodzie nie chce nawet slyszec, z
                                                    niechecia pije herbatkie, wiec ja musze czyms przepajac - dobrze, ze chociaz
                                                    soki uwielbia smile))
                                                  • batutka dzisiejszy list 20.02.08, 12:51
                                                    sluchajcie, a ja dzis dostalam list polecony
                                                    odebralam od listonosza, ale nie wiedzialam co to jest, bo nadawcy nie znalam
                                                    list jakis taki twardy, no nic - otworzylam i sluchajcie...okazalo sie, ze w tym
                                                    liscie sa wszystkie moje karty paltnicze, dowod osobisty, karty pacjenta do
                                                    luxmedu, legitymacja z pracy, zdjecia Ani i Marcina
                                                    przeczytalam list i okazalo sie, ze jakis facet (pracownik drogowy) znalazl przy
                                                    pracy na drodze Radom-Bialobrzegi w rowie moj portfel (o ktorym Wam kiedys
                                                    pisalam, pamietacie? ukradli mi go przed swietami)
                                                    portfel wyrzycil, bo byl zniszczony i zmoczony, ale przeslal mi wszystkie dokumenty
                                                    pieniedzy nie bylo - pewnie bylo tak, ze zlodziej mi ukradl portfel, pieniadze
                                                    wzial, a jak wracal do domu, to wyrzucil portfel z dokumentami (ktore mu
                                                    przeciez nie byly potrzebne)
                                                    jestem w szoku, ze znalazl sie uczciwy czlowiek, ktory chcial sobie zawracac
                                                    glowe i przesylac mi dokumenty listem poleconym - super smile))
                                                    oczywiscie dokumenty (karty platnicze, dowod, karty do luxmedu sa juz
                                                    nieaktualne, bo wyrobilam nowe), ale sam fakt - ze sa jeszcze uczciwi ludzie na
                                                    tym swiecie smile)))))
                                                    musze mu odpisac i podziekowac - kurcze tylko poradzcie mi, bo sama nie wiem:
                                                    facet wydal gdzied ponad 5 zl na list - wiem, ze to smieszne pieniadza, ale sama
                                                    nie wiem czy mu oddawac te pieniadze...
                                                    Marcin twerdzi, ze samo podziekowanie wystarczy, bo czlowiek uczciwy i przeslal
                                                    mi dokumenty z dobrej checi, a nie zebym mu kase dawala i ze to moze go obrazic,
                                                    a ja juz sama nie wiem...moze faktycznie wystarczy samo podziekowanie?
                                                  • sloneczko271 Re: dzisiejszy list 20.02.08, 18:49
                                                    no to faktycznie uczciwy facetsmile)) i myśle że marcin ma racje-jak
                                                    mu podziękujesz to myśle że to wystarczybig_grin co innego gdyby wydał na
                                                    ten list z 50zł. to co innego bo to już inne pieniążki ale 5zł. to
                                                    może i by się obraził. no sama nie wiemsmile
                                                    ale to miłe że ci je wysłałsmile

                                                    a ja dzisiaj miałam rozmówke z moją szefową i jej mężem i powiem wam
                                                    jedno ZWYCIĘSTWO! big_grin chyba się przestraszyli i mi wypłacą to co mi
                                                    się należybig_grin
                                                    coprawda szkoda mi że w takich okolicznościach musimy się rozstawać
                                                    i że musiałam ich straszyć sądem żeby doszło do tego no ale cóżuncertain
                                                    przecież nie można się dawać ciągle w dupe kopać!
                                                    ja to naprawde jestem za bardzo miękka bo naprawde nie lubie się z
                                                    kimś tak rozstawać no ale cóż-inaczej się nie dałouncertain szkoda.
                                                  • batutka Re: dzisiejszy list 20.02.08, 19:00
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > a ja dzisiaj miałam rozmówke z moją szefową i jej mężem i powiem wam
                                                    > jedno ZWYCIĘSTWO! big_grin chyba się przestraszyli i mi wypłacą to co mi
                                                    > się należybig_grin
                                                    > coprawda szkoda mi że w takich okolicznościach musimy się rozstawać
                                                    > i że musiałam ich straszyć sądem żeby doszło do tego no ale cóżuncertain
                                                    > przecież nie można się dawać ciągle w dupe kopać!
                                                    > ja to naprawde jestem za bardzo miękka bo naprawde nie lubie się z
                                                    > kimś tak rozstawać no ale cóż-inaczej się nie dałouncertain szkoda.

                                                    no, to super smile)))))
                                                    chociaz faktycznie niemila sprawa - no, ale nie musisz miec wyrzutow sumienia,
                                                    bo to jej wina - myslala, ze znalazla frajerke uncertain/
                                                    i faktycznie trzeba byc stanowczym i wiedziec kiedy sie postawic
                                                    , bo inaczej jest sie wykorzystywanym
                                                    dobra robota sloneczko smile
                                                  • sloneczko271 Re: dzisiejszy list 21.02.08, 10:43
                                                    witam was dziewczynkibig_grin
                                                    co dziś porabiacie? big_grin dziś jest chyba cieplutko to śmigamy z misią
                                                    na spacereksmile)) niech troche łyknie świerzego powietrza kobietawink
                                                  • sloneczko271 Re: dzisiejszy list 21.02.08, 10:50
                                                    batutka napisała:
                                                    > no, to super smile)))))
                                                    > chociaz faktycznie niemila sprawa - no, ale nie musisz miec
                                                    wyrzutow sumienia,
                                                    > bo to jej wina - myslala, ze znalazla frajerke uncertain/
                                                    > i faktycznie trzeba byc stanowczym i wiedziec kiedy sie postawic
                                                    > , bo inaczej jest sie wykorzystywanym
                                                    > dobra robota sloneczko smile

                                                    dzięku batutkobig_grin i tobie bravia i tobie figoglinko też chce
                                                    podziękować że mnie wspierałyście w tej walce z szefową-bardzo mi to
                                                    było potrzebnesmile gdyby nie wasze i bliskich moich wsparcie to
                                                    pewnie bym już dawno się poddała.
                                                    ale zobaczcie jak to jest: człowiek walczy o to co mu się należy a
                                                    mimo to mam jakieś wyrzuty sumienia że musiałam się takiego chwytu
                                                    złapać jak szantarz-ja chyba jakaś głupia jestem! no ale cóż
                                                    widocznie nieraz trzeba się zniżyć nawet do takiego chwytu po niżej
                                                    pasa jak szantarz żeby dostać to co się prawnie należy.
                                                    ja w sumie to walczyłam o tą kase dla misi, chociaz się jej kupi na
                                                    wiosne kilka ładnych, nowych ubranek i może jeszcze się uda za tą
                                                    kase chrzciny wyprawić. pewnie gdybym misi nie miała to bym dawno
                                                    odpuściła tą walke.
                                                  • batutka Re: dzisiejszy list 22.02.08, 15:03
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    >> dzięku batutkobig_grin i tobie bravia i tobie figoglinko też chce
                                                    > podziękować że mnie wspierałyście w tej walce z szefową-bardzo mi to
                                                    > było potrzebnesmile gdyby nie wasze i bliskich moich wsparcie to
                                                    > pewnie bym już dawno się poddała.
                                                    > ale zobaczcie jak to jest: człowiek walczy o to co mu się należy a
                                                    > mimo to mam jakieś wyrzuty sumienia że musiałam się takiego chwytu
                                                    > złapać jak szantarz-ja chyba jakaś głupia jestem! no ale cóż
                                                    > widocznie nieraz trzeba się zniżyć nawet do takiego chwytu po niżej
                                                    > pasa jak szantarz żeby dostać to co się prawnie należy.
                                                    > ja w sumie to walczyłam o tą kase dla misi, chociaz się jej kupi na
                                                    > wiosne kilka ładnych, nowych ubranek i może jeszcze się uda za tą
                                                    > kase chrzciny wyprawić. pewnie gdybym misi nie miała to bym dawno
                                                    > odpuściła tą walke.

                                                    nie ma sprawy sloneczko - polecamy sie na przyszlosc smile)
                                                    no, w koncu my babole musimy sie trzymac razem smile))
                                                  • bravia1 Re: dzisiejszy list 21.02.08, 10:05
                                                    Brawo Słonko! Tak trzymać smile
                                                  • sloneczko271 Re: dzisiejszy list 21.02.08, 10:55
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Brawo Słonko! Tak trzymać smile


                                                    dziękuję kochaniebig_grin naprawde bardzo dziękuję za wsparciesmile))
                                                    ty też się nie poddawaj w swojej walce o bejbismile))
                                                    jabrze że mamy tu siebie nawzajembig_grin i możemy się sobie wyrzalić,
                                                    wypłakać i pośmiać i o powarznych sprawach pogadać i o zupełnych
                                                    pierdołachbig_grin
                                                    jesteście kochane! i dziękuję że jesteściesmile))
                                                  • bravia1 Re: dzisiejszy list 21.02.08, 10:03
                                                    Jestem w szoku Batutko, że są jeszcze tacy uczciwi ludzie na tym świecie.
                                                    Myślę, że facetowi będzie miło jak podziękujesz mu listownie za przesyłkę wink
                                                  • batutka Re: dzisiejszy list 22.02.08, 15:01
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Jestem w szoku Batutko, że są jeszcze tacy uczciwi ludzie na tym świecie.
                                                    > Myślę, że facetowi będzie miło jak podziękujesz mu listownie za przesyłkę wink

                                                    no, wlasnie tak zrobie - odpisze mu i serdecznie podziekuje smile
                                                    wprawdzie juz te dokumenty nie sa mi potrzebne, bo wyrobilam wszystko nowe, ale
                                                    liczy sie fakt,ze facet uczciwy, ze mu sie chcialo isc na poczte, wysylac...smile
                                                  • sloneczko271 Re: kleik 20.02.08, 17:38
                                                    batutko to super! że ania tak ładnie ci zjadła kleikbig_grin no i
                                                    najważniejsze że ci tak ładnie teraz śpi w nocy, myśle że ona ci się
                                                    budziła bo faktycznie była głoda ona ci wogóle dużo je, no napewno
                                                    dużo więcej niż mi misia.
                                                  • aaaaaaa37 witajcie dziewczyny 20.02.08, 18:56
                                                    Witajcie kochane. Pozdrawiam Was serdecznie, podczytuje ale nie pisze bo nie mam
                                                    o czym. Odpoczywam teraz.
                                                    Sliczne te Wasze córy, naprawde, pozazdroscicsmile

                                                    Batutko to nielza sytuacja Ci sie trafila naprawde, tylko podziwiac tego faceta-
                                                    i w dodatku to jakis robotnik-niezle. Wiesz ja na Twoim miejscu to nie
                                                    wiedzialabym jak sie mam mu odwdzieczyc i chyba kupilabym jakis drobiazg(dowod
                                                    wdziecznosci) i jemu wyslala. Jak jestem komus wdzieczna to zawsze cos kupuje.
                                                    Mysle ze wysylanie mu 5 zl aby zwrocic za list nie ma sensusmile
                                                    Naprawde facet niesamowity ze chcialo mu sie to wysylac.Wielki szacunek dla niego.


                                                    Pozdrawiam Was serdecznie i pozdrawiam cieplo, buziaki dla dziewczyneksmile
                                                  • batutka Re: witajcie dziewczyny 20.02.08, 19:18
                                                    aaaaaaa37 napisała:

                                                    > Witajcie kochane. Pozdrawiam Was serdecznie, podczytuje ale nie pisze bo nie ma
                                                    > m
                                                    > o czym. Odpoczywam teraz.
                                                    > Sliczne te Wasze córy, naprawde, pozazdroscicsmile
                                                    >
                                                    > Batutko to nielza sytuacja Ci sie trafila naprawde, tylko podziwiac tego faceta
                                                    > -
                                                    > i w dodatku to jakis robotnik-niezle. Wiesz ja na Twoim miejscu to nie
                                                    > wiedzialabym jak sie mam mu odwdzieczyc i chyba kupilabym jakis drobiazg(dowod
                                                    > wdziecznosci) i jemu wyslala. Jak jestem komus wdzieczna to zawsze cos kupuje.
                                                    > Mysle ze wysylanie mu 5 zl aby zwrocic za list nie ma sensusmile
                                                    > Naprawde facet niesamowity ze chcialo mu sie to wysylac.Wielki szacunek dla nie
                                                    > go.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam Was serdecznie i pozdrawiam cieplo, buziaki dla dziewczyneksmile

                                                    hej, hej smile
                                                    dziekujemy za komplementy w imieniu naszych dziewczynek smile
                                                    pisz, pisz - nawet jak nie masz o czym - jak poczytasz nasze posty, to
                                                    zobaczysz, ze my czasem piszemy takie "glupotki", wlasnie o niczym - i okazuje
                                                    sie czesto, ze takie pisanie o niczym jest baaaardzo interesujace smile)
                                                  • sloneczko271 Re: witajcie dziewczyny 21.02.08, 11:10
                                                    batutka napisała:
                                                    > hej, hej smile
                                                    > dziekujemy za komplementy w imieniu naszych dziewczynek smile
                                                    > pisz, pisz - nawet jak nie masz o czym - jak poczytasz nasze
                                                    posty, to
                                                    > zobaczysz, ze my czasem piszemy takie "glupotki", wlasnie o
                                                    niczym - i okazuje
                                                    > sie czesto, ze takie pisanie o niczym jest baaaardzo
                                                    interesujace smile)

                                                    dokładnie tak aaaaaa37big_grin batutka ma całkowitą racjebig_grin a kto ma
                                                    racje-ten stawia kolacjewink)))))))))))))) hi,hi,hibig_grin
                                                    my to poprostu plotkujemy jak to babskawink
                                                  • sloneczko271 Re: witajcie dziewczyny 21.02.08, 11:06
                                                    aaaaaaa37 napisała:

                                                    > Witajcie kochane. Pozdrawiam Was serdecznie, podczytuje ale nie
                                                    pisze bo nie ma
                                                    > m
                                                    > o czym. Odpoczywam teraz.
                                                    > Sliczne te Wasze córy, naprawde, pozazdroscicsmile
                                                    > Pozdrawiam Was serdecznie i pozdrawiam cieplo, buziaki dla
                                                    dziewczyneksmile


                                                    witaj aaaaaaaa37big_grin dołącz kochanie do nas-zapraszamysmile))
                                                    napisz co tam teraz u ciebie słychać? smile)) nawet jak nic się
                                                    warznego nie dzieje to pisz z nami-chociażby o tym co w danym dniu
                                                    porabiałaśbig_grin przecież my tu nieraz to o takich pierdołach
                                                    rozmawiamy że szok! wink np. o tym co na objad robimysmile))))
                                                    hi,hi,hibig_grin
                                                    ja np. dzięki batutce to nauczyłam się robić wątróbkesmile)))))))))))))
                                                    a w przyszłym tygodniu wypróbuje ten przepis na te kotleciki z ryżu
                                                    big_grin
                                                  • aaaaaaa37 Re: witajcie dziewczyny 21.02.08, 13:44
                                                    sloneczko271 napisała:


                                                    >
                                                    >
                                                    > witaj aaaaaaaa37big_grin dołącz kochanie do nas-zapraszamysmile))
                                                    > napisz co tam teraz u ciebie słychać? smile))
                                                  • batutka Re: witajcie dziewczyny 22.02.08, 14:59
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    np. dzięki batutce to nauczyłam się robić wątróbkesmile)))))))))))))
                                                    > a w przyszłym tygodniu wypróbuje ten przepis na te kotleciki z ryżu
                                                    > big_grin

                                                    pamietam, pamietam big_grinDDDD
                                                    a jak zrobisz koltety ryzowe, to koniecznie daj znac jak smakowaly smile
                                                    i pamietajcie, ze najlepsze sa za jakas godzinke, dwie po usmazeniu smile
                                                  • sloneczko271 Re: kotleciki ryżowe:-D 22.02.08, 17:08
                                                    no pewnie batutko że dam znać! big_grin jak tylko je zrobie i posmakujemy
                                                    to ci powiem jak mi smakowałybig_grin ale już z samego opisu widać że
                                                    napewno są pysznesmile)) tylko kwestja jest tego jak ja-beztalencie w
                                                    gotowaniu je zrobiewink hi,hi,hibig_grin
                                                  • sloneczko271 Re: witajcie dziewczyny 21.02.08, 11:07
                                                    aaaaaaaa37
                                                    dziękujemy skarbie za komplementybig_grin
                                                    my ciebie również serdecznie pozdrawiamybig_grin
                                                  • sloneczko271 Re: kleik 20.02.08, 18:42
                                                    batutkosmile co do nowego jedzonka to dziś spróbowałam dać misi zupke
                                                    jarzynową ze słoiczka ,,gerbera" tam w składzie jest ziemniak,
                                                    marchewka i pietruszkasmile i o dziwo miśce smakowała ta zupka. dałam
                                                    jej ją przd godz.13 i zjadła tak z 1/3 słoiczka a potem jeszcze
                                                    zrobiłąm jej mleczko ale już mleka po tej zupie zjadła mało bo chyba
                                                    tylko z 70ml.
                                                    a co do soczków to michaśce jak narazie nic nie smakuje. nawet jak
                                                    pierwszego dnia smakował jej soczek marchewkowy to teraz już go nie
                                                    chce pićuncertain ale za to herbatki jej smakująsmile))
                                                    odwrtnie niż anulcewink
                                                  • batutka Re: kleik 20.02.08, 18:54
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutkosmile co do nowego jedzonka to dziś spróbowałam dać misi zupke
                                                    > jarzynową ze słoiczka ,,gerbera" tam w składzie jest ziemniak,
                                                    > marchewka i pietruszkasmile i o dziwo miśce smakowała ta zupka. dałam
                                                    > jej ją przd godz.13 i zjadła tak z 1/3 słoiczka a potem jeszcze
                                                    > zrobiłąm jej mleczko ale już mleka po tej zupie zjadła mało bo chyba
                                                    > tylko z 70ml.
                                                    > a co do soczków to michaśce jak narazie nic nie smakuje. nawet jak
                                                    > pierwszego dnia smakował jej soczek marchewkowy to teraz już go nie
                                                    > chce pićuncertain ale za to herbatki jej smakująsmile))
                                                    > odwrtnie niż anulcewink

                                                    sloneczko - a sprobuj dac Misi jabluszko (mus), albo na obiadek ziemniaki z
                                                    dynia - podobno dzieci to lubia, moze Michasi posmakuje smile
                                                    Ania to z kolei straszny smakosz - lubi nowe smaki poki co, ale dopiero poznala
                                                    marchewke i jablko - zobaczymy co bedzie pozniej smile
                                                    a jesli chodzi o Michasie, to najwazniejsze, ze przybiera na wadze - a z czasem
                                                    na pewno polubi nowe smaki, musi sie przyzwyczaic do nich smile

                                                    sloneczko - a jak czytalam ten jadlospis przygotowany przez te lekarke z forum
                                                    karmienie butelka, to tam jest napisane,ze dziecko ma jesc zupke jarzynowa i
                                                    podane sa mililitry (juz nie pamietam ile, chyba 180ml) - ale jak sa te
                                                    sloiczki, to tam wszystko jest w gramach
                                                    podane, np 125g - no i jak to sie przelicza na mililitry? smile
                                                  • sloneczko271 Re: kleik 21.02.08, 11:21
                                                    batutka napisała:
                                                    > sloneczko - a sprobuj dac Misi jabluszko (mus), albo na obiadek
                                                    ziemniaki z
                                                    > dynia - podobno dzieci to lubia, moze Michasi posmakuje smile
                                                    > Ania to z kolei straszny smakosz - lubi nowe smaki poki co, ale
                                                    dopiero poznala
                                                    > marchewke i jablko - zobaczymy co bedzie pozniej smile
                                                    > a jesli chodzi o Michasie, to najwazniejsze, ze przybiera na
                                                    wadze - a z czasem
                                                    > na pewno polubi nowe smaki, musi sie przyzwyczaic do nich smile
                                                    >
                                                    > sloneczko - a jak czytalam ten jadlospis przygotowany przez te
                                                    lekarke z forum
                                                    > karmienie butelka, to tam jest napisane,ze dziecko ma jesc zupke
                                                    jarzynowa i
                                                    > podane sa mililitry (juz nie pamietam ile, chyba 180ml) - ale jak
                                                    sa te
                                                    > sloiczki, to tam wszystko jest w gramach
                                                    > podane, np 125g - no i jak to sie przelicza na mililitry? smile

                                                    kochanie co do tego objadku ,,ziemniak i dynia" to mam też kupiony
                                                    ten słoiczek ale jeszcze jej nie podawałam. narazie chce ją
                                                    przyzwyczaić do tego słoiczka z zupką jarzynową.
                                                    bo jak wczoraj napisałaś że narazie anulce dawałaś głównie marchewke
                                                    i troszke jabłka to tak sobie pomyślałam że może ja zrobiłam błąd,
                                                    bo ja pierszego dnia dałam misi soczek jabłkowy ale się wykręcała i
                                                    nie chciała go pić, na drugi dzień znowu jej próbowałam dać ten
                                                    soczek ale efekt był taki sam więc go w końcu sama wypiłam a misi
                                                    dałam soczek marchewkowy który pierwszego dnia jej nie smakował a na
                                                    drugi dzień go piła. no i wtedy zrobiłąm błąd bo zamiast wtedy
                                                    codziennie jej dawać soczek marchewkowy skoro on jej posmakował to
                                                    ja stwierdziłąm że po marchewce nic jej nie jest i go lubi to jej
                                                    dałam mus marchewka z jabłkiem i znowu miśka się wykręcała i od
                                                    tamtej pory już mi soczków ani musów nie chce pić wogóleuncertain nawet
                                                    tej marchewki którą przecież już ładnie piła. i myśle że mój błąd
                                                    polega na tym że ja za szybko jej dawałam różne smakiuncertain ty to
                                                    lepiej rozegrałaś batutko bo przez kilka dni jechałaś na samej
                                                    marchewce i ania się przyzwyczaiła do niej to teraz możesz coś
                                                    innego jej dać spróbować. ja to zle zrobiłam no ale mam nadzieję że
                                                    to się jeszcze da naprawić i że miśka jednak polubi soczkismile
                                                    no i teraz będę chciała przez kilka dni podawać jej tą zupke
                                                    jarzynową skoro wczoraj mi ja jadła to niech się może do niej
                                                    przyzwyczai troszke.

                                                    a co do tych gramów i ml to mnie o takie coś nie pytaj-ja w tej
                                                    kwestij to jestem zupełny głąb! big_grin ale jak przyjdzie mój misiek z
                                                    pracy to się go o to wypytam-on zawsze wszystko przeliczawink
                                                  • batutka Re: kleik 22.02.08, 14:57
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutkosmile co do nowego jedzonka to dziś spróbowałam dać misi zupke
                                                    > jarzynową ze słoiczka ,,gerbera" tam w składzie jest ziemniak,
                                                    > marchewka i pietruszkasmile i o dziwo miśce smakowała ta zupka.

                                                    sloneczko, a jak nazywa sie ta zupka?

                                                    a powiedz mi jeszcze ile teraz posilkow je Misia? Bo Ania jak pila samo mleko to
                                                    jadla tak mniej wiecej 6 posilkow na dobe, a teraz powinny jesc 5 razy mleczko i
                                                    raz obiadek ze sloiczka (zupka itp), ale ja daje jej ten sloiczek, ale mam
                                                    wrazenie, ze chce jesc dalej wiec za jakis czas jej daje mleko, wiec wychodzi,
                                                    ze mleka pije tyle samo (czyli 6 posilkow) plus dodatkowo danie ze sloiczka
                                                    ale mysle, ze moze tak na razie jest, bo ten sloiczek malutki (80gram) wiec sie
                                                    nie najada, ale jak dam jej wieksze sloiczki, to moze juz jeden posilek mleczny
                                                    bedzie mozna ominac...
                                                    a ja u Was? smile
                                                  • sloneczko271 Re: kleik 22.02.08, 17:26
                                                    batutka napisała:
                                                    > sloneczko, a jak nazywa sie ta zupka?
                                                    >
                                                    > a powiedz mi jeszcze ile teraz posilkow je Misia? Bo Ania jak pila
                                                    samo mleko t
                                                    > o
                                                    > jadla tak mniej wiecej 6 posilkow na dobe, a teraz powinny jesc 5
                                                    razy mleczko
                                                    > i
                                                    > raz obiadek ze sloiczka (zupka itp), ale ja daje jej ten sloiczek,
                                                    ale mam
                                                    > wrazenie, ze chce jesc dalej wiec za jakis czas jej daje mleko,
                                                    wiec wychodzi,
                                                    > ze mleka pije tyle samo (czyli 6 posilkow) plus dodatkowo danie ze
                                                    sloiczka
                                                    > ale mysle, ze moze tak na razie jest, bo ten sloiczek malutki
                                                    (80gram) wiec sie
                                                    > nie najada, ale jak dam jej wieksze sloiczki, to moze juz jeden
                                                    posilek mleczny
                                                    > bedzie mozna ominac...
                                                    > a ja u Was? smile

                                                    ta zupka nazewa się ,,jarzynowa" z gerbera. a jak wczoraj miśkowi
                                                    kazałam kupić kolejną zupke ,,jarzynową" skoro misi ona posmakowała
                                                    i misiek owszem kupił zupke ,,jarzynową" ale z bobovity i tam już
                                                    jest inny skład bo marchewka, ziemniak i pora. a w tej z gerbera
                                                    jest ziemniak,marchewka i pietruszka.
                                                    no ale zobaczymy jak ta inna michasi posmakujesmile
                                                    jutro jej spróbuje dać ziemniak z dynią z bobovitysmile

                                                    a co do ilości posiłków to misia nadal je 6 posiłków mlecznych tylko
                                                    np. jak jej próbuje podać mus lub soczek to podaje jej go jakieś 30
                                                    minut przed posiłkiem mlecznym który je o godz,10
                                                    a jak podaje jej zupke to też 30 minut przed kolejnym posiłkiem
                                                    mlecznym o godz.13. a potem jej tak samo podaje mleczko.
                                                    miśka mi tych soczków i deserków nie chce pić ani jeść więc o
                                                    godz.10 to ona dużo mi mleczka wypija a jak zupki zjada mi troche
                                                    więcej ale też nie jest to cały słoiczek tylko np.1/3 słoiczka to
                                                    zauważyłam że po tych zupkach to mi misia dużo mniej mleczka wypija
                                                    a wręcz bym powiedziała że bardzo mało bo zaledwie 50 góra 70ml. i
                                                    to jeszcze w nią troche wpycham to mleko bo ona po tych zupkach to
                                                    by najchętniej wogóle mleka nie piłauncertain mimo tego że przecież zuki
                                                    dużo nie zje ale może ona jest bardziej syta czy co? sama nie wiem.
                                                    miśka mleczko dostaje zawsze o takich godzinach:
                                                    07, 10, 13, 16, 19.30, 24.
                                                    no a teraz próbuje w nią wcisnąć soczek lub mus o godz.9.30 żeby już
                                                    była troche głodna przed posiłkiem o godz.10 ale i tak nie chce mi
                                                    tych musów jeść.
                                                    a zupke to tak jak ci pisałam wyżej o godz.12.30 przed posiłkiem
                                                    mlecznym o godz.13.
                                                    no i zawsze pije jakieś 50-60ml. herbatki mnw. o godz.17
                                                  • sloneczko271 Re: kleik 22.02.08, 17:28
                                                    batutko wracając jeszcze do tej ilości mlecznych posiłków to ja nie
                                                    usune misi żadnego posiłku mlecznego dopuki ona mi nie zje całego
                                                    słoiczka taj zupki to wtedy nie dostanie już mleczka o godz.13smile
                                                    a jak ty będziesz robić?
                                                  • batutka Re: kleik 23.02.08, 15:47
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutko wracając jeszcze do tej ilości mlecznych posiłków to ja nie
                                                    > usune misi żadnego posiłku mlecznego dopuki ona mi nie zje całego
                                                    > słoiczka taj zupki to wtedy nie dostanie już mleczka o godz.13smile
                                                    > a jak ty będziesz robić?

                                                    ja dokladnie tak samo smile
                                                    musi byc porzadnie najedzona - jak juz bede miala taka pewnosc, to wtesy
                                                    opuszcze jeden posilek mleczny smile
    • sloneczko271 Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 08:52
      dziewczyny zapomniałam się wam wczoraj pochwalić że wczoraj w końcu
      michasi wyszły dwa pierwsze ząbki na dolesmile))))
      w końcu! bo marudna już była bardzosmile)) a teraz jak już się
      przebiły to jest już zupełnie inna dziewczynabig_grin ciągle gaworzy i
      jest radosnabig_grin więc pewnie przez te wychodzące zęby była ostatnio
      taka marudasmile
      i wiecie co, te zębiska tak szybko rosną że szok! :-0 bo wczoraj
      wyczułam palcem że są takie ostre małe kreseczki, jak dzisiaj jej
      żelem smarowałam to te kiełki już są dużo bardziej niż wczorsaj
      ostre czyli wychodzi na to że rosnąbig_grin ale nie przypuszczałam że tak
      to szybko idzie:-0 coprawda jeszcze jak bym zdjęcie chciała zrobić
      tych jej ząbków to by chyba nie było ich widać bo miśka ciągle język
      wytyka ale skoro one tak szybko rosną to może już za jakiś tydzień
      może dwa tygodnie to będą już całkiem spore te zębiskawink no
      zobaczymysmile))
      • sloneczko271 Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 08:56
        dziś misi dałam spróbować mus ,,jabłko, banan, brzoskwinia" i
        niestety znowu była krzywa minasad i wypluwanie wszystkiegouncertain
        kurcze czy ta misia nie polubi nic innego oprócz mleczka??? uncertain
        chyba wychodzi na to że misia nie lubi wszystkiego gdzie są jabłka i
        jest to kwaśne. no bo nie wiem o co tu chodzi.
        • batutka Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 14:53
          sloneczko271 napisała:

          > dziś misi dałam spróbować mus ,,jabłko, banan, brzoskwinia" i
          > niestety znowu była krzywa minasad i wypluwanie wszystkiegouncertain
          > kurcze czy ta misia nie polubi nic innego oprócz mleczka??? uncertain
          > chyba wychodzi na to że misia nie lubi wszystkiego gdzie są jabłka i
          > jest to kwaśne. no bo nie wiem o co tu chodzi.

          sloneczko - moja Ania podobnie jesli chodzi o jablka
          walsnie krzywi sie i za bardzo nie chce jesc
          za marchewka przepada i ladnie je, a jablka tak sobie i dzis chcialam ja oszukac
          i jak karmilam ja sama marchewka, to dalam jej jedna lyzeczke musu marchewkowo -
          jablkowego i od razu sie zaczela krzywic smile
          i tak sobie mysle, ze jablka sa lekko kwaskowe, a marchewka bardziej jalowa w
          smaku (podobnie jak mleko) i chyba sie musza nasze panienki po prostu
          przyzwyczaic do bardziej zdecydowanych smakow smile
          ja mojej Ani jutro kupie ziemniaczek z dynia - zobaczymy czy polubi smile
          • sloneczko271 Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 17:34
            batutka napisała:
            > sloneczko - moja Ania podobnie jesli chodzi o jablka
            > walsnie krzywi sie i za bardzo nie chce jesc
            > za marchewka przepada i ladnie je, a jablka tak sobie i dzis
            chcialam ja oszuka
            > c
            > i jak karmilam ja sama marchewka, to dalam jej jedna lyzeczke musu
            marchewkowo
            > -
            > jablkowego i od razu sie zaczela krzywic smile
            > i tak sobie mysle, ze jablka sa lekko kwaskowe, a marchewka
            bardziej jalowa w
            > smaku (podobnie jak mleko) i chyba sie musza nasze panienki po
            prostu
            > przyzwyczaic do bardziej zdecydowanych smakow smile
            > ja mojej Ani jutro kupie ziemniaczek z dynia - zobaczymy czy
            polubi smile

            no to mnie batutko pocieszyłaśbig_grin bo już się bałam co ta moja miśka
            taki niejadek a tu może chodzi o te jabłkasmile no bo zupke jarzynową
            je a jest taka niedobra i jałowa bleee a miśce smakujewink
            ja jutro też daje miśce ,,ziemniak z dynią" big_grin
            a misia właśnie mi siedzi na kolanach i mi pomaga pisać ciągle
            naciska mi spacjesmile))))))))))))))))))))))))))
            śmiesznie to wygląda-mały komputerowiecwink hi,hi,hismile))))))))))
      • batutka Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 14:41
        ale super smile))))))))
        no to musi Michasia cudnie wygladac smile
        a ciekawa jestem kiedy jej teraz wyjda te jedyneczki na gorze smile
        no, ale moze niech na razie nie wychodza - niech Misia odpocznie sobie
        mojej Ani jeszcze nie wychodza, ale marudna sie robi i wpycha lapki do buzi,
        cale piastki i sie przy tym denerwuje, wiec moze juz cos kielkuje
        kupilam jej tez gel, ktory polecalas sloneczko - calgel i jej wczoraj
        posmarowalam ,ale ja w ogole mam problem z tym smarowaniem - sloneczko, jak Ty
        to robisz?
        bo ja biore na palce i probuje Ani smarowac, ale ona wtedy zamiata jezykiem,
        probuje zjadac ten gel i w sumie nie wiem ile go na te dziasla nalozylam, a ile
        ona oblizala smile
        • sloneczko271 Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 17:43
          batutka napisała:

          > ale super smile))))))))
          > no to musi Michasia cudnie wygladac smile
          > a ciekawa jestem kiedy jej teraz wyjda te jedyneczki na gorze smile
          > no, ale moze niech na razie nie wychodza - niech Misia odpocznie
          sobie
          > mojej Ani jeszcze nie wychodza, ale marudna sie robi i wpycha
          lapki do buzi,
          > cale piastki i sie przy tym denerwuje, wiec moze juz cos kielkuje
          > kupilam jej tez gel, ktory polecalas sloneczko - calgel i jej
          wczoraj
          > posmarowalam ,ale ja w ogole mam problem z tym smarowaniem -
          sloneczko, jak Ty
          > to robisz?
          > bo ja biore na palce i probuje Ani smarowac, ale ona wtedy zamiata
          jezykiem,
          > probuje zjadac ten gel i w sumie nie wiem ile go na te dziasla
          nalozylam, a ile
          > ona oblizala smile

          kochanie misi jeszcze nie widać tak dobrze tych ząbków bo są jeszcze
          malutkie ale czuć już je palcem wyraznie-ostre kiełkibig_grin
          aniu pewnie też niedługo wyjdą ząbkibig_grin odchyl jej delikatnie
          usteczka i zobacz czy ma spuchnięte dziąsełka w tym miejscu gdzie
          się wyrzynają ząbki. tak przynajmniej było u misi. jak jej
          zaglądałam do buzi to w tym miejscu gdzie jej wykiełkowały ząbki
          maiała takie górki (spóchnięte dziąsła). a pózniej było już coraz
          bardziej widać pod skórą takie białe dwie kreseczki i były bardzo
          twarde, aż w końcu poczułam że już te linie zrobiły się ostre a dziś
          to już wyraznie czuć zębiska małebig_grin
          co do smarowania to się nie przejmuj ze ania wypycha językiem bo tak
          dokładnie to się chyba nie da posmarować dziecku tych dziąseł. ja
          też wyciskam odrobine na mały palec i odchylam misi dolną warge i
          jej smaruje w tym miejscu gdzie zęby wychodząsmile ona też liże to
          językiem i wypluwa i cuduje ale zawsze tam troche tego zelu
          zostaniesmile
          tylko patrzeć teraz kiedy ani wyjdą ząbeczkibig_grin
          a misia to faktycznie niech troche odpocznie zanim jej zaczną
          wychodzić jedyneczkiwink no i my też troche odpoczniemy bo nieraz jak
          się rozwyła to masakrauncertain no ale pierwsze koty za płoty! wink
          a ile jest wszystkich mleczaków to ja nawet nie wiem. miałam
          poczytac troche o tych zębach i nie mam kiedyuncertain
    • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 10:34
      wiecie co dziewczyny, ja już myślałam że mamy śliczną dużą działke
      pod budowe domu a tu się przedwczoraj okazało że tamci ludzie co
      sprzedają muszą jakiś gigantyczny podatek zapłacić i teraz kombinują
      jak to ominąć albo zapłacić mniejszy i jeśli im się uda to
      tranzakcja dojdzie do skutku a jeśli nie to oni powiedzieli że się
      wycofują z umowy sad coprawda wtedy nam zwrócą 1000zł. zaliczki +
      kolejne 1000zł. muszą nam zapłacić za wycofanie się z umowy no ale
      co z tego jak my już byliśmy tak napaleni na tą działke confused buuu
      ale misiek mnie pociesza że jeszcze zobaczymy co oni wykombinują,
      może zapłacą ten podatek a jeśli nawet nie i się wycofają to misiek
      mnie pociesza że w sumie za nic zarobimy 1000zł. a działke
      znajdziemy inną i jeszcze ładniejsza big_grin ten mój misiek to ostatnio
      jakiś optymista się zrobiłhi,hi,hi. zawsze to ja musiałam go
      pocieszać i przedstawiać mu te dobre strony danej sytuacij a on był
      zawsze raczej tak nastawiony na ,,nie" a teraz coś mu się
      poprzestawiało-ale to dobrze big_grin pewnie teraz nadrabia za mnie bo
      przez tą moją sytuacje z moją szefową to ja ostatnio jakoś straciłam
      ten optymizm i pewnie dlatego on teraz nadrabia big_grin
      • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 14:49
        sloneczko - moze jeszcze nic straconego z ta dzialka - a jak nie, to faktycznie
        moze znajdziecie cos rownie ciekawego, a na dodatek zarobicie 1000 zlotych smile
        ale rozumiem jak to jest jak czlowiekowi cos sie podoba i chce to miec, to
        trudno pogodzic sie ze strata tego
        my, jak kupowalismy mieszkanie 3 lata temu,ogladalismy wiele mieszkan i bylo
        takie jedno, ktore mi sie baaardzo podobalo i juz bylismy na nie zdecydowani,
        ale okazalo sie, ze wlasciciele cos kombinuja - bo najpierw podaja jedna cene,
        potem podwyzszyli, bo stwierdzili, ze za duzy standard, ze dobra lokalizacja,
        takie ble ble ble
        i ja tez bylam wkurzona, bo chcialam to mieszkanie, no, ale zaczelismy szukac
        dalej i znalezlismy te, w ktorym wlasnie teraz mieszkamy - nie dosc,ze super
        okolica, wszedzie blisko, minuta do metra, autobusy, tramwaje blisko (a
        jednoczesnie cichutko, bo w srodku osiedla), park obok - slowiem, bardzo bylam
        zadowolona, ze zrezygnowalismy i poszukalismy dalej, bo znalezlismy cos o wiele
        fajniejszego smile
        • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 15:10
          dziewczyny - wczoraj sie nie odzywalam, bo nie bylo mnie w domu
          Marcin mial na 13 do pracy, wiec sie szykowal a ja spacerwowalam z Ania i
          przyszlo mi do glowy,ze jak on pojdzie do tej pracy, to ja sobie podjade jeden
          przystanek metrem do tesciowej - nudzi mi sie w domu, wiec sobie chociaz
          podadam, poplotkuje, a Ania pobedzie z babcia
          i tak tez zrobilam - posiedzialam gdzies 0d 13-ej do 19 - Marcin po wyjsciu z
          pracy po nas przyjechal i wrocilam do domku wieczorkiem smile
          u tesciowej troche odpoczelam, bo babcia zajela sie wnuczka wink))
          zjadlam pyszny, dietetyczny obiadek (tesciowa tez ciagle na dieci smile) no i
          pogadalam sobie - nie nudzilo mi sie wiec
          dodatkowo poszlysmy po obiedzie znow na spacer z Ania -mala sie dotlenila za
          wszystkie czasy, a pogoda byla super smile
          wieczorkiem tesc wrocil z pracy i sie ucieszyl jak zobaczyl wnuczke - nawet ja
          wzial na rece smile)))
          sluchajcie - pierwszy raz od urodzenia Ani, wzial ja na rece smile))
          bal sie caly czas, bo byla mala kruszynka, a on sie bal, ze ja upusci (mowil, ze
          jest stary dziad i boi sie jej upuscuc wink)
          no, ale wczoraj wzial ja na rece smile
          • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 15:14
            a my dzis na 17-ta jedziemy z Ania do lekarza na kontrole
            powiemy mu o tym jej bezdechu - pewnie powie, ze to normalne, zeby uwazac i nie
            dopuszczac do sytuacji stresowach i panicznego placzu smile
            no, ale wole jak ja zbada, pogadam tez o tej diecie jeszcze smile
            potem pojedziemy na zakupy, cos trzeba kupic na jutrzejszy obiad, bo przychodza
            do nas znajomi (z dwojka dzieci) i musze cos upischcic...kurcze cos eleganckiego
            bym chciala, ale sama nie wiem co
            poza tym strasznie lubie stac przy garach ;-//
            no, el coz..jak mus to mus smile
            cos sie wymysli
            myslalam,ze zrobie lososia w folii z jarzynami, do tego jakies puree z ziemiakow
            i np. brokulow, jakas surowka, no, ale jeszcze pomysle smile
            • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 18:22
              batutka napisała:

              > a my dzis na 17-ta jedziemy z Ania do lekarza na kontrole
              > powiemy mu o tym jej bezdechu - pewnie powie, ze to normalne, zeby
              uwazac i nie
              > dopuszczac do sytuacji stresowach i panicznego placzu smile
              > no, ale wole jak ja zbada, pogadam tez o tej diecie jeszcze smile
              > potem pojedziemy na zakupy, cos trzeba kupic na jutrzejszy obiad,
              bo przychodza
              > do nas znajomi (z dwojka dzieci) i musze cos upischcic...kurcze
              cos eleganckieg
              > o
              > bym chciala, ale sama nie wiem co
              > poza tym strasznie lubie stac przy garach ;-//
              > no, el coz..jak mus to mus smile
              > cos sie wymysli
              > myslalam,ze zrobie lososia w folii z jarzynami, do tego jakies
              puree z ziemiako
              > w
              > i np. brokulow, jakas surowka, no, ale jeszcze pomysle smile


              no to widze batutko że ty masz takie podejście do gotowania jak jawink
              no ale jak mus to musbig_grin musisz coś zrobić pysznegobig_grin ten łosoś
              napewno będzie im smakowałbig_grin tylko nie wiem jak dzieciom bo nie
              wszystkie dzieci przepadają za rybą.
              ja jak zawsze mam wizyte jakiś znajomych z dziećmi to robie poprostu
              gofry z bitą śmietaną i jakimiś owocami i wszyscy wcinają aż im się
              uszy trzęsąsmile)))) albo jakieś tosty na ostro i jużwink hi,hi,hibig_grin
              no ale jak chcesz zrobić coś bardziej wykwintnego to faktycznie
              raczej tosty i gotfy to nie bardzo by pasowaływink
          • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 18:18
            batutka napisała:

            > dziewczyny - wczoraj sie nie odzywalam, bo nie bylo mnie w domu
            > Marcin mial na 13 do pracy, wiec sie szykowal a ja spacerwowalam z
            Ania i
            > przyszlo mi do glowy,ze jak on pojdzie do tej pracy, to ja sobie
            podjade jeden
            > przystanek metrem do tesciowej - nudzi mi sie w domu, wiec sobie
            chociaz
            > podadam, poplotkuje, a Ania pobedzie z babcia
            > i tak tez zrobilam - posiedzialam gdzies 0d 13-ej do 19 - Marcin
            po wyjsciu z
            > pracy po nas przyjechal i wrocilam do domku wieczorkiem smile
            > u tesciowej troche odpoczelam, bo babcia zajela sie wnuczka wink))
            > zjadlam pyszny, dietetyczny obiadek (tesciowa tez ciagle na
            dieci smile) no i
            > pogadalam sobie - nie nudzilo mi sie wiec
            > dodatkowo poszlysmy po obiedzie znow na spacer z Ania -mala sie
            dotlenila za
            > wszystkie czasy, a pogoda byla super smile
            > wieczorkiem tesc wrocil z pracy i sie ucieszyl jak zobaczyl
            wnuczke - nawet ja
            > wzial na rece smile)))
            > sluchajcie - pierwszy raz od urodzenia Ani, wzial ja na rece smile))
            > bal sie caly czas, bo byla mala kruszynka, a on sie bal, ze ja
            upusci (mowil, z
            > e
            > jest stary dziad i boi sie jej upuscuc wink)
            > no, ale wczoraj wzial ja na rece smile

            no to faktycznie miałyście dziewczyny fajny dzionekbig_grin
            no i dziadkom zrobiłyście niespodzianke-już widze jak się cieszylibig_grin
            ja też już rozmyślam jak to zrobić żeby z miśką się troche
            przejechać do miasta obok bo tam jest co robić: ładny park i mam
            munustwo znajomych no i chciałabym już pomalutku przyzwyczajać misie
            do jej przyszłej niani (mamy mojej przyjaciółki) a jak bym z misią
            częściej do niej jezdziłą takjak jezdziłamjak byłam w ciąży to się
            praktycznie codzinnie widziałyśmy, to misia by się na spokojnie
            przyzwyczaiłasmile
            do tego miasta obok mam w sumie 4 przystanki i 10 minut autobusem
            drogi-więc jest naprawde bliskosmile zresztą to ja mówie ,,do miasta
            obok" a to jest to samo miasto w którym ja mieszkam tylko że my
            mieszkamy już na samym wylocie z miasta-tak na uboczu i do centrym
            musimy dojechaćsmile
            no i tak sobie wymyśliłam że jak zrobi się ciepło to będę brała
            misie w nosidełko (tylkomuszę jeszcze sprawdzić czy będzie mi
            chciała jeszcze w nim siedzieć, jak była malutka to chętnie w tym
            siedziała a teraz jak będzie to nie wiem bo już jej dawno w tym nie
            nosiłam) no i będę ja brała w to nosidełko i w autobus wskoczymy i
            10 minut i będziemy na miejscubig_grin a misiek jak będzie jechał do
            pracy to będzie wózek podrzucał do tej mojej przyaciółkismile a
            spowrotem bedzie nas zabierał jak będzie wychodził z pracybig_grin
            tak to sobie wymyśliłam ale jak to wyjdzie to zobaczymy;-D
        • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 18:08
          batutka napisała:

          > sloneczko - moze jeszcze nic straconego z ta dzialka - a jak nie,
          to faktycznie
          > moze znajdziecie cos rownie ciekawego, a na dodatek zarobicie 1000
          zlotych smile
          > ale rozumiem jak to jest jak czlowiekowi cos sie podoba i chce to
          miec, to
          > trudno pogodzic sie ze strata tego
          > my, jak kupowalismy mieszkanie 3 lata temu,ogladalismy wiele
          mieszkan i bylo
          > takie jedno, ktore mi sie baaardzo podobalo i juz bylismy na nie
          zdecydowani,
          > ale okazalo sie, ze wlasciciele cos kombinuja - bo najpierw podaja
          jedna cene,
          > potem podwyzszyli, bo stwierdzili, ze za duzy standard, ze dobra
          lokalizacja,
          > takie ble ble ble
          > i ja tez bylam wkurzona, bo chcialam to mieszkanie, no, ale
          zaczelismy szukac
          > dalej i znalezlismy te, w ktorym wlasnie teraz mieszkamy - nie
          dosc,ze super
          > okolica, wszedzie blisko, minuta do metra, autobusy, tramwaje
          blisko (a
          > jednoczesnie cichutko, bo w srodku osiedla), park obok - slowiem,
          bardzo bylam
          > zadowolona, ze zrezygnowalismy i poszukalismy dalej, bo
          znalezlismy cos o wiele
          > fajniejszego smile


          no mam nadzieję batutko że i w naszym przypadku tak będzie i
          znajdziemy ładniejszą działkesmile
          powiem ci że ja głęboko wierze w to powiedzenie ,,że nie ma tego
          złego co by na dobre nie wyszło" jakoś mi się to sprawdza. coprawda
          w tej chwili mi się wydaje że sprawa wygląda beznadziejnie ale
          faktycznie może będzie tak że znajdziemy ładniejsza działeczkesmile))
          i tak samo sobie teraz tłumacze i się pocieszam z tą moją pracą no
          bo wychodzi na to że teraz jestem bezrobatna. a zawsze chciałam mieć
          swój własny gabinet tylko jakoś nigdy nie miałam odwagi go sama
          poprowadzić no i ta moja stara praca była bardzo dobrze płatna więc
          jakoś mi się nie śpieszyło do otworzenia własnego interesiku a teraz
          sytuacja mnie zmusiła i może i dobrze bo pewnie jeszcze długo bym
          się nie wzieła za ten gabinet a teraz nie mam wyjśćia i mam nadzieję
          że za jakiś rok też powiem ,,że nie ma tego złego" bo interesik
          idzie świetniebig_grin mam nadzieję że tak będziebig_grin
          no i jeszcze w tej całej sytuacij widze jeszcze jeden bardzo istotny
          plusbig_grin dłużej będę z misią w domkubig_grin bo miałam we wrześniu wracać
          do pracy a teraz to posiedze z misią w domku do marca następnego
          rokubig_grin bo na zime to nie ma co gabinetu otwierać bo zimą zawsze
          było kiepsko jeśli chodzi o zarobki, u nas sezon się zaczynał razem
          z wiosną więc stwierdziłam że teraz jak się zarejestuje jako
          bezrobotna, pójde na 6 miesięcy na kuroniówke a po kuroniówce będę
          się starała o dofinansowanie z uni na otworzenie własnego interesu
          smile wiem ze teraz mają różne propozycje w urzędzie pracy dla
          bezrobotnych więc trzeba się wziąć w garść i spróbować szczęścia-mam
          nadzieję że mi się uda! big_grin
          • bravia1 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 23.02.08, 09:07
            Słonko, ale Misia musi uroczo wyglądać z tymi dwoma kiełkami smile))))
            a jak jej jeszcze podrosną to juz w ogóle...

            Batutko daj znać jak po wizycie u lekarza.
            I udanego spotkania ze znajomymi życzę smile

            Pozdrawiam dziewczynki smile))
            • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 23.02.08, 14:18
              hej babeczki smile
              na poczatku napisze o wczorajszej wizycie u lekarza
              otoz lekarka potwierdzila to co pisalal, ze to afektywny bezdech i dosyc czesto
              sie zdarza u dzieci i tylko trzeba nie dopuszczac do sytuacji takiego placzu z
              "zawieszeniem" smile
              na wszelki wypadek dala nam jeszcze skierowanie do neurologa, ale to tak tylko
              kontrolnie - chociaz powiedziala, ze to wlasnie z tego placzu Ania jakby zaslabla
              i dzieci z tego wyrastaja na szczescie
              wiec sie uspokoilismy smile
              a u lekarki, jak Ania lezala na lezaczku i lekarka ja badala to sie rozryczala
              na jej widok - ale jak wzielismy ja na rece to sie uspokoila
              ja zauwazylam w ogole jedna taka prawidlowosc - jak Ania jest u nas na rekach,
              to sie nie boi obcych ludzi (oczywiscie dystans jest, ale nie placze), ale jak
              tylko lezy i jakas nieznana jej osoba sie nad nia pochyli, to ryk smile
              na raczkach bardzo odwazna smile))
              chociaz tez nie placze w obecnosci wszystkich obcych - ma swoje typy i jak jej
              ktos podpasuje, to moze byc obcy, a i tak sie do niego usmiecha
              a ta lekarka za bardzo sie nie usmiechala, byla taka "bezplciowa" wiec sie Ani
              nie spodobala
              a potem jak ja Marcin wzial na rece, to sie cieszyla i zagladala lekarce do
              komputera - chciala nawet sobie poklikac smile)
              pogadalam z lekarka na temat diety i powiedziala mi, ze jak bede Ani dawac
              zupki, to powinnam je zageszczac kaszka (2,3 gramy kaszki na 100ml zupy, a 3
              gramy, to plaska lyzeczka - po prostu mozna najpierw zrobic kaszke, a potem
              dodac do zupy - nie taka surowa kaszke, tylko juz gotowa do spozycia - wtedy
              ladnie sie zetnie z zupka)
              powiedziala, ze wazne jest to zageszczenie tej zupy kaszka
              poradzila mi tez na poczatek kupic kaszke dla alergikow (lub zagrozonych
              alergia) firmy nestle SINLAC
              na poczatek niech bedzie taka na wszelki wypadek, zeby w przyszlosci nie miala
              alergii na mleko krowie
              kupilam wiec jej wczoraj ten sinlac i dzis jej zrobilam i podawalam lyzeczka -
              jadla, ze az milo
              zjadla wszystko (125ml wody i 40 g sinlacu, to jest 8 miarek od mleka)
              ten sinlac jest slodki (chociaz zbozowy) i bardzo Ani smakowal smile
              wiec odszedl mi juz jeden posilek mleczny
              do tego sinlacu mozna dodac tez owoce jak sie chce (no jabluszka) - w anszym
              przypadku, sloneczko - to sie moze sprawdzic, bo sinlac jest slodkawy, jablka
              kwaskowe i moze w koncu nasze dziewczyny w ten sposob beda chcialy jesc te
              jablka i sie do nich przekonaja
              smile
              teraz mala spi (dalam jej ten sinlac o 11.15 i niedawno usnela - zobacze kiedy
              zechce znow jesc, niby powinna jesc po 3 godzinach, ale podobno ta kaszka jest
              syta, wiec ja moze dluzej trzymac)
              dodam, ze ten sinlac sie robi na wodzie, a nie na mleku smile
              potem Ania mi lyknela lekko 100ml soku marchewkowego hipp smile
              a! zapomnialam dodac, ze wczoraj ja wazyli i juz wazy 7160 smile
              roscni mi wiec panianka jak na drozdzach smile
              co tu by jeszcze napisac, hihi smile...
              dzis nie przyjada do nas jednak ci znajomi, bo ich jedno dziecko zachorowalo i
              nie chca Ani narazac - i slusznie!!! smile
              przyjda za tydzien, a ja wtedy chyba zrobie chinszczyzne - szybkie danie, a
              dobre smile a dzieciakom zrobie pizze i jakies ciastka
              sluchajcie, mam super przepis na paczki domowej roboty (nie na drozdzach, tylko
              na serku homogenizowanym) - sa strasznie latwe do roboty i zawsze (przysiagam!!)
              sie udaja - wzielam je kiedys z ksiazki dla dzieci ("gotuje z mama") wiec tam sa
              same takie latwe przepisy
              te paczki sa pyszne
              zaraz zaloze drugi post, to Wam tam dam ten przepis smile
              --
              Ania 08.10.2007
              Anulka smile
              • batutka pyszne paczki - przepis :-) 23.02.08, 14:51
                - opakowanie serka homo o smaku waniliowym (np serek danone)
                - 3 jajka
                - 1,5 szkalnki maki tortowej (wazne zeby byla tortowa)
                - plaska mlyzeczka proszku do pieczenia
                - maly cukier waniliowy
                - do smazenia paczkow potrzebny smalec i troche oleju

                Rozpoczynamy od rozgrzania tluszczu, na maly gaz wstawiamy rondel, kladziemy do
                niego smalec, dolewamy troche oleju - niech sie grzeje (tluszczu w rondlu
                powinno byc mniej wiecej na wysokosci 4cm od dna)
                Do miseczki dodajemy serek, cale jajka, mieszamy, dosypujemy make wymieszana z
                proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym i mieszamy, laczac wszystkie
                skladniki w jednolite ciasto.
                Od razu (!!!) po wymieszaniu srednia lyzka kladziemy porcje na rozgrzany tluszcz
                (nie trzeba nic formowac, sama lyzka robimy te porcje). Zrobia sie ladne,
                niewielkie paczki, a gdy sie zrumienia, odwracamy na druga strone, by sie ladnie
                zrumienily. W czasie smazenia lyzka moze sie kleic, wiec moczymy ja za kazdym
                razem w tym goracym tluszczu i wtedy bedzie ok.

                Gotowe paczki wykladamy na tace, talerz, a gdy splynie z nich tluszcz posypujemy
                cukrem pudrem

                SA PYSZNE smile

                SMACZNEGO smile
                • sloneczko271 Re: pyszne paczki - przepis :-) 24.02.08, 08:20
                  batutka napisała:

                  > - opakowanie serka homo o smaku waniliowym (np serek danone)
                  > - 3 jajka
                  > - 1,5 szkalnki maki tortowej (wazne zeby byla tortowa)
                  > - plaska mlyzeczka proszku do pieczenia
                  > - maly cukier waniliowy
                  > - do smazenia paczkow potrzebny smalec i troche oleju
                  >
                  > Rozpoczynamy od rozgrzania tluszczu, na maly gaz wstawiamy rondel,
                  kladziemy do
                  > niego smalec, dolewamy troche oleju - niech sie grzeje (tluszczu w
                  rondlu
                  > powinno byc mniej wiecej na wysokosci 4cm od dna)
                  > Do miseczki dodajemy serek, cale jajka, mieszamy, dosypujemy make
                  wymieszana z
                  > proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym i mieszamy, laczac
                  wszystkie
                  > skladniki w jednolite ciasto.
                  > Od razu (!!!) po wymieszaniu srednia lyzka kladziemy porcje na
                  rozgrzany tluszc
                  > z
                  > (nie trzeba nic formowac, sama lyzka robimy te porcje). Zrobia sie
                  ladne,
                  > niewielkie paczki, a gdy sie zrumienia, odwracamy na druga strone,
                  by sie ladni
                  > e
                  > zrumienily. W czasie smazenia lyzka moze sie kleic, wiec moczymy
                  ja za kazdym
                  > razem w tym goracym tluszczu i wtedy bedzie ok.
                  >
                  > Gotowe paczki wykladamy na tace, talerz, a gdy splynie z nich
                  tluszcz posypujem
                  > y
                  > cukrem pudrem
                  >
                  > SA PYSZNE smile
                  >
                  > SMACZNEGO smile


                  batutkobig_grin na 1000% wypróbujemy z misią ten przepisbig_grin już na samą
                  myśl o nich mi ślina lecismile...
                  a dużo tych paczków wychodzi z tej ilości składników? smile))
                  • batutka Re: pyszne paczki - przepis :-) 24.02.08, 18:51
                    sloneczko271 napisała:

                    > batutkobig_grin na 1000% wypróbujemy z misią ten przepisbig_grin już na samą
                    > myśl o nich mi ślina lecismile...
                    > a dużo tych paczków wychodzi z tej ilości składników? smile))

                    sloneczko, bardzo duzo ich wychodzi - gdzies ze 20, 30 sztuk
                    to swietny przepis jak rodzinka przyjdzie w gosci smile
                    i sa pyszne
                    po prostu wrzucasz na ten tluszcz troche tego ciasta (nabierasz mala lyzeczka,
                    to moze byc cala w ciescie, a w tluszczu i tak pecznieje, bo jest proszek do
                    pieczenia)
                    wazne, zeby to nie byly jakies super wielkie porcje, bo moga sie w srodku nie
                    przesmazyc, no i wazne zeby tluszcz byl na srednim ogniu (nie na duzym)
                    • sloneczko271 Re: pyszne paczki - przepis :-) 25.02.08, 11:28
                      batutko to dobrze że mi napisałaś że nakłada się to ciasto małą
                      łyżeczką bo ja sobie wyobrażałam że to się włada na ten tłuszcz
                      takie duże te pąkismile)))))))))))))))))))))))))) hi,hi,hibig_grin
                      to bym dopiero narobiła jakieś pączki-giganty, mutantywink))
                      hi,hi,hibig_grin
                      • batutka Re: pyszne paczki - przepis :-) 25.02.08, 12:22
                        sloneczko271 napisała:

                        > batutko to dobrze że mi napisałaś że nakłada się to ciasto małą
                        > łyżeczką bo ja sobie wyobrażałam że to się włada na ten tłuszcz
                        > takie duże te pąkismile)))))))))))))))))))))))))) hi,hi,hibig_grin
                        > to bym dopiero narobiła jakieś pączki-giganty, mutantywink))
                        > hi,hi,hibig_grin
                        >

                        hihi, to by Ci wyszly giganty niezle - w dodatku pewnie by sie w srodku nie
                        usmazyly smile)
                        a tak, to one sa takie fajne, male, okraglutkie - pychota smile
                        a i tak Ci jeszcze w tluszczu urosna
                        sloneczko - one powinny byc mniej wiecej takiej wielkosci jak pileczki do tenisa
                        stolowego,a wiec nakladasz troche mniejsze, a one potem lekko pecznieja smile
                        • sloneczko271 Re: pyszne paczki - przepis :-) 25.02.08, 13:34
                          batutka napisała:
                          > hihi, to by Ci wyszly giganty niezle - w dodatku pewnie by sie w
                          srodku nie
                          > usmazyly smile)
                          > a tak, to one sa takie fajne, male, okraglutkie - pychota smile
                          > a i tak Ci jeszcze w tluszczu urosna
                          > sloneczko - one powinny byc mniej wiecej takiej wielkosci jak
                          pileczki do tenis
                          > a
                          > stolowego,a wiec nakladasz troche mniejsze, a one potem lekko
                          pecznieja smile

                          dobrze kochaniebig_grin teraz już sobie mnw wyobrażam jak one wyglądająbig_grin
                          ale śmiać mi się chce samej z siebie bo ja jak już
                          usłyszałam ,,pączki" to odrazu sobie wyobraziłam wielkie pąkibig_grin
                          hi,hi,hismile)))) i dlatego się ciebie zapytałam ile ich wychodzi z
                          tej ilości składników bo pomyślałam sobie że to pewnie wyjdzie ich
                          bardzo mało jakieś 3 może 4 sztukismile))))))))))))))))))))))))))))
                          hi,hi,hibig_grin teraz tylko się potwierza jaka jest ze mnie kucharka od
                          siedmiu boleściwink
                          jak ja misie naucze gotować jak ona bedzie mieć taki przykład w
                          domuuncertain
                          musze kupić pózniej jakąś książke kucharską właśnie typu ,,dzieci
                          gotują" bo chciała bym pózniej gotować razem z misią jak podrośniebig_grin
                          no ale do tego to jescze mamy troche czasusmile))
              • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 08:09
                batutko kochaniebig_grin po pierwsze super! że ania przebadana i że
                wszystko jest ok! big_grin kamień z serca. i z tego bezdechu faktycznie
                dzieci wyrastają bo cureczka mojej siostry już podobno dawno nie
                maiła tego bezdechu a skończyła już roczek więc jest dobrzebig_grin
                miejmy nadzieje że już się ani nie powtórzy ten bezdech.
                co do wagi to powiem tylko jedno łałłłłłłłłłłłłłłbig_grin niezły już jest
                klocuszek z aniwink
                miśka to nie wiem ile warzy teraz ale chyba jeszcze 7kg to nie ma,
                no ale co tu się dziwić-ania ładniej ci je a miśka to wybredziuch do
                jedzenia-po tatusiuwink

                co do kaszek to właśnie miałam się ciebie pytać jak i kiedy ty
                kochanie podajesz ani te kaszki bo wcześniej pisałaś że wieczorem
                tak?
                napisz mi batutko mnw. o których godzinach i co podajesz anismile
                karmicie ją jeszcze w nocy? i o której godz. ją kąpiecie?
                • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 18:55
                  sloneczko271 napisała:

                  > co do kaszek to właśnie miałam się ciebie pytać jak i kiedy ty
                  > kochanie podajesz ani te kaszki bo wcześniej pisałaś że wieczorem
                  > tak?
                  > napisz mi batutko mnw. o których godzinach i co podajesz anismile
                  > karmicie ją jeszcze w nocy? i o której godz. ją kąpiecie?
                  >
                  sloneczko - ja te kaszke (sinlac) podaje jako drugi posilek (wiec gdzies o 10.00
                  mniej wiecej), a kleik dodaje do mleczka na noc
                  ale jak sie mi skonczy sinlac, to juz bede Ani podawac zwykle kaszki (do
                  przygotowania na jej bebilonie), rozne smaki smile
                  w nocy Ani juz nie karmimy (ostatni posilek ma o polnocy), potem usypianie (to
                  juz tatus sie tym zajmuje smile i spi do rana - czasem do 8, czasem 9, a czasem
                  zerwie sie i o 6, 7 - roznie z tym jest
                  ale zawsze po pierwszym posilku znow zasypia szybciutko smile
                  a kapiemy Anie cidziennie mniej wiecej po 21, kolo 22-ej smile
                  • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 11:40
                    batutka napisała:
                    > sloneczko - ja te kaszke (sinlac) podaje jako drugi posilek (wiec
                    gdzies o 10.0
                    > 0
                    > mniej wiecej), a kleik dodaje do mleczka na noc
                    > ale jak sie mi skonczy sinlac, to juz bede Ani podawac zwykle
                    kaszki (do
                    > przygotowania na jej bebilonie), rozne smaki smile
                    > w nocy Ani juz nie karmimy (ostatni posilek ma o polnocy), potem
                    usypianie (to
                    > juz tatus sie tym zajmuje smile i spi do rana - czasem do 8, czasem
                    9, a czasem
                    > zerwie sie i o 6, 7 - roznie z tym jest
                    > ale zawsze po pierwszym posilku znow zasypia szybciutko smile
                    > a kapiemy Anie cidziennie mniej wiecej po 21, kolo 22-ej smile

                    acha, to już kumambig_grin
                    to ostatni posiłek jej dajecie tak jak my misi o godz.24 i wtedy
                    miśka nam wytrzymuje do godz.07 rano (praktycznie codziennie).
                    tylko że my teraz ją kąpiemy o godz.19 a o godz.19.30 góra 20 to ona
                    już nam śpi do samego rana, tylko że o tej godz.24 jak ją karmimy to
                    my ją poprostu budzimy na to karmienie ale jak ona zje to odrazu nam
                    zasypia już nie trzeba ją jakoś specjalnie usypić, poprostu po
                    karmieniu podnosimy ją na beknięcie i odrazu kładziemy ją do jej
                    łóżeczka i ona odrazu zasypiasmile
                    to już teraz wiem dlaczygo wam ania śpi do godz.09 a nieraz nawet do
                    10 big_grin bo jak ona jest kąpana o godz.21 lub 22 i jeszcze buszuje
                    wieczorami to nic dziwnegowink hi,hi,hismile))))
                    nam na początku miśka też tak buszowałą do godz.23 nieraz 24 a i
                    zdarzało się że do 01-02 w nocy.
                    i wszystcy nam radzili żebyśmy misi przestawili wcześniej kąpanie no
                    i faktycznie to zadziałało. bo miśka się przestawiła jakoś sama.
                    o tyle jest to dobre że jak ona już zaśnie o godz.20 to mamy cały
                    wieczór dla siebiesmile tylko znowu o godz.07 to już jest pobudka i
                    już miśka jest gotowa na całodniowe buszowaniebig_grin
                    a ania znowu troche odwrotnie: weczorem wam buszuje ale za to ranki
                    macie przespanesmile)) no i w dzień też wam dość długo śpismile
                    oj te nasze dziewczynybig_grin
                    • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 12:19
                      sloneczko271 napisała:

                      > acha, to już kumambig_grin
                      > to ostatni posiłek jej dajecie tak jak my misi o godz.24 i wtedy
                      > miśka nam wytrzymuje do godz.07 rano (praktycznie codziennie).
                      > tylko że my teraz ją kąpiemy o godz.19 a o godz.19.30 góra 20 to ona
                      > już nam śpi do samego rana, tylko że o tej godz.24 jak ją karmimy to
                      > my ją poprostu budzimy na to karmienie ale jak ona zje to odrazu nam
                      > zasypia już nie trzeba ją jakoś specjalnie usypić, poprostu po
                      > karmieniu podnosimy ją na beknięcie i odrazu kładziemy ją do jej
                      > łóżeczka i ona odrazu zasypiasmile
                      > to już teraz wiem dlaczygo wam ania śpi do godz.09 a nieraz nawet do
                      > 10 big_grin bo jak ona jest kąpana o godz.21 lub 22 i jeszcze buszuje
                      > wieczorami to nic dziwnegowink hi,hi,hismile))))
                      > nam na początku miśka też tak buszowałą do godz.23 nieraz 24 a i
                      > zdarzało się że do 01-02 w nocy.
                      > i wszystcy nam radzili żebyśmy misi przestawili wcześniej kąpanie no
                      > i faktycznie to zadziałało. bo miśka się przestawiła jakoś sama.
                      > o tyle jest to dobre że jak ona już zaśnie o godz.20 to mamy cały
                      > wieczór dla siebiesmile tylko znowu o godz.07 to już jest pobudka i
                      > już miśka jest gotowa na całodniowe buszowaniebig_grin
                      > a ania znowu troche odwrotnie: weczorem wam buszuje ale za to ranki
                      > macie przespanesmile)) no i w dzień też wam dość długo śpismile
                      > oj te nasze dziewczynybig_grin

                      sloneczko, powiem Ci,ze to bardzo dobry pomysl z tym kapaniem, bo faktycznie
                      Ania za pozno zasypia smile
                      ona czesto podsypia w dzien i wieczorkiem tez potrafi, ale moze jak jej zmienimy
                      pore kapania na wczesniejsza, to bedzie zasypiala wczesniej
                      u nas jest tak, ze ona spi w swoim lozeczku, a ja razem z nia w pokoju (a Marcin
                      sie wyleguje w sypialni, wiec w sumie nie spimy razem smile
                      tak jest od pon.do piatku, a z piatku na sobote i z soboty na niedziele, to
                      Marcin ma dyzur przy Ani i on wtedy z nia spi w jednym pokoju, a ja w sypialni
                      (i wtedy to on rano wstaje,zeby ja nakrmicsmile
                      a dzis mi Ania wstala o 4 rano, wesolutka, usmiechnieta i...glodna smile
                      wiec zwloklam sie z lozka i dalam jej mleczka (140ml wypila i od razu usnela i
                      spala do 10-ej)
                      pobuszowala troche i zaczela marudzic - a jak ona marudzi (a nie jest glodna i
                      nie ma nic w pieluszce), to znaczy, ze jest spiaca i faktycznie usnela mi zaraz
                      na ramieniu
                      myslalam, ze juz spi mocno i ja polozylam do lozeczka, a ona w ryk, no to znow
                      na raczki i od razu usnela i teraz slodko spi smile
                      jak sie obudzi, to jej dam obiadek (marchewke z ziemniaczkiem smile
                      to nowosc dla niej - marchewe juz zna, ale dzis dojdzie ziemniak - zobaczymy jak
                      jej sie spodoba smile

                      a ja zauwazylam, ze Ania odkad zjada mleczko nr2, to je duzo mniej
                      wczesniej lekko zjadala 160, czasem nawet ponad 200, a teraz zje 130, czasem
                      nawet 100 (jak dzis o 10-ej)
                      czasem zdarzy jej sie zjesc 160, ale juz rzadziej niz kiedys
                      lekarka mowila, ze kalorycznosc wieksza w mleku nastepnym, to sie moze po prostu
                      szybciej najada
                      ale w ogole inaczej zaczela jesc - kiedys jadla zachlannie, a teraz je, je w
                      pewnym momencie zaczyna sie bawic butelka, gryzie smoczek, gawozy, oglada sie na
                      telewizor, wygina - ja sie wkurzam, a ona zadowolona, usmiechnieta smile))
                      podobno dzieci w tym wieku moga mniej jesc, bo zaczyna je interesowac nie tylko
                      butla, ale wszystko dookola - i jak tu jesc jak wokol same ciekawe
                      rzeczy...szkoda czasu na flache smile
                      • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 13:46
                        batutkosmile
                        z tym mleczkiem to tak może być, bo mleczko następne jest bardziej
                        tłuste.
                        miśka to też ma różne zrywy z tym jedzeniemwink nieraz zje tylko50-
                        70ml i za cholere nie che więcej. a nieraz połknie 160ml. i widać że
                        by jeszcze zjadłasmile
                        ale ja sie zbytnio tym nie przejmuje, w końcu my-dorośli tez w różne
                        dni mamy różny apetytsmile nieraz sama zjadła bym ,,konia z kopytami"
                        i mi ciągle mało i tylko do lodówki zaglądam a nieraz mogła bym
                        przez cały dzień nic nie jesć i też by było dobrze. więc myśle że
                        nie mamy się batutko co tym przejmowaćsmile
                        tylko że ja jednak staram się pilnować misi godzin jedzenia i jak
                        zazwyczaj je rano o godz.07 to następne jedzonka ma o 10.
                        a jak jej się nieraz przyśnie do godz.08 to następny posilęk i tak
                        jej podjae o godz.10 żeby pózniej mi się nie poprzesuwałao w ciągu
                        całego dnia bo pózniej kąpiel wypada zapózno.

                        i wiesz co, miśka też się śmiesznie bawi butląbig_grin a teraz odkąd ma
                        ząbki to już wogóle cudujebig_grin gryzie ten smoczek albo go tak ściska
                        tymi zębami i butle odciąga i wtedy jej ten smoczek tak strzeka i
                        ona też zamiast jeść to się śmieje i cieszysmile))
                • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 18:57
                  sloneczko271 napisała:

                  > napisz mi batutko mnw. o których godzinach i co podajesz anismile
                  >
                  sloneczko, trudno mi napisac o ktorch godzinach je, bo to zalezy o ktorej sie
                  obudzi - bo jesli sie obudzi o 7 rano na przyklad, to nastepny posilek jest
                  mniej wiecej za 3 godziny i wszytskie pozostale tez co 3 godziny, ale jak juz
                  wstanie pozniej, to ten czas podawania posilkow juz sie przesuwa - w sumie nie
                  ma jeszcze stalych por posilkow - zalezy do ktorej sie wyleguje w lozku smile
                  ale je co 3 godzinki smile
                  • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 11:41
                    batutka napisała:
                    > sloneczko, trudno mi napisac o ktorch godzinach je, bo to zalezy o
                    ktorej sie
                    > obudzi - bo jesli sie obudzi o 7 rano na przyklad, to nastepny
                    posilek jest
                    > mniej wiecej za 3 godziny i wszytskie pozostale tez co 3 godziny,
                    ale jak juz
                    > wstanie pozniej, to ten czas podawania posilkow juz sie przesuwa -
                    w sumie nie
                    > ma jeszcze stalych por posilkow - zalezy do ktorej sie wyleguje w
                    lozku smile
                    > ale je co 3 godzinki smile

                    acha, rozumiemsmile
              • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 08:15
                batutko co do tego bania się obcych to miśka ma dokładnie tak samo
                big_grin jota w jotebig_grin
                tak jak opisałaś to tak jak ja bym opisała miśkebig_grin czyli to jest
                normalne na ich wieksmile

                a napisz mi jeszcze batutko jak sobie poradziłaś na tej wyprawie do
                teściowej? jak sobie dałaś rade w metrze z wózkiem no i czy ania się
                nie bała obcych?
                bo ja wczoraj wyciągłam znowu to nosidełko w którym nosiłam misie po
                domu jak była mniejsza i wczoraj chciałam sprawdzić czy jeszcze
                będzie chciała w tym siedzieć-tylko posadziłam ją przodem tak że
                wszystko widziała i miśka była w 7 niebie! big_grin więc tak sobie myśle
                że jak przyjdzie wiosna i lato to będę ją brałą w to nosidełko i
                wskoczymy w autobus i będziemy mogły troche po sklepach pociekać
                albo wogóle troche dalej się bujnąćwink hi,hi,hibig_grin
                tylko się zastanawiam czy miśka mi się by w autobusie nie rozwyłą
                jak by zobaczyła tyle obcych twarzy? no nie wiemsmile może w przyszłym
                tygodniu najpierw poćwicze z nią takie spacerki blisko domu a
                pózniej pociekniemy gdzieś dalejbig_grin gdyby się to sprawdziło to by
                było super! bo zawsze wtedy jest się lepiej przemieszczać jak nie
                trzeba ciągnąć z sobą wózkasmile
                • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 19:04
                  sloneczko271 napisała:

                  > batutko co do tego bania się obcych to miśka ma dokładnie tak samo
                  > big_grin jota w jotebig_grin
                  > tak jak opisałaś to tak jak ja bym opisała miśkebig_grin czyli to jest
                  > normalne na ich wieksmile
                  >
                  > a napisz mi jeszcze batutko jak sobie poradziłaś na tej wyprawie do
                  > teściowej? jak sobie dałaś rade w metrze z wózkiem no i czy ania się
                  > nie bała obcych?
                  > bo ja wczoraj wyciągłam znowu to nosidełko w którym nosiłam misie po
                  > domu jak była mniejsza i wczoraj chciałam sprawdzić czy jeszcze
                  > będzie chciała w tym siedzieć-tylko posadziłam ją przodem tak że
                  > wszystko widziała i miśka była w 7 niebie! big_grin więc tak sobie myśle
                  > że jak przyjdzie wiosna i lato to będę ją brałą w to nosidełko i
                  > wskoczymy w autobus i będziemy mogły troche po sklepach pociekać
                  > albo wogóle troche dalej się bujnąćwink hi,hi,hibig_grin
                  > tylko się zastanawiam czy miśka mi się by w autobusie nie rozwyłą
                  > jak by zobaczyła tyle obcych twarzy? no nie wiemsmile może w przyszłym
                  > tygodniu najpierw poćwicze z nią takie spacerki blisko domu a
                  > pózniej pociekniemy gdzieś dalejbig_grin gdyby się to sprawdziło to by
                  > było super! bo zawsze wtedy jest się lepiej przemieszczać jak nie
                  > trzeba ciągnąć z sobą wózkasmile

                  sloenczko, piszesz o takim nosidelku samochodowym do montowania na stelazu od wozka?
                  bo my tez taki mamy, ale w sumie uzywamy go tylko do samochodu i jeszcze do
                  jezdzenia po sklepach smile
                  te nosidelka sa dobre do 9 kg chyba (albo 12 - nie pamietam) i nie wiem czy w
                  wakacje sie w nie zmiesci smile
                  sloneczko - o takie nosidelko Ci chodzi?
                  a w metrze poradzilysmy sobie bardzo dobrze - zjechalysmy winda, wiec nie bylo
                  problemu ze schodami i podjechalysmy tylko jeden przystanek metra (minute to
                  trwalosmile), bo tyle nas dzieli do tesciow - no i Ania oczywiscie w tym czasie
                  spala smile)
                  sloenczko, a jesli chodzi o banie sie obcych, to moja Ania niby sie boi, ale jak
                  jest w wozku, czy na moich rekach, to sie nie boismile)
                  strasznie odwazna wink))
                  nie powinny sie chyba bac jak beda jezdzily autobusami - juz beda starsze , no i
                  blisko mamy smile
                  • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 11:46
                    batutkosmile chodzi mi o takie naosidełko które zakłądasz sobie na
                    brzuch i wsadzasz w to dzieckobig_grin coś takiego jak są te chusty tylko
                    to jest nosidełkosmile
                    wczoraj zrobiliśmy próbe generalną i powiem ci że sprawdziło mi się
                    to super! big_grin
                    nie braliśmy wózka tylko wsadziłam ją w to nosidełko i wyszliśmy na
                    taki mały spacerek, pózniej pojechaliśmy do supermarketu i miśka
                    zamiast spać to była taka zafascynowana sklepem że szok! big_grin w sumie
                    to był jej taki pierwszy wyjazd do sklepusmile)) i zachowywałą się
                    superbig_grin nikogo się nie bałą bo była blisko mnie (na moim brzuchu) i
                    się uśmiechała i rozglądała wszędziebig_grin naprawde było świetnie! big_grin
                    • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 12:08
                      sloneczko271 napisała:

                      > batutkosmile chodzi mi o takie naosidełko które zakłądasz sobie na
                      > brzuch i wsadzasz w to dzieckobig_grin coś takiego jak są te chusty tylko
                      > to jest nosidełkosmile
                      > wczoraj zrobiliśmy próbe generalną i powiem ci że sprawdziło mi się
                      > to super! big_grin
                      > nie braliśmy wózka tylko wsadziłam ją w to nosidełko i wyszliśmy na
                      > taki mały spacerek, pózniej pojechaliśmy do supermarketu i miśka
                      > zamiast spać to była taka zafascynowana sklepem że szok! big_grin w sumie
                      > to był jej taki pierwszy wyjazd do sklepusmile)) i zachowywałą się
                      > superbig_grin nikogo się nie bałą bo była blisko mnie (na moim brzuchu) i
                      > się uśmiechała i rozglądała wszędziebig_grin naprawde było świetnie! big_grin

                      a!!! smile)) to juz rozumiem o jakie nosidelko chodzi, hihi smile)
                      my takiego nie mamy, ale tez sobie kupimy na pewno, bo Ani coraz ciezsza, wiec
                      sie na pewno przyda smile
                      my ja na razie (w sklepach)wozimy w foteliku samochodowym, ktory montujemy na
                      stelazu od wozka i tez jest ok, ale nosidelko i tak sie przyda
                      a jakiej firmy polecasz sloneczko?
                      • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 13:27
                        batutka napisała:
                        > a jakiej firmy polecasz sloneczko?

                        kochanie to nasze nosidełko jest firmy ,,TOMY" FREESTYLE COOL.
                        i nam ono się bardzo sprawdzasmile tylko że jest tylko do 9kg. miska
                        ma narazie 6,5kg. więc myśle że akurat jeszcze jej posłuży wiosną i
                        latem a potem to i tak już bedzie taka ciężka że było by ciężko mi
                        ja tak nosić dłużej. no ale na tą chwile to nam się sprawdza
                        doskonale. można w tym nosidełku nosić dziecko przodem na brzuchu
                        lub tyłem na brzuchu. jest pożądnie wykonane, ma różne fajne
                        kieszonki np. na bilet autobusowywink lub inne pierdołybig_grin
                        te nosidełka dla starszych dzieci też pewnie się sprawdzają np. jak
                        się gdzieś wyjeżadza ale np. na jakieś zakupysmile ale pewnie te
                        nosidełka dla starszych dzieci to już się zakłada na plecy bo nie
                        wyobrażam sobie takiego klocka nosić dłuższy czas na brzuchu-można
                        prędzej garba dostaćwink hi,hi,hi.
                        nam to nasze nosidełko posłuży pewnie do roczku a potem to i tak się
                        już nie rpzyda bo jak się zacznie znowu zakładać dziecku grube
                        kurtki to będzie niewygodnie siedzieć w czymś takim.
                        więc poradziłabym ci batutko tylko jedno: jeśli chcecie kupić coś
                        takiego to najlepiej teraz-zaraz bo pózniej to będzie ci trudno
                        nosić anie bo ona jednak dość szybko ci przybiera na wadze i już
                        niedługo to jej poprostu w to nie zmieściszsmile)) no chyba że odrazu
                        kupicie takie nosidełko dla starszych dzieci-to co innegobig_grin
                        codo firmy to nie potrafie ci batutko pomóc bo się na tym nie znamsmile
                        to nasze nosidełko to my dostaliśmy w prezęcie jak się misia
                        urodziła więc wyboru nie mieliśmywink przywiózł nam je mój teść z
                        francij.
                        ale wiesz co, pamiętam jak je dostaliśmy to najpierw sobie
                        pomyślałam że pewnie z niego wogóle nie skorzystamy bo kiedyś
                        słyszałam że takie nosidełka nie są dla pleców dziecka najlepsze.
                        ale potem jak miśka ciągle chciała tylko mi na ręcach wisieć to
                        takie nosidełko to jest naprawde super sprawasmile może na jakieś
                        dłuższe spacery to lepiej jest dziecko w wózku wozić ale na jakiś
                        wypadzik do sklepu albo właśnie np. jak gdzieś trzeba przejechać
                        autobusem to naprawde polecambig_grin
                        ale wiesz co, ciekawe jak by się ta chusta sprawdziła??? ona nawet
                        może i wizualnie lepiej wygląda od takiego nosidełka i chyba większe
                        dzieci można w niej spokojnie nosićsmile no sama nie wiem ale teraz mi
                        tak namyśl przyszła ta chusta.
                        jak coś znajdziesz w necie to mi pokaż-dobrze? smile
            • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 07:55
              braviabig_grin narazie misi nie widać jeszcze tak dobrze tych ząbków ale
              je wyrazniej czuć pod palcembig_grin ale naprawde tak szybko jej rosną te
              ząbki że normalnie z dnia na dzień to jeste ogromna różnica w ich
              wielkoścismile)) więc pewnie za tydzień to spokojnie będzie je widać
              jak się miśka uśmiechniesmile)))) och ten mój kochany szczerbolekbig_grin

              a jak u ciebie kochanie twój nastrój? już marzec się zblirza
              wielkimi krokamibig_grin a z nim icsibig_grin ale super! zaraz i ty będziesz w
              ciąży! big_grin
              • bravia1 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 11:48
                Już jutro wizyta! O 10.00 nie mogę się doczekaćsmile
                Właśnie szukałam wszystkich papierów do lekarza i się kapnęłam, że miałam 3 iui,
                a nie jak wcześniej pisałam 2... Gapa ze mnie. Ale ten czas tak leci, że można
                stracić rachubę.
                Marcin był wczoraj u specjalisty od kręgosłupa, ponieważ ma wyskoczony dysk. I
                trochę się zmartwiłam, bo dał mu zastrzyki, które ma brać przez 3 tygodnie. Nie
                wiem czy ich składniki nie wpłyną na jakość nasienia, które prawdopodobnie
                będzie właśnie w marcu oddawał do in vitro. Musimy koniecznie zapytać jutro
                lekarza. No a pozatym to jutro mam 2 dzień cyklu, więc jak ulał do ewentualnych
                badań hormonalnych.

                Pozdrawiam Was gorąco!
                • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 19:09
                  bravia1 napisała:

                  > Już jutro wizyta! O 10.00 nie mogę się doczekaćsmile
                  > Właśnie szukałam wszystkich papierów do lekarza i się kapnęłam, że miałam 3 iui
                  > ,
                  > a nie jak wcześniej pisałam 2... Gapa ze mnie. Ale ten czas tak leci, że można
                  > stracić rachubę.
                  > Marcin był wczoraj u specjalisty od kręgosłupa, ponieważ ma wyskoczony dysk. I
                  > trochę się zmartwiłam, bo dał mu zastrzyki, które ma brać przez 3 tygodnie. Nie
                  > wiem czy ich składniki nie wpłyną na jakość nasienia, które prawdopodobnie
                  > będzie właśnie w marcu oddawał do in vitro. Musimy koniecznie zapytać jutro
                  > lekarza. No a pozatym to jutro mam 2 dzień cyklu, więc jak ulał do ewentualnych
                  > badań hormonalnych.
                  >
                  > Pozdrawiam Was gorąco!
                  no to faktycznie smiesznie z tymi zabiegami, ale nie martw sie - ja ostatnio tez
                  znajomej powiedzialam, ze w tym roku w sierpniu bedziemy z Marcinem mieli 6
                  rocznice slubu, a okazalo sie, ze to nie 6, ale 7 smile))
                  mozna stracic rachube smile)
                  bravcia - koniecznie zapytajcie sie lekarza o te leki, ale mysle, ze raczej nie
                  wplyna na jakosc nasienia - nawe jak bedzie troche gorsze, to i tak po punkcji
                  wybiora z nasienia najlepsze zolnierzyki wink)
                  czyli jutro sie okaze kiedy bedziesz miala zabieg?
                  powodzenia smile
                  ni i juz marzec zbliza sie wielkimi krokami - czyli juz za chwile nastepna nasza
                  psiapsiółka bedzie w ciazy - to juz postanowione!! smile)
                  • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 11:59
                    no właśnie marzec się zbliża wielkimi krokami a moja dieta poszła w
                    lasuncertain jaka gruba byłam taka jestemsad buuu
                    jakaś niezdyscyplinowana jestemwink
                    • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 12:05
                      sloneczko271 napisała:

                      > no właśnie marzec się zbliża wielkimi krokami a moja dieta poszła w
                      > lasuncertain jaka gruba byłam taka jestemsad buuu
                      > jakaś niezdyscyplinowana jestemwink
                      >
                      sloneczko, ale do lata jeszcze sporo czasu wiec sie nie przejmuj -na pewno
                      zrzucisz smile)
                      a ja dalej na diecie i powiem Wam, ze systematycznie mi spada ta waga -
                      oczywiscie wolniej niz przed ciaza, ale spada
                      waze juz 57 kg smile))
                      ja codziennie biegam i cwicze brzuszki (oprocz diety) wiec to tez duzo daje smile
                      • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 13:48
                        batutka napisała:
                        > sloneczko, ale do lata jeszcze sporo czasu wiec sie nie przejmuj -
                        na pewno
                        > zrzucisz smile)
                        > a ja dalej na diecie i powiem Wam, ze systematycznie mi spada ta
                        waga -
                        > oczywiscie wolniej niz przed ciaza, ale spada
                        > waze juz 57 kg smile))
                        > ja codziennie biegam i cwicze brzuszki (oprocz diety) wiec to tez
                        duzo daje smile

                        o kurcze! batutko ja też tak chcebig_grin
                        no chyba musze się w końcu naprawde wziąść za siebie i w końcu
                        schudnąć.
                • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 11:54
                  bravia1 napisała:

                  > Już jutro wizyta! O 10.00 nie mogę się doczekaćsmile
                  > Właśnie szukałam wszystkich papierów do lekarza i się kapnęłam, że
                  miałam 3 iui
                  > ,
                  > a nie jak wcześniej pisałam 2... Gapa ze mnie. Ale ten czas tak
                  leci, że można
                  > stracić rachubę.
                  > Marcin był wczoraj u specjalisty od kręgosłupa, ponieważ ma
                  wyskoczony dysk. I
                  > trochę się zmartwiłam, bo dał mu zastrzyki, które ma brać przez 3
                  tygodnie. Nie
                  > wiem czy ich składniki nie wpłyną na jakość nasienia, które
                  prawdopodobnie
                  > będzie właśnie w marcu oddawał do in vitro. Musimy koniecznie
                  zapytać jutro
                  > lekarza. No a pozatym to jutro mam 2 dzień cyklu, więc jak ulał do
                  ewentualnych
                  > badań hormonalnych.
                  >
                  > Pozdrawiam Was gorąco!


                  ale super braviabig_grin to już dziś wizytabig_grin trzymam kciukibig_grin
                  i z tym okresem też ci się dobrze ułożyło-to dobry znakbig_grin w razie
                  konieczności jakiś badań będziesz w odpowiednim dniu cyklusmile
                  mam tylko nadzieję że te zastrzyki nie wpłyną na jakoś nasienia
                  twojego męża ale myśle że nie powinny. zresztą nawet gdyby to
                  przecież oni do icsi wybierają te najlepsze, najzdrwsze i wogóle
                  naj, naj,naj plemniki więc myśle że nie masz się o co martwić.
                  będzie dobrze kochanie-głowa do góry! big_grin trzymamy mocno kciukismile))
                  jak tylko wrócisz od lekarza to odrazu nam tu pisz co i jaksmile
    • aniusia-net Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 23.02.08, 21:29
      Witajcie!Mam kilka pytan do Was poniewaz wiem ze jestescie juz
      doswiadczone w tym temaciesmileByc moze zdecyduje sie podchodzic do
      ISCI i byc moze na cyklu naturalnym.Ale chyba zaczne od poczatku...4
      lata temu okazalo sie ze moj maz ma azoospermie.Probowalismy podejsc
      do ISCI ale w ostatniej chwili podczas biopsji okazalo sie ze nie ma
      ani jednego plemnika a w tym czasie ja bylam juz gotowa do
      punkcji,po normalnej stymulacji,nie wiem tylko na jakim protokole bo
      to bylo za granica i jakos sie w tym wszystkim pogubilam.Punkcji
      oczywiscie nie bylo za to bylo morze lezsadOkazalo sie ze jest
      zatrzymanie spermatogenezy na 2 poziomie czyli 0 szans na wlasna
      biologiczna dzidzie.Po kilku miesiacach podeszlismy do AID i udalo
      sie za pierwszym razem na cyklu naturalnym,dzis nasza coreczka ma
      rok i 8 miesiecy.Dodam ze inseminacja byla w Invimedzie u doktora
      Dworniaka,pisze o tym bo wiem batutko ze Ty rowniez bylas pacjetka
      doktorasmilePozniej doktor rowniez prowadzil cala moja ciaze.Jakis
      czas temu maz podjal leczenie w novum u dr Wolskiego i teraz jakims
      cudem ma pojedyncze plemniki w ruchu nadajace sie do
      ISCI.Chcielibysmy miec jeszcze jedno dziecko ale ja boje sie tych
      wszystkich zabiegow,hormonow,punkcji,boje sie ze moge stracic
      zdrowie.Siostra mojej mamy miala raka piersi,ja mialam juz jedna
      stymulacje i boje sie ze kolejne maga u mnie zwiekszyc ryzyko
      dlatego tez tak jak napisalam na poczatku mysle o cyklu
      naturalnym,czy dobrze mysle?Czy mamy jakies szanse w ten sposob?I
      czy dobrze mysle ze kolejna stymulacja mogla by mi zaszkodzic?Czy
      wiecie cos na ten temat?Wiem powinnam zapytac lekarza ale wizyte mam
      dopiero za miesiac.A pozatym boje sie punkcji?Naczytalam sie
      strasznych historii.Dziewczyny czy to grozi jakimis komplikacjami i
      moze odbic sie potem na zdrowiu?Napiszcie mi cos prosze.Pisze na
      waszym watku poniewaz juz od dawna podczytuje Wasze posty i wiem ze
      macie spora wiedze a poza tym mile z Was babeczki no i macie sliczne
      corciesmilePozdrawiam!
      • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 08:47
        witaj anusiubig_grin
        po pierwsze skarbie dziękujemy za pozdrowienia i za komplementysmile))
        wiesz co, co do icsi i stymulacij to napewno się to troche odbija na
        naszym zdrowi w końcu w czasie stymulacij dostajemy taką bombe
        hormonów że napewno jakieś tak skutki uboczne sąuncertain
        no ale chęć posiadania dziecka jak u mnie była większa i nie
        patrzyłam na skutki uboczne.
        co do punkcij to trwało to podobno ok.30 minut i ja po punkcij
        czułam się tylko senna i to wszystko, a jakieś ewentualne ryzyko to
        jest pewnie jak przy każdym znieczuleniu.
        powiem ci że ja się zbytnio nie zagłębiałam w te skutki uboczne, ja
        myślałam tylko o tym żeby w końcu być w ciąży.
        a na cyklu naturalnym to bym się bała podchodzić że by było wtedy
        mało jajek i mniesza szansa na sukces w razie niepowodzenia.
        ale jeśli by ci się udało wychodować kilka np.4 czy 5 jakek na np.
        clo to by było super! smile)) i porcja hormonów też dużo, dużo
        mniejszasmile
        nie chce się zbytnio wymądrzać bo tak naprawde to nie wiem jakie
        mogą być w przyszłości skutki uboczne po icsi i może to zabrzmi mało
        powarznie ale jakoś narazie nie chce myśleć o tym co mi grozi w
        przyszłości przez icsiuncertain i tak już nie mam w tej chwili praktycznie
        jednego jajnika mimo tego że wczesniej nie brałam żadnych hormonów
        nawet tabletek any a i tak te choróbska kobiece mnie dopadałysad
        ale jak będziesz po wizycie u lekarza to napisz co ci powiedziałsmile
        czego możemy się w przyszłości spodziewać.
        pozdrawiam cię aniu bardzo serdecznie i życzę ci powodzenia! big_grin i
        ucałuj swoją curunie od nassmile))
        • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 08:53
          no nic. ja już uciekamsmile idę się szykować bo dziś jedziemy do moich
          rodziców na objadekbig_grin
          życze wam dziewczyny milutkiego dniabig_grin a dzionek zapowiada się
          piękny! big_grin
          batutko napisz mi jeszcze czy tą kaszke sinlak jak podałaś ani to z
          butelki czy łyżeczką? ona jest gęsta?
          i napisz mi czy tą kaszke to się kupuje w supermarkecie czy w aptece?
          acha jeszcze jedno: tą kaszką to trzeba zagęszczać zupki takie jak
          się samemu zrobi zupke czy takie ze słoiczka też dobrze by było
          zagęszczać????
          • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 19:19
            sloneczko271 napisała:

            > no nic. ja już uciekamsmile idę się szykować bo dziś jedziemy do moich
            > rodziców na objadekbig_grin
            > życze wam dziewczyny milutkiego dniabig_grin a dzionek zapowiada się
            > piękny! big_grin
            > batutko napisz mi jeszcze czy tą kaszke sinlak jak podałaś ani to z
            > butelki czy łyżeczką? ona jest gęsta?
            > i napisz mi czy tą kaszke to się kupuje w supermarkecie czy w aptece?
            > acha jeszcze jedno: tą kaszką to trzeba zagęszczać zupki takie jak
            > się samemu zrobi zupke czy takie ze słoiczka też dobrze by było
            > zagęszczać????

            sloneczko, sinlac jest dostepny wlasciwie we wszytskich hipermarketach - nie
            wiem czy w tych mniejszych tez jest, ale pewnie tak, w rossmanie tez jest
            kosztuje cos okolo 19 zl
            jest na nim napisane,ze dla dzieci z alergia, albo zagrozone alergia, ale ta
            lekarka powiedziala mi, ze na poczatek mozna taka kaszke podac i nie zaszkodzi,
            wlasnie profilaktycznie, zeby w przyszlosci dziecko nie bylo uczulone na bialko
            mleka krowiego
            ja podaje Ani ten sinlac jak jest w przepisie, czyli na miseczce i je go
            lyzeczka - ta kaszka jest slodka w smaku wiec jej bardzo smakuje
            do tego tez mozna dolozyc owoce (no troszke musu jablkowegosmile
            ja wlewam 125 ml przegotowanej do 50 stopni wody i sypie 40g sinlacu (7 plaskich
            duzych lyzek, albo 8 miarek od mleka modyfikowanego, bo one maja pojemnosc 5 gram)
            wychodzi taka konsystencja smietanki
            a co do zupek, to kazda powinno sie zageszczas kaszka (nie od poczatki, ale jak
            juz sie przyzwyczai do zupek, gdzes za dwa tygodznie jej bede zageszczac - i te
            domowe i te ze sloiczkasmile
            wtedy dziecko sie bardziej najada, bo zupki sa bardziej kaloryczne i maja wiecej
            witamin
            a ja dzis Ani dalam 125g obiadku ze sloiczka (marchewka z ryzem) i pieknie
            zjadla wszystko, az miseczke wyskrobywalam, ale za pol godzinki dalam jej mleka
            (zeby zobaczyc czy najadla sie obiadkiem), ale widocznie nie najadla sie do
            syta, bo jeszcze wypila mleka 70 ml smile
            bede musiala wiec wlasnie zageszczac ta kaszka i chyba dawac wiecej tej zupki
            (180g), zeby sie najadala i zeby zastapic jeden posilek mleczny zwyklym
            obiadkiem smile

            dzionek faktycznie piekny - my bylismy na spacerku w naszym ulubionym parku -
            bylo cudnie smile))
        • aniusia-net Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 09:38
          Dziekuje Ci sloneczko za mile slowa i to ze poswiecilas mi troche
          czasusmileOczyweiscie po wizycie napisze co doktor powiedzial.Wiesz ja
          na poczatku tez nie myslalam o konsekwencjach,jedynie chcialam byc w
          ciazy i urodzic dzidziusia,trzymac go w ramionach.Teraz sytuacja sie
          troche zmienila i zaczelam sie nad wszystkim zastanawiac,zobaczymy.Z
          tym cyklem naturalnym masz racje ze to chyba male szanse,tez tak
          mysle a z drugiej strony cos mnie kusi zeby sprobowac.A tak wogole
          to moja coreczka tez ma na ime MichalinkasmilePozsrawiam Ciebie i
          Twoja Misie bardzo serdeczniesmile
          • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 12:18
            aniusia-net napisała:

            > Dziekuje Ci sloneczko za mile slowa i to ze poswiecilas mi troche
            > czasusmileOczyweiscie po wizycie napisze co doktor powiedzial.Wiesz
            ja
            > na poczatku tez nie myslalam o konsekwencjach,jedynie chcialam byc
            w
            > ciazy i urodzic dzidziusia,trzymac go w ramionach.Teraz sytuacja
            sie
            > troche zmienila i zaczelam sie nad wszystkim
            zastanawiac,zobaczymy.Z
            > tym cyklem naturalnym masz racje ze to chyba male szanse,tez tak
            > mysle a z drugiej strony cos mnie kusi zeby sprobowac.A tak wogole
            > to moja coreczka tez ma na ime MichalinkasmilePozsrawiam Ciebie i
            > Twoja Misie bardzo serdeczniesmile


            ooo jak fajnie! big_grin to już mamy dwie misie na naszym wąteczkubig_grin
            cco do poświecenia ci czasu to nie ma sprawy-zawsze ci chętnie
            odpowiem na twoje pytaniasmile zresztą dołącz do nas-zapraszamybig_grin
            jestem bardzo ciekawa co ci powie lekarz o tych skutkach ubocznych,
            koniecznie nam o tym napisz-będziemy czekać.
            wiesz co jeszcze co do tego icsi na cyklu naturalnym to wszystko by
            było dobrze gdyby to podejście do icsi nie było takie drogie, wtedy
            w razie niepowodzenia można by było spokojnie próbować kolejny raz
            aż do skutku a tak to dlatego nas faszerują tymi końskimi dawkami
            hormonów żeby było więcej jajek a co za tym idzie więcej zarodków i
            w razie niepowodzenia żeby były mrożaczkismile
            wycałuj odemnie tez swoją misie małą i życzymy ci powodzeniasmile
            no i koniecznie się odezwij do nas co ci lekarz powiedział.
        • batutka Aniusiu 24.02.08, 19:37
          czesc kochana smile)
          dzieki za komplemety smile)))
          strasznie bym Ci chciala pomoc, ale wydaje mi sie jednak,z e mam na ten temat za
          mala wiedze
          na pewno stymulacja do zabiegu wplywa nikorzystnie na nasze zdrowie, ale w sumie
          przeciez do zabiegu nie podchodzimy czesto - zdarza sie to zaledwie raz, dwa
          razy w zyciu i mysle, ze taka dawka hormonow nie zagraza naszemu organizmowi
          ale najlepiej jak poradzisz sie jednak lekarza - powiesz mu o chorobach w
          rodzinie, o sowich watpliwosciach i na pewno Cie nakieruje w odpowiednia strone
          u mnie w rodzinie z kolei jest ryzyko raka jajnika (babcia umarla na niego) - i
          ja tez sie balam, ale podeszlam do zabiegu, lekarz mi nie odradzal rowniez - po
          prostu chcialam miec dziecko i gdybym miala to zrobic jeszcze raz, zrobilabym smile
          nie chcialabym Cie namawiac, ale mysle, ze nie powinno sie nic zlego stac
          nie boj sie punkcji - ja w ogole caly swoj zabieg i przygotowania do niego
          (lacznie z punkcja) wspominam bardzo milo - naprawde smile))
          nic mnie nie bolalo, wspaniale sie czulam po zabiegach, wszystko bez
          jakichkolwiek komplikacji
          i tak sobie mysle, ze chyba nie warto sie bac tych hormonow - dostjemy z
          codziennym pozywieniem taka dawke roznych smieci (przeciez w tych sklepach to
          wszystko albo pryskane, albo tez faszerowane hormonami), oddychamy kiepskim
          powietrzem, ze w sumie nie ma co sie bac smile))
          zartuje sobie z tego, ale tak na powaznie najlepiej jak spytasz sie lekarza - on
          bedzie wiedzial najlepiej
          jesli chodzi o invitro na cyklu naturalnym, to slyszalam, ze sa takie i udaja
          sie, ale cechuja sie jednak niska skutecznoscia
          ale moze warto najpierw wlasnie tak sprobowac...zapytaj sie koniecznie lekarza o
          wyniki takich zabiegow
          (www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=17851&view=next)

          w kazdym razie zycze Ci zeby sie wszytsko udalo i zebys bez uszczerbku na
          zdrowiu szybko zaszla w ciaze
          koniecznie daj znac po wizycie

          ucaluj Michasie smile)
          • batutka Re: Aniusiu - link 24.02.08, 19:39
            przeslalam Ci jakis zly link
            sprubuje jeszcze raz:
            www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=17851&view=next
          • aniusia-net Dziekuje:) 24.02.08, 20:14
            Dziewczyny ale Wy jestescie kochane!Naprawde dobrze zrobilam ze
            napisalam do Wassmile))Dzieki serdeczne.Batutko to co napisalas bardzo
            podnioslo mnie na duchu i dodalo wiary.Oczywiscie porozmawiam z
            lekarzem i wtedy napisze co mi powiedzial.
            Ucalu swojego slicznego glodomorkasmile))Wiem jaka to radosc jak
            dziecko ma dobry apetytwinkBuzkaaaa!

            • marcin.rostkowski Re: Dziekuje:) 24.02.08, 20:47
              aniusia-net napisała:

              > Dziewczyny ale Wy jestescie kochane!Naprawde dobrze zrobilam ze
              > napisalam do Wassmile))Dzieki serdeczne.Batutko to co napisalas bardzo
              > podnioslo mnie na duchu i dodalo wiary.Oczywiscie porozmawiam z
              > lekarzem i wtedy napisze co mi powiedzial.
              > Ucalu swojego slicznego glodomorkasmile))Wiem jaka to radosc jak
              > dziecko ma dobry apetytwinkBuzkaaaa!
              >
              Nie ma sprawy - polecamy sie na przyszlosc smile))
              wpadaj do nas czesciej smile
              juz ucalowalam Anie od cioci Anusi i my tez calujemy smile
              • batutka oj, napisalam z konta mojego meza :-))) 24.02.08, 20:50
                marcin.rostkowski napisał:

                > aniusia-net napisała:
                >
                > > Dziewczyny ale Wy jestescie kochane!Naprawde dobrze zrobilam ze
                > > napisalam do Wassmile))Dzieki serdeczne.Batutko to co napisalas bardzo
                > > podnioslo mnie na duchu i dodalo wiary.Oczywiscie porozmawiam z
                > > lekarzem i wtedy napisze co mi powiedzial.
                > > Ucalu swojego slicznego glodomorkasmile))Wiem jaka to radosc jak
                > > dziecko ma dobry apetytwinkBuzkaaaa!
                > >
                > Nie ma sprawy - polecamy sie na przyszlosc smile))
                > wpadaj do nas czesciej smile
                > juz ucalowalam Anie od cioci Anusi i my tez calujemy smile

                to ja - batutka napisalam wyzej smile))
                • batutka fajny link - schemat zywienia dziecka 24.02.08, 21:10
                  jak sie wejdzie na strone, to trzeba jeszcze kliknac na link z nowym schematem
                  zywienia dzieci (mlekiem modyfikowanym):
                  www.nutricia.pl/klub_schemat_zywienia.php
                  • batutka kolejne linki o zywieniu dziecka 24.02.08, 21:23
                    a raczej zdjecia z gazety
                    kolezanka na forum "mamy pazdziernikowe" dala link do fajnych artykulow
                    dotyczacych schematu zywienia dziecka, a wlasciwie zrobila zdjecie z gazety
                    (ktora miala w domu) - jakosc taka sobie, ale po powiekszeniu jest oksmile
                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c09e2cf0ac4f3e05.html
                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dda1695a134243ba.html
                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9f13c5465263f74f.html
                    • batutka sloneczko - pamietasz? :-)))))) 25.02.08, 13:04
                      wyszukalam nasze stare, szczesliwe posty:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=55423281&a=56230272
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=55423281&a=56264607
                      och....jak to cudnie powspominac smile)
                      az mnie ciarki przechodzily po plecach, jak czytalam te nasze posty smile)
                      • bravia1 Po wizycie... 25.02.08, 16:51
                        Batutko! Właśnie tych wątków szukałam, czciałam poczytać jak to od początku
                        wygladało...Dzięki!!!

                        A co do wizyty: Troszkę poszło nie po mojej myśli, poniewaz dostałam tabletki
                        anty przez 21 dni, więc długi protokół sad((
                        Wszystko się opóźni przy najlepszych wiatrach o co najmniej miesiąc. A ja jestem
                        w gorącej wodzie kąpana smile)
                        No ale: lekarz przetrzymał nas chyba z godzinę, wszystko tłumacząc dosadnie i
                        powoli.
                        Wiemy krok po kroku jak będzie wyglądał cały plan imsi, łącznie z ewentualnym
                        mrożeniem zarodków.
                        Dobrze, że nie zrobiłam tych badań hormonalnych, bo za miesiąc nie byłyby juz
                        przydatne. Więc dziękuję bardzo dziewczyny za radę!!!
                        Tabletki i zastrzyki męża nie będą w niczym szkodzić. Pytaliśmy. Od dziś do dnia
                        punkcji ma łykać 2x1 Wit. C, Wit. E oraz Salfazin.
                        Śmialiśmy się z tych tabletek anty, bo przez 11 lat- odkąd współżyjemy ze sobą
                        nie stosowaliśmy i na co nam teraz przyszło!smile))

                        Tak więc planowane in vitro to prawdopodobnie drugi tydzień kwietnia.

                        Jesteśmy dobrej myśli smile)
                        Całuję !!!
                        • sloneczko271 Re: Po wizycie... 26.02.08, 08:50
                          bravia1 napisała:

                          > Batutko! Właśnie tych wątków szukałam, czciałam poczytać jak to od
                          początku
                          > wygladało...Dzięki!!!
                          >
                          > A co do wizyty: Troszkę poszło nie po mojej myśli, poniewaz
                          dostałam tabletki
                          > anty przez 21 dni, więc długi protokół sad((
                          > Wszystko się opóźni przy najlepszych wiatrach o co najmniej
                          miesiąc. A ja jeste
                          > m
                          > w gorącej wodzie kąpana smile)
                          > No ale: lekarz przetrzymał nas chyba z godzinę, wszystko tłumacząc
                          dosadnie i
                          > powoli.
                          > Wiemy krok po kroku jak będzie wyglądał cały plan imsi, łącznie z
                          ewentualnym
                          > mrożeniem zarodków.
                          > Dobrze, że nie zrobiłam tych badań hormonalnych, bo za miesiąc nie
                          byłyby juz
                          > przydatne. Więc dziękuję bardzo dziewczyny za radę!!!
                          > Tabletki i zastrzyki męża nie będą w niczym szkodzić. Pytaliśmy.
                          Od dziś do dni
                          > a
                          > punkcji ma łykać 2x1 Wit. C, Wit. E oraz Salfazin.
                          > Śmialiśmy się z tych tabletek anty, bo przez 11 lat- odkąd
                          współżyjemy ze sobą
                          > nie stosowaliśmy i na co nam teraz przyszło!smile))
                          >
                          > Tak więc planowane in vitro to prawdopodobnie drugi tydzień
                          kwietnia.
                          >
                          > Jesteśmy dobrej myśli smile)
                          > Całuję !!!

                          bravia to wspaniała wiadomość! big_grin zobaczysz jak ten czas ci szybko
                          zlecismile)) nawet się nie obejrzysz jak wybierzesz wszystkie tablety
                          anty a pózniej zastrzyki,punkcja, transfer, CIĄŻA I PO 9 MIESIĄCEACH
                          BEJBI ALBO 2 BEJBIĄTKA!!! smile))))))))))))))))))))))))))))
                          wszystko będzie dobrze! big_grin trzymamy z misią kciukismile))
                          ja też miałam długi protokół.
                          a powiedz mi bravia czy już teraz łykasz tablety anty czy już w tym
                          cyklu jest za pózno i dopiero od następnego cyklu musisz łykać?
                          wiesz, my też się śmialiśmy z tych tabletek anty bo ja też nigdy
                          tabletek anty nie brałambig_grin hi,hi,hismile))))
                          • bravia1 Re: Po wizycie... 26.02.08, 12:56
                            Tabletki łykam juz od wczoraj, bo byłam akurat w 2dc.
                            Mam nadzieję że te 21 dni szybko zlecą smile))
                            • batutka Re: Po wizycie... 26.02.08, 14:05
                              bravia1 napisała:

                              > Tabletki łykam juz od wczoraj, bo byłam akurat w 2dc.
                              > Mam nadzieję że te 21 dni szybko zlecą smile))

                              bravcia - nie martw sie, trzy tygodnie zleca jak z bicza strzelil smile
                              juz niedlugo bedziemy przezywaly Twoj zabieg i trzymaly kciuki za powodzenie smile))))
                            • sloneczko271 Re: Po wizycie... 27.02.08, 11:55
                              barviabig_grin no to super że już tablety anty łykaszsmile)))) to jest
                              najważniejsze że już zaczełaś przygotowania do icsibig_grin pierwsze koty
                              za płoty! big_grin
                              zobaczysz że te 21 dni ci szybciorem zlecibig_grin pózniej zastrzyki to
                              ci zlecą jeszcze szybciej-zobaczyszbig_grin
                              ja już masz te zastrzyki w domku? jakie będziesz dostawać?
                              czy może po zastrzyki to dopiero pózniej pojedziesz?
                              • bravia1 Re: Po wizycie... 28.02.08, 13:47
                                Nie, Słomko nie mam jeszcze zastrzyków. łykam te tablety anty czyli: Marvelon.
                                14 marca mam jechac na usg sprawdzić czy nie porobiły się jakieś cysty czy inne
                                badziewie i jak będzie ok (na co liczę wink ) to od 17 marca bedę brała
                                Diphereline 0,1 . Potem 27 marca wizyta z usg i hormonami, na które już mam
                                skierowanie i zaczynamy ok 10 dni stymulacji smile
                                a jakie Ty i Batutka miałyście tabletki, przypomnij proszę :0 )
                      • sloneczko271 Re: sloneczko - pamietasz? :-)))))) 26.02.08, 08:44
                        batutko normalnie się wzruszyłam:'-)
                        oj to było cudnesmile)) cudny czas! big_grin
                        przeczytałam nasze stare posty a teraz moja ,,beta" mi w spacje
                        klikasmile))))))))))))))))))))
                        • batutka Re: sloneczko - pamietasz? :-)))))) 26.02.08, 12:00
                          sloneczko271 napisała:

                          > batutko normalnie się wzruszyłam:'-)
                          > oj to było cudnesmile)) cudny czas! big_grin
                          > przeczytałam nasze stare posty a teraz moja ,,beta" mi w spacje
                          > klikasmile))))))))))))))))))))


                          oj, sie usmialam z tej bety smile))))))))))))))
                          moja beta wlasnie spi smile)))))))))))
                          ale tez zakochan w komputerze - i lubi uderzac lapkami w klawiature smile
                          o! beta sie obudzila smile)))
                          • sloneczko271 Re: sloneczko - pamietasz? :-)))))) 27.02.08, 11:56
                            batutka napisała:
                            > oj, sie usmialam z tej bety smile))))))))))))))
                            > moja beta wlasnie spi smile)))))))))))
                            > ale tez zakochan w komputerze - i lubi uderzac lapkami w
                            klawiature smile
                            > o! beta sie obudzila smile)))

                            hi,hi,hismile)))))))))))))))))))))))
                    • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 26.02.08, 09:00
                      batutka napisała:

                      > a raczej zdjecia z gazety
                      > kolezanka na forum "mamy pazdziernikowe" dala link do fajnych
                      artykulow
                      > dotyczacych schematu zywienia dziecka, a wlasciwie zrobila zdjecie
                      z gazety
                      > (ktora miala w domu) - jakosc taka sobie, ale po powiekszeniu jest
                      oksmile
                      > www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c09e2cf0ac4f3e05.html

                      > www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dda1695a134243ba.html

                      > www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9f13c5465263f74f.html


                      batutko według tej tabelki to my zaszybko wprowadzamy te wszystkie
                      kaszkiuncertain
                      ale wiesz co, chyba nie ma się co sztywno trzymać tych wszystkich
                      tabelek.
                      mi ostatnio moja mama dała taką starą książę jak to nasze mamy nas
                      karmiły i powiem ci że w tamtych tabelkach wszystko jest dużo! dużo!
                      szybciej. np. dzieci karmine sztucznie powinny dostawać już kilka
                      łyżeczek soczku już od 3 tygodnia życia-szok! :-0
                      no i wogóle dużo było takich różnych wpisów których mnie bardzo
                      dziwiło. ale ogólnie to wszystko było wprowadzane dużo szybciej.

                      ja czeraj dałam misi ,,marchewke z ryżem" i bardzo jej smakowałabig_grin
                      tak samo jak ,,dynia z ziemniakiem" ona jak narazie gustuje w
                      zupkach a soczki i deserki jakoś jej nie smakująuncertain no ale nic może
                      pózniej jej się gust zmieni i jeszcze soczki polubismile jak narazie
                      miśka jest amatorką objadkówbig_grin
                      • sloneczko271 Re: ropiejące oczko. 26.02.08, 09:22
                        od kilku dni misi zaczeło ropieć oczkosad wczoraj poszliśmy z nią do
                        okulisty i lekarka pierwsze co się zapytała to czy czasami jej
                        ostatnio ząbki nie wyszły? my powiedzieliśmy że ,,tak" że dokłądnie
                        w tamtym tygodniu w czwartek.
                        no i okazało się że misia ma ropne zapalenia spojóweksad((
                        i lekarka powiedziała że niektóre dzieci tak mają że przy każdym
                        ząbkowaniu mają właśnie ropne zapalenie spojówekuncertain
                        misis dostała antybiotyk do oczka który ma dostawać przez 7 dni. mam
                        nadzieję że jej to choróbsko szybko przejdzie.
                        co do okulisty to wczoraj mnie rozwaliła ta cała sytuacja bo mój
                        misiek najpierw pojechał do lekarki misi i się jej zapytał czy mam z
                        misią przyjechać do niej czy odrazu do okulisty no i ona powiedziała
                        że lepiej odrazu do okulisty. więc misiek zaczoł szukać okulisty i
                        wiecie co się okazalo, że jak byśmy jechcieli iść do okulistu
                        państwowo to pierwsza wolna wizyta była na koniec marca!!! normalnie
                        to jest jakieś nieporozumienie ta ,,państwowa służba zdrowia" !!!
                        oczywiście poszliśmy prywatnie już wczoraj. ale tak się
                        zastanawiałam jak to robią ludzie których nie stać na wydanie 50zł.
                        na wizyte prywatną??? to co wtedy? czekają z takim małym dzieckiem
                        ponad miesiąc na wizyte??? to jest jakieś nieporozumienie!
                        moim zdaniem służba zdrowia powinna być płatna bo nie wiem po co my
                        płacimy te wszystkie składki ,,zus" jak i tak jeśli jest potrzeba
                        dostać się do specjalisty to trzeba iść przywatnie i zapłacić.
                        no ale może się to kiedyś zmieni.

                        jak czekaliśmy na poczekali u lekarza to miśka wszystkich rozbawiła
                        big_grin upatrzyła sobie takiego faceta i go ciągle zaczepiałabig_grin
                        patrzyła się na niego i do niego mówiła ,,eee" i się uśmiechała aż w
                        końcu zaczeła się do niego śmiać w głosbig_grin no wyglądało to
                        komiczniebig_grin i się wszyscy śmialismile))))
                        taka zaczepialska ta moja miśkabig_grin a co takiego jej się spodobało w
                        tym facecie to ja nie wim? wink on był taki średniego wieku, z siwą
                        brodą ale się uśmiechał do niejsmile więc miśka odwzajemniła uśmiechbig_grin
                        • sloneczko271 Re: ropiejące oczko. 26.02.08, 09:26
                          no dobra ja już spadam. misia mi właśńie usneła to ja musze siebie
                          doprowadzić do ładu i troche chałupe ogarnąćwink
                          bo dzisiaj mi się rodzinka zwala na imieninybig_grin
                          no to narazie laseczki moje kochanesmile))
                          życzę wam miłego dniabig_grin buzkakiss
                          • batutka sloneczko- wszystkiego najlepszego :-)))))))))) 26.02.08, 11:45
                            z okazji imienin wszystkiego naj naj naj smile
                            img401.imageshack.us/img401/9687/wszystkiemarzeniahs4.jpg
                            img301.imageshack.us/img301/9672/zyczeniaodwszystkichky2.jpg
                            kartki.onet.pl/2448,,,,,imieniny-kwiaty_dla_pani,kartki.html
                            • sloneczko271 Re: sloneczko- wszystkiego najlepszego :-)))))))) 27.02.08, 11:58
                              batutka napisała:

                              > z okazji imienin wszystkiego naj naj naj smile
                              > img401.imageshack.us/img401/9687/wszystkiemarzeniahs4.jpg
                              > img301.imageshack.us/img301/9672/zyczeniaodwszystkichky2.jpg
                              > kartki.onet.pl/2448,,,,,imieniny-kwiaty_dla_pani,kartki.html


                              bardzo! bardzo! dziękuję batutko za śliczne kwiaty i życzeniasmile))))
                        • batutka Re: ropiejące oczko. 26.02.08, 11:50
                          sloneczko - no niestety z ta panstwowa sluzba zdrowia jest strasznie, kolejki
                          okropne, laske robia, ze lecza
                          ja sie strasznie ciesze, ze Marcin w pracy ma abonament do luxmedu wiec tam sie
                          wszyscy leczymy
                          ale jakbym miala sie leczyc panstwowo chyba bym jeszczebardziej sie rozchorowala
                          ale faktycznie - jak ktos musi, to ma ciezko sad
                          nie powinno sie placic takich gigantycznych skladek na sluzbe zdrowia, kazdy
                          powinien sobie odkladac te pieniadze i leczyc sie kiedy chce, a tak to pobieraja
                          kase za nicnierobienie sad
                          mam nadzieje, ze Misi szybko sie to oczko zagoi - ale nie boli ja to?
                          strasznie komicznie musiala wygladac zaczepiajac tego faceta - Ania tez chyba
                          woli mezczyzn, hihi - jakos jest nimi bardziej zainteresowana,
                          hmmm....smile)))))))))))))))
                          • sloneczko271 Re: ropiejące oczko. 27.02.08, 12:04
                            batutka napisała:

                            > sloneczko - no niestety z ta panstwowa sluzba zdrowia jest
                            strasznie, kolejki
                            > okropne, laske robia, ze lecza
                            > ja sie strasznie ciesze, ze Marcin w pracy ma abonament do luxmedu
                            wiec tam sie
                            > wszyscy leczymy
                            > ale jakbym miala sie leczyc panstwowo chyba bym jeszczebardziej
                            sie rozchorowal
                            > a
                            > ale faktycznie - jak ktos musi, to ma ciezko sad
                            > nie powinno sie placic takich gigantycznych skladek na sluzbe
                            zdrowia, kazdy
                            > powinien sobie odkladac te pieniadze i leczyc sie kiedy chce, a
                            tak to pobieraj
                            > a
                            > kase za nicnierobienie sad
                            > mam nadzieje, ze Misi szybko sie to oczko zagoi - ale nie boli ja
                            to?
                            > strasznie komicznie musiala wygladac zaczepiajac tego faceta -
                            Ania tez chyba
                            > woli mezczyzn, hihi - jakos jest nimi bardziej zainteresowana,
                            > hmmm....smile)))))))))))))))


                            batutko czy ją to boli to nie wiemuncertain mam nadzieję że nie. coprawda
                            napewno jej ta ropa przeszkadza bo przecież jak nam-dorosłym coś w
                            oku siedzi to też nas to denerwuje i przeszkadzauncertain no ale staram
                            się jej to oczko często przemywać i zbierać tą ropeuncertain
                            wiesz to wszystko przez to ząbkowanie więc nic dziwnego że misia
                            była taka marudna bo niedosyć że ja te dziąsła bolały to jeszcze ta
                            ropa jej się zbierałąsad
                            no ale mam nadzieję że jej to szybko przejdziesmile ząbki już wyszły
                            więc pewnie już ją te dziąsełka nie bolą a do oczka dostaje już
                            drugi dzień antybiotyk więc mam nadzieję że też już ją to oczko nie
                            boli. antybiotyk ma dostawać przez 7 dni i jak jej przejdzie to
                            super! a jak nie to mamy spowrotem wrócić do tej lekarki, no ale mam
                            nadzieję że nie będzie takie potrzeby żeby do niej wracaćsmile
                      • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 26.02.08, 11:59
                        sloneczko271 napisała:

                        >
                        > batutko według tej tabelki to my zaszybko wprowadzamy te wszystkie
                        > kaszkiuncertain
                        > ale wiesz co, chyba nie ma się co sztywno trzymać tych wszystkich
                        > tabelek.
                        > mi ostatnio moja mama dała taką starą książę jak to nasze mamy nas
                        > karmiły i powiem ci że w tamtych tabelkach wszystko jest dużo! dużo!
                        > szybciej. np. dzieci karmine sztucznie powinny dostawać już kilka
                        > łyżeczek soczku już od 3 tygodnia życia-szok! :-0
                        > no i wogóle dużo było takich różnych wpisów których mnie bardzo
                        > dziwiło. ale ogólnie to wszystko było wprowadzane dużo szybciej.
                        >
                        > ja czeraj dałam misi ,,marchewke z ryżem" i bardzo jej smakowałabig_grin
                        > tak samo jak ,,dynia z ziemniakiem" ona jak narazie gustuje w
                        > zupkach a soczki i deserki jakoś jej nie smakująuncertain no ale nic może
                        > pózniej jej się gust zmieni i jeszcze soczki polubismile jak narazie
                        > miśka jest amatorką objadkówbig_grin
                        >
                        sloneczko - ja sie tez sztywno nie trzymam tych najnowszych schematow, bo
                        wychodzi na to, ze ciagle sie cos zmienia - wczesniej bylo to dobre, a teraz juz
                        nie jest?...
                        wedlug najnowszego schematu zywienia dziecka mleko poczatkowe powinno sie dawac
                        dziecku dopiero po skonczeniu 6 miesiaca
                        no, ale ja juz przeszlam na dwojke - jeszcze baaardzo niedawno mowiono, ze
                        wlasnie po 4 miesiacu sie przechodzi na mleko nastepne - sami nie wiedza co maja
                        wymyslac uncertain
                        a powiem Ci, ze Ania tez jest amatorka obiadkow - to znaczy poki co z deserkow
                        podalam jej tylko jablko i tak sobie szlo, ale poprobujemy dalej - jak nie
                        bedzie lubila owocow, bede jej dodawac do kaszek i tez bedzie dobrze smile
                        a wczoraj po raz pierwszy zjadla marchewke z ziemniaczkami okolo 185g (poltora
                        sloiczka, bo te 125gramowy, to dla niej za malo), a za godzinke machnela jeszcze
                        70ml mleka smile
                        i jeszcze wypila nektar jablkowo-dyniowy - tak sie przyssala i byla strasznie
                        wniebowzieta - baaaardzo smakowal jej ten sok

                        ale powiem Ci sloneczko, ze Ania cos ostatnio je mniej mleka - juz o tym
                        pisalam, ale wczoraj to w ogole prawie nie chciala pic - rozne sposoby
                        wymyslalismy z Marcinem, aby zjadla (ona karmil, ja spiewalam i tanczylam) i
                        jakos jej to szlo, ale tak ostatnio pije z niechecia - wypila wczoraj kilka razy
                        po 100ml, raz 90, tylko na noc na szczescie z kleikiem 150
                        i tak sobie mysle, ze ona poprobowala nowych smakow, zaczela jesc lyzeczka i tak
                        jej sie to spodobalo, ze teraz mleko to dla niej zaden rarytas smile))))
                        • batutka cd. marchewkowej Ani 26.02.08, 18:22
                          oto jak dzis wygladalo moje dziecko po marchewkowo - ziemniakowym obiadku
                          dodam, ze tak sie smiala w czasie jedzenia, ze cala mnie opryskala marchewka i
                          musialam od razu zrobic pranie smile)
                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090681,2,1.html
                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090682,2,2.html
                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090683,2,3.html
                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090684,2,4.html
                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090685,2,5.html
                          • bravia1 Re: cd. marchewkowej Ani 27.02.08, 07:01
                            Ależ z niej śmieszek smile) Jest śliczna!! I rośnie jak na drożdżach!
                            Całuskismile
                            • mika805 Re:witam mamuśki 27.02.08, 10:14
                              właśnie usmażyłam te twoje kotlety batutko-ryżowe....mmmmmmmmm wysmienite.jak
                              byś mogła i miała czas to napisz jeszcze jakies proste i szybkie
                              przepisy....batutko ja nie moge się napatrzeć na anie po prostu
                              boska!!!słoneczko wszystkiego naj z okazji imienin-buziaczek!czekam na zdjęcia
                              michasi ciekawa jestem czy urosła.pozdrawiam was serdecznie i całuję!!!!pa
                              • sloneczko271 Re:witam mamuśki 27.02.08, 12:20
                                mika805 napisała:

                                > właśnie usmażyłam te twoje kotlety batutko-ryżowe....mmmmmmmmm
                                wysmienite.jak
                                > byś mogła i miała czas to napisz jeszcze jakies proste i szybkie
                                > przepisy....batutko ja nie moge się napatrzeć na anie po prostu
                                > boska!!!słoneczko wszystkiego naj z okazji imienin-buziaczek!
                                czekam na zdjęcia
                                > michasi ciekawa jestem czy urosła.pozdrawiam was serdecznie i
                                całuję!!!!pa


                                witaj kochaniekiss dziękuję bardzo ża życzenia! big_grin
                                a zdjęcia misi wyśle wam w krótcesmile)))) obiecujebig_grin
                              • sloneczko271 Re:witam mamuśki 27.02.08, 12:21
                                mika805 napisała:

                                > właśnie usmażyłam te twoje kotlety batutko-ryżowe....mmmmmmmmm
                                wysmienite.jak
                                > byś mogła i miała czas to napisz jeszcze jakies proste i szybkie
                                > przepisy....batutko ja nie moge się napatrzeć na anie po prostu
                                > boska!!!słoneczko wszystkiego naj z okazji imienin-buziaczek!
                                czekam na zdjęcia
                                > michasi ciekawa jestem czy urosła.pozdrawiam was serdecznie i
                                całuję!!!!pa

                                a co u ciebie kochanie słychać? jak się czujesz?
                              • batutka Re:witam mamuśki 27.02.08, 12:54
                                mika805 napisała:

                                > właśnie usmażyłam te twoje kotlety batutko-ryżowe....mmmmmmmmm wysmienite.jak
                                > byś mogła i miała czas to napisz jeszcze jakies proste i szybkie
                                > przepisy....batutko ja nie moge się napatrzeć na anie po prostu
                                > boska!!!słoneczko wszystkiego naj z okazji imienin-buziaczek!czekam na zdjęcia
                                > michasi ciekawa jestem czy urosła.pozdrawiam was serdecznie i całuję!!!!pa

                                mikus - wielkie dzieki za komplementy smile)
                                a co do kotletow, to bardzo sie ciesze, ze smakowaly smile
                                ja troche wyzej dalam tez przepis na pyszne paczki i tez bardzo latwe do
                                zrobienia bo to przepis z ksiazki dla dzieci, hihi smile)
                            • batutka Re: cd. marchewkowej Ani 27.02.08, 12:56
                              bravia1 napisała:

                              > Ależ z niej śmieszek smile) Jest śliczna!! I rośnie jak na drożdżach!
                              > Całuskismile

                              kiss*
                              Ania tez kazala przekazac calusy dla cioci bravci i w ogole caluje wszystkie
                              forumowe cioteczki wink)
                          • sloneczko271 Re: cd. marchewkowej Ani 27.02.08, 12:19
                            batutka napisała:

                            > oto jak dzis wygladalo moje dziecko po marchewkowo - ziemniakowym
                            obiadku
                            > dodam, ze tak sie smiala w czasie jedzenia, ze cala mnie opryskala
                            marchewka i
                            > musialam od razu zrobic pranie smile)
                            > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090681,2,1.html
                            > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090682,2,2.html
                            > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090683,2,3.html
                            > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090684,2,4.html
                            > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090685,2,5.html

                            ale super! morusek małysmile)))))))))))))))))))))))))))))))))
                            też miśce robie zdjęcia jak je te swoje pyszne objadki i wygląda
                            podobniebig_grin hi,hi,hibig_grin a wszystko w koło jest tak zawsze upaprane
                            że szok! big_grin
                            statnio ja na chile się obejrzałam a ona założyła sobie śliniak na
                            głowe, a śliniak był cały marchewką upaprany i oczywiście miśka tą
                            marchewke miała wtedy wszędziebig_grin na włosach, na oczach, w nosie i
                            wogóle wyglądała jak by wpadła do jakiegoś garnka z marchwiąsmile))))))
                            • batutka Re: cd. marchewkowej Ani 27.02.08, 12:53
                              sloneczko271 napisała:

                              > ale super! morusek małysmile)))))))))))))))))))))))))))))))))
                              > też miśce robie zdjęcia jak je te swoje pyszne objadki i wygląda
                              > podobniebig_grin hi,hi,hibig_grin a wszystko w koło jest tak zawsze upaprane
                              > że szok! big_grin
                              > statnio ja na chile się obejrzałam a ona założyła sobie śliniak na
                              > głowe, a śliniak był cały marchewką upaprany i oczywiście miśka tą
                              > marchewke miała wtedy wszędziebig_grin na włosach, na oczach, w nosie i
                              > wogóle wyglądała jak by wpadła do jakiegoś garnka z marchwiąsmile))))))
                              >
                              slonczko, to faktycznie musialo komicznie wygladac, hihi smile
                              bardzo jestem ciekawa jak wyglada, pewnie juz bardzo urosla smile
                              czekamy na zdjecia smile))
                              • sloneczko271 Re: cd. marchewkowej Ani 27.02.08, 16:27
                                batutkosmile)) postaram się wysłać zdjęcia jak najszybciejsmile
                        • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 12:15
                          hi,hi,hibig_grin no też tak myśle batutkosmile)) anulka posmakowała nowych
                          pyszności to co bedzie mleko jadławink hi,hi,hibig_grin
                          ona chce teraz już konkretów! objad jakiś pożądny a nie mleczkowink
                          ale nie martw się, moja znajoma która ma synka o 2 miesiące
                          starszego od naszych kobitek też mi mówi że ten jej łobuz to teraz
                          jak już je objady takie jak oni to już mleka wogóle nie mogą w niego
                          wcisnąćuncertain
                          i wiesz co, jak kiedyś w tym programie ,,mamo to ja" mówił właśnie
                          jakiś lekarz o żywieniu dzieci i właśnie jedna mama napisała list do
                          niego że jej dziecko nie chce pić wogóle mleka to on powiedział żeby
                          nie wmuszać, i żeby tak znowu nie przesadzać z tym mlekiem bo
                          wystarczy jak dziecko chociaż troche codzinnie wypije mleczka a
                          takie dzieko już roczne to w sumie wcale ni emusi już pić mleka
                          jeśli nie chce wystarczy że codzinnie dostanie np. serek biały lub
                          jogurt lub ser żółty i też będzie dobrze.
                          zresztą myśle że ten lekarz miał racje bo ja też nienawidziłam mleka
                          zresztą nadl nienawidze i jako dziecko to moja mama się też dwoiła i
                          troiła żebym coś mlecznego zjadła i owszem tarożek zjadłam albo
                          ewentualnie kakao i jakoś też wyrosłam na normalną, zdrową babkewink
                          • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 12:26
                            wczoraj jak poszłam z misią na dwórek to wiało jak cholera! uncertain już
                            sama nie wiedziałam jak mam ten wózek prowadzić. dziś też widze że
                            bardzo wieje więc siedzimy dziś w domku tymbardziej że misia ma to
                            oczko chore to nie chce żeby jej ten wiatr zawiał to oczko.
                            a wy co dziś porabiacie? smile

                            ja wczoraj się troche ochlałam na tych moich imieninkachwink ale było
                            fajniesmile)) rodzinka przyjechałasmile moja mama oczywiście misie nie
                            wypuszczałą z rąkbig_grin a ja z moją siostrą się winkiem raczyłyśmywink a
                            że obie mamy małe dzieci i już dawno nic nie piłyśmy (bo ona jeszcze
                            do niedawa swoją cure karmiła piersią) wiec szybko nas wziełobig_grin ale
                            było fajnie i wesołosmile))
                            • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 12:41
                              sloneczko271 napisała:

                              > wczoraj jak poszłam z misią na dwórek to wiało jak cholera! uncertain już
                              > sama nie wiedziałam jak mam ten wózek prowadzić. dziś też widze że
                              > bardzo wieje więc siedzimy dziś w domku tymbardziej że misia ma to
                              > oczko chore to nie chce żeby jej ten wiatr zawiał to oczko.
                              > a wy co dziś porabiacie? smile
                              >
                              > ja wczoraj się troche ochlałam na tych moich imieninkachwink ale było
                              > fajniesmile)) rodzinka przyjechałasmile moja mama oczywiście misie nie
                              > wypuszczałą z rąkbig_grin a ja z moją siostrą się winkiem raczyłyśmywink a
                              > że obie mamy małe dzieci i już dawno nic nie piłyśmy (bo ona jeszcze
                              > do niedawa swoją cure karmiła piersią) wiec szybko nas wziełobig_grin ale
                              > było fajnie i wesołosmile))

                              no, to super mialas dzien smile)
                              i troche odpoczelas od noszenia Michasi, hihi smile
                              a ja tez wczoraj bylam na spacerze, ale u nas byla super pogoda i nie wialo -
                              sloneczko, jak u Was bedzie wialo, to zapraszam do nas na spacerek smile
                              • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 16:31
                                batutka napisała:
                                > no, to super mialas dzien smile)
                                > i troche odpoczelas od noszenia Michasi, hihi smile
                                > a ja tez wczoraj bylam na spacerze, ale u nas byla super pogoda i
                                nie wialo -
                                > sloneczko, jak u Was bedzie wialo, to zapraszam do nas na
                                spacerek smile

                                hi,hi,hismile)))))))))))))))))))))
                                dobra kochanie-wpadniemy do wasbig_grin
                                ale tak na serio to ja naprawde mam nadzieję że się kiedyś spotkamy
                                na żywosmile))
                                gdybyś ty kiedyś batutko przejeżdzała koło mojej miejscowości to
                                serdecznie zapraszambig_grin
                                • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 16:36
                                  co do wiatru to u nas wczoraj to strasznie wiało:-0 aż chciało głowe
                                  urwaćsmile)) serio! wink nawet jak wyszłyśmy na dwór to się
                                  zastanawiałam czy nie uciekać spowrotem do domu ale postanowiłam że
                                  chociaż troszke misie przewietrze i poprowadzam ją tak tyłem do
                                  wiatru. ale i tak było fajnie bo spotkałam moje dwie stare klientki
                                  które też były ze swoimi curami na spacerkubig_grin jedna ma cureczke o 3
                                  miesiące starsza od misi a druga ma cure 2,5 letniąsmile
                                  fajnie byłobig_grin pogadałyśmy, pośmiałyśmy się i szybko czas zleciałbig_grin
                                • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:41
                                  sloneczko271 napisała:

                                  > hi,hi,hismile)))))))))))))))))))))
                                  > dobra kochanie-wpadniemy do wasbig_grin
                                  > ale tak na serio to ja naprawde mam nadzieję że się kiedyś spotkamy
                                  > na żywosmile))
                                  > gdybyś ty kiedyś batutko przejeżdzała koło mojej miejscowości to
                                  > serdecznie zapraszambig_grin

                                  dzieki wielkie smile
                                  my tez zapraszamy - na serio
                                  jak bedziecie w Warszawie, to daj znac, jak Ci wysle smsem adres i nas
                                  odwiedzicie smile
                                  • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 13:17
                                    batutka napisała:
                                    > dzieki wielkie smile
                                    > my tez zapraszamy - na serio
                                    > jak bedziecie w Warszawie, to daj znac, jak Ci wysle smsem adres i
                                    nas
                                    > odwiedzicie smile

                                    okbig_grin to super! jesteśmy umówionesmile)) chociaż ja w wawie to jestem
                                    raz na ruski miesiącsmile
                          • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 12:50
                            sloneczko271 napisała:

                            > hi,hi,hibig_grin no też tak myśle batutkosmile)) anulka posmakowała nowych
                            > pyszności to co bedzie mleko jadławink hi,hi,hibig_grin
                            > ona chce teraz już konkretów! objad jakiś pożądny a nie mleczkowink
                            > ale nie martw się, moja znajoma która ma synka o 2 miesiące
                            > starszego od naszych kobitek też mi mówi że ten jej łobuz to teraz
                            > jak już je objady takie jak oni to już mleka wogóle nie mogą w niego
                            > wcisnąćuncertain
                            > i wiesz co, jak kiedyś w tym programie ,,mamo to ja" mówił właśnie
                            > jakiś lekarz o żywieniu dzieci i właśnie jedna mama napisała list do
                            > niego że jej dziecko nie chce pić wogóle mleka to on powiedział żeby
                            > nie wmuszać, i żeby tak znowu nie przesadzać z tym mlekiem bo
                            > wystarczy jak dziecko chociaż troche codzinnie wypije mleczka a
                            > takie dzieko już roczne to w sumie wcale ni emusi już pić mleka
                            > jeśli nie chce wystarczy że codzinnie dostanie np. serek biały lub
                            > jogurt lub ser żółty i też będzie dobrze.
                            > zresztą myśle że ten lekarz miał racje bo ja też nienawidziłam mleka
                            > zresztą nadl nienawidze i jako dziecko to moja mama się też dwoiła i
                            > troiła żebym coś mlecznego zjadła i owszem tarożek zjadłam albo
                            > ewentualnie kakao i jakoś też wyrosłam na normalną, zdrową babkewink

                            sloneczko, a ja wczoraj na noc dalam Ani mleczko i dolozylam do tego jej mleka
                            kaszke ryzowa malinowa - pila, az jej sie uszy trzesly, normalnie byla
                            wniebowzieta smile
                            nie dawalam jej tyle, ile oni zalecaja na opakowaniu, bo wtedy byloby za geste i
                            trzba byloby podac w miseczce, a to bylo juz pozno, weic najlepsza butla na noc
                            - dodalam chyba ze 3 male miareczki, lekko tylko zagescilo sie mleczko
                            a potem jaj jej sie odbijalo, to pieknie pachnialo malinkami smile))
                            i dzis ladnie spala do 8.30 (tak ja ta kaszka trzymalasmile)
                            i powiem Ci, ze bede robic tak jak Ty z tymi godzinami posilkow, bede chciala
                            zeby byly w miare regularne, zeby jadla o tych samych porach
                            na razie mi sie udaj (wczoraj i dzis) i tak:
                            chce zeby jadla:
                            8.30 - mleczko
                            11.30 mleczko
                            potem moze jakis soczek, deserek, herbatka
                            14.30 obiadek sloiczkowy
                            17.30 mleczko
                            20.30 mleczko
                            23.30 mleczko z dodatkiem kaszki

                            oczywiscie w miedzyczasie dopajanie
                            a przedwczoraj kupilam jej herbatke malina-dzika roza firmy hipp (nie wiem czy
                            juz o tym nie pisalam) i bardzo jej ta herbatka smakowala (wypila az 100ml - na
                            nia to bardzo duzo bo herbat i wody nienawidzila, to znaczy nienawidzila
                            herbatki rumiankowej i koperkowej, a te lubismile
                            a dzis podalam jej troche soczku jablkowego i oczywiscie zaczela sie krzywic i
                            nie wypila smile
                            • batutka dzis 27.02.08, 13:00
                              nuda...nuda...nuda...smile
                              co innego jakby bylo lato,ile mozliwosci, a tak, to sie ciagle siedzi w domu,
                              oj.a za oknem pochmurno, ciemno..brr
                              wczoraj dzwonilam do przychodni i umowilam Anie na szczepionke (pentaxin nr2) -
                              mam nadzieje, ze bedzie dzielna i ze nie bedzie cierpiala wieczorkiem po szczepionce
                              sloneczko - a Michasia zle sie czula od razu po zrobieniu szczepionki, czy
                              dopiero na wieczor? a miala tempereture?
                              • batutka Re: dzis 27.02.08, 13:14
                                a gdzie sie podziewaja nasza figoglinka i szarlotka?
                                • batutka sloenczko 27.02.08, 13:38
                                  powiedz mi kochana jak Ty ubierasz Misie na dwor?
                                  a konkretnie mi chodzi o buty
                                  bo ja do tej pory zakladalam Ani kombinezon ze stopkami wiec buciki nie byly
                                  potrzbne, ale niedlugo kupic jej chce kurteczke i tylko nie wiem jakie buty jej
                                  kupic na dwor, jaki rozmiar
                                  i czy na takie male dzieci sa w ogole buty? smile
                                  chce jej kupic takie, zeby nie zmarzly jej stopki
                                  zielona jestem w tym temacie smile
                                  • sloneczko271 Re: sloenczko 27.02.08, 17:18
                                    batutka napisała:

                                    > powiedz mi kochana jak Ty ubierasz Misie na dwor?
                                    > a konkretnie mi chodzi o buty
                                    > bo ja do tej pory zakladalam Ani kombinezon ze stopkami wiec
                                    buciki nie byly
                                    > potrzbne, ale niedlugo kupic jej chce kurteczke i tylko nie wiem
                                    jakie buty jej
                                    > kupic na dwor, jaki rozmiar
                                    > i czy na takie male dzieci sa w ogole buty? smile
                                    > chce jej kupic takie, zeby nie zmarzly jej stopki
                                    > zielona jestem w tym temacie smile

                                    batutko ja misi zakładam na nóżki rajtuzki, na rajtuzki skarpetki no
                                    i na to albo ma jakąś sukienusie jeśli jest ciepło albo spodnie. a
                                    na stupki zimą jej zakładałam takie grube butkismile kupiliśmy je
                                    w ,,H&M" takie sztruksowe zapinane na rzepy a w środku mają futerko.
                                    a teraz ostatnio jej zakładam już takie troche lrzejsze (cieńsze)
                                    butki-też sztruksowe ale w środku tylko z taką podszewką bez futerka.
                                    napewno znajdziesz jakieś fajne butki właśnie w ,,H&M" smile)) miśka i
                                    te pierwsze z futrem i te drugie właśnie ma z tej firmy i niedosyć
                                    że są ciepłe, ładnie wykonane to napewno wygodne dla dziecka i dla
                                    nas do zakładaniasmile
                                    co do kurteczki to miśka właśnie w niedziele dostała w spadku po
                                    swojej kuzynce, śliczną kurtke i nową super bluzesmile więc już kurtke
                                    mam z głowysmile)) kurteczka jest wogóle niezniszczona i w tamtym roku
                                    my ją kupiliśmy dla curki mojej siostrybig_grin a teraz ona do nas
                                    wróciłasmile))
                                    teraz jak pojedziemy na zakupy to chce kupić coś ładnego dla tej
                                    mojej siostrzenicybig_grin a najfajniesze jest to że pózniej to wszystko
                                    co my kupujemy dla curci mojej siostry to i tak to wraca do nassmile))
                                    bo akurat jest między dziewczynami rok różnicysmile))
                                • mika805 Re: dzis 27.02.08, 13:43
                                  a co u mnie?otóz wczoraj zaszalałam i pojechałam do fryzjera i mam całkiem nową
                                  fryzurę a w kwietniu maluje włosy na brąz.miałam takie odrosty że szok juz nie
                                  mogłam na siebie patrzeć....poza tym to remont dobiega końca juz zostało tylko
                                  malowanie i panele, ale łazienka juz skończona...potem tylko sprzątanie
                                  szorowanie mebli i kupowanie dodatków, a i wybieram sie do ikei do wawy po lampy
                                  jakies i duperelki a we wtorek przychodzą malarze...ufff juz nie moge się
                                  doczekać końca....to tylle co u mnie...pa
                                  • batutka Re: dzis 27.02.08, 14:42
                                    mika805 napisała:

                                    > a co u mnie?otóz wczoraj zaszalałam i pojechałam do fryzjera i mam całkiem nową
                                    > fryzurę a w kwietniu maluje włosy na brąz.miałam takie odrosty że szok juz nie
                                    > mogłam na siebie patrzeć....poza tym to remont dobiega końca juz zostało tylko
                                    > malowanie i panele, ale łazienka juz skończona...potem tylko sprzątanie
                                    > szorowanie mebli i kupowanie dodatków, a i wybieram sie do ikei do wawy po lamp
                                    > y
                                    > jakies i duperelki a we wtorek przychodzą malarze...ufff juz nie moge się
                                    > doczekać końca....to tylle co u mnie...pa

                                    oj, zazdroszcze Ci, ze Ci sie konczy remonont - ja jestem po remoncie lazienki,
                                    wc i kuchni, a czeka mnie jescze dalszy remont mieszkania,...
                                    makabra
                                    no, ale jak juz sie skonczy, odetchne pelna piersia, bo wreszcie bede miala w
                                    domku, tak jak chce smile
                                    • batutka Re: dzis 27.02.08, 14:43
                                      a ja dzis Ani kupilam takie bodziaki i bluzeczkesmile
                                      musze w ogole pokupowac jej nowe ubranka, bo z tych co ma, to wyrastasmile
                                      www.allegro.pl/item316980233_body_i_bluzeczka_next_74_gratis_body.html
                                      • sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 17:32
                                        batutka napisała:

                                        > a ja dzis Ani kupilam takie bodziaki i bluzeczkesmile
                                        > musze w ogole pokupowac jej nowe ubranka, bo z tych co ma, to
                                        wyrastasmile
                                        > www.allegro.pl/item316980233_body_i_bluzeczka_next_74_gratis_body.html


                                        śliczny zakup skarbie zrobiłaśbig_grin ania napewno będzie w tym pięknie
                                        wyglądaćsmile))))
                                      • sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 17:36
                                        batutka napisała:

                                        > a ja dzis Ani kupilam takie bodziaki i bluzeczkesmile
                                        > musze w ogole pokupowac jej nowe ubranka, bo z tych co ma, to
                                        wyrastasmile
                                        > www.allegro.pl/item316980233_body_i_bluzeczka_next_74_gratis_body.html

                                        ja w tamtą sobote przebierałam misi ubrania bo ciągle coś nowego
                                        dostaje i juz się w szafie nie mieścimywink więc postanowiłam
                                        przebrać te jej ubranka i te zamałe już odłożyć i wyobrazcie sobie
                                        że tych zamałych wyszły 2 olbrzymie torby!!! ja sama byłam w
                                        szoku! :-0 big_grin ale te dzieciaki szybko rosną! big_grin
                                        pózniej zrobie zdjęcia tej jej zamałych już ubranek i wystawie je na
                                        allegro,napewno ktoś się skusi bo są wszystkie dobrych firm i wcale
                                        niezniszczonesmile
                                        • batutka Re: dzis 28.02.08, 08:28
                                          sloneczko271 napisała:

                                          > ja w tamtą sobote przebierałam misi ubrania bo ciągle coś nowego
                                          > dostaje i juz się w szafie nie mieścimywink więc postanowiłam
                                          > przebrać te jej ubranka i te zamałe już odłożyć i wyobrazcie sobie
                                          > że tych zamałych wyszły 2 olbrzymie torby!!! ja sama byłam w
                                          > szoku! :-0 big_grin ale te dzieciaki szybko rosną! big_grin
                                          > pózniej zrobie zdjęcia tej jej zamałych już ubranek i wystawie je na
                                          > allegro,napewno ktoś się skusi bo są wszystkie dobrych firm i wcale
                                          > niezniszczonesmile
                                          >

                                          no jasne, ja moze tez tak zrobie, albo do komisu czesc ubran oddam, zobacze
                                          sporo ubran zostawiam tez "na wszelki wypadek" smile)
                                          a spora czesc ubran schowalam do pudla z napisem "dla lali Ani" smile
                                          Ania ma taka duza (wielkosci niemowlaka) lalke-bobasa (jeszcze po mnie, ale
                                          zupelnie jak nowa, w idealnym stanie, bo ja nie niszczylam zabaweksmile) i jak
                                          bedzie starsza, to wtedy bedzie miala laleczke i ubranka dla niej - ale bedzie
                                          miala fajna zabawe (ja tez uwielbialam przebierac lalkismile)
                                          • sloneczko271 Re: dzis 28.02.08, 08:41
                                            batutko masz super pomysł z tym odkładaniem ubranek dla lalkismile))
                                            ja o tym nie pomyślałamsmile a przecież faktycznie nasze niunie jak
                                            się zaczną bawić lalkami to te ich najmniejsze ubranka na taką lalke-
                                            bobasa będa jak ulałbig_grin
                                            ja w takim razie też musze odłożyć kilka takich najmniejszych
                                            ubranek misi i zostawić jej dla lalkibig_grin
                                            a co do zostawiania ubranek ,,na wszelki wypadek" to na twoim
                                            mieejscu gdybym miała mrożaczki też pewnie bym zastawiałą takie
                                            ubrankasmile ale ja niestety mrożaczków nie mamuncertain a jeśli będziemy
                                            próbować starać się o drugie dziecko to dopiero gdzieś za jakieś 4
                                            lata więc nie wiadomo czy się uda a jeśli się uda to wtedy też nie
                                            wiadomo czy będzie dziewczynka czy chłopiec więc stwierdziłam że
                                            ubranek ,,na wszelki wypadek" to nie będę odkłądać. w razie czego
                                            kupie nowe i już! wink
                                  • sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 17:27
                                    mika805 napisała:

                                    > a co u mnie?otóz wczoraj zaszalałam i pojechałam do fryzjera i mam
                                    całkiem nową
                                    > fryzurę a w kwietniu maluje włosy na brąz.miałam takie odrosty że
                                    szok juz nie
                                    > mogłam na siebie patrzeć....poza tym to remont dobiega końca juz
                                    zostało tylko
                                    > malowanie i panele, ale łazienka juz skończona...potem tylko
                                    sprzątanie
                                    > szorowanie mebli i kupowanie dodatków, a i wybieram sie do ikei do
                                    wawy po lamp
                                    > y
                                    > jakies i duperelki a we wtorek przychodzą malarze...ufff juz nie
                                    moge się
                                    > doczekać końca....to tylle co u mnie...pa

                                    no to super! kochanie że masz już prawie remont z głowysmile))
                                    nowe świerzutkie mieszkanko-nowe życie! big_grin
                                    a kupowania tych wszystkich drobiazgów to ci zazdroszczebig_grin
                                    ja kocham takie zakupy! big_grin
                                    ciekawa jestem jak wyglądasz w nowej fryzurzesmile może wyślesz nam na
                                    mejla gazetowego jakieś swoje zdjęcie? plisssssmile jestem taka
                                    ciekawa jak wyglądaszsmile
                                    no i napisz nam koniecznie jak się udały zakupy w ikeismile
                                • sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 17:05
                                  batutka napisała:

                                  > a gdzie sie podziewaja nasza figoglinka i szarlotka?


                                  no nie wiem właśniesad(( też o nich myślałam. mam nadzieję że się
                                  fogolnince nic nie stałouncertain może ją poprostu przeprowadzka
                                  pochłoneła i w krótce jak się oswoją z nowym miejscem to się do nas
                                  odezwiesmile mam nadzieję.
                                  a szarlotka to już chyba o nas zapomniałasad a kaka to już wogólesad
                                  a tak jestem ciekawa jak sobie radzą ze swoimi blizniakami.
                              • sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 16:57
                                batutka napisała:

                                > nuda...nuda...nuda...smile
                                > co innego jakby bylo lato,ile mozliwosci, a tak, to sie ciagle
                                siedzi w domu,
                                > oj.a za oknem pochmurno, ciemno..brr
                                > wczoraj dzwonilam do przychodni i umowilam Anie na szczepionke
                                (pentaxin nr2) -
                                > mam nadzieje, ze bedzie dzielna i ze nie bedzie cierpiala
                                wieczorkiem po szczep
                                > ionce
                                > sloneczko - a Michasia zle sie czula od razu po zrobieniu
                                szczepionki, czy
                                > dopiero na wieczor? a miala tempereture?


                                batutko, w dniu szczepionki to już misia była jakaś podminowana od
                                samego ranauncertain ją już wtedy te dziąsła bolały. do tego doszła
                                szczepionka i już wogóle miśka wtedy była zła na cały świat! wink
                                my jej wtedy temperatury nie mierzyliśmy chyba (nie pamiętam) ale
                                chyba nie. musze się miśka zapytac czy to pamięta.
                                nie nastawiaj się batutko że ania zle zniesie szczepionkesmile
                                ja jak teraz patrze na to z perspektywy czasu to mi się wydaje że
                                misia dlatego była taka bardzo niespokojna tego dnia szczepienia bo
                                jej się poprostu nałożyły dwie sprawy na raz: ząbkowanie i
                                szczepionka. ale daliśmy jej wieczorem paracetamol w syropie dla
                                dzieci i wtedy już pózniej spała w miare spokojnie.
                                no było wtedy ciężko ale jakoś przeżyliśmy ten dzień. mam nadzieję
                                że tobie anulka lepiej zniesie tą drugą szczepionkesmile
                                w sumie to mi przypomniałaś o tych szczepionkach, ja musze spojrzeć
                                na kiedy teraz misi wyznaczyli 3 dawke bo nawet nie wiem.
                              • sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 17:02
                                batutka napisała:

                                > nuda...nuda...nuda...smile
                                > co innego jakby bylo lato,ile mozliwosci, a tak, to sie ciagle
                                siedzi w domu,
                                > oj.a za oknem pochmurno, ciemno..brr

                                ano nudauncertain my też dzisiaj z miśką siedzimy w chałupie i się
                                nudzimysad JA CHCE JUŻ LATOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!! big_grin
                                latem to będzie superowo! smile))
                                tak sobie dziasiaj rozmyślałam że cholerka trzeba w końcu
                                zarezerwować jakiś termin tych chrzcin! bo przecież miesiąc za
                                miesiącem leci i w końcu wszystkie knajpy będą zajęteuncertain a my chcemy
                                zrobić chrzciny w czerwcu a to jest raczej taki miesiąc weselny więc
                                może być problem z lokalem hymmm musze pogonić miśka i się za to
                                wziąść. wybrać knajpe, zaklepać termin, wybrać meni, w kościele
                                wszystko załatwić, kupić zaproszenia, zaprosić rodzine, i kupić
                                ubrania dla całej naszej trójkibig_grin
                                oj musze się za to wziąść bo naprawde czas szybko lecismile
                                • batutka Re: dzis 28.02.08, 08:24
                                  sloneczko271 napisała:


                                  > ano nudauncertain my też dzisiaj z miśką siedzimy w chałupie i się
                                  > nudzimysad JA CHCE JUŻ LATOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!! big_grin
                                  > latem to będzie superowo! smile))
                                  > tak sobie dziasiaj rozmyślałam że cholerka trzeba w końcu
                                  > zarezerwować jakiś termin tych chrzcin! bo przecież miesiąc za
                                  > miesiącem leci i w końcu wszystkie knajpy będą zajęteuncertain a my chcemy
                                  > zrobić chrzciny w czerwcu a to jest raczej taki miesiąc weselny więc
                                  > może być problem z lokalem hymmm musze pogonić miśka i się za to
                                  > wziąść. wybrać knajpe, zaklepać termin, wybrać meni, w kościele
                                  > wszystko załatwić, kupić zaproszenia, zaprosić rodzine, i kupić
                                  > ubrania dla całej naszej trójkibig_grin
                                  > oj musze się za to wziąść bo naprawde czas szybko lecismile
                                  >

                                  sloneczko, a kiedy chcecie ochrzcic Michasie? bo my w czerwcu albo lipcu
                                  • sloneczko271 Re: dzis 28.02.08, 08:47
                                    batutka napisała:
                                    > sloneczko, a kiedy chcecie ochrzcic Michasie? bo my w czerwcu albo
                                    lipcu

                                    my też kochanie myślimy cały czas o czerwcu ale jeśli byśmy mieli
                                    kłopot z zarezerwowaniem lokalu to przeniesiemy chrzciny na lipiec.
                                    bo jednak w czerwcu jest strasznie dużo wesel i naprawde z lokalem
                                    może być problem, do tego w niektórych kościołach są też w czerwcu
                                    komunie więc nie wiem jak to będzie z tą rezerwacją lokalu a my
                                    jeszcze się za to nie wzieliśmyuncertain
                                    ale w przyszłym tygodniu musze pogonić troche miśka żeby pojezdził
                                    lub chociaż podzwonił po lokalach i się wszystko wypytał, bo czas
                                    jednak leci nieubłagalnie.
                                    jeszcze mi się wczoraj przypomniało że w tym roku w maju moja
                                    chrześniaczka ma komunie:-0 kurcze znowu musze jakiś fajny prezęt
                                    jej kupić ale kompletnie nie mam pomysłu co teraz się dzieciom
                                    kupije na komunie? uncertain
                                    może wy dziewczyny acie jakiś pomysł.
                                    nie chciałabym jej dawać pieniędzy bo wiadomo jak to jest jak się
                                    dziecku dla kase: starzy jej zabiorą i nie będzie miała nic. wole
                                    dać jej jakiś prezęt żeby była zadowolonasmile podpowiedzcie mi coś.
                            • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 16:49
                              batutko myśle że bardzo dobrze że postanowiłaś się trzymać stałych
                              pór posiłkówsmile
                              podobno dla dziecka to jest bardzo dobrze bo daje mu poczucie
                              bezpieczeństwa i reguluje prace przewodu pokarmowego-tak czytałambig_grin

                              co do tego mleczka z kaszką to ja misi też dodaje kaszki do mleczka
                              wieczornego ale tego o godz.20 bo pózniej-za jakiś czas będę chciała
                              misi odstawić to karmienie o godz.24 i dlatego ją przyzwyczajam że
                              mleczko z kaszką dostaje o godz.20 a o godz.24 narazie samo mleczko
                              smile
                              a dziś dałam misi jej ulubione danie ,,dynie z ziemniakami" i
                              wtrąbiła mi cały słoiczek! big_grin ale ja nie byłam pewna czy się
                              najadła więc dałam jej jeszcze mleczko i mleka jeszcze zjadła 100ml.
                              a potem walneła 3 kupy pod rząd! smile)))))))))))))))))))))))
                              potem za jakieś 3 godz.dałam jej deserek ,,gruszke" której wczoraj
                              nie chciała jeść krzywiła się znowu jakby cytryne dostała do buziuncertain
                              ale dziś postanowiłam że spróujemy jeszcze raz z tą gruszką i wiecie
                              co? pierwszy kęs oczywiście był z miną skrzywioną a pózniej zjadła
                              ładnie pół słoiczkabig_grin na zaskoczyłam mnie dzisiaj bardzosmile))))
                              ciesze się że smakują jej te objadki i że zjada mi już cały słoiczek
                              ale po tych słoiczkach to jakoś nie wiem czy ona się nimi najadauncertain
                              jak ty batutko robisz? jak dajesz ani słoiczek objadku to pózniej
                              dokarmiasz ją jeszcze mleczkiem czy zagęszczasz jej zupke kaszką i
                              już ją mlekiem nie dokarmiasz?
                              a jeśli zagęszczasz kaszką to jaka to jest kaszka? ta simlak?
                              • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 07:51
                                sloneczko271 napisała:

                                > batutko myśle że bardzo dobrze że postanowiłaś się trzymać stałych
                                > pór posiłkówsmile
                                > podobno dla dziecka to jest bardzo dobrze bo daje mu poczucie
                                > bezpieczeństwa i reguluje prace przewodu pokarmowego-tak czytałambig_grin


                                sloneczko, ja tez mysle, ze dobrze, ze w koncu zacznie byc jakis porzadek w
                                karmieniu malej i godziny stale smile
                                ale tu mam do Ciebie od razu jedno pytanie: jak sobie radzisz, zeby te pory byly
                                mniej wiecej takie same
                                bo nas przedwczoraj bylo tak samo,takie same godziny jedzenia, zaczynajac od
                                8.30 (co 3 godzinki, az do 23.30), ale dzis mi sie obudzila glodna o 7.00 (czyli
                                poltorej godziny przed planowanym posilniem smile - dalam jej jesc oczywiscie
                                (zjadla i od razu usnela), ale teraz nie wiem o ktorej godzinie nastepny posilek
                                - chcialabym sie juz trzymac ustalonych por i dac jej jesc o 11.30, ale to beda
                                4i pol godziny od jej pierwszego posilku (na wszelki wypadek dolozylam jej
                                troche kaszki, wiec moze obudzi sie pozniej) - no i juz klapa z tymi godzinami smile
                                a moze po prostu robic tak jak sie uda - ze dac jak najblizej tej 11.30, potem
                                juz moze znow w ciagu dnia "wskoczy" w swoje godziny jedzenia i bedzie dobrze
                                moze moja Ania potrzebuje troche czasu, aeby sie przyzwyczaic do konkretnych,
                                stalych godzin jedzenia (bo to rozbimy dopiero od dwoch dni), wie jak regularnie
                                sie bede te godziny powtarzac, to moze juz sie bedzie ich trzymala i sam
                                organizm bedzie sie upominal o jedzenie w tych godzinach
                                slonko - co Ty na to? jak uwazasz?
                                • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:03
                                  batutko z tymi stałymi porami to ania się musi przyzwyczaić.
                                  u nas też nieraz to różnie wychodzismile np. rano według planu misia
                                  powinna dostać jedzonko o godz.07 a następny posiłek o godz.10
                                  ale jak na.obudzi się o godz.06 i płacze to dajemy jej jeść o tej 06
                                  a następny już normalnie o godz.10.
                                  albo w drugą strone jeśli jej się przyśnie i się obudzi rano o
                                  godz.08 to następny też jej dajemy już normalnie o godz.10.
                                  wiesz, u ciebie będzie o tyle trudniej wprowadzić te godzny stałe
                                  jedzonka bo ania wam w dzień więcej śpi, to jak śpi to wiadomo że
                                  specjalnie jej budzić nie będziesz.
                                  nam to misia bardzo mało w dzień śpi a nawet jak już zaśnie to na 30
                                  minut więc gdyby nawet usneła w porze karmienia to wiadomo że dużej
                                  przesówki z posiłkiem mieć nie będzie, więc zawsze ten posiłek o
                                  danej porze można jej spokojnie dać.

                                  wiesz co, wczoraj pisałaś że ania ci nie chce jeść mleczka, a ja mam
                                  dzisiaj z misią taki problemuncertain kurcze nie wiem co jest grane?
                                  wczoraj wieczorem o godz.20 nie chciałą jeść w końću w nią wcisłam
                                  ale zaledwie z 60-70ml. o godz.24 też zjadła bardzo malutko. a dziś
                                  rano wogóle nie chciała jeśćsad wukręcała się i już. chciałam jej
                                  podać za godzine ale też nie chciała jeść. kurcze mam nadzieję że to
                                  nie jest znowu jakieś choróbskosad(( teraz czekam do godz.10 bo tej
                                  godzinie powinien być jej kolejny posiłek i mam nadzieję że go zje
                                  bo jak nie to ja już nie wiemuncertain
                                  • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:14
                                    sloneczko271 napisała:

                                    > wiesz co, wczoraj pisałaś że ania ci nie chce jeść mleczka, a ja mam
                                    > dzisiaj z misią taki problemuncertain kurcze nie wiem co jest grane?
                                    > wczoraj wieczorem o godz.20 nie chciałą jeść w końću w nią wcisłam
                                    > ale zaledwie z 60-70ml. o godz.24 też zjadła bardzo malutko. a dziś
                                    > rano wogóle nie chciała jeśćsad wukręcała się i już. chciałam jej
                                    > podać za godzine ale też nie chciała jeść. kurcze mam nadzieję że to
                                    > nie jest znowu jakieś choróbskosad(( teraz czekam do godz.10 bo tej
                                    > godzinie powinien być jej kolejny posiłek i mam nadzieję że go zje
                                    > bo jak nie to ja już nie wiemuncertain

                                    sloneczko - nie przejmuj sie tym
                                    moja Ania przedwczoraj tak malo wypila, ze tez sie martwilam:
                                    normalnie jadla po 80, 90 ml i to takie wymuszone
                                    mysle, ze one sie najadaja kaszka (kaloryczna jest bardzo), a poza
                                    tym...wiesz...nasze pannice gardza jakims tam jalowym mleczkiem
                                    odkad poznaly nowe smaki, pewnie beda stroily fochy z jedzeniem mleczka smile)
                                    • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 13:23
                                      batutka napisała:
                                      > sloneczko - nie przejmuj sie tym
                                      > moja Ania przedwczoraj tak malo wypila, ze tez sie martwilam:
                                      > normalnie jadla po 80, 90 ml i to takie wymuszone
                                      > mysle, ze one sie najadaja kaszka (kaloryczna jest bardzo), a poza
                                      > tym...wiesz...nasze pannice gardza jakims tam jalowym mleczkiem
                                      > odkad poznaly nowe smaki, pewnie beda stroily fochy z jedzeniem
                                      mleczka smile)

                                      masz racje kochaniesmile to pewnie przez te objadki one teraz zrobiły
                                      się takie wybredne pannicewink
                                      powiem ci że o godz.10 miśka również nie chciała jeść ale wmusiłam w
                                      nią 80ml. a o godz.13 dawałam jej ostatnio już objadek to dzisiaj
                                      przez to jej niejedzenie postanowiłam że dam jej mleczko i zjadła go
                                      110ml. a zupke podam jej dzisiaj o godz.16 troche jej dzisiaj
                                      poprzestawiam no ale trudno. przynajmniej jestem spokojniejsza jak w
                                      końcu widze że chociaż mleczko zjadła.
                              • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 07:53
                                sloneczko271 napisała:

                                > co do tego mleczka z kaszką to ja misi też dodaje kaszki do mleczka
                                > wieczornego ale tego o godz.20 bo pózniej-za jakiś czas będę chciała
                                > misi odstawić to karmienie o godz.24 i dlatego ją przyzwyczajam że
                                > mleczko z kaszką dostaje o godz.20 a o godz.24 narazie samo mleczko
                                > smile

                                sloneczko, a ile wtedy palnujesz dziennie jej dawac posilkow? wyliczylam , ze 5,
                                tak?
                                kurka - fajnie by bylo, ale z moim glodomorkiem to by sie chyba tak nie dalo -
                                nie wytrzymalaby od 20.00 do rana - chybaby posciel zjadla, hihi smile)
                                no,ale moze z czasem...smile
                                • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:13
                                  batutka napisała:
                                  > sloneczko, a ile wtedy palnujesz dziennie jej dawac posilkow?
                                  wyliczylam , ze 5
                                  > ,
                                  > tak?
                                  > kurka - fajnie by bylo, ale z moim glodomorkiem to by sie chyba
                                  tak nie dalo -
                                  > nie wytrzymalaby od 20.00 do rana - chybaby posciel zjadla, hihi :-
                                  ))
                                  > no,ale moze z czasem...smile

                                  kochanie ja też nie wiem czy się mi to z misią udasmile)) tak narazie
                                  sobie planuje i kombinuje ale co z tego wyjdzie to zobaczymywink
                                  miśce to nie bardzo coś wchodzą te kaszki i tu jest problem.
                                  zresztą batutko wiesz jak to jest, każde dziecko jest inne. ania
                                  jest głodomorkiem, ma apetycik dziewczyna i bardzo dobrzebig_grin a miśka
                                  znowu to taka prętka do jedzenia to nie jest i dlatego tak kombinuje
                                  jak koń pod górewink
                                  • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:20
                                    sloneczko271 napisała:

                                    > kochanie ja też nie wiem czy się mi to z misią udasmile)) tak narazie
                                    > sobie planuje i kombinuje ale co z tego wyjdzie to zobaczymywink
                                    > miśce to nie bardzo coś wchodzą te kaszki i tu jest problem.
                                    > zresztą batutko wiesz jak to jest, każde dziecko jest inne. ania
                                    > jest głodomorkiem, ma apetycik dziewczyna i bardzo dobrzebig_grin a miśka
                                    > znowu to taka prętka do jedzenia to nie jest i dlatego tak kombinuje
                                    > jak koń pod górewink

                                    sloneczko, a jaka kaszke Michasi dasjesz?
                                    bo ja na noc daje jej nestle ryzowa o smaku malinowym (robi sie na mleku, ktore
                                    dziecko je)
                                    bardzo jej ta kaszka smakuje - polyka w kilka minu
                                    na razie nie daje jej w dzien sinlacu, bo pomyslalam, ze jak daje jej na noc te
                                    malinowa, to jeszcze w dzien kolejna kaszka, to byloby za duzo
                                    no, ale za jakis czas bede podawac sinlac z owocami - taki mus do jedzenia
                                    lyzeczka i bede jej to podawac na drugie sniadanko (drugi posileksmile
                                    a co do apetytu - oczywisicie, kazde dziecko jest inne, np. corka mojej
                                    kolezanki od poczatku strasznie malo jadla, wlasciwie wszystko trzeba bylo w nia
                                    wmuszac, a teraz jak zje kilka kromek kanapki,, juz jest najedzona
                                    ale dziewczyna zdrowa, dobrze sie chowa - przynajmniej nie bedzie miala
                                    problemow z figura w przyszlosci wink)
                                    nie martw sie Misia - zlapie apetyt na pewno smile
                                    • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:30
                                      batutka napisała:
                                      > sloneczko, a jaka kaszke Michasi dasjesz?
                                      > bo ja na noc daje jej nestle ryzowa o smaku malinowym (robi sie na
                                      mleku, ktore
                                      > dziecko je)
                                      > bardzo jej ta kaszka smakuje - polyka w kilka minu
                                      > na razie nie daje jej w dzien sinlacu, bo pomyslalam, ze jak daje
                                      jej na noc te
                                      > malinowa, to jeszcze w dzien kolejna kaszka, to byloby za duzo
                                      > no, ale za jakis czas bede podawac sinlac z owocami - taki mus do
                                      jedzenia
                                      > lyzeczka i bede jej to podawac na drugie sniadanko (drugi posilek:-
                                      )
                                      > a co do apetytu - oczywisicie, kazde dziecko jest inne, np. corka
                                      mojej
                                      > kolezanki od poczatku strasznie malo jadla, wlasciwie wszystko
                                      trzeba bylo w ni
                                      > a
                                      > wmuszac, a teraz jak zje kilka kromek kanapki,, juz jest najedzona
                                      > ale dziewczyna zdrowa, dobrze sie chowa - przynajmniej nie bedzie
                                      miala
                                      > problemow z figura w przyszlosci wink)
                                      > nie martw sie Misia - zlapie apetyt na pewno smile

                                      batutko ja zaczełam od kaszki takiej która jest już w tym jej
                                      mleczku ona nazywa się ,,bebiko 2 z kaszką ryżową" czyli tam już
                                      jest jej mleczko+ kaszka i dodaje się tylko wody. ale kurcze nie
                                      chce mi zabardzo tego jeść. a dzisiaj to już wogóle nie wiem co ona
                                      odpitala z tym jedzeniem-jakiś strajk głodowy mi robi czy co?! wink a
                                      na chorą mi nie wygląda bo jest radosnasmile no nie wiem o co tu
                                      chodzi. teraz czekam do godz.10 i zobaczymy czy zje swój kolejny
                                      posiłek czy nadal strajk. mam nadzieję że zje bo jak nie to już
                                      naprawde zaczne się martwićuncertain no bo ile może taki dzidziuś nie jeść?
                                      • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:36
                                        sloneczko271 napisała:

                                        > batutko ja zaczełam od kaszki takiej która jest już w tym jej
                                        > mleczku ona nazywa się ,,bebiko 2 z kaszką ryżową" czyli tam już
                                        > jest jej mleczko+ kaszka i dodaje się tylko wody. ale kurcze nie
                                        > chce mi zabardzo tego jeść. a dzisiaj to już wogóle nie wiem co ona
                                        > odpitala z tym jedzeniem-jakiś strajk głodowy mi robi czy co?! wink a
                                        > na chorą mi nie wygląda bo jest radosnasmile no nie wiem o co tu
                                        > chodzi. teraz czekam do godz.10 i zobaczymy czy zje swój kolejny
                                        > posiłek czy nadal strajk. mam nadzieję że zje bo jak nie to już
                                        > naprawde zaczne się martwićuncertain no bo ile może taki dzidziuś nie jeść?

                                        sloneczko, moze ta kaszka jest taka bezsamkowa i dlatego jej nie smakuje
                                        moja Ania bezsamkowy kleik tez jadla ciezko, a malinowa kacha jej wchodzi
                                        pieknie i wlasnie kupuje taka bezmleczna i rozrabiam na jej wlasnym mleku czyli
                                        bebilonie
                                        moze Misia poznala inne smaki i juz zaczyna gardzic mlekiem jak Ania smile
                                        sloneczko, a czasem tez dzieci nie chca pic mleka z butli, bo spodobalo im sie
                                        jedzenie lyzka smile)
                                        tak pisala lekarka na forum "karmienie butelka"
                                        w kazdym razie uspokaja zawsze mamy, ktore sie martwia, ze dzieci malo jedza
                                        mowi, ze nie ma sie czym martwic, ze dziecko samo wie, ile mu potrzeba - czasem
                                        sie najje mniej, czasem wiecej, najwazniejsze, ze przybiera na wadze
                                        poza tym moze jeszcze w jelitach siedzi jedzonko i dlatego Misia nie chce jesc
                                        ale zglodnieje i zje wiecej - nie martw sie smile
                                        • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 13:31
                                          batutka napisała:
                                          > sloneczko, moze ta kaszka jest taka bezsamkowa i dlatego jej nie
                                          smakuje
                                          > moja Ania bezsamkowy kleik tez jadla ciezko, a malinowa kacha jej
                                          wchodzi
                                          > pieknie i wlasnie kupuje taka bezmleczna i rozrabiam na jej
                                          wlasnym mleku czyli
                                          > bebilonie
                                          > moze Misia poznala inne smaki i juz zaczyna gardzic mlekiem jak
                                          Ania smile
                                          > sloneczko, a czasem tez dzieci nie chca pic mleka z butli, bo
                                          spodobalo im sie
                                          > jedzenie lyzka smile)
                                          > tak pisala lekarka na forum "karmienie butelka"
                                          > w kazdym razie uspokaja zawsze mamy, ktore sie martwia, ze dzieci
                                          malo jedza
                                          > mowi, ze nie ma sie czym martwic, ze dziecko samo wie, ile mu
                                          potrzeba - czasem
                                          > sie najje mniej, czasem wiecej, najwazniejsze, ze przybiera na
                                          wadze
                                          > poza tym moze jeszcze w jelitach siedzi jedzonko i dlatego Misia
                                          nie chce jesc
                                          > ale zglodnieje i zje wiecej - nie martw sie smile

                                          musze zadzwonić do miśka i mu powiedziec żeby poszukał w sklepie
                                          takiej kaszki jak ty dajesz ani. jak ostatnio byliśmy razem w
                                          supermarkecie to nie widziałam takich kaszekuncertain
                                          były coprawda malinowe i bananowe ale w środku już miały mleko.
                                          kupiliśmy jedną tą kaszke z bananami ale jeszcze jej misi nie
                                          dawałam.
                                          no nie wiem, albo dziś o godz.16 spróbuje jej podać tą kaszke simlak
                                          albo zupke jarzynową a tamtej co jest ,,bebiko+kaszka" to narazie
                                          dam sobie spokój z tą kaszką bo widze że ewidentnie jej to mleko z
                                          kaszką nie podchodzi.
                              • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 08:10
                                sloneczko271 napisała:

                                > a dziś dałam misi jej ulubione danie ,,dynie z ziemniakami" i
                                > wtrąbiła mi cały słoiczek! big_grin ale ja nie byłam pewna czy się
                                > najadła więc dałam jej jeszcze mleczko i mleka jeszcze zjadła 100ml.
                                > a potem walneła 3 kupy pod rząd! smile)))))))))))))))))))))))
                                > potem za jakieś 3 godz.dałam jej deserek ,,gruszke" której wczoraj
                                > nie chciała jeść krzywiła się znowu jakby cytryne dostała do buziuncertain
                                > ale dziś postanowiłam że spróujemy jeszcze raz z tą gruszką i wiecie
                                > co? pierwszy kęs oczywiście był z miną skrzywioną a pózniej zjadła
                                > ładnie pół słoiczkabig_grin na zaskoczyłam mnie dzisiaj bardzosmile))))
                                > ciesze się że smakują jej te objadki i że zjada mi już cały słoiczek
                                > ale po tych słoiczkach to jakoś nie wiem czy ona się nimi najadauncertain
                                > jak ty batutko robisz? jak dajesz ani słoiczek objadku to pózniej
                                > dokarmiasz ją jeszcze mleczkiem czy zagęszczasz jej zupke kaszką i
                                > już ją mlekiem nie dokarmiasz?
                                > a jeśli zagęszczasz kaszką to jaka to jest kaszka? ta simlak?
                                >
                                >
                                sloneczko, no wlasnie ja wczoraj po raz pierwszy dalam Ani dynie z ziemniaczkiem
                                i tez sie zajadala smile)
                                a jak wurzucalam sloiczek, to zostalo troche na sciankach sloika i sprobowalam i
                                to jest okropne, bleee - jak one to moga lubic smile))
                                ale wlasnie zauwazylam, ze wola takie mdławe rzeczy smile
                                pewnie jeszcze sie przestawiaja z jałowego mleka - niedlugo pewnie beda czerpaly
                                przyjemnosc z poznawania coraz to nowych smakow smile
                                a co do gruszki, to ja jescze nie dawalam, myslalam,ze to od 7 miesiaca - ale
                                pewnie cos mi sie pomieszalo - na razie malymi kroczkami to jablko jej bede
                                probowala dawac,moze sie przekona,a jak nie, to sprobuje inne owoce (gruszka
                                faktycznie moze jej smakowac, bo bardziej slodkasmile
                                sloneczko, pytalas sie o te obiadki ze sloiczkow, czy starczaja Ani - wisz co,
                                chyba na razie dopoki nie zageszczam kaszka, to nie bardzosmile
                                na przyklad jak zje poltora (bo tyle jej daje) sloiczka marchewki z
                                ziemniaczkami,to za pol godziny daje jej butle mleka (bo wlasnie chcialam sie
                                przekonac na ile starcza jej ten sloiczkowy obiad) to je jeszcze 70 ml, a
                                przedwczoraj to dopila nawet 150ml smile
                                ale na przyklad wczoraj dalam jej sloiczek tej marchewki z ziemniaczkami i pol
                                sloiczka (na sprobowanie i przetestowanie) dyni z ziemniaczkiem, to potem
                                dopila tylko 10ml i juz nie chciala
                                ale mysle, ze jednak nie najadaja sie do konca i tak jak powiedziala mi ta
                                lekarka, dopoki nie bede jej dodawac kaszki do zupki, to sie nie bedzie najadala
                                tylko cholercia, tu mam problem: musze sie dopytac: bo powinno sie dodawac 3g
                                (plaska lyzka) kaszki na 100ml zupy (ale nie wiem czy ta plaska lyzka kaszki to
                                mierzona na sucho powinna byc czy plaska juz przegotowana z woda - ale chyba na
                                sucho, bo jak 3g,to z woda bedzie za ciezkie - kurcze, kombinuje jak kon pod gore
                                teraz tak sobie mysle, ze chyba po prostu nie ma co przesadzac tylko dawac na
                                wyczucie
                                tak jak robie jej z kaszka ostatnio - jak daje jej na noc butle z kaszka na noc,
                                to nie trzymam sie ich mierek (podanych na opakowaniu), tylko mniej wiecej sama
                                daje tyle, zeby pila ladnie i zeby nie zrobil sie kit - bo na noc nie chce jej
                                dawac kaszki lyzeczka (bo cala by sie ufajdała smile), a przy butli sie tez
                                wyciszy...na noc idealnie
                                wczoraj na noc jak jej zrobilam mleko z kaszka, to wypila 250ml i jescze by
                                chetnie chiala, ale juz jej nie dalam, bo sie balam, ze sie przeje i bedzie ja
                                bolal brzuszek
                                dzis rano, o 7.00 tez dolozylam jej troche kaszki (do smaku) i zeby sie bardziej
                                najadla i wytrzymala do kolejnej pory posilku, czyli do 11.30 - moze sie uda, to
                                zjadla 240ml - a zjadla normalnie w ciagu 5 minut smile)))
                                jak smok ciagnela - a mleko zjada o wiele dluzej i mniej smile))
                                • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:20
                                  kurcze! batutko ty to masz dobrze ż ania ci tak łądnie jebig_grin miśka
                                  to tyfus jest straszny do tego jedzeniauncertain chyba rośnie mi niejadek.
                                  • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:23
                                    sloneczko271 napisała:

                                    > kurcze! batutko ty to masz dobrze ż ania ci tak łądnie jebig_grin miśka
                                    > to tyfus jest straszny do tego jedzeniauncertain chyba rośnie mi niejadek.

                                    sloneczko, Ania tak super je kaszke na mleku i obiadki sloiczkowe, a mleko...to
                                    niby je,ale sie bawi kilkanascie miunut i czasem trzeba w nia wmuszac, bo zje
                                    odrobine i sie zaczyna wyglupiac wink
                                    ale ja juz jak ona nie chce, to odkladam butle - kiedys probowalam jej jeszcze
                                    dawac, wyginala sie, a ja ja jeszcze prosilam zeby jadla smile)
                                    a teraz sobie odpuszczam - skoro nie chce jesc w danym momencie, to znaczy, ze
                                    nie jest glodna, jak zglodnieje, to zje wiecej smile
                                    • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:32
                                      batutka napisała:
                                      > sloneczko, Ania tak super je kaszke na mleku i obiadki sloiczkowe,
                                      a mleko...to
                                      > niby je,ale sie bawi kilkanascie miunut i czasem trzeba w nia
                                      wmuszac, bo zje
                                      > odrobine i sie zaczyna wyglupiac wink
                                      > ale ja juz jak ona nie chce, to odkladam butle - kiedys probowalam
                                      jej jeszcze
                                      > dawac, wyginala sie, a ja ja jeszcze prosilam zeby jadla smile)
                                      > a teraz sobie odpuszczam - skoro nie chce jesc w danym momencie,
                                      to znaczy, ze
                                      > nie jest glodna, jak zglodnieje, to zje wiecej smile

                                      no miśka właśnie robi tak samosmile zrobi łyka mleczka i zaczyna się
                                      bawić smoczkiem i się wyginać i różne cuda robi.
                                      teraz tylko czekam na tą godz.10 jak teraz zje to spoko ale jak nie
                                      to ja już nie wiem czy jej coś nie jest czasamiuncertain
                              • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 08:15
                                sloneczko271 napisała:

                                > a dziś dałam misi jej ulubione danie ,,dynie z ziemniakami" i
                                > wtrąbiła mi cały słoiczek! big_grin ale ja nie byłam pewna czy się
                                > najadła więc dałam jej jeszcze mleczko i mleka jeszcze zjadła 100ml.
                                > a potem walneła 3 kupy pod rząd! smile)))))))))))))))))))))))

                                moja Ania po tym dodatkowym, niemlecznym jedzonku ma tez piekne kupy i czasem
                                tez wiecej niz jedna dziennie smile
                                no i juz nie robi takich rzadkich, tylko hmm....takie kabanoski smile))
                                ale w ogole nie ma zaparc - w ogole od samego poczatku codziennie ma kupy, nie
                                ma zaparc, problemow z brzuszkiem, super smile)
                                czasem czytam na forum "mamy pazdziernikowe", ze dzieci nie roia kupy przez
                                kilka dni i sie mecza - dobrze, ze nasza corcie tak nie maja smile))
                                • batutka do piatku lub soboty mnie nie bedzie :-) 28.02.08, 08:34
                                  dziewczynki, do mnie dzis w odwiedziny przyjezdza mama - posiedzimy u mnie do
                                  wieczorka, babcia sie pobawi z wnuczka, a jak wieczorem Marcin wroci z pracy, to
                                  jedziemy wszyscy do moich rodzicow i wracamy w piatek wieczorem, wiec pojawie
                                  sie tu pewnie w sobote smile
                                  to do zobaczenia, caluski, papa smile)
                                  • sloneczko271 Re: do piatku lub soboty mnie nie bedzie :-) 28.02.08, 09:33
                                    batutka napisała:

                                    > dziewczynki, do mnie dzis w odwiedziny przyjezdza mama -
                                    posiedzimy u mnie do
                                    > wieczorka, babcia sie pobawi z wnuczka, a jak wieczorem Marcin
                                    wroci z pracy, t
                                    > o
                                    > jedziemy wszyscy do moich rodzicow i wracamy w piatek wieczorem,
                                    wiec pojawie
                                    > sie tu pewnie w sobote smile
                                    > to do zobaczenia, caluski, papa smile)

                                    ale masz fajniebig_grin rozerwiesz się troszkesmile)) bawcie się dziewczyny
                                    dobrzebig_grin
                                    • batutka Re: do piatku lub soboty mnie nie bedzie :-) 28.02.08, 09:37
                                      sloneczko271 napisała:

                                      > ale masz fajniebig_grin rozerwiesz się troszkesmile)) bawcie się dziewczyny
                                      > dobrzebig_grin
                                      >
                                      wlasnie na nia czekam - bedzie gdzies o 10-ej
                                      a po poludniu na spacerek pojdziemy i do leclerka na zakupy, hihi smile
                                      • sloneczko271 Re: do piatku lub soboty mnie nie bedzie :-) 28.02.08, 13:32
                                        batutka napisała:
                                        > wlasnie na nia czekam - bedzie gdzies o 10-ej
                                        > a po poludniu na spacerek pojdziemy i do leclerka na zakupy,
                                        hihi smile
                                        >

                                        no to bawcie się dobrze i szybko do nas wracajcie b będziemy
                                        tęsknićsad((
                                        • sloneczko271 Re: pogoda;-) 28.02.08, 13:36
                                          ciekawa jestem jaka jest dziś u was pogoda??? u nas znowu strasznie
                                          wiejeuncertain i niestety znowu siedzimy z miśką w domkusad buuu.
                                          kurcze niby słoneczko ładnie świeci ale widać że wiatrzysko jest
                                          straszneuncertain
                                          nawet jak dzisiaj przyszedł listonosz (przyniósł mi ostatnie
                                          pieniądze za macierzyński) to się go zapytałąm jak tam na dworze? a
                                          on mi na to że okropnie że z dzieckiem na dwór to on by nie
                                          wychodziłuncertain a już myślałam że mnie pocieszy i powie że jest znośnie
                                          na dworzewink
                                          za chwile przyszedł mój teść i też mówi że jest okropne wiatrzysko
                                          że wózek to by chyba sam pojechał bez popychania gowink))
                                • sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:25
                                  batutka napisała:
                                  > moja Ania po tym dodatkowym, niemlecznym jedzonku ma tez piekne
                                  kupy i czasem
                                  > tez wiecej niz jedna dziennie smile
                                  > no i juz nie robi takich rzadkich, tylko hmm....takie kabanoski :-
                                  )))
                                  > ale w ogole nie ma zaparc - w ogole od samego poczatku codziennie
                                  ma kupy, nie
                                  > ma zaparc, problemow z brzuszkiem, super smile)
                                  > czasem czytam na forum "mamy pazdziernikowe", ze dzieci nie roia
                                  kupy przez
                                  > kilka dni i sie mecza - dobrze, ze nasza corcie tak nie maja smile))

                                  kurcze ja współczuje takim dzieciom i ich mamą jak dziecko nie robi
                                  kupy przez kilka dniuncertain muszą się takie dzieciaczki strasznie
                                  męczyćuncertain miśka najdłużej to przez jeden dzień nie zrobiłą kupki ale
                                  na drugi dzień to nadrobiławink
                                  chociaż podobno jak dziecko nie robi kupki przez kilka dni to też
                                  nie powinno się wpadać w panike ale znając mnie to pewnie już bym
                                  się przestraszyła.
                                  • batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:28
                                    sloneczko271 napisała:

                                    > kurcze ja współczuje takim dzieciom i ich mamą jak dziecko nie robi
                                    > kupy przez kilka dniuncertain muszą się takie dzieciaczki strasznie
                                    > męczyćuncertain miśka najdłużej to przez jeden dzień nie zrobiłą kupki ale
                                    > na drugi dzień to nadrobiławink
                                    > chociaż podobno jak dziecko nie robi kupki przez kilka dni to też
                                    > nie powinno się wpadać w panike ale znając mnie to pewnie już bym
                                    > się przestraszyła.
                                    >

                                    ja, jak bylam mala, to podobno mialam takie zaparcia i mama mnie wtedy raczyla
                                    czopkami glicerynowymi (chyba, mam nadzieje,ze nie pomylilam nazwysmile i pomagalo smile
                                    • bravia1 bułki 28.02.08, 14:39
                                      Widzę dziewczynki, że z Was kucharki, więc podam przepis na pyszne bułki.
                                      Osobiście nie sprawdzałam, bo staram się nie jeść pieczywa (cierpi na tym mój
                                      biedny mąż(, ale przepis jest podobno bajecznie prosty, a bułki zachwycające! Otóż:
                                      0,5 kg mąki pszennej
                                      5 dkg drożdży
                                      szklanka zimnej wody
                                      1 łyżeczka soli, łyżka cukru, 4 łyżki oleju

                                      Drożdże rozpuszczamy z cukrem (mieszając łyżką). Dodajemy zaraz do tego mąkę,
                                      wodę, sól, olej i mieszamy mixerem ok.minuty na najwyższych obrotach. (tą
                                      mieszaczką wyglądającą jak rozciągnięta sprężyna).
                                      Przykrywamy miskę talerzem (nie folią!!) i odstawiamy na 2 godz.
                                      Następnie odrywamy łyżką kulki, takie niewielkie, powinno wyjść ok 11 szt.
                                      Obtaczamy je w mące i kładziemy na blaszce posmarowanej lekko olejem. Pieczemy
                                      ok 10 min (aż się zarumienią) w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
                                      Jeśli chcemy przechowywać to koniecznie nakryte ściereczką.Dajcie znać jak
                                      smakują - o ile skorzystacie z przepisu smile
                                      Kuzynka męża twierdzi, że rewelacja i przy 2 małych dzieciach naprawdę niewiele
                                      roboty i co najważniejsze: odkąd je zaczęła piec nie kupuje już żadnego pieczywa
                                      smile))
                                      • bravia1 halo, halo 01.03.08, 07:59
                                        Gdzie Wy wszystkie podziałyście się??
                                        Nudno bez Was sad
                                        • sloneczko271 Re: halo, halo 01.03.08, 08:20
                                          bravia1 napisała:

                                          > Gdzie Wy wszystkie podziałyście się??
                                          > Nudno bez Was sad

                                          cześć kochaniebig_grin batutka z anią są u mamy a ja wczoraj z miśka
                                          wyrwałam się do mojej przyjaciółki i misi przyszłej nianismile)) i
                                          powiem wam dziewczyny że spędziłyśmy super! dzieńbig_grin a na dworze
                                          byłyśmy chyba z 3 godzinysmile)) pózniej jak poszłyśmy do domu to
                                          obserwowałam miśke jak reaguje na mame tej mojej przyjaciółki (swoją
                                          przyszłą nianie) i powiem wam że jestem bardzo zadowolonasmile))
                                          jak tylko weszłyśmy to ona odrazu misie wzieła na ręce a miśka ani
                                          się jej nie bała ani podkówki nie robiłabig_grin tylko się śmiała do niej
                                          i wogóle była radosnasmile)) pózniej wyszła akurat pora karmienia i
                                          wyobrazcie sobie że misia mi wogóle nie chciała jeść więc odpuściłam
                                          jej to karmienie i podałam jej za godzine a ona znowu strajk głodowy
                                          mi zrobiła i nic jeść nie chciała więc ta mama mojej przyjaciółki
                                          wzieła odemnie misie i mleczko i misi i wyobrazcie sobie że miśka od
                                          niej zaczeła jeść to mleko-normalnie szok! big_grin więc naprawde byłam
                                          zadowolona bo widze że misi się ona spodobała. tymbardziej że miśka
                                          zawsze na obcych to reaguje płaczem a ją odrazu zaakceptowałabig_grin
                                          teraz mamy przed sobą całą wiosne, lato, zime i znowu wiosne żeby
                                          się miśka do niej tak przyzwyczaiła na maxasmile żeby nie płąkała jak
                                          za rok ja otworze swój interesik i misia będzie musiała zostać 4
                                          godziny dziennie ze swoją nianiąsmile))
                                          już tak wyliczyłam że były by to 4 godziny dziennie więc myśle ze i
                                          tak nie tak zlewink
                                          ciekawa jestem jak tam batutka się bawiła z anią u mamy? big_grin

                                          bravia a ty co wczoraj skarbie porabiałaś? smile
                                          • batutka Re: halo, halo 01.03.08, 21:46
                                            sloneczko - to super, ze spodobala sie Michasi jej przyszla niania smile))
                                            to zawsze dla Ciebie lzej na sercu i nie bedziesz w stresie jak wrocisz do pracy
                                            smile)
                                        • sloneczko271 Re: halo, halo 01.03.08, 08:22
                                          bravia a jakie teraz bierzesz te tablety anty-jak się nazewają?
                                          • bravia1 Re: halo, halo 02.03.08, 08:38
                                            Marvelon . Jeszcze 2 tygodnie ich brania smile
                                            • sloneczko271 Re: halo, halo 02.03.08, 08:41
                                              bravia1 napisała:

                                              > Marvelon . Jeszcze 2 tygodnie ich brania smile


                                              acha, to ja brałam jakieś inne te tablety anty ale już nie pamiętam
                                              jakiesmile
                                      • sloneczko271 Re: bułki 01.03.08, 08:07
                                        braviasmile)) dzięki za przepis-faktycznie wygląda na prostybig_grin
                                        ja to tak naprawde to niecierpie gotować ale nieraz jak mnie coś
                                        nawiedzi to coś tam staram się upichcićwink
                                        • sloneczko271 Re: bułki 01.03.08, 21:18
                                          ja dzisiaj zakończyłam całą sprawe z moją szefową. powiem wam że
                                          ciężko było i wogóle bardzo niemiłouncertain
                                          no ale trudno inaczej się tego załatwić nie dałosad
                                          w przyszłym tygodniu idę się zarejestrować jako bezrobotnasad buuu
                                          i co mi przyszło po 8 lstach pracy bezrobocieuncertain
                                          • batutka juz jestem :-))) 01.03.08, 21:41
                                            witajcie kochane smile
                                            wrocilismy od moich rodzicow dzisiaj przed poludniem
                                            bylo fajnie - dziadkowie zajmowali sie Ania, chodzilismy na spacerki, gadalismy
                                            do polnocy smile)
                                            a ja wczoraj poszlam za namowa mojej mamy do fryzjera - juz dawno mialam ochote
                                            na fryzjera,ale jakos sie nie moglam zebrac, no i sie balam radykalnej zmiany
                                            od 30 lat nosilam te sama fryzure czyli dlugie, proste wlosy, wiec balam sie
                                            cokolwiek zmieniac smile
                                            ale w koncu sie wczoraj odwazylam - i tak:
                                            z wlosow prawie do pasa mam teraz wlosy do ramion (nawet troche krotsze), do
                                            tego pocieniowane i grzywke (bardzo fajna, dosyc gesta, lekko zaokraglona po
                                            bokach - fajnie mi ja obciely, tak jak chcialam, zeby nie bylo widac linii,
                                            granicy tej grzywki - zeby sie zlewala z reszta wlosow smile
                                            i musze Wam powiedziec, ze jestem bardzo zadowolona - mam taka fryzure, ktorej
                                            nie potrzeba czasu, sama sie uklada - ja jestem za leniwa na ukladnie wlosow i
                                            wlasciwie tego nie potrafie, a teraz fryzurka nie wymaga specjalnego ukladania -
                                            nawet grzywki nie musze podkrecac na szczotce, sama sie fajnie ukladasmile)
                                            Marcin jak wrocil z pracy,to mnie ni mogl poznac - ale baaardzo mu sie podobalo
                                            ja tez sie ciesze, bo juz w tej starej fryzurze czulam sie okropnie, ciagle
                                            mialam te wlosy przyklapniete, a teraz fajnie sie ukladaja
                                            musze teraz tylko czesciej odwiedzac fryzjera, zeby nie dopuscic do zarosniecia smile)
                                            dzis bylismy w sklepie kupic Ani podgrzewacz do butelek, sloiczkow - ale za
                                            pozno wyjechalismy z domu i nie zdazylismy sie rozejrzec po sklepach - jutro
                                            pojezdzimy
                                            sloneczko, a Ty masz podgrzewacz? jesli tak, to jakiej firmy?
                                            • sloneczko271 Re: juz jestem :-))) 02.03.08, 08:26
                                              batutkosmile)) ale jestem ciekawa jak teraz wyglądasz w nowej
                                              fryzurcesmile)) musisz koniecznie zrobić zdjęcie i nam się pochwalićbig_grin
                                              ja też musze się już wybrać do fryzjera bo grzywa mi juz zarosła za
                                              oczysmile)) ale chyba się wybiopre do fryzjera bliżej świąt
                                              wielkanocnych w marcubig_grin
                                              co do podgrzewacza to ja nie mam. też się kiedyś zastanawialiśmy z
                                              mężem czy go kupić ale w końcu nie kupiliśmy. kiedyś widziałam na
                                              allegro bardzo fajny ale kurcze już nie pamiętam jakiej on był
                                              firmyuncertain ale jak znajdziesz batutko jakiś na allegro to mi pokaż-
                                              dobrze? big_grin
                                              • batutka Re: juz jestem :-))) 02.03.08, 10:35
                                                sloneczko271 napisała:

                                                > batutkosmile)) ale jestem ciekawa jak teraz wyglądasz w nowej
                                                > fryzurcesmile)) musisz koniecznie zrobić zdjęcie i nam się pochwalićbig_grin
                                                > ja też musze się już wybrać do fryzjera bo grzywa mi juz zarosła za
                                                > oczysmile)) ale chyba się wybiopre do fryzjera bliżej świąt
                                                > wielkanocnych w marcubig_grin
                                                > co do podgrzewacza to ja nie mam. też się kiedyś zastanawialiśmy z
                                                > mężem czy go kupić ale w końcu nie kupiliśmy. kiedyś widziałam na
                                                > allegro bardzo fajny ale kurcze już nie pamiętam jakiej on był
                                                > firmyuncertain ale jak znajdziesz batutko jakiś na allegro to mi pokaż-
                                                > dobrze? big_grin

                                                jak zrobie zdjecie, to pokaze sie smile
                                                sloneczko, a jesli chodzi o podgrzewacze, to zrobilam juz wywiad na roznych
                                                forach i dziewczyny polecaja podgrzewacze philipsa
                                            • sloneczko271 Re: juz jestem :-))) 02.03.08, 08:28
                                              batutko wracając do twojej nowej fryzury to już widze mine marcia
                                              jaki musiał być zdziwiony jak to jest twoja pierwsza taka radykalna
                                              zmiana od 30 lat to marcin musiał przeżyć szok! co? big_grin teraz
                                              ma ,,nową" śliczną odnowioną żoneczke-laseczkebig_grin
                                              • batutka Re: juz jestem :-))) 02.03.08, 10:38
                                                sloneczko271 napisała:

                                                > batutko wracając do twojej nowej fryzury to już widze mine marcia
                                                > jaki musiał być zdziwiony jak to jest twoja pierwsza taka radykalna
                                                > zmiana od 30 lat to marcin musiał przeżyć szok! co? big_grin teraz
                                                > ma ,,nową" śliczną odnowioną żoneczke-laseczkebig_grin

                                                bardzo byl zaskoczony - zawsze mnie widzial w dlugich wlosach (ja siebie zreszta
                                                tezsmile)))
                                                ja lubie dlugie wlosy, bo malo z nimi roboty, rano wystarczy uczesac i gotowe,
                                                ale takie wlosy musza byc zdrowe -co z tego, ze sa dlugie jak na przyklad sa jak
                                                siano suche, maja rozdwojone koncowki (tego nie lubie) - wole jak wlosy sa
                                                krotsze, ale zdrowe smile
                                                i wiecie co? mniej mi wypadaja - ja biore ten skrzyp polny,a dodatkowo po
                                                obcieciu mniej wychodza smile
                                                aloneczko, a Twoje wlosy? juz lepiej?
                                                • sloneczko271 Re: juz jestem :-))) 02.03.08, 16:48
                                                  batutko moje włosy też już dużo! dużo! mniej wypadająbig_grin ja biore
                                                  codziennie 2 tabletki witamin ,,inneov" i pije 60ml aloesu. co do
                                                  witamin to właśnie od jutra zaczne brać drugie opakowanie a podobno
                                                  cała kuracja to 3 opakowaniasmile)) ale naprawde widze OGROMNĄ
                                                  RÓŻNICEbig_grin wcześniej to te moje kudły były dosłownie wszędzie! na
                                                  poduszce, po podłodze, na ubraniach no wszędzie a teraz owszem
                                                  jeszcze troszke wypadają ale do tego co było to jest dzień do nocy
                                                  smile))
                                          • batutka Re: bułki 01.03.08, 21:43
                                            sloneczko271 napisała:

                                            > ja dzisiaj zakończyłam całą sprawe z moją szefową. powiem wam że
                                            > ciężko było i wogóle bardzo niemiłouncertain
                                            > no ale trudno inaczej się tego załatwić nie dałosad
                                            > w przyszłym tygodniu idę się zarejestrować jako bezrobotnasad buuu
                                            > i co mi przyszło po 8 lstach pracy bezrobocieuncertain

                                            chorobcia - sloneczko, to przepadnie Ci urlop wychowawczy? a co ze swiadczeniami
                                            zdrowotnymi, ubezpieczeniem?
                                            • batutka Re: bułki 01.03.08, 21:51
                                              > sloneczko271 napisała:
                                              >
                                              > > ja dzisiaj zakończyłam całą sprawe z moją szefową. powiem wam że
                                              > > ciężko było i wogóle bardzo niemiłouncertain
                                              > > no ale trudno inaczej się tego załatwić nie dałosad
                                              > > w przyszłym tygodniu idę się zarejestrować jako bezrobotnasad buuu
                                              > > i co mi przyszło po 8 lstach pracy bezrobocieuncertain

                                              sloneczko, szkoda, faktycznie, ze tak niemilo sie to skonczylo, ale
                                              najwazniejsze, ze masz pieniadze i musialas isc z tym do sadu uncertain
                                              a powiedz mi - spotkalyscie sie?
                                              • sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 08:41
                                                batutka napisała:
                                                > sloneczko, szkoda, faktycznie, ze tak niemilo sie to skonczylo, ale
                                                > najwazniejsze, ze masz pieniadze i musialas isc z tym do sadu uncertain
                                                > a powiedz mi - spotkalyscie sie?

                                                spotkałyśmy się batutko ale było bardzo niemiłouncertain
                                                a wróciłam do domu z takim bulem głowy że szok! odrazu jak
                                                wróciliśmy to musiałam wziąść 2 ,,ibubromy max" bo myślałam że mi
                                                łepetyna pękniesad no ale mam już to z głowy i dobrze że po sądach
                                                nie musiałam się jeszcze z nią bujać.
                                                ale nie chce jej już znać!
                                                i powiem wam że zupełnie nie rozumiem po co ona do mnie zadzwoniła
                                                kilka dni temu i mnie przepraszała za to wszystko za to całe
                                                zamieszanie jak wczoraj zachowała się okropnie! tak jak bym to ja
                                                jej jakąść krzywde zrobiła że chce od niej pieniądze które mi się
                                                należą. no mówie wam dziewczyny-jednym słowem porażka!
                                                szefowa z piekła rodem!
                                                • batutka Re: bułki 02.03.08, 10:40
                                                  sloneczko271 napisała:

                                                  > i powiem wam że zupełnie nie rozumiem po co ona do mnie zadzwoniła
                                                  > kilka dni temu i mnie przepraszała za to wszystko za to całe
                                                  > zamieszanie jak wczoraj zachowała się okropnie! tak jak bym to ja
                                                  > jej jakąść krzywde zrobiła że chce od niej pieniądze które mi się
                                                  > należą. no mówie wam dziewczyny-jednym słowem porażka!
                                                  > szefowa z piekła rodem!
                                                  >
                                                  jak to kasa niektorym potrafi przeslonic caly swiat uncertain
                                                  ale juz ja mozesz miec w nosie smile))
                                                  • sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 16:50
                                                    batutka napisała:
                                                    > jak to kasa niektorym potrafi przeslonic caly swiat uncertain
                                                    > ale juz ja mozesz miec w nosie smile))

                                                    dokłądnie tak batutkosmile ale tak się dziwnie czuję jako bezrobotna:-
                                                    / jakoś tak mniej pewniesad
                                            • sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 08:34
                                              batutka napisała:
                                              > chorobcia - sloneczko, to przepadnie Ci urlop wychowawczy? a co ze
                                              swiadczeniam
                                              > i
                                              > zdrowotnymi, ubezpieczeniem?

                                              kochanie z tego co się dowiadywałam od prawnika to z urlopem
                                              wychowawczym jest tak że on nie przepada. mam napisane na
                                              świadectwie pracy że ,,nie wykożystałam urlopu wychowawczego" i
                                              gdybym teraz się zatrudniła u kogoś innego to mogę ten urlop
                                              wychowawczy wykożystać w innej pracy.
                                              urlop wychowawczy można wykożystać w każdej chwili dopuki dziecko
                                              nie skończy 4 lat.
                                              no ale co z tegouncertain wiadomo że teraz nikt mnie do pracy nie wezmiesad
                                              ale już się z tym pogodziłam. postanowiłąm że idę teraz na
                                              kuroniówke i siedze pózniej jako bezrobotna z misią w domku do marca
                                              2009roku. a potem otwieram swój własny gabinet kosmetyczny-mam
                                              nadzieję że mi się to udasmile
                                              taki mam plan a co z tego wyjdzie to zobaczymybig_grin w każdym bądz
                                              razie temat mojej starej szefowej i mojej starej pracy jest już
                                              zamknięty. nie chce wogóle do tego wracać bo bardzo to jest dla mnie
                                              przykre być tak potraktowanym po 8 latach pracy.
                                              NIE ŻYCZE NIKOMU TAKIEJ SZEFOWEJ!
                                              • bravia1 Re: bułki 02.03.08, 08:44
                                                Dobrze, że masz już z głowy cała tą sytuację.
                                                A jak jest teraz na bezrobociu? Bo jak pamiętam to dają oferty pracy, i teraz to
                                                nawet często. A jak się odmówi chyba 3 razy to się traci status bezrobotnego, a
                                                co za tym idzie - kasę. Nie wiem czy dalej to obowiązuje?
                                                • sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 08:48
                                                  bravia1 napisała:

                                                  > Dobrze, że masz już z głowy cała tą sytuację.
                                                  > A jak jest teraz na bezrobociu? Bo jak pamiętam to dają oferty
                                                  pracy, i teraz t
                                                  > o
                                                  > nawet często. A jak się odmówi chyba 3 razy to się traci status
                                                  bezrobotnego, a
                                                  > co za tym idzie - kasę. Nie wiem czy dalej to obowiązuje?


                                                  pewnie tak. no ale co zrobieuncertain nie miałam wyjścia. no zobaczymy jak
                                                  to wszystko wyjdzie.
                                                  • bravia1 Re: bułki 02.03.08, 08:52
                                                    Życzę Ci Słoneczko, żeby wszystko dobrze się ułożyło!!
                                                    A ułoży się na pewno, bo wyglądasz mi na szczęściarę smile))
                                                  • sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 08:58
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Życzę Ci Słoneczko, żeby wszystko dobrze się ułożyło!!
                                                    > A ułoży się na pewno, bo wyglądasz mi na szczęściarę smile))


                                                    oj dzięki kochanie! big_grin mam nadzieję że tak będziesmile
                                                    ja tobie kochanie również życzę dużo szczęścia i spełnienia twojego
                                                    największego marzenia.
                                                    wiesz co skarbie, ja uważam że o swoje szczęście musimy poprostu
                                                    ostro walczyć wtedy się pomalutku dojdzie do wszystkigo czego się
                                                    pragnie. musimy być silne kobiety chociaż życie daje nam ostro po
                                                    dupie! smile
                                              • batutka Re: bułki 02.03.08, 10:42
                                                sloneczko271 napisała:

                                                > kochanie z tego co się dowiadywałam od prawnika to z urlopem
                                                > wychowawczym jest tak że on nie przepada. mam napisane na
                                                > świadectwie pracy że ,,nie wykożystałam urlopu wychowawczego" i
                                                > gdybym teraz się zatrudniła u kogoś innego to mogę ten urlop
                                                > wychowawczy wykożystać w innej pracy.
                                                > urlop wychowawczy można wykożystać w każdej chwili dopuki dziecko
                                                > nie skończy 4 lat.
                                                > no ale co z tegouncertain wiadomo że teraz nikt mnie do pracy nie wezmiesad
                                                > ale już się z tym pogodziłam. postanowiłąm że idę teraz na
                                                > kuroniówke i siedze pózniej jako bezrobotna z misią w domku do marca
                                                > 2009roku. a potem otwieram swój własny gabinet kosmetyczny-mam
                                                > nadzieję że mi się to udasmile
                                                > taki mam plan a co z tego wyjdzie to zobaczymybig_grin w każdym bądz
                                                > razie temat mojej starej szefowej i mojej starej pracy jest już
                                                > zamknięty. nie chce wogóle do tego wracać bo bardzo to jest dla mnie
                                                > przykre być tak potraktowanym po 8 latach pracy.
                                                > NIE ŻYCZE NIKOMU TAKIEJ SZEFOWEJ!
                                                >

                                                sloneczko, na pewno wyjdzie ten interes, trzeba po prostu byc odwaznym i
                                                zaryzykowac - kto nie ryzykuje, ten nic nie ma smile))
                                                ja tez chcialabym w przyszlosci zalozyc swoje przedszkole, moze sie uda - wiem,
                                                ze na to zawsze bedzie zapotrzebowanie smile)
                                                • sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 16:56
                                                  batutka napisała:
                                                  > sloneczko, na pewno wyjdzie ten interes, trzeba po prostu byc
                                                  odwaznym i
                                                  > zaryzykowac - kto nie ryzykuje, ten nic nie ma smile))
                                                  > ja tez chcialabym w przyszlosci zalozyc swoje przedszkole, moze
                                                  sie uda - wiem,
                                                  > ze na to zawsze bedzie zapotrzebowanie smile)

                                                  kochanie masz całkowitą racje-ja też tak sobie powtarzam że kto nie
                                                  ryzykuje tan nie masmile
                                                  co do twojego pomysłu otworzenia własnego prywatnego przedszkola to
                                                  powiem ci że masz super! pomysłbig_grin dzieci bedę się rodzić zawszebig_grin
                                                  i chyba rodzi się dzieci coraz więcej więc otworzenie przedszkola to
                                                  super sprawasmile)) do tego jak zrobisz małe grupki dzieci i jeszcze
                                                  jakieś lekcje języków obcych wprowadzisz to będą do twojego
                                                  przedszkola zapisy już jak się dziecko urodzi to będą je zapisywaćbig_grin
                                                  ale na serio moim zdaniem to wspaniały pomysłsmile))
                                        • batutka Re: bułki 01.03.08, 21:44
                                          ja te sprobuje zrobic smile)
                                          dzieki za przepis smile
                                          • sloneczko271 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 08:45
                                            no niedługo trzeba będzie założyć nowy wąteczek dziewczynywink bo już
                                            się zbliżamy wielkimi krokami do 500 postu więc zaraz nam się
                                            zacznie tu wszystko ciąćwink
                                            może teraz ty bravia założysz nowy wąteczek ,,grudniówek część XIII"
                                            tak na szczęście na dobry początek żeby i tobie się udałosmile)) bo
                                            ten wątek jest szczęśliwy! big_grin
                                            • bravia1 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 08:47
                                              No bardzo chętnie Słoneczko smile))
                                              Zaszczyt dla mnie smile)))
                                              • sloneczko271 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 08:51
                                                bravia1 napisała:

                                                > No bardzo chętnie Słoneczko smile))
                                                > Zaszczyt dla mnie smile)))

                                                no to super! big_grin to kochanie jak założysz nowy wąteczek ,,grudniówek
                                                część XIII" to daj znaćsmile)) to szybciutko się tam przeniesiemybig_grin
                                                tylko go koniecznie zatytułuj ,,grudnióweczki część XIII" żeby w
                                                razie czego gdyby nas inne dziewczyny (figoglinka, kaka, szarlotka i
                                                inne dziewczyny) chciały nas odnaleść to będzie im łatwiejbig_grin
                                                • bravia1 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 08:54
                                                  No to poczekam jeszcze na "drugą właścicielkę" wątku smile)) czyli batutkę, czy się
                                                  zgodzi wink
                                                  • sloneczko271 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 09:00
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > No to poczekam jeszcze na "drugą właścicielkę" wątku smile)) czyli
                                                    batutkę, czy si
                                                    > ę
                                                    > zgodzi wink

                                                    hi,hi,hismile)) no co ty kochanie? przecież tu nie ma żadnyhch
                                                    właścicieleksmile)))) mi tylko chodziło o to żebyć nie zmieniała
                                                    tytułusmile)) tylko dożuciła nowy numerek nr.XIII big_grin
                                                    przecież ty jesteś jedną z nas skarbiesmile))
                                                  • sloneczko271 Re: 5 miesięcy! :-D 02.03.08, 09:02
                                                    a wiecie że moja misia jutro kończy już 5 miesięcybig_grin szok! :-0 jak
                                                    ten czas lecibig_grin jejku już niedługo nasze pannice batutko będą miały
                                                    pół roczkubig_grin
                                                  • bravia1 Re: 5 miesięcy! :-D 02.03.08, 09:03
                                                    To to ją wycmokaj jutro ode mnie z okazji 5 miesięcy na świecie smile))
                                                  • sloneczko271 Re: 5 miesięcy! :-D 02.03.08, 16:58
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > To to ją wycmokaj jutro ode mnie z okazji 5 miesięcy na
                                                    świecie smile))

                                                    dobrze kochaniebig_grin wycmokam ją mocno od cioci bravismile))
                                                  • batutka Re: 5 miesięcy! :-D 02.03.08, 10:49
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > a wiecie że moja misia jutro kończy już 5 miesięcybig_grin szok! :-0 jak
                                                    > ten czas lecibig_grin jejku już niedługo nasze pannice batutko będą miały
                                                    > pół roczkubig_grin

                                                    gratulacje smile))
                                                    sloneczko, a jak myslalam, ze skonczyla wczoraj, czyli pierwszego marca -
                                                    myslalam,ze urodzila sie 1 pazdziernika - oj, cos mi sie pomylilo? smile
                                                    moja Andzia skonczy 5 miesiecy w najblizsza sobote czyli 8 marca
                                                    sloneczko, czyli nasze niunie beda juz w 6 misiacu swego zycia smile)
                                                  • sloneczko271 Re: 5 miesięcy! :-D 02.03.08, 17:01
                                                    batutka napisała:
                                                    > gratulacje smile))
                                                    > sloneczko, a jak myslalam, ze skonczyla wczoraj, czyli pierwszego
                                                    marca -
                                                    > myslalam,ze urodzila sie 1 pazdziernika - oj, cos mi sie
                                                    pomylilo? smile
                                                    > moja Andzia skonczy 5 miesiecy w najblizsza sobote czyli 8 marca
                                                    > sloneczko, czyli nasze niunie beda juz w 6 misiacu swego zycia smile)

                                                    dziękujemy kochaniebig_grin
                                                    michasia się urodziła 3 pazdziernikasmile)) ja 02 pazdziernika poszłam
                                                    do szpitalasmile)) a misia się urodziła 03 pazdziernika dokładnie o
                                                    godz.04.10 wyciągneli mi ją z brzuchasmile))
                                                  • bravia1 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 09:02
                                                    Wiem, wiem, ale Wy to już prekursorki tego forum... smile))
                                                  • batutka Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 10:45
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Wiem, wiem, ale Wy to już prekursorki tego forum... smile))

                                                    bravcia - oczywiscie, ze mozesz zalozyc nowy watek smile))))))))
                                                    czekamy na oficjalna wiadomosc o nowym wateczku i juz sie przenosimy smile)))
                                                  • batutka Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 10:47
                                                    wiecie co, a to bedzie watek nr 13 wink)))
                                                    miejmy tylko nadzieje, ze dla nas nie bedzie pechowy smile))
                                                    ja mialam punkcje robiona wlasnie 13 stycznia i jak widac, szczesliwa smile)
                                                  • bravia1 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 11:23
                                                    Trzynastka to też moja szczęśliwa liczba, od zawsze smile
                                                    No więc już zakładam nowy wątek...
                                                  • bravia1 Zapraszam :)) 02.03.08, 11:28
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=76443742
                                                  • sloneczko271 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 17:05
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Trzynastka to też moja szczęśliwa liczba, od zawsze smile
                                                    > No więc już zakładam nowy wątek...

                                                    i to jest właśnie znak że się uda braviasmile))
                                                  • sloneczko271 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 17:04
                                                    batutka napisała:

                                                    > wiecie co, a to bedzie watek nr 13 wink)))
                                                    > miejmy tylko nadzieje, ze dla nas nie bedzie pechowy smile))
                                                    > ja mialam punkcje robiona wlasnie 13 stycznia i jak widac,
                                                    szczesliwa smile)

                                                    napewno będzie szczęśliwybig_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka