batutka 29.01.08, 23:58 czesc babeczki - ponownie witam w kolejnym watku Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 30.01.08, 00:03 poniewaz przeszlysmy do watku 12-ego, a w 11-tym jest sporo zdjec Ani i Michasi, ktorych nie widzialyscie (niektore nasze kolezanki) - to kopiuje je, zebyscie mogly je zobaczyc: OTO MICHASIA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=72695984&a=74958157&s=4 OTO ANIA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=72695984&a=74873249 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 30.01.08, 14:41 hej hej, co tu taka cisza? ja zaraz ide z Ania na spacerek, ale jak wroce, to wpadne do Was Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 30.01.08, 18:48 jak wczoraj pisalam, bylam z Ania na spacerze i po raz pierwszy mi w gondoli siedziala, a wlasciwie byla w pozycji pollezacej opuscilam budke od gondoli, na niej oparlam poduszke, a na niej Anie oto fotograficzna relacja: Ania w wozeczku, byla bardzo ciekawa swiata i sie fajnie rozgladala: img138.imageshack.us/my.php?image=siedziwwozkuic6.jpg img182.imageshack.us/my.php?image=siedziwozekdalejni3.jpg img100.imageshack.us/my.php?image=zblizeniawozekza5.jpg img100.imageshack.us/my.php?image=siedziwozeczekbliskour6.jpg img137.imageshack.us/my.php?image=rozgladalu8.jpg img137.imageshack.us/my.php?image=rozgladawwozkuar5.jpg img295.imageshack.us/my.php?image=obokplacuzabawpy4.jpg tak sie rozgladala z ciekawoscia, ze az usnela : img261.imageshack.us/my.php?image=spiwozekzo0.jpg img141.imageshack.us/my.php?image=spizblizeniese2.jpg img141.imageshack.us/my.php?image=spiochzblizenieqa0.jpg a jak przyszla do domku, to rowniez spala, nadmiar wrazen ja zmeczyl : img179.imageshack.us/my.php?image=lezacanaposcielizv7.jpg a jak astala, to zaczela sie zabawa jej ulubiona zabawka czyli butelka wypelniona kukurydza )) : img146.imageshack.us/my.php?image=butelkacdjw3.jpg img514.imageshack.us/my.php?image=butelkacdot3.jpg a oto usmiech dla cioteczek forumowych: img514.imageshack.us/my.php?image=smiejacaaniaqg6.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
weronusia_33 Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 30.01.08, 19:01 Batutko musisz czerwoną kokardkę do tego czerwonego wózeczka dowiązać Radość ogromna !!! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 30.01.08, 19:02 *********** wieeeeelki buziak dla cioci weronusi )) Odpowiedz Link Zgłoś
ataner30 Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 30.01.08, 22:41 Sliczne sa te wasze coreczki - az milo popatrzec. Obiecalam ze dam znac jak juz bede wiedziala kto u mnie w brzuchu siedzi - no wiec juz wiem ... dziewczynka )) Bardzo sie ciesze, wreszcie spelni mi sie to o czym marzylam gdy przez caly ubiegly rok czytalam wasze watki. Pozdrawiam i buziaki dla coreczek. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 31.01.08, 01:35 ataner30 napisała: > Sliczne sa te wasze coreczki - az milo popatrzec. > Obiecalam ze dam znac jak juz bede wiedziala kto u mnie w brzuchu siedzi - no w > iec juz wiem ... dziewczynka )) Bardzo sie ciesze, wreszcie spelni mi sie to > o czym marzylam gdy przez caly ubiegly rok czytalam wasze watki. Pozdrawiam i > buziaki dla coreczek. ataner - wspaniala wiadomosc ))) kolejna babeczka w naszym watku )) zycze Wam zdrowka!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka No proszę - XII cz. 31.01.08, 11:02 Witam w nowym wątku. Zdjęcia i córeczki oczywiście śliczne, gratulacje dla Ataner, że córka, bo tutaj w moim środowisku same chłopy. U mnie pewnie też, tak się do tej myśli już przywyczailiśmy, że jakby była dziewczynka, to bym się nieźle zdziwiła. U nas znowu jakieś infekcje, synek z kaszlem i katarem jeszcze jakoś funkcjonuje, ale tak bardzo nie chce chodzić do przedszkola, że serce się kraje. Teraz nie robi już megascen przy rozstaniu tylko tak strasznie smutno patrzy i wielkie łzy mu kapią po policzkach. Dzisiaj wieczorem przyjeżdża do nas moja mama, żeby pomóc nam w przeprowadzce, więc jakby co, to będzie mógł zostać z babcią, chociaż wtedy pewnie nic nie uda się jej zrobić ani w domu ani wkoło siebie. Myślami jesteśmy już w podróży, a i bałagan w domu coraz większy. Mąż wynajął już dla nas lokum w uk, mikroskopijne, ale w miarę czyste. Więc trzeba będzie trochę rzeczy wyrzucić (i to chyba sporo), bo nie będzie gdzie trzymać. Jak będziemy na miejscu, to wam prześlę kilka zdjęć. Odliczam już dni do wolnego, tak mi już obrzydła ta robota. Zresztą u mnie panuje taka specyficzna atmosfera - przy porannej kawie ulubionym tematem jest narzekanie i odliczanie ile komu zostało do emerytury Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: No proszę - XII cz. 31.01.08, 11:50 hej figoglinko )) dziekujemy w imieniu naszych dziewczyn za komlementy szkoda, ze Twoj synek znow chory, bidulek sie musi nameczyc, a jeszcze dochodzi stres w przedszkolu i faktycznie chyba gorsze to smutne spojrzenie niz placz ((( ale juz niedlugo wiosna, potem lato - i zupelnie inne spojrzenie na swiat )) czekamy oczywiscie na zdjecia z niecierpliwoscia buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: No proszę - XII cz. 31.01.08, 12:00 ojej, ale dzis buro i beznadziejnie na dworzu - nie chce sie wyjsc, zreszta chyba nie wyjdziemy, bo zbiera sie na padanie a wczoraj bylo tak pieknie, spacerowalysmy poltorej godziny no coz, pocieszam sie,ze niedlugo wiosna - nienawidze zimy i juz nie moge sie doczekac cieplych (ba, goracych) dni a wiecie co? wczoraj byla u nas pielegniarka srodowiskowa wprawdzie my chodzimy sie leczyc do luxmedu (tam mamy abonament), ale zapisalismy tez Anie w przychodni rejonowej i wlasnie stamtad przyszla do nas wczoraj pielegniarka - po 8 rano! Marcin szykowal sie do pracy, a ja w pizamie karmilam Anie w mieszkaniu balagan (co sie u nas coraz czesciej zdarza, szczegolnie rano - malo czasu na sprzatanie, jak jest z nami Anulka ) weszla do pokoju i powiedziala, ze musi zadac kilka pytan o rozwoj dziecka, no i chodzi do ludzi patrzec w jakich warunkach mieszkaja dzieci...hmmm...) smialysmy sie,ze dzis u nas warunku wspaniale, biorac pod uwage ten balagan w mieszkaniu a! zapomnialam napisac, ze w przedpokoju powitaly ja 2 wielkie torby z ubraniami (robilismy porzadek w szafach i wybralismy ubrania na PCK) no, ale babeczka byla bardzo mila - pogadalysmy troche, pobawila sie troche z Ania i poszla komplementujac nas jeszcze, ze mamy ladne meszkanie sympatycznie bylo, ale kurcze, wydaje mi sie, ze taka pielegniarka powinna najpierw umowic sie z nami na takie spotkanie - przeciez moglismy na przyklad jeszcze spac albo co gorsza robic inne rzeczy ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 12:40 wczoraj dziewczyny przyszla ta hustawka-bujaczek, co mi ja sloneczko polecila (sama jakis czas temu kupila dla Michasi) i Ania od pierwszej chwili go polubila jak ja posadzilam i wlaczaylam bujanie i muzyczke, od razu usnela ))) ale potem bylo juz lepiej - mogla dluzej sie nim nacieszyc i juz nie spala byli u nas wczoraj goscie i siedziala w tym bujaczku razem z nami kolo stolu - i mogla patrzec na nas z odpowiedniej wysokosci (bo jak sie ja sadzalo w nosidelku samochodowym, to stal on za nisko, na podlodze, a hustawka jest dosyc wysoka, wiec miala na nas dobry widok) na razie zdjelam jej ten pałąk z konikami nad glowa, bo wtedy ma gorszy widok (bo koniki jej przeslaniaja swiat), ale od czasu do czasu zakladam i wtedy uderza lapkami w te koniki i sie cieszy ogolnie mowiac: hustawka to byl dobry wybor Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 12:42 a wiecie co? zaczelam w koncu ladnie i systematycznie spadac z wagi - zostalo mi juz do zrzucenia tylko 8 kg - ale szybko pojdzie od urodzenia Ani schudlam 13 kg!!! przed ciaza wazylam 50kg, przed samym porodem 80!!! jak urodzilam Anie: 71, a teraz mam na koncie 58, a waga spada )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 12:43 a w ogole sie chcialam zapytac co tu taka cisza? cicho wszedzie, glucho wszedzie...co to bedzie,co to bedzie... )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:17 batutka napisała: > a wiecie co? zaczelam w koncu ladnie i systematycznie spadac z wagi - zostalo m > i > juz do zrzucenia tylko 8 kg - ale szybko pojdzie > od urodzenia Ani schudlam 13 kg!!! > przed ciaza wazylam 50kg, przed samym porodem 80!!! > jak urodzilam Anie: 71, a teraz mam na koncie 58, a waga spada :- ))) cholerka a mi jak staneła to ani drgnąć na dół nie chce tylko że ja to przyznaje się że troche odpuściłam teraz te djetki moje no i co tu się dziwić że waga mi nie spada buuuuu le mam nadzieję że do lata uda mi sie zrzucić teżjeszcze 8kg. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:25 sloneczko271 napisała: > cholerka a mi jak staneła to ani drgnąć na dół nie chce tylko że > ja to przyznaje się że troche odpuściłam teraz te djetki moje no > i co tu się dziwić że waga mi nie spada buuuuu le mam nadzieję że > do lata uda mi sie zrzucić teżjeszcze 8kg. > sloneczko - co to dla nas 8 kg do lata jeszcze sporo czasu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:15 batutka napisała: > wczoraj dziewczyny przyszla ta hustawka-bujaczek, co mi ja sloneczko polecila > (sama jakis czas temu kupila dla Michasi) i Ania od pierwszej chwili go polubil > a > jak ja posadzilam i wlaczaylam bujanie i muzyczke, od razu usnela ))) > ale potem bylo juz lepiej - mogla dluzej sie nim nacieszyc i juz nie spala > byli u nas wczoraj goscie i siedziala w tym bujaczku razem z nami kolo stolu - > i > mogla patrzec na nas z odpowiedniej wysokosci (bo jak sie ja sadzalo w nosidelk > u > samochodowym, to stal on za nisko, na podlodze, a hustawka jest dosyc wysoka, > wiec miala na nas dobry widok) > na razie zdjelam jej ten pałąk z konikami nad glowa, bo wtedy ma gorszy widok > (bo koniki jej przeslaniaja swiat), ale od czasu do czasu zakladam i wtedy > uderza lapkami w te koniki i sie cieszy > ogolnie mowiac: hustawka to byl dobry wybor to super! wiedziałam że się anulce spodoba)))) wyobraz sobie batutko ze michaśka to sobie pare razy sama ten pałąk wyciągneła hi,hi,hi jakoś jej się to udało. my iedyś patrzyy a ona sobie go w ręce trzyma)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:27 sloneczko271 napisała: > to super! wiedziałam że się anulce spodoba)))) > wyobraz sobie batutko ze michaśka to sobie pare razy sama ten pałąk > wyciągneła hi,hi,hi jakoś jej się to udało. my iedyś patrzyy a > ona sobie go w ręce trzyma)) > to spryciula a moja Anie ten palak troche wkurza wiec go zdjelam przeszkadza jej w ogladaniu telewizji (a dokladnie minimini) Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka buro, mokro i znów poniedziałek 04.02.08, 10:01 Hej tam. Mam nadzieję, że się nie rozłożyłyście po tym weekendzie, chociaż u nas było naprawdę ładnie, tylko zimno. Udało się zgrabić liście w ogrodzie, były już mocno zbutwiałe, więc zajęły mniej miejsca w zielonym koszu, poza tym przyjechała do nas babcia (moja mama) i jest oczywiście większy ruch. Dzisiaj powrót do codzienności, ale ponieważ tutaj jest przerwa międzysemestralna i karnawał, to nawet w przedszkolu jest zaledwie kilkoro dzieci, a na drogach puściutko. I świetnie. We środę mam usg maleństwa (echo serca), bo wszystko wskazuje, że Michałek,(już wiadomo, że chłopczyk), ma wadę serca. Teraz przed wyjazdem musimy się jeszcze postarać jak najlepiej go zdiagnozować, żeby mądrze wybrac w uk szpital na poród i wiedzieć co robić, jak się urodzi. Ja też muszę poczytać o takich sprawach, żeby lepiej się przygotować i wiedzieć co robić. Najważniejsze, że kariotyp ma prawidłowy, bo w zeszłym tygodniu, zanim dostaliśmy wyniki, z tego całego stresu postarzeliśmy się o 10 lat. Pomału wykonujemy ruchy przeprowadzkowe. Pojawiła się firma z Krakowa, która oferuje sporo niższą cenę (mimo przyjazdu z kraju) niż te tutejsze, wiec zaraz wysyłam im wykaz naszych bambetli i czekam na wycenę. Trzymajcie sie ciepło, tymczasem. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: buro, mokro i znów poniedziałek 04.02.08, 10:37 o kurcze figoglinko, to mieliscie stresu sporo - no, ale miejmy nadzieje, ze wszystko bedzie ok, skoro kariotyp prawidlowy, to musi byc dobrze ale nerwow nie zazdroszcze - sama sie denerwowalam jak w 9 tyg ciazy lekarz powiedzial, ze nt jakby za duze juz sobie rozne rzeczy wyobrazalam, stresowalam sie, a Ania zdrowa jak ryba no, ale taki juz nasz los - matek - zawsze beda powody do denerwowania i drzenia o swoje dziecko bedzie dobrze!!! i gratulacje z powodu chlopca - nareszcie jakis facet w naszym gronie (bo malutko tu ich mamy...i kogo na zieciow mamy wybierac dla naszych corek ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: buro, mokro i znów poniedziałek 05.02.08, 14:27 batutka napisała: > o kurcze figoglinko, to mieliscie stresu sporo - no, ale miejmy nadzieje, ze > wszystko bedzie ok, skoro kariotyp prawidlowy, to musi byc dobrze > ale nerwow nie zazdroszcze - sama sie denerwowalam jak w 9 tyg ciazy lekarz > powiedzial, ze nt jakby za duze > juz sobie rozne rzeczy wyobrazalam, stresowalam sie, a Ania zdrowa jak ryba > no, ale taki juz nasz los - matek - zawsze beda powody do denerwowania i drzeni > a > o swoje dziecko > bedzie dobrze!!! > i gratulacje z powodu chlopca - nareszcie jakis facet w naszym gronie (bo > malutko tu ich mamy...i kogo na zieciow mamy wybierac dla naszych corek ) no dokładnie facecików małych nam tu trzeba więcej na forum)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: buro, mokro i znów poniedziałek 05.02.08, 14:26 figoglinko u nas pogoda wczoraj i dziś jak wiosną cieplutko i słonecznie ale co do michałka serduszka to kurcze! strasznie smutna wiadomość mam jednak nadzieję że to nie jest jakaś strasznie duża wada-co? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:12 batutko ale się uśmiałam z tej wizyty pielęgniarki środowiskowej)) kurcze! ale naprawde to jest dziwne, ona powinna chyba was uprzedzić. chociaż taka środowiskowa to może musi przyjść bez zapowiedzi skoro ma zobaczyć w jakich warunkach dziecko żyje. cholerka jak by tak do nas przyszła to też by sterylnego pożądku nie zastała bo ciągle albo pranie wisi na suszare w kuchni albo sterta rzeczy do prasowania leży i pożądku to chyba jeszcze długo nie będzie no bo jak przy dziecku mieć taki extra pożądek? aaa wiesz co batutko. do mojej siostry też przychodziła kilka razy ta pielęgniarka środowiskowa i jak przyszła ostatnio a jej niunia ma już roczek i akurat mieli remont w mieszkaniu no i oczywiście syf w chałupie jak djabli jak to przy remoncie)) a moja siostra jeszcze do tego była na coś tam wściekła i się wkurzyła i do tej położnej powiedziała ,,ile razy jeszcze zamierza pani przychodzić?!!! czy my do cholery jesteśmy jakąś patologiczną rodziną czy co???!!!" i podobno tej położnej się głupio zrobiło i już od tamtej pory nie przyszła. moja siostra się naprawde wkurzyła bo kurcze do takiej jakiejś meliniarskiej rodziny gdzie dzieci katują i biją to taka położna nie pójdzie a oni dbają o niunie jak tylko moga najlepiej, mają ładny duży dom a ta ciągle ich nawiedzała i tłumaczyła się że jak wraca z pracy do domu to ma do nich po drodze i dlatego tak często przyjeżdza. no ale takie niezapowiedziane odwiedziny to są wkurzające bo wiadomo że zawsze sterylnego pożądku się w domu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:33 sloneczko - wcale sie nie dziwie,ze siostra sie zdenerwowala jesli czeste te wizyty... a jesli chodzi o porzadek w domu, to ja nie mam na nic czasu - jak Marcin w pracy, to malo sprzatam, bo zajmuje sie Ania (czasem tez spie, jak ona spi, bo jestem zmeczona), a jak Marcin wraca z pracy, to gadamy, bawimy sie z Ania i jakos sie nam nie chce sprzatac jak Ania spi, to wlasciwie mozna sprzatac, ale w tym czasie wole odpoczac, zrobic cos dla siebie najlepiej od razu po sobie sprzatac, nie zostawiac na pozniej, bo z doswiadczenia wiem, ze jak sie tak robi, to rosnie sterta rzeczy do zrobienia i pomyslec, ze przed urodzeniem Ani odkurzalam i sprzatalam codziennie i nawet pyłka nie moglo byc widac, bo mnie to denerwowalo ale co tam - "madrzy ludzie zyja w brudzie" Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 14:22 hi,hi,hi podoba mi się batutko to powiedzenie bardzo! bo u nie to też jest taki pażądek że aż strasz już w przedpokoju można się zabić a tak na serio to naprawde u mnie jest tak jak u ciebie: cały dzień siedze z miśką a przy niej to się nie da nic posprzątać. a jak uśnie w dzień to na 30 minut i dupa-blada. ja przez 30 minut to sobie zdąże kawe wypić)) Odpowiedz Link Zgłoś
ataner30 Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 14:08 > Witam w nowym wątku. Zdjęcia i córeczki oczywiście śliczne, > gratulacje dla Ataner, że córka, bo tutaj w moim środowisku same > chłopy. U mnie pewnie też, tak się do tej myśli już przywyczailiśmy, > że jakby była dziewczynka, to bym się nieźle zdziwiła. dzieki za gratulacje. U nas wsrod znajomych tez same chlopy i tez sie mocno zdziwilismy ze bedzie dziewczynka ) Moze u ciebie bedzie tak samo i dolaczy kolejna panna. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 18:56 wiecie co? przeczytalam artykul na temat sczepionek skojarzonych i przerazilam sie juz sama nie wiem co z druga dawka szczepionki, czy ja dawac Ani czy nie - bo po tym co przeczytalam, zaczelam sie bac: www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22205 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 19:33 batutka napisała: > wiecie co? przeczytalam artykul na temat sczepionek skojarzonych i przerazilam > sie > juz sama nie wiem co z druga dawka szczepionki, czy ja dawac Ani czy nie - bo p > o > tym co przeczytalam, zaczelam sie bac: > www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22205 wlasnie przeczytalam mezowi ten artykul i mnie opieprzyl, ze czytam takie nierzetelne artykuly (no bo niby dlaczego nie napisali nazwy szczepionki), a potem sie nakrecam sama i denerwuje Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: No proszę - XII cz. 02.02.08, 09:04 hej mamuśki!!!widzę, że u was ok.dziewczynki rosną jak na drożdżach, już niezłe panny wyrosły.niedługo sukieneczki letnie będziecie kupowały, takie słodkie i sandałki śliczne.bardzo zazdroszczę wam tego ale chciałam wam powiedzieć, że podjęliśmy decyzję....odpuszczamy do stycznia 2009.mam kłopoty z sercem i nerwicę żołądka i dwunastnicy, więc teraz to by było trochę ryzyko....jakoś musze się uspokoić podleczyć i wtedy znów będzie icsi.teraz ostro wzięłam się za remont domu, robimy nowa łazienkę, kominek i poddasze, wymieniamy podłogi, więc mam burdelik ale przynajmniej mysli skierowane trochę w inną stronę.nie będę tu często zaglądać, ale będę pod komórką, więc myślę że będziemy w kontakcie.pozdrawiam was i całuję i wasze córeczki również. ps przepraszam,że tak długo......bużka Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:36 mikus - mysle, ze z tym odpuszczeniem sobie na razie i odpoczynkiem to dobry pomysl organizm musi sie zregenerowac i psychicznie i fizycznie a do 2009 roku blisko wiec jeszcze przed Wami rok szalenstw, a potem tylko pieluchy ))) uda sie - masz moje slowo ) odzywaj sie do nas buzka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 14:35 mika805 napisała: > hej mamuśki!!!widzę, że u was ok.dziewczynki rosną jak na drożdżach, już niezłe > panny wyrosły.niedługo sukieneczki letnie będziecie kupowały, takie słodkie i > sandałki śliczne.bardzo zazdroszczę wam tego ale chciałam wam powiedzieć, że po > djęliśmy decyzję....odpuszczamy do stycznia 2009.mam kłopoty z sercem i nerwicę > żołądka i dwunastnicy, więc teraz to by było trochę ryzyko....jakoś musze się > uspokoić podleczyć i wtedy znów będzie icsi.teraz ostro wzięłam się za remont > domu, robimy nowa łazienkę, kominek i poddasze, wymieniamy podłogi, więc mam bu > rdelik ale przynajmniej mysli skierowane trochę w inną stronę.nie będę tu częst > o zaglądać, ale będę pod komórką, więc myślę że będziemy w kontakcie.pozdrawiam > was i całuję i wasze córeczki również. ps przepraszam,że tak d > ługo......bużka mikuś dziękujemy za komplementy a co do twojego odpuszczenia na rok to powiem ci że chyba dobrze robisz. skoro masz problemy ze zdrowiem to nie ma co ryzykować. nic na siłe. no a pozatym to kto wie może jak tak zupełnie teraz odpuścisz i twoje myśli będą skierowane w inną strone to może naturalnie się uda było by super! bardzo cię proszę nie opuszczaj nas tak zupełnie. i zaglądaj troche częściej niż od czasu do czasu pozdrawiamy cię też serdecznie i życzymy ci udanego remonciku)) fajnie masz z tym kominkiem my mieszkamy w bloku więc jak słysze kominek to odrazu sobie wyobrażam jak siedze przy takim kominku zimą z ciepłym piwkiem w ręce)) ach.... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 14:28 batutko a co ja wczoraj przeżyłam przez ten artykuł to szok! bo właśnie wróciliśmy z michaśką z drugiego szczepienia i misia zasneła więc ja do kompa a tam ten artykuł który oczywiście przeczytałam od deski do deski i poprostu zamarłam z przerażenia. no i nagle się misia obudziłą z wielkim płaczem i taka niespokojna juz była do samego wieczora to ja zaraz w panike że może to przez tą szczepionke normalnie wczoraj ją cały czas obserwowałam, jak się zachowuje itp. pózniej to żałowałam że nie robiłam jej jednak tych szczepionek pojedyńczych jak mąż mój przyjechał z pracy to też opiernicz dostałam że czytam takie artykuły a pózniej to przeżywam i się denerwuje no i że szukam dziury w całym a misi daliśmy troche paracetamolu w syropie i jej nerwy przeszły. niby spała ale cotroche się budziła i płakała i tak walczyła do godz.22 a potem się rozespała i już ładnie spała całe szczęśćie dziś już jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 04.02.08, 23:59 figoglinko tak mi kochanie szkoda tego twojego syneczka z tym przedszkolem rozumiem go bardzo dobrze bo ja tez jako dziecko nienawidziłam przedszkola(( tylko że u mnie to ja miałam powód bo te głupie baby w przedszkolu o normalnie terroryzowały te biedne dzieciaczki pamiętam że zmuszały mnie do jedzenia i na siłe kazały mi pić mleko a ja zawsze niecierpiałam mleka i teraz tez nie przekłkne mleka bleee. do tego mi się zawsze często siku chciało i ja ciągle się pytałam czy mogę iść do ubikacij i wyobrazcie sobie że te babska myśłały że ja sobie takie ,,spacerki urządzam" i mnie nie puszczały do tej toalety a ja pózniej zawsze jak było leżakowanie to się w portki zlałam i znowu mama na mnie była zła w domu no mówie wam ja przedszkole to wspominam jako jeden wielki horror! mam nadzieję że teraz już jest inaczej w tych przedszkolach. zresztą napewno jest inaczej bo mamy przykład-batutko ona jest przedszkolanką z powołania mam nadzieję że teraz już wszystkie przedszkolanki są takie dobre dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:00 figoglinka napisała: > Odliczam już dni do wolnego, tak mi już obrzydła ta robota. Zresztą > u mnie panuje taka specyficzna atmosfera - przy porannej kawie > ulubionym tematem jest narzekanie i odliczanie ile komu zostało do > emerytury no to faktycznie figoglinko, w tej pracy masz nieciekawa atmosfere kurcze! to można tylko w jakieś doły popaść. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 04.02.08, 23:51 ataner30 napisała: > Sliczne sa te wasze coreczki - az milo popatrzec. > Obiecalam ze dam znac jak juz bede wiedziala kto u mnie w brzuchu siedzi - no w > iec juz wiem ... dziewczynka )) Bardzo sie ciesze, wreszcie spelni mi sie to > o czym marzylam gdy przez caly ubiegly rok czytalam wasze watki. Pozdrawiam i > buziaki dla coreczek. super! kochanie dziewczynki są cudne! zresztą chłopczyki tez są fantastyczni ale ja wiem o czym mówisz, bo ja też zawsze ale to zawsze marzyłam o dziewczynce a jak będzie miała na imie? już wiesz skarbie? )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 04.02.08, 12:25 melduje się na nowym wąteczku i powiem wam że aż wstyd się przyznać ale ja ciągle zaglądałam na wątek XI i się zastanawiałam dlaczego nic nie piszecie więc się też nie odzywałam i nawet nie zauważyłam że już jest wątek XII )) hi,hi,hi ale wstyd batutko ania wygląda superowo! a ten uśmiech to jest poprostu powalający)))) wycałuj ją mocno odemnie)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 06.02.08, 01:37 sloneczko271 napisała: > melduje się na nowym wąteczku > i powiem wam że aż wstyd się przyznać ale ja ciągle zaglądałam na > wątek XI i się zastanawiałam dlaczego nic nie piszecie więc się też > nie odzywałam i nawet nie zauważyłam że już jest wątek XII )) > hi,hi,hi ale wstyd > > batutko ania wygląda superowo! a ten uśmiech to jest poprostu > powalający)))) wycałuj ją mocno odemnie)))) dzieki ciociu - juz ucalowalam a z tym watkiem to faktycznie smieszna sprawa ))) Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan batutko 03.02.08, 10:01 oglądałam Wasze zdjęcia i zauważyłm, że oprócz ślicznej córy (piekny uśmiech ) masz chyba wózek, który mnie bardzo interesuje. to xa prawda? mogłabyś napisać jak Ci się go używa? chodzi mi szczególnie o to czy zauwazyłas jakieś wady w tym modelu? rozglądałam się już za wózkami i póki co jest to jedyny wózek któremu nie mogę póki co nic zarzucić. jedyne co mnie zastanawia to amortyzacja, ale mam nadzieję, że na warunki miejskie będzie ok. będę wdzięczna za wszelkie sugestie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka lilyan 03.02.08, 20:23 wozek to rzeczywiscie x-lander xa i musze Ci powiedziec, ze ja jestem z niego bardzo zadowolona wprawdzie mam go od pazdziernika wiec nie tak dlugo, ale jeszcze nie nawalil, nie zepsul sie swietnie sie go prowadzi (bardzo lekko, ma kola skretne, wiec mozna prowadzic jedna reka)i rzeczywiscie bardzo dobrze amortyzuje my dodatkowo mamy do stelaza fotelik - nosidelko samochodowe i spacerowke a jesli chodzi o wady...hm...trudno powiedziec,ja nie zauwazylam zadnych ) niektorzy twierdza,ze gondola powinna byc wieksza, ale teraz jest zima, Ania juz skonczyla prawie 4 miesiace, wiec jest juz duza,a dodatkowo poubierana w kombinezony i inne "ciezkie" zimowe rzeczy i sie swobodnie miesci, wiec nie ma dla mnie problemu a juz w kwietniu, albo nawet marcu przesiadamy sie w spacerowke ja polecam Ci ten wozek - nie bedziesz zalowala :-0 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: lilyan 03.02.08, 20:24 batutka napisała: > ja polecam Ci ten wozek - nie bedziesz zalowala :-0 mialo byc "nie bedziesz zalowala " Odpowiedz Link Zgłoś
lilyan Re: lilyan 03.02.08, 21:12 gondolka faktycznie nie jest duża, ale w sumie jest chyba taka jak w innych wózkach wielofunkcyjnych. ciężko znaleźć naprawdę dużą, no chyba że wózek jest typowo spacerowy i strasznie ciężki. ja mam termin na początek lipca, więc na początku zimy Jr będzie miał już jakieś 5 m-cy. ale ten wózek tak mi się podoba, ze najwyżej jak zacznie się robić ciasny, to się zaopatrzę w taka usztywnianą wkładke do spacerówki. musze jeszcze tylko sprawdzić czy spacerówka rozkłada się na płasko. ciesze się, że polecasz ten wózek, jakoś bardziej się ufa komuś kogo się troszeczkę zna Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: lilyan 03.02.08, 22:14 lilyan - w grudniu juz spokojnie przerzucicie sie na spacerowwke Odpowiedz Link Zgłoś
batutka fajna stronka 04.02.08, 14:41 znalazlam ciekawa strone o diecie, zywieniu dzicka - wpisuje sie tylko jego date urodzenia, rodzaj karmienia (sztuczne, naturalne) i zatwierdza i pokazuje sie stronka co aktualnie powinno sie dawac dziecku do jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: fajna stronka - link 04.02.08, 14:42 no tak, zapomnialam dolaczyc link: www.twojadieta.pl/dz.php Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko 06.02.08, 01:38 kochanie - napisz koniecznie jak sie ma dzis Misia po szczepionce, dobrze sie czuje? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko 06.02.08, 01:41 sloneczko - a jak tam dietka Michasi? podajesz juz mleko nastepne? ja zaczne juz lada dzien a dzis przyszla do mnie paczka - ciag dalszy tego blekitnego pudelka ze szpitala dostalam sloiczek z zupka i deserkiem, kaszke i fajny poradnik dotyczacy zywienia dzieci (od 5 miesiaca) i dzis dalam Ani dwie lyzeczki tego deserku - banan z jablkiem - Ania yla baaaardzo zdziwiona nowym smakiem, ale jadla i smiala sie, tak jej to smakowalo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Remont 06.02.08, 01:45 a mnie wkrotce czeka dalsza czesc romontu mieszkania wyremontowalismy juz kuchnie i lazienke z wc, a teraz zostala dalsza czesc mieszkania i juz sie boje co to bedzie - pamietam remont jak bylam w ciazy, jak mnie to meczylo potem musielismy przerwac, bo Ania sie urodzila, no, ale juz powoli mysle o dalszym etapie i az mnie ciarki przechodza... mamy stare meble po poprzeenich wlascicielach (zupelnie nie w moim stylu) i juz nie moge patrze na to mieszkanie, ale tak bym juz chciala byc po remoncie a najwazniejszy pokoj Ani Odpowiedz Link Zgłoś
batutka ... 06.02.08, 01:48 a ja zamiast spac, to siedze w internecie nie chce mi sie spac, wiec klikam i klikam jak glupia, a jutro bede zmeczona a u mnie w klatce schodowej jest remont i rozwalaja sciany, klada gładź i nie moge stawiac wozka na dole (bo by mi go zniszczyli) i zastanawiam sie jak ja z Ania bede chodzila na MArcina jak wroci z pracy,ale wtedy bedzie chyba za pozno na spacery... Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Popielec 06.02.08, 10:07 Batutko, podziwiam. Ja nie mam w sobie nic z nocnego marka i najchętniej chodziłabym spać o 22.00 (najpóźniej). W tym tygodniu synek robi mi niespodzianki, bo od poniedziałku nie płacze jak go zostawiam w przedszkolu, nawet się jakoś ze mną nie żegna i szczególnie nie ogląda, więc czyżby sie przyzwyczaił i zaakceptował taki układ. Szkoda, że zajęło mu to niemal rok, a już za dwa - trzy tygodnie nie będzie chodził, bo przecież wyjeżdżamy. Dzisiaj środa popielcowa, ale w przedszkolu karnawał, przebierańce, smażenie naleśników i podobne atrakcje. Poza tym cały tydzień uznany jest za tydzień karnawałowy i nikt nie pamięta o tym, że głowę trzeba posypać popiołem, bo z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. Uwielbiam zresztą tą kwestię, jest genialna. Dzisiaj babcia odbiera Frania z przedszkola i jest cała zestresowana. Zdumienie mnie ogarnia, bo przecież sama miała 3 dzieci (ja jestem najmłodsza) i jakoś nie miała z takimi rzeczami kłopotu. Mam nadzieję, że pójdzie dobrze. Ja po południu mam usg serca maluszka i nie wiem ile potrwa. Mam nadzieję, że nic już doktorka nie znajdzie oprócz tamtej wady, bo byłoby kiepsko. I tak bez operacji chirurgicznej na otwartym sercu się nie obejdzie, pytanie tylko, kiedy trzeba będzie ją zrobić i czy sie uda. W pracy szefowa wróciła i znowu zapanowało nieprzyjemne napięcie. W sumie to mi to coraz bardziej obojętnieje, bo najważniejszy jest teraz maluszek (będzie Michałek) i jego zdrowie. Oglądałam tez wózki na brytyjskim ebayu i można nawet coś fajnego znaleźć. Ja chciałabym tylko taką tradycyjną gondolę, bo spacerówkę mamy, więc żeby miała dużą gondolę i dobrze się bujała (i koniecznie 4 koła, niepompowane, takie gąbkowe). Ceny są niskie (przynajmniej te wywoławcze), ale trzeba odebrać samemu, więc muszę sie przeszkolić w topografii wyspy. Pozdrowienia, pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Popielec 06.02.08, 11:15 figoglinko - trzymaj sie kochana, trzeba wierzyc, ze wszytsko sie uda i operacja skonczy sie pomyslnie lekarze pewnie mieli nie jeden taki przypadek, wiec sa juz specjalistami w tym zakresie i zrobia dobra robote trzymam kciuki a jesli chodzi o synka, to super - wyglada na to, ze faktycznie przyzwyczail sie do przedszkola - jednym wystarczy krotki okres adaptacji, a innym zabiera to troche wiecej czasu - i pewnie juz Twoj synek jest na tym etapie )) u nas dzis okropny dzien - pada...hm...faktycznie jakos tak popielcowo, nostalgicznie... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Popielec 06.02.08, 16:47 figoglinko. trzymam mocno kciuki za dzisiejsze usg. napewno już nic więcej nie znajdą u michałka. a tamtą wade napewno szybko lekarze naprawią po jego porodzie. trzymam mocno, mocno kciuki napewno będzie dobrze. jak znajdziesz jakiś fajny wózeczek dla michasia to pochwal się nam i podaj nam link do niego a frania to mi naprawde szkoda, bo biedaczek ledwo się przyzwyczaił do przedszkola a tu znowu zmiana. ale teraz całe szczęście będzie miał zmiane na lepsze bo w końcu będzie z mamunią i pewnie tą waszą przeprowadzke będzie dobrze kiedyś wspominał bo bedzie miał miłe wspomnienia że po pierwsze już nie musi chodzić do przedszkola a po drugie mama w domku będzie z nim i braciszkiem non- stop a twoja mama to się może stresuje tym że w przedszkolu mówią w obcym języku-co? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ... 06.02.08, 16:36 batutka napisała: > a ja zamiast spac, to siedze w internecie > nie chce mi sie spac, wiec klikam i klikam jak glupia, a jutro bede zmeczona :- > ) > a u mnie w klatce schodowej jest remont i rozwalaja sciany, klada gładź i nie > moge stawiac wozka na dole (bo by mi go zniszczyli) i zastanawiam sie jak ja z > Ania bede chodzila na MArcina jak wroci z pracy,ale wtedy bedzie chyba za pozno > na spacery... może ci teść pomoże znosić wózek (pisałąś kiedyś że blisko koło was mieszkają teście-tak?) ja też mam niestety z tym wózkiem przerąbane i za każdym razem musze dzwonić po teścia. coprawda on nie grymasi i zawsze chętnie przyjeżdza bez problemu mi pomóc no ale mi jest za każdym razem głupio że go odrywam od jakiś tam prac. no ale trudno, gdyby nie to, to bym musiała wychodzić z michaśką tylo w weekendy bo jak mój misiek wraca z pracy to już i tak jest za pózno na spacery. teraz kurcze jak było tak ładnie ciepło na dworze to my musiałyśmy z miśką w domu siedzieć bo chore obie byłyśmy a jak dziś się szykowałąm na dwór to deszcze znowu zaczoł padać i znowu siedzimy w domu kurcze! byle do wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ... 07.02.08, 18:35 sloneczko271 napisała: > może ci teść pomoże znosić wózek (pisałąś kiedyś że blisko koło was > mieszkają teście-tak?) ja też mam niestety z tym wózkiem przerąbane > i za każdym razem musze dzwonić po teścia. coprawda on nie grymasi i > zawsze chętnie przyjeżdza bez problemu mi pomóc no ale mi jest za > każdym razem głupio że go odrywam od jakiś tam prac. no ale trudno, > gdyby nie to, to bym musiała wychodzić z michaśką tylo w weekendy bo > jak mój misiek wraca z pracy to już i tak jest za pózno na spacery. > teraz kurcze jak było tak ładnie ciepło na dworze to my musiałyśmy > z miśką w domu siedzieć bo chore obie byłyśmy a jak dziś się > szykowałąm na dwór to deszcze znowu zaczoł padać i znowu siedzimy w > domu > kurcze! byle do wiosny > oj tak, byle do wiosny no, ale juz blizej niz dalej a najbardziej nie moge sie doczekac lata - uwielbiam jak jest cieplo na dworzu a co do tescia, to niestety nie bedzie mogl przyjezdzac znosic mi ten wozek, bo na emeryturze zachcialo mu sie pracowac i od niedawna bawi sie w nauczyciela na uczelni (uczy studentow geodezji ))) hihi zamiast lezec do gory brzuchem - ale podoba mu sie to, wiec jak chce, to niech pracuje...no, ale wozka mi przez to nie zniesie nie wiem jak my to roziwazemy - bo ten remont klatki bedzie trwal do 31 marca - wiec wozek nie moze stac na dole, na klatce dzis wyszlam na dwor, bo Marcin wrocil z pracy po 15-ej, ale nie to sa wyjatki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ... 07.02.08, 18:41 batutka napisała: > oj tak, byle do wiosny > no, ale juz blizej niz dalej > a najbardziej nie moge sie doczekac lata - uwielbiam jak jest cieplo na dworzu > a co do tescia, to niestety nie bedzie mogl przyjezdzac znosic mi ten wozek, bo > na emeryturze zachcialo mu sie pracowac i od niedawna bawi sie w nauczyciela na > uczelni (uczy studentow geodezji ))) hihi > zamiast lezec do gory brzuchem - ale podoba mu sie to, wiec jak chce, to niech > pracuje...no, ale wozka mi przez to nie zniesie > nie wiem jak my to roziwazemy - bo ten remont klatki bedzie trwal do 31 marca - > wiec wozek nie moze stac na dole, na klatce > dzis wyszlam na dwor, bo Marcin wrocil z pracy po 15-ej, ale nie to sa wyjatki no faktycznie masz problem skarbie z tym wózkiem ale dobrze że to tylko miesiąc więc szybko zleci. ja dzisiaj nie wychodziłam z michasią na dwór . u nas było brzydko wiało i chyba taka mrzawka padała więc sobie odpuściłyśmy wogóle dzisiaj miśka obudziła się o 04 rano i zrobiła nam pobudke no i już do rana nie spała. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ...praca. 06.02.08, 16:38 batutko a jak tam twój marcin? zmienił jużprace? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ...praca. 06.02.08, 16:51 u mnie w pracy się wszystko popitoliło na maxa! będzie najprawdopodobniej likwidacja zakładu i mnie zwolnią no i przyjdzie mi chyba iść na kuroniówke. naprawde mnie to wszystko już załamuje Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ...praca. 07.02.08, 18:27 sloneczko271 napisała: > u mnie w pracy się wszystko popitoliło na maxa! > będzie najprawdopodobniej likwidacja zakładu i mnie zwolnią no i > przyjdzie mi chyba iść na kuroniówke. > naprawde mnie to wszystko już załamuje o kurcze - to faktycznie nieciekawie kurcze, a moze jest jakis przepis chroniacy Cie - bo przeciez to nie Twoja wina, ze likwiduja zaklad pracy, no sama nie wiem a moze nie zlikwiduja...a moze czas na wlasny interes? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ...praca. 07.02.08, 18:45 batutka napisała: > o kurcze - to faktycznie nieciekawie > kurcze, a moze jest jakis przepis chroniacy Cie - bo przeciez to nie Twoja wina > , > ze likwiduja zaklad pracy, no sama nie wiem > a moze nie zlikwiduja...a moze czas na wlasny interes? no ja też myślałam że jest jakiś przepis chroniący mnie ale się prawnika pytaliśmy z miśkiem i wychodzi na to że jeśli jest likwidacja zakładu to niestety mogą mnie zwolić i już a o własnym interesie myślałam ale teraz znowu kupiliśmy działke bo była okazja i kurcze kasy to my już długo mieć nie będziemy ja już nie wiem co robić. podłamuje mnie to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ...praca. 08.02.08, 19:59 sloneczko271 napisała: > no ja też myślałam że jest jakiś przepis chroniący mnie ale się > prawnika pytaliśmy z miśkiem i wychodzi na to że jeśli jest > likwidacja zakładu to niestety mogą mnie zwolić i już > a o własnym interesie myślałam ale teraz znowu kupiliśmy działke bo > była okazja i kurcze kasy to my już długo mieć nie będziemy > ja już nie wiem co robić. podłamuje mnie to wszystko. sloneczko, a jaka dzialke kupiliscie? taka rekreacyjna na wypady wakacyjne? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ...praca. 09.02.08, 08:35 kochanie działke taką pod budowe domu tylko kiedy my ten dom wybudujemy to ja nie wiem. no ale zawsze nam się domek taki mały marzył bo jednak w tych naszych dwóch malutkich pokojach to będzie nam kiedyś troche ciasno. coprawda ja nie narzekam ale poprostu zawsze nam się marzyło żebyśmy mieli własny domek i żeby blisko nie było żadnych siąsiadów którzy patrzą za płotu żeby to była taka działka żeby można było latem wyjść sobie w na luzaka w samych ,,majtkach" i wypić kawke w ogrodzie a zimą wypić grzańca przed kominkiem ach... ale się rozmarzyłam no ale mój misiek mi mówi że już pierwszy krok w tym celu zrobiliśmy)) a że działke to my spłacimy za 5 lat jak dobrze pójdzie już nie mówiąc o budowie domu to się śmiejemy że chyba na starość sobie usiądziemy w tym ogrodzie hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ...praca. 07.02.08, 18:28 sloneczko271 napisała: > batutko a jak tam twój marcin? zmienił jużprace? jeszcze jest w starej pracy, do nowej przejdzie gdzies w kwietniu, gora w maju Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Remont 06.02.08, 16:30 batutka napisała: > a mnie wkrotce czeka dalsza czesc romontu mieszkania > wyremontowalismy juz kuchnie i lazienke z wc, a teraz zostala dalsza czesc > mieszkania > i juz sie boje co to bedzie - pamietam remont jak bylam w ciazy, jak mnie to me > czylo > potem musielismy przerwac, bo Ania sie urodzila, no, ale juz powoli mysle o > dalszym etapie i az mnie ciarki przechodza... > mamy stare meble po poprzeenich wlascicielach (zupelnie nie w moim stylu) i juz > nie moge patrze na to mieszkanie, ale tak bym juz chciala byc po remoncie > a najwazniejszy pokoj Ani oj to ci kochanie nie zazdroszcze chociaż twoja ania jest spokojniejsza od michaśki to może jakoś to zniesiecie lepiej bo ja teraz remontu przy michalinie to sobie nie wyobrażam. już bez pemontu jest niezły rozgardjasz w chałupie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Remont 07.02.08, 18:00 sloneczko271 napisała: > oj to ci kochanie nie zazdroszcze > chociaż twoja ania jest spokojniejsza od michaśki to może jakoś to > zniesiecie lepiej bo ja teraz remontu przy michalinie to sobie nie > wyobrażam. już bez pemontu jest niezły rozgardjasz w chałupie > oj, ja sobie tez tego nie wyobrazam, no, ale trzeba to zrobic i miec to z glowy a roboty jest, ze hej: wygladzenie scian w trzech pokojach i przedpokoju pokojach, postawienie jednej scianki dzialowej (bo poprzedni wlasciciele rozwalili scianke laczaca dwa pokoje i zrobili jeden, a my chcemy wrocic do poprzedniego ustawienia scian i zrobic kolejny pokoj: dla Ani i wtedy beda trzy pokoje,a nie jak teraz: dwa) potem: pomalowanie tych scian, polozenie wszedzie podlogi (pewnie paneli albo deski) na podlodze, bo teraz jest wstretna wykladzina - tez po poprzednich wlascicielach no i meble tzeba kupic wiec roboty jest od groma na razie mamy wyremontowana tylko kuchnie, lazienke i wc no, ale juz po remoncie czekaja mnie same przyjemnosci czyli dekorowanie mieszkania, kupowanie mebli, tkanin - uwielbiam to ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Remont 07.02.08, 18:35 o kurcze! :-0 to roboty was czeka multum! ale przynajmniej będziecie mieli piękne mieszkanko takie jakie się wam marzy)) no i anulka bedzie miała swój pokoik-super! no i to dekorowanie mieszkanka też jest cudne! )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 06.02.08, 16:25 batutka napisała: > sloneczko - a jak tam dietka Michasi? podajesz juz mleko nastepne? > ja zaczne juz lada dzien > a dzis przyszla do mnie paczka - ciag dalszy tego blekitnego pudelka ze szpital > a > dostalam sloiczek z zupka i deserkiem, kaszke i fajny poradnik dotyczacy > zywienia dzieci (od 5 miesiaca) > i dzis dalam Ani dwie lyzeczki tego deserku - banan z jablkiem - Ania yla > baaaardzo zdziwiona nowym smakiem, ale jadla i smiala sie, tak jej to smakowalo > ja batutko zaczełam wprowadzać misi to ,,następne" mleczko ,,bebiko2" od poniedziałku. tylko że co 2 dni jej dodaje kolejną miarke drugiego mleczka żeby jej się znowu rewolucja w tym brzuszku nie porobiła. bo po tym antybiotyku długo nie mogła dojść do siebie i ciągle miała rozwolnienie. i w sumie to w poniedziałek też miałam wątpliwości czy już jej wprowadzać to nowe mleczko bo nadal miała takie lekkie rozwolnienie ale stwierdziłąm ze zaryzykuje bo niektórzy w rodzinie mi mówili że to rozwolnienie może też być od tego że zaczynją jej iść zęby, więc stwierdziłam że jeśli tak byb yło to jeszcze przecież długo będą jej te zębiska małe wychodzić i dlatego zaczełam jej wprowadzać to drugie mleczko. dziś dostaje na 150ml. wody 2 miarki ,,bebiko 2" i 3 miarki ,,bebiko 1" i jutro zrobie tak samo a dopiero w piątek dorzuce jej kolejną miarke bebiko2. wole z nią przejść z tym mleczkiem tak pomalutku, bo ona ma jednak jakoś wrażliwy jeszcze ten układ pokarmowy skoro tak długo miała to rozwolnienie mimo preparatów osłonowych. a jak przejdzie już całkiem na drugie mleczko i będę jej podawać już z jakiś tydzień to zaczne jej dopiero serwować kolejne potrawy a anulke już widze jak pałaszuje ten deserek pewnie się niezle umazała-co? hi,hi,hi ja właśnie czekam z niecierpliwością na tą paczke ale jeszcze jej nie dostałam. może lada dzień przyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko 07.02.08, 17:50 sloneczko271 napisała: > ja batutko zaczełam wprowadzać misi to ,,następne" > mleczko ,,bebiko2" od poniedziałku. > tylko że co 2 dni jej dodaje kolejną miarke drugiego mleczka żeby > jej się znowu rewolucja w tym brzuszku nie porobiła. bo po tym > antybiotyku długo nie mogła dojść do siebie i ciągle miała > rozwolnienie. i w sumie to w poniedziałek też miałam wątpliwości czy > już jej wprowadzać to nowe mleczko bo nadal miała takie lekkie > rozwolnienie ale stwierdziłąm ze zaryzykuje bo niektórzy w rodzinie > mi mówili że to rozwolnienie może też być od tego że zaczynją jej > iść zęby, więc stwierdziłam że jeśli tak byb yło to jeszcze przecież > długo będą jej te zębiska małe wychodzić i dlatego zaczełam jej > wprowadzać to drugie mleczko. > dziś dostaje na 150ml. wody 2 miarki ,,bebiko 2" i 3 miarki ,,bebiko > 1" i jutro zrobie tak samo a dopiero w piątek dorzuce jej kolejną > miarke bebiko2. wole z nią przejść z tym mleczkiem tak pomalutku, bo > ona ma jednak jakoś wrażliwy jeszcze ten układ pokarmowy skoro tak > długo miała to rozwolnienie mimo preparatów osłonowych. > a jak przejdzie już całkiem na drugie mleczko i będę jej podawać już > z jakiś tydzień to zaczne jej dopiero serwować kolejne potrawy > > a anulke już widze jak pałaszuje ten deserek pewnie się niezle > umazała-co? hi,hi,hi > ja właśnie czekam z niecierpliwością na tą paczke ale jeszcze jej > nie dostałam. może lada dzień przyjdzie > ja myslalam, ze juz dostalas - no, to pewnie niedlugo Ci przysla a ja od dzis wprowadzilam Ani bebilon 2 (podobnie jak i Ty - jak np je 150 i 5 miarek mleka, to ja jej dalam 4 miarki nr1 i jedna nr 2, a jurto juz doloze o jedna miarke nr2 wiecej, az dojedziemy do tego,ze sama dwojeczke bedzie jadla z tydzien na tej dwojce bedzie, a potem doloze jej jabluszko (mus) i tez tydzien, a potem marchewke (tez sama, bez dodatkow, ze sloiczka), potem juz - w kolejnym tygodniu zaczne jej dawac zupke jarzynowa, a potem kaszke, albo kleik sloneczko - a jak Ty bedziesz dawac Misi jedzonko? i powiedz mi jak z ta kaszka: kupic kaszke na mleku czy lepiej tak do rozrobienia na tym naszym mleku (ktore juz pija: bebiko, bebilon)? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 18:55 batutka napisała: > ja myslalam, ze juz dostalas - no, to pewnie niedlugo Ci przysla :- ) > a ja od dzis wprowadzilam Ani bebilon 2 (podobnie jak i Ty - jak np je 150 i 5 > miarek mleka, to ja jej dalam 4 miarki nr1 i jedna nr 2, a jurto juz doloze o > jedna miarke nr2 wiecej, az dojedziemy do tego,ze sama dwojeczke bedzie jadla:- > ) > z tydzien na tej dwojce bedzie, a potem doloze jej jabluszko (mus) i tez > tydzien, a potem marchewke (tez sama, bez dodatkow, ze sloiczka), potem juz - w > kolejnym tygodniu zaczne jej dawac zupke jarzynowa, a potem kaszke, albo kleik > sloneczko - a jak Ty bedziesz dawac Misi jedzonko? i powiedz mi jak z ta kaszka > : > kupic kaszke na mleku czy lepiej tak do rozrobienia na tym naszym mleku (ktore > juz pija: bebiko, bebilon)? no ja jeszcze kochanie tej paczki nie dostałam ale pewnie lada dzień mi przyślą a jedzonko będę wprowadzała misi tak jak ty skarbie anulce)) tylko to mleczko to ja dodaje jej kolejną miarke co 2 dni ale to przez to że miśka ma jakiś wrażliwy ten swój brzuszek. wogóle zauważyłam że to mleczko ,,następne" jest troszke innej konsystencij, jest takie bardziej sypkie a to bebilon też jest takie sypkie batutko? a co do tych kaszek to ci powiem że nie mam zielonego pojęcia. zale zanim wejdziemy jeszcze w te kaszki to jeszcze pewnie z miesiąc minie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko 07.02.08, 17:52 sloneczko271 napisała: > a anulke już widze jak pałaszuje ten deserek pewnie się niezle > umazała-co? hi,hi,hi oj tak - caly sliniak byl ubrudzony i ona tez: i raczki i buzka )) ona bidulka nie umie jeszcze jesc z lyzeczki i strasznie komicznie to wygladalo jak jej to jedzenia wychodzilo z ust Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 19:04 batutka napisała: > oj tak - caly sliniak byl ubrudzony i ona tez: i raczki i buzka :- ))) > ona bidulka nie umie jeszcze jesc z lyzeczki i strasznie komicznie to wygladalo > jak jej to jedzenia wychodzilo z ust hi,hi,hi)))))))))))))))))))))))) no już sobie ją wyobrażam następnym razem zrób jej zdjęcie takiej umazanej a miałam ci się kochanie jeszcze zapytać jak ty anulce podajesz witaminki? to znaczy chodzi mi o to czy łyżeczką czy np.strzykawką? ja misi podaje łyżeczką i ona wsumie mi te witaminy ładnie bierze z łyżeczki i dlatego jestem ciekawa jak jej pójdzie z np. takim musem lub zupką)) ale pewnie też się niezle umarze bo jednak witaminki to tylko pare kropelek no i też jest wtedy inna konsystencja oj już się niemoge doczekać jak zobacze jak misia pałaszuje ten muss zaraz jej zrobie wtedy sesje zdjęciową Odpowiedz Link Zgłoś
batutka witaminy 08.02.08, 19:56 sloneczko - pytalas sie jak podaje Ani witaminki powiem Ci,ze ja nie podaje jej zadnych witamin - lekarka mi nie dala, bo powiedziala, ze w mlekach modyfikowanych jest mnostwo witamin i nie potrzeba dodatkowo a Wy jakie Misi podajecie witaminki? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witaminy 09.02.08, 08:45 batutka napisała: > sloneczko - pytalas sie jak podaje Ani witaminki > powiem Ci,ze ja nie podaje jej zadnych witamin - lekarka mi nie dala, bo > powiedziala, ze w mlekach modyfikowanych jest mnostwo witamin i nie potrzeba > dodatkowo > a Wy jakie Misi podajecie witaminki? nie podajecie??? a to mnie zaskoczyłaś. to nam lekarka kazała koniecznie a może to przez to że nasza lekarka wie że dajemy misi ,,bebiko" a może w tym mleczku które wy podajecie anulce ,,bebilon" jest więcej tych witamin, w końcu ona jest jeszcze raz takie drogie jak ,,bebiko" może przez to. my na początku jak karmiłam misie cycuchem to mieliśmy jej podawać codzinnie witamine ,,k" i taki cały komleks witamin ,,cebionMulti". a jak odstawiłam ją od cycuch to tylko te ,,cebinMulti" codzinnie po 3 kropelki. te witaminy można kupić bez recepty Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 06.02.08, 15:48 batutka napisała: > kochanie - napisz koniecznie jak sie ma dzis Misia po szczepionce, dobrze sie c > zuje? dziś już skarbie bardzo dobrze)) całe szczęście. bo wczoraj to miałam niezłego stracha:-0 jescze jak przeczytałam ten artykuł a ona była taka płaczliwa to normalnie aż mi się płakać chciało że ją zaszczepiliśmy-serio! ale dzisiaj jest już ok Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko 07.02.08, 17:44 sloneczko271 napisała: > dziś już skarbie bardzo dobrze)) całe szczęście. bo wczoraj to > miałam niezłego stracha:-0 jescze jak przeczytałam ten artykuł a ona > była taka płaczliwa to normalnie aż mi się płakać chciało że ją > zaszczepiliśmy-serio! > ale dzisiaj jest już ok to dobrze - juz macie stres za soba - nas to pewnie czeka 27 lutego mam nadzieje,ze Ania dobrze przejdzie te szczepionke - chociaz tak slyszalam,ze ta druga jest faktycznie nieciekawa i dzieci sa marudne po niej - no, ale jak mus, to mus Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 19:08 batutka napisała: > to dobrze - juz macie stres za soba - nas to pewnie czeka 27 lutego > mam nadzieje,ze Ania dobrze przejdzie te szczepionke - chociaz tak slyszalam,z > e > ta druga jest faktycznie nieciekawa i dzieci sa marudne po niej - no, ale jak > mus, to mus batutko ale może ania akurat bardzo dobrze zniesie tą szczepionke. miejmy nadzieję że tak będzie. misia była bardzo marudna i płaczliwa ale doktórka odrazu nam powiedziała żebyśmy kupil paracetamol w syropie (bo miśka miała rozwolnienie to czopek odpadał). my już wcześniej mieliśmy ten syrop paracetamolu kupiony tak w razie czego gdyby np. w nocy dostała gorączki to żeby było ją czym ratować. i powiem ci batutko że ten paracetamol faktycznie szybko zadziałał i misia go łądnie połkła bo miał smak truskawkowy sama go wcześniej spróbowałam i faktycznie był w smaku dobry Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 19:11 dzisiaj chcemy troszke misie dłużej przetrzymać-chociaż o godzine, żeby nam znowu się nie obudziła o 4 rano już gotowa do zabawy no ale co tu się dziwić jakona zasypiała o godz.19 to do 04 rano to ona już dawno była wyspana to i tak 9 godzin przesypiała)) no ale jak my poszliśmy spać o godz.01 to byliśmy nietomni Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: fajna stronka - link 06.02.08, 15:47 faktycznie batutko bardzo fajna jest ta stronka Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka cichutko 08.02.08, 12:08 Wątek spada, bo u nas cichutko. Tutaj piękna pogoda, chociaż zimno i rano skrobaliśmy auto. Podpytałam synka, co będzie wolał w Anglii - zostać w domu z mamą czy iść do przedszkola, i odpowiedział, że przedszkole. Masz babo placek. Ale chyba na razie musimy się przystosować do nowej rzeczywistości, i zmierzyć się z wyzwaniami i zobaczyć jak długo tam naprawdę zostaniemy. Pomału wykonujemy już ruchy przeprowadzkowe, wczoraj dostałam 9 kartonów z pracy, ale jeszcze muszę sie zakręcić za folią bąbelkową i takimi tam. A potem sporo rzeczy wyrzucić. Co u was, jak dziewczynki. Całusy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cichutko 08.02.08, 16:02 figoglino ale się kochanie uśmiałam z tego twojego synka)))) teraz pokochał przedszkole? ale jajca! hi,hi,hi co do przeprowadzki to uwarzaj kochanie na siebie i czasami nic nie dzwigaj i się nie przemęczaj. zostaw całą czarną robote facetom. pytasz się co u nas? hymmm u mnie jeśli chodzi o misie to jest super! ale mam kłopot z moją pracą moja szefowa likwiduje zakład i musi mnie zwolnić i walcze z nią o pieniądze bo mi nie chce nic zapłacić i coś czuje że trzeba bedzie wziąść adwokata bardzo mi jest smutno z tego powodu bo zawsze jej ze wszystkim szłam na ręke a teraz ona chce mnie na lodzie zostawić no zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cichutko 08.02.08, 19:36 oj cichutko ale juz sie pojawiam figoglinko - super, ze synek pokochal przedszkole - no, ale zobaczymy jak sie zaklimatyzuje w nowym miejscu, miejmy nadzieje, ze bedzie wszytsko dobrze moze juz dojrzal do przedszkola - w koncu to juz duzy facet sloneczko - szkoda z ta praca, cholercia, ale wiesz co - na wychowawczym i tak bys nie pracowala i nie dostawala kaski, wiec jesli chodzi o kaske, to bez roznicy - a jak Ci sie skonczy wychowawczy, to mysle, ze bez problemu znajdziesz druga prace (oczywisice jesli stracisz te prace) - a moze lepsza, lepiej platna - a moze tak jak pisalam: otworzysz swoj wlasny interes? to nielatwe, ale czasem warto sprobowac - na swoim byloby Ci latwiej chyba...no sama nie wiem, ale jak jestes odwazna, to warto sprobowac Odpowiedz Link Zgłoś
batutka kaszka 08.02.08, 19:49 sloneczko - zasiegnelam jezyka w sprawie kaszek bylam na forum :karmienie butelka (polecam) i tam ekspertem jest pani doktor Barbara Gierowska-Bogus - pediatra z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie zapytalam sie jej i innych doswiadczonych mam jak to jest z tymi kaszkami, jak je wprowadzac otoz pani doktor polecila, zeby przynajmniej na poczatku (ale zapomnialam sie zapytac do kiedy) kupowac takie kaszki, ktore nie sa na mleku (nie maja w skladzie mleka, czyli nie np mleczno-ryzowe), czyli kupowac np. kaszki ryzowe, kaszki ryzowe z bananami, kaszki ryzowe z jablkami, malinami itp. do rozrobienia z mlekiem, ktore pija dotychczas (czyli w naszym przypadku: z bebilonem, bebikiem) chodzi o to, zeby dodatkowo nie dawac innego mleka dla dziecka (no bo nasze niunie pija swoje mleczka, a w kaszce jest inne - i moze to byc za duzo na ich wrazliwe, male zoladki) ja bede kupowac Ani np takie kaszki: www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BOBOVITA&id=194 www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BOBOVITA&id=214 www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BOBOVITA&id=197 i bede je rozrabiac z bebilonem tak mi polecila ta lekarka sloneczko - a bebiko i bebilon sa tej samej firmy, od tego samego producenta (nutricia) i ten producent poleca kaszki bobo vita wiec juz sie bede trzymala tej samej firmy karmiac Anie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka forum: karmienie butelka 08.02.08, 19:51 podam loink od tego forum, bo tam mozna sie dowiedziec sporo fajnych rzeczy dotyczacych zywienia dzieci i to nie tylko od mamuś, ale i od lekarki (wiec forum wiarygodne i pomocne): forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=632 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka dziś 08.02.08, 20:04 a ja bylam dzis jednak z Ania na spacerku - jest remont w klatce, klada glazury, terakoty, maluja na calego, wiec wozka nie zniosl Marcin na dol, na klatke - ale gdzies tak po 12-ej przyszla tesciowa i znioslysmy we dwie wozek na dol i spacerowalysmy poltorej godziny tesciowka powiedziala, ze na czas remontu moze czesto przychodzic i mi pomagac znosic wozek i bedziemy razem spacerowaly to wlasciwie problem sie rozwiazal a wiecie co?, moja Ania boi sie obcych ludzi - kurcze, dzikusek mi rosnie jak widzi tesciowa, to za kazdym razem placze (hihi) ale nie placze przy wszystkich - ma swoje sympatie i antypatie - jednych sie boi, innych nie (ciekawe od czego to zalezy) sloneczko, a Twoja Misia boi sie obcych? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziś 09.02.08, 10:20 batutka napisała: > a ja bylam dzis jednak z Ania na spacerku - jest remont w klatce, klada glazury > , > terakoty, maluja na calego, wiec wozka nie zniosl Marcin na dol, na klatke - al > e > gdzies tak po 12-ej przyszla tesciowa i znioslysmy we dwie wozek na dol i > spacerowalysmy poltorej godziny > tesciowka powiedziala, ze na czas remontu moze czesto przychodzic i mi pomagac > znosic wozek i bedziemy razem spacerowaly > to wlasciwie problem sie rozwiazal > a wiecie co?, moja Ania boi sie obcych ludzi - kurcze, dzikusek mi rosnie > jak widzi tesciowa, to za kazdym razem placze (hihi) > ale nie placze przy wszystkich - ma swoje sympatie i antypatie - jednych sie > boi, innych nie (ciekawe od czego to zalezy) > sloneczko, a Twoja Misia boi sie obcych? batutko super! że rozwiązałaś problem z wózkiem dobrze że takie utrudnienia masz tylko przez miesiąc)) wyobraz sobie że ja tak mam cały czas remont remontem ale za to jaką piękną będziecie mieć klatke a miesiąc szybko zleci kochanie a co do tego płączu naszych niuniek jak widzą obcą twarz. to powiem ci że ja też już od jakiegoś czasu zauwarzyłam że misia się zaczeła bać obcych ale to jest taki wiek)) jak spojrzałam w książke to właśnie w 4-5 miesiącu życia dzieci mają taki czas że się boją. na początku to misi było praktycznie wszystko jedno kto przychodził do domu i do wszystkich się uśmiechała kto się uśmiechał do niej a teraz też ma swoich wybrańsów np. jak widzi moją mame to się śmieje aż w głos i to samo jest jak widzi mojego teścia to odrazu ma papuche całą uśmiechniętą a np. już na mojego tate i teściową to tak już z pod byka patrzy mimo tego że oni do niej się uśmiechają i jej ciuciają to ona jest taka jakaś niedostępna hi,hi,hi ale myśle że to dobrze że nasze niunie weszły już w następny etap rozwoju i że się boją niektórych ludzi, bo w sumie to tak powinno być żeby były pózniej ostrożniejsze i nie lgneły do wszystkich ludzi bo ludzie są różni. coprawda teraz to śmiesznie wygląda jak moja teściowa jej ciucia a ona ma powarzną mine i patrzy tak na nią podejrzliwie a wystarczy że podejdzie do niej mój teść a ona cała radosna na początku to wszyscy mówili że ona poprostu lubi facetów hi,hi,hi)) ale ta teoria została już obalona bo jak moja mam do niej podchodzi to ona też szaleje ze szczęśćia a na mojego tate też patrzy z pod byka:- D ale wiesz co batutko, my z miśkiem stwierdziliśmy że może to mieć związek z paleniem papierosów bo np. miśka akurat nie bardzo lubi te osoby które palą i może ona wyczówa ten smród)) no nie wiem, może się myle ale akurat tak by się to nam zgadzało michaśka jeszcze ostatnio fajnie się trzyma za stopy (czego wcześniej nie potrafiła) i jak ją np. przebieram to komicznie to wygląda bo jej już nie musze za nużki trzymać tylko ona sama sobie nogi trzyma a ja jej tyłek wycieraz i smaruje maścią wygląda to komicznie! tak jak by mi pomagała)))) hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: forum: karmienie butelka 09.02.08, 09:16 batutka napisała: > podam loink od tego forum, bo tam mozna sie dowiedziec sporo fajnych rzeczy > dotyczacych zywienia dzieci i to nie tylko od mamuś, ale i od lekarki (wiec > forum wiarygodne i pomocne): > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=632 dzęki batutko już spbie wrzuciłam to forum do ,,ulubionych" jak będę mieć chwilke czasu to sobie poczytam)) ale jak byś coś wyczytałą ty kochanie jeszcze ciekawego to nam tu koniecznie napisz Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kaszka - jeszcze jedno 08.02.08, 20:11 pani doktor radzi, zeby na poczatku: zacząć od kleiku kukurydzianego - na początek 2 miarki do mleczka tak przez tydzień obserwować dzidzię - potem dawkę można zwiększać, a potem kleik ryżowy i nareszcie kaszkę ryżową, ale radzi zacząć od tej niesmakowej (np gerber ma taką) zanim nie wprowadzi sie innych pokarmów, bo po tej smakowej, słodkiej kaszce może nie mieć dziecko ochoty na jałową marchewkę lub zupkę Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kaszka - jeszcze jedno 09.02.08, 10:36 batutka napisała: > pani doktor radzi, zeby na poczatku: > zacząć od kleiku kukurydzianego - na początek 2 miarki > do mleczka tak przez tydzień obserwować dzidzię - potem dawkę można > zwiększać, a potem kleik ryżowy i nareszcie kaszkę ryżową, ale radzi > zacząć od tej niesmakowej (np gerber ma taką) zanim nie wprowadzi sie > innych pokarmów, bo po tej smakowej, słodkiej kaszce może nie mieć dziecko > ochoty na jałową marchewkę lub zupkę no bardzo mądra rada z tymi kaszkami bo faktycznie jak dziecko posmakuje słodkie to gdzie pózniej bedzie chciało jeść samą marchewke ale z drugiej strony marchewnka jest w sumie słodka)) chociaż różnie to bywa z tymi dzieciokami bo np. wczoraj jak misia dostała czkawki to stwierdziłam że dam jej spróbować soczku jabłkowego i dla mnie on jest pyszny taki troche kwaśnawy a misia zrobiła pierwszy łyk (bo myślała ze to pewnie coś innego do picia) a tu zmyła i językiem wypychała mi smoczek więc stwierdziłam że jeszcze z nią troche poeksperymentuje i dam jej ten sam soczek tylko jej łyżeczką od lekarstw)) no i efekt był taki że mi wszystko wypluła i się tak skrzywiła jak by cytryne zjadła wyglądalo to komicznie ale się zdziwiłam że jej ten soczek nie smakuje. dziś spróbuje jeszcze raz jej troszke dać może dziś jej posmakuje? )) on może stać otwarty 3 dni więc i jutro też jej podam jak nie będzie stanowczo go chciała pić to dam jej spokój i wypróbujemy pózniej inny smak a za jakiś czas wrócimy do tego jabłkowego coś czuje że miśka będzie trudna do jedzenia tych nowości-to ma chyba po tatusi bo tautuś też jest taka maruda do jedzenia a już do nowości to absolutnie nie zje nic nowego czego nie zna. a ja znowu przeciwnie lubie eksperymentować)) no cóż pożyjemy-zobaczymy narazie się cieszę że to mleczko ,,następne" dobrze toleruje i nie robi mi żadnych strajków głodowych)) tylko pałaszuje to mleczko ładnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kaszka 09.02.08, 09:13 super kochanie że się zapytałąś tej lekarki o te kaszki weszłam w tą stronke i naprawde fajnie jest to opisane-super! ja od wczoraj przyśpieszyłam troche misi to przechodzenie na mleczko nr.2 bo misia jej jednak dobrze tolerowała i nawet rozwolnienie jej się skończyło więc stwierdziliśmy że jej służy i dzisiaj już ma proporcje na 150ml wody 4 łyżeczki mleczka nr.2 i jedną mleczka nr.1. a jutro już będzie dostawała samą dwójeczke. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cichutko 09.02.08, 08:56 batutka napisała: > oj cichutko > ale juz sie pojawiam > figoglinko - super, ze synek pokochal przedszkole - no, ale zobaczymy jak sie > zaklimatyzuje w nowym miejscu, miejmy nadzieje, ze bedzie wszytsko dobrze > moze juz dojrzal do przedszkola - w koncu to juz duzy facet > > sloneczko - szkoda z ta praca, cholercia, ale wiesz co - na wychowawczym i tak > bys nie pracowala i nie dostawala kaski, wiec jesli chodzi o kaske, to bez > roznicy - a jak Ci sie skonczy wychowawczy, to mysle, ze bez problemu znajdzies > z > druga prace (oczywisice jesli stracisz te prace) - a moze lepsza, lepiej platna > - a moze tak jak pisalam: otworzysz swoj wlasny interes? > to nielatwe, ale czasem warto sprobowac - na swoim byloby Ci latwiej chyba...no > sama nie wiem, ale jak jestes odwazna, to warto sprobowac batutko co do syneczka figoglinki to ja jak to wczoraj przeczytałam że wybrał przedszkole zamiast siedzenie w domku z mamą to się uśmiałam)))) dzici jednak potrafią zaskakiwać a co do tej mojej pracy i kaski to faktycznie na wychowawczym i tak bym jej nie dostawała ale chociaż ten czas by mi się liczył do emertury a tak to dupa-blada no i ta niepewność co będzie dalej? to jest strasznie stresujące no ale sobie powtarza że ,,nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło". zawsze chciałam mieć swój własny gabinet kosmetyczny ale zawsze jakoś trudno mi się było odciąć od mojej starej pracy, poprostu ja tam dość dobrze zarabiałam i się bałam że mi się nie uda rozkręcić własnego interesu. a teraz będę musiała spróbować więc może tak musiało być żeby mnie to troche popchło w tym kierunku. zresztą wczoraj rozmawiałam z koleżanką która tam jeszcze pracuje, tylko na drugiej zmianie i ona mi mówi że ciągle się klientki o mnie pytają ,,kiedy wróce?" więc może jakoś by to mi poszło. no zobaczymy teraz wrzuciłam na luz bo i tak nie mam na to żadnego wpływu. trudno, co ma być to będzie. musze być silna! posiedze z misią w domku do końca roku i biore się za własny interesik. chociaż misia na tym skorzysta bo miałam z nią siedzieć w domku do września a teraz jej się znowu przedłuży siedzenie z mamą w domku do końca roku a może i do marca następnego roku bo pewnie jak bym zaczynała to gdzieś od marca chyba jeszcze nie wiem dokłądnie jak to wyjdzie ale mam nadzieję że jakoś to będzie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: goście:-) 09.02.08, 10:39 no dobra ja narazie zmykam dziewczyny bo musze troche chałupe ogarnąć no i siebie też ogarnąć jak mi misia pozwoli bo dziś o godz.15 przyjeżdzają mi goście)) a u mnie bajzel w chałupie niesamowity Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-((( 11.02.08, 10:19 a co tu taka cisza? ja od wczoraj chodze jak struta i tylko płacze:'-( wczoraj byłam u mojej babci w szpitalu i poprostu mnie to wszystko rozwaliło emocjonalnie widać było że moja babcia strasznie cierpi a najgorsze było to że nie można jej było pomóc:'-( a dziś rano dostałam wiadomość że babcia w nocy zmarła:'-((((((((((( dobrze że się wczoraj z nią pożegnałam, ucałowałam ją i powiedziałam że ją bardzo kocham Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: jadłospis. 11.02.08, 10:30 od wczoraj misia pije już w calości mleczko nr.2 i widać że bardzo jej smakuje bo jak widzi butelke to aż się trzęsie i potrafi zjeść nawet 160ml. co na miśke to jest strasznie dużo:-0 teraz cały tydzień będzie na tym mleczku i od przyszłej niedzieli spróbuje jej już dać coś nowego np. soczek marchewkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: jadłospis. 11.02.08, 11:00 sloneczko271 napisała: > od wczoraj misia pije już w calości mleczko nr.2 i widać że bardzo > jej smakuje bo jak widzi butelke to aż się trzęsie i potrafi zjeść > nawet 160ml. co na miśke to jest strasznie dużo:-0 > teraz cały tydzień będzie na tym mleczku i od przyszłej niedzieli > spróbuje jej już dać coś nowego np. soczek marchewkowy. sloneczko - moja Ania tez od dzis pije juz tylko bebilon nr2 wszystko jest dobrze, zachowuje sie jak zwykle i ja juz w tym tygodniu podam jej mus jablkowy, codziennie coraz wiecej, a w nastepnym tygodniu marchewke fajnie,ze Misia ma apetyt - bedzie ladnie rosla a moja Ania wczoraj pobila rekord, bo po nocy zjadla az 240 ml :-0 i dzis ja wazylam, to juz prawie wazy 7 kg Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: jadłospis. 11.02.08, 11:19 batutka napisała: > sloneczko - moja Ania tez od dzis pije juz tylko bebilon nr2 > wszystko jest dobrze, zachowuje sie jak zwykle i ja juz w tym tygodniu podam je > j > mus jablkowy, codziennie coraz wiecej, a w nastepnym tygodniu marchewke > fajnie,ze Misia ma apetyt - bedzie ladnie rosla > a moja Ania wczoraj pobila rekord, bo po nocy zjadla az 240 ml :-0 > i dzis ja wazylam, to juz prawie wazy 7 kg o matko:-0 aż 240ml!??? szok! co za głodomór mały)))))))))))))))) a powiedz mi batutko to ile ty jej rozrabisz tego mleczka? za każdym razem aż tak dużo czy poprostu jak widziałaś że ładnie zjadła pierwszą porcje to jej dorobiłaś kolejną? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: jadłospis. 11.02.08, 11:23 sloneczko271 napisała: > o matko:-0 aż 240ml!??? szok! co za głodomór mały)))))))))))))))) > a powiedz mi batutko to ile ty jej rozrabisz tego mleczka? za każdym > razem aż tak dużo czy poprostu jak widziałaś że ładnie zjadła > pierwszą porcje to jej dorobiłaś kolejną? > sloneczko - ja jej zawsze rozrabiam 5 miarek mleka na 150 ml wody czyli po zmieszaniu wychodzi 160ml mieszanki a jak skonczy jesc i widze, ze jeszcze chce, to jej dorabiam 30 ml a dzis o 9 zjadla tylko 110, wiec jest z nia roznie ale najczesciej zjada 160 ml Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-((( 11.02.08, 10:57 sloneczko - strasznie mi przykro (((( pamietam jak momja babcia umarla (no, juz 15 lat temu) - rowniez bardzo cierpiala - tez bardzo to przezywalam moze to banalne co napisze, ale pewnie jej juz teraz lepiej, nie cierpi i spoglada na Was szczesliwa z gory... i pewnie teraz bedzie Waszym Aniolem Strozem - moze cos w tym jest, ale jak ja bylam w ciazy, moi dziadkowie kilka razy w tygodniu mi sie śnili - nigdy tak nie mialam, a w ciazy snili mi sie ciagle i wierze,ze mieli nas w swojej opiece... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka wczoraj 11.02.08, 11:04 mnie wczoraj nie bylo na forum, bo pojechalismy na caly dzien, na obiad do moich rodzicow - strasznie sie za Ania stesknili, nie widzieli jej 3 tygodnie, wiec pojechalismy Ania byla w doskonalym humorku, dostala od babci i dziadka 2 torby ubran - babcia codziennie kupuje jakies ciuszki no i wszystko jest sliczne a Ania opanowala nowa umiejetnosc - odkryla,ze ma nozki i jak lezy, to raczkami trzyma swoje stapy i niedlugo dosiegnie do buzki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wczoraj 11.02.08, 11:31 batutka napisała: > mnie wczoraj nie bylo na forum, bo pojechalismy na caly dzien, na obiad do moic > h > rodzicow - strasznie sie za Ania stesknili, nie widzieli jej 3 tygodnie, wiec > pojechalismy > Ania byla w doskonalym humorku, dostala od babci i dziadka 2 torby ubran - > babcia codziennie kupuje jakies ciuszki > no i wszystko jest sliczne > > a Ania opanowala nowa umiejetnosc - odkryla,ze ma nozki i jak lezy, to raczkami > trzyma swoje stapy i niedlugo dosiegnie do buzki no to super! widze że nasze dziewczyny idą batutko łep w łep bo misia też od kilku dni trzyma się stupek)) i wygląda to nieraz komicznie bo jak ją np. przebieram to wygląda to tak jak by mi pomagała bo sama sobie nogi trzyma hi,hi,hi ale do buzi jeszcze też nie sięga wczoraj też nas zaskoczyła bo przewróciła się sama 2 razy z pleców na brzuszek-byliśmy z miśkiem w szoku! :-0 najpierw leżała na pleckach, potem się przekręciła na boczek i tak majtała tyłkiem i nóżkami że się jej udało przekręcić na brzuszek coś czuje że teraz muszę ją bardziej pilnować i jej już samej nie zostawić na łóżku bo ona się tak szybko z dnia na dzień zmienia że oni się nie obejrze a mi zacznie się turlać po łóżku pozatym idą już miśce dwa ząbkina dole jak nic. widać je już z pod dziąseł i ma takie dwie gurki na dole. ale przez te ząbki to misia jest bardzo niespokojna szczególnei wieczorami budzi nam się z takim płaczem że szok! smarujemy jej te dziąsła żelem ale wczoraj to nie pomagało musieliśmy jej dać paracetamol w syropie dopiero zasneła. a jak tam batutko anulka? widac już jej ząbeczki? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: wczoraj 11.02.08, 11:34 sloneczko271 napisała: > no to super! widze że nasze dziewczyny idą batutko łep w łep bo > misia też od kilku dni trzyma się stupek)) i wygląda to nieraz > komicznie bo jak ją np. przebieram to wygląda to tak jak by mi > pomagała bo sama sobie nogi trzyma hi,hi,hi ale do buzi > jeszcze też nie sięga > wczoraj też nas zaskoczyła bo przewróciła się sama 2 razy z pleców > na brzuszek-byliśmy z miśkiem w szoku! :-0 > najpierw leżała na pleckach, potem się przekręciła na boczek i tak > majtała tyłkiem i nóżkami że się jej udało przekręcić na brzuszek > coś czuje że teraz muszę ją bardziej pilnować i jej już samej nie > zostawić na łóżku bo ona się tak szybko z dnia na dzień zmienia że > oni się nie obejrze a mi zacznie się turlać po łóżku > pozatym idą już miśce dwa ząbkina dole jak nic. widać je już z pod > dziąseł i ma takie dwie gurki na dole. ale przez te ząbki to misia > jest bardzo niespokojna szczególnei wieczorami budzi nam się z > takim płaczem że szok! smarujemy jej te dziąsła żelem ale wczoraj to > nie pomagało musieliśmy jej dać paracetamol w syropie dopiero > zasneła. > a jak tam batutko anulka? widac już jej ząbeczki? nasze corcie, to jak siostry blizniaczki - w tym samym prawie wieku i tak podobnie sie rozwijaja moja Ania tez przekreca sie na boki, ale jeszcze na brzuszek nie przekrecila sie, ale pewnie to juz lada dzien a jesli chodzi o zabki, to jeszcze jej nie rosna...chyba... musze sprawdzic, ale chyba jeszcze nie a Michasi jak wyjda to koniecznie zrob zdjecie )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wczoraj 11.02.08, 11:43 batutka napisała: > nasze corcie, to jak siostry blizniaczki - w tym samym prawie wieku i tak > podobnie sie rozwijaja > moja Ania tez przekreca sie na boki, ale jeszcze na brzuszek nie przekrecila > sie, ale pewnie to juz lada dzien > a jesli chodzi o zabki, to jeszcze jej nie rosna...chyba... > musze sprawdzic, ale chyba jeszcze nie > a Michasi jak wyjda to koniecznie zrob zdjecie )) no dokładnie tak batutko takie małe siostry blizniaczki hi,hi,hi pewnie ania się też już niedługo ci przekręi na brzuszek misi to się wczoraj chyba tak tylko udało bo przekręciła się tak 2 razy pod rzą a pózniej już nie chciała no ale dla mnie jest już to sygnał że trzeba już na nią bardziej uwarzać skoro już tak kombinuje z tą dupką małą się przemieszczać jak ania już się na boku przekręca to tylko patrzeć jak ci zaraz fiknie na brzuszek a co do ząbków to zobacz czy nie ma spuchniętych dziąseł. u misi to wyraznie widać. a pytaliście się z marcinem rodziców kiedy wam wyszły ząbki? bo to podobno jest dziedziczne. moja mam mi powiedziała że mi też wyszły zęby najwcześniej z mojego rodzeństwa i miałam podobno wtedy 4 miesiące a mojemu mężowi wyszły jeszcze wcześniej bo teściówka mówi że miał 3 miesiące:-0 więc pewnie misia ma to po nas. z jednej strony to fajnie wygląda-takie małe dwa kiełki na dole ale z drugiej strony to nie ma się co śpieszyć do tego ząbkowania bo dziecko widać że bardzo cierpi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wczoraj 11.02.08, 11:36 batutko kochanie co do ubranek to ty mi nic nie mów my też się nie możemy już pomieścić z tymi ciuszkami miśki cotroche dostaje nowe ubranka jak nie od mojej mamy to od siostry i bezprzerwy dochodzi jej coś nowego. ale stwierdziłam że musze zrobić jej tak pożadną selekcje w jej szafie bo np. w święta dostała kilka nowych bodziaków, bluzeczek i spodni i wtedy były jeszcze na nią dużó zaduże więc je odłożyłam na dolną pułke a wczoraj nie wiedziałam w co ją ubrać i zaczełam grzebać w tej jej szafie i sobie przypomniałam o tych ubrankach i jakjej założyłam to się przeraziłam:-0 bo wszystko zapiełam jej tak na styk! jeszcze pewnie z tydzień-dwa i bym ją w to nie wcisła i by ani razu nie miała tego na sobie normalnie byłam w szoku. po ubrankach widać najbardziej ak te nasze niunie rosną Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-((( 11.02.08, 11:23 batutka napisała: > sloneczko - strasznie mi przykro (((( > pamietam jak momja babcia umarla (no, juz 15 lat temu) - rowniez bardzo > cierpiala - tez bardzo to przezywalam > moze to banalne co napisze, ale pewnie jej juz teraz lepiej, nie cierpi i > spoglada na Was szczesliwa z gory... > i pewnie teraz bedzie Waszym Aniolem Strozem - moze cos w tym jest, ale jak ja > bylam w ciazy, moi dziadkowie kilka razy w tygodniu mi sie śnili - nigdy tak > nie mialam, a w ciazy snili mi sie ciagle i wierze,ze mieli nas w swojej opiece > ... kochanie też sobie to tak tłumacze:"-((((( ale narazie jest mi strasznie ciężko(( jakoś wszystko na raz mi się zwaliło na głowę jeszcze do tego jeszcze z tą moją pracą walcze i to mnie dodatkowo dobija bo niby kobiety w ciąży i małymi dziećmi są w polsce chronione przez prawo a tak naprawde to TO JEST NIEPRAWDA!!! bo gdyby nie mój misiek który pracuje i nas utrzymuje to teraz bym została z 4 miesięcznym dzieckiem zupełnie bez pieniędzy-i gdzie tu do cholery! ta ochrona prawna!? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-((( 11.02.08, 11:27 sloneczko271 napisała: > kochanie też sobie to tak tłumacze:"-((((( ale narazie jest mi > strasznie ciężko(( > jakoś wszystko na raz mi się zwaliło na głowę jeszcze do tego > jeszcze z tą moją pracą walcze i to mnie dodatkowo dobija bo niby > kobiety w ciąży i małymi dziećmi są w polsce chronione przez prawo a > tak naprawde to TO JEST NIEPRAWDA!!! > bo gdyby nie mój misiek który pracuje i nas utrzymuje to teraz bym > została z 4 miesięcznym dzieckiem zupełnie bez pieniędzy-i gdzie tu > do cholery! ta ochrona prawna!? > sloneczko - w naszym kraju nie ma absolutnie polityki prorodzinnej za wszystko musisz placic slone pienidze - jak chcesz byc pod dobra opieka w ciazy muszisz miec prywatnego lekarza, jak chcesz miec porod rodzinny i znieczulenie zewnatrzoponowe tez za to placisz za szczepionki dla dziecka tez slono placisz nie mowiac juz o marnym 4-miesiecznym urlopie maciarzynskim (straaasznie dlugi - a potem juz kobiety nie maja wsparcia finansowego i pomocy panstwa naprawde zeby nie nasi mezowie, to bylaby klapa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-((( 11.02.08, 11:50 batutka napisała: > sloneczko - w naszym kraju nie ma absolutnie polityki prorodzinnej > za wszystko musisz placic slone pienidze - jak chcesz byc pod dobra opieka w > ciazy muszisz miec prywatnego lekarza, jak chcesz miec porod rodzinny i > znieczulenie zewnatrzoponowe tez za to placisz > za szczepionki dla dziecka tez slono placisz > nie mowiac juz o marnym 4-miesiecznym urlopie maciarzynskim (straaasznie dlugi > - a potem juz kobiety nie maja wsparcia finansowego i pomocy panstwa > naprawde zeby nie nasi mezowie, to bylaby klapa no dokładnie tak batutko! jak ostatnio byłą u mnie moja przyjaciółka z podstawówki która teraz mieszka w irlandii to jak mi opowiadała jak tam jest to aż trudno uwierzyć:-0 na początku pracowałą u takich ludzi z 4 dzieci-pomagała przy tych dzieciakach. i ona mówi że oni tam za urodzenie dziecka to dostają takie pieniądze że szok! za siedzenie z dzieckiem w domu tez dostają sporą kase i do tego opieke lekarską mają na dzieci za darmo i leki za darmo i takiej kobiecie się poprostu nie opłaca iść do pracy mając dzieci. do tego ta moja przyjaciólka mi powiedziała że ci ludzie mieszkają w przepięknym domu z basenem a nie są jakimiś bogaczami ale stać jest ich na wszystko na normalne życie. ten facet jest podobno zwykłym jakimś robotnikiem a ona siedzi z dziećmi w domu a żyją jak pączki w maśle. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: goście:-) 11.02.08, 11:09 sloneczko271 napisała: > no dobra ja narazie zmykam dziewczyny bo musze troche chałupe > ogarnąć no i siebie też ogarnąć jak mi misia pozwoli bo dziś o > godz.15 przyjeżdzają mi goście)) a u mnie bajzel w chałupie > niesamowity sloneczko - u mnie w sobote tez byli goscie ) moja przyjaciolka z coreczka i z mezem i...jeszcze z dzidzia w brzuszku ) jest w 17 tyg. ciazy mieszkanko tez posprzatalismy, bo byl balagan bardzo przyjemnie bylo - zrobilam placki z jablkami i jeszcze nasze ulubione kotlety ryzowe (pychota) i wszyscy pałaszowali z apetytem a w nastepna sobote bede nasi kolejni znajomi - ojej nie wyjde chyba z kuchni, hihi - no, ale jeszcze Ani nie widzieli wiec musza ja zobaczyc Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: goście:-) 11.02.08, 11:11 o, chyba bede musiala zmykac, bo mi sie Ania budzi - na razie steka i podnosi nogi do gory - a to oznaka, ze zaraz sie obudzi na dobre caluski i do zobaczenia wieczorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
batutka urolp maciarzynski 11.02.08, 11:42 ja dzis juz nie jestem na urlopie macierzynski -wlasnie wczoraj byl jego ostatni dzien teraz jestem jeszcze do 28 lutego na urlopie wypoczynkowym, bo zostalo mi z tamtego roku, a potem juz na wychowawczy a powiedz mi sloneczko, do kiedy Ty mialas maciarzynski? a ja slyszalam,ze jest takie prawo, ze jak kobiecie sie skonczy macierzynski, to moze jeszcze wziac sobie 60 dni zwolnienia od lakarza na opieke nad dzieckiem - tak mowil kolega Marcina,ze jego zona tak zrobila i tym sposobem mialam placone dodatkowo przez 2 miesiace od macierzynskiego - ale nie wiem czy to dokladnie tak jest, czy mu sie cos nie pokrecilo - ale w kazdym razie mozna spytac kogos kto sie orietuje ale nie wiem czy to dotyczy kobiet, ktore z maciarzynskeigo przeszly na wychowawczy - no bo przeciez wtedy sa z dzieckiem w domu, to nie wiadowmo jak z tym zwolnieniem lekarskim na dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: urolp maciarzynski 11.02.08, 12:05 batutka napisała: > ja dzis juz nie jestem na urlopie macierzynski -wlasnie wczoraj byl jego ostatn > i > dzien > teraz jestem jeszcze do 28 lutego na urlopie wypoczynkowym, bo zostalo mi z > tamtego roku, a potem juz na wychowawczy > a powiedz mi sloneczko, do kiedy Ty mialas maciarzynski? > > a ja slyszalam,ze jest takie prawo, ze jak kobiecie sie skonczy macierzynski, t > o > moze jeszcze wziac sobie 60 dni zwolnienia od lakarza na opieke nad dzieckiem - > tak mowil kolega Marcina,ze jego zona tak zrobila i tym sposobem mialam placone > dodatkowo przez 2 miesiace od macierzynskiego - ale nie wiem czy to dokladnie > tak jest, czy mu sie cos nie pokrecilo - ale w kazdym razie mozna spytac kogos > kto sie orietuje > ale nie wiem czy to dotyczy kobiet, ktore z maciarzynskeigo przeszly na > wychowawczy - no bo przeciez wtedy sa z dzieckiem w domu, to nie wiadowmo jak z > tym zwolnieniem lekarskim na dziecko kochanie a ty skoro bierzesz urlop wychowawczy na całe 3 lata to musisz jeszcze wybrać urlop wypoczynkowy za ten rok 2008 i dopiero iść na urlop wychowawczy. tak mi powiedzieli jak ja się dowiadywałam. ja urlop macierzyński miałam do 5 luetgo a teraz jestem na urlopie wypoczynkowym narazie za tamten rok 2007 i odrazu złożyłam podanie o urlop wypoczynkowy za rok 2008 a dopiero potem urlop wychowawczy. te wszystkie dokumenty zożyłam odrazu już w styczniu i dzięki Bogu bo teraz w razie czego jak przyjdzie mi się procesować z moją szefową to ja jestem czysta bo ja się wywiązałam z mojego obowiązku i złożyłam dokumenty w czasie. teraz moja szefowa ma problem bo nie może mi dac wypowiedzenia z prace jak ja jestem na urlopie wypoczynkowym i chciała zakombinować żebym podpisała jej w papierach że dostałam wypowiedzenie już w styczniu-czujesz jaka cwana! ale ja głupia nie jestem i mam to gdzieś! to jest już jej problem. ja chce dostać to co mi się należy! a jej tłumaczenie że ona nie ma pieniędzy to mnie nie interesują bo ja też nie mam! i mam małe dziecko w domu! jak nie ma kasy to niech pożyczy albo firme sprzeda! i tak prawde mówiąc to jak by sprzedała firme to by było najlepiej dla mnie bo wtedy sprzedaje razem z pracownikiem i by mi się wszystko dallej liczyło. ale ona nie chce sprzedać tylko zlikwidować i już. więc będzie miała problem bo ja nie popuszcze! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 11:55 batutka napisała: > o, chyba bede musiala zmykac, bo mi sie Ania budzi - na razie steka i podnosi > nogi do gory - a to oznaka, ze zaraz sie obudzi na dobre > caluski i do zobaczenia wieczorkiem całuski kochanie życzymy wam miłego dnia mi misia jeszcze śpi aż jestem w szoku że tak długo bo ona przeważnie to śmi jak zając tylko 30 minut po jedzeniu a teraz jak zjadła o godz.10 to śpi do tej pory zastanawiam się czy iść z nią dziś na spacerek bo chyba za ciepło to nie jest ale może chociaż na 30 minut z nią wyjdę niech się przewietrzy troche bo jednak za dużo mi siedzi w domu. ale prawde mówiąc to mi się samej nie chce wychodzić bo zimnica bryyy i do tego u nas nie ma gdzie chodzić, taka dziura zabita dechami byle do wiosny i lata to ją będę brać do mista obok naszej dziury Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 11:52 batutka napisała: > sloneczko - u mnie w sobote tez byli goscie ) > moja przyjaciolka z coreczka i z mezem i...jeszcze z dzidzia w brzuszku ) > jest w 17 tyg. ciazy > mieszkanko tez posprzatalismy, bo byl balagan > bardzo przyjemnie bylo - zrobilam placki z jablkami i jeszcze nasze ulubione > kotlety ryzowe (pychota) i wszyscy pałaszowali z apetytem > a w nastepna sobote bede nasi kolejni znajomi - ojej nie wyjde chyba z kuchni, > hihi - no, ale jeszcze Ani nie widzieli wiec musza ja zobaczyc no to faktycznie masz troche tych odwiedzin a jak robisz te pyszne kotlety ryżowe? napisz mi to moze też spróbuje ja lubie nowości)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: goście:-) 11.02.08, 12:04 sloneczko271 napisała: > no to faktycznie masz troche tych odwiedzin > a jak robisz te pyszne kotlety ryżowe? napisz mi to moze też > spróbuje ja lubie nowości)) sloneczko - bardzo prosto sie robi te kotlety i zawsze sie udaja: 1. gotujesz 3 torebki ryzu w posolonej wodzie (wedlug przepisu na opakpowaniu) 2. jak sie ryz ugotuje, to przezucasz go do wiekszego garnka i czekasz az bedzie chlodny 3. potem scierasz (do tego garnka z ryzem) na tarce jarzynowej 3 wieksze marchewki surowe 4. wrzucasz do garnka z ryzem i marchewka pokrojona w malutkie kawaleczki jedna cebule 5. nastepnie wsypujesz 3/4 szklanki mąki pszennej i p[ol szkalnki platkow owsianych (zwyklych) 6. dodajesz 3 jajka 7. dodajesz sol i pieprz (ale nie duzo, bo juz ryz jak sie gotowal, to byla posolona woda) - po prostu smakujesz czy dobre 8. i rozrabiasz rekoma jak kotlety mielone (wazne zeby dobrze to rozrobic, nie za krotko - bo musza byc dobrze rozrobione) 9. formujesz kotleciki, obtaczasz w bulce tartej i kladziesz na rozgrzana patelnie, na oleju (oleju nie za malo, zeby sie nie przypalily) i smazysz na srednim ogniu 10. i koniec najlepsze kotlety sa za godzine, dwie i pozniej od smazenia (wtedy te skladniki sie jeszcze lepiej ze soba polacza, kotlet nie bedzie sie rozwalal, tylko bedzie taki "zbity", ale miekki czyli mozna je jesc cieple, ale najlepsze sa chlodne na drugi dzien tez sa swietne te kotlety sie je same, bez ziemniakow itp. a teraz skladniki raz jeszcze: - 3 torebki ryzu - 3 wieksze marchewki - 1 cebula - 3/4 szklanki maki - 1/2 szklanki platkow owsianych - 3 jajak - sol i pieprz do smaku - olej do smazenia my uwielbiamy te kotlety Odpowiedz Link Zgłoś
batutka :-) 11.02.08, 12:09 kurka - Ania marudzi, juz glodna, minely 3 godzinki od ostatniego jedznienia wiec musze juz leciec, bo glodomorka trzeba nakarmic jak bede miala troszke czasu, to wpadne ) caluski i na razie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 11.02.08, 12:14 batutka napisała: > kurka - Ania marudzi, juz glodna, minely 3 godzinki od ostatniego jedznienia > wiec musze juz leciec, bo glodomorka trzeba nakarmic > jak bede miala troszke czasu, to wpadne ) > caluski i na razie ok ucałuj głodomorka od nas)) misia już też mi się obudziłą i włąśnie siedzi mi na kolanach i się wpatruje w monitor i też chce mi się do klawiatury dostać ale jeszcze nie sięga)))) hi,hi,hi coś czuje że niedługo jak będziemy pisały to będę różne dziwne znaki się pojawiały jak się naszym dziewczynom uda sięgnąć)) ja miśce zawsze czytam co tam piszemy i jak ją biore na kolana do kompa to jej mówi ,,chodz kochanie zobaczymy co tam ciotki napisały" Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 12:11 dziękuję kochanie za przepis wypróbuje go napewno)) tylko musze poczekać aż lodówke opróżnimy bo teraz musimy powyjadać wszystko jeszcze po sobotniej imrezce ale jak pozjadamy to co zostało po imrezce to zakasam rękawy i się biore za ,,kotleciki ala batutka" tylko mi jeszcze powiedz czy tą cebule to się wcześniej smaży czy surową się wsadza do tych kotletów? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: goście:-) 11.02.08, 12:12 sloneczko271 napisała: tylko mi jeszcze powiedz czy tą cebule to się wcześniej smaży czy > surową się wsadza do tych kotletów? sloneczko - cebula surowa ma byc Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 12:20 batutka napisała: > sloneczko - cebula surowa ma byc acha ok już rozumiem zapytałąm się tak o tą cebule bo jak ja robie kotlety milone to zawsze smaże wcześniej cebule)) no nic. ja też zmykam się troche doprowadzić do łądu bo chyba wyjde troche na spacerek z miśką coprawda mi się nie chce ruszać z domu ale może chociaż na 30 minut wyjde to życze wam dziewczynki miłego dnia i do poklikania pózniej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka domek 11.02.08, 14:31 sloneczko - pisalas, ze kupiliscie sobie dzialke pod zabudowe domu powiem Ci, ze ja z Marcinem tez marzymy o wlasnym domku jednak mieszkanie w bloku nie umywa sie do mieszkania w domu z ogrodem my tez chcemy sobie kupic domek - za jakis czas, ale na pewno - sprzedamy nasze mieszkanie, zarobimy troche kaski (szczegolenie Marcin, bo ja na wychowawczym na pewno zarobie kase) i kupimy sobie domek mysle, ze za jakies 3, 4, gora 5 lat i to marzenie sie spelni - Marcin zmienia prace, wiec juz milowy krok w te strone jest zrobiony )) nie ma to jak usiasc sobie we wlasnym ogrodku, dziecko bawi sie na wlasnym palcu zabaw, wieczorkiem jakis grill robisz wlasciwie co chcesz - super ja nie chce duzego domu, ale taki ze 100 metrow (parterowy) by mi wystraczyl ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sterylizator 11.02.08, 14:35 sloneczko, a powiedz mi czy Ty swojej Michasi sterylizujesz butelki? ja na poczatku gotowalam po kazdym jej jedzeniu - a teraz juz sobie dalam z tym spokoj - juz i tak Ania bierze wszystko do buzi, wiec musialabym cale mieszkanie wysterylizowac, a pewnie mialabym lekki klopot z wygotowaniem kanapy ja po kazdym jedzeniu Ani myje butelke w plynie do mycia naczyn, potem baaardzo dokladnie plucze, a na koncu polewac wrzatkiem i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sterylizator 11.02.08, 16:34 batutka napisała: > sloneczko, a powiedz mi czy Ty swojej Michasi sterylizujesz butelki? > ja na poczatku gotowalam po kazdym jej jedzeniu - a teraz juz sobie dalam z tym > spokoj - juz i tak Ania bierze wszystko do buzi, wiec musialabym cale mieszkani > e > wysterylizowac, a pewnie mialabym lekki klopot z wygotowaniem kanapy > ja po kazdym jedzeniu Ani myje butelke w plynie do mycia naczyn, potem baaardzo > dokladnie plucze, a na koncu polewac wrzatkiem > i tyle... hi,hi,hi)))) no tak z wysterylizowaniem kanapy to miałabyś problem ja kochanie od samego początku sterylizowałam butelki michaśki w sterylizatorze takim do mikrofali. i tak prawde mówiąc robie to do tej pory. bo to szybko idzie, też najpierw myje je ręcznie z płynem do naczyń potem normalnie płucze, wkładam wszystkie do tego sterylizatora i wkładam do mikrofalówki na 5-6 minut i gotowe na początku to wszystko sterylizowałam i bardzo tego pilnowałam bo się strasznie bałam tych pleśniawek. teraz w dalszym ciągu butelki sterylizuje ale np.smoczek już tylko od czasu do czasu, a jak upadnie na podłode to tylko go przemywam wogą ciepłą. np. zabawki, gryzaki to tylko zalewam wqrzątkiem jak są nowe a potem to już je tylko myje jak upadną na podłoge i widze że mają jakieś babole na sobie też się staram już nie przesadzać z tym myciem wszystkiego ale butelki narazie w dalszym ciągu sterylizuje w tej mikrofalówce. powiem ci że widze że mój misiek to bardzo uwarza na to żeby miśka nie brała do buzi jak coś upadnie na podłoge a ja mu tłumacze że musimy troche przystopować z tym myciem wszystkiego. jak widze że jest coś naprawde brudne to oczywiście myje ale nie przesadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_rostkowska Re: sterylizator 12.02.08, 16:56 sloneczko - masz racje, ze z ta nadmierna czystoscia (wrecz sterylna) nie mozna przesadzac czytalam, ze jak dziecko zyje w sterylnym mieszkaniu, to jego organizm nie ma szansy na walke ze "zlymi" bakteriami i sie na nie nie uodparnia i w zwiazku z tym jak ma do czynienia z mniejszymi, mniej groznymi bakteriami (na ktore wlasciwie nie powienien reagowac) traktuje je jak wroga i z tego powodu sa alergie kurcze pogmatwalam to wszytsko, ale mam nadzieje, ze mozna zrozumiec co napisalam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sterylizator 12.02.08, 16:58 monika_rostkowska napisała: > sloneczko - masz racje, ze z ta nadmierna czystoscia (wrecz sterylna) nie mozna > przesadzac > czytalam, ze jak dziecko zyje w sterylnym mieszkaniu, to jego organizm nie ma > szansy na walke ze "zlymi" bakteriami i sie na nie nie uodparnia i w zwiazku z > tym jak ma do czynienia z mniejszymi, mniej groznymi bakteriami (na ktore > wlasciwie nie powienien reagowac) traktuje je jak wroga i z tego powodu sa aler > gie > kurcze pogmatwalam to wszytsko, ale mam nadzieje, ze mozna zrozumiec co > napisalam hmmm...jak zwykle musze sie pomylic Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: domek 11.02.08, 16:23 batutko co do domku to może spełnią się nasze marzenia w tym samym czasie? coprawda my za 5 lat to dopiero spłacimy kredyt za działke no a potem pewnie wezmiemy kolejny kredyt na dom no chyba że wcześniej wygramy w toto lotka ale tak na serio to ja też marze o malutkim domu takim 4 pokojowym + kuchnia + łazienka + ubikacja i też chce żeby był koniecznie parterowy. bo potem na starość to kto się będzie wspinał na samą góre? hi,hi,hi)) no i musi mieć koniecznie kominek w salonie i duży ogród (taki dziki z dużą ilością drzew) achhh ale się rozmarzyłam ale co do tego domku parterowego to już nie mowiąc o tym że na starość się nie będziemy po schodach wspinać ale mi się takie domy naprawde bardziej podobają powiem ci batutko że np. jak ja patrze na mojego kuzyna który odkąd pamiętam buduje wielki dom i on jest wciąż nie ukończony i co się biorą za kolejny pokój lub kolejne piętro to zanim je kończą to już to co pierwsze zrobili trzeba remontować no jednym słowem masakra! i ten dom nadal jest nieskończony. a jak przychodzą święta czy ogólnie np.sobota to tylko słysze jak narzekają że tyle trzeba sprzątać itp. a moją jedno dziecko które już teraz ich informuje że nie zamierza w polsce zostać i że jak tylko skończy studja to wyjeżdza z tego kraju. więc naprawde na starość zostaną w tej wielkiej chałupie sami. to jest bez sensu! coprawda zawsze mogą sprzedać ten dom ale to w takim razie po co go przez całe życie budować i ciągle wykańczać? Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: goście:-) 11.02.08, 14:34 Ale numer. Tez skopiowałam te kotlety ryżowe, którymś razem chętnie spróbuję. Przebojem mojej mamy są kotlety rybne (robi z mrożonych płatów rybnych i są naprawdę pycha). U Michałka wada potwierdzona i to niemała. Teraz muszę uzyskać skierowanie do szpitala specjalistycznego i przychodni w Londynie, a dalej to już tam zdecydujemy, czy rodzić w Cambridge czy raczej w Londynie, ze względu na bliskość kliniki kardiochirurgicznej. Chciałabym urodzić cc, żeby ryzyko dla synka było jak najmniejsze. Słoneczko - przykro mi z powodu twojej pracy. W moim urzędzie (administracja centralna) co i raz robi sie reorganizacje, żeby można było ludzi powyrzucać, bo inaczej jest trudno. No oprócz tego, że po każdych wyborach leci wierchuszka i wymieniają co ciekawsze stanowiska dyrektorskie. U Frania ciekawy weekend. Byliśmy na wycieczce w Mettlach - tam jest fabryka porcelany Villeroy i Boch, nakupiliśmy talerzy i brakujących miseczek. Jeszcze parę rzeczy dokupię, to tak fajnie, jak się ma wytłumaczenie, że to na pamiątkę, że przeprowadzka, że, że, że... Już spakowałam kilka kartonów, to nawet przyjemne. Poza tym piękna pogoda. Franio wczoraj zmorzony spacerami zasnął na kanapie o 17.30 i spał do rana. Niesamowite. To ponad 13,5 godziny. Zaskoczył mnie. Tymczasem, pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: goście:-) 11.02.08, 14:40 figoglinko - dobry pretekst na fajne zakupy nie jest zly ) a co do spania Frania - niezle!!! moja Ania zasypia po polnocy i spi do rana, w dzien tez uskutecznia drzemki, ale tak dlugo jeszcze nie spala no, ale sen to zdrowie a co do wady serca Twojego drugiego synka, to kurcze, mam nadzieje,ze szybko to sie da "naprawic", no i przede wszystkim,ze operacja sie uda i wszystko bedzie dobrze - musi byc!!! a na operacje trzeba bedzie jakis czas poczekac po urodzeniu czy od razu beda go operowac? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 16:41 figoglinko, tak mi przykro kochanie że jednak u michałka ta wada serduszka się potwierdziła wiesz co? w tym szpitalu w którym ja rodziłam w ,,matce polce w łodzi" to podobno jest to najlepszy szpital jeśli chodzi właśnie o problemy noworodków z serduszkim i do tego szpitala zworzą trudne przypadki z całej polski. podobno drugi taki szpital jest tylko w krakowie. i wydaje mi się że cesarke to ci zrobią na bank! bez żadnej dyskusij, bo przecież poród to dla dziecka to też jest męcząca przeprawa a przez cesarke to raz-dwa ci go wyciągną i nie będą michałka męczyć tylko się zajmną jego serduszkiem. kurcze! nie zazdroszcze ci tego wszystkiego tu przeprowadzka, poród, i jeszcze ta wada serduszka Odpowiedz Link Zgłoś
batutka dzis 12.02.08, 17:05 co dzis porabiacie? ja siedze w domku i sie nudze - Ania teraz spi wiec moge pobuszowac po necie nie bylam jeszcze z nia na spacerze, ale Marcin juz wraca z pracy i zaraz wychodzimy przez ten remont na klatce nie moze stac wozek na dole i nie moge wyjsc z Ania na spacer tesciowa sie zadeklarowala, ze bedzie przychodzic na czas remontu i mi pomagac znosic wozek i razem bedziemy spacerowaly, ale dzis ma jakas wizyte u lekarza i nie wyszlysmy no, ale zaraz to nadrobimy jak mezus z pracy wroci - niby juz pozno, ale w sumie chodzi o to, zeby Ania lyknela swiezego powietrza - wiec to, ze wieczor to chyba nie ma zadnego znaczenia...no, poza tym, ze mniej przyjemnnie sie spaceruje a ja wlasnie pieke pizze - mama dala mi blat (ciasto) pod pizze, wiec wlasciwie najwazniejsze juz mialam - ja tylko starlam ser, pieczarki, kielbase i wstawilam do piekarnika - zobaczymy czy da sie zjesc tzn czy Marcin to zje, bo ja na diecie ja dzis tylko zjadlam gotowana piers z kurczaka z pomidorem i pokrojonym ogorkiem i buraczkami - nic specjalnego (jak to na diecie ale w sumie nie mam apetytu - na szczescie (co sprzyja zrzucaniu kilogramow poza tym nuuuudze sie okropnie i czekam na lato - kurcze, jak ja juz bym chciala wyjechac na wakacje...ile to trzeba czekac ///// Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 12.02.08, 17:13 no faktycznie troszke pózno się wybieracie na ten spacerek ale co tam tak jak piszesz skarbie najwarniejsze zeby ania łykła troche powietrza)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 12.02.08, 17:14 my dzisiaj też byłyśmy z miśką na długim spacerku bo aż 2 godzinnym- było fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 12.02.08, 22:12 sloneczko271 napisała: > my dzisiaj też byłyśmy z miśką na długim spacerku bo aż 2 godzinnym- > było fajnie no to super - ale miala Michasia spacerek dlugi a my w koncu nie wyszlismy, ciemno bylo i juz nam sie nie chcialo ale jutro juz na pewno Ania wyjdzie na spacerek,nie moze sie tak kisic w domku Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 12.02.08, 17:16 jutro jade rano na pogrzeb mojej babci a misia z tatą zostają w domu. nie chcemy jej ciągać po tych cmentarzach bo niedosyć że to pewnie ze 2-3 godziny będzie wszystko trwało to do tego miśka boij się obcych więc jak by moja rodzinka zaczeła do niej ciuciać to ona by się pewnie zawyła więc niech lepiej siedzi w domku. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: jadłospis. 12.02.08, 17:19 dziś mój misiek mi dzwonił że nakupił misi jakiś soczków, deserków zupek i kaszek więc pewnie dziś dam jej coś spróbować, chociaż z łyżeczke Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: jadłospis. 12.02.08, 22:08 sloneczko271 napisała: > dziś mój misiek mi dzwonił że nakupił misi jakiś soczków, deserków > zupek i kaszek więc pewnie dziś dam jej coś spróbować, chociaż z > łyżeczke sloneczko - daj koniecznie znac jaka byla reakcja Misi na nowy smak Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: jadłospis. 14.02.08, 17:15 batutko)) co do nowych smaków to najpierw dawałam misi soczek jabłkowy na łyżeczce i wyobraz sobie że się krzywiła strasznie i wypluwała jednym słowem jej nie smakował. pózniej próbowałam jej ten soczek dać z butelki ale efekt był taki sam, więc narazie z soczkiem jabłkowym daliśmy sobie spokój może pózniej-za jakiś czas jej posmakuje)) dziś rano dałam jej znowu na łyżeczce soczek tym razem marchewkowy no i wyobraz sobie że znowu wszystko było uplute marchewką ale popołudniu stwierdziłam że jeszcze raz jej spróbuje dać ten soczek marchewkowy ale z butelki i najpierw po pierwszysm łyku była znowu kwaśna mina ale za moment zaczeła ładnie pić i wypiła mi wszystko (a nalałam jej tak ok.30-40ml.) więc nie wiem czy poprostu ta łyżeczka kojaży się jej z lekami (bo na niej jej zawsze dajemy witaminy i jak była chora to też na tej łyżeczce dostawała leki) no w każdym bądz razie wypiła i teraz ją obserwuje czy nie dostanie żadnej wysypki itp. ale mam nadzieję że jej nic nie będzie)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: jadłospis. 14.02.08, 19:48 sloneczko271 napisała: > batutko)) > co do nowych smaków to najpierw dawałam misi soczek jabłkowy na > łyżeczce i wyobraz sobie że się krzywiła strasznie i wypluwała > jednym słowem jej nie smakował. pózniej próbowałam jej ten soczek > dać z butelki ale efekt był taki sam, więc narazie z soczkiem > jabłkowym daliśmy sobie spokój może pózniej-za jakiś czas jej > posmakuje)) > dziś rano dałam jej znowu na łyżeczce soczek tym razem marchewkowy > no i wyobraz sobie że znowu wszystko było uplute marchewką ale > popołudniu stwierdziłam że jeszcze raz jej spróbuje dać ten soczek > marchewkowy ale z butelki i najpierw po pierwszysm łyku była znowu > kwaśna mina ale za moment zaczeła ładnie pić i wypiła mi wszystko (a > nalałam jej tak ok.30-40ml.) więc nie wiem czy poprostu ta łyżeczka > kojaży się jej z lekami (bo na niej jej zawsze dajemy witaminy i jak > była chora to też na tej łyżeczce dostawała leki) no w każdym > bądz razie wypiła i teraz ją obserwuje czy nie dostanie żadnej > wysypki itp. ale mam nadzieję że jej nic nie będzie)) przyzwyczai sie do nowych smakow, na pewno - moja Ania tez sie troche krzywi, ale je ) a ja, jak jej kupilam sok jablkowy gerbera, to sie krzywila i robila takie miny jakby cytryne jadla ), ale kupilam jej soczek hippa - sok jablkowy ze slodkich jablek i tez jej smakowal a dzis kupilam jej marchewke (gerbera) - mus jutro jej dam - zobaczymy czy jej bedzie smakowal sloneczko - a jak sie czuje Michasia po bebiku nr2 ? bo u mojej Ani po bebilonie nie widze zmian - dobrze go toleruje, tylko jakos wiecej smierdzacych bakow puszcza,no, ale da sie przezyc ) a! i mialam juz dawno sie zapytac Ciebie o kupki Michasi - tzn o kolor bo od czasu jak karmie Anie, to ona robi zielone kupki (juz nie pamietam kiedy byly zolte) - pediatra powiedziala, ze to norma przy mleku modyfikowanym, ale chcialam sie jeszcze Ciebie zapytac jak jest u Michasi? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 09:30 batutko michaśka jak narazie cały czas robi kupki żółte, wczoraj jak mi wypiła to 30-40ml. soczku marchewkowego to wieczorem zrobiła kupe pomarańczową i aż się przestraszyłam i zapaliłam światło żeby zobaczyć tą kupe bo jak ją przebierałam w takim pół mroku przy kampce nocnej to widziałam tylko że ta kupa jakaś dziwna i się przestraszyłam czy czasami nie jest z krwią ale całe szczęście jak zapaliłam światło to była poprostu pomarańczowa a co do tego mleczka nr.2 to misia też go dobrze toleruje i tak jak ty nie zauważyłam jakiś widocznych zmian ale tak jak anulka miśka teraz pierdzi na potęgę hi,hi,hi)) i to takie śmierdziele że szok! też się zastanawiałam czy to dobry znak czy niebardzo no ale skoro anulka też takie śmierdziele puszcza to chyba normalne może poprostu ich brzuszki muszą się teraz przyzwyczaić do nowych smaków)) a tymi zielonymi kupkami to się batutko nie przejmuj, skoro lekarka ci powiedziała że to jest normalne to napewno tak jest-nie martw się kochanie pozatym piszesz że ania jest zadowolona i uśmiechnięta więc napewno jest zdrowa i nic jej nie jest ja wczoraj wieczorem już się przestraszyłam że może misi zaszkodził ten soczek marchewkowy bo była bardzo niespokojna i płakała-nie chciała zasnąć. ale posmarowałam jej dziąsełka żelem na ząbkowanie i po chwili zasneła. więc chyba to jednak było przez ząbkowanie. jak jej macam palcem po dziąsłach to te jej małe ząbeczki już są bardzo blisko pod skórą ale jeszcze się nie przebiły. ciekawe co to będzie jak się w końcu przebiją-pewnie bedzie niezły płacz no ale dobrze że są te wszystkie żele-moim zdaniem one działają przynajmniej misi jak posmaruje dziąsła to po chwili zasypia spokojnie więc chyba znieczulają. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 10:17 batutko a dawałaś już anulce jakąś kaszke lub kleik np. ryżowy? wczoraj mój misiek kupił misi mleczko ,,bebiko 2 z kleikiem ryżowym już w środku" ale jeszcze jej nie dawałam-jakoś się boję że zadużo tych nowości na raz. a z drugiej strony jak czytam co dziecko 5-6 miesięczne już powinno jeść to znowu mi się wydaje że za wolno te nowości wprowadzam. no bo skoro każdą nowość powinno się dodawać w odległości tygodnia od drugiej nowości to przecież za dużo czasu by to wszystko trwało. no sama nie wiem? co o tym myślisz kochanie? może dać jej dzisiaj ten kleik do spróbowania? tam jest napisane że podaje się go przez butelke ze smoczkiem więc chyba nie jest gęsty. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: jadłospis. 15.02.08, 13:07 sloneczko271 napisała: > batutko a dawałaś już anulce jakąś kaszke lub kleik np. ryżowy? > wczoraj mój misiek kupił misi mleczko ,,bebiko 2 z kleikiem ryżowym > już w środku" ale jeszcze jej nie dawałam-jakoś się boję że zadużo > tych nowości na raz. > a z drugiej strony jak czytam co dziecko 5-6 miesięczne już powinno > jeść to znowu mi się wydaje że za wolno te nowości wprowadzam. no bo > skoro każdą nowość powinno się dodawać w odległości tygodnia od > drugiej nowości to przecież za dużo czasu by to wszystko trwało. no > sama nie wiem? co o tym myślisz kochanie? > może dać jej dzisiaj ten kleik do spróbowania? tam jest napisane że > podaje się go przez butelke ze smoczkiem więc chyba nie jest gęsty. sloneczko - ja tez kupilam kleik bobovity (taki zwykly), ale stoi w szafce i na razie jej go nie podaje jakos mi sie wydaje, ze za duzo by tego bylo - no bo zmienilysmy numer mleka, zaczynamy podawac inne smaki wiec jeszcze kleik (wydaje mi sie, ze na taki zoladeczek to za duzo) ale za jakies 2 tygodnie (jak podam jabluszko i marchewke) i nie bedzie problemow to dam jej ten kleik, potem kaszke Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 17:00 kochanie ale jabłuszko i marchewke to chcesz jej podać taką ze słoiczka czy taką surową startą? ja narazie podaje misi soczek marchewkowy i go chyba polubiła bo wypiła mi go z chęcią wilką-musiałam jej prawie smoczek z buzi wyrywać juto też jej podam ten soczek marchewkowy a w niedziele jabłkowy i jak nie bedzie problemów to gdzieś tak może od przyszłego tygodnia spróbowała bym jej zupke jarzynową ze słoicza podać, no nie wiem jeszcze zobacze. powiem ci że troche zagubiona jeszcze jestem z tym jej nowym jedzeniem. a jak dzisiaj była u mnie znajoma której siostra ma dziecko 2 miesiące starsze od naszych kobitek małych to jak ona mi mówiła co ten dzieciak już je to się za głowe złapałam:-0 szok! on już normalnie wszystkie zupy domowe je łącznie kapuśniakiem, zalewajką i najbardziej mu podchodzi wszystko to co ostre i kwaśne)) no jak mi opowiadała to on je normalnie wszyściutko:-0 a ja słuchałam i tylko wielkie oczy robiłam, bo przeciez te wszystkie zupki, soczki itp. dla dzieciaków to są zupełnie jak dla mnie bez płuciowe i ani nie słone ani nie ostre a ten mały wszystko już je jak dorosły. i tak się zastanowiłam czy to my przesadzamy i tak bardzo uwarzamy co dajemy jeść tym naszym niuńkom czy to ta mama tego dzieciaka przesadza że już mu daje wszystko do jedzenia co dorosłemu? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: jadłospis. 15.02.08, 12:59 sloneczko271 napisała: > batutko > michaśka jak narazie cały czas robi kupki żółte, wczoraj jak mi > wypiła to 30-40ml. soczku marchewkowego to wieczorem zrobiła kupe > pomarańczową i aż się przestraszyłam i zapaliłam światło żeby > zobaczyć tą kupe bo jak ją przebierałam w takim pół mroku przy > kampce nocnej to widziałam tylko że ta kupa jakaś dziwna i się > przestraszyłam czy czasami nie jest z krwią ale całe szczęście jak > zapaliłam światło to była poprostu pomarańczowa > a co do tego mleczka nr.2 to misia też go dobrze toleruje i tak jak > ty nie zauważyłam jakiś widocznych zmian ale tak jak anulka miśka > teraz pierdzi na potęgę hi,hi,hi)) i to takie śmierdziele że > szok! też się zastanawiałam czy to dobry znak czy niebardzo no > ale skoro anulka też takie śmierdziele puszcza to chyba normalne > może poprostu ich brzuszki muszą się teraz przyzwyczaić do nowych > smaków)) > a tymi zielonymi kupkami to się batutko nie przejmuj, skoro lekarka > ci powiedziała że to jest normalne to napewno tak jest-nie martw się > kochanie pozatym piszesz że ania jest zadowolona i uśmiechnięta > więc napewno jest zdrowa i nic jej nie jest > > ja wczoraj wieczorem już się przestraszyłam że może misi zaszkodził > ten soczek marchewkowy bo była bardzo niespokojna i płakała-nie > chciała zasnąć. ale posmarowałam jej dziąsełka żelem na ząbkowanie i > po chwili zasneła. więc chyba to jednak było przez ząbkowanie. jak > jej macam palcem po dziąsłach to te jej małe ząbeczki już są bardzo > blisko pod skórą ale jeszcze się nie przebiły. ciekawe co to będzie > jak się w końcu przebiją-pewnie bedzie niezły płacz no ale dobrze > że są te wszystkie żele-moim zdaniem one działają przynajmniej > misi jak posmaruje dziąsła to po chwili zasypia spokojnie więc chyba > znieczulają. > moja Ania to ciagle ma te kupki zielone, juz nie pamietam kiedy byly zolte - no, ale podobno to nic zlego zaczna sie brazowe jak beda jadly normalne jedzenie a co do baczkow...no to klekajcie narody - moja Ania pobija rekordy )) straszne smierdziele )) dzis ja tez dam Ani marchewke, tylko nie soczek, a mus - zobaczymy czy go polubi - pewnie znowu zrobi zdziwiona mine ) i tez pewnie kupa bedzie pomaranczowa (no, w przypadku Ani - pomaranczowo zielona ) sloneczko, a napisz mi jak sie nazywa tez gel na dziaselka, bo moja Anula tak sobie wklada te piastki do buzi i wszystko co popadnie, ze az mi jej szkoda (pewnie ja tam swedzi) a najsmieszniej jest wtedy jak bierze gryzaczek do buzi i nie moze go wsadzic, bo cos sie zle ulozy - i sie wtedy strasznie denerwuje (normalnie piszczy z nerwow - komicznie to wyglada jak taki szkrab pokazuje nerwy )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 17:10 kochanie co do żelu na dziąsła to my pierwszy żel kupiliśmy ,,Calgel" i jest on dla dzieci od 3 miesiąca. no i on moim zdaniem działa-przynajmniej na misie bo jak płacze i nie może usnąć to jak jej troszke tego żelu wmasowuje w dziąsełka to ona po chwili zasypia i już ładnie śpi bez płaczu do rana więc chyba ten żel działa. w necie też wyczytałąm dobrą opinie o żelu o nazwie ,,kin-baby" i też go kupiliśmy ale przez internet na stronie drewexu on jest. ale jeszcze go nie urzywaliśmy. podobno on jest dobry jak już ząbki przebiją się przez dziasło to ładnie leczą dziasełka i jest on na jakiś naturalnych składnikach. ale np. moja siostra i jej koleżanka które mają już roczne dzieciaki to mówią że wypróbowały już różne żele i najlepszy podobno jest żel o nazwie ,,dentinox-gel" podobno brdzo dobrze znieczula. ja go jeszcze nie mam w domku ale chyba w razie czego też go kupie skoro tak dobrze znieczula może się przydać kiedyś bo jednak zanim wyjdą te wszystkie mleczaki to dziecko będzie chyba z 3 latka miało)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: jadłospis. 15.02.08, 18:52 sloneczko271 napisała: > kochanie co do żelu na dziąsła to my pierwszy żel > kupiliśmy ,,Calgel" i jest on dla dzieci od 3 miesiąca. no i on moim > zdaniem działa-przynajmniej na misie bo jak płacze i nie może usnąć > to jak jej troszke tego żelu wmasowuje w dziąsełka to ona po chwili > zasypia i już ładnie śpi bez płaczu do rana więc chyba ten żel > działa. > w necie też wyczytałąm dobrą opinie o żelu o nazwie ,,kin-baby" i > też go kupiliśmy ale przez internet na stronie drewexu on jest. ale > jeszcze go nie urzywaliśmy. podobno on jest dobry jak już ząbki > przebiją się przez dziasło to ładnie leczą dziasełka i jest on na > jakiś naturalnych składnikach. > > ale np. moja siostra i jej koleżanka które mają już roczne dzieciaki > to mówią że wypróbowały już różne żele i najlepszy podobno jest żel > o nazwie ,,dentinox-gel" podobno brdzo dobrze znieczula. ja go > jeszcze nie mam w domku ale chyba w razie czego też go kupie skoro > tak dobrze znieczula może się przydać kiedyś bo jednak zanim wyjdą > te wszystkie mleczaki to dziecko będzie chyba z 3 latka miało)) dzieki sloneczko, musze Ani koniecznie ten gel kupic, bo ja te dziaselka swedza bidulka ciagle wklada piastki do buzi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 17:12 jak opisałas batutko jak ania pokazuje nerwy to śmiać mi się zachciało bo jak bym miśke widziała też jak jej coś nie pasuje to piszczy jak śpiewaczka operowa)))) śmiesznie to wygląda bo nie płacze tylko piszczy i się patrzy na nas czy reagujemy cwaniara mała)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: jadłospis. 15.02.08, 17:14 ciekawa jestem gdzie się podziewają kaka i szarlota? czy nas chociaż czytają czy już zupełnie sobie odpuściły nasze forum? a może są gdzie indziej np. na blizniakowych mamach? mogły by coś podpowiedzieć więcej jak one wprowadzały nowe jedzonko no i pochwalcie się dziewczyny swoimi dzieciaczkami Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 12.02.08, 22:15 sloneczko271 napisała: > jutro jade rano na pogrzeb mojej babci a misia z tatą zostają w > domu. nie chcemy jej ciągać po tych cmentarzach bo niedosyć że to > pewnie ze 2-3 godziny będzie wszystko trwało to do tego miśka boij > się obcych więc jak by moja rodzinka zaczeła do niej ciuciać to ona > by się pewnie zawyła więc niech lepiej siedzi w domku. oj, to masz smutny dzien jutro...i masz racje, ze zostawisz Michasie w domku - pewnie bedzie duzo ludzi, to by sie bidulka zestresowala Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 14.02.08, 11:33 hej dziewczyny - musze cos napisac coby watek nie spadl co porabiacie? ja jak zwykle siedze w domku, Ania teraz spi, wiec mam czas zeby pointernetowac a wiecie, ze ona wczoraj usnela o godzinie 20.00 i spala do 7 rano???? to zupelnie do niej nie podobne, bo zapypia zawsze po polnocy a wczoraj usnela o 20.00 - ale o 21.30 minely 3 godziny od jej poprzedniego jedznia, wiec sie troche przebudzila i wlasciwie na spiocha jadala (ale zjadal sporo, bo 200ml), potem po jedzeniu od razu usnela i spala - ja po polnocy nie wiedzialam co robic, czy ja budzic na jedzenie, czy nie balam sie po prostu, ze jak sie obudzi, to juz mi w nocy nie usnie i zarwiemy nocke ale w koncu dalam spokoj i tez poszlam spac, pewna, ze o jakiejs 1-szej mnie obudzi a tu niespodzianka - obudzila sie o 7 rano w doskonalym humorku, zadowolona, rozesmiana ) ale jak jej zrobilam jesc i zobaczyla butle, to myslalam,ze oszaleje: tak machala raczkami i nozkami (glodna budulka byla) - i zjadla....uwaga...rekord: 270ml !!!!!!! )) potem poszalala ze dwie godzinki i znow spanko do 11-ej w ogole ostatnio jest w takim humorze, ze prawie w ogole nie placze, usmiechnieta caly czas ) a dodatkowo wczoraj przekrecila mi sie z pleckow na brzuszek, a za chwile z brzuszka na plecki i tak jej sie to spodobalo, ze teraz ciagle probuje )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 14.02.08, 11:39 a ja ostatnio pobuszowalam na allegro i mam na oku dwie kurteczki na wiosne i nie moge sie zdecydowac, ktora kupic...moze podpowiecie? www.allegro.pl/item308331002_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_m.html www.allegro.pl/item313042691_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_s.html#photo a, i jeszcze ta doszla (choc za rozem nie przepadam, to ta cos w sobie ma) : www.allegro.pl/item313043103_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_m.html#photo ale najbardziej pasuje mi chyba ta druga a Wy co sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 14.02.08, 12:15 sloneczko - czt Ty mieszkasz w miescie na literke "W"? )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 14.02.08, 18:01 batutka napisała: > sloneczko - czt Ty mieszkasz w miescie na literke "W"? )) nie kochanie na literke ,,Z" Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 14.02.08, 19:42 sloneczko271 napisała: > nie kochanie na literke ,,Z" a, to sie pomylilam - myslalam, ze Cie znalazlam na portalu nasza-klasa, ale to nie Ty Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 09:33 batutka napisała: > a, to sie pomylilam - myslalam, ze Cie znalazlam na portalu nasza- klasa, ale to > nie Ty powiem ci kochanie że jeszcze nie wchodziłam na ten portal-poprostu nie mam jak, nie mam czasu. miśka mi mało w dzień śpi, tylko robi sobie drzemki ze 2 nieraz 3 po 30 minut. więc nawet nie ma jak Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: dzis 14.02.08, 14:35 witajcie!powiem ci batutko że ja wiem dlaczego anusia jest radosna i spokojna, ładnie śpi itd-ponieważ ma kochającą ją ponad życie mamusię, i tatusia pewnie też, czuje spokój i miłość...to jest to!!!a co do kurtki to ta różowa jest średnia tzn mi się nie podoba, ale ta pierwsza jest bardzo ciekawa nie widze zbytnio jak ta druga ale są fajne.ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 14.02.08, 19:41 mika805 napisała: > witajcie!powiem ci batutko że ja wiem dlaczego anusia jest radosna i spokojna, > ładnie śpi itd-ponieważ ma kochającą ją ponad życie mamusię, i tatusia pewnie > też, czuje spokój i miłość...to jest to!!! > > chyba tak, mikus, chyba tak )))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 14.02.08, 18:00 batutka napisała: > a ja ostatnio pobuszowalam na allegro i mam na oku dwie kurteczki na wiosne i > nie moge sie zdecydowac, ktora kupic...moze podpowiecie? > www.allegro.pl/item308331002_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_m.html > www.allegro.pl/item313042691_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_s.html#photo > a, i jeszcze ta doszla (choc za rozem nie przepadam, to ta cos w sobie ma) : > www.allegro.pl/item313043103_bershka_sliczna_kurteczka_super_na_wiosne_r_m.html#photo > ale najbardziej pasuje mi chyba ta druga > a Wy co sadzicie? no ja bym też tą drugą kupiła-jest super! chociaż ta pierwsza też jest fajna a tej różowej to bym nie kupiła ale ta pierwsza i druga super! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka kurtki 14.02.08, 19:40 mikus, sloneczko- mnie sie tez najbardziej podoba ta druga (chociaz pierwsza tez jest fajna) - to moje kolory faktycznie - fason tej rozowej jest fajny, ale kolor nie bardzo ja w ogole nie mam rozowych ubran, wiec i na kurtke sie nie zdecydowalabym chyba kupie wlasnie te druga Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kurtki 15.02.08, 09:35 batutka napisała: > mikus, sloneczko- mnie sie tez najbardziej podoba ta druga (chociaz pierwsza te > z > jest fajna) - to moje kolory > faktycznie - fason tej rozowej jest fajny, ale kolor nie bardzo > ja w ogole nie mam rozowych ubran, wiec i na kurtke sie nie zdecydowalabym > chyba kupie wlasnie te druga kochanie nawet trudno by ci było pózniej dobrać do tej różowej kurtki jakieś ubrania ja z różowych rzeczy to mam tylko jeną różową letnią lnianą sukienke i nic pozatym Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 14.02.08, 17:56 batutka napisała: > hej dziewczyny - musze cos napisac coby watek nie spadl > co porabiacie? ja jak zwykle siedze w domku, Ania teraz spi, wiec mam czas zeby > pointernetowac > a wiecie, ze ona wczoraj usnela o godzinie 20.00 i spala do 7 rano???? > to zupelnie do niej nie podobne, bo zapypia zawsze po polnocy > a wczoraj usnela o 20.00 - ale o 21.30 minely 3 godziny od jej poprzedniego > jedznia, wiec sie troche przebudzila i wlasciwie na spiocha jadala (ale zjadal > sporo, bo 200ml), potem po jedzeniu od razu usnela i spala - ja po polnocy nie > wiedzialam co robic, czy ja budzic na jedzenie, czy nie > balam sie po prostu, ze jak sie obudzi, to juz mi w nocy nie usnie i zarwiemy n > ocke > ale w koncu dalam spokoj i tez poszlam spac, pewna, ze o jakiejs 1- szej mnie ob > udzi > a tu niespodzianka - obudzila sie o 7 rano w doskonalym humorku, zadowolona, > rozesmiana ) > ale jak jej zrobilam jesc i zobaczyla butle, to myslalam,ze oszaleje: tak > machala raczkami i nozkami (glodna budulka byla) - i zjadla....uwaga...rekord: > 270ml !!!!!!! )) > potem poszalala ze dwie godzinki i znow spanko do 11-ej > w ogole ostatnio jest w takim humorze, ze prawie w ogole nie placze, > usmiechnieta caly czas ) > a dodatkowo wczoraj przekrecila mi sie z pleckow na brzuszek, a za chwile z > brzuszka na plecki i tak jej sie to spodobalo, ze teraz ciagle probuje )) ja niemogę 270ml!!!!! szok! to faktycznie rekord świata!!! a co do przewracanie to mówiłam ci kochanie że niedługo anulka będzie próbowała tych przekrętów z plcków na brzuszek i odwrotnie ach te nasze niuńki kochane są takie cudne! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 14.02.08, 19:38 sloneczko271 napisała: > ja niemogę 270ml!!!!! szok! to faktycznie rekord świata!!! > a co do przewracanie to mówiłam ci kochanie że niedługo anulka > będzie próbowała tych przekrętów z plcków na brzuszek i odwrotnie > ach te nasze niuńki kochane są takie cudne! )))) > sloneczko- dzis to z tym przekrecaniem sie to rekordy bije - jak lezy na podlodze, na kocyku to ciagle sie przekreca - w taka juz weszla wprawe i tak jej sie to spodobalo, ze ciagle sie przekreca )) fajne te nasze niunie, coraz fajniejsze )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 10:03 batutka napisała: > sloneczko- dzis to z tym przekrecaniem sie to rekordy bije - jak lezy na > podlodze, na kocyku to ciagle sie przekreca - w taka juz weszla wprawe i tak je > j > sie to spodobalo, ze ciagle sie przekreca )) > fajne te nasze niunie, coraz fajniejsze )) nooo super! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 14.02.08, 17:22 batutka napisała: > oj, to masz smutny dzien jutro...i masz racje, ze zostawisz Michasie w domku - > pewnie bedzie duzo ludzi, to by sie bidulka zestresowala no jakoś przeżyłam ten dzień uwyłam się strasznie:'-( no ale co zrobić-takie jest życie a zmarzłam tak okropnie że szok! jak wróciłam do domku to odrazu wypiłam gorącą cherbate z miodem i cytryną i połkłam zapobiegawczo 2 aspiryny. pozatym wycałowały mnie jakieś ciotki których wogóle nie znałam no ale tak to jest jak się rodzina po polsce rozjechała i się kontaktów takich ścisłych nie utrzymuje to potem się ludzi nie poznaje. mój misiek się strasznie umęczył z michaliną i już był cały w strachu bo miśka zrobiła strajk głodowe. nie chciała mu ani jeść ani spać:-0 i nie wiem czy to przez to że ja jej znikłam na cały dzień czy poprostu przez te jej kiełkujące zęby no sama nie wiem ale jak ja przyjechałam to ładnie zjadła, powariowała jeszcze troszke i o.godz.20 zasneła i spała już do rano do godz.08 więc przespała cąłe 12 godzin Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: I LOVE you:-D 14.02.08, 18:05 wszystkiego najlepszego dziewczyny z okazij walentynek co dzisiaj porabiacie w tym miłosnym dniu? ja rano dostałąm od męża śliczną różyczke a my mu z misią zrobiłyśmy kolacyjke ze świecami i wineczkiem)))) na kolecje będą naleśniki dla niego na słodko a dla mnie na ostro hi,hi,hi)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka z okazji Walentynek... 14.02.08, 19:30 to dla Was dziewczynki img337.imageshack.us/my.php?image=49yo9.gif Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: z okazji Walentynek... 15.02.08, 10:04 batutka napisała: > to dla Was dziewczynki > img337.imageshack.us/my.php?image=49yo9.gif ach dziękujemy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: I LOVE you:-D 14.02.08, 19:33 sloneczko271 napisała: > wszystkiego najlepszego dziewczyny z okazij walentynek > co dzisiaj porabiacie w tym miłosnym dniu? > ja rano dostałąm od męża śliczną różyczke a my mu z misią zrobiłyśmy > kolacyjke ze świecami i wineczkiem)))) > na kolecje będą naleśniki dla niego na słodko a dla mnie na ostro > hi,hi,hi)))) bo Ty jestes ostra dziewczyna, a maz slodki )))) no to fajne macie walentynki a mi Marcin kupil kwiatki, a ja mu zaprojektowalam i wydrukowalam (i dalam oczywiscie) kartke walentynkowa i Ania tez dostala od tatusia serduszko-gryzaczek ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: I LOVE you:-D 15.02.08, 10:05 batutka napisała: > bo Ty jestes ostra dziewczyna, a maz slodki )))) > no to fajne macie walentynki > a mi Marcin kupil kwiatki, a ja mu zaprojektowalam i wydrukowalam (i dalam > oczywiscie) kartke walentynkowa > i Ania tez dostala od tatusia serduszko-gryzaczek ) super! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 14.02.08, 19:36 sloneczko271 napisała: > > no jakoś przeżyłam ten dzień uwyłam się strasznie:'-( no ale co > zrobić-takie jest życie > a zmarzłam tak okropnie że szok! jak wróciłam do domku to odrazu > wypiłam gorącą cherbate z miodem i cytryną i połkłam zapobiegawczo 2 > aspiryny. > pozatym wycałowały mnie jakieś ciotki których wogóle nie znałam > no ale tak to jest jak się rodzina po polsce rozjechała i się > kontaktów takich ścisłych nie utrzymuje to potem się ludzi nie > poznaje. > mój misiek się strasznie umęczył z michaliną i już był cały w > strachu bo miśka zrobiła strajk głodowe. nie chciała mu ani jeść ani > spać:-0 i nie wiem czy to przez to że ja jej znikłam na cały dzień > czy poprostu przez te jej kiełkujące zęby no sama nie wiem ale > jak ja przyjechałam to ładnie zjadła, powariowała jeszcze troszke i > o.godz.20 zasneła i spała już do rano do godz.08 więc przespała cąłe > 12 godzin sloneczko - zebys sie przypadkiem nie dorobila i nie zachorowala a co do rodzinki-ja tez mam sporo ludzi w rodzinie, ktorych nie znam - ale w sumie dobrze, ze Misia nie poszla z Toba na ten pogrzeb, bo wszyscy by ja chcieli zobaczyc, calowac - dopiero by bylo... a tak to sie tylko mezus zmeczyl ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 10:11 batutka napisała: > sloneczko - zebys sie przypadkiem nie dorobila i nie zachorowala > a co do rodzinki-ja tez mam sporo ludzi w rodzinie, ktorych nie znam - ale w > sumie dobrze, ze Misia nie poszla z Toba na ten pogrzeb, bo wszyscy by ja > chcieli zobaczyc, calowac - dopiero by bylo... > a tak to sie tylko mezus zmeczyl ) całe szczęście nic mi nie jest może ta aspirynka odrazu zadziałała)) wczoraj jak byłam z misią na dworze to troche zmarzłam-jakoś tak wiało niemiło i pochodziłyśmy tylko 40 minut i sprułyśmy do domku dzisiaj wogóle nie wychodzimy bo jak misiek poszedł po chlebek to mówi że bardzo! bardzo! mocno wieje i to jakiś taki niemiły zimy wiatr bryyy więc siedzimy dziś w domku. nie ma co przesadzać. jeszcze ja tak się szybko przeziębiam że to jest poprostu masakra. coprawda nigdy mi to nie przeszkadzało zbytnio ale teraz muszę uwarzać ze względu na misie. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 15.02.08, 13:12 ja wlasnie tez o siebie bardziej dbam ze wzgledu na Anie bo zawsze olewalam jakies choroby swoje, przeziebienia (nawet tabletek nie bralam) - ale teraz boje sie, ze jak ja cos zlapie, to moze i Ania chociaz ostatnio Marcin byl chory, ja tez (zasmarkana bylam, kichalam, bolalao mnie gardlo), a Ani zdrowa ))) nic jej nie bierze...odpukac Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 15.02.08, 13:24 a Marcin dzis mial na 13-ta do pracy (wyjatkowo, bo normalnie chodzi na 9-ta i wyszlismy dzis z Ania na spacerek przed 11-ta wrocilismy o 12-ej - rozebralam Aniutka, ale spi dalej jak suseł faktycznie nieprzyjemnie na dworzu, zimno...brrrr...ja chce lata a podobno ma byc jeszcze zimniej jakie to szczescie,ze jestesmy na urlopach, to nie trzeba sie zbierac do roboty, hihi ) moja praca tez dodatkowo mnie "zmuszala", ze tak powiem do codziennego wychodzenia na dwor, poniewaz w przedszkolu wychodzimy z dziecmi codziennie (no, poza jakimis ekstermalnymi warunkami pogodowymi) najpierw dzieci przychodza do przedszkola, troche sie pobawia, potem jedza sniadanie, potem robie im zajecia, a potem na dworek najgorsze sa zimy...bo mroz, nieprzyjemnie, a trzeba wyjsc...poza tym pomagamy dzieciom sie ubrac w szatni (one wlasciwie potrafia sie ubrac same, ale wiadomo jakie sa zimowe ubrania, maja jakies skomplikowane zapiecia, suwaki wiec pomagamy - dodatkowo trzeba sprawdzic czy dzieci sie odpowiednio ubraly, czy np. po wyjsciu z sali pod zimowy kombinezon zalozyly rajstopki czy moze na gole nogi...taki tez mielismy przypadek ) wiec zamieszania zawsze jest sporo dobrze, ze ja pracuje w prywatnym przedszkolu i mam w grupie tylko 12 dzieci, bo nie wyobrazam sobie pracowac z 30 dzieci (a takie sa nieststy grupy w panstwowych przedszkolach) - i jak wowczas mozna opiekowac sie wszystkimi, nie mowiac juz o indywidualnym podejsciu do dziecka w ogole te panstwowe przedszkola to jakas porazka...nawet to lezakowanie (u nas tego nie ma) - dziecko czy chce czy nie chce, musi spac...makabra jakas albo slyszalam o przypadkach zmuszania dzieci do jedzenia cale szczescie, ze moja Ania bedzie w "moim" przedszkolu, razem ze mna DDD ale sie rozpisalam...chyba zaczelam tesknic za praca )) ale tak na marginesie - uwielbiam swoja prace i dzieci (a one mnie, hihi) - w przedszkolu to ja jestem ta ulubiona pania (ale jestem skromna, co? )) Odpowiedz Link Zgłoś
figoglinka Re: dzis 15.02.08, 15:11 Witajcie, aż przyjemnie czytać jak się cieszycie jak wasze panny plują marchwią itp. Ja niestety miewam napady złości i wtedy się kłócę z moim synkiem, ale powinnam pracować nad sobą. Dobrze, że już dzisiaj piątek. U nas znowu jakaś tajemnicza zaraza, wczoraj rozłożyło mojego męża, dzisiaj mnie telepie, boli mnie głowa i w ogóle kiepsko. Do tego rano jak poszłam kupić paracetamol w aptece pani zrobił mi wygawor, że to duża dawka (1000 mg) i że w ciąży to nie należy łykać. Ja na to, że lepiej łyknąć niż umrzeć z bólu migrenowego, a ona na to, że w ciąży to można wytrzymać. Co za babsko. Lek kosztuje grosze, sprzedała mi w końcu 1 op. a nie 2, jak prosiłam i niestety nie ma pojęcia, co to migrena. Co za ludzie. A dalej w tym temacie, to moja szefowa tez mi zrobiła wygawor o tym, jak to po mni widać, że praca nie jest już dla mnie najważniejsza. Bo przecież nie jest. Co za człowiek. No, ale już niedługo. Niezłe też przejścia z umawianiem się na usg serduszka w uk. Otóż trzeba przesłać skierowanie, opis ostatniego badania, oni nad tym deliberują, po czym przysyłają list (nie wiadomo kiedy) z ew. terminem badania. A jakby lekarz (dowolny) zadzwonił w moim imieniu, to możliwe jest ustalenie terminu badania od ręki. No i teraz znowu muszę prosić lekarkę, żeby zadzwoniła dla mnie, i to na swój koszt. Żenująca sprawa. Ale ogólnie jest dobrze. Pakowanie w zasadzie nie postępuje, bo Franio sie stresuje kartonami, więc odkładamy poważne ruchy na ostatni moment. Ucałowania i trzymajcie się ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: figoglinko:-D 15.02.08, 17:37 kochanie nie daj się temu choróbsku kurcze że też cię znowu musiało coś dopaść ale pociesze cię że ja w ciąży ctroche byłam chora i zasmarkana i w sumie w całej ciąży to połkłam chyba ztone lekarst ale homeopatycznych. paracetamol też połkłam chyba ze 2 może 3 razy jak mnie strasznie głowa bolała. co do tej twojej szefowej to chyba jest walnięta na głowe! no pewnie że najważniejsza dla ciebie praca nie jest! a co ona myślała że postawisz prace ponad rodzine?! no chba ma coś niepokolei z głową a co do tego usg serduszka to powiem ci figoglinko że strasznie mnie to dziwi jak jest we francij. to u nas w polsce żaden lekarz by takiej sprawy chyba nie zbagatelizował. coprawda tam gdzie ja chodziłam do lekarza w ciąży to za wszystko musiałam płacić, za każde usg i każdą wizyte i badanie ale chociaż wiedziałam że jestem w dobrych ręcach i nie wyobrażam sobie takiej sytuacij że dziecko ma jakąś wade serduszka i nie chcą mi zrobić odpowiedniego usg. a może idz gdzieś prywatnie figolinko do lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: figoglinko:-D 15.02.08, 18:35 ale Was te choroby dopadaja - no daj spokoj no, ale aby do lata (bo na wiosne tez nieciekawie z chorobami a co do UK - to nizla opieka nad ciezarnymi tam jest, skoro jakies hocki-klocki wymyslaja i takie problemy sloneczko ma racje - musisz sie chyba prywatnie umowic, bo beda Ci wszystko utrudniac... a biedny Franio - pewnie juz sie stresuje wyprowadzka...miejmy tylko nadzieje,ze nie bedzie przezywal tego az tak bardzo i szybko sie zaklimatyzuje w nowym miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 17:40 batutko jak napisałaś o tym dziciaku który butki w zime założył na gołe nóżki to się uśmiałam)))))))))))) dzieci to mają pomysły- co? ale macie kupe roboty przy takich maluszkach ale za to jaka wdzięczna jest taka praca jak się widzi jak takie bąble małe rosną i mądrzeją a potem jesteś ich najukochańszą panią ja to bym pewnie wyłą jak krowa jak takie dzieciaki idą pózniej do szkoły Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 17:41 a jeszcze wracając do przedszkola to batutko widzisz pózniej się jeszcze z tymi przedszkolakimi które już chodzą do szkoły? pozajesz ich? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 15.02.08, 18:18 sloneczko271 napisała: > a jeszcze wracając do przedszkola to batutko widzisz pózniej się > jeszcze z tymi przedszkolakimi które już chodzą do szkoły? pozajesz > ich? moje przedszkole jest w budynku szkoly - i moje przedszkolaki jak koncza przedszkole, to wlasnie ida di tej szkoly (a przynajmniej wiekszosc) i ciagle sie z nimi widze (a wlasciwie widzialam, bo teraz na urlopie fajnie patrzec jak rosna )) a one ciagle do mnie biegna i sie przytulaja ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 16.02.08, 10:07 witam was dziewczyny w ten mrozny ale słoneczny poranek Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 16.02.08, 10:08 batutka napisała: > moje przedszkole jest w budynku szkoly - i moje przedszkolaki jak koncza > przedszkole, to wlasnie ida di tej szkoly (a przynajmniej wiekszosc) i ciagle > sie z nimi widze (a wlasciwie widzialam, bo teraz na urlopie > fajnie patrzec jak rosna )) > a one ciagle do mnie biegna i sie przytulaja ) ale to musi być miłe)) naprawde masz cudną prace Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 15.02.08, 18:29 sloneczko271 napisała: > batutko jak napisałaś o tym dziciaku który butki w zime założył na > gołe nóżki to się uśmiałam)))))))))))) dzieci to mają pomysły- > co? ale macie kupe roboty przy takich maluszkach ale za to > jaka wdzięczna jest taka praca jak się widzi jak takie bąble małe > rosną i mądrzeją a potem jesteś ich najukochańszą panią > ja to bym pewnie wyłą jak krowa jak takie dzieciaki idą pózniej do > szkoły sloenczko - czasem bylo bardzo smiesznie, bo jakis przedszkolak cos wymyslil na przyklad kiedys jedna czesc mojej grupy poszla na angielski, a druga na plastyke i ja mialam okienko i jadlam sniadanie, a jeden moj wychowanek nie chcial pojsc ani na pierwsze, ani na drugie zajecia,wwiec sie go pytam: ja: Michal, dlaczego nie poszedles na angielski? Michal: prosze pani, nie chcialo mi sie, jestem zmeczony... ja: Michal, to chociaz sie pobaw - przeciez sie nudzisz Michal: nie nudze sie, musze odpoczac ja: Misiu, a moze pojdziesz na plastyke? Michal:tez mi sie nie chce ja: a dlaczego ci sie nie chce? Michal: ojej czy kobiety musza zadawac takie nielogiczne pytania? no nie...mezczyzni nigdy nie zrozumieja kobiet...jak czlowiek jest zmeczony, to mu sie nie chce nic robic... ))))))))))))) i ja w tym momencie nie mialam wiecej pytan )) albo jeden Krzys mowi do kolegow, ze chcialby w przyszlosci zostac czlowiekiem ulicy, a ja sie pytam Krzysia, co to znaczy "czlowiek ulicy", a Krzys mowi: "prosze pani czlowiek ulicy to jest czlowiek ktory nie ma zony i nie ma dzieci i nie ma pieniedzy, ale za to ma duuuzo swietego spokoju" )))))))))))))) dzieci sa cudne )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 16.02.08, 10:11 hi,hi,hi)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) no to niezłe jaja macie w tym przedszkolu oj ciecko jak jużc coś powie to powie kochane są Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 17:29 no bardzo skromna batutko)) hi,hi,hi ale co tam skoro tak jest to nie ma co ukrywać tylko trzeba się chwalić powiem ci że prace masz naprawde super! )) taką wdzięczną i cay czas ci zazdroszcze że bez roblemu teraz wychowujesz anulke na urlopie wychowawczym a pózniej wrócisz do swojej ulubionej pracy razem z anią masz poprostu idealny układ-chyba lepszego już mieć nie można. naprawde ci zazdroszcze. ja kurcze tak dobrze nie mam niedosyć że się ciągle musze urzerać z tą moją szefową żeby mi wypłaciła pieniądze za urlop wypoczynkowy to jeszcze do tego jak ona teraz zlikwiduje gabinet to ja bedę musiała iść na kuroniówke i bezrobocie i cholera nawet urlop wychowawczy mi wtedy przepada ach szkoda gadać! a co do tego przedszkola to ja właśnie chodziłam do takiego koszmarnego przedszkola gdzie mnie zmuszali do spania, jedzenia i picia mleka którego zawsze nienawidziłam bleee jak michasie wyśle do przedszkola to napewno nie będzie to jakieś przypadkowe przedszkole, nie chce żeby to samo przeżywała co ja. też bedę szukała takiego w których jest mniej dzieci i w którym nie zmuszają ani do jedzenia ani do spania wyobrażacie sobie dziewczyny że ja jako teraz dorosła już kobieta nadal doskonale pamiętam dzień w przedszkolu jak zabrakło dla mnie leżaka i to był najwspanialszy mój dzień w przedszkolu to jest szok jakie to jest warzne dla takiego dzieciaka. no bo zobaczcie ja dorosła kobita a jeszcze takie coś pamiętam z przedszkola i wiem jakie to było dla mnie święto jak nie musiałam przymusowo spać)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 15.02.08, 17:16 batutka napisała: > ja wlasnie tez o siebie bardziej dbam ze wzgledu na Anie > bo zawsze olewalam jakies choroby swoje, przeziebienia (nawet tabletek nie > bralam) - ale teraz boje sie, ze jak ja cos zlapie, to moze i Ania > chociaz ostatnio Marcin byl chory, ja tez (zasmarkana bylam, kichalam, bolalao > mnie gardlo), a Ani zdrowa ))) > nic jej nie bierze...odpukac tylko się skarbie cieszyć że taka odporna odemnie niestety mśka to swoje pierwsze chorubsko załapała coprawda 3 dni pózniej ale załapała. i dlatego musze bardziej na siebie uwarzać. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka super link - jadlospis :-) 15.02.08, 18:07 mam tu fajny link do postu, gdzie pediatra proponuje dzienny jadlospis dla malucha fajne. bo mozna sie zorientowac co mozna podac o ktorej godzinie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=71001263&a=71912589 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko 15.02.08, 18:55 pisalas - pytalas sie czy podaje Ani jedzonko ze sloiczkow czy kupuje teraz podaje jej ze sloiczkow, bo lekarka mowila, ze zima te warzywa z hipermarketow sa sredniej (mowiac delikatnie) jakosci, pewnie pryskane wiec dla bezpieczenstwa podaje jej ze sloiczkow Odpowiedz Link Zgłoś
batutka :-) marchewka 15.02.08, 18:59 a ja jakas godzinke temu podalam Ani marchewke (mus) ze sloiczka - mowie Wam, ale jej smakowalo, oblizywala sie i miala błogą mine ))) i nawet zaczela buzie otwierac ) jablka niby tez jej smakowaly, ale w marchewce normalnie sie zakochala az plakala jak jej juz nie dawalam jak przerzuce zdjecia do kompka i je zmniejsze, to Wam pokaze te umazana buzke - usta miala jakby pomalowala sobie szminka ))) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Batutko i Słoneczko! 15.02.08, 21:07 Jestem na bieżąco w Waszych wątkach chyba od kilku czy kilkunastu miesięcy (straciłam rachubę). Macie urocze córeczki Piękne skarbeńki... Śledziłam wątek jak starałyście się, próbowałyście , zaciążyłyście i urodziły Można napisać książkę! - serio - Wasze przeżycia i szczere uczucia nie dorównują niczemu! Wasi mężowie są wspaniali! - serdecznie pozdrawiam! Życzę sobie i każdemu odwiedzającemu to forum i ten wątek, aby doświadczył tyle szczęścia co Wy!!! Ja mam taką cichą nadzieję, że uda nam się planowane in vitro (marcowe), i będę się mogła podzielić oczekiwaną radością , moją i mojego męża Marcina z Wami - już weterankami tego forum!!! Pozdrawiam Was serdecznie i życzę mamusiom i tatusiom Michalinki i Ani duuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrowia i uśmiechu na co dzień!!! Całuski! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka bravia 15.02.08, 21:55 kochanie witaj)))))))))) Twoj dzisiejszy post jest jak miod na moje serce - prawie sie poplakalam, naprawde... strasznie sie ciesze, ze nasze posty sa dla Ciebie (i moze i innych dziewczyn) czyms milym, jakas nadzieja kurcze, nawet nie myslalam,ze nasze pogaduchy moga komus sprawic radosc - bardzo mnie to wzruszylo i jestem Ci ogromnie wdzieczna za ten post ******** ja tez zycze Ci, aby spelnilo sie Twoje marzenie i aby marzec byl dla Ciebie miesiacem szczescia - bede za Ciebie trzymala kciuki a powiedz mi - gdzie, w jakiej klinice bedziesz z mezem miala invitro? mam nadzieje,ze Wam sie uda - jakbys miala jakies pytania zwiazane z zabiegiem czy czymkolwiek, to pytaj smialo i w ogole zapraszamy do naszego watku, zagladaj tu jak najczesciej i pisz, pisz, pisz ) TRZYMAM KCIUKI ))))))))))))))))))) oj - jak milo sie czyta takie posty )))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: bravia 15.02.08, 21:56 a, i oczywiscie dziekujemy w imieniu coreczek za komplementy )) Ty tez niedlugo pochwalisz sie swoim bobaskiem )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka marchewkowa Ania :-) 16.02.08, 00:18 tak jak obiecywalam, wklajam zdjecia Ani z dzisiejszej degustacji marchewki img149.imageshack.us/img149/5979/jemmarchewkece5.jpg img231.imageshack.us/img231/8774/jemmarchewke2da2.jpg img148.imageshack.us/img148/8092/jemmarchewke3wc9.jpg img20.imageshack.us/img20/9892/dobramarchewahm2.jpg img20.imageshack.us/img20/4407/dobramarcheweczkagc4.jpg img144.imageshack.us/img144/6955/jemmarchewkepf1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 00:36 i jeszcze: img156.imageshack.us/img156/7620/zapackanamarcheweczkabn3.jpg img156.imageshack.us/img156/7218/zapackanamarchewkaos9.jpg a tak podnosze glowke: img246.imageshack.us/img246/2326/podnoszeglowkewj9.jpg img513.imageshack.us/img513/6260/podnoszeglowke2on9.jpg img513.imageshack.us/img513/9717/podnoszeglowke3yo7.jpg a to moja kochana hustaweczka: img403.imageshack.us/img403/8889/mojahustawavf0.jpg img135.imageshack.us/img135/637/mojahustaweczkapn7.jpg img135.imageshack.us/img135/7354/mojahustawka2fj5.jpg a oto efekt zabawy w hustawce: img149.imageshack.us/img149/465/uspionahustawkazo1.jpg img85.imageshack.us/img85/6601/uspionahustawka2qn2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 08:51 Cudna Anulka! Śmieszek mały Batutko jestem pewna że Wasze posty czyta z pół Polski ) Tak miło widzieć (->czytać) Waszą radość. Obyśmy się wszyscy tego doczekali... My staramy się ok 5 lat. Jesteśmy po 2 iui. Słabe nasionka Leczymy się w Provicie i mam nadzieję, że tam doczekamy naszego szczęścia! A pytać będę na pewno! Jeszcze się znudzicie Pozdrawiam! Całuski ! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 10:51 bravia1 napisała: > Cudna Anulka! Śmieszek mały > Batutko jestem pewna że Wasze posty czyta z pół Polski ) Tak miło widzieć > (->czytać) Waszą radość. Obyśmy się wszyscy tego doczekali... > My staramy się ok 5 lat. Jesteśmy po 2 iui. Słabe nasionka Leczymy się w > Provicie i mam nadzieję, że tam doczekamy naszego szczęścia! > A pytać będę na pewno! Jeszcze się znudzicie > Pozdrawiam! Całuski ! no nie mów brawia! pół polski?! :-0 o matko a ja tu takie byki wale to odrazu wszystkich którzy czytają nasz wąteczek przepraszam za te moje błędy a co do bobaska to kochanie napewno się go doczekacie a powiedz mi bravia czy jeszcze będziecie podchodzić do kolejnego iui czy odrazu ruszacie w marcu z ivf? powiem ci że mojej siostrze się udało po 4iui. mi profesor mówił że warto próbować do 4-5 iui no ale wiadomo-każdy przypadek może być inny. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 11:20 Słonko! Nie przejmuj się bykami Nie Ty jedna Co do iui: lekarz proponował co najmniej 6 razy. My po 2 tak jakoś przestaliśmy w to wierzyć i postanowiliśmy zadziałać z grubej rury. Ja miałam każdą iui na naturalnym cyklu, bez jakichkolwiek leków. zawsze jeden pęcherzyk. Pytałam lekarza czy może jakies clo, ale stwierdził, że owu jest ksiażkowa, więc lepiej się nie faszerować. Myślałam, ze przy większej ilości pęcherzyków to większe szanse... Stwierdziliśmy więc że jak tak mamy strzelać jeszcze 4 razy to weźmy się za to solidnie! Poza tym latka uciekają Więc trza działać ) Pozdrawiam i całuski dla Misi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 17:14 bravia kochanie co do byków to wiem że nie ja jedna ale wiem że ja strasznie dużo błędów robie zresztą zawsze z ortografi miałam pałe chyba jakiś dyslektyk jestem czy co no ale mniejsza ze mną skarbie co do twojej iui na cyklu naturalnym to mnie zdziwiłaś, kurcze przecież gdyby ci dał jakieś leki na zwiększenie liczby jajek to zawsze jest większe prawdopodobieństwo na dzidzie-czy ten lekarz zwariował czy co?! i niedziwie ci się że chcesz odrazu wystartować z grubej rury ja też jak jezdziliśmy do lekarza to zawsze chciałam żeby wszystko było jak najszybciej i szkoda mi było każdego cyklu. ale zowu do tego profesora do którego ja jezdziłam to on nie jest wcale taki chętny żeby tak odrazu robić ivf i mnie tak trzymał przy tej myśli że najpierw musimy spróbować prostrzych metod czyli iui i miałam 5 razy iui ale za każdym razem byłam na clo. no chyba tylko ten pierwszy raz byłam bez leków ale wtedy bez leków miałam chyba ze 3 jajka i byłam po laparoskopi. zresztą powiem ci że gdymy też się nie uparła na to icsi to pewnie by mi też tak szybko jej nie zrbił bo jak się nie udało 5 iui to on zaproponował że może porobimy jeszcze jakieś badania i może jeszcze raz drożność jajowodów? ale jak ja to usłyszałam to powiedziałam DOŚĆ! CHCE PODEJŚĆ ODRAZU DO ICSI. no i w końcu on się zgodził. jeszcze to tak śmiesznie wyszło bo ten profesorek myślał że my się dopiero będziemy zastanawiać nad icsi i powiedział że jak się zdecydujemy na 100% TO ŻEBYŚMY PRZYJECHALI PO LEKI a ja mu na to że my już jesteśmy zdecydowani i że już mamy kase na leki i on wtedy zobaczył że naprawde jesteśmy zdecydowani już na icsi i poszedł po leki i odrazu mi wszystko wypisał co i jak. no i się udało i tobie bravia też się uda-zobaczysz pamiętaj że jesteśmy z tobą Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 17.02.08, 11:42 Wiesz Słonko mi się wydaje, że ci lekarze do w dużej mierze odkładają wszystko,żeby nachapać się większej kasy. Ja też byłam zdziwiona,że wszystko na naturalnym cyklu, ale on że tak lepiej... No i jak teraz pojedziemy to też mu powiem, że jesteśmy zdecydowani i niech ustala plan działania A co!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 17.02.08, 17:12 witam was dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 17.02.08, 17:14 bravia1 napisała: > Wiesz Słonko mi się wydaje, że ci lekarze do w dużej mierze odkładają > wszystko,żeby nachapać się większej kasy. > Ja też byłam zdziwiona,że wszystko na naturalnym cyklu, ale on że tak lepiej... > No i jak teraz pojedziemy to też mu powiem, że jesteśmy zdecydowani i niech > ustala plan działania > A co!!! masz racje kochanie! układaj plan działania z lekarzem i niech działa jak najszybciej)) nie ma na co czekać jak byś w marcu już podeszła do ivf to już w styczniu następnego roku będziesz miała bejbi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 17:16 bravia1 napisała: > Pozdrawiam i całuski dla Misi my też cię kochanie pozdrawiamy i przesyłamy 1000 całusków** Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 14:07 bravia1 napisała: > Cudna Anulka! Śmieszek mały > Batutko jestem pewna że Wasze posty czyta z pół Polski ) Tak miło widzieć > (->czytać) Waszą radość. Obyśmy się wszyscy tego doczekali... > My staramy się ok 5 lat. Jesteśmy po 2 iui. Słabe nasionka Leczymy się w > Provicie i mam nadzieję, że tam doczekamy naszego szczęścia! > A pytać będę na pewno! Jeszcze się znudzicie > Pozdrawiam! Całuski ! ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) na pewno sie nie znudzimy - nie my ) my tak lubimy ze soba gadac, tu na tym forum i w tym watku, ze jakbysmy mialy troche wiecej wolnego czasu, pewnie nie jadlybysmy i nie spaly, tylko ze soba rozmawialy, hihi ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 17:18 batutka napisała: > ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) > na pewno sie nie znudzimy - nie my ) > my tak lubimy ze soba gadac, tu na tym forum i w tym watku, ze jakbysmy mialy > troche wiecej wolnego czasu, pewnie nie jadlybysmy i nie spaly, tylko ze soba > rozmawialy, hihi ) hi,hi,hi))))))))))))))))))))) a mało to razy były pogaduchy o 4 nad ranem hi,hi,hi))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) i jeszcze... 16.02.08, 10:36 batutko anulka jak zwykle cudna! i wiesz co? jak miśka się buja na tej huśtawce to też się właśnie tek rączką trzyma tego szczebelka wygląda to kimicznie)) no i usnąć to też mi już nieraz usneła na tej huśtawce)))) śliczna mała kobietka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: marchewkowa Ania :-) 16.02.08, 10:31 batutka napisała: > tak jak obiecywalam, wklajam zdjecia Ani z dzisiejszej degustacji marchewki > > img149.imageshack.us/img149/5979/jemmarchewkece5.jpga > img231.imageshack.us/img231/8774/jemmarchewke2da2.jpg > img148.imageshack.us/img148/8092/jemmarchewke3wc9.jpg > img20.imageshack.us/img20/9892/dobramarchewahm2.jpga > <a href="img20.imageshack.us/img20/4407/dobramarcheweczkagc4.jpg" target="_blank">img20.imageshack.us/img20/4407/dobramarcheweczkagc4.j pg</a> > img144.imageshack.us/img144/6955/jemmarchewkepf1.jpga ale śliczny marchewkowy morusek))))))))))))))) cudowna! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: marchewkowa Ania :-) 16.02.08, 14:05 DZIEKI dziewczyny za komplementy * Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: bravia 16.02.08, 10:29 batutka napisała: > kochanie witaj)))))))))) > Twoj dzisiejszy post jest jak miod na moje serce - prawie sie poplakalam, > naprawde... > strasznie sie ciesze, ze nasze posty sa dla Ciebie (i moze i innych dziewczyn) > czyms milym, jakas nadzieja > kurcze, nawet nie myslalam,ze nasze pogaduchy moga komus sprawic radosc - bardz > o > mnie to wzruszylo i jestem Ci ogromnie wdzieczna za ten post :- ********* > ja tez zycze Ci, aby spelnilo sie Twoje marzenie i aby marzec byl dla Ciebie > miesiacem szczescia - bede za Ciebie trzymala kciuki > a powiedz mi - gdzie, w jakiej klinice bedziesz z mezem miala invitro? > mam nadzieje,ze Wam sie uda - jakbys miala jakies pytania zwiazane z zabiegiem > czy czymkolwiek, to pytaj smialo i w ogole zapraszamy do naszego watku, zaglada > j > tu jak najczesciej i pisz, pisz, pisz ) > > TRZYMAM KCIUKI ))))))))))))))))))) > > oj - jak milo sie czyta takie posty )))) kurcze przyznam się wam że mi też się łezka w oku zakręciła jak przeczytałam to co napisała bravia:'-) i w sumie to też sobie nawet nie zdawałam sprawy z tego że te nasze pogaduchy czytać może tyle osób i się poprostu nie odzywać tylko czytać. ale również tak jak batutce jest mi bardzo miło że to daje nadzieje)) ja to już sobie nie wyobrażam dnia żeby nie zajrzeć na forum i nie poplotkować z batutką i resztą dziewczyn)) poprostu chociaż się nie znamy osobiście to traktuje batutke jak przyjaciółke)) fajnie by się było kiedyś tak zebrać i spotkać gdzieś na żywo ze wszystkimi dziewczynami ojjj już sobie wyobrażam to spotkanie)) pewnie pogaduchów by nie było końca bravia dołącz do nas koniecznie)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: bravia 16.02.08, 14:04 sloneczko271 napisała: kurcze przyznam się wam że mi też się łezka w oku zakręciła jak > przeczytałam to co napisała bravia:'-) i w sumie to też sobie nawet > nie zdawałam sprawy z tego że te nasze pogaduchy czytać może tyle > osób i się poprostu nie odzywać tylko czytać. ale również tak jak > batutce jest mi bardzo miło że to daje nadzieje)) > ja to już sobie nie wyobrażam dnia żeby nie zajrzeć na forum i nie > poplotkować z batutką i resztą dziewczyn)) poprostu chociaż się > nie znamy osobiście to traktuje batutke jak przyjaciółke)) fajnie > by się było kiedyś tak zebrać i spotkać gdzieś na żywo ze wszystkimi > dziewczynami ojjj już sobie wyobrażam to spotkanie)) pewnie > pogaduchów by nie było końca > bravia dołącz do nas koniecznie)) tak jest jak pisze sloneczko - nigdy sie nie widzialysmy na zywo, ale jestesmy dla siebie przyjaciolkami i tak jest jakbysmy sie znaly od urodzenia ))) ja tez nie wyobrazam sobie,ze moglabym przestac pisac na tym forum i w tym watku na poczatku troche sie obawialysmy reakcji niektorych na tym fotum - no bo przeciez zaciazylysmu, urodzilysmy dzieci i wlasciwie nie powinnysmy tu pisac ale jak juz wczesniej ze soba rozmawialysmy - czyjemy sie tu dobrze, kurcze- to forum, to prawie jak nasza rodzina...no i najwazniejsze :stad pochodzimy, tu zaczynalysmy nasze starania, tu zmagalysmy sie z nieplodnoscia - jakze mialybysmy stad odejsc )))) a przy okazji jak jest potrzeba, mozemy pomoc ) no i faktycznie super byloby sie spotkac - na pewno zorganizujemy takie spotkanie - koniecznie ) i bravia - dolacz do nas (i wszystkie dziewczyny, ktore chca - ZAPRASZAMY) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Batutko i Słoneczko! 16.02.08, 10:22 bravia1 napisała: > Jestem na bieżąco w Waszych wątkach chyba od kilku czy kilkunastu miesięcy > (straciłam rachubę). > Macie urocze córeczki Piękne skarbeńki... > Śledziłam wątek jak starałyście się, próbowałyście , zaciążyłyście i urodziły : > ) > Można napisać książkę! - serio - Wasze przeżycia i szczere uczucia nie > dorównują niczemu! > Wasi mężowie są wspaniali! - serdecznie pozdrawiam! Życzę sobie i każdemu > odwiedzającemu to forum i ten wątek, aby doświadczył tyle szczęścia co Wy!!! > Ja mam taką cichą nadzieję, że uda nam się planowane in vitro (marcowe), i będę > się mogła podzielić oczekiwaną radością , moją i mojego męża Marcina z Wami - > już weterankami tego forum!!! Pozdrawiam Was serdecznie i życzę mamusiom i > tatusiom Michalinki i Ani duuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrowia i uśmiechu na co dzień! > !! > Całuski! kochanie ale to miłe co napisałaś bardzo dziękujemy za tak miłe słowa i mocno trzymamy kciuki za ciebie skarbie-napewno tobie też się uda )) dołącz do nas bravia pisz codzinnie co u ciebie słychać? jak się czusz? i wogóle co danego dnia porabiasz)) a my będziemy razem z tobą w całym procesie przygotowań do ivf. będziemy cię wspierać)) napisz nam kochanie coś więcej o sobie: jak długo się starcie o dzieciątko? i w jakim mieście będziesz podchodziła w marcu do ivf? pozdrawiamy cię serdecznie)) buziaki i pamiętaj-odzywaj się do nas! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Batutko i Słoneczko! 16.02.08, 11:24 Kochane jesteście ))) 2 posty wyżej napisałam gdzie się leczymy Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) marchewka 16.02.08, 10:15 batutka napisała: > a ja jakas godzinke temu podalam Ani marchewke (mus) ze sloiczka - mowie Wam, > ale jej smakowalo, oblizywala sie i miala błogą mine ))) > i nawet zaczela buzie otwierac ) > jablka niby tez jej smakowaly, ale w marchewce normalnie sie zakochala > az plakala jak jej juz nie dawalam > jak przerzuce zdjecia do kompka i je zmniejsze, to Wam pokaze te umazana buzke > - > usta miala jakby pomalowala sobie szminka ))) hi,hi,hi)))) to super że taka marchewkowa panienka jest z niej będzie miała ładną marchewkowa cere michasi też bardzo posmakował soczek marchewkowy musu jeszcze jej nie dawałam)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) marchewka 17.02.08, 14:42 sloneczko271 napisała: > hi,hi,hi)))) to super że taka marchewkowa panienka jest z niej > będzie miała ładną marchewkowa cere michasi też bardzo posmakował > soczek marchewkowy musu jeszcze jej nie dawałam)) wczoraj znow byl sukces z marchewka - zjadlapol malutkiego sloiczka gerbera - baaaardzo jej smakowalo dzis znow dokupilam kilka sloczkow i soczek marchewkowy ciekawe jak jej soczek posmakuje sloneczko, a jakiej firmy soczek jej kupiliscie? - bo ja dzis w rossmanie hippa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) marchewka 17.02.08, 17:20 batutka napisała: > wczoraj znow byl sukces z marchewka - zjadlapol malutkiego sloiczka gerbera - > baaaardzo jej smakowalo > dzis znow dokupilam kilka sloczkow i soczek marchewkowy > ciekawe jak jej soczek posmakuje > sloneczko, a jakiej firmy soczek jej kupiliscie? - bo ja dzis w rossmanie hippa no my też kupiliśmy jej hippa. chociaż dzisiaj jej próbowałam dać soczek jabłkowy z gerbera i kszywi się niemiłosiernie i nie chce go pić. dawałam jej też dzisiaj muss marchew z jabłiem ale też nie bardzo jej smakował. michaśka jak narazie pokochała soczek marchewkowy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) marchewka 17.02.08, 18:04 sloneczko271 napisała: > no my też kupiliśmy jej hippa. chociaż dzisiaj jej próbowałam dać > soczek jabłkowy z gerbera i kszywi się niemiłosiernie i nie chce go > pić. dawałam jej też dzisiaj muss marchew z jabłiem ale też nie > bardzo jej smakował. michaśka jak narazie pokochała soczek > marchewkowy sloneczko - z soczkiem jablkowym gerbera jest u nas dokladnie to samo - Ania krzywi sie jakby pila cytryne ale za to lubi soczek jablkowy hippa albo bobovity (nazywa sie sok ze slodkich jablek- i jest naprawde slodki) a ja dzis dala Ani ten soczek marchewkowy i wypila 80ml(hm...nie wiem czy nie za duzo jak na piersze raz, no, ale w sumie przedwczoraj i wczoraj jadla ten mus marchewkowy wiec chyba nie bedzie zle) ale baaaardzo jej smakowal i najpierw wlalam 50ml,ale tak pila, ze jak sie skonczyl, to minek miala smutna wiec musialam jej dolac )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) marchewka 18.02.08, 08:17 batutko to musze w takim razie spróbować misi dać soczek jabłkowy z bobovity albo z hippa może wtedy go polubi bo jak narazie wychodzi na to że misia soczku jabłkowego nie lubi a może poprostu jej nie podchodzi ten z gerbera. w końcu jak my pijemy np. sok jabłkowy z różnych firm to też się przecież czuje różnice że firma firmie nie równa kochanie czyli ten soczek jabłkowy ze słodkich jabłek to jest z bobovity czy z hippa? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 16.02.08, 10:12 batutka napisała: > pisalas - pytalas sie czy podaje Ani jedzonko ze sloiczkow czy kupuje > teraz podaje jej ze sloiczkow, bo lekarka mowila, ze zima te warzywa z > hipermarketow sa sredniej (mowiac delikatnie) jakosci, pewnie pryskane > wiec dla bezpieczenstwa podaje jej ze sloiczkow acha dzięki za odpowiedz)) ja narazie też tylko ze słoiczków Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: super link - jadlospis :-) 16.02.08, 10:16 batutka napisała: > mam tu fajny link do postu, gdzie pediatra proponuje dzienny jadlospis dla malu > cha > fajne. bo mozna sie zorientowac co mozna podac o ktorej godzinie :- ) > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=71001263&a=71912589 fajnie! zaraz tam wejde i poczytam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: super link - jadlospis :-) 16.02.08, 11:20 kurcze batutko przeczytałam ten cały jadłospis. dodałam do ulubionych i troche jestem przerażona kurcze ja zawsze byłam i jestem zresztą leń do gotowania a tu tyle gotowania nas czeka)) hi,hi,hi no może tylko mi się tak wydaje jak się to czyta ale wychodzi na to że codzinnie czy się będzie chciało cyz nie to trzeba robić objadek i to 2 daniowy no nic trzeba będzie zakasać rękawy i robić objadki)) chociaz może to tylko jak się czyta to tak strasznie trudno wygląda a w rzeczywistości jak się już wejdzie w rytm tego wszystkiego to pewnie żadna to trudność będzie co??? jak myślicie dziewczyny? ale się pocieszam co? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Zaczynam pytać :)) 16.02.08, 12:27 Dziewczyny czy jest sens robić samemu badania hormonów przed wizytą? Czy zaczekać do wizyty i zrobić badania , które zleci lekarz? Tak sobie myślę, ze zrobię sobie FSH, LH, Estradiol i ewentualnie Prolaktynę i progesteron i zaoszczędzę już trochę czasu )) Tylko że te 3 pierwsze robi się chyba zaraz w pierwszych dniach cyklu? Co? A jak na umówionej wizycie będę tuż przed @. Jak myślicie? Kombinuję jak koń pod górę, żeby tylko wszystko przyspieszyć Nie wiem też czy każą zrobic najświeższe badania nasienia? Nasze są chyba sprzed pół roku, mąż miał też robione wtedy DNA plemników i wyszło że kwalifikujemy sie do IUI -więc do in vitro tym bardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Zaczynam pytać :)) 16.02.08, 13:54 bravia1 napisała: > Dziewczyny czy jest sens robić samemu badania hormonów przed wizytą? > Czy zaczekać do wizyty i zrobić badania , które zleci lekarz? > Tak sobie myślę, ze zrobię sobie FSH, LH, Estradiol i ewentualnie Prolaktynę i > progesteron i zaoszczędzę już trochę czasu )) > Tylko że te 3 pierwsze robi się chyba zaraz w pierwszych dniach cyklu? Co? A ja > k > na umówionej wizycie będę tuż przed @. > Jak myślicie? Kombinuję jak koń pod górę, żeby tylko wszystko przyspieszyć > Nie wiem też czy każą zrobic najświeższe badania nasienia? Nasze są chyba sprze > d > pół roku, mąż miał też robione wtedy DNA plemników i wyszło że kwalifikujemy si > e > do IUI -więc do in vitro tym bardziej... bravcia - ja bym poczekala do wizyty, bo moze sie okazac, ze faktycznie te hormony trzeba zrobic w okreslonych dniach cyklu, a poza tym moze nie wszystkie beda potrzebne ja na przyklad w ogole nie robilam prolaktyny u nas bylo podobnie - z nasieniem meza, wiec od razu zakwalifikowalismy sie do invitro, lekarz nas nawet nie namawial na iui, bo powiedzial, ze nie warto wydawac kase, bo i tak (z takim nasieniem) raczej sie nie uda, wiec niepotrzebne nerwy beda, a i kaska niepotrzebnie wydana tak tez wiec zrobilismy,ze od razu bez inseminacji podeszlismy do invitro i faktycznie - jak z nasieniem kiepsko to nie ma co robic iui, bo raczej marne szanse (a ile niepotrzenego stresu przy kazdym nastepnym zabiegu) ja wiem, ze chcialabys to wszystko przyspieszyc (normalka), ale poczekaj na wizyte- lekarz Ci powie co i jak i wtedy zrobisz potrzebne badania ciekawa jestem czy meza wysla na kolejne badania (jak te ostatnie ma sprzed pol roku - bardzo mozliwe, ze bedzie musial zrobic) a kiedy idziesz na wizyte? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Zaczynam pytać :)) 16.02.08, 15:47 Batutko może masz rację... i odpuszczę te badania.... A wizytę w Provicie mam 25 lutego. Nie mogę się doczekać jaki plan działania ustali lekarz. Oby wszystko trwało krótko Batutko a czy Ty widziałaś figielek Twojego męża ? : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=75215453 Batutnik! -uśmiałam się ))) A czy Ty Słoneczko miałaś iui bo się już pogubiłam? I jak długo dojrzewaliście do decyzji o in vitro?? A Anula-piskula musi rozkosznie brzmieć z tymi swoimi piskami ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Zaczynam pytać :)) 16.02.08, 17:48 hi,hi,hi))))))))))))) no ja też się uśmiałam z batutnika oj się marcinkowi zebrało na jaja! hi,hi,hi braviuś ja miałam 5 razy iui i jak się nie udało to odrazu od następnego cyklu zaczełam przygotowania do icsi. ja do tej decyzij nie musiałam dojrzewać, odrazu z góry załozyłam że jak się nie uda do 5 razy iui to odrazu podchodzimy do icsi żeby nie tracić niepotrzebnie czasu oczywiście miałam różne zozmyślania i wątpliwości np. co będzie jak się nie uda? albo przeciwnie jak się uda a mi zostanie dużo mrożaczków czy psychicznie to zniose ale takie wątpliwości to ma chyba każda kobieta podchodząca do invitro ale mimo tych wszystkich myśli i tak wiedziałam że nie odpuszcze i będę walczyć do końca i się udało Odpowiedz Link Zgłoś
batutka batutnik :-)) 17.02.08, 14:28 oj ten moj mezus )))))) to dowcipnis )))))))))))))))) powiedzial, ze to nie koniec - ze jeszcze sie tu pojawi DDD Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: batutnik :-)) 17.02.08, 17:22 batutka napisała: > oj ten moj mezus )))))) > to dowcipnis )))))))))))))))) > powiedzial, ze to nie koniec - ze jeszcze sie tu pojawi DDD oj to batutnik jeden hi,hi,hi)))) uśmiałam się wczoraj z niego Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Zaczynam pytać :)) 16.02.08, 17:37 bravia1 napisała: > Dziewczyny czy jest sens robić samemu badania hormonów przed wizytą? > Czy zaczekać do wizyty i zrobić badania , które zleci lekarz? > Tak sobie myślę, ze zrobię sobie FSH, LH, Estradiol i ewentualnie Prolaktynę i > progesteron i zaoszczędzę już trochę czasu )) > Tylko że te 3 pierwsze robi się chyba zaraz w pierwszych dniach cyklu? Co? A ja > k > na umówionej wizycie będę tuż przed @. > Jak myślicie? Kombinuję jak koń pod górę, żeby tylko wszystko przyspieszyć > Nie wiem też czy każą zrobic najświeższe badania nasienia? Nasze są chyba sprze > d > pół roku, mąż miał też robione wtedy DNA plemników i wyszło że kwalifikujemy si > e > do IUI -więc do in vitro tym bardziej... skarbie powiem ci że ja bym chyba nie robiła żadnych badań przed wizytą bo może one nie będą wogóle potrzebne więc po co kase niepotrzebnie wydawać zapisz się na wizyte przed @ to wtedy jeśli trzeba będzie zrobić badania to dużo czasu kochanie nie stracisz bo wtedy ci @ lada dzień przyjdzie taka jest moja rada, ja przynajmniej bym tak zrobiła powiem ci kochanie że ja te wszystkie hormony to miałam robione na pierwszej wizycie w gamecie (bo akurat tak dobrze z dniem cyklu trafiłam) i już pózniej mi ich nie powtarzali ani przed iui ani przed icsi. ja ci się radze braviuś wstrzymać a na kiedy jesteś zapisana na wizyte? już masz termin wyznaczony czy jeszcze nie? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Zaczynam pytać :)) 17.02.08, 11:49 25 luty Słonko Termin już dawno zaklepany, bo do Provity kolejki, że hej!! I chyba jednak nie zrobię wcześniej tych badań, po co kasę tracić. A wg moich obliczeń to @ będzie prawie jak ta wizyta to załatwię wszystko w klinice-w ich laboratorium A kasę za imsi to płaciliście po transferze? I ile na leki mniej więcej poszło? Mam nadzieję, że 10 tys. nam starczy na wszystko? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Zaczynam pytać :)) 17.02.08, 14:25 bravia1 napisała: A kasę za imsi to płaciliście po transferze? > I ile na leki mniej więcej poszło? > Mam nadzieję, że 10 tys. nam starczy na wszystko? bravcia- jesli chodzi o keske, to zalezy jaki bedziesz miala protokol - krotki czy dlugi ja mialam krotki i za cale invitro zaplacilismy 8600 (wliczone w to leki, wszystkie wizyty, monitoring, zabieg oczywiscie itp)- ja mialam invitro w Warszawie w invimedzie i nie wiem jakie sa ceny w provicie, ale mysle,ze starczy Wam spokojnie 10 tys bedziemy za Ciebie kciuki trzymac - no i nic sie nie boj, bo cala procedura, zabieg to naprawde przyjemne rzeczy ja na przyklad lubilam robic sobie codziennie zastrzyki ) i nawet sie smialam, ze minelam sie z powolaniem - ze powinnam chyba zostac pielegniarka ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Zaczynam pytać :)) 17.02.08, 17:39 batutka napisała: > bravcia- jesli chodzi o keske, to zalezy jaki bedziesz miala protokol - krotki > czy dlugi > ja mialam krotki i za cale invitro zaplacilismy 8600 (wliczone w to leki, > wszystkie wizyty, monitoring, zabieg oczywiscie itp)- ja mialam invitro w > Warszawie w invimedzie i nie wiem jakie sa ceny w provicie, ale mysle,ze starcz > y > Wam spokojnie 10 tys > bedziemy za Ciebie kciuki trzymac - no i nic sie nie boj, bo cala procedura, > zabieg to naprawde przyjemne rzeczy > ja na przyklad lubilam robic sobie codziennie zastrzyki ) i nawet sie > smialam, ze minelam sie z powolaniem - ze powinnam chyba zostac pielegniarka > ) dla mnie te zastrzyki w brzuch też nie były straszne bo raczej nie bolały ale te domięśniowe w tyłek to niepowiem bo bolały ale też jak mi je misiek robił to się cieszyliśmy oboje bo wiedziałam że każdy zastrzyk przybliża mnie do upragnionego celu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Zaczynam pytać :)) 17.02.08, 18:06 sloneczko271 napisała: > dla mnie te zastrzyki w brzuch też nie były straszne bo raczej nie > bolały ale te domięśniowe w tyłek to niepowiem bo bolały ale też > jak mi je misiek robił to się cieszyliśmy oboje bo wiedziałam że > każdy zastrzyk przybliża mnie do upragnionego celu sloneczko, o kurcze - to mnie zaskoczylas z tymi zastrzykami w pupe - ja w ogole takich nie mialam :-0 moze jakas inna procedure mialam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Zaczynam pytać :)) 18.02.08, 08:20 batutka napisała: > sloneczko, o kurcze - to mnie zaskoczylas z tymi zastrzykami w pupe - ja w ogol > e > takich nie mialam :-0 > moze jakas inna procedure mialam ja miałam długi protokuł. i najpierw miałam zastrzyki w brzuch podskórne a potem miałam domięśniowe w dupsko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Zaczynam pytać :)) 17.02.08, 17:36 bravia1 napisała: > 25 luty Słonko Termin już dawno zaklepany, bo do Provity kolejki, że hej!! > I chyba jednak nie zrobię wcześniej tych badań, po co kasę tracić. A wg moich > obliczeń to @ będzie prawie jak ta wizyta to załatwię wszystko w klinice-w ich > laboratorium > A kasę za imsi to płaciliście po transferze? > I ile na leki mniej więcej poszło? > Mam nadzieję, że 10 tys. nam starczy na wszystko? dobrą decyzje podjełaś skarbie nie ma co kasy wydawać za wcześnie bo mogą zlecić jakieś inne badania. lepiej się nie śpieszyć. a pozatym nawet gdybyś zrobiła te badania które trzeba to znowu mogli by ci powiedzieć że trzeba je powtórzyć u nich w klinice więc lepiej nie przekombinować. co do kasy to my na początku zapłaciliśmy 3200zł. za leki pózniej okazało się że dość szybko zareagowałąm na leki i nie wykożystałam wszystkich ampułek więc oddałąm im leki a oni mi kase za te nie wykorzystane ampułki 480zł. potem jak przyjechaliśmy na punkcje jajek to płaciliśmy za punkcje 3000zł. i potem za transfer zarodków 850zł. za zamrożenie zarodków i przetrzymywanie ich w gamecie przez pierwszy rok płaci się 1000zł. ale ten koszt nas ominoł bo my mrożaczków nie mieliśmy-niestety nie wiem jak jest w innych klinikach ale w gamecie płaci się pomału za każdy zabieg osobno a nie za całe icsi bo np. nieraz okazuje się że np. leki nie zadziałały i do punkcij nie dochadzi więc musieli by oddawać te pieniądze. albo np do punkcij dojdzie ale np. jajka się nie chcą podzielić. no albo tak jak w moim przypadku doszło do punkcij i transferu ale np.zarodków już więcej nie mieliśmy do zamrożenia. ciekawa jestem jakie koszty są icsi w provicie? ale myśłe że 10000zł. powinno wam wystarczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: super link - jadlospis :-) 16.02.08, 13:56 sloneczko271 napisała: > kurcze batutko przeczytałam ten cały jadłospis. dodałam do > ulubionych i troche jestem przerażona kurcze ja zawsze byłam i > jestem zresztą leń do gotowania a tu tyle gotowania nas czeka)) > hi,hi,hi no może tylko mi się tak wydaje jak się to czyta ale > wychodzi na to że codzinnie czy się będzie chciało cyz nie to trzeba > robić objadek i to 2 daniowy no nic trzeba będzie zakasać rękawy > i robić objadki)) > chociaz może to tylko jak się czyta to tak strasznie trudno wygląda > a w rzeczywistości jak się już wejdzie w rytm tego wszystkiego to > pewnie żadna to trudność będzie co??? jak myślicie dziewczyny? > ale się pocieszam co? sloneczko, na pewno nabierzemy wprawy - pamietam jak sie balysmy przed porodem wszystlkiego (kapania, przebierania,brania na rece), a teraz same mozemy byc ekspertkami w tej dziedzinie ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka piski 16.02.08, 14:11 a Ania nauczyla sie piszczec i normalnie piszczy mi strasznie czesto - i z radosci i jak jest wkurzona )) takie piski odchodza, ze az mnie uszy bola w ogole ta moja Ania ma strasznie donosny glos i jak juz krzyknie, to chyba pol bloku slyszy ) jak lezalysmy po porodzie w szpitalu, to jak zaczela plakac, to tez caly oddzial sie budzil ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: piski 16.02.08, 17:56 batutka napisała: > a Ania nauczyla sie piszczec i normalnie piszczy mi strasznie czesto - i z > radosci i jak jest wkurzona )) > takie piski odchodza, ze az mnie uszy bola > w ogole ta moja Ania ma strasznie donosny glos i jak juz krzyknie, to chyba > pol bloku slyszy ) > jak lezalysmy po porodzie w szpitalu, to jak zaczela plakac, to tez caly oddzia > l > sie budzil ))))) hi,hi,hi)))) to michaśka też jest taki piszczek one batutko chyba poprostu odkryły że mogą troche pokombinować z tym swoim głosikiem bo miśka też nieraz sobie np. leży na łóżku z nami i widać że jest zadowolona i się wałkuje po tym łóżku ale piszczy tak jak byśmy ją ze skóry obdzierali i się uśmiecha więc chyba to jest tylko taka ,,próba głosiku" Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: super link - jadlospis :-) 16.02.08, 17:53 batutka napisała: > sloneczko, na pewno nabierzemy wprawy - pamietam jak sie balysmy przed porodem > wszystlkiego (kapania, przebierania,brania na rece), a teraz same mozemy byc > ekspertkami w tej dziedzinie ) no masz racje batutko faktycznie przed porodem ,,strach miał wielkie oczy" będziemy się wymieniać doświadczeniami i może jakoś przebrniemy przez ten pierwszy rok z naszymi niuniami bo jednak ten pierwszy roczek to jest taki najtrudniejszy z tym jedłospisem i trzeba cudować z tym jedzeniem i wogóle bo pózniej to już chyba dziecko je to samo co dorośli-tak? czy się mylę? )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koniec... 18.02.08, 23:12 dziewczyny - pol godziny temu przezylam horror - dalam Ani w butelce sok marchewkowy strasznie go polubila (wczoraj plakala jak jej go zabralam) i dzis pila - w pewnym momencie sie skonczyl i Ania zaczela strasznie plakac, w pewnym momencie zrobila sie czerwona jak burak i nagle sie zaniosla - myslala, ze to przerwa miedzy jednym wrzsnieciem, placzem, a drugim - wzielam ja szybko na rece, a ona dalej nie placze i nie oddycha nagle jakby stracila przytomnosc, zwiotczala, opadla mi na ramie jakby bez zycia zaczelam nia potrzasac, maz ja ode mnie zabral taka bezwladna i zaczal tez nia potrzasc, klepac i w pewnym momencie zlapala oddech i zaczela plakac plakala krotko, a potem przestala i zachowywala sie normalnie - ja tylko bylam w panice ucieklam az do pokoju zeby niunia na mnie nie patrzyla, bo bylam okropnie zdenerwowana caly incydent trwal kilka, kilkanascie sekund, ale dla mnie to byla wiecznosc zadzwonilam zaraz do luxmedu po porade lekarska i powiedziano mi,ze tak sie moze zdarzyc,ale zebym sie umowila na wizyte kontrolna juz sie umowilam na juto na 8.20 Boze dziewczyny - nikomu nie zycze tego co przezylam ja i moj maz... a moze wiecie cos na ten temat, moze sie z tym spotkalyscie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 18.02.08, 23:54 poczytalam na ten temat i chyba w naszym przypadku to jest napad afektywnego bezdechu podobno czesto sie zdarza i wlasnie sa takie objawy jak zwiotczenie miesni, dziecko staje sie wiotkie, traci przytomnosc, sinieje wtedy trzeba poklepac dziecko po plecach i silnie dmuchnac w twarz nalezy profilaktycznie unikac sytuacji frustrujacych, ale i tak pojde do lekarza oj, uspokoilam sie troche - kurcze, czlowiek jak nie wie co to jest, to wpada w panike, nie wie co robic i stres siega zenitu... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 00:00 tu jest fajny artykul na temat afektywnego bezdechu - dokladnie to, co sie nam przytrafilo warto poczytac, zeby wiedziec jak postepowac w sytuacji bezdechu: www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=13704&spec=70&_tc=8A693F6EE0224CDE911819AADD5C4856 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 00:38 tak sobie mysle, ze moja Ania bylaby fajna reklama tego soku marchewkowego - to, ze sie skonczyl, bylo dla niej tak ogromna sytuacja frustrujaca, ze az sie zaniosla placzem, ktory doprowadzil do bezdechu Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 09:31 Boże Batutko! Koszmar! Współczuję, ze musieliście to przeżyć... Nie probuję nawet my śleć co wtedy czuliście! Dobrze, że był mąż w domu, bo sama to byś pewnie umarła ze strachu! Masakra... Ja pamiętam, jak moja siostra była maleńka to jak zaczęła strasznie płakać to to też się jej przytrafiło. Tak się zanosiła, ze niemal mdlała Tata wtedy ją klepał po pleckach i dmuchali do buzi powietrze. I jakoś pomagało Słyszałam wtedy, że dzieci czeęsto się zanoszą. Trzymajcie się, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 10:15 bravia1 napisała: > Boże Batutko! Koszmar! > Współczuję, ze musieliście to przeżyć... Nie probuję nawet my śleć co wtedy > czuliście! Dobrze, że był mąż w domu, bo sama to byś pewnie umarła ze strachu! > Masakra... > Ja pamiętam, jak moja siostra była maleńka to jak zaczęła strasznie płakać to t > o > też się jej przytrafiło. Tak się zanosiła, ze niemal mdlała Tata wtedy ją klepa > ł > po pleckach i dmuchali do buzi powietrze. I jakoś pomagało Słyszałam wtedy, że > dzieci czeęsto się zanoszą. > Trzymajcie się, pozdrawiam! dzieki bravcia - Ania dzis jak zwykle wesolutka - chociaz rodzice sie zestarzeli o 10 lat boje sie,zo to sie moze powtorzyc, bo Ania generalnie malo placze - alw jak czegos sie przestraszy czy po prostu zaplacze, to zdarza jej sie plakac histerycznie (rzadko, ale jednak) i wlasnie czasem ma taki lekki bezdech miedzy jednym, a drugim placzem - ale nigdy jeszcze nie doszlo (tak jak wczoraj) do omdlenia, zwiotczenia - kurcze, caly czas mam przed oczami ten obrazek - jak mi lezala na ramieniu jak lalka teraz - od razu lecimy do niej jak tylko westchnie z niezadowolenia no, ale mam nadzieje,ze sie to nie powtorzy...bo sie wykoncze psychicznie i fizycznie Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:18 Batutko, niestety jeszcze pewnie wiele ciężkich chwil przed Wami Czego Wam oczywiście nie życzę, ale pewnie tak już to jest z wychowywaniem dzieci-że nie przeżywamy tylko tych najpięniejszych chwil, ale równiez te mniej miłe, które hartują nas -kobity do bycia matkami... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:27 bravia1 napisała: > Batutko, niestety jeszcze pewnie wiele ciężkich chwil przed Wami Czego Wam > oczywiście nie życzę, ale pewnie tak już to jest z wychowywaniem dzieci-że nie > przeżywamy tylko tych najpięniejszych chwil, ale równiez te mniej miłe, które > hartują nas -kobity do bycia matkami... oj bravcia - masz racje a wydaje mi sie, ze dodatkowo, my - kobitki majace problemy z zajsciem w ciaze - bardzo emocjonalnie podchodzimy do takich sytuacji - tak bardzo wiemy ile mozemy stracic ja na przyklad od czasu zajscia w ciaze nie umiem az tak na 100% sie cieszyc macierzynstwem - tzn oczywiscie jestem przeszczesliwa, ze mam Anie (to nasz najwiekszy skarb - moj i meza), ale jakos tak do konca nie potrafie sie wyluzowac, ciagle sie boje o te moja kruszynke, ciagle drżę o nia - oj te matki panikary - ciezkie maja zycie ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 20.02.08, 09:22 bravia masz skrbie racje z tymi ciężkimi chwilami-niestety. ja jak sobie przypomnie co ja wyprawiałam za numery jak byłam mała to aż mi się włosy stają dęba i stwierdzam że miałam dużo! dużo! szczęścia bo nieraz niedwa moje wybryki mogły się skończyć bardzo zle. poprostu miałam więcej szczęścia niż rozumu. naprawde nieraz wymyślałam takie zabawy że jak sobie teraz tak myśle to nieraz mogło się to dla mnie skończyć tragicznie-szczególne ciągoty miałam do zapałek i podpalania różnych rzeczy tak dla zabawy że ja całej chałupy nie spaliłam to jakiś cud! )) jednym słowem taki mały piroman byłam no i wogóle nieraz takie rzeczy wyprawiałam że to jest niesamowite co dzieci potrafią wymyśleć. i na moje szczęście lub nieszczęście ja pomiętam o tym wszystkim co robiłam i teraz bardzo boję się o misie. mam nadzieję że miśka nie będzie miała tego po mnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 11:06 batutka napisała: > tu jest fajny artykul na temat afektywnego bezdechu - dokladnie to, co sie nam > przytrafilo > warto poczytac, zeby wiedziec jak postepowac w sytuacji bezdechu: > www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=13704&spec=70&_tc=8A693F6EE0224CDE911819AADD5C4856 zaraz przeczytam na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 11:04 o Boże! :-0 batutko bardzo ci współczuje to musiało być okropne moim zdaniem to ania miała bezdech. ten bezdech ma też curka mojej siostry. pierwszy raz się jej tak zrobiło jak jeszcze była z nią w szpitalu po porodzie i wtedy położne powiedziały jej że niektóre dzieci tak mają jak zaczynają bardzo płakać i wtedy trzeba dziecku dmuchnąć w duzie żeby załapało oddech, no i niemożna doprowadzać do takiego chisterycznego płaczu dziecka. niunia mojej siostry miała taki bezdech kilka razy jeszcze pózniej wdomu. teraz ma już rok i 3 miesiące i chyba już się jej to nie zdarza ale nie wiem na 100% musze się zapytać mojej siostry. może ania miała to samo? no zobaczymy co powie jutro lekarz-mam nadzieję że to nic groznego i że już się ani nie powtórzy. naprawde nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacij-współczuje wam bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 13:02 batutko napisz koniecznie co powiedział wam lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 13:07 nam dzisiaj michalina dała popalić w nocy cotroche się budziła z płaczem i w końcu o godz.02.30 stwierdziła że ona jest już wyspana i za nic na świecie nie chciała spać i tak wojowała do dodz.4.30 a my wstaliśmy wykończeni jednak jak się człowiek w nocy nie wyśpi to jest masakra rano jej macałam palcem w buzi i te jej ząbki to już praktycznie widać. już ma pod samą skórą takie dwie białe kreseczki i czuć je wyraznie ale jeszcze nie wykiełkowały. coś czuje że ten moment jak będą się przebijać to będzie najgorszy żele w pogotowi mamy kupione ale i tak się boję tego kiełkowania zębów. pocieszające jest to że podobno jak już się zęby przebiją przez skóre to już pózniej jak rosną to dziecko nie boli. a nie orientujecie się dziewczyny które zęby wychodzą następne? bo teraz jej wychodzą te dwa na dole na samym przedzie a następne wychodzą u góry jedynki czy jakieś inne? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 13:16 wiecie co? wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie moja szefowa i poprostu wyprowadziła mnie z równowagi! no zepsuła mi cały wieczór i upłakałam się strasznie:'-( po pierwsze chce żebym jej podpisała wszystkie dokumenty z datą kiedy mi się urlop macierzyński skończył i nadal nie chce mi nic wypłacić i jeszcze mi tyle przykrych rzeczy powiedziała(( że nie spodziewała się tego po mnie że jej będę robić takie trudności! i że ona biedna ledwo z życiem uszła a ja jestem taka podła i jej nie chce pomóc! i że nie spodziewała się tego po mnie i takie tam... jednym słowem zamiast rozmawiać spokojnie to mi płakała prez telefon i chciała we mnie wzbudzić wyrzuty sumienia że ona jest taka teraz biedna, nie ma pieniędzy, musi gabinet zamknąć i jest do tego chora a ja jestem taka zła powiem wam że tak mnie tym krurw... że wieczorem do niej zadzwoni mój misiek i jej powie do słuchu! ja już nie chce z nią rozmawiać! ona mówi że ja jestem zła a ona to co!? patrzy tylko na swoje dobro i się chorobą zasłania! przemyślałam to wszystko i dziś wieczorem dam jej do wyboru albo wypłaca mi to co mi się należy i ja jej podpisze to wszystko z datą w stecz albo niech się buja i idę z tym do państwowej inspekcij pracy! i niech się oni za nią wezną-ja nie mam zamiaru popuścić. przecież nie chce od niej nic wyłudzić tylko jeszcze jej chce iść na ręke i chce te pieniążki które mi się poprostu należą jak ,,psu zupa"! oj ciężkie jest to życie! wiecie co teraz jak tak sobie wspominam to ona zawsze tylko myślała o sobie, bo jak zaszłam z misią w ciąże i ona wiedziała o całym ivf i od początku jej mówiłam że jak mi się uda zajść w ciąże to odrazu idę na zwolnienie lekarskie bo nie chce ryzykować utrate dziecka bo jednak ja musiałam do pracy dojechać godzine autobusem a wiadomo jak jest w autobusach (zisno, zimno, i pełno zakatarzonych ludzi). pozatym u mnie w pracy są różne środki śmierdzące (np. przy robieniu tipsów) no i ciągle praktycznie się stoij na nogach. jednym słowem nie chciałam ryzykować i moja szefowa wiedziała od początku że odrazu ide na zwolnienie lekarskie jak zajde w ciążę. to zamiast już szukać wszczęsniej wrazie czego kogoś na moje zastępstwo to ona nawet palcem w tym kierunku nie kiwneła a potem jak się mi udało zajść w ciąże to ona miała do mnie pretensje że ,,jak ja mogę ją zostawić samą w gabinecie?! itp." a przecież to nie było dla niej zaskoczenie bo ciągle jej mówiłąm o tym. wychodzi na to że poprostu nie wierzyła że to ivf się może udać i nie wierzyła że będę w ciąży. i przez to początek ciąży wspominam zle bo ona mi ciągle nerwy psuła i mi ciągle dzwoniła z pretęsjami jak ja mogłam ją zostawić samą i też miałam wtedy problem żeby mi wypłaciła pieniądze jak ja byłam na zwolnienu lekarskim. no i wspominam też taki moment który też był dla mnie przykry a wiązał się z pieniędzmi jak ja byłam po operacij (jak mi tego guza usówali z jajnika) i w tym samym czasie moja szefowa złamała sobie rękę więc ja głupia nie wziełam zwolnienia lekarskiego po szpitalu żeby jak najszybciej wrócić do pracy bo też nie maiał kto pracować, i chociaż mnie wszystko bolało to poszłam do pracy. a za ten czas co byłam w szpitalu to też mnie moja szefowa oszukała z pieniędzmi i mi wypłąciła o 100zł. mniej kasy i tłumaczyła się tym że ona musi zapłacić praktykantce która na ten czas była za mnie wpracy tylko dlaczego znowu moim kosztem?! no i teraz powiedziałam DOŚĆ TEGO WYZYSKU!!! JUŻ DŁUŻEJ SIĘ OSZUKIWAĆ NIE DAM! TERAZ NA KONIEC JAK MI NIE WYPŁACI TO IDZIEMY Z TY DO SĄDU PRACY I MAM TO W DUPIE! DOSYĆ TYCH SENTYMENTÓW! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka praca 19.02.08, 13:57 sloneczko, bardzo dobrze, ze jestes twarda i masz jeszcze oparcie w mezu - kurcze jak cwana ta Twoja szefowa, po prostu nie obchodza ja inni tylko dba o wlasny tylek nie daj sie i nie ulegaj - jak bedzie trzeba, to odpowie przed sadem, cwaniara a Ty masz swoje prawa i prawo jest po Twojej stronie mam jednak nadzieje, ze jak zobaczy, ze jej nie ulegasz, to w koncu da spokoj i wyplaci ci kase ale pracodawca za dyche Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: praca 19.02.08, 16:00 batutko dziękuję ci kochanie za wsparcie. ta moja szefowa to chyba jeszcze żyje jak za komuny i myśli że takie coś jej płazem ujdzie i że mnie wezmie na litość. ale ja jej nie popuszcze. teraz tak siedze i sobie wspominam te wszystkie czasy w w mojej pracy i stwierdzam że ona zawsze była tak chytra na pieniądze że szok! pamiętam jak zbieraliśmy pieniądze na icsi i cała moja rodzina nam pomagała, nawet moja przyjaciółka która właśnie wtedy sprzedała mieszkanie powiedziała mi że jeśli potrzebujemy to ona nam pożyczy. normalnie byłam w szoku że tak nam wszyscy chcieli pomóc. i w tym samym czasie moja szefowa wygrała sporą kase i ani słówkiem nie wspomniała że może nam pożyczy, nawet się nie spytała czy już mamy uzbierane tylko planowała remont kuchni. a zawsze mówiła że traktuje mnie jak curke. kurcze ona chyba nie wie co mówiła bo ja mam teraz curke i bym dla niej zrobiła wszystko! a nie myślała tylko o sobie. ja nie mówie że ona mi powinna pożyczyć wtedy te pieniądze bo i tak bym od niej nie chciała pożyczać ale jak by była taka dobra to powinna się chociaż zapytać czy nam nie pomóc a ona się nic nie odzywała bo może się bała że powiem że ,,chętnie pożycze". Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: praca 19.02.08, 16:03 batutka napisała: > sloneczko, bardzo dobrze, ze jestes twarda i masz jeszcze oparcie w mezu - > kurcze jak cwana ta Twoja szefowa, po prostu nie obchodza ja inni tylko dba o > wlasny tylek > nie daj sie i nie ulegaj - jak bedzie trzeba, to odpowie przed sadem, cwaniara > a Ty masz swoje prawa i prawo jest po Twojej stronie > mam jednak nadzieje, ze jak zobaczy, ze jej nie ulegasz, to w koncu da spokoj i > wyplaci ci kase > ale pracodawca za dyche masz racje batutko ,,pracodawca za dyche!" ona nawet chyba nie wie jakie ma obowiązki jako pracodawca! nie życze nikomu trafić na takiego pracodawce i zamiast spokojnie wychowywać dziecko na urlopie wychowawczym to ja się muszę z nią urzerać! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: praca 19.02.08, 20:30 sloneczko271 napisała: >> masz racje batutko ,,pracodawca za dyche!" ona nawet chyba nie wie > jakie ma obowiązki jako pracodawca! > nie życze nikomu trafić na takiego pracodawce i zamiast spokojnie > wychowywać dziecko na urlopie wychowawczym to ja się muszę z nią > urzerać! kurcze - najgorsze jest to, ze czlowiek sie musi denerwowac takimi rzeczami, ktore mu sie naleza, co powinni dostac bez zadnego ale... wiesz co, rozmawiaj z nia na luzie, zeby nie widziala, ze sie denerwujesz - mow do niej bez emocji i powiedz jej po prostu z grubej rury - ze jak Ci nie wyplaci kasy, to pojdzisz z tym do sadu i ze nie zartujesz - powinna sie przestraszyc - bo ona caly czas mysli,ze Cie wezmie na litosc, ze bedzie Toba manipulowac musisz z nia krotko i na temat jak pisala bravia mam nadzieje,ze sie to szybko skonczy i ze bedziesz ja miala z glowy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: praca 20.02.08, 09:28 batutka napisała: > kurcze - najgorsze jest to, ze czlowiek sie musi denerwowac takimi rzeczami, > ktore mu sie naleza, co powinni dostac bez zadnego ale... > wiesz co, rozmawiaj z nia na luzie, zeby nie widziala, ze sie denerwujesz - mow > do niej bez emocji i powiedz jej po prostu z grubej rury - ze jak Ci nie wyplac > i > kasy, to pojdzisz z tym do sadu i ze nie zartujesz - powinna sie przestraszyc - > bo ona caly czas mysli,ze Cie wezmie na litosc, ze bedzie Toba manipulowac > musisz z nia krotko i na temat jak pisala bravia > mam nadzieje,ze sie to szybko skonczy i ze bedziesz ja miala z glowy masz całkowitą racje skarbie. musze do tego podejść na spokojnie- chociaż to jest bardzo! bardzo! trudne. bardzo bym chciała żeby mi już wypłąciła tą kase i żeby mieć już ją z głowy bo naprawde nie chciałabym się tłuc po sądach Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:14 I tak trzymaj Słonko! Prywaciarze są najgorszymi sknerami i wyzyskiwaczami!Trza ich krótko i tyle! Nie daj się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 20.02.08, 09:29 bravia1 napisała: > I tak trzymaj Słonko! > Prywaciarze są najgorszymi sknerami i wyzyskiwaczami!Trza ich krótko i tyle! > Nie daj się!!! dzięki kochanie będe silna i twarda. albo kasa albo sąd! )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 13:59 sloneczko271 napisała: > nam dzisiaj michalina dała popalić w nocy cotroche się budziła z > płaczem i w końcu o godz.02.30 stwierdziła że ona jest już wyspana i > za nic na świecie nie chciała spać i tak wojowała do dodz.4.30 a my > wstaliśmy wykończeni jednak jak się człowiek w nocy nie wyśpi to > jest masakra > rano jej macałam palcem w buzi i te jej ząbki to już praktycznie > widać. już ma pod samą skórą takie dwie białe kreseczki i czuć je > wyraznie ale jeszcze nie wykiełkowały. coś czuje że ten moment jak > będą się przebijać to będzie najgorszy żele w pogotowi mamy > kupione ale i tak się boję tego kiełkowania zębów. pocieszające jest > to że podobno jak już się zęby przebiją przez skóre to już pózniej > jak rosną to dziecko nie boli. > a nie orientujecie się dziewczyny które zęby wychodzą następne? bo > teraz jej wychodzą te dwa na dole na samym przedzie a następne > wychodzą u góry jedynki czy jakieś inne? sloneczko, to faktycznie wczesnie rosna zabki Michasi mojej Ani jeszcze nie, chociaz lapki wpycha sobie do buzi wiec tez juz pewnie niedlugo jej wykielkuja a co do zabkow (kiedy wychodza nastepne), to niestety nie wiem nic na ten temat, ale chyba nastepne to u gory "jedyneczki" ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 16:12 batutka napisała: > sloneczko, to faktycznie wczesnie rosna zabki Michasi > mojej Ani jeszcze nie, chociaz lapki wpycha sobie do buzi wiec tez juz pewnie > niedlugo jej wykielkuja > a co do zabkow (kiedy wychodza nastepne), to niestety nie wiem nic na ten temat > , > ale chyba nastepne to u gory "jedyneczki" ) batutko, akurat co do ząbków to się ciesz kochanie że jeszcze ani nie wychodzą bo to jest jednak naprawde dla dziecka męczące i dziecko jest bardzo marudne. podobno normalnie to wychodzą pierwsze ząbki ok5-6 miesiąca. misi wychodzą wcześniej bo ma to po nas. ja podobno już miałam pierwsze ząbki jak miałam 4 miesiące a mój misiek jeszcze wcześniej bo podobno miał 3 miesiące więc w sumie misi to i tak wyjdą pózniej niż nam. no ale niech jużjej wyjdą bo oszaleć można! dzisiaj to aż mój misiek wysłał mina pomoc swojego tate żeby mnie chociaż troche odciążył, żebym się chociaż godzinke przespała. michaśka bardzo lubi mojego teścia. no i faktycznie jak go zobaczyła to była cała szczęśliwa i śmiała się do niego w głos i gawożyła więc ja się poszłam do drugiego pokoju położyć ale i tak nie mogłam zasnąć bo ciągle nadsłuchiwałam jak ją mój teść zabawiał aż w końcu nie mineło 30 minut i miśka się tak bardzo rozwyła że musiałam odrazu interweniować no i było po moim spaniu no ale chociaż ją troche ponosił i poęczył to ją pózniej nakarmiłam i chociaż mikimneła na godzinke co do ząbków to też mi się wydaje ze następne to chyba wychodzą górne jedyneczki ale nie jestem pewna. musze poczytać w necie o tych zębach. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:34 sloneczko271 napisała: > batutko, akurat co do ząbków to się ciesz kochanie że jeszcze ani > nie wychodzą bo to jest jednak naprawde dla dziecka męczące i > dziecko jest bardzo marudne. podobno normalnie to wychodzą pierwsze > ząbki ok5-6 miesiąca. > misi wychodzą wcześniej bo ma to po nas. ja podobno już miałam > pierwsze ząbki jak miałam 4 miesiące a mój misiek jeszcze wcześniej > bo podobno miał 3 miesiące więc w sumie misi to i tak wyjdą pózniej > niż nam. no ale niech jużjej wyjdą bo oszaleć można! dzisiaj to aż > mój misiek wysłał mina pomoc swojego tate żeby mnie chociaż troche > odciążył, żebym się chociaż godzinke przespała. michaśka bardzo lubi > mojego teścia. no i faktycznie jak go zobaczyła to była cała > szczęśliwa i śmiała się do niego w głos i gawożyła więc ja się > poszłam do drugiego pokoju położyć ale i tak nie mogłam zasnąć bo > ciągle nadsłuchiwałam jak ją mój teść zabawiał aż w końcu nie > mineło 30 minut i miśka się tak bardzo rozwyła że musiałam odrazu > interweniować no i było po moim spaniu no ale chociaż ją troche > ponosił i poęczył to ją pózniej nakarmiłam i chociaż mikimneła na > godzinke > co do ząbków to też mi się wydaje ze następne to chyba wychodzą > górne jedyneczki ale nie jestem pewna. musze poczytać w necie o tych > zębach. sloneczko - mam dokladnie to samo - jakos nikomu (oprocz meza) nie potrafie do konca zaufac jesli chodzi o opieke nad Ania oczywiscie wiem,ze moja rodzina jej nic zlego nie zrobi, ale jakby byla pod ich opieka, to nie moglabym sie w pelni odprezyc i uspokoic ja tez bym nie mogla spac, jakby w drugim pokoju Ania opiekowal sie ktos inny oprocz mnie czy Marcina - ciagle bym nasluchiwala czy nie placze, czy nic zlego sie nie dzieje, no, a po wczorajszym incydencie z bezdechem - to juz na pewno chyba nigdy nie zaznam spokoju oj - jak ja bym chciala tak wyluzowac, nie martwic sie ciagle o to moje dziecko - jakas panikara jestem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 20.02.08, 09:39 batutka napisała: > sloneczko - mam dokladnie to samo - jakos nikomu (oprocz meza) nie potrafie do > konca zaufac jesli chodzi o opieke nad Ania > oczywiscie wiem,ze moja rodzina jej nic zlego nie zrobi, ale jakby byla pod ich > opieka, to nie moglabym sie w pelni odprezyc i uspokoic > ja tez bym nie mogla spac, jakby w drugim pokoju Ania opiekowal sie ktos inny > oprocz mnie czy Marcina - ciagle bym nasluchiwala czy nie placze, czy nic zlego > sie nie dzieje, no, a po wczorajszym incydencie z bezdechem - to juz na pewno > chyba nigdy nie zaznam spokoju > oj - jak ja bym chciala tak wyluzowac, nie martwic sie ciagle o to moje dziecko > - jakas panikara jestem skarbie nie jesteś panikarą tylko poprostu matką ja mimo tego że misia całe szczęście nie ma tego bezdechu ale i tak ciągle o nią drże)) to jest ten sam temat co pisałyśmy wcześniej coś czuje że to już tak do końca będziemy zawsze panikować i się bać o nasze dzieci. taki już los matki. ja pamiętam jak np. chodziąm gdzieś na dyskoteki i np. się spózniłam z pół godziny i jak wracałam to moja mam na mnie czekała i mi mówiła że zasnąć nie mogła dopóki nie wróce. ja wtedy patrzyłąm na nią ze zdziwieniem i jej mówiłam ,,mama nie przesadzaj przecież nic mi się nie może stać-przecież niegdy nie chodziłąm sama na jakieś wyskoki tylko z całą grupą" a moja mam mi zawsze odpowiadała ,,że zrozumiem to dopiero jak sama będę mamą" a ja jej nieraz mówiłąm ,,że napewno nie będę taka nadopiekuńczą mamą i nie będę przesadzać" teraz mogę tylko powiedzieć jedno MOJA MAMA MIAŁA CAŁKOWITĄ RACJE! boję się o misię bardzo i już teraz się boję chwil jak ona zacznie ciekać na disco czy jakieś koncerty wiem że wybiegam zbyt daleko ale jak sobie przypomnie jaki ja byłam ciekus to mnie strach ogarnia Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:26 Jakoś tak się składa, że w około mnie zawsze, wszędzie dzieci...Tylko nie u mnie( Najpierw siostra, potem dziecko 38-letniej cioci, chrześniak męza...i tak dalej Więc mam pewne "doświadczenie" I ząbki u tych maluszków wpierw wychodziły na dole, a potem takie dwie, wielkie, śmieszne "łopaty" na górze )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 20:37 bravia1 napisała: > Jakoś tak się składa, że w około mnie zawsze, wszędzie dzieci...Tylko nie u > mnie( Najpierw siostra, potem dziecko 38-letniej cioci, chrześniak męza...i > tak dalej Więc mam pewne "doświadczenie" > I ząbki u tych maluszków wpierw wychodziły na dole, a potem takie dwie, wielkie > , > śmieszne "łopaty" na górze )))))))) bravcia - niedlugo i Ty bedziesz sie cieszyc swoim szkrabem )) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 21:28 I ja mam taką nadzieję )))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 20.02.08, 09:43 bravia1 napisała: > Jakoś tak się składa, że w około mnie zawsze, wszędzie dzieci...Tylko nie u > mnie( Najpierw siostra, potem dziecko 38-letniej cioci, chrześniak męza...i > tak dalej Więc mam pewne "doświadczenie" > I ząbki u tych maluszków wpierw wychodziły na dole, a potem takie dwie, wielkie > , > śmieszne "łopaty" na górze )))))))) kochanie i ty będziesz miała swoje dziecko-jestem tego pewna na 100%! w końcu o nie walczysz więc w krótsze wywalczysz już w marcu a marzec już za pasem zaczniesz całą procedure do icsi będzie dobrze! co do ząbków to dzięki skarbie za podpowiedz to drugich ząbeczków mogę zacząć wypatrywać na górze oj już czuje jak wtedy dzieciak śmiesznie wygląda z takimi ząbeczkami hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 14:03 sloneczko271 napisała: > batutko napisz koniecznie co powiedział wam lekarz. sloenczko - w koncu nie pojechalismy do lekarza tacy bylismy umeczeni tym wszytskim na dodatek Ania sie przebudzila na jedzenia o 2 w nocy, potem o 4 (od razu usnela po jedzeniu, ale nas wybudzila), ze nie mieleismy sily zwlec sie z lozka (a wizyta byla umowilona na 8.20) Ania sie siwetnie czula, wiec postanowilismy przelozyc te wizyte - dzis Marcin zadzwoni do luxmedu i umowi Ania na jakis najblizszy termin dzis jest ok - dokazuje, smieje sie - pewnie rosnie nam mala histeryczka ) ale trzeba po prostu uwazac - nie dopuszczac do takich atakow palczu kurka - nigdy nie sadzilam, ze sak marchewkowy moze mojej Ani tak smakowac...))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 16:15 batutka napisała: > sloenczko - w koncu nie pojechalismy do lekarza > tacy bylismy umeczeni tym wszytskim > na dodatek Ania sie przebudzila na jedzenia o 2 w nocy, potem o 4 (od razu > usnela po jedzeniu, ale nas wybudzila), ze nie mieleismy sily zwlec sie z lozka > (a wizyta byla umowilona na 8.20) > Ania sie siwetnie czula, wiec postanowilismy przelozyc te wizyte - dzis Marcin > zadzwoni do luxmedu i umowi Ania na jakis najblizszy termin > dzis jest ok - dokazuje, smieje sie - pewnie rosnie nam mala histeryczka ) > ale trzeba po prostu uwazac - nie dopuszczac do takich atakow palczu > kurka - nigdy nie sadzilam, ze sak marchewkowy moze mojej Ani tak smakowac...:- > )))) hi,hi,hi)) no musiała się niezle wkurzyć anulka że jej tą butle zabrałaś michaśka jak narazie to kręci nosem na wszystkie soczki:- / nic jej nie smakuje oprócz tez właśnie soczku marchewkowego a jak ja go spróbowałam to ten soczek jest okropny-taki bez smaku i mdły bleee Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 14:07 sloneczko271 napisała: > o Boże! :-0 batutko bardzo ci współczuje to musiało być okropne > moim zdaniem to ania miała bezdech. ten bezdech ma też curka mojej > siostry. pierwszy raz się jej tak zrobiło jak jeszcze była z nią w > szpitalu po porodzie i wtedy położne powiedziały jej że niektóre > dzieci tak mają jak zaczynają bardzo płakać i wtedy trzeba dziecku > dmuchnąć w duzie żeby załapało oddech, no i niemożna doprowadzać do > takiego chisterycznego płaczu dziecka. > niunia mojej siostry miała taki bezdech kilka razy jeszcze pózniej > wdomu. teraz ma już rok i 3 miesiące i chyba już się jej to nie > zdarza ale nie wiem na 100% musze się zapytać mojej siostry. > może ania miała to samo? > no zobaczymy co powie jutro lekarz-mam nadzieję że to nic groznego i > że już się ani nie powtórzy. naprawde nie wyobrażam sobie siebie w > takiej sytuacij-współczuje wam bardzo. sloneczko - najgorsza jest besilnosc i niewiedza, bo jesli bysmy wiedzieli cokolwiek na ten temat, to pewnie nie byloby az tak strasznie dla nas, no, ale czlowiek sie uczy ja caly czas mam przed oczami Anie jak mi opadla na ramiona taka zwiotczala, jak lalka - dobrze, ze Marcin byl ze mna, bo bym chyba umarla z rozpaczy mowie Wam - ja juz myslala o najgorszym... dzis juz mi przeszlo, ale wczoraj najadlam sie strachu sloneczko - a corka Twojej siostry tez miala taki atak bezdechu ze zwiotczeniem i jakby zaslabnieciem? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przezylam horror :-( myslalam, ze to juz koni 19.02.08, 16:22 batutka napisała: > sloneczko - najgorsza jest besilnosc i niewiedza, bo jesli bysmy wiedzieli > cokolwiek na ten temat, to pewnie nie byloby az tak strasznie dla nas, no, ale > czlowiek sie uczy > ja caly czas mam przed oczami Anie jak mi opadla na ramiona taka zwiotczala, ja > k > lalka - dobrze, ze Marcin byl ze mna, bo bym chyba umarla z rozpaczy > mowie Wam - ja juz myslala o najgorszym... > dzis juz mi przeszlo, ale wczoraj najadlam sie strachu > > sloneczko - a corka Twojej siostry tez miala taki atak bezdechu ze zwiotczeniem > i jakby zaslabnieciem? naprawde nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacij-ja straszna panikara jestem. chyba bym muarła ze strachu:-0 co do curci mojej siostry to z tego co wiem to nie-nie miała takiego zwiotczenia. wiem że robiła im się cała sina i sztywna i nie mogła powietrza złapać nigdy nie byłam przy takim napadzie bezdechu ale już na samą opowieść to poprostu mrozi krew w żyłach! jak niunia mojej siostry miała pierwszy taki napad jeszcze w szpitalu to moja siostra strasznie zaczeła krzyczeć o pomoc i zleciały się chyba wszystkie położne tak strasznie krzyczała i przy tym była moja mama która po tym wydarzeniu się normalnie rozchorowała-dostała takiego migranowego bulu głowy że aż do pracy nie poszła tego dnia. a moja siostra jak wróciła z niunią do domu to się bała z nią zostawać sam na sam w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka kleik 20.02.08, 12:42 hej dziewczynki musze sie pochwalic, ze wczoraj po raz pierwszy na noc dalam Ani kelik mialam to zrobic pozniej, jak wyprobuje jablko (teraz etap marchewki, gdziez za tydzien, gora dwa ale ostatnio Ania budzi mi sie w nocy na jedzenie i tak sobie pomyslalam, ze moze sie nie najada, ze to moze jest ten skok rozwojowy i ze rosnie i potrzebuje wiecej jedzenia wiec zrobilam jej wczoraj 150 ml mleka+ 3 plaskie lyzeczki kleiku ryzowego i razem to wyszlo 180ml mieszanki i zjadla wszytsko i chciala jeszcze to jej jeszcze dorobilam i w sumie na noc zjadla 230 ml mieszanki bardzo jej ten kelik smakowal, no i sycacy jest wiec mi spala ladnie przez cala noc i dzis obudzila sie o 10.00 ))))))))) i juz o 10 dalam jej normalne mleczko, bez kleiku - kleik jej bede dawac na noc zmienilam tylko smoczek w butelce na taki trojprzeplywowy do gestszych plynow, typu kleiki, kaszki ale mieszanka i tak byla dosyc rzadka, bo duzo jej tego kleiku na poczatek nie dalam - musialam najpierw poprobowac, jak jej bedzie smakowac i jak sie po nim bedzie zachowywac ale wszytsko ok w ogole ostatnio sie troche martwilam, bo Ania po zmianie mleka z nr 1 na nr 2 cos mniej jadla - kiedys jak jadla "jedynke", to jadla 160ml, a czasem to i 200ml, a jak je "dwojke" to coraz czesciej zjada 130, 150 - rzadko wiecej poradzilam sie w tej sprawie lakarki na forum "karmienie butelka" i powiedziala mi, zebym sie nie przejmowala tym, bo mleko nastepne jest troszke bardziej kaloryczne i Ania po prostu mniej go je, bo sie szybciej najada zapytalam sie tez o te jej zielone kupki i powiedziala mi,ze to norma przy mleku hipialergicznym no, to juz jestem uspokojona sloneczko - a co podajesz teraz Misi - caly czas soczek czy moze cos dodalas? bo ja jej daje soczek marchewkowy i caly sloiczek musu marchewkowego (ale taki maly sloiczek 80 gram - gerber) - wszystko wcina, az jej sie uszy trzesa a wczoraj znow dalam Ani ten "nieszczesny" sok marchewkowy, ale tym razem rozcienczylam jej troche z woda - zeby bylo wiecej bo nie chcialam jej dac za duzo soku (bo to poczatek nowego jedzenia, wiec nie za duzo od razu powinna zjesc) - a musialam sie zabezpieczyc i zrobic jej wiecej (dlatego rozcinczylam z woda) zeby sie szybko nie skonczyl i zeby znow mi sie nie rozplakala jak ostatnio no i wypila 130 ml soku ) w ogole moja Anula to amator sokow - o wodzie nie chce nawet slyszec, z niechecia pije herbatkie, wiec ja musze czyms przepajac - dobrze, ze chociaz soki uwielbia )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka dzisiejszy list 20.02.08, 12:51 sluchajcie, a ja dzis dostalam list polecony odebralam od listonosza, ale nie wiedzialam co to jest, bo nadawcy nie znalam list jakis taki twardy, no nic - otworzylam i sluchajcie...okazalo sie, ze w tym liscie sa wszystkie moje karty paltnicze, dowod osobisty, karty pacjenta do luxmedu, legitymacja z pracy, zdjecia Ani i Marcina przeczytalam list i okazalo sie, ze jakis facet (pracownik drogowy) znalazl przy pracy na drodze Radom-Bialobrzegi w rowie moj portfel (o ktorym Wam kiedys pisalam, pamietacie? ukradli mi go przed swietami) portfel wyrzycil, bo byl zniszczony i zmoczony, ale przeslal mi wszystkie dokumenty pieniedzy nie bylo - pewnie bylo tak, ze zlodziej mi ukradl portfel, pieniadze wzial, a jak wracal do domu, to wyrzucil portfel z dokumentami (ktore mu przeciez nie byly potrzebne) jestem w szoku, ze znalazl sie uczciwy czlowiek, ktory chcial sobie zawracac glowe i przesylac mi dokumenty listem poleconym - super )) oczywiscie dokumenty (karty platnicze, dowod, karty do luxmedu sa juz nieaktualne, bo wyrobilam nowe), ale sam fakt - ze sa jeszcze uczciwi ludzie na tym swiecie ))))) musze mu odpisac i podziekowac - kurcze tylko poradzcie mi, bo sama nie wiem: facet wydal gdzied ponad 5 zl na list - wiem, ze to smieszne pieniadza, ale sama nie wiem czy mu oddawac te pieniadze... Marcin twerdzi, ze samo podziekowanie wystarczy, bo czlowiek uczciwy i przeslal mi dokumenty z dobrej checi, a nie zebym mu kase dawala i ze to moze go obrazic, a ja juz sama nie wiem...moze faktycznie wystarczy samo podziekowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzisiejszy list 20.02.08, 18:49 no to faktycznie uczciwy facet)) i myśle że marcin ma racje-jak mu podziękujesz to myśle że to wystarczy co innego gdyby wydał na ten list z 50zł. to co innego bo to już inne pieniążki ale 5zł. to może i by się obraził. no sama nie wiem ale to miłe że ci je wysłał a ja dzisiaj miałam rozmówke z moją szefową i jej mężem i powiem wam jedno ZWYCIĘSTWO! chyba się przestraszyli i mi wypłacą to co mi się należy coprawda szkoda mi że w takich okolicznościach musimy się rozstawać i że musiałam ich straszyć sądem żeby doszło do tego no ale cóż przecież nie można się dawać ciągle w dupe kopać! ja to naprawde jestem za bardzo miękka bo naprawde nie lubie się z kimś tak rozstawać no ale cóż-inaczej się nie dało szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzisiejszy list 20.02.08, 19:00 sloneczko271 napisała: > a ja dzisiaj miałam rozmówke z moją szefową i jej mężem i powiem wam > jedno ZWYCIĘSTWO! chyba się przestraszyli i mi wypłacą to co mi > się należy > coprawda szkoda mi że w takich okolicznościach musimy się rozstawać > i że musiałam ich straszyć sądem żeby doszło do tego no ale cóż > przecież nie można się dawać ciągle w dupe kopać! > ja to naprawde jestem za bardzo miękka bo naprawde nie lubie się z > kimś tak rozstawać no ale cóż-inaczej się nie dało szkoda. no, to super ))))) chociaz faktycznie niemila sprawa - no, ale nie musisz miec wyrzutow sumienia, bo to jej wina - myslala, ze znalazla frajerke / i faktycznie trzeba byc stanowczym i wiedziec kiedy sie postawic , bo inaczej jest sie wykorzystywanym dobra robota sloneczko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzisiejszy list 21.02.08, 10:43 witam was dziewczynki co dziś porabiacie? dziś jest chyba cieplutko to śmigamy z misią na spacerek)) niech troche łyknie świerzego powietrza kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzisiejszy list 21.02.08, 10:50 batutka napisała: > no, to super ))))) > chociaz faktycznie niemila sprawa - no, ale nie musisz miec wyrzutow sumienia, > bo to jej wina - myslala, ze znalazla frajerke / > i faktycznie trzeba byc stanowczym i wiedziec kiedy sie postawic > , bo inaczej jest sie wykorzystywanym > dobra robota sloneczko dzięku batutko i tobie bravia i tobie figoglinko też chce podziękować że mnie wspierałyście w tej walce z szefową-bardzo mi to było potrzebne gdyby nie wasze i bliskich moich wsparcie to pewnie bym już dawno się poddała. ale zobaczcie jak to jest: człowiek walczy o to co mu się należy a mimo to mam jakieś wyrzuty sumienia że musiałam się takiego chwytu złapać jak szantarz-ja chyba jakaś głupia jestem! no ale cóż widocznie nieraz trzeba się zniżyć nawet do takiego chwytu po niżej pasa jak szantarz żeby dostać to co się prawnie należy. ja w sumie to walczyłam o tą kase dla misi, chociaz się jej kupi na wiosne kilka ładnych, nowych ubranek i może jeszcze się uda za tą kase chrzciny wyprawić. pewnie gdybym misi nie miała to bym dawno odpuściła tą walke. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzisiejszy list 22.02.08, 15:03 sloneczko271 napisała: >> dzięku batutko i tobie bravia i tobie figoglinko też chce > podziękować że mnie wspierałyście w tej walce z szefową-bardzo mi to > było potrzebne gdyby nie wasze i bliskich moich wsparcie to > pewnie bym już dawno się poddała. > ale zobaczcie jak to jest: człowiek walczy o to co mu się należy a > mimo to mam jakieś wyrzuty sumienia że musiałam się takiego chwytu > złapać jak szantarz-ja chyba jakaś głupia jestem! no ale cóż > widocznie nieraz trzeba się zniżyć nawet do takiego chwytu po niżej > pasa jak szantarz żeby dostać to co się prawnie należy. > ja w sumie to walczyłam o tą kase dla misi, chociaz się jej kupi na > wiosne kilka ładnych, nowych ubranek i może jeszcze się uda za tą > kase chrzciny wyprawić. pewnie gdybym misi nie miała to bym dawno > odpuściła tą walke. nie ma sprawy sloneczko - polecamy sie na przyszlosc ) no, w koncu my babole musimy sie trzymac razem )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzisiejszy list 21.02.08, 10:55 bravia1 napisała: > Brawo Słonko! Tak trzymać dziękuję kochanie naprawde bardzo dziękuję za wsparcie)) ty też się nie poddawaj w swojej walce o bejbi)) jabrze że mamy tu siebie nawzajem i możemy się sobie wyrzalić, wypłakać i pośmiać i o powarznych sprawach pogadać i o zupełnych pierdołach jesteście kochane! i dziękuję że jesteście)) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dzisiejszy list 21.02.08, 10:03 Jestem w szoku Batutko, że są jeszcze tacy uczciwi ludzie na tym świecie. Myślę, że facetowi będzie miło jak podziękujesz mu listownie za przesyłkę Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzisiejszy list 22.02.08, 15:01 bravia1 napisała: > Jestem w szoku Batutko, że są jeszcze tacy uczciwi ludzie na tym świecie. > Myślę, że facetowi będzie miło jak podziękujesz mu listownie za przesyłkę no, wlasnie tak zrobie - odpisze mu i serdecznie podziekuje wprawdzie juz te dokumenty nie sa mi potrzebne, bo wyrobilam wszystko nowe, ale liczy sie fakt,ze facet uczciwy, ze mu sie chcialo isc na poczte, wysylac... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kleik 20.02.08, 17:38 batutko to super! że ania tak ładnie ci zjadła kleik no i najważniejsze że ci tak ładnie teraz śpi w nocy, myśle że ona ci się budziła bo faktycznie była głoda ona ci wogóle dużo je, no napewno dużo więcej niż mi misia. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 witajcie dziewczyny 20.02.08, 18:56 Witajcie kochane. Pozdrawiam Was serdecznie, podczytuje ale nie pisze bo nie mam o czym. Odpoczywam teraz. Sliczne te Wasze córy, naprawde, pozazdroscic Batutko to nielza sytuacja Ci sie trafila naprawde, tylko podziwiac tego faceta- i w dodatku to jakis robotnik-niezle. Wiesz ja na Twoim miejscu to nie wiedzialabym jak sie mam mu odwdzieczyc i chyba kupilabym jakis drobiazg(dowod wdziecznosci) i jemu wyslala. Jak jestem komus wdzieczna to zawsze cos kupuje. Mysle ze wysylanie mu 5 zl aby zwrocic za list nie ma sensu Naprawde facet niesamowity ze chcialo mu sie to wysylac.Wielki szacunek dla niego. Pozdrawiam Was serdecznie i pozdrawiam cieplo, buziaki dla dziewczynek Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witajcie dziewczyny 20.02.08, 19:18 aaaaaaa37 napisała: > Witajcie kochane. Pozdrawiam Was serdecznie, podczytuje ale nie pisze bo nie ma > m > o czym. Odpoczywam teraz. > Sliczne te Wasze córy, naprawde, pozazdroscic > > Batutko to nielza sytuacja Ci sie trafila naprawde, tylko podziwiac tego faceta > - > i w dodatku to jakis robotnik-niezle. Wiesz ja na Twoim miejscu to nie > wiedzialabym jak sie mam mu odwdzieczyc i chyba kupilabym jakis drobiazg(dowod > wdziecznosci) i jemu wyslala. Jak jestem komus wdzieczna to zawsze cos kupuje. > Mysle ze wysylanie mu 5 zl aby zwrocic za list nie ma sensu > Naprawde facet niesamowity ze chcialo mu sie to wysylac.Wielki szacunek dla nie > go. > > > Pozdrawiam Was serdecznie i pozdrawiam cieplo, buziaki dla dziewczynek hej, hej dziekujemy za komplementy w imieniu naszych dziewczynek pisz, pisz - nawet jak nie masz o czym - jak poczytasz nasze posty, to zobaczysz, ze my czasem piszemy takie "glupotki", wlasnie o niczym - i okazuje sie czesto, ze takie pisanie o niczym jest baaaardzo interesujace ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witajcie dziewczyny 21.02.08, 11:10 batutka napisała: > hej, hej > dziekujemy za komplementy w imieniu naszych dziewczynek > pisz, pisz - nawet jak nie masz o czym - jak poczytasz nasze posty, to > zobaczysz, ze my czasem piszemy takie "glupotki", wlasnie o niczym - i okazuje > sie czesto, ze takie pisanie o niczym jest baaaardzo interesujace ) dokładnie tak aaaaaa37 batutka ma całkowitą racje a kto ma racje-ten stawia kolacje)))))))))))))) hi,hi,hi my to poprostu plotkujemy jak to babska Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witajcie dziewczyny 21.02.08, 11:06 aaaaaaa37 napisała: > Witajcie kochane. Pozdrawiam Was serdecznie, podczytuje ale nie pisze bo nie ma > m > o czym. Odpoczywam teraz. > Sliczne te Wasze córy, naprawde, pozazdroscic > Pozdrawiam Was serdecznie i pozdrawiam cieplo, buziaki dla dziewczynek witaj aaaaaaaa37 dołącz kochanie do nas-zapraszamy)) napisz co tam teraz u ciebie słychać? )) nawet jak nic się warznego nie dzieje to pisz z nami-chociażby o tym co w danym dniu porabiałaś przecież my tu nieraz to o takich pierdołach rozmawiamy że szok! np. o tym co na objad robimy)))) hi,hi,hi ja np. dzięki batutce to nauczyłam się robić wątróbke))))))))))))) a w przyszłym tygodniu wypróbuje ten przepis na te kotleciki z ryżu Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa37 Re: witajcie dziewczyny 21.02.08, 13:44 sloneczko271 napisała: > > > witaj aaaaaaaa37 dołącz kochanie do nas-zapraszamy)) > napisz co tam teraz u ciebie słychać? )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witajcie dziewczyny 22.02.08, 14:59 sloneczko271 napisała: np. dzięki batutce to nauczyłam się robić wątróbke))))))))))))) > a w przyszłym tygodniu wypróbuje ten przepis na te kotleciki z ryżu > pamietam, pamietam DDDD a jak zrobisz koltety ryzowe, to koniecznie daj znac jak smakowaly i pamietajcie, ze najlepsze sa za jakas godzinke, dwie po usmazeniu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kotleciki ryżowe:-D 22.02.08, 17:08 no pewnie batutko że dam znać! jak tylko je zrobie i posmakujemy to ci powiem jak mi smakowały ale już z samego opisu widać że napewno są pyszne)) tylko kwestja jest tego jak ja-beztalencie w gotowaniu je zrobie hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witajcie dziewczyny 21.02.08, 11:07 aaaaaaaa37 dziękujemy skarbie za komplementy my ciebie również serdecznie pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kleik 20.02.08, 18:42 batutko co do nowego jedzonka to dziś spróbowałam dać misi zupke jarzynową ze słoiczka ,,gerbera" tam w składzie jest ziemniak, marchewka i pietruszka i o dziwo miśce smakowała ta zupka. dałam jej ją przd godz.13 i zjadła tak z 1/3 słoiczka a potem jeszcze zrobiłąm jej mleczko ale już mleka po tej zupie zjadła mało bo chyba tylko z 70ml. a co do soczków to michaśce jak narazie nic nie smakuje. nawet jak pierwszego dnia smakował jej soczek marchewkowy to teraz już go nie chce pić ale za to herbatki jej smakują)) odwrtnie niż anulce Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kleik 20.02.08, 18:54 sloneczko271 napisała: > batutko co do nowego jedzonka to dziś spróbowałam dać misi zupke > jarzynową ze słoiczka ,,gerbera" tam w składzie jest ziemniak, > marchewka i pietruszka i o dziwo miśce smakowała ta zupka. dałam > jej ją przd godz.13 i zjadła tak z 1/3 słoiczka a potem jeszcze > zrobiłąm jej mleczko ale już mleka po tej zupie zjadła mało bo chyba > tylko z 70ml. > a co do soczków to michaśce jak narazie nic nie smakuje. nawet jak > pierwszego dnia smakował jej soczek marchewkowy to teraz już go nie > chce pić ale za to herbatki jej smakują)) > odwrtnie niż anulce sloneczko - a sprobuj dac Misi jabluszko (mus), albo na obiadek ziemniaki z dynia - podobno dzieci to lubia, moze Michasi posmakuje Ania to z kolei straszny smakosz - lubi nowe smaki poki co, ale dopiero poznala marchewke i jablko - zobaczymy co bedzie pozniej a jesli chodzi o Michasie, to najwazniejsze, ze przybiera na wadze - a z czasem na pewno polubi nowe smaki, musi sie przyzwyczaic do nich sloneczko - a jak czytalam ten jadlospis przygotowany przez te lekarke z forum karmienie butelka, to tam jest napisane,ze dziecko ma jesc zupke jarzynowa i podane sa mililitry (juz nie pamietam ile, chyba 180ml) - ale jak sa te sloiczki, to tam wszystko jest w gramach podane, np 125g - no i jak to sie przelicza na mililitry? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kleik 21.02.08, 11:21 batutka napisała: > sloneczko - a sprobuj dac Misi jabluszko (mus), albo na obiadek ziemniaki z > dynia - podobno dzieci to lubia, moze Michasi posmakuje > Ania to z kolei straszny smakosz - lubi nowe smaki poki co, ale dopiero poznala > marchewke i jablko - zobaczymy co bedzie pozniej > a jesli chodzi o Michasie, to najwazniejsze, ze przybiera na wadze - a z czasem > na pewno polubi nowe smaki, musi sie przyzwyczaic do nich > > sloneczko - a jak czytalam ten jadlospis przygotowany przez te lekarke z forum > karmienie butelka, to tam jest napisane,ze dziecko ma jesc zupke jarzynowa i > podane sa mililitry (juz nie pamietam ile, chyba 180ml) - ale jak sa te > sloiczki, to tam wszystko jest w gramach > podane, np 125g - no i jak to sie przelicza na mililitry? kochanie co do tego objadku ,,ziemniak i dynia" to mam też kupiony ten słoiczek ale jeszcze jej nie podawałam. narazie chce ją przyzwyczaić do tego słoiczka z zupką jarzynową. bo jak wczoraj napisałaś że narazie anulce dawałaś głównie marchewke i troszke jabłka to tak sobie pomyślałam że może ja zrobiłam błąd, bo ja pierszego dnia dałam misi soczek jabłkowy ale się wykręcała i nie chciała go pić, na drugi dzień znowu jej próbowałam dać ten soczek ale efekt był taki sam więc go w końcu sama wypiłam a misi dałam soczek marchewkowy który pierwszego dnia jej nie smakował a na drugi dzień go piła. no i wtedy zrobiłąm błąd bo zamiast wtedy codziennie jej dawać soczek marchewkowy skoro on jej posmakował to ja stwierdziłąm że po marchewce nic jej nie jest i go lubi to jej dałam mus marchewka z jabłkiem i znowu miśka się wykręcała i od tamtej pory już mi soczków ani musów nie chce pić wogóle nawet tej marchewki którą przecież już ładnie piła. i myśle że mój błąd polega na tym że ja za szybko jej dawałam różne smaki ty to lepiej rozegrałaś batutko bo przez kilka dni jechałaś na samej marchewce i ania się przyzwyczaiła do niej to teraz możesz coś innego jej dać spróbować. ja to zle zrobiłam no ale mam nadzieję że to się jeszcze da naprawić i że miśka jednak polubi soczki no i teraz będę chciała przez kilka dni podawać jej tą zupke jarzynową skoro wczoraj mi ja jadła to niech się może do niej przyzwyczai troszke. a co do tych gramów i ml to mnie o takie coś nie pytaj-ja w tej kwestij to jestem zupełny głąb! ale jak przyjdzie mój misiek z pracy to się go o to wypytam-on zawsze wszystko przelicza Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kleik 22.02.08, 14:57 sloneczko271 napisała: > batutko co do nowego jedzonka to dziś spróbowałam dać misi zupke > jarzynową ze słoiczka ,,gerbera" tam w składzie jest ziemniak, > marchewka i pietruszka i o dziwo miśce smakowała ta zupka. sloneczko, a jak nazywa sie ta zupka? a powiedz mi jeszcze ile teraz posilkow je Misia? Bo Ania jak pila samo mleko to jadla tak mniej wiecej 6 posilkow na dobe, a teraz powinny jesc 5 razy mleczko i raz obiadek ze sloiczka (zupka itp), ale ja daje jej ten sloiczek, ale mam wrazenie, ze chce jesc dalej wiec za jakis czas jej daje mleko, wiec wychodzi, ze mleka pije tyle samo (czyli 6 posilkow) plus dodatkowo danie ze sloiczka ale mysle, ze moze tak na razie jest, bo ten sloiczek malutki (80gram) wiec sie nie najada, ale jak dam jej wieksze sloiczki, to moze juz jeden posilek mleczny bedzie mozna ominac... a ja u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kleik 22.02.08, 17:26 batutka napisała: > sloneczko, a jak nazywa sie ta zupka? > > a powiedz mi jeszcze ile teraz posilkow je Misia? Bo Ania jak pila samo mleko t > o > jadla tak mniej wiecej 6 posilkow na dobe, a teraz powinny jesc 5 razy mleczko > i > raz obiadek ze sloiczka (zupka itp), ale ja daje jej ten sloiczek, ale mam > wrazenie, ze chce jesc dalej wiec za jakis czas jej daje mleko, wiec wychodzi, > ze mleka pije tyle samo (czyli 6 posilkow) plus dodatkowo danie ze sloiczka > ale mysle, ze moze tak na razie jest, bo ten sloiczek malutki (80gram) wiec sie > nie najada, ale jak dam jej wieksze sloiczki, to moze juz jeden posilek mleczny > bedzie mozna ominac... > a ja u Was? ta zupka nazewa się ,,jarzynowa" z gerbera. a jak wczoraj miśkowi kazałam kupić kolejną zupke ,,jarzynową" skoro misi ona posmakowała i misiek owszem kupił zupke ,,jarzynową" ale z bobovity i tam już jest inny skład bo marchewka, ziemniak i pora. a w tej z gerbera jest ziemniak,marchewka i pietruszka. no ale zobaczymy jak ta inna michasi posmakuje jutro jej spróbuje dać ziemniak z dynią z bobovity a co do ilości posiłków to misia nadal je 6 posiłków mlecznych tylko np. jak jej próbuje podać mus lub soczek to podaje jej go jakieś 30 minut przed posiłkiem mlecznym który je o godz,10 a jak podaje jej zupke to też 30 minut przed kolejnym posiłkiem mlecznym o godz.13. a potem jej tak samo podaje mleczko. miśka mi tych soczków i deserków nie chce pić ani jeść więc o godz.10 to ona dużo mi mleczka wypija a jak zupki zjada mi troche więcej ale też nie jest to cały słoiczek tylko np.1/3 słoiczka to zauważyłam że po tych zupkach to mi misia dużo mniej mleczka wypija a wręcz bym powiedziała że bardzo mało bo zaledwie 50 góra 70ml. i to jeszcze w nią troche wpycham to mleko bo ona po tych zupkach to by najchętniej wogóle mleka nie piła mimo tego że przecież zuki dużo nie zje ale może ona jest bardziej syta czy co? sama nie wiem. miśka mleczko dostaje zawsze o takich godzinach: 07, 10, 13, 16, 19.30, 24. no a teraz próbuje w nią wcisnąć soczek lub mus o godz.9.30 żeby już była troche głodna przed posiłkiem o godz.10 ale i tak nie chce mi tych musów jeść. a zupke to tak jak ci pisałam wyżej o godz.12.30 przed posiłkiem mlecznym o godz.13. no i zawsze pije jakieś 50-60ml. herbatki mnw. o godz.17 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kleik 22.02.08, 17:28 batutko wracając jeszcze do tej ilości mlecznych posiłków to ja nie usune misi żadnego posiłku mlecznego dopuki ona mi nie zje całego słoiczka taj zupki to wtedy nie dostanie już mleczka o godz.13 a jak ty będziesz robić? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kleik 23.02.08, 15:47 sloneczko271 napisała: > batutko wracając jeszcze do tej ilości mlecznych posiłków to ja nie > usune misi żadnego posiłku mlecznego dopuki ona mi nie zje całego > słoiczka taj zupki to wtedy nie dostanie już mleczka o godz.13 > a jak ty będziesz robić? ja dokladnie tak samo musi byc porzadnie najedzona - jak juz bede miala taka pewnosc, to wtesy opuszcze jeden posilek mleczny Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 08:52 dziewczyny zapomniałam się wam wczoraj pochwalić że wczoraj w końcu michasi wyszły dwa pierwsze ząbki na dole)))) w końcu! bo marudna już była bardzo)) a teraz jak już się przebiły to jest już zupełnie inna dziewczyna ciągle gaworzy i jest radosna więc pewnie przez te wychodzące zęby była ostatnio taka maruda i wiecie co, te zębiska tak szybko rosną że szok! :-0 bo wczoraj wyczułam palcem że są takie ostre małe kreseczki, jak dzisiaj jej żelem smarowałam to te kiełki już są dużo bardziej niż wczorsaj ostre czyli wychodzi na to że rosną ale nie przypuszczałam że tak to szybko idzie:-0 coprawda jeszcze jak bym zdjęcie chciała zrobić tych jej ząbków to by chyba nie było ich widać bo miśka ciągle język wytyka ale skoro one tak szybko rosną to może już za jakiś tydzień może dwa tygodnie to będą już całkiem spore te zębiska no zobaczymy)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 08:56 dziś misi dałam spróbować mus ,,jabłko, banan, brzoskwinia" i niestety znowu była krzywa mina i wypluwanie wszystkiego kurcze czy ta misia nie polubi nic innego oprócz mleczka??? chyba wychodzi na to że misia nie lubi wszystkiego gdzie są jabłka i jest to kwaśne. no bo nie wiem o co tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 14:53 sloneczko271 napisała: > dziś misi dałam spróbować mus ,,jabłko, banan, brzoskwinia" i > niestety znowu była krzywa mina i wypluwanie wszystkiego > kurcze czy ta misia nie polubi nic innego oprócz mleczka??? > chyba wychodzi na to że misia nie lubi wszystkiego gdzie są jabłka i > jest to kwaśne. no bo nie wiem o co tu chodzi. sloneczko - moja Ania podobnie jesli chodzi o jablka walsnie krzywi sie i za bardzo nie chce jesc za marchewka przepada i ladnie je, a jablka tak sobie i dzis chcialam ja oszukac i jak karmilam ja sama marchewka, to dalam jej jedna lyzeczke musu marchewkowo - jablkowego i od razu sie zaczela krzywic i tak sobie mysle, ze jablka sa lekko kwaskowe, a marchewka bardziej jalowa w smaku (podobnie jak mleko) i chyba sie musza nasze panienki po prostu przyzwyczaic do bardziej zdecydowanych smakow ja mojej Ani jutro kupie ziemniaczek z dynia - zobaczymy czy polubi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 17:34 batutka napisała: > sloneczko - moja Ania podobnie jesli chodzi o jablka > walsnie krzywi sie i za bardzo nie chce jesc > za marchewka przepada i ladnie je, a jablka tak sobie i dzis chcialam ja oszuka > c > i jak karmilam ja sama marchewka, to dalam jej jedna lyzeczke musu marchewkowo > - > jablkowego i od razu sie zaczela krzywic > i tak sobie mysle, ze jablka sa lekko kwaskowe, a marchewka bardziej jalowa w > smaku (podobnie jak mleko) i chyba sie musza nasze panienki po prostu > przyzwyczaic do bardziej zdecydowanych smakow > ja mojej Ani jutro kupie ziemniaczek z dynia - zobaczymy czy polubi no to mnie batutko pocieszyłaś bo już się bałam co ta moja miśka taki niejadek a tu może chodzi o te jabłka no bo zupke jarzynową je a jest taka niedobra i jałowa bleee a miśce smakuje ja jutro też daje miśce ,,ziemniak z dynią" a misia właśnie mi siedzi na kolanach i mi pomaga pisać ciągle naciska mi spacje)))))))))))))))))))))))))) śmiesznie to wygląda-mały komputerowiec hi,hi,hi)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 14:41 ale super )))))))) no to musi Michasia cudnie wygladac a ciekawa jestem kiedy jej teraz wyjda te jedyneczki na gorze no, ale moze niech na razie nie wychodza - niech Misia odpocznie sobie mojej Ani jeszcze nie wychodza, ale marudna sie robi i wpycha lapki do buzi, cale piastki i sie przy tym denerwuje, wiec moze juz cos kielkuje kupilam jej tez gel, ktory polecalas sloneczko - calgel i jej wczoraj posmarowalam ,ale ja w ogole mam problem z tym smarowaniem - sloneczko, jak Ty to robisz? bo ja biore na palce i probuje Ani smarowac, ale ona wtedy zamiata jezykiem, probuje zjadac ten gel i w sumie nie wiem ile go na te dziasla nalozylam, a ile ona oblizala Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: misi wyszły dwa pierwsze ząbki:-D 22.02.08, 17:43 batutka napisała: > ale super )))))))) > no to musi Michasia cudnie wygladac > a ciekawa jestem kiedy jej teraz wyjda te jedyneczki na gorze > no, ale moze niech na razie nie wychodza - niech Misia odpocznie sobie > mojej Ani jeszcze nie wychodza, ale marudna sie robi i wpycha lapki do buzi, > cale piastki i sie przy tym denerwuje, wiec moze juz cos kielkuje > kupilam jej tez gel, ktory polecalas sloneczko - calgel i jej wczoraj > posmarowalam ,ale ja w ogole mam problem z tym smarowaniem - sloneczko, jak Ty > to robisz? > bo ja biore na palce i probuje Ani smarowac, ale ona wtedy zamiata jezykiem, > probuje zjadac ten gel i w sumie nie wiem ile go na te dziasla nalozylam, a ile > ona oblizala kochanie misi jeszcze nie widać tak dobrze tych ząbków bo są jeszcze malutkie ale czuć już je palcem wyraznie-ostre kiełki aniu pewnie też niedługo wyjdą ząbki odchyl jej delikatnie usteczka i zobacz czy ma spuchnięte dziąsełka w tym miejscu gdzie się wyrzynają ząbki. tak przynajmniej było u misi. jak jej zaglądałam do buzi to w tym miejscu gdzie jej wykiełkowały ząbki maiała takie górki (spóchnięte dziąsła). a pózniej było już coraz bardziej widać pod skórą takie białe dwie kreseczki i były bardzo twarde, aż w końcu poczułam że już te linie zrobiły się ostre a dziś to już wyraznie czuć zębiska małe co do smarowania to się nie przejmuj ze ania wypycha językiem bo tak dokładnie to się chyba nie da posmarować dziecku tych dziąseł. ja też wyciskam odrobine na mały palec i odchylam misi dolną warge i jej smaruje w tym miejscu gdzie zęby wychodzą ona też liże to językiem i wypluwa i cuduje ale zawsze tam troche tego zelu zostanie tylko patrzeć teraz kiedy ani wyjdą ząbeczki a misia to faktycznie niech troche odpocznie zanim jej zaczną wychodzić jedyneczki no i my też troche odpoczniemy bo nieraz jak się rozwyła to masakra no ale pierwsze koty za płoty! a ile jest wszystkich mleczaków to ja nawet nie wiem. miałam poczytac troche o tych zębach i nie mam kiedy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 10:34 wiecie co dziewczyny, ja już myślałam że mamy śliczną dużą działke pod budowe domu a tu się przedwczoraj okazało że tamci ludzie co sprzedają muszą jakiś gigantyczny podatek zapłacić i teraz kombinują jak to ominąć albo zapłacić mniejszy i jeśli im się uda to tranzakcja dojdzie do skutku a jeśli nie to oni powiedzieli że się wycofują z umowy coprawda wtedy nam zwrócą 1000zł. zaliczki + kolejne 1000zł. muszą nam zapłacić za wycofanie się z umowy no ale co z tego jak my już byliśmy tak napaleni na tą działke buuu ale misiek mnie pociesza że jeszcze zobaczymy co oni wykombinują, może zapłacą ten podatek a jeśli nawet nie i się wycofają to misiek mnie pociesza że w sumie za nic zarobimy 1000zł. a działke znajdziemy inną i jeszcze ładniejsza ten mój misiek to ostatnio jakiś optymista się zrobiłhi,hi,hi. zawsze to ja musiałam go pocieszać i przedstawiać mu te dobre strony danej sytuacij a on był zawsze raczej tak nastawiony na ,,nie" a teraz coś mu się poprzestawiało-ale to dobrze pewnie teraz nadrabia za mnie bo przez tą moją sytuacje z moją szefową to ja ostatnio jakoś straciłam ten optymizm i pewnie dlatego on teraz nadrabia Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 14:49 sloneczko - moze jeszcze nic straconego z ta dzialka - a jak nie, to faktycznie moze znajdziecie cos rownie ciekawego, a na dodatek zarobicie 1000 zlotych ale rozumiem jak to jest jak czlowiekowi cos sie podoba i chce to miec, to trudno pogodzic sie ze strata tego my, jak kupowalismy mieszkanie 3 lata temu,ogladalismy wiele mieszkan i bylo takie jedno, ktore mi sie baaardzo podobalo i juz bylismy na nie zdecydowani, ale okazalo sie, ze wlasciciele cos kombinuja - bo najpierw podaja jedna cene, potem podwyzszyli, bo stwierdzili, ze za duzy standard, ze dobra lokalizacja, takie ble ble ble i ja tez bylam wkurzona, bo chcialam to mieszkanie, no, ale zaczelismy szukac dalej i znalezlismy te, w ktorym wlasnie teraz mieszkamy - nie dosc,ze super okolica, wszedzie blisko, minuta do metra, autobusy, tramwaje blisko (a jednoczesnie cichutko, bo w srodku osiedla), park obok - slowiem, bardzo bylam zadowolona, ze zrezygnowalismy i poszukalismy dalej, bo znalezlismy cos o wiele fajniejszego Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 15:10 dziewczyny - wczoraj sie nie odzywalam, bo nie bylo mnie w domu Marcin mial na 13 do pracy, wiec sie szykowal a ja spacerwowalam z Ania i przyszlo mi do glowy,ze jak on pojdzie do tej pracy, to ja sobie podjade jeden przystanek metrem do tesciowej - nudzi mi sie w domu, wiec sobie chociaz podadam, poplotkuje, a Ania pobedzie z babcia i tak tez zrobilam - posiedzialam gdzies 0d 13-ej do 19 - Marcin po wyjsciu z pracy po nas przyjechal i wrocilam do domku wieczorkiem u tesciowej troche odpoczelam, bo babcia zajela sie wnuczka )) zjadlam pyszny, dietetyczny obiadek (tesciowa tez ciagle na dieci ) no i pogadalam sobie - nie nudzilo mi sie wiec dodatkowo poszlysmy po obiedzie znow na spacer z Ania -mala sie dotlenila za wszystkie czasy, a pogoda byla super wieczorkiem tesc wrocil z pracy i sie ucieszyl jak zobaczyl wnuczke - nawet ja wzial na rece ))) sluchajcie - pierwszy raz od urodzenia Ani, wzial ja na rece )) bal sie caly czas, bo byla mala kruszynka, a on sie bal, ze ja upusci (mowil, ze jest stary dziad i boi sie jej upuscuc ) no, ale wczoraj wzial ja na rece Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 15:14 a my dzis na 17-ta jedziemy z Ania do lekarza na kontrole powiemy mu o tym jej bezdechu - pewnie powie, ze to normalne, zeby uwazac i nie dopuszczac do sytuacji stresowach i panicznego placzu no, ale wole jak ja zbada, pogadam tez o tej diecie jeszcze potem pojedziemy na zakupy, cos trzeba kupic na jutrzejszy obiad, bo przychodza do nas znajomi (z dwojka dzieci) i musze cos upischcic...kurcze cos eleganckiego bym chciala, ale sama nie wiem co poza tym strasznie lubie stac przy garach ;-// no, el coz..jak mus to mus cos sie wymysli myslalam,ze zrobie lososia w folii z jarzynami, do tego jakies puree z ziemiakow i np. brokulow, jakas surowka, no, ale jeszcze pomysle Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 18:22 batutka napisała: > a my dzis na 17-ta jedziemy z Ania do lekarza na kontrole > powiemy mu o tym jej bezdechu - pewnie powie, ze to normalne, zeby uwazac i nie > dopuszczac do sytuacji stresowach i panicznego placzu > no, ale wole jak ja zbada, pogadam tez o tej diecie jeszcze > potem pojedziemy na zakupy, cos trzeba kupic na jutrzejszy obiad, bo przychodza > do nas znajomi (z dwojka dzieci) i musze cos upischcic...kurcze cos eleganckieg > o > bym chciala, ale sama nie wiem co > poza tym strasznie lubie stac przy garach ;-// > no, el coz..jak mus to mus > cos sie wymysli > myslalam,ze zrobie lososia w folii z jarzynami, do tego jakies puree z ziemiako > w > i np. brokulow, jakas surowka, no, ale jeszcze pomysle no to widze batutko że ty masz takie podejście do gotowania jak ja no ale jak mus to mus musisz coś zrobić pysznego ten łosoś napewno będzie im smakował tylko nie wiem jak dzieciom bo nie wszystkie dzieci przepadają za rybą. ja jak zawsze mam wizyte jakiś znajomych z dziećmi to robie poprostu gofry z bitą śmietaną i jakimiś owocami i wszyscy wcinają aż im się uszy trzęsą)))) albo jakieś tosty na ostro i już hi,hi,hi no ale jak chcesz zrobić coś bardziej wykwintnego to faktycznie raczej tosty i gotfy to nie bardzo by pasowały Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 18:18 batutka napisała: > dziewczyny - wczoraj sie nie odzywalam, bo nie bylo mnie w domu > Marcin mial na 13 do pracy, wiec sie szykowal a ja spacerwowalam z Ania i > przyszlo mi do glowy,ze jak on pojdzie do tej pracy, to ja sobie podjade jeden > przystanek metrem do tesciowej - nudzi mi sie w domu, wiec sobie chociaz > podadam, poplotkuje, a Ania pobedzie z babcia > i tak tez zrobilam - posiedzialam gdzies 0d 13-ej do 19 - Marcin po wyjsciu z > pracy po nas przyjechal i wrocilam do domku wieczorkiem > u tesciowej troche odpoczelam, bo babcia zajela sie wnuczka )) > zjadlam pyszny, dietetyczny obiadek (tesciowa tez ciagle na dieci ) no i > pogadalam sobie - nie nudzilo mi sie wiec > dodatkowo poszlysmy po obiedzie znow na spacer z Ania -mala sie dotlenila za > wszystkie czasy, a pogoda byla super > wieczorkiem tesc wrocil z pracy i sie ucieszyl jak zobaczyl wnuczke - nawet ja > wzial na rece ))) > sluchajcie - pierwszy raz od urodzenia Ani, wzial ja na rece )) > bal sie caly czas, bo byla mala kruszynka, a on sie bal, ze ja upusci (mowil, z > e > jest stary dziad i boi sie jej upuscuc ) > no, ale wczoraj wzial ja na rece no to faktycznie miałyście dziewczyny fajny dzionek no i dziadkom zrobiłyście niespodzianke-już widze jak się cieszyli ja też już rozmyślam jak to zrobić żeby z miśką się troche przejechać do miasta obok bo tam jest co robić: ładny park i mam munustwo znajomych no i chciałabym już pomalutku przyzwyczajać misie do jej przyszłej niani (mamy mojej przyjaciółki) a jak bym z misią częściej do niej jezdziłą takjak jezdziłamjak byłam w ciąży to się praktycznie codzinnie widziałyśmy, to misia by się na spokojnie przyzwyczaiła do tego miasta obok mam w sumie 4 przystanki i 10 minut autobusem drogi-więc jest naprawde blisko zresztą to ja mówie ,,do miasta obok" a to jest to samo miasto w którym ja mieszkam tylko że my mieszkamy już na samym wylocie z miasta-tak na uboczu i do centrym musimy dojechać no i tak sobie wymyśliłam że jak zrobi się ciepło to będę brała misie w nosidełko (tylkomuszę jeszcze sprawdzić czy będzie mi chciała jeszcze w nim siedzieć, jak była malutka to chętnie w tym siedziała a teraz jak będzie to nie wiem bo już jej dawno w tym nie nosiłam) no i będę ja brała w to nosidełko i w autobus wskoczymy i 10 minut i będziemy na miejscu a misiek jak będzie jechał do pracy to będzie wózek podrzucał do tej mojej przyaciółki a spowrotem bedzie nas zabierał jak będzie wychodził z pracy tak to sobie wymyśliłam ale jak to wyjdzie to zobaczymy;-D Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 22.02.08, 18:08 batutka napisała: > sloneczko - moze jeszcze nic straconego z ta dzialka - a jak nie, to faktycznie > moze znajdziecie cos rownie ciekawego, a na dodatek zarobicie 1000 zlotych > ale rozumiem jak to jest jak czlowiekowi cos sie podoba i chce to miec, to > trudno pogodzic sie ze strata tego > my, jak kupowalismy mieszkanie 3 lata temu,ogladalismy wiele mieszkan i bylo > takie jedno, ktore mi sie baaardzo podobalo i juz bylismy na nie zdecydowani, > ale okazalo sie, ze wlasciciele cos kombinuja - bo najpierw podaja jedna cene, > potem podwyzszyli, bo stwierdzili, ze za duzy standard, ze dobra lokalizacja, > takie ble ble ble > i ja tez bylam wkurzona, bo chcialam to mieszkanie, no, ale zaczelismy szukac > dalej i znalezlismy te, w ktorym wlasnie teraz mieszkamy - nie dosc,ze super > okolica, wszedzie blisko, minuta do metra, autobusy, tramwaje blisko (a > jednoczesnie cichutko, bo w srodku osiedla), park obok - slowiem, bardzo bylam > zadowolona, ze zrezygnowalismy i poszukalismy dalej, bo znalezlismy cos o wiele > fajniejszego no mam nadzieję batutko że i w naszym przypadku tak będzie i znajdziemy ładniejszą działke powiem ci że ja głęboko wierze w to powiedzenie ,,że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło" jakoś mi się to sprawdza. coprawda w tej chwili mi się wydaje że sprawa wygląda beznadziejnie ale faktycznie może będzie tak że znajdziemy ładniejsza działeczke)) i tak samo sobie teraz tłumacze i się pocieszam z tą moją pracą no bo wychodzi na to że teraz jestem bezrobatna. a zawsze chciałam mieć swój własny gabinet tylko jakoś nigdy nie miałam odwagi go sama poprowadzić no i ta moja stara praca była bardzo dobrze płatna więc jakoś mi się nie śpieszyło do otworzenia własnego interesiku a teraz sytuacja mnie zmusiła i może i dobrze bo pewnie jeszcze długo bym się nie wzieła za ten gabinet a teraz nie mam wyjśćia i mam nadzieję że za jakiś rok też powiem ,,że nie ma tego złego" bo interesik idzie świetnie mam nadzieję że tak będzie no i jeszcze w tej całej sytuacij widze jeszcze jeden bardzo istotny plus dłużej będę z misią w domku bo miałam we wrześniu wracać do pracy a teraz to posiedze z misią w domku do marca następnego roku bo na zime to nie ma co gabinetu otwierać bo zimą zawsze było kiepsko jeśli chodzi o zarobki, u nas sezon się zaczynał razem z wiosną więc stwierdziłam że teraz jak się zarejestuje jako bezrobotna, pójde na 6 miesięcy na kuroniówke a po kuroniówce będę się starała o dofinansowanie z uni na otworzenie własnego interesu wiem ze teraz mają różne propozycje w urzędzie pracy dla bezrobotnych więc trzeba się wziąć w garść i spróbować szczęścia-mam nadzieję że mi się uda! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 23.02.08, 09:07 Słonko, ale Misia musi uroczo wyglądać z tymi dwoma kiełkami )))) a jak jej jeszcze podrosną to juz w ogóle... Batutko daj znać jak po wizycie u lekarza. I udanego spotkania ze znajomymi życzę Pozdrawiam dziewczynki )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 23.02.08, 14:18 hej babeczki na poczatku napisze o wczorajszej wizycie u lekarza otoz lekarka potwierdzila to co pisalal, ze to afektywny bezdech i dosyc czesto sie zdarza u dzieci i tylko trzeba nie dopuszczac do sytuacji takiego placzu z "zawieszeniem" na wszelki wypadek dala nam jeszcze skierowanie do neurologa, ale to tak tylko kontrolnie - chociaz powiedziala, ze to wlasnie z tego placzu Ania jakby zaslabla i dzieci z tego wyrastaja na szczescie wiec sie uspokoilismy a u lekarki, jak Ania lezala na lezaczku i lekarka ja badala to sie rozryczala na jej widok - ale jak wzielismy ja na rece to sie uspokoila ja zauwazylam w ogole jedna taka prawidlowosc - jak Ania jest u nas na rekach, to sie nie boi obcych ludzi (oczywiscie dystans jest, ale nie placze), ale jak tylko lezy i jakas nieznana jej osoba sie nad nia pochyli, to ryk na raczkach bardzo odwazna )) chociaz tez nie placze w obecnosci wszystkich obcych - ma swoje typy i jak jej ktos podpasuje, to moze byc obcy, a i tak sie do niego usmiecha a ta lekarka za bardzo sie nie usmiechala, byla taka "bezplciowa" wiec sie Ani nie spodobala a potem jak ja Marcin wzial na rece, to sie cieszyla i zagladala lekarce do komputera - chciala nawet sobie poklikac ) pogadalam z lekarka na temat diety i powiedziala mi, ze jak bede Ani dawac zupki, to powinnam je zageszczac kaszka (2,3 gramy kaszki na 100ml zupy, a 3 gramy, to plaska lyzeczka - po prostu mozna najpierw zrobic kaszke, a potem dodac do zupy - nie taka surowa kaszke, tylko juz gotowa do spozycia - wtedy ladnie sie zetnie z zupka) powiedziala, ze wazne jest to zageszczenie tej zupy kaszka poradzila mi tez na poczatek kupic kaszke dla alergikow (lub zagrozonych alergia) firmy nestle SINLAC na poczatek niech bedzie taka na wszelki wypadek, zeby w przyszlosci nie miala alergii na mleko krowie kupilam wiec jej wczoraj ten sinlac i dzis jej zrobilam i podawalam lyzeczka - jadla, ze az milo zjadla wszystko (125ml wody i 40 g sinlacu, to jest 8 miarek od mleka) ten sinlac jest slodki (chociaz zbozowy) i bardzo Ani smakowal wiec odszedl mi juz jeden posilek mleczny do tego sinlacu mozna dodac tez owoce jak sie chce (no jabluszka) - w anszym przypadku, sloneczko - to sie moze sprawdzic, bo sinlac jest slodkawy, jablka kwaskowe i moze w koncu nasze dziewczyny w ten sposob beda chcialy jesc te jablka i sie do nich przekonaja teraz mala spi (dalam jej ten sinlac o 11.15 i niedawno usnela - zobacze kiedy zechce znow jesc, niby powinna jesc po 3 godzinach, ale podobno ta kaszka jest syta, wiec ja moze dluzej trzymac) dodam, ze ten sinlac sie robi na wodzie, a nie na mleku potem Ania mi lyknela lekko 100ml soku marchewkowego hipp a! zapomnialam dodac, ze wczoraj ja wazyli i juz wazy 7160 roscni mi wiec panianka jak na drozdzach co tu by jeszcze napisac, hihi ... dzis nie przyjada do nas jednak ci znajomi, bo ich jedno dziecko zachorowalo i nie chca Ani narazac - i slusznie!!! przyjda za tydzien, a ja wtedy chyba zrobie chinszczyzne - szybkie danie, a dobre a dzieciakom zrobie pizze i jakies ciastka sluchajcie, mam super przepis na paczki domowej roboty (nie na drozdzach, tylko na serku homogenizowanym) - sa strasznie latwe do roboty i zawsze (przysiagam!!) sie udaja - wzielam je kiedys z ksiazki dla dzieci ("gotuje z mama") wiec tam sa same takie latwe przepisy te paczki sa pyszne zaraz zaloze drugi post, to Wam tam dam ten przepis -- Ania 08.10.2007 Anulka Odpowiedz Link Zgłoś
batutka pyszne paczki - przepis :-) 23.02.08, 14:51 - opakowanie serka homo o smaku waniliowym (np serek danone) - 3 jajka - 1,5 szkalnki maki tortowej (wazne zeby byla tortowa) - plaska mlyzeczka proszku do pieczenia - maly cukier waniliowy - do smazenia paczkow potrzebny smalec i troche oleju Rozpoczynamy od rozgrzania tluszczu, na maly gaz wstawiamy rondel, kladziemy do niego smalec, dolewamy troche oleju - niech sie grzeje (tluszczu w rondlu powinno byc mniej wiecej na wysokosci 4cm od dna) Do miseczki dodajemy serek, cale jajka, mieszamy, dosypujemy make wymieszana z proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym i mieszamy, laczac wszystkie skladniki w jednolite ciasto. Od razu (!!!) po wymieszaniu srednia lyzka kladziemy porcje na rozgrzany tluszcz (nie trzeba nic formowac, sama lyzka robimy te porcje). Zrobia sie ladne, niewielkie paczki, a gdy sie zrumienia, odwracamy na druga strone, by sie ladnie zrumienily. W czasie smazenia lyzka moze sie kleic, wiec moczymy ja za kazdym razem w tym goracym tluszczu i wtedy bedzie ok. Gotowe paczki wykladamy na tace, talerz, a gdy splynie z nich tluszcz posypujemy cukrem pudrem SA PYSZNE SMACZNEGO Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: pyszne paczki - przepis :-) 24.02.08, 08:20 batutka napisała: > - opakowanie serka homo o smaku waniliowym (np serek danone) > - 3 jajka > - 1,5 szkalnki maki tortowej (wazne zeby byla tortowa) > - plaska mlyzeczka proszku do pieczenia > - maly cukier waniliowy > - do smazenia paczkow potrzebny smalec i troche oleju > > Rozpoczynamy od rozgrzania tluszczu, na maly gaz wstawiamy rondel, kladziemy do > niego smalec, dolewamy troche oleju - niech sie grzeje (tluszczu w rondlu > powinno byc mniej wiecej na wysokosci 4cm od dna) > Do miseczki dodajemy serek, cale jajka, mieszamy, dosypujemy make wymieszana z > proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym i mieszamy, laczac wszystkie > skladniki w jednolite ciasto. > Od razu (!!!) po wymieszaniu srednia lyzka kladziemy porcje na rozgrzany tluszc > z > (nie trzeba nic formowac, sama lyzka robimy te porcje). Zrobia sie ladne, > niewielkie paczki, a gdy sie zrumienia, odwracamy na druga strone, by sie ladni > e > zrumienily. W czasie smazenia lyzka moze sie kleic, wiec moczymy ja za kazdym > razem w tym goracym tluszczu i wtedy bedzie ok. > > Gotowe paczki wykladamy na tace, talerz, a gdy splynie z nich tluszcz posypujem > y > cukrem pudrem > > SA PYSZNE > > SMACZNEGO batutko na 1000% wypróbujemy z misią ten przepis już na samą myśl o nich mi ślina leci... a dużo tych paczków wychodzi z tej ilości składników? )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: pyszne paczki - przepis :-) 24.02.08, 18:51 sloneczko271 napisała: > batutko na 1000% wypróbujemy z misią ten przepis już na samą > myśl o nich mi ślina leci... > a dużo tych paczków wychodzi z tej ilości składników? )) sloneczko, bardzo duzo ich wychodzi - gdzies ze 20, 30 sztuk to swietny przepis jak rodzinka przyjdzie w gosci i sa pyszne po prostu wrzucasz na ten tluszcz troche tego ciasta (nabierasz mala lyzeczka, to moze byc cala w ciescie, a w tluszczu i tak pecznieje, bo jest proszek do pieczenia) wazne, zeby to nie byly jakies super wielkie porcje, bo moga sie w srodku nie przesmazyc, no i wazne zeby tluszcz byl na srednim ogniu (nie na duzym) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: pyszne paczki - przepis :-) 25.02.08, 11:28 batutko to dobrze że mi napisałaś że nakłada się to ciasto małą łyżeczką bo ja sobie wyobrażałam że to się włada na ten tłuszcz takie duże te pąki)))))))))))))))))))))))))) hi,hi,hi to bym dopiero narobiła jakieś pączki-giganty, mutanty)) hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: pyszne paczki - przepis :-) 25.02.08, 12:22 sloneczko271 napisała: > batutko to dobrze że mi napisałaś że nakłada się to ciasto małą > łyżeczką bo ja sobie wyobrażałam że to się włada na ten tłuszcz > takie duże te pąki)))))))))))))))))))))))))) hi,hi,hi > to bym dopiero narobiła jakieś pączki-giganty, mutanty)) > hi,hi,hi > hihi, to by Ci wyszly giganty niezle - w dodatku pewnie by sie w srodku nie usmazyly ) a tak, to one sa takie fajne, male, okraglutkie - pychota a i tak Ci jeszcze w tluszczu urosna sloneczko - one powinny byc mniej wiecej takiej wielkosci jak pileczki do tenisa stolowego,a wiec nakladasz troche mniejsze, a one potem lekko pecznieja Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: pyszne paczki - przepis :-) 25.02.08, 13:34 batutka napisała: > hihi, to by Ci wyszly giganty niezle - w dodatku pewnie by sie w srodku nie > usmazyly ) > a tak, to one sa takie fajne, male, okraglutkie - pychota > a i tak Ci jeszcze w tluszczu urosna > sloneczko - one powinny byc mniej wiecej takiej wielkosci jak pileczki do tenis > a > stolowego,a wiec nakladasz troche mniejsze, a one potem lekko pecznieja dobrze kochanie teraz już sobie mnw wyobrażam jak one wyglądają ale śmiać mi się chce samej z siebie bo ja jak już usłyszałam ,,pączki" to odrazu sobie wyobraziłam wielkie pąki hi,hi,hi)))) i dlatego się ciebie zapytałam ile ich wychodzi z tej ilości składników bo pomyślałam sobie że to pewnie wyjdzie ich bardzo mało jakieś 3 może 4 sztuki)))))))))))))))))))))))))))) hi,hi,hi teraz tylko się potwierza jaka jest ze mnie kucharka od siedmiu boleści jak ja misie naucze gotować jak ona bedzie mieć taki przykład w domu musze kupić pózniej jakąś książke kucharską właśnie typu ,,dzieci gotują" bo chciała bym pózniej gotować razem z misią jak podrośnie no ale do tego to jescze mamy troche czasu)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 08:09 batutko kochanie po pierwsze super! że ania przebadana i że wszystko jest ok! kamień z serca. i z tego bezdechu faktycznie dzieci wyrastają bo cureczka mojej siostry już podobno dawno nie maiła tego bezdechu a skończyła już roczek więc jest dobrze miejmy nadzieje że już się ani nie powtórzy ten bezdech. co do wagi to powiem tylko jedno łałłłłłłłłłłłłłł niezły już jest klocuszek z ani miśka to nie wiem ile warzy teraz ale chyba jeszcze 7kg to nie ma, no ale co tu się dziwić-ania ładniej ci je a miśka to wybredziuch do jedzenia-po tatusiu co do kaszek to właśnie miałam się ciebie pytać jak i kiedy ty kochanie podajesz ani te kaszki bo wcześniej pisałaś że wieczorem tak? napisz mi batutko mnw. o których godzinach i co podajesz ani karmicie ją jeszcze w nocy? i o której godz. ją kąpiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 18:55 sloneczko271 napisała: > co do kaszek to właśnie miałam się ciebie pytać jak i kiedy ty > kochanie podajesz ani te kaszki bo wcześniej pisałaś że wieczorem > tak? > napisz mi batutko mnw. o których godzinach i co podajesz ani > karmicie ją jeszcze w nocy? i o której godz. ją kąpiecie? > sloneczko - ja te kaszke (sinlac) podaje jako drugi posilek (wiec gdzies o 10.00 mniej wiecej), a kleik dodaje do mleczka na noc ale jak sie mi skonczy sinlac, to juz bede Ani podawac zwykle kaszki (do przygotowania na jej bebilonie), rozne smaki w nocy Ani juz nie karmimy (ostatni posilek ma o polnocy), potem usypianie (to juz tatus sie tym zajmuje i spi do rana - czasem do 8, czasem 9, a czasem zerwie sie i o 6, 7 - roznie z tym jest ale zawsze po pierwszym posilku znow zasypia szybciutko a kapiemy Anie cidziennie mniej wiecej po 21, kolo 22-ej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 11:40 batutka napisała: > sloneczko - ja te kaszke (sinlac) podaje jako drugi posilek (wiec gdzies o 10.0 > 0 > mniej wiecej), a kleik dodaje do mleczka na noc > ale jak sie mi skonczy sinlac, to juz bede Ani podawac zwykle kaszki (do > przygotowania na jej bebilonie), rozne smaki > w nocy Ani juz nie karmimy (ostatni posilek ma o polnocy), potem usypianie (to > juz tatus sie tym zajmuje i spi do rana - czasem do 8, czasem 9, a czasem > zerwie sie i o 6, 7 - roznie z tym jest > ale zawsze po pierwszym posilku znow zasypia szybciutko > a kapiemy Anie cidziennie mniej wiecej po 21, kolo 22-ej acha, to już kumam to ostatni posiłek jej dajecie tak jak my misi o godz.24 i wtedy miśka nam wytrzymuje do godz.07 rano (praktycznie codziennie). tylko że my teraz ją kąpiemy o godz.19 a o godz.19.30 góra 20 to ona już nam śpi do samego rana, tylko że o tej godz.24 jak ją karmimy to my ją poprostu budzimy na to karmienie ale jak ona zje to odrazu nam zasypia już nie trzeba ją jakoś specjalnie usypić, poprostu po karmieniu podnosimy ją na beknięcie i odrazu kładziemy ją do jej łóżeczka i ona odrazu zasypia to już teraz wiem dlaczygo wam ania śpi do godz.09 a nieraz nawet do 10 bo jak ona jest kąpana o godz.21 lub 22 i jeszcze buszuje wieczorami to nic dziwnego hi,hi,hi)))) nam na początku miśka też tak buszowałą do godz.23 nieraz 24 a i zdarzało się że do 01-02 w nocy. i wszystcy nam radzili żebyśmy misi przestawili wcześniej kąpanie no i faktycznie to zadziałało. bo miśka się przestawiła jakoś sama. o tyle jest to dobre że jak ona już zaśnie o godz.20 to mamy cały wieczór dla siebie tylko znowu o godz.07 to już jest pobudka i już miśka jest gotowa na całodniowe buszowanie a ania znowu troche odwrotnie: weczorem wam buszuje ale za to ranki macie przespane)) no i w dzień też wam dość długo śpi oj te nasze dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 12:19 sloneczko271 napisała: > acha, to już kumam > to ostatni posiłek jej dajecie tak jak my misi o godz.24 i wtedy > miśka nam wytrzymuje do godz.07 rano (praktycznie codziennie). > tylko że my teraz ją kąpiemy o godz.19 a o godz.19.30 góra 20 to ona > już nam śpi do samego rana, tylko że o tej godz.24 jak ją karmimy to > my ją poprostu budzimy na to karmienie ale jak ona zje to odrazu nam > zasypia już nie trzeba ją jakoś specjalnie usypić, poprostu po > karmieniu podnosimy ją na beknięcie i odrazu kładziemy ją do jej > łóżeczka i ona odrazu zasypia > to już teraz wiem dlaczygo wam ania śpi do godz.09 a nieraz nawet do > 10 bo jak ona jest kąpana o godz.21 lub 22 i jeszcze buszuje > wieczorami to nic dziwnego hi,hi,hi)))) > nam na początku miśka też tak buszowałą do godz.23 nieraz 24 a i > zdarzało się że do 01-02 w nocy. > i wszystcy nam radzili żebyśmy misi przestawili wcześniej kąpanie no > i faktycznie to zadziałało. bo miśka się przestawiła jakoś sama. > o tyle jest to dobre że jak ona już zaśnie o godz.20 to mamy cały > wieczór dla siebie tylko znowu o godz.07 to już jest pobudka i > już miśka jest gotowa na całodniowe buszowanie > a ania znowu troche odwrotnie: weczorem wam buszuje ale za to ranki > macie przespane)) no i w dzień też wam dość długo śpi > oj te nasze dziewczyny sloneczko, powiem Ci,ze to bardzo dobry pomysl z tym kapaniem, bo faktycznie Ania za pozno zasypia ona czesto podsypia w dzien i wieczorkiem tez potrafi, ale moze jak jej zmienimy pore kapania na wczesniejsza, to bedzie zasypiala wczesniej u nas jest tak, ze ona spi w swoim lozeczku, a ja razem z nia w pokoju (a Marcin sie wyleguje w sypialni, wiec w sumie nie spimy razem tak jest od pon.do piatku, a z piatku na sobote i z soboty na niedziele, to Marcin ma dyzur przy Ani i on wtedy z nia spi w jednym pokoju, a ja w sypialni (i wtedy to on rano wstaje,zeby ja nakrmic a dzis mi Ania wstala o 4 rano, wesolutka, usmiechnieta i...glodna wiec zwloklam sie z lozka i dalam jej mleczka (140ml wypila i od razu usnela i spala do 10-ej) pobuszowala troche i zaczela marudzic - a jak ona marudzi (a nie jest glodna i nie ma nic w pieluszce), to znaczy, ze jest spiaca i faktycznie usnela mi zaraz na ramieniu myslalam, ze juz spi mocno i ja polozylam do lozeczka, a ona w ryk, no to znow na raczki i od razu usnela i teraz slodko spi jak sie obudzi, to jej dam obiadek (marchewke z ziemniaczkiem to nowosc dla niej - marchewe juz zna, ale dzis dojdzie ziemniak - zobaczymy jak jej sie spodoba a ja zauwazylam, ze Ania odkad zjada mleczko nr2, to je duzo mniej wczesniej lekko zjadala 160, czasem nawet ponad 200, a teraz zje 130, czasem nawet 100 (jak dzis o 10-ej) czasem zdarzy jej sie zjesc 160, ale juz rzadziej niz kiedys lekarka mowila, ze kalorycznosc wieksza w mleku nastepnym, to sie moze po prostu szybciej najada ale w ogole inaczej zaczela jesc - kiedys jadla zachlannie, a teraz je, je w pewnym momencie zaczyna sie bawic butelka, gryzie smoczek, gawozy, oglada sie na telewizor, wygina - ja sie wkurzam, a ona zadowolona, usmiechnieta )) podobno dzieci w tym wieku moga mniej jesc, bo zaczyna je interesowac nie tylko butla, ale wszystko dookola - i jak tu jesc jak wokol same ciekawe rzeczy...szkoda czasu na flache Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 13:46 batutko z tym mleczkiem to tak może być, bo mleczko następne jest bardziej tłuste. miśka to też ma różne zrywy z tym jedzeniem nieraz zje tylko50- 70ml i za cholere nie che więcej. a nieraz połknie 160ml. i widać że by jeszcze zjadła ale ja sie zbytnio tym nie przejmuje, w końcu my-dorośli tez w różne dni mamy różny apetyt nieraz sama zjadła bym ,,konia z kopytami" i mi ciągle mało i tylko do lodówki zaglądam a nieraz mogła bym przez cały dzień nic nie jesć i też by było dobrze. więc myśle że nie mamy się batutko co tym przejmować tylko że ja jednak staram się pilnować misi godzin jedzenia i jak zazwyczaj je rano o godz.07 to następne jedzonka ma o 10. a jak jej się nieraz przyśnie do godz.08 to następny posilęk i tak jej podjae o godz.10 żeby pózniej mi się nie poprzesuwałao w ciągu całego dnia bo pózniej kąpiel wypada zapózno. i wiesz co, miśka też się śmiesznie bawi butlą a teraz odkąd ma ząbki to już wogóle cuduje gryzie ten smoczek albo go tak ściska tymi zębami i butle odciąga i wtedy jej ten smoczek tak strzeka i ona też zamiast jeść to się śmieje i cieszy)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 18:57 sloneczko271 napisała: > napisz mi batutko mnw. o których godzinach i co podajesz ani > sloneczko, trudno mi napisac o ktorch godzinach je, bo to zalezy o ktorej sie obudzi - bo jesli sie obudzi o 7 rano na przyklad, to nastepny posilek jest mniej wiecej za 3 godziny i wszytskie pozostale tez co 3 godziny, ale jak juz wstanie pozniej, to ten czas podawania posilkow juz sie przesuwa - w sumie nie ma jeszcze stalych por posilkow - zalezy do ktorej sie wyleguje w lozku ale je co 3 godzinki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 11:41 batutka napisała: > sloneczko, trudno mi napisac o ktorch godzinach je, bo to zalezy o ktorej sie > obudzi - bo jesli sie obudzi o 7 rano na przyklad, to nastepny posilek jest > mniej wiecej za 3 godziny i wszytskie pozostale tez co 3 godziny, ale jak juz > wstanie pozniej, to ten czas podawania posilkow juz sie przesuwa - w sumie nie > ma jeszcze stalych por posilkow - zalezy do ktorej sie wyleguje w lozku > ale je co 3 godzinki acha, rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 08:15 batutko co do tego bania się obcych to miśka ma dokładnie tak samo jota w jote tak jak opisałaś to tak jak ja bym opisała miśke czyli to jest normalne na ich wiek a napisz mi jeszcze batutko jak sobie poradziłaś na tej wyprawie do teściowej? jak sobie dałaś rade w metrze z wózkiem no i czy ania się nie bała obcych? bo ja wczoraj wyciągłam znowu to nosidełko w którym nosiłam misie po domu jak była mniejsza i wczoraj chciałam sprawdzić czy jeszcze będzie chciała w tym siedzieć-tylko posadziłam ją przodem tak że wszystko widziała i miśka była w 7 niebie! więc tak sobie myśle że jak przyjdzie wiosna i lato to będę ją brałą w to nosidełko i wskoczymy w autobus i będziemy mogły troche po sklepach pociekać albo wogóle troche dalej się bujnąć hi,hi,hi tylko się zastanawiam czy miśka mi się by w autobusie nie rozwyłą jak by zobaczyła tyle obcych twarzy? no nie wiem może w przyszłym tygodniu najpierw poćwicze z nią takie spacerki blisko domu a pózniej pociekniemy gdzieś dalej gdyby się to sprawdziło to by było super! bo zawsze wtedy jest się lepiej przemieszczać jak nie trzeba ciągnąć z sobą wózka Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 19:04 sloneczko271 napisała: > batutko co do tego bania się obcych to miśka ma dokładnie tak samo > jota w jote > tak jak opisałaś to tak jak ja bym opisała miśke czyli to jest > normalne na ich wiek > > a napisz mi jeszcze batutko jak sobie poradziłaś na tej wyprawie do > teściowej? jak sobie dałaś rade w metrze z wózkiem no i czy ania się > nie bała obcych? > bo ja wczoraj wyciągłam znowu to nosidełko w którym nosiłam misie po > domu jak była mniejsza i wczoraj chciałam sprawdzić czy jeszcze > będzie chciała w tym siedzieć-tylko posadziłam ją przodem tak że > wszystko widziała i miśka była w 7 niebie! więc tak sobie myśle > że jak przyjdzie wiosna i lato to będę ją brałą w to nosidełko i > wskoczymy w autobus i będziemy mogły troche po sklepach pociekać > albo wogóle troche dalej się bujnąć hi,hi,hi > tylko się zastanawiam czy miśka mi się by w autobusie nie rozwyłą > jak by zobaczyła tyle obcych twarzy? no nie wiem może w przyszłym > tygodniu najpierw poćwicze z nią takie spacerki blisko domu a > pózniej pociekniemy gdzieś dalej gdyby się to sprawdziło to by > było super! bo zawsze wtedy jest się lepiej przemieszczać jak nie > trzeba ciągnąć z sobą wózka sloenczko, piszesz o takim nosidelku samochodowym do montowania na stelazu od wozka? bo my tez taki mamy, ale w sumie uzywamy go tylko do samochodu i jeszcze do jezdzenia po sklepach te nosidelka sa dobre do 9 kg chyba (albo 12 - nie pamietam) i nie wiem czy w wakacje sie w nie zmiesci sloneczko - o takie nosidelko Ci chodzi? a w metrze poradzilysmy sobie bardzo dobrze - zjechalysmy winda, wiec nie bylo problemu ze schodami i podjechalysmy tylko jeden przystanek metra (minute to trwalo), bo tyle nas dzieli do tesciow - no i Ania oczywiscie w tym czasie spala ) sloenczko, a jesli chodzi o banie sie obcych, to moja Ania niby sie boi, ale jak jest w wozku, czy na moich rekach, to sie nie boi) strasznie odwazna )) nie powinny sie chyba bac jak beda jezdzily autobusami - juz beda starsze , no i blisko mamy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 11:46 batutko chodzi mi o takie naosidełko które zakłądasz sobie na brzuch i wsadzasz w to dziecko coś takiego jak są te chusty tylko to jest nosidełko wczoraj zrobiliśmy próbe generalną i powiem ci że sprawdziło mi się to super! nie braliśmy wózka tylko wsadziłam ją w to nosidełko i wyszliśmy na taki mały spacerek, pózniej pojechaliśmy do supermarketu i miśka zamiast spać to była taka zafascynowana sklepem że szok! w sumie to był jej taki pierwszy wyjazd do sklepu)) i zachowywałą się super nikogo się nie bałą bo była blisko mnie (na moim brzuchu) i się uśmiechała i rozglądała wszędzie naprawde było świetnie! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 12:08 sloneczko271 napisała: > batutko chodzi mi o takie naosidełko które zakłądasz sobie na > brzuch i wsadzasz w to dziecko coś takiego jak są te chusty tylko > to jest nosidełko > wczoraj zrobiliśmy próbe generalną i powiem ci że sprawdziło mi się > to super! > nie braliśmy wózka tylko wsadziłam ją w to nosidełko i wyszliśmy na > taki mały spacerek, pózniej pojechaliśmy do supermarketu i miśka > zamiast spać to była taka zafascynowana sklepem że szok! w sumie > to był jej taki pierwszy wyjazd do sklepu)) i zachowywałą się > super nikogo się nie bałą bo była blisko mnie (na moim brzuchu) i > się uśmiechała i rozglądała wszędzie naprawde było świetnie! a!!! )) to juz rozumiem o jakie nosidelko chodzi, hihi ) my takiego nie mamy, ale tez sobie kupimy na pewno, bo Ani coraz ciezsza, wiec sie na pewno przyda my ja na razie (w sklepach)wozimy w foteliku samochodowym, ktory montujemy na stelazu od wozka i tez jest ok, ale nosidelko i tak sie przyda a jakiej firmy polecasz sloneczko? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 13:27 batutka napisała: > a jakiej firmy polecasz sloneczko? kochanie to nasze nosidełko jest firmy ,,TOMY" FREESTYLE COOL. i nam ono się bardzo sprawdza tylko że jest tylko do 9kg. miska ma narazie 6,5kg. więc myśle że akurat jeszcze jej posłuży wiosną i latem a potem to i tak już bedzie taka ciężka że było by ciężko mi ja tak nosić dłużej. no ale na tą chwile to nam się sprawdza doskonale. można w tym nosidełku nosić dziecko przodem na brzuchu lub tyłem na brzuchu. jest pożądnie wykonane, ma różne fajne kieszonki np. na bilet autobusowy lub inne pierdoły te nosidełka dla starszych dzieci też pewnie się sprawdzają np. jak się gdzieś wyjeżadza ale np. na jakieś zakupy ale pewnie te nosidełka dla starszych dzieci to już się zakłada na plecy bo nie wyobrażam sobie takiego klocka nosić dłuższy czas na brzuchu-można prędzej garba dostać hi,hi,hi. nam to nasze nosidełko posłuży pewnie do roczku a potem to i tak się już nie rpzyda bo jak się zacznie znowu zakładać dziecku grube kurtki to będzie niewygodnie siedzieć w czymś takim. więc poradziłabym ci batutko tylko jedno: jeśli chcecie kupić coś takiego to najlepiej teraz-zaraz bo pózniej to będzie ci trudno nosić anie bo ona jednak dość szybko ci przybiera na wadze i już niedługo to jej poprostu w to nie zmieścisz)) no chyba że odrazu kupicie takie nosidełko dla starszych dzieci-to co innego codo firmy to nie potrafie ci batutko pomóc bo się na tym nie znam to nasze nosidełko to my dostaliśmy w prezęcie jak się misia urodziła więc wyboru nie mieliśmy przywiózł nam je mój teść z francij. ale wiesz co, pamiętam jak je dostaliśmy to najpierw sobie pomyślałam że pewnie z niego wogóle nie skorzystamy bo kiedyś słyszałam że takie nosidełka nie są dla pleców dziecka najlepsze. ale potem jak miśka ciągle chciała tylko mi na ręcach wisieć to takie nosidełko to jest naprawde super sprawa może na jakieś dłuższe spacery to lepiej jest dziecko w wózku wozić ale na jakiś wypadzik do sklepu albo właśnie np. jak gdzieś trzeba przejechać autobusem to naprawde polecam ale wiesz co, ciekawe jak by się ta chusta sprawdziła??? ona nawet może i wizualnie lepiej wygląda od takiego nosidełka i chyba większe dzieci można w niej spokojnie nosić no sama nie wiem ale teraz mi tak namyśl przyszła ta chusta. jak coś znajdziesz w necie to mi pokaż-dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 07:55 bravia narazie misi nie widać jeszcze tak dobrze tych ząbków ale je wyrazniej czuć pod palcem ale naprawde tak szybko jej rosną te ząbki że normalnie z dnia na dzień to jeste ogromna różnica w ich wielkości)) więc pewnie za tydzień to spokojnie będzie je widać jak się miśka uśmiechnie)))) och ten mój kochany szczerbolek a jak u ciebie kochanie twój nastrój? już marzec się zblirza wielkimi krokami a z nim icsi ale super! zaraz i ty będziesz w ciąży! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 11:48 Już jutro wizyta! O 10.00 nie mogę się doczekać Właśnie szukałam wszystkich papierów do lekarza i się kapnęłam, że miałam 3 iui, a nie jak wcześniej pisałam 2... Gapa ze mnie. Ale ten czas tak leci, że można stracić rachubę. Marcin był wczoraj u specjalisty od kręgosłupa, ponieważ ma wyskoczony dysk. I trochę się zmartwiłam, bo dał mu zastrzyki, które ma brać przez 3 tygodnie. Nie wiem czy ich składniki nie wpłyną na jakość nasienia, które prawdopodobnie będzie właśnie w marcu oddawał do in vitro. Musimy koniecznie zapytać jutro lekarza. No a pozatym to jutro mam 2 dzień cyklu, więc jak ulał do ewentualnych badań hormonalnych. Pozdrawiam Was gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 19:09 bravia1 napisała: > Już jutro wizyta! O 10.00 nie mogę się doczekać > Właśnie szukałam wszystkich papierów do lekarza i się kapnęłam, że miałam 3 iui > , > a nie jak wcześniej pisałam 2... Gapa ze mnie. Ale ten czas tak leci, że można > stracić rachubę. > Marcin był wczoraj u specjalisty od kręgosłupa, ponieważ ma wyskoczony dysk. I > trochę się zmartwiłam, bo dał mu zastrzyki, które ma brać przez 3 tygodnie. Nie > wiem czy ich składniki nie wpłyną na jakość nasienia, które prawdopodobnie > będzie właśnie w marcu oddawał do in vitro. Musimy koniecznie zapytać jutro > lekarza. No a pozatym to jutro mam 2 dzień cyklu, więc jak ulał do ewentualnych > badań hormonalnych. > > Pozdrawiam Was gorąco! no to faktycznie smiesznie z tymi zabiegami, ale nie martw sie - ja ostatnio tez znajomej powiedzialam, ze w tym roku w sierpniu bedziemy z Marcinem mieli 6 rocznice slubu, a okazalo sie, ze to nie 6, ale 7 )) mozna stracic rachube ) bravcia - koniecznie zapytajcie sie lekarza o te leki, ale mysle, ze raczej nie wplyna na jakosc nasienia - nawe jak bedzie troche gorsze, to i tak po punkcji wybiora z nasienia najlepsze zolnierzyki ) czyli jutro sie okaze kiedy bedziesz miala zabieg? powodzenia ni i juz marzec zbliza sie wielkimi krokami - czyli juz za chwile nastepna nasza psiapsiółka bedzie w ciazy - to juz postanowione!! ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 11:59 no właśnie marzec się zbliża wielkimi krokami a moja dieta poszła w las jaka gruba byłam taka jestem buuu jakaś niezdyscyplinowana jestem Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 12:05 sloneczko271 napisała: > no właśnie marzec się zbliża wielkimi krokami a moja dieta poszła w > las jaka gruba byłam taka jestem buuu > jakaś niezdyscyplinowana jestem > sloneczko, ale do lata jeszcze sporo czasu wiec sie nie przejmuj -na pewno zrzucisz ) a ja dalej na diecie i powiem Wam, ze systematycznie mi spada ta waga - oczywiscie wolniej niz przed ciaza, ale spada waze juz 57 kg )) ja codziennie biegam i cwicze brzuszki (oprocz diety) wiec to tez duzo daje Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 13:48 batutka napisała: > sloneczko, ale do lata jeszcze sporo czasu wiec sie nie przejmuj - na pewno > zrzucisz ) > a ja dalej na diecie i powiem Wam, ze systematycznie mi spada ta waga - > oczywiscie wolniej niz przed ciaza, ale spada > waze juz 57 kg )) > ja codziennie biegam i cwicze brzuszki (oprocz diety) wiec to tez duzo daje o kurcze! batutko ja też tak chce no chyba musze się w końcu naprawde wziąść za siebie i w końcu schudnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 11:54 bravia1 napisała: > Już jutro wizyta! O 10.00 nie mogę się doczekać > Właśnie szukałam wszystkich papierów do lekarza i się kapnęłam, że miałam 3 iui > , > a nie jak wcześniej pisałam 2... Gapa ze mnie. Ale ten czas tak leci, że można > stracić rachubę. > Marcin był wczoraj u specjalisty od kręgosłupa, ponieważ ma wyskoczony dysk. I > trochę się zmartwiłam, bo dał mu zastrzyki, które ma brać przez 3 tygodnie. Nie > wiem czy ich składniki nie wpłyną na jakość nasienia, które prawdopodobnie > będzie właśnie w marcu oddawał do in vitro. Musimy koniecznie zapytać jutro > lekarza. No a pozatym to jutro mam 2 dzień cyklu, więc jak ulał do ewentualnych > badań hormonalnych. > > Pozdrawiam Was gorąco! ale super bravia to już dziś wizyta trzymam kciuki i z tym okresem też ci się dobrze ułożyło-to dobry znak w razie konieczności jakiś badań będziesz w odpowiednim dniu cyklu mam tylko nadzieję że te zastrzyki nie wpłyną na jakoś nasienia twojego męża ale myśle że nie powinny. zresztą nawet gdyby to przecież oni do icsi wybierają te najlepsze, najzdrwsze i wogóle naj, naj,naj plemniki więc myśle że nie masz się o co martwić. będzie dobrze kochanie-głowa do góry! trzymamy mocno kciuki)) jak tylko wrócisz od lekarza to odrazu nam tu pisz co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia-net Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 23.02.08, 21:29 Witajcie!Mam kilka pytan do Was poniewaz wiem ze jestescie juz doswiadczone w tym temacieByc moze zdecyduje sie podchodzic do ISCI i byc moze na cyklu naturalnym.Ale chyba zaczne od poczatku...4 lata temu okazalo sie ze moj maz ma azoospermie.Probowalismy podejsc do ISCI ale w ostatniej chwili podczas biopsji okazalo sie ze nie ma ani jednego plemnika a w tym czasie ja bylam juz gotowa do punkcji,po normalnej stymulacji,nie wiem tylko na jakim protokole bo to bylo za granica i jakos sie w tym wszystkim pogubilam.Punkcji oczywiscie nie bylo za to bylo morze lezOkazalo sie ze jest zatrzymanie spermatogenezy na 2 poziomie czyli 0 szans na wlasna biologiczna dzidzie.Po kilku miesiacach podeszlismy do AID i udalo sie za pierwszym razem na cyklu naturalnym,dzis nasza coreczka ma rok i 8 miesiecy.Dodam ze inseminacja byla w Invimedzie u doktora Dworniaka,pisze o tym bo wiem batutko ze Ty rowniez bylas pacjetka doktoraPozniej doktor rowniez prowadzil cala moja ciaze.Jakis czas temu maz podjal leczenie w novum u dr Wolskiego i teraz jakims cudem ma pojedyncze plemniki w ruchu nadajace sie do ISCI.Chcielibysmy miec jeszcze jedno dziecko ale ja boje sie tych wszystkich zabiegow,hormonow,punkcji,boje sie ze moge stracic zdrowie.Siostra mojej mamy miala raka piersi,ja mialam juz jedna stymulacje i boje sie ze kolejne maga u mnie zwiekszyc ryzyko dlatego tez tak jak napisalam na poczatku mysle o cyklu naturalnym,czy dobrze mysle?Czy mamy jakies szanse w ten sposob?I czy dobrze mysle ze kolejna stymulacja mogla by mi zaszkodzic?Czy wiecie cos na ten temat?Wiem powinnam zapytac lekarza ale wizyte mam dopiero za miesiac.A pozatym boje sie punkcji?Naczytalam sie strasznych historii.Dziewczyny czy to grozi jakimis komplikacjami i moze odbic sie potem na zdrowiu?Napiszcie mi cos prosze.Pisze na waszym watku poniewaz juz od dawna podczytuje Wasze posty i wiem ze macie spora wiedze a poza tym mile z Was babeczki no i macie sliczne corciePozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 08:47 witaj anusiu po pierwsze skarbie dziękujemy za pozdrowienia i za komplementy)) wiesz co, co do icsi i stymulacij to napewno się to troche odbija na naszym zdrowi w końcu w czasie stymulacij dostajemy taką bombe hormonów że napewno jakieś tak skutki uboczne są no ale chęć posiadania dziecka jak u mnie była większa i nie patrzyłam na skutki uboczne. co do punkcij to trwało to podobno ok.30 minut i ja po punkcij czułam się tylko senna i to wszystko, a jakieś ewentualne ryzyko to jest pewnie jak przy każdym znieczuleniu. powiem ci że ja się zbytnio nie zagłębiałam w te skutki uboczne, ja myślałam tylko o tym żeby w końcu być w ciąży. a na cyklu naturalnym to bym się bała podchodzić że by było wtedy mało jajek i mniesza szansa na sukces w razie niepowodzenia. ale jeśli by ci się udało wychodować kilka np.4 czy 5 jakek na np. clo to by było super! )) i porcja hormonów też dużo, dużo mniejsza nie chce się zbytnio wymądrzać bo tak naprawde to nie wiem jakie mogą być w przyszłości skutki uboczne po icsi i może to zabrzmi mało powarznie ale jakoś narazie nie chce myśleć o tym co mi grozi w przyszłości przez icsi i tak już nie mam w tej chwili praktycznie jednego jajnika mimo tego że wczesniej nie brałam żadnych hormonów nawet tabletek any a i tak te choróbska kobiece mnie dopadały ale jak będziesz po wizycie u lekarza to napisz co ci powiedział czego możemy się w przyszłości spodziewać. pozdrawiam cię aniu bardzo serdecznie i życzę ci powodzenia! i ucałuj swoją curunie od nas)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 08:53 no nic. ja już uciekam idę się szykować bo dziś jedziemy do moich rodziców na objadek życze wam dziewczyny milutkiego dnia a dzionek zapowiada się piękny! batutko napisz mi jeszcze czy tą kaszke sinlak jak podałaś ani to z butelki czy łyżeczką? ona jest gęsta? i napisz mi czy tą kaszke to się kupuje w supermarkecie czy w aptece? acha jeszcze jedno: tą kaszką to trzeba zagęszczać zupki takie jak się samemu zrobi zupke czy takie ze słoiczka też dobrze by było zagęszczać???? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 19:19 sloneczko271 napisała: > no nic. ja już uciekam idę się szykować bo dziś jedziemy do moich > rodziców na objadek > życze wam dziewczyny milutkiego dnia a dzionek zapowiada się > piękny! > batutko napisz mi jeszcze czy tą kaszke sinlak jak podałaś ani to z > butelki czy łyżeczką? ona jest gęsta? > i napisz mi czy tą kaszke to się kupuje w supermarkecie czy w aptece? > acha jeszcze jedno: tą kaszką to trzeba zagęszczać zupki takie jak > się samemu zrobi zupke czy takie ze słoiczka też dobrze by było > zagęszczać???? sloneczko, sinlac jest dostepny wlasciwie we wszytskich hipermarketach - nie wiem czy w tych mniejszych tez jest, ale pewnie tak, w rossmanie tez jest kosztuje cos okolo 19 zl jest na nim napisane,ze dla dzieci z alergia, albo zagrozone alergia, ale ta lekarka powiedziala mi, ze na poczatek mozna taka kaszke podac i nie zaszkodzi, wlasnie profilaktycznie, zeby w przyszlosci dziecko nie bylo uczulone na bialko mleka krowiego ja podaje Ani ten sinlac jak jest w przepisie, czyli na miseczce i je go lyzeczka - ta kaszka jest slodka w smaku wiec jej bardzo smakuje do tego tez mozna dolozyc owoce (no troszke musu jablkowego ja wlewam 125 ml przegotowanej do 50 stopni wody i sypie 40g sinlacu (7 plaskich duzych lyzek, albo 8 miarek od mleka modyfikowanego, bo one maja pojemnosc 5 gram) wychodzi taka konsystencja smietanki a co do zupek, to kazda powinno sie zageszczas kaszka (nie od poczatki, ale jak juz sie przyzwyczai do zupek, gdzes za dwa tygodznie jej bede zageszczac - i te domowe i te ze sloiczka wtedy dziecko sie bardziej najada, bo zupki sa bardziej kaloryczne i maja wiecej witamin a ja dzis Ani dalam 125g obiadku ze sloiczka (marchewka z ryzem) i pieknie zjadla wszystko, az miseczke wyskrobywalam, ale za pol godzinki dalam jej mleka (zeby zobaczyc czy najadla sie obiadkiem), ale widocznie nie najadla sie do syta, bo jeszcze wypila mleka 70 ml bede musiala wiec wlasnie zageszczac ta kaszka i chyba dawac wiecej tej zupki (180g), zeby sie najadala i zeby zastapic jeden posilek mleczny zwyklym obiadkiem dzionek faktycznie piekny - my bylismy na spacerku w naszym ulubionym parku - bylo cudnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia-net Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 24.02.08, 09:38 Dziekuje Ci sloneczko za mile slowa i to ze poswiecilas mi troche czasuOczyweiscie po wizycie napisze co doktor powiedzial.Wiesz ja na poczatku tez nie myslalam o konsekwencjach,jedynie chcialam byc w ciazy i urodzic dzidziusia,trzymac go w ramionach.Teraz sytuacja sie troche zmienila i zaczelam sie nad wszystkim zastanawiac,zobaczymy.Z tym cyklem naturalnym masz racje ze to chyba male szanse,tez tak mysle a z drugiej strony cos mnie kusi zeby sprobowac.A tak wogole to moja coreczka tez ma na ime MichalinkaPozsrawiam Ciebie i Twoja Misie bardzo serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 25.02.08, 12:18 aniusia-net napisała: > Dziekuje Ci sloneczko za mile slowa i to ze poswiecilas mi troche > czasuOczyweiscie po wizycie napisze co doktor powiedzial.Wiesz ja > na poczatku tez nie myslalam o konsekwencjach,jedynie chcialam byc w > ciazy i urodzic dzidziusia,trzymac go w ramionach.Teraz sytuacja sie > troche zmienila i zaczelam sie nad wszystkim zastanawiac,zobaczymy.Z > tym cyklem naturalnym masz racje ze to chyba male szanse,tez tak > mysle a z drugiej strony cos mnie kusi zeby sprobowac.A tak wogole > to moja coreczka tez ma na ime MichalinkaPozsrawiam Ciebie i > Twoja Misie bardzo serdecznie ooo jak fajnie! to już mamy dwie misie na naszym wąteczku cco do poświecenia ci czasu to nie ma sprawy-zawsze ci chętnie odpowiem na twoje pytania zresztą dołącz do nas-zapraszamy jestem bardzo ciekawa co ci powie lekarz o tych skutkach ubocznych, koniecznie nam o tym napisz-będziemy czekać. wiesz co jeszcze co do tego icsi na cyklu naturalnym to wszystko by było dobrze gdyby to podejście do icsi nie było takie drogie, wtedy w razie niepowodzenia można by było spokojnie próbować kolejny raz aż do skutku a tak to dlatego nas faszerują tymi końskimi dawkami hormonów żeby było więcej jajek a co za tym idzie więcej zarodków i w razie niepowodzenia żeby były mrożaczki wycałuj odemnie tez swoją misie małą i życzymy ci powodzenia no i koniecznie się odezwij do nas co ci lekarz powiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Aniusiu 24.02.08, 19:37 czesc kochana ) dzieki za komplemety ))) strasznie bym Ci chciala pomoc, ale wydaje mi sie jednak,z e mam na ten temat za mala wiedze na pewno stymulacja do zabiegu wplywa nikorzystnie na nasze zdrowie, ale w sumie przeciez do zabiegu nie podchodzimy czesto - zdarza sie to zaledwie raz, dwa razy w zyciu i mysle, ze taka dawka hormonow nie zagraza naszemu organizmowi ale najlepiej jak poradzisz sie jednak lekarza - powiesz mu o chorobach w rodzinie, o sowich watpliwosciach i na pewno Cie nakieruje w odpowiednia strone u mnie w rodzinie z kolei jest ryzyko raka jajnika (babcia umarla na niego) - i ja tez sie balam, ale podeszlam do zabiegu, lekarz mi nie odradzal rowniez - po prostu chcialam miec dziecko i gdybym miala to zrobic jeszcze raz, zrobilabym nie chcialabym Cie namawiac, ale mysle, ze nie powinno sie nic zlego stac nie boj sie punkcji - ja w ogole caly swoj zabieg i przygotowania do niego (lacznie z punkcja) wspominam bardzo milo - naprawde )) nic mnie nie bolalo, wspaniale sie czulam po zabiegach, wszystko bez jakichkolwiek komplikacji i tak sobie mysle, ze chyba nie warto sie bac tych hormonow - dostjemy z codziennym pozywieniem taka dawke roznych smieci (przeciez w tych sklepach to wszystko albo pryskane, albo tez faszerowane hormonami), oddychamy kiepskim powietrzem, ze w sumie nie ma co sie bac )) zartuje sobie z tego, ale tak na powaznie najlepiej jak spytasz sie lekarza - on bedzie wiedzial najlepiej jesli chodzi o invitro na cyklu naturalnym, to slyszalam, ze sa takie i udaja sie, ale cechuja sie jednak niska skutecznoscia ale moze warto najpierw wlasnie tak sprobowac...zapytaj sie koniecznie lekarza o wyniki takich zabiegow (www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=17851&view=next) w kazdym razie zycze Ci zeby sie wszytsko udalo i zebys bez uszczerbku na zdrowiu szybko zaszla w ciaze koniecznie daj znac po wizycie ucaluj Michasie ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Aniusiu - link 24.02.08, 19:39 przeslalam Ci jakis zly link sprubuje jeszcze raz: www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=17851&view=next Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia-net Dziekuje:) 24.02.08, 20:14 Dziewczyny ale Wy jestescie kochane!Naprawde dobrze zrobilam ze napisalam do Was))Dzieki serdeczne.Batutko to co napisalas bardzo podnioslo mnie na duchu i dodalo wiary.Oczywiscie porozmawiam z lekarzem i wtedy napisze co mi powiedzial. Ucalu swojego slicznego glodomorka))Wiem jaka to radosc jak dziecko ma dobry apetytBuzkaaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.rostkowski Re: Dziekuje:) 24.02.08, 20:47 aniusia-net napisała: > Dziewczyny ale Wy jestescie kochane!Naprawde dobrze zrobilam ze > napisalam do Was))Dzieki serdeczne.Batutko to co napisalas bardzo > podnioslo mnie na duchu i dodalo wiary.Oczywiscie porozmawiam z > lekarzem i wtedy napisze co mi powiedzial. > Ucalu swojego slicznego glodomorka))Wiem jaka to radosc jak > dziecko ma dobry apetytBuzkaaaa! > Nie ma sprawy - polecamy sie na przyszlosc )) wpadaj do nas czesciej juz ucalowalam Anie od cioci Anusi i my tez calujemy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka oj, napisalam z konta mojego meza :-))) 24.02.08, 20:50 marcin.rostkowski napisał: > aniusia-net napisała: > > > Dziewczyny ale Wy jestescie kochane!Naprawde dobrze zrobilam ze > > napisalam do Was))Dzieki serdeczne.Batutko to co napisalas bardzo > > podnioslo mnie na duchu i dodalo wiary.Oczywiscie porozmawiam z > > lekarzem i wtedy napisze co mi powiedzial. > > Ucalu swojego slicznego glodomorka))Wiem jaka to radosc jak > > dziecko ma dobry apetytBuzkaaaa! > > > Nie ma sprawy - polecamy sie na przyszlosc )) > wpadaj do nas czesciej > juz ucalowalam Anie od cioci Anusi i my tez calujemy to ja - batutka napisalam wyzej )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka fajny link - schemat zywienia dziecka 24.02.08, 21:10 jak sie wejdzie na strone, to trzeba jeszcze kliknac na link z nowym schematem zywienia dzieci (mlekiem modyfikowanym): www.nutricia.pl/klub_schemat_zywienia.php Odpowiedz Link Zgłoś
batutka kolejne linki o zywieniu dziecka 24.02.08, 21:23 a raczej zdjecia z gazety kolezanka na forum "mamy pazdziernikowe" dala link do fajnych artykulow dotyczacych schematu zywienia dziecka, a wlasciwie zrobila zdjecie z gazety (ktora miala w domu) - jakosc taka sobie, ale po powiekszeniu jest ok www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c09e2cf0ac4f3e05.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dda1695a134243ba.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9f13c5465263f74f.html Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko - pamietasz? :-)))))) 25.02.08, 13:04 wyszukalam nasze stare, szczesliwe posty: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=55423281&a=56230272 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=55423281&a=56264607 och....jak to cudnie powspominac ) az mnie ciarki przechodzily po plecach, jak czytalam te nasze posty ) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Po wizycie... 25.02.08, 16:51 Batutko! Właśnie tych wątków szukałam, czciałam poczytać jak to od początku wygladało...Dzięki!!! A co do wizyty: Troszkę poszło nie po mojej myśli, poniewaz dostałam tabletki anty przez 21 dni, więc długi protokół (( Wszystko się opóźni przy najlepszych wiatrach o co najmniej miesiąc. A ja jestem w gorącej wodzie kąpana ) No ale: lekarz przetrzymał nas chyba z godzinę, wszystko tłumacząc dosadnie i powoli. Wiemy krok po kroku jak będzie wyglądał cały plan imsi, łącznie z ewentualnym mrożeniem zarodków. Dobrze, że nie zrobiłam tych badań hormonalnych, bo za miesiąc nie byłyby juz przydatne. Więc dziękuję bardzo dziewczyny za radę!!! Tabletki i zastrzyki męża nie będą w niczym szkodzić. Pytaliśmy. Od dziś do dnia punkcji ma łykać 2x1 Wit. C, Wit. E oraz Salfazin. Śmialiśmy się z tych tabletek anty, bo przez 11 lat- odkąd współżyjemy ze sobą nie stosowaliśmy i na co nam teraz przyszło!)) Tak więc planowane in vitro to prawdopodobnie drugi tydzień kwietnia. Jesteśmy dobrej myśli ) Całuję !!! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie... 26.02.08, 08:50 bravia1 napisała: > Batutko! Właśnie tych wątków szukałam, czciałam poczytać jak to od początku > wygladało...Dzięki!!! > > A co do wizyty: Troszkę poszło nie po mojej myśli, poniewaz dostałam tabletki > anty przez 21 dni, więc długi protokół (( > Wszystko się opóźni przy najlepszych wiatrach o co najmniej miesiąc. A ja jeste > m > w gorącej wodzie kąpana ) > No ale: lekarz przetrzymał nas chyba z godzinę, wszystko tłumacząc dosadnie i > powoli. > Wiemy krok po kroku jak będzie wyglądał cały plan imsi, łącznie z ewentualnym > mrożeniem zarodków. > Dobrze, że nie zrobiłam tych badań hormonalnych, bo za miesiąc nie byłyby juz > przydatne. Więc dziękuję bardzo dziewczyny za radę!!! > Tabletki i zastrzyki męża nie będą w niczym szkodzić. Pytaliśmy. Od dziś do dni > a > punkcji ma łykać 2x1 Wit. C, Wit. E oraz Salfazin. > Śmialiśmy się z tych tabletek anty, bo przez 11 lat- odkąd współżyjemy ze sobą > nie stosowaliśmy i na co nam teraz przyszło!)) > > Tak więc planowane in vitro to prawdopodobnie drugi tydzień kwietnia. > > Jesteśmy dobrej myśli ) > Całuję !!! bravia to wspaniała wiadomość! zobaczysz jak ten czas ci szybko zleci)) nawet się nie obejrzysz jak wybierzesz wszystkie tablety anty a pózniej zastrzyki,punkcja, transfer, CIĄŻA I PO 9 MIESIĄCEACH BEJBI ALBO 2 BEJBIĄTKA!!! )))))))))))))))))))))))))))) wszystko będzie dobrze! trzymamy z misią kciuki)) ja też miałam długi protokół. a powiedz mi bravia czy już teraz łykasz tablety anty czy już w tym cyklu jest za pózno i dopiero od następnego cyklu musisz łykać? wiesz, my też się śmialiśmy z tych tabletek anty bo ja też nigdy tabletek anty nie brałam hi,hi,hi)))) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie... 26.02.08, 12:56 Tabletki łykam juz od wczoraj, bo byłam akurat w 2dc. Mam nadzieję że te 21 dni szybko zlecą )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie... 26.02.08, 14:05 bravia1 napisała: > Tabletki łykam juz od wczoraj, bo byłam akurat w 2dc. > Mam nadzieję że te 21 dni szybko zlecą )) bravcia - nie martw sie, trzy tygodnie zleca jak z bicza strzelil juz niedlugo bedziemy przezywaly Twoj zabieg i trzymaly kciuki za powodzenie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie... 27.02.08, 11:55 barvia no to super że już tablety anty łykasz)))) to jest najważniejsze że już zaczełaś przygotowania do icsi pierwsze koty za płoty! zobaczysz że te 21 dni ci szybciorem zleci pózniej zastrzyki to ci zlecą jeszcze szybciej-zobaczysz ja już masz te zastrzyki w domku? jakie będziesz dostawać? czy może po zastrzyki to dopiero pózniej pojedziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie... 28.02.08, 13:47 Nie, Słomko nie mam jeszcze zastrzyków. łykam te tablety anty czyli: Marvelon. 14 marca mam jechac na usg sprawdzić czy nie porobiły się jakieś cysty czy inne badziewie i jak będzie ok (na co liczę ) to od 17 marca bedę brała Diphereline 0,1 . Potem 27 marca wizyta z usg i hormonami, na które już mam skierowanie i zaczynamy ok 10 dni stymulacji a jakie Ty i Batutka miałyście tabletki, przypomnij proszę :0 ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko - pamietasz? :-)))))) 26.02.08, 08:44 batutko normalnie się wzruszyłam:'-) oj to było cudne)) cudny czas! przeczytałam nasze stare posty a teraz moja ,,beta" mi w spacje klika)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko - pamietasz? :-)))))) 26.02.08, 12:00 sloneczko271 napisała: > batutko normalnie się wzruszyłam:'-) > oj to było cudne)) cudny czas! > przeczytałam nasze stare posty a teraz moja ,,beta" mi w spacje > klika)))))))))))))))))))) oj, sie usmialam z tej bety )))))))))))))) moja beta wlasnie spi ))))))))))) ale tez zakochan w komputerze - i lubi uderzac lapkami w klawiature o! beta sie obudzila ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko - pamietasz? :-)))))) 27.02.08, 11:56 batutka napisała: > oj, sie usmialam z tej bety )))))))))))))) > moja beta wlasnie spi ))))))))))) > ale tez zakochan w komputerze - i lubi uderzac lapkami w klawiature > o! beta sie obudzila ))) hi,hi,hi))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 26.02.08, 09:00 batutka napisała: > a raczej zdjecia z gazety > kolezanka na forum "mamy pazdziernikowe" dala link do fajnych artykulow > dotyczacych schematu zywienia dziecka, a wlasciwie zrobila zdjecie z gazety > (ktora miala w domu) - jakosc taka sobie, ale po powiekszeniu jest ok > www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c09e2cf0ac4f3e05.html > www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dda1695a134243ba.html > www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9f13c5465263f74f.html batutko według tej tabelki to my zaszybko wprowadzamy te wszystkie kaszki ale wiesz co, chyba nie ma się co sztywno trzymać tych wszystkich tabelek. mi ostatnio moja mama dała taką starą książę jak to nasze mamy nas karmiły i powiem ci że w tamtych tabelkach wszystko jest dużo! dużo! szybciej. np. dzieci karmine sztucznie powinny dostawać już kilka łyżeczek soczku już od 3 tygodnia życia-szok! :-0 no i wogóle dużo było takich różnych wpisów których mnie bardzo dziwiło. ale ogólnie to wszystko było wprowadzane dużo szybciej. ja czeraj dałam misi ,,marchewke z ryżem" i bardzo jej smakowała tak samo jak ,,dynia z ziemniakiem" ona jak narazie gustuje w zupkach a soczki i deserki jakoś jej nie smakują no ale nic może pózniej jej się gust zmieni i jeszcze soczki polubi jak narazie miśka jest amatorką objadków Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ropiejące oczko. 26.02.08, 09:22 od kilku dni misi zaczeło ropieć oczko wczoraj poszliśmy z nią do okulisty i lekarka pierwsze co się zapytała to czy czasami jej ostatnio ząbki nie wyszły? my powiedzieliśmy że ,,tak" że dokłądnie w tamtym tygodniu w czwartek. no i okazało się że misia ma ropne zapalenia spojówek(( i lekarka powiedziała że niektóre dzieci tak mają że przy każdym ząbkowaniu mają właśnie ropne zapalenie spojówek misis dostała antybiotyk do oczka który ma dostawać przez 7 dni. mam nadzieję że jej to choróbsko szybko przejdzie. co do okulisty to wczoraj mnie rozwaliła ta cała sytuacja bo mój misiek najpierw pojechał do lekarki misi i się jej zapytał czy mam z misią przyjechać do niej czy odrazu do okulisty no i ona powiedziała że lepiej odrazu do okulisty. więc misiek zaczoł szukać okulisty i wiecie co się okazalo, że jak byśmy jechcieli iść do okulistu państwowo to pierwsza wolna wizyta była na koniec marca!!! normalnie to jest jakieś nieporozumienie ta ,,państwowa służba zdrowia" !!! oczywiście poszliśmy prywatnie już wczoraj. ale tak się zastanawiałam jak to robią ludzie których nie stać na wydanie 50zł. na wizyte prywatną??? to co wtedy? czekają z takim małym dzieckiem ponad miesiąc na wizyte??? to jest jakieś nieporozumienie! moim zdaniem służba zdrowia powinna być płatna bo nie wiem po co my płacimy te wszystkie składki ,,zus" jak i tak jeśli jest potrzeba dostać się do specjalisty to trzeba iść przywatnie i zapłacić. no ale może się to kiedyś zmieni. jak czekaliśmy na poczekali u lekarza to miśka wszystkich rozbawiła upatrzyła sobie takiego faceta i go ciągle zaczepiała patrzyła się na niego i do niego mówiła ,,eee" i się uśmiechała aż w końcu zaczeła się do niego śmiać w głos no wyglądało to komicznie i się wszyscy śmiali)))) taka zaczepialska ta moja miśka a co takiego jej się spodobało w tym facecie to ja nie wim? on był taki średniego wieku, z siwą brodą ale się uśmiechał do niej więc miśka odwzajemniła uśmiech Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ropiejące oczko. 26.02.08, 09:26 no dobra ja już spadam. misia mi właśńie usneła to ja musze siebie doprowadzić do ładu i troche chałupe ogarnąć bo dzisiaj mi się rodzinka zwala na imieniny no to narazie laseczki moje kochane)) życzę wam miłego dnia buzka Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko- wszystkiego najlepszego :-)))))))))) 26.02.08, 11:45 z okazji imienin wszystkiego naj naj naj img401.imageshack.us/img401/9687/wszystkiemarzeniahs4.jpg img301.imageshack.us/img301/9672/zyczeniaodwszystkichky2.jpg kartki.onet.pl/2448,,,,,imieniny-kwiaty_dla_pani,kartki.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko- wszystkiego najlepszego :-)))))))) 27.02.08, 11:58 batutka napisała: > z okazji imienin wszystkiego naj naj naj > img401.imageshack.us/img401/9687/wszystkiemarzeniahs4.jpg > img301.imageshack.us/img301/9672/zyczeniaodwszystkichky2.jpg > kartki.onet.pl/2448,,,,,imieniny-kwiaty_dla_pani,kartki.html bardzo! bardzo! dziękuję batutko za śliczne kwiaty i życzenia)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ropiejące oczko. 26.02.08, 11:50 sloneczko - no niestety z ta panstwowa sluzba zdrowia jest strasznie, kolejki okropne, laske robia, ze lecza ja sie strasznie ciesze, ze Marcin w pracy ma abonament do luxmedu wiec tam sie wszyscy leczymy ale jakbym miala sie leczyc panstwowo chyba bym jeszczebardziej sie rozchorowala ale faktycznie - jak ktos musi, to ma ciezko nie powinno sie placic takich gigantycznych skladek na sluzbe zdrowia, kazdy powinien sobie odkladac te pieniadze i leczyc sie kiedy chce, a tak to pobieraja kase za nicnierobienie mam nadzieje, ze Misi szybko sie to oczko zagoi - ale nie boli ja to? strasznie komicznie musiala wygladac zaczepiajac tego faceta - Ania tez chyba woli mezczyzn, hihi - jakos jest nimi bardziej zainteresowana, hmmm....))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ropiejące oczko. 27.02.08, 12:04 batutka napisała: > sloneczko - no niestety z ta panstwowa sluzba zdrowia jest strasznie, kolejki > okropne, laske robia, ze lecza > ja sie strasznie ciesze, ze Marcin w pracy ma abonament do luxmedu wiec tam sie > wszyscy leczymy > ale jakbym miala sie leczyc panstwowo chyba bym jeszczebardziej sie rozchorowal > a > ale faktycznie - jak ktos musi, to ma ciezko > nie powinno sie placic takich gigantycznych skladek na sluzbe zdrowia, kazdy > powinien sobie odkladac te pieniadze i leczyc sie kiedy chce, a tak to pobieraj > a > kase za nicnierobienie > mam nadzieje, ze Misi szybko sie to oczko zagoi - ale nie boli ja to? > strasznie komicznie musiala wygladac zaczepiajac tego faceta - Ania tez chyba > woli mezczyzn, hihi - jakos jest nimi bardziej zainteresowana, > hmmm....))))))))))))))) batutko czy ją to boli to nie wiem mam nadzieję że nie. coprawda napewno jej ta ropa przeszkadza bo przecież jak nam-dorosłym coś w oku siedzi to też nas to denerwuje i przeszkadza no ale staram się jej to oczko często przemywać i zbierać tą rope wiesz to wszystko przez to ząbkowanie więc nic dziwnego że misia była taka marudna bo niedosyć że ja te dziąsła bolały to jeszcze ta ropa jej się zbierałą no ale mam nadzieję że jej to szybko przejdzie ząbki już wyszły więc pewnie już ją te dziąsełka nie bolą a do oczka dostaje już drugi dzień antybiotyk więc mam nadzieję że też już ją to oczko nie boli. antybiotyk ma dostawać przez 7 dni i jak jej przejdzie to super! a jak nie to mamy spowrotem wrócić do tej lekarki, no ale mam nadzieję że nie będzie takie potrzeby żeby do niej wracać Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 26.02.08, 11:59 sloneczko271 napisała: > > batutko według tej tabelki to my zaszybko wprowadzamy te wszystkie > kaszki > ale wiesz co, chyba nie ma się co sztywno trzymać tych wszystkich > tabelek. > mi ostatnio moja mama dała taką starą książę jak to nasze mamy nas > karmiły i powiem ci że w tamtych tabelkach wszystko jest dużo! dużo! > szybciej. np. dzieci karmine sztucznie powinny dostawać już kilka > łyżeczek soczku już od 3 tygodnia życia-szok! :-0 > no i wogóle dużo było takich różnych wpisów których mnie bardzo > dziwiło. ale ogólnie to wszystko było wprowadzane dużo szybciej. > > ja czeraj dałam misi ,,marchewke z ryżem" i bardzo jej smakowała > tak samo jak ,,dynia z ziemniakiem" ona jak narazie gustuje w > zupkach a soczki i deserki jakoś jej nie smakują no ale nic może > pózniej jej się gust zmieni i jeszcze soczki polubi jak narazie > miśka jest amatorką objadków > sloneczko - ja sie tez sztywno nie trzymam tych najnowszych schematow, bo wychodzi na to, ze ciagle sie cos zmienia - wczesniej bylo to dobre, a teraz juz nie jest?... wedlug najnowszego schematu zywienia dziecka mleko poczatkowe powinno sie dawac dziecku dopiero po skonczeniu 6 miesiaca no, ale ja juz przeszlam na dwojke - jeszcze baaardzo niedawno mowiono, ze wlasnie po 4 miesiacu sie przechodzi na mleko nastepne - sami nie wiedza co maja wymyslac a powiem Ci, ze Ania tez jest amatorka obiadkow - to znaczy poki co z deserkow podalam jej tylko jablko i tak sobie szlo, ale poprobujemy dalej - jak nie bedzie lubila owocow, bede jej dodawac do kaszek i tez bedzie dobrze a wczoraj po raz pierwszy zjadla marchewke z ziemniaczkami okolo 185g (poltora sloiczka, bo te 125gramowy, to dla niej za malo), a za godzinke machnela jeszcze 70ml mleka i jeszcze wypila nektar jablkowo-dyniowy - tak sie przyssala i byla strasznie wniebowzieta - baaaardzo smakowal jej ten sok ale powiem Ci sloneczko, ze Ania cos ostatnio je mniej mleka - juz o tym pisalam, ale wczoraj to w ogole prawie nie chciala pic - rozne sposoby wymyslalismy z Marcinem, aby zjadla (ona karmil, ja spiewalam i tanczylam) i jakos jej to szlo, ale tak ostatnio pije z niechecia - wypila wczoraj kilka razy po 100ml, raz 90, tylko na noc na szczescie z kleikiem 150 i tak sobie mysle, ze ona poprobowala nowych smakow, zaczela jesc lyzeczka i tak jej sie to spodobalo, ze teraz mleko to dla niej zaden rarytas )))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka cd. marchewkowej Ani 26.02.08, 18:22 oto jak dzis wygladalo moje dziecko po marchewkowo - ziemniakowym obiadku dodam, ze tak sie smiala w czasie jedzenia, ze cala mnie opryskala marchewka i musialam od razu zrobic pranie ) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090681,2,1.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090682,2,2.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090683,2,3.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090684,2,4.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090685,2,5.html Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: cd. marchewkowej Ani 27.02.08, 07:01 Ależ z niej śmieszek ) Jest śliczna!! I rośnie jak na drożdżach! Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re:witam mamuśki 27.02.08, 10:14 właśnie usmażyłam te twoje kotlety batutko-ryżowe....mmmmmmmmm wysmienite.jak byś mogła i miała czas to napisz jeszcze jakies proste i szybkie przepisy....batutko ja nie moge się napatrzeć na anie po prostu boska!!!słoneczko wszystkiego naj z okazji imienin-buziaczek!czekam na zdjęcia michasi ciekawa jestem czy urosła.pozdrawiam was serdecznie i całuję!!!!pa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re:witam mamuśki 27.02.08, 12:20 mika805 napisała: > właśnie usmażyłam te twoje kotlety batutko-ryżowe....mmmmmmmmm wysmienite.jak > byś mogła i miała czas to napisz jeszcze jakies proste i szybkie > przepisy....batutko ja nie moge się napatrzeć na anie po prostu > boska!!!słoneczko wszystkiego naj z okazji imienin-buziaczek! czekam na zdjęcia > michasi ciekawa jestem czy urosła.pozdrawiam was serdecznie i całuję!!!!pa witaj kochanie dziękuję bardzo ża życzenia! a zdjęcia misi wyśle wam w krótce)))) obiecuje Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re:witam mamuśki 27.02.08, 12:21 mika805 napisała: > właśnie usmażyłam te twoje kotlety batutko-ryżowe....mmmmmmmmm wysmienite.jak > byś mogła i miała czas to napisz jeszcze jakies proste i szybkie > przepisy....batutko ja nie moge się napatrzeć na anie po prostu > boska!!!słoneczko wszystkiego naj z okazji imienin-buziaczek! czekam na zdjęcia > michasi ciekawa jestem czy urosła.pozdrawiam was serdecznie i całuję!!!!pa a co u ciebie kochanie słychać? jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re:witam mamuśki 27.02.08, 12:54 mika805 napisała: > właśnie usmażyłam te twoje kotlety batutko-ryżowe....mmmmmmmmm wysmienite.jak > byś mogła i miała czas to napisz jeszcze jakies proste i szybkie > przepisy....batutko ja nie moge się napatrzeć na anie po prostu > boska!!!słoneczko wszystkiego naj z okazji imienin-buziaczek!czekam na zdjęcia > michasi ciekawa jestem czy urosła.pozdrawiam was serdecznie i całuję!!!!pa mikus - wielkie dzieki za komplementy ) a co do kotletow, to bardzo sie ciesze, ze smakowaly ja troche wyzej dalam tez przepis na pyszne paczki i tez bardzo latwe do zrobienia bo to przepis z ksiazki dla dzieci, hihi ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cd. marchewkowej Ani 27.02.08, 12:56 bravia1 napisała: > Ależ z niej śmieszek ) Jest śliczna!! I rośnie jak na drożdżach! > Całuski * Ania tez kazala przekazac calusy dla cioci bravci i w ogole caluje wszystkie forumowe cioteczki ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cd. marchewkowej Ani 27.02.08, 12:19 batutka napisała: > oto jak dzis wygladalo moje dziecko po marchewkowo - ziemniakowym obiadku > dodam, ze tak sie smiala w czasie jedzenia, ze cala mnie opryskala marchewka i > musialam od razu zrobic pranie ) > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090681,2,1.html > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090682,2,2.html > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090683,2,3.html > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090684,2,4.html > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1090685,2,5.html ale super! morusek mały))))))))))))))))))))))))))))))))) też miśce robie zdjęcia jak je te swoje pyszne objadki i wygląda podobnie hi,hi,hi a wszystko w koło jest tak zawsze upaprane że szok! statnio ja na chile się obejrzałam a ona założyła sobie śliniak na głowe, a śliniak był cały marchewką upaprany i oczywiście miśka tą marchewke miała wtedy wszędzie na włosach, na oczach, w nosie i wogóle wyglądała jak by wpadła do jakiegoś garnka z marchwią)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cd. marchewkowej Ani 27.02.08, 12:53 sloneczko271 napisała: > ale super! morusek mały))))))))))))))))))))))))))))))))) > też miśce robie zdjęcia jak je te swoje pyszne objadki i wygląda > podobnie hi,hi,hi a wszystko w koło jest tak zawsze upaprane > że szok! > statnio ja na chile się obejrzałam a ona założyła sobie śliniak na > głowe, a śliniak był cały marchewką upaprany i oczywiście miśka tą > marchewke miała wtedy wszędzie na włosach, na oczach, w nosie i > wogóle wyglądała jak by wpadła do jakiegoś garnka z marchwią)))))) > slonczko, to faktycznie musialo komicznie wygladac, hihi bardzo jestem ciekawa jak wyglada, pewnie juz bardzo urosla czekamy na zdjecia )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cd. marchewkowej Ani 27.02.08, 16:27 batutko)) postaram się wysłać zdjęcia jak najszybciej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 12:15 hi,hi,hi no też tak myśle batutko)) anulka posmakowała nowych pyszności to co bedzie mleko jadła hi,hi,hi ona chce teraz już konkretów! objad jakiś pożądny a nie mleczko ale nie martw się, moja znajoma która ma synka o 2 miesiące starszego od naszych kobitek też mi mówi że ten jej łobuz to teraz jak już je objady takie jak oni to już mleka wogóle nie mogą w niego wcisnąć i wiesz co, jak kiedyś w tym programie ,,mamo to ja" mówił właśnie jakiś lekarz o żywieniu dzieci i właśnie jedna mama napisała list do niego że jej dziecko nie chce pić wogóle mleka to on powiedział żeby nie wmuszać, i żeby tak znowu nie przesadzać z tym mlekiem bo wystarczy jak dziecko chociaż troche codzinnie wypije mleczka a takie dzieko już roczne to w sumie wcale ni emusi już pić mleka jeśli nie chce wystarczy że codzinnie dostanie np. serek biały lub jogurt lub ser żółty i też będzie dobrze. zresztą myśle że ten lekarz miał racje bo ja też nienawidziłam mleka zresztą nadl nienawidze i jako dziecko to moja mama się też dwoiła i troiła żebym coś mlecznego zjadła i owszem tarożek zjadłam albo ewentualnie kakao i jakoś też wyrosłam na normalną, zdrową babke Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 12:26 wczoraj jak poszłam z misią na dwórek to wiało jak cholera! już sama nie wiedziałam jak mam ten wózek prowadzić. dziś też widze że bardzo wieje więc siedzimy dziś w domku tymbardziej że misia ma to oczko chore to nie chce żeby jej ten wiatr zawiał to oczko. a wy co dziś porabiacie? ja wczoraj się troche ochlałam na tych moich imieninkach ale było fajnie)) rodzinka przyjechała moja mama oczywiście misie nie wypuszczałą z rąk a ja z moją siostrą się winkiem raczyłyśmy a że obie mamy małe dzieci i już dawno nic nie piłyśmy (bo ona jeszcze do niedawa swoją cure karmiła piersią) wiec szybko nas wzieło ale było fajnie i wesoło)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 12:41 sloneczko271 napisała: > wczoraj jak poszłam z misią na dwórek to wiało jak cholera! już > sama nie wiedziałam jak mam ten wózek prowadzić. dziś też widze że > bardzo wieje więc siedzimy dziś w domku tymbardziej że misia ma to > oczko chore to nie chce żeby jej ten wiatr zawiał to oczko. > a wy co dziś porabiacie? > > ja wczoraj się troche ochlałam na tych moich imieninkach ale było > fajnie)) rodzinka przyjechała moja mama oczywiście misie nie > wypuszczałą z rąk a ja z moją siostrą się winkiem raczyłyśmy a > że obie mamy małe dzieci i już dawno nic nie piłyśmy (bo ona jeszcze > do niedawa swoją cure karmiła piersią) wiec szybko nas wzieło ale > było fajnie i wesoło)) no, to super mialas dzien ) i troche odpoczelas od noszenia Michasi, hihi a ja tez wczoraj bylam na spacerze, ale u nas byla super pogoda i nie wialo - sloneczko, jak u Was bedzie wialo, to zapraszam do nas na spacerek Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 16:31 batutka napisała: > no, to super mialas dzien ) > i troche odpoczelas od noszenia Michasi, hihi > a ja tez wczoraj bylam na spacerze, ale u nas byla super pogoda i nie wialo - > sloneczko, jak u Was bedzie wialo, to zapraszam do nas na spacerek hi,hi,hi))))))))))))))))))))) dobra kochanie-wpadniemy do was ale tak na serio to ja naprawde mam nadzieję że się kiedyś spotkamy na żywo)) gdybyś ty kiedyś batutko przejeżdzała koło mojej miejscowości to serdecznie zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 16:36 co do wiatru to u nas wczoraj to strasznie wiało:-0 aż chciało głowe urwać)) serio! nawet jak wyszłyśmy na dwór to się zastanawiałam czy nie uciekać spowrotem do domu ale postanowiłam że chociaż troszke misie przewietrze i poprowadzam ją tak tyłem do wiatru. ale i tak było fajnie bo spotkałam moje dwie stare klientki które też były ze swoimi curami na spacerku jedna ma cureczke o 3 miesiące starsza od misi a druga ma cure 2,5 letnią fajnie było pogadałyśmy, pośmiałyśmy się i szybko czas zleciał Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:41 sloneczko271 napisała: > hi,hi,hi))))))))))))))))))))) > dobra kochanie-wpadniemy do was > ale tak na serio to ja naprawde mam nadzieję że się kiedyś spotkamy > na żywo)) > gdybyś ty kiedyś batutko przejeżdzała koło mojej miejscowości to > serdecznie zapraszam dzieki wielkie my tez zapraszamy - na serio jak bedziecie w Warszawie, to daj znac, jak Ci wysle smsem adres i nas odwiedzicie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 13:17 batutka napisała: > dzieki wielkie > my tez zapraszamy - na serio > jak bedziecie w Warszawie, to daj znac, jak Ci wysle smsem adres i nas > odwiedzicie ok to super! jesteśmy umówione)) chociaż ja w wawie to jestem raz na ruski miesiąc Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 12:50 sloneczko271 napisała: > hi,hi,hi no też tak myśle batutko)) anulka posmakowała nowych > pyszności to co bedzie mleko jadła hi,hi,hi > ona chce teraz już konkretów! objad jakiś pożądny a nie mleczko > ale nie martw się, moja znajoma która ma synka o 2 miesiące > starszego od naszych kobitek też mi mówi że ten jej łobuz to teraz > jak już je objady takie jak oni to już mleka wogóle nie mogą w niego > wcisnąć > i wiesz co, jak kiedyś w tym programie ,,mamo to ja" mówił właśnie > jakiś lekarz o żywieniu dzieci i właśnie jedna mama napisała list do > niego że jej dziecko nie chce pić wogóle mleka to on powiedział żeby > nie wmuszać, i żeby tak znowu nie przesadzać z tym mlekiem bo > wystarczy jak dziecko chociaż troche codzinnie wypije mleczka a > takie dzieko już roczne to w sumie wcale ni emusi już pić mleka > jeśli nie chce wystarczy że codzinnie dostanie np. serek biały lub > jogurt lub ser żółty i też będzie dobrze. > zresztą myśle że ten lekarz miał racje bo ja też nienawidziłam mleka > zresztą nadl nienawidze i jako dziecko to moja mama się też dwoiła i > troiła żebym coś mlecznego zjadła i owszem tarożek zjadłam albo > ewentualnie kakao i jakoś też wyrosłam na normalną, zdrową babke sloneczko, a ja wczoraj na noc dalam Ani mleczko i dolozylam do tego jej mleka kaszke ryzowa malinowa - pila, az jej sie uszy trzesly, normalnie byla wniebowzieta nie dawalam jej tyle, ile oni zalecaja na opakowaniu, bo wtedy byloby za geste i trzba byloby podac w miseczce, a to bylo juz pozno, weic najlepsza butla na noc - dodalam chyba ze 3 male miareczki, lekko tylko zagescilo sie mleczko a potem jaj jej sie odbijalo, to pieknie pachnialo malinkami )) i dzis ladnie spala do 8.30 (tak ja ta kaszka trzymala) i powiem Ci, ze bede robic tak jak Ty z tymi godzinami posilkow, bede chciala zeby byly w miare regularne, zeby jadla o tych samych porach na razie mi sie udaj (wczoraj i dzis) i tak: chce zeby jadla: 8.30 - mleczko 11.30 mleczko potem moze jakis soczek, deserek, herbatka 14.30 obiadek sloiczkowy 17.30 mleczko 20.30 mleczko 23.30 mleczko z dodatkiem kaszki oczywiscie w miedzyczasie dopajanie a przedwczoraj kupilam jej herbatke malina-dzika roza firmy hipp (nie wiem czy juz o tym nie pisalam) i bardzo jej ta herbatka smakowala (wypila az 100ml - na nia to bardzo duzo bo herbat i wody nienawidzila, to znaczy nienawidzila herbatki rumiankowej i koperkowej, a te lubi a dzis podalam jej troche soczku jablkowego i oczywiscie zaczela sie krzywic i nie wypila Odpowiedz Link Zgłoś
batutka dzis 27.02.08, 13:00 nuda...nuda...nuda... co innego jakby bylo lato,ile mozliwosci, a tak, to sie ciagle siedzi w domu, oj.a za oknem pochmurno, ciemno..brr wczoraj dzwonilam do przychodni i umowilam Anie na szczepionke (pentaxin nr2) - mam nadzieje, ze bedzie dzielna i ze nie bedzie cierpiala wieczorkiem po szczepionce sloneczko - a Michasia zle sie czula od razu po zrobieniu szczepionki, czy dopiero na wieczor? a miala tempereture? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 27.02.08, 13:14 a gdzie sie podziewaja nasza figoglinka i szarlotka? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloenczko 27.02.08, 13:38 powiedz mi kochana jak Ty ubierasz Misie na dwor? a konkretnie mi chodzi o buty bo ja do tej pory zakladalam Ani kombinezon ze stopkami wiec buciki nie byly potrzbne, ale niedlugo kupic jej chce kurteczke i tylko nie wiem jakie buty jej kupic na dwor, jaki rozmiar i czy na takie male dzieci sa w ogole buty? chce jej kupic takie, zeby nie zmarzly jej stopki zielona jestem w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloenczko 27.02.08, 17:18 batutka napisała: > powiedz mi kochana jak Ty ubierasz Misie na dwor? > a konkretnie mi chodzi o buty > bo ja do tej pory zakladalam Ani kombinezon ze stopkami wiec buciki nie byly > potrzbne, ale niedlugo kupic jej chce kurteczke i tylko nie wiem jakie buty jej > kupic na dwor, jaki rozmiar > i czy na takie male dzieci sa w ogole buty? > chce jej kupic takie, zeby nie zmarzly jej stopki > zielona jestem w tym temacie batutko ja misi zakładam na nóżki rajtuzki, na rajtuzki skarpetki no i na to albo ma jakąś sukienusie jeśli jest ciepło albo spodnie. a na stupki zimą jej zakładałam takie grube butki kupiliśmy je w ,,H&M" takie sztruksowe zapinane na rzepy a w środku mają futerko. a teraz ostatnio jej zakładam już takie troche lrzejsze (cieńsze) butki-też sztruksowe ale w środku tylko z taką podszewką bez futerka. napewno znajdziesz jakieś fajne butki właśnie w ,,H&M" )) miśka i te pierwsze z futrem i te drugie właśnie ma z tej firmy i niedosyć że są ciepłe, ładnie wykonane to napewno wygodne dla dziecka i dla nas do zakładania co do kurteczki to miśka właśnie w niedziele dostała w spadku po swojej kuzynce, śliczną kurtke i nową super bluze więc już kurtke mam z głowy)) kurteczka jest wogóle niezniszczona i w tamtym roku my ją kupiliśmy dla curki mojej siostry a teraz ona do nas wróciła)) teraz jak pojedziemy na zakupy to chce kupić coś ładnego dla tej mojej siostrzenicy a najfajniesze jest to że pózniej to wszystko co my kupujemy dla curci mojej siostry to i tak to wraca do nas)) bo akurat jest między dziewczynami rok różnicy)) Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: dzis 27.02.08, 13:43 a co u mnie?otóz wczoraj zaszalałam i pojechałam do fryzjera i mam całkiem nową fryzurę a w kwietniu maluje włosy na brąz.miałam takie odrosty że szok juz nie mogłam na siebie patrzeć....poza tym to remont dobiega końca juz zostało tylko malowanie i panele, ale łazienka juz skończona...potem tylko sprzątanie szorowanie mebli i kupowanie dodatków, a i wybieram sie do ikei do wawy po lampy jakies i duperelki a we wtorek przychodzą malarze...ufff juz nie moge się doczekać końca....to tylle co u mnie...pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 27.02.08, 14:42 mika805 napisała: > a co u mnie?otóz wczoraj zaszalałam i pojechałam do fryzjera i mam całkiem nową > fryzurę a w kwietniu maluje włosy na brąz.miałam takie odrosty że szok juz nie > mogłam na siebie patrzeć....poza tym to remont dobiega końca juz zostało tylko > malowanie i panele, ale łazienka juz skończona...potem tylko sprzątanie > szorowanie mebli i kupowanie dodatków, a i wybieram sie do ikei do wawy po lamp > y > jakies i duperelki a we wtorek przychodzą malarze...ufff juz nie moge się > doczekać końca....to tylle co u mnie...pa oj, zazdroszcze Ci, ze Ci sie konczy remonont - ja jestem po remoncie lazienki, wc i kuchni, a czeka mnie jescze dalszy remont mieszkania,... makabra no, ale jak juz sie skonczy, odetchne pelna piersia, bo wreszcie bede miala w domku, tak jak chce Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 27.02.08, 14:43 a ja dzis Ani kupilam takie bodziaki i bluzeczke musze w ogole pokupowac jej nowe ubranka, bo z tych co ma, to wyrasta www.allegro.pl/item316980233_body_i_bluzeczka_next_74_gratis_body.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 17:32 batutka napisała: > a ja dzis Ani kupilam takie bodziaki i bluzeczke > musze w ogole pokupowac jej nowe ubranka, bo z tych co ma, to wyrasta > www.allegro.pl/item316980233_body_i_bluzeczka_next_74_gratis_body.html śliczny zakup skarbie zrobiłaś ania napewno będzie w tym pięknie wyglądać)))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 17:36 batutka napisała: > a ja dzis Ani kupilam takie bodziaki i bluzeczke > musze w ogole pokupowac jej nowe ubranka, bo z tych co ma, to wyrasta > www.allegro.pl/item316980233_body_i_bluzeczka_next_74_gratis_body.html ja w tamtą sobote przebierałam misi ubrania bo ciągle coś nowego dostaje i juz się w szafie nie mieścimy więc postanowiłam przebrać te jej ubranka i te zamałe już odłożyć i wyobrazcie sobie że tych zamałych wyszły 2 olbrzymie torby!!! ja sama byłam w szoku! :-0 ale te dzieciaki szybko rosną! pózniej zrobie zdjęcia tej jej zamałych już ubranek i wystawie je na allegro,napewno ktoś się skusi bo są wszystkie dobrych firm i wcale niezniszczone Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 28.02.08, 08:28 sloneczko271 napisała: > ja w tamtą sobote przebierałam misi ubrania bo ciągle coś nowego > dostaje i juz się w szafie nie mieścimy więc postanowiłam > przebrać te jej ubranka i te zamałe już odłożyć i wyobrazcie sobie > że tych zamałych wyszły 2 olbrzymie torby!!! ja sama byłam w > szoku! :-0 ale te dzieciaki szybko rosną! > pózniej zrobie zdjęcia tej jej zamałych już ubranek i wystawie je na > allegro,napewno ktoś się skusi bo są wszystkie dobrych firm i wcale > niezniszczone > no jasne, ja moze tez tak zrobie, albo do komisu czesc ubran oddam, zobacze sporo ubran zostawiam tez "na wszelki wypadek" ) a spora czesc ubran schowalam do pudla z napisem "dla lali Ani" Ania ma taka duza (wielkosci niemowlaka) lalke-bobasa (jeszcze po mnie, ale zupelnie jak nowa, w idealnym stanie, bo ja nie niszczylam zabawek) i jak bedzie starsza, to wtedy bedzie miala laleczke i ubranka dla niej - ale bedzie miala fajna zabawe (ja tez uwielbialam przebierac lalki) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 28.02.08, 08:41 batutko masz super pomysł z tym odkładaniem ubranek dla lalki)) ja o tym nie pomyślałam a przecież faktycznie nasze niunie jak się zaczną bawić lalkami to te ich najmniejsze ubranka na taką lalke- bobasa będa jak ulał ja w takim razie też musze odłożyć kilka takich najmniejszych ubranek misi i zostawić jej dla lalki a co do zostawiania ubranek ,,na wszelki wypadek" to na twoim mieejscu gdybym miała mrożaczki też pewnie bym zastawiałą takie ubranka ale ja niestety mrożaczków nie mam a jeśli będziemy próbować starać się o drugie dziecko to dopiero gdzieś za jakieś 4 lata więc nie wiadomo czy się uda a jeśli się uda to wtedy też nie wiadomo czy będzie dziewczynka czy chłopiec więc stwierdziłam że ubranek ,,na wszelki wypadek" to nie będę odkłądać. w razie czego kupie nowe i już! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 17:27 mika805 napisała: > a co u mnie?otóz wczoraj zaszalałam i pojechałam do fryzjera i mam całkiem nową > fryzurę a w kwietniu maluje włosy na brąz.miałam takie odrosty że szok juz nie > mogłam na siebie patrzeć....poza tym to remont dobiega końca juz zostało tylko > malowanie i panele, ale łazienka juz skończona...potem tylko sprzątanie > szorowanie mebli i kupowanie dodatków, a i wybieram sie do ikei do wawy po lamp > y > jakies i duperelki a we wtorek przychodzą malarze...ufff juz nie moge się > doczekać końca....to tylle co u mnie...pa no to super! kochanie że masz już prawie remont z głowy)) nowe świerzutkie mieszkanko-nowe życie! a kupowania tych wszystkich drobiazgów to ci zazdroszcze ja kocham takie zakupy! ciekawa jestem jak wyglądasz w nowej fryzurze może wyślesz nam na mejla gazetowego jakieś swoje zdjęcie? plissss jestem taka ciekawa jak wyglądasz no i napisz nam koniecznie jak się udały zakupy w ikei Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 17:05 batutka napisała: > a gdzie sie podziewaja nasza figoglinka i szarlotka? no nie wiem właśnie(( też o nich myślałam. mam nadzieję że się fogolnince nic nie stało może ją poprostu przeprowadzka pochłoneła i w krótce jak się oswoją z nowym miejscem to się do nas odezwie mam nadzieję. a szarlotka to już chyba o nas zapomniała a kaka to już wogóle a tak jestem ciekawa jak sobie radzą ze swoimi blizniakami. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 16:57 batutka napisała: > nuda...nuda...nuda... > co innego jakby bylo lato,ile mozliwosci, a tak, to sie ciagle siedzi w domu, > oj.a za oknem pochmurno, ciemno..brr > wczoraj dzwonilam do przychodni i umowilam Anie na szczepionke (pentaxin nr2) - > mam nadzieje, ze bedzie dzielna i ze nie bedzie cierpiala wieczorkiem po szczep > ionce > sloneczko - a Michasia zle sie czula od razu po zrobieniu szczepionki, czy > dopiero na wieczor? a miala tempereture? batutko, w dniu szczepionki to już misia była jakaś podminowana od samego rana ją już wtedy te dziąsła bolały. do tego doszła szczepionka i już wogóle miśka wtedy była zła na cały świat! my jej wtedy temperatury nie mierzyliśmy chyba (nie pamiętam) ale chyba nie. musze się miśka zapytac czy to pamięta. nie nastawiaj się batutko że ania zle zniesie szczepionke ja jak teraz patrze na to z perspektywy czasu to mi się wydaje że misia dlatego była taka bardzo niespokojna tego dnia szczepienia bo jej się poprostu nałożyły dwie sprawy na raz: ząbkowanie i szczepionka. ale daliśmy jej wieczorem paracetamol w syropie dla dzieci i wtedy już pózniej spała w miare spokojnie. no było wtedy ciężko ale jakoś przeżyliśmy ten dzień. mam nadzieję że tobie anulka lepiej zniesie tą drugą szczepionke w sumie to mi przypomniałaś o tych szczepionkach, ja musze spojrzeć na kiedy teraz misi wyznaczyli 3 dawke bo nawet nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 27.02.08, 17:02 batutka napisała: > nuda...nuda...nuda... > co innego jakby bylo lato,ile mozliwosci, a tak, to sie ciagle siedzi w domu, > oj.a za oknem pochmurno, ciemno..brr ano nuda my też dzisiaj z miśką siedzimy w chałupie i się nudzimy JA CHCE JUŻ LATOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!! latem to będzie superowo! )) tak sobie dziasiaj rozmyślałam że cholerka trzeba w końcu zarezerwować jakiś termin tych chrzcin! bo przecież miesiąc za miesiącem leci i w końcu wszystkie knajpy będą zajęte a my chcemy zrobić chrzciny w czerwcu a to jest raczej taki miesiąc weselny więc może być problem z lokalem hymmm musze pogonić miśka i się za to wziąść. wybrać knajpe, zaklepać termin, wybrać meni, w kościele wszystko załatwić, kupić zaproszenia, zaprosić rodzine, i kupić ubrania dla całej naszej trójki oj musze się za to wziąść bo naprawde czas szybko leci Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 28.02.08, 08:24 sloneczko271 napisała: > ano nuda my też dzisiaj z miśką siedzimy w chałupie i się > nudzimy JA CHCE JUŻ LATOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > latem to będzie superowo! )) > tak sobie dziasiaj rozmyślałam że cholerka trzeba w końcu > zarezerwować jakiś termin tych chrzcin! bo przecież miesiąc za > miesiącem leci i w końcu wszystkie knajpy będą zajęte a my chcemy > zrobić chrzciny w czerwcu a to jest raczej taki miesiąc weselny więc > może być problem z lokalem hymmm musze pogonić miśka i się za to > wziąść. wybrać knajpe, zaklepać termin, wybrać meni, w kościele > wszystko załatwić, kupić zaproszenia, zaprosić rodzine, i kupić > ubrania dla całej naszej trójki > oj musze się za to wziąść bo naprawde czas szybko leci > sloneczko, a kiedy chcecie ochrzcic Michasie? bo my w czerwcu albo lipcu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 28.02.08, 08:47 batutka napisała: > sloneczko, a kiedy chcecie ochrzcic Michasie? bo my w czerwcu albo lipcu my też kochanie myślimy cały czas o czerwcu ale jeśli byśmy mieli kłopot z zarezerwowaniem lokalu to przeniesiemy chrzciny na lipiec. bo jednak w czerwcu jest strasznie dużo wesel i naprawde z lokalem może być problem, do tego w niektórych kościołach są też w czerwcu komunie więc nie wiem jak to będzie z tą rezerwacją lokalu a my jeszcze się za to nie wzieliśmy ale w przyszłym tygodniu musze pogonić troche miśka żeby pojezdził lub chociaż podzwonił po lokalach i się wszystko wypytał, bo czas jednak leci nieubłagalnie. jeszcze mi się wczoraj przypomniało że w tym roku w maju moja chrześniaczka ma komunie:-0 kurcze znowu musze jakiś fajny prezęt jej kupić ale kompletnie nie mam pomysłu co teraz się dzieciom kupije na komunie? może wy dziewczyny acie jakiś pomysł. nie chciałabym jej dawać pieniędzy bo wiadomo jak to jest jak się dziecku dla kase: starzy jej zabiorą i nie będzie miała nic. wole dać jej jakiś prezęt żeby była zadowolona podpowiedzcie mi coś. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 27.02.08, 16:49 batutko myśle że bardzo dobrze że postanowiłaś się trzymać stałych pór posiłków podobno dla dziecka to jest bardzo dobrze bo daje mu poczucie bezpieczeństwa i reguluje prace przewodu pokarmowego-tak czytałam co do tego mleczka z kaszką to ja misi też dodaje kaszki do mleczka wieczornego ale tego o godz.20 bo pózniej-za jakiś czas będę chciała misi odstawić to karmienie o godz.24 i dlatego ją przyzwyczajam że mleczko z kaszką dostaje o godz.20 a o godz.24 narazie samo mleczko a dziś dałam misi jej ulubione danie ,,dynie z ziemniakami" i wtrąbiła mi cały słoiczek! ale ja nie byłam pewna czy się najadła więc dałam jej jeszcze mleczko i mleka jeszcze zjadła 100ml. a potem walneła 3 kupy pod rząd! ))))))))))))))))))))))) potem za jakieś 3 godz.dałam jej deserek ,,gruszke" której wczoraj nie chciała jeść krzywiła się znowu jakby cytryne dostała do buzi ale dziś postanowiłam że spróujemy jeszcze raz z tą gruszką i wiecie co? pierwszy kęs oczywiście był z miną skrzywioną a pózniej zjadła ładnie pół słoiczka na zaskoczyłam mnie dzisiaj bardzo)))) ciesze się że smakują jej te objadki i że zjada mi już cały słoiczek ale po tych słoiczkach to jakoś nie wiem czy ona się nimi najada jak ty batutko robisz? jak dajesz ani słoiczek objadku to pózniej dokarmiasz ją jeszcze mleczkiem czy zagęszczasz jej zupke kaszką i już ją mlekiem nie dokarmiasz? a jeśli zagęszczasz kaszką to jaka to jest kaszka? ta simlak? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 07:51 sloneczko271 napisała: > batutko myśle że bardzo dobrze że postanowiłaś się trzymać stałych > pór posiłków > podobno dla dziecka to jest bardzo dobrze bo daje mu poczucie > bezpieczeństwa i reguluje prace przewodu pokarmowego-tak czytałam sloneczko, ja tez mysle, ze dobrze, ze w koncu zacznie byc jakis porzadek w karmieniu malej i godziny stale ale tu mam do Ciebie od razu jedno pytanie: jak sobie radzisz, zeby te pory byly mniej wiecej takie same bo nas przedwczoraj bylo tak samo,takie same godziny jedzenia, zaczynajac od 8.30 (co 3 godzinki, az do 23.30), ale dzis mi sie obudzila glodna o 7.00 (czyli poltorej godziny przed planowanym posilniem - dalam jej jesc oczywiscie (zjadla i od razu usnela), ale teraz nie wiem o ktorej godzinie nastepny posilek - chcialabym sie juz trzymac ustalonych por i dac jej jesc o 11.30, ale to beda 4i pol godziny od jej pierwszego posilku (na wszelki wypadek dolozylam jej troche kaszki, wiec moze obudzi sie pozniej) - no i juz klapa z tymi godzinami a moze po prostu robic tak jak sie uda - ze dac jak najblizej tej 11.30, potem juz moze znow w ciagu dnia "wskoczy" w swoje godziny jedzenia i bedzie dobrze moze moja Ania potrzebuje troche czasu, aeby sie przyzwyczaic do konkretnych, stalych godzin jedzenia (bo to rozbimy dopiero od dwoch dni), wie jak regularnie sie bede te godziny powtarzac, to moze juz sie bedzie ich trzymala i sam organizm bedzie sie upominal o jedzenie w tych godzinach slonko - co Ty na to? jak uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:03 batutko z tymi stałymi porami to ania się musi przyzwyczaić. u nas też nieraz to różnie wychodzi np. rano według planu misia powinna dostać jedzonko o godz.07 a następny posiłek o godz.10 ale jak na.obudzi się o godz.06 i płacze to dajemy jej jeść o tej 06 a następny już normalnie o godz.10. albo w drugą strone jeśli jej się przyśnie i się obudzi rano o godz.08 to następny też jej dajemy już normalnie o godz.10. wiesz, u ciebie będzie o tyle trudniej wprowadzić te godzny stałe jedzonka bo ania wam w dzień więcej śpi, to jak śpi to wiadomo że specjalnie jej budzić nie będziesz. nam to misia bardzo mało w dzień śpi a nawet jak już zaśnie to na 30 minut więc gdyby nawet usneła w porze karmienia to wiadomo że dużej przesówki z posiłkiem mieć nie będzie, więc zawsze ten posiłek o danej porze można jej spokojnie dać. wiesz co, wczoraj pisałaś że ania ci nie chce jeść mleczka, a ja mam dzisiaj z misią taki problem kurcze nie wiem co jest grane? wczoraj wieczorem o godz.20 nie chciałą jeść w końću w nią wcisłam ale zaledwie z 60-70ml. o godz.24 też zjadła bardzo malutko. a dziś rano wogóle nie chciała jeść wukręcała się i już. chciałam jej podać za godzine ale też nie chciała jeść. kurcze mam nadzieję że to nie jest znowu jakieś choróbsko(( teraz czekam do godz.10 bo tej godzinie powinien być jej kolejny posiłek i mam nadzieję że go zje bo jak nie to ja już nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:14 sloneczko271 napisała: > wiesz co, wczoraj pisałaś że ania ci nie chce jeść mleczka, a ja mam > dzisiaj z misią taki problem kurcze nie wiem co jest grane? > wczoraj wieczorem o godz.20 nie chciałą jeść w końću w nią wcisłam > ale zaledwie z 60-70ml. o godz.24 też zjadła bardzo malutko. a dziś > rano wogóle nie chciała jeść wukręcała się i już. chciałam jej > podać za godzine ale też nie chciała jeść. kurcze mam nadzieję że to > nie jest znowu jakieś choróbsko(( teraz czekam do godz.10 bo tej > godzinie powinien być jej kolejny posiłek i mam nadzieję że go zje > bo jak nie to ja już nie wiem sloneczko - nie przejmuj sie tym moja Ania przedwczoraj tak malo wypila, ze tez sie martwilam: normalnie jadla po 80, 90 ml i to takie wymuszone mysle, ze one sie najadaja kaszka (kaloryczna jest bardzo), a poza tym...wiesz...nasze pannice gardza jakims tam jalowym mleczkiem odkad poznaly nowe smaki, pewnie beda stroily fochy z jedzeniem mleczka ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 13:23 batutka napisała: > sloneczko - nie przejmuj sie tym > moja Ania przedwczoraj tak malo wypila, ze tez sie martwilam: > normalnie jadla po 80, 90 ml i to takie wymuszone > mysle, ze one sie najadaja kaszka (kaloryczna jest bardzo), a poza > tym...wiesz...nasze pannice gardza jakims tam jalowym mleczkiem > odkad poznaly nowe smaki, pewnie beda stroily fochy z jedzeniem mleczka ) masz racje kochanie to pewnie przez te objadki one teraz zrobiły się takie wybredne pannice powiem ci że o godz.10 miśka również nie chciała jeść ale wmusiłam w nią 80ml. a o godz.13 dawałam jej ostatnio już objadek to dzisiaj przez to jej niejedzenie postanowiłam że dam jej mleczko i zjadła go 110ml. a zupke podam jej dzisiaj o godz.16 troche jej dzisiaj poprzestawiam no ale trudno. przynajmniej jestem spokojniejsza jak w końcu widze że chociaż mleczko zjadła. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 07:53 sloneczko271 napisała: > co do tego mleczka z kaszką to ja misi też dodaje kaszki do mleczka > wieczornego ale tego o godz.20 bo pózniej-za jakiś czas będę chciała > misi odstawić to karmienie o godz.24 i dlatego ją przyzwyczajam że > mleczko z kaszką dostaje o godz.20 a o godz.24 narazie samo mleczko > sloneczko, a ile wtedy palnujesz dziennie jej dawac posilkow? wyliczylam , ze 5, tak? kurka - fajnie by bylo, ale z moim glodomorkiem to by sie chyba tak nie dalo - nie wytrzymalaby od 20.00 do rana - chybaby posciel zjadla, hihi ) no,ale moze z czasem... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:13 batutka napisała: > sloneczko, a ile wtedy palnujesz dziennie jej dawac posilkow? wyliczylam , ze 5 > , > tak? > kurka - fajnie by bylo, ale z moim glodomorkiem to by sie chyba tak nie dalo - > nie wytrzymalaby od 20.00 do rana - chybaby posciel zjadla, hihi :- )) > no,ale moze z czasem... kochanie ja też nie wiem czy się mi to z misią uda)) tak narazie sobie planuje i kombinuje ale co z tego wyjdzie to zobaczymy miśce to nie bardzo coś wchodzą te kaszki i tu jest problem. zresztą batutko wiesz jak to jest, każde dziecko jest inne. ania jest głodomorkiem, ma apetycik dziewczyna i bardzo dobrze a miśka znowu to taka prętka do jedzenia to nie jest i dlatego tak kombinuje jak koń pod góre Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:20 sloneczko271 napisała: > kochanie ja też nie wiem czy się mi to z misią uda)) tak narazie > sobie planuje i kombinuje ale co z tego wyjdzie to zobaczymy > miśce to nie bardzo coś wchodzą te kaszki i tu jest problem. > zresztą batutko wiesz jak to jest, każde dziecko jest inne. ania > jest głodomorkiem, ma apetycik dziewczyna i bardzo dobrze a miśka > znowu to taka prętka do jedzenia to nie jest i dlatego tak kombinuje > jak koń pod góre sloneczko, a jaka kaszke Michasi dasjesz? bo ja na noc daje jej nestle ryzowa o smaku malinowym (robi sie na mleku, ktore dziecko je) bardzo jej ta kaszka smakuje - polyka w kilka minu na razie nie daje jej w dzien sinlacu, bo pomyslalam, ze jak daje jej na noc te malinowa, to jeszcze w dzien kolejna kaszka, to byloby za duzo no, ale za jakis czas bede podawac sinlac z owocami - taki mus do jedzenia lyzeczka i bede jej to podawac na drugie sniadanko (drugi posilek a co do apetytu - oczywisicie, kazde dziecko jest inne, np. corka mojej kolezanki od poczatku strasznie malo jadla, wlasciwie wszystko trzeba bylo w nia wmuszac, a teraz jak zje kilka kromek kanapki,, juz jest najedzona ale dziewczyna zdrowa, dobrze sie chowa - przynajmniej nie bedzie miala problemow z figura w przyszlosci ) nie martw sie Misia - zlapie apetyt na pewno Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:30 batutka napisała: > sloneczko, a jaka kaszke Michasi dasjesz? > bo ja na noc daje jej nestle ryzowa o smaku malinowym (robi sie na mleku, ktore > dziecko je) > bardzo jej ta kaszka smakuje - polyka w kilka minu > na razie nie daje jej w dzien sinlacu, bo pomyslalam, ze jak daje jej na noc te > malinowa, to jeszcze w dzien kolejna kaszka, to byloby za duzo > no, ale za jakis czas bede podawac sinlac z owocami - taki mus do jedzenia > lyzeczka i bede jej to podawac na drugie sniadanko (drugi posilek:- ) > a co do apetytu - oczywisicie, kazde dziecko jest inne, np. corka mojej > kolezanki od poczatku strasznie malo jadla, wlasciwie wszystko trzeba bylo w ni > a > wmuszac, a teraz jak zje kilka kromek kanapki,, juz jest najedzona > ale dziewczyna zdrowa, dobrze sie chowa - przynajmniej nie bedzie miala > problemow z figura w przyszlosci ) > nie martw sie Misia - zlapie apetyt na pewno batutko ja zaczełam od kaszki takiej która jest już w tym jej mleczku ona nazywa się ,,bebiko 2 z kaszką ryżową" czyli tam już jest jej mleczko+ kaszka i dodaje się tylko wody. ale kurcze nie chce mi zabardzo tego jeść. a dzisiaj to już wogóle nie wiem co ona odpitala z tym jedzeniem-jakiś strajk głodowy mi robi czy co?! a na chorą mi nie wygląda bo jest radosna no nie wiem o co tu chodzi. teraz czekam do godz.10 i zobaczymy czy zje swój kolejny posiłek czy nadal strajk. mam nadzieję że zje bo jak nie to już naprawde zaczne się martwić no bo ile może taki dzidziuś nie jeść? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:36 sloneczko271 napisała: > batutko ja zaczełam od kaszki takiej która jest już w tym jej > mleczku ona nazywa się ,,bebiko 2 z kaszką ryżową" czyli tam już > jest jej mleczko+ kaszka i dodaje się tylko wody. ale kurcze nie > chce mi zabardzo tego jeść. a dzisiaj to już wogóle nie wiem co ona > odpitala z tym jedzeniem-jakiś strajk głodowy mi robi czy co?! a > na chorą mi nie wygląda bo jest radosna no nie wiem o co tu > chodzi. teraz czekam do godz.10 i zobaczymy czy zje swój kolejny > posiłek czy nadal strajk. mam nadzieję że zje bo jak nie to już > naprawde zaczne się martwić no bo ile może taki dzidziuś nie jeść? sloneczko, moze ta kaszka jest taka bezsamkowa i dlatego jej nie smakuje moja Ania bezsamkowy kleik tez jadla ciezko, a malinowa kacha jej wchodzi pieknie i wlasnie kupuje taka bezmleczna i rozrabiam na jej wlasnym mleku czyli bebilonie moze Misia poznala inne smaki i juz zaczyna gardzic mlekiem jak Ania sloneczko, a czasem tez dzieci nie chca pic mleka z butli, bo spodobalo im sie jedzenie lyzka ) tak pisala lekarka na forum "karmienie butelka" w kazdym razie uspokaja zawsze mamy, ktore sie martwia, ze dzieci malo jedza mowi, ze nie ma sie czym martwic, ze dziecko samo wie, ile mu potrzeba - czasem sie najje mniej, czasem wiecej, najwazniejsze, ze przybiera na wadze poza tym moze jeszcze w jelitach siedzi jedzonko i dlatego Misia nie chce jesc ale zglodnieje i zje wiecej - nie martw sie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 13:31 batutka napisała: > sloneczko, moze ta kaszka jest taka bezsamkowa i dlatego jej nie smakuje > moja Ania bezsamkowy kleik tez jadla ciezko, a malinowa kacha jej wchodzi > pieknie i wlasnie kupuje taka bezmleczna i rozrabiam na jej wlasnym mleku czyli > bebilonie > moze Misia poznala inne smaki i juz zaczyna gardzic mlekiem jak Ania > sloneczko, a czasem tez dzieci nie chca pic mleka z butli, bo spodobalo im sie > jedzenie lyzka ) > tak pisala lekarka na forum "karmienie butelka" > w kazdym razie uspokaja zawsze mamy, ktore sie martwia, ze dzieci malo jedza > mowi, ze nie ma sie czym martwic, ze dziecko samo wie, ile mu potrzeba - czasem > sie najje mniej, czasem wiecej, najwazniejsze, ze przybiera na wadze > poza tym moze jeszcze w jelitach siedzi jedzonko i dlatego Misia nie chce jesc > ale zglodnieje i zje wiecej - nie martw sie musze zadzwonić do miśka i mu powiedziec żeby poszukał w sklepie takiej kaszki jak ty dajesz ani. jak ostatnio byliśmy razem w supermarkecie to nie widziałam takich kaszek były coprawda malinowe i bananowe ale w środku już miały mleko. kupiliśmy jedną tą kaszke z bananami ale jeszcze jej misi nie dawałam. no nie wiem, albo dziś o godz.16 spróbuje jej podać tą kaszke simlak albo zupke jarzynową a tamtej co jest ,,bebiko+kaszka" to narazie dam sobie spokój z tą kaszką bo widze że ewidentnie jej to mleko z kaszką nie podchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 08:10 sloneczko271 napisała: > a dziś dałam misi jej ulubione danie ,,dynie z ziemniakami" i > wtrąbiła mi cały słoiczek! ale ja nie byłam pewna czy się > najadła więc dałam jej jeszcze mleczko i mleka jeszcze zjadła 100ml. > a potem walneła 3 kupy pod rząd! ))))))))))))))))))))))) > potem za jakieś 3 godz.dałam jej deserek ,,gruszke" której wczoraj > nie chciała jeść krzywiła się znowu jakby cytryne dostała do buzi > ale dziś postanowiłam że spróujemy jeszcze raz z tą gruszką i wiecie > co? pierwszy kęs oczywiście był z miną skrzywioną a pózniej zjadła > ładnie pół słoiczka na zaskoczyłam mnie dzisiaj bardzo)))) > ciesze się że smakują jej te objadki i że zjada mi już cały słoiczek > ale po tych słoiczkach to jakoś nie wiem czy ona się nimi najada > jak ty batutko robisz? jak dajesz ani słoiczek objadku to pózniej > dokarmiasz ją jeszcze mleczkiem czy zagęszczasz jej zupke kaszką i > już ją mlekiem nie dokarmiasz? > a jeśli zagęszczasz kaszką to jaka to jest kaszka? ta simlak? > > sloneczko, no wlasnie ja wczoraj po raz pierwszy dalam Ani dynie z ziemniaczkiem i tez sie zajadala ) a jak wurzucalam sloiczek, to zostalo troche na sciankach sloika i sprobowalam i to jest okropne, bleee - jak one to moga lubic )) ale wlasnie zauwazylam, ze wola takie mdławe rzeczy pewnie jeszcze sie przestawiaja z jałowego mleka - niedlugo pewnie beda czerpaly przyjemnosc z poznawania coraz to nowych smakow a co do gruszki, to ja jescze nie dawalam, myslalam,ze to od 7 miesiaca - ale pewnie cos mi sie pomieszalo - na razie malymi kroczkami to jablko jej bede probowala dawac,moze sie przekona,a jak nie, to sprobuje inne owoce (gruszka faktycznie moze jej smakowac, bo bardziej slodka sloneczko, pytalas sie o te obiadki ze sloiczkow, czy starczaja Ani - wisz co, chyba na razie dopoki nie zageszczam kaszka, to nie bardzo na przyklad jak zje poltora (bo tyle jej daje) sloiczka marchewki z ziemniaczkami,to za pol godziny daje jej butle mleka (bo wlasnie chcialam sie przekonac na ile starcza jej ten sloiczkowy obiad) to je jeszcze 70 ml, a przedwczoraj to dopila nawet 150ml ale na przyklad wczoraj dalam jej sloiczek tej marchewki z ziemniaczkami i pol sloiczka (na sprobowanie i przetestowanie) dyni z ziemniaczkiem, to potem dopila tylko 10ml i juz nie chciala ale mysle, ze jednak nie najadaja sie do konca i tak jak powiedziala mi ta lekarka, dopoki nie bede jej dodawac kaszki do zupki, to sie nie bedzie najadala tylko cholercia, tu mam problem: musze sie dopytac: bo powinno sie dodawac 3g (plaska lyzka) kaszki na 100ml zupy (ale nie wiem czy ta plaska lyzka kaszki to mierzona na sucho powinna byc czy plaska juz przegotowana z woda - ale chyba na sucho, bo jak 3g,to z woda bedzie za ciezkie - kurcze, kombinuje jak kon pod gore teraz tak sobie mysle, ze chyba po prostu nie ma co przesadzac tylko dawac na wyczucie tak jak robie jej z kaszka ostatnio - jak daje jej na noc butle z kaszka na noc, to nie trzymam sie ich mierek (podanych na opakowaniu), tylko mniej wiecej sama daje tyle, zeby pila ladnie i zeby nie zrobil sie kit - bo na noc nie chce jej dawac kaszki lyzeczka (bo cala by sie ufajdała ), a przy butli sie tez wyciszy...na noc idealnie wczoraj na noc jak jej zrobilam mleko z kaszka, to wypila 250ml i jescze by chetnie chiala, ale juz jej nie dalam, bo sie balam, ze sie przeje i bedzie ja bolal brzuszek dzis rano, o 7.00 tez dolozylam jej troche kaszki (do smaku) i zeby sie bardziej najadla i wytrzymala do kolejnej pory posilku, czyli do 11.30 - moze sie uda, to zjadla 240ml - a zjadla normalnie w ciagu 5 minut ))) jak smok ciagnela - a mleko zjada o wiele dluzej i mniej )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:20 kurcze! batutko ty to masz dobrze ż ania ci tak łądnie je miśka to tyfus jest straszny do tego jedzenia chyba rośnie mi niejadek. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:23 sloneczko271 napisała: > kurcze! batutko ty to masz dobrze ż ania ci tak łądnie je miśka > to tyfus jest straszny do tego jedzenia chyba rośnie mi niejadek. sloneczko, Ania tak super je kaszke na mleku i obiadki sloiczkowe, a mleko...to niby je,ale sie bawi kilkanascie miunut i czasem trzeba w nia wmuszac, bo zje odrobine i sie zaczyna wyglupiac ale ja juz jak ona nie chce, to odkladam butle - kiedys probowalam jej jeszcze dawac, wyginala sie, a ja ja jeszcze prosilam zeby jadla ) a teraz sobie odpuszczam - skoro nie chce jesc w danym momencie, to znaczy, ze nie jest glodna, jak zglodnieje, to zje wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:32 batutka napisała: > sloneczko, Ania tak super je kaszke na mleku i obiadki sloiczkowe, a mleko...to > niby je,ale sie bawi kilkanascie miunut i czasem trzeba w nia wmuszac, bo zje > odrobine i sie zaczyna wyglupiac > ale ja juz jak ona nie chce, to odkladam butle - kiedys probowalam jej jeszcze > dawac, wyginala sie, a ja ja jeszcze prosilam zeby jadla ) > a teraz sobie odpuszczam - skoro nie chce jesc w danym momencie, to znaczy, ze > nie jest glodna, jak zglodnieje, to zje wiecej no miśka właśnie robi tak samo zrobi łyka mleczka i zaczyna się bawić smoczkiem i się wyginać i różne cuda robi. teraz tylko czekam na tą godz.10 jak teraz zje to spoko ale jak nie to ja już nie wiem czy jej coś nie jest czasami Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 08:15 sloneczko271 napisała: > a dziś dałam misi jej ulubione danie ,,dynie z ziemniakami" i > wtrąbiła mi cały słoiczek! ale ja nie byłam pewna czy się > najadła więc dałam jej jeszcze mleczko i mleka jeszcze zjadła 100ml. > a potem walneła 3 kupy pod rząd! ))))))))))))))))))))))) moja Ania po tym dodatkowym, niemlecznym jedzonku ma tez piekne kupy i czasem tez wiecej niz jedna dziennie no i juz nie robi takich rzadkich, tylko hmm....takie kabanoski )) ale w ogole nie ma zaparc - w ogole od samego poczatku codziennie ma kupy, nie ma zaparc, problemow z brzuszkiem, super ) czasem czytam na forum "mamy pazdziernikowe", ze dzieci nie roia kupy przez kilka dni i sie mecza - dobrze, ze nasza corcie tak nie maja )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka do piatku lub soboty mnie nie bedzie :-) 28.02.08, 08:34 dziewczynki, do mnie dzis w odwiedziny przyjezdza mama - posiedzimy u mnie do wieczorka, babcia sie pobawi z wnuczka, a jak wieczorem Marcin wroci z pracy, to jedziemy wszyscy do moich rodzicow i wracamy w piatek wieczorem, wiec pojawie sie tu pewnie w sobote to do zobaczenia, caluski, papa ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: do piatku lub soboty mnie nie bedzie :-) 28.02.08, 09:33 batutka napisała: > dziewczynki, do mnie dzis w odwiedziny przyjezdza mama - posiedzimy u mnie do > wieczorka, babcia sie pobawi z wnuczka, a jak wieczorem Marcin wroci z pracy, t > o > jedziemy wszyscy do moich rodzicow i wracamy w piatek wieczorem, wiec pojawie > sie tu pewnie w sobote > to do zobaczenia, caluski, papa ) ale masz fajnie rozerwiesz się troszke)) bawcie się dziewczyny dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: do piatku lub soboty mnie nie bedzie :-) 28.02.08, 09:37 sloneczko271 napisała: > ale masz fajnie rozerwiesz się troszke)) bawcie się dziewczyny > dobrze > wlasnie na nia czekam - bedzie gdzies o 10-ej a po poludniu na spacerek pojdziemy i do leclerka na zakupy, hihi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: do piatku lub soboty mnie nie bedzie :-) 28.02.08, 13:32 batutka napisała: > wlasnie na nia czekam - bedzie gdzies o 10-ej > a po poludniu na spacerek pojdziemy i do leclerka na zakupy, hihi > no to bawcie się dobrze i szybko do nas wracajcie b będziemy tęsknić(( Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: pogoda;-) 28.02.08, 13:36 ciekawa jestem jaka jest dziś u was pogoda??? u nas znowu strasznie wieje i niestety znowu siedzimy z miśką w domku buuu. kurcze niby słoneczko ładnie świeci ale widać że wiatrzysko jest straszne nawet jak dzisiaj przyszedł listonosz (przyniósł mi ostatnie pieniądze za macierzyński) to się go zapytałąm jak tam na dworze? a on mi na to że okropnie że z dzieckiem na dwór to on by nie wychodził a już myślałam że mnie pocieszy i powie że jest znośnie na dworze za chwile przyszedł mój teść i też mówi że jest okropne wiatrzysko że wózek to by chyba sam pojechał bez popychania go)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:25 batutka napisała: > moja Ania po tym dodatkowym, niemlecznym jedzonku ma tez piekne kupy i czasem > tez wiecej niz jedna dziennie > no i juz nie robi takich rzadkich, tylko hmm....takie kabanoski :- ))) > ale w ogole nie ma zaparc - w ogole od samego poczatku codziennie ma kupy, nie > ma zaparc, problemow z brzuszkiem, super ) > czasem czytam na forum "mamy pazdziernikowe", ze dzieci nie roia kupy przez > kilka dni i sie mecza - dobrze, ze nasza corcie tak nie maja )) kurcze ja współczuje takim dzieciom i ich mamą jak dziecko nie robi kupy przez kilka dni muszą się takie dzieciaczki strasznie męczyć miśka najdłużej to przez jeden dzień nie zrobiłą kupki ale na drugi dzień to nadrobiła chociaż podobno jak dziecko nie robi kupki przez kilka dni to też nie powinno się wpadać w panike ale znając mnie to pewnie już bym się przestraszyła. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne linki o zywieniu dziecka 28.02.08, 09:28 sloneczko271 napisała: > kurcze ja współczuje takim dzieciom i ich mamą jak dziecko nie robi > kupy przez kilka dni muszą się takie dzieciaczki strasznie > męczyć miśka najdłużej to przez jeden dzień nie zrobiłą kupki ale > na drugi dzień to nadrobiła > chociaż podobno jak dziecko nie robi kupki przez kilka dni to też > nie powinno się wpadać w panike ale znając mnie to pewnie już bym > się przestraszyła. > ja, jak bylam mala, to podobno mialam takie zaparcia i mama mnie wtedy raczyla czopkami glicerynowymi (chyba, mam nadzieje,ze nie pomylilam nazwy i pomagalo Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 bułki 28.02.08, 14:39 Widzę dziewczynki, że z Was kucharki, więc podam przepis na pyszne bułki. Osobiście nie sprawdzałam, bo staram się nie jeść pieczywa (cierpi na tym mój biedny mąż(, ale przepis jest podobno bajecznie prosty, a bułki zachwycające! Otóż: 0,5 kg mąki pszennej 5 dkg drożdży szklanka zimnej wody 1 łyżeczka soli, łyżka cukru, 4 łyżki oleju Drożdże rozpuszczamy z cukrem (mieszając łyżką). Dodajemy zaraz do tego mąkę, wodę, sól, olej i mieszamy mixerem ok.minuty na najwyższych obrotach. (tą mieszaczką wyglądającą jak rozciągnięta sprężyna). Przykrywamy miskę talerzem (nie folią!!) i odstawiamy na 2 godz. Następnie odrywamy łyżką kulki, takie niewielkie, powinno wyjść ok 11 szt. Obtaczamy je w mące i kładziemy na blaszce posmarowanej lekko olejem. Pieczemy ok 10 min (aż się zarumienią) w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Jeśli chcemy przechowywać to koniecznie nakryte ściereczką.Dajcie znać jak smakują - o ile skorzystacie z przepisu Kuzynka męża twierdzi, że rewelacja i przy 2 małych dzieciach naprawdę niewiele roboty i co najważniejsze: odkąd je zaczęła piec nie kupuje już żadnego pieczywa )) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 halo, halo 01.03.08, 07:59 Gdzie Wy wszystkie podziałyście się?? Nudno bez Was Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: halo, halo 01.03.08, 08:20 bravia1 napisała: > Gdzie Wy wszystkie podziałyście się?? > Nudno bez Was cześć kochanie batutka z anią są u mamy a ja wczoraj z miśka wyrwałam się do mojej przyjaciółki i misi przyszłej niani)) i powiem wam dziewczyny że spędziłyśmy super! dzień a na dworze byłyśmy chyba z 3 godziny)) pózniej jak poszłyśmy do domu to obserwowałam miśke jak reaguje na mame tej mojej przyjaciółki (swoją przyszłą nianie) i powiem wam że jestem bardzo zadowolona)) jak tylko weszłyśmy to ona odrazu misie wzieła na ręce a miśka ani się jej nie bała ani podkówki nie robiła tylko się śmiała do niej i wogóle była radosna)) pózniej wyszła akurat pora karmienia i wyobrazcie sobie że misia mi wogóle nie chciała jeść więc odpuściłam jej to karmienie i podałam jej za godzine a ona znowu strajk głodowy mi zrobiła i nic jeść nie chciała więc ta mama mojej przyjaciółki wzieła odemnie misie i mleczko i misi i wyobrazcie sobie że miśka od niej zaczeła jeść to mleko-normalnie szok! więc naprawde byłam zadowolona bo widze że misi się ona spodobała. tymbardziej że miśka zawsze na obcych to reaguje płaczem a ją odrazu zaakceptowała teraz mamy przed sobą całą wiosne, lato, zime i znowu wiosne żeby się miśka do niej tak przyzwyczaiła na maxa żeby nie płąkała jak za rok ja otworze swój interesik i misia będzie musiała zostać 4 godziny dziennie ze swoją nianią)) już tak wyliczyłam że były by to 4 godziny dziennie więc myśle ze i tak nie tak zle ciekawa jestem jak tam batutka się bawiła z anią u mamy? bravia a ty co wczoraj skarbie porabiałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: halo, halo 01.03.08, 21:46 sloneczko - to super, ze spodobala sie Michasi jej przyszla niania )) to zawsze dla Ciebie lzej na sercu i nie bedziesz w stresie jak wrocisz do pracy ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: halo, halo 01.03.08, 08:22 bravia a jakie teraz bierzesz te tablety anty-jak się nazewają? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: halo, halo 02.03.08, 08:41 bravia1 napisała: > Marvelon . Jeszcze 2 tygodnie ich brania acha, to ja brałam jakieś inne te tablety anty ale już nie pamiętam jakie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: bułki 01.03.08, 08:07 bravia)) dzięki za przepis-faktycznie wygląda na prosty ja to tak naprawde to niecierpie gotować ale nieraz jak mnie coś nawiedzi to coś tam staram się upichcić Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: bułki 01.03.08, 21:18 ja dzisiaj zakończyłam całą sprawe z moją szefową. powiem wam że ciężko było i wogóle bardzo niemiło no ale trudno inaczej się tego załatwić nie dało w przyszłym tygodniu idę się zarejestrować jako bezrobotna buuu i co mi przyszło po 8 lstach pracy bezrobocie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka juz jestem :-))) 01.03.08, 21:41 witajcie kochane wrocilismy od moich rodzicow dzisiaj przed poludniem bylo fajnie - dziadkowie zajmowali sie Ania, chodzilismy na spacerki, gadalismy do polnocy ) a ja wczoraj poszlam za namowa mojej mamy do fryzjera - juz dawno mialam ochote na fryzjera,ale jakos sie nie moglam zebrac, no i sie balam radykalnej zmiany od 30 lat nosilam te sama fryzure czyli dlugie, proste wlosy, wiec balam sie cokolwiek zmieniac ale w koncu sie wczoraj odwazylam - i tak: z wlosow prawie do pasa mam teraz wlosy do ramion (nawet troche krotsze), do tego pocieniowane i grzywke (bardzo fajna, dosyc gesta, lekko zaokraglona po bokach - fajnie mi ja obciely, tak jak chcialam, zeby nie bylo widac linii, granicy tej grzywki - zeby sie zlewala z reszta wlosow i musze Wam powiedziec, ze jestem bardzo zadowolona - mam taka fryzure, ktorej nie potrzeba czasu, sama sie uklada - ja jestem za leniwa na ukladnie wlosow i wlasciwie tego nie potrafie, a teraz fryzurka nie wymaga specjalnego ukladania - nawet grzywki nie musze podkrecac na szczotce, sama sie fajnie uklada) Marcin jak wrocil z pracy,to mnie ni mogl poznac - ale baaardzo mu sie podobalo ja tez sie ciesze, bo juz w tej starej fryzurze czulam sie okropnie, ciagle mialam te wlosy przyklapniete, a teraz fajnie sie ukladaja musze teraz tylko czesciej odwiedzac fryzjera, zeby nie dopuscic do zarosniecia ) dzis bylismy w sklepie kupic Ani podgrzewacz do butelek, sloiczkow - ale za pozno wyjechalismy z domu i nie zdazylismy sie rozejrzec po sklepach - jutro pojezdzimy sloneczko, a Ty masz podgrzewacz? jesli tak, to jakiej firmy? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz jestem :-))) 02.03.08, 08:26 batutko)) ale jestem ciekawa jak teraz wyglądasz w nowej fryzurce)) musisz koniecznie zrobić zdjęcie i nam się pochwalić ja też musze się już wybrać do fryzjera bo grzywa mi juz zarosła za oczy)) ale chyba się wybiopre do fryzjera bliżej świąt wielkanocnych w marcu co do podgrzewacza to ja nie mam. też się kiedyś zastanawialiśmy z mężem czy go kupić ale w końcu nie kupiliśmy. kiedyś widziałam na allegro bardzo fajny ale kurcze już nie pamiętam jakiej on był firmy ale jak znajdziesz batutko jakiś na allegro to mi pokaż- dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz jestem :-))) 02.03.08, 10:35 sloneczko271 napisała: > batutko)) ale jestem ciekawa jak teraz wyglądasz w nowej > fryzurce)) musisz koniecznie zrobić zdjęcie i nam się pochwalić > ja też musze się już wybrać do fryzjera bo grzywa mi juz zarosła za > oczy)) ale chyba się wybiopre do fryzjera bliżej świąt > wielkanocnych w marcu > co do podgrzewacza to ja nie mam. też się kiedyś zastanawialiśmy z > mężem czy go kupić ale w końcu nie kupiliśmy. kiedyś widziałam na > allegro bardzo fajny ale kurcze już nie pamiętam jakiej on był > firmy ale jak znajdziesz batutko jakiś na allegro to mi pokaż- > dobrze? jak zrobie zdjecie, to pokaze sie sloneczko, a jesli chodzi o podgrzewacze, to zrobilam juz wywiad na roznych forach i dziewczyny polecaja podgrzewacze philipsa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz jestem :-))) 02.03.08, 08:28 batutko wracając do twojej nowej fryzury to już widze mine marcia jaki musiał być zdziwiony jak to jest twoja pierwsza taka radykalna zmiana od 30 lat to marcin musiał przeżyć szok! co? teraz ma ,,nową" śliczną odnowioną żoneczke-laseczke Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz jestem :-))) 02.03.08, 10:38 sloneczko271 napisała: > batutko wracając do twojej nowej fryzury to już widze mine marcia > jaki musiał być zdziwiony jak to jest twoja pierwsza taka radykalna > zmiana od 30 lat to marcin musiał przeżyć szok! co? teraz > ma ,,nową" śliczną odnowioną żoneczke-laseczke bardzo byl zaskoczony - zawsze mnie widzial w dlugich wlosach (ja siebie zreszta tez))) ja lubie dlugie wlosy, bo malo z nimi roboty, rano wystarczy uczesac i gotowe, ale takie wlosy musza byc zdrowe -co z tego, ze sa dlugie jak na przyklad sa jak siano suche, maja rozdwojone koncowki (tego nie lubie) - wole jak wlosy sa krotsze, ale zdrowe i wiecie co? mniej mi wypadaja - ja biore ten skrzyp polny,a dodatkowo po obcieciu mniej wychodza aloneczko, a Twoje wlosy? juz lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz jestem :-))) 02.03.08, 16:48 batutko moje włosy też już dużo! dużo! mniej wypadają ja biore codziennie 2 tabletki witamin ,,inneov" i pije 60ml aloesu. co do witamin to właśnie od jutra zaczne brać drugie opakowanie a podobno cała kuracja to 3 opakowania)) ale naprawde widze OGROMNĄ RÓŻNICE wcześniej to te moje kudły były dosłownie wszędzie! na poduszce, po podłodze, na ubraniach no wszędzie a teraz owszem jeszcze troszke wypadają ale do tego co było to jest dzień do nocy )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: bułki 01.03.08, 21:43 sloneczko271 napisała: > ja dzisiaj zakończyłam całą sprawe z moją szefową. powiem wam że > ciężko było i wogóle bardzo niemiło > no ale trudno inaczej się tego załatwić nie dało > w przyszłym tygodniu idę się zarejestrować jako bezrobotna buuu > i co mi przyszło po 8 lstach pracy bezrobocie chorobcia - sloneczko, to przepadnie Ci urlop wychowawczy? a co ze swiadczeniami zdrowotnymi, ubezpieczeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: bułki 01.03.08, 21:51 > sloneczko271 napisała: > > > ja dzisiaj zakończyłam całą sprawe z moją szefową. powiem wam że > > ciężko było i wogóle bardzo niemiło > > no ale trudno inaczej się tego załatwić nie dało > > w przyszłym tygodniu idę się zarejestrować jako bezrobotna buuu > > i co mi przyszło po 8 lstach pracy bezrobocie sloneczko, szkoda, faktycznie, ze tak niemilo sie to skonczylo, ale najwazniejsze, ze masz pieniadze i musialas isc z tym do sadu a powiedz mi - spotkalyscie sie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 08:41 batutka napisała: > sloneczko, szkoda, faktycznie, ze tak niemilo sie to skonczylo, ale > najwazniejsze, ze masz pieniadze i musialas isc z tym do sadu > a powiedz mi - spotkalyscie sie? spotkałyśmy się batutko ale było bardzo niemiło a wróciłam do domu z takim bulem głowy że szok! odrazu jak wróciliśmy to musiałam wziąść 2 ,,ibubromy max" bo myślałam że mi łepetyna pęknie no ale mam już to z głowy i dobrze że po sądach nie musiałam się jeszcze z nią bujać. ale nie chce jej już znać! i powiem wam że zupełnie nie rozumiem po co ona do mnie zadzwoniła kilka dni temu i mnie przepraszała za to wszystko za to całe zamieszanie jak wczoraj zachowała się okropnie! tak jak bym to ja jej jakąść krzywde zrobiła że chce od niej pieniądze które mi się należą. no mówie wam dziewczyny-jednym słowem porażka! szefowa z piekła rodem! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: bułki 02.03.08, 10:40 sloneczko271 napisała: > i powiem wam że zupełnie nie rozumiem po co ona do mnie zadzwoniła > kilka dni temu i mnie przepraszała za to wszystko za to całe > zamieszanie jak wczoraj zachowała się okropnie! tak jak bym to ja > jej jakąść krzywde zrobiła że chce od niej pieniądze które mi się > należą. no mówie wam dziewczyny-jednym słowem porażka! > szefowa z piekła rodem! > jak to kasa niektorym potrafi przeslonic caly swiat ale juz ja mozesz miec w nosie )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 16:50 batutka napisała: > jak to kasa niektorym potrafi przeslonic caly swiat > ale juz ja mozesz miec w nosie )) dokłądnie tak batutko ale tak się dziwnie czuję jako bezrobotna:- / jakoś tak mniej pewnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 08:34 batutka napisała: > chorobcia - sloneczko, to przepadnie Ci urlop wychowawczy? a co ze swiadczeniam > i > zdrowotnymi, ubezpieczeniem? kochanie z tego co się dowiadywałam od prawnika to z urlopem wychowawczym jest tak że on nie przepada. mam napisane na świadectwie pracy że ,,nie wykożystałam urlopu wychowawczego" i gdybym teraz się zatrudniła u kogoś innego to mogę ten urlop wychowawczy wykożystać w innej pracy. urlop wychowawczy można wykożystać w każdej chwili dopuki dziecko nie skończy 4 lat. no ale co z tego wiadomo że teraz nikt mnie do pracy nie wezmie ale już się z tym pogodziłam. postanowiłąm że idę teraz na kuroniówke i siedze pózniej jako bezrobotna z misią w domku do marca 2009roku. a potem otwieram swój własny gabinet kosmetyczny-mam nadzieję że mi się to uda taki mam plan a co z tego wyjdzie to zobaczymy w każdym bądz razie temat mojej starej szefowej i mojej starej pracy jest już zamknięty. nie chce wogóle do tego wracać bo bardzo to jest dla mnie przykre być tak potraktowanym po 8 latach pracy. NIE ŻYCZE NIKOMU TAKIEJ SZEFOWEJ! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: bułki 02.03.08, 08:44 Dobrze, że masz już z głowy cała tą sytuację. A jak jest teraz na bezrobociu? Bo jak pamiętam to dają oferty pracy, i teraz to nawet często. A jak się odmówi chyba 3 razy to się traci status bezrobotnego, a co za tym idzie - kasę. Nie wiem czy dalej to obowiązuje? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 08:48 bravia1 napisała: > Dobrze, że masz już z głowy cała tą sytuację. > A jak jest teraz na bezrobociu? Bo jak pamiętam to dają oferty pracy, i teraz t > o > nawet często. A jak się odmówi chyba 3 razy to się traci status bezrobotnego, a > co za tym idzie - kasę. Nie wiem czy dalej to obowiązuje? pewnie tak. no ale co zrobie nie miałam wyjścia. no zobaczymy jak to wszystko wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: bułki 02.03.08, 08:52 Życzę Ci Słoneczko, żeby wszystko dobrze się ułożyło!! A ułoży się na pewno, bo wyglądasz mi na szczęściarę )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 08:58 bravia1 napisała: > Życzę Ci Słoneczko, żeby wszystko dobrze się ułożyło!! > A ułoży się na pewno, bo wyglądasz mi na szczęściarę )) oj dzięki kochanie! mam nadzieję że tak będzie ja tobie kochanie również życzę dużo szczęścia i spełnienia twojego największego marzenia. wiesz co skarbie, ja uważam że o swoje szczęście musimy poprostu ostro walczyć wtedy się pomalutku dojdzie do wszystkigo czego się pragnie. musimy być silne kobiety chociaż życie daje nam ostro po dupie! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: bułki 02.03.08, 10:42 sloneczko271 napisała: > kochanie z tego co się dowiadywałam od prawnika to z urlopem > wychowawczym jest tak że on nie przepada. mam napisane na > świadectwie pracy że ,,nie wykożystałam urlopu wychowawczego" i > gdybym teraz się zatrudniła u kogoś innego to mogę ten urlop > wychowawczy wykożystać w innej pracy. > urlop wychowawczy można wykożystać w każdej chwili dopuki dziecko > nie skończy 4 lat. > no ale co z tego wiadomo że teraz nikt mnie do pracy nie wezmie > ale już się z tym pogodziłam. postanowiłąm że idę teraz na > kuroniówke i siedze pózniej jako bezrobotna z misią w domku do marca > 2009roku. a potem otwieram swój własny gabinet kosmetyczny-mam > nadzieję że mi się to uda > taki mam plan a co z tego wyjdzie to zobaczymy w każdym bądz > razie temat mojej starej szefowej i mojej starej pracy jest już > zamknięty. nie chce wogóle do tego wracać bo bardzo to jest dla mnie > przykre być tak potraktowanym po 8 latach pracy. > NIE ŻYCZE NIKOMU TAKIEJ SZEFOWEJ! > sloneczko, na pewno wyjdzie ten interes, trzeba po prostu byc odwaznym i zaryzykowac - kto nie ryzykuje, ten nic nie ma )) ja tez chcialabym w przyszlosci zalozyc swoje przedszkole, moze sie uda - wiem, ze na to zawsze bedzie zapotrzebowanie ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: bułki 02.03.08, 16:56 batutka napisała: > sloneczko, na pewno wyjdzie ten interes, trzeba po prostu byc odwaznym i > zaryzykowac - kto nie ryzykuje, ten nic nie ma )) > ja tez chcialabym w przyszlosci zalozyc swoje przedszkole, moze sie uda - wiem, > ze na to zawsze bedzie zapotrzebowanie ) kochanie masz całkowitą racje-ja też tak sobie powtarzam że kto nie ryzykuje tan nie ma co do twojego pomysłu otworzenia własnego prywatnego przedszkola to powiem ci że masz super! pomysł dzieci bedę się rodzić zawsze i chyba rodzi się dzieci coraz więcej więc otworzenie przedszkola to super sprawa)) do tego jak zrobisz małe grupki dzieci i jeszcze jakieś lekcje języków obcych wprowadzisz to będą do twojego przedszkola zapisy już jak się dziecko urodzi to będą je zapisywać ale na serio moim zdaniem to wspaniały pomysł)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 08:45 no niedługo trzeba będzie założyć nowy wąteczek dziewczyny bo już się zbliżamy wielkimi krokami do 500 postu więc zaraz nam się zacznie tu wszystko ciąć może teraz ty bravia założysz nowy wąteczek ,,grudniówek część XIII" tak na szczęście na dobry początek żeby i tobie się udało)) bo ten wątek jest szczęśliwy! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 08:47 No bardzo chętnie Słoneczko )) Zaszczyt dla mnie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 08:51 bravia1 napisała: > No bardzo chętnie Słoneczko )) > Zaszczyt dla mnie ))) no to super! to kochanie jak założysz nowy wąteczek ,,grudniówek część XIII" to daj znać)) to szybciutko się tam przeniesiemy tylko go koniecznie zatytułuj ,,grudnióweczki część XIII" żeby w razie czego gdyby nas inne dziewczyny (figoglinka, kaka, szarlotka i inne dziewczyny) chciały nas odnaleść to będzie im łatwiej Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 08:54 No to poczekam jeszcze na "drugą właścicielkę" wątku )) czyli batutkę, czy się zgodzi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 09:00 bravia1 napisała: > No to poczekam jeszcze na "drugą właścicielkę" wątku )) czyli batutkę, czy si > ę > zgodzi hi,hi,hi)) no co ty kochanie? przecież tu nie ma żadnyhch właścicielek)))) mi tylko chodziło o to żebyć nie zmieniała tytułu)) tylko dożuciła nowy numerek nr.XIII przecież ty jesteś jedną z nas skarbie)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: 5 miesięcy! :-D 02.03.08, 09:02 a wiecie że moja misia jutro kończy już 5 miesięcy szok! :-0 jak ten czas leci jejku już niedługo nasze pannice batutko będą miały pół roczku Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: 5 miesięcy! :-D 02.03.08, 09:03 To to ją wycmokaj jutro ode mnie z okazji 5 miesięcy na świecie )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: 5 miesięcy! :-D 02.03.08, 16:58 bravia1 napisała: > To to ją wycmokaj jutro ode mnie z okazji 5 miesięcy na świecie )) dobrze kochanie wycmokam ją mocno od cioci bravi)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: 5 miesięcy! :-D 02.03.08, 10:49 sloneczko271 napisała: > a wiecie że moja misia jutro kończy już 5 miesięcy szok! :-0 jak > ten czas leci jejku już niedługo nasze pannice batutko będą miały > pół roczku gratulacje )) sloneczko, a jak myslalam, ze skonczyla wczoraj, czyli pierwszego marca - myslalam,ze urodzila sie 1 pazdziernika - oj, cos mi sie pomylilo? moja Andzia skonczy 5 miesiecy w najblizsza sobote czyli 8 marca sloneczko, czyli nasze niunie beda juz w 6 misiacu swego zycia ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: 5 miesięcy! :-D 02.03.08, 17:01 batutka napisała: > gratulacje )) > sloneczko, a jak myslalam, ze skonczyla wczoraj, czyli pierwszego marca - > myslalam,ze urodzila sie 1 pazdziernika - oj, cos mi sie pomylilo? > moja Andzia skonczy 5 miesiecy w najblizsza sobote czyli 8 marca > sloneczko, czyli nasze niunie beda juz w 6 misiacu swego zycia ) dziękujemy kochanie michasia się urodziła 3 pazdziernika)) ja 02 pazdziernika poszłam do szpitala)) a misia się urodziła 03 pazdziernika dokładnie o godz.04.10 wyciągneli mi ją z brzucha)) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 09:02 Wiem, wiem, ale Wy to już prekursorki tego forum... )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 10:45 bravia1 napisała: > Wiem, wiem, ale Wy to już prekursorki tego forum... )) bravcia - oczywiscie, ze mozesz zalozyc nowy watek )))))))) czekamy na oficjalna wiadomosc o nowym wateczku i juz sie przenosimy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 10:47 wiecie co, a to bedzie watek nr 13 ))) miejmy tylko nadzieje, ze dla nas nie bedzie pechowy )) ja mialam punkcje robiona wlasnie 13 stycznia i jak widac, szczesliwa ) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 11:23 Trzynastka to też moja szczęśliwa liczba, od zawsze No więc już zakładam nowy wątek... Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Zapraszam :)) 02.03.08, 11:28 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=76443742 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 17:05 bravia1 napisała: > Trzynastka to też moja szczęśliwa liczba, od zawsze > No więc już zakładam nowy wątek... i to jest właśnie znak że się uda bravia)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nowy wątek część XIII 02.03.08, 17:04 batutka napisała: > wiecie co, a to bedzie watek nr 13 ))) > miejmy tylko nadzieje, ze dla nas nie bedzie pechowy )) > ja mialam punkcje robiona wlasnie 13 stycznia i jak widac, szczesliwa ) napewno będzie szczęśliwy Odpowiedz Link Zgłoś