Dodaj do ulubionych

czy to niepłodność?

26.08.03, 11:53
Mam 38lat i dwoje już dorastających dzieci.Chciałabym mieć jeszcze jedno
dziecko.Od 3 lat próbuje i nic.Przeszłam zapalenie jajowodów kilka lat temu
ale wyleczyłam, prócz tego mam zaburzenia hormonalne po usunięciu
tarczycy.Ogólnie jestem zdrowa.Lekarz jeden stwierdził że moge już nie mieć a
inny że tak.Czy powinnam zrobić jakieś badania, czy może ktoś miał
podobnie.Prosze o komentarze osób dotyczących tych spraw.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: czy to niepłodność? 26.08.03, 12:22
      Po zapaleniu przydatków powinnaś obowiązkowo zrobić HSG czy wszystko jest
      drożne bo po zapaleniu lubią robić się zrosty, poza tym hormony, hormony
      odzwierzęce, nasionka.
    • lidek0 Re: czy to niepłodność? 29.08.03, 09:52
      Aż mnie ciarki przechodzą jak słyszę takie teorie wzięte z sufitu. Jak można
      cokolwiek mówić nie mając wyników badań przed sobą. Oczywiście, że powinniście
      oboje się przebadać. Moim zdaniem hormony: progesteron, prolaktyna, estradiol,
      testosteron, toksoplazmoza, cytomegalia, różyczka, żółtaczka, nasienie męża. Po
      zapaleniu jajowodów mogły powstać zrosty, więc zastanawiałbym się nad
      sprawdzeniem ich droznośći czyli HSG. Sama niestety mam przykre doświadczenia
      za sobą i wiem, że na lekarzach trzeba wymuszać skierowania na badania. Ja w
      każdym razie zaczęłabym od badania a potem szukała lekarza, który prowadził
      ciże kobiet w tym wieku /co wcale nie znaczy późnym/
      Pozdrawiam i jak by co to pisz na priva lidek0@op.pl
    • Gość: manna Re: czy to niepłodność? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 10:46
      Jestem w prawie identycznej sytuacji (36 lat) - też dwoje dorastających dzieci.
      Moje dzieci zostały poczęte przy pierwszej próbie, a ostatnio prawie rok starań
      i poronienie w 8 tygodniu.. Czy to, że jednak zaszłam w ciążę wskazuje, że
      jajowody są drożne i nie muszę robić HSG ? (też przeszłam kilka lat temu
      zapalenie przydatków).
      Dojrzewam do wysłania męża na badanie nasienia, a siebie nie wiem już na co
      (hormony OK, toxo OK, temperatura też skacze jak trzeba, okres jak w zegarku).
      Mój gin nie specjalizuje się w niepłodności, a mój mąż po comiesiecznych
      rozczarowaniach zachowuje anielską cierpliwość na zasadzie "kiedyś się na pewno
      uda", więc nie wiem czy szukać specjalistycznej poradni czy jeszcze
      próbować "naturalnie" ...
      Proszę napisz jak zdecydujecie się na jakieś badania i gdy będziesz wiedziała
      coś więcej ...
      Trzymam kciuki i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka