Co tą te zrosty po zabiegu łyżczekowania?Czy to sie jakoś obawia czy wychodzi
tylko na USG, i faktycznie uiemozliwia zajściew ciążę? Miałam zabieg w 8-tyg.
ciążym, nierozwjającej się.Chociaż mam ciaglę watpliwości - lekarze
zdecydowali ze nie ma szans, pęchcerzyk 4 mm, nieregularny, krwawienia, brak
wzrostu pęchcezyka -a możoe byjeszcze urósł....
I jakie badania sa konieczne teraz przec ciażą: ospe miałam różyczkę też,
brak szczepienia na zółtaczkę - ile wcześniej trzeba sie zaszczepić przed
ciażą, toksoplazmoza ( ale ja nie mam kota ani stycznosci, psa miałam).Lekarz
móił żebym zgłosiła sie wczesniej przed planowaną ciążą zeby mi dał hormony (
pewnie duphaston no bo co innego).czy jakieś inne badania na tym etapie sa
konieczne?
Pozdrawiam i życze wam wszystkim owocnych starań

.
Podziwiam was wszystkie