Dodaj do ulubionych

nieudane In Vitro.... dlaczego??

29.03.08, 13:12
po trzech nieudanych inseminacjach na początku marca po ogromnej
serii zastrzyków biegania na usg miałam pobranie komórek a potem
traansfer blastocysty niestety nic więcej nie udało się zamrozić...
i na dodatek 7 dnia do transferu dostałam okresu a ponoć ewentualnie
miało być opuźniona miesiączka bo zrobieniu bhcg potwierdziło się że
nie udało się. nikt mi nie wyjaśnił dlaczego nie 2-3 dniowe zarodki
tylko czekali do 5 dni z blastocystami. A zapewniali mnie że ja
jestem zdrowa to nie powinno być problemów (małżonek ma kiepskie
parametry nasienia) i co pozostał tylko żal i smutek a najgorsze
jest to że nie mam takich pieniędzy żeby podchodzić za 3-4 miesiące
muszę czekać aż uzbieram, a lata lecą. Nie mam nawet siły żeby iść
do lekarza i porozmawiać
Obserwuj wątek
    • kolitka Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 29.03.08, 15:29
      Przykro mi, ale nikt nie wie dlaczego Ci się nie udalo. Po prostu
      przy jednym podejściu 60 % z nas też sie nie uda. Przeżywałam to co
      Ty, teraz czekam na wyniki transferu z mrożaków, ale raczej bedzie
      na nie. Nie wiem gdzie podchodzilaś ale blastocysty podobno
      zwiększają szansę na ciążę. Ja miałam dwudniowe zarodki bez
      powodzenia i następnym razem bedę chciała blastocystę. Zawsze to
      większa szansa, ale szansa to nie znaczy pewność. Dopóki będę mogła
      będe walczyc. Trzymaj się , zobaczysz kiedyś i nam sie uda i
      znajdziemy się w tych szczęśliwych 40%.
      • stopczyk22 Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 30.03.08, 09:42
        dzięki serdecznie. sama nie wiem co robić na co się zdecydować ale
        mam jeszcze trochę czasu do namysłu bo i tak muszę mieć 3-4 miesiące
        przerwy. a podchodziłam w Łodzi w Salve.
    • maksimini Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 30.03.08, 10:03
      Bardzo m przykro, nie jestem sobie w stanie nawet wyobrazić co
      czujesz. Co do blastocyst...niby mówi się że one dają większą szansę
      niż 3-dniowe zarodki, ale akurat u mnie było tak że podali mi
      właśnie dwa 3-dniowe zarodki i oba się przyjęły - mam bliźniaki. Dwa
      tygodnie temu podchodziłam do transferu mrożonych w trzeciej dobie
      zarodków, podali mi dwa i znów się udało-jestem w ciąży. Tak więc
      nie wiem jak to jest z tymi blastocystami, słyszałam - ale
      zastrzegam że nie wiem czy to prawda - że w Novum już odchodzi się
      od transferu blastocyst. Życzę ci dużo siły i wytrwałości.
      • ko_ma1 Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 30.03.08, 15:04
        sorry, ze sie wtrace, ale w Novum, ku mojemu zdumieniu, podaja w tej
        chwili glownie 2-dniowe zarodki. W przyszlym tyg mam punkcje, to
        moje trzecie IVF, ale pierwsze w Novum...
    • alex1981 Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 30.03.08, 12:29
      Nam też się nie udalo a tak lekarz muwil że, na pewno sie uda oboje
      jesteśmy zdrowi..
      • domena100 Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 30.03.08, 21:45
        Alex lekarz ci powiedział, ze napewno się uda???? to jakiś prorok z
        niego?
        U nas wręcz przeciwnie doktor cały czas nastawiał nas na to, że może
        się nie udać, bo więcej się nie udaje jak udaje. Takie też miałam
        nastawienie przez cały czas a tu zaskoczenie, bliżniaki w drodze po
        pierwszym in vitro i ogromna radość nasza
        • anitaja Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 30.03.08, 21:56
          nas tez lekarz nastawiał negatywnie, mimo, ze dobry wiek, plemniki
          idealne, mam poki co tylko jeden zarodek, który się ładnie dzieli,
          drugi zaczyna się wyginać, rokowania ma marne a trzeci nie
          zareagował... jutro transfer najprawdopodobniej tej jedyneczki więc
          szanse maleńkie...
          dlaczego??

        • alex1981 Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 30.03.08, 22:55
          tak tak prorok zgarnac kase
          • stopczyk22 Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 04.04.08, 17:53
            Dzięki wam kobitki. Mam takiego doła chociaż to już mineło prawie 3
            tygodnie i bardzo ciężko mi tu zaglądać. Nam lekarz też nie
            obiecywał tylko mówił że mamy duże szanse ale widać nie do końca
            duże. Narazie muszę to jakoś odreagować i zbierac kasę na następną
            próbę ale w tedy zrobię pół na pół pod warunkiem że znowu bedzie
            dużo jajeczek....
            Trzymam kćuki za nas wszystkie
    • kolitka Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 04.04.08, 21:44
      Rozumiem, co czujesz, beta po moich mrożaczkach 0,78. Bez
      komentarza. Na dzis mam dość sad
      • aniak.1982 Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 04.04.08, 23:36
        Niestety dobrze wiem co czujecie - moje beta w 12 dpt wyniosła aż
        0,1... Po zarodkach (2 dwudniowe, podobno ładne) śladu nie ma...
        Mrozaków nie mamy i wszystko od nowa. O porażce dowiedziałam się
        wczoraj, już się jakoś z tym pogodziłam, ale mam mało nadziei na
        przyszłość - endometrioza, insulinooporność i kiepsko się
        stymulowałam.herzyków kilkanaście, ale tylko 3 komórki). Lekarz
        pociesza, że jestem młoda, ale co z tego, skoro wszystko idzie pod
        górkę.
        • wiosenka1 Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 05.04.08, 00:07
          Aleź podchodziłaś w invikcie? ja przymierzam się jechać do
          Biełegostoku, ale kiedy jeszcze nie wiem.
          • stopczyk22 Re: nieudane In Vitro.... dlaczego?? 07.04.08, 18:15
            Ja chodzę do dr. Sobkiewicza w Łodzi i niezamierzam zmieniać ani
            kliniki ani lekarza bo jestem zdania że jak ma się udać to czy tu
            czy w honolulu to się uda a jeśli nie pisane mi jest mieć małego
            skarba to choć bym fortunę wydała w najlepszych klinikach to i tak
            się nie uda. Mam 33 lata więc ani młoda ani stara więc jeszcze się
            nie poddaję i wam też radzę.... musimy się jakoś trzymać i mieć
            nadzieję
            • amcyk do stopczyk 08.04.08, 13:36
              Hejka, byłam w Twoim wieku, kiedy pierwszy raz byłam w Salwe u
              Sobkiewicza - chyba jeszcze w starej siedzibie, tej obskórnej
              kamienicy- i podchodziłam u niego do ICSI, - taka zaawansowana forma
              in vitro. Niestety, nieudane, potem dwa transfery z mrozaków, też
              dupa. Jestem z warszawy i mam Novum oraz Invimed pod nosem, ale
              Wybrałam Salve z uwagi na koszty. Załuję niezmiernie, ponieważ
              podchodziłam drugi raz do in vitro już w Novum, nie patrząc na
              koszty, które okazały się porównywalnymi z Salve!!!. Udało się i
              teraz trzymam w ramionach prawie 5 miesięczną cudną dziewuszkę.
              Pytano mnie w Novum ze zdiwieniem, dlaczego Salve w Łodzi, mówiłam
              prawdę, jednak z perspetywy czasu uważam, że w Novum są zdecydowanie
              lepsi fachowcy. Pisałam też swego czasu o tym na forum, Sobkiewicz
              wydał mi się facetem, który cały czas ekperymentuje mimo swego wieku
              i doświadczenia i żadnej gwarancji na wyniki w postaci choćby
              dobrych komórejk jajowych dać nie może. Jeśli masz pytania, pisz na
              priv. Chetnie Ci pomogę, jeśli chcesz.
              • stopczyk22 Re: do stopczyk 09.04.08, 18:32
                amcyk napisała:

                > Hejka, byłam w Twoim wieku, kiedy pierwszy raz byłam w Salwe u
                > Sobkiewicza - chyba jeszcze w starej siedzibie, tej obskórnej
                > kamienicy- i podchodziłam u niego do ICSI, - taka zaawansowana
                forma
                > in vitro. Niestety, nieudane, potem dwa transfery z mrozaków, też
                > dupa. Jestem z warszawy i mam Novum oraz Invimed pod nosem, ale
                > Wybrałam Salve z uwagi na koszty. Załuję niezmiernie, ponieważ
                > podchodziłam drugi raz do in vitro już w Novum, nie patrząc na
                > koszty, które okazały się porównywalnymi z Salve!!!. Udało się i
                > teraz trzymam w ramionach prawie 5 miesięczną cudną dziewuszkę.
                > Pytano mnie w Novum ze zdiwieniem, dlaczego Salve w Łodzi, mówiłam
                > prawdę, jednak z perspetywy czasu uważam, że w Novum są
                zdecydowanie
                > lepsi fachowcy. Pisałam też swego czasu o tym na forum, Sobkiewicz
                > wydał mi się facetem, który cały czas ekperymentuje mimo swego
                wieku
                > i doświadczenia i żadnej gwarancji na wyniki w postaci choćby
                > dobrych komórejk jajowych dać nie może. Jeśli masz pytania, pisz
                na
                > priv. Chetnie Ci pomogę, jeśli chcesz.
                jeśli możesz to podaj adres e-mail chetnie popytam się o parę spraw.
                Moja mama mieszka w w-wie więc może się skuszę...
              • stopczyk22 Re: do stopczyk 09.04.08, 18:36
                jeśli możesz to podaj adres e-mail chętnie dowiem się czegoś więcej
                masz porównanie...
                z forum coś nie mogę wysłać do ciebie wiadomości
                • amcyk Re: do stopczyk 10.04.08, 15:20
                  amcyk@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka