Gość: ni
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.09.03, 14:39
Witam wszystkie Forumowiczki. Jakis czas temu sledzilam to forum, poniewaz
staralismy sie z moim partnerem o dzidzie i nic nam nie wychodzilo. Dalismy
sobie spokoj... Minal rok, pojechalismy na 9 dniowy urlop... I wczoraj
okazalo sie, ze "zaskoczylam". Wiecie jaka byla moja reakcja??? Placz, ze
nie chce! Nie umiem sie z tego cieszyc. Moj partner ma o to pretensje, bo on
szaleje z radosci.
Czytam od rana wasze posty i mysle, ze powinnam sie cieszyc, bo nie kazda
kobieta, ktora pragnie dziecka, moze je tak po prostu miec. Prawda,
martwilam sie tym, ze nie moge miec dzieci, ale to caly czas bylo lata
swietlne przede mna... "aby wyrobic sie do 30tki". Teraz okazalo sie, ze
jest... i mnie to przeraza! Paralizuje i czuje sie jak w jakbym ogladala
jakis film!!!
Przepraszam Was wszystkie z gory, wiem, ze niektore z Was moge urazic swoim
postem, staracie sie latami, walczycie, kazdy grosz wydany na lekarzy,
zabiegi, lekarstwa ma tylko jden cel - dwie kreski na tescie... A potem
tylko lzy szczescia... Przepraszam Was wszystkie, bo moje lzy byly lzami
rozpaczy. Ale ja nie potrafie sobie z tym poradzic. Pisze bo nikt mni nie
jest w stanie zrozumiec... tego co ja przezywam... i tego ze nie czuje aby
macierzynstwo bylo moim splnieniem, sensem zycia...
Pozdrawiam i zycze Wam splnienia marzen.