zabcia35
06.08.08, 14:47
Dziewczyny, zupełnie sobie nie radzę.Rozsypałam sie
kompletnie.Zbliża się termin @ a ja mam świadomość, że nie ma sensu
robic już testów, że nie ma cudów, że nie udało się i za kilka dni
pogrążę się w znajomej żałobie gdy zacznę nowy cykl. Ból jaki czuję
z tego powodu, jest nie do zniesienia.
Czy któras z Was przechodziła ten etap beznadziei i znalazła sposób
żeby nie stracić zmysłow? Pomóżcie mi oswoic się z myślą, że czeka
mnie inseminacja,która na dzień dzisiejszy przygnebia mnie równie
mocno jak sama niepłodność...