Gość: daria IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.03, 10:54 czy po pierwszym poronieniu nalezy brac luteine lub duphaston.prosze was o odpowiedz czy mialyscie podobny problem Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: daria Re: poronienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.03, 10:54 jezeli zaszla bym teraz w ciaze czy koniecznoscia jest pszymowanie ktoregos z lekow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: poronienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 12:26 Nie wiem ,czy jest to koniecznością, też się zastanawiałam bo jestem po poronieniu. Myślę jednak, że to zależy od wyników badań, choć niektórzy lekarze przepisują duphaston już wtedy gdy ponownie zaczynasz się starac, czyli jako lek prociążowy. Ja bardzo chciałabym uniknąć brania jakichkolwiek leków, ale jeśli okaże się to konieczne ,to trudno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Akinom Re: poronienie IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 12:44 Ja na popczątku tego roku poroniłam. Jeżeli już jesteś po poronieniu to wręcz zalecane jest przyjmować leki podtrzymujące ewentualną ciążę. Jeżeli chodzi o takie sobie przyjmowanie to nie wiem jak jest ale ja nic takiego nie dostałam. Pozdrowienia R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia Re: poronienie IP: *.proxy.aol.com 13.10.03, 13:28 przeszlam dwa wczesne poronienia. po pierwszym zrobilismy szczegolowy obraz hormonow pod koniec cyklu - nie wykazal niedomogi lutealnej, sluzowka tez byla b.dobrze przygotowana na ew. ciaze. po drugim powtorzylismy badnia i znowu nic nie wykazaly. jednak jak zaszlam znowu w ciaze, to na wszelki mozliwy wypadek dostalam progesteron, ale w bardzo niskiej dawce (ponizej zalecanej minimalnej wg ulotki), mysle, ze dla mojego swietego spokoju. ergo : zrob badania pod koniec cyklu i one zadecyduja. Odpowiedz Link Zgłoś
opaska Re: poronienie 13.10.03, 23:18 Jestem właśnie po poronieniu pierwszej ciąży w czasie I trymestru. 2 lekarzy stwierdziło ze przy kolejnej ciązy jezeli będe chciała to bedzie ja można osłaniać dodatkowym progesteronem, ale nie jest to obowiązkowe. Gdyby było to kolejnej poronienie, to progesteron(jesli to w nim tkwi problem)byłby podawany na 100%. Jestem jednak pewna że przy następnej ciązy poprosze lekarza o progesteron - drugiej ciązy nie zamierzam stracić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pkc101 Re: poronienie IP: *.bumc.bu.edu 13.10.03, 23:52 Jezeli poronienie zostalo spowodowane genetycznymi wadami zarodka, a tak jest najczesciej, to progesteron nic nie pomoze, a moze nawet zaszkodzic i podtrzymywac martwa juz ciaze, ktora w przeciwnym razie moze sama sie poronic i w ten sposob mozna uniknac inwazyjnego zabiegu lyzeczkowania. Niedomoge lutealna mozna stwierdzic na 100% po kilkakrotnej biopsji endometrium. Po pierwszym poronieniu, prawdopodobienstwo nastepnego poronienia nie wzrasta. 30% ciaz jest poranianych ze wzgledow genetycznych, a tutaj juz zadna ingerencja farmakologiczna nie pomoze. Gdyby istnienie naszego gatunku zalezalo od podawanego zewnetrznie progesteronu, to juz dawno wyginelibysmy jak dinozaury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia Re: poronienie IP: *.proxy.aol.com 14.10.03, 12:27 nie mowiac o tym ze progesteron zwieksza ciazowe dolegliwosci. ja bylam szczesliwa po odstawieniu i juz bym sie na niego w podobnej sytuacji nie zdecydowala a bralam minimum na granicy "dzialania"(brak podstaw do podejrzen o niedomoge lutealna). czyli brac tylko jak na prawde trzeba. poza tym badacze mozgu sa przekonani, ze specyficzne dla kazdej plci funkcjonowanie mozgu jest aktywowane m.in. w okresie zycia plodowego wlasnie poprzez hormony. w ten sposob meski embrion wystawiony na zbyt wysoka dawke zenskich hormonow ma zwiekszone ryzyko aberracji typu homoseksualizm, transwestytyzm. nie ma wprawdzie badan na grupie osob z ciaz mocno wspieranych (icsi etc) ale te zaleznosci warto brac pod uwage. Odpowiedz Link Zgłoś