Dodaj do ulubionych

PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA

IP: *.tomaszow.mm.pl 19.10.03, 12:53
Kochane dziewczyny! Dziś rano po długiej rozmowie z mężem podjęliśmy
ostateczną decyzję co do naszej przyszłości i dziecka. Znacie w miarę
dokładnie moją walkę o dziecko i wiecie, jak kończą się każde kolejne próby.
Efekt jest taki, że wydaliśmy (na darmo) kupę pieniędzy, straciliśmy masę
czasu, nerwów i zdrowia. Ja nabyłam się poważnej nerwicy, miewam ataki serca
(tylko w ciągu ostatniego tygodnia 2), nie śpię, nie jem, całe doby
przesiaduję albo w internecie albo w medycznych książkach albo... u lekarzy.
Zmieniłam już 13 specjalistów i niewiele mi oni pomogli. Ostatni z nich,
tzn. ten, u którego leczę się w tej chwili, nie miał dobrej reklamy wśród
forumowiczek. Ale ja nie mam do niego pretensji, nie wiem, może się zmienił,
bo to jedyny lekarz, który zaczął cokolwiek robić... skierowałna badania,
zmieniał leki, zrobił hsg,. monitorował cykl itd. Teraz skierował mnie na
laparoskopię. Długo myślałam, czy podjąć tę decyzję i iść na zabieg, ale
chyba nie dam rady i to ze względów zdrowotnych. Po oststnim ataku sercowym
i zapaleniu mięśnia sercowego, lekarz zalecił bezwzględny spokój i
maxymalnie małe obciążanie serca. Zrobił ekg - wyszło bardzo cieniutkie, do
tego arytmia, niedomknięta jakaś zastawka (już nawet nie wiem jaka),
migotanie przedsionków. Taki jest właśnie, moje kochane dziewczyny, efekt
mojej walki o dziecko - psychicznie tego nie wytrzymałam. Teraz nasza
przyszłość rysuje się w nico bardziej kolorowych barwach. A to znaczy, że:
czekamy na wynik 4 z kolei inseminacji ( będzie wiadomo we środę, ale już od
kilku dni bolą mnie piersi, pobolewa brzuch, jajniki, czyli chyba nic z tego
nie wyszło, jedyne co mnie niepokoi i daje jeszce jakąś iskierkę nadziei, to
temperatura, która od kilku dni utrzymuje się na poziomie 37,8 (a przecież
to już 25dc. ...)), jeśli nie uda się, to do grudnia składamy pieniążki na
menogon, który razem z innymi lakami i inseminacją wyniesie ok. 900zł.W
styczniu, na początku zrobimy jeszcze jedno, ostatnie podejście. Jeśli i tym
razem inseminacja się nie powiedzie, to od lutego rozpoczynamy procedurę
adopcyjną w warszawskim katolicko - adopcyjnym ośrodku. Tam są w miarę
szybko załatwiane wszystkie formalności i w ciągu roku dostaje się
dzidziusia. Najmłodsze dziecko możliwe do adopcji to takie, które skończyło
6 tygodni, i na takie chcemy się zdecydować. Nieważne, czy będzie to dziecko
zdrowe, czy chore (przecież chore wymagają jeszcze więcej miłości i oddania,
którego u mnie w domu na pewno im nie zabraknie). BĘDZIEMY MIELI SWOJE
DZIECKO, SWOJE MALEŃKIE NAJWIĘKSZE SZCZĘŚCIE, CEL ŻYCIA, NASZĄ NAJWIĘKSZĄ
MIŁOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przpraszam wszystkie dziewczyny, które w jakiś
sposób zawiodłam, które spodziewały się po mnie więcej determinacji. Nie
rezygnuję z marzeń o własnym dziecku, będę się o nie starła zawsze, dopóki
fizjologia kobiety na to pozwoli. Ale myślę, że już o wiele spokojniej.
Podleczę serce i może kiedyś jeszcze pójdę na tę laparoskopię. Na razie
jednak podjęliśmy taką decyzję....
Obserwuj wątek
    • Gość: Paola Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA IP: *.daminet.pl 19.10.03, 13:07
      Smutna jest twoja historia...ale dobrze, że podzielilaś się z nami
      przeżyciami, które tak zniszczyly ci zdrowie. Myślę, że twój post to
      przestroga dla nas wszystkich starających się o dziecko, aby w swym pragnieniu
      nie przekroczyć granic, aby nie zniszczyć sobie zdrowia własnego i zdrowia
      współmalżonka. Trzeba walczyć, ale trzeba też mieć szeroko oczy otwarte i
      wiedzieć kiedy powiedzieć stop-tak jak ty to zrobiłaś, tylko niestety za późno
      (twoje serce musialo to odchorować).
      Wiem, pragnienie dziecka jest silne i czasem trudno dostrzec to czerwone
      światlo ostrzegawcze. Ale są pewne granice...nie można chcieć dziecka za
      wszelką cenę, nawet za cenę własnego zdrowia.
      Myślę, że podjęliście sluszną decyzję. Życzę aby ostatnia insemi się udala,
      ale jeśli nie...to kolejne biedne porzucone dziecko znajdzie swoich rodziców,
      którzy dadzą mu tą milość, której ono zostalo pozbawione. To jest naprawdę
      piękne i szlachetne....do takiej decyzji naprawdę trzeba dojrzeć i myślę, że
      ja jeszcze nie byłabym na to gotowa. Ale jeśli wszystkie inne metody zawiodą
      też zaadoptujemy dzieciaczka. Chyba tak już na świecie jest, że tak jak i są
      porzucone dzieci, tak też i są pary borykające się z nieplodnością.....po to
      aby miał kto takie dzieci przygarnąć....
      • Gość: Jola Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA IP: *.tomaszow.mm.pl 19.10.03, 13:16
        Paola, dziekuję, że mnie nie potępiłaś!!!!
    • Gość: asiakasia Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.10.03, 13:17
      Jola napisał(a):
      > Najmłodsze dziecko możliwe do adopcji to takie, które skończyło
      > 6 tygodni, i na takie chcemy się zdecydować.
      > (...) Przpraszam wszystkie dziewczyny, które w jakiś
      > sposób zawiodłam, które spodziewały się po mnie więcej determinacji.

      Jolu,
      kogo przepraszasz? kogo niby zawiodłaś? dla kogo starałaś się o dziecko?
      absolutnie NIE MUSISZ nikogo przepraszać, nawet męża, nawet siebie
      czy do adopcji nie potrzeba determinacji? potrzeba, być może nawet większej ...
      ja Cię podziwiam i mocno trzymam kciuki za cokolwiek, co postanowisz z mężem

      pozdrawiam wink
    • beemka1 Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA 19.10.03, 13:21
      Jola,
      Wspaniala decyzja! Szczerze gratuluje, lepiej postanowic nie mogliscie. Zycze
      duzo szczesciasmile))
    • Gość: marta Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.03, 13:37
      droga jolu ostatnio bardziej czytam niz pisze na forum ale tym razem
      postanowilam napisac .moja kol. byla w podobnej sytuacji jak ty po wielu latach
      nieudanych probach zajscia w ciaze bezkutecznym leczeniu podjela z mezem
      decyzje o adopcji ( lekarze nie dawali jej szans ze zajdzie w ciaze )
      zaadoptowala chlopczyka po paru miesiacach okazalo sie ze jest w ciazy teraz
      jest matka 3 dzieci, wiec jolu moim zdaniem szczescie sie moze usmiechnac i do
      ciebie i glowa do gory adopcja to wedlug mnie dobra decyzja.
      • beata5555 Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA 19.10.03, 15:09
        Jolu gratuluje ci takiej decyzji, to dobre rozwiązanie tyle maleńst potrzebuje
        miłości a ty możesz ja dać , może kiedyś będziesz miala dwujkę jedno wybrane
        przez ciebie a drugie urodzone.
        Życzę ci tego z całego serac i podziwiam to, że potrafisz zrezygnować , to
        jest wielka sztuka.
        Beata
    • sylwiakrol Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA 19.10.03, 15:50
      Jolu nikogo nie zawiodłaś!Jak możesz tak myśleć!
      Rób tak jak serce Co podpowiada. Trudno żebyś pozwoliła się wykończyć żeby
      udowodnić ile możesz znieść.Dla dziecka musisz być zdrowa.
      I gratuluję Wam takiej decyzji. My też byliśmy pewni że tak zrobimy jeżeli się
      nie uda.
      • Gość: Jola Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA IP: *.tomaszow.mm.pl 19.10.03, 18:34
        Dziękuję za wszystkie słowa otuchy. Chciałam tylko wyjaśnić, że ja z niczego
        nie rezygnuję. Dopóki starczy mi sił i fizycznych możliwości będę walczyć o
        swoje własne dziecko!!!!!! Jeśli się uda, to pięknie, jeśli nie.... trudno.
        Widocznie tak musiało być.
        • mamadwojga Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA 19.10.03, 20:22
          Jolu, jestem z Tobą. Szkoda że na razie się nie powiodło z dzidziulkiem ale
          decyzja o adopcji jest wyrazem wielkiej dojrzałości. Gdyby mnie spotkało to co
          Ciebie, to pewnie też w finale zaadoptowałabym jakieś słodkie maleństwo. W
          końcu urodzenie dziecka to nie wszystko. Wyrazem prawdziwej miłości jest
          wychowanie takiego bąka. Wstawanie o dziwnych godzinach, rezygnacja z wielu
          przyjemności, dbanie, doglądanie - to naprawdę rzeźbi charakter. A na świecie
          jest tyle niechcianych maluszków. One też nie są niczemu winne. Informuj o
          postępach swoich działań bo śledzę Twoje losy wnikliwie. Jeszcze raz
          pozdrawiam, życzę spokoju i wytrwałości w bojach o dzidziusia (swojego lub
          nie).
    • 1nova Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA 19.10.03, 20:33
      Dobra decyzja. Madra, dojrzala, odwazna, a przede wszystkim Wasza wspolna.
      Trzymaj sie! Wasza Kruszynka bedzie miala wspanialych Rodzicow smile. Nova
      • Gość: vikas Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.10.03, 22:39
        Podpisuję się z porzedniczkami.To bardzo dojrzała i mądra decyzja wymagająca
        wiele odwagi, którą się wykazałaś Jolu.Dziecko będzie miało wspaniałych
        rodziców, jak już ochłoniesz,ostygniesz od emocji może zdarzyć się cud i
        urodzisz swoje własne dziecko tak często bywa.Trzymaj się ciepło i nie musisz
        nikogo przepraszać.Pozdrowionka vika
    • amel1 Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA 19.10.03, 23:49
      Jestem całym sercem z Tobą!!! Myślę, że ta decyzja o adopcji znalazła w waszym
      związku swój czas i miejsce, i właśnie dlatego tak PIĘKNIE ZAOWOCOWAŁA.
      Ostatnio oglądałam zadziwiający film dokumentalny o kobiecie, która od 10 lat
      starała się o dziecko. W końcu zdecydowała się na adopcję. Po 1,5 roku
      wychowywania adoptowanego chłopca okazało się, że jest w ciąży smile Nagle jej
      organizm zaczął "działać" - tak silnie "uwidoczniła" swój instynkt
      macierzyński. Dziś ma już czwórkę dzieci (1 z adopcji + 3 swoich). Pozdrawiam!
      • Gość: Jola Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA IP: *.tomaszow.mm.pl 20.10.03, 05:24
        Nawet nie wiecie, jakie te Wasze słowa są podbudowujące.... Zauważcie, jest
        5.19. Znów prawie całąnoc nie spałam, pilnując.... temperatury. Nie spadła.
        Pojutrze mam dostać okres, a temperaturka cały czas na poziomie 37,8. Nawet
        boję się liczyć na cud. Ale wszystko jedno, decyzja a adopcji już zapadła, czy
        zajdę w ciążę czy nie, adoptować dzieciaczka będziemy! Poxdrawiam i
        dziękuję... Uwielbiam Was czytać.
        • apolka Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA 20.10.03, 08:18
          Dorzucę parę słów. Każda wspólnie podjeta decyzja małżonków jest słuszna,
          przecież Wy najlepiej wiecie... . Nie wiem, czy dane Ci będzie urodzić dziecko
          (czuję, że to tylko kwestia czasu) ale myślę sobie, że każde, króre pokochasz
          (pokochacie), któremu się oddacie, będzie "własne". Zresztą, sama wkrótce tego
          doświadczysz.
          Zyczę dużo zdrowia, abyś miała siły dla licznej rodzinki!
          A.
    • Gość: aly.w Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 11:28
      Zrobiłam to samo. Po 11 latach odpuściliśmy sobie i zapadła decyzja o adopcji.
      Rok kontaktów z ośrodkiem adopcyjnym, spotkania i całkowita zmiana
      nastawienia...W lipcu pozytywna opinia ośrodka, czekamy tylko na telefon o
      dzidziusiu a tu nie mam miesiączki i czuję się tak, że to może być tylko ciąża.
      I jest. Dziś 12 tygodni. Absolutnie wbrew medycynie. Bardzo dojrzałam przez ten
      rok "adopcyjny". Mimo totalnych zawirowań w moim życiu zawodowym i domowym
      robiłam się coraz bardziej spokojna - no i mam efekty! Absolutnie dobrze Wam
      wróżę i życzę! Aly.W
    • Gość: ola Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA IP: *.finemedia.pl 20.10.03, 14:28
      Jolu!
      Czytając twój post bardzo się wzruszyłam. Myslę że podjęłaś słuszną decyzję, bo
      przecież jest tyle niechcianych dzieci, które czekają, aby ktoś je pokochał.
      Być matką nie wystarczy urodzić, bo czy na miano matki zasługuje kobieta, która
      rodzi i porzuca. Myślę, że będziesz cudowną matką. Życzę ci wszystkiego
      najlepszego.
      • Gość: Jola Mam pytanko IP: *.tomaszow.mm.pl 20.10.03, 15:29
        dziewczyny, a ja mam jeszcze jedno pytanko, kiedy powinna spaść temperatura,
        jeśli ciąża nie wchodzi w grę? To spada tak stopniowo, czy w jednym dniu leci
        na łeb na szyję???? Bo ja już sama nie wiem. Dziś 26 dc., a u mnie 37,8 i
        rośnie. Dziś było prawie 37,9...
        • Gość: hanuś Re: Mam pytanko IP: *.toya.net.pl 20.10.03, 22:47
          U mnie zawsze spadała dość gwałtownie o 4 kreski w pierwszym dniu miesiączki.
          Tym razem spadła dopiero po czterech dniach cyklu. Łudziłam się przez te
          cztery dni a tu znowu nic. Jolu, jeśli nie dostaniesz okresu i temp będzie się
          utrzymywała na podwyższonym poziomie przez 21 dni to ciąża prawie pewna, czego
          ci oczywiście życzę.
          pozdrawiam. hanuś
    • Gość: maksia Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 15:52
      To wspaniałe co masz zamiar zrobić, mój mąż niestety nie chce adoptować dziecka
      i tak - nigdy juz chyba nie zostanę mamą. Dlatego trochę Ci zazdroszczę.
      A może los się do Was uśmiechnął i będziesz miała swoje czego szczerze Ci życzę
      Powodzenia!
    • eliszka29 Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA 20.10.03, 17:35
      Witaj, wszystko juz dziewczyny napisały wyżej co miałam do napisania więc życzę
      Wam-Tobie i męzowi powodzenia oraz wszystkiego co najlepsze.Mam nadzieję poza
      tym, iz zostaniecie rodzicami własnego maluszka. Popieram Waszą decyzję,
      ponieważ sama się leczę od kilku lat i tez postanowiłam, że jezeli nie będę
      mogła urodzić to adoptuję maluszka.
      pozdrawiam
      ela
      • Gość: majka Re: PODJĘŁAM DECYZJĘ I JUŻ JESTEM SPOKOJNA IP: *.k.mcnet.pl 21.10.03, 11:49
        w zasadzie ja tez moge dodac tylko tyle,ze nie jestes sama... ja tez sie juz
        poddalam...poczekam...zacznelam zyc spokojniej nie licze,ni ebiore
        proszkow.......a w ostatecznosci ...zrobie to co Ty
        Pozdrawiam,
        Majka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka