Dodaj do ulubionych

radosna wiadomosc!

IP: *.net.external.hp.com 28.10.03, 16:51
jesli ktos czytal te moje gryzmoly, to przepraszam za zawracanie glowy, ale
postanowilam podzielic sie tym w nowym watku....

Czesc Dziewczyny!
dlugo, naprawde dlugo zbieralam sie, zeby odwazyc sie napisac cokolwiek. Nie
mialam tyle odwagi co Larwa czy Piegoosek, zeby opowiadac na forum o swoich
marzeniach, nadziejach etc. A przechodzimy wszystko prawie jednoczesnie.
Larwe to byc moze nawet kiedys spotkalam na korytarzu w Novum (Zamorek, teraz
invitro - wszystko to samo).
To tak gwoli wprowadzenia.
No ale dlaczego jednak pisze?! No bo mi sie kurcze udalo wink))) Po latach
staran, po poltorarocznym leczeniu w Novum, przy pierwszym podejsciu do
invitro. Dzis jest 20 dzien po transferze, piatek bedziemy gladac "hodowle" ;-
) Wszystko jest bardzo dobrze, hormony super itd. itd. Ale wiecie co jest
najgorsze, czy moze raczej najdziwniejsze?! Mialam wyobrazenia jak bardzo
bede sie cieszyc, gdy zobacze dwie upragnione kreski. Myslalam, ze wpadne w
blogostan i w ogole odlece. A tu okazuje sie, ze nie moze do mnie dotrzec ta
cudna informacja; W ogole nie moge w to uwierzyc.
Warto jednak, mimo tych wszystkich niepewnosci, doswiadczyc tego cudu.
...musialam cos napisac, zebyscie byly dzielne!
Sciskam Was mocno!
Obserwuj wątek
    • bas7 Re: radosna wiadomosc! 28.10.03, 17:04
      Aga ogromne gratulacje!!!!!!!!!!!!!! To cudowne czytać tak wspaniałe
      wiadomości!!!!!!!!!!!!! Cieszę się, że udało Ci się za pierwszym razem (ja
      przez tą mękę przechodziłam, aż 4 razy zanim się udało). I też uważam tak jak
      Ty, że warto, cały czas warto!!!!!!!!!
      Ja teraz jestem w 23 tygodniu i dopiero po 20 tygodniu dotarło do mnie, że
      będzie dzisdziuś. A właściwie po 20 tygodniu umiałam się cieszyć z mojego
      szczęścia. Początkowo bałam się chyba zapeszyć.
      Jeszcze raz Ci gratuluję i trzymam kciuki za szczęśliwa 9 miesięcy!!!!!!!!!
      Całuję gorąco Anna
    • Gość: gg Re: radosna wiadomosc! IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.10.03, 19:13
      Gratuluję z całego serca!!!!
      gg
      • Gość: Paola Re: radosna wiadomosc! IP: *.daminet.pl 28.10.03, 21:05
        Ja też gratuluję!!! To musi być tym bardziej wielka radość skoro tyle czasu
        się leczylaś. Ja nie przeszlam nawet polowy z tego co ty...ale jeszcze
        wszystko przede mną, obym nie musiała czekać tyle co ty.
    • Gość: marylka Re: radosna wiadomosc! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 21:17
      serdeczne gratulacje! każdy pozytywny wynik daje mi nadzieję, że na mnie też
      czeka takie szczęście. Dbaj o siebie!!!!!!
    • Gość: asiakasia gratulacje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 23:55
      gratuluję wink
      no, mówiłam przecież, że październik dobry wink
    • piegoosek Re: radosna wiadomosc! 29.10.03, 00:11
      ojej!! ale z Ciebie szczesciara!! pilnuj teraz swojej "hodowli" i oszczedzaj
      siebie ile sie da!! caluski!!
      tak to juz jest, ze kiedy spotykamy sie oko w oko z naszymi marzeniami, troche
      one nas przerazaja... tak to juz jest! ale nie martw sie, bedzie dobrze, mysl
      tylko o tym, jakiego bobaska/ski bedziecie mieli niedlugo! kazdy krok bedzie
      zalezny od Was i Waszych dzialan!! kazdy usmiech maluszka bedzie dla Ciebie
      najszczesliwsza chwila w zyciu!!
      piegoosek
    • Gość: Agag Re: radosna wiadomosc! IP: *.net.external.hp.com 29.10.03, 10:38
      Bardzo Wam dziekuje!
      nie uwierzycie, ale sie wzruszylam - naprawde...wink (bo to jest wzruszajace jak
      ktos sie cieszy (szczerze) twoim szczesciem).
      Sciskam!
      P/s. rozmawialam z kolezanka z pracy (ktora jest niestety po trzech nieudanych
      invitro) o tym jak to nas uczy pokory do zycia, dystansu etc. No niby tak, ale
      mysle, ze wszystkie moglybysmy sobie oszczedzic to cierpienie. Nie zycze nikomu
      tego "bogactwa doswiadczen".
      Chcociaz z drugiej strony od tej pory jestem ostrozniejsza (daleka!) w
      wyglaszaniu opinii na temat posiadania potomstawa. Mialam na studiach
      kolezanke, ktora, jak sie okazalo, dzieci miec nie moze. Oczywiscie bardzo jej
      wspolczulam, ale mowilam jej, ze przeciez moze zaadoptowac, po co sie
      denerwowac plakac... Boze, jaki czlowiek byl glupiutki! Dla mnie wtedy to nie
      bylo roznicy, bo po pierwsze do glowy mi nie przyszlo, ze ja moge miec z tym
      problem, a poza tym bylam daleka od macierzynstwa. Wymyslilam sobie,
      ze "zrobie" sobie dziecko na 30-
      tke. ................................................... (i tu pojawia sie
      grymas- usmiech na mojej twarzy na samo wspomnienie)..... Najgorszy byl
      pierwszy rok, zanim zaczelam sie leczyc. Kazdy miesiac byl koszmarem, no bo
      niby dlaczego? Przeciez nigdy nie mialam zadnych dolegliwosci. Miesiaczki
      regularne. O co chodzi? O taaak! zaczelam podejrzewac meza (no bo przeciez nie
      ja!). I tak to trwalo przez rok, bo jak szlam do pani ginekolog, to twierdzila,
      ze to normalne, ze nie zachodzi sie w ciaze od razu. Potem mowila, ze pol roku
      to jeszcze nic nie znaczy, ze.... nie pomagaly 3-tygodniowe wakacje. I tak po
      roku i 2 miesiacach staran udalam sie do Novum. Tam sie tez okazalo, ze to
      chyba tylko prolaktyna - bedzie dobrze. Nie bylo. Potem laparoskopia. No nie,
      teraz to juz myk i ciaza. W miedzyczasie jezdzilam do energoterapeuty, ktory
      mowil, ze jestem zdrowiutka. "Chlopaki" meza tez. Potem byly inseminacje
      pojedyncze sztuk 2 i dwie podwojne. I nic. Powiedzialam stop. Chce invitro. No
      i sie odbylo..... NIE DO WIARY!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka