iwciak0
04.12.08, 17:24
Witam wszystkich!Chcę pokrótce opisać moją historię walki z niepłodnością, aby
dodać Wam otuchy.
Staraliśmy się o dziecko od 4 lat. Lekarze w PROVICIE w Katowicach
zdiagnozowali u mnie wrogi śluz, ale to był najmniejszy problem.
W 2007r. w wyniku laparoskopii, usunięto mi lewy jajowód ( utworzył się na nim
wodniak ), prawy natomiast okazał się niedrożny i niemożliwy do udrożnienia.
Lekarz wykonujący zabieg stwierdził, że nie mamy szans na naturalną ciążę.
Ponadto wyniki męża też nie były najlepsze Zrobiłam sobie tak dla własnej
informacji ( bez skierowania z kliniki, bo tego typu problemami PROVITA się
nie zajmuje), test na przeciwciała plemnikowe i jakby wszystkiego było mało
okazało się, że je też mam. Po laparoskopi przeszliśmy nieudane IMSI (3
zarodki podane)a wczesniej 3 inseminacje i NIC....
Zaczęliśmy starania o adopcję, w tym czasie wyjechałam do sanatorium ( na
kręgosłup) tam przy okazji wykupiłam sobie zabiegi borowinowe ( podobno dobre
na sprawy kobiece) i po powrocie od razu zaszłam naturalnie w ciążę!!Nie wiem
czy to te zabiegi czy psychika pomogła nieważne, teraz jestem w 3miesiacu
ciąży na przekór lekarzom i całej medycynie!
Sory, że tak się rozpisałam, ale same widzicie, że medycyna nie jest w stanie
wszystkiego przewidzieć i mam nadzieję, ze ten mój post doda Wam
skrzydeł.Pozdrawiam