Dodaj do ulubionych

Tyłozgięcie macicy

IP: *.vx.pl / *.vx.pl 31.10.03, 11:00
Dziewczyny wczoraj byłam u lekarza podobno wszystko ok, jestm płodna w 13
dniu cylku mój pęcherzyk ma 18,1 mm - mamy z mężem brać się do pracy - a
staramy się juz kilka miesięcy.
Okazuje sie że mam mocne tyłozgięcie macicy, czy któraś też ma taki problem??
Kiedys mi mówiono że mam ale lekkie no cóż co lekarz to diagnoza. Ten
wczorajszy powiedział, ze to taka uroda i w niczym nie przeszkadza.
Co Wy na to? Wiecie coś na ten temat??
Proszę o opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: agaa5 Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.03, 11:18
      Też mam spore tyłozgięcie ale w niczym to nie przeszkadza. W ciążę zaszłam w I
      cyklu starań. Jedyne co to wiążą się z tym bolesne miesiączki, bo jest
      utrudnione odpływanie krwi. Ale na pocieszenie- taka macica ponoć się prostuje
      po urodzeniu dziecka i problemy z głowy.
      Pozdrowienia Aga
      • Gość: Magdziak29 Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.vx.pl / *.vx.pl 31.10.03, 11:26
        Dziekuję Ci bardzo za dobre wieści. Powiem szczerze ze ja nie mam nawet
        bolesnych miesiączek i nie odczuwam raczej żadnego bólu przy współżyciu, a
        podobno tyłozgięcie też jest tego przyczyną.
        Jeszcze raz dzieki i może też mi się teraz uda.
        Pozdrawiam Magda
    • mamagabi Re: Tyłozgięcie macicy 31.10.03, 11:39
      Ja też mam. Mój lekarz mówił że może to w nieznaczny sposób utrudniać zajście
      w ciąże ale spotkałam się też z opinią że to wniczym nie przeszkadza. Aby
      ułatwić plemniczkom zadanie dobra jest w tym wypadku pozycja z poduszką pod
      biodrami. Kiedy już byłam w ciąży chodziłam do lekarza w pierwszym trymestrze
      co dwa tygodnie i on mi tą macice odginał do przodu bo mogłaby uwięznąć i
      mogło by dojść do poronienia. Nie zawsze jest to konieczne bo np. w mojej
      drugiej ciąży macica sama się odgięła do przodu, bez pomocy lekarza. Po
      porodzie dalej mam tyłozgięcie, ale ja nie mam większych dolegliwości z tym
      związanych.
      Pozdrawiam Asia
      • marlena.ele Re: Tyłozgięcie macicy 31.10.03, 11:48
        Ja również mam tyłozgięcie macicy. Pocieszające, że wiele kobiet ma
        taką "urodę". Czytałam, że ułatwiona pozycja do zajścia to pozycja od tyłu, na
        tzw.pieska. Może, trzeba próbować smile
        Dziewczyny mam takie pytanko dość intymne, czy macie podobne odczucia: bo ja
        zdecydowanie wyczuwam w mojej pochwie szyjkę mnacicy, czy to jest
        właśnie "objaw" tyłozgięcia czy to po prostu tak się wyczuwa u każdej
        dziewczyny.
        Dzięki za odpowiedź.
      • Gość: Ania Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.11.03, 11:22
        Zaciekawił mnie Twój list, w szczególności "odgianie macicy". Ja mam bardzo
        silne tyłozgięcie, zaszłam w ciążę.Mój lekarz powiedział, że to nie problem i
        wszystko się "samo" naprostuje. Nie naprostowało się najwidoczniej, bo w 12
        tyg. poroniłamz powodu złego ułożenia macicy. Zbieram teraz info dot. macicy i
        tyłozgięć. O co chodzi z tym odginaniem macicy w I trymestrze ciąży? A może
        jesteś z Wrocławia i mogłabyś mi polecić swojego lekarza? Dziękuję Ania
    • marlena.ele Re: Tyłozgięcie macicy 04.11.03, 08:53
      ?????
      • Gość: Magdziak Re: Tyłozgięcie macicy IP: 62.233.158.* 04.11.03, 11:43
        Nie odpowiadam na to pytanie bo nie sprawdzałam.
        Pozdrowionka.
        • Gość: blurp Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 05.11.03, 19:14
          ja też wyczuwam szyjkę macicy- oczywiście również należę do waszej kategorii
          anatomicznej smilewymacałam- bo sprawdzam czasem śluz szyjkowy, cieszę się że nie
          ma problemów z zajściem w ciążę- bo kiedyś mi jakiś lekarz takie coś
          powiedział...choć póki co w ciążę nie zaszłam- mimo że stosujemy kalendarzyk i
          własnie obserwację śluzu- więc.. a co do prostowania szyjki macicy- to też
          opinie są podzielone- niektórzy lekarze pukają się w czoło słyszac o takich
          praktykach... jak widać obyczaje są różne- tylko co ma powiedzieć kobieta która
          po prostu ufa że lekarz jest kompetentny
          • Gość: anita Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 19:36
            Ja też mam tyłozgięcie tej macicy i mnie uwiera. Nie możemy się ze swoim
            chłopakiem torbić od tyłu. Macie może dziewczyny coś na to? Z przodu idzie nam
            dobrze a z tyłu za cholerę. Mogę jeszcze mu podoić ale to nie to samo. Anita
            • Gość: blurp Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.03, 20:21
              pozycji od tyłu jest sporo... zawsze można coś dobrać, trzeba tylko sobie
              poczytać ars amandi wink a szczerze mówiąc to przyczyn bólu może być
              wiele...może masz jakiś stan zapalny?
            • Gość: Fionka Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.NYCMNY83.covad.net 05.11.03, 20:43
              anita, ja mysle ze jestes wulgarnym facetem i "tej" macicy chocbys pekla - nie
              masz
              • Gość: anita Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 06:21
                Fionka serca nie masz , a ja mam macicę. Właśnie wytorbiona zostałam i chcę
                się pochwalić. A ty cierp. Sama jesteś wulgarna lesba.
                • marlena.ele Re: Tyłozgięcie macicy 06.11.03, 08:54
                  Nieładnie Anita się zachowujesz, oj nieładnie ..
                  • Gość: blurp Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 06.11.03, 13:53
                    znacie może jakieś sposoby na bolesne @ ? bo co miesiąc przyjmuję coraz
                    silniejsze prochy- i boję się że niedługo zabraknie leków które jeszcze będą
                    działać... a osobą Anita nie należy się przecież przejmować smile dużo jest
                    prostaków- skoro ma ochotę się pochwalić... ach pewnie nie ma komu smile
                    • Gość: asiakasia ..... do blurp IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 00:22
                      blurp napisał(a):
                      > znacie może jakieś sposoby na bolesne @ ? bo co miesiąc przyjmuję coraz
                      > silniejsze prochy- i boję się że niedługo zabraknie leków które jeszcze będą
                      > działać...

                      polecam KETONAL lub silniejszy KETONAL FORTE - tabletki przeciwbólowe na receptę
                      ja to brałam i biorę
                      bolesne miesiączki to często jeden z objawów endometriozy - tak było i u mnie
                      pogadaj o tym ze swoim lekarzem
                      endometrioza może być przyczyną niepłodności

                      pozdrawiam
                    • marlena.ele do Blurp 07.11.03, 08:31
                      Polecam również Ketonal - sprawdzałam na sobie, na prawdę pomaga nawet na
                      najsilniejsze bóle. Drugim lekiem również niestety na receptę jest "GALOSPA" są
                      to tabletki rozkurczowe które działają rewelacyjnie. Obydwa "specyfiki" polecił
                      i przepisał mi ginekolog tak więc śmigaj po receptę ... do apteki ... i po
                      bólu !!
                      • Gość: blurp Re: dzięki za nazwy- i o endopetriozie IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 07.11.03, 11:10
                        jak to się objawia? bo mi lekarz powiedział że mój ból jest spowodowany
                        właśnie tyłoz. i żadnych innych niepokojących objawów nie mam.. a co go gin-
                        to szukam sensownego w Warszawie- może ktoś ma kogoś do polecenia.. bo ja
                        ciągle zmieniam, a niepłodność to druga sprawa nad którą się zastanawiam...
                        Zatem do lekarza iść muszę- tylko na forum o dobrych gin są sprzeczne opinie sad
                        • Gość: asiakasia o endometriozie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.11.03, 16:30
                          wpisz w wyszukiwarke hasło ENDOMETRIOZA, wiele wątków o tym było na naszym
                          forum o niepłodności oraz na forum "Zdrowie Kobiety"

                          objawy nie są jednoznaczne,
                          a 100% pewności, czy to edometrioza czy nie może dac tylko laparoskopia

                          dobry lekarz powinien rozpoznać pewne charakterystyczne objawy (np. własnie ból
                          podczas miesiączki) i się zastanowić, czy moga mieć coś wspólnego z
                          endometriozą, czy nie, a na pewno skierować na USG przepochwowe
                          dobry ultrasonografista jest w stanie okreslić, czy to co widzi MOŻE BYĆ czy
                          tez nie torbielą endometrialną/ogniskiem endometrialnym
                          potwierdzenie lub zaprzeczenie hipotezy lekarza i ultrasonografisty można
                          znaleźć wyłącznie przez laparoskopię

                          ja o swojej endometriozie dowiedziałam się niestety o jakieś 20 lat za późno

                          pozdrawiam
                          • Gość: blurp Re: o endometriozie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.11.03, 16:57
                            ale ja nie mam żadnych niepokojących objawów- lekarz też nic dziwnego nie
                            stwierdził, cykle regularne, zero bólu między okresami, zero upławów.. nic,
                            jak w książce- cykle co 28... nigdy żadnych hormonów, i myślę że raczej u mnie
                            coś nie tak z jajeczkiem w czasie owulacji albo z jajowodami, no chyba że to
                            mąż ma problem...mam nadzieję że w tym mcu zrobię badania...może w przyszłym
                            bo mi się wszystko teraz na głowę wali...
                            • Gość: asiakasia Re: o endometriozie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.11.03, 17:09
                              blurp,
                              nie sugeruję, że masz endometriozę, bo nic o Tobie nie wiem ;-P
                              napisałam tylko, że bóle miesiączkowe NIE SĄ naturalnym objawem (nasze matki i
                              babki tak sądziły, także niektórzy lekarze) i MOGĄ być objawem endo
                              potem zapytałaś o endo, więc napisałam

                              w endo nie ma bólów między miesiączkami, a cykle mogą być regularne
                              więc jakie są objawy? - zapytasz
                              wśród objawów najważniejszym są właśnie bóle miesiączkowe,
                              a także niemożność zajścia w ciążę (to zarówno objaw, jak i skutek),
                              często objawem są bolesne stosunki, obfite miesiączki,
                              czasem torbiele, skrzepy krwi podczas miesiączki,
                              lub obecność krwi w kale/moczu podczas miesiączki
                              • Gość: blurp Re: o endometriozie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.03, 08:28
                                dziękuję bardzo za informację smile, objawów opisanych też na szczęście nie
                                stwierdzam- ale masz rację tylko lekarz i badania, choć mi lekarz powiedział
                                że bolesne miesiączki to norma przy tyłozgięciu i mam się opychać prochami,
                                tzn powiedziało mi to 3 niezależnych lekarzy... pozdrawiam smile
                                • Gość: blurp Re: o endometriozie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.03, 08:34
                                  tzn miałam usg zwykłe i przezpochwowe i nic mi nie powiedzieli, że widzą coś
                                  niepokojącego, ale to było dawno temu...
                • beemka1 Re: Tyłozgięcie macicy 06.11.03, 13:59
                  Synku, a bardzo Cie reka bolala, jak pisales te bzdury? A klawiatura juz
                  doczyszczona? Ale dobrze Ci bylo??? Tak sie upewniam, bo troskliwa jestem...
                  • franczeskaa Re: Tyłozgięcie macicy 06.11.03, 14:47
                    Dobre Beemka1, dobre.To mi sie podobało - tak trzymać!!! smile
    • Gość: palolinka Re: Tyłozgięcie macicy IP: 81.210.63.* 07.11.03, 08:43
      ja również mam tyłozgięcie ale nie przeszkodziło mi to w zajściu w ciążę. mój
      pięciomiesięczny szkrab właśnie słodko zasnął. w czasie ciąż macica sama mi się
      prostowała a po porodzie znów wróciła do poprzedniego stanu. pozdrawiam
      Agata
      • joanka71 Re: Tyłozgięcie macicy 09.11.03, 22:00
        Moja mama, siostra i ja mamy tyłozgiecie. Mama ma nas, sistra ma synka a ja
        nie mogę zajśc w ciążę, lekarz twierdzi, że jeżeli juz wszystkie możliwości
        się wykluczy to wtedy należy zwalić na tyłozgiecie. I oczywiście nie robi nic,
        zeby mi pomóc tylko faszeruje prochami, a jak zapytałam co mam robić bo może
        czas dzieci rodzić to powiedział, ze o tym powinnam myśleć kiedy miałam 20
        lat..... Jak myślicie zmienic lekarza? Tylko na kogo bo moja ciocia połóżna
        stwierdziła, że wszyscy sa tacy sami
        • Gość: Magdziak Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.vx.pl / *.vx.pl 10.11.03, 11:02
          Zmienić lekarza i to natychmiast!!!!
          • Gość: Joanka71 Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.03, 19:51
            Zanim zmienię lekarza- na jakie badania powienien mnie skierować, żeby wogóle
            mógł wygłaszać jakiekolwiek opinie bo oprócz cytologii (w zeszłym roku)i usg
            nie zrobił nic.
    • Gość: Anita Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 13:54
      Ja też mam taką urodę macicy. Jestem w szóstym miesiącu ciąży. Jak więc widzisz
      w niczym to nie przeszkadza. Zaszłam w ciążę miesiąc po ślubie.
      • Gość: Nicka Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.klon.com.pl / 10.10.1.* 13.11.03, 16:11
        Czy wiecie, czy można tyłozgięcie w jakiś sposób "naprostować"?
        Ból w sytuacji intymnej pojawia się już w chwili gdy zaczynam być
        podniecona i nie ma możliwości żeby robić coś dalej. Moja gin.
        wykluczyła infekcje, ale żadnych dodatkowych badań nie zleciła.
        Nie wiem co robić? Jakie badania? Czy od razu próbować inseminacji?
        Nerwicę raczej sama wykluczam :]
        pozdrawiam
        • Gość: blurp Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.11.03, 17:58
          chyba jednak musisz się udać do innego lekarza- tzn- ja mam bardzo silne "tzm"
          i fakt w niektórych pozycjach mnie troszkę bolało przy zdrowe wszystko- ale po
          zmianie pozycji i faceta smilejuż nie....albo twój partner jest obdarzony hojnie
          przez naturę i zbyt głęboko wnika (polecam książki Lwa Starowicza), w takim
          wypadku szukajcie pozycji która jednak umożliwi wam normalne życie intymne-
          przecież tu nie chodzi chyba wyłącznie o zapłodnienie ale i o dalsze życie-
          współżycie? co do prostowania- to owszem można próbować operacyjnie- jak mnie
          poinformowano- ale to chyba kompetentny lekarz wie lepiej... może twój ból
          wynika po prostu ze zbyt małego nawilżenia- i usilnych starań partnera żeby
          wniknąć w ciebie?to są odpowiednie żele w aptece i sexshopie, ale jeśli ból
          pojawia się podczas współżycia, przy prawidłowym libido- a ginekologicznie ok-
          to radzę szukać po prostu innej pozycji... albo zmienić gin... i się
          upewnić... a jeśli sobie żartujesz to wiedz że ja od wielu lat z tego
          wątpliwego tytułu połykam okropne ilości środków przeciwbólowych co miesiąc
          mam wątrobę pijaka i to wcale mnie nie bawi smile pozdrawiam
          • Gość: Nicka Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.klon.com.pl / 80.51.246.* 16.11.03, 11:19
            Chyba niedokładnie napisałam o co mi chodzi.
            Ból pojawia się na samym początku,
            w chwili kiedy zaczynam byc podniecona i do
            współżycia w znaczeniu tradycyjnym wogóle nie dochodzi.
            Dotychczas radziliśmy sobie "jakoś" (dużo by pisac, a nie
            o tym chciałam), ale od jakiegoś czasu sprawa dziecka stała
            się absolutnie najważniejsza- stąd pytanie na TYM forum.
            Czy może któraś z Was miała podobny problem?
            Czy ewntualna ingerencja chirurgiczna (prostowanie TZG)
            może powodować póżniejsze ryzyko poronienia?
            Czy macie jakiekolwek doświadczenia z tym związane?
            Wiem, że problem wymaga dalszej diagnozy i czuję że
            długa droga przed nami.
            Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.
            • Gość: blurp Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.11.03, 09:35
              jednak poszukaj innego lekarza, dosyć dziwne że ciebie aż tak boli- to znaczy
              przecież że dzieje się coś bardzo niepokojącego, z tego co wiem interwencja
              chirurgiczna to ostateczność, a problemów przy takiej budowie anatomicznej z
              zajściem- z tego co mówią dziewczyny- jak widać nie ma, Idź do innego lekarza
              i szukaj tak długo aż znajdziesz dobrego, może faktycznie od razu do kliniki
              leczenia niepłodności- niech oni poszukają przyczyny. Gdzie jest ten ból tak
              wogóle? boli ciebie macica? jajniki? niech ci zrobią usg i wykluczą inne
              anomalie, bo tyłozgięcie owszem może powodować ból przed i w czasie okresu i
              nie jest to niczym niezwykłym, ale w Twoim przypadku poszukaj przyczyn dalej,
              wiesz jak jest z lekarzami, trzeba iść do kilku i weryfikować diagnozy
              poprzedników smilepozdrawiam
              • Gość: Nicka Re: Tyłozgięcie macicy IP: *.klon.com.pl / 80.51.246.* 17.11.03, 13:05
                Dzięki blurp.
                Tak właśnie myślałam, że to nie jest tylko kwestia
                TZG, mimo że ból- nagły, kłujący, trwający kilkanaście
                minut lokalizuję właśnie w okolicy szyjki.
                Idę zadzwonić i umówić się na wizytę, nie mam co się
                dłużej namyślać.
                Jeszcze raz dziękuję. I życzę Wam wszystkim powodzenia!
                Z całego serca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka