Dodaj do ulubionych

JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Gość: Agag Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.net.external.hp.com 03.11.03, 10:15
      Ogromne gratulacje!!!!
      trzymaj sie cieplutko!

      Aga
      (z 17mm fasolka - po 1-ej IVF)
      • Gość: trzydziestka Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.11.03, 10:36
        Gratulacyjne buziaczki!!! smile
    • Gość: Akinom Wielkie gratulacje!!! IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 03.11.03, 10:36
      Gratuluję i cudownych 9 miesięcy!
      Buzi dla Ciebie i dzidzi!
      • Gość: nadzieja28 Re: Wielkie gratulacje!!! Ja też! IP: 195.205.3.* 03.11.03, 10:42
        Cieszę się razem z Tobą. Ja też jestem po przejściach (prawie rok temu martwa
        ciąża).
        Gratuluję Ci, z całego serca!
        Sama dowiedziałam się w piątek, że jestem w ciąży (dwie kreseczki były i lekarz
        to potwierdził), więc możemy się cieszyć obydwie. mam nadzieję, żę wszystko
        będzie dobrze. a jak u Ciebie? Ja jestem na Luteinie, no-spie. Nie chcę si
        emartwić, ale niestety niepokój pozostaje. Ale prawda, że warto było? Nie wolno
        się poddawać!
        Pozdrawiam.
        Nadzieja
    • Gość: aga2831 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.fish.ar.szczecin.pl 03.11.03, 10:56
      Gratuluję ąż mam łzy w oczach i życzępowodzenia ! Wszystko będzie dobrze!
    • Gość: Nova Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 149.156.31.* 03.11.03, 12:35
      Gratulacje! Buziaki dla obojga smile. Nova
    • Gość: isia10 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tel.debica.pl / *.tel.debica.pl 03.11.03, 13:32
      Wielkie gratulacje!
      Wiem, że nie można zazdrościć, ale ja nie potrafię się powstrzymać i cholernie
      Ci zazdroszczę!
      Wiem, że to nie odpowiedni mament, ale ja też w najbliższym czasie będę miała
      inseminację i jeśli możesz, to odpowiedz mi gdzie ją robiłaś i ile to
      kosztowało?
      Pozdrawiam.Pa.
    • Gość: alaska Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.nsm.pl 03.11.03, 16:34
      zazdroszcze ci. nie znasz mnie jeszcze ,bo dopoiero zaczynam , ale
      prześledziłam całe forum i cały czas szukałam jakiejs notatki od Ciebie .
      Gratuluję. Jak juz będziesz wiedziała coś więcej o maluszku daj
      znać.Pozdrowienia z całego serca.
      • Gość: Jola Redo isi !!! IP: *.tomaszow.mm.pl 03.11.03, 18:21
        cześć Isiu! inseminację miałam robiną jakby w dwóch turach (2 razy po 2). Dwa
        lata temu zdecydowałam się na Gametę w Łodzi i na dr Radwana. Podobno go
        chwalą, ale mnie zupełnie nie przypadł do gustu. Ciągle zaganiany, olewatorsko
        mnie traktował, zrobił 2 inseminacje w zasadzie bez żadnych wcześniejszych
        badań, bez stymulacji i wziął za to 600zł. Te inseminacje nic nie dały i
        odpuściłam sobie dr Radwana. Po dwóch latach mój ginekolog w Tomaszowie
        skierował mnie do swojego kolegi dr Niwalda z Łodzi. Napisałam na forum i coż?
        Opinie naprawdę bardzo kiepskie, dziewczyny niezadowolone z niego. Ale mnie
        jednak coś do niego przyciągnęło. Był konkretny, nie owijał w bawełnę, mówił
        dokładnie co mi jest, co podejrzewa, dał skierowania na badania (i moje i
        męża, zaznaczam, że żaden z 12 lekarzy u których się leczyłam tego nie
        zrobił), wziął mnie do szpitala, zrobił HSG. No i zaczął inseminacje. On robi
        po 2 w cyklu, w 14 i 15 dniu (najczęściej, choć wcześniej to monitoruje).
        Zabiegi robi u siebie w gabinecie, (jak chcesz adres to napisz)i kosztuje to
        250 zł. za jedną inseminację, to za cykl płacisz 500 zł. bez leków. Ale leki
        nie są drogie, najdroższa luteina (37zł.) Pozdrawiam, jak chcesz jeszcze
        czegoś się dowiedzieć to pytaj. Dodam, że mnie udało się już za 2 razem!!!!
        • Gość: Kasialu Re: Redo isi !!! do BEA 33 IP: *.mofnet.gov.pl 04.11.03, 08:21
          Bea dla mnie kwestia Boga tez jest niesamowicie ważna. Ja też gdzieś po drodze
          odpuściłam sobie Boga - może o Nim nie zapomniałam bo chodzilam cały czas do
          Kościoła, ale nie potrafiłam się modlić. Teraz powoli wracam do Niego. Jest mi
          ciężko, ale dam radę. na pewno mi pomoże w walce o dziecko.
    • Gość: bea33 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 21:59
      Cieszę się, że została poruszona kwestia wiary w Boga. Czytając te listy czuje
      sie jakbym to ja pisała. Przeżyłam juz niejeden bunt przeciw Bogu po wielu
      nieudanych próbach. Nie potrafiłam jednak zdobyc sie na to żeby całkiem odejść.
      Ustawiłam się z boku, idę do kościoła jak osiołek ciagnieta za rękę (kochaną)
      mojego męża. Popadłam w rodzaj odretwienia, które o tyle pomaga, bo pozbawia
      ciągłych złudzeń.
      Każde zwycięstwo którejś z Was na tym forum to wielka nadzieja (równiez dla
      mnie). Gratuluję Ci Jolu i życze powodzenia! Szczególnie poruszyła mnie Twoja
      sytuacja, bo kiedyś przeczytałam Twój list (dzisiaj wróciłam do niego), w
      którym wyznaczyłaś sobie czas prób i moment kiedy zaczniecie z mężem starać
      sie o adopcję. W tym liscie słychac rezygnację, a tyczasem...smile)))
      My też z mężem wyznaczyliśmy sobie granicę. Później adopcja. gdzieś w głębi
      jednak nie umiem sie poddać i wydaje mi sie to niemozliwe, żeby nie mogło się
      udać. Może nam tez dopisze szczęście... Marzę o tym. Wiem, że rozumiecie mnie
      bardziej niż ktokolwiek inny. Przepraszam za ten smutek, bo tu przecież trzeba
      sie cieszyć. Jeszcze raz gratulacje i życzę błogiego spokoju przyszłej mamie.
      • Gość: Jola Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tomaszow.mm.pl 04.11.03, 07:01
        cześć bea! dzięki za liścik i gratulacje. Jestem pewna, że i Tobie się uda!!!
        Może to niegłupi pomysł z tą adopcją. Taka decyzja niesie duże uspokojenie i
        bardzo dużo nadziei. Pewnie, że każdy chciaby mieć swoje własne, biologiczne
        dziecko, ale głową się muru nie przebije. Zdałam sobie sprawę z tego,
        podejmując decyzję o adopcji. I to dało mi ogromną radość, poczułam się tak,
        jakbym już była w ciąży. Jedno wiem na pewno, z marzeń o posiadaniu
        biologicznego dziecka, nie zrezygnowałabym nigdy. Może tylko wyluzowałabym
        trochę, dałabym sobie spokój z tym ciągłym szprycowaniem się hormonami, z
        inseminacjami. Czekałabym na naturalny cud. Dziś jestem w ciąży, ale mimo to,
        myśl o adopcji gdzieś tam we mnie istnieje. Może nie tak szybko jak
        zakładaliśmy, bo moglibyśmy nie dać sobie rady z dwójką dzieci prawie w tym
        samym wieku, ale myślę, że kiedyś ten fakt nastąpi. Wiesz, taka decyzja, jeśli
        już raz zapadnie, nie jest łatwa do obalenia. Życzę Ci bardzo dużo wytwałości
        i, abyś nie musiała, tak jak ja, upadać na samo dno w tej heroicznej walce o
        dziecko. A jeśli chodzi o Kościół, to... też chyba nie do końca się
        zrozumiałyśmy. Ja nie wyrzekłam się Boga, nie wyrzekłam się wiary, nie
        kwestionuję istnienia tego Najwyższego (czego najlepszym dowodem jest to, co
        mi się teraz przydarzyło). Ja po prostu zaczęłam panicznie się bać. Nie z
        braku wiery od 2 miesięcy nie byłam w kościele, ale właśnie ze strachu... Był
        czas, kiedy ja też chodziłam, ciągnięta za rękę, ale w końcu uznałam, że takie
        chodzenie do kościoła, kiedy boję się rozmowy z Bogiem, boję się panicznie o
        cokolwiek prosić, nie ma po prostu sensu. Uznałam, że jest to grzechem, po co
        oszukiwać samą siebie??? Teraz ta wiara powolutku wraca, wstydzę się tego, że
        tak długo nie byłam w kościele, wstydzę się tego, że zwątpiłam, że za mało
        ufałam. Tak, teraz się tego wstydzę, ale nie wiem, jak zachowałabym sie np. za
        tydzień, dwa, czy obojętnie jaki czas, kiedy Bo odebrałby mi jednak to co dał.
        Nie chcę nawet o tym myśleć, ale przecież takie rzeczy się zdarzają, są
        wpisane w nasz los. I co wtedy???? Czy będę mogła ze spuszczoną głową iść do
        kościoła, przepraszać za moją niewiarę i prosić o dalszy cud??? Wątpię.... Po
        prostu panicznie się boję Boga, wierzę że istnieje, ale kidy patrzę ile ludzi,
        którzy tego nie chcą, rodzi dzieci, ilu jest biedaków, bezdomnych,
        cierpiących, ile jest dzieci, żebrzących na ulicach o chleb... ech... życie!!!!
        • Gość: bea33 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 21:28
          Cześć Jolu! Bardzo dziekuję za odpowiedź. Chciałam tylko dodac cos w kwestii
          Boga. Ja też nie wyrzekłam się wiary, może ze strachu, że jednak od tego moze
          wiele zależeć. Przestałam tylko do Boga mówić. Czasem wydaje mi się, że Bóg o
          mnie zapomniał. Mam jednak cichą nadzieję, że to prawda z tymi zabłąkanymi
          owieczkami... Trzymaj się cieplutko! smile Życzę Ci duzo optymizmu!
      • Gość: ISIA10 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tel.debica.pl / *.tel.debica.pl 04.11.03, 08:32
        Bardzo gorąco Ci dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Na razie nie mam
        innych, ale dzisiaj idę do mojego gina dowiedzieć się o tej inseminacji kto,
        gzie i kiedy? Jeśli będę miała pytania to będę Cię pytać. Mogę? I z góry
        dziękuję.
        Pa.Dbaj o fasolkę.
    • Gość: Fionka Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.NYCMNY83.covad.net 04.11.03, 20:39
      Apolka, Bettina, Paola, bardzo pieknie napisalyscie o Bogu, dziekuje.
    • Gość: emilly Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 22:23
      Brawo!!!!, gratulacje ogromne!!!!
      emilly
    • Gość: isia10 Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tel.debica.pl / *.tel.debica.pl 05.11.03, 07:53
      Cześć Jolu i inne dziewczyny.
      Wczoraj byłam u ginekologa i dowiedziałam się, że najpierw w I fazie cyklu mam
      zrobić cytologię z rozmazem i wtedy dopiero mam umówić się w Krakowie na
      Białoprądnickiej. Inseminację będzie wykonywał dr Jarek Janeczko.
    • Gość: Kami Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 80.51.248.* 06.11.03, 15:51
      Dziękuję Jolu za słowa podziękowaniasmilemiło tak jakoś...ja wierzę&nikt mi tego
      nie zabierze i niech nie próbuje mówić że będzie inaczej,urodzisz zdrowe
      dziecko i nie martw się o nic.Wycisz się kolejny raz w życiu...Pan Bóg jest
      pełen miłości i nie zabiera niczego co zostało nam dane,nie chcę tu cytować
      Bibli,bo nie po to,to forum...wiec przysłowie...kto daje i zabiera ten się w
      piekle poniewiera...jest dobrym,moim zdaniem znakomitym przykładem tego,że Pan
      Bóg nie zabiera nam niczego...może gdzieś chcieć działac diabeł...bo on
      przecież tez jest,ale modląc się i stojąc przed Bogiem,mamy większe powodzenie
      i pewność że zwyciężymy,a MY JOLU>>>zwyciężymy...i nie wątpij w to...bo...wiara
      jest przeświadczeniem tego czego się spodziewamy,a czego nie widzimy...Dziękuję
      Bogu za CAŁĄ WASZĄ RODZINKĘ>>>smile)
    • ez_analityk Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.11.03, 19:38
      Wielkie gratulacje !!!!
      Należało ci się
    • ez_analityk Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.11.03, 19:39
      Jola czy to ty pytałaś o miesiączkę po Duphastonie?
      Mówiłam albo ciąża albo bez owulacji. A jednak to smile
      • Gość: Jola Re: JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.tomaszow.mm.pl 06.11.03, 20:03
        niestety, to nie ja pytałam o miesiączkę po duphastonie, nie brałam tego leku,
        tylko clo, luteinę i pregnyl (dalej jestem na luteinie).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka