06.01.09, 22:30
czesc
az sie boje ze ktos mnie skrzywdzi piszac to....moja matka uwaza
mnie za nieudactwo skoro nie urodzilam do tej pory trojki dzieci.
ale spoko, nie boje sie, w koncu jestem anonimowa..... mam 35 lat,
meza (oczywiscie wspanialego) i zycie super, ktore z nim spedzilam.
i nie moge po prostu nie moge zajsc w ciaze.... co zrobic
dziewczyny, jak zgasic ten bol?
Obserwuj wątek
    • dagmara-k Re: Zaczynam 06.01.09, 22:37
      to dwa bole w jednym. ah gdybysmy mialy do niego gasnice...
    • rudakudlata Re: Zaczynam 06.01.09, 22:44
      A mozna wiedzieć co zaczynasz? Bo najlepiej zacząć od wizyty u lekarza w klinice
      leczenia niepłodności, nie 1 ginekologa położnika w przychodni, bo oni maja mdłe
      pojęcie.
      Nie wiem jak tobie ale mi zawsze pomaga działanie, najbardziej nie znoszę i
      najbardziej dołuje mnie bezczynność i użalanie się nad sobą. Dlatego krok po
      kroku metodycznie próbuję pokonac problem wszyskimi znanymi mi sposobami. A
      radzenie sobie z niepłodnością to pewna droga, dla niektórych okazuje się krótka
      bo mają drobne schorzenie, które lekarz skoryguje za pomoca leków a dla innych
      wieloletnie, kosztowne i uciążliwe leczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka