Kościół i ludzie ślepo słuchający księży są przeciwni tej metodzie-
to wiemy. Bo wg nich dziecko musi być poczęte w akcie miłości między
małżonkami. Co druga dziewczyna do ołtarza idzie z brzuszkiem i
kościół to zaakceptował- przecież dziecko, które nosi nie jest
poczęte między małżonkami

nie wspomnę o dzieciach z gwałtu...tu
akt miłości nie wchodzi w grę. Nasze dzieci z in vitro są poczęte z
ogromnej, świadomej, małżeńskiej miłości! I na koniec: przecież tak
naprawdę pierwszym człowiekiem poczętym dzięki podobnej metodzie był
sam Jezus Chrystus, czyż nie prawda? Miał ojca i miał matkę ale
przecież nie został poczęty w wyniku aktu miłości między nimi,
został podobnie jak nasze dzieciaczki "umieszczony" w łonie swojej
matki!Zatem chyba jesteśmy wybrańcami

))