21.01.09, 17:18
Nie wiem czy mnie pamiętasz, udzielałysmy się razem na forum
Niepłodność w sierpniu i wrześniu. Opisywałaś później swoje wrażenia
z wizyty w Invikcie -bardzo pozytywne, teraz widze ze w styczniu juz
dzialasz. Ja zniknelam na dlugo, w międzyczasie byłam u profesora
Drewsa w Poznaniu na konsultacjach,mialam robioną laparoskopię,
trochę odpoczywalam,ale z nowym rokiem chce rozpocząć dalszą walkę.
Mam jeszcze 1 mrozaka w Invimedzie i chcialabym w kolejnym cyklu -
czyli
pod koniec lutego podejsc do mrozaczka, ale jeśli nam się nie uda
chce
mieć zaplecze w postaci nowego lekarza.
Napisz mi prosze jak wygladaja w porównaniu z Invimedem -wizyty nie
tylko kosztowo, ale też umawianie wizyt, czy nie ma problemów jak z
tym lekarzem jest skoro przyjmuje w weekendy - przynajmniej takmi
powiedziano. Zapisalam sie na 7 lutego. 3mam za Ciebie kciuki i
czekam na wiesci. moze na priva? ulaula@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • m-a-la Re: do m-a-la 22.01.09, 10:44
      Hej Ula! Oczywiście, że Cię pamiętam smile
      Napiszę tu o Invikcie, może jeszcze komuś się przyda. Chociaż Ty na
      razie nie powinnaś o tym myśleć, zaciskam kciuki żeby udało się z
      mrozaczkiem smile
      My jesteśmy bardzo zadowoleni, że przeszliśmy do Invikty (dziś
      zaczynam stymulację). Jedyny minus na razie to długie wizyty w
      rejestracji. Po części wynika to z tego, że część wyjaśnień (np. jak
      będzie wyglądała stymulacja) przechodzi tu na położne, z którymi
      rozmawia się po wyjściu od lekarza, właśnie w rejestracji, przy
      okazji płacenia. Nie da sie jednak ukryć, że nadal jest tam bałagan
      organizacyjny...
      Rekompensuje to jednak podejście lekarza. Mamy wrażenie, że naprawdę
      jesteśmy pod opieką najlepszego fachowca (dr Łukaszuk), który nie
      działa w ciemno, ale wie co robi i naprawdę się stara.
      Z umawianiem wizyt nie miałam dotąd najmniejszego problemu. Dr
      Łukaszuk rzeczywiście jest tylko od piątku do poniedziałku, ale np.
      w naszym przypadku tak rozplanował wizyty, że do tej pory nie
      musiałam odwiedzać żadnego innego lekarza i wszystkie były i będą
      (punkcja i transfer też) u dr Łukaszuka.
      Co do cen to myślę, że wszędzie jest podobnie. Teraz jestem na
      długim protokole i liczę, że wszystko wyjdzie nas ok 10.000 max
      12.000. Tu na wątku bociana na pierwszej stronie możesz sobie trochę
      poczytać, między innymi o cenach:

      nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=61715&postdays=0&postorder=asc&&start=0

      Trzeba wziąć pod uwagę, że tu się za wszystko osobno płaci. Czyli
      jak IVF kosztuje 4800 to wcale nie wygląda to tak różowo smile Płaci
      się nawet za telefony lekarza do Ciebie w sprawie wyników
      hormonów smile Ale jak liczę, to ogólne koszty są takie jak wszędzie.

      Jeśli o czymś nie napisałam, to pytaj smile
      • ulaula Re: do m-a-la 22.01.09, 17:38
        hej hej, dziekuję bardzo, że odpisalaś wink Będę trzymała kciuki za
        Twoją stymulację - pisz gdzieś tu na forum jak idzie wink
        Chciałabym Cię zapytać czy dużo badań zlecił Wam lekarz przed Waszym
        inv? Kiedys wydaje mi się, że wspominałaś o badaniu rezerwy
        jajeczkowej - robiłaś to? I czemu długi protokół tym razem?
        Do mrozaka czeka mnie cały miesiąc czekania i chce mieć już furtkę
        na wypadek porażki, żeby nie tracić casu. Dużo casu straciłam po
        laparoskopii bo niestety profesor który mi ja zlecił i obiecał pomóc
        w dalszej walce przez ponad 2 miesiące wodził mnie za nos,potem
        jesczez święta i tak mam poczucie zmarnowanego czasu. Przystąpiłabym
        do mrozacza w tym cyklu ale akurat pod kniec mam szkolene wyjazdowe
        na którym bardzo mi zależy więc jeszcze czekam i ... zgrzytam zębami
        z niecierpliwości wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka