monia76 01.04.09, 11:26 nie wiem czy pamiętasz, rozmawiałyśmy na forum NPR o plamieniu i progesteronie. po radzie eksperta na Bocianie pisałaś, że będziesz to konsultować ze swoją panią doktor. co ona na to? napisz co tak w ogóle u Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ochra Re: Do Ochry 01.04.09, 11:53 Tak,tak, oczywiście pamiętam Według dr z Invimedu, wszystko jest ok, zalecała dalsze starania, na moje pytanie o stymulację stwierdziła że można, ale nie zachęcała specjalnie, bo mam naturalną owulację. Skonsultowałam się jeszcze z dr z Novum, ona natomiast stwierdziła że nie ma sensu czekać i od razu zaproponowała stymulację Clo, prawdopodobnie dołoży też Duphaston, może coś jeszcze. Myślę że to dobry pomysł, zgodnie z tym co pisał dr z Bociana, trzeba stymulować owulację, ja ufam bocianowym ekspertom. Co u Ciebie Monia? Miałaś podobny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
monia76 Re: Do Ochry 01.04.09, 12:03 miałam ten sam problem i nadal mam. po Twoim wątku na Bocianie, rozmawiałam z dr D. również z invimedu nt. stymulacji, ale on nie podszedł entuzjastycznie do pomysłu. ja również mam naturalne owulacje, wszystkie wyniki w normie i jedną, sporą ciążę na koncie. narazie dr D. zalecił HSG, ale muszę odłożyć badanie, bo posiew wykazał bakterie. tylko że nie jestem zbyt dobra w czekaniu i psychika mi już trochę siada wciąż mam wrażenie, że czegoś jeszcze nie dopilnowałam, nie zbadałam, coś przeoczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: Do Ochry 01.04.09, 12:19 To podobnie, a jakich argumentów użył przeciwko stymulacji? Ja mogłabym jeszcze starać się naturalnie, gdybym nie miała 34 lat i podwyższonego FSH. W mojej sytuacji wydaje mi się że prawie rok naturalnych starań wystarczy, przecież i tak nie wiadomo czy Clo pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
monia76 Re: Do Ochry 01.04.09, 12:59 twierdził, że to dopiero kolejny krok w postępowaniu. że konieczność stymulacji przy prawidłowym progesteronie i naturalnej owu to tylko jakiś pomysł, hipoteza i żeby jeszcze popróbować naturalnie. u mnie również wiek jest jakimś argumentem. do tego obiążenie po stracie ciąży, no i staramy się już w sumie prawie 2 lata. jaką podjęliście decyzję? podchodzicie do inseminacji? Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: Do Ochry 01.04.09, 13:24 A więc mamy bardzo podobne doświadczenia, z Invimedem również, tylko że dłużej się staracie. Ja podchodzę do stymulacji od przyszłego cyklu, myślę że dr z Novum też wie co robi. Do inseminacji nie podchodzimy bo nasienie jest dobre. Monia, a od ciąży dużo czasu minęło? Odpowiedz Link Zgłoś
monia76 Re: Do Ochry 01.04.09, 13:33 czyli zdecydowałaś się na novum i narazie odpuszczasz invimed? o mnie trudno nawet powiedzieć, że się tam "leczę". pojawiam się z doskoku i pewnie dlatego mam wrażenie, że nie jestem właściwie zaopiekowana i że sama błądzę po omacku. pewnie dlatego również się nakręcam. mój mąż też ma b. dobre nasienie, ale ja już totalnie mam dość czekania. od straty ciąży minęło 13 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: Do Ochry 01.04.09, 13:36 No i jeszcze coś: sporo dziewczyn ma normalną owulację, ale z powodu gorszego nasienia podchodzą do inseminacji na cyklu stymulowanym, więc jak to? wtedy się stymuluje bez problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
monia76 Re: Do Ochry 01.04.09, 13:42 dr D. przeprowadza też inseminację na cyklu naturalnym, ale twierdzi, że stymulacja zwiększa szanse powodzenia, dlatego się ją zwykle stosuje. sama już nie wiem. gubię się w gąszczu rad i metod, a tu jeszcze zewsząd słyszę, żeby wyluzować. jasne, świetny pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: Do Ochry 01.04.09, 13:55 Bo można się zagubić, ja też raz czuję się podbudowana opinią lekarza, że nic mi nie jest, innym razem wpadam w panikę że czas leci, a ja nic nie robię Ja proponuję żebyś zrobiła to HSG, ja też robiłam niedawno, u mnie wynik był prawidłowy. Może u ciebie coś się akurat wyjaśni? Może masz niedrożny jeden jajowód, a owulację akurat z tego jajnika częściej, dlatego to tak długo trwa? Tak sobie tylko spekuluję, mam nadzieję że wszystko jest w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
monia76 Re: Do Ochry 01.04.09, 13:59 tak zrobię. mam już "skierowanie" na to hsg, ale muszę najpierw cholerną bakterię zwalczyć. no cóż, czekamy. trzymam kciuki za powodzenie Twojej stymulacji. daj znać czy bedzie jakaś zmiana na clo. może ekspert Bociani miał rację? Odpowiedz Link Zgłoś
monia76 Re: Do Ochry 06.05.09, 16:53 Ochro, podbijam wątek i zapytuję co u Ciebie. Chciałam Ci również podziękować za zwrócenie uwagi na, jak się okazuje, ważną kwestię i zainspirowanie mnie do szukania pomocy. Zmieniłam lekarza, który szybko zadziałał i udało się. Po tym co przeżyłam, boję się jeszcze cieszyć pełnią szczęścia, ale samo zaciążenie jest już moim małym sukcesem. Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: Do Ochry 08.05.09, 10:51 Monia, to wielkie gratulacje ! proszę napisz coś więcej, w jaki sposób się udało, brałaś w końcu jakieś leki? ja jestem na cyklu stymulowanym 1/2 Clo, miałam dwa dojrzałe pęcherzyki, czekam na efekty w tym cyklu. Odpowiedz Link Zgłoś
monia76 Re: Do Ochry 08.05.09, 11:17 dzięki. jak pisałam, boję się jeszcze cieszyć i próbuję udawać, że nic się nie stało podczas pierwszej wizyty w nowej klinice skupiłam się na samym przebiegu owulacji i lekarz od razu wysnuł teorię, że skok LH występuje u mnie za późno w stosunku do wielkości i dojrzałości pęcherzyków. krótko mówiąc, owulacja następuje kiedy pęcherzyk jest już "przeczekany". zaordynował pregnyl i zadziałało od razu. ale to Ty zwróciłaś moją uwagę na to, że plamienia mogą mieć inną przyczynę niż niedobór progesteronu i to dzięki Tobie zaczęłam drażyć temat. teraz czekam aż dołączysz do mnie Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: Do Ochry 08.05.09, 11:41 Moniu, a co to za lekarz? bardzo rozsądnie się do tego zabrał. Ja też dostaję pregnyl, bo przestały mi pękać pęcherzyki. Ale wydaje mi się że raz miałam podany za późno, bo pęcherzyk był dziwny po pregnylu, częściowo zapadnięty. Zobaczymy jak będzie tym razem. Jeśli chodzi o plamienia, to ja już nie wierzę w tzw. niedomogę lutealną i leczenie progesteronem wszystkich jak leci, ale widzę że to jest praktyka wielu lekarzy. Trzymam kciuki za Ciebie również, tym razem musi być dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
monia76 Re: Do Ochry 08.05.09, 11:59 jak się okazuje,masz rację, że nie wierzysz. ja ZAWSZE miałam bardzo dobry progesteron w drugiej fazie, a lekarze wciskali mi duphaston, bo nie mieli innego pomysłu na te plamienia. na jakiej wielkości pęcherzyku podali Ci ten pregnyl? miewasz w ogóle naturalne owulacje? a, ten lekarz to prof łukaszuk z invicty. Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: Do Ochry 08.05.09, 12:12 Tak myślałam że to Invicta. Mam swoje owulacje. Poprzednio pęcherzyk w środę miał 17 mm, w pt rano miałam pregnyl, jedną ampułkę. Ale nie czułam owulacji, a zazwyczaj czuję i faktycznie pęcherzyk na USG okazał się zapadnięty,tzn. nie można było powiedzieć że pękł. Teraz miałam dwie ampułki, pęcherzyk jeden był ponoć trochę przerośnięty,ale nie mam nadzieję że któryś z nich pękł, bo na razie nic nie czuję. Jeszcze jedno, kiedy dr Łukaszuk zalecał wam współżycie po Pregnylu? Odpowiedz Link Zgłoś
monia76 Re: Do Ochry 08.05.09, 13:20 mam nadzieję, że clo zadziała i szybko zameldujesz o zaciążeniu. trzymam mocno kciuki! jeśli chodzi o współżycie to profesor zalecał "maksymalną eksploatację" (jego własne słowa!), czym wzbudził sympatię męża współżyliśmy dzień przed pregnylem i dwa kolejne dni, ale myślę, że ten dzień przed to był "ten raz". Odpowiedz Link Zgłoś
monia76 Re: Do Ochry 08.05.09, 13:27 również pozdrawiam i czekam na dobre wieści. Odpowiedz Link Zgłoś