joanna29
07.04.09, 12:38
Mam taki dylemat. Lekarz orzekł, że pozostało mi in vitro. Nie jest
to moim problemem ani od strony moralnej, ani od religijnej.
Zastanawiam się tylko nad otoczeniem. Nigdy nie ukrywałam problemów
z poczęciem, jak ktoś pytał mówiłam wprost. Ostatni czasy duzo
zaczęło się mówić o in vitro. W 90 % wypowiedzi negatywne o in vitro
wypowiadane są przez osoby nie mające zielonego pojęcia a tej
metodzie.
Zastanawiam się czy dalej być otwartą i mówić, że chcę poddać się in
vitro, czy może nie wspominać o tym. Boje się, że moje dziecko
bedzie wytykane, że jest poczete in vitro.
Macie też takie dylematy?