Dodaj do ulubionych

moja historia .........

23.04.09, 21:40
Witam, pokrótce przedstawię swoją historię: o dziecko staramy się od wakacji,
czyli minęło już kilka ładnych miesięcy...Mam juz 4,5 letnią córeczkę i to mi
napewno dużo pomaga. Ale opiszę jak to u mnie jest: w na początku, jeszcze
przed rozpoczęciem starań poszlam do ginekologa zrobic sobie podstawowe
badania: m.in. usg - wyszedl mi polip 4mm, 2 cykle leczenia duphastonem i
znikł. Potem badania hormonów - ok, badanie nasienia - w normie... w następnym
cyklu usg i okazuje się ze mam torbielkę - pęcherzyk otoczony krwią jak to
nazwal lekarz, a więc cykl stracony. potem przepisał mi clo -bralam 4 cykle
4-8dc x 1 tabl, monitoring cyklu i za każdym razem ładny duży pęcherzyk który
pękał, ale ciąży nadal brak....Mialam zrobione hsg i tez ok.
Postanowiłam wybrac się do Salve do Lodzi - moja kolezanka tam zaciażyła -
znów badania nasienia, w normie - choc mogloby byc lepiej mąż teraz bierze
salfazin. Dr Sobkiewicz na 2 wizycie zaproponowal nam inseminacje.
Nie będę tutaj pisala jak to wszystko dziala na moją psychikę, same wiecie jak
to jest.......Eh.....
Odpuściłam sobie bo mi psychika siadla - mam 2 cykl bez clo, wczoraj bylam u
swojego miejscowego lekarza bo chcialam zobaczyć jak bez clo wygląda u mnie
owulacja no i klapa: w 12 dc brak dominującego pecherzyka, jest kilka malych,
jeden ma 7mm......zalamalam się tym wszytskim - wychodzi na to że bez
wspomagaczy nie mam zadnych szans na dobrą owulację...Moj miejscowy lekarz tez
zaproponowal mi inseminację i teraz mam dylemat: gdzie ją ewentualnie robić?
czy zdecydować się na to u miejscowego ginekologa (jest ok ale to normalny
ginekolog a nie klinika) czy zdecydować sie na salve - do Lodzi mamy jednak
ponad 100km. Co doradzacie?
Sama nie wiem co robic.......ktos mial inseminację robioną w takim zwyklym
gabinecie, a nie w klinice? czy to w ogole warto próbować czy lepiej od razu
klinika?
Obserwuj wątek
    • moniaa2009 Re: moja historia ......... 23.04.09, 22:29
      Raczej w zwykłym gabinecie ginekologicznym nie ma możliwości
      zrobienia inseminacji. Nasienie musi być odpowiednio przygotowane, a
      polega to na wirowaniu aby oddzielić nieprawidłowe plemniki od
      prawidłowych. Plemniki zawiesza się w specjalnym płynie. Nie wolno
      podawać nieprzygotowanego nasienia do macicy (a tak właśnie jest w
      przypadku inseminacji), gdyż jest ono toksyczne, a chroni przed nim
      śluz pochwy, który w tym przypadku jest omijany. W zwykłym gabinecie
      ginekologicznym nie ma możliwości przygotowanie nasienia, można to
      zrobić w klinice, która dysponuje odpowiednim zapleczem lub w
      szpitalu specjalizującym się w leczeniu niepłodności. Jeżeli lekarz
      proponuje Ci inseminację u siebie, to absolutnie się nie zgadzaj.
      Poza tym według Twoich relacji próbowaliście tylko 4 cykle ze
      wspomaganiem. Może warto popróbować nieco dłużej. Czasami dopiero po
      kilku próbach zaskoczy.Najlepiej udajcie się do specjalisty od
      niepłodności.
    • czerwcowa_anulka Re: moja historia ......... 23.04.09, 23:02
      Ja pierwsze 3 imseminacje robiłam w moim mieście w gabinecie gina, który współpracuje z laboratorium przygotowującym nasienie. Próby nieudane.
      Następne 3 próby (trzecia udana) u Sobkiewicza, po szczegółowych badaniach i leczeniu. Mam do Łodzi 150 km.
      Lekarz w moim mieście ma całkiem przyzwoite wyniki leczenia niepłodności, niemniej udało się nam dopiero u dr S. Fakt że koszty większe i dojazdy uciążliwe, więc może warto spróbować najpierw u siebie? Trudno doradzić.
      Pozdrawiam serdecznie, jakby co - pisz na maila smile
      • verona27 Re: moja historia ......... 24.04.09, 21:45
        hej, dzięki za informacje! sama jeszcze nie wiem, ale może najpierw spróbuję u
        miejscowego ginekologa. Potem zobaczymy...
        Napisze do Ciebie na emaila bo chciałabym się dowiedzieć więcej o samym zabiegu
        i przygotowaniach do niego. pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka