boroboroboro 22.06.09, 12:16 czy ktoś oddał zarodki innej parze? jak to "przetrawić"?.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m-a-la Re: oddać? 22.06.09, 12:43 My zawsze mamy maleńko zarodeczków, ale myślę, że to na pewno bardzo trudna decyzja, ale za to piękny gest i chyba dość "etyczne/moralne" wyście w przypadku większej ilości zarodków. Mam nadzieję, że uda Wam się podjąć dobrą decyzję Odpowiedz Link Zgłoś
magdad5 Re: oddać? 22.06.09, 15:07 To trudny temat. My mamy jeszcze dwa zarodki - chlopca i dziewczynke. Mamy juz dwojke dzieci, obecnie jestem w 24tc po IVF w styczniu i nie wiem co zrobic. To naprawde dylemat. Wiecie czego sie boje najbardziej - nie tego, ze trafia na niefajnych rodzicow ale tego, ze ....kiedys spotkaja swoje rodzenstwo (czyli ktores z moich dzieci) i na przyklad sie w sobie zakochaja. Moze glupie, nieprawdopodobne i rodem z telenoweli ale widzialam juz tyle nieprawdopodobnych przypadkow... Wiec tak trwam w zawieszeniu i nie wiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: oddać? 22.06.09, 15:24 co raz lepiej rozumiem moich znajomych, którzy uparli się i zrobili INF na cyklu naturalnym Odpowiedz Link Zgłoś
piegoosek Magdad5? 22.06.09, 23:20 skad wiesz, ze masz zamrozone: chlopca i dziewczynke? robiliscie badania genetyczne? czy w Polsce sie to juz robi na prosbe klienta? tak po prostu? ja slyszalam, ze nie... Odpowiedz Link Zgłoś
magdad5 Re: Magdad5? 23.06.09, 12:00 Robilismy pgd poniewaz nasz synek urodzil sie chory. Dlatego aby wyeliminowac ryzyko choroby zrobilismy ivf z pgd. Mielismy az 9 zarodkow ale tylko 3 okazaly sie zdrowe . Jeden ma juz prawie 700g i urodzi sie w pazdzierniku a dwa pozostale czekaja.... . I stad wiem jaka jest ich plec. Nie robi sie tego badania (zabrania tego prawo) po to zeby zbadac plec - nie masz tez "wyboru" - lekarz decyduje ktory zarodek zostaje podany oceniajac jego wielkosc i prawdopodobienstwo implantacji. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: oddać? 22.06.09, 15:30 boroboroboro napisał: > czy ktoś oddał zarodki innej parze? jak to "przetrawić"?.... skoro jest to dla Ciebie trudne juz teraz, to nie oddawaj ja nie oddalam i nie zamierzam Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: oddać? 22.06.09, 19:14 nie pytaj coz robic, bo nikt nie poniesie odpowiedzialnosci tylko wy. ja jestem zdecydowana nie oddawac nawet komorek, a zarodkow w zadnym przypadku. maz identycznie. jedni mowia ze to egoizm, a ja mowie ze to dojrzale i odpowiedzialne wobec tego, co na wlasne zyczenie tworzymy. dlatego rozmawiam z lekarzem o ograniczaniu ilosci zarodkow, ostateczna decyzja po punkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
magda010 Re: oddać? 23.06.09, 11:31 Czasem te dylematy mnie przerastaja.. kurcze z jednej strony jest szansa, zeby te dzieci sie urodzily, a ktos jednoczesnie doczeka sie upragnionego potomstwa.. z drugiej strony nie wiem jak bym sie czula jakbym miala przypadkiem spotkac pozniej swoje dziecko urodzone i wychowywane przez innych rodzicow. Z tym zakochaniem sie w rodzenstwie to faktycznie malo prawdopodobne, ale akurat bym sie nie przejmowala, bo tak samo niektorzy oddaja do adopcji juz urodzone dziecko, a wychowuja ich rodzenstwo i tez jest minimalna szansa, ze moga sie spotkac. Hmm sama nie wiem, chyba z moralnego punktu widzenia mimo wszystko lepiej, zeby dzieci sie mogly urodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
mojsynio Re: oddać? 23.06.09, 16:23 Trudna decyzja..ale powiem tak..kiedys sami podchodzilismy do ICSI i bylismy zdecydowni oddac zarodki jak byloby ich wiecej..niestety mielismy tylko 9...nam sie nie udalo...nikle sznase na kolejne udane IVF z powodu slabej jakosci nasienia...i podjelismy decyzje o adpocji zarodka...w sumie moglismy zrobic ivf z dawca,ale nei chceilismy...Wybralismy zarodek... Dzis jestesmy rodzicai cudownego synka....to nasz skarb umilowany...i nie myslimy io tym ze to geny innych ludzi..jest nasz i juz...KOCHANY przez nas i cala nasza rodzine...dzieki obcym ludziom mamy swoj skarb... Ta kwestie mozna rozawaz w roznych aspektach..ktos nie chce oddac zardokow do adopcji,to co?? chce sie zdecydowac na wielodzietna rodzine??to ok,ma prawo...ale z drugiej strony nie chce wiecej dzieci i nie chce oddac innym..to woli zeby te zarodki trafily do eksperymentow??tak bedzie latwiej??watpie..kazda z nas te zarodeczki traktuje juz jak malusienkie dzieciatka...wiec chyba lepeij,zeby trafily do innych kochajacych rodzicow niz,zeby mialy zginac... Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: oddać? 23.06.09, 19:03 ja nie zarodkow traktuje jak malusienkie dzieciatka bo musialabym miec mysli ze zabijam te ktore np do 3 doby sie rozpadna a pozwalam zyc tym ktore trwaja do 5 doby i sa podawane lub mrozone. to takla troche kosciolowa argumentacja, ze to czlowiek, kazdy z tych zarodkow. czlowiekiem jest dziecko ktore sie z tego zarodka rozwija. i nie chce zeby rozwinelo sie poza nasza rodzina. tak mam. Odpowiedz Link Zgłoś
kejt1661 Re: oddać? 24.06.09, 15:17 Kurczę, niesamowity dylemat... Przemyślałam to teoretycznie i: 1. nie zniosłabym świadomości, że jedno dziecko - przypadkowo wybrane z tych trzech zarodków urodziłam, a dwa pozostałe zgniły gdzieś, albo je rozczłonkowano do badań, albo hodują z nich skórę dla Michaela Jacksona. Chciałabym by miały taką samą szansę urodzenia się, jak to pierwsze. A przecież wiem na 100%, że dziecko tak upragnione, jak u par które muszą skorzystać z czyjegoś zarodka MUSI mieć dobrze. Nie oddaję go w ręce patoli, czy żulostwa prowadzącego melinę... 2. Trudna byłaby świadomość, że gdzieś żyje dwoje moich dzieci, których niegdy nie zobaczę, nie przytulę, nie ucałuję choćby jako "ciocia". Ale już wolałabym tę świadomość, niż pierwszą możliwość, że moje "dzieci" rozsmarowano komuś jako maseczkę w gabinecie piękności... Odpowiedz Link Zgłoś
tekla12 Re: oddać? 24.06.09, 18:13 kejt1661 napisała: że moje "dzieci" rozsmarowano komuś jako maseczkę w > gabinecie piękności... czasami chyba lepiej cierpieć na niedostatek niż nadmiar wyobraźni Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: oddać? 24.06.09, 19:11 kejt, ogladalam ostatnio masakryczny film, ale to bylo niezwykle estetyczne doznanie w porownaniu z tym obrzydlistwem ktore wypisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kejt1661 Re: oddać? 24.06.09, 19:12 Też bym tak myślała, gdybym na własne oczy nie widziała, z czego się robi kremy odmładzające (np. z łożyska i spermy buhaja, jakbyście nie wiedziały). Nie mam pojęcia co się robi z bezpańskimi zarodkami, jeśli ktoś wie to niech uspokoi nie tyle mnie, co autorkę wątku. Może oddaje się je do rąk własnych rodziców? I wtedy co? No, macie jakiś pomysł? PS. Skłamałam. Wiem co się robi z zarodków. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: oddać? 24.06.09, 19:21 obrzydza mnie taki wulgarny jezyk. slowo "buhaj" przy twojej historii razi jeszcze bardziej. a to co wymyslasz na temat zarodkow przechodzi moje mozliwosci pozostawania mila. i jakos nie przystaje do troski o tozsamosc dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś