Dodaj do ulubionych

co mam robić dalej ...

30.07.09, 12:48
mamy za sobą 7 lat chodzenia po lekarzach,6 nieudanych zabiegów in
vitro (klinika Invimed w W-wie i Bialystok - dr Jacek szamatowicz),
2 inseminacje i nic mąż ma kiepskie wyniki, ale ja stymuluje sie b.
dobrze, przy ostatnim razie aż 17 jajeczek, 2 podane, ale o dziwo
nic nie zamrożone; nie wiem co mamy robić dalej; zapisaliśmy się na
konsultacje do dr Roszkowskiego w W-wie (koszt 400 zł!!!) oraz do
Łodzi na konsultacje do dr Malinowskiego (badania w kierunku
szczepień immunologicznych, podobnież b. drogie 15-20 tys - komplet
szczepionek), może ktoś z Was miał podobne przejścia i podzieli sie
wskazókami, co pomoglo, do którego lekarz sie uadać; nie wiem, czy
nie dać sobie spokoju i zacząć żyć we dwoje, przestać pracować na
lekarzy i żyć kolejnymi wizytami, które w naszym przypadku nam nic
nie dały;
Obserwuj wątek
    • ochra Re: co mam robić dalej ... 30.07.09, 19:38
      Ja niestety nie pomogę, ale zastanawiałabym się czy jest sens iść na
      konsultację do dr Roszkowskiego, on zajmuje się czymś innym niż
      niepłodność, jest specjalistą od USG i inwazyjnych badań
      prenatalnych, jest ryzyko że nie potraktuje was tak jak oczekujecie.
    • kotzmiot Re: co mam robić dalej ... 30.07.09, 21:25
      podziwiam takie dziewczyny jak Ty, 7 lat leczenia i 6 programów to bardzo dużo, nie dziwie Ci się że tracisz siły. Ja mam za sobą 4 lata i mnie to wystarczy. Pomyślałam że nie chcę dalej szarpać się z życiem, takie zrezygnowanie z walki nie jest proste, trzeba przestawić myślenie na inne tory. My dogłębnie nie badaliśmy immunologii, bo nawet jakby wyszło coś nie tak to lekarz (invimed wawa)powiedział, że leczenie tych rzeczy to bardziej na razie doświadczenia niż fakty poparte badaniami. Ale pewnie są osoby którym da się pomóc w ten sposób- tylko jaka jest tego cena? I nie chodzi o pieniądze, głównie o rozbudzone nadzieje, poświęcony czas i zdrowie. Mogę Ci tylko powiedzieć, że jeśli nie jesteście gotowi pomyśleć o innych rozwiązaniach i sposobach na bycie rodzicami, to WALCZ dalej. Po kryzysach zawsze zapala sie nowa nadzieja. Każdy czas na rezygnację musi poczuć w swoim sercu sam. Pewnego dnia to się po prostu staje oczywiste i się wie. Ale jeśli to nie Twój czas to życzę Tobie i innym równie zdeterminowanym dziewczynom siły i wiary do dalszej walki. pozdr, kotzmiot
    • diana2003 Re: co mam robić dalej ... 31.07.09, 12:34
      dziekuje za odpowiedzi dobre slowo, pozdrawiam;
    • luliczek78 Re: co mam robić dalej ... 31.07.09, 13:28
      próbuj, jesli tylko finanse Wam pozwalają i nie poddawaj sie !
      Moze Kraków dr Janeczko, jest duuuuzo taniej niż W-wa, Białystok a
      bardzo skutecznie.
      Nie trać nadziei!
      • dagmara-k Re: co mam robić dalej ... 31.07.09, 18:15
        luliczek, u janeczko taniej niz w b-stoku? chyba w porownaniu z kriobankiem?
        • luliczek78 Re: co mam robić dalej ... 31.07.09, 20:13
          no jak rozmawiałam z dziewczynami z innych klinik to tu faktycznie
          cena przystępna, ale liczy sie tez podejscie do pacjenta - jest
          super!
    • emi123.beauty Re: co mam robić dalej ... 31.07.09, 22:05
      Jestem z mężem po badaniach immunologicznych w Łodzi u prof.Malinowskiego i
      wydaliśmy na pierwsze badania trzy tysiące złotych,powiedziały nam one że mąż
      przy bardzo dobrych parametrach nasienia ma problem bo ma w organiźmie
      przeciwciała przeciw plemnikowe i tu problem.Dalszych badań nie mieliśmy
      robionych,jesteśmy w trakcie leczenia.Co do szczepień nie każdy się do nich
      kwalifikuje,dopiero wyniki badań powiedzą wam więcej.Czytałam na bocianie o
      parze która podobnie jak ty przeszła wiele i dopiero profesor Malinowski
      doprowadził ich do ciąży.Jak znajdę podeślę link.
    • wyleczona123 Re: co mam robić dalej ... 06.08.09, 10:35
      Cześć,

      wiem o czym piszesz, też pochodziliśmy po lekarzach, od kwietnia
      zaczeliśmy chodzi na Msze uzdrawiające do Sanktuarium Św. Andrzeja
      Boboli (w każdą pierwszą środę miesiąca, przy Metrze Pola
      Mokotowskie), tam odzyskałam nadzieję i wiarę, a w lipcu okazało
      się, że jestem w ciąży, zapraszam smile
    • kavainca Re: co mam robić dalej ... 06.08.09, 10:52
      Wiesz, na bocianie często czytam jak lekarze mówią, że trzeba sobie
      ustalic granicę leczenia. Myślę, że to rozsądne podejście.
      Oczywiście łatwo mi mówić bo nam się udało (tfffuuuu żeby nie
      zapeszyćwink), ale jeszcze przed pojęciem leczenia zastanawiałam sie
      gdzie jest grania ingerowania w naturę. Jakies pół roku temu odbyłam
      na tym forum burzliwą dyskuje na ten temat.
      Może wrto na chwilę zatrzymać się w tej walce i zastanowić się czy
      chcecie aby Wasze życie biegło od jednej wizyty do drugiej.
      Nadal jesteście młodzi i możecie dużo dać sobie wzajemnie, możecie
      cieszyć się życiem, zwiedzać świat. Wiem, wiem pisze banały, ale
      może jednak warto sie zastanowić dlaczego tak mocno walczycie.
      Niestety nie wszystkim parom mozna pomóc. A przeżycie całej młodości
      walcząc, jest zapewne trudne i wyczerpujące. Może dojdziecie do
      wniosku, że bycie rodzicami jest dla Was ważniejsze od "mania"
      biologicznego dziecka, może jeszcze cos innego przyjdzie Wam do
      głowy.
      Nie mówię, żebyście sie poddali, sugeruję tylko chwilę oddechu i
      refleksji nad tym co jest ważne. Może watro pogadac z psycholoogiem.
      Życzę Wam wiele miłości i ciepła
      pozdrawiam serdecznie
      • mysunia32 Re: co mam robić dalej ... 06.08.09, 13:30
        Nie chcę zeby to zabrzmiało jak reklama kliniki, ale może warto
        pojechać na kosultacje do Białegostoku i dr Mrugacza. Może również
        do niego przesłać historię leczenia na maila. Na wątku białostockim
        na stronie bociana same cuda. Ciążą za ciążąsmile Może warto spróbować
        jeszcze tam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka