marzeniaprowda
10.09.07, 13:04
Witam..
Mam męża który ma córke z poprzedniego związku.. mała ma 6 lat i wszystko
dobrze sie miedzy nami układało, bardzo sie zaprzyjaznilysmy przez te cztery
lata. Gdy zaszłam w ciąze wszystko bylo jeszcze lepsze, mała cieszyła sie ze
bedzie miała mlodsza siostrzyczke a my z mężem ze bedziemy miec wspolne
dziecko... az tu nagle w 29 tc (dwa miesiace temu) moja córeczka umarła. Mój
swiat się zawalił, nie potrafie sie pozbierac po tej tragedi... najgorsze jest
to ze nie potrafie i nie chce spotkac sie z mała, co ja mowie ja nie potrafie
nawet o niej pomyslec bo bol rozdziera moje serce.. wiem ze nigdy nie bedzie
juz jak dawniej. Boli mnie to ze moj mąz ma corke z osoba ktorej nie kocha a
masza corka musiała umrzec... co ja mam teraz robic... jak poradzic sobie z ta
sytuacja..
czy ktoras z was przechodzila cos podobnego.. pomozcie