Dodaj do ulubionych

pieczenie w pochwie

05.01.04, 09:13
Pieczenie, swędzenie i szczypanie. Nasila się szczególnie po stosunku.
Gynalgin nie za bardzo mi pomaga. Nie wiem, jak złagodzić te objawy. Może
znacie jakieś skuteczne leki, jakieś maści itp.? Nie chcę znowu brać
antybiotyków. Proszę pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • Gość: kathrin78 Re: pieczenie w pochwie IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.04, 13:15
      Trzeba wykonać posiew i leczyć - jeśli konieczne to antybiotykami.
      Pozostawienie tego sobie samemu może być niebezpieczne dla ew. ciąży.
      • Gość: kaja3004 Re: pieczenie w pochwie IP: 153.19.112.* 05.01.04, 13:50
        Antybiotyki brałam już wielokrotnie, byłam nawet przez tydzień w szpitalu na
        kuracji dożylnej. Efekt był krótkotrwały. Robiłam posiew i znowu to samo.
        Przecież nie mogę brać co 2-3 tygodnie antybiotyków.
      • roksana78 Re: pieczenie w pochwie 09.01.04, 07:10
        KATHIN CZY PRZEZ TO MOŻNA PORONIĆ??
        JAKIE SKUTKI MA PIECZENIE DLA EW. CIĄZY?
    • Gość: kasialu Re: pieczenie w pochwie IP: *.mofnet.gov.pl 10.01.04, 11:06
      Ja też walczę z pieczenie, a cp za tym idzie z bakteriami od roku. Na początku
      rzeczywiscie trzeba wykonać posiew z pochwy i zmoczu - w obu wynikach
      prawdopodobnie beda te same bakterie. W moim przypadku leczenie antybiotykami z
      antybigramu nie przyniosło efektów niestety - też pomaga mi na 2-3 tygodnie.
      Bakterie mogą zaszkdozić ewentualnej ciąży - przeczytaj post Mutanowa "Witajcie
      ponowniecrying co zrobićcrying" jej przypadek wiele wyjaśnia ...niestety.
    • Gość: kasialu Re: pieczenie w pochwie IP: *.mofnet.gov.pl 12.01.04, 07:48
      Dziewczyny te baktereie i inne wredne rzeczy, które nas męczą są nie do
      wyleczenia!Ja już próbowałam wszystkiego chyba. Teraz postanowiłam leczyć się
      bardziej naturalnie. Tzn odłożylam wszystkie leki. Kupiłam za to zioła do
      podmywania i CITROSEPT /wyciąg z pestek grefruta - opis na stronie
      www.citrosept.pl Napisali, ze działa antybakteryjnie. Jedyny problem to taki,
      że to jest bardzo drogie. Maleńka butelka kosztuje 20 zł, a wystarcza na 5 dni!
      To kuracja miesiczna kosztuje ok 120 zł. Nie wiem czy pomoże, ale jest jedyną
      nadzieją teraz dla mnie. Brałam wyciąg z wątroby rekina /na tym forum
      przeczytałam, ze uodparnia/, ale niestety nic nie pomogło.
      Jak będziecie wiedziały o czymś co ewentualnie może jeszcze pomóc to czekam na
      kontakt.
      • kaja3004 Re: pieczenie w pochwie 12.01.04, 08:15
        Kasiu napisz proszę, jakie zioła do podmywania stosujesz. Ja również
        postanowiłam leczyć się sama. Stosuję Lactovaginal, biorę B-compositum, piję
        więcej jogurtów. Pieczenie dokucza mi w nocy, w dzień jakoś go nie czuję. Za
        ok. miesiąc pójdę do mojego ginekologa na badanie i posiew.
        • Gość: kasialu Re: pieczenie w pochwie IP: *.mofnet.gov.pl 12.01.04, 14:25
          Kaju ja już przerabiałam lactovaginal i vit B - niestety - nic nie pomogło ;o(
          Brałam juz wszystko co się dało.
          Teraz kupiłam sobie zioła VAGOSAN, ten citrosept i biorę dużo więcej vitC niż
          zwykle - przy okazji chroni przed przeziębieniem.
          Wiesz obawiam się, ze u nas te bakterie działają mniej więcej jak gronkowiec -
          zagnieździły się i cięzko z nimi wygrać.
          Musze ograniczyć jedzneie slodyczy - bo cukier jest pożywka dla bakterii.
          • kaja3004 Re: pieczenie w pochwie 12.01.04, 15:12
            Kasiu, dziękuję za podanie nazwy ziół. Będę je stosować, chociaż też nie mam
            już wielkich nadziei na wybicie tych bakterii. Ale próbować trzeba. Wiesz
            najgorsze jest to, że te dolegliwości nie tylko zagrażają ewentualnej ciąży,
            ale również uniemożliwiają podejmowanie jakichkolwiek prób w tym kierunkusad((
            Ostatnio przytulaliśmy się z mężem dwa tygodnie temu i od tego czasu znów mam
            nasilenie objawów. Przy takiej częstotliwości prób to chyba nigdy nam się nie
            uda:o(((
            • Gość: Magdaaa Re: pieczenie w pochwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 13:01
              Sory ,że się wtrącam-ale może mąż powinien poddać się kuracji-jak miałam często
              piczenie lekarz dał mężowi jakis antybiotyk,żeby przypadkiem to on mnie nie
              zarażał(nie pamietam nazwy).Może to jest jakis powód.Pozdrawiam.
      • Gość: Anulka Re: pieczenie w pochwie IP: *.mofnet.gov.pl 12.01.04, 15:35
        Ja też mam podobny problem, i znalazłam na stronie Bociana, info dot.
        Bakteriologa w Wwie. Antybiotyki niestety nie działają, więc udałam się do tej
        Pani, bylam tam w piątek i zaproponowała mi opracowanie szczepionki - podobno
        przynosi rezultaty. Tak bynajmnie też zapewniają dziewczyny na bocianie.
        Najlepiej zbadać też od razu męża, gdyż to faceci, z tego co mówiła ta
        bakteriolog mają tendencję do zarażania, a my jesteśmy tylko ewentualnymi
        nosicielkami.
        Ponadto zaleciłam mi Vitabutin i jeszcze dwie rzeczy ale nie pamiętami nazwy
        coś z "hella" na końcu.
        Pozdrawiam,
        A
        • kaja3004 Re: pieczenie w pochwie 13.01.04, 07:47
          Anulka, a możesz odgrzebać gdzieś te nazwy, których nie pamiętasz? O
          Vitabutinie też słyszałam i chyba wybróbuję.
          • Gość: kasialu Re: pieczenie w pochwie IP: *.mofnet.gov.pl 13.01.04, 08:17
            Ja też zastanawiałam się nad autoszczepionką. Tyle, ze niewiele wiem na ten
            temat. Dziewczyny podajcie nazwy tych leków proszę.
      • Gość: thmwag Re: pieczenie w pochwie IP: *.eltur.com.pl 13.01.04, 08:04
        A moja bioenergoterapeutka poleciła ziółko: Jasnota biała. Do picia i
        podmywania. Nie jest najtańszym z ziółek (około 10 zł) ale działa właśnie na
        tego typu problemy. Polecała z tego nasiadówki. Picie na czczo, dwa razy
        dziennie, minimum miesiąc. Z resztą na łagodzenie zapaleń dodatkowo miałam pić
        codziennie siemie lniane z cytryną na noc właśnie w połączeniu z jasnotą.
        Polecam, może komuś też pomoże
    • Gość: robaczek Re: pieczenie w pochwie IP: *.mofnet.gov.pl 13.01.04, 14:20
      to moja rada z innego postu



      ja także długo walczyłam z bakteriami coli w końcu moja Pani dr 9z novum0
      powiedziła ze tyle antybiotyków to bez sensu i podała mi sposób swojej babki i
      co dziwne udało się (mój mąż też miał bakterie i też sie tym wyleczył) -
      ponieważ to niczemu nie szkodzi to po prostu spróbuj.
      1. kup w aptece kwas borowy - np. w saszetkach i lactovital (nie jestem pewna
      nazwy) - dowiesz sie w aptece - ale ponieważ są dwa rodzaje koniecznie pytaj o
      ten z bardzo niskim ph
      2. pół saszetki kwasu borowego do kubka i romieszaj w gorącej wodzie
      3. 2 razy dziennie myj się lacto.. i płucz mieszanka kwasu borowego (koniecznie
      od przedu do tyłu - tak też zawsze używaj papieru toaletowego)
      4. i tak prez tydzień - potem tylko lacto (podobno kwas borowy nieszczy
      wszysko - lacto jako kwas mlekowy przywraca naturalną bakteriologie pochwy)
      5. bielizny nie gotowałam - ale za to wyłaćznie bawełniana i prasowałam
      6. zero basenów, a zwłaszcza jakuzzi i moczenia sie w wannie
      7. koniecznie zbadaj męża!!!
      nie wiem czy to ci pomoże - ale na pewno nie zaszkodzi.
      trzymaj sie ciepło
      • Gość: Lidia Re: pieczenie w pochwie IP: 212.69.77.* 13.01.04, 14:30
        Robaczku ! Chyba chodzi Ci o lactacyd ???!!!
        Ja go stosuje i jeszcze do tego nie używam ręcznika (podobno siedlisko dla
        baktrerii nawet jak jest często zmieniany)do miejsc intymnych tylko ręczników
        papierowych. Z kwasem borowym nie próbowałam - ciekawe - może spróbuję ! Ale
        powiedz prosze - najpierw kwas borowy a potem lacto ????
        Pozdrawiam
        • bea70 Re: pieczenie w pochwie 13.01.04, 17:12
          te kropelki które poleca pani K. z Bakteru w w-wie to GYNACOHEEL I GALIUMHEEL,
          czy ja wiem czy skuteczne... sadsad. Ja jestem w trakcie szczepionki ale efektów
          na razi enie ma, zobaczę jak zakończę kuracje sadsad
          Pozdr.
    • Gość: malwina Re: pieczenie w pochwie IP: 212.160.97.* 13.01.04, 22:58
      mojej koleżance pomogły irygacje serwatką, które stosowała na noc przez 3 - 4
      dni - tak jej zalecił lekarz. Może coś w tym jest bo z tego co czytałam to do
      walki z tymi bakteriami są potrzebne tzw. bakterie kwasu mlekowego oraz wit. C.
      Mam zamiar wypróbować sama.
    • Gość: kasialu Re: pieczenie w pochwie IP: *.bielawy.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 22:02
      Dziewczyny chyba wypróbuję wszystkich sposobów, które podałyście. Jestem u
      kresu sił - wszystko mnie piecze. nawet nie robię badań bo wiem co to pieczenie
      oznacza.
      • Gość: doka Re: pieczenie w pochwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 16:10
        Dziewczyny ja też mam ten sam problem przez rok walczyłam z E.coli i nic nie
        pomagało. Stosowałam mnóstwo antybiotyków po tym kuracja lactowaginalem i
        nadal miałam wzrot obfity. Wkońcu udałam się po autoszczepionkę. Jestem juz po
        pierwszej serii i nadal mam E.coli ale o wzroście skąpym. Nigdy nie miałam jej
        o wzroście skąpym zawsze był obfity. Więc to działa jeśli nie uda wam się
        wyleczyc po jednych antybiotychach proponuję udac sie po autoszczepionkę.
        Oczywiście w między czasie przestałam jeść słodycze teraz zaczełam pić
        citosept po 10 klopli dziennie i biore druga serię szczepionki. Bardzo jestem
        ciekawa jak zakończy się moje leczenie ale jest jakas nadzieja. Czeka mnie
        jeszcze jedna trzecia seria i liczę na to żę juz ich wogóle nie będzie.
        Szczepinkę tą robiłam w Krakowie w Centrum Badań Mikrobiologicznych. Narazie
        nieśmiało moge powiedzieć że to chyba działa.
        • Gość: kasialu Re: pieczenie w pochwie IP: *.bielawy.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 20:26
          Doka napisz koniecznie jak się odbywa robienie autoszczepionki, ile kosztuje i
          jak się to biezre. Proszę podaj adres tej bakteriologii w Krakowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka