Dodaj do ulubionych

małe grupy

13.10.06, 21:29
Jak Wam się lepiej ćwiczy, w małych grupach czy w dużych? Ostatnio zaczęłam
chodzić do Pracowni Jogi YOGAMUDRA, gdzie bywają na zajęciach po 3-5 osób i to
zupełnie inna jakość praktyki niz na sali w tłumie 50-osobowym. Brakuje mi
jednak czasem tej energii grupy...Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • catalunya72 Re: małe grupy 13.10.06, 22:33
      Jasne, że przyjemniej jest ćwiczyć w mniejszej grupie, niekoniecznie jednak tak
      małej jak piszesz. Tak naprawdę dobry nauczyciel potrafi dobrze poprowadzić
      każdą grupę, nawet bardzo dużą i o różnym poziomie zaawansowania. I to
      zdecydowanie sposób prowadzenia zajęć jest najważniejszy, a nie najpiękniejsza
      przestronna sala, nowy parkiet czy kameralna atmosfera. (To co piszę nie ma
      żadnego związku z Yogamudrą, którą tak wychwalasz, a która jest bardzo
      przyjaznym miejscem, a Piotr sympatycznym człowiekiem)
      • yogala Re: małe grupy 16.10.06, 11:24
        Zgadzam się w pełni, najważniejszy jest nauczyciel. Moje początki jogi były w
        zapyziałej salce od biologii w jednej z podstawówek, a łyknęłam bakcyla na maksa
        i jest tak do dziś :) To nauczyciel też wprowadza klimat i atmosferę na sesji.
        Myślę jednak, ze jak jest ta grupa za duża , a nauczyciel sam, to nawet jak jest
        najlepszy nie da rady ogarnąć wszystkich, skorygować, dostosować praktykę do
        potrzeb indywidualnych osób, itd....
    • beady_belle Re: małe grupy 19.10.06, 16:43
      A ja nie lubię grup poniżej 8-9 osób. Dla mnie są za małe, a to oznacza zbyt
      duże skupienie się nauczyciela na tym jak ćwiczę. Wiem, że to brzmi
      abstrakcyjnie, ale już tak mam, że muszę na tej jodze pobyć "sama-z-sobą",
      inaczej nie mam pełnej satysfakcji. Pewnie małe, kameralne grupki są dobre dla
      osób początkujących, bo myślę, że wtedy ważne jest właściwe "ustawienie",
      precyzja, później ciało już samo z siebie przyjmuje właściwe pozycje, pozostaje
      tylko obserwacja i doskonalenie.

      Yogala, a co nazywasz "energią dużej grupy"? W grupie 50-osobowej czułabym chyba
      przegęszczenie, chociaż pewnie wszystko zależy od wielkości sali.
      Moja nauczycielka ogi wspomniała kiedyś, że przy bardzo dużych grupach nie ma
      możliwości jakiejkoleiwk kontroli tego, jak pracują jej poszczególni uczeltnicy,
      nawet przy założeniu, że z mistrzem czuwają nad adeptami asystenci. I to jets
      już niebezpieczne - jej słowa, sama ćwiczę w grupie około 15 - 3o osób, w
      załeżności od pory dnia i roku i to mi bardzo odpowiada.
    • bidalasana Re: małe grupy 22.10.06, 03:24
      dla mnie im mniejsza grupa tym lepiej, mam wtedy wieksza uwage nauczyciela i
      wiecej ewentualnych korekt postawy. do szkoly chodze po to zeby sie uczyc,
      praktykuje codziennie w domu i wtedy jestem 'sama ze soba' jak to ktos ladnie
      napisal.
      • beady_belle Re: małe grupy 23.10.06, 10:47
        A ile już ćwiczysz? :-)
        • gatta_gatta Re: małe grupy 23.10.06, 15:52
          dopiero 2 lata:-)
    • aluc Re: małe grupy 23.10.06, 17:14
      ćwiczę w bardzo małej sali, gdzie 12 osób to już tłok nieludzki
      ma to swój specyficzny urok, jednak zdecydowanie wolę, jak na zajęciach jest
      nie więcej niż 4-6 osób - zwaszcza, że jestem jeszcze bardzo początkująca i
      pragnę oraz łaknę stałych korekt i uwag :) w dodatku przy bardzo małej grupie
      łatwiej zachować swój własny rytm, bo w którymś momencie każdy ćwiczy we własnym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka