dagmara27
07.09.06, 14:29
Mam kilka pytań w związku z podziałem majatku. Najpierw może opiszę sytuacje:
Mama ma już wyrok rozwodowy z winy ojca. Teraz następuje batalia o podzial
majątku. Ojciec nie godzi sie na pójcie na żadną ugode. Majątek to: 3pokojowe
mieszkanie i wyposażenie mieszkania. Wyposażenie mieszkania mama chce
podzielić na pół (daje ojcu wybór rzeczy, które on chciałby zabrać).
Natomiast z mieszkaniem jest tak: wkład budowlany mama zgromadziła na
książece mieszkaniowej przed ślubem (są na to dokumenty ze spóldzielni - to
była kwota 25% wartości mieszkania) stąd pierwsze pytanie:
1. Czy Sąd zaliczy tą kwotę jako majątek odrębny mamy?
Od 10 lat ojciec nie przeprowadza w domu żadnych remontów, nie łożył na
wykształcenie dzieci - mama dostawała od niego tylko 500 zł miesiecznie
(mieszka w tym samym mieszkaniu wiec płacił ok. 300 zł - jako połowa opłat i
200 zł na uczące sie dzieci!!!). My z mama robiliśmy własnoręcznie remonty a
mama finansowała materiały stąd drugie pytanie:
2. Jak Sąd podejzie do tego, że remonty byly wykonywane przez mame i dzieci
własnoręcznie - czy można z tego powodu czegoś się domagać?
3. Czy mama w jakiś sposób może sie domagać zwrotu nakładów na wykształcenie
dzieci?
Oczywiście chciałabym nadmienić, że mama jak najbardziej chce spłacić ojca i
dać mu sporą sume pieniędzy (oczywiście na którą to spłate musi wziąść
kredyt). Ojciec nadal pracuje i zarabia a pozatym będzie miał sporą
emeryturę, natomiast mama jest już na emeryturze. Dorosłe dzieci muszą nadal
mieszkać z mamą bo narazie na własne mieszkania ich nie stać.
Chciałabym abyście podzielili się swoimi przemyśleniami jak te kwestie może
spojrzeć Sąd.
Za wszelkie uwagi serdecznie dziękuje.