IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.11, 22:09
Witam. W drodze do Australii mam przesiadkę w Szanghaju. Przerwa w locie trwa 5 godzin.
W związku z tym mam pytanie - czy warto występować o chińską wizę i zwiedzić miasto. Jak do tej pory zdążyłam się zorientować że jest szybki pociąg, który w 8 min. robi 30 km. no ale co dalej? co i w jaki sposób zwiedzać dalej? Bo pewnie znowu przed wylotem będę musiała przechodzić te wszystkie ceregiele związane z security i muszę stawić się do odprawy 2 godz. wcześniej. Proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • Gość: Foxy Re: Szanghaj IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.11, 20:06
      Robilem cos takiego w Amsterdamie ale przylot był rano a wylot póznym wieczorem. Mysle ze 5h to za mało, cały czas bedziesz patrzec na zegarek i niech sie cos spieprzy.
    • aga-foto Re: Szanghaj 13.11.11, 20:13
      ...zostaje Ci tylko w takim razie 3 godz....130 $ za wize ...plus...
      odpowiesz sobie sama, wiem , wiem money nie graja zadnej roli...
      • Gość: Barbie Re: Szanghaj IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.11, 21:35
        No właśnie jak się orientowałam wiza kosztuje 220zł.Na szczęście w Gdańsku gdzie mieszkam jest konsulat i odchodzą koszty pośrednictwa. Szybki maglev to 80 yuanów w dwie strony, no i jeszcze metro nie wiem ile. No ale to może jedyna okazja żeby zobaczyć to miasto.
        Z drugiej strony tak jak napisał Foxy cały czas mogę być w stresie, że coś nie zagra tak jak powinno.
        W dalszym ciągu nie wiem jaką podjąć decyzję. Proszę o więcej odpowiedzi o doświadczeniach innych podróżników.
    • Gość: iseul Re: Szanghaj IP: 178.73.49.* 13.11.11, 23:02
      Barbie, moim zdaniem to bez sensu; czasu jest za malo;
      i nie chodzi mi o pieniadze, mi sie tez zdarzaly "drogie przystanki w podrozy", wiec to akurat rozumiem;
      masz na ten spacer ze 2 ha max (przeciez w sekunde nie wydostaniesz sie z ogromnego lotniska), bedziesz zmeczona po podrozy (pewnie lecisz z europy) i w stresie, ze jak cos nie wypali, bedzie problem;
      do tego nie wiesz, czy np. samolot ci sie nie spozni godzinke lecac do szanghaju;
      poszlabys sobie na dluzszy spacer po jakiejs czesci szanghaju, zwiedzeniem miasta na pewno sie tego nie da nazwac; zobaczyc najfajniejsze miejsca raczej tez byloby ciezko;)
      jesli nie masz 95 lat, to odpusc, mloda jestes, jeszcze szanghaj zobaczysz;
      • Gość: Barbie Re: Szanghaj IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.11, 23:13
        No tak, już teraz jestem przekonana . Zostaję na lotnisku. Jakoś te 5 godzin zleci. A do Szanghaju i innych miast Chin jeszcze sie napewno wybiorę. Dziękuję wszystkim za dobre rady.
        • Gość: ja Re: Szanghaj IP: *.durr.com 16.11.11, 08:41
          I dobrze. Maglev (szybki pociag) nie dojezdza do centrum, metrem jest jeszcze z pol godziny. Przy dobrym ukladzie podroz w ta i z powrotem to 1.5h. Jak nie znasz miasta to wystawisz glowe z metra i trzeba bedzie wracac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka