Gość: Miki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.12, 23:22 Chcialbym po zwiedzaniu Angkor Watu wieczorem wystartowac do stolicy Kambodzy czy jest taka szansa ? Nie chce tracic dnia na przejazd. Czy ktos sie orientuje ? Bardzo dziekuje za porady. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Foxy Re: Czy jest nocny autobus z Siem Reap do Phnom P IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.12, 18:42 O ile dobrze pamietam to była 22 lub pozniej, na 7 rano jestes w PP. Zrobilismy dokladnie tak samo, Angkor, hotel-kąmpiel i autobus. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrwaz Re: Czy jest nocny autobus z Siem Reap do Phnom P 12.01.12, 20:41 Też mamy taki plan z tym ,że z Siam Reap chcemy dostać sie do Sihanukville i z tego co ustaliłem są nocne autobusy (sleapery)okolo 20 i na 7 rano już na wybrzeżu. Oczywiście z przystankiem w PP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Re: Czy jest nocny autobus z Siem Reap do Phnom P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.12, 23:45 Dziekuje bardzo za info , napisze jak bylo i czy sie udalo . Bede tam okolo 20 lutego. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrwaz Re: Czy jest nocny autobus z Siem Reap do Phnom P 14.01.12, 09:53 Ny wcześniej okolo 8 lutego , pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy Re: Czy jest nocny autobus z Siem Reap do Phnom P IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 02:58 Samo Siem Reap tez jest warte pochodzenia. I maja fajny nocny market:) Ciekaw jestem opini z Sihanukville, my po PP odbilismy w kierunku granicy laotańskiej. picasaweb.google.com/102814505661639370612/SiemReap# Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy Re: Czy jest nocny autobus z Siem Reap do Phnom P IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 03:08 Zatrzymalismy sie w www.yellow-guesthouse.com/ mają tam wszelkie info o busach, wystawia rowniez bilet i podwiozą na przystanek. Maja siostrzany hostel w PP blisko palacu krolewskiego i odbiora Cie z dworca w PP. Hostel w Siem ma riksze do centrum za free. Gosc z obslugi nalegał ze zrobi na sniadanie o 5 rano bo jak twierdzil w Angkor jest "expensive":) Bedziesz jechac do granicy a pozniej do Siem z Tajlandii? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrwaz Re: Czy jest nocny autobus z Siem Reap do Phnom P 15.01.12, 13:28 Czesc Nie , nie my wjeżdzamy do Kambodży od strony Wietnamu (Sajgonu) zastanawiamy sie jeszcze nad przeprawa delta mekongu do PP i dalej do SR czy może nocnym busem aby zaoszczedzić troche czasu-wtedy delta mekongu tylko jednodniowa. A do Tajlandi do piero po 3-4 dniowym pobycie w Sihaoukville. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy Delta IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.12, 19:22 Jeśli piszesz o wycieczce to byłem w delcie w grudniu - 2 dni i nocleg home stay. Z obecnej perspektywy myślę ze 1 dzień to max. Cała impreza ma mocno cepeliadowy charakter np. wchodzisz niby przypadkiem do knajpy a tam wyskakują z zaplecza muzycy w strojach regionalnych o odstawiają 15min show. Targ na wodzie zupełnie nie kolorowy ale za to autentyczny – możesz kupić: cebule, buraki, ananasy, etc. Home stay mimo spartańskich warunków ciekawe doświadczanie, szalenie miła rodzina i razem z gospodarzem przy kolacji (nauka użycia papieru ryzowego) popijaliśmy wietnamski bimber:) Wiem ze można zrobić Sajgon – PP łódką , ale nie robiłem tego i nie zgłębiałem tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Re: Delta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 12:34 Nasz plan to Bangkok- Siem i Ankor- Phnom Pehn i Sajgon... z Sajgonu mamy lot do Kuala Lumpur a tam albo jeszcze do Singapuru albo od razu w okolice Phuket juz na wypoczynek... jestesmy od 15 lutego do 15 marca Tez sie zastanawialismy nad przeplynieciem Z Phnom do Sajgonu. jak ktos chce sie powymieniac doswiadczeniami to podaje gg 6662485 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy Przejscie IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.12, 15:50 Poczytaj sobie w necie na temat przejścia granicznego. Wiele osób próbuje tam zarobić na nieświadomych turystach. Np. dostajesz info ze musisz wymienić kasę, kantor ma wyjątkowo niekorzystny kurs dodatkowo pierwsza walutą w Kambodży jest USD a w rielach wydają tylko drobna resztę-wiec wymiana jest dla Ciebie bezsensowną stratą. Tez zaproponują załatwienie wizy etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy Re: Przejscie IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.12, 15:51 Wiesz o atobusie z lotniska w BBK do granicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Re: Przejscie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 18:26 Z lotniska do granicy to nie slyszalem . Slyszalem wiele zlego o autobusach z Bangkoku do samego Siem Reap ze jedzie bardzo dlugo do celu po to by dotrzec pozno w nocy i nocowac w wybranych hotelach . Chyba ze piszesz o czyms szybkim i sprawnym :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy Re: Przejscie IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.12, 22:18 Tak z pod terminala przylotów masz normalny bus chyba o 8.00 i 14.00 do granicy. Bonanza zaczyna sie po drugiej stronie:)Ja tez przyjechalem po zmroku, wyprzedzały nas ciezarówki, oczywiscie pod hotel, mialem juz wczesniejsza rezerwacje gdzie indziej tak ze byli bez szans:) Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Multiple visa? 16.01.12, 17:14 Nie wiesz przypadkiem, czy na granicy można dostać wizę wielokokrotna kambodżańską i laotańską? Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
piotrwaz Re: Multiple visa? 16.01.12, 17:30 No właśnie tak myślałem ,że Mkeong to lekka wiocha ....... ale pewnie na jeden dzień sie skusimy. Orientuje sie ktoś o ncnych bus sleeperach z Ho Cho Minch do Siam Reap? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iseul mekong IP: 178.73.49.* 16.01.12, 23:45 kazdy robi jak chce, ale z opiniami nt mekongu sie nie zgodze; pisze tylko po to, zebys mial swiadomosc ze mozna inaczej i niekoniecznie musi to byc cepeliada; zalezy czego szukasz i jak sie zorganizujesz; mozna rzeczywiscie zorganizowac sobie cepelie, co przydarzylo sie zapewne komus powyzej i stad jego niefajne doswiadczenia; mysmy spedzili pare dni na lodce, obserwujac zycie ludzi, fotografujac, plywajac niespiesznie, docierajac do zaulkow roznych, nocujac w malych miasteczkach, testujac poludniowowietnamska kuchnie i jej przerozne "dziwactwa"; bylo to najlepsze doswiadczenie z calego wietnamu (mimo licznych innych atrakcji); z cala pewnosci nie bylo w tym nic z cepeliady; do pp plynelismy rowniez, podobalo nam sie na tyle, ze zamiast speed boat zdecydowalismy sie niespiesznie sunac jakas mala lodeczka; moje odczucie jest takie, ze nie jest to miejsce dla ludzi, ktorym sie spieszy; wtedy rzeczywiscie pozostana niefajne wrazenia; dla mnie osobiscie to sikhanoukville bylo strata czasu; jest imho przereklamowane mocno i od dawna nie ma w sobie atmosfery ktora kiedys (podobno, bo znam to tylko z opowiadan, mialo); ale - gusta sa rozne, co kto lubi; zyczej milej podrozy:) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrwaz Re: mekong 17.01.12, 16:40 no własnie każdy ma swoją ocene jak to w życiu trzeba samemu spróbować dzieki za komentarz piotr.waz@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iseul Re: mekong IP: 178.73.49.* 18.01.12, 17:32 wiesz, to wyglada mniej wiecej tak: jest pare rzeczy, ktore przewodniki wymieniaja jako atrakcje tej czesci wietnamu; wiekszosc ludzi chce zobaczyc te atrakcje (czesc z nich), a nie sama delte jako delte, ewentualnie delta sie przy okazji przeplynac; dojazd na wlasna reke jest mozliwy do tych atrakcji, ale niwygodny, czasochlonny; z agencja objedziesz wiecej w szybszym czasie niz na wlasna reke, stad ludzie decyduja sie na wycieczki z agancjami (nawiasem mowiac wiele tansze niz ceny na stronie ktora ktos tu podal); agencje wioza wszystkich tymi samymi trasami - wiec jak sie w cos takiego wpakujesz, to wpakujesz sie tez w "cepeliade", a przynajmniej jest na to spora szansa; miejscowi chca zarobic, nie ma sie co dziwic, wiec wyskakuja z takimi rzeczami, jakie ktos powyzej opisal; albo - co wg mnie jest jeszcze wiekszym koszmarem - zawioza cie do miejsca gdzie stloczone krokodylki (malutkie i slodkie) sa hodowane na skory i beda "zachecali" do nabycia tych wyrobow; rozumiem, ze po czyms takim mozna miec niezbyt ciekawe wspomnienia; ale nie znaczy to, ze sama delta jest beznadziejna i jest cepelia; alternatywa jest poproszenie o zorganizowania tego bardziej indywidualnie i pominiecie beznadziejnych twoim zdaniem miejsc; sam nie poplywasz na wlasna reke - ktos jednak musi operowac lodka;) przynajmniej jesli masz ogladac delte z perspektywy wody:) minus jest taki, ze jednak dla jednej - dwoch osob wyjdzie drogo, zeby mialo to jakis sens finansowy potrzebna jest troszke wieksza ekipa; nienajgorsza opcja - jesli sie spieszysz/nie chcesz sie tam dlugo platac/chcesz tylko rzucic okiem na delte, bo nie bardzo cie to interesuje - jest przeplyniecie wlasnie z saigonu do pp - przynajmniej plyniesz wtedy szlakiem wodnym, ktorym plywaja i ktory wykorzystuja tez ludzie tam mieszkajacy - unikniesz w jakims stopniu nieznosniej sztucznosci, o ktorej mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy Re: mekong IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.12, 18:17 Krokodyle tez oczywiście były i możliwość ich karmienia za 5tys., zdjęcia z boa,fabryka cukierków z kokosa z dziećmi zawijającymi w sreberka- niby ze skruszą serce białasa? Generalnie z całych Indochin wiem ze do Wietnamu nigdy nie powrócę. Najmniej fotogeniczny z 3 krajów, ludzie śmieją sie tylko w tedy jak wchodzisz do ich sklepów, ceny dla turystów w sklepach bez cen sa 4 razy większe od cen w sklepiku sieciowym 50m dalej, generalnie najbardziej zraziło mnie uczycie bycia szytym na każdym kroku. Nawet w Laosie (ponoć dużo biedniejszym, i tez komuna) było to bardzo mile, targowanie miało charakter bardziej pogawędki niz walki o przeżycie. Kaptaj z moje strony kończyło sie śmiechem i dodaniem małego gadżetu. Ludzie bezinteresownie śmiali sie do Ciebie, na Don Deth mieliśmy sesję z dziećmi sąsiada, lokalnego rolnika, etc, etc.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iseul Re: mekong IP: 178.73.49.* 18.01.12, 19:28 o rany, teraz to poleciales... i naprawde nie masz swiadomosci od czego to zalezy? przeciez to nie kwestia kraju, tylko tego, ze do jednego miejsca dociera masa turystow, a do drugiego malo; jak do tego drugiego tez bedzie docierac masa, to sesja z rolnikiem bedzie cie kosztowac; ceny w sklepach dla turystow w wielu krajach sa zdziercze (a w zakopanem niby jak jest? a w sihanoukville przepraszam jak? wiecej turystow niz mieszkancow w wielu miejscach); przeciez w wietnamie nie musisz robic w nich zakupow, mozesz obkupic sie we wszystko co chcesz przed odlotem w saigonie czy hanoi w sklepach regularnych za grosze; btw - ostatnio bylam w kraju gdzie 2 miejsca - chyba najbardziej beznadziejne jakie w zyciu zwiedzalam (a przy okazji popularny kurort turystyczny) i przecudowne, fantastyczne miasto (powalajace pod wzgledem zabytkow, architektury, ludzkiej zyczliwosci i jedzenia) - dzielilo 60 km; naprawde mam wyciagac wnioski a propo kraju na podstawie tego pierwszego i zarzekac sie, ze nie powroce? chociaz musze przyznac, ze liczba "atrakcji", jakie zaliczyles jest imponujaca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy odlot IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.12, 21:30 Opinia o Wietnamie powstała na podstawie "atrakcji" w drodze Hanoi - Sajgon - Hanoi z wieloma przystankami rzecz jasana. Nie wiem czy poleciałem czy przeleciałem ale myślę ze Kambodżę odwiedza równa o ile nie większa liczba turystów a ten kraj i Khmerów wspominam bardzo milo i są na moje liście „po raz drugi”. Sesja w Laosie była na wniosek sąsiada i było to urocze:)Wiec myślę ze to tez kwestia mentalności – Wietnamczycy to Żydzi Indochin co w samo w sobie nie jest złe, ale ta oczywista interesowność zraża. W Tajlandii ludzie tez usmiechaja sie bezinteresownie na ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iseul Re: odlot IP: 178.73.49.* 19.01.12, 14:45 ale myślę ze Kambodżę odwiedza równa o ile nie większa liczba turystów a te > n kraj i Khmerów wspominam bardzo milo i są na moje liście „po raz drugi& zle myslisz;) 1. kambodze odwiedza wiele mniejsza liczba turystow, jesli porownasz "gole liczby", oraz zwrost notowany w % (choc procentowo oba kraje ida mocno w gore, wietnam jednak sporo mocniej) 2 po drugie jesli porownasz infrastrukture nedza (jesli chodzi o obsluge ruchu turystycznego) kambodzy jest jeszcze bardziej widoczna (np. liczba hosteli, hosteli z goraca woda, sklepow z pamiatkami, siec kolejowa czy mase innych kategorii), nie bez znaczenie ejst tu ciagle nieodminowanie kraju, wieksze ryzyko zdrowotne, brak fachowej opieki medycznej i inne; kambodza procentowo z roku na rok notuje ogromne wzrosty w wielu kategoriach, ale liczbowo do wietnamu daleko; turystyke w tych krajach naprawde trudno porownywac; 3. znaczenie ma nie tylko liczba turystow, ale srednia dlugosc pobytu - w kambodzy jest wiele krotsza (spory % ludzi przyjezdza tylko zobaczyc angkor); to wszystko co powyzej jest potwierdzone w twardych danych statystycznych;) 4. przewazajaca wiekszosc przyjezdnych turystow to azjaci - koreanczycy, chinczycy, japonczycy - oni maja zupelnie inny gust jesli chodzi o turystyke, czego innego oczekuja - co zapewne wiesz jesli jezdzisz po azji; nie ma sie co zrzymac na to, ze cos wydaje sie nam "kiczem", raczej tzreba popatrzec na to jako na roznice kulturowa i popatrzec jak chinczycy zwidzaja pewne miejsca; biali, ktorzy stanowia jakis zauwazalny % w wietnamie to amerykanie - czesto zainteresowani pozostalosciami po wojnie - stad tego rodzaju atrakcje; z kolei atrakcje turystyczne w kambodzy przygotowane "pod bialego, bogatego klienta" byly i sa wspierane przez rozne (nieco upraszczajac) programy i pieniadze miedzynarodowe, ktore pomagaja im zaoferowac takie rzeczy, ktore beda atrakcyjne dla ludzi zachodu, w wietnamie nikt takich inicjatyw nie uruchamia(l); najbardziej znany efekt takiego programu to "friends" restaurants, pewnie ci znane, skoro byles w kambodzy; idea, ktora wielu europejczykow lubi i popiera; mlodziez tam pracujaca uczy sie specjalnie jak obslugiwac wlasnie takich gosci; 5. a wazniejsza dla jakosci obslugi turystycznej od tych tych wszystkich powyzszych czynnikow jest jeszcze inna sprawa - dlugosc "turystycznej historii" kraju - a ta w kambodzy jest wyjatkowo krotka - znaczacy ruch turystycznny zaczal sie ok. 2004 roku dopiero; zeby nie bylo - nie twierdze ze kambodza nie jest fajna;jest cudowna, mam fantastyczne wspomnienia, dzieki ktorym wracalam do tego kraju, zeby zobaczyc cos wiecej niz angkor i pp, ale, nie obraz sie, (bo nie chce cie w zaden sposob urazic, masz prawo do swoich niezbyt pozytywnych doswiadczen), tylko raza mnie tak daleko idace uproszczenia (przepraszam, ale sa na poziomie "polakow zlodziei samochodow" czy "zjadaczy labedzi"); mimo cudownych wspomnien z kambodzy nie ma sensu tego idealizowac - sama bylam swiadkiem jak przeuroczy, mili i usmiechnieci khmerzy wyprosili europejska pare z knajpy kiedy jedna osoba poczula sie slabo i prawie zemdlala - zrobila sie mala scena, nowi klienci nie przychodzili i szansa na zysk spadla; mozna bylo wtedy liczyc na wszystkich bialych w poblizu, a khmerzy chcieli sie tylko pozbyc problemu:/ pisze ci to wszystko, nie zeby pokazac, ze wietnam jest super a kambodza nie (bo daleko mi do takiego myslenia, kambodze uwazam za jeden z 3 najfajniejszych krajow, jakie odwiedzilam), ale wydaje mi sie ze wiele rzeczy, ktore pochopnie przypisujesz mentalnosci nie ma raczej wiele wspolnego z mentalnoscia, tylko ze specyfika turystyki i jej konsekwencjami, a sam biznes turystyczny jest zupelnie inny pod wzgledem i ilosciowym i jakosciowym w tych krajach, co wplywa na jakosc traktowania ciebie jako turysty; mowiac kolokwialnie - za duzo turystow, rozbestwili sie, i tyle;) fenomen znany pod kazda szerokoscia geograficzna; w siem reap wystepuje takoz; w delcie wietnamskiej rowniez; boom turystyczny w wietnamie jest wieeele wiekszy niz kambodzanski; do tego w wietnamie procentowo malo bialych, bardzo malo i przyzwyczajenie, ze to zwykle amerykanie (a wiec bogaci, a jesli nie potomkowie wietnamczykow, co przeciez widac, to czasem jeszcze wrogo nastawieni niektorzy i tzreba skroic); a co usmiechow tajow - no po prostu nei wierze, ze jesli troche jezdzisz po azji to chociaz troche nie odrozniasz usmiechow tajow od naszego europejskiego znaczenia usmiechu, wiec nie wyskakuj z takimi argumentami;) zwlaszcza, ze ci to dopiero potrafia biznes na turystyce robic jak malo kto;) pozdrawiam, i. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy Re: odlot IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.12, 17:13 Czuje sie zmiazdzony siła Twoich argumentow:)Mimo to mam inne zdanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Re: odlot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 00:51 Ja mam jeszcze pytanko . Ile mam przeznaczyc czasu na podroz z Phnom Pehn do Sajgonu ? Jaki czas droga rzeczna, jaki droga lądową ? Chodzi o czasy orientacyjne . Ps. Fajnie sie czyta ten watek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy Re: odlot IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.12, 10:35 www.lonelyplanet.com/thorntree/thread.jspa?threadID=1375178 To wszysko jest w LP. Odpowiedz Link Zgłoś