podróż do Chin w ciąży

IP: *.play-internet.pl 17.05.12, 00:00
cześć:)
jak widać po tytule i na mnie przyszedł czas :)

Moje dylematy czy jechać, czy nie, są związane z dostępem do służby zdrowia w tych rejonach.
Czy będąc w Chinach mogę liczyć na jako takie zapewnienie opieki kobiecie ciężarnej ?
Na jakie trudności mogę napotkać w przypadku niezbędnej hospitalizacji ?
Jak sprawa z dogadaniem się w języku angielskim na miejscu ?

Rejony w których chcemy przebywać to Pekin, Szanghaj i Hong Kong

Dziękuję za wszelką pomoc.





    • agulha Re: podróż do Chin w ciąży 17.05.12, 23:05
      Jak mówią po angielsku lekarze chińscy - nie wiem. Niemniej poziom znajomości tego języka wśród osób pracujących w obsłudze ruchu turystycznego jest - z małymi, chlubnymi wyjątkami - tragiczny. Kelner w czterogwiazdkowym hotelu nie jest w stanie zrozumieć pytania "gdzie jest wc" - wypowiadanego na różne sposoby (a nie, żeby nie chciał pomóc, bo po pokazaniu karteczki z pytaniem po chińsku natychmiast z uśmiechem wskazał). Kelnerka w Pekinie w restauracji obsługującej grupy turystyczne nie rozumie prośby o podanie widelca (widelce jak najbardziej są na stanie).
      Poza lekarzem w razie czego może być potrzeba komunikowania się z salową czy pielęgniarką. Nie ryzykowałabym.
      Ciekawe, czy w Hongkongu jest lepiej.
      Warto także dowiedzieć się, czy dostępne ubezpieczenia kosztów leczenia za granicą w ogóle obejmują pomoc w okresie ciąży i porodu?
      • Gość: gosc Re: podróż do Chin w ciąży IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.12, 18:55
        wow wow wow
        i 'światowa' olek ma takie prozaiczne pytania :0
        proponuję dalej wyśmiewać różnych turystów, z biurem, bez, za drogo płacących za wyjazdy itp. itd.
        a to takie proste przecież ..
        • Gość: polski hinczyk Re: podróż do Chin w ciąży IP: *.cluster-h.websense.net 18.05.12, 19:10

          W Chinach zabronione sa porody.
        • Gość: turysta Re: podróż do Chin w ciąży IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.12, 19:44
          olek to wie wszystko o lataniu Ryaianairem i Air Asia, to jego cała wiedza :)
          • Gość: olek Re: podróż do Chin w ciąży IP: *.play-internet.pl 18.05.12, 23:03
            jedziesz stary, jedziesz :D
            • Gość: ewa Re: podróż do Chin w ciąży IP: *.xdsl.centertel.pl 23.05.12, 17:44
              W ubiegłym roku we wrześniu byłam w Chinach od Pekinu po Hongkong. Wybrałam biuro CTPoland i jestem bardzo zadowolona, pilotka była znakomita i bardzo operatywna. jedna z uczestniczek nagle zachorowała i pilotka bardzo szybko zorganizowała jej transport do szpitala wraz z chińską opiekunką. My nie przerwaliśmy zwiedzania a chora pani wraz z chińską opiekunką szybko do nas dotarła. Z tego co wiem szpitale tam są bardzo dobrze wyposażone a i opieka medyczna jest na wysokim poziomie. Trochę jednak zastanowiłabym się czy w ciąży podróżować , to jednak jest bardzo daleko a różnica czasu (6 godż.) daje znać o sobie a zwiedzanie jest bardzo intensywne. My padaliśmy ze zmęczenia wieczorem. Tam też dwukrotnie lataliśmy samolotem i dwukrotnie jechaliśmy pociągiem. Odległości są ogromne a "najmniejsze " miasto które zwiedzaliśmy miało "tylko" 6 mln ludzi. W temperaturze nie było większych różnic , no może cieplej było w Hong Kongu , jedzenia też nie należy się obawiać bo jest bardzo dobre i nikt nie miał żadnych sensacji.Chiny są fantastyczne i warto zobaczyć ten kraj więc życzę aby Państwo tam dotarli bo naprawdę warto.
        • Gość: olek Re: podróż do Chin w ciąży IP: *.play-internet.pl 18.05.12, 23:25
          kolego gościu prosiłbym abyś nie oceniał mnie poprzez pryzmat moich poprzednich wypowiedzi - ten temat dotyczy podróżowania kobiety ciężarnej. Jeśli nie akceptujesz tego, że mam takie a nie inny stosunek do osób wybierających biuro podróży to twój problem - ale nie mieszaj go do tego wątku gdyż to źle świadczy o Tobie - każdy HRowiec ci to powie. Popełniasz często spotykany błąd: oceniasz osobę na podstawie wcześniejszych uprzedzeń. Podsumowując: Twoja wypowiedź niczego nie wnosi a jedynie pokazuje, że jeszcze nie potrafisz panować nad swoimi emocjami.
          • sznupkowie Re: podróż do Chin w ciąży 19.05.12, 13:32
            w HK nie ma problemu z angielskim bo to przeciez byla"kolonia angielska"
            Ludzie wyksztalceni w Chinach znaja bardzo dobrze angielski,nie mozna wyrabiac sobie opini na podstawie kelnera cyz sprzedawcy na rynku,sa to z reguly biedni ludzie z prowincji ,niewyksztalceni ,wiec gdzie mieli sie nauczyc tego angielskiego.
            Czy leciec w ciazy do Azji.ZALEZY TYLKO I WYLACZNIE OD CIEBIE,twoje samopoczucie,twoje zdrowie i twoj rozum powinien ci podpowiedziec.Pamietaj tylko o tym ,ze zwykle ubezpieczenie cie nie obejmuje,wiec musisz wykupic dodatkowe.

            Ciaza to nie choroba i kobiety funkcjonuja normalnie,jednak trzeba pamietac,ze to jest okres podwyzszonego ryzyka,nie wiesz jak organizm zreaguje na lot,na zmiane temperatur i zmiane jedzenia.

            Ja chociaz bardzo duzo podrozuje i w Azji czuje sie jak w domu,czym wieksze temperatury tym wieksza radosc dla mnie,nigdy nie pojechalabym bedac w ciazy,nie pojechalabym dla wlasnego komfortu,mozna przeciez pojechac na urlop gdzies blizej w Europie,albo przelozyc to i pojechac jak juz dzidzia podrosnie.

            No ale to jest wylacznie moja opinia i nikt nie musi sie z nia zgadzac..:)
          • Gość: gosc Re: podróż do Chin w ciąży IP: *.adsl.inetia.pl 19.05.12, 14:23
            olek???
            a jak mam cię oceniać jak nie znam osobiście - to JEST FORUM i na podst postów ocenia się ludzi !!! ??? :):):)
            czyli jak jesteś ciężarna to mamy inaczej oceniać niż jak krytykujesz wszelakie, droższe niż ty 'wyczai łaś' oferty ?
            no śmiech na MAX !!!
            poczytaj sobie dzisiejszą wyborczą, tam jest o takich niemotach, jak ty, może pomoże ????
    • Gość: Ja Re: podróż do Chin w ciąży IP: 114.86.160.* 22.05.12, 06:15
      Z dostepnoscia sluzby zdrowia (i z jezykiem angielskim) nie powinno byc problemu ani w HK, ani w Pekinie, ani w Szanghaju. Gorzej jak bedziesz musiala skorzystac z emergency albo wezwac karetke w nocy lub swieto. Jezeli to poczatek ciazy to chyba nie bedzie problemu, ale zawsze ryzyko istnieje. Przy zaawansowanej ciazy, raczej bys nie myslala o kilkunastogodzinnej podrozy samolotem.
      • Gość: Olik Re: podróż do Chin w ciąży IP: 193.41.113.* 22.05.12, 10:43
        Parę lat temu miałam okazję trafić do szpitala w Szanghaju z ciężkim zatruciem pokarmowym. Rzeczywiście nawet w dobrym hotelu, w którym byliśmy, nie wszyscy na recepcji mówili po angielsku, ale widząc, co się dzieje, byli w stanie zorganizować taksówkę (nie karetkę), która zawiozła mnie do poleconego przez hotel szpitala prywatnego dla ekspatów. Na szczęście ubezpieczyciel (Allianz) po usłyszeniu objawów kazał nam jechać do dowolnego szpitala, nie do jakiegoś polecanego przez nich, którego pewnie jeszcze musielibyśmy szukać
        W szpitalu, znowu - zanim mnie w ogóle zbadano, mój mąż musiał zapłacić sporą kaucję (około 1000 złotych) - bez karty kredytowej nie przyjętoby mnie; nieistotne, czy miałam jakąś polisę (a zwijałam się z bólu i nie mogłam chodzić). Lekarz i reszta personelu mówili po angielsku, choć nie rewelacyjnie (szpital dla ekspatów i bogatych Chińczyków!!!), natomiast zdiagnozowali mnie szybko i dobrze. Po dwóch kroplówkach (opisanych tylko po chińsku, bardzo źle się z tym czułam) postawili mnie na nogi. Zostałam w szpitalu na noc, warunki bardzo dobre.
        Ubezpieczyciel też się świetnie zachował, następnego dnia przyjechała pani i załatwiła za nas wszystkie formalności - no i zwróciła w gotówce to, co zapłaciliśmy.
        Konkludując: jeżeli ciąża jest wczesna, to w sumie można pojechać (chociaż niekoniecznie w lipcu / sierpniu, bo strasznie gorąco może być), ale musi być naprawdę dobre ubezpieczenie no i nie ruszajcie się poza duże miasta, bo nie sądzę żeby na prowincji były sensowne szpitale. Chociaż z drugiej strony wasz plan podróży gwarantuje Wam, że będziecie bardziej zmęczeni po powrocie niż przed wyjazdem - wszechobecny hałas i smog naprawdę są trudne do zniesienia na dłuższą metę.
        Ja bym zmieniła miejsce wyjazdu na jakieś bliżej natury, gdzie jednocześnie jest jednak dostęp do medycyny.
    • Gość: olek Re: podróż do Chin w ciąży IP: *.play-internet.pl 26.05.12, 09:06
      dziękuję za informacje,

      decyzje podejmiemy po dokładnych badaniach prenatalnych. Wyjazd przypadłby na II trymestr -podobno najbardziej dogodny czas podróży. Jedziemy na własną rękę więc na 100% bylibyśmy tylko w dużych miastach a zwiedzanie ograniczylibyśmy do minimum - wyjazd ma być na 40 dni więc typowy wypoczynek bez pośpiechu.

      Ubezpieczam się zawsze na europejskie.pl i warunki ubezpieczenia zwracają za koszty badań w ciąży.

      jeśli badania prenatalne wykażą, że jest wszystko ok to jeśli my niczego nie zepsujemy, to nie ma szans aby z ciąża była zagrożona- takie nasze zdanie. Jeśli płód jest słaby to i tak nie przetrwa - bez względu na to czy Chiny czy Europa. Jedynie czego się obawiam to reakcji partnerki na zmianę klimatu. Aczkolwiek decyzję podejmiemy tuż przed datą wylotu.

      Dziękuję za wypowiedzi i z chęcią poczytam kolejne wpisy od rodzin podróżujących w okresie ciąży :)

      • Gość: Ania Re: podróż do Chin w ciąży IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.12, 20:55
        @olek
        Twój ostatni post zabrzmiał jak ... plan budowlany np., żadnych emocji, żadnej radości ..wspólczuję
      • Gość: iseul Re: podróż do Chin w ciąży IP: 31.178.125.* 30.05.12, 11:36
        nie napisze ci o podrozowaniu w okresie ciazy, ale moge o chinskiej opiece zdrowotnej i szpitalach;
        jakosci szpitali i opieki lekarskiej w HK, Szanghaju i Pekinie nie musisz sie obawiac;
        w kazdym z tych miast beda w okreslonych szpitalach spokojnie dostepni lekarze mowiacy po angielsku;
        natomiast:
        - musisz miec zapas pieniedzy - w razie potrzeby tzreba niejednokrotnie najpierw zaplacic za usluge medyczna, a dopiero potem ubezpieczyciel w pl ci zworci pieniadze; ceny mozesz sobie posprawdzac online;
        - zakaldam, ze porzadnie znasz medyczny angielski - to jednak inny poziom znajomosci jezyka niz nawet zaawansowanan konwersacja, zwlaszcza leksykalnie; bez tego bym sie nie ruszyla;
        - jesli cos sie zdarzy w swieto, w nocy - jedyna opcja to albo mieszkac w na tyle dobrym hotelu, zeby obsluga mowila po ang. i potrafila ogarnac sytuacje, albo samemu dac sobie rade po chinsku przynajmniej w najprostszym zakresie - i zadzwonic/pojechac do najblizszego szpitala taksowka; o ile w konkretnych szpitalach na lekarzy mowiacych po ang. mozesz liczyc (jak sie domyslasz szpitale polecane ekspatom sa sporo drozsze), o tyle nie mozesz zalozyc ze zrozumie cie przypadkowy taksiarz czy recepcjonistka w sredniej klasy sieciowym hotelu w szanghaju;
        mysle, ze da rade sie w duzym stopniu przygotowac - miec wczesniej adresy odpowiednich szpitali, wypisac na kartce, ktora mozesz pokazac taksowkarzowi itd.

        kwestie zmiany klimatu, jedzenia, samego lotu w ciazy - wiadomo, trzeba skonsultowac z lekarzem;
        no i wiele miejsc w okolicach tych miast bym sobie jednak w ciazy darowala, co troche kiepsko wyglada z perspektywy planu calosci wycieczki;
Inne wątki na temat:
Pełna wersja