IP: 217.17.35.* 05.08.04, 07:16
goraca prośba czy ktoś zna to biuro albo był z nim na wycieczce b. proszę o
informację. dzięki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Darek Re: Sun& Fun IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.08.04, 15:26
      Czesc Dawi!
      Poczytaj sobie forum o Egipcie,znajdziesz tam troche informacji o Sun&Fun.
      P.S.Tez sie z nimi wybieram,tyle ze wlasnie do Egiptu.
      pozdr.
      • Gość: dawi Re: Sun& Fun IP: 217.17.35.* 06.08.04, 07:12
        dzięki darek życzę udanego wyjazdu jednym słowem sun&fun jak wrócisz napisz jak
        było (dawi58@gazeta.pl)ja mam urlop od 1 IX i mogę zmienić kierunek
        pozdro
        • Gość: przemo Re: Sun& Fun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 10:26
          wlasnie wrocilem z tunezji z biurem sun&fun.
          bylem w hotelu excel w jasmin hammamet i goraca go polecam. czysciutki, dobre
          jedzenie i sprawna obsluga. nie jest wprawdzie nad samym morzem (ok 700m) i
          widoki z okien (poza na basen)sa raczej srednie, ale jest to godne polecenia
          miejsce. odradzam les pyramides w nabulu - z tego co slyszalem od od ludzi
          ktorzy tam byli z nami tokiepsko karmia i maja problemyz czystoscia. ja przez
          tydzien nie mialem do hotelu zastrzezen poza tym ze przynosili nam przez
          pierwsze dwa dni o jeden recznik za malo :)) - no coz - musieli sie nachodzic
          link do strony o hotelu
          www.hotelexcel.com/indexh_f.htm
          zamkniety jest basen kryty i nie ma barbecue - ale otwarty basen jest
          czysciutki i mozna wnim plywac po kolacji (co z reguly jest nie wskazane) -
          obsluga nie ma co do tego zastrzezen
          :)) hammamet jest raczej spokojnym miejscem ale bardzo malowniczym z ladna
          plaza - jest wprawdzie kilka miejsc do imprezowania i ladna medina ale
          poszukujacych wiekszych wrazen i tlumow ludzi odsylam do sousse. tam zycie
          tetni po21.
          po wiecej info napiszcie a odpowiem
          paczk@wp.pl
      • Gość: Krzyś Re: Sun& Fun IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.08.04, 10:26
        Też z nimi byłem i spotkało mnie dokładnie to samo .Bałagan , brak organizacji
        etc, Myśle że jest to standart .Ważne że była super pogoda i że
        wróciłem.Popieram poprzedników i również nie polecam tego biura. Albo urlop
        albo stresy.Narka.
      • Gość: AHMED Re: Sun& Fun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 11:08
        www.sunfun.pl/
      • Gość: Janusz Re: Sun& Fun IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 09:57
        Pisałem już tutaj że biuro jest słabe i nie radzi sobie z klientami. Dają teraz
        tak niskie ceny że aż strach .Tak niskich cen nie ma na rynku.Widać ludzie
        przestali ich kupować. I BARDZO DOBRZE BO TO KOLEJNY PRZEKRENT
    • Gość: Kasia Re: Sun& Fun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 20:10
      Wlasnie dzis rano wrocilam z Tunezji. Bylam z Sun&Fun. Hmmmm... Zastanow sie
      nad tym biurem. Ja juz z nimi drugi raz nie pojade. Hotel do ktorego trafilam -
      burdel na kolkach. A rezydenta ani sladu. Przez dwa tygodnie pojawil sie tylko
      dwa razy. Nawet nikt nas nie odebral z hotelu w dniu wyjazdu. I do tego nie byl
      w stanie nic zalatwic w recepcji itp. Tlumaczyl sie ze nikt nie chce z nim
      rozmawiac. Z jednej strony to ze trafilam akurat na taki hotel to nie wina
      biura (tylko dlaczego z nim wspolpracuja) ale do czego do cholery jest
      rezydent...
      • Gość: janusz Re: Sun& Fun IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.08.04, 23:18
        nic dziwnego! właścicielem biura jest była właścicielka ALADINa która
        wylądowała w wariatkowie po upadłości! a teraz znów prubuje, widocznie prochy
        były za zasłabe! powodzenia.
      • Gość: dawi Re: Sun& Fun IP: 217.17.35.* 06.08.04, 07:07
        dzięki za informacje Kasiu, ale czy mogłabyś podać jakieś szczegóły ,,burdelu"
        oprócz braku rezydenta ja miałbym jechać do Hammamet do hotelu Excel
        • Gość: Kasia Re: Sun& Fun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 23:17
          wejdz an www.wakacje.pl i wyszukiwarce znajdz "cap carthage" napisane przez TLJ
          z 05.08.04.
          a tak w skrocie: zero opieki rezydenta, woda kapiaca cirkiem z sufitu na lozko,
          nikt w recepcji nie zareagowal na to nawet po kilkakrotnej prosbie, odpowiedz
          na wszystko - tomorrow, arogacja obslugi, na kazdym kroku pokazywanie ze maja
          nas w dupie, klopoty z wymiana pieniedzy, o depozycie nie ma co liczyc, zadanie
          zaplaty za rozmowy telefonicze z pokoju pomimo braku telefonu w pokoju!!!!,
          statndard pokoji bardzo cieniuki, czystosc slaba, wydzielanie jedzenia a pomimo
          to zdarza sie ze brakuje dla wszystkich, wszystko niesamowicie drogie w hotelu
          (woda, cola, piwo) a zakaz wnoszenia swojego. uffff.... ale zeby cie nie
          zdolowac do konca to basen super, pogoda jest (czasem niebo calkowicie
          zachmurzone, ale i tak opala) i reasumuja dzieki fajnemu towarzystwu bawilam
          sie nawet dobrze. ale zaluje ze nie wybralam ciekawszego miejsca - tutaj poza
          siedzeniem w hotelu nie ma co robic,
    • intimite Re: Sun& Fun 06.08.04, 00:09
      zastanawialam sie czy z nimi jechac, jednak bo odwiedzeniu biura -
      zrezygnowałam, nie ugruntowało na mnie wrazenia, ze wroce z wakacji. Nie
      polecam.
    • Gość: eva Re: Sun& Fun IP: *.man.polbox.pl 07.08.04, 07:14
      ODRADZAM.
      Byłam z nimi w czerwcu w Nabel w hotelu LAS PIRAMIDES, chociaż wykupiliśmy
      hotel KILMA w Hammamed, poprostu na lotnisku a Tunisie okazało się, że hotel
      jest zamknięty z bliżej nieokreślonych przyczyn, chociaż pani z biura na
      lotnisku w Warszawie 3 godziny wcześniej zachwycała się nim, mówiła że była tam
      tydzień wcześniej i dokonaliśmy dobrego wyboru.
      Na lotnisku w Tunisie czekało na nas 3 Arabów z tabliczką biura, żaden z nich
      nie mówił ani po angielsku ani po niemiecku (język polski - nierealne). Potem
      okazało się,że byli to kierowcy zdezelowanych autobusików które nas porozwoziły
      po hotelach. Zostawili nas przed hotelem i radź sobie sam głupi turysto.
      Recepcja, tu już można się porozumieć - francuzki, niemiecki i angielski, i
      szczyt góry lodowej w walce o czysty i bez robaków pokój. Prośby i groźby na
      nic się zdały, o 1 w nocy, na skraju wyczerpania nerwowego i w akcie desperacji
      znieśliśmy plecaki i położyliśmy się na sofach pod recepcją, dostaliśmy czysty
      pokój.
      Pan rezydent pojawił się następnego dnia popołudniu! potem widzieliśmy go
      jeszcze raz w ciągu 10 dni. W ramach rekompesaty za zamiane hotelu dostaliśmy
      wieczór tynezyjski.
      Dobrze że mieliśmy ze sobą przewodnik bo tak nic byśmy nie wiedzilii z takich
      podstawowych informacji typu jak zadzwonić do Polski, co warto zobaczyć, ile co
      kosztuje itd.
      NIE POJADĘ WIĘCEJ Z NIMI, nie jestem osobą bardzo wymagającą ale jadę z biurem
      podróży a nie indywidualnie po to że ktoś się nami zaopiekuje na miejscu a nie
      weźmie kasę wsadzi w samolot i cześć.
    • Gość: Stiwi Re: Sun& Fun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 01:43
      Uff, coś wyjątkowo krytyczne opinie, jakich wcześniej na forum nie spotkałem.
      Widać, że biuro im więcej miesięcy działa tym mniej sobie radzi.

      Kasiu, zmienili Ci hotel, czy po prostu masz pretensje o jakość tego hotelu,
      który sama wybrałaś? Bo to istotne...

      Co do wizyty w oddziale... też taką złożyłem, nie wygląda przekonywująco, to
      fakt, ale raczej oni nastawiają się w dużej mierze na klientów z tzw. agentów.

      Mi niestety nie byli w stanie potwierdzić hotelu w El Gounie, więc
      zrezygnowałem, oddali zaliczkę bez problemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka