pola777 13.12.04, 16:31 jak w temacie...gdzie wolelibyscie spedzic dlugie wakacje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chiara76 Re: Lizbona czy Oporto? 13.12.04, 16:40 nieważne, jak długie, ale w Lizbonie... Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: Lizbona czy Oporto? 13.12.04, 16:44 dzieki:))) sprawdze Twoj link slyszalam ze uliczki sa naprawde waskie...! Dam sobie rade z wozkiem i z dzieciakiem??? mieszkanie w ktorym bede: "The flat is located besides largo do Carmo (Baixa-Chiado), two minutes walking to café Brasileira and the underground (Baixa-Chiado), 5 minutes walking to Rossio (the heart of Lisbon and also shoppings) and one minute to Bairro Alto (the cool night life). You have also the train to Cascais (15minutes walking) and another train to Sintra (5minutes walking)." czy lepiej w tej dzielnicy czy w tej najstarszej...na A- jak ona sie nazywa??? co polecasz? Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: Lizbona czy Oporto? 13.12.04, 16:47 ulice w porównaniu z rzymskimi są super wygodne:) jedno, co tam jest nieciekawe pod kątem chodzenia z wózkiem to fakt, że Lizbona jest położona na wzgórzach i wędruje się ciągle pod górę albo z góry. Spytaj u nas na forum, na pewno doradzą Ci, gdzie najlepiej mieszkać, ja uważam, że niekoniecznie w Alfamie. Przyjemnie się ją zwiedza, ale już wieczorem niekoniecznie chciało by się po niej spacerować. A u nas na forum są osoby mieszkające w Lizbonie, więc na pewno Ci pomogą. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frequent flyer Re: Lizbona czy Oporto? IP: 80.241.130.* 13.12.04, 16:44 Nie ma takiego miasta jak Oporto IMO więc wybór prosty Odpowiedz Link Zgłoś
prado5 Nieczeste latanie :))). 13.12.04, 17:39 Ola! Oczywiscie, ze jest. Rzeka Douro mowi cos Tobie? Oba miasta interesujace. Mozna z Lizbony wybrac sie na pare dni do Oporto. Trzy i pol godziny jazdy samochodem lub ekspresem. Warto. Boa sorte, prado. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frequent flyer Re: Nieczeste latanie :))). IP: *.acn.waw.pl 13.12.04, 18:23 Częste, częste, nie bój nic. W Porto też dwa razy byłem. A Oporto to nazwa angielska, do pary Lisbon ale już nie z Lizboną. Tak to jest jak niedouki biorą się za tłumaczenie z angielskiego. Z tej samej łączki: co i rusz w Radio Classic zapowiadali utwór w wykonaniu orkiestry symfonicznej z Gothenburga, aż ich obsobaczyłem i teraz już jest Goeteborg. Odpowiedz Link Zgłoś
prado5 Re: Nieczeste latanie :))). 13.12.04, 21:11 Poluzuj odrobine. Rozepnij kolnierzyk. I wypusc troche powietrza. Nie nadymaj sie tak bo odlecisz jak balon. Poslizgnales sie, esta bem, usmiechnij sie. Albo pochwal sie jeszcze troche :))). Adeus, prado. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frequent flyer Re: Lizbona czy Porto? IP: *.acn.waw.pl 13.12.04, 21:59 na niczym się nie pośliznąłem, chyba ty, zarzucając mi nieczęste. i nie broń oporto bo nie ma czego, chyba że bylejakości przekładów. a duoro też się nie boję, przejeżdżałem przez nią tym mostem poniżej amarante co to rok później autobus pełen ludzi nie przejechal, a przynajmniej nie do końca. RIP Odpowiedz Link Zgłoś
prado5 Ok, srednia czestotliwosc latania. 14.12.04, 06:01 Niech bedzie. Miales wiec szczescie - ciesz sie. I zmien od czasu do czasu stacje w radio. Ciagle sluchanie muzyki symfonicznej moze spowodowac atrofie poczucia humoru. Czy nie zauwazyles u siebie juz poczatkow? Odnosze wrazenie, ze stukasz z Warszawy :))). Troche warszawski styl pisania. Pozdrowionka, prado. Odpowiedz Link Zgłoś