IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 19:11
Witam

Czy ktoś był na Acapulco i może wypowiedzieć się w kwestiach cenowych?
Jedzenie, drinki, dyskoteki? Rozważam spędzenie dwóch tygodni w kwietniu na
Acapulco i zastanawiam się czy lepiej wychodzi dopłacić 1000-1200$ za dwie
osoby/2 tygodnie do All Inklusiv, czy też pić i żywić się na mieście?

Czy jest tam bezpiecznie poruszać się w dzień jak i wieczorami po mieście?
Czy są tam możliwości do snurkowania? A zatem czy są rafy koralowe blisko
plaży?

Stiwi.
Obserwuj wątek
    • arekch77 Re: Acapulco 08.01.05, 01:03
      Witaj!

      Acapulco nie jest specjalnie drogie, na Twoim miejscu nie brałbym all
      inclusive. Wzdłóż głownej ulicy miasta, Costera Miguel Aleman lub "La Costera"
      znajdziesz mnóstwo restauracji, od fast-foodów poprzez wszelkiego rodzaju
      Sanborn's, Vips, Carlos & Charlie's do tych droższych, jak np. La Mansion. Z
      barami i dyskotekami to samo - w sumie mi najbardziej podobały sie te przy
      plaży. Jest tam, jadąc od fontanny Diany, Disco Beach - ostatnio byłem tam na
      Foam Party - wejście oraz "barra libre" - czyli pijesz do oporu :)) za jedyne
      20 USD. Następne jest Ole Mammy - tam jest podobnie, wchodzisz za 5 USD, w to
      masz wliczone dwa drinki, każde następne dwa za kolejne 5 USD. Potem mamy
      Barbarossa - stylizowany na piracki statek - ceny i klimat podobnie jak w
      poprzednich. Wieczorami, właśnie na głównym deptaku, w okolicach Bungy,
      znajdziesz dużo ludzi oferujących wstęp do różnego rodzaju dyskotek -
      korzystałem z ich usług, bez żadnego problemu. Dalej wzdłóż La Costera znajdują
      się te lepsze dyskoteki, jak np. Palladium. Niespecjalnie mi się tam podobało,
      ze względu na atmosferę, jakąś taką sztuczną. Ale lokal jest świetny, z
      widokiem na zatokę, robią tez niezłe "show", coś jak aztecki taniec z ogniem.

      Co do bezpieczeństwa, też nie ma żadnych problemów, przynajmniej ja nie miałem
      podczas żadnego ze swoich pobytów tam. Jest sporo policji, ulicje patroluje
      specjalna policja turystyczna, nie słychać o żadnych ekscesach.

      Raf koralowych nie ma, to raczej musiałbyć pojechać na Cozumel. Ale jest szkoła
      nurkowania, Acapulco Divers, ostatnio korzystałem z ich usług i na pewno
      jeszcze kiedyś skorzystam. Odbierają Cię w hotelu, przewożą łodzią w swoje
      miejsce do nurkowania, wypożyczają sprzet, schodzisz z instruktorem na jakieś 7
      metrów, po czym odwożą do hotelu. To wszystko za 20 USD! Wiesz, ja jestem
      zupełnm amatorem, właśnie u nich uczyłem się nurkowania, i jestem zadowolony.
      Ale mają też w ofercie coś dla bardziej zaawansowanych, nawet przeprowadzają
      pełny kurs na licencję.

      To chyba tyle, jak będziesz miał jakieś pytania to pisz!

      Pozdrawiam,
      Arek
      • Gość: Stiwi Re: Acapulco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 02:17
        Dzięki za cenne informacje.
        Masz może rozeznanie co do hoteli, takie które według Ciebie są dobrze
        usytowane? Jeśli miałbym nie brać All Inklusiv, to nie wyobrażam sobie hotelu
        gdzieś na odludziu :-) Może polecasz jakiś hotel?

        Masz może link do oferty tych Acapulco Divers?

        W ogóle czy byłeś w innych rejonach Meksyku, np Cancun czy Cozumel? Co Twoim
        zdaniem z tych trzech najbardziej warte jest odwiedzenia? W Cancun są ponoć
        jedne z najpiękniejszych plaż no i piękne morze, a jak ma się sytuacja z
        plażami i przejrzystością morza na Acapulco?

        Wracając do All Inklusiv to rozpatruje hotel Avalon Excalibur gdzie opcja All
        Inklusiv to dopłata rzędu ok 400$ za dwie osoby/2 tygodnie, więc wygląda dość
        atrakcyjnie myślę, biorąc pod uwagę, że zapewne 30$ na osobę na dzień z dwoma
        posiłkami na mieście i napojami to totalne minimum. Przynajmniej tak mi się
        wydaje sądząc po przykładowych cenach jakie czytałem?

        Pozdrawiam również,
        Stiwi.
        • edithi Re: Acapulco 09.01.05, 01:59
          bylam w tym hotelu w ubieglym roku,
          calkiem przyzwoicie.
          Pokoje duze, obsluga mila, basen, polozenie przy plazy - mozna przy parasolach
          patrzac na wode popijac drinka :)
          Ogolne wrazenie bardzo dobre.
      • mojito Acapulco :)))))))))))))))))))))))))). 08.01.05, 03:59
        Witajcie,

        sugestia Arka co do all inclusive sluszna. Nie warto.
        Wykupienie posilkow niejako zobowiaze Ciebie do jedzenia w hotelu
        i pozbawi mozliwosci do sprobowania bogatych ofert kulinarnych.
        Na miejscu mozesz ewentualnie rozwazyc wykupienie sniadan jeseli
        bedziesz chcial. I szkoda wieczoru aby jesc ciagle w tym samym miejscu.
        Zjecie absolutnie nie drozej niz Wasza doplata. Sadze, ze nawet taniej.

        Do cen wymienionych juz wyzej dodam cene cuba libre, margarity,
        tequili w otwartej cala noc Barbaroja. Cocktail - dwa dolary.
        Co pare godzin "promocja" dwa drinki za cene jednego. Uwazaj wiec :))).
        Skok bungy - $ 50, wynajecie jeepa Wrangler - $ 40 dziennie.
        Jazda taksowka z jednego konca miasta na drugi - nie wiecej niz 5 dolarow.
        Palladium ciekawe ze wzgledu na widok z okna na zatoke i wspomniany
        show tanca azteckiego. Bardzo widowiskowy. Podobal mi sie bardzo.
        Godne polecenia jest jeszcze Baby-O odnowione po pozarze. I jezeli chcesz
        podszkolic swoja salse zajrzyj do Salon K. Mozesz rowniez wybrac sie
        do disco Fantasy. Wybor jest ogromny.

        Koniecznie zobacz skoki "clavadistas" ze skaly w La Quebrada.
        Jezeli pojedziesz wieczorem zobaczysz ich skaczacych z pochodniami.
        Uchyl sie uprzejmie od zaproszenia do restauracji z ktorej tarasu
        mozesz zobaczyc skoki. Jedzienie kiepskie, cocktaile wodniste i ceny
        turystyczne. Z dolu skoki widac rownie dobrze.

        Do restauracji wymienionych przez Arka dodam El Campanario z urzekajacym
        widokiem miasta i zatoki i rownie wspaniala kuchnia oraz Embarcadero
        na Costera. Absolutnie warte zobaczenia ze wzgledu na klimat.

        Bedac dwa tygodnie mozesz zdecydowac sie na podroz do stolicy
        meksykanskiego srebra - Taxco. Mozesz rowniez wybrac sie do Oaxaca.

        Lekko ponad dziesiec kilometrow poza Acapulco jest znana ze wspanialych
        widokow zachodzacego slonca ogladanych z hamakow Pie de la Cuesta.
        Taxi kosztuje $ 10 w jedna strone. Warto sie tam wybrac. Wypic piwo
        ogladajac zanurzenie sie slonca w oceanie i wrocic do Acapulco.

        O bezpieczenstwie pisal Arek. Jest bezpiecznie. Spoko. Nic zlego nie
        powinno sie przydarzyc. Policja turystyczna czuwa :))).

        Acapulco to raj dla nurkujacych (scuba diving). Ja kilkakrotnie
        korzystalem z uslug innej firmy. Acapulco Scuba Center.
        Tez zabieraja z hotelu, pozyczaja sprzet, nadzoruje instruktor,
        czestuja lunchem i po szesciu godzinach odwoza do hotelu.
        Calosc kosztuje ok. $ 75. Wlascicielem jest Pepe. Zajrzyj do linku:
        www.acapulco.com/en/tours/scuba center. Jezeli sie nie wyswietli
        podam Tobie ich numer telefonu.

        Jezeli lubisz jazde konna to rowniez mozna wynajac konia i jechac
        wzdluz oceanu.

        Jezeli nie lubisz za duzo spokoju to dobrze jest mieszkac na Costera.
        Podaj budzet to wspolnie zastanowimy sie nad hotelem.

        Bede w Acapulco od 16 do 22 stycznia. Jezeli chcesz, moge rzucic okiem
        na hotel ktory masz zamiar wynajac.

        Arek,
        czesc :).

        Slonecznie pozdrawiam,
        mojito.
        • Gość: Stiwi Re: Acapulco :)))))))))))))))))))))))))). IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 04:46
          Dzięki za kolejne niezmiernie cenne informacje.
          Różnica w cenie co do nurkowania jakaś spora między tym co napisałeś Ty, a
          podał Arek, choć nie wiem czy Arek się nie pomylił? 20$ za nurkowanie z butlą i
          instruktorem to coś mało. Ciekawe ile kosztuje zrobienie kursu podstawowego
          nurkowania? Ewentualnie jego dokończenie, gdybym np teorię i praktykę basenową
          zrobił w Polsce.

          Czyli kolejna opinia, że All Inklusiv nie ma sensu :) W sumie też nie jestem
          jakimś wielkim zwolennikiem siedzenia w hotelu, fajnie jest coś zobaczyć czy
          skosztować lokalnych smakołyków. Bardzo cenne informacje zawiera strona:
          www.travel-acapulco.com/ - może komuś się przyda.

          Co do mojego budżetu, to jeśli ma to nie być All Inklusiv to raczej nie
          chciałbym przekroczyć 1500$ za dwa tygodnie. Myślałem o Avalon Excalibur
          (www.avalonvacations.com/) - dobra lokalizacja w centrum (1490$, zaś 1970
          $ AI), ciekawy jest Emporio Continental (dawniej Continental Plaza), również w
          centrum (ale tu już 1800$ 2tyg, 2800$ All Inklusiv)...
          • mojito Re: Acapulco :)))))))))))))))))))))))))). 08.01.05, 05:13
            Czesc Stiwi,

            w dawnym Continental Plaza mieszkalem ladnych pare lat temu.
            Lokalizacja dobra ale juz wowczas hotel wymagal pilnie renowacji.
            Podczas ostatniego pobytu do Emporio nie zagladalem.
            Czy ta cene ktora podajesz ($ 1,500) to budzet na hotel?
            Ja przez pierwsze trzy dni bede mieszkal w Fiesta Americana Condesa
            i mozna sie tam zakwaterowac za troche mniej.

            Z all inclusive slusznie dasz sobie spokoj. Kupuj tylko hotel i przelot.
            Hotele maja swoje strony. Pisz bezposrednio i "targuj sie".
            Kwiecien bedzie lekko po high season. Powinienes dostac lepsze ceny.

            W linku ktory Tobie podalem jest e-adres Pepe. Napisz i zapytaj o kurs.
            Wiem, ze prowadza. Cena $ 75 to cena za dwie butle. Maja tez cene $ 35
            za jedna.

            Zdrowko,
            mojito.
            • Gość: Stiwi Re: Acapulco :)))))))))))))))))))))))))). IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 10:22
              Witam

              Podobno Continental Plaza wymagał renowacji, która została zrobiona w ub roku,
              nie wiem czy już skończona (turyści w opiniach na tripadvisor.com narzekali,
              ale mało na prace remontowe - ciekawe czy już się skończyły).

              No właśnie ze stronami hotelowymi, to jest różnie, jedni je mają i można nawet
              zabookować online, a drudzy nie, a z dostępnością niektórych hoteli nie jest
              prosto, np Copacabana zaoferowano mi dopiero od 10go kwietnia pierwsze wolne
              miejsca.

              Tak, 1500-1600$ to budżet na sam hotel na dwa tygodnie, ceny najlepsze jakie
              znalazłem to w sumie na Expedii i Travelocity. Niestety Fiesta Americana w
              wersji bez posiłków za 2 tygodnie wychodzi 2300$.
              • arekch77 Re: Acapulco :)))))))))))))))))))))))))). 08.01.05, 10:57
                Cześć,

                Ostatnio kiedy byłem w Acapulco (październik), to Continental Plaza miał
                problemy z pracownikami. Odbywał sie tam jakiś strajk, w każdym razie hotel był
                zamknięty. Teraz już raczej sytuacja się wyjaśniła. Byłem w tym hotelu w 2000
                roku, no cóż, hotel przyzwoity, nie narzekam, ale też nie zachwyca niczym
                szczególnym. Basen jest w sumie niezły.
                Najlepiej położony jest Fiesta Americana Condesa, ale jest też on dosyć drogi.
                W sumie polecałbym Ci szukanie hotelu już na miejscu, w Acapulco. Sporo jest
                tam biur podróży czy też małych agencji turystycznych, i sprzedają one miejsca
                w hotelach po bardzo przyzwoitych cenach. Przykład: ostatnio zatrzymałem sie w
                Calinda Beach, cena w hotelu to 1300 pesos = 115 USD. W agencji zapłaciłem 700
                pesos (prawie połowa!!) + 100 pesos dopłaty w hotelu za pokój z widokiem na
                morze. Mają oni w ofercie praktycznie wszystkie hotele, oraz wiele różnych
                wycieczek. Jeżeli byłbyś zainteresowany, to chętnie podam więcej szczegółów
                odnośnie tych agencji.

                Link do Acapulco Divers: www.geocities.com/RainForest/1834/Acadiver.html
                Co do ceny, przyznaję się, pomyłka, płaciłem za to co opisałem 400 pesos/osoba,
                czyli około 40 USD. Zasugerowałem się tym, że najpierw dałem zaliczkę 20 USD, a
                następne 20 USD zapłaciłem już po imprezie. A firmę tę znalazłem na plaży :) Po
                prostu podszedł do mnie facet, przedstawił się, zaproponował wyjazd na
                nurkowanie, pokazał album ze zdjęciami, wszystko elegancko wytłumaczył. Jemu to
                dałem zaliczkę, dostałem pokwitowanie, i czekał na mnie przed hotelem
                następnego dnia.

                Oczywiście znam też inne miejsca w Meskyku, z tych plażowych to Cancun, Tulum,
                Cozumel, Puerto Angel, Puerto Escondido, Huatulco, Acapulco i Veracruz. Każde
                nadaje się na inny rodzaj wypoczynku. Najpiękniejsze plaże i morze - biały
                piasek, turkusowa woda, to znajdziesz tylko w Cancun i okolicach, tzw. Rivera
                Maya, czyli Playa del Carmen, Tulum. Jest tam też dużo więcej do zwiedzania niż
                w okolicach Acapulco - ruiny miast Majów, wspaniałe parki Xel-ha i Xcaret...
                Naprawdę polecam. Moim ulubionym miejscem z kolei jest Huatulco. Jest to małe
                miasteczko, około 450 kilometrów na wschód od Acapulco, 230 km na południe od
                Oaxaca. Miasteczko jest bardzo ładne, bardzo spokojne, nie jest to jedna wielka
                plaża jak Acapulco, a 36 małych plaż rozsianych po 9 zatokach. Takie wpadające
                do oceanu skały porośnięte dżunglą z małymi plażami pomiędzy nimi. Coś
                pięknego. Znajdziesz tam cała infrastrukturę turystyczną, od wspaniałych all
                inclusive - polecam Gala Beach Resort www.galaresorts.com.mx - do skromych
                hotelików za 15 USD. Jest sporo restauracji, barów, kilka dyskotek. Czego nie
                znajdziesz tam, to tłumu turystów, zatłoczonych ulic, korków, spalin - tego,
                czym mnie zraziło Acapulco.

                Pamiętaj, w żadnym wypadku nie jedź do Acapulco w okresie Wielkanocnym! Twoja
                podróz zamieni sie w koszmar. Wielki tydzień to największy okres wakacyjny w
                Meksyku, wtedy wszyscy gdzieś wyjeżdżają. Ceny wszędzie, nie tylko w Acapulco,
                będą spokojnie o 70% wyższe, wszędzie będą tłumy ludzi, po prostu nic
                przyjemnego. Najlepiej jechac jakieś dwa tygodnie po tym całym wakacyjnym
                szaleństwie, wtedy dopiero jest spokojnie.

                Pozdrawiam!
                Arek

                mojito :)), witaj!
                • arekch77 Fiestas 08.01.05, 10:59
                  Hotele Fiesta Americana y Fiesta Inn należą do tej samej firmy, Grupo Posadas.
                  Fiesta Americana to raczej hotele wypoczynkowe, Fiesta Inn takie bardziej
                  biznesowe. Standard w obu jest bardzo wysoki.

                  Arek
    • Gość: Stiwi Re: Acapulco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 00:39
      Szczerze powiedziawszy to im więcej czytam o Acapulco, to coraz mniej mi się
      podoba podróż tam, sami przyznajecie, że są ładniejsze miejsca w Meksyku, w
      zasadzie po wielu lekturach o Acapulco dochodzę do wniosku, że poza nocnym
      życiem, to nie ma tam ani ładnych plaż (takich jak w Cancun) ani turkusowego
      morza :-) Rzekomo wszystkie hotele mają malutki odcinek plaży i że na
      plażowanie to nie najlepsze miejsce, na 4-5dni pewnie miałoby sens tam jechać,
      jednak w przypadku kosztu bilety nie opłaca się lecieć na tyle dni, natomiast
      boje się, że 2tygodnie to może być za długo w tym miejscu. Jak sądzicie?
      • edithi Re: Acapulco 09.01.05, 02:11
        my wypozyczlismy samochod i podrozowalismy po meksyku (z paskalem :)) bylo
        rewelacyjnie poprostu swietna PRZYGODA
        najpiekniejsza plaze jaka w zyciu widzialam znalezlismy w mazunte (malutka
        cichutka wioska), bylo przepieknie, w acapulco spedzilismy 2 dni i to starczy.
        Meksyk jest taki piekny i tyle jest WARTYCH zobaczyczenia miast, wodospady,
        ruiny dawnej cywilizacji... jest tego mnostwo.
        Wykorzystaj swoj pobyt w meksyku jak najlepiej!!!
        pozdr
          • edithi Re: Acapulco 09.01.05, 02:50
            ile samochod kosztowal tego ci teraz nie powiem, bo niepamietam, musze chlopaka
            zapytac :)
            benzyna jest tam bardzo tania, ale autostrady kosztuje drugie tyle, ale jedzie
            sie bardzo dobrze po nich. Stan pozostalych drog, no coz ... po powrocie do
            polski doceniam nasz stan nawierzchni na drogach, sa tam straszne dziury i
            trzeba na nie uwazac.
            Jak ja prowadzilam to urwalam kolo :)))) ale teraz wspominam to jako przygode,
            zlecialo sie pol wioski i wszyscy nam pomagali ... baaaardzo serdeczni, tylko
            trudno sie bylo z nimi dogadac, nikt tam nie mowil po angielsku, na szczescie
            mialam rozmowki.
            Sa tez wszechobecne TOPE (nasz spiacy policjant) jest tego pelno !!!!
            To sa minusy, jednak jezeli dobrze zaplanujesz sobie trase uwzglednisz
            autostrady to na pewno bedziesz zadowolony, bo duzo zobaczyszi zyskasz ze 2-3
            dni w porowaniu do autobusow np.
            Nie wyczulam tam zadnego zagrozenia ze strony innych kierowcow wrecz
            przeciwnie. Trosze mialam problemy w samym miescie meksyk, bo dziwnie sie
            jedzie gdy sa 3 pasy a 5 kolumn aut :))) ale skoro ja sobie poradzilam to ty
            FACET w koncu nie bedziesz mial problemu :))))
            Jezdzilam juz w rozne miejsca, ale pobyt w meksyku i zwiedzanie go w tej formie
            chwale sobie najbardziej.
            Niemielismy nigdzie zarezerwowanych pokoi, szukalismy na miejscu, oczywiscie
            posiadajac pewna "baze danych"
            pozdr
            • mojito Acapulco i Meksyk ogolnie. 09.01.05, 06:23
              Witajcie,

              Stiwi pytasz o opinie wiec ja wyraze :))). Uwazam, ze szkoda calych dwoch
              tygodni na Acapulco podczas Waszego pierwszego kontaktu z Meksykiem.
              Uwazam jednak, ze Acapulco powinienes zobaczyc. Bedziesz mial swoja wlasna
              opinie i empiryczne doswiadczenia. Oprocz preznego i bogatego "nightlife"
              i dziennych wodnych atrakcji jest pare ciekawych zakatkow do zobaczenia.
              Sugerowalbym spedzenie tam cztery/piec dni. Piec najlepiej.
              Do Acapulco lata sie glownie rekreacyjnie. I wowczas spedza sie
              czas tak jak np. polskim morzem. Porownanie troche naciagniete poniewaz
              w Acapulco pogoda pewna i nieporownywalna oraz infrastuktura duzo lepsza.
              Nie mowiac o tym, ze taniej :))). Tak czy inaczej zobaczyc Acapulco nalezy.
              Zatoka malownicza. Z drugiej strony laguna z koloniami ptactwa. Na wodach
              laguny mozna rozwinac wieksza szybkosc na skuterze wodnym niz na zatoce.
              Nie ma fal. I policji wodnej (just kidding :).

              Z Cancun to troche inna sprawa. W latach siedemdziasiatych turystyka
              meksykanska postanowila wybudowac zupelnie nowy/nowoczesny kurort
              i zabrac troche klientow/turystow z lekko przybladlego Acapulco.
              Komputerowo (naprawde) wybrano miejsce gdzie plaza ma piasek najbielszy
              a niebo jest najbardziej blekitne. I tak powstal Cancun.
              Opinie co do Cancun sa podzielone. Cancun to niezupelnie Meksyk.
              To troche taka tropikalna filia Las Vegas. Jednym sie podoba innym nie.
              Trzeba pamietac, ze Cancun spelnia swoje zalozenia. Przynosi duza kase
              meksykanskiej turystyce. Ci co narzekaja na Cancun powini o tym pamietac
              i ewentualnie jechac gdzie indziej. Do polowy kwietnia powinienes unikac
              Cancun jak zarazy. Studencka mlodziez amerykanska zjezdza sie tam
              masowo na wiosenne wakacje i nadaje charakter kurortowi.
              Jest hucznie, gwarno i piwnie. Zwlaszcza w nocy.

              Mozesz rozwazyc dwa/trzy dni w stolicy, piec dni w Acapulco a pozniej
              dla porownania przeniesc sie do Puerto Escondido, Puerto Angel albo
              w okolice Bahias de Huatulco. Byc moze zdecydujecie sie wybrac
              na dwa dni do Oaxaca. Obejrzec Monte Alban, Mitla, stare jak swiat drzewo
              w Tule przegryzc konikiem polnym (chapulino) na rynku miasta pijac piwo,
              podziekowac za propozycje kupienia grzybkow hongo-hongo, sprobowac horchata
              i wrocic do Acapulco. Kazde biuro turystyczne i hotele oferuja takie
              wypady. Mozecie Acapulco zrobic ewentualnie baza do parudniowych odskokow.
              Skoro Acapulco bylo Twoja/Wasza meksykanska inspiracja warto je zobaczyc.
              Ale krocej niz przez dwa tygodnie pobytu w Meksyku. O interesujacym
              Taxco juz poprzednio wspomnialem.

              Ceny benzyny tez nie pamietam. Klikne uaktualniona cene za dziesiec
              dni juz z Meksyku. Ceny wynajmu chyba srednio okolo 40/50 dolarow za
              dzien. Od najtanszego garbusa i troche wyzej. Nie wszedzie warto samochod
              wypozyczac. Edithi wspomniala jazde w stolicy. Jezdzi sie tam ohydnie.
              Koszty podnosza latwo dawane turystom mandaty za "niemanie swiatel" np. :)).
              Sadze, ze podobna opinie co do jazdy w Mexico City ma Arek.

              Slonecznie pozdrawiam,
              mojito.



              • edithi Re: Acapulco i Meksyk ogolnie. 09.01.05, 12:53
                jezeli ktos chce odpoczywac w meksyku na plazy, to twoja propozycja jest jak
                nalbardziej sluszna, jednak jezeli spojrzec na ceny biletow, wolalabym w ten
                sposob spedzac czas gdzies blizej - w europie czy bliskiej afryce - tez jest
                pogoda gwarantowana. Osobiscie szkoda by mi bylo czasu bedac w tak pieknym
                kraju tylko na plazowanie.
                Wszystkiego trzeba sprobowac, rowniez odpoczynku na plazy, ale trzeba troszke
                poznac kraj, zobaczyc fajne miejsca.
                Dwa tygodnie to w sumie bardzo malo na to zeby poznac wszystko, ale mozna
                skupic sie na najbardziej ciekawych rzeczach.
                Myśle, ze przede wszystkim nalezy sie zastanowic, po co sie tam jedzie.

                Ja osobiscie polecalaby objazd, oczywiscie nie zapominajac o tym by kilka dni
                wygrzac sie na sloneczku.
                www.qbavsop.com/mexico/ - to jest strona na podstawie ktorej ulozylismy
                swoja trase, wprowadzajac jednak male zmiany.
                Acapulko niczym mnie nie zauroczylo, miasto turystycznie jak kazde na swiecie i
                nie spedzilabym tam wiecej niz dwa dni (po to by sie o tym przekonac).
                To tylo takie moje sugestie.
                Pozdr

              • Gość: Stiwi Re: Acapulco i Meksyk ogolnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 18:24
                Witam

                Tak też wywnioskowałem czytając wiele opinii w sieci, że nie ma sensu zbytnio
                siedzieć tam dłużej jak kilka dni. A jak jest z połączeniem np Acapulco -
                Mexico City ? Na stronie www.ticketbus.com.mx/ticketbus w ogóle nie
                widzę opcji, aby było połączenie z Acapulco. I ile średnio trwa podróż, bo
                odległość to chyba jakieś 400km?
                  • arekch77 Re: Acapulco i Meksyk ogolnie. 09.01.05, 23:08
                    Witajcie!

                    No cóż, moim zdaniem dwa tygodnie w Acapulco to zdecydowanie za dużo.
                    Przychylam się od opinii mojito, że cztery do pięciu dni w zupełności
                    wystarczą. W sumie większość Meksykanów jeździ tam głównie na weekendy, aby
                    poszaleć na dyskotekach. Jest tam już bardzo brudno, mam na myśli morze,
                    plaże... Na ulicach korki, smród spalin. Mnie to bardzo rozczarowało.

                    Mojito ma rację pisząc że Cancun to tropikalna filia Las Vegas. Rząd ogromnych
                    hoteli otoczonych podświetlanymi palmami, bogate życie nocne, w tzw. "Zona
                    Hotelera" nie spotkasz ludzi żebrzących na ulicy, co w innch miejscach jest
                    normalne - po prostu tam się ich nie wpuszcza. Wszystko jest kwestią gustu,
                    jednym takie kurorty się podobają, innym nie, kwestią niezaprzeczalną jest że
                    odpoczywa się tam nieźle. Poza tym Cancun jest świetną bazą wypadową do takich
                    miejsc jak Chichen-Itza, Coba, Tulum... Jest tam też dużo atrakcji, jak np.
                    nurkowanie w jaskiniach, na rafach, pływanie w głębokich studniach krasowych
                    (cenotes), wycieczka kajakowa po Sian Kaan - wspaniały rezerwat przyrody.
                    Wymieniać można długo. Nie będziesz tam się nudził. No i poza tym ta turkusowa
                    woda i ten biały piasek... A jeżeli szukasz czegoś spokojniejszego w okolicy,
                    to wybierz się na Isla Mujeres, do Playa del Carmen lub Tulum. Tam też (w Tulum)
                    jest "Zona Hotelera", ale te hotele to małe domki położone na plaży. Standard
                    jest różny, od chatek zbudowanych z patyków stojących na piasku za 20 USD/doba,
                    po super domki, z basenem, restauracją, za okolo 80 USD/doba. Polecam gorąco
                    zespół domków "Ana y Jose" - www.anayjose.com Położone przy pięknej plaży, w
                    spokojnym, odludnym miejscu, ze świetną obsługą i dobrą kuchnią. Możesz sobie
                    rozwiesić hamak między dwoma palmami, poleżeć tam w spokoju, patrząc się na
                    turkusowe morze i popijając zimne piwko... Kurcze, będzie mi tego brakowało w
                    Polsce :))

                    Aby dotrzeć z Mexico City do Acapulco, najlepiej jest skorzystać z autobusu.
                    Musisz dostać się na Terminal Sur "Taxquena", stamtąd jeździ ich mnóstwo. Taka
                    najbardziej znana linia to Estrella de Oro, www.estrelladeoro.com.mx Mają
                    wszystkie typu autobusów, od tych drugiej klasy po te luksusowe, z których
                    polecam korzystać.

                    Jeżeli chodzi o samochód, to jest różnie. Na pewno warto go wynająć jeżeli
                    będziesz w Cancun. Tam się jeździ spokojnie, uklad ulic jest jasny, wszystko
                    dobrze oznaczone, generalnie nie ma problemów. Cena to okolo 60 USD/doba, za
                    Corsę z kilmatyzacją. Benzyna Magna, 87-oktanowa kosztuje 6,50 pesos za litr,
                    Premium 93-oktanowa 7,4 pesos/litr. 1 peso = to okolo 28 groszy, 1 USD to 11,20
                    pesos. Najdroższe są autostrady. Za przejazd 370 km z Mexico do Acapulco
                    zapłacisz ponad 50 USD w jedną stronę. Masz do wyboru także autostrady
                    bezpłatne, tzw. "libre", ale... Wszystkim narzekającym na stan polskich dróg
                    polecam pojeździć sobie po tych autostradach :)) Z Mexico City do Acapulco
                    jedzie się nią 12 godzin :))))) Płatną 3,5 godziny. Jeżdżenie po Mexico City to
                    największy koszmar, śni mi się po nocach. Zdecydowanie odradzam :)

                    Polecałbym Ci taką trasę: z Mexico City do Taxco, piękne miasteczko, same białe
                    domki z czerwonymi dachami, położone na wzgórzach. Możesz tam kupić wspaniałe
                    wyroby ze srebra. Z Taxco do Acapulco, właśnie na te 4 lub 5 dni. Stamtąd do
                    Puerto Escondido, które jest zupełnie inne niż Acapulco, dużo spokojniejsze,
                    bez tak bogatego nocnego życia, ale za to z pięknymi plażami, dobrym
                    jedzeniem... Warto. Z Puerto Escondido jedziesz do Puerto Angel, jeden do dwóch
                    dni w zupełności wystarczą. Jest to mała wioska rybacka, z dwoma ładnymi
                    plażami, małą zatoczką, tanimi hotelami. Takie Puerto Escondido w miniaturze.
                    Stamtad koniecznie należy zrobić wypady do wspomnianego już Mazunte oraz
                    Zipolite. Są to piękne plaże, gdzie czas jakby się zatrzymał. Panuje tam taka
                    atmosfera lat 60-tych, przyjeżdżają głownie turyści z plecakami, zdarza się że
                    na plaży ktoś Ci zaoferuje marihuanę lub loklnego grzybka, "peyote". Nie
                    polecam, ale różne są gusta :)) Plaża Zipolite, a właściwie położona tuż obok
                    maleńka Playa del Amor to słynna w Meksyku plaża nudystów. Ale w na całej
                    Rivera Maya czyli plażach od Cancun po Tulum też "nieformalnie dozwolone" jest
                    opalanie się topless. W innych miejscach jest to zabronione.
                    Stamtąd wybierz się do Huatulco. Jest to miasteczko bardzo podobne do
                    poprzednich, ale bardziej rozbudowane, bardziej zadbane. Jest tam mnóstwo
                    atrakcji, jak wycieczka stateczkiem po zatokach połączone z nurkowaniem "z
                    fajką" - snorkel, nurkowanie z butlą, skutery... Dla mnie miejsce to ma jakiś
                    taki klimat, coś takiego, że będąc tam tyle już razy, nie nudzi mi się, wprost
                    przeciwnie, za każdym razem wyjeżdżając stamtąd jeszcze bardziej chcę tam
                    wrócić. Poważnie myślałem o przeprowadzce tam, otworzeniu jakiegoś biznesiku, i
                    spokojnym życiu w tropikach. Ale chyba jeszcze jestem za młody na to, może
                    później, na emeryturze :)))) W założeniu Huatulco ma być kurortem porównywalnym
                    do Cancun, może warto się tam wybrać póki jeszcze jest zupełnie inne?
                    Z Huatulco jedziesz do Oaxaca. To bardzo ładne kolonialne miasto, bogate w
                    zabytki prekolumbijskie. Wspaniałe ruiny Monte Alban (mi się podobają bardziej
                    nawet niż Teotihuacan), Zaachila, Mitla... Możesz też w El Tule, 30 km od
                    Oaxaca obejrzeć najstarsze i najszersze drzewo w Ameryce (podobno i na
                    świecie). No i z Oaxaca wracasz do Mexico City.

                    Trasa ta jest taka plażowo - miniarcheologiczna, tras można ustalić setki,
                    zależy co kto lubi. Możesz zwiedzać same ruiny, i dwa tygodnie to będzie za
                    mało, same plaże, miasta kolonialne, dżungle... Jakąkolwiek trasę chciałbyś
                    ułożyć, służę pomocą :)

                    Aha, pisałeś też coś o tym, że hotele mają tylko kawałek plaży. Hotele w ogóle
                    nie mają plaży, nie istnieją w Meksyku plaże prywatne. Możesz sobie iść czy
                    leżeć gdzie będziesz miał ochotę. Hotele dla swoich gości wystawiają leżaki, z
                    których inni nie mogą korzystać.

                    Pozdrawiam!!
                    Arek
                    • Gość: Stiwi Re: Acapulco i Meksyk ogolnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 23:40
                      Dzięki, brzmi naprawdę super to wszystko. Jedyna obawa to znajomość języka,
                      znam angielski, trochę niemieckiego, ale hiszpańskiego zupełnie nie znam, w
                      takich miastach jak Cancun, Cozumel czy może nawet Mexico City jakoś się
                      obędzie, gorzej z tymi mniejszymi miejscowościami o których wspomniałeś, tam
                      mogę mieć problemy z zapytaniem i uzyskaniem odpowiedzi np na to gdzie jest
                      dworzec autobusowy :-)

                      A co w momencie jak jestem studentem? Czy przysługują jakieś zniżki na
                      przejazdy, które słyszałem, że w pierwszej klasie na dłuższych odcinkach nie są
                      tanie.

                      Pozdrawiam
                      Stiwi.
                      • arekch77 Re: Acapulco i Meksyk ogolnie. 10.01.05, 00:03
                        Spokojnie, poradzisz sobie z samym angielskim. Na pewno przydadzą Ci się jakieś
                        rozmówki hiszpańskie, ale nie martwiłbym się na Twoim miejscu. Wszędzie w tych
                        miasteczkach spotykałem turystów anglojęzycznych, radzili sobie :))

                        Na polską legitymację studencką, nawet na ISIC raczej zniżki nie dostaniesz.
                        Mają ją tylko studenci meksykańskich uniwersytetów. Ale zawsze próbuj, może
                        akurat gdzieś się uda. Wyciągaj legitymację, mów "soy estudiante", nigdy nie
                        wiadomo.
                        Przejazdy są drogie, mimo to nie korzystaj z tych drugiej klasy. Autobusy
                        często są w opłakanym stanie technicznym, często zdarzają się wypadki (pijani
                        kierowcy) - w Meksyku jazda po wypiciu alkoholu nie jest przestępstwem ani
                        wykroczeniem. Ostatnio w Mexico City wprowadzili, przy ogromnym oburzeniu
                        ludzi, wyrywkowe badania alkomatem (dopuszczalny poziom 0,7), ale np. program
                        ten został zawieszony na 31 grudnia i 1 stycznia, żebym jak to określono, nie
                        uprzykrzać ludziom zabawy :))) Taka meksykańska logika :)

                        Autobusy pierwszej klasy to co innego, kierowcy są badani przed przejazdem, a
                        kontrola przed wejściem do nich przypomina tą na lotnisku - bramki wykrywające
                        metal, kontrola osobista i bagażu. Nie jest to przyjemne, ale bardzo często
                        zdarzały się napady w tych autobusach. Teraz już jest spokojniej, tylko raz
                        słyszałem o takim napadzie. Poza tym są to naprawde luksusowe autobusy, z
                        darmowymi napojami zimnymi i gorącymi, nie wspominając już o WC czy
                        klimatyzacji. Przykładowe ceny przejazdów: Mexico - Oaxaca 30 USD pierwszą
                        klasą, 45 USD luksusowym (łóżka), Mexico - Acapulco 30 USD, Mexico - Huatulco
                        40 USD, Mexico - Puebla 8 USD. Ceny za osobę w jedną stronę.

                        Pozdrawiam,
                        Arek
                        • mojito Re: Acapulco i Meksyk ogolnie. 10.01.05, 02:15
                          Witajcie,

                          Stiwi, bedziesz mial wiec troche informacji do przetrawienia i sam
                          zadecydujesz o tym jak bedziesz chcial spedzic swoje sloneczne dwa
                          tygodnie w Meksyku.

                          Do nieodpartego uroku Puerto Escondido/Puerto Angel/Huatulco
                          dodam jeszcze warta rozwazenia sugestie odwiedzenia Zihuatanejo/Ixtapa.
                          Odleglosc okolo 250 km od Acapulco. Zihuatanejo to pelna uroku
                          autentyczna meksykanska wioska rybacka a Ixtapa to ciagle jeszcze
                          spokojniejszy kurort. Doskonale uzupelnienie. Pobyt tam jest ciagle
                          tanszy niz w Acapulco lub Puerto Vallarta. Plaze dech zapierajace.

                          Byc moze widziales film "Skazani na Shawshank"? Tim Robbins gra bankiera
                          skazanego na dwa kolejne dozywocia za morderstwa ktorych nie popelnil.
                          W ostaniej scenie filmu Morgan Freeman idzie meksykanska plaza i widzi
                          swojego przyjaciela skrobiacego lodke rybacka na plazy.
                          Mnie ten obraz kojarzy sie z Zihuatanejo. Sprawdzilem nawet gdzie krecono
                          film. Podobno jednak w US Virgin Islands. Ale dla mnie odcisnelo sie
                          meksykanska rybacka wioska z leniwym spokojem i urzekajacymi widokami.

                          Mam podobne uczucia do uczuc Arka opuszczajac te spokojne malownicze
                          okolice. Mysle sobie, ze ewentualnie warto byloby rozwazyc spokojne
                          zamieszkanie gdzies tam w okolicach. Moze jeszcze nie teraz.
                          Ale mysl taka od czasu do czasu wysuwa sie zza innych (mysli :)))
                          i ubiera w hiszpanskie slowa: La vida es hermosa.

                          Dla pelnej informacji dodam, ze lot z Mexico City do Acapulco trwa
                          55 minut. Niestety, odpowiednio drozej. Za bilet w dwie strony zaplacilem
                          w Aviacsa $ 277,07. I uwazam to za sukces. Ten sam bilet na Mexicana
                          byl za 398 dolarow.

                          Pozdrowienia,
                          mojito.
                          • 1kama Re: Acapulco i Meksyk ogolnie. 10.01.05, 13:36
                            Meksyk jest super i zgadzam sie, że szkoda przesiedziec cały pobyt w jednym
                            miejscu. Zwiedzałam Meksyk w maju 2004, bylismy też w Acapulco, ale nie byłam
                            zachwycona tym miejscem. Dziki tłum ludzi,ulica obok plaży, olbrzymie hotele.
                            Dwa dni wystarczyły, by zobaczyć skoki ze skały( żelazny punkt programu pobytu
                            w Acapulco) i troche pokręcić się po mieście. Oczywiście zależy, czego
                            oczekujesz od miejsca, w którym odpoczywasz. Tu na pewno znajdziesz gwar,
                            mnóstwo dyskotek i barów oraz tłok na plażach tuż przy ulicy. Ponieważ nas
                            męczą tego typu miejsca czym prędzej wynieśliśmy się do Puerto Escondido i
                            dalej. Poruszaliśmy sie autobusami. Sądzę, że na dwie osoby jest to taniej i
                            wygodniej niż wypożyczenie samochodu.Polecane linie to Estrela del'oro i
                            Estrela blanca.Życzę miłych wrażeń z pobytu w Meksyku!
        • mojito Arek, por favor ... 12.01.05, 22:42
          Buenas noches Arek,

          prosze polec dwie/trzy sprawdzone przez Ciebie bardzo dobre restauracje w
          Mexico City. Z naciskiem na ryby. W La Hacienda de los Morales bede poniewaz
          mam stamtad wspaniale doswiadzcenie kulinarne. Polskie Rincon Polaco i Mazurka
          znam. Chce zobaczyc cos nowego, dobrego i interesujacego.

          Gracias,
          mojito.

          • arekch77 Re: Arek, por favor ... 13.01.05, 01:45
            Hola Mojito,

            Od razu pomyślałem o Hacienda de los Morales, ale tą już znasz. Jak już kiedyś
            pisałem, jestem raczej mięsożerny, ale nie pogardzę dobrze przyrządzoną
            rybką :) Jednym z miejsc, gdzie taką jadłem, jest restauracja La Morena, calle
            Atlixco 94, Col. Condesa. Nie jest to miejsce jak np. Hacienda, jest to raczej
            restauracja, gdzie przychodzi sporo ludzi z okolicznych biurowców w porze
            lunchu. Ale robią tam niesamowite ceviche de pescado, z jakiejś peruwiańskiej
            ryby o białym mięsie, nie pamiętam niestety jej nazwy. W każdym razie potrawa
            jest przyrządzana przy Twoim stole, i smakuje tak jak wygląda, czyli bardzo
            dobrze. Jest też sporo potraw które można spotkać w innych miejscach, np.
            huachinango a la veracruzana, no i wspaniałe krewetki al guajillo, moje
            ulubione.
            Kiedyś miałem okazję jeść w restauracji jednej sieci, Fisher's. Taka najbliżej
            centrum to chyba na ulicy Georgia 88, Col. Napoles. Blisko restauracji Mazurka.
            Też niezłe jedzonko, w sumie wszystko to można zjeść gdziekolwiek, jednak
            tamtejsze dania miały taki jakiś specjalny smak, bardzo dobry na mój gust.
            Na koniec, restauracja Izote. Tam zjesz dania kuchni meksykańskiej, w tym ryby,
            ale takie z górnej półki. Wybrałem tą restaurację na moją pożegnalną kolację w
            Meksyku, i nie zawiodłem się, naprawdę polecam! Znajduje się ona na Presidente
            Mazaryk 513, Col. Polanco.
            Wiesz, jest wiele restauracji bardzo dobrych, gdzie jednym z dań sa ryby,
            natomiast nie są one specjalnością danego lokalu. Au Pied du Cochon, na
            przykład, w hotelu Presidente InterContinental, czy też Les Moustaches... Ale
            ciężko mi wpowiadać się na temat oferowanych przez nie dań rybnych, jako że
            przeważnie zamawiam jakieś soczyste mięsko, jak np. wspaniała cielęcinka z
            sosem z białego wina i cytryny w Les Moustaches. Chociaż pamiętam, że żona
            jadła tam jakiegoś łososia z szafranem... Nie pamiętam już dobrze, ale coś
            takiego było.
            No jakoś więcej w tej chwili nie pamiętam, jak mi się jeszcze coś przypomni to
            napiszę

            Saludos!
            Arek
    • Gość: Stiwi Re: Acapulco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 02:00
      Dziękuje wszystkim za pomoc, Meksyk wygląda fantastycznie, niestety organizację
      takiej wycieczki na własną rękę wolę przełożyć, gdyż już nie po raz pierwszy
      czytam opinie, że dwa tygodnie to zdecydowanie za mało i chyba faktycznie na
      tego typu zwiedzanie i poznawanie Meksyku, absolutne minimum wydaje się 3
      tygodnie, a tyle póki co nie wygospodaruje. Dzięki za ostrzeżenie mnie przed
      Acapulco, coś czuje, że "piękny" wypoczynek miałbym z kobietą :-)

      Klamka już niemal zapadła, Kuba, wyspa Cayo Coco (a konkretnie Cayo Guillermo),
      kraj wydaje się niezwykle ciekawy, no i plaże zbierają świetne recenzje.

      Cieszę się, że zostało tu przedstawionych tak wiele informacji odnośnie
      Meksyku, niezwykle pomocnych, myślę, że inni może szybciej skorzystają, ja na
      pewno będę jeszcze kilka razy dogłębnie analizował to co napisaliście przed
      zaplanowaniem swojej wyprawy.

      Pozdrawiam,
      Stiwi.
      • mojito Ceviche w Meksyku :))). 13.01.05, 05:10
        Muchas gracias! Arek,

        pomogles mi kulinarnie. Znam Twoje miesozerne upodobania ale troche
        liczylem na rybozernosc Twojej zony. Ludzie dobieraja sie tez na zasadzie
        innych kulinarnych upodoban :))). Ten opis ceviche spowodowal, ze zaczalem sie
        slinic. Zanotowalem wiec La Morene na lunch i ceviche. Koniecznie musze
        przyjrzec sie tej peruwianskiej rybie. Pojde tez to Izote. Bardzo dobrze ja
        zareklamowales. Bede mieszkal w Col. Polanco a wiec bede mial niedaleko.
        Zdecydowalem, ze koniecznie odwiedze La Hacienda de los Morales.
        Ich Huachinango a la Veracruzana sni mi sie czasem w nocy. Wina meksykanskie
        tez mieli dobre. No i deser - creme brulee z aksamitnym dotykiem podniebienia.
        I prawie wloskie espresso. Ciekawe czy lubisz caldo de camaron?
        U mnie w F. jest restauracja Alma de Cuba. Maja trzy rodzaje ceviche.
        Wszystkie wspaniale. Teczowe jest moim ulubionym.

        Gracias y saludos!


        Stiwi,

        jezeli nasze uwagi pomogly Tobie w podjeciu decyzji to milo mi.
        Rzeczywiscie aby wchlonac troche Meksyku i zobaczyc rozna game kolorow
        meksykanskich trzy tygodnie wydaja sie minimum. Co nie znaczy, ze tydzien
        jest zly :))). Z Acapulco nie jest tak zle. Kobiety tez je lubia.
        Acapulco moze ukolorowic ich pobyt tez. Miasto ma sporo do zaoferowania.

        Przyjemnego wypoczynku na Kubie y buen viaje!

        mojito.


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka