Dodaj do ulubionych

RPA - wiza?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 03:06
Generalna zasada jest taka: do RPA Polacy nie potrzebuja wiz na pobyt do 30
dni.
Nasza wyprawa trwac bedzie ok. 35 dni, z tym, ze zamierzamy przyleciec do
RPA, pobyc w tym kraju doslownie kilka dni i przemieszczac sie dalej tj.
Suazi, Mozambik itd.
Na koniec wracamy znowu na 2 badz 3 dni do RPA i po 35 dniach pobytu w Afryce
wracamy do Polski.
Czy ktos moze ma jakies doswiadczenia w tym wzgledzie?
Pytanie proste: potrzebna jest wiza czy nie? Czy na lotnisku, jak zobacza ze
mamy bilet powrotny za 35 dni, nie beda robic problemow?
Prosze o info - w poniedzialek dzwonimy do ambasady RPA w Warszawie, ale moze
ktos z Was cos wie na ten temat?

Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: RPA - wiza? IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.05, 13:03
      Ja bylem w zeszlym roku w Cape Town , i na lotnisku wklejli mnie wize na 90 dni,
      to jest poprostu standart tam.No ale nie gwarantuje, ze tak jest zawsze.
    • Gość: rosebank Re: RPA - wiza? IP: 5.5R6D* / *.saix.net 21.05.05, 16:07
      Generalnie potrzebna jest wiza na pobyt dluzszy niz 30 dni. Jezli jedziesz na 35
      dni to wydaje mi sie ze musiesz miec wize multiple entry - in and out. Rozumiem
      z twojego postu ze bedziesz przylatywal i wylatywal z Johannesburga czy Cape
      Town dlatego musisz miec ta wize bo jest dluzej niz 30 dni. Musisz dowiedziec
      sie jak jest z wizami do osciennych krajow. Przypuszczam ze w ambasadzie RPA
      takze to mozna zalatiwc.

      Jestem teraz w RPA od 5-ciu miesiecy i przyjechalam tu na wizie turystycznej
      3-miesiecznej. Jesli chcesz zostac dluzej w kraju jako turysta, to tylko mozesz
      przedluzyc tu na miejscu.

      W Warszawie wydanie wizy trwa 10 dni roboczych i kosztuje ok 43 Euro. Dzien
      powrotu na bilecie jest rownoznaczny z data wygasniecia wizy. Oczywsicie musisz
      dostarczyc im return ticket, plan podrozy, stan konta (generalnie zadaja 500 USD
      na tydzien), potwierdzenie zakwaterowania, czy jak masz jakis znajomych to
      wystarczy zaproszenie od nich.

      Mnie tez kilka razy na lotnisku w Jo'burg wbijali pobyty na 90 dni, ale kilka
      razy tylko na 30 dni.
      90 dniowy pobyt jest niezgodny z regulaminen bo 'zwykly' turysta moze byc w RPA
      do 30 dni bez zadnych wiz, a do 90 dni tylko jesli masz paszport dyplomatyczny.
      Albo ma sie szczescie albo nie ma na dostanie pobytu na 90 dni na granicy. Ja
      mialam i taki i taki przypadek jak widzisz. Ostatnim razem nie ryzykowalam.

      • Gość: Paco29 Re: RPA - wiza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 17:26
        Dzieki za info.
        Rosebank, pojutrze dzwonie do ambasady i sie dopytam. Nie za bardzo nam sie
        usmiecha zalatwianie wizy - planowalismy tam byc łącznie ok. 33-35 dni i pewnie
        jeżeli kategorycznie stwierdzą, że w takim przypadku potrzebujemy wizę, to
        zdecydujemy sie na pobyt dokladnie 30-dniowy.
        A po drugie - ciagle nie mam przekonania... no bo w koncu w RPA bede tylko
        łącznie po kilka dni. I na granicy jak bedziemy wracac załóżmy z Botswany,
        powinni znowu nam wbic pozwolenie na pobyt 30-dniowy. Takie jest moje
        uproszczone;) myslenie.
        • mopana Cos to nie tak, kolego. 22.05.05, 05:43
          Wyglada ze w RPA nie bedzies dluzej ziz 35 dni; piszesz przeciez ze po kilku
          dniach masz zamiar pojechac do kilku innych krajow. Czyli ze jak bedziesz
          wracal do RPA z Mozambiku (?) to dostaniesz nowa wize.

          Ale lepiej opytaj sie w tej ambasadzie co i jak .... W ostatecznosci mozesz
          wyleciec np. z Gaborone czy Maputo do Joburga i przesiasc sie na Twoj powrotny
          samolot w Joburgu oficjalnie nie "wkraczajac" juz do RPA.
      • Gość: Paco29 Re: RPA - wiza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 17:30
        ...A tak jeszcze przy okazji... jeżeli jesteś teraz w RPA, możesz ocenić stan
        bezpieczeństwa w tym kraju. My mamy plan od razu z lotniska w Joburgu jechac do
        Pretorii (moze sie udac skombinowac transport z lotniska do jakiegos hostelu w
        Pretorii) i tez prawie od razu do Nelspuit i stamtad do Parku Krugera. Moze
        masz jakies cenne wskazowki? Chyba zdecydujemy sie ominac Joburg - podobno
        najbardziej niebezpieczne miasto na swiecie... Podobnie mowili o Ciudad de
        Mexico i San Salvador... a żyję:):)
        Byłbym wdzieczny za wszelkie info.
        I pozdrawiam oczywiscie,
        Paco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka