etrusek 05.09.05, 22:37 Czy ktoś z forumowiczów miał okazję bawiś turystycznie w Namibii? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
starypierdola Nie trac czasu na Namibie. 06.09.05, 00:42 Jedyna dobra rzecz jaka tam maja to piwo (poniemieckie). Na zwiedzanie lepiej jedz do Botswany: Okawango Delta, Chobe River, przeskok do Victoria Falls ... No chyba ze zamieszkasz na Caprivi Strip; stamtad blisko i do Chobe i do Vic Falls; tyle ze lokani murzyni cos sie zaczeli ostatnio buntowac ..... SP Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: Nie trac czasu na Namibie. 06.09.05, 04:52 Hej SP! Juz Cie tu chyba z rok nie widzialem. Czyzbys sie wycofal z zycia publicznego? S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Jestem tu incognito! 06.09.05, 05:06 Ukrywam sie bo mnie rozne buraki scigaja :))) A Botswana jest rzeczywiscie duzo ciekawsza od Namibii. Ze juz nie wspomne o Kalahari i Pigmejach! Jedyne co ciekawe w Namibii to wybrzeze ale tez nie za bardzo. W wielu miejscach holoty nie wpuszczaja bo plucza diamenty. No to o diamentach: Botswana to najwiekszy w swiecie producent diamentow jubilerskich (Australia wiekszy ale tam 90% to diamenty przemyslowe). Produkuja ze trzy razy tyle co Pld. Afryka czy Kanada, ze dwa razy tyle co Rosja. Maja trzy duze kopalnie: Jwaneng, Orapa, i Lethlakane .... No ale dalej nie bede pisal bo jeszcze pomyslisz ze bylem tam zeslany na roboty przymusowe .... i ze jadlem malpy.... :)) SP Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Jestem tu incognito! 07.09.05, 17:02 no ladnie...smietanka podroznikow cichaczem udziela sie w afrykanskim watku ?? - kto by pomyslal;))) ale do rzeczy... Smoku!!! Czy Ty otrzymales moje listy????!! Bardzo jestem ciekawa jak udala sie Wam podroz po Turcji??? SP! - burakami sie przejmujesz???!!! Co bardziej buraczane buraki co najwyzej mozna zsylac na przerobke na cukier i po klopocie - jak to mowia - a karawana toczy sie dalej;) Temat Namibii, Botswany a w szczegolnosci diamentow:) baaaaaaaaaaaardzo mnie interesuje!!!! Niestety, w Afryce nie bylam i pewnie niepredko tam dotre. Ciekawi mnie bardzo wlasnie ta strona bezpieczenstwa - jak naprawde wyglada samotne wloczenie sie np. kobiety po czarnej Afryce? - no i czy sa chociaz tam miejsca, w ktorych czerwonych tablic z napisem 'coca cola' sie nie uswiadczy?:) (mam juz na nie alergie:) Wiem, pytania mam glupie, ale coz - od czegos trzeba zaczac. Bardzo chcialabym zobaczyc kawalek takiej prawdziwej Tony-Halikowej Afryki:) - ale bez obawy wyladowania w haremie jakiegos wodza plemiennego jako w najlepszym przypadku siedemnasta zona:) - dlatego z ogromna ciekawoscia 'poczytam - wyslucham' Waszych porad tak na wszelki wypadek gdybym jednak wykopala strach za okno, spakowala plecak i pojechala tam... :) Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Jestem tu incognito! IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 07.09.05, 19:55 Miejsca bez napisu "Coca - Cola" sa i nawet nie trzeba sie wysilac by do nich dotrzec. Cala reszta jest wzgledna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: Jestem tu incognito! 07.09.05, 21:29 Podroz do Turcji uwazam za bardzo udana. Zdjecia sa juz na mojej stronie. Ostatni list dostalem od Ciebie jeszcze pod koniec czerwca. Wyslalem Ci szereg przesylek na rozne konta ale bez odzewu... Mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko w porzadku bo zauwazylem, ze wycofalas sie poniekad z zycia publicznego podobnie jak nasz zacny kolega-podroznik - SP. Pozdrawiam, S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
the_canadian No prosze, towarzystwo podroznikow w komplecie 08.09.05, 16:24 a przynajmniej prawie ze w komplecie. I ci co zwiedzaja pieszo i ci co na rowerach (!!) i co to truckami (!!!) i ci co samolotem.... tylko nie widac nikogo kto by zwiedzal lodka/zaglowcem/okretem. Nawet nie ma nikogo z kajakiem! No to do dziela! Gdzie jedziemy??? Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: No prosze, towarzystwo podroznikow w kompleci 11.09.05, 08:53 the_canadian napisał: > a przynajmniej prawie ze w komplecie. > > I ci co zwiedzaja pieszo > i ci co na rowerach (!!) > i co to truckami (!!!) no wlasnie - jak tam szanowny truck sie sprawuje?:)))) > tylko nie widac nikogo kto by zwiedzal lodka/zaglowcem/okretem. Nawet nie ma > nikogo z kajakiem! hmmm..cienko widze np. splyw kajakowy np. po piaskach Kalahari, ale co tam, warto sprobowac;) > No to do dziela! > Gdzie jedziemy??? to ja proponuje wyprawe konną po stepach mongolskich - serio!! Ten pomysl juz od dluzszego czasu spedza mi sen z powiek..grrrr :) Pozdrowionka. p.s. dodam, ze super widziec prawie-komplet moich ulubionych podroznikow w tym watku!;) Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Jestem tu incognito! 11.09.05, 05:26 s.wawelski napisał: > Podroz do Turcji uwazam za bardzo udana. Zdjecia sa juz na mojej stronie. swietnie! z przyjemnoscia obejrze!! > Ostatni list dostalem od Ciebie jeszcze pod koniec czerwca. Wyslalem Ci > szereg przesylek na rozne konta ale bez odzewu... niemozliwe??! - dostaje bardzo duzo smieci w mailu i czesto klikam na 'spam' - moze przez przypadek naklikalam na przesylki od Ciebie? Tylko to moze tlumaczyc, pustke w mojej skrzynce???? skrzynkach? GRRRR Musze sprawdzic dokladnie! > Mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko w porzadku bo zauwazylem, > ze wycofalas sie poniekad z zycia publicznego podobnie nie nie nie... nie wycofalam sie - czasami dokucza mi dosc niewybrednie miedzy innymi jeden slawny ontaryjsko forumowy burak:) ale to nie powod mojego chwilowego 'znikniecia':) - po prostu tak raczej przypadkowo zostalam moderatorka mojego rodzinnego miasta, od razu tez poprosilam administracje o zalozenie galerii fotograficznej - wiec narazie tam utknelam:)) no i juz ukladam dokladny plan nastepnego wyjazdu za kilka miesiecy bo ochota na karmienie kaczek w torontonskim bajorku juz dawno mi przeszla;) Gdzie teraz planujesz z zona nastepny wyjazd??? Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: Jestem tu incognito! 11.09.05, 07:17 Hello Borasca! Ciesze sie, ze Cie znowu "slysze" po dluzszej przerwie. Odpowiem Ci w punktach. borasca0107 napisała: dostaje bardzo duzo smieci w mailu i czesto klikam na 'spam' - > moze przez przypadek naklikalam na przesylki od Ciebie? > Tylko to moze tlumaczyc, pustke w mojej skrzynce???? skrzynkach? GRRRR > Musze sprawdzic dokladnie! No wlasnie! Moze bys mnie tak odblokowala. Niedawno Ci wyslalem kilka przesylek z 2 kont na oba Twoje adresy ale nie mam zadnego odzewu. Sprawdz jeszcze @gazeta. > - po prostu tak raczej przypadkowo zostalam > moderatorka mojego rodzinnego miasta, od razu tez poprosilam administracje o > zalozenie galerii fotograficznej - wiec narazie tam utknelam:)) Czy moderujesz na odleglosc? O ile pamietam jestes z Olsztyna(?) - nie wiedzialem, ze to miasto ma swoje wlasne forum. Gratuluje! > > no i juz ukladam dokladny plan nastepnego wyjazdu za kilka miesiecy > bo ochota na karmienie kaczek w torontonskim bajorku juz dawno mi przeszla;) To dokad sie wybierasz? > > Gdzie teraz planujesz z zona nastepny wyjazd??? Poki co musimy odpracowac dwumiesieczny pobyt poza domem. Narobilo nam sie troche zaleglosci wiec poczatkowe plany wyjazdowe w zimie sa zupelnie nieaktualne a na wiosne malo prawdopodobne (choc niewykluczone, ze zmienimy zdanie), wiec ewentualnie zostaloby lato, ale w tym momencie nie mamy jeszcze pojecia gdzie pojedziemy. Zreszta poniewaz w ciagu ostatnich 12 miesiecy bylismy az na 5 kontynentach wiec teraz wkrotce po powrocie na razie cieszymy sie domem. P.S. A tak nawiasem mowiac czuje sie troche winny, ze totalnie zwichrowalem tak pieknie zpowiadajacy sie watek o Namibii... Lacze pozdrowienia, S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Jestem tu incognito! 11.09.05, 10:39 ufff.. nareszcie wtracilam swoje trzy grosze w wateczku. Chociaz liczac ilosc wypowiedzi to moge smialo stwierdzic, ze wtracilam cala zlotówkę:) i moge nareszcie isc spac:) s.wawelski napisał: > No wlasnie! Moze bys mnie tak odblokowala. no ladnie - musze porobic porzadki, sprawdzic, naprawic, postraszyc komputer mlotkiem i takie tam - osiwieje, przez to glupie pudlo:) > Czy moderujesz na odleglosc? O ile pamietam jestes z Olsztyna(?) - nie > wiedzialem, ze to miasto ma swoje wlasne forum. no wiesz? - ja zaraz normalnie wykopie toporek wojenny! :) > Gratuluje! hmmmm... jakby to powiedziec - tu nie ma powodow do gratulacji - nalezy mi wspolczuc:)) > To dokad sie wybierasz? Tajlandia, Kambodza, Laos i Birma - juz nie moge sie doczekac! Jest dopiero poczatek wrzesnia, a ja juz mialam problem ze zdobyciem biletu powrotnego na polowe stycznia! grrrr > Zreszta poniewaz w ciagu ostatnich 12 miesiecy > bylismy az na 5 kontynentach wiec teraz wkrotce po powrocie na razie cieszymy > sie domem. :)))))))) taaaaak... poczekam jeszcze z miesiac i zadam Ci to samo pytanie:) Trzy miesiace temu przysiegalam sobie, ze juz nigdzie sie nie rusze przynajmniej w nadchodzacej pieciolatce, nastepny urlop w domu, w ciszy, spokoju, bez stresu, bez latajacego dynamitu nad glowa itp... a teraz dynamit zamienilam na miny, bilet kupiony i pozostaje mi tylko liczyc niecierpliwie dni do odlotu..aah.. ! :) > P.S. A tak nawiasem mowiac czuje sie troche winny, > ze totalnie zwichrowalem tak pieknie zpowiadajacy sie watek o Namibii... :))) To ja w takim razie w ramach lagodzenia wichrowego tematu, zakoncze na dzisiaj:) Nareszcie wtracilam swoje trzy grosze w wateczku - chociaz liczac ilosc wypowiedzi to moge smialo stwierdzic, ze wtracilam cala zlotówkę:) i moge nareszcie isc spokojnie spac:) Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
forro Re: Namibia - kto zwiedzał 08.09.05, 14:34 interesujacy kraj- najstarsza pustynia swiata z ogromnymi wydmami (niesamowite wrazenie robi widok roziskrzonej pustyni ogladanej z samolotu o wschodzie slonca (diamenty?), drugi w swiecie pod wzgledem wielkosci i niesamowicie atrakcyjny Fish River Canyon, Etosha National Park uwazany za jedno najlepszych w swiecie miejsc do ogladania dzikich zwierzat. Wybrzeze Szkieletow -miejsce spoczynku ogromnej ilosci zeglarzy-rozbitkow (podobno miejsce najwiekszej ilosci katastrof morskich). Chyba jedyne miejsce gdzie mozna spotkac dzikie konie zyjace na pustyni i quiver forest - las na pustyni. Najlepsze ostrygi jakie jadlem - w Luderitz ("bawarska wies" na wybrzezu) i niezle piwo (jesli ktos lubi specyficzny folklor mozna je wypic w barze "ozdobionym" sztandarami ze swastykami) Odpowiedz Link Zgłoś
the_canadian W koncu kazdy kraj ma cos do zobaczenia. 08.09.05, 16:36 Ale Namibia duzo nie ma. 1. Na pustyni "starosci" nie widac. Wydmy mniejsze niz np. w Kalifornii (granica z Arizona niedaleko od Yuba) ze juz nie wspone o Saharze. 2. Z powietrza duzo rzeczy wygalda przyjemnie. Diamenty sa na plazy i w morzu (oceanie). I miejsca dzie sa sa ogrodzone drutem kolczastym i pilnowane przez straznikow w psami i karabinami maszynowymi. 3.Drugi w swiecie pod wzgledem wielkosci jest Kanada. Potem ida: USA, Brazylia, Australia i inni. Nie wiem czy Namibia zalapie sie do pierwszej dziesiatki 4. Dzikie konie zyjace na wolnosci sa w wielu miejscach. Bardzo dizo jest np. w Wyoming czy w Nevadzie. 4a (zapomnialem). Do ogladania zwierzyny nic nie bije Chobe (Botswana). Ten jeden zakatek kraju ma wiecej dzikiej zwierzyny, i jej wieksza roznorodnosc, niz jakiekolwiek inne miejsce w Afryce. 5. Wybrzeze szkieletow wyglada "normalnie". Szkieletow nie ma. A plaze ladniejsze w wielu innych miejscach, ze np. wspomne Natal czy Australie. 6. Najlepsze ostrygo w Nowym Orleanie. A teraz beda tam jeszcze lepsze bo maja duzo ppozywienia. 7. Bawarskie wsie sa bardziej atrakcyjne w .... Bawarii. 8. Ale piwo dobre. Duzo lepsze od np. Castle. Sorry, man! No ale rozumie ze na bezrybiu i rak ryba. W koncy w Polsce tez jest kilka ciekawych miejsc. Nawet pewno mozna dostac ostrygi. No to jeszcze o Okawango Delta. Kiedys lecialem awionetka do Camp Okuti. Przez pol godziny nie moglismy wyladowac bo na pasie startowym paslo sie stado sloni, jakies 200 do 300 sztuk. Pilot latal nad nimi jak wsciekly a one nic.... malo nam nie zabraklo benzyny! W Botswanie jest podobno 200,000 sloni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: W koncu kazdy kraj ma cos do zobaczenia. IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 08.09.05, 16:56 Oczywiscie, ze tak. Warto jednak zwrocic uwage na kilka faktow: 1. Nawet na Saharze sa miejsca gdzie wydm nie ma, co nie zmienia faktu, ze i tu i tam warto byc. 2. Rejony diamentonosne sa zasadniczo niedostepne. 3. Drugi co do wielkosci kanion jest w Namibii a nastepny w Poludniowej Afryce ( o to chodzi a nie o wielkosc kraju) 4. Konie sa zasadniczo zdziczale a nie dzikie jako takie. Byly obiektem dlugich badan ze wzgledu na dostosowanie sie do zycia na pustyni. Wic jednak cos innego i ciekawego. 5. Akurat Etosha to zupelnie inny typ srodowiska niz w Botswanie a wiec trudno porownywac. Moze predzej rejon Kalahari? 6. Wybrzeze Szkieletow ma zla slawe wlasnie z liczby katastrof. Jak dobrze poszukac mozna znalezc wraki statkow w glebi ladu. 7. Niemieckie akcenty to pozostalosc czasow kolonialnych, a niemieckosc juz inna niz w Europie. Co do reszty rzecz gustu, choc nie bardzo rozumiem powiedzenie o bezrybiu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: W koncu kazdy kraj ma cos do zobaczenia. 09.09.05, 06:43 Serwus Canadian i Nemo! Z przyjemnoscia przeczytalem Wasze argumenty za i przeciw Namibii. Jako ze nigdy tam nie bylem to nie moge bezposrednio sie wypowiedziec ale przychylilbym sie do stwierdzenia tytulowego. (Ten rejon jest zreszta w moich dalekich planach.) Czasami o atrakcyjnosci danej atrakcji decyduje jej skala i dostepnosc jak i indywidualne zainteresowanie i doswiadczenie z innymi atrakcjami tego typu. Jednym z przykladow bylby fakt, ze w Polsce lezy najwieksza piaszczysta pustynia w Europie ale jakos do naszego kraju nie zjezdzaja tabuny turystow z calego swiata aby to zjawisko zaobserwowac. Inny przyklad wiaze sie z Kuba i Dominikana. Otoz zauwazylem na forum wzmozone zainteresowania obiema wyspami ze strony polskich turystow, choc moim zdaniem nie ma tam nic ciekawego poza plazami i palmami. Niemniej wiele osob wychowanych w chlodnej Europie srodkowej bardzo sobie chwali te namiastke egzotyki jakby nawet nie zdajac sobie sprawy, ze Karaiby sie nie koncza na tych dwoch nieciekawych krajach przynajmniej w porownaniu do tego co oferuje Meksyk, Gwatemala, Belize, Wenezuela czy czy chocby Jamajka jesli mowimy o akwenie M.Karaibskiego. Juz zupelnie inna rzecza jest sposob w jaki niektorzy ludzi wybieraja miejsce przyszlego urlopu. Ze sposobu zadawanych pytan na forum czasami mam wrazenie, ze czesc forumowiczow dokonuje wyboru puszczajac baczek na mapie swiata i o kraju, na ktorym sie zatrzyma staraja sie dowiedziec zadajac lakoniczne pytanie czy jest tam cos ciekawego. Canadian, nawiazujac jeszcze do Twego wczesniejszego wpisu, gdzie wymieniasz rozne srodki lokomocji, to musze sie przyznac, ze w tym roku juz mi sie zdarzylo zwiedzac zaglowka a teraz dolozylem jeszcze "podroz" balonem. ...a poza tym milo uslyszec od starych pen-pals na forum podrozniczym. Nemo i Canadian, gdzie w tym roku byliscie? Pozdrowienia, S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
the_canadian No dobrze, nie bede sie klocil .... 09.09.05, 07:11 .... bo mnie jeszcze Borasca opieprzy! Smoku, z ta zaglowka i balonem to zawyzasz poziom. Ale to dobrze, mamy wiecej roznorodnosci. Jedno jest pewne, ze na rowerze w Namibii to nie bardzo. Ani w sasiednich krajach. Odleglosci za wielkie i brak infrastruktury. Wiekszosc turystow w tym rejonie swiata to Poludniowi Afrykanie przyjezdzajacy wlasnymi samochodami i mieszkajacy w trailerach (przyczepa kampingowa) czy na kampingach. No a z haremami to roznie bywa. Ale ponizej linii Tanzania - Nigeria muzulmanow w zasadzie nie ma, czyli nie ma tez haremow. Z drugiej strony zycie w Haremie moze byc calkiem przyjemne :))) Zeby wyrownac poziom proponuje wycieczke / wspinaczke na Kilimandzaro. Tylko troche trudniejsza niz wspiecie sie na Mt Kosciusko (ko- zias-ko). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Podroze male i duze IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 09.09.05, 10:00 Przyznam sie bez bicia do dwoch rzeczy: nie lubie za bardzo podrozowac, a moje podroze sa najczesciej zwiazane z moja praca. W tym roku, dziwnym trafem, udalo mi sie odwiedzic Islamska Republike Mauretanii. Bardzo ciekawy kraj i ciekawi ludzie. Ponad siedem godzin jazdy w glab pustyni by dotrzec do miejsca przeznaczenia tez robi wrazenie. A jesli mamy chwile czasu bierzemy nasza furgonetke i cala rodzina znikamy w miejsce gdzie nie ma ludzi i nie dzialaja telefony komorkowe - na szczescie takich miejsc jest jeszcze troche w Poludniowej Afryce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Podroze male i duze 11.09.05, 09:54 Gość portalu: NEMO napisał(a): > Przyznam sie bez bicia do dwoch rzeczy: nie lubie za bardzo podrozowac, > a moje podroze sa najczesciej zwiazane z moja praca. no to fakt - tez nie podobaloby mi sie, gdyby za moje podroze jeszcze mi na przymus placono;) - a tak na serio to Ci bardzo zazdroszcze! > W tym roku, dziwnym trafem, udalon mi sie odwiedzic > Islamska Republike Mauretanii. Bardzo ciekawy kraj i ciekawi > ludzie. Ponad siedem godzin jazdy w glab pustyni by dotrzec do miejsca > przeznaczenia tez robi wrazenie. hej - mam nadzieje, ze miales ze soba aparat fotograficzny?! Jesli zrobiles chociaz kilka zdjec to moze podzielilbys sie nimi na forum zdjatek z podrozy? > A jesli mamy chwile czasu bierzemy nasza furgonetke i cala rodzina znikamy w > miejsce gdzie nie ma ludzi i nie dzialaja telefony komorkowe - na szczescie > takich miejsc jest jeszcze troche w Poludniowej Afryce. eehh.. Poludniowa Afryka... marzy mi sie urlop z aparatem fotograficznym w wiosennym Namaqualand - moze kiedys.... znany kanadyjski fotograf, Freeman Paterson prowadzil tam (chyba jeszcze prowadzi, ale nie jestem pewna) tygodniowe seminaria - jego fotografie z tamtych terenow sa niesamowite!! Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: No dobrze, nie bede sie klocil .... 11.09.05, 09:40 the_canadian napisał: > .... bo mnie jeszcze Borasca opieprzy! :)))) no wiesz? takiemu wzorcowi lagodnosci robic rysy na krysztale?? grrr :))))) - zapamietam to sobie;) > Smoku, z ta zaglowka i balonem to zawyzasz poziom. > Ale to dobrze, mamy wiecej roznorodnosci. no ladnie... zaglowka to na Galapagos, prawda? a balon???! a mi sie marzą oprocz prawie nierealnej konnej wyprawy po Mongolii, bardziej przyziemne i bardziej realne kajaki w Nunavut. Forro, jesli nie tam to gdzies w okolicach napewno juz byles, prawda?:) Kiedy wkleisz na forum wiecej swoich pieeeeeeeeknych fotografii???? > Jedno jest pewne, ze na rowerze w Namibii to nie bardzo. Ani w sasiednich > krajach. Odleglosci za wielkie i brak infrastruktury. no nie... jesli juz to ja tam bez roweru:) ale z drugiej strony zorganizowana wycieczka w wiekszej grupie odpada bo nie lubie - a transport publiczny chyba niezbyt rozwiniety:) wiec jakby na to nie patrzec to chyba jednak ten rower to nie taki zly pomysl?:) no chyba, ze mozna sie gdzies zalapac na jakas malenka wyprawe na wielbladach czy sloniach?:) > Wiekszosc turystow w tym rejonie swiata to Poludniowi Afrykanie > przyjezdzajacy wlasnymi samochodami i mieszkajacy w trailerach > (przyczepa kampingowa) czy na kampingach. - zastanawiam sie jaka moze byc przyblizona cena za przewodnika z jeepem wyposazonym w namioty, ktore rozstawia sie na dachu samochodu - czy ktos z Was orientuje sie? > No a z haremami to roznie bywa. Ale ponizej linii > Tanzania - Nigeria muzulmanow w zasadzie nie ma, > czyli nie ma tez haremow. Z drugiej strony zycie w Haremie > moze byc calkiem przyjemne :))) no nie - zejdz na ziemie - o tych wszystkich tesciowych i tesciach z calym kramem pomyslales??? :))) > Zeby wyrownac poziom proponuje wycieczke / wspinaczke na Kilimandzaro. To ja zapisuje sie na Kilimandzaro! Chwilowo na slowo 'gory' mam alergie, ale jak Kilimandzaro to Kilimandzaro - tez chce!:) > Tylko > troche trudniejsza niz wspiecie sie na Mt Kosciusko (ko- zias-ko). De_Canadianku - no i gdzie ta lista????? :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_canadian Nie bede sie klocil .... 12.09.05, 08:12 Na Galapagos to jacht (yacht) motorowy ... Wymieniac nic ne bede bo zabraklo by mi czasu; no i wszystko sie stale zmienia. Wez np. taki CCCP. Nagle okazuje sie ze zamiast jednego kraju (CCCP) bylem w 10- ciu (ROsja, Ukraina, Kazakhstan .....!!) Gobi mnie nie pociaga. Stepy, sawanny i prerie sa tez gdzie indziej i to chyba ciekawsze.... W Laosie i Kambodzy nie bylem, wiec Ci nie radze. W Malezji bylem tylko w Kuala Lumpur; nie warte podrozy (turystycznie). W Tajlandii (czy Syjamie) bylem i zwiedzalem: Bangkok i okolice, Chang Mai i okolice, i kilka wycieczek typu "Most na Rzece Kwai". Nie sadze jednak ze ten kraj jest zbyt ciekawy dla kobiet (!!??). Jest duzo ciekawszych..... Na Twoim miejscu skoncentrowal bym sie na tym co blizej i nie mniej ciekawe. Taki np. Grand Canyon (patrz na jednym z wpisow powyzej czy ponizej). Albo taka Arizona, na pewno ciekawsza niz Boliwia. Albo Hawaje. Albo Kalifornia, ze juz nie wspomne o Florydzie ktorej nie zwiedzilas i nawet nie mozez "odhaczyc" na mapie (lotnisko sie nie liczy). No i jeszcze ta I90, ale tu to Cie moge podwiezc :))) To tyle na razie. Nie ma to jak ludzie co wszedzie byli, wszystko wiedza i sie wymadrzaja, proszeni czy nie. No ale jak sie jezdzi truckiem miedzynarodowym .... No to jak z tym Kilimandzaro?? Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Nie bede sie klocil .... 26.09.05, 01:18 hmmmm...jak to sie stalo, ze przegapilam TO???!! GRRRR :) the_canadian napisał: > Wymieniac nic ne bede bo zabraklo by mi czasu; > no i wszystko sie stale zmienia. Az TYLE tych krajow masz na koncie, czy jest tu mowa o palcu na mapie? :)))) > Wez np. taki CCCP. Nagle okazuje sie ze zamiast > jednego kraju (CCCP) bylem w 10- ciu > (ROsja, Ukraina, Kazakhstan .....!!) wszedzie truckiem, czy tak z wlasnej nie przymuszonej woli??? ;) > Gobi mnie nie pociaga. Stepy, sawanny i prerie > sa tez gdzie indziej i to chyba ciekawsze.... takim sposobem lepiej tam niz tu, lub tu niz tam - bo ciekawiej, bo lepiej itp. to najlepiej mozna wczasy spedzac przed telewizorem ogladajac Discovery Channel grrr ;P > W Laosie i Kambodzy nie bylem, wiec Ci nie radze. niedobrze.. grrr > W Malezji bylem tylko w Kuala Lumpur; > nie warte podrozy (turystycznie). hmmm... kiedys moze sprawdze to dopiero zaczne polemizowac (klocic sie) czy miales racje:) > W Tajlandii (czy Syjamie) bylem i > zwiedzalem: Bangkok i okolice, Chang Mai i okolice, i kilka wycieczek > typu "Most na Rzece Kwai". to zamieniam sie w wielkie otwarte uszy!!!! :))) > Nie sadze jednak ze ten kraj jest zbyt ciekawy dla > kobiet (!!??). ooohh.. tak??? a niby dlaczego nie?! GRRRR > Jest duzo ciekawszych..... wiem, wiem - jak np. Discovery Channel:))) > Na Twoim miejscu skoncentrowal bym sie na tym co blizej i nie mniej ciekawe. ale to co blizej, odkladam na czasy emerytalne:) > Taki np. Grand Canyon (patrz na jednym z wpisow powyzej czy ponizej). > Albo taka Arizona, na pewno ciekawsza niz Boliwia. !!! :) ...ale czy np. w Arizonie mozna sobie poplotkowac z takim gosciem? borasca0107.blogspot.com/2005/08/man-is-harder-than-iron-stronger- than.html :) - i to poplotkowac dosyc zywo - on w jakims kosmicznym jezyku i ja w naszym rodzimym, polskim:) - i tak nie rozumial angielskiego, wiec po co sie meczyc:) > Albo Hawaje. Albo Kalifornia, jak wyzej - bedzie gdzie spedzac emeryturke:) > ze juz nie wspomne o Florydzie ktorej nie zwiedzilas > i nawet nie mozez "odhaczyc" na mapie (lotnisko sie nie liczy). GRRRRR Ty sie naprawde doigrasz!!:) Skad ta pewnosc, ze nie zwiedzilam? Ostatnio tylko zdazylam zobaczyc krokodyle w Everglades i pozywic stada wyglodzonych komarow - ale juz wczesniej bylam w Disneyland, Universal Studios, Sea World, Gatorland, Cape Canaveral, smazylam sie na Cocoa Beach i plywalam w cieplym jak podgrzana zupa oceanie... grrr i podziwialam cale stada Emerytow:))) > No i jeszcze ta I90, ale tu to Cie moge podwiezc :))) uwazaj, bo wypowiesz w zla godzine i sobie wtedy dopiero klopotu narobisz:)) > To tyle na razie. Nie ma to jak ludzie co wszedzie byli, > wszystko wiedza i sie wymadrzaja, proszeni czy nie. :)))) > No ale jak sie jezdzi truckiem > miedzynarodowym .... Taaaaa... ten truck to widze czysta gora zlota:))) > No to jak z tym Kilimandzaro?? no wlasnie!!! ????? :) Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: W koncu kazdy kraj ma cos do zobaczenia. 11.09.05, 08:57 the_canadian napisał: > No to jeszcze o Okawango Delta. Kiedys lecialem awionetka do Camp Okuti. > Przez pol godziny nie moglismy wyladowac bo na pasie startowym paslo sie > stado sloni,jakies 200 do 300 sztuk. Pilot latal nad nimi jak wsciekly a one > nic.... malo nam nie zabraklo benzyny! De_Canadianku - ja Cie calkiem powaznie pytam o liste krajow, ktore odwiedziles (truckiem?!;) Ciekawosc zaczyna mnie zzerac:) Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski A propos kanionow 10.09.05, 05:34 O ile latwo sie zgodze, ze Fish River Canyon jest mniejszy od Grand Canyon of Colorado, nie do konca jestem przekonany, ze GC jest najwiekszy na swiecie. Jezeli mowimy o kubaturze to najwiekszym kanionem jest Barranca del Cobre w Meksyku (zalaczam ponizej link do weryfikacji) www.coppercanyon-mexico.com/ Natomiast biorac pod uwage glebokosc, to nic nie pobije Kanionu Colca w Peru: www.go2peru.com/webapp/ilatintravel/articulo.jsp?cod=199888 Mowiac "najwiekszy" jest czasami dyskusyjne w zaleznosci ktory parametr sie ma na mysli - po prostu wezcie pod uwage jeszcze te dwa. Pozdrowienia, S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: A propos kanionow IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 10.09.05, 06:57 Rzeczywiscie, mowimy czesto najwiekszy bez zastanowienia nad znaczeniem tego slowa w roznych przypadkach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
the_canadian He, he, he. Kazdy pan chwali swij kram. 10.09.05, 08:22 Ktore drzewo jest najwieksze: sekwoja? baobab? Jakies inne? Okazuje sie ze jedno jest najgrubsze, jedno najwyzsze a jeszcze inne ma najwieksza mase (kombinacja grubosci i wysokosci). A jaki wodospad jest najwiekszy: Niagara? Iguazu? Victoria? Angel? Tez okazuje sie ze jeden ma najwiekszy przeplyw wody, inny jest najwyzszy (choc czasem wody w nim prawie nie widac), itd. W sumie podziw i uznanie dla fenomenow natury ktore sa w tej samej klasie zalezy w duzym stopniu od "marketing", czyli prezentacji i udostepnienia/development. A wtym przewodzi Ameryka. Czyli pozoztaje przy swoim: Grand Canyon jest najwiekszy. Niedowiarkom proponuje przyjazd na South Rim, zejscie jednym szlakiem nad Colorado, wyjscie na North Rim, zejscie spowrotem do rzeki innym szlakiem i ponowne wspiecie sie na South Rim. I prosze nie wynajmowac mulow, wszystko na piechotke i w max. cztery dni (do Boraski: rowerow nie wpuszczaja!!) PS. Nemo, czy Ty jestes z South Africa? Byles na Chobe? w Vic Falls?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: He, he, he. Kazdy pan chwali swij kram. IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 10.09.05, 16:03 Tak, mieszkam w Poludniowej Afryce ( Ek is Suid Afrikaner ). Jak wspomnialem, moje podroze sa zwiazane z moim zawodem,nie za bardzo lubie podrozowac ( tak w skrocie ale jest to troche bardziej zlozone) i gdy moge wysylam mego wspolnika. Wobec tego moje podroze sa czesto z dala od turstycznych szlakow - ma to swoje zalety. W Chobe nie bylem, w Victoria Falls bylem. Osobiscie lubie miejsca bez ludzi, bez cywilizacyjnych udogodnien - pisalem o tym w innym miejscu. Pozdrawiam P.S. Pojecie "najwiekszy" jest najczesciej nieprecyzyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
the_canadian Podroz do Mauretanii ... 10.09.05, 16:38 ... i inne wskazuja wiec an Anglo American :))) No to napisz cos o diamentach, bo sie tu pytali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Podroz do Mauretanii ... IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 11.09.05, 07:52 Nie. Wspomnialem, ze mam wspolnika, wiec pracuje dla siebie. Nasza dzialalnosc konsulatcyjna zwiazana jest z przemyslem wydobywczym jak rowniez energetycznym oraz prztwarzania surowcow. Firma, ktora zostala wspomniana tez bywa czasem naszym klientem. Rzeczy, ktore robimy sa ciekawe ale akurat malo nadaja sie na to forum. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Podroz do Mauretanii ... 11.09.05, 10:04 Gość portalu: NEMO napisał(a): > Rzeczy, ktore robimy sa ciekawe ale akurat > malo nadaja sie na to forum. Jesli sa ciekawe to bardzo sie nadaja tutaj:)) a jesli mowa o diamentach to wrecz obowiązkowo powinienes podzielic sie z nami ciekawostkami:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Podroz do Mauretanii ... IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 12.09.05, 10:44 Co jest z ta fascynacja diamentami? Prozaiczna prawda jest taka, ze w procesie wydobywczym, diament pojawia sie gdzies na szarym koncu. Tak samo jest w sumie ze zlotem. Mam wrazenie, ze wiekszosc ludzi pracujacych na roznych etapach wydobycia diament widzialo przypadkowo i nie koniecznie na terenie kopalni. Zaklady zwiazane z wydobyciem diamentow ( zloto podobnie choc nie do tego samego stopnia) maja niezwykle "wyrafinowany" system zabezpieczen przed "wyplywem" cennego materialu. Jesli zwazyc naklady pracy wlozone w wydobycie to wszystko jest jedna wielka lipa - diamenty przemyslowe mozna uzyskac w procesie przemyslowym i to wystarczy. Zloto do celow przemyslowych tez mozna odzyskac w procesach chemicznych. Cala reszta sluzy zaspokojeniu naszej proznosci. Jesli juz byc oryginalnym polecam Tanzanit - zasoby sa ograniczone, nie tak popularny jak diament a rownie ladny ( tak przynajmnie twierdzi moja zona). Bedac w Mauretanii robilem zdjecia - mieszanina przemyslowo - turystyczna. Nie sadze by nadawaly sie do publikacji choc wywoluja wspomnienia. Od zdjec natury specjalista jest moja zona, ja dosyc dawno temu rozstalem sie z fotografia (wtedy byl jeszcze film i najczesciej czarno - bialy). Jak wspomnialem, kraj jest ciekawy ale biedny i ( przepraszam za wyrazenie ) zaniedbany wedlug naszych pojec. Najbardziej fascynujace jest to: 1. wsrod pustyni natrafia sie na najrozniejsze sadyby ludzkie; 2. kierowca, ktory mnie wiozl jechal przez pustynie jak na arabskim rumaku ( odcinkami gnalismy od 80 do 100 km/h); 3. zwazywszy brak drogi i jakichkolwiek znakow fascynujacym byl fakt,ze orientowal sie w kierunku jazdy ( najogolniej, gdyz w drodze powrotnej jechalismy zupelnie inna trasa ) 4. klasyczny duzy namiot jest dalej uzywany i drogi do kupienia, totez rodzina najczesciej robi go w wlasnym zakresie; 5. ( to lubie najbardziej ) jesli chcesz miec kawalek ziemi, i jestes obywatelem Mauretanii wyjezdzasz za miasto wbijasz cztery kolki w ziemie i masz dzialke, ktorej nikt nie ruszy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Przepraszam ze niesmialo spytam 12.09.05, 17:09 Ale zwrocilem uwage ze w Mauretanii byl ostatnio zamach stanu. Czy Ty czasem nie byles tam w tym celu? A moze jestes jednym z najemnikow (mercenaries) najetych przez syna Pani Thacher zeby tam "zrobic porzadek"?? No ale chyba nie bo bys siedzial w Zimbabwe :))) SP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Przepraszam ze niesmialo spytam IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 12.09.05, 22:22 Prosze bardzo, wolno pytac w wolnym kraju. Byl przewrot, chyba trzeci w ostatnich latach ( wliczjac proby nieudane ). Moj zwiazek z tym wydarzeniem, jesli istnieje, jest jak najbardziej przypadkowy. Pozdrawiam P.S. Jedynym z calego towarzystwa, ktory obecnie siedzi w pudle w Zimbabwe jest Mr. S.Mann. Ale to byla proba zupelnie innego przewrotu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomstar sami czy z biurem podróży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 18:24 Zwiedzaliscie Namibie na wlasna reke czy z biurem podrozy? Jakim? Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: sami czy z biurem podróży? 11.09.05, 09:07 Gość portalu: Tomstar napisał(a): > Zwiedzaliscie Namibie na wlasna reke czy z biurem podrozy? Jakim? Nie wyobrazam sobie zwiedzania Afryki z biurem podrozy, ktore kojarza mi sie tylko z organizowaniem wycieczek emerytom:) - a co sie z tym wiaze, podjezdzaja wielkimi autokarami pod wszystkie atrakcje, ktore spokojnie mozna zobaczyc z okna autobusu bez koniecznosci wysiadania;) Tez zastanawiam sie czy po Afryce wedrowaliscie w zorganizowanej grupie, czy na wlasna reke....czy tyrusci wlocza sie tam samotnie czy konieczne jest zorganizowanie wiekszego 'stadka' ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kulejaca_zmijka Re: sami czy z biurem podróży? 11.09.05, 11:11 ja bym sie sama bala :)))))) ale do Namibii mnie strasznie ciagnie :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Namibia - kto zwiedzał 12.09.05, 18:16 Czy ktoś z szanownych forumowiczów mógłby się ustosunkować do cytatu o Zimbabwe ze strony naszego MSZ? www.msz.gov.pl/start.php?page=1112101000&action=result "Opłaty wnoszone są przez turystów w hotelach, parkach narodowych wyłacznie w walutach wymienialnych. Próba płacenia w walucie lokalnej jest przestępstwem." Jaka jest praktyka w tych krajach? Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Namibia - kto zwiedzał IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 12.09.05, 22:30 Nie bylem w Zimbabwe ostatnio ale: 1. z racji niskiej wartosci lokalnej waluty poslugiwanie sie nia w postaci plikow w hotelach i hotelowych restauracjach jest zupelnym absurdem; 2. najczesciej lokalne instytucje i tak cierpia na brak lokalnych pieniedzy wobec czego i tak obcej waluty wymienic nie mozna. 3. z cala pewnoscia przestepstwem jest wymiana pokatna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
the_canadian Potwierdzam powyzsze i daje "seal of approval" 13.09.05, 00:24 To prawda w odniesieniu do Zimbabwe. Namibia czy Botswana to "normalne" kraje. W Zimbabwe wiekszosc jako-takich hoteli nalezy, bezpozrednio lub nie- bezposrednio, do J.W. Prezydenta Mugabe i jego kliki. Wplywy z rozmaitych atrakcji tez koncza w jego kieszeni. A poniewaz lokalna waluta jest praktycznie niewymienialna wiec jak by ja zdeponowal w Szwajcarii czy na Cayman Islands?? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_mart Re: Namibia - kto zwiedzał 13.09.05, 09:23 W 2003 r. praktyka była takak jak teoria: opłaty za tzw. accomodation i wstępy do parków wdolarach wyłacznie. Żebyz zapłacić w zimdolarach trzeba było okazać zimbabwijski paszport (lub inszy dokument). Natomias za żarcie - nawet w hotelach, mozna było płacić w zimdolarach, co, rzecz jasna wychodziło o nieba taniej. Kursów walut jest kilka. Oficjalny, bankowy - najmniej korzystny (jak ja byłam było ok 80 zimdolarów za 1 USD, "hotelowo" - kantortowy (wszystko lege artis, z pokwitowaniem itp. - 800 za 1 USD i czarnorynkowy - 1100-1400 za 1 USD. Bylam w maju 2002. Parę miesięcy później czytałam , ze czarnorynkowy wzrósł do 8000. Z korespondencji z ludźmi, kt. tam poznaliśmy wiem, że pod względem płatności zmienia sie jedynie kurs, ale nie zasady. pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
ann_mart Re: Namibia - kto zwiedzał 13.09.05, 09:23 Oczywiscie byłam w maju 2003r. Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Nasi w Namibii ? :))) 15.09.05, 23:52 media.putfile.com/kulali_bala :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viols Re: Namibia - kto zwiedzał IP: 213.199.242.* 21.09.05, 21:19 byłam w marcu, przez parę dni( wyjazd rpa plus namibia)chętnie odpowiem na pytania,pokażę zdjęcia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Namibia - kto zwiedzał 26.09.05, 00:44 Gość portalu: viols napisał(a): > byłam w marcu, przez parę dni( wyjazd rpa plus namibia) > chętnie odpowiem na pytania,pokażę zdjęcia hmmmm... a bez pytan nie dalo by rady chociaz troszke poopowiadac jak bylo?:) Zdjecia moglabys umiescic np. tutaj: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=91 Moze jednak dasz sie namowic?:) Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś