Dodaj do ulubionych

Malediwy - kilka pytan

IP: 81.105.50.* 26.03.07, 11:46
Planujemy z mezem Malediwy.
Troche na ten temat juz poczytalam, ale po przeczytaniu innych watkow na ten
temat, mam pytanie - ktos napisal, ze byl podczas pory deszczowej i nie
preszkadzalo mu to tak bardzo. Czy moglby sie wypowiedziec szerzej, kiedy byl
i ile tego deszczu jest.

Biore pod uwage tez wyjazd samodzielny i co do hoteli i cen mam rozeznanie,
natoamist, czy ktos sie orientuje w cenach lotow. W przewodnki przeczytalam,
ze Srilankan Air sa niskie ceny, ale ceny to okolo 1000 funtow, wiec nie wiem
czy nie oplaca sie bardziej leciej z biura.

I trzecia sprawa, czy ktos laczyl sobie moze wypad na malediwy z wypadem na
Sri Lanke, lub w jakies inne 'niedaleko' polozone miejsce.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Hubert Re: Malediwy - kilka pytan IP: 212.160.114.* 27.03.07, 09:48
      Przelot Srilankanem na trasie Colombo - Male - Colombo to obecnie ok 850 pln. My
      wiberamy się na SL, a z tamtą, jak się uda, wyskoczymy na Malediwy. Jakby co to
      podaję mail: chodofca_qrczakuf@op.pl

      • miss_paradox Re: Malediwy - kilka pytan 27.03.07, 10:42
        a korzystcie z biura, czy na wlasna reke na malediwy?
    • elaweybridge Re: Malediwy - kilka pytan 28.03.07, 14:26
      moze czytalas moje opowiadanka na temat pobytu na MAlediwach ;)
      siedzialam 2 pelne tygodnie na Vilamendhoo, 2 polowa wrzesnia, pora desczowa.
      padalo raz czy dwa w ciagu dnia, prawie non stop, i w nocy ze 2-3 razy. ale i
      tak jest cieplo wiec deszcz w niczym nie przeszkadza :) a juz napewno nie w
      nurkowaniu czy snorkelowaniu :)

      co do lotu to bardziej oplaca sie kupic caly 'package' czyli lot lacznie z
      hotelem=wyspa. osobno z zasady wychodzi drozej.

      dla orientacji: 15 dniowy pobyt na Vilamendhoo, wylot z Londynu, Half Board to
      koszt £2150 (w 2006); za All Inclusive - anglicy ktorych poznalismy na wyspie -
      zaplacili £2450.
      • Gość: kasiapro1 Re: Malediwy - kilka pytan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 15:50
        Prosze nie zapomiec,aby spedzajac czas na wyspie miec opcje all.
        Wyjasniam,my mielismy i bylo rewelacja,znajomi smieli sie ze obzarciuchy
        jestesmy a jak i m przyszlo do kolacjii za napoje placic,drinki,wode i salatke
        na lunch-mieli HB- to im miny szybko zzedly.
        Probowali wylupic ALL na miejscu ale to sie calkowicie nie kalkuluje.Biura maja
        jakies znizki,a w plaw daleko do Male po zgrzewke wody-wtedy motorowka
        kosztowala ok. 30EU(2002r).Bylismy w sierpniu,2 dni sztormu zaliczylismy w
        bungalowie na wodzie.Polecam fana snurklingu i nurkowania
    • Gość: pati Re: Malediwy - kilka pytan IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 11.04.07, 22:14
      ja byłam w tamty roku pod koniec lipca, nie było ani kropli deszczu
      • Gość: piter Re: Malediwy - kilka pytan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.07, 09:25
        mysle ze jechac na wlasna reke to nieporozumienie jesli brac pod uwage kwestie
        finansowe
        • tropikey Re: Malediwy - kilka pytan 23.04.07, 10:51
          też mam wrażenie, że Malediwy na własną rękę, to nie najlepszy pomysł.
          Pracowałem nad tym intensywnie, ale na razie odpuściłem (i chyba tak zostanie).
          Można co prawda znaleźć ciekawe oferty lotnicze (np. Emirates, albo Condor,
          który będzie latał nie tylko do Male, ale również na wyspę Gan - o ile dobrze
          pamiętam jej nazwę), ale ceny w hotelach zwalają z nóg. Napisałem mail'e do ok.
          40 hoteli i śrenia cena za dobę dla 2 osób dorosłych i dziecka (z 2 lub 3
          posiłkami) wyszła ok. 500 USD! Nie mówiąc o tym, że większość odpisała mi, że
          nie mają już miejsc, gdyż wszystko wykupili touroperatorzy. Jedyna przystępna
          oferta okazała się klapą - recenzje tego hotelu były dramatyczne:-(
          Można oczywiście wylądować w Male i tam spać w którymś z tamtejszych hoteli (są
          zdecydowanie tańsze), ale to dobre raczej na krótki, 2-3 dniowy wypad, a nie na
          tzw. "wczasy".
          Tak więc, skoro szanse na bezpośrednie negocjacje z hotelem są żadne, zostają
          dwie opcje: a/ wykupić pakiet przelot+hotel, albo b/ wykupić osobno przelot, a
          hotel u któregoś z pośredników (tyle, że onie nie oferują jeszcze cen na
          interesujący mnie okres, więc na razie czekam - a nóż okaże się, ze mają takie
          zniżki, że znajdzie się coś ciekawego?).
          A może jest wśród nas ktoś, kto był na Malediwach na własną rękę?
          Pozdrawiam, Bartek
          • Gość: piter Re: Malediwy - kilka pytan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 18:53
            moze ktos byl ale to juz jest chyba wywalanie kasy w bloto.ja tam nie zagladam
            nikomu do portfela ale gdzies wyczytalem tu na forum ze na wlasna reke cena za
            pokoj wynosi od 300 do 1000 baksow!!to chyba jakies zarty zeby za 10 noclegow
            zaplacic od 9 tys do 30 tys zl!a obiadek mozna zjesc za kilkaset dolcow tez
            chyba sporo.
            • Gość: kasiapro1 Re: Malediwy - kilka pytan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 22:00
              jak pisalam wyzej,bylismy w 2002 roku i za bungalow na wodzie placiclismy ok.
              300$/doba!!!
              jak fajna wyspa to i drogo bedzie,na ladzie ceny nizsze,ale my chcialismy rybki
              rano karmic.Nie ma sie wyjscia,bo "obiadki" tam kosztuja,do miasta daleko,ale
              jakie zdjecia i spomnienia!
              Wrocila bym tam z checia
              • Gość: kaziko Re: Malediwy - kilka pytan IP: *.iim.pl 01.05.07, 23:38
                co do cen pokoju - na wlasna reke czy przez operatora : trudno mi uwierzyc , ze
                gdziekolwiek na malediwach mozna indywidualnie wynegocjowac lepsze warunki niz
                przez duzego operatora, ktory robi hurtowa rezerwacje kilku tysiecy łóżek
                rok/dwa/trzy lata wczesniej i bierze na siebie odpowiedzialnosc finansowa za
                sprzedaz tych miejsc (jak ma prooblem to oferuje last minute). jesli juz sie to
                zdarzy to spodziewalbym sie , ze standard jest tak niski , ze po prostu malo
                kto chce tam jechac. na malediwach jest ograniczona i dosc precyzyjnie z gory
                okreslona liczba miejsc dla turystow, miejsce turystycznie atrakcyjne i
                popularne (jak powiedzieli nam w TUI, jesli ktos chce jechac w kwietniu w
                terminie przez siebei wybranym i mu odpowiadajacym to powienien robic
                rezerwacje we wrzesniu rok wczesniej. my robilismy w lutym tego roku i byly
                duze problemy ze znalezieniu terminu w hotelu i miejsca w samolocie w tym samym
                czasie.) to wszystko powoduje, ze ceny sa jakie sa (do tego jeszcze ogolnie
                wyzsze koszty utrzymania zycia na malediwach - slodka woda, kanalizacja,
                ograniczenia gestosci zabudowy etc etc tu zawsze bedzie znacznie drozej niz w
                egipcie, turcji, itp).

                co do podrozy na wlasna reke - nie sprawdzalem takiej opcji , ale imho wydaje
                mi sie , ze koszt czarteru dla hurtowego przerzucenia kilkuset osob z monachium
                czy w-wy do male bedzie zawsze tanszy niz inne opcje. nawet jesli operator na
                tym probuje zarobic to calosciowo nie wierze , ze roznica bedzie tak duza aby
                mialo sens szukac tanich "skrotow" tanimi liniami - bedzie to kosztowalo czas.
                roznica miedzy w-wa a male to zaledwie 3 godziny, wiec zadne jetlagi nie sa
                straszne, ale jednak po 10-15 godzinach w podrozy czlowiek potrzebuje 24h na
                powrot do "rownowagi" zeby moc sie cieszyc pobytem na miejscu. jesli ta podroz
                sie wydluzy to zmeczenie jest wieksze i wiecej czsasu na miejscu sie straci. za
                kazdym razem na lotnisku musisz spedzic minumum 2 godziny przed odlotem -
                wiecej przesiadek ,wiecej czasu stracisz.
                ogolnie to moze wygladac na fajny pomysl, taka "podróż za jeden uśmiech" na
                trasie w-wa->male, ale w szczegolach imho pojawiaja sie schody, ktorych
                przejscia moga nie skompensowac nizsze koszty, jesli ktos rozwaza po prostu
                pobyt 10-14 dni na wyspie - czyli "wczasy" - to moim prywatnym zdaniem
                najsensowniejsza opcja jest wykupic wszystko u stabilnego finansowo i
                renomowanego operatora. jesli ktos bierze sobie 21 dni urlopu i chce zrobic
                sobie wycieczke prze kilka krajow (w sensie zwiedzanie na kazdym przystanku) to
                wtedy mozna kombinowac.

                w ciagu paru dni w swoim blogu ocellaris.blogspot.com/ bede wrzucal
                wiecej informacji na temat swojego pobytu na kuramathi i kandholhu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka