To Lariam or not to Lariam?

IP: *.zak.com.pl 09.07.03, 10:04
We wrześniu wybieram się do Indonezji (Jawa, Bali, Lombok i może Sumatra).
Spotkałam się z różnymi opiniami co do profilaktyki antymalarycznej - wg WHO
raczej meflokina (czyli Lariam). Inne źródła podają, że mieszanka chloroquine
i proguanil. A jeśli ograniczę się do Bali i Jawy? Może wtedy odpuścić sobie
profilaktykę? Proszę o podpowiedź i z góry serdeczne dzięki!
    • Gość: twoja wątroba Re: To Lariam or not to Lariam? IP: 217.153.62.* 09.07.03, 14:44
      Odpuść sobie
      • Gość: malaria Re: To Lariam or not to Lariam? IP: *.waw.tgc.pl / 172.18.15.* 09.07.03, 14:51
        bzdura. "Twoja watroba" widocznie nigdy nie chorowala na malarie. Bierz
        profilaktyke a jaka w jakim rejonie to o to zapytaj lekarza. Na pewno jednak
        bierz bo nic tak nie wykonczy twojej watroby jak malaria. Lariam jest
        najskuteczniejszy ale tez przez niektorych zle tolerowany (np. przeze mnie).
        Jak nie tolerujesz lariamu, pozostaje Ci zesatw Arachin+Paludryn, ewentualnie
        doxycyclina.
        • Gość: Kania Re: To Lariam or not to Lariam? IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.12.* 09.07.03, 23:05
          Dalibóg bliskie (i najłatwiejsze) byłoby mi zastosowanie się do rady
          wątróbki... Bo gdzie ja (z całym szacunkiem dla lokalnych lekarzy) znajdę w
          Opolu doktora, który mi powie co ja mam brać w Indonezji?! Urlop chcę spędzić
          na wojażach, a nie tułając sie po warszawskich czy gdyńskich przychodniach
          tropikalnych... Marudzę trochę, wybaczcie.
          • Gość: kk Re: To Lariam or not to Lariam? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 10.07.03, 04:08
            lariam moze miec przykre dzialanie uboczne - mnie zdolowal na caly pobyt w
            Peru, po raz pierwszy poczulam co to depresja... :( nawet zdjec mi sie nie
            chcialo robic :(
            ale niektorzy toleruja bez problemu
            doxycyklina to owszem, alternatywa, tylko ze nie mozna po niej przebywac na
            sloncu

            najlepiej sprawdzic w internecie (WHO itd.) co obowiazuje w danym regionie. i
            jezeli jest zagrozenie malaria, to brac.
            • Gość: Kania Re: To Lariam or not to Lariam? IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.12.* 12.07.03, 22:58
              Dalej nie wiem, co robić. Malaria to jedno, ale wczoraj przeczytałam, że
              Departament Stanu (chyba dobrze zapamiętałam) USA kategorycznie odradza podróż
              do Indonezji swoim obywatelom. Komunikat jest z marca 2003. Przesadzają?
              • Gość: Bini Re: To Lariam or not to Lariam? IP: *.netvigator.com 13.07.03, 12:00
                Gość portalu: Kania napisał(a):

                > Dalej nie wiem, co robić. Malaria to jedno, ale wczoraj przeczytałam, że
                > Departament Stanu (chyba dobrze zapamiętałam) USA kategorycznie odradza
                podróż
                > do Indonezji swoim obywatelom. Komunikat jest z marca 2003. Przesadzają?

                To nie chodzilo o malarie, ale o rozruchy przeciwko Amerykanom. Tobie nic nie
                grozi, chyba, ze przez pomylke, ale zawsze mozesz nosic polska flage, ktora
                jest odwrotna do indonezyjskiej, jako znak rozpoznawczy:))))

                Co do Lariamu - od ponad czterech lat mieszkam w Azji pld.-wsch. i jedynie Hong
                Kong nie jest na liscie krajow zagrozonych ta choroba. Nikt z mieszkajacych
                tutaj nie bierze srodkow antymalarycznych, bo i po co? Trzeba miec wyjatkowego
                pecha, aby byc pierwsza ofiara ugryziona przez malarycznego komara - mniejsze
                prawdopodobienstwo niz glowna wygrana w Totolotka:)

                Zakladajac, ze nie bedziesz paletac sie po puszczy w gorach Klimantanu, to w
                kazdej miescinie mozesz kupic odpowiednie leki przeciwmalaryczne, jesli malaria
                w regionie, w ktorym akurat jestes sie pojawi. Nie ma sensu lykac bez potrzeby,
                bo jak ktos slusznie zauwazyl mozesz sobie zmarnowac caly wyjazd.

                Tyle sie trabi o malarii, ale nikt nie przestrzega przed dengue fever, ktora
                jest we wszystkich sub- i tropikalnych krajach, rowniez przenoszona przez
                komary a jeden z jej rodzajow w 80% wypadkow konczy sie smiercia. Nie ma
                zadnych profilaktycznych lekow ani skutecznego leczenia. Objawy sa podobne do
                malarii.

                Ale nie martw sie tym, zalatw podstawowe szczepionki, sprawdz odpornosc na
                gruzlice i baw sie dobrze na urlopie:)





                • Gość: Kania Re: To Lariam or not to Lariam? IP: *.zak.com.pl 14.07.03, 07:30
                  > To nie chodzilo o malarie, ale o rozruchy przeciwko Amerykanom. Tobie nic nie
                  > grozi, chyba, ze przez pomylke, ale zawsze mozesz nosic polska flage, ktora
                  > jest odwrotna do indonezyjskiej, jako znak rozpoznawczy:))))

                  Wiem, że nie chodzilo malarię! Ale generalnie dzięki za informację, taką
                  zdroworozsądkową. Czegoś takiego właśnie oczekiwałam. Byłam w Azji Płd-Wsch dwa
                  razy, ale nigdy się nie przejmowałam tak jak teraz. Chyba się starzeję ;-) A
                  propos, co rozumiesz pod pojęciem podstawowe szczepienia? Bo ja żółtaczki i
                  jeszcze tężec. Coś jeszcze? Dzięki serdeczne i pozdrowienia.
                  • Gość: Bini Re: To Lariam or not to Lariam? IP: *.netvigator.com 14.07.03, 13:07
                    Zanim tu przyjechalam zrobili mi:
                    Polio
                    Duplex
                    Havrix (zoltaczka - powtorzona po pol roku)
                    Dukoran (powtorzony po miesiacu)
                    Co to jest duplex i dukoran nie wiem, pewnie jedna z nich to tezec. Moze Twoj
                    lekarz moze wyjasnic, jesli te nazwy sa miedzynarodowe (szczepilam sie w
                    Szwecji).
                    Z Denpasar sa loty na Flores, malo tam turystow a wyspa naprawde urokliwa i
                    duzo lepszy wybor niz Sumatra w dzisiejszych czasach.
                    Trzymaj sie:)
                    • Gość: wicked Re: To Lariam or not to Lariam? IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.07.03, 16:11
                      Ja tez lece do indonezji (Bali, Lombok, Flores, Borneo). W klinice podruzniczej
                      doradzili mi szczepionki przeciw zoltaczce, tezcowi, tyfusowi i blonnicy. A
                      jako srodek antymalaryczny: doxycytline. A jako srodek zapobiegawczy kup sobie
                      jakis dobry srodek odstraszajacy komary. Jak chcesz to moge ci sprawdzic nazwe.
                      tylko nie mozesz go stosowac gdy czesc twojej garderoby jest zrobiona z
                      tworzywa sztucznego -bo sie rozpusci - no i kup sobie moskitiere.
                      jak masz jakies info o indonezji to sie podziel.
                      A zamachami to sie nie martw - wieksze ryzyko jest chyba ze cie w polsce
                      samochod potraci.
                      • Gość: Urlopowiczka Re: To Lariam or not to Lariam? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 23:05
                        Czy ktos chorowal na malarie? Jesli nie, to radze jesc lariam. To okrutnie
                        uciazliwa przypadlosc. Lubi sie powtarzac ((( Pozdrawiam
                      • Gość: Kania Re: To Lariam or not to Lariam? IP: *.zak.com.pl 15.07.03, 13:06
                        W tym wątku, ale też i w innych miejscach czytałam, ze po doxycyclinie nie za
                        bardzo można przebywać na słońcu. No i na stronach WHO podali, że zalecana
                        profilaktyka to jednka meflokina, a nie doxycyclina (może się okazać, że Twój
                        komar przenosi jednak gorszy typ malarii i profilaktyka nie zadziała). Ja
                        zaufam Bini - odpuszczę sobie! A co do środka na komary - to mam z zeszłego
                        roku z Malezji, rewelacja, z wyciągiem z trawki cytrynowej, więc tak nie
                        śmierdoli jak europejskie specyfiki. A najważniejsze, że działa! Polecam
                        lokalne specyfiki, w końcu oni mają większe doświadczenie w odstraszaniu
                        malarycznych komarów niż my! Info o Indonezji nie mam, będę mieć jak wrócę! ;-)
                        Raczej nie za dużo planuję przed wyjazdem,zobaczymy co się zdarzy! Już
                        wcześniej polecałam Ci na innym wątku przewodnik Rough Guides - jest
                        aktualniejszy od Lonely Planet.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja