Dodaj do ulubionych

Podróże Marzeń: Kenia

IP: *.omega12.maxonline.com.sg 09.02.08, 12:13
Przykro mi ale niestety tekst mija sie z prawda. Suahili nie jest jezykiem
urzedowym Kenii, a jedynie jezykiem narodowym i miedzyetnicznym. Jedynym
jezykiem administracyjnym jest angielski.
Jedynym krajem gdzie suahili jest jezykiem oficjalnym jest sasiadujaca z Kenia
Tanzania.

Poza tym mambo nie znaczy jak sie masz. Kiepski slownik.
Obserwuj wątek
    • Gość: 2525 Podróże Marzeń: Kenia IP: 195.47.201.* 27.02.08, 17:48
      25226+
      • Gość: kaczor_donald Re: Podróże Marzeń: Kenia IP: *.166-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 27.02.08, 18:01
        nawet do slownika nie zajrza pismaki od siedniu bolesci. Odkad to
        roberry znczy rabunek? hahaha. A moze Robbery przypadkiem? :>
    • Gość: BimBom Podróże Marzeń: Kenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 18:09
      Poza tym w Nakuru nie ma lwów!
    • voyager747 Podróże Marzeń: Kenia 27.02.08, 20:53
      Zdjęcia nawet fajne, ale mało :)
      • testigo Bystrzaki z GW :( // wiecej zdjec masz tutaj 28.02.08, 05:11
        www.worldpressphoto.org/index.php?option=com_photogallery&task=view&id=1103&Itemid=187&type=&selectedIndex=0&bandwidth=high
        Najbardziej "hakuna matata" jest redakcja gazety wyborczej,
        w kraju rzezie na ulicach
        ale czytelnikow sie zacheca, zeby jechali do Kenii
        ogladac lwy i zajadac steaki z antylopy...

        POGRATULOWAC!
    • Gość: Kilimanjaro Podróże Marzeń: Kenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 07:57
      Faktycznie pisane tonem przedszkolnego odkrywcy. A mnie na temat
      Kenii podoba się to: www.kilimanjaro.blog.onet.pl
      • Gość: Jacek________ Re: Podróże Marzeń: Kenia IP: *.bakoma.pl 28.02.08, 08:00
        Najlepsze safari z www.jtsafari.pl
    • kifaru24 Re: Podróże Marzeń: Kenia 28.02.08, 12:32
      "Mambo" to liczba mnoga od "jambo", czyli rzeczy, sprawy.
      Moze byc uzywane w zdaniu w powyzszym znaczeniu, ale jest rowniez
      uzywane jako witajace "jak sie masz?" a raczej bardziej
      adekwatnie "jak tam sprawy?".
      Czasem dodaje sie tez "vipi", czyli "jak", ale nie jest to
      konieczne.
      Ciekawe, ze prezydent Bush w czasie ostatniej wizyty w Tanzanii
      nauczyl sie tego wlasnie wyrazenia w suahili i ku zdumieniu
      wszystkich rozpoczal swoje przemowienie od "Vipi mambo? ".

      A tekst rzeczywiscie mocno nie w pore...
      Pozdrawiam
    • naturelovers Podróże Marzeń: Kenia 28.02.08, 13:35
      Porazil mnie tytul tego artykulu. Po zamieszkach, gdzie zabito ponad sto osob,
      zywcem spalono w kosciele kobiety i dzieci, odrabywano siekierami glowy i
      czlonki przy okazji ostatnich wyborow.

      Nie, w Kenii nie jest wszystko hakuna matata!
      • Gość: ksl Re: Podróże Marzeń: Kenia IP: *.acn.waw.pl 06.03.08, 17:07
        tak, najlepiej komentować i siać panikę i widząc niczego naocznie.
        to prawda - nie jest hakuna matata - gdy dochodzi do konfilktów plemiennych, ale taka jest specyfika afryki.
        Dzisiaj herbatka z sąsiadem, jutro spalimy mu dom.
        Nie zmienia to jednak tego, że jest tam teraz spokojnie, i nie ma się czego obawiać, jeśli oczywiście nie wybiegnie się na środek miasta wrzeszcząc jakiś bluźnierstw etc.
        W nakuru nie ma lwów? - Bzdura taka, że głowa boli.
        No chyba, że po ostatnim pożarze, ktory rzeczywiście wyrządził tam sporo szkód.
        howgh!
      • kornel-1 Re: Podróże Marzeń: Kenia 06.03.08, 19:36
        naturelovers napisał:
        > Porazil mnie tytul tego artykulu. Po zamieszkach, gdzie zabito
        ponad sto osob, [...]
        > Nie, w Kenii nie jest wszystko hakuna matata!

        Autorka zrobiła sobie wycieczkę w sierpniu 2007, zamieszki były w
        styczniu 2008.
        Kornel
    • kornel-1 Re: Podróże Marzeń: Kenia 06.03.08, 19:33
      Gość portalu: MM napisał(a):

      > Suahili nie jest jezykiem
      > urzedowym Kenii, a jedynie jezykiem narodowym i miedzyetnicznym.
      > Jedynym
      > jezykiem administracyjnym jest angielski.

      Artykuł 53 z kenijskiej konstytucji pewnie znasz. "the official
      languages of the National Assembly shall be Kiswahili and English
      and the business of the National Assembly may be conducted in either
      or both languages."

      Jeśli możesz skonkretyzować źródło swej wiedzy, iż suahili NIE JEST
      językiem urzędowym Kenii (ang. "official language") - będę ci
      wdzięczny.

      Kornel
    • kornel-1 Czego się nie wybacza Monice Witkowskiej? 06.03.08, 19:55
      Autorka nie jest zwykłą "wycieczkowiczką". Pretenduje do
      miana "podróżniczki", "globtroterki". Obliguje ją to do staranności
      przy opracowaniu artykułu.

      1. Słownikowe problemy się zdarzają. Oczywiście autorka powinna
      zajrzeć do słownika, choćby tu: africanlanguages.com/swahili/

      2. Był czas na przemyślenie niefortunnego tytułu
      edition.cnn.com/2007/WORLD/africa/12/31/kenya.elex/index.html
      Przy okazji poprawiam się - zamieszki były w grudniu 2007 ale
      niepokoje ciągnęły się do stycznia.

      3. Brak studiów w zakresie fizyki nie usprawiedliwiają powtarzania
      bzdur o sile Coriolisa. Nie chcę wszczynać tu dyskusji, odsyłam do
      pl.sci.fizyka

      4. Ojciec Josepha Thomsona, William nie był słynnym badaczem Afryki.
      Był kamieniarzem. Wystarczy zajrzeć do wikipedii.

      5. Czy Ark Lodge przypomina arkę Noego można ocenić tu:
      picasaweb.google.com/jamie.foran/AfricaTripAug200702/photo#509
      7867295773981746

      Kornel
      • kornel-1 Re: Czego się nie wybacza Monice Witkowskiej? 09.05.08, 12:05
        kornel-1 napisał:

        > Autorka nie jest zwykłą "wycieczkowiczką". Pretenduje do
        > miana "podróżniczki", "globtroterki". Obliguje ją to do staranności
        > przy opracowaniu artykułu.

        Dzięki uprzejmości Gazety, która na kilka dni otworzyła darmowy dostęp do swego
        archiwum dowiedziałem się, iż tekst Moniki Witkowskiej:
        turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,81949,3069549.html nie powstał w 2007 roku.
        Jest to danie odgrzewane, cokolwiek nieświeże!
        Oryginalny tekst pt. "W arce Noego" pochodzi z 2005 roku:
        szukaj.gazetawyborcza.pl/archiwum/1,0,4540260.html?kdl=20051217GW&wyr=W%2BKenii%2Bwszystko%2Bjest%2Bhakuna%2Bmatata%2B%2B%2B

        Upływ dwóch lat spowodował, że autorka poczyniła drobne, czasem zabawne korekty
        w swym tekście. Kuriozalne jest dopisanie do zdania o sile Coriolisa: "Ma ona
        wpływ np. także na kierunek zawirowań w trąbach powietrznych." stwierdzenia, że
        ma ona wpływ " nawet na pięcie się pnączy."

        Kornel
    • Gość: jolantas1955 Podróże Marzeń: Kenia IP: 212.49.84.* 07.03.08, 06:50
      Czy tu zawsze znajdzie sie ktos, kto musi sie czepiac?? A ja wlasnie
      jestem w Kenii i sama jestem nia zauroczona!!W tej chwili wdycham
      lepkie od wilgoci powietrze po nocnej tropikalnej ulewie, kazdemu
      przechodzacemu Kenijczykowi z usmiechem odpowiadam Jambo i delektuje
      sie kazda chwila.I akurat mam w nosie jaki tu jezyk urzedowy!Safari
      pozostanie niezapomnianym przezyciem.Ludzie sa wspaniali, zyczliwi i
      usmiechnieci, jest spokojnie i naprawde mozna tu wypoczac!!Tego kto
      napisze, ze odezwala sie gimnazjalistka marzaca o kenii informuje,
      ze wracam w poniedzialek i na pewno na Podrozach beda moje
      zdjecia.Zapraszam!
      • kornel-1 Re: Podróże Marzeń: Kenia 07.03.08, 07:24
        Gość portalu: jolantas1955 napisał(a):
        > Czy tu zawsze znajdzie sie ktos, kto musi sie czepiac??

        Jest wiele rodzajów "czepiania się".
        Co innego jest krytykować czyjeś doznania ("Jak mogło ci się
        podobać, baranie, w miejscowości X ?!") Czymś innym jest zwrócenie
        uwagi na błędy rzeczowe (merytoryczne). To Forum to nie tylko
        miejsce do wymiany achów i ochów ale także źródło informacji o
        krajach, w których byliśmy lub do których się wybieramy.
        Oczywiście możesz należeć do grupy ludzi, dla których to nie ma
        znaczenia, lecz ważne jest, by było ładnie a tubylcy się uśmiechali.
        W takim wypadku po prostu zignoruj moje uwagi :)

        > Tego kto napisze, ze odezwala sie gimnazjalistka [...] informuje,
        ze wracam [...] beda moje zdjecia.

        Uwielbiam tę tajemniczość kobiecej logiki.

        pozdr,
        Kornel
        kornel-1.webpark.pl
        • Gość: dyniuszka Re: Podróże Marzeń: Kenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 15:50
          Jolantas1955 umie cieszyć się z pobytu w cudownych miejscach
          prawdziwa radością i chwała jej za to. Na palcach jednej ręki można
          policzyć ludzi naprawdę umiejących dostrzec piękno w padającym
          deszczu, kolor kwiatów, zapach przyrody czy okazać szacunek innemu
          człowiekowi. Najwięcej jest czepialskich i przemądrzałych typów,
          ktorzy muszą być na wskroś perfekcyjni. Przykro egzystować wśród
          takich.
          • kornel-1 Re: Podróże Marzeń: Kenia 07.03.08, 19:42
            Gość portalu: dyniuszka napisał(a):

            > Jolantas1955 umie cieszyć się z pobytu w cudownych miejscach
            > prawdziwa radością i chwała jej za to.

            tak tak

            > Na palcach jednej ręki
            > można policzyć ludzi naprawdę umiejących dostrzec piękno w
            > padającym deszczu, kolor kwiatów, zapach przyrody czy okazać
            > szacunek innemu człowiekowi.

            Oj, zdaje się, mało znasz ludzi :)
            Ale laurka dla jolantas1955 przepiękna :D

            Właściwie nie wiem, po co o tym piszesz. Ja nie mam nic do
            jolantas1955. Raczej to ona się do mnie przyczepiła :))
            Ale przynajmniej pisała na temat, czyli o Kenii.

            Kornel
            • Gość: dyniuszka Re: Podróże Marzeń: Kenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 20:15
              Oczywiście najmądrzejszy i perfekcyjny Kornelu!!!
    • Gość: Monika W. od autorki IP: *.chello.pl 12.08.09, 22:03
      Przypadkowo tu trafilam, a tu taka dyskusja! Do wszystkich w niej
      uczestniczących mam prośbę: weźcie w przyszłości pod uwagę, że nie
      wszystko co się ukazuje w druku czy w internecie to dokładnie tekst
      przekazany przez autora. Redakcja ma prawo zmian, skrótów, dawania
      własnych tytułów (tak jak tutaj - to nie mój tytuł) i zwłaszcza w
      gazetach - nie konsultuje się tego z autorem. A tak w ogóle to
      rzeczywiście to jakiś bardzo stary tekst, pisany jeszcze przed
      zamieszkami.
      Co do innych zarzutów to staram się pisać swoje teksty rzetelnie,
      choć oczywiście nie mam monopolu na wiedzę i błędy czasem popełniam
      (jak każdy). W sprawie suahili - może macie rację, tzn. być może są
      jakieś błędy w moim słowniczku (nie pamiętam jakie wydawnictwo to
      wyprodukowało). Ja w każdym razie zakładam, że jak kupuję jakąś
      ksiażkę lub słowniczek, to treści w niej zawarte są prawidłowe, choć
      jak widać bywa różnie. Co do zarzutu kogoś z Was że słowo "robbery"
      nie oznacza "rabunku" to sprawdziłam - w moim słowniku PWN akurat
      oznacza. Kolejny zarzut: czy lodge "Ark" przypomina Arkę Noego -
      sądząc po zdjęciach zamieszczonych przez autora tego postu, to autor
      nie dotarł do właściwego lodge`u. Kompleks parku i rozrzuconych w
      nim obiektów jest całkiem spory, ale na zdjęciach do których podano
      linka nie ma tego o czym napisałam. Dalej: co do lwów w Nakuru to
      wyszło tak w wyniku skrótu zrobionego przez redakcję - mój
      oryginalny tekst jest w tym miejscu nieco inny (bardziej
      rozbudowany).
      To chyba wszystko... Wszystkim którzy wybierają się do Kenii życzę
      udanych, pełnych wrażeń wyjazdów. Na przyszłość jak będziecie mieli
      jakieś uwagi, to piszcie również i do mnie - kontakt przez stronkę
      www.monikawitkowska.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka