Dodaj do ulubionych

Dżajpur, czyli Różowe Miasto kobiet

IP: *.chello.pl 08.03.08, 00:54
Miasto wcale nie jest takie różowe i ładne. Autor zapomniał dodać o
ogłuszającym hałasie, brudzie i bardzo nachalnych sprzedawcach i
kierowcach riksz, którzy sprawiają, że wizyta w Jaipur (Dżajpur) nie
jest aż tak miła.
Obserwuj wątek
    • Gość: x-rex Nieciekawe miejsce IP: *.klaudyny.waw.pl 08.03.08, 11:38
      Ja Dżajpuru nie wspominam również najlepiej. Różowy to jest tylko pałac. A
      rikszarze chyba jedni z najgorszych w całym Radżasthanie.
      Zdecydowanie bardziej polecam Dżodhpur. Zwłaszcza widok z góry na niebieską
      część miasta robi wrażenie. A Dźajsalmer to w ogóle już rewelacja.
      • kornel-1 Re: Nieciekawe miejsce 08.03.08, 13:31
        Gość portalu: x-rex napisał(a):

        >Różowy to jest tylko pałac.

        No... może cię podwieźli autobusem pod pałac i tyle widziałeś
        Jaipuru :) Oczywiście, że budynków o różnych odcieniach różowego w
        Jaipurze jest dużo.

        Autor artykułu skupia się na Jaipurze. Dobrze by było, gdyby
        zaznaczył, iż właśnie w tym mieście zwyczaj sati został zakazany
        prawem najpóźniej, bo dopiero w 1846. Natomiast "ostateczny" zakaz
        palenia wdów pochodzi z 1987r.
        wcd.nic.in/commissionofsatiprevention.htm

        Kornel
        • Gość: gosc Re: Nieciekawe miejsce IP: *.waw.pl 09.10.08, 17:59
          zakazali, formalnie. ale nieformalnie - nie zawsze się do tego stosuja...
          50millionmissing.wordpress.com/the-widows/

          • kornel-1 Re: Nieciekawe miejsce 09.10.08, 20:52
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > zakazali, formalnie. ale nieformalnie - nie zawsze się do tego stosuja...

            Z pewnością zauważyłeś użyty przeze mnie cudzysłów w słowie "ostateczny". Ale
            mniejsza z tym ;-)

            > 50millionmissing.wordpress.com/the-widows/

            Artykuł przeczytałem. I dlatego uprzejmie zapytam - czy ty go też
            przeczytałaś/eś? Bo jakoś nie widzę w nim nic na temat obecnych praktyk sati.

            Kornel
            • Gość: GOSC PONOWNIE Re: Nieciekawe miejsce IP: *.waw.pl 10.10.08, 18:47
              SWIETA RACJA: o tym konkretnie obyczaju napisano na stronie powiazanej z
              kampania "50 milionow":
              www.flickr.com/groups/50_million_missing/discuss/72157602065304761/
              podaje konkretny fragment, bo jest on na samymdole, pod czarno-bialym zdjeciem
              wdowy:
              >>"My husband died when I was 18. The pressure for a sati was tremendous (self -
              immoliation on her husbands funeral pyre)as I am a brahmin woman - they said
              they would give me opium, I would feel nothing, and I would go to paradise, and
              bring honour on my villiage. A sati brings seven years of luck to the villiage.
              They got as far as dressing me in my wedding sari, and the crowds were already
              gathering.I could hear them shouting 'Rama, Rama, sati hei' over and over. [...]<<
              • kornel-1 Re: Nieciekawe miejsce 10.10.08, 22:20
                Gość portalu: GOSC PONOWNIE napisał(a):

                > o tym konkretnie obyczaju [...]
                > podaje konkretny fragment [...]

                Z całym szacunkiem dla traumatycznych przeżyć tej sympatycznej pani, ale jest
                ona przykładem, kiedy UNIKNIĘTO palenia wdowy. Zaryzykowałeś w poprzednim poście
                tezę, która zapisana explicite brzmi: "sati w dalszym ciągu zdarza się w
                Indiach". Poczekam na lepszy przykład ;-)

                Kornel
                • Gość: jeszcze raz gosc Re: Nieciekawe miejsce IP: *.waw.pl 24.10.08, 18:23
                  no, ale popatrz: znowu o tym gdzies napisano:
                  facet.wp.pl/kat,1007847,wid,10485367,wiadomosc.html
                  75-letnia kobieta zginęła w środkowych Indiach rzuciwszy się na stos pogrzebowy swojego męża - podała policja. Rytuał sati jest prawnie zakazany w Indiach od 1829 roku, ale nadal popularny w wiejskich regionach.

                  Policja podejrzewa, że żaden z trzech synów kobiety, Lalmati Vermy, obecnych na ceremonii w stanie Ćhattisgarh nie próbował zapobiec samospaleniu matki. Żaden nie uprzedził też policji o zamiarze kobiety, która miała w przeszłości deklarować chęć zakończenia życia na stosie męża - podała policja.
                  Tymczasem według obowiązującego w Indiach prawa osoba podżegająca do sati może zostać skazana nawet na karę śmierci albo dożywotniego więzienia. Do więzienia może też trafić każdy, kto bezczynnie patrzy, gdy wdowa rzuca się na stos i nie próbuje jej powstrzymać, a także, gdy namawia do sati lub obiecuje korzyści majątkowe rodzinie kobiety. Do tej pory nikogo nie aresztowano, ale policja bada rolę synów. Dotąd nie udało się skontaktować z żadnym uczestnikiem ceremonii
                  Niejasne są korzenie sati; o obyczaju tym wspomina się m.in. w starożytnych indyjskich eposach Ramajanie i Mahabharacie. W połowie XVI wieku, w czasie walk z wojskami Babura, założyciela późniejszej dynastii Mogołów w Indiach, kobiety indyjskie wolały śmierć na stosie wraz z poległymi wojownikami od haremu najeźdźców.

                  Samo miano sati, w sanskrycie "dobra", uzyskiwały kobiety dobrowolnie wstępujące na stos męża.
                  Dwa lata temu w Indiach odnotowano trzy przypadki śmierci kobiet na stosie męża. Czwarta została powstrzymana przez mieszkańców wioski.

                  21 lat temu po samospaleniu 18-letniej dziewczyny indyjskie władze zaostrzyły prawo.
                  • kornel-1 Re: Nieciekawe miejsce 04.11.08, 19:27
                    3 przypadki rocznie sati dają "fatality rate" 3x 10^-9. Można więc spokojnie
                    uznać, że zwyczaj sati w Indiach praktycznie zaniknął.

                    Gość portalu: jeszcze raz gosc napisał(a):
                    > Do tej pory nikogo nie aresztowano,

                    Aresztowano 7 osób.
                    www.wtopnews.com/?nid=105&sid=1496759

                    Kornel
                    • Gość: gosc portalu Re: Nieciekawe miejsce IP: *.waw.pl 09.01.09, 18:56
                      to byly zarejestrowane przypadki, mozna pzrypuszczac, ze bylo ich
                      wiecej. w ksiazce "Imperium duszy" (z 1992r) P.Roberts opisuje
                      kapliczki 'dobrych kobiet' czyli spalonych, które mająbyć wzorem do
                      naśladowania dla kolejnych ofiar - otoczone szacunkiem - zupełnie
                      nie jak relity PRZESZLOSCI.
                      • Gość: gosc Re: Nieciekawe miejsce IP: *.waw.pl 11.02.09, 18:00
                        i jeszcze jedno - jesli naprawde chciano by zlikwidowac proceder - to nie
                        zostawiono by w spokoju takich przypadkow, jak opisal k.mroziewicz:
                        „na świątynię Roop Kanwar (po "dobrowolnym" sati) zebrano 7 mln rupii. Jej
                        rodzice udzielają błogosławieństw. Jej teściowie sprzedają fotografie świętej.”
                        Organizator marszu protestacyjnego w tej sprawie „został pobity. Odwołał się do
                        sądu. Przeciw niemu wystąpił adwokat Bhagirat Singh, który właściwie powinien
                        był wtedy znajdować się w areszcie, ponieważ jest działaczem nielegalnego
                        stowarzyszenia „Ratuj Religię”, gloryfikującego sati. Sędzia zakazał marszu”
                        (K.Mroziewicz: „ucieczka do Indii”)
                        • kornel-1 O boże, przestań jęczeć! 11.02.09, 19:22
                          Gość portalu: gosc napisał(a):

                          > i jeszcze jedno - jesli naprawde chciano by zlikwidowac
                          > proceder - to nie zostawiono by w spokoju takich przypadkow,
                          > jak opisal k.mroziewicz: „na świątynię Roop Kanwar (po [...]

                          Wyciągasz sprawę sati sprzed 22 lat. Przypadek głośny, ale jednostkowy,
                          incydentalny. Jeśli twierdzisz, że sati jest kultywowanym zwyczajem - zwyczajnie
                          się mylisz.

                          Każde samospalenie odbija się głośnym echem w społeczeństwie hinduskim, właśnie
                          ze względu na emocje, jakie budzi ten zwyczaj w Indiach. Ostatni odnotowany
                          przypadek to sati w wykonaniu 80-letniej staruszki (2008).

                          Jeśli twierdzisz, że w przypadku Roop Kanwar nie zrobiono nic - zwyczajnie
                          wprowadzasz forumowiczów w błąd. To właśnie po demonstracjach w 1987 powstał
                          Prevention of Sati Act zaostrzający prawo (kara śmierci lub dożywocie za
                          zachęcanie lub zmuszanie do sati kara więzienia za gloryfikację sati).

                          Kornel

    • Gość: Marek Pindral Pełen tekst artykułu znajduje się na ... IP: 125.71.149.* 20.06.09, 04:22
      Pełen tekst mojego artykułu (bez skrótów i zmian Redakcji) znajduje się na mojej stronie internetowej - www.marekpindral.art.pl - zapraszam !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka