Gość: Malina
IP: 217.153.130.*
09.09.03, 14:54
Sirene Beach Hotel na Rodos wg. El Greco stan. 4*, naszym zdaniem 2*.
Lazienki jak w hotelu robotniczym: male, ponure, bez kabin tylko zaslonki,
dzieki czemu po kapieli, lazienka tonela w wodzie.
Z obrzydzeniem wspominam nakaz wrzucania zuzytego papieru do kosza na smieci!
Widok z okien wprost na gore porosnieta zeschnieta trawa i krzakami lub na
morze. I tu caly szkopul - widok zaklocony byl widokiem na ulice -przelotowo
do Rodos. Niemilosierny halas, duze trudnosci z przejsciem na plaze.
Teren przy basenie - koszmarny. Beton i wypalona trawa z widokiem na
rozwalacjacy sie azbestowy dach. No i oczywiscie brudo. Nie widzialam, przez
2 tyg. aby ktos sprzatal teren przy basenie. Zostawialam specjalnie butelki
po piciu - niestety musialam je sama wyrzucic do kosza.
Widziano tez w poblizu basenu specarujace szczury. Stare, zardzewiale lezaki!
W ramach "all inclisive" serwowano nam pizze, steki z mikrofali. No i
oczywsice czesto brakowalo roznych rzeczy. Nie mieli tego problemu Ci, ktorzy
nie wykupli "all inclusive" a placili "zywa" gotowka.
Jadlania nie klimatyzowana wiec sniadania (przez 14 dni no stop to samo, nic
na cieplo)i kolacje jadlo sie w pedzie, bo pot sciekal po plecach.
Jestem rozzalona. Jezli decyduje sie na 4* hotel za 3 500 zl./os. na 2 tyg.
to chyba mam prawo oczekwiac normalnych warunkow.
Tlumaczenie Pani rezydentki,ze jest to hotel 20-letni tylko mnie bardziej
rozsierdzilo. Jezeli proponuja tak wiekowy hotel, to nich kwota za pobyt w
nim bedzie adekwatna do warunkow tam panujacych.
Zdecydowanie nie polcam pobytu w hotelu Sirene Beach. Niestety z zalem
strwierdzam, ze firma El Greco oszukala nas.