Dodaj do ulubionych

Florianopolis- zycie i praca

12.01.09, 12:56
Witam,

Poszukuje osob polsko/rosyjsko jezycznych mieszkajacych we
Florianopolis badz w okolicach. Interesuja mnie rady dotyczace
czasowego pobytu w tych rejonach.
Oczywiscie: chlopak Brazylijczyk..szykuje sie dluzszy wyjazd..
Jak wyglada tam rynek pracy?( Od kilku lat pracuje w finansach-
ksiegowosc; posluguje sie na codzien j.ang ale nie znam
portugalskiego).

Ps. W ogloszeniach o prace pelno jest kursow, ktore daja mozliwosc
nauczania j. angielskiego w Brazyli-oczywiscie platne- pic na wodé
czy godne polecenia. Ktos probowal?
Bede wdzieczna za komenty
Obserwuj wątek
    • luc2000 Re: Florianopolis- zycie i praca 12.01.09, 14:44
      jak sie nie zna port. to szansa na znalezienie
      pracy (zlej czy dobrej) jest zblizona do 0
      no chyba ze jestes super inzynierem chemikiem
      czy geologiem to wtedy moze petrobras Cie sciagnie
      na kontrakt :)
      z nauka angielskiego to rozowo wyglada na odleglosc
      w rzeczywistosci w miastach typu poa sanpa floripa
      i rozne inne ripa pipa jest tyle natives ze niby po co
      mialby ktos isc sie uczyc do polaka ?
      (o ile w ogole :)
      brasil brasil jest fajna na zdjeciach
      w telewizji oraz na kilkutygodniowej wycieczce
      natomiast zycie w niej na stale to zupelnie inna beczka soli




    • ligiacris Re: Florianopolis- zycie i praca 13.01.09, 16:21
      Ja przyjechalam tu 2 miesiace temu z takimi samymi zamiarami jak Ty.
      Nie jest rozowo. Bez jezyka ani rusz, bo tu nikt nie zna
      angielskiego. Jesli chcesz zostac nauczycielka wymagaja tu kursu
      typu CELTA (miedzynarodowy kurs dla nauczycieli) lub przynajmniej
      Cambridge Advanced (egzamin w czerwcu). Tutaj tak jak w polsce licza
      sie papiery, im wiecej kursow, skoczonych kiernkow tym lepiej.
      Stopien bezrobocia jest zatrwarzajacy. Moj chlopak od dwoch miesiecy
      siedzi na kanapie i oglada telewizje, maz mojej kolezanki
      przesiadzial tak na "garnuszku" matki prawie rok, z malym
      dzieckiem. Radze abys przyjechala tutaj najpierw z zamiarem
      odpoczynku i zobaczyla tez OGROMNE roznice kulturowe czasem trudne
      do przeskoczenia a potem podejmij decyzje czy naprawde chcesz tu
      mieszkac na dluzej...
      • ka3.33 Re: Florianopolis- zycie i praca 13.01.09, 18:35
        Dziékuje serdecznie za odpowiedz.

        Niestety potwierdzaja sie moje obawy.
        W lutym wyjezdzam do Brazylii turystycznie na kilka tygodni, chlopak
        jednak zostaje by dokonczyc studia.. 1,5 roku osobno-ciezko sobie
        wyobrazic.

        No coz..zobacze pomysle

        dziéki i pozdrawiam
    • jakub.winkowski Re: Florianopolis- zycie i praca 11.02.09, 19:30
      Witam

      mieszkam w Brazyli(Campinas)od kilku dlugich miesiecy,
      jesli chodzi o rynek pracy?jest obszerny,z wyksztalceniem i
      znajomoscia j.ang bez problemu znajdziesz prace!
      Brazylia(moim zdaniem) to kraj przyszlosci,
      ze znajomoscia j.portugalskiego nie ma problemu,2-3miesice i jestes
      jak u siebie duzo slowek z j.ang jest uzywana w portugalskim
      jakub.winkowski@op.pl
    • marianlon Re: Florianopolis- zycie i praca 23.02.09, 15:52
      Witam!
      Mieszkam w Brazylii od ponad dwuch lat (Sao Paulo. Powiem ci tam
      latwo nie jest, poczatki sa trudne, ale mozna sobie dac rade. Jesli
      chodzi o nauke jezyka angielskiego w prywatnych szkolach niepowinnas
      miec problemu ze znalezieniem pracy. Wiekszosc szkol da ci test do
      wypelnienia i przeprowadzi rozmowe z toba. Test zazwycza jest na
      poziomie advanced cambridge(choc zalezy od szkoly). Takze nie jest
      prawda ze sa wymaganc certyfikaty czy jakiekolwiek papiery na bycie
      nauczycielem angileskiego w szkole (oczywiscie jezeli masz to na
      plus dla ciebie). Wiekszosc szkol ocenie twoje kwalifikacje na
      podstawie testu ktory ci dadza do rozwiazania. A szkol jest tu jak
      grzybow po deszczu. Takze trzeba zrobic Cv i rozniesc do wszystkich
      mozliwych, a bedziesz zdziwiona ile z nich w ktotkim czasie odzwoni
      do ciebie. Wszystko co mowie opiera sie na moich odsbistych
      doswiadczeniach, bo sam tak zaczynalem. Ze szczatkowym portugalski,
      praktycznie zerowym. Jeseli chodzi o prace w jakies powazniejszej
      firmie to juz moze byc problem, gdyz beda wtedy wymagali pozwolenia
      na prace i innych papierow, a zdobycie ich moze zajac miesiace.
      Brazylijska biurokracja:) Ale tak jak wspomnialem, ze znalezieniem
      pracy w szkole zero problemow.
      Jak chcesz wiecej info odnosnie Brazylii zycia, pracy i poczatkow
      napisz do mnie na emaila marianlon@wp.pl
      Pozdro
      Brazylia jest naprawde piekna i tak jak napisal kolega powyzej to
      kraj z przyszloscia.
      • ligiacris Re: Florianopolis- zycie i praca 27.02.09, 16:39
        Witam!
        Moje serdeczne gratulacje, i zazdroszcze szczescia! Ja mieszkam w
        Recife Zazdroszcze rejonu jesli chodzi o prace, zwlaszcza jako
        nauczyciel jezyka angielskiego w prywatnej szkole. W Recife jest
        trudno. Wyslalm CV do wszelkich mozliwych szkol (znam angielski,
        mieszkalam dlugo poza polska)- ja i moj chlopak brazlijczyk, ktory
        spedzil w UK ponad 7 lat pracujac tylko z i dla anglikow. Dostalam
        propozycje pracy w jedej z szkol, nikt nawet nie raczyl przeprwadzic
        ze mna rozmowy w jezyku angielskim tylko od razu zaproponowano mi
        udzial w kursie przygotowawczym za 190 reali - dwa tygonie. Po
        kilku dniach okazalo sie ze kurs ten jest otwaty dla wszystkich
        zainteresowanych (z zagranicy i brazlijczykow, mnostwo ludzi)ale
        szkola po ukonczeniu kursu nie daje gwarancji pracy. Jesli jedak sie
        zalapiesz na poczatek suma sumarum mozna zarabiac 450 reali
        miesiecznie jesli uda ci sie dostac pelen komplet zajec, co nie
        zdara sie czesto (smiech na sali). Inna szkola (cultura inglesa) z
        miejsca zatrzegla, ze wymaga certifikatu Cambridge (advanced) i
        najlepiej CELTA, inna szkloa gdzie moj chlopak pracowal przez chwile
        zaoferowala mu za 36 (prawie pelen etat) godzin tygdniowo 495 reali.
        A ja sie pytam kto jest w stanie przetrwac za takie pieniadze?
        Nianka czy sprzataczka ktora wprawdzie pracuje po 12 godzin dziennie
        zarabia okolo 500 reali i czesto nawet nie umie pisac i czytac!!!
        Tyle samo zarabia sprzatcz uliczny, ktory pracuje okolo 6 godzin
        dziennie. Moja kolezanka,ktora ma wykszlcenie kierunkowe
        (anglistyka) pracuje rowniez okolo 36 godzin tygodniowo i zarabia
        smieszne niecale 900 reali... Gdybym tylko wiedziala jak wyglada tu
        rynek pracy nigdy nawet bym nie pmyslala aby tu przyjechac.
        Naprawde, chyba ze jak mowisz tam u Ciebie jest tak dobrze to moze
        sie przeniose do innego miasta.
        ps. zadna szkola nie dala mi zadnego testu do rozwiazania, zadna.
        Pozdrawiam
    • ligiacris Re: Florianopolis- zycie i praca 27.02.09, 19:21
      Chcialam dodac kilka slow, po malym przemysleniu. Wiekszosc postow
      dotyczacych tematu pracy (za wyjatkiem moich) jest bardzo
      pozytywnych. Tak sobie mysle, ze owszem rynek pracy tutaj jest
      obszery jak obszerna jest Brazylia :-) Owszem jesli bedziesz bardzo
      sie staral i bral wszystko co przychodzi - znajdziesz prace. Jedynie
      nikt nie wspomina nic o zarobkach co bardzo mnie smuci. Chcialam
      zaznaczyc ze wedlug tutejszego prawa najnizsza pensja to okolo 465
      reai (teraz wzrosla chyba o okolo 50 od tego roku). Mojej kolezanki
      maz, brazylijczyk ze znajomoscia jezyka angielskego dostal
      zaproszenie na rozmowe kwalifikacyjna. Stanowisko dotyczylo odprawy
      samolotow pasazerskich na lotnisku. Do jego obowiazkow nalezy
      przygotowanie samolotu (w miedzyladowaniu) do nastepnego odlotu.
      Moim zdaniem bardzo odpowiedzialne stanowisko, bo to on podpisuje
      dokument ze samolot jest w porzadku do odlotu (dotyczy to rowniez
      odpowiedzialosci za pasazerow, bagaz, ekipe etc.)Po rowzmowie
      kwalifikacyjne dostal maila, ze firma wita go serdecznie w swoich
      szeregach tylko obecnie nie ma zadnych wolnych wakatow (to po co
      robia nabor?). Po roku odezwali sie z zapytaniem czy nadal jest
      zainteresowany. Byl. Dostal etat na 6 godzin dziennie, 5 razy w
      tygodniu, dni pracu - piatek swiatek czy niedziela, i 500 reai
      miesiecznie. Chlopak ma na utrzymaniu zone i dziecko. I jak tu
      przetrwac? Powiedzcie mi prosze co takiego optymistycznego jest w
      tej Brazyli? Morze, plaza, slonce? Czy cale zycie czlowiek spedza na
      plazy? Po pol roku kolega ten dostal informacje, ze awansuje i ze
      dostanie 1000 reai. Tylko musi przejsc dodatkowe szkolenie
      (oczywiste). Informacje otrzynal w grudniu i do dnia dzisiejszego
      (luty) sytuacja nie ulegla zadnej zmianie, nawet nie wyznaczyli mu
      jeszcze daty szkolenia. Znacie powiedzenie 'obiecac komus gruszki na
      wierzbie' - bo tak to chyba nalezy ujac. Jestem tu 4 miesiace i
      przyjechalam tu z zamiarem zamieszkania. Wielce sie rozczarowalam
      Brazylia i zdaje sobie sprawe z tego ze moge brzmiec dla kogos
      bardzo pesymistycznie. W ciagu tego czasu ktory tu jestem
      zaoobserwowalam wiele dziwnych sytuacji dotyczacych szukania pracy,
      profesionalizmu a raczej jego braku, braku szacunku etc. Opisana
      sytuacja jest jedna z kilku. Zdaje sobie sprawe, ze inni moga miec
      wiecej szczescia czy znajomosci. Chcialam jedynie uswiadomic realia
      jakie udalo mi sie zaobserwowac. Mam nadziej, ze wasze sa inne,
      lepsze.
      pozdrawiam i zycze szczescia wszystkim ktorzy chca tu przyjechac i
      pracowac! :-)
      • emulec Re: Florianopolis- zycie i praca 01.03.09, 22:35
        W wiekszosci przypadkow jest dokladnie tak jak piszesz. Moja zona mieszkala do
        24 roku zycia w SP. Jest po studiach, pracowala przez 2 lata w Vasp i roznych
        biurach za 400-600R$. Obecnie od kilku lat z Polski do tesciow przyjezdzamy
        tylko na wakacje :) Jak ktos mi pisze, ze to kraj z przyszloscia to smiac mi sie
        chce, moze ale nie w tym stuleciu :)
    • grande_gringo Re: Florianopolis- zycie i praca 03.03.09, 08:39
      Z praca w Brazylii, jest lipa totalna, wielu moich znajomych wieje
      do Europy lub USA az sie kurzy. Zagraniczniacy bez znajomosci
      portugalskiego to juz wogole kosmos.
      Oczywiscie majac "jakies" wyksztalcenie typu marketing czy
      inny "wyspecjalizowany" kierunek nie ma sie najmniejszych szans
      konkurujac z miejscowymi. Jedyna wg mnie szansa na dostanie dobrej
      pracy to jak napisano wyzej, byc wysoko wykwalifikowanym specjalista
      w jakiejs waskiej dziedzinie. Podam tutaj wlasny przyklad. Jestem
      inzynierem lotnictwa, specjalizuje sie w silnikach lotniczych,
      zlozylem kiedys podanie do jednej z najwiekszych firm w Brazylii-
      Embraera, zaproponowano i 2000-2500R$, co na tamtejsze warunki jest
      w miare dobrym zarobkiem (choc w Polsce zarabia sie znacznie
      wiecjej!, nie mowiac o Europie zachodniej lub USA) Praca za 400-
      600R$ i to w duzym miescie, gdzie wszystko jest drozsze, to jakas
      abstrakcja. Brazylia to dziura, choc trzeba przyznac ze bardzo
      piekna dziura ze wspanialymi ludzmi. Dlatego polecam naprawde
      przemyslec wszystkim czy oplaca sie zapuszczac tam korzenie.
      • tamoio Re: Florianopolis- zycie i praca 03.03.09, 23:12
        Inzynier lotnicwa, magister? nostryfikacja? Sproboj Rolls Roys'a
        Po latach i merytorycznej macanki mialbys 5 razy wiecej. Trza bylo brac!
        Tak, prawda. Brazylia to nie kraj dla amatorow, chyba ze dorobiliscie sie juz
        brazylijskiej duszy...ale latwiej o pieniadze.
        Co do dziury zgadzam sie, i dodalbym: ciepla wilgotna i pachnaca.
        Czy ktos z was czytal Mracina Kuli ksiazke?
        Gilberto Freyre?
        Guimaraes Rosa?
        Vinicius de Moraes?
        Gregorio de Mattos?
        Abelha, jak to bylo? Em terra de cego quem tem um olho e rei...?

        :-O
        • luc2000 Re: Florianopolis- zycie i praca 05.03.09, 09:38
          o louco da casa tomou a palvra :)
          • tamoio Re: Florianopolis- zycie i praca 06.03.09, 00:23
            Jozio ty mordo moja!
            • luc2000 Re: Florianopolis- zycie i praca 06.03.09, 10:10
              jozio to twoja stara

              seu viado velho :)
              • tamoio Re: Florianopolis- zycie i praca 06.03.09, 12:57
                kkkkkkkkkkkkkk
                nem viado nem casado
                a moja stara to Barbara ;)
                • luc2000 Re: Florianopolis- zycie i praca 06.03.09, 13:12
                  twoja stara przegrala proces u anny marii wesolowskiej :)
                  • tamoio Re: Florianopolis- zycie i praca 06.03.09, 18:44
                    Bujna twa wyobraznia
                    Retoryka zas zawila
                    Szkoda wiec ze Ciebie twoja stara
                    Odzianego w pieluchach komus zostawila.

                    Daj se siana
                    synu lepij
                    • luc2000 Re: Florianopolis- zycie i praca 09.03.09, 10:31
                      sam to napisales czy ktos ci twoja stara pomagala ?
                      • brasilka2 Re: Florianopolis- zycie i praca 09.03.09, 12:24
                        Chłopaki, dajcie już spokój z tymi wyrazami sympatii.
                        • luc2000 Re: Florianopolis- zycie i praca 09.03.09, 14:32
                          to nie ja to on zaczal !
                          • tamoio Re: Florianopolis- zycie i praca 10.03.09, 01:20
                            Anarquistas gracas a deus...
      • ka3.33 Re: Florianopolis- zycie i praca 06.04.09, 01:31
        dziekuje wszystkim serdecznie za komentarze;
        We Floripie spedzilam najlepszy czas swojego zycia..przepiekne
        miasto...zdecydowanie Rio ze slynna Copacabana nie zrobilo na mnie
        takiego wrazenia..Rio bylam przerazona..
        Ogrom miasta, tlumy ludzi, brud...sredniowiecze..
        Floripa- turystyczna, z barami sushi na kazdym kroku
        Postanowilam tam jednak zamieszkac..zanim to jednak nastapi-probuje
        zaoszczedzic pieniadze "u siebie" a moj Brazylijczyk-znalezc prace w
        Brazylii.
        trzymajcie kciuki..mamy na to kilka miesiecy..oby sie powiodlo.

        Pozdrawiam
        Ka.
        • nita_5 Re: Florianopolis- zycie i praca 28.10.09, 17:09
          Trzymam kciuki za Was i zycze powodzenia!!! Ja do Brazylii musialam
          przyjechac dwa razy by w koncu zdecydowac sie tu zamieszkac (
          mieszkalismy 6 lat w Dublinie). W Sao Paulo bylo po prostu okropnie,
          jednak kiedy dotarlismy do Florianopolis bylam pod wielkim
          wrazeniem. Florianopolis, jednak ta czesc na wyspie, to rzeczywiscie
          przepiekne miejsce. Na razie nie zaluje, ale zawsze przeciez mozna
          wrocic. Jestem malarka, wiec nie szukalam i nie szukam tutaj pracy
          etatowej. Dla mnie, artysty plastyka, to idealne miejsce. Poza tym
          mamy dwoje dzieci. Starszy syn ma 9 lat i uwielbia byc tutaj, nie
          chce wracac do Europy, a ten mlodszy ma dopiero 2 miesiace, wiec nie
          znam jego opini,hihi. I chcialabym pozdrowic na tym forum TAMOIO.
          Kiedys natknelam sie na pana komentarze i bylam nieco zniesmaczona.
          Teraz jednak doceniam pana wielkie poczucie humoru i duzy dystans do
          zycia. Poza tym w wielu sprawach ma pan calkowita racje. Decydujac
          sie na wyjazd do Brazylii trzeba poznac jej dwie twarze, inaczej
          rozczarowanie moze byc ogromne. Wierze jednak, ze mozna pokochac to
          miejsce mimo wielu minusow, z czego z calego serca wszystkim tutaj
          zycze!
    • luc2000 Re: Florianopolis- zycie i praca 10.04.09, 10:56
      ehhh - ten episkopat to ma zycie ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka