Gość: mila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 23:24 Jak w temacie i ile to może kosztować? czy jest wiza i lie kosztuje.? Prosze również o info jakie zabrać lekarstwa a jakie są skuteczne środki na komary.Dziekuję Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
teche Re: Kenia - na 7 dni co można zobaczyć 01.03.09, 20:04 Kenia to przede wszystkim safari. Tańsze są wyjazdy z kenijskich biur, można je kupic na miejscu, na plaży jest mnóstwo tzw. naganiaczy. Cena uzależniona jest od tego ile dni chcesz spędzic na sawannie, jakie parki wybierzesz ale najbardziej od tego jak potrafisz sie targowac. Lecisz do Mombasy czy do Nairobi? Z Mombasy najbliżej jest do Tsavo East, Tsavo West i Amboseli, polecam wszystkie, kazdy jest inny. Mnie osobiście zauroczył Amboseli u stóp Kilimandżaro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Kenia - na 7 dni co można zobaczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 20:44 Jadę do Mombasy. Jak dlugo jedzie się (ile km)do parku Amboseli. Możesz coś więcej napisaćna ten temat. Czytam wątki o safari i o canach z tym zaiązanych. Moższ też co mi napisać. Co takiego zauroczyło się w Amboseli. Jaka jest różnica między tymi parkami. Troszeczkę przerażona jestem cenami więc się dopytuję ponieważ boję się że nie stać mnie na nie wszystkie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
teche Re: Kenia - na 7 dni co można zobaczyć 03.03.09, 00:12 Byłam na objazdówce 4-dniowej z 3 noclegami. Nasza trasa to Mombasa-Tsavo East (165km ok 2godz.)- Amboseli ( 315km ok 5godz) - Tsavo West (80 km ok. 2 godz) - Mombasa.Te odległości i czas przejazdu wydają się przerażające, trzeba dodac, że drogi są fatalne a busy bez klimatyzacji. Ale nie odczuwa się trudów podróży, no może małe niedogodności.To co zobaczysz wynagrodzi Ci wszystko. Parki Tsavo, to prawdziwe polowanie, bo wypatruje sie zwierzyny wśród drzew i zarośli. Przejeżdża się jakiś odcinek i nagle pod drzewem akacji żyrafy lub stado słoni. Amboseli jest zupełnie innym parkiem, bo tam wszelakie ptactwo i zwierzyna jest jak okiem sięgnąc. Słonie, zebry, bawoły obok siebie brodzące w rozlewiskach pokrytych zieloną roślinnością. Wszędzie bielą się kości świadczące o uczcie drapieżników. Tyle gatunków współżyjących na jednej przestrzeni spotkac można chyba tylko tam, to jak jeden z dni stworzenia świata. Ponoc najwspanialszym parkiem jest Masai Mara ale z Mombasy jest zbyt daleko, chyba że samolotem ale wtedy koszt jest duży.Nie byłam więc nic na ten temat nie mogę powiedziec. No i Kilimandżaro, niestety lodowiec już w szczątkowej postaci, naukowcy przewidują, że za 10 lat go nie zobaczymy. Warto odwiedzic wioskę masajską, troche pod turystów ale można zobaczyc zwyczaje i poczuc klimat tego miejsca. My byliśmy też w szkole, widok tych buziek i przedstawienie jakie nam zaprezentowały pozostanie w pamięci na zawsze. Weź taką ilośc długopisów jaką tylko możesz. W szkole to produkt deficytowy a i na bazarach czy w sklepach sprzedawcy też o nie proszą dla swoich dzieci. Zawsze warto miec kilka długopisów czy jakieś słodycze aby je wręczyc jakiemuś maluchowi spotkanemu np. na plaży. Opalanie tylko w cieniu palm lub pod parasolem, konieczne filtry do opalania. Na plaży nikt się nie opala bo upał na to nie pozwala, pozostają piękne ogrody hotelowe. Opuszczając pokój pamietaj o dokładnym zamykaniu okien, w wielu hotelach grasują małpy, potrafią opróżnic walizkę i częśc rzeczy wyrzucic przez okno.Byłam w hotelu Reef, może przypadkiem też tam lecisz? Jeżeli chodzi o ceny to poszukaj, jest dużo wątków na ten temat.Przygotuj się na koniecznośc dawania napiwków. Najlepiej zamienic dolary na funty kenijskie i poprosic o banknoty 50-centowe. Taki banknot to zwyczajowy napiwek dla sprzątających czy przenoszących walizki.Możesz zabrac 1-dolarówki ale to ok. 70-78 centów a przez tydzień tych napiwków się uzbiera, więc jeżeli chcesz na maxa oszczędzic, weź to pod uwagę. Jeżeli jeszcze coś chcesz wiedziec-pytaj. Będzie super, przekonasz się. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.09, 09:29 Dziekuję za informację.Z tego co napisałaś rozumiem, że nie ma jednodniowych wyjazdów do Ambroseli, a może słyszałaś o takich?. Chciałabym bardzo do niego pojechać. A jak wygląda spanie na safari. Chyba lepiej spać w namiotach niż w hotelach. Ale jakie mogą być warunki (pościel) w namiotach. Widziałam takie namioty w Maroku i to była porażka (jeden bajzel i bardzo brudno). Wszystko pod publikę, że niby śpisz na pustyni a tak faktycznie to 100m od zabudowań. Dlatego tak dopytuję się o jednodniowe safari. Chociaż nocne odgłosy to musi być fajne. Możesz napisać ile kosztowało 4 dniowe safari i z jakim biurem byłaś. Czy jest one warte ceny czy lepiej wykupić 2 dniowe. Jadę równie do tego samego hotelu co ty. Pokój mam od ogrodu. Czy fajne są te pokoje a może lepiej na miejscu spróbować i załatwić „z widokiem na morze”. Da się to załatwić i wiesz może ile to może kosztować?. A może wcale nie warto. Jak wygląda sprawa z gniazdkami. Czy muszę mieć coś do kontaktu aby włożyć wtyczkę. Chcę zabrać mały czajnik. Nie wiem czy zabrać suszarkę. Lubię pływać w basenie (iść na kolację z mokrymi włosami to chyba nie wypada).A może są suszarki w łazienkach?. Ja nie mam ALL dlatego pytam jak wygląda sprawa napojów do posiłków, ile kosztują itp. Jak jest z napiwkami. Zostawia się po każdym posiłku, czy sprzątaniu w pokoju (sorki za takie pytania ale zawsze z tym mam problem). Czy zabrać ze sobą maskę do nurkowania (jest coś do pooglądania przy brzegu). Możesz napisać czy kupię mapę Kenii w hotelu czy raczej kupić ją w Polsce. Jaki i gdzie kupić preparat na komary. Czy kupowałaś jakieś jedzenie poza hotelem ( np. owoce). Co warto kupić z drobnych pamiątek i ile dodatkowo zabrać kasy na drobne wydatki. Boje się, że troszeczkę ten wyjazd mnie przerósł. Nie planowałam go wcześniej (chciałam jechać do Europy) ale tak wyszło. Była okazja. Liczę na odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
teche Re: Re 06.03.09, 00:16 O jednodniowym safari w Amboseli nie słyszałam, chyba zbyt duza odleglośc. Lodże na safari są bardziej ekskluzywne niż hotele w Mombasie, w namiotach nie nocowalam więc nie mogę nic powiedziec. Na safari bylam z Itaką, bo miałam objazdówke ,,śniegi Kilimandzaro", jestem bardzo zadowolona. Lodże były ekstra ale najlepsze co nam sie przytrafiło, to piltka pani Beata Pakuła. Profesjonalistka w każdym calu. Odglosy życia sawanny slychac również w lodzach. Hotel Reef to niewielki ale majacy rodzinną atmosferę kompleks 1-pietrowych budynków. Widok na ogród jest ok, bo to rajski ogród. Zabierz suszarkę i wtyczkę z 3 bolcami, choc mozna ją zalatwic na recepcji. Ale w łazienkach zazwyczaj nie mozna się z niczym podłączyc, trzeba próbowac w pokoju, w gniazdku gdzie podłączona jest lampka. Napoje dodatkowo płatne - piwo 160 funtów, lampka wina 200. Ale do kazdego posiłku jest kawa i herbata bez ograniczeń. Codziennie wieczorne animacje. Napiwki to ok 50 funtów, my zostawialiśmy na łóżku a kelnerowi drobną resztę 30-50 funtów. Za 50 funtów chłopak od ręczników przyniesie Ci leżak i materac jeżeli ich zabraknie. Dla nas te drobne to niewielki wydatek, dla nich to utrzymanie dla rodziny, bo opłacani są marnie. Maski do nurkowania nie brała bym, chyba że planujesz wypad na wyspę Wasini. Przy hotelu nie ma warunków do snurkowania, z tego co się dowiedziałam to warunki takie sa na południowym wybrzeżu. Wycieczka na wyspę jest w ofercie każdego biura ale to 3,5 godz. w autobusie bez klimy w jedna str. tyle samo powrót, więc doszłam do wniosku, że nie warto. Odwiedziliśmy za to park Hallera -20 min. na piechotę, wstęp 25 $, przewodnik anglojęzyczny w cenie. Bezpośredni kontakt z olbrzymimi żółwiami, żyrafy jedzą z ręki, swoisty mikroklimat- stanowią urok tego parku.Preparat na komary możesz kupic w hotelu lub aptece. W każdym pokoju sa moskitiery i klima. W pobliżu hotelu jest duży sklep, można w nim kupic wszystko. Na ulicy nie radzę, brud, kurz... Pamiątki to głównie rzeżby, ciężkie i drogie. Trzeba się ostro targowac. Ale kawa i herbata kenijska to rarytas, można kupic we wspomnianym sklepie lub na lotnisku. Jeżeli chodzi o cenę 4dniowego safari z Amboseli to wcześniej ktoś pisał, że zapłacił po ostrych targach 380$. To wygląda na dużo ale ja bym dała bez wahania. Wybierz raczej nocleg w lodżach, chyba że naprawdę kochasz przygodę i warunki nie mają dla Ciebie najmniejszego znaczenia. Nie bój się, wszystko będzie dobrze i wrócisz oczarowana. Powtarzam się ale hotel to jak reklama raju a safari jak 1 dzień ze stworzenia świata. Głowa do góry i powodzenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.09, 10:47 Bardzo dziękuję za tak obszerne informację.Na komary preparat już mam. "Adapter" do gnazdek również. Jest on z 3 okrąłymi bolcami taki jaki używa się we Włoszech. Możesz napisać czy on jest OK, bo gdzieś chyba wyczytałm, że bolce mają być płaskie. A jutro jadę... Odpowiedz Link Zgłoś
szukam.slonca1 Re: Re 08.03.09, 15:33 Mam małe pytanko;-) Wybieram sie z Itaką,tez hotel Reef i safari od 15.03.Prosze o praktyczną informację, rzeczywiście trzeba brac malarone lub inne leki? Jest to juz wprawdzie poczatek teoretycznej pory deszczowej ale czy zagrożenie jest jednak faktyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
teche Re: Re 08.03.09, 21:53 Trudno w tej sprawie udzielac rad. Przed moim wyjazdem też prosiłam o rady, wszyscy kategorycznie stwierdzili brac. Brałam, ale po przyjeździe do Mombasy wypytałam o zagrożenie Kenijczyków. Stwierdzili, że musi istniec ognisko choroby, by komary ja przenosiły, bo same w sobie nie stanowią zagrożenia. W porze suchej nie ma komarów, nie wiem jak jest w porze deszczowej. Tylko niektóre komary przenoszą malarię, nie należy więc kazdego komara z nią wiązac. Na pewno trzeba zabrac środki odstraszające i odzież zakrywającą całe ciało.Myślę, że nikt Ci nie udzieli jednoznacznej odpowiedzi na postawione pytanie, bo jak pisałam wcześniej każdy musi o tym sam zdecydowac. Odpowiedz Link Zgłoś
szukam.slonca1 Re: Re 08.03.09, 22:31 Dziekuje;-) Mi nie wszyscy radza brac,dlatego pytam i sam zdecyduje choc czasu juz mało;-)Jeszcze nie ma pory deszczowej a mozliwe ze do konca marca nie bedzie.O reszcie co do komarów wiem;-)Jesli moge to zapytam jeszcze na maila o pare rzeczy;-)pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila wróciłam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.09, 11:44 Wróciałm cała, zdrowa i bardzo zadowolona. Może trochę mam niedosyt, że tak szybko się skończyło. Wszystko o czym pisałś się sprawdziło. żałuję tylko, że nie byłam 4 dni na safari a tylko 3. Wybór był świadomy ale nie do końca wiedziałam z czym to się wiąże. Teraz wszystkim będę radziła że lepiej 4 dni (mniej męczące i ciekawsze) Park Hallera oraz farma krolodyli również zaliczona. Hotel bardzo fajny. Pokój ok. Ale najfajnieszy to ogród. Jeszcze raz dzięuję za Twoje informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a ja jade niedlugo Re: wróciłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 00:17 to teraz prosze poradz mi Głownie chodzi mi o szczepienia. Malaria, zolta goraczka? czy coś jeszcze? Od jakiego lekarza mozna dostac recepte? ogolny,a moze specjalista od chorob tropikalnych? i ile to wszystko kosztuje? Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: wróciłam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:03 Ja się nie szczepiłam - za mało miałam czasu. Jak będziesz tylko w okolicach hotelu to moim zdaniem szczepienia nie są potrzebne. Problem zaczyna się jak pojedziesz na safari. Teraz już chyba zaczyna się pora deszczowa i komary mogą się uaktywnić. Natomiast nie każdy komar "przenosi" malarię. Musząć ogniska choroby. Szczepienia są dosyć drogie. Dowiedziałam się w samolocie, że jest to koszt ok. 700zł (ale nie wiem co szczepienia obejmowały). Niektóre szczepienia są nawet 6 miesięcy wcześniej.Natomiast obok mnie w samolocie siedziała lekarka, która się nie szczepiła a jechała na 7 dniowe safari. Musisz zadecydować sam. Wszystko zależy gdzie będziesz i jakk bedziesz spędzał czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wmania Re: wróciłam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 09:08 Witam serdecznie. Czytam i czytam te rozmowy i pełno pytań mi się nasuwa. też jadę do hotelu reef w lutym 2010 dopiero. Dzisiaj mam zapłacić zaliczkę. Proszę o szybką odpowiedz czy warto? Czy sklep o którym piszecie jest daleko? Gdzie można kupić wtyczkę z trzema bolcami? Jadę z 11 letnią córką - czy nie jest to dla niej za ciężka podroż? No i te wszystkie choroby...? POMOCY!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
powoy Re: wróciłam 03.06.09, 14:50 Byłem w lutym, w innym hotelu, to koniec pory suchej, ani jednego komara nie widziałem, nie było sensu się smarowac, a tym bardziej truć się tzw. "profilaktyką" antymalaryczną, większość hoteli zresztą, tak jak np. w Egipcie, Turcji itp. niszcy insekty chemicznie. Zabrać Autan, czy coś w tym stylu trzeba, na miejscu też można kupić. Też się nie szczepiłem, nic mi nie było, hotele są prowadzone wg standardów europejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: wróciłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 22:28 I co wykupiłaś wycieczkę? Jak tak to możesz pytać chętnie odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
teche Re: wróciłam 24.03.09, 12:52 Szczepienia w Kenii nie są wymagane, jeżeli jednak będziesz również w Tanzanii to obowiazkowa przeciw żółtej febrze. Szczepienia wogóle trzeba zacząc dużo wcześniej min. 6 mies. przed planowaną podróżą. Bo np. żółtaczkę trzeba wziąc 3 szczepionki w pewnych odstępach czasowych. Są one dośc drogie, lecz wydatek ten można rozłożyc w czasie. O recptę na malarię najlepiej poprosic lek. chorób tropikalnych, choc myślę, że u rodzinnego też nie będzię problemu. Z tego co wiem, najczęściej polecane jest Malarone, choc nie mozna go dostac w kazdej aptece, więc warto wcześniej o to zadbac. Teraz zaczyna się pora deszczowa więc zagrożenie wzrasta. Ale przede wszystkim środki p. komarom. Ja miałam Muggę, choc nie musiałam jej używac, ale nasi współtowarzysze polecali ten środek twierdząc, że sprawdzili i jest ok. Tak więc daj sobie spokój ze szczepieniami, zadbaj o ochrone malaryczną i p. komarom. Życzę miłych wrażeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amelka Re: Kenia - na 7 dni co można zobaczyć IP: *.tzmo.com.pl 02.03.09, 08:28 nie ma skutecznych środków na komary..zerknij dwa wątki poniżej, piszemy o Keniii! Odpowiedz Link Zgłoś