Dodaj do ulubionych

Przedstawiam się...

20.03.06, 21:48
Witam Wszystkich! Od ponad pół roku zaglądam od czasu do czasu na tą stronę i
dzisiaj wreszcie zmusiłem się do zalogowania i napisania o sobie. Oczywiście,
przyplątało mi się to PASKUDZTWO! TFU!!! i nie daje żyć. Zaczęło się 10-go
stycznia 2005 roku, w poniedziałek. Poprzedniego dnia trochę zmarzłem
(przewiało mnie)- fotografowałem koncert WOŚP. Obudziłem się z bólem stawów
barkowych, a więc tabletka przeciwbólowa i do pracy. Ale nie ustępował przez
kilka dni. Potem pojawił się ból i lekki obrzęk kolana i kolejno stopa,
łokieć, drugie kolano, przegub idt. coraz gorzej - ale przecież to już napewno
znacie. Smarowałem różnymi maśćmi, łykałem tabletki przeciwbólowe i stękając
funkcjonowałem. No bo przecież byłem przekonany, że "TO" mi zaraz przejdzie!!!
25 lat nie chorowałem - co najwyżej raz na kilka lat jakieś drobne
przeziębienie czy katar leczone aspiryną i ziółkami oczywiście
przechodzone(ostatnio w 97-mym lub 98-mym roku), ponieważ nie mogłem sobie
pozwolić na chorowanie. W maju ub. roku było już ze mną bardzo źle,
praktycznie nie mogłem się ruszać z bólu - ale się ruszałem - codziennie do
pracy 2 km i z powrotem 2 km. Wreszcie wizyta w przychodni, lekarz ortopeda
potraktował mnie jak symulanta, nawet mnie dokładnie nie wysłuchał ani nie
obejrzał (opuchlizna na stawach!) - wypisał receptę na maść i śr.
przeciwbólowy, rzekł: "przejdzie, to prawdopodobnie związane z pogodą , a w
ogóle to kiedyś musi zacząć coś boleć" i - następny proszę!. Wytrzymałem
tydzień, pogrzebałem w sieci na temat chorób reumatycznych no i porządnie
wystraszyłem się RZS-u i wreszcie prywatnie trafiłem do REUMATOLOGA - Pani
doktor porządnie mnie przebadała, łącznie z EKG itp., zrobiła wywiad, pytając
także o rzeczy pozornie - według mnie! - nie związane ze sprawą jak np. stres.
Wstępnie orzekła ostrożnie, że może to być dna moczanowa lecz bez badań krwi
trudno się jednoznacznie ustosunkować. Przepisała mimo wszystko Metypred,
Milurit, Dicloberl, kwas foliowy i lek osłonowy. I... zadziałało!!! Więc
badania krwi zrobiłem dopiero po trzech tygodniach, kiedy bóle stóp i kolan
znowu zaczęły się z powrotem nasilać. Pani doktor popatrzyła na mnie z
politowaniem i z miną jakby chciała powiedzieć: "taki duży, a taki ...
naiwny". Po obejrzeniu wyników stwierdzila, że za wysoki jest poziom kwasu
moczanowego i opad i że to nie takie proste jak mi się wydaje, i po prostu
trzeba poprowadzić kurację dobierając najskuteczniejsze leki. Na moje pytanie
o RZS nie potwierdziła i nie zaprzeczyła. Ja jednak, tak mi się wydaje, że już
wiem! No i tak to trwa do dziś - najlepiej skutkują u mnie Metypred,
Sulfasalazyna, Milurit naprzemian z Dicloberlem. Na Encorton nie było żadnej
reakcji. Oczywiście bóle są, najczęściej bardzo silne ( nie reaguję na żadne
środki przeciwbólowe - tak miałem od zawsze) - nadgarstki, śródręcze, palce,
łokcie, stopy i kolana, ograniczona ruchowość, opuchlizny - a zwłaszcza ręce!.
Do obrzydzenia!!! Podobno, jak wyczytałem, tak ma być już do samego końca -
nie jest to zachwycająca perspektywa. Acha, zarabiam na życie grafiką
komputerową i fotografią a więc ręce, ręce i jeszcze raz ręce !!! W pracy
muszę bardzo uważać, aby szef nie widział ile problemów czasem sprawia mi
praca przy komputerze i w terenie - "wyścig szczurów" jest wszędzie! A w mojej
branży jest bardzo duża konkurencja. Na chorowanie nie mogę sobie pozwolić, bo
mi podziękują za pracę - cóż, takie czasy. Zauważyłem ostatnio, że przestało
mi się cokolwiek chcieć, a o marzeniach czy twórczości nawet nie wspomnę!
Wyżalić się też nie mam komu - syty głodnego nie zrozumie.
Uff! Trochę mi ulżyło.
Skoro się już zalogowałem, będę teraz częściej zaglądać na to forum.
Może znajdę tutaj coś pozytywnego także dla siebie, a może ja podtrzymam kogoś
na duchu.
Pozdrawiam.
fotomik.
Obserwuj wątek
    • aga-83 Re: Przedstawiam się... 21.03.06, 00:05
      "Acha, zarabiam na życie grafiką
      > komputerową i fotografią a więc ręce, ręce i jeszcze raz ręce"

      hehe

      Pilnuj wizyt u okulisty ze 3 razy do roku, bo ta choroba po pewnym czasie moze
      przejsc na oczy...:( A galy w takiej robocie są dosc istotne:P

      pzdr i witamy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka