Dodaj do ulubionych

Stegna - jak tam jest?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 09:28
Czy ktoś z Was był może w Stegnie? Jak tam jest? Na co można liczyć, jeśli
chodzi o spędzanie wolnego czasu (oprócz plażowania oczywiście:))
Dzięki za wszelkie info.
Obserwuj wątek
    • Gość: trypel Re: Stegna - jak tam jest? IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 06.07.05, 10:10
      Odpustowo, jarmarcznie, wiochowato w najgorszym tego słowa znaczeniu - a
      najgorsze jest to że mojemu 6 letniemu dziecku nie sposób tego wytłumaczyć i
      znów mi przyjdzie w sezonie szukać przez 30 minut wolnych 2 m kw. na plaży w
      Stegnie.
      Cóż trzeba coś dla dziecka... :)
      Tak naprawdę to nie ma tam nic ciekawego i niemiłosierny tłok na plaży nie
      mówiąc o korku na dojezdzie do Stegny. Jak juz ma być tłum to wolę Sopot - tam
      zawsze jest co robić
    • Gość: iwwa Re: Stegna - jak tam jest? IP: 164.128.46.* 06.07.05, 10:51
      Straszna dziura, do morza daleko, chodniki dziurawe, kilka knajpek i sklepów.
      Jeśli mieszkasz w samym mieście to nie zazdroszczę. Jeśli masz kwaterę przy
      plaży to jest lepiej. Inny klimat ale rozrywek nie ma wiele. Pozdr, Iwwa



    • Gość: Mag Re: Stegna - jak tam jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 14:52
      Dzięki za wypowiedzi. Trochę strasznie brzmi, ale zobaczymy ....
      • Gość: zenek Re: Stegna - jak tam jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 15:24
        mag nie przjmuj sie,to pewnie pisały osoby z pobliskiej "konkurencyjnej
        miejscowości" Stegna to bardzo fajna miejscowosc ani to rozszalałe Mielno ani
        ciche Lubiatowo.
        • trypel Re: Stegna - jak tam jest? 06.07.05, 15:40
          Niestety nie z konkurencji - tym razem mi się upiekło i na urlop z dzieckiem
          jedzie tylko żona :):):) oczywiście córka chciała do Stegny... więc
          Kazimierzówka.
          Dzieci lubią odpusty i nic z tym się nie zrobi... a raz w roku można się
          poświęcić.
          Mam nadzieję że jedziesz tylko na tydzień bo na 2 to albo wpaść w alkoholizm
          albo palnąc sobie w łeb
          • Gość: Mag Re: Stegna - jak tam jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 16:29
            Tydzień wystarczy chyba... A możecie napisać jak jest tam na plaży, tj. czy mam
            spodziewać się sporego zaludnienia, czy można się kąpać (sinice itp.)? Jak
            wyglądało to wszystko do tej pory?
            • trypel Re: Stegna - jak tam jest? 06.07.05, 17:03
              i w zeszłym roku i dwa lata temu woda była OK natomiast ilość ludzi jest
              straszna i masz 3 wyjscia- zająć miejsce o 7 rano :):):), położyć się miedzy
              innymi mając do dyspozycji 2 m kw. albo wędrować 1 czy 2 km aż się zrobi
              luźniej...
              Dlatego własnie po takim urlopie zawsze musiałem sobie gdzieś wyjechać i
              odpocząć :)
              • Gość: zenek ............................. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 09:34
                Stary przestań,współczuje Ci że miałej spier...ny urlop,moge sobie wyobrazić
                jak sie wtedy człowiek może wkurzyć i pewnie Stegna będzie Ci sie kojarzyła żle
                jeszcze długie lata ale po co ty teraz komuś chcesz popsuć radość z urlopowego
                wyjazdu i wypisujesz te bzdury ?
                • Gość: trypel Re: ............................. IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 07.07.05, 09:58
                  E tam zaraz spi...ny urlop :) ja w takiej sytuacji po prostu zostaje
                  tygodniowym alkoholikiem i jest OK - nigdy nie dopuszczam do tego żeby uznać
                  urlop za beznadziejny - cieszę się choćby tym że dziecku się podoba :)
                  A więc fakty - do morza prowadzi jedna droga a przy niej setki straganów z byle
                  czym i tłum ludzi przewalający się w obydwie strony + korki samochodowe rano
                  tam a po południu z powrotem (wszystko na jednej drodze), nad samym morzem
                  jedyne miejsce gdzie jest parę barów ale żadnej porządnej restauracji, tłok na
                  plaży okrutny..., najbliższa knajpa gdzie można zjeść coś smacznego i
                  posiedzieć dłużej jest jakieś 10 km w stronę Piasków (po prawej) ale za to
                  daleko od plaży.
                  Dla mnie są dwie drogi - albo dziura i spokój, albo miasto i rwetes (np Sopot)
                  ale dziura i rwetes to porażka :)
                  Za 3 tyg wyjezdzam sam z kolegami do Sł. Brzegu i wiem że tam będą tłumy ale
                  jednocześnie kupa knajp, dyskotek, park wodny itd
                  Dlatego Stegna to dla mnie po prostu miejsce gdzie TRZEBA pojechać raz w roku z
                  dzieckiem...
                  pozdrawiam i jestem w stanie zrozumieć (choć ciężko) że takie klimaty też mogą
                  komuś pasować :)
                  • kasiula.m Re: ............................. 07.07.05, 10:29
                    rozumiem Cie trypel, ale przeciez mozna wybrac taka miejscowosc gdzie bedzie
                    mniej wiochowato i kiczowato i co tam chcesz, dziecko sie wybawi, a i TY
                    zostaniesz tygodniowym alkoholikiem:) ( z tym akurat nigdzie nie bedziesz mial
                    problemu:)))
                  • Gość: zenek Re: ............................. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 10:56
                    Powiem Ci że masz racje opisując Stegne tylko za bardzo dramatyzujesz,tłum na
                    plaży,zapchana droga do morza kiepskie knajpy to można też powiedzieć o Mielnie
                    i Łebie.Tak po porostu wyglądają niektóre miejscowości.A tygodniowe chlanko to
                    jest zawsze i wszędzie nie wazne czy z dzieckiem w Stegnie czy z gdzie indziej
                    samemu :-) POPIERAM
                    • trypel Re: ............................. 07.07.05, 11:30
                      Mój błąd bo nie powiedziałem jednego - NIGDY nie jezdziłem nad polskie morze
                      poza Sopotem jesienią (tzn od czasów wczesnego dzieciństwa czyli od 30 lat) i
                      teraz jak parę lat temu pojawiło sie moje dziecko to zacząłem bo jod i te
                      sprawy :) no i trafiłem do Stegny bo najbliżej - dzięki że piszecie że w
                      Mielnie czy w Łebie jest tak samo bo widać że taka jest norma nad Bałtykiem i
                      już i można albo zaakceptować albo jechać gdzie indziej... Mi to po prostu nie
                      odpowiada i już a że urlop urlopem to wszędzie potrafię się dobrze bawić :)
                      Więc sorry za zamieszanie - nie wiedziałem że wszędzie jest tak samo ;)
                      pozdrawiam i w takim razie udanego urlopu w Stegnie
                      • Gość: Prusiak Re: ............................. IP: *.zeo / *.zeo.pl 07.07.05, 12:08
                        Dodam ze piasek i woda w stegnie ma sie nijak do piasku i wody w
                        miejscoiwosciach na otwartym morzu....
                        Piasek w stegnie przypomina mi szeroka piaszczysta droge w lesie... (bleeee)
                        A woda smierdzi ropa... tfuuuu, z powodu cumujacych pod nosem kutrow rybackich.....
                        Wychowalem sie w stegnie w trakcie koloni, jezdzilem tam za mlodu rok w rok,
                        ostatnio zachcialo mi sie wspomnien z mlodosci... pojechalem na jeden dzien, bo
                        najblizej... i dzieki bogu ze tylko jeden dzien...

                        moje minusy to:
                        - mala plaza
                        - wstretny piasek (jak z lasu)
                        - smierdzaca i brudna woda
                        - tlok ludzi i samochodow

                        rozrywkowy nie jestem wiec za dyskotekami i pubami sie nie rozgladalem, ale
                        mysle ze w samej stegnie to nie, ale przy plazy kazdy znajdzie cos dla siebie...

                        --
                        Pozdrawiam
                        Paweł
                        • detroit Może w najbliższej okolicy jest lepiej 07.07.05, 13:57
                          Niebawem bede w Junoszynie (chyba dobrze napisałem), cóż to bardzo blisko
                          Stegny i czytając wcześniejsze wypowiedzi to ciarki mi przechodzą po plecach.
                          W necie o Junoszynie pisze, że małe ciche spokojne i tylko 700 osób tam
                          mieszka. I jak to sie ma do tłoku w Stegnie?
                  • allija Re: ............................. 11.07.05, 22:50
                    Ty chyba, trypel, byleś zbyt pijany żebyś widzial cokolwiek innego jeśli sie
                    nie potknąłeś o to.
                    To nie prawda, że na plażę prowadzi 1 droga. Owszem, jest to główna droga ale
                    są i inne, boczne. I akurat tymi drogami, czy raczej dróżkami przez las,
                    chodziłam na plażę, może nie pustą ale na pewno mniej zatłoczoną niz przy
                    wejściu głównym, gdzie zwyczajowo jest największy tłok.
                    Bary są sezonowe więc nic dziwnego, że z restauracjami maja niewiele wspólnego.
                    Ale mozna w nich zjeść porządny posiłek, zarówno przy drodze na plaże jak i w
                    samym mieście. Reszta jest może i odpustowa ale dokadnie tak samo jak całe
                    polskie wybrzeże, które zjeździłam już trochę i nie zauważyłam żeby akurat
                    Stegna specjalnie różniła się od Mielna, Karwii czy innej miesciny.
                    Za to jest blisko do Gdańska i mozna tam podjechać w poszukiwaniu atrakcji, czy
                    tylko na wycieczkę. Przy okazji nietypowa przeprawa promowa przez Wisłę.
                    Jest tez blisko w druga stronę, do Krynicy Morskiej. Można wsiąść w samochód i
                    znaleźć zarówno restaurację jak i inne atrakcje jak ktos chce.
                    W pobliżu jest też ferma strusi, oprócz oglądania ich mozna zobaczyc film o
                    strusiach, kupić jaja i pióra /strusie oczywiscie/ ale tez miód i cos tam
                    jeszcze czego nie pomnę. Jest tez stadnina i mozna wybrac się na konie. Są
                    jeziorka, małe ale z rybami i można sobie połowić jak ktos lubi. A kiedy
                    kiepska pogoda, taka bardziej sztormowa, to potem plaże usłane sa bursztynami i
                    można przy okazji wdychania jodu pobawic się w zbieraczy. W poblizu w Sztutowie
                    jest tez obóz-muzeum do zwiedzenia, no ale to dla starszych.
                    To wszystko jest w odległości 5 minut jazdy samochodem od Stegny. Tak więc
                    jesli troche sie rozejrzec to mozna znaleźć cos poza dzikim tłumem na ulicy i
                    buteleczka na wieczór.
                    Jedynym mankamentem w Stegnie jest odległość od plaży, trochę daleko, mimo, że
                    ja nie chodziłam z samego miasta, mieszkałam w ośrodku w lesie. I tak było
                    daleko.
                    Co do czystości wody to zwykle zagrożone jest tym Mikoszewo jako najbliżej
                    Wisły, dalej zazwyczaj jest czysto.

                    • Gość: trypel Re: ............................. IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 12.07.05, 10:37
                      Skarbie nie tak ostro...
                      zasadniczo potwierdzasz wszystko co napisałem :)
                      > To nie prawda, że na plażę prowadzi 1 droga. Owszem, jest to główna droga ale
                      > są i inne, boczne. I akurat tymi drogami, czy raczej dróżkami przez las,
                      Napisałem że jest jedna droga a pozostałe to dróżki - spróbuj tam iśc np z
                      wózkiem...
                      > Bary są sezonowe więc nic dziwnego, że z restauracjami maja niewiele wspólnego
                      Jakoś są miejsca na świecie gdzie sezonowe restauracje istnieją i mają się
                      dobrze - a bar to tylko bar i nie wszyscy lubia jeść na papierowych talerzach
                      Reszta jest może i odpustowa ale dokadnie tak samo jak całe
                      > polskie wybrzeże, które zjeździłam już trochę i nie zauważyłam żeby akurat
                      > Stegna specjalnie różniła się od Mielna, Karwii czy innej miesciny.
                      Dokładnie czytaj - napisałem że znam tylko Stegnę i jeżeli reszta wygląda tak
                      samo beznadziejnie to robię dobrze spędzając urlop gdzie indziej
                      > Za to jest blisko do Gdańska i mozna tam podjechać w poszukiwaniu atrakcji,
                      czy tylko na wycieczkę
                      To po co jechac do Stegny??? dlatego wole pojechać do Sopotu i tam spędzić parę
                      dni
                      >Przy okazji nietypowa przeprawa promowa przez Wisłę.
                      Faktycznie nietypowa - w sezonie min. 3 godz czekania w kolejce
                      > W pobliżu jest też ferma strusi, oprócz oglądania ich mozna zobaczyc film o
                      > strusiach, kupić jaja i pióra /strusie oczywiscie/ ale tez miód i cos tam
                      > jeszcze czego nie pomnę. Jest tez stadnina i mozna wybrac się na konie. Są
                      > jeziorka, małe ale z rybami i można sobie połowić jak ktos lubi.
                      A gdzie tego w Polsce nie ma??? strusie, miód (ze strusia ;) ) stadniny i ryby
                      są wszędzie.

                      Za 3 tygodnie jadę z kumplami do Bułgarii (żadnej tam Majorki ;) ) i wiem że
                      tam będą sezonowe restauracje a nie bary, kluby, kawiarnie, parki wodne itd a w
                      Stegnie z dzieckiem tym razem męczyć się będzie małżonka za co jej jestem
                      niesamowicie wdzięczny :)
                      Pozdrawiam (wyjątkowo trzeźwy)


                      • allija Re: ............................. 13.07.05, 02:50
                        No, ostro nie ostro, o tym piciu to sam pisałeś więc tylko sie odwołałam.
                        Bułgaria też fajna, Albena, Neseber...Hotel z wyjściem na plażę, hm
                        Masz wyjątkowo tolerancyjna małżonkę, ja bym cie samego nie puściła, Bułgaria
                        to dla mnie miejsce raczej dla dwojga a jeśli ktos jedzie solo to nie po to
                        żeby bawic sie tam z kumplami. W kazdym razie miłej wyprawy.
    • Gość: Mag Re: Stegna - jak tam jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 15:20
      Przerażacie mnie. Mam nadzieję, że wrócę z miłymi wspomnieniami, mimio
      wszystko ...
      • Gość: toudi Re: Stegna - jak tam jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 15:26
        to zależy od towarzystwa...
        ja w stegnie byłem na koloniach ale to bardzo dawno
        więc pewnie albo mało pamiętam albo wiele się zmieniło
        pozdrawiam i życzę udanego pobytu
      • pebe30 Re: Stegna - jak tam jest? 07.07.05, 15:28
        prosta rada - pojedźcie kilka kilometrów dalej za Stegnę, do Krynicy Morskiej
        plaża jest śliczna, w okolicy b. ładne lasy do spacerów/rowerów
        baza noclegowa i gastronomiczna z roku na rok się poprawia (wiem bo bywam co
        roku)

        chociaż w sezonie tłok jak to nad morzem
        dlatego najbardziej polecam w maju/wrześniu
    • fra_szka Re: Stegna - jak tam jest? 08.07.05, 08:25
      zależy kto co lubi?
      Jeśli nastawiasz się na wyjazd z dzieckiem to chyba OK - po lasku można
      pochodzić, tam spokój i cisza, na plaży piasek leży :)
      A tak serio to mi się nie podobało, nudno - bo nie ma tam ani porządnej
      dyskoteki, ani deptaka. Jak był festyn to przyszło 10 osób i grał zespół
      niewiadomego pochodzenia "kochana uwież mi na na na na...". Knajpki też fajnej
      nie ma, dobrego obiadu zjeśc nie mogliśmy. Tak trochę kiepsko. Byś może się
      zmieniło trochę bo byłam 2 lata temu - ale szczerze: nie chcę tego sprawdzać.
      Pzdr.
    • Gość: Mag Re: Stegna - jak tam jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 09:00
      Dziękuję za Wasze wypowiedzi i oczywiście czekam na jeszcze więcej info.
      Mama nadzieję, że po powrocie będziemy mogli opowiedzieć Wam, jaki jest nasz
      odbiór miejsca.
      • Gość: zenek to dyskusja bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 10:35
        Każdy pisze o swoich odczuciach a ty Mag musisz napisać czego oczekujesz w
        jakim jestes wieku i jaki "standard" pobytu cie interesuje,bo tak to można
        jesze pisać długo i niczego sie nie dowiesz a tylko pojedziesz z mieszanymi
        uczuciami.
        • Gość: Mag Re: to dyskusja bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 16:26
          Kwaterę mam już zaklepaną, wiek - kategoria do 30 :)
          A moje pytanie dot. po prostu tego: jak wygląda Stegna, jaka jest palża w
          okolicy tej miejscowości i czego się można spodziewać. Wasze wypowiedzi są dla
          mnie cenne.
          PS. Dla mnie nie są to wypowiedzi bez sensu, a każdy z internautów ma prawo do
          własnego (subiektywnego oczywiście) zdania.
          Dziękuję za poświęcony czas. Pozdrawiam wszystkich, którzy poświęcili swój czas
          na
          mój wątek.
          • volta2 Re: to dyskusja bez sensu 11.07.05, 11:22
            No to może ja trochę bardziej optymistycznie... Zawsze na urlop wybieram
            Krynicę morską, ale gdy 2 lata temu nie udało mi się tam nic zaklepać cudem
            znalazłam coś w Stegnie. Była to mala chałupka na uboczu miejscowości, do plaży
            dość daleko ale w zamian miałam cudowną drogę przez las, na plaży cisza i
            spokój, mało ludzi. Aby coś zjeść w knajpie trzeba było brać samochód, i to był
            poważny minus.
            Ostatniego dnia byłam na plaży w centrum Stegny i to co zobaczyłam przeraziło
            mnie, tłum, hałas, i stragany. Gdybym nie podjechała tam i nie zobaczyła tego
            na własne oczy to nie uwierzyłabym w te posty.
            W tym roku sytuacja się powtórzyła, jadę więc do Stegny, i świadomie szukałam
            czegoś na uboczu właśnie. A duża odległość od morza jest dla mnie plusem, bo
            wspaniale przed leniuchowaniem na plaży zaliczyć spacer po lesie. I choć teraz
            mam kwaterę bliżej centrum to na plażę będę chodzić naokoło(czyli przez las)
            właśnie. NO, ale co kto lubi...
            Nie będzie źle...
    • marcim Re: Stegna - jak tam jest? 11.07.05, 15:07
      Ja też wybieram się do Stegny i to już 14.07. Przerażają mnie niektóre posty,
      mam nadzieję, że będę się świetnie bawił. Ostatnie prognozy też nie są
      obiecujące, ale nie zawsze się sprawdzają. Trzymajmy kciuki za pogodę Mag,
      będzie dobrze. :))
      • Gość: Mag Re: Stegna - jak tam jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 13:34
        To ja poproszę koniecznie o Twoją relację już po powrocie. Akurat przyda się na
        sierpień :) Życzę Ci udanego pobytu.
        • Gość: Norbert Re: Stegna - jak tam jest? IP: *.polkomtel.com.pl 12.07.05, 14:40
          Ja mam zupełnie inne zdanie na temat Stegny. Wcześniej kilka razy z rzędu byłem
          w Krynicy Morskiej a w zeszłymm roku dla odmiany trafiłem właśnie do Stegny.
          Początkowo nie byłem tym zachwycony - ale spodobało mi się tak bardzo, że w tym
          roku 21/07 znowu tam jadę.
          Pozdrawiam
          • Gość: Mag Re: Stegna - jak tam jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 10:51
            I po urlopie... Już teraz mogę powiedzieć z autopsji jak tam jest.
            Stegna - maleńka miejscowość z jedną ulicą stanowiącą centrum, przy której
            znajadują się bary i knajpki oraz niezliczona ilość straganów z tzw.
            pamiątkami. Plaża strasznie zaludniona, po godz. 11 nie ma już miejsca,
            dosłownie "ludź przy ludziu". Atrakcja dla dzieci: wesołe miasteczko i jazda
            konna. Poza tym w deszczowe dni - nie ma atrakcji, chyba że spacery po okolicy
            i lesie.
            Podsumowując: następnym razem chyba jednak Krynica Morska ...
            Pozdrawiam wszystkich.
            • Gość: Michal Juz nigdy tam nie pojade opis STEGNY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 15:01
              Byłem dwa tygodnie na szczęście z duża grupa znajomych i jakoś przetrwałem
              pobyt. Czułem się tam jak w latach 82/88 tam czas stoi w miejscu ośrodki oprócz
              kilku wyglądają jak za czasów gierka lub jaruzela jak ktoś lubi folklor tamtych
              czasów to warto tam jechać.
              1. Plaża.
              Dla osób mieszkających w ośrodkach w głębi Stegny przy ulicy Morskiej do plaży
              jest niedaleko ale jeżeli wynajmiesz kwaterę to najbliższe są ok 2 km od morza
              i nie wierz nikomu jak ci mówi ze jest mniej poza tym na plażę prowadza dwie
              drogi jedna asfalcik z samej Stegny to ulica Morska idzie się dlugoooooo.
              Druga to piękna ;) piaszczysta pełna tumanów kurzu droga wyłożona wąskim pasem
              płyt betonowych droga gdzie kierowcy i piesi toczą ze sobą wieczny bój o to kto
              kogo przetrzyma tak wiec wiele atrakcji w czasie przejścia, po przeforsowaniu
              tej drogi dochodzimy do lasku gdzie w głąb prowadzi piękna stroma a nawet
              bardzo stroma droga przez las oczywiście w końcu droga staje się łagodniejsza i
              tu można odbić w lewo i iść przyjemnie przez las do wejścia na plażę gdzie jest
              trochę mniej ludzi niż przy dwóch głównych wejściach. (ta droga to PIEKLO NA
              ZIEMI jak wybieracie się z dzieckiem to non-stop trzeba patrzeć czy jakiś baran
              w aucie właśnie nie czai się aby staranować jakiegoś pieszego) Tu chciałem się
              podzielić uwaga ze władze gminy chwałą się jakąś tam perłą ze niby tacy są
              cho...rnie dobrzy w turystyce ale pieniądze z tej turystyki chyba lądują w
              swoje prywatne interesy bo ta droga już POWINNA BYĆ ZROBIONA mamy XXI wiek i
              czasy duktów się skończyły.
              Plaża tu nic nie mogę zarzucić choć a jednak, są cztery wejścia jedno od ulicy
              Morskiej drugie od wspomnianego duktu trzecie ok. 300m od tego wspomnianego i
              następne ok. 300m od poprzedniego i tu moja uwaga DLACZEGO POMIEDZY wejściem
              cztery i trzy nie ma koszy na śmieci czy tam już nikomu nie zależy na czystości
              plaży !!!!!!!!
              Pomiędzy wejściami jeden i dwa oczywiście są co 30m wrrrrr. Tak wiec pomiędzy
              jeden a dwa macie full ludzi i ciasno ale za to kosze są blisko, przy trzy i
              cztery jest więcej luzu ale nie liczcie na kosze ze śmieciami trzeba dymać ok.
              500 800 m tak wiec nie dziwne ze w tych rejonach walają się papiery kubki
              puszki itp.
              Plaża jako sam w sobie bardzo ładna szeroka w morzu płycizny gdzie małe dzieci
              mogą się bawić, woda jak ja byłem bardzoooo ciepła ogólnie sama plaża ok.
              oczywiście pomiędzy wejściem trzy i cztery gdzie jest mniej ludzi ;).
              To by było na tyle co do Plaży i drogi.
              Lokale ;) i godziny ich otwarć
              Jak jechałem do Stegny to wiedziałem ze jest to miejscowość dla rodzin z
              dzieckiem ale nie sądziłem ze z częścią rozrywkowa jest tak tragicznie.
              Najfajniejsze miejsce aby się napić piwka i cos zjeść to nowe powstałe obiekty
              przy ulicy morskiej a właściwie przy morzu z inicjatywy kupców Stegny czy jakoś
              tak ładne schludne kafejki miła obsługa jedzenie bardzo dobre ale i tu minus w
              tych lokalach są kwatery i o godzinie 22 knajpy są zamykane ze względu jak
              sadze na gości tak wiec po 22 trzeba się przenieść i tu pojawia się problem bo
              nie ma gdzie jest jedna knajpa przy ulicy morskiej po lewej stronie jakieś 900
              m od wymienionych kafejek tam można posiedzieć ale żadnej już muzy cisza i
              ogólnie klimat raczej grobowy niż rozrywkowy.
              W samej Stegnie jest podobno dyskoteka niestety to nie moje klimaty i tam nie
              byłem choć jest podobno otwarta jak na Stegnę bardzo dlugoooooo, a wiec po 23
              kup sobie piwo w pobliskim sklepi spożywczym zaproś znajomych i baw się
              dobrze ;)))).
              Lokale
              Część z dobrach lat wczasów pracowniczych Panie w nieśmiertelnych fartuszkach
              boazeria wentylatory od których dostaje się choroby morskiej itp. Klimaty dla
              osób lubiących folklor.
              Najlepsze lokale są przy plaży na końcu ulicy morskiej w lokalach o których już
              pisałem, można tez zjeść w samej Stegnie jak się lubi przesiadywać w pobliżu
              ulicy (straszny hałas non stop jeżdżą samochody to droga Gdańsk krynica). Choć
              jest jeden lokal znajduje się na ulicy Gdańskiej to główna ulica Stegny
              naprzeciwko urzędu gminy chyba po prawej stronie jak się jedzie z gdańska super
              jedzenie chłodno i przytulnie. Byłem tam raz ponieważ ceny są odpowiednie do
              klimatu ale naprawdę warto oderwać się od tego całego kawiarnianego zgiełku i
              usiać w ciszy i spokoju POLECAM takie oderwanie od rzeczywistości.
              Rozrywka w ciągu dnia
              Bilard, Flipery, dla dzieci klatka z piłkami, wesołe miasteczko choć wygląda
              jak smutne itp. Ogólnie bryndza.
              W czasie kiedy ja byłem miałem dwa tg pogody tak wiec nie musiałem się
              troszczyć o jakieś wymyślne wypełnianie wolnego czasu mojemu dziecku ale nie
              wyobrażam sobie abym wytrzymał tam dłużej niż trzy dni przy deszczowej
              pogodzie. Jeszcze jedno byłem ze znajomymi tak wiec może wytrzymał bym cztery
              dni dwa dni pil i dwa dni trzeźwiał.
              Moja rada.
              Masz dziecko i kasę nie jedz do Stegny
              Masz dziecko i kasę jedz do Stegny pokaz dziecku ośrodki wczasowe gdzie
              wypoczywali jego dziadkowie gdzie klimat PRL-u jeszcze unosi się w powietrzu
              budki z goframi jak żywe wyjęte z PRL-u i wiele innych atrakcji.
              A tak serio jak masz dziecko tak ok. 3 lat to wykop pokoje w pobliżu plaży bo
              dla dziecka powrót z plaży przez te góry i lasy jest naprawdę męczący. Sklejasz
              modele szydełkujesz robisz na drutach zbierasz znaczki łapiesz motyle lub masz
              inne hobby którym nie zakłócasz spokoju innym jedz do Stegny to wymarzone
              miejsce dla osób o usposobieniu misia które lubią chodzić wcześnie spać lecz
              jeżeli liczysz na poznanie młodych ludzi chcesz się zabawiać to omijaj to
              miejsce z daleka to nie miejscowość dla osób 22-30 lat bez dzieci zanudzicie
              się albo zapijecie na śmierć.
              Jest to moja własna opinia liczę się ze z tym ze raczej mało schlebiająca
              Stegnie ale takie odniosłem wrażenia jak byłem w Stegnie i nic tych
              niezatartych wrażeń już nie zatrze ;), po drugie z mojego opisu wychodzi bardzo
              konsumpcyjny tryb życia ale jak jadę na wakacje to chce wydawać kasę na
              rozrywkę na drinki z parasolka na piwo i inne przyjemności na które nie mam
              czasu w mieście, wiem ze można oczytać książki poszydelkowac zorganizować
              dziecku wyjście do lasu pojechać do Sztutowa ale to nie dla mnie ja jadę w
              jedno miejsce to chce odpocząć i nie pozostaje mi nic innego jak szukać
              miejscowości cos pomiędzy STEGNA i MIELNO aby nie było karków tylko normalni
              ludzie i rozrywka na poziomie XXI wieku a nie PRL.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka