a_gga3
11.08.09, 16:55
Dopiero co wróciłam z Karmazynowej Przystani. Willa imponująca.
Polecam to miejsce głównie osobom bez dzieci lubiącym głośne noce
oraz klimat w stylu "moi najlepsi goście to moi starzy znajomi".
niestety nie mam dobrego zdania o tym miejscu. jest zbyt
przereklamowane, a to co pisze na ich stronie internetowej nie
odzwierciedla rzeczywistości. dla dzieci są tam 4 stare opony jako
huśtawki, w dodatku ustawione przy autach więc nie zawsze mozna z
nich korzystać i mała piaskowniczka, grill stoi tuż pod oknami
gości, choć mozna go przenieść dalej i nie przeszkadzałby chałas w
czasie nocnych imprez, kuchnia to osobny temat - "w pełni
wyposarzona"??? - tzn. ze 100 kubków i 5 garnków,2 czajniki, 4
palniki i 6 stolików na 24 pokoje. o tłoku i braku spokoju przy
śniadaniach i kolacjach nie wspomnę. kto pierwszy ten lepszy. miałam
wrażenie, że właścicielom chodzi tylko o zainkasowanie gotówki i
szybkie ulotnienie się z pola widzenia. naprędce pokazano nam
pomieszczenia i zaprowadzono do pokoju. po chwili okazało, że nie
zgadza sie ilość pościeli z ilością osób a pokój był tylko
powierzchownie posprzątany, choć przyjechaliśmy po 14. o sprzątaniu
przez 2 tygodnie nie było mowy, bo w pobliżu nie widziałam nawet
kawałka szmatki, mogłam to zrobić przecież sama ale nie było czym.
gospodarz dbał jedynie o hol, czyli o pierwsze wrażenie. w kuchni
sterczy i straszy odkryte gniazdko, które bez problemu może dotknąc
3-latek, gospodarz nie widział w tym nic złego ale "dla
bezpieczeństwa" postawił tam krzesło, "żeby nikt tego nie dotknął".
drzwi od tarasu nie dało się zamknąć, bo właściciel nie był łaskaw
wstawić klamki, więc zupełnie nie wiem po są te względy
bezpieczeństwa - zamykanie frontu o 23. ciszy nocnej nie ma, jest
tylko na papierze. a pokój przy samej kuchni, jak zresztą wszystkie
pokoje na parterze przy grillu to totalna pomyłka i chęć
maksymalnego zysku. zamiast pokoju powinien tam być składzik na
szczotki. jak nie słychać odgłosów z tarasu to są odgłosy z kuchni i
trzaskanie drzwiami. jak zgłosiliśmy problem trzaskania drzwiami
kuchennymi po 23 to właściciel wpadł na "genialny" pomysł
wyciągnięcia drzwi. przez co było tylko głośniej i w dodatku w
kuchni robił się potworny przeciąg. IDEALNE MIEJSCE DLA DZIECI. o
zamianie pokoju nie było mowy, choć istniała taka mozliwość ale nie
dla nas. po prostu stwierdził że to niemożliwe bo się nie da. ale
niestety dla właściciela byłam światkiem rozmowy wczasowicza-
znajomka i gospodarza, kiedy ten pytał czy zamienił już sobie pokój
na inny. więc jednak się DA. ogólne wrażenie kiepskie, przy cenie 60
złotych. nie wymagam cudów ale bezpieczeństwo, spokój o późnych
porach i prawdziwe udogodnienia dla dzieci to nie tak wiele.