Dziewczyny, czy orientujecie się może, co tak naprawdę odpowiada za problemy z cerą przed okresem? Ja odkąd odstawiłam tabletki anty mam prawdziwy dramat z krostkami. Zaczyna się już 1-1,5 przed okresem i im bliżej @ tym gorzej... wypryski wyskakują na twarzy, szyi, ramionach, dekolcie, plecach...nawet rękach, nogach i pośladkach

to jest dramat normalnie, całe lato wstyd mi było i starałam się zakrywać jak się tylko dało. Tuż przed okresem moja twarz wygląda jakbym miała ospę, nie pomagają fluidy ani korektor. Okres dojrzewania to był pikuś przy tym

Badania hormonalne wszystkie wyszły w porządku, więc skąd to się może brać?