Nie było mnie tu przez dłuższy czas. Teraz muszę zniknąć, bo starania
odkładam co najmniej na rok. Nic nie wydarzyło się przez 8 cykli starań, a
życie pokazało, że nie zawsze można mieć to, co by się najbardziej chciało i
czasami trzeba mierzyć marzenia z rzeczywistością. Brzmi to wszystko trochę
pokrętnie, ale efekt jest prosty: nie będziemy się starać o dziecko przez co
najmniej rok.
Wszystkim Wam życzę jak najszybszego zafasolkowania. Trzymam za Was mocno
kciuki i dziękuję za wszystkie rady, wsparcie i w ogóle za to, że takie z Was
fajne dziewczyny